forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Oświatowe dylematy Poprzedni temat :: Następny temat
Oświatowe dylematy
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 22:38

Nauczyciele: rekrutacja jest zmanipulowana


Prezydent nie chciał rozmawiać. Wyszedł z ratusza




Nauczyciele byłego gimnazjum nr 4, zarazem przyszłego III LO w Lubinie protestują. Jak mówią, Wydział Oświaty i prezydent miasta oszukał ich, uczniów i rodziców. Elektroniczna rekrutacja jest zmanipulowana, a gimnazjaliści, którzy wybrali III LO zostają na przysłowiowym lodzie.

Organ prowadzący, choć obiecał nie chce uruchomić liceum. Prezydent Robert Raczyński nie chciał rozmawiać z nauczycielami. Po wykrzyknięciu kilku słów na schodach opuścił ratusz.

Drugi rok z rzędu dla wydziału oświaty w Lubinie liczba chętnych jest za niska, by uruchomić szkołę, która miała powstać po IV gimnazjum. Choć tym razem ponad 70 młodych ludzi wskazało III LO jako szkołę pierwszego wyboru, to wydział oświaty uznał, że to za mało, by uruchomić placówkę.

-W tym momencie, by udowodnić nam, że nie mamy naboru, zwiększono progi. W klasie mundurowej, która miała mieć 80 punktów zwiększoną do 100 punktów oraz utworzono dwa dodatkowe w I LO i II LO. - tłumaczy Agnieszka Wichrowska, nauczyciel matematyki III LO.

- Czujemy się oszukani. Dzieci czują się oszukane i rodzice też. Mamy bardzo dobrze rozreklamowaną klasę mundurową, do której mieliśmy 33 osoby chętne. Nabralibyśmy całą klasę i teraz co z tymi dziećmi ? Po raz kolejny ktoś nas wszystkich oszukał - mówi Marta Dunaj-Stefańska, nauczyciel języka polskiego w III LO.

- Urząd Miasta był na spotkaniu, gdy dyrektor szkoły przedstawiał ofertę na rok 2018/19. Na tym spotkaniu był naczelnik i sekretarz miasta. Wszyscy słyszeli ofertę i nikt ani słowem się nie odezwał, że nie będzie tej szkoły, a my podjęliśmy ogromny wysiłek w celu promocji tej szkoły, różne działania. To była ciężka praca i przykro nam niezmiernie, że w tym urzędzie miasta nikt nie szanuje naszej pracy - mówi Róża Mierzwiak, doradca zawodowy w III LO.

Uczniowie, którzy drugi rok z rzędu wyrazili chęć bycia licealistami w tej szkole, drugi raz nie dostali takiej szansy. Nauczyciele pytali naczelnika wydziału oświaty w Lubinie Andrzeja Pudełko, dlaczego szkoła nie dostanie szansy skoro wcześniej wydział oświaty nie miał nic przeciwko.

- Pójdziemy do prezydenta. Niech nam powie dlaczego pan nie da szansy tym dzieciom, które chce się uczyć w naszym liceum? Po co ta farsa i konkurs z dyrektorem. Po co to? Wygląda pan na uczciwego, a nie jest. Zawiodłam się na organie prowadzącym, na prezydencie, którego szanowałam . Wybierałam za pierwszym i drugim razem. To była ogromna pomyłka - mówiła wzburzona jedna z nauczycielek III LO.

Nauczyciele i rodzice 3 lipca we w wtorek udali się do ratusza na sesję rady miejskiej. Obecny w ratuszu prezydent wychodząc z budynku nie chciał rozmawiać z przybyłymi. Na schodach wyraził tylko swoje zdanie i wyszedł. Nauczyciele nie uzyskali informacji od naczelnika wydziału oświaty co stanie się z budynkiem szkoły z chwilą wygaszenia gimnazjum. Do sprawy powrócimy, bowiem w lubińskim magistracie ma dojść do spotkania dotyczącego III LO.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/88230/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 07, 2018 13:58

Decyzja wydziału oświaty niezgodna z przepisam


Nauczyciele wciąż strajkują. Będą efekty?




Nauczyciele III LO w Lubinie wciąż okupują lubiński urząd miejski. Wszystko wskazuje na to, że decyzja wydziału oświaty o podniesieniu progów punktacyjnych w trakcie rekrutacji byłą niezgodna z prawem. Są szanse na to, że symulacja będzie powtórzona, a III LO odzyska swoich uczniów. To oznaczałoby że będą cztery klasy, czyli tyle, ile trzeba by uruchomić szkołę.

Szkoła powołana, ale nie uruchomiona już drugi rok z rzędu. Tym razem nauczyciele twardo trzymają się decyzji, by nie odpuścić wydziałowi oświaty w Lubinie. Decyzja magistratu o niepowołaniu III LO sprowokowała grono pedagogiczne do okupacji urzędu. Nauczyciele śpią w magistracie i szukają pomocy wszędzie. Właśnie otrzymali pisma z kuratorium. - Dolnośląski kurator oświaty powołując się na odpowiednie przepisy prawa stwierdził, że podwyższenie progów, odnosi się to do całęgo procesu rekrutacji,było niezgodne z prawem - mówi Artur Pastuch, dyrektor III LO.

Ta opinia kuratora może sprawić, że w Lubinie rekrutacja elektroniczna będzie powtórzona. To oznaczałoby, że III LO odzyska liczby uczniów niezbędne do tego, by uruchomić szkołę i odpowiednią liczbę klas. - Walczymy o to, co nam się należy, walczymy o swoje. Chętnych do naszej szkoły było ponad 370 osób. Uczniowie z drugiego wyboru, czwartego mogli być naszymi uczniami na zasadzie spadku z innych szkół - dodawał dyrektor.

Nauczyciele strajkujący w urzędzie miejskim są zmęczeni. Jak mówią, podłoga do spania dość twarda, ale warto poświęcić się dla swoich uczniów. - Jak długo będziemy? Do skutku, bo warto. Sto razy warto, a nawet tysiąc. Dla wszystkich uczniów, dla człowieka, dla przyszłości tych młodych ludzi, dla lubińskiej oświaty - odpowiedziały nauczycielki przebywające w urzędzie od środowego spotkania z naczelnikiem wydziału oświaty i sekretarzem miasta.

