Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Anonim

I tak sobie będą piłeczkę odbijać aż sprawa się umorzy. Nie wiadomo, czy prokuratorzy tacy nie douczeni bo coraz częściej sądy zwracają akta do uzupełnienia czy sądy robią to na złość Ziobrze a właściwie rządowi.


------------------------------------

polak

Prokurator bandyta zwyrodnialec! Bardzo mnie to cieszy, że siedzi!


----------------------------

Anonim

Prokurator okręgowy mówicie? Taki to ma koleżków wszędzie, nawet w stolicy. Nic mu nie zrobią po wieloletnim procesie. Notariuszem zostanie za większe pieniądze lub komornikiem.

=========================

Prokurator oskarżony o pedofilię. Sprawa wróciła do prokuratury
Obrazek
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, który miał orzekać ws. świętokrzyskiego prokuratora Andrzeja W. oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec dwójki dzieci, postanowił dziś zwrócić sprawę do prokuratury - poinformowała rzeczniczka sądu Agnieszka Leżańska.

Dodała, że oskarżonemu przedłużono jednocześnie areszt do 25 kwietnia. Mężczyźnie grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo ws. Andrzeja W. prowadził zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej w Krakowie. Śledczy oskarżyli mężczyznę o pięć brutalnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, popełnionych między grudniem 2008 r. a grudniem 2011 r. wobec dwójki dzieci na terenie woj. świętokrzyskiego. Postawienie zarzutów i złożenie wniosku o aresztowanie podejrzanego było możliwe dzięki uchyleniu Andrzejowi W. immunitetu prokuratorskiego.

Andrzej W. został w kwietniu ub. roku zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i doprowadzony do prokuratury Krajowej. Po przesłuchaniu śledczy skierowali do sądu wniosek o aresztowanie, który sąd uwzględnił.

We wrześniu 2017 roku akt oskarżenia przeciwko świętokrzyskiemu prokuratorowi wpłynął do Sądu Okręgowego w Kielcach. Jednak ten - z uwagi na zachowanie bezstronności - wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie rozpoznawania tej sprawy poza okręg kielecki innemu równorzędnemu sądowi. Zwrócono uwagę, że Andrzej W. był wieloletnim prokuratorem pracującym w okręgu Sądu Okręgowego w Kielcach. Poza tym w sprawie trzeba będzie przesłuchać w charakterze świadków prokuratorów kieleckich oraz kuratorów.

Sąd Najwyższy zadecydował, że orzekać w tej sprawie ma Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim.

Jak powiedziała dziś rzeczniczka piotrkowskiego sądu Agnieszka Leżańska, sąd postanowił zwrócić sprawę do krakowskiej prokuratury celem uzupełnienia śledztwa. Jednocześnie Andrzejowi W. przedłużono areszt do 25 kwietnia. Zaznaczyła jednak, że postanowienie sądu jest nieprawomocne.

źródło: http://niezalezna.pl/213255-prokurator- ... rokuratury
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Bosco (gość)

To tylko świadczy o towarzystwie z którym imprezował,że nie odholowali do domciu...A poza tym to niektórzy to mleko i to bez laktozy powinni pić a nie wódę...A "afera" wybuchła bo faktycznie miał wrogów skoro podobno tak ludzi traktował...

----------------------------------

Zła szkoła

Torcator


Pamiętam jak w szkole wojskowej w 1994r dowódca plutonu tłumaczył młodym żołnierzom , "pamiętaj młody jak idziesz pić na imprezę to w koszuli pod krawatem i koniecznie ogolony i wypachniony bo jak cię nad ranem znajdą najebanego na ławce w parku to nikt cię nie pomylić z menelem ". Widocznie ten komediant nie miał szczęścia do nauczycieli.

-------------------------------

KARMA

sprawiedliwości stało się zadosć


nie szanował żadnych policjantów i pracowników cywilnych zarówno we Wroclawiu jak i w poprzednich jednostkach. Jak można tak podle, bezwzględnie, poniżająco traktować drugiego człowieka?????? Wiele osób zdrowie straciło przez niego. Potrzebujemy mądrego, inteligentnego, znającego się na robocie policyjnej, kulturalnego komendanta!!!

=============================
Wrocław: Szef policji z rozbitą głową leżał w krzakach przed Lidlem. Był pijany?
Obrazek
Komendant miejski policji we Wrocławiu Zbigniew Raczak, bez butów i z rozbitą głową został znaleziony w środku nocy w krzakach koło sklepu Lidl przy ul. Hubskiej. Mógł być pijany. Na miejsce wezwano pogotowie. Karetka przewiozła komendanta do szpitala. Jak ustalił portal GazetaWroclawska.pl, podinspektor Raczak miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji. Wrocławscy policjanci opowiadają sobie, że panowie mieli świętować szykujące się awanse. Raczak miał awansować do komendy wojewódzkiej. Przed godz. 14 szef MSWiA Mariusz Błaszczak zapowiedział odwołanie Zbigniewa Raczaka ze stanowiska. - Sprzeniewierzył się zasadom etycznym - stwierdził Błaszczak.

O niekompletnie ubranym i okaleczonym mężczyźnie leżącym w krzakach przy sklepie policję zawiadomiono chwilę po północy. Na miejscu była już karetka pogotowia. Patrol policji dojechał chwilę później. - Komendant był pijany - mówią nieoficjalnie policjanci. Nieoficjalnie wiemy, że zanim znaleziono go pod sklepem, szedł środkiem ulicy.

Miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji.

Oficjalnie dolnośląska policja mówi tylko, że komendant trafił na szpitalny oddział ratunkowy i po opatrzeniu zwolniony do domu. Wiemy, że o leżącym w krzakach komendancie dyżurny policji powiadomił jego zastępcę. Jacek Taboł błyskawicznie zjawił się w szpitalu. Odebrał stamtąd swojego szefa. Nie wiadomo, czy wcześniej policjanci zbadali trzeźwość komendanta.

Rzecznik policji Paweł Petrykowski "kompletną bzdurą" nazywa plotki jakoby wśród uczestników zakrapianego alkoholem spotkania, z którego wyszedł komendant miejski, był szef dolnośląskich policjantów Tomasz Trawiński.

