forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Kwi 22, 2018 16:05

Komentarze:

Więcej znaczy dłużej

Bardzo dobrze! - Skoro "kryminaliści z PO mogą WIĘCEJ" to niech POsiedzą DŁUŻEJ! Oczekuję, iż będą padały kolejne rekordy. Cela +++


---------------------------------

skipper-caribbean-2015


Jak to mówił prof. Karski? - Platforma ma niepowtarzalną szansę założyć koło PO w Zakładzie Karnym. Ja myślę, że p. Karski się myli - tam wkrótce będzie cała Platforma. Będzie to chyba pierwszy przypadek w dziejach Rzeczpospolitej, że członkowie partii wystąpią w jednolitym stroju organizacyjnym ...w pasiakach.

==============================

Ziobro: Argumentacja PO ws. Gawłowskiego wskazuje, że za nic mają zasadę, że wszyscy są równi wobec prawa. "Kryminaliści z PO mogą więcej?" [WIDEO]




Argumentacja Platformy ws. Gawłowskiego wskazuje, że za nic mają swoje zapewnienia, że wszyscy są równi wobec prawa - dowody dowodami, ale Platformie można pozwolić na więcej?

— powiedział Zbigniew Ziobro w rozmowie z Telewizją Trwam („Polski punkt widzenia”).

Minister sprawiedliwości był pytany o sprawę zarzutów i aresztu dla Stanisława Gawłowskiego, sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej.

Zapoznawałem się z analizami tej sprawy, dokonywanymi w Prokuratorze Krajowej. Analizy te wskazują, że materiał dowodowy jest bardzo obszerny wskazujący na liczne zarzuty kryminalne. To zarzuty różnej skali: korupcyjne, „drobiazgi” jak przyjmowanie zegarków, do których politycy PO mają słabość, również dotyczy to plagiatu… W toku są inne czynności procesowe, które będą też skutkować stawianiem kolejnych zarzutów korupcyjnych, o ile sąd się na to zgodzi. (…) Chodzi o kolejną kwotę 100 tys. zł z łapówki i apartament, jaki miał być otrzymany w Chorwacji

— podkreślił Ziobro.

Dopytywany, czy konieczne było zastosowanie aresztu tymczasowego, minister wskazał, że środek ten ma utrudnić kontaktowanie się podejrzanego z uwikłanymi w tę sprawę.

To pytanie, czy wszyscy są równi wobec prawa w Polsce. Jeśli tak, to nie sposób było uniknąć środka, jakim jest tymczasowy areszt. W sprawach nieporównywanie mniejszej wagi regularnie stosowane są tego rodzaju środki zapobiegawcze. (…) Podejrzany podczas stawiania zarzutów dowiaduje się, co prokurator ma „w szufladzie”, a to jest wskazówka dla niego, do kogo zapukać, by utrudnić to postępowanie, by skłonić do odmiennych zeznań, by ukrywać pewne dowody. By uniemożliwić tego rodzaju podejrzanemu, prokuratura wnioskuje o areszt

— wyjaśniał prokurator generalny.

Ziobro odpowiadał też na pytanie o sugestie polityków opozycji, której to politycy przekonują o „politycznym” charakterze tej sprawy.

To nie prokuratura stosuje areszt, ale sąd. (…) Ta argumentacja Platformy wskazuje, że za nic mają swoje zapewnienia, że wszyscy są równi wobec prawa - dowody dowodami, ale Platformie można pozwolić na więcej? Warto być kryminalistą pod warunkiem, że jest się politykiem Platformy? Państwo z PO błądzą, tego rodzaju działanie oznacza próbę sparaliżowania wymiaru sprawiedliwości

— tłumaczył polityk.

Ziobro przyznał, że jest za tym, by ujawnić zebrany materiał dowodowy ws. Gawłowskiego.

Każdy obywatel mógłby zobaczyć, jakiego państwa chcą ludzie z Platformy - oni chcą państwa dla siebie, które ma zagwarantować ich kumplom bezkarność

— ocenił.

Jak przypominał minister sprawiedliwości, śledztwo ws. Gawłowskiego zostało rozpoczęte jeszcze w czasach rządów Platformy Obywatelskiej.

źródło + video: https://wpolityce.pl/polityka/391337-ziobro-argumentacja-po-ws-gawlowskiego-wskazuje-ze-za-nic-maja-zasade-ze-wszyscy-sa-rowni-wobec-prawa-kryminalisci-z-po-moga-wiecej-wideo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 23, 2018 11:56

Komentarze:

jola_sopot

Dla mnie to ta kobita przekroczyła już wszystkie granice uczciwości, przyzwoitości. Dlaczego ona tam siedzi.Raczej nikt nie będzie tęsknił za nią, chyba, że ci od reprywatyzacji, prawie im się udało.

------------------------------

już świadomy

prawda jest taka że w 1989r. Polskę , całą Polskę oddano w łapska żydowskiej mafii ogłupiając nieświadomych Polaków , teraz czas na odzyskanie Polski i uświadomienie Polakow


==============================

Kaleta: "PO razem z Hanną Gronkiewicz-Waltz oddała Warszawę w ręce mafii reprywatyzacyjnej"




Włożyliśmy dużo pracy, żeby pokazać patologię reprywatyzacji i wskazać najbardziej racjonalne rozwiązanie

— tak o pracach Komisji Weryfikacyjnej mówił w audycji „Siódma-Dziewiąta” jej członek, Sebastian Kaleta.

W ratuszu często podpierano się tym, co robiły sądy

— przypomniał.

Mieliśmy do czynienia ze sferą bierności urzędników wobec tego, co się działo z mieszkańcami. (…) To, co spotkało mieszkańców, działo się za zgodą urzędników. (…) Urzędnicy skupiali się, żeby najwięcej korzystnych decyzji zapadało z myślą o tych, którzy chcieli reprywatyzować, a nie z myślą o mieszkańcach

— podkreślił Kaleta.

Nie liczyło się to, że jakiś urzędnik spojrzał odo dokumentów i zauważył, że dana nieruchomość n ie nadaje się do reprywatyzacji. Liczyło się to, żeby ją wydać

— dodał.

Minister podkreślił, że władze Warszawy „oblały egzamin”.

Prokuratura ma dziś tyle pracy, że ciężko mówić, jaką odpowiedzialność powinna ponieść Hanna Gronkiewicz-Watz. (…) W aspekcie odpowiedzialności politycznej nie ma wątpliwości, że PO razem z Hanną Gronkiewicz-Waltz oddała Warszawę w ręce mafii reprywatyzacyjnej

— zaznaczył.

Warszawa to bardzo trudny grunt dla prawicy. Nie spodziewam się, żeby to się diametralnie zmieniło w najbliższych wyborach. PO mówi: nie róbmy polityki. Teraz będzie okazja ocenić kompetencje kandydatów. Patryk Jaki pokazał przez rok, jaka patologia toczy warszawski ratusz

— dodał.

Odnosząc się do kandydata PO, stwierdził:

Rafał Trzaskowski to czwarta kadencja Hanny Gronkiewicz-Waltz i całego tego układu urzędniczego, który rządzi Warszawą.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/391390-kaleta-po-razem-z-hanna-gronkiewicz-waltz-oddala-warszawe-w-rece-mafii-reprywatyzacyjnej

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 23, 2018 18:38

Komentarze:

Pat

To było żenujące.Właściwie Tusk może dziękować patafianom w togach za urządzenie spotkania wyborczego.Widać wciąż strach przed jednym z szefów największej polskiej mafii.


--------------------

Łociec

"nie odrobili pracy domowej" - bo nadal chcą być adwokatami, sędziami... Kasta ich pilnuje.