Nauczyciele zachęcają lubinian do wsparcia swojej inicjatywy i przyjścia do urzędu, gdzie można podpisać listę poparcia dla inicjatywy uruchomienia III LO wbrew nieprzepisowemu zachowaniu wydziału oświaty w mieście.

We wrześniu ubiegłego roku, po pierwszym podobnym potraktowaniu nauczycieli i uczniów, którzy chcieli uczęszczać do III LO dolnośląski wicekurator oświaty, Janusz Wrzal wypowiadał się krytycznie co do decyzji lubińskich urzędników i prezydenta. - Tak gwałtowne zmiany zdecydowanie nie służą oświacie. Wcześniej w wyniku reformy, przekształceń powstało w Lubinie III liceum, w trakcie naboru podjęto decyzję, że w związku z małym zainteresowaniem, jak je oceniły władze, to liceum naboru nie dokona i przestanie funkcjonować. Nie wiem jak to się zakończy, ale w taki sposób w oświacie decyzji się nie podejmuje - mówił 7 września 2017 roku dolnośląski wicekurator oświaty.

Wówczas szkoła nie powstała, ale w tym roku nauczyciele nie chcą odpuścić. Będziemy o zmianach sytuacji informować, bo jak wynika z naszej wiedzy sprawie przygląda się wojewoda.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/88270/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 09, 2018 20:54


Sromotna klęska Raczyńskiego i spółki


====================

3 LO w Lubinie działa legalnie i ma prawo do rekrutacji uczniów




3LO w Lubinie działa zgodnie z prawem i może prowadzić dalej proces rekrutacyjny. Taka jest informacja kuratora oświaty.


Szkoła ma zgodę na prowadzenie jednego oddziału a prezydent jako organ prowadzący nie ma prawa zmienić tej zgody, bez zgody kuratora oświaty. 3LO ma pełne prawo do prowadzenia naboru, zgodnie z zatwierdzonym arkuszem organizacyjnym.

To rodzic i uczeń ma prawo wybrać interesującą go szkołę, a administracja samorządowa nie ma prawa tego zmienić żadnym aktem. Zgodnie z prawem, żadne progi i symulacje, nie są podstawą do przyjęcia do wybranej klasy.

Uczniowie, którzy wyrazili chęć nauki w 3 LO w Lubinie, mogą do piątku zgłaszać się do szkoły w celu złożenia dokumentów.

Z raportu przedstawionego dziś przez wicekuratora Janusza Wrzala wynika, że obecnie urzędnicy muszą pozwolić na uruchomienie przynajmniej jednej klasy: - Już to wprowadzenie progów rekrutacyjnych było naruszeniem prawa, a ewentualne nieprzyjęcie żadnego oddziału będzie ewidentnie złamaniem prawa. Dlatego złożyłem pismo kierowane do prezydenta Roberta Raczyńskiego. Pismo przypominające o tym stanie prawnym - mówi wiecekurator.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,18321.html

Czytaj też : http://miedziowe.pl/content/view/88285/78/

http://www.lubin.pl/prezy...sprawie-iii-lo/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 12, 2018 22:52

Komentarz:

MJ

" W tej chwili trwają rozmowy, żeby Politechnika Wrocławska prowadziła wykłady i ćwiczenia w części pomieszczeń budynku Gimnazjum nr 4 ." -Tam właśnie jest III LO. Zmieszali dzieci, nauczycieli, rodziców z błotem Kombinacje, manipulacje ..... A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o (...)

=========================================

Nauczyciele, uczniowie i rodzice manifestują w rynku


W obronie III LO





Były próby rozmów z władzami miasta, jest strajk okupacyjny, są listy poparcia dla działań w obronie III LO, jego uczniów i nauczycieli, a teraz jest jeszcze manifestacja w rynku w Lubinie. Nauczyciele, uczniowie i ich rodzice wyszli na plac przed ratuszem, by większa liczba lubinian dowiedziała się o ich problemie.

Strajk okupacyjny nauczycieli w urzędzie miejskim w Lubinie w obronie III LO trwa już 9 dni. Od tego czasu coraz większa liczba mieszkańców popiera działania zmierzające ku temu, by III LO jednak uruchomić zgodnie z wcześniejszymi obietnicami i by władze miasta w osobach prezydenta i radnych zaczęły działać na korzyść uczniów, którzy wybrali tę szkołę jako dalszą drogę edukacji. W szereg aktywnych działań obrońców III

LO wpisała się czwartkowa manifestacja w rynku w Lubinie.

- Domagamy się równego traktowania - krzyczano w lubińskim rynku w czwartkowe popołudnie. Proszę państwa, poza tym chciałabym się odnieść do tego, co się mówi w mieście, że mamy zbyt mało chętnych. Uważamy , że 71 uczniów w pierwszej preferencji a 360 wskazało nas z drugiej i trzeciej, To bardzo dużo, jak na liceum które dopiero powstaje. Dotąd byliśmy tylko gimnazjum, albo aż, bo wiadomo jakim wspaniałym. Mówi się, że nie ma sensu tworzyć kolejnego liceum. To chyba zbyt późno na taką decyzję. Taką decyzję trzeba było podjąć w lutym - mówiła do zebranych Agnieszka Wichrowska, nauczyciel III LO.

Do zebranych lubinian przemawiali nie tylko nauczyciele ale tez rodzice. - Jako rodzic czuję się oszukany przez włodarzy z ratusza, bo nie tak to miało wyglądać - mówił z podestu jeden z rodziców uczniów deklarujących naukę w III LO. - Dlaczego za błędy urzędników mają płacić nasze dzieci ? - pytał pan Ireneusz.