Komendant Główny Policji w trybie pilnym zarządził przeprowadzenie we Wrocławiu kontroli, która ma wyjaśnić przyczyny zachowania szefa wrocławskiej policji i wszystkie okoliczności nocnych wydarzeń. Szefem grupy kontrolerów został zastępca dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji.

Niezależnie sprawę ma badać także dolnośląska komenda wojewódzka.

Zbigniew Raczak jest szefem wrocławskiej policji od czerwca 2017. Zajął miejsce Dariusza Kokornaczyka, który stracił stanowisko po ujawnieniu skandalu z pobiciem na komisariacie Igora Stachowiaka. Zbigniew Raczak jest policjantem od 1990 roku. Wcześniej pracował w policji kryminalnej w Wielkopolsce. Był komendantem komisariatu w Raszkowie, a potem zastępcą komendanta i komendantem powiatowym w Ostrowie Wielkopolskim.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomos ... ,12818138/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Von

Nadęty bufon,wydaje mu się że jest nie do ruszenie bo jest sędzią pierwszy PO Bogu. Idzie Wiosna Ludów w sądownictwie i zmiecie tego śmiecia prędzej czy późnie
j.

-----------------------------

OOO

WSPANIAŁY MĘCZENNIK, BEZ CHARAKTERYZACJI. MĘCZENNIK PRZYGŁUP.


----------------------------

patriot

Zwyczajny pomiot kasty i zdrajców ojczyzny !! żaden z niego sędzia , nic nie warty sprzedawczyk komunistów !!Ciekawe ile wyroków niezgodnych z prawem wydał i ile osób poszkodowanych przez tego coś..

===================================
Prawdziwy "męczennik" nadzwyczajnej kasty! Sędzia Tuleya: Byłby to zaszczyt, gdybym jako pierwszy stanął przed sądem dyscyplinarnym
Obrazek
Myślę, że byłby to zaszczyt być tym pierwszym, który stanie przed sądem dyscyplinarnym, jeśli byłby to zarzut, że motywy moich rozstrzygnięć mają charakter polityczny. Uważam, że to byłoby absurdalne i bronienie się przed takimi zarzutami przed sądem dyscyplinarnym byłoby zaszczytem

— powiedział w programie „Czarno na Białym” (TVN24) sędzia Igor Tuleya.
Sędzia Tuleya odniósł się do decyzji sądu pod jego przewodnictwem o tym, aby uchylić decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa ws. posiedzenia Sejmu z 16 grudnia 2016 r., podczas którego uchwalono ustawę budżetową.

Przerażające jest to, że to wszystko zostało na tej Sali Kolumnowej przygotowane jakby na zimno, w sposób przemyślany przez większość sejmową. (…) To jest porażające i zwalające z nóg

— mówił Tuleya. Następnie przedstawił swoją analizę obecnej sytuacji w Polsce.

W każdej dyktaturze, władzy absolutnej potrzebne są sądy i sędziowie, ale sędziowie złamani i sądy zależne

— mówił.

W materiale TVN24 można było usłyszeć, że „niezależny” sędzia Igor Tuleya jest zaszczuty przez polityków PiS.

Po każdym rozstrzygnięciu, z którym nie zgadza się część polityków, zawsze pojawia się ten wątek lustracyjny, resortowego dziecka. Jestem resortowym dzieckiem, nic z tym nie jestem w stanie zrobić, ale na mnie osobiście nie robi to wrażenia

— mówił. Wyznał, że tzw. ustawa dezubekizacyjna uderzyła w jego matkę, która pracowała w SB. To jednak jego zdaniem nie była przeszkoda do tego, aby zajmował się oceną tej ustawy.

Ta ustawa objęła moją matkę. Moim zdaniem nie powinienem się wyłączyć, nie widziałem podstaw do wyłączenia. Miałem tylko zbadać, czy ewentualnie mogło dojść do popełnienia przestępstwa

— mówił.

Sędzia Tuleya przekonywał, że jego wyroki nie są polityczne.

Sędzia wydając swoje rozstrzygnięcia z pewnością, przynajmniej ja, nie kieruje się swoimi sympatiami politycznymi

— podkreślał. Następnie wypowiedział kuriozalne słowa:

Myślę, że byłby to zaszczyt być tym pierwszym, który stanie przed sądem dyscyplinarnym, jeśli byłby to zarzut, że motywy moich rozstrzygnięć mają charakter polityczny. Uważam, że to byłoby absurdalne i bronienie się przed takimi zarzutami przed sądem dyscyplinarnym byłoby zaszczytem.

To jednak nie był koniec narracji o tym, jakim sędzia Tuleya jest męczennikiem. W materiale TVN24 można było usłyszeć, że jest atakowany na ulicy przynajmniej raz w tygodniu. Po czym głos zabrał sam zainteresowany:

Czasy są coraz bardziej brutalne. Jak zaczynałem, czegoś takiego z pewnością nie było.

Sędzia opisał też jeden z ostatnich ataków słownych na jego osobę.

Mijałem się z kimś na przejściu dla pieszych i ta osoba po prostu rzuciła taką wiązanką klasyczną. Jeśli to powiem, to już wiem za co wylecę z sądu. To są jakieś chu…, ku…, sprzedawczyki , ubeki. Klasyka

— mówił.

Co szokujące - sędzia Tuleya otwarcie przyznał, że brał udział w demonstracjach politycznych. Ponadto, namawiał do tego innych sędziów.

Mogę tylko potwierdzić – brałem udział w tych protestach i stałem ze świeczką. Wszyscy sędziowie powinni brać udział w tych demonstracjach. Uczestniczyłem w tych protestach, które moim zdaniem nie miały charakteru politycznego

— mówił.

Po raz kolejny zaatakował ustawy o SN i KRS i porównał działania PiS z działaniami komunistów.

Te ustawy nie powinny być podpisane. One nie są zgodne z konstytucją. Próba wpływania na niezawisłość sędziów to jest charakterystyczne dla każdej dyktatury. W naszym kraju to się kojarzy z tym, co było w latach 80-tych i wcześniej, czyli z czasami komunizmu

— powiedział.

Sędzia Tuleya po raz kolejny wyraźnie pokazał, że nie jest apolityczny.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374971-pr ... yplinarnym
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

wesoly romek

W Grupie k.Grudziadza/w sumie niedaleko/jest zaklad gdzie bolkowi moga udzielic pomocy.

