forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 06, 2018 22:18

Komentarze:

Andrzej Roman

Przecież wiadomo o co chodzi, budżet jest drenowany przez 500+, do tego mamy Rydzyka który domaga się coraz to wyżsych dotacji, a UE już nie chce tak dawać i skąd brać pieniążki na to? No skąd? Dlatego trzeba zabrać fundacjom aby te oddały na tzw dobre cele czyli Caritas lub Lux Veritatis, kler będzie zadowolony i w zamian urządzi kampanię wyborczą w kościołach z ambony. PiS wie co robi, bez powodu nie przyznają sobie premii na potęgę, wiedzą że za chwilę nie będzie pieniążków i należy korzystać póki są jeszcze w budżecie jakieś pieniądze.

------------------------------------------

Łukasz Zdanowski

Czy ktos mi wreszcie wytlumaczy, co ma PIS do Owsiaka? Kogo bym nie pytal, nikt nie wie. Jakas prywatna zemsta, czy co?

----------------------------------------


Anna Nowak

Kłania się Wojciech Młynarski....."Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?"

---------------------------------------


Jolanta Zawadowska

stanowcze nie dla zakusów władzy

=======================================

"Dzieje się coś niezwykle niebezpiecznego". Jurek Owsiak opowiada o spotkaniu z urzędnikami MSWiA




Wszystko wskazuje na to, że coraz bardziej gaśnie światełko nadziei na to, że obowiązująca ustawa o zbiórkach publicznych nie zostanie zmieniona. W wtorek odbyło się spotkanie m.in. dyrygenta Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka z przedstawicielami MSWiA. Dotyczyło ono właśnie propozycji nowych przepisów regulujących kwestię publicznych zbiórek pieniędzy.

– Niech mi nikt nie mówi, że 3 godziny spędzone przez polskie organizacje pozarządowe, m.in. Fundację WOŚP, z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji cokolwiek w sprawie zmian w Ustawy o zbiórkach publicznych wyjaśniły. Były to 3 godziny prezentowania kompletnie odległych od siebie stanowisk – tak swoją facebookową relację z zakończonego spotkania rozpoczyna Jurek Owsiak. Dalej szef WOŚP pisze o obowiązującym od jakiegoś czasu prawie, które reguluje kwestię zbiórek publicznych. Jak zapewnia, było ono opracowywane w sposób wzorcowy i – co podkreślają wszystkie organizacje pozarządowe – nie ma powodów, aby je zmieniać

– MSWiA postanowiło to diametralnie zmienić, proponując coś, na co absolutnie nie ma zgody. Bez względu na opcję polityczną - nie może być tak, że minister spraw wewnętrznych na niejasnych bardzo przesłankach, jakimi są określenia "sprzeczność z zasadami współżycia społecznego" czy "ważny interes publiczny", unieważnia zbiórkę oraz ma możliwość uruchomienia procedury "przejęcia" zebranych już środków – pisze dalej Owsiak.

Ministerstwo wbrew organizacjom

Co ważne, żadna z zaproszonych na rozmowy organizacja, nie zgodziła się z proponowanymi zmianami. – Prosimy natychmiast odstąpić od tego pomysłu i nie "majstrować" przy ustawie, dzięki której do tej pory chociażby WOŚP zebrała na pomoc państwu polskiemu i na zakup ponad 48 000 urządzeń medycznych dla publicznych szpitali ponad 825 milionów złotych. Dzisiejsze zapewnienia, że chodzi o "nasz wspólny interes" są niebezpieczne i zwodnicze. Za kilka dni, za kilka miesięcy, możemy wszyscy odczuć na własnej skórze, jak potężne narzędzie zyskają politycy w walce z nielubianymi przez siebie organizacjami – zakaz organizowania zbiórki i zmiana celu wydatkowania zebranych środków – przestrzega szef WOŚP.

Na koniec Jurek Owsiak zwraca się do wszystkich internautów o pomoc w pilnowaniu sprawnego i działającego prawa. – Dzieje się coś niezwykle niebezpiecznego, coś co wykracza poza wszelkie normy budowania społeczeństwa obywatelskiego [...] Bądźcie z nami. Wielkie dzięki za to co już zrobiliście dla siebie, innych współobywateli, dla nas wszystkich. Nie pozwólcie zniszczyć wspaniałego dorobku dobrych, uznanych, doświadczonych polskich organizacji pozarządowych – kończy swój wpis Owsiak. Jest zatem spora i uzasadniona obawa, że i w tej sprawie nastąpi "dobra zmiana".

źródło: http://natemat.pl/231945,...niebezpiecznego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 06, 2018 23:35

Tyiu

To prawda, potwierdzam, jestem na pierwszym roku wymagających studiow i wczesniej moglam sobie zarobic na wydatki w weekendy, zarobic na pokoj wyzywienie itp (owszem, pracujac na kasie tylko w weekendy da sie zarobic na bardzo skromne podstawy podstaw) teraz juz nie moge. Moze w mniejszych miejscowosciach na kasie w ndl siedza starsze panie ktore chcialy by pojsc do kosciola lecz w wiekszych prawie wszedzie mlodzi studenci ( nie oszujkujmy sie i tak do kosciola nie pojdą). Rodzice sa juz starsi i sami zbyt wiele nie mają wiec nie chce od nich ciągnąc. Juz od dluzszego czasu mysle nad rzuceniem studiow i wyjazdem nawet na przysłowiowy "zmywak". Wiem, ze w polsce nic mnie nie trzyma a to slynne "niech jadą" jeszcze bardziej mnie przekonało :) tak wiec żegnaj ojczyzno wlasnie pozbylas sie kolejnego mlodego obywatela :)

-----------------------------------------
bz

a kogo z PiS-u obchodzą jacyś studenci????????? Kogo obchodzą osoby młode w tym państwie ???? Mówią że dają 500+ tak ale jakim kosztem i kto to będzie oddawał???? Po prostu bieda dla młodych a państwo prorodzinne stanie się wspomnieniem... tym przykrym

=======================

Zakaz handlu uderza w studentów. "Tracą dzień pracy"




Na zakazie handlu stracą ci, którzy pracować mogą głównie w weekendy - czyli studenci dzienni. Dla wielu z nich była to jedyna możliwość dodatkowego zarobku.


