Ujawniamy szokujące fragmenty rozmów urzędników marszałka. Chodzi o przetargi. NAGRANIA
Dotarliśmy do nagrań rozmów pracowników dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego na temat pewnego przetargu informatycznego. Pojawia się w nich też wątek „Gazety Polskiej”, ministra Zbigniewa Ziobry, CBA oraz krótki instruktaż, jak łatwo można ustawić każdy przetarg. Po informacjach od „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie” urząd zwalnia pracownika i zawiadamia prokuraturę oraz CBA.
Urzędnicy z działu projektów i rozliczeń wydziału informatyki mówią wprost, że przetarg na prawie półtora miliona złotych był ustawiony. Gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, udało się go unieważnić. Dzięki temu w Krajowej Izbie Odwoławczej urzędnicy będą mogli znów – jak stwierdzili – „robić z siebie idiotów”. Zebrany w związku z przetargiem materiał przedstawiliśmy w urzędzie. Jak nas poinformował rzecznik, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski (obecnie Dolnośląski Ruch Samorządowy, do marca 2016 r. PO) natychmiast nakazał wszcząć kontrolę.
- W związku z informacjami oraz materiałem, który został udostępniony urzędowi marszałkowskiemu przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie”, rzucającymi podejrzenie na działania grupy pracowników wydziału informatyki, na polecenie marszałka natychmiast wszczęto w wydziale wewnętrzną kontrolę. Skierowano również wniosek do odpowiednich organów – prokuratury i CBA. Jeden z pracowników, którego dotyczy sprawa, traci pracę, wobec pozostałych kilku osób prowadzone jest postępowanie dyscyplinujące – powiedział nam Michał Nowakowski z urzędu marszałkowskiego.
Jak informowali dziennikarze „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie”, w sierpniu rozpisano przetarg informatyczny na zakup systemu kopii zapasowych i archiwizacji. Zastrzeżenia do specyfikacji zgłosiła kancelaria prawna z Poznania, reprezentująca wrocławską spółkę Advatech. Według prawników opis zamówienia naruszał zasady uczciwej konkurencji.
Ostatecznie przetarg po zmianie specyfikacji i terminu rozstrzygnięcia został unieważniony z adnotacją, że postępowanie jest obarczone wadą, a KIO będzie mogła unieważnić umowę, jeśli ta zostanie podpisana.
Jak wynika z nagranych rozmów, urzędnicy bardzo się cieszą, że udało się im unieważnić przetarg, bo błędy w specyfikacji to nie przypadek i mogłoby zająć się nimi CBA.
Więcej + video:
http://niezalezna.pl/214336-ujawniamy-s ... i-nagrania
Ujawniamy szokujące fragmenty rozmów urzędników marszałka. Chodzi o przetargi. NAGRANIA
Dotarliśmy do nagrań rozmów pracowników dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego na temat pewnego przetargu informatycznego. Pojawia się w nich też wątek „Gazety Polskiej”, ministra Zbigniewa Ziobry, CBA oraz krótki instruktaż, jak łatwo można ustawić każdy przetarg. Po informacjach od „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie” urząd zwalnia pracownika i zawiadamia prokuraturę oraz CBA.
Urzędnicy z działu projektów i rozliczeń wydziału informatyki mówią wprost, że przetarg na prawie półtora miliona złotych był ustawiony. Gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, udało się go unieważnić. Dzięki temu w Krajowej Izbie Odwoławczej urzędnicy będą mogli znów – jak stwierdzili – „robić z siebie idiotów”. Zebrany w związku z przetargiem materiał przedstawiliśmy w urzędzie. Jak nas poinformował rzecznik, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski (obecnie Dolnośląski Ruch Samorządowy, do marca 2016 r. PO) natychmiast nakazał wszcząć kontrolę.
- W związku z informacjami oraz materiałem, który został udostępniony urzędowi marszałkowskiemu przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie”, rzucającymi podejrzenie na działania grupy pracowników wydziału informatyki, na polecenie marszałka natychmiast wszczęto w wydziale wewnętrzną kontrolę. Skierowano również wniosek do odpowiednich organów – prokuratury i CBA. Jeden z pracowników, którego dotyczy sprawa, traci pracę, wobec pozostałych kilku osób prowadzone jest postępowanie dyscyplinujące – powiedział nam Michał Nowakowski z urzędu marszałkowskiego.
Jak informowali dziennikarze „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie”, w sierpniu rozpisano przetarg informatyczny na zakup systemu kopii zapasowych i archiwizacji. Zastrzeżenia do specyfikacji zgłosiła kancelaria prawna z Poznania, reprezentująca wrocławską spółkę Advatech. Według prawników opis zamówienia naruszał zasady uczciwej konkurencji.
Ostatecznie przetarg po zmianie specyfikacji i terminu rozstrzygnięcia został unieważniony z adnotacją, że postępowanie jest obarczone wadą, a KIO będzie mogła unieważnić umowę, jeśli ta zostanie podpisana.
Jak wynika z nagranych rozmów, urzędnicy bardzo się cieszą, że udało się im unieważnić przetarg, bo błędy w specyfikacji to nie przypadek i mogłoby zająć się nimi CBA.