Głos zabrali również uczniowie, o których losy walczą nauczyciele. - Jako uczeń III LO twierdzę, ze my uczniowie i nauczyciele czujemy się oszukani tym, co tutaj się dzieje. Jestem pod wielkim wrażeniem, że nasi nauczyciele i rodzice wspierają nas. 9 dzień protestu siedzą w urzędzie, protestują , nie podają się. Pomóżcie nam tworząc cztery oddziały, pomóżcie nam bym we wrześniu mogła wejść do tej szkoły zadowolona i powiedzieć udało nam się - mówiła Oliwia Gołek, która zadeklarowała chęć bycia uczennicą III LO.

Manifestacja w rynku z jednej strony miała pokazać władzom miasta, że nauczyciele nie poddadzą się, a strajk w urzędzie i spotkanie z kuratorem to tylko część tego, co mogą zrobić, by walczyć o III LO. Z drugiej strony działania w lubińskim rynku miały zapoznać jeszcze większą liczbę lubinian z problemem.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/88325/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 17, 2018 13:37

Koczują w spartańskich warunkach, ale protestu nie przerwą


Walka o trzeci ogólniak wciąż trwa





Mija 14 dzień protestu nauczycieli III Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie. Dzień i noc pedagodzy koczują w dawnej sali narad Urzędu Miejskiego. Są zmęczeni i najchętniej chcieliby już odpocząć, ale jak sami mówią - będą walczyć o swoją szkołę tak długo, aż osiągną swój cel, chociaż zdają sprawę, że miasto już podjęło ostateczną decyzję i nie uda im się uruchomić czterech oddziałów dla chętnych uczniów.

Tak spektakularnego protestu grupy zawodowej w Lubinie nie było już dawno. Pod koniec czerwca, na chwilę przed wakacjami i po wygranym konkursie na dyrektora III Liceum Ogólnokształcącego przez Artura Pastucha, nauczyciele nagle dowiedzieli się, że szkoła nie będzie mogła będzie uruchomić od września czterech klas, tylko jedną. Na nic zdały się tłumaczenia grona nauczycielskiego o prowadzonym od wielu miesięcy naborze i sporym zainteresowaniu uczniów proponowaną ofertą edukacyjną. Miasto nie przyjmowało do wiadomości żadnych argumentów. Ostatecznie zgodziło się na utworzenie jednego szkolnego oddziału. Nauczycieli to nie satysfakcjonuje, dlatego od 14 dni prowadzą w lubińskim magistracie akcję protestacyjną.

Dawna sala narad i posiedzeń Rady Miejskiej stała się ich drugim domem. Tam śpią, spożywają posiłki, czytają codzienną prasę, kontaktują się z najbliższymi. Z protestującymi nauczycielami rozmawiał nasz reporter.

- Jakoś sobie radzimy w tych spartańskich warunkach. Oswoiliśmy się już z tą myślą, że mamy do dyspozycji jedną łazienkę z dwoma toaletami i jedną umywalką. Oswoiliśmy się również z tym, że śpimy na podłodze. Powoli przyzwyczajamy się również do tego, że absolutnie jesteśmy niezauważani przez pracowników urzędu - mówi Marta Dunaj-Stefańska, nauczycielka języka polskiego.

- Tak naprawdę jesteśmy już zmęczeni czasem, który trwa i końca sporu nie widać. Mieliśmy swoje plany wakacyjne, ale walczymy dla czegoś, co jest dla nas bardzo ważne, czyli o naszą szkołę - dodaje Agnieszka Wichrowska, matematyczka.

Protest nauczycieli lubińskiego ogólniaka odbił się szerokim echem w całej Polsce. Pedagogów wspiera wiele instytucji, organizacji i stowarzyszeń. Do pomocy włączyli się także politycy i niektórzy samorządowcy. Sprawą zainteresował się wojewoda dolnośląski i kurator oświaty. Jak długo jeszcze potrwa okupacja Urzędu Miejskiego?

- Konstytucyjne prawo mówi o tym, że to uczeń czy rodzic ma prawo wyboru dalszej drogi kształcenia. Na jaw wyszły działania miasta, które były nieprawne i obnażają drugie oblicze władzy i to, że szkoła, która była dla nich wizytówką, nic dla nich nie znaczy - mówi polonistka.

- Były takie rozmowy, że jak będzie trzeba, to zostaniemy tutaj do końca wakacji. Na razie nie dopuszczamy takiej możliwości. Liczymy na to, że do 25 lipca uda nam się porozumieć z urzędnikami. Nie rozumiemy, skąd ten opór miasta - dodaje Agnieszka Wichrowska.

Koczujący nauczyciele muszą codziennie podpisywać listę obecności. Dzisiaj urzędnicy zażądali uszczegółowienia tej listy o imię i nazwisko i numer PESEL. Każdy z nauczycieli musi dokładnie się określić, w jakich godzinach będzie przebywał w sali UM. Jeśli takiego pisma nie wypełni i nie dostarczy urzędnikom, zostanie wyproszony z magistratu.

Przypomnijmy, że dyrekcja i nauczyciele III L.O chcą, by od 1 września br. funkcjonowały cztery klasy o profilu: mundurowym, językowo-medialnym, matematyczno-przyrodniczym oraz matematyczno-informatycznym.

źródło + materiał dźwiękowy + foto : http://miedziowe.pl/content/view/88361/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 23, 2018 21:42

Protestujący nauczyciele przenieśli się do ratusza


Chcą spotkać się z prezydentem





Mija 20 dzień protestu nauczycieli III Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie. Pedagodzy podjęli dzisiaj decyzję o przeniesieniu się z Urzędu Miejskiego do ratusza. Obok gabinetu prezydenta miasta rozłożyli karimaty, mają ze sobą śpiwory i zamierzają nocować na podłodze. W takich warunkach czekają na rozmowę z prezydentem, Robertem Raczyńskim.

Nauczyciele trzeciego ogólniaka nie dają za wygraną. Od blisko trzech tygodni okupują dawną salę narad Urzędu Miejskiego sprzeciwiając się decyzji władz miasta o zablokowaniu naboru do czterech klas. Dzisiaj opuścili jednak magistart przenosząc się do ratusza. Tłumaczą, że w magistracie urzędnicy traktowaliich jak powietrze, nikt nie chce z nimi rozmawiać, dlatego liczą na spotkanie z prezydentem Robertem Raczyńskim, który urzęduje w ratuszu.