-----------------------------

Bertold Czubek

Bolkowi już tak dawno nikt nie zmienił pampersa, że wzrost ciśnienia ponad jakiekolwiek dopuszczalne normy, które przeniosło się poprzez rdzeń kręgowy, doprowadziło do nieodwracalnych zmian w mózgu


------------------------------

mad-max

Bolkowi to już mózgownica źle funkcjonuje tyle wychlanej gorzały w Arłamowie i qurewki zrobiło swoje on przestał myśleć i rzuca we wszystkich kamieniami jak w płot na oślep !!!!!

-------------------------------

Anonimart

Boże, i temu umysłowemu pokrace przyznano Nobla a ludzie w środku Europy wybrali go na prezydenta. Koszmarny sen.

=======================
Wałęsa napisał coś wyjątkowo dziwacznego. Sławomir Cenckiewicz zdumiony
Obrazek
Były prezydent kontynuuje swoją internetową krucjatę, w której próbuje przekonywać, że tajny współpracownik o pseudonimie „Bolek” to nie on. Lecha Wałęsy nie bardzo interesują przy tym ustalenia biegłych, którzy bez wątpliwości stwierdzili, że dokumenty znalezione w domu Czesława Kiszczaka – m.in. zobowiązanie do współpracy – są autentyczne. Szczególnie uaktywnił się na początku nowego roku. Oczywiście zaatakował Sławomira Cenckiewicza, którego najwyraźniej upatrzył sobie na największego wroga. Jednym z wpisów wprawił historyka w zdumienie.

Dziś Lech Wałęsa zamieścił całą serię dość nerwowych wpisów. Zaczął od postawienia ultimatum Marii Kiszczak.

Pani Kiszczakowa, mam nadzieję, że Pani powie wszystkim PRAWDĘ o obecnie funkcjonującym kłamstwie i prowokacji zawartej w przygotowanym pomyśle TECZEK KISZCZAKA. W przeciwnym razie sprawę skieruje do sądu. Mam już wystarczającą ilość dowodów i świadków by osiągnąć prawdę

– oświadczył były prezydent.

Później pogroził zbiorowo.

Żarty, plucie, szczucie na mnie i na moja rodzinę się skończyły. Przypomni się co niektórym


– napisał.

No i rzecz jasna – jak zwykle zresztą – zaatakował Sławomira Cenckiewicza.

Perfidni kłamcy wrabiają mnie we współpracę z SB. Cenckiewicz pisze książkę, w której ze względów czysto politycznych, a nie historycznych, przemilcza wiele ważnych faktów, ale będzie czas żeby i tym paszkwilem się zająć

– oznajmił

Cenckiewicz, mnie straszysz więzieniem? Człowieku to ty i twoi mocodawcy odpowiecie za prowokacje i kombinacje. Trzeba być ślepcem, by tego nie widzieć

– pogroził Wałęsa.

I właśnie na ten ostatni wpis odpowiedział byłemu prezydentowi Sławomir Cenckiewicz. Historyk nie krył zdumienia.

Jakim więzieniem? Kiedy?

– zapytał.

Więcej: http://niezalezna.pl/213285-walesa-napi ... z-zdumiony
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sądy nie pomogły. Kary UOKiK utrzymane

Sądy uznały, że reklamy 4 Life Direct, Idei Banku i Profi Credit Poland mogły wprowadzać klientów w błąd. Firmy te odwołały się od wcześniejszych decyzji Urzędu Ochrony konkurencji i Konsumentów (UOKiK), jednak sądy podzieliły zdanie Urzędu.

UOKiK ukarał firmę 4 Life Direct za to, że w materiałach reklamowych - o ubezpieczeniu na życie „Moi bliscy” - nie zamieszczała informacji o tym, że w razie śmierci ubezpieczonego z innych powodów niż nieszczęśliwy wypadek w okresie 24 miesięcy od momentu zawarcia umowy, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ogranicza się jedynie do zwrotu wpłaconych składek. Urząd nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości ponad 25 tys zł. Sąd Apelacyjny uznał stanowisko UOKiK za słuszne, oddając apelację firmy, wskazując, że brak informacji na temat rzeczywistych warunków wypłaty świadczenia, jest nieuczciwą praktyką rynkową.

Z kolei Idea Bank – jak uznał Urząd - wprowadzała klientów w błąd sposobem informowania o możliwości przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z funduszem kapitałowym. Bank nie informował bowiem o ryzyku strat, jakie można ponieść w związku z inwestycją oraz o opłatach jakie są naliczane za rozwiązanie umowy w czasie jej trwania. UOKiK nałożył na firmę karę w wysokości 4 mln zł. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) zauważył jednak, że spółka zaprzestała tych praktyk jeszcze przed wszczęciem przez UOKiK postępowania, do okoliczności łagodzących sąd dodał też małą liczbę lokali banku i małą liczbę zawartych polis i zmienił decyzję UOKiK, obniżając karę do 1,5 mln zł.

W przypadku Profi Credit Poland Urząd nałożył karę 280 tys. zł. Uznał bowiem, że prawa konsumentów naruszały stosowane w reklamach pożyczek hasła „bez BIK”, „pożyczka bez BIK”, „Bez prowizji i bez opłat wstępnych” oraz „bez opłat wstępnych”. Spółka chwaliła się ponadto 99 proc. „przyznawalnością” pożyczek oraz brakiem opłat za ich udzielenie. Jednak opłaty te nie były pobierane tylko na etapie składania wniosku o udzielenie pożyczki. Firma używała także w reklamach logo „Rzetelna Firma”, wskazującego na posiadanie Certyfikatu Rzetelności wydawanego przez Rzetelną Firmę Sp. z o.o., a nie miała do tego uprawnień. SOKiK zakwestionował część decyzji, dotyczącą posługiwania się przez spółkę hasłami „bez BIK” oraz „pożyczka bez BIK”. W przypadku pozostałych praktyk sąd podzielił ocenę Urzędu. Apelacje od wyroku wniosły obie strony. Sąd Apelacyjny oddalił apelację UOKiK, a apelację Spółki uwzględnił jedynie w części dotyczącej kar pieniężnych. W konsekwencji łączna wysokość kar wyniosła ponad 194 tys zł.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/44773- ... -utrzymane
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Szczecin: Sędzia prowadząca po pijaku nadal pracuje
Obrazek
Sędzia Małgorzata J., która pod wpływem alkoholu spowodowała dwie kolizje nadal jest formalnie zatrudniona w Sądzie Okręgowym w Szczecinie i pobiera ok. 8 tys. zł wynagrodzenia - pisze piątkowy SE. Według gazety powodem jest zwolnienie lekarskie, na którym przebywa od kilku miesięcy.