- Niepewność? Jasne, że jest. Ale nie dla mnie. Ja sobie jakoś poradzę. Ale moi pracownicy już niekoniecznie – mówi nam Mateusz Przygoński, młody przedsiębiorca z Warszawy. Przygoński prowadzi w stolicy trzy bary: jeden z sushi, a dwa w ramach franczyzy popularnej, amerykańskiej sieci kanapkowej.

W branży działa już niemal dekadę. Jedna z restauracji, które prowadzi nasz rozmówca, znajduje się w popularnym centrum handlowym. Niedziela to był dla niej czas żniw. – Przychodziły całe rodziny. Wiadomo, zakupy bywają wyczerpujące – uśmiecha się restaurator. Przygoński nie chce ujawnić, jaką część utargu zarabiał, kiedy w niedziele warszawiacy przyjeżdżali uzupełniać swoja garderobę, a przy okazji ochoczo konsumowali jego produkty. – Mogę tylko powiedzieć, że dość znaczną – powiedział.

Ucierpią studenci dzienni

To już jednak przeszłość. Centrum handlowe, w którym znajduje się wspomniana restauracja, nie będzie otwarte w niedzielę. Przez to przedsiębiorca będzie musiał obciąć zatrudnienie. – Wszyscy, których tam zatrudniam, to studenci. To dobrzy pracownicy, a ja mogę zaoferować im elastyczny grafik i niezłe zarobki. Część z nich przeniosę do swoich pozostałych dwóch knajp, ale nie mam tam aż takiego zapotrzebowania, żeby przenieść wszystkich. "Co mamy teraz zrobić?” pytają mnie – mówi. Poza tym, jak podkreśla, jest rzesza studentów dziennych, którzy dorabiają w soboty i w niedziele. Zakaz handlu spowoduje, że odpadnie im jeden dzień pracy

Nawet jeśli studenci zwolnieni przez zakaz handlu znajdą nową pracę, mogą być na tej zmianie stratni. Dlaczego? Bo praca w punkcie gastronomicznym w centrum handlowym może być bardzo dochodowa. W dobry dzień, tj. właśnie przede wszystkim w sobotę i w niedzielę, dobry kelner lub barista może z napiwków zarobić nawet kilkaset złotych. Dla studenta to całkiem niezłe pieniądze.

Małgorzata Piasecka z Biura Karier Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że nie jest w stanie powiedzieć, ile ofert dla studentów dotyczy pracy w weekendy. – Kiedy pracodawca kieruje ofertę dla studenta, to jest dla niego jasne, że w grę wchodzi elastyczny czas pracy – mówi. Dodaje, że obecna sytuacja tak naprawdę dla wszystkich jest niepewna i jeszcze nie wiadomo, jak firmy będą radzić sobie z zakazem handlu. – Ogólnie można spodziewać się, że dla studentów będzie to o jeden dzień mniej pracy i płacy. Wielu pracodawców będzie jednak „zabiegało” o utrzymanie swojej działalności na odpowiednim poziomie, dlatego skorzystają na tym również studenci. Sprawa jest rozwojowa, więc czas pokaże zyski i straty również dla studentów.
– stwierdza.

Rządzący umywają ręce

Na razie dużo się mówi o próbach ominięcia zakazu przez galerie i centra handlowe. Jedna z głośniejszych miała miejsce w Gdańsku. Tamtejsza Galeria Metropolia wybudowała u siebie kasy biletowe i poczekalnie dla podróżnych (jest zlokalizowana przy dworcu). W intencji zarządzających obiektem ma to pomóc obejść zakaz prowadzenia działalności w niedziele i święta. Można jednak przewidywać, że kiedy nowe prawo zacznie „krzepnąć”, to wtedy zostaną ukrócone podobne wybiegi i kruczki prawne.

Zapytani przez media o problemy dorabiających studentów politycy PiS odpowiadają, że "każda zmiana jest kompromisem między różnymi interesami". – Z punktu widzenia przedsiębiorcy, cała ustawa jest przede wszystkim nie fair, ponieważ różnicuje, kto może, a kto nie może pracować i zarabiać. Wystarczy uregulować umowy zawierane z pracownikami, którzy mogliby zadeklarować, czy chcą, czy nie chcą pracować w niedziele. Przymus wypoczywania, czy obchodzenia świąt, jest absurdalny. Wiadomo również, że wszelkie zakazy poszerzają szarą strefę i tego nie da się uniknąć. Osobiście wierzę, że ta idea prędzej czy później upadnie tak, jak stało się na Węgrzech – twierdzi Przygoński.

źródło:

https://www.money.pl/gosp...,0,2400006.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 07, 2018 10:32

Nowa opłata emisyjna, czyli jak za mrzonki o elektrycznych samochodzikach zapłacimy realną kasę przy każdym tankowaniu




Ministerstwo Energetyki wpadło na "genialny" pomysł. Siedzący tam urzędnicy uznali chyba, że Polacy płacą za mało podatków w rachunkach za paliwa, dlatego trzeba im dołożyć kolejny. Opłata emisyjna miałaby wynosić 0,08 zł za każdy litr. Niewiele? W ciągu roku w Polsce tankuje się około 22 mld litrów paliwa. To oznacza, że z tytułu nowego podatku udałoby się zebrać niebagatelną kwotę 1,7 mld zł. Ma ona trafić do nowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który będzie forsował wizje państwa opartego o transport pojazdami elektrycznymi.

Ogłoszona właśnie przez resort energii nowa wersja ustawy o biopaliwach przewiduje wprowadzenie tzw. opłaty emisyjnej, która miałaby być płacona przez kierowców tankujących benzynę i olej napędowy. Projektodawcy przewidują, że jej wysokość miałaby wynieść 0,08 zł za każdy litr zatankowanego paliwa. Niby niewiele, ale gdy uświadomimy sobie, że w Polsce w ciągu roku tankuje się około 22 mld litrów benzyny i oleju napędowego, to okazuje się, że z tytułu nowego podatku udałoby się zebrać niebagatelną kwotę ok. 1,7 mld zł.

Część z tej kwoty miałaby trafić do nowoutworzonego, specjalnego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Fundusz ten miałby się zajmować "systemowym wsparciem dla rozwoju rynku oraz infrastruktury paliw alternatywnych w transporcie w związku ze zobowiązaniami Polski, wyznaczonymi w dyrektywie ws. wspierania rozwoju rynku i infrastruktury paliw alternatywnych".