- Od zeszłego poniedziałku słyszymy, że pan prezydent jest w pracy, ale nie ma czasu się z nami spotkać. Za każdym razem mówi nam się, że będzie jutro. Nasza cierpliwość już się skończyła. Dzisiaj znowu usłyszeliśmy, że pan prezydent będzie jutro, ale nie wiemy, czy to prawda. Dlatego postanowiliśmy się przenieść do ratusza i tutaj zaczekać na niego pod gabinetem, w kórym urzęduje. Będziemy czekać na prezydenta do skutku - mówi Agnieszka Wichrowska, nauczycielka matematyki w III Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie.

W najbliższą środę, 25 lipca, mija ostateczny termin składania przez uczniów oryginalnych dokumentów i świadectw szkolnych do wybranej szkoły. - Oprócz listy osób zakwalifikowanych, to nadal rekrutujemy i zbieramy świadectwa. Tutaj się nic nie zmieniło. Chcemy jak najszybciej spotkać się z panem prezydentem - dodaje A. Wichrowska.

Rzecznik prasowy prezydenta, Jacek Mamiński, nie chciał komentować protestu nauczycieli, którzy dzisiaj przenieśli się do ratusza. Jak nas zapewnił, Robert Raczyński, będzie jutro w pracy. Dzisiaj jeszcze przechodził badania lekarskie po wycięciu guza.

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/88419/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 25, 2018 21:35

Koniec akcji protestacyjnej nauczycieli III liceum


Obie strony znów usiadły do rozmów. Jest wreszcie kompromis


Po 22 dniach protestu i okupacji dawnej sali narad Urzędu Miejskiego w Lubinie, nauczyciele III Liceum Ogólnokształcącego całkowicie odwołują swoją akcję protestacyjną. Dzisiaj władze miasta zgodziły się na utworzenie dwóch oddziałów szkolnych, z tym że jedna klasa będzie podzielona na dwie grupy o różnych profilach edukacyjnych. - To jest taki kompromis, który w miarę satysfakcjonuje obie strony, choć możemy czuć mały niedosyt, bo walczyliśmy o cztery pełne oddziały - przypomina Marta Dunaj-Stefańska, nauczycielka języka polskiego.

Wczoraj jeszcze do Lubina na rozmowy ostatniej szansy przyjechał kurator oświaty, który przez niemal trzy godziny rozmawiał z przedstawicielami magistratu. Po spotkaniu kurator wyjechał do Wrocławia, ale z nauczycielami się nie spotkał. Rozmawiał z nimi za to szef zarządu regionu NSZZ Solidarność, Bogdan Orłowski, który zapewnił o poparciu związkowców dla idei funkcjonowania trzeciego ogólniaka.

Władze miasta zaprosiły dzisiaj nauczycieli na kolejne już spotkanie i wreszcie - po trzech tygodniach protestu - udało się wypracować kompromis, dzięki któremu III Liceum Ogólnokształcące od nowego roku szkolnego będzie mogło normalnie funkcjonować i pracować. Kompromis ma jednak to do siebie, że każda ze stron sporu musi w czymś ustąpić. I tak było w tym przypadku.

- Mianowicie, dostaliśmy zgodę na uruchomienie drugiego oddziału. Jedną klasą będzie klasa mundurowa, w której uczyć się będzie 20 uczniów. Drugą klasą będzie klasa łączona z matematyką, informatyką i przedmiotami przyrodniczymi, natomiast druga grupa będzie klasą językowo-medialną. Cała ta grupa będzie liczyła około 34-35 osób. To jest taki kompromis, który w miarę satysfakcjonuje obie strony, choć możemy czuć mały niedosyt, bo walczyliśmy o cztery pełne oddziały - mówi Marta Dunaj-Stefańska, polonistka, która od początku protestowała w obronie III L.O.

Wczoraj minął termin składania przez uczniów oryginalnych świadectw uprawniających do przyjęcia do wybranej szkoły. Do III L.O. takich dokumentów wpłynęło 65. Szkoła zastanawia się jeszcze nad konkretnym profilem kształcenia w klasie mundurowej.

- Będzie to klasa po prostu mundurowa. Nie określamy jeszcze profilu, dlatego, że chcemy podjąć współpracę z wieloma instytucjami, jak straż pożarna, policja i wojsko. Zależy nam, by pokazać uczniom różne możliwości i warianty kształcenia - tłumaczy nauczycielka.

Protest nauczycieli lubińskiego liceum rozpoczął się 4 lipca. Dzień wcześniej dowiedzieli się, że miasto zmieniło zasady naboru i nie planuje uruchomienia placówki.

źródło + foto: http://miedziowe.pl/content/view/88445/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 13, 2018 14:14

Debata o kierunkach rozwoju lubińskiej oświaty


Świetnie wykształcony młody człowiek jest na wagę złota





W sali teatralnej parafii św. Jana Bosko odbyła się debata poświęcona lubińskiej oświacie. Uczestnicy spotkania rozmawiali o kierunkach rozwoju systemu szkolnictwa w mieście, o tym, w jaki sposób uatrakcyjniać kierunki edukacji i zachęcać młodych ludzi do tego, by po zakończeniu szkół, nie uciekali z miasta w poszukiwaniu godziwej pracy.

W debacie wzięli udział przedstawiciele pracodawców, w tym spółki KGHM, Związku Pracodawców Polskiej Miedzi oraz nauczyciele i dyrektorzy niektórych lubińskich szkół i Miedziowego Centrum Kształcenia Kadr. Uczestnicy spotkania byli zgodni co do tego, że dla pracodawców najważniejsze jest pozyskanie świetnie wykształconej kadry.