Chodzi o głośną sprawę z października 2017 r. Sędzia została zatrzymana przez policję pod zarzutem prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości; jak wówczas informowano miała spowodować kolejno dwie kolizje drogowe. Już wówczas była na zwolnieniu lekarskim.

Jak przypomina piątkowy Super Express, tuż po tych wydarzeniach prezes sądu odwołał sędzię z funkcji przewodniczącej 13. Wydział Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego.

„Postępowanie dyscyplinarne jest w toku, są przesłuchiwani świadkowie. Sędzia jest zawieszona do 15 maja 2018 r., ale formalnie Małgorzata J. jest zatrudniona, bo przebywa na zwolnieniu 5lekarskim” - mówi gazecie rzecznik prasowy sądu Tomasz Szaj. Dodaje, że kobieta - ze względu na zwolnienie lekarskie - pobiera obecnie 80 proc. swojego wynagrodzenia.

SE informuje, że sędzi nie postawiono dotąd zarzutów, bo nadal chroni ją też immunitet sędziowski.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/44759- ... al-pracuje
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

andrzej polon

Na pewno madrosc Polakow nie zawiedzie i takie przypadki sa zapamietane. Ten zlodziej - karierowicz Gawlowski, cwaniak i kretacz juz nie ma czego szukac na forum publicznym.

-------------------------------

Waldek z Łodzi

Ja oczywiście widzę, ze cała PO idzie w zaparte. Do więzienia z nimi.

----------------------------

Jim A.

Dość bleblania! Gdzie jest Pani Beata Szydło ,Premier Rządu ?!


==========================

Śniadek: "Casus pana Gawłowskiego jest niesłychanie pouczający. Pokazuje pewną różnicę cywilizacyjną w porównaniu z PiS"
Obrazek
Zastanawiam się jak będą się bronić, kiedy te zarzuty za chwilę okażą się żelazne i uzasadnione. Czy w dalszym ciągu będą zachowywali się jak złodziej złapany za rękę, który krzyczy, że to nie jego ręka? Oni przecież idą w zaparte w najbardziej oczywistych sprawach. Cała nadzieja w tym, że społeczeństwo to widzi

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Śniadek, były przewodniczący „Solidarności”, obecnie poseł PiS.

wPolityce.pl: Jak odbiera Pan sprawę posła Platformy Stanisława Gawłowskiego. Czy obnaża ona prawdę o tym, w jakich układach PO funkcjonowała przez ostatnie lata na Pomorzu?

Janusz Śniadek: Casus pana Gawłowskiego jest niesłychanie pouczający. Pokazuje pewną różnicę cywilizacyjną, czy naturę Platformy Obywatelskiej, w porównaniu z Prawem i Sprawiedliwością. Każdy podobny, wątpliwy przypadek -jeśli tylko się zdarzy- natychmiast staramy się wyjaśnić. Uważamy bowiem, że osoby funkcjonujące w życiu publicznym powinny być jak żona Cezara, bez zarzutu. Tymczasem tutaj po reakcji władz Platformy ewidentnie widać, że w tym środowisku obowiązuje sycylijska zasada omerty- zmowa milczenia.

Stoją murem za Gawłowskim twierdząc, że jest to atak polityczny. Co im to da, kolejną kompromitację?

Zastanawiam się jak będą się bronić, kiedy te zarzuty za chwilę okażą się żelazne i uzasadnione. Czy w dalszym ciągu będą zachowywali się jak złodziej złapany za rękę, który krzyczy, że to nie jego ręka? Oni przecież idą w zaparte w najbardziej oczywistych sprawach. Cała nadzieja w tym, że społeczeństwo to widzi. I że nawet jeśli nie każda z tych spraw skończy się zarzutami karnymi, bo nie zawsze tak jest, że znajduje się odpowiedni paragraf, że przynajmniej będzie działała tutaj zasada infamii. Przypomnijmy jak wiele już kłamstw popełniła pani Kopacz, a wszystkie one pozostają bezkarne. Stąd tak naprawdę jedynym sposobem na te zachowania jest infamia- odrzucenie i nietolerowanie takich osób w społeczeństwie.

Oczekuje Pan tego?

Tak. To jedno z moich pragnień, gdy myślę o pewnej kulturze, czy pewnych zasadach tożsamościowych, patriotycznych. To jest pojęcie stare, przedwojenne, ale chciałbym, żeby ta zasada infamii obwiązywała. Mówiąc o pewnych różnicach kulturowych warto zaznaczyć, że znamienne jest to, że przy okazji wyborów samorządowych czy parlamentarnych PO odnosi rekordowe sukcesy w zakładach karnych. W poprzednich wyborach przeglądałem, jak ten rozkład przebiega w skali kraju i przyznam, że były miejsca, gdzie poparcie dla PO sięgało 80-90 proc. Myślę, że to też jest niesłychanie symptomatyczne, bo to poparcie w tym środowisku dodatkowo obnaża cechy środowiska Platformy.

Gawłowski zarzucił Joachimowi Brudzińskiemu, że PiS zawsze przegrywał na Pomorzu z Platformą. Tymczasem, jak ujawnia „Fakt”, Gawłowski miał brać od 170-190 tys. zł łapówek na kampanię wyborczą w 2011. Miał Pan świadomość, że te ich kampanie -łagodnie mówiąc - nie do końca były finansowane w sposób przejrzysty?

Kwestia rozliczeń i pozyskiwania środków na kampanie to jest jeden z bardzo delikatnych tematów. Pokazuje on jednak pewną konieczność finansowania działalności politycznej przez państwo, ale ze ścisłym rozliczaniem się z ponoszonych wydatków. Jeśli by tego nie było, to wszystko spuścilibyśmy na tę szarą strefę i to byłby mechanizm absolutnie korupcyjny. Zjawisko korupcji politycznej oczywiście w tej chwili istnieje. Nie mam twardych dowodów, ale to nie jest pierwszy przypadek. Zresztą pan Gawłowski sformułował to w sposób dosadny, że osoby obejmujące jakieś funkcje „muszą z tego tytułu opłacać jakąś dolę”. Tu znowu wracam do tej terminologi szemranej, kryminalnej, ale to się do tego sprowadza.