----------------------------

czytelnik

Zgadzam się że oskarżyciele i sędziowie pytali tak żeby nic z tego nie wyszło to jest całkowita niekompetencja tusek i arabski mogą spać spokojnie.

=====================

Garść dowodów na rozdzielenie wizyt. I smutna konstatacja ws. prawników przesłuchujących Tuska




Donald Tusk jednak nie musiał tego przesłuchania specjalnie się obawiać. Wystarczyło, że sypnął paroma formułkami, które powtarza od lat, że zasłonił się niepamięcią, że poplótł trzy po trzy bez związku z zadawanymi mu pytaniami. Takiej strategii należało się spodziewać. Ale dlaczego ci, którzy mieli go przesłuchiwać nie przewidzieli tego i nie przygotowali się do dzisiejszej rozprawy?!

To smutny wniosek z jawnej części zeznań byłego premiera. Zarówno troje pełnomocników rodzin, które złożyły subsydiarny akt oskarżenia przeciwko pięciorgu urzędnikom, jak i dwóch prokuratorów nie odrobili pracy domowej. Nie znali dokumentów i nie powoływali się na nie, nie reagowali na czytelne zwody Donalda Tuska, nie dopytywali tam, gdzie aż prosiło się o całe serie dociekań.

Nie mogłem się nadziwić, że pozwolono Donaldowi Tuskowi opowiadać, jak to w dniu telefonu Władimira Putina nie miał pojęcia, że do Katynia wybiera się też prezydent. Musieliśmy poczekać dwie godziny, aż głos zabrała Ewa Kochanowska, która przypomniała pismo z 27 stycznia wysłane przez prezydenckiego ministra Mariusza Handzlika m.in. do wiceszefa MSZ Andrzeja Kremera i szefa KPRM Tomasza Arabskiego, w którym informował on o planach Lecha Kaczyńskiego.

Nie rozumiem, dlaczego na sali rozpraw nikt nie reagował na kłamstwa, jakoby pałac prezydencki nie zgłaszał obiekcji wobec koncepcji dwóch wizyt. Przecież ta wypowiedź Lecha Kaczyńskiego z 4 marca powinna być w notesie każdego z prawników obecnych dziś w sądzie.:

Myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera. A jeżeli to jest niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym są podstawowe uroczystości, a to jest 10 kwietnia.

Dopiero gdy strona oskarżająca wyczerpała swoje pytania, przewodniczący składu sędziowskiego przypomniał dokument z grudnia sporządzony przez Mariusza Handzlika, w którym – po rozmowie z ambasadorem Rosji – ostrzega on adresatów (m.in. szefa MSZ i szefa KPRM) o chęci rozgrywania uroczystości katyńskich przez Moskwę. Niestety sędzia pozwolił Tuskowi odpowiedzieć okrągłym zdaniem, z którego nic nie wynikało i dalej już nie dopytywał.

Można by listę tych zaniedbań prawników jeszcze znacząco wydłużyć. Dowody znajdą Państwo poniżej.

Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Jak wiemy, proces ten zapoczątkował prywatny akt oskarżenia złożony w imieniu części rodzin przez ich ówczesnego pełnomocnika mec. Piotra Pszczółkowskiego. Rodziny zarzucają piątce urzędników niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta do Smoleńska: Tomaszowi Arabskiemu (b. szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów), dwojgu urzędników KPRM - Monice B. i Mirosławowi K. oraz dwojgu pracowników ambasady RP w Moskwie - Justynie G. i Grzegorzowi C.

Bezpośrednim powodem złożenia tego pozwu było umorzenie śledztwa w tej sprawie prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga (na jesieni 2013 r., decyzja ta uprawomocniła się w 2014 r.).

Wróćmy do uzasadnienia tego umorzenia. To opasła publikacja, licząca 350 stron.

Wynika z niej, że śledczy dość dobrze zbadali materiał dowodowy i pozwolili sobie na wyciągnięcie jakże słusznych wniosków. Napisali m.in.:

Niezgodne z prawem działania podległych urzędników akceptował Szef KPRM Tomasz Arabski, o czym również świadczą jego zeznania (…) Niewłaściwa realizacja tych zadań stanowi o niedopełnieniu obowiązków przez pracowników KPRM

Szczególną uwagę zwraca ten fragment:

W działaniu funkcjonariuszy MSZ, jak i ambasady w Moskwie występowały liczne nieprawidłowości (…) są to instytucje, do zadań których należy m.in. reprezentowanie na co dzień Państwa Polskiego i dbanie o jego autorytet i jak najlepszy wizerunek. Z tego też powodu, jako wielce niewłaściwe należy uznać wszelkie działania, które mogły wywołać, szczególnie poza graniami państwa, wrażenie opieszałości polskich służb dyplomatycznych, czy wręcz ignorowania przez nie najwyższych przedstawicieli Państwa Polskiego.

Krótko mówiąc, prokuratorzy znaleźli i wypunktowali liczne zaniedbania urzędników. Co stanęło na przeszkodzie, by zamiast umorzeniem kończyć śledztwo aktem oskarżenia? Nic innego niż sofistyka.

Za punkt wyjścia do śledztwa przyjęto art. 231 par. 1 kodeksu karnego. Mówi on, że przestępstwo niedopełnienia obowiązków popełnia ten funkcjonariusz publiczny, który działa na szkodę interesu publicznego bądź prywatnego i podlega karze więzienia do lat 3. Ale śledczy interpretując kodeks karny poczynili jedno kluczowe zastrzeżenie: uznali, że aby pociągnąć do odpowiedzialności funkcjonariusza publicznego, musi on działać świadomie, czyli mieć zamiar wyrządzenia szkody. A że Arabski et consortes żadnego zamiaru nie mieli, spokojnie można im winy odpuścić.

Tak wyglądała prawna rzeczywistość, w jakiej żyliśmy u schyłku rządów PO-PSL.

Czy dziś możemy liczyć na większą sprawiedliwość? Nie byłbym nadmiernym optymistą. Przewodniczący składu sędziowskiego w tym procesie nie jest zbyt wnikliwy, a wiele słusznych pytań oddala. Kolejny z trójki sędziowskiej Wojciech Małek to ten sam, który w procesie ws. Grudnia ‘70 odsunął od procesu przedstawiciela strony społecznej Piotra Andrzejewskiego (eliminując go z możliwości zadawania pytań), bardzo empatycznie podchodził do zwolnień lekarskich Wojciecha Jaruzelskiego, a ostatecznie oczyścił z winy Stanisława Kociołka, zaś dwóm wojskowym wymierzył kary w zawieszeniu. Więcej rekomendacji nie trzeba.

Ale by sąd nie mógł zbyt łatwo uniewinnić Tomasza Arabskiego i pozostałych oskarżonych, właśnie dziś przypomnę i pozostawię również w tym miejscu (bo wcześniej pisałem o tym wielokrotnie) kilka wyimków z materiału dowodowego, którego w tej sprawie pominąć nie wolno.

Odwołam się do czterech artykułów, które w większości wspólnie z Marcinem Wikłą opublikowaliśmy w tygodniku „Sieci”. Są one naszpikowane cytatami z dokumentów, które powinny dziś zabrzmieć w sądzie.

Więcej : https://wpolityce.pl/smolensk/391487-garsc-dowodow-na-rozdzielenie-wizyt-i-smutna-konstatacja-ws-prawnikow-przesluchujacych-tuska

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 24, 2018 08:09

Wszystkie "konstytucje dla biznesu" będą nic nie warte, jeśli fiskus nadal będzie niszczył przedsiębiorców swoimi zabójczymi interpretacjami




Prawo podatkowe w Polsce jest niezwykle skomplikowane. Potwierdzeniem tego faktu są oficjalne statystyki w zakresie liczby indywidualnych interpretacji podatkowych. Od 2003 roku urzędy skarbowe wydały ich ponad 300 tys.! Jedna interpretacja mogła zaprzeczać drugiej, zmieniać stosowanie prawa o 180 stopni lub - co gorsze - sięgać swoimi konsekwencjami w przeszłość. Niestety, ostatnie historie o tym, jak to fiskus chce dopłat za pięć lat wstecz od informatyków, którzy wcześniej korzystali z 50-proc. kosztów w PIT, pokazują że w istocie nic się nie zmienia...