Wiem, że branża nieco inna, ale w kontekście powyższego warto zauważyć, że w naszym kraju działają już Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego, Fundusz Promocji Mleka, Fundusz Promocji Mięsa Wołowego, Fundusz Promocji Mięsa Końskiego, Fundusz Promocji Mięsa Drobiowego, Fundusz Promocji Mięsa Owczego, Fundusz Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych, Fundusz Promocji Owoców i Warzyw oraz Fundusz Promocji Ryb. Wszystkie one są sponsorowane w sposób podobny do tego, jaki ma obowiązywać w przypadku Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (czyli drobny procent/promil wartości obrotu danym towarem traktowany jako składka na rzecz danego funduszu). Czy ktoś słyszał kiedykolwiek o jakichkolwiek osiągnięciach tych funduszy? Czy ich istnienie realnie przełożyło się na wzrost spożycia np. mięsa wołowego czy końskiego? Obawiam się, że nie. Tak samo może być w przypadku planowanego przez resort energii nowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Jego budżet będzie gigantyczny, a przełożenie na "systemowe wsparcie dla rozwoju rynku oraz infrastruktury paliw alternatywnych" minimalne.

Pod tym względem trudno nie przyznać racji publicyści i komentatorowi politycznemu Łukaszowi Warzesze, który stwierdził, że za pośrednictwem nowego podatku zapłacimy "realną kasę przy każdym tankowaniu za mrzonki o elektrycznych samochodzikach". Przy okazji zaś stworzy się idealną przechowalnię dla leśnych dziadków czy innych "misiewiczów".

źródło: http://niewygodne.info.pl...ac-miliardy.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 07, 2018 12:43

Urzędniczka sypie bossów z ratusza w sprawie Mokotowskiej 63: ”Czułam, nacisk przełożonego. W obecności Jakuba R. przedstawiłam swoje wątpliwości”




Agata Szpakowska Ignaczak, czyli urzędniczka z ratusza, która była referentem sprawy Mokotowskiej 63 zeznała przed Komisją Weryfikacyjną, że miała poważne wątpliwości w sprawie reprywatyzacji, wartej niemal 30 milionów złotych, kamienicy przy Mokotowskiej 63. Wszystko z powodu faktu, że już w 2004 roku administracja prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, zablokowano możliwość zwrotu tej nieruchomości. Już po wejściu do ratusza Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz jej bliskiego współpracownika Jakub R. udało się zreprywatyzować kamienicę. W tle pojawił się też mec. Robert N. i jego siostra Marzena K., słynna „milionowa urzędniczka”.

Czułam nacisk mojego przełożonego Krzysztofa R., aby wydać decyzję, która zwracała nieruchomość. W obecności dyrektora Jakuba R., mojego kierownika i naczelnika przedstawiłam swoje wątpliwości. Czułam cały czas, że jest coś nie tak w tej sprawie. Nie zgadzałam się z treścią pozytywnej decyzji i nie chciałam jej parafować, poinformowałam o tym na piśmie dyrektora Jakuba R. Otrzymałam jednak ustne polecenie wydania takiej decyzji.

– zeznała przed komisją Agata Szpakowska Ignaczak.

Urzędniczka przyznała też, że miała pełną świadomość, że kamienica nigdy nie powinna zostać zwrócona. gdyż wniosek wpłynął bez dotrzymania terminu. Stąd decyzje z roku 2004, które odmawiały zwrotu nieruchomości.

Uważałam, że decyzja nie powinna była być pozytywna.(…) Wniosek nie został złożony w terminie. Jednak moi zwierzchnicy, kierownik i wicedyrektor Jakub R. polecili mi przygotować decyzję, z której treścią się nie zgadzałam i podpisać się pod nią.

– zeznała urzędniczka. 


Członkowie komisji podkreślali fakt, że właściciele kamienicy przy Mokotowskiej 63 zginęli w 1941 roku, w trakcie niemieckiej okupacji. Okazało się, że nikt tego faktu należycie nie sprawdził. Świadek zeznała też, że swoje wątpliwości z 2011 roku zawarła w notatce, którą nie znalazła się jak dotąd w archiwum komisji.

Notatkę zawierającą moje wątpliwości przekazałam przełożonym. Nie wiem co oni z nią zrobili.(…) Przez tę sprawę byłam skonfliktowana z kierownikiem. Nasze relacje się pogorszyły. Dlatego zmieniłam szybko pracę .

– zeznała referent sprawy.

Ostatecznie kamienicą przy Mokotowskiej 63 przejęła Marzena K. przy pomocy swojego brata Roberta N. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu ustaliła też, że w przestępczym układzie był również Jakub R., były wiceszef Biura Gospodarki Nieruchomościami, który za pomoc w przejęciu kamienicy przy Mokotowskiej 63, miał przyjąć dwa miliony złotych łapówki.

Można częściowo odnieść wrażenie, że pojawienie się mecenasa Roberta N. przyspieszyło sprawę. W tej sprawie był u mnie jego współpracownik.(…) W ratuszu pojawiało się coraz więcej spraw Roberta N. Nie podobało mi się to.

– przyznała Agata Szpakowska - Ignaczak, przyznając że mec. Robert N. i jego współpracownicy byli częstymi gośćmi w ratuszu.

Sebastian Kaleta i Patryk Jaki podnosili fakt, że negatywna decyzja zwrotowa z 2004 roku, została potwierdzona przez ratusz, ministerstwo infrastruktury i wojewodę.

I mimo tego pani dyrektorzy oddają kamienice warta 30 milionów złotych?

– dopytywał Patryk Jaki, który podjął jeszcze jedną kwestię, stwierdzając, że po wojnie kamienicę należało odbudować wysiłkiem warszawiaków.

Czy ktoś starał się odzyskać te nakłady od beneficjentów?

– dopytywał Patryk Jaki.

źródło + video : https://wpolityce.pl/polityka/384816-urzedniczka-sypie-bossow-z-ratusza-w-sprawie-mokotowskiej-63-czulam-nacisk-przelozonego-w-obecnosci-jakuba-r-przedstawilam-swoje-watpliwosci

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 07, 2018 13:46

Polska elektrownia jądrowa coraz bliżej. PGE prowadzi ważne prace i badania, decyzje już niedługo




PGE kontynuuje prace nad projektem budowy elektrowni jądrowej - poinformował prezes PGE Henryk Baranowski. Dodał, że decyzje w sprawie realizacji inwestycji i jej zakresu mogą być podejmowane na przełomie roku.

"Jeśli chodzi o zakres prac w ramach spółki PGE EJ1, to prowadzimy badania lokalizacyjne i środowiskowe i przygotowujemy raport o oddziaływaniu na środowisko i raport lokalizacyjny. Jak te rzeczy zostaną skończone, to będziemy podejmować decyzje co dalej" - powiedział Baranowski podczas telekonferencji.