Mówi Pan o ocenie moralnej zjawiska korupcji, a jaka powinna być tutaj ocena polityczna?

Społeczeństwo odrzuciło w jakimś stopniu tę szemraną moralność, że jest świat polityki ludzi nietykalnych, bez względu na przestępstwa czy podłości, których się dopuszczają już w roku 2015. To, co robili, przekroczyło bowiem pewną masę krytyczną. Przez szereg lat Platforma złapana na jakichś nieuczciwościach, czy złodziejstwie twierdziła, że wszyscy politycy kradną. Taka była ich taktyka. To, co należałoby teraz robić, to ścigać bez litości każde tego rodzaju przestępstwo, szczególnie wśród polityków czy osób funkcjonujących w życiu publicznym. Po to, aby przekonać społeczeństwo, że te osoby nie są objęte żadną szczególną ochroną, lecz tym bardziej pociągane do odpowiedzialności. Temu służy także formuła ograniczania immunitetu dla posłów. W żadnym zdrowym społeczeństwie nie może być ludzi nietykalnych.

Fakt ujawniania coraz więcej afer, których dopuścili się członkowie PO, może doprowadzić do tego, że ta partia znajdzie się wkrótce na marginesie sceny politycznej?


Myślę, że PO znajdzie się na marginesie przede wszystkim z tego powodu, że absolutnie nie ma nic do zaproponowania społeczeństwu, bo nie ma żadnego programu. Jedynym ich programem jest nieustanne atakowanie PiS, czy odwoływanie się do zagranicy i żądanie jakichś sankcji uderzających w Polskę. Oni są gotowi zatapiać Polskę, byle tylko obciążyć odpowiedzialnością za to PiS. I to będzie główny powód ich zniknięcia ze sceny politycznej. Liczę na to, że tutaj mądrość i rozum Polaków nie zawiodą.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375063-na ... aniu-z-pis
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Anonim

Puścił miliony Polaków z torbami i jeszcze śmie się natrząsać z dobrej zmiany. Gomułkowski ciemniak!

------------------------------

KiCi

Balcerowicz to człowiek który pozwolił na grabież Polski i dlaczego taki człowiek może jeszcze mówić o Polsce?? powinien być rozliczony za to


-------------------------------------

Azali

Proszę o zamieszczenie moich opinii o tym chamie - Balcerowiczu Leszku. Jestem zalogowanym użytkownikiem tego portalu i świadom ewentualnej drogi prawnej raz jeszcze powtórzę - ścierwo pospolite i chamski typ, który atakuje obecny Rząd i wyniki gospodarcze. Oby już nigdy żadna, podobna kreatura, nie była nawet w kilku procentach decydentem na polskiej drodze rozwoju...

----------------------------------

Azali

Mój komentarz w odniesieniu do tej kreatury (Balcerowicza Leszka) będzie krótki - już na zawsze pokolenia Polaków (mam troje wnucząt, czwarte "w drodze") będzie kojarzyło z nazwiskiem Balcerowicz Leszek tylko jedno - poniżenie, sprzedaż i wyprzedaż polskiego przemysłu,majątku, bankowości i wszelkich dóbr, które Polsce ukradziono przez takie ścierwa - jak on - tenże Balcerowicz Leszek.... I to wszystko w temacie... Jak patrzę na to indywiduum to tylko jedna myśl chodzi mi po głowie, jak takie ścierwo (jak Balcerowicz Leszek) ma czelność i tupet "pouczać" prawdziwy, obecny Rząd Polski, który próbuje odbudować to, co to ścierwo oddało za bezcen .....

========================
Balcerowicz ma tupet - przez jego "reformy" miliony Polaków klepało biedę, a teraz "ocenia" plany rządu
Obrazek
Kto pamięta lata 90. i ówczesne reformy Leszka Balcerowicza, to na wspomnienie tego nazwiska, wpada - najłagodniej określając - w irytację. Wspomnienia te wiążą się z ogromnym bezrobociem, problemem tysięcy firm, wyprzedażą narodowego majątku, skrajnym rozwarstwieniem ekonomicznym wśród Polaków i biedą. Tymczasem ten "ekspert" atakuje teraz rząd Mateusza Morawieckiego oraz szefa Polskiego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa, za wprowadzane reformy. Niektórzy to mają tupet!

We wrześniu 2017 r. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju udzielił Dziennikowi Gazecie Prawnej wywiadu, w którym wspomniał m.in. że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zmienia dotychczasowy brak polityki strukturalnej w Polsce, zastępuje długi czas obowiązujące "myślenie doraźne".

Po kilku miesiącach słowa te przypomniał na Twitterze Leszek Balcerowicz, były szef resortu finansów w rządach m.in. Mazowieckiego i Bieleckiego, autor planu, który doprowadził do ogromnego obniżenia stopy życiowej wielu grup społecznych i zawodowych w Polsce i spowodował widoczne rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa. To właśnie te problemy, wywołane "planem Balcerowicza" w pierwszej kolejności ma likwidować Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego.

Balcerowicz po przywołaniu słów Pawła Borysa, od razu przystąpił do ataku na szefa PFR.

P. Borys: „bezpartyjny” fachowiec u M .Morawieckiego (DGP): Do tej pory obowiązywało w Polsce myślenie doraźne (…) . Brakowało polityki strukturalnej. Plan Morawieckiego to zmienia.”

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018
LB: P. Borys wierzy w to co mówi, czy gorliwie powtarza za pryncypałem? Plan Morawieckiego rozszerza interwencję polityków w gopodarkę. Najwięcej takiej „polityki strukturalnej” jest na Białorusi u Łukaszenki i w Rosji za Putina.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018
Jakie były skutki działań Balcerowicza - doskonale pamięta większość dorosłych Polaków. I nie mają dobrych wspomnień. Warto też pamiętać, że wychowankiem Balcerowicza jest... Ryszard Petru. Ekonomista, który w długach pozostawił założoną przez siebie partię. To nie wymaga już żadnego komentarza.