Prawo podatkowe winno być na tyle proste i jasne, by nie trzeba było go interpretować przez urzędników. Niestety, nie żyjemy w świecie idealnym. Mnogość ustaw i przepisów generuje wiele "pól szarości", kiedy nie wiadomo jak się zachować i ile podatku zapłacić. Przedsiębiorcy, zamiast skupiać się na rozwoju swojego biznesu, nieraz toczą z fiskusem krwawą i męczącą walkę o każdą złotówkę.

Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie (ZZMiUW) zorganizował przetarg na konserwację cieków naturalnych oraz kanałów stanowiących urządzenia melioracji wodnych. Co ważne - w specyfikacji istotnych warunków zamówienia usługi te zostały oznaczone jako opodatkowane stawką 8-proc. VAT. Przetarg wygrała firma "X", która rozliczyła się według stawki 8 proc. VAT (tak, jak wskazano w specyfikacji warunków przygotowanych przez jednostkę Skarbu Państwa, jaką jest ZZMiUW).

Problem polega na tym, że urzędnicy skarbowi uznali, iż wspomniana firma "X" powinna się rozliczać według dwóch stawek (8 i 23 proc.), a nie tak, jak wskazano w specyfikacji warunków. Fiskus wprost potwierdził, że informacja przekazywana przez jednostkę Skarbu Państwa oferentom w warunkach przetargu była błędna, ale konsekwencje (w postaci dopłaty wielu milionów złotych zaległego podatku) winna ponieść firma, która przetarg wygrała.

Inny przykład z ostatnich dni, to sprawa informatyków i inżynierów, którzy odliczali 50 proc. koszty uzyskania przychodu od honorariów z praw autorskich, a dzięki temu płacili niższy PIT. Robili to na podstawie obowiązującej przez kilka lat i korzystnej dla nich interpretacji podatkowej fiskusa, która jednak w ostatnim czasie uległa zmianie. Efekt tego jest taki, że dziś muszą dopłacać PIT za pięć poprzednich lat podatkowych.

Powyższe problemy nie istniałyby, gdyby obowiązujące podatki oraz zasady ich stosowania były maksymalnie proste i pozbawione wyjątków generujących interpretacyjne "szare pola". W tym kontekście premier Morawiecki może sobie mówić o różnych "konstytucjach dla biznesu". Póki jednak nie nastąpi realne uproszczenie systemu podatkowego, póki przedsiębiorcy będą musieli uwzględniać w swojej działalności różnego rodzaju podatkowe patologie (takie jak wydawanie różniących się, a często sprzecznych ze sobą, interpretacji), póty najpiękniej brzmiące deklaracje i plany polityków będą tylko pustym, pijarowym wabikiem dla betonowego elektoratu.

źródło: http://niewygodne.info.pl...iskus-swoje.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 24, 2018 16:12


Górnicy dostali co chcieli, ale im mało




Polska Grupa Górnicza (PGG) przeznaczy w tym roku na podwyżki wynagrodzeń 280 mln zł, a w przyszłym roku ich koszt przekroczy 300 mln zł. Płace górników wzrosną o ponad 7 proc. W poniedziałek związkowcy porozumieli się w tej sprawie z zarządem i zakończyli spór zbiorowy w spółce

Pierwotnie związkowcy domagali się 10-procentowych podwyżek, co oznaczałoby roczny koszt powyżej 400 mln zł, zarząd proponował zaś przeznaczenie na wzrost wynagrodzeń całego prognozowanego na ten rok zysku spółki, rzędu 200 mln zł, co dałoby ok. 6-procentowy wzrost płac. Ostatecznie, po analizie przez zarząd wyników pierwszego kwartału, strony zgodziły się na kwotę 280-300 mln zł, co daje ponad 7-procentową podwyżkę od kwietnia tego roku. Ustalono też nowe zasady wypłaty tzw. 14. pensji, uzależniając część tego świadczenia od stopnia wykonywania planów wydobywczych przez kopalnie.

Podpisaliśmy porozumienie ze stroną społeczną Polskiej Grupy Górniczej, które zakończyło spór zbiorowy. Porozumienie oznacza podwyżki wynagrodzeń dla naszych pracowników w tym i przyszłym roku, a jednocześnie wszystko odbywa się w bezpiecznym korytarzu cenowym i kosztowym” - skomentował po poniedziałkowych negocjacjach prezes PGG Tomasz Rogala.

Uniknęliśmy niepokojów społecznych, zatrzymania produkcji i wielu niebezpieczeństw oraz strat, które są z tym związane - ocenił prezes PGG,


nawiązując do zapowiadanego przez związki dwugodzinnego strajku ostrzegawczego w kopalniach, do którego miało dojść w najbliższą środę w przypadku fiaska rozmów. Po podpisaniu porozumienia związkowcy odwołali strajk.

Rogala powiedział, że strony spotkały się „w połowie” między pierwotnymi żądaniami strony społecznej i propozycjami zarządu.

Jest to bezpieczny korytarz, gwarantuje to realizowanie przez spółkę inwestycji. Pierwszy kwartał dla spółki był bardzo dobry, w związku z tym jesteśmy przekonani, że jesteśmy w stanie to zrealizować - dodał Rogala.

Wcześniej przedstawiciele zarządu PGG podkreślali, że spółka może przeznaczyć na podwyżki tylko tyle, ile będzie w stanie wypracować ze swojej działalności.

Strona społeczna zrozumiała i zaakceptowała to, że procesy inwestycyjne, to wszystko, co jest najbardziej istotne i ważne dla spółki, również wymaga uwzględnienia w tym procesie. I zostało to uwzględnione, za co należą się wyrazy szacunku i podziękowania - dodał prezes.

Podwyżki będą wprowadzone od 1 kwietnia br. Pieniądze zostaną rozdysponowane pomiędzy poszczególne grupy pracowników w formie dopłat do przepracowanych dniówek.

Jak poinformował szef Solidarności w PGG Bogusław Hutek, pracownicy zatrudnieni pod ziemią w wyrobiskach uzyskają zyskają 32 zł na dniówkę (wobec pierwotnej propozycji zarządu 20 zł, związków 40 zł), pozostali pracownicy zatrudnieni pod ziemią - 30 zł (zarząd proponował 15 zł, związki 30 zł), pracownicy zakładów mechanicznej przeróbki węgla - 28 zł (zarząd chciał początkowo 15 zł, związki 25 zł), a pozostali pracownicy powierzchni 18 zł (zarząd chciał 10 zł, związki 20 zł).

Uzyskaliśmy kwoty dużo wyższe niż proponował zarząd. Najważniejsze, że ludzie dostaną pieniądze, a firma będzie dalej funkcjonować i będą miejsca pracy . Pracownik w wyrobiskach dostanie ok. 470 zł miesięcznej podwyżki netto, pracownik poza wyrobiskami 440-450 zł netto, pracownik zakładu przeróbczego ok. 400 zł netto, a pozostali pracownicy niecałe 280 zł netto - wyliczał Hutek.

W porozumieniu zapisano, że dodatki nie będą wliczane do podstawy wymiaru, od której będą wyliczane: nagroda z okazji dnia górnika, dodatkowa nagroda roczna (tzw. 14. pensja) oraz nagroda jubileuszowa. Dzięki zawartemu porozumieniu średnia płaca pracownika PGG w 2019 roku wyniesie 7223,39 zł.