"Harmonogram tych prac to przełom tego i przyszłego roku. Będziemy mieć raport i wtedy będą decyzje" - dodał.

Poinformował, że decyzja uzależniona będzie nie tylko od wyników prac i analiz, ale i od otoczenia makroekonomicznego, które dość istotnie się zmienia.

"Biorąc to wszystko pod uwagę, będziemy w stanie podjąć ostateczną i racjonalną decyzję w zakresie kształtu, wielkości i zakresu tego projektu"

- powiedział Baranowski

źródło: http://niezalezna.pl/2189...je-juz-niedlugo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 07, 2018 18:39

Komentarze:

Hmmm.

Karczewski?

Buhahahaha. Kto go wymyślił w tym miejscu?
Proponuję ukarać nim Poznań albo Wrocław. Jeżeli ktoś ma szansę na wygraną to jest to P. Jaki.

-----------------------------

Ktoś taki.


W Wawie nawet belzebub może wygrać ważne aby tylko nie był z PIS. Wszystko w tym temacie.


===============================

Jaki, Szydło czy Karczewski? Kto ma szanse z Trzaskowskim w Warszawie?




Wśród mieszkańców stolicy to Patryk Jaki cieszy się największym poparciem z polityków Prawa i Sprawiedliwości – wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego dla Super Expressu. Niemniej na kandydata opozycji nie ma mocnych. Trzaskowski wygrywa w sondażach zarówno z Patrykiem Jakim, Beatą Szydło i Stanisławem Karczewskim.

Warszawiaków zapytano o preferencje polityczne odnośnie wyborów prezydenckich w stolicy. Respondenci wyraźnie wskazali, że Rafał Trzaskowski cieszy się ich największym zaufaniem. W badaniu próbowano jednak zbadać, kto mógłby nawiązać z nim najrówniejszą walkę.

Z sondażu wynika, że największe szanse miałby Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości uzyskał w badaniach 30 proc. poparcia., czyli o 15 proc. mniej niż kandydat opozycji.

Nie wiele mniejszą popularnością cieszy się Beata Szydło, którą wskazało 29 proc. ankietowanych. Jednak, gdyby była premier wystartowała w wyborach, to Rafał Trzaskowski mógłby liczyć aż na 51 proc. poparcia warszawiaków.

Najmniejszą popularnością wśród mieszkańców stolicy cieszy się Stanisław Karczewski. Marszałka Senatu wskazało jedynie 19 proc. ankietowanych (kandydat PO uzyskał 45 proc.).

Co z niezdecydowanymi?

Interesujące jest, że przy każdym z tych wariantów bardzo wielu respondentów nie wiedziało na kogo zagłosować. W wariancie Trzaskowski-Jaki niezdecydowanych było 25 proc., przy scenariuszu, w którym do wyborów stanęłaby Beata Szydło opcję "nie wiem" wskazało 20 proc., natomiast gdyby o fotel prezydenta Warszawy walczył marszałek Karczewski, to liczba niezdecydowanych wzrosła aż do 36 proc.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/58195/Jaki-Szydlo-czy-Karczewski-Kto-ma-szanse-z-Trzaskowskim-w-Warszawie.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 07, 2018 22:00

Komentarze:

Piotr


Biedna ... robi podkopy pod własne dno.
-----------------------

obserwator jeden


Dno dna. Smog pokrył resztki myślenia.

---------------------------

Pani Elizo

To nie powietrze śmierdzi... Może warto byłoby się czasami umyć , wietrzenie nic nie daje , zapewniam panią ! Ewidentnie zatruwa pani powietrze!

========================

"Chrzanić żołnierzy wyklętych. Zajmijcie się smogiem". Skandaliczny wpis Michalik




Eliza Michalik, dziennikarka Superstacji, stwierdziła, że należy „chrzanić żołnierzy wyklętych i inne propagandowe bzdury”, gdyż prawdziwym problemem Polski jest smog.

„Jezu jak strasznie śmierdzi powietrze w Warszawie. Umieramy tu, dzień po dniu. Chrzanić żołnierzy wyklętych i inne propagandowe bzdury. Smog, powietrze które nas zabija, powinno być absolutnym numerem 1 dla każdego polityka i obywatela” - napisała dziennikarka na Twitterze.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/58220/Chrzanic-zolnierzy-wykletych-Zajmijcie-sie-smogiem-Skandaliczny-wpis-Michalik.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 08, 2018 11:33


Rekordowy wynik WOŚP. Owsiak podał ostateczną sumę zbiórki


126 373 804 złotych i 34 groszy – dokładnie tyle zebrano w tym roku podczas 26. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dziś Jurek Owsiak ogłosił ostateczne wyniki zbiórki. Pieniądze zostaną przeznaczone na wyrównanie szans w leczeniu noworodków. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku zebrano dokładnie 105 570 801 zł i 49 groszy.



Wynik zbiórki:126 373 804 złotych i 34 groszy. Orkiestry został ogłoszony dziś przed południem w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Żwirki i Wigury 63A w Warszawie. Jest to jedna z najnowocześniejszych placówek pediatrycznych w Polsce, która od lat korzysta ze sprzętu zakupionego przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Więcej + video: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wosp-20172018-ile-zebrano-12637380434-zlotych/lq260sc

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 08, 2018 14:40

Komentarze:

Anonim

Debilizm, jest to nowa choroba w naszym kraju, która robi z mózgu galaretę.

-------------------------------

pol


Nie do wiary, że można być takim antypolskim BYDLAKIEM.


--------------------------------

mad-max

Oj odleciał i to daleko dalej niż na Marsa. A tak na marginesie czy ten człowiek nie chodzi do byle jakiego psychiatry bo chyba mu z lekami nie trafił !!!!!!

==============================

Halo – tu Ziemia! Tak bardzo Schetyna dawno nie odleciał. Poszło o „nadzwyczajną kastę”




Najwyraźniej lider PO Grzegorz Schetyna nie może przeboleć, że premier Mateusz Morawiecki spotkał w Brukseli z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem i przekazał mu „białą księgę” na temat reform sądownictwa w Polsce. Dokument dość jednoznacznie wskazuje, „dlaczego Polska wymaga reformy sądownictwa”, a jego autorzy wyjaśniają, że „reformy są uzasadnione i proporcjonalne”. I tu do akcji wkracza Grzegorz Schetyna, tym razem przechodząc nawet samego siebie.