Ale można porównać wpis Balcerowicza, dla którego nacjonalizacja to zło, i słynną wypowiedź Petru o tym, jakie prywatyzacyjne plany miałby jako premier (choć nie potrafił nawet utrzymać stołka w Nowoczesnej):

…A w Polsce Morawiecki z PIS nacjonalizują nasze banki, tworząc wraz z PZU i Polskim Funduszem Rozwoju (Borys) układ do dalszej nacjonalizacji czyli cofania nas do PRL: znacjonalizowane banki finansują dalsze nacjonalizacje.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 4 stycznia 2018
Ryś jako Premier????
-N zaczyna rządzić. Pierwsza decyzja gospodarcza.
Ryś
-...podwyższyć wiek emerytalny, prywatyzacja Pekao SA, PKO BP i LOT???? pic.twitter.com/12r9ZkU65S

— PikuśPOL (@pikus_pol) 3 listopada 2017
Absurdalne tezy Balcerowicza podsumował na Twitterze redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz, który wykazał, na czym polega różnica pomiędzy "reformami" Balcerowicza i reformami Morawieckiego.

W czym podobna jest polityka Balcerowicza i Morawieckiego? Po Balcerowiczu było minus 20 proc. wzrostu PKB. Po Morawieckim będzie plus 20 proc.

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018
Zapytany przez internautę o potwierdzenie tych danych, T. Sakiewicz napisał:

1990 rok spadek PKB o 10 proc. 1991 spadek 7 proc. Trzeba dodać końcówkę 1989. Po odejściu od polityki Balcerowicza w 1992 r. Zaczął się wzrost. Najgorsza była kotwica walutowa sprzeczna z prawami rynku i zabójcza dla polskich przedsiębiorstw

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018
Balcerowicza najwyraźniej uwiera dobra zmiana i sukcesy polskiej gospodarki, które dostrzegają zarówno Polacy, jak i wielkie zagraniczne instytucje.

To zresztą nie pierwszy dowód na cierpienia byłego ministra finansów. Podczas lipcowego wiecu KOD twierdził, że "PiS prowadzi państwo do socjalizmu", po czym internauci przypomnieli mu, iż przecież sam był wykładowcą w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.

Przypomnijmy także, co o polityce Balcerowicza i Morawieckiego pisał na łamach "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz:

"Gospodarka bije rekordy. Bezrobocie jest najniższe od 1989 r., budownictwo mieszkaniowe kwitnie, tzw. skrajne ubóstwo wśród dzieci spadło o 94 proc., a jednocześnie deficyt jest o kilkanaście miliardów niższy od planowanego. Leszek Balcerowicz, który twierdził, że polska gospodarka jest w rękach „szaleńców i szarlatanów”, zostaje widowiskowo ośmieszony przez Mateusza Morawieckiego".

źródło: http://niezalezna.pl/213327-balcerowicz ... lany-rzadu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Google mnie wkurza

O tak. Zawsze marzyłem o tym, by móc w niedzielę pojechać na stację benzynową kupić pianino.

=====================

PKN Orlen idzie w buty, telewizory, mięso i skorupiaki. W tle zakaz handlu w niedzielę
Obrazek
Dziwne pozycje chce dopisać do swojego statutu Polski Koncern Naftowy Orlen. Maję się w nim pojawić m.in. hurtowa sprzedaż odzieży i obuwia, biżuterii, porcelany, mięsa, rowerów, telewizorów, a nawet instrumentów muzycznych.

Nasz gigant naftowy zwołuje na 2 lutego Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Jednym z punktów obrad ma być dopisanie do statutu spółki blisko dwudziestu nowych obszarów działania.

Niemal wszystkie pozycje mogą zaskakiwać, jeśli wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia ze spółką paliwową. Na liście nowych obszarów działania mamy bowiem hurtową sprzedaż m.in. owoców i warzyw, mięsa i wyrobów z mięsa, mleka, jaj, olejów i tłuszczów jadalnych, napojów alkoholowych i bezalkoholowych, wyrobów tytoniowych, cukru, czekolady, herbaty, kawy, kakao, przypraw, ryb, skorupiaków i mięczaków. Na żywności i używkach jednak nie koniec. Dalej mamy bowiem sprzedaż hurtową odzieży i obuwia, artykułów użytku domowego, wyrobów porcelanowych, ceramicznych i szklanych, środków czyszczących, perfum i kosmetyków, wyrobów farmaceutycznych i medycznych. Do tego dochodzą elektryczne urządzenia użytku domowego, sprzęt radiowo-telewizyjny, artykuły fotograficzne i optyczne, elektryczne urządzenia grzewcze, nagrane taśmy audio i wideo, płyty CD i DVD.

Na celowniku PKN Orlen znajdzie się też hurtowa sprzedaż wyrobów z drewna, wikliny i korka, rowerów i akcesoriów rowerowych, książek, czasopism i gazet, artykułów skórzanych i akcesoriów podróżnych, gier i zabawek, artykułów sportowych (w tym np. butów narciarskich), a nawet instrumentów muzycznych.

PKN Orlen odpowiada

- O co w tym chodzi – zapytaliśmy biuro prasowe koncernu. – Czy dopisanie do statutu spółki nowych obszarów działania ma związek z zakazem handlu w niedzielę?

Spółka odpowiedziała nam dość ogólnikowo, że "w obecnie prowadzonych projektach koncern nie przewiduje prowadzenia sprzedaży hurtowej do podmiotów operujących na rynku detalicznym innych niż stacje w sieć franczyzowej PKN Orlen. Spółka jest w trakcie przygotowywania pilotażowego projektu zmiany systemu dystrybucji części produktów z oferty sklepowej. Po fazie testów i ewentualnym wdrożeniu system obejmie wszystkie stacje własne oraz tę część stacji franczyzowych, które już obecnie korzystają z potencjału zakupowego PKN Orlen".

Dodatkowo, jak napisało nam biuro prasowe, "projekt zakłada bezpośrednie zakupy części produktów sklepowych przez PKN ORLEN od producentów i dostawców. Sprzedaż do stacji franczyzowych będzie związana tylko ze zmianą modelu logistyki i umożliwi im dalsze korzystanie z potencjału zakupowego Koncernu".