Bardzo istotne jest dla nas to, żeby rzeczywiście te świetne kadry, które są zaangażowane i zadowolone ze swojego wykształcenia i zawodu, przychodziły do nas. Nasze zaangażowanie w edukację traktujemy jako wartość dodaną, jesteśmy pod tym względem jednym ze znaczących pracodawców w regionie, dlatego bardzo zależy nam na tym, by jak najmocniej rozwijać szkolnictwo i by edukacja miała się w mieście jak najlepiej. Zależy nam, by ci młodzi ludzie, którzy kończą lubińskie szkoły, byli kształceni dalej w taki sposób, który pozwoli im znaleźć satysfakcjonującą pracę, najlepiej w swoim miejscu zamieszkania - mówiła Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor naczelna ds. komunikacji spółki KGHM Polska Miedź S.A.

Dyrektorzy szkół zwracali natomiast uwagę na podstawowe problemy, z którymi borykają się na co dzień, jak choćby brak dostępu do stomatologów i logopedów, "ucinanie" godzin, likwidowanie kierunków. Nie lada wyzwaniem będzie natomiast przyjęcie do szkół ponadpodstawowych uczniów z dwóch roczników - kończących wygaszane gimnazja i tych z ósmych klas szkół podstawowych.

Uczestnicy debaty zgodni byli również co do tego, że lokalny samorząd powinien bardziej współpracować z przedsiębiorcami i samą spółką KGHM, która jest największym pracodawcą na Dolnym Śląsku.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/88989/78/
.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 12:49

Nauczyciel ofiarą oświatowej przemocy?


"Zgodnie z etosem, nauczyciel powinien być osobą, która odczuwa radość z prowadzenia samego procesu nauczania, potrafi być empatyczna wobec swoich uczniów, posiada umiejętność dostosowywania procesu edukacji do potrzeb podopiecznych itp., itd." - pisze nauczycielka w liście do redakcji OnetKobieta.



Pożądanych przymiotów ducha w nauczycielskiej profesji można by wymieniać bez liku, bo nauczanie jest traktowane jako misja. Teoretycznie pedagodzy powinni być zatem zadowoleni ze swojej pozycji społecznej, bo w naszej polskiej kulturze misjonarzy się ceni...

Czy tak jest jednak w rzeczywistości?

Zamieszanie związane z reformą edukacji sprawiło, że media zaczęły zwracać większą uwagę na sytuację polskich nauczycieli. Wiele się mówi o braku stabilności zatrudniania, niskich pensjach i konieczności podejmowania pracy w wielu miejscach, czy też wydłużeniu drogi awansu zawodowego. Brakuje jednak refleksji, co owe zmiany oznaczają w sferze symbolicznej i w jakim świetle stawiają one nauczycieli na społecznej scenie?

Im dłużej obserwuję tę sytuację (pracując sama na nauczycielskim etacie), tym bardziej mam wrażenie, że to pedagodzy stają się ofiarami oświatowej przemocy. Użycie tego słowa może się wydawać w tym kontekście kontrowersyjne. Jednak należy pamiętać, że jednym z głównych przejawów przemocy jest uderzanie w godność jednostki. Zastanówmy się zatem, jak obecna sytuacja wpływa na sposób postrzegania przez nauczycieli swojej pozycji społecznej?
Obecnie pensja minimalna to 2100 zł brutto, a minimalne wynagrodzenie nauczyciela stażysty, który ukończyły studia magisterskie i posiada przygotowanie pedagogiczne, wynosi 2479 zł brutto (a zatem netto niecałe 1800 zł), z kolei pensja minimalna pensja nauczyciela dyplomowanego (a zatem po co najmniej 10 latach pracy) jest równa 3317 zł brutto (około 2400 zł netto). Oczywiście na pensję nauczyciela składają się różnego typu dodatki itp., jednak w praktyce pensja nauczyciela stażysty „na rękę” oscyluje w granicach 1900 - 2000 zł, a nauczyciela z wieloletnim doświadczeniem i najwyższym stopniem awansu zawodowego poniżej 3000 zł.

Więcej: https://kobieta.onet.pl/nauczyciel-ofiara-oswiatowej-przemocy/kx3wzy8?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 11:45

"Odrabianie godzinami zadań domowych sprawia, że dzieci czują się przegrane"


Dlaczego zadajemy dzieciom prace domowe? Bo wierzymy, że jeśli będą je odrabiały, nauczą się więcej i lepiej. Jednak według wielu naukowców wielogodzinne ślęczenie w domu nad podręcznikami nie przynosi nic dobrego - usypia mózg dziecka i jest źródłem codziennych konfliktów. Czy czas już rozpocząć bunt przeciw odrabianiu lekcji w domu?




Prace domowe odrabialiśmy my, nasi rodzice, dziadkowie, a teraz odrabiają nasze dzieci. Świat się zmienił, mamy Internet, dzięki zaawansowanym badaniom wiemy też, że aby się skutecznie uczyć, nasz mózg potrzebuje głębokiej stymulacji. Tymczasem nauka w Polsce ciągle opiera się na jałowych godzinach spędzanych przez uczniów w domu nad zeszytami ćwiczeń. Różnica jest tylko jedna. Z pokolenia na pokolenie zaganiamy dzieci do biurek coraz wcześniej i na coraz dłużej. Czy słusznie?

Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Alfie Kohn, dekonstruktor mitów i enfant terrible wśród amerykańskich znawców tematyki wychowywania i uczenia dzieci, w wydanej u nas właśnie książce pt. "Mit pracy domowej". Kohn sprawdził, ile zadania domowe niosą plusów, a ile minusów dla rozwoju dziecka. Według niego wszystkie nasze przekonania odnośnie lekcji robionych w domu są błędne.

Więcej: http://weekend.gazeta.pl/...l#s=BoxWeSl_1_2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 10, 2019 14:18

Komentarze:
[email protected]

Broniarz już od 20 lat jest szefem ZNP. "Czasy się zmieniają, a pan ciągle w komisjach" ;-)

--------------------------------
Gucio

To ich wyciumać do Paryża!

----------------------------------
Wesoły Romek

Ten cały Broniarz to coraz bardziej cuchnące, post PZPRowskie łajno, śmieć !!!