Jak już informowaliśmy, autorzy „białej księgi” przekonują w niej, że reformy sądownictwa „w pełni realizują europejskie standardy”, a przepisy dotyczące sądownictwa „funkcjonują od dawna w krajach o stabilnych systemach demokratycznych i nigdy nie uznawano ich za zagrożenie dla praworządności”.

„Nie ma powodów do obaw także w przypadku Polski” - napisano w dokumencie.

Tymczasem Grzegorz Schetyna, odnosząc się do „białej księgi” nakręcił się tak bardzo, że zaczął opowiadać niestworzone historie o... „maltretowaniu niezawisłości sędziowskiej”.

- Tutaj nie wystarczy czarować rzeczywistość, tutaj trzeba odpowiadać prostym przekazem: co się stało, dlaczego zniszczono niezależność Trybunału Konstytucyjnego, dlaczego zniszczono niezależność i wpływ sędziów na Krajową Radę Sądownictwa i co z tego wynika. Nawet tysiące stron nie wystarczą, żeby to wytłumaczyć i przykryć brutalną rzeczywistość, która jest znana w Europie, także Jean-Claude Junckerowi – grzmiał na konferencji prasowej Schetyna.

Dalej było jeszcze ciekawiej. W pewnym momencie Schetyna wprost stwierdził, że Platforma liczy na wsparcie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w celu zatrzymania reform wymiaru sprawiedliwości.

- Wszyscy o tym wiedzą - w Polsce niszczona jest niezawisłość sądów i doradzałbym premierowi Morawieckiemu, aby był przygotowany na to pytanie i na odpowiedź na to pytanie: dlaczego tak się dzieje i dlaczego przyzwala na to premier Rzeczpospolitej. To jest powszechna wiedza - w Polsce, w Europie i na świecie, że w Polsce niezawisłość sędziowska jest maltretowana, niszczona i dewastowana i dlatego tak bardzo głośno o tym mówimy i możemy się tylko cieszyć, że mamy wsparcie w Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz wszystkich tych, którzy wiedzą, co oznacza demokracja, praworządność i wolności obywatelskie – mówił Schetyna.

źródło: http://niezalezna.pl/2190...zwyczajna-kaste

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 08, 2018 18:45

Komentarze:

dor

Smutne! To chyba koniec tej sprawy! Kaczyński odpuścił! O braku pieniędzy na prace komisji pisał A.Ścios na bezdekretu.pl Są za to pieniądze na nowe muzeum zydowskie, ich cmentarz itd!


--------------------------------

tylko prawda o zamachu

Widzielismy wyrwane drzwi z kadłuba TU 154 M co je wyrwało jak korek z butelki, i wbiło boczną krawedzią metr w ziemię wybuch, wybuch,wubuch.

======================

Zmiana planów podkomisji smoleńskiej. W kwietniu nie będzie nawet „raportu technicznego”




Jak dowiedział się portal wPolityce.pl, w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej badająca ją podkomisja przy MON nie opublikuje żadnego raportu – w ostatnich tygodniach mówiło się o powstającym „raporcie technicznym”. Zamiast tego zespół ekspertów ma zaprezentować film.


Od listopada pojawiały się nieprecyzyjne informacje jakoby podkomisja miała planować w kwietniu opublikowanie raportu końcowego ze swoich prac. Po zmianie na stanowisku szefa MON i objęciu przez Antoniego Macierewicza funkcji przewodniczącego podkomisji, słyszeliśmy o „raporcie technicznym” dotyczącym okoliczności katastrofy.

Oznaczało to, że de facto przygotowywana jest publikacja raportu cząstkowego, swoistego sprawozdania z dotychczasowych prac zespołu. Pisał o tym tygodnik „Sieci”, a później potwierdzał publicznie Antoni Macierewicz.

Zawsze podkreślaliśmy, że nie ma najmniejszej możliwości, by do kwietnia powstał całościowy raport, bo wiele istotnych badań jest w podkomisji wciąż prowadzonych. Chodzi m.in. o wirtualną rekonstrukcję samolotu na podstawie zdjęć oraz wykonanie modelu TU-154M na podstawie skanowania bliźniaczej maszyny znajdującej się w bazie wojskowej w Mińsku Mazowieckim. Te ostatnie prace prowadzili naukowcy z amerykańskiego National Institute for Aviation Research, którzy w lutym przez tydzień przebywali w Polsce. Ich analizy potrwają – jak usłyszeliśmy od nich samych – około roku. Dodatkowo dopiero w maju zakończą się ekshumacje ciał ofiar katastrofy prowadzone na zlecenie i pod nadzorem Prokuratury Krajowej, a wyniki sekcji zwłok mają być jedną z podstaw do orzekania o okolicznościach katastrofy również dla podkomisji.

Z naszych informacji wynika, że w ostatnich miesiącach powstawało kilka wersji raportu cząstkowego, pisanych przez różne osoby (bądź grupy osób) spośród podkomisji i ekspertów z nią współpracujących.

Dziś sytuacja radykalnie się zmieniła. Zapadła decyzja o zaniechaniu publikacji jakiegokolwiek raportu. Zamiast tego w czasie konferencji planowanej na 10 kwietnia ma być wyświetlona prezentacja multimedialna podsumowująca dotychczasowe badania i wnioski z nich wypływające – podobnie postąpiono w ub. r. na konferencji zorganizowanej w Wojskowej Akademii Technicznej.

Nie wiadomo, czy na kwietniowej prezentacji pojawią się wszyscy członkowie komisji. Jak się dowiedzieliśmy, części członków zespołu pracującego przy MON skończyły się umowy na pracę w komisji (według niektórych naszych źródeł może nawet chodzić o większość jej członków). Nie przedłużono ich, ani nie poinformowano, czy – a jeśli tak, to kiedy – będą one przedłużone.

Rzecznik komisji w rozmowie z nami początkowo zaprzeczyła, by taka sytuacja miała miejsce:

Nie wiem, skąd takie informacje. Odbywa się to zupełnie normalnym trybem, płynnie, nie ma zagrożeń, że umowy nie są przedłużane. Jest decyzja ministra obrony narodowej powołująca podkomisję i ona obowiązuje do końca sierpnia. Tutaj nic się nie zmienia.

— powiedziała portalowi wPolityce.pl Marta Palonek.