Niedziele bez handlu

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że od 1 marca zakupy w sklepach zrobimy (z kilkoma wyjątkami) tylko w dwie niedziele w miesiącu. W kolejnych latach zakaz ten ma być jeszcze rozszerzany.

Część placówek handlowych będzie jednak z niego wyłączona. Dotyczy to także stacji benzynowych. Te - zdaniem ekspertów – skorzystają na zakazie, bowiem duża część zakupów przeniesie się właśnie na nie. Złośliwi komentują czasem, że paliwa mogą się stać dodatkiem do działalności handlowej stacji benzynowych. Handel innymi towarami ma się zaś stać ważną pozycją w ich budżetach.

źródło: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,228 ... e.html#MT2
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kto i dlaczego straszy nas smogiem?
Obrazek

Od pewnego czasu czytamy i słyszymy w mediach różnego rodzaju informacje dotyczące jakości powietrza w naszym kraju. Gdyby wziąć pod uwagę to wszystko co słyszymy w publikatorach, co znajdujemy w sieci, czy co słyszymy nawet w telewizyjnych reklamach - normalny człowiek nie wypuściłby rodziny poza próg mieszkania

Nasze media, internet, reklamę opanowało jedno słowo „smog”. Dramatyczne pytania: „ czy jeszcze można oddychać?” „ czy warto kupić sobie maskę?” atakują nas z każdej strony.

Nagle w ciągu czterech lat okazało się, że w Polsce nie ma czym oddychać i nikt od lat nie zajmował się tym tematem. Warto jednak spojrzeć i zobaczyć: czy tak naprawdę chodzi o czyste powietrze w Polsce, czy może chodzi o wprowadzenie nieodwracalnych zmian w naszej gospodarce… Okazuje się, że jedno i drugie stwierdzenie jest prawdziwe. Warto zadać pytanie - kto stoi za tak sprytnie przeprowadzoną kampanią i socjotechnicznym majstersztykiem?

Przeciw tym argumentom stoisz na straconej pozycji

Do problemu jakości powietrza nie trzeba nikogo przekonywać . Każdy zapytany człowiek odpowie „tak, chcę oddychać czystym powietrzem. Nie chcę, aby życie moich dzieci było zagrożone”. Tę sprawę organizatorzy kampanii wykorzystali doskonale.

Analizując wszystkie materiały pojawiąjące się czy to w sieci, mediach, czy wystąpieniach publicznych trzeba przyznać, że motyw strachu został wykorzystany perfekcyjnie. Dzięki temu odebrano możliwość jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji czy sprzeciwu przeciwko daleko idącym postulatom czy żądaniom.

Każdy, kto ma wątpliwości nie wyartykułuje ich, gdyż zaraz otrzyma łatkę „lobbysty koncernów”, „wroga czystego powietrza”, „wspólnika tych, którzy powodują śmierć 45 tys. Polaków rocznie” . Najbardziej związane ręce wydają się mieć politycy samorządowi, którzy z racji zbliżających się wyborów poddają się bezwładnie każdemu nawet nieracjonalnemu postulatowi. Widać to było w wypowiedziach radnych sejmiku dolnośląskiego w czasie dyskusji nad projektami tzw. uchwał antysmogowych , którzy zgodzili się na przykład na wyeliminowanie węgla brunatnego jako paliwa do kotłów czwartej czy piątej klasy, które spełniają rygorystyczne normy dotyczące emisji. Tym samym od przyszłego roku mieszkańcy Dolnego Śląska mogą zezłomować nowoczesne kotły, których emisja jest porównywalna do emisji ze spalania gazu czy oleju opałowego.

Tu nasuwa się pytanie - kto i dlaczego straszy nas smogiem?

Najczęściej spotykamy się z nazwą organizacji „Polski Alarm Smogowy” , Gdybyśmy chcieli sięgnąć do informacji dotyczącej tej organizacji, to poza informacją, że to „inicjatywa zrzeszająca ruchy obywatelskie zatroskane złą jakością powietrza w Polsce”, nie dowiemy się niczego więcej. Nie wiadomo, kto finansuje i kieruje tą organizacją. Piotr Siergiej, który występuje jako jej rzecznik w mediach, to bloger, współpracownik „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”. Na ich łamach zajmował się tematyką ochrony środowiska, a od trzech lat szczególnie tematem jakości powietrza.

Rok wcześniej działały już powołane „oddolnie” obywatelskie organizacje zajmujące się ochroną powietrza. Ich działania w pierwszym okresie nie zakończyły się jednak sukcesem. Potrzebne było medialne wsparcie oraz spowodowanie, aby temat stał się medialny. Dobrym przykładem dla czytelników będzie powstanie „Dolnośląskiego Alarmu Smogowego” . Ta „oddolna Inicjatywa” to efekt połączenia działań Stowarzyszenia „Eko – Unia” któremu szefuje były przewodniczący Partii Zielonych Radosław Gawlik, Fundacji „Ekorozwoju” (Radosław Gawlik jest przewodniczącym Rady Fundacji) a twarzą tej oddolnej inicjatywy jest prezes Fundacji Krzysztof Smolnicki.

Żeby było ciekawej Fundacja „Ekorozwoju” powiązania jest z „Polską Zieloną Siecią” czyli siecią organizacji ekologicznych. Funkcjonują one w innej konfiguracji jako tzw. Koalicja Klimatyczna, której zadaniem jest zwalczanie polskich paliw kopalnych i wydobywania węgla brunatnego i kamiennego w naszym kraju. I tu pojawią się ukryci sponsorzy działań tzw. antysmogowych - a w rzeczywistości prowadzenia dekarbonizacji naszej gospodarki.

W czasie dyskusji nad tzw. uchwałami antysmogowymi w sejmiku dolnośląskim aktywnie działanie prowadziła organizacja „Akcja Demokracja”( organizowała protesty w sprawie reformy sądownictwa) . Na jej stronach można było przeczytać o wsparciu, jakie otrzymała od European Climate Foundation z Brukseli czyli fundacji, która aktywnie wspierała finansowo wszelkie działania mające nie dopuścić do uruchomienia kopalni odkrywkowych na terenie Polski.