--------------------------------
Taka prawda

Stary komuch Broniarz wiecznie rządzi tym postkomunistycznym ZNP, osiem lat siedział cicho jak rządzili jego kumple ,hipokryta je..ny
-------------------------------
to profanacja symbolu

To jakieś kpiny? Przecież żółte kamizelki to symbol buntu przeciwko rządom oligarchii, a ci wykorzystują ten symbol do walki z najbardziej prosocjalnym rządem w parszywej historii III RP.
===============================
Ludzie Broniarza w żółtych kamizelkach chcieli roznieść rozmowy minister Zalewskiej ze związkowcami! Doszło do awantury!




Szefowi Związku Nauczycielstwa Polskiego marzą się uliczne zadymy jak w Paryżu? Wiele na to wskazuje. ponad 60 członków ZNP ubranych w żółte kamizelki odblaskowe próbowało wedrzeć się do jednej z sal Centrum Dialogu. Trwały tam rozmowy minister edukacji Anny Zalewskiej ze związkowcami z „Solidarności” i „Forum”.

Minister Zalewska zaprosiła do rozmów przedstawicieli wszystkich związków zawodowych, które reprezentują interesy nauczycieli. Zaproszenie trafiło także do ZNP. Dziś przywiezieni autobusem przedstawiciele tej organizacji chcieli w liczbie kilkudziesięciu osób uczestniczyć w obradach. Przyjechał cały zarząd tego związku zawodowego! Minister Zalewska zaproponowała, by ZNP wybrało jedną delegację, która będzie uczestniczyła w rozmowach. Związkowcy Broniarza nie zgodzili się na taki ruch. Rozmowy przerwano. W najbliższym czasie będzie wypracowywane porozumienie między uczestnikami rozmów. Miejmy nadzieję, ze związkowcy z ZNP nie storpedują dialogu.

Wiceminister edukacji Maciej Kopeć, pytany w środę przez dziennikarzy, czy jest szansa na porozumienie ze związkami zawodowymi, powiedział: „Jestem przekonany, że i minister, i strona społeczna, dążą do tego samego, tzn. do tego, by szkoły funkcjonowały normalnie, i jestem przekonany, że wszyscy jesteśmy skłonni patrzeć realistycznie na to, jak te wszystkie problemy można rozwiązać”. Zapewnił, że postulaty związkowców są poważnie traktowane przez resort.

Kopeć podał, że na spełnienie postulatu ZNP, czyli zwiększenie tzw. kwoty bazowej o 1000 zł, potrzeba prawie 13 mld zł. Z kolei na spełnienie postulatu FZZ, czyli m.in. zwiększenie o 1000 zł tzw. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego, potrzeba 18 mld zł.

Poinformował także, że resort edukacji przedstawi w czwartek związkowcom swoje propozycje. Dodał, że rozważane są różne warianty.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim, wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od 121 do 166 zł brutto.

Związki zawodowe oceniły tę propozycję resortu negatywnie. Podczas poniedziałkowego spotkania z minister edukacji przedstawiły swoje postulaty płacowe. Związkowcy zaznaczają, że nie jest jeszcze uchwalony przez Sejm budżet państwa na 2019 r., więc jest jeszcze pole do negocjacji na temat wysokości podwyżek.

MEN przypomina, że tegoroczna podwyżka wynagrodzeń nauczycieli o 5 proc. będzie drugą z trzech zapowiedzianych. Pierwszą nauczyciele – o 5,38 proc. – dostali w kwietniu 2018 r. (płace zasadnicze wzrosły wówczas od 123 do 168 zł brutto), a trzecią o 5 proc. otrzymają w 2020 r. Łącznie trzy podwyżki mają dać wzrost wynagrodzeń nauczycieli o 15,8 proc.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/428981-nasz-news-zadyma-ludzi-broniarza-w-zoltych-kamizelkach

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 27, 2019 17:14

Komentarz:

Ciężka praca nauczycieli
wujekZWroclawia (gość)

Podwyżki dla nauczycieli tak, pod warunkiem rozwiązania komunistycznej karty nauczyciela, zrównania godzin pracy z innymi urzędnikami i wywalenia skostniałej kadry która uważa że się jej należy za to że pomruczy pod nosem ten sam akapit od 30 lat i pokrzyczy na ucznia. Zapewniam że jest mnóstwo młodych zdolnych z pasją nauczycieli którzy chętnie zajęliby te "słabo opłacane"stanowiska nauczycieli z korzyścią dla naszej najlepszej inwestycji - czyli młodych ludzi. Czy matematyk ze stażem 2 lat naprawdę nie potrafi przekazać w ten sposób co 50 letni ? A że muszą dokształcać się ? Ostatnio znajoma nauczycielka ok 35l. której kazano zrobić rozszerzyć posiadane studia informatyczne o dodatkowy kurs szukała wśród znajomych kogoś kto za nią napisze praktyczną pracę końcową bo ona się nie zna i nie ma czasu. Żal, straciłem cały szacunek do niej bo często opowiadała jakie to ściąganie jest nieetyczne. Szkoda że nie zamieściła oferty w Internecie - może któryś z uczniów jej liceum by "pomógł".
==============================
Prezydencie Wrocławia, dołóż nauczycielom! Zobacz ile zarabiają w Lubinie




- Całym sercem wspieram nauczycieli w walce o dobrą edukację w Polsce -ogłosił na Facebooku prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, pozując w koszulce z napisem "Popieram protest nauczycieli". - Jestem z Wami kochani - dopisał prezydent. A my przypominamy. To także od prezydenta zależy, ile zarabiają nauczyciele. Bo to gmina może dopłacać do ich pensji. Wrocław to robi. Ale są tacy, którzy dopłacają więcej. Porównaliśmy zarobki nauczycieli we Wrocławiu i w oddalonym od miasta o 70 kilometrów Lubinie. Nauczyciele mianowani zarabiają tam co miesiąc o 500 złotych więcej niż ci we Wrocławiu.