Gdy dopytaliśmy, czy w takim razie wszyscy członkowie komisji mają umowy do końca sierpnia, usłyszeliśmy, że „umowy to jest inna kwestia”, ale „nie ma żadnych zagrożeń i problemów, jeśli chodzi o kontynuację współpracy”.

Czy oznacza to, że w tej chwili, gdy umowy się skończyły, a nowe nie zostały podpisane, część członków komisji pracuje w jakimś nieformalnym trybie?

Różne osoby dołączały do komisji w różnych okresach i tu jest kwestia tych umów, które rzeczywiście były do początku marca, ale jest wdrożona procedura ich przedłużania. Jest to naturalna kwestia, nie jest to nic nadzwyczajnego

– powiedziała Palonek.

Jak dodała, „sprawa jest w toku” i nie ma zagrożeń, by „ktoś był wykluczony”, a „jakaś umowa nie była podpisana”.

Z naszych informacji wynika, że osoby pracujące w komisji – już bez umów – takich informacji od nikogo osobiście nie otrzymali.

źródło: https://wpolityce.pl/smolensk/384995-tylko-u-nas-zmiana-planow-podkomisji-smolenskiej-w-kwietniu-nie-bedzie-nawet-raportu-technicznego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 08, 2018 23:07

Bugaj, wiesz gdzie są drzwi ? No to wyjdź z honorem póki Cię nie wykopią ... :-)

================================

Komentarze:

des

Panie, jak Panu tam na pierwsze... Izaak Blumfeld... i nie rób Pan z siebie żadnego Bugaja... takich doradców nie potrzebujemy!!!

----------------------------------

pola

Ponownie odezwał się ten co zgubił partię. Plecie banialuki z miną wielkiego naukowca. Wstydu brak!

-------------------------------

fajanski

A cóż innego miałby powiedzieć biedny żydek i do tego komunista z długą przeszłością w PZPR ?

=============================

Brutalne słowa prof. Bugaja: Marzec'68 to polski wstyd, a ustawa o IPN jest kretyńska. Gdyby nie gloryfikowanie Żołnierzy Wyklętych, byłaby inaczej odczytana




Jak ja patrzę na to, co wyrabiają wokół Jaruzelskiego – to nie jest bohater mojej bajki. Nigdy bym o nim nie powiedział „człowiek honoru”

— powiedział na antenie Radia Zet prof. Ryszard Bugaj, odnosząc się do ustawy degradacyjnej.

Jednak stwierdził, że jadąc do więzienia 13 grudnia wiedział, że nie jedzie „pod ścianę”, a na Jaruzelskiego trzeba patrzeć też jak na człowieka, który przeżył II wojnę światową.

Oportunista taki, ale jak jechałem zaśnieżoną Warszawą, wieziony do Białołęki 13 grudnia, to ja wiedziałem, że jadę do więzienia, a nie pod ścianę. Myślę sobie, że warto o tym pamiętać. Warto też pamiętać, że generał, zanim został generałem, był podporucznikiem, miał II Wojnę Światową za sobą

— stwierdził prof. Bugaj.

Nie przebierał również w słowach, kiedy odnosił się do nowelizacji ustawy o instytucie Pamięci Narodowej.

Kretyńska ustawa. Powtarzam ciągle, że Polska ma opinię gorszą niż na to zasługuje, ale to nie znaczy, że można to rozwiązać za pomocą takiej kretyńskiej ustawy


— dramatyzował Bugaj.

Do tego są jeszcze okoliczności. Przecież ta ustawa, gdyby nie było podejrzeń o tym, że władza siądzie na wymiar sprawiedliwości, że będzie ręcznie sterować wymiarem sprawiedliwości, gdyby nie gloryfikowanie Żołnierzy Wyklętych, to ona byłaby inaczej przeczytana. Tam się mówi „naród polski” wielkimi literami”

— grzmiał.

Pytany o Marzec‘68 stwierdził, że władza go doceniła, bo na trzy lata został wyrzucony ze studiów i nie był w więzieniu, bo uciekł w Bieszczady, ale w końcu musiał stawić się na Rakowieckiej, gdzie przesłuchiwał go człowiek chory na antysemityzm, ale i tak go wypuścił, mówiąc, żeby „nie trzymał z Żydami”.

Dodał, że antysemicka kampania w 1968 roku to wstyd Polski.

Jest to polski wstyd. Antysemityzm w ‘68 roku jest nieporównywalny z tym, co było po wojnie w moim miasteczku, nie mówiąc już o tym, co było przed wojną w latach 30. Ale oczywiście to robili Polacy


— grzmiał Bugaj.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/384983-brutalne-slowa-prof-bugaja-marzec68-to-polski-wstyd-a-ustawa-o-ipn-jest-kretynska-gdyby-nie-gloryfikowanie-zolnierzy-wykletych-bylaby-inaczej-odczytana

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 08, 2018 23:47

Komentarze:

Obserwator

Boże co za tempo. 3 terminy w ciągu kilku tygodni. Nie może być. Przecież w naszych sądach procesy trwają lat 3, 5 lub kilkanaście i nadal nic nie wiadomo.

-----------------------------

Anonim


kula w pysk i do piachu ze swinskimi resztkami, wszystko nagrac i opublikowac na youtube.


------------------------------

cris.bok

max wymiar kary a potem przekazac gnoja USA z dostawa na Guantanamo niech tam sie nim zajma tym islamskim psychopata i bandytą

=========================

Pierwszy taki proces w Polsce. Marokańczyk z ISIS na ławie oskarżenia




3 kwietnia przed katowickim sądem ma ruszyć proces Marokańczyka Mourada T., oskarżonego o udział w tzw. Państwie Islamskim (ISIS). To pierwszy oskarżony w Polsce bezpośredni współpracownik ważnej osoby w terrorystycznych strukturach ISIS. Został zatrzymany na Śląsku.

Na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Katowicach pojawiły się terminy rozpraw w procesie T. Pierwszy z nich wyznaczono na 3 kwietnia, kolejne na 4 i 18 kwietnia oraz 7 maja. O skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Marokańczykowi poinformowała wczoraj Prokuratura Krajowa; tajne śledztwo prowadził śląski wydział PK.

Według prokuratury Mourad T. był współpracownikiem werbownika ISIS, Abdelhamida Abbaouda, który odpowiadał za organizowanie zamachów w Europie Zachodniej.
W 2015 r. Abbaoud został zabity przez francuską policję podczas obławy. Mourad T. pełnił rolę zwiadowcy Abbaouda. Miał w telefonie m.in. instrukcje wytwarzania urządzeń wybuchowych, a także zdjęcia obiektów, w których bomby miały być użyte - podała PK.