Poniedziałkowe porozumienie zakończyło trwający w PGG spór zbiorowy na tle płacowym. We wtorek podczas masówek informacyjnych w kopalniach związkowcy mają przekazać górnikom szczegóły porozumienia.

Nie powiedziałbym, że jesteśmy usatysfakcjonowani, ale ważne jest to, że są realne, w miarę dobre pieniądze dla ludzi” - powiedział szef „S” w PGG, wskazując, iż zawarte porozumienie obejmuje lata 2018-2019.

Poniedziałkowe negocjacje związkowcy określali mianem „rozmów ostatniej szansy”.

Lider związku Sierpień 80 Bogusław Ziętek określił poniedziałkowe porozumienie jako sukces.

Uda się uniknąć strajku i protestów, na które nikt nie miał ochoty. Górnicy pokazali, że potrafią walczyć o swoje. Bez strajków, bez protestów i narażania firmy na straty wywalczyli podwyżki, jakich inni mogą im tylko pozazdrościć - skomentował Ziętek, oceniając, że ustalenia przełożą się na wzrost wynagrodzeń powyżej 600 zł brutto miesięcznie w dwóch najwyższych grupach zatrudnienia; podwyżki dostaną także pracownicy zakładów przeróbczych i administracji.

Porozumienie przywraca również czternastkę (nagroda roczna, zwana potocznie 14. pensją - ). To również jest sukces, bo jeszcze niedawno nie wiadomo było, czy +czternastka+ wróci, a niektórzy chcieli ją całkowicie odebrać górnikom - dodał Ziętek.


Na podstawie wcześniejszych ustaleń, za ubiegły rok górnicy otrzymali 30 proc. 14. pensji, a od 2018 r. znów mają ją otrzymywać w całości. Poniedziałkowe porozumienie znacząco zmieniło jednak zasady naliczania „czternastki”.

Według informacji PGG, w porozumieniu ustalono, iż „istnieje konieczność zracjonalizowania systemu wynagradzania w spółce poprzez wprowadzenie elementów motywacyjnych, dążąc w pierwszej kolejności do wyróżnienia pracowników kopalń PGG, które realizują nałożone zadania”. Stąd w przyszłym roku 14. pensja będzie podzielona na dwie części: pierwsza (85 proc.) jest gwarantowana, a druga (od zera do 30 proc. nagrody) będzie uzależniona od stopnia wykonywania planów wydobywczych przez kopalnie - jeżeli kopalnia wykona plan, górnik otrzyma także brakujące 15 proc., jeżeli przekroczy plan - może to być więcej nawet o kolejne 15 proc. W części podstawowej „czternastka” ma być naliczana kwartalnie, a w części dodatkowej rocznie.

Mediatorem w sporze płacowym w PGG był specjalista w zakresie prawa pracy i dialogu społecznego dr Krzysztof Hus, który pogratulował stronom osiągnięcia porozumienia. W jego ocenie, negocjacje toczyły się - jak mówił - „w atmosferze troski o bezpieczeństwo finansowe spółki i nie odbiegały od tradycyjnie prowadzonych mediacji w takich okolicznościach”. „Nie obyło się bez momentów prawie krytycznych, ale najważniejsze jest to, że strony się porozumiały” - skomentował Hus, oceniając, że każda ze stron musiała zrobić krok wstecz, by możliwy był kompromis. Zwarte porozumienie obowiązuje do końca przyszłego roku.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...eli-ale-im-malo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 24, 2018 17:03

Komentarz:

Aro

Ciekawe jak by to zestawienie wyglądało gdyby zestawić państwa UE pod względem strat wojennych, zarówno tych materialnych jak i demograficznych, bo zestawia się państwa w których straty wojenne demograficzne były poniżej 1% z państwem takim jak Polska która procentowo straciła najwięcej obywateli na świecie w tej wojnie, oraz pod względem materialnym ponieśliśmy bardzo ogromne straty, w infrastrukturze blisko 80%, to tak jakby porównywać dwie mieszkające obok siebie rodziny które 80lat temu zostały dotknięte katastrofą, w jednej rodzinie 1 osoba została lekko ranna a straty materialne to wybita szyba, a w drugiej rodzinie zginął żywiciel rodziny, połowa domu leżała w gruzach a 80% dobytku strawił ogień, no i na koniec pierwsza rodzina dostała spore odszkodowanie i mogła dalej rozwijać się i bogacić w bezpieczeństwie, druga rodzina nie dostała ani grosza a dodatkowo przez kolejne 40 lat była okradana przez bandyte zza płota, takie to zestawienie

======================

Polskie państwo zabiera z pensji więcej niż inne kraje UE. Nowy raport PwC




Podatki i składki zjadają dużą część naszych wynagrodzeń. Średnio w kieszeni zostaje nam 71 lub 77 proc. kwoty brutto. Polskie państwo pod tym względem jest wyjątkowo pazerne. "Na rękę" otrzymujemy procentowo mniej niż średnia w Unii Europejskiej.

Wynagrodzenie netto, czyli kwota, jaką otrzymuje pracownik po odjęciu wszystkich obowiązkowych podatków i składek, w Polsce wynosi 71 proc. pełnej pensji w przypadku przeciętnie zarabiającego singla i 77 proc. w przypadku przeciętnie zarabiającej rodziny. To poniżej średniej dla wszystkich krajów Unii Europejskiej - wynika z najnowszego raportu firmy doradczej PwC.

Typowy singiel w Unii Europejskiej otrzymuje na rękę 73 proc. całego wynagrodzenia. W zestawieniu z pozostałymi krajami zajmujemy dopiero piętnastą lokatę razem z Chorwacją, Łotwą i Rumunią. Najwięcej "na rękę" zostaje z pensji brutto na Cyprze (91 proc.), Malcie (81 proc.) oraz w Estonii, Irlandii i Wielkiej Brytanii (po 80 proc.).

Ile zostaje w kieszeni przeciętnie zarabiającemu singlowi?

Więcej: https://www.money.pl/gosp...,0,2404061.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 24, 2018 17:47

Komentarze:

lizun9


I scyzor się człowiekowi w kieszeni otwiera czytając takie coś. Rodziny ofiar latami będą się ciągać po sądach. I wszystko dlatego, że hala nie była ruskiej produkcji i nie leciała do Smoleńska..

----------------------------

siwywaldi


W katastrofie poniosło śmierć 65 osób i ciężkie rany 24 innych, ale według sądu, nie oznacza to jeszcze wypłacania członkom rodzin ofiar odszkodowań z tytułu pogorszenia się ich sytuacji materialnej z powodu straty lub kalectwa bliskich.
==================================================
Ciekawe jak takie stwierdzenie ma się do wypłaconych OD RĘKI milionów złotych tytułem odszkodowań za śmierć w katastrofie pod Smoleńskiem. No, ale tam "poległa" elyta, a tu zginęli zwykli gołębiarze. Bo jak pisał Orwell, wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są RÓWNIEJSZE...


------------------------------

spinaker99


Teraz będą wieloletnie odwoływania od wyroku a na końcu nikt nie zobaczy grosza!


------------------------------

11krzych

Przypomnijmy. 12 lat temu zawalił się dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich i Caritas uzbierał ponad milion złotych dla poszkodowanych. Rozdał łaskawie około 100 tysięcy a reszta kasy jest xuj wie gdzie.

--------------------------

..krótko!

...pomimo młodego wieku, stwierdzam, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, iż nie dożyję zakończenia procesu a kasę ludzie ewentualnie dostaną o ile wcześniej nie zbańczy ubezpieczyciel - buhahahaha... a smoleńscy już cacy pozałatwiani i to wielokrotnie! CHORE, CHORE, CHORE to wszystko!

