Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Maniak


W grze komputerowej Brothers in Arms polscy żołnierze walczą po stronie Niemców w Normandii - pisze "Życie Warszawy".
Z popularnej gry komputerowej wynika, że polskie oddziały walczyły po stronie Niemców. Gra jest prezentowana jako dokładnie przedstawiająca historię operacji aliantów w Normandii.
Informacje o polskich ochotnikach wspierających Wehrmacht znajdują się w oryginalnej angielskiej instrukcji do gry "Brothers in Arms: Road to Hill 30". Gra od wielu miesięcy robi furorę w USA i Europie Zachodniej - wyjaśnia dziennik.
"To niewyobrażalne kłamstwo wołające o pomstę do nieba! Polacy pod względem liczby dywizji na frontach II wojny światowej byli czwartą potęgą, ale po stronie aliantów. W przeciwieństwie do Francuzów, Ukraińców, Rosjan czy obywateli innych państw, ani jeden zwarty polski oddział choćby pluton nigdy nie walczył po stronie niemieckiej!" twierdzi płk rez. dr Zygmunt Matusza, były wykładowca historii działań wojennych podczas II wojny światowej w Akademii Obrony Narodowej.
Z popularnej gry komputerowej wynika, że polskie oddziały walczyły po stronie Niemców. Gra jest prezentowana jako dokładnie przedstawiająca historię operacji aliantów w Normandii.
Informacje o polskich ochotnikach wspierających Wehrmacht znajdują się w oryginalnej angielskiej instrukcji do gry "Brothers in Arms: Road to Hill 30". Gra od wielu miesięcy robi furorę w USA i Europie Zachodniej - wyjaśnia dziennik.
"To niewyobrażalne kłamstwo wołające o pomstę do nieba! Polacy pod względem liczby dywizji na frontach II wojny światowej byli czwartą potęgą, ale po stronie aliantów. W przeciwieństwie do Francuzów, Ukraińców, Rosjan czy obywateli innych państw, ani jeden zwarty polski oddział choćby pluton nigdy nie walczył po stronie niemieckiej!" twierdzi płk rez. dr Zygmunt Matusza, były wykładowca historii działań wojennych podczas II wojny światowej w Akademii Obrony Narodowej.
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
Administrator


Maniak


Alien, oj, mozna mozna uwierz, bylo wiele przypadkow takich jak pisze Junglos, jest nawet taka gra - tytulu nie pamietam - w ktorej polacy ukazania sa jako ciagle spici menele.
Maniak


Maniak


Administrator


Maniak


Junglos,
GregPepe,
PROPOZYCJA niech ktoś napisze protest w języku angielskim i polskim-też
z żądaniem zmiany, przeprosin i wycofania kłamliwych wersji ze sprzedaży, znajdzie adres producenta i wysyłamy!!! do producenta, i znajomych z uzasadnieniem o co chodzi i prośbą o przesłanie dalej. może być niezły łańcuszek i przede wszystkim pożyteczny. nie pozwalajmy robić z polaków faszystów 
nie chodzi o polskę, my wiemy jak było, chodzi o inne narody a właściwie o młodych którzy wiedzę o historii czerpią właśnie z takich gierek, a potem wszyscy się dziwią, że polacy są źle traktowaniSa takie przypadki ze polscy producenci celowo zmieniaja niektore czesci gry nie zgodne z historia ,ktore napewno wywolalyby duzy szum
GregPepe,
bardzo dobry pomysł jestem jak najbardziej za szczególnie z atakiem na producenta, na zachodzie są czuli na tak zwaną opinie publiczną i takie akcje często dają rezultat.Przeciez mozna jakos mailowo zaatakowac polskiego dystrybutora jezeli powstanie Polska wersja, a jak nie to chociaż do producenta cos napisać tak gdzieś kilka tysiecy e-maili.
PROPOZYCJA niech ktoś napisze protest w języku angielskim i polskim-też
Administrator