Marokańczyk odpowie przed sądem m.in. za udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym – międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie (ISIS). Grozi mu za to kara do 8 lat więzienia.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez katowicką delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak wynika ze śledztwa, Mourad T. działał w ISIS od grudnia 2014 r. do września 2016 r. W tym czasie często zmieniał miejsce pobytu – był m.in. w Katowicach, Rudzie Śląskiej, a także na terenie Austrii, Grecji, Węgier, Serbii oraz Turcji.

Pod koniec 2014 r. do Edirne w Turcji przyjechała grupa ekstremistów islamskich.

Wśród tych osób był także jeden z najaktywniejszych przedstawicieli ISIS działających w Europie - Abdelhamid Abbaoud. Był on zaangażowany między innymi w wysyłanie bojowników i zwiadowców do krajów Europy Zachodniej, a także w organizację zamachów w Paryżu w 2015 roku

- podała w środę PK.

Abbaoud, z którym współpracował oskarżony Mourad T., został zabity przez francuską policję w zasadzce w Saint Denis 18 listopada 2015 roku. Był on podejrzewany o organizowanie zamachów w Paryżu w dniu 13 listopada 2015 roku oraz o organizację zamachu na pociąg THALYS relacji Amsterdam - Paryż.

Abbaoud pełnił bardzo ważną rolę w ISIS. Zajmował się wysyłaniem bojowników i zwiadowców do krajów Europy Zachodniej oraz młodych muzułmanów na szkolenia wojskowe w Syrii. Sam osobiście wielokrotnie występował w materiałach propagandowych ISIS.

T. miał pełnić rolę zwiadowcy Abbaouda. Miał on zbierać i przekazywać informacje z trasy, którą Abbaoud poruszał się po Europie. T. utrzymywał również kontakty z innymi dżihadystami powiązanymi z ISIS

- podał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

W Edirne byli także Abu Khalid Al-Baljiki (Soufiane Amghar) oraz Abu Z-Zubayr Al-Baljiki (Khalid Ben Larbi) - dwójka terrorystów zabitych 15 stycznia 2015 roku w obławie w Verviers w Belgii. Wśród nich był również oskarżony Mourad T., który regularnie kontaktował się z tymi osobami, spotykał się z nimi i podejmował wspólnie z nimi działania związane z działalnością terrorystyczną – wynika z ustaleń śledztwa.

Jak podała prokuratura, w telefonie Marokańczyka znaleziono pliki ze zdjęciami z instrukcjami dotyczącymi tworzenia metodą chałupniczą urządzeń wybuchowych, inicjowanych przy użyciu telefonu komórkowego. Miał także zdjęcia obiektów, wobec których materiały wybuchowe miały być użyte.

Podróżując po Europie oskarżony Mourad T. posługiwał się fałszywymi danymi. Np. w Serbii podał, że jest Syryjczykiem, urodził się w miejscowości Halab, nazywa się Mourad Sultan, a jego data urodzenia to 11 listopada 1995 roku. W rzeczywistości urodził się on 22 stycznia 1990 roku w Casablance.

W lutym 2015 r. w Wiedniu w trakcie ubiegania się o azyl także podał nieprawdziwą datę urodzenia. Wprowadzony w błąd Federalny Urząd do Spraw Obcokrajowców i Azylu wydał mu kartę uprawniającą do pobytu oraz poświadczającą tożsamość. Tym poświadczającym nieprawdę dokumentem oskarżony Mourad T. posługiwał się od 22 czerwca 2015 roku do 15 marca 2016 roku w Wiedniu, Katowicach i Rudzie Śląskiej. Odpowie też za to przed sądem.

Kolejny zarzut wobec T. dotyczy posiadania narkotyków – przebywając w Rybniku miał przy sobie niewielki ilości marihuany i haszyszu, które przywiózł z Austrii. Narkotyki miał też przy sobie przebywając w Austrii.

Jak zaznacza prokuratura, postępowanie przeciwko Mouradowi T. było bardzo trudne dowodowo. Śledztwo miało charakter międzynarodowy, czynności prowadzono na terenie wielu krajów Unii Europejskiej.
Przy kompletowaniu materiału dowodowego pomocne były również ustalenia dotyczące działalności ISIS poczynione przez organy wymiaru sprawiedliwości państw Unii.

źródło: http://niezalezna.pl/2191...awie-oskarzenia

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 10:34


Polacy nie chcą zakazu handlu. "Liczba niezadowolonych będzie rosła"




To już w ten weekend. Najbliższa niedziela będzie pierwszą, podczas której będzie obowiązywał zakaz handlu. W sobotę, kiedy Polacy ruszą do sklepów, by zrobić duże zakupy, można spodziewać się kolejek do kas, tłumów i zapchanych parkingów pod dużymi marketami. Jak się okazuje, większości Polaków nie jest zadowolona z powodu zamknięcia sklepów.

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Super Expressu” wynika, ze aż 58 proc. ankietowanych chciałaby móc robić zakupy w niedziele. Pozytywnie zamknięcie sklepów ocenia tylko 30 proc. badanych, a 12 proc. – nie ma jeszcze zdania.

- To pokazuje stosunek obywateli do zakazu handlu – mówi na łamach dziennika Marek Tatała z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Myślę, że z upływem czasu, kiedy ludzie odczują na własnej skórze ograniczenia i uciążliwości związane z nowymi przepisami, liczba osób przeciwnych będzie rosła.

Nowe prawo wprowadza zakaz handlu od 1 marca 2018 r. Najpierw z handlu zostaną wyłączone dwie niedziele w miesiącu - sklepy będą czynne w pierwszą i ostatnią. Z czasem zakaz będzie coraz bardziej restrykcyjny. Od 2019 r. handel dozwolony będzie tylko w jedną - ostatnią - niedzielę miesiąca, a od 2020 r. w ogóle zostanie zakazany.

Nowe przepisy są jednak dziurawe jak sito. Duże sieci handlowe wydłużają godziny pracy oraz uciekają się do innych sposobów, by ominąć zakaz.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2400292.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 12:51

A ogródek piwny nie jest miejscem publicznym ?