================================

W katastrofie zginęło 65 osób, 150 zostało rannych. Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za zawalenie hali MTK




- Skarb Państwa ponosi cywilną odpowiedzialność za katastrofę hali Międzynarodowych Targów Katowickich w Chorzowie w 2006 roku - uznał dzisiaj warszawski Sąd Okręgowy.

I wskazał, że szczególną odpowiedzialność ponosi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który zlekceważył informacje o uszkodzeniach budynku cztery lata wcześniej.

"Zgadzam się z wyrokiem sądu, ale.."

Według pełnomocnika rodzin ofiar, które weszły ze Skarbem Państwa w spór zbiorowy, otwiera to kwestię wypłaty odszkodowań. Zdaniem sądu - droga do tego jest jeszcze daleka.

Sędzia Sylwia Urbańska przyznała, że skarb państwa - zarówno prezydent Chorzowa, jak i ówczesny inspektor nadzoru budowlanego - ponoszą odpowiedzialność za zawalenie się hali, śmierć 65 osób i ciężkie rany 24 innych, ale według sądu, nie oznacza to jeszcze wypłacania członkom rodzin ofiar odszkodowań z tytułu pogorszenia się ich sytuacji materialnej z powodu straty lub kalectwa bliskich.

Trzeba bowiem ustalić, czy i jak pogorszyła się sytuacja bytowa każdej z tych osób z osobna. To badanie będzie się odbywać dopiero w przyszłych postępowaniach indywidualnych.

Pełnomocnik poszkodowanych, Adam Car nie zgadza się z opinią sądu:

Jestem zadowolony z tego wyroku, ale wydaje mi się, że uzasadnienie sądu poszło trochę za daleko. Sąd nie powinien wypowiadać się, co dalej w tej sprawie poszkodowanych. W tej sprawie sąd powinien ograniczyć się do uzasadnienia, dlaczego wydał taki wyrok, a nie inny
- powiedział w rozmowie z radiem TOK FM, dodając: - Chciałbym przekazać przedstawicielom Skarbu Państwa, że jest czas na zawarcie ugody.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Reprezentująca Skarb Państwa prokuratoria rozważa odwołanie się.

1300 osób w akcji ratowniczej

Przypomnijmy. 12 lat temu zawalił się dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich. W momencie katastrofy w budynku przebywało 700 osób. 65 z nich zginęło, blisko 150 zostało rannych. W akcji ratowniczej brało udział 100 zastępów strażaków, policjanci, żołnierze, ratownicy górniczy oraz GOPR, łącznie 1300 osób. Ostatnią żywą osobę udało się wyciągnąć po kilku godzinach.

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm...rb-panstwa.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 24, 2018 21:42

Komentarze:

Anonim

Jak ma amnezje to niech zapomni o prezydiowaniu miastu.

-------------------------------

Anonim

Ten adamowicz to 5-krotny oszust podatkowy. Mozna sie raz pomylic ale mylenie sie 5 razy pod rzad to juz jest proba wymigania sie od zarzutu oszustwa podatkowego. A za to panie adamowicz (celowo malymi literami bo to gnida) to idzie sie do pierdla i tego panu serdecznie zycze za wszystkie te przekrety na szkode panstwa polskiego ,a zatem i innych uczciwych w (odroznieniu od ciebie oszuscie adamowiczu) podatnikow.

--------------------------------

To jest proste jak cios cepem

Prosta zasada: majątek nie zadeklarowany przepada na rzecz skarbu państwa. Przewiduję epidemię uzdrowień z amnezji.

=======================

To najlepszy lek na amnezję polityków? Adamowicz już się przekonał. Chodzi o jego majątek




Jak poinformował dziś lokalny portal trojmiasto.pl, Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, dokonał korekty oświadczeń majątkowych z lat 2010-2012. W ostatnim poprawionym oświadczeniu, z kwietnia 2012 r. majątek prezydenta Gdańska wzrósł o ponad 320 tys. złotych. Jak przyznaje sam Adamowicz, poprawki to efekt wniosku Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu

Jak podaje portal trojmiasto.pl, w oparciu o zamieszczone na stronach gdańskiego ratusza dokumenty, Adamowicz dokonał poprawki pięciu oświadczeń majątkowych z lat 2010-2012. Różnice między pierwotnymi kwotami, a tymi naniesionymi w korektach są znaczne - od ponad 50 tys. złotych w pierwszym oświadczeniu, z kwietnia 2010 r. - do ponad 320 tys. w kwietniu 2012 r.

Portal wylicza, że: w oświadczeniu z 22.04.2010 r. była wpisana kwota "ok. 105 566,20 zł", teraz jest 157 224,92 zł - różnica wyniosła 51 658,72 zł; w oświadczeniu z 31.08.2010 r. była wpisana kwota "ok. 88 000 zł", teraz jest 240 584,06 zł - różnica wyniosła 152 584,06 zł; w oświadczeniu z 04.01.2011 r. była wpisana kwota "ok. 95 000 zł", teraz jest 303 390,14 zł - różnica wyniosła 208 390,14 zł; w oświadczeniu z 28.04.2011 r. była wpisana kwota "ok. 100 000 zł", teraz jest 337 577,77 zł - różnica wyniosła 237 577,77 zł; w oświadczeniu z 27.04.2012 r. była wpisana pierwotnie kwota "ok. 210 000 zł", 10.10.2012 dokonano jej pierwszej korekty i wyniosła wtedy 220 148,08 zł, teraz jest 541 935,13 zł - różnica wyniosła 321 787,04 zł.

"Skoro bowiem w pierwszym oświadczeniu dokonał korekty o ponad 50 tys. zł, to w kolejnych oświadczeniach musiał tę kwotę powtórzyć. Korekta w drugim zeznaniu o 152 tys., uwzględnia już te pierwsze 50 tys., ale dokłada 100 tys. zł"

- donosi portal.

Adamowicz poprawki miał tłumaczyć wnioskiem Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu. Okazuje się jednak, że to nie pierwsza poprawka na wspomnianych oświadczeniach. Według dziennikarzy portalu trojmiasto.pl, w 2015 r. w dokumentach zmienił dane dotyczące posiadanych mieszkań.

Więcej: http://niezalezna.pl/2234...-o-jego-majatek

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 25, 2018 09:59

Wysokie odszkodowania za wiatraki i roszczenia dot. mienia bezspadkowego - ktoś chce wyciągnąć z Polski grube miliardy




Amerykanie z firmy Invenergy chcą pozwać Polskę przed międzynarodowy arbitraż. Chodzi o wiatraki, a dokładnie o to, że w naszym kraju farmy wiatrowe przestały być bezwzględnie dochodowe. W październiku ub.r. szacowali swoje roszczenia na równowartość ok. 2,51 mld zł. Ale to nie wszystko. Coraz częściej mówi się również o roszczeniach międzynarodowych organizacji, które chcą odszkodowań za tzw. pożydowskie mienie bezspadkowe. Tutaj jednak kwoty potencjalnych roszczeń szacowane są na dziesiątki miliardów złotych!

Invenergy to koncern z USA, działający głównie w branży energii odnawialnej (farmy wiatrowe, fotowoltaika) oraz w sektorze gazowy i magazynowania energii. W 2010 roku Amerykanie podpisali ze spółką Polska Energia - Pierwsza Kompania Handlowa Sp. z o.o. (w skrócie: "PE-PKH", która była w całości kontrolowana przez Tauron) 15-letnią umowę na sprzedaż energii elektrycznej i zielonych certyfikatów produkowanych przez farmy wiatrowe należące do Invenergy. Problematyczne w tej umowie było porozumienie w zakresie ceny odsprzedaży energii wyprodukowanej przez Amerykanów. PE-PKH zgodziła się bowiem, aby cena zakupu energii od Invenergy była niższa o 15-20 proc. od ówczesnych cen rynkowych, lecz w zamian miała być niezmienna przez - uwaga - 15 lat!