Ta fundacja ma swoje biura w: Brukseli, Hadze, Paryżu, Londynie, Berlinie i Warszawie. We władzach nie uświadczysz jednak przedstawicieli naszego kraju poza kierownictwem czteroosobowego biura w Warszawie. Co ciekawe, część z pracowników pracowała na rzecz Fundacji Franka Bolda ( czeska Fundacja działająca na terenie Polski, której głównym celem jest zablokowanie powstania kompleksu energetycznego Gubin- Brody” – aktywnie współpracowała z stowarzyszeniem „Eko-Unia”) czy CEE Bankwatch Network .

Kolejne powiązanie dotyczy organizacji „Heal”, której raporty mają świadczyć o tragicznej jakości powietrza w Polsce. Ta brukselska organizacja zrzesza 70 stowarzyszeń, lekarzy, ubezpieczycieli z terenu całej Europy. Kto ją finansuje, nie wiemy… Przy takiej ilości podmiotów i zawiłej strukturze bardzo trudno ustalić źródła finansowania . Na polskiej stronie internetowej organizacji nie ma szczegółowych danych tej organizacji.

Jej debiut we wrześniu 2013 roku na ziemi polskiej był mało udany. Znikomym bowiem zainteresowaniem mieszkańców gmin Brody i Gubin cieszyła się konferencja na temat szkodliwości dla zdrowia kopalni odkrywkowej. I tu kolejna ciekawostka - organizatorem tamtej konferencji było wrocławskie stowarzyszenie „Eko-Unia” . Tam też doszło do spotkań przedstawicieli „Heal” z członkami stowarzyszenia oraz ruchów antyodkrywkowych, Greenpeace Polska.

Druga dekarbonizacja Polski


Możemy domniemywać, że tam narodziła się idea przeprowadzenia drugiej dekarbonizacji . Dlaczego drugiej ? Gdyż pierwsza przeprowadzana jest przez brukselskie władze przepisami unijnymi. Druga to wywołanie określonego efektu - np. wyrzucenia węgla brunatnego jako paliwa z gospodarstw domowych oraz z sektora komunalnego. Stąd już bliska droga do eliminacji czy marginalizacji węgla w sektorze energetyki konwencjonalnej. Tak więc cicha wojna o polskie górnictwo i energetykę trwa i dzieje się na wielu frontach. Docelowo ma się zakończyć całkowitym wyeliminowaniem naszej niezależności energetycznej.

Tymczasem u naszych zachodnich sąsiadów za Odrą i Nysą nikt nie myśli nawet o wyeliminowaniu węgla brunatnego z sektorów gospodarstw domowych czy komunalnego. Wręcz przeciwnie wspiera się rodzimych producentów paliw czy kotłów dbając tym samym o efektywne wykorzystanie własnych bogactw naturalnych. Nasi południowi sąsiedzi których powietrze podobno jest lepszej jakości również nie zakazali wykorzystania węgla brunatnego w sektorze gospodarki komunalnej czy gospodarstwach domowych.

Tak jak w Polsce są dostępne odpowiednie kotły spełniające wymogi ekoprojektu na to lokalne paliwo. Jednak o tym nasi aktywiści walczący jakby zapomnieli. Tym bardziej, że z ich ust nie padają konstruktywne propozycje, jak poprzez działania antysmogowe nie poszerzać rejonów ubóstwa energetycznego, które będziemy mogli zaobserwować w czasie kolejnych sezonów grzewczych. Zresztą przecież w tych działaniach nie o to chodzi.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/44782-kto- ... as-smogiem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

AdamZet@AdamZet

Lis to chodząca - nie wiem na ilu łapach on chodzi – kompromitacja zawodu dziennikarza. U niego nie ma konkretu, zero faktów, jedynie judzenie i inwektywy. W głowie zupełna sieczka wymieszana z megalomanią. Lis nie jest taki głupi jak nam się wydaje, jest dużo głupszy. Hannibal Lecter określał takich ludzi, przepraszam takich lisów, jako deep divers. Takich, którzy robią w cyrku potrójne salto bez siatki asekuracyjnej. Lis zabrnął już tak daleko w swoim zlisieniu, że nie ma odwrotu musi świnić dalej. To nawet pani Stokrotka, Monika córka pułkownika, ma jakieś – żeby nie używać górnolotnego słownictwa – epifanie i coś tam się jej objawia, dopuszcza możliwość, że zwycięstwa Dudy czy krwawego Jaro mają charakter trwały, więc zdarza się jej miarkować słowa i udawać obiektywizm. A Lis idzie na całość. Nosił lis razy kilka...

===========================

Co za perfidia! Lis wykorzystuje atak na 14-latkę, aby pouczać premiera: "Proszę odwiedzić tę dziewczynkę. Proszę ją przeprosić!"
Obrazek
Tomasz Lis, to ma życie. Siedzieć na Twitterze i komentować, kto by tak nie chciał? Tym razem naczelny „Newsweeka” poucza premiera Mateusza Morawieckiego, w jaki sposób powinien zareagować na rasistowski atak na 14-letnią dziewczynkę, do którego doszło ostatnio w Warszawie. Lisowi nie wystarczyły stanowcze słowa premiera i polityków PiS, którzy potępili atak.

Panie premierze Morawiecki -jeden twitt nie wystarczy. Proszę odwiedzić tę dziewczynkę i jej rodzinę. Proszę ją przeprosić za to co się stało. Proszę patrząc w kamerę powiedzieć, że za rasistowskie teksty będzie się wylatywało z rządu, a za czyny trafiało za kratki

—napisał w rozkazującym wpisie na Twitterze Lis.

Trudno nie odnieść wrażenia, że wpis Lisa ma jedynie na celu oskarżenie polskiego rządu o przyzwolenie na rasizm, co jest zwykłym kłamstwem. Troska o zaatakowaną dziewczynkę? Nic z tego. Wpisuje się to jednak w politykę totalnej opozycji, która robi co może, aby w Polsce i na Zachodzie przylepić taką łatkę rządowi i Polakom, którzy popierają Zjednoczoną Prawicę.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/375188-co ... przeprosic
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kolejny głupek może się nauczy odpowiedzialności za wypowiedziane słowa.

===================================

Komentarze:

anka1

Jak chcieli dorzynać watahy, albo lać dechą, ewentualnie wyrzucać przez okna, czy to nie jest nawoływanie do