Wysokość zarobków nauczycieli zależy nie tylko od rządu, lecz także od gminy. Gmina również może podnieść pensje nauczycielom poprzez podniesienie wysokości dodatków motywacyjnych, wychowawczych czy funkcyjnych. To właśnie dlatego w każdym mieście pracownicy oświaty zarabiają inaczej. Porównaliśmy więc zarobki nauczycieli we Wrocławiu i w Lubinie.

Czytaj więcej: https://gazetawroclawska.pl/prezydencie-wroclawia-doloz-nauczycielom-zobacz-ile-zarabiaja-w-lubinie/ar/14000271#wiadomoscili

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 01, 2019 10:36

Komentarze:
Anonim

Tzw postulaty Baraniarza i ZNP są ZAPOROWE i niemożliwe do zrealizowania z dnia na dzień . Przez 8lat nie dostali NIC od PO, teraz dostali co nieco , ale za to warcholą jak dzikie świnie i SZANTAżUJą jak terroryści.
---------------------------------
Ewa Gilles

Schetyna dobrze wie że nie takie cuda na kiju jak podwyżki dla nauczycieli Platforma "Obywatelska" obiecywała. Ostatnio np miała głosować przeciw ACTA2 i co?! Na te podwyżki "piniendzy ni ma i nigdy nie będzie" - powie jakiś następny Jan Vincent.
---------------------------
Anonim

Niech się Schetyna przyzna do roli, jaka odegrał w przygotowaniu do strajku nauczycieli. To zostało zaplanowane już póżną jesienią. Podłość Grzesia jest bezgraniczna. Szkoda, że nauczyciele jak bezrozumne stado idą na łańcuchu ciągnionym przez Broniarza, którego popędza Schetyna. PO, co Wy nam daliście przez 8 lat swoich [nie]rządów?! Nul!!!
===============================
„Schetyna miał szansę dać podwyżki nauczycielom”. Nie dali nic, a teraz obiecują




Postulaty zgłaszane przez ZNP są niemożliwe do wprowadzenia z dnia na dzień. Negocjacje powinny polegać na szukaniu kompromisu - mówili dziś politycy PiS, komentując zapowiadany strajk nauczycieli. Opozycja zaś podkreśla, że szefowa MEN doprowadziła do zapaści system edukacji. Wiceminister kultury przypomniał, ile Platforma dała nauczycielom w ostatnich latach swoich rządów. "Zero".

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował dziś, że w strajku zamierza uczestniczyć 79,5 proc. szkół i przedszkoli w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami związku bezterminowy strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia.

Na poniedziałek 1 kwietnia w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" zaplanowano kolejną turę rozmów strony rządowej ze związkami zawodowymi na temat sytuacji w oświacie. Spotkanie ma się rozpocząć o godz. 9.

Na ten temat rozmawiali politycy w niedzielnych programach telewizyjnych.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin przyznał w Polsat News, że przed poniedziałkowymi rozmowami jest optymistą.

"Nauczyciele zarabiają za mało, jesteśmy pierwszym rządem, który postanowił ten problem zmienić systemowo" - powiedział.

"Nie było takiego rządu w historii III RP, który by dał w ciągu półtora roku 16 proc. podwyżki nauczycielom, a to jest mój rząd. Deklarujemy, że w związku z tym, że roztropnie gospodarujemy finansami publicznymi i uszczelniamy system podatkowy w Polsce będą kolejne podwyżki w przyszłym roku. Premier zapowiedział, że chce, by w przyszłym roku nauczyciel zarabiał 6 tys. zł"

- dodał Sellin.

Wiceminister odniósł się także do słów lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, który podczas sobotniej konwencji regionalnej Platformy Obywatelskiej we Wrocławiu zapowiedział złożenie w przyszłym tygodniu wniosku o wotum nieufności wobec minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.

"Nauczycielom należy się podwyżka i gwarantuję, że dostaną 1 tys. zł brutto, jak tylko wygramy wybory parlamentarne" - zadeklarował lider PO.

Sellin komentując powiedział, że Schetyna miał szansę dać nauczycielem 1 tys. zł do podstawy podczas rządów koalicji PO-PSL.

"W roku 2014 podwyżka dla nauczycieli - 0 zł, w roku 2015 podwyżka dla nauczycieli - 0 zł.
W roku 2016 w budżecie zaplanowanym jeszcze przez Platformę Obywatelską - podwyżka dla nauczycieli 0zł"

- wskazywał wiceminister.

Więcej: https://niezalezna.pl/265462-schetyna-mial-szanse-dac-podwyzki-nauczycielom-nie-dali-nic-a-teraz-obiecuja

Czytaj teź: https://niezalezna.pl/265553-rzad-przedstawil-piec-propozycji-dla-nauczycieli-zwiazki-zawodowe-nie-przyjely-ich

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 05, 2019 12:29

Ważny głos w sprawie egzaminów i zajęć w szkołach. Kurator oświaty o obowiązkach dyrektora




Nie doszło dziś do porozumienia między stroną rządową a oświatowymi związkami zawodowymi. Przed zbliżającymi się egzaminami, ważny aspekt przypomniał Mazowiecki Kurator Oświaty. - Fakt przystąpienia nauczycieli do strajku nie zwalnia dyrektora z wykonania zadania polegającego na zapewnieniu uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu na terenie szkoły - poinformowało Mazowieckie Kuratorium Oświaty.

W związku z zapowiadanym strajkiem nauczycieli, kuratorium przypomina, że przepisy prawa oświatowego regulują zadania dyrektora związane z zapewnieniem opieki uczniom w sytuacji kryzysowej, która może być wywołana strajkiem.

"Fakt przystąpienia nauczycieli do strajku nie zwalnia dyrektora z wykonania zadania polegającego na zapewnieniu uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu na terenie szkoły. Strajk nie stanowi przyczyny odwołania zajęć w przedszkolu i szkole oraz jej zamknięcia"

- czytamy w liście MKO do rodziców.