Problemy zaczęły się już w 2012 roku kiedy ceny "zielonej energii" w Polsce zaczęły drastycznie spadać. W ciągu roku obniżyły się one o ponad 70 proc. i nagle PE-PKH znalazło się w czarnej d... ze swoim "stałym" kontraktem z Invenergy, na dostawy zielonej energii po zupełnie już nieaktualnej cenie. Tauron (jako właściciel PE-PKH) rozpoczął próby zmiany kontraktu z Amerykanami, tak aby dostosować go do nowych realiów. Niestety, nie przyniosło to rezultatu, dlatego władze spółki postawiły PE-PKH w... stan likwidacji (2014 rok), tak aby umowy zawarte z Amerykanami w 2010 roku przestały obowiązywać. To rozsierdziło Amerykanów, którzy czując się pozbawieni gigantycznego zarobku, postanowili walczyć o wysokie odszkodowanie od Skarbu Państwa. Co ciekawe - w kontaktach z Ministerstwem Energii przedstawiciele spółki Invenergy powoływali się na ustawę o inwestycjach w elektrownie wiatrowe z 2016 r., wprowadzającą wyższe podatki dla wiatraków i blokującą możliwość rozwoju nowych farm, a także na nowelę ustawy o odnawialnych źródłach z 2017 r., które miały zdestabilizować otoczenie regulacyjne dla inwestujących w energię odnawialną w Polsce.

W październiku ub.r. pojawiły się informacje jakoby Invenergy chciało od Polski kwotę 700 mln dolarów odszkodowania (równowartość ok. 2,5 mld zł).

Powyższe odszkodowanie może być jednak tylko drobną wypłatą, jeśli uwzględnimy coraz częściej pojawiające się w obiegu publicznym roszczenia międzynarodowych organizacji w zakresie tzw. pożydowskiego mienia bezspadkowego. Przypomnijmy, że miesiąc temu 59 amerykańskich senatorów opublikowało list otwarty, w którym wzywali oni polski rząd do przyjęcia ustawy umożliwiającej wypłacenie rekompensat za pożydowskie mienie bezprawnie przejęte przez nazistów, a następnie znacjonalizowane przez komunistów. Co istotne - płatnikami tych rekompensat mieliby być polscy podatnicy, którzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane w latach 1939-1956 w Berlinie i Moskwie (!).

Gdyby polskie władze posłuchały amerykańskich senatorów i zgodziły się na wprowadzenie ustawy uwzględniającej postulaty Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) czy Światowego Kongresu Żydów (rekompensaty również za tzw. mienie bezspadkowe, należące przed wojną do Żydów, którzy nie przeżyli Holocaustu i nie pozostawili spadkobierców), to z polskiego budżetu można by wyciągnąć nawet kilkadziesiąt miliardów złotych.

Wczoraj w amerykańskiej Izbie Reprezentantów głosowano nad ustawą pt. "Justice for Uncompensated Survivors Today Act". Nakazuje ona Departamentowi Stanu stałe raportowanie do Kongresu, które kraje nie wywiązują się z "obowiązku restytucji mienia nielegalnie przejętego w czasie Holokaustu i przez rządy komunistyczne".

Mając na względzie powyższe zupełnie prawdopodobna może być sytuacja, w której wspomniany "obowiązek restytucji" może być narzędziem nacisku. Amerykańska administracja może pewnego dnia powiedzieć tak: "Nie będziecie wypłacać odszkodowań? OK, ale jednocześnie nie będziecie mogli liczyć na nasze militarne wsparcie, a swoich żołnierzy, którzy stacjonują na Mazurach przerzucimy z powrotem do Niemiec". Podejrzewam, że tak postawiony szantaż, przy skoordynowanej, agresywnej postawie Rosji, może być bardzo skuteczny i uruchomi potężny potok kasy na restytucje, roszczenia i odszkodowania.

źródło: http://niewygodne.info.pl...be-miliardy.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 25, 2018 17:16

Komentarze:

polka

Niedawno wróciłam z Kalifornii. Tam flagi amerykańskie są wywieszane zarówno na budynkach państwowych jak i bardzo wielu prywatnych przez cały czas. U nas jest z tym problem - Polacy wstydzą się ?

----------------------------------

Krzysztof Pruszcz-Gdański

Dodać trzeba, że należy dbać o te wywieszone. Niestety często potem wiszą brudne i podarte. Powinno się zobowiązać włodarzy każdego szczebla o monitorowanie ich stanu, np. wespół ze szkołami.

==========================

Flaga biało-czerwona, do końca roku





2 maja wywieśmy wszyscy polskie flagi. Niech wiszą do końca roku, w którym świętujemy 100-lecie niepodległości naszej Ojczyzny. Rusza kampania społeczna, która ma uczyć szacunku do barw narodowych

Dokładnie za tydzień w Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej rozpocznie się kampania społeczna Narodowego Centrum Kultury i Grupy LOTOS „Nasza historia ma dwa kolory. Nie pisz na fladze”. Dziś w Warszawie zaprezentowano główne założenia kampanii, która jest elementem dwuletniego programu „Niepodległa”, związanego z jubileuszem stulecia Niepodległości Polski.

Podczas konferencji wiceszef Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin przedstawił wyniki badań, z których wynika, że okazywanie szacunku symbolom narodowym jest dla 94 proc. badanych najważniejszą postawą patriotyczną. 93 proc. Polaków deklaruje, że darzy szacunkiem symbole narodowe, a 59 proc. badanych wywiesza flagi z okazji świąt narodowych.

Symbole narodowe są wartością, która łączy Polaków ponad podziałami; tych podziałów, jak wiemy, jest wiele – powiedział Jarosław Sellin. - Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że w roku w którym obchodzimy 100-lecie Niepodległości Polski flagi państwowe zawisną na wszystkich budynkach państwowych 2 maja w Dzień Flagi i pozostaną tam do końca roku. W ramach tej akcji, jako jej uzupełnienie, chcemy zwrócić się z apelem, by Polska Flaga pojawiła się tego dnia także na budynkach stanowiących własność prywatną i także została tam do końca tego jubileuszowego dla wszystkich Polaków roku. By w tym czasie było w naszym kraju naprawdę biało-czerwono.

W ramach kampanii, której inicjatorem jest Grupa Lotos, powstał dzięki Telewizji Polskiej spot promujący szacunek do barw narodowych i godne ich używanie. Dyrektor ds. marketingu Grupy Lotos Witold Pasek wyjaśnił, skąd wziął się pomysł, by paliwowy gigant zaangażował się kampanię.

Lotos jako sponsor dwóch najpopularniejszych dyscyplin sportowych w naszym kraju, a więc piłki nożnej i skoków narciarskich chciałby, aby trybuny podczas zawodów były biało-czerwone. Tymczasem często są one biało-czerwono-czarne, co wynika z różnych dopisków umieszczanych przez kibiców na flagach, zazwyczaj informujących z jakiego miasta w Polsce pochodzą. W Grupie Lotos zastanawialiśmy się jak wyjść z tej sytuacji, by uświadomić kibiców, że pisanie na fladze jest niewłaściwe. Chciałbym jednak wyraźnie podkreślić, że nie chcemy nikogo oskarżać, chcemy prosić. Doceniamy zaangażowanie kibiców, którzy chcą pokazać przywiązanie do swoich barw narodowych, a jednocześnie zaprezentować patriotyzm lokalny, ale chcemy uświadamiać też, że wykorzystywanie do tego polskiej flagi jest niewłaściwe. Kiedy jesienią ruszymy z drugą częścią kampanii, pewnie przygotujemy dla kibiców jakiś inny nośnik, który będą mogli wykorzystywać do podkreślania przywiązania do swoich małych ojczyzn i będziemy go rozdawali na naszych stacjach benzynowych – powiedział Witold Pasek.

Prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury zaprosił do uczestnictwa w piknikach, które odbędą się 2 maja w Dniu Flagi w Warszawie oraz Łodzi.

O tym, jak ważne jest edukowanie Polaków w sprawie pochodzenia naszych barw narodowych przekonywał specjalista od heraldyki Alfred Znamierowski.

Na początku należy uświadomić wszystkim, że flaga różni się od barw narodowych tym, że ma konkretne wymiary – 5 na 8 i na niej pisać nie wolno. Umieszczanie napisów na barwach narodowych, które mają inne wymiary i często przybierają postać transparentu trzymanego przez kibiców nie wydaje się natomiast niczym złym. Warto też zauważyć, że w naszym prawodawstwie istnieją luki i tak naprawdę nie mamy barw narodowych, a barwy państwowe, co należałoby zmienić. Ciekawe jest także to, że nasza flaga państwowa jest stosunkowo młoda i dopiero za rok będziemy obchodzić jej stulecie, natomiast herb, od którego pochodzą nasze barwy narodowe datowany jest na 1295 i jest to jeden z pięciu najstarszych herbów narodowych na świecie. Polacy powinni wiedzieć, że mogą być z tego bardzo dumni – zakończył Alfred Znamierowski.

Szczegóły kampanii społecznej „Nasza historia ma dwa kolory. Nie pisz na fladze” można poznać na dedykowanej jej stronie internetowej www.szanujflagę.pl

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...a-do-konca-roku

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 25, 2018 17:37

Komentarz:

Andrzej


Tusk jest produktem służb peerelowskich, którego wylansowały postkomunistyczne media. Zrobiono z niego nieomal męża opatrznościowego. W rzeczywistości jest to tępy mało rozgarnięty osobnik - prawie że dureń mający na początku swojej politycznej "drogi" trudności ze skleceniem jednego zdania. Mimika i gesty tego idioty zostały wytrenowane przed lustrem.


========================

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą




Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.


W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił (...) To już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk (...) Ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa.

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią

- wyliczał.

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się w restauracji w Moskwie.

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

źródło: http://niezalezna.pl/2234...odniczym-idiota

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 11:58

Nie pomogła nawet Magda Gessler. Te restauracje zostały zamknięte po Kuchennych rewolucjach


Dla wielu restauratorów wizyta Magdy Gessler jest prawdziwym wybawieniem. Odświeżone wnętrza, odmienione menu, rekomendacja znanej restauratorki oraz popularność, jaką przynosi występ w ogólnopolskiej telewizji przyciągają do restauracji tłumy nowych gości. Najczęściej oznacza to znaczące zwiększenie dochodów i stabilną pozycję na rynku gastronomicznym. Nie dla wszystkich jednak Kuchenne rewolucje zakończyły się szczęśliwie. Oto wybrane restauracje, które - pomimo udziału w programie - zostały zamknięte. Ciekawi Cię dlaczego? Sprawdź na kolejnych slajdach (naciśnij strzałkę w prawo na klawiaturze lub na zdjęciu).

***
Poznaj także szczegóły rewolucji z nowego sezonu Kuchennych rewolucji: Biała Karczma po "Kuchennych rewolucjach". "Ceny z kosmosu" [opinie, zdjęcia]



Więcej: http://www.gazetawroclaws...04258,28457746/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 14:57

Garażowy absurd w Polsce. To dlatego musisz bić się o parking na osiedlu




Kierowca, który kupuje garaż, jest "karany". Musi za niego płacić nawet kilkaset złotych podatku. Sąsiad w bloku obok za garaż płaci tymczasem kilkanaście złotych, a ten, który zostawia auto na ulicy, nie płaci nic. Samorządowcy chcą doprowadzić do ujednolicenia opłat za garaż - informuje portal money.pl

Wąskie uliczki zastawione autami. Rozjeżdżone trawniki. Regularne "obcierki" i rysy na karoseriach. To rzeczywistość wielu polskich osiedli. Problem mogłyby rozwiązać wielopoziomowe parkingi stawiane przez spółdzielnie. Problem w tym, że z finansowego punktu widzenia mieszkańcom się to nie opłaca. Wszystkiemu winne są absurdalne przepisy podatkowe. Roczna opłata za użytkowanie może wynosić kilkaset złotych w czasie, gdy parkowanie "pod chmurką" jest darmowe lub kosztuje kilkanaście złotych miesięcznie.

Z tym samym absurdem prawnym mierzą się deweloperzy i osoby kupujące mieszkania. Najczęściej muszą zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych za miejsce postojowe w garażu podziemnym niejako "w pakiecie". Problem pojawia się, gdy przychodzi do płacenia podatku.

Jeśli budynek powstał na działce z pełnym prawem własności, wysokość nie powinna stanowić wielkiego problemu, choć w sąsiednich budynkach może znacznie się różnić. Dokładnie – ponad dziesięciokrotnie. W razie wpisania miejsca do tej samej księgi wieczystej co mieszkanie, za każdy metr zapłacimy 75 groszy. W razie założenia odrębnej księgi, co zdarza się, gdy kupujemy garaż z rynku wtórnego lub deweloper nie jest dość pomocny, przyjdzie nam zapłacić nawet 7,62 zł za metr.

To jednak nie koniec. W przypadku działek z ustanowionym prawem do użytkowania wieczystego kwota rośnie horrendalnie. Garaże przypisane w księdze wieczystej do mieszkania są objęte tą samą jednoprocentową stawką podatkową. W innym przypadku garaż może być obłożony podatkiem w wysokości 3 proc. od wartości gruntu.

Co to oznacza w praktyce? Otóż to, że za garaż zapłacimy nawet ponad 800 zł opłat. Sąsiad w bloku obok może płacić złotych kilkadziesiąt.

Na problemy z wysokością opłat mieszkańcy skarżą się od lat. Sprawa była rozpatrywana przez sądy wszystkich instancji. - Traktowanie garażu tak samo, jak sklepu czy innej powierzchni komercyjnej, jest ewidentnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Na tę wadę prawną zwracał uwagę nawet Sąd Najwyższy i przekonywał, że należałoby ją naprawić. To było w 2012 r. Dziś mamy 2018 r., ale nadal nic nie zostało zrobione - przypomina Pomianowski, który chce, by "posłowie nie zajmowali się problemami abstrakcyjnymi dla obywateli". - Niech zajmą się sprawami dotyczącymi milionów Polaków – dodaje. Po weekendzie majowym samorządowcy zamierzają w tej sprawie spotykać się z posłami. Dopiero te spotkania mogą dać początek pracom nad systemowymi zmianami. W efekcie ulgę odczujemy najwcześniej w przyszłym roku.

- W obecnej sytuacji prawnej spółdzielniom nie opłacać się budować garażów wielostanowiskowych, bo opłaty są wielokrotnie wyższe niż za miejsce pod chmurką. To nie ma ekonomicznego sensu. Po co wydawać pieniądze? Ludzie, którzy zainwestowali w budowę, czują się zrobieni w konia - podkreśla prezes SBM Jary na warszawskim Ursynowie, Piotr Janowski. Jak dodaje, za miesiąc każdy posiadacz miejsca garażowego musi zapłacić 70 zł, co rocznie daje astronomiczna kwotę 840 zł. Sąsiad, który zaparkuje na chodniku lub przy krawężniku zapłaci... 0 zł. No chyba, że dostanie mandat za złe parkowanie.

A co z wytyczonymi miejscami na osiedlowych parkingach? Choć mniej pojemne i estetyczne, są o wiele tańsze. Państwo promuje rozwiązania sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.

