Wiadomo już, jaki jest najczęstszy powód aborcji. Rząd sam zlecił raport, teraz ma problem
W Sejmie trwa spór dotyczący projektu zakazującego aborcji eugenicznej, a nowy raport rządowy właśnie dowiódł, że zespół Downa, którym zasłaniają się politycy, wcale nie jest najczęstszą przyczyną dokonywania aborcji.
Jak donosi Rzeczpospolita, do rąk polityków po raz pierwszy dotarł raport informujący o najczęstszych przyczynach podejmowania decyzji o usunięciu ciąży. Do tej pory hasła o tym, że politycy PiS muszą zablokować mordowanie płodów, u których zdiagnozowano zespół Downa, dla wielu były argumentem nie do pokonania. Teraz jednak okazało się, że to wcale nie jest najważniejszy powód i najczęstszy powód. Czy zmieni to podejście polityków partii rządzącej do sprawy aborcji?
Według sprawozdania w 2016 r. przeprowadzono 1100 aborcji, z czego 1044 z uwagi na upośledzenia lub choroby płodu. Jednak to nie zespół Downa jak zapewnia prezes Kaczyński, okazuje się najczęstszą przyczyną aborcji.
–Na pewno będziemy starali się zmienić stosunek ludzi do osób z zespołem Downa, a z powodu tej choroby przeprowadza się ponad 95 procent aborcji w Polsce – twierdziJarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".
Okazuje się jednak, że tylko około 21 proc. wszystkich przeprowadzonych aborcji dotyczy zespołu Downa. Wady mnogie, czyli rozszczepy kręgosłupa albo niekorekcyjne wady serca to 22 proc., a 17 proc. stanowią wady izolowane jednego układu lub organu. Kolejne 16 proc. stanowią wady łączone z zespołem Downa, czyli współwystępujące, takie jak: złożone wady serca, wodogłowie, wytrzewienie. 11 proc. aborcji stanowią cięższe od zespołu Downa zespoły Pataua i Edwardsa.
Choć zwolennicy aborcji starają się przekonać, że raport potwierdza wersję o usuwaniu płodów z zespołem Downa, wyraźnie widać, że nie jest to najczęstsza przyczyna. 66 proc. to suma pozostałych powodów, więc w kontekście 21 proc. związanych z zespołem Downa, jednoznacznie wskazuje, że wykorzystywanie jednej i konkretnej wady nie ma pokrycia w rzeczywistości.
Osoby z zespołem Downa, najczęściej kojarzą się jako miłe i uśmiechnięte dzieci. Politycy stają w obronie ich życia, nie dając szans na podjęcie tej niezwykle trudnej decyzji rodzicom. Biorąc pod uwagę sytuację dorosłych niepełnosprawnych i ich prawnych opiekunów, którzy muszą rezygnować z pracy, by opiekować się dziećmi, jak i brak wsparcia finansowego pozwalającego rodzinie na godne życie, decydowanie przez polityków o tym, czy takie dzieci mają się rodzić, jest absurdalne. Ratowanie chorego płodu jawi się jako akt bohaterstwa, niemniej jednak niepomaganie później rodzicom (4 tys. jednorazowej zapomogi to naprawdę żadna pomoc) to akt bezmyślności i obłudy.
--------------------------------------------------------------------------------
O sytuacji dorosłych niepełnosprawnych: ”Przecież dobrze sobie radzą bez zębów, po co leczyć?" – usłyszała matka Patrycji, dorosłej niepełnosprawnej
--------------------------------------------------------------------------------
źródło:
http://mamadu.pl/134851,jaki-jest-najcz ... od-aborcji