Naprawdę szybka paczka. W dobę na drugi koniec świata

Poszukiwani są młodzi, szczupli, wytrzymali mężczyźni do 18 lat. Muszą być świetnymi jeźdźcami, gotowymi na śmierć. Preferowane sieroty. Gaża - 25 dol. tygodniowo. Takie ogłoszenia firmy przesyłkowe wystawiały w XIX wieku. Kurier UPS, który się u mnie zjawił, dobijał do pięćdziesiątki. Miał brązowy kombinezon i komputer doręczeniowy Diad. Nie śmiałem pytać, czy jest sierotą. Sprawdził zawartość paczki, zeskanował list przewozowy, zainkasował słoną opłatę i odjechał. Gdy jego ford transit w charakterystycznym kolorze Pullman Brown zniknął za zakrętem, dochodziła godzina 17. Książki, które właśnie wysłałem, dotrą do celu jutro. Niby żaden wyczyn. Tyle że adresat mieszka w kanadyjskim Vancouver - 8250 km stąd.
Pod osłoną nocy
Od zarania poczty ludzie głowili się, jak najszybciej ją dostarczać. W 1936 r. z Greenwood Lake koło Nowego Jorku wystrzelono nawet dwa pociski wypełnione listami. Próbę uznano za udaną, skoro jej inicjator aż do lat 60. wróżył "poczcie pociskowej" świetlaną przyszłość. Tylko jak by to zniosły delikatne przesyłki? I ile byłoby ofiar wśród postronnych osób?
Dziś rynek przesyłek kurierskich wart jest ponad 200 mld dol. Rozkwita dzięki zakupom w internecie i wygodzie - przesyłki dostarczane są od drzwi do drzwi. Zdominowały go cztery globalne firmy: UPS, FedEx, DHL i TNT. Wszystkie imponują logistyką i rozmachem. Np. UPS, który zatrudnia 400 tys. osób i ma flotę 100 tys. pojazdów oraz 620 samolotów, obsługuje 9,5 mln klientów dziennie. W ciągu roku dostarcza 4,3 miliarda (!) paczek i dokumentów. W 2013 r. firma miała 55 mld dol. przychodu i 9 mld dol. zysku netto. Na rynku amerykańskim ostro konkuruje z FedExem, co widać nawet w reklamach: w jednej ciężarówka FedEx wiezie dwa kurierskie vany UPS, w drugiej - przywozi do pożaru wóz strażacki. Przesłanie? Jesteśmy najszybsi.
Więcej: : http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,161 ... z34bwBZKf3