Według kuratorium zapewnienie opieki uczniom powinno odbywać się zgodnie z planem pracy przedszkola oraz szkoły, uwzględniając tygodniowy rozkład zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w tym godzin pracy świetlicy, łącznie z zapewnieniem posiłku, jeżeli dziecko z niego korzysta.
Dyrektor ma obowiązek zawiadomienia rodziców, czy jego placówka weźmie udział w strajku, ponieważ - jak informuje mazowieckie kuratorium - "nie wszystkie szkoły/placówki wdrożyły procedury, w efekcie których nauczyciele w nich pracujący rozpoczną strajk". W wypadku nieotrzymania komunikatu od dyrektora przedszkola lub szkoły o przystąpieniu nauczycieli do strajku, rodzice bez obaw powinni przyprowadzić lub wysłać dziecko do szkoły.

W razie braku wystarczających informacji, w sytuacji gdy przedszkole/szkoła nie zapewni opieki dziecku w czasie strajku, fakt ten można zgłosić do organu prowadzącego - odpowiednio wójta, burmistrza, prezydenta miasta oraz kuratora oświaty.

ZNP i FZZ od stycznia prowadzą procedury sporu zbiorowego, przeprowadziły referenda strajkowe. ZNP podało w niedzielę, że w strajku chce wziąć udział 79,5 proc. szkół i przedszkoli w całym kraju. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia z rządem, to 8 kwietnia rozpocznie się bezterminowy strajk. Termin zapowiedzianego protestu zbiega się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja powinny rozpocząć się matury.

Dziś rano rozpoczęło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Podczas rozmów wicepremier przedstawiła "nowy pakt społeczny dla oświaty", który zakłada zmiany systemowe i wzrost wynagrodzeń nauczycieli. Szczegóły tej propozycji wicepremier zaprezentowała podczas konferencji w przerwie rozmów.
W wariancie podwyższenia pensum do 22 godz. podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego mają być realizowane stopniowo: w 2020 r. - 6128 zł, 2021 r. - 6653 zł, 2022 r. - 7179 zł; 2023 r. - 7704 zł. Propozycja rządu dla nauczyciela dyplomowanego w wariancie pensum 24 godz. to: w 2020 r. - 6335 zł, 2021 r. - 7434 zł, 2022 r. - 7800 zł; 2023 r. - 8100 zł.

"Przystępujemy do prac nad zmianami systemowymi. Do połowy maja przygotowujemy założenia projektu ustawy, do końca czerwca zakończymy proces legislacyjny i od nowego roku szkolnego wchodzimy już z tym nowym projektem, z tymi zmianami"

- poinformowała wicepremier.

"Zmiany pensum i zmiany systemowe będą wprowadzane krok po kroku, czyli od roku szkolnego 2020 byłaby już nowa struktura wynagrodzeń i organizacji tych zasad zatrudnienia nauczycieli" - podkreśliła Szydło.

Jak dodała, "rozpoczynamy prace od razu, kiedy będzie tylko wola ze strony partnerów społecznych".

źródło: https://niezalezna.pl/266292-wazny-glos-w-sprawie-egzaminow-i-zajec-w-szkolach-kurator-oswiaty-o-obowiazkach-dyrektora

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15927
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 12, 2019 15:32

Nie zawieszą strajku na czas egzaminów swoich uczniów. Ale na czas wakacji czy pobytu w SPA to co innego




- "Nie zawieszamy strajków na czas egzaminów. Nie mam tytułu do tego" - twierdził w poniedziałek Sławomir Broniarz, szef ZNP. Jednak już dzień później pojawiły się informacje, że strajk nauczycieli może zostać zawieszony w przyszłą środę w związku z rozpoczynającą się przerwą świąteczną. Inni strajkujący nauczyciele postanowili przerwać strajk jeszcze szybciej. Jak donosi Radio Szczecin grupa nauczycieli z Zespołu Szkół nr 2 w Stargardzie postanowiła zawiesić strajk na czas swojego wyjazdu do SPA.

Radio Szczecin poinformowało wczoraj, że grupa 16 nauczycieli z Zespołu Szkół nr 2 w Stargardzie (województwo zachodniopomorskie) postanowiła zawiesić swój strajk. Powodem miał być zaplanowany wcześniej wspólny wypoczynek w SPA.

Niewykluczone, że niebawem akcję strajkową zawiesi większa liczba protestujących nauczycieli. Sławomir Wittkowicz, który pełni funkcję szefa Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych (ta organizacja, wraz z ZNP, jest współorganizatorem obecnych strajków) we wtorek oświadczył, że "strajk może zostać zawieszony w przyszłą środę w związku z przerwą świąteczną".

Przypomnijmy, że przyszły tydzień, to tydzień świąteczny. Rozpoczynają się święta Wielkiej Nocy i szkoły już od drugiej połowy tygodnia nie prowadzą zajęć dydaktycznych dla dzieci.
Jest jeszcze jeden aspekt, który sprawia, że z dnia na dzień liczba protestujących nauczycieli będzie spadać (a przynajmniej będzie spadał zapał do dalszego strajkowania). Otóż każdy dzień strajku to niższa wypłata dla strajkującego nauczyciela. Okazuje się, że nauczyciel dyplomowany z przygotowaniem pedagogicznym za każdy dzień strajku straci z wypłaty ponad 160 złotych brutto. Powodem takiego stanu rzeczy są zapisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, które zabraniają płacenia wynagrodzeń za dni strajkowe. Powyższe potwierdziła Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie, która w środę wydała komunikat, iż strajkujący nauczyciele nie mogą otrzymać żadnego wynagrodzenia.

Mając na uwadze powyższe jest mało prawdopodobne, aby protest nauczycieli kierowany przez ZNP i FZZ miał trwać do np. wakacji letnich. Nawet jednak gdyby ZNP dociągnęło jakimś cudem strajk do zakończenia roku szkolnego, to nie mam wątpliwości, że na czas lipca i sierpnia - czyli okresu kiedy nauczyciele mają zagwarantowane wakacje - zostałby on zawieszony.

W egzaminy strajk. W matury strajk. Ale gdy chodzi o święta, wakacje i planowane wcześniej wyjazdy do SPA, to grono pedagogiczne jest w stanie zawiesić swój protest...

źródło: http://niewygodne.info.pl...k-w-wakacje.htm

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 2  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.