Maniak


Junglos pisze:emm jest chyba taki projekt w rzadzie.. niewiem czy to juz dziala ale chodzi oto ze ludzie z ambasad polskich na calym swiecie wylapuja takie "klamstwa" i wytaczaja proces w sadzie .. oczywyscie jezeli jakies tam rozmowy nie wyjda.
jest. jak dobrze paniętam to z rok. słaba ta dyplomacja, ale to nie znaczy że mamy nic robić chyba? wiesz jak do producenta przyjdzie jakiś urzędas to on go oleje ale jak mu się zasypie adres internetowy i zrobi jakiś szum to może podejdzie inaczej do tego urzędnika
Ech, dajcie sobie spokój. Wszystkie te afery związane z grami są niczym innym jak pogonią za tanią sensacja, byleby tylko jakiś pismak mógł napisać słów kilka do gazety i chwalić się znajomym jaki to on nie jest patriotyczny i jednocześnie oburzony. Śmiem wątpić czy taki autor tekstu myśli choć trochę, albo przynajmniej analizuje sprawę za którą się zabiera.
Wyżej ktoś wspomniał o wcześniejszej aferze, także związanej z grą. Codname Panzer. W grze tej wychodziło na to, że to Polacy zaatakowali Niemcy. Dziwne? Nie. Nazistowska propaganda tak twierdziła w 1939 roku. Jako, że twórcy gry trzymali się wiernie realiów to tak wyszło. W pewnym momencie gry można przeczytać notatkę służbową niemieckiego oficera, w której to stoi , że polscy dywersanci zaatakowali radiostację w Gliwicach. Kto choć trochę zna historie wie jak było. Nie chce mi się teraz o tym pisać, w każdym bądź razie jako taka notatka nie była autorstwa twórców gry, była dokumentem, jak najbardziej historycznym i prawdziwym.
Sprawa kolejna czyli aktualna. Tak sobie dywagujecie, a zastanawiam się czy ktoś z Was czytał tą instrukcję? A może ktoś z Was widział jakąkolwiek instrukcje do gry? Najlepsza to taka, która jest stylizowana. Moim zdanie oczywiście. Co mam przez to na myśli. Na przykład instrukcja o grze o II Wojnie Światowej; pełno mapek z zaznaczonymi ruchami wojsk, notatki kurierów, rozkazy i opis gry oczywiście, i nagle w takim opisie/notce/rozkazie znajduje się informacja, że Polacy ochotniczo walczyli w II WW po stronie wojsk niemieckich. A co, nie?
Przecież nie od dziś wiadomo, ze młodzi z łapanek wywożeni na roboty do Niemiec byli także przymusowo wcielani do armii niemieckiej. A żeby było śmieszniej i popierdzielic w umysłach Polaków i nie tylko, propagandowo rozpowiadano o tym, iż Polacy sami z własnej woli, ochotniczo znaczy się przystępowali do szeregów wermachtu...
Więc chłopaki, dajcie sobie spokój z tą dyskusją bo prowadzi ona tylko do jednego wniosku. Ci, którzy to najbardziej krzyczą o tym, że w grach przeinacza się historię, najmniej o tej historii wiedzą
Pozdro Josh.
Wyżej ktoś wspomniał o wcześniejszej aferze, także związanej z grą. Codname Panzer. W grze tej wychodziło na to, że to Polacy zaatakowali Niemcy. Dziwne? Nie. Nazistowska propaganda tak twierdziła w 1939 roku. Jako, że twórcy gry trzymali się wiernie realiów to tak wyszło. W pewnym momencie gry można przeczytać notatkę służbową niemieckiego oficera, w której to stoi , że polscy dywersanci zaatakowali radiostację w Gliwicach. Kto choć trochę zna historie wie jak było. Nie chce mi się teraz o tym pisać, w każdym bądź razie jako taka notatka nie była autorstwa twórców gry, była dokumentem, jak najbardziej historycznym i prawdziwym.
Sprawa kolejna czyli aktualna. Tak sobie dywagujecie, a zastanawiam się czy ktoś z Was czytał tą instrukcję? A może ktoś z Was widział jakąkolwiek instrukcje do gry? Najlepsza to taka, która jest stylizowana. Moim zdanie oczywiście. Co mam przez to na myśli. Na przykład instrukcja o grze o II Wojnie Światowej; pełno mapek z zaznaczonymi ruchami wojsk, notatki kurierów, rozkazy i opis gry oczywiście, i nagle w takim opisie/notce/rozkazie znajduje się informacja, że Polacy ochotniczo walczyli w II WW po stronie wojsk niemieckich. A co, nie?
Przecież nie od dziś wiadomo, ze młodzi z łapanek wywożeni na roboty do Niemiec byli także przymusowo wcielani do armii niemieckiej. A żeby było śmieszniej i popierdzielic w umysłach Polaków i nie tylko, propagandowo rozpowiadano o tym, iż Polacy sami z własnej woli, ochotniczo znaczy się przystępowali do szeregów wermachtu...
Więc chłopaki, dajcie sobie spokój z tą dyskusją bo prowadzi ona tylko do jednego wniosku. Ci, którzy to najbardziej krzyczą o tym, że w grach przeinacza się historię, najmniej o tej historii wiedzą
Pozdro Josh.
"DLA KOGO KOGO DLA TEGO KOGO." - stare przysłowie z Opola


Maniak


josh, powinieneś wiedzieć że nikt nie chce na siłę niczego udowadniać , ale robienie z wyjątków ( jakie się być może zdażały ), jest po prostu kłamstwem. Jeżeli chodzi o "radiostację w Gliwicach" to wszyscy wiedzą jak było, a jednocześnie każdy olewa takie nadużycie. ja nie jestem znawcą historii, ale jak słysze że ktoś robi z mojego narodu winowajce w kwestii II wojny Swiatowej to nmie szlak trafia, i nie potrafie przejść obojętnie. jak tak dalej będzie to niedługo niemcy będą chcieli odszkodowań od nas, i do tego nas doprowadzi dawanie sobie spokoju z takimi dyskusjami, i ignorowanie takich "incydentów" . tak to widze
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Informacje
0 użytkowników » 1 gość