=============================================

Komentarze:

bb

najpierw zakaz alkoholu w sejmie---to miejsce pracy-----zakaz alkoholu w kosciele- to dom bozy

-------------------------------

Rafa

Mieszkam w Hiszpanii i tutaj wolno pić wszędzie z wyjątkiem paru miejsc. Jeśli jednak policjant zauważyłby, że zapędziłeś z butelczyną, gdzie nie wolno, grzecznie poprosi cię, żebyś oddalił się w inne miejsce. Za to rzetelnie spisują nieletnich, jeśli przyłapią ich na piciu.
Wieczorami większość ludzi siedzi w knajpkach na wszystkich ulicach i, jeśli chce, popija piwko lub winko. Niedużo, bo po co się od razu upijać, skoro można dla towarzystwa coś tam łyknąć i nikt nie potraktuje tego jako zło?
Problemu alkoholizmu i rozbojów pijaków nie ma, a ludzie czują, że policja jest od pomagania i dbania o bezpieczeństwo, a nie od opresji i zastawiania pułapek na przechodzących na czerwonym, kiedy w polu widzenia nie ma ani pół samochodu.

Widać problem jest gdzieś indziej. Rozwiązania typu zakaz nic nie dadzą.

------------------------------

Polak

Wprowadzić prohibicję zaprzestać produkcji papierosów i alkoholu i będzie jak w USA nawet będziemy mieli swojego Capone. Wprowadzić obowiązek Modlenia się i chodzenia na kolanach to będziemy tego samego wzrostu.

==============================

Koniec sporu o to, czy na bulwarach można pić piwo. Wchodzą przepisy zakazujące picia we wszystkich miejscach publicznych




Już nie tylko place, parki i ulice – od dziś obowiązuje zakaz spożywania alkoholu we wszystkich miejscach publicznych. To nie koniec zaskoczeń – może się okazać, że nie będzie można go kupić nocą w osiedlowym sklepie. Nie będzie to wynik złej woli sprzedawcy, lecz ograniczeń, które teraz będą mogły ustalać samorządy.

To informacja ważna przede wszystkim dla tych, którzy weekend lubią rozpocząć od wypicia piwa w lesie czy na bulwarze. O ile do niedawna były wątpliwości co do tego, w których miejscach można spożywać alkohol bez obawy, że miły wieczór zakończy się wystawieniem mandatu, tak od piątku zupełnie się rozwiewają. 9 marca zaczyna obowiązywać zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. Wcześniej przepisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości zakazywały robienia tego w konkretnych miejscach: na ulicach, placach i parkach.

Koniec wątpliwości, gdzie wolno, a gdzie nie

Autorem projektu zmian jest Ministerstwo Zdrowia, które tłumaczyło to koniecznością lepszej ochrony zdrowia obywateli. Był też jednak drugi powód: przepisy w dotychczasowym brzmieniu, które wprost wskazywały na miejsca, w których picie jest niedozwolone, wielokrotnie budziły wątpliwości interpretacyjne. Do rangi symbolu urosła sprawa aktywisty Marka Tatały, który został ukarany za picie piwa na nadwiślańskim bulwarze. Sprawa trafiła do sądu, który musiał orzec, czy Bulwar Flotylli Wiślanej, gdzie doszło do zdarzenia, to ulica w rozumieniu ustawy czy też nie. Sąd odwoławczy stanął po stronie warszawiaka, a sprawa odbiła się bardzo głośnym echem w mediach.

Więcej: https://www.money.pl/gosp...,0,2400312.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14374
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Mar 09, 2018 14:58

Komentarze:

Antoni

Najlepiej by było, aby wszyscy ministrowie przekazali nagrody na jakiś szlachetny cel, wzorując się na Premierze Morawieckim, inaczej "ten smród" będzie czuć jeszcze na wyborach...
Pani Szydło winna złożyć w TVP oświadczenie, i zamknąć temat !

---------------------------------

suweren

Dojna zmiana, nie ma co. Wstyd mości panowie i panie, że okradacie suwerena i to tak bezczelnie


----------------------------------

feluś

Ujawniać przekręty , ujawniać . Rząd , to nie prywatny folwark , gdzie można sobie szastać kasą .

==========================

Sprawa nagród dla ministrów może skończyć się w sądzie. Kancelaria premiera unika wyjaśnień




Chociaż wiemy, ile kosztowały nas nagrody dla ministrów w rządzie Beaty Szydło, to nie wiemy, za co je dostali. Jeśli kancelaria nie ujawni tej informacji, sprawa może znaleźć swój finał w sądzie.

1,5 mln zł – tyle podatnicy wydali na nagrody dla członków rządu w ubiegłym roku. Informacja wypłynęła na światło dzienne po interpelacji posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odpowiedziała jednak tylko na część zadanych pytań. Nadal nie dowiedzieliśmy się bowiem, w jaki sposób i czy w ogóle uzasadniono np. wypłacenie ponad 80 tys. zł Mariuszowi Błaszczakowi. Nie wiemy także, czy w styczniu 2018 r. którykolwiek z członków rządu otrzymał nagrodę.

Autor interpelacji poinformował, że skierował do KPRM pismo z wnioskiem o uzasadnienie braku tych informacji. "10-dniowa zwłoka w odpowiedzi na interwencję jest naruszeniem nie tylko ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, ale także przepisów KPA. Jest to także wyraz lekceważenia obywateli" – czytamy w piśmie autorstwa Brejzy skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego. W razie braku odpowiedzi, sprawa trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Urząd ma na to siedem dni.

Ujawnienie informacji o wysokości nagród rozpętało polityczną burzę. Przedstawiciele PiS byli oskarżanie o pobieranie „drugiej pensji”. Jarosław Gowin, wicepremier w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, zaliczył "wpadkę roku". Stwierdził bowiem, że w czasach, gdy był ministrem sprawiedliwości brakowało mu pieniędzy do "pierwszego". Zarabiał wtedy około 17,5 tys. zł, a więc kilkukrotnie więcej niż wynosiło przeciętne wynagrodzenie. Kilka godzin później przeprosił, a w debacie publicznej pojawił się pomysł podniesienia wynagrodzeń członkom rządu.

Z kolei sam premier zapowiedział oddanie premii, choć nie wszyscy ministrowie poszli jego śladem. Równocześnie rozpoczął zwalnianie wiceministrów, których było ponad 100. Dotychczas ze stanowiskami pożegnało się kilkoro urzędników. Padła także zapowiedź likwidacji możliwości przyznawania nagród ministrom i ich zastępcom.

źródło: https://www.money.pl/gosp...,0,2400337.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 322 z 343  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.