- Tak naprawdę właściciele aut, którzy zainwestują i kupią garaż i w ten sposób zabiorą samochód z przestrzeni wspólnej, zostaną za to "ukarani" wysokimi podatkami i opłatami. W ten sposób zachęca się do zastawiania każdego wolnego skrawka przestrzeni. To absurd - podkreśla Pomianowski.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,18010.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 18:25

Komentarze:

[email protected]

Kandydatom życzę powodzenia ! Czas usunąć z urzędów ich skorumpowanych włodarzy, kliki niszczącej miasta, autorów ustawianych przetargów i temu podobnych patologii . Niech wyborców nie zwiodą inwestycje realizowane przez obecnych prezydentów, To co powstało za ich rządów, mogło powstać za o połowę mniejsze pieniądze, ale tak nie było , bo znajomi królika musieli się obłowić . Wierzę w mądrość mieszkańców polskich miast , niech wiedzą ,że to co działo się w państwie za rządów Po, PSL i SLD w mniejszej skali miało miejsce w miastach zarządzanych przez polityków tych partii !!!

-------------------------------

WEST

Słuchajcie PLATFUSY i LEMINGI: PAN PREZYDENT PATRYK JAKI idzie po WAS wraz z B.Święczkowskim, Z.Ziobro, M.Wąsikiem i M.Kamińskim. WSZYSCY będziecie SIEDZIEĆ. Kto uczciwy będzie spać spokojnie!

=========================

Znamy kandydatów na prezydentów miast z ramienia Zjednoczonej Prawicy. Jaki, Wassermann, Latos... SPRAWDŹ nazwiska




Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przedstawił kandydatów na prezydentów miast z ramienia Zjednoczonej Prawicy.

To lista alfabetyczna: Białystok - Jacek Żalek, Bydgoszcz - Tomasz Latos, Gdańsk - Kacper Płażyński, Gorzów Wielkopolski - Sebastian Pieńkowski, Katowice - Marcin Krupa, działacz pozapartyjny, Kielce - Wojciech Lubawski, dla którego utrzymujemy poparcie

— wymieniał Kaczyński.

Kraków - Małgorzata Wassermann, Lublin - Sylwester Tułajew, Łódź - Waldemar Buda, Olsztyn - Michał Wypij, Opole - Wioletta Porowska, Poznań - Tadeusz Zysk, Rzeszów - Wojciech Buczak, Szczecin - Bartłomiej Sochański, Toruń - Zbigniew Rasielewski, Warszawa - Patryk Jaki, Wrocław - Mirosława Stachowiak-Różeska, Zielona Góra - Piotr Barczak

— powiedział Jarosław Kaczyński.

Przedstawiamy kandydatów na prezydentów największych miast w Warszawie, bo Polska jest jedna. Uznaliśmy, że powinniśmy rozpocząć to w Warszawie; to jest początek, ale nie początek kampanii wyborczej; to okres przygotowawczy

— podkreślił prezes PiS.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/391944-znamy-kandydatow-na-prezydentow-miast-z-ramienia-zjednoczonej-prawicy-jaki-wassermann-latos-sprawdz-nazwiska

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14475
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 26, 2018 21:27

Komentarze:

Tylko Patryk Jaki!!!!!


Patryku Jaki z całym poważaniem popieram Pana i Pana ciężką pracę.Modlę się i wierzę że Pan Bóg mnie wysłucha w Pana zwycięstwo.Warszawiakom należy się uczciwe i spokojne życie.

--------------------------------

buliban

Obecni Warszawiacy to ludek okaleczony i lubią być okradanymi . Oni tak mają. Kiedy zaczyna panować porządek to uważają to za stan nienaturalny i dlatego wybiorą następcę Hani

======================

Patryk Jaki: Nie dajcie się nabrać. Jeśli Trzaskowski zostanie prezydentem Warszawy, to znaczy, że zostanie ekipa Gronkiewicz-Waltz




Wystarczy, żeby porównać te rządy w Warszawie i rządy poprzednie. Okazuje się, że można było zarządzać inaczej. Okazuje się, ze mafia reprywatyzacyjna do innej administracji nie miała dostępu, a akurat do administracji PO, Hanny Gronkiewicz-Waltz, miała drzwi otwarte szeroko

— powiedział w programie „Minęła 20” (TVP INFO) Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy.

Patryk Jaki stwierdził, że fakt, iż Hanna Gronkiewicz-Waltz konsekwentnie nie chce się stawić przed komisją weryfikacyjną, jest najlepszym potwierdzeniem tez jej krytyków.

Jej zachowanie jest najlepszym dowodem na to, że ci, którzy mówią, że wyprowadzono gigantyczne pieniądze w Warszawie, mają rację

— stwierdził.

Istotne jest to dlatego, że ja mam takie marzenie, żeby Warszawa była prawdziwie europejską stolicą. (…) Nigdy tak nie będzie, dopóki nie będzie miastem uczciwym

— dodał.

Patryk Jaki zaznaczył, że Warszawa to miasto o dużym potencjale, a warszawiacy rocznie wypracowują budżet blisko 16 mld zł.

Kilka takich budżetów wypłynęło do mafii reprywatyzacyjnej, pieniędzy Warszawiaków, przez to jak rządzi PO i mamy dzisiaj kandydata PO Rafała Trzaskowskiego, który chce kontynuować te rządy

— podkreślił.

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy odniósł się do ataku Rafała Trzaskowskiego na to, że Patryk Jaki nie jest osobą pochodzącą z Warszawy.

Czyli pan Rafał Trzaskowski obraża wszystkich Warszawiaków, którzy związali się z tym miastem, ale urodzili się w innych miejscach. Ja mieszkam w Warszawie ponad 7 lat, tutaj jestem zameldowany, tutaj płacę podatki, mam przyjaciół. I pan Rafał Trzaskowski próbuje powiedzieć, że tacy ludzie jak ja nie mają tutaj praw. Ja chciałbym, żeby Warszawa była miastem przyjaznym dla wszystkich

— mówił.

Patryk Jaki zaznaczył, że wybór Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy oznacza kontynuację władzy administracji Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Jeżeli ktoś dzisiaj spróbuje powiedzieć, że Rafał Trzaskowski to będzie jakakolwiek zmiana, to mówię Państwu: nie dajcie się nabrać. Jeśli Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Warszawy, to znaczy, że zostanie ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz

— powiedział.

Dzisiaj każdy Warszawiak ma wybór – może wybrać kontynuację administracji Hanny Gronkiewicz-Waltz i zagłosować na Rafała Trzaskowskiego, albo wybrać uczciwą i przyjazną na wszystkich Warszawę

— dodał.

Na pytanie, czy Patryk Jaki pozostanie przewodniczącym komisji weryfikacyjnej, odpowiedział:

Tak, będę pozostawał jej przewodniczącym, jeżeli oczywiście premier i Sejm uzna, ze jest taka potrzeba. (…) W konflikcie interesów nie zostaję, dlatego że to jest przede wszystkim instrument do pomagania ludziom i póki da się pomagać ludziom, to chcę to robić.

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy odniósł się też do sprawy Alfiego Evansa.

To jest nieprawdopodobny skandal. Nawet jeżeli ktoś nie wierzy w fundamentalne prawa, to przecież powinien rozumieć jedną rzecz: że dziecko nie jest własnością państwa, tylko w pierwszej kolejności o przyszłości dziecka powinni decydować jego rodzice. (…) Zadaniem państwa powinna być przede wszystkim troska o dzieci, które są bezbronne

— powiedział.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/392038-patryk-jaki-nie-dajcie-sie-nabrac-jesli-trzaskowski-zostanie-prezydentem-warszawy-to-znaczy-ze-zostanie-ekipa-gronkiewicz-waltz

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 335 z 347  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.