Więcej + video:
http://niezalezna.pl/214336-ujawniamy-s ... i-nagrania
Ujawniamy szokujące fragmenty rozmów urzędników marszałka. Chodzi o przetargi. NAGRANIA
Dotarliśmy do nagrań rozmów pracowników dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego na temat pewnego przetargu informatycznego. Pojawia się w nich też wątek „Gazety Polskiej”, ministra Zbigniewa Ziobry, CBA oraz krótki instruktaż, jak łatwo można ustawić każdy przetarg. Po informacjach od „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie” urząd zwalnia pracownika i zawiadamia prokuraturę oraz CBA.
Urzędnicy z działu projektów i rozliczeń wydziału informatyki mówią wprost, że przetarg na prawie półtora miliona złotych był ustawiony. Gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, udało się go unieważnić. Dzięki temu w Krajowej Izbie Odwoławczej urzędnicy będą mogli znów – jak stwierdzili – „robić z siebie idiotów”. Zebrany w związku z przetargiem materiał przedstawiliśmy w urzędzie. Jak nas poinformował rzecznik, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski (obecnie Dolnośląski Ruch Samorządowy, do marca 2016 r. PO) natychmiast nakazał wszcząć kontrolę.
- W związku z informacjami oraz materiałem, który został udostępniony urzędowi marszałkowskiemu przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie”, rzucającymi podejrzenie na działania grupy pracowników wydziału informatyki, na polecenie marszałka natychmiast wszczęto w wydziale wewnętrzną kontrolę. Skierowano również wniosek do odpowiednich organów – prokuratury i CBA. Jeden z pracowników, którego dotyczy sprawa, traci pracę, wobec pozostałych kilku osób prowadzone jest postępowanie dyscyplinujące – powiedział nam Michał Nowakowski z urzędu marszałkowskiego.
Jak informowali dziennikarze „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie”, w sierpniu rozpisano przetarg informatyczny na zakup systemu kopii zapasowych i archiwizacji. Zastrzeżenia do specyfikacji zgłosiła kancelaria prawna z Poznania, reprezentująca wrocławską spółkę Advatech. Według prawników opis zamówienia naruszał zasady uczciwej konkurencji.
Ostatecznie przetarg po zmianie specyfikacji i terminu rozstrzygnięcia został unieważniony z adnotacją, że postępowanie jest obarczone wadą, a KIO będzie mogła unieważnić umowę, jeśli ta zostanie podpisana.
Jak wynika z nagranych rozmów, urzędnicy bardzo się cieszą, że udało się im unieważnić przetarg, bo błędy w specyfikacji to nie przypadek i mogłoby zająć się nimi CBA.
Więcej + video:
http://niezalezna.pl/214336-ujawniamy-s ... i-nagrania
Ujawniamy szokujące fragmenty rozmów urzędników marszałka. Chodzi o przetargi. NAGRANIA
Dotarliśmy do nagrań rozmów pracowników dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego na temat pewnego przetargu informatycznego. Pojawia się w nich też wątek „Gazety Polskiej”, ministra Zbigniewa Ziobry, CBA oraz krótki instruktaż, jak łatwo można ustawić każdy przetarg. Po informacjach od „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie” urząd zwalnia pracownika i zawiadamia prokuraturę oraz CBA.
Urzędnicy z działu projektów i rozliczeń wydziału informatyki mówią wprost, że przetarg na prawie półtora miliona złotych był ustawiony. Gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, udało się go unieważnić. Dzięki temu w Krajowej Izbie Odwoławczej urzędnicy będą mogli znów – jak stwierdzili – „robić z siebie idiotów”. Zebrany w związku z przetargiem materiał przedstawiliśmy w urzędzie. Jak nas poinformował rzecznik, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski (obecnie Dolnośląski Ruch Samorządowy, do marca 2016 r. PO) natychmiast nakazał wszcząć kontrolę.
- W związku z informacjami oraz materiałem, który został udostępniony urzędowi marszałkowskiemu przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie”, rzucającymi podejrzenie na działania grupy pracowników wydziału informatyki, na polecenie marszałka natychmiast wszczęto w wydziale wewnętrzną kontrolę. Skierowano również wniosek do odpowiednich organów – prokuratury i CBA. Jeden z pracowników, którego dotyczy sprawa, traci pracę, wobec pozostałych kilku osób prowadzone jest postępowanie dyscyplinujące – powiedział nam Michał Nowakowski z urzędu marszałkowskiego.
Jak informowali dziennikarze „Dodatku Dolnośląskiego Gazety Polskiej Codziennie”, w sierpniu rozpisano przetarg informatyczny na zakup systemu kopii zapasowych i archiwizacji. Zastrzeżenia do specyfikacji zgłosiła kancelaria prawna z Poznania, reprezentująca wrocławską spółkę Advatech. Według prawników opis zamówienia naruszał zasady uczciwej konkurencji.
Ostatecznie przetarg po zmianie specyfikacji i terminu rozstrzygnięcia został unieważniony z adnotacją, że postępowanie jest obarczone wadą, a KIO będzie mogła unieważnić umowę, jeśli ta zostanie podpisana.
Jak wynika z nagranych rozmów, urzędnicy bardzo się cieszą, że udało się im unieważnić przetarg, bo błędy w specyfikacji to nie przypadek i mogłoby zająć się nimi CBA.
Więcej + video:
http://niezalezna.pl/214336-ujawniamy-s ... i-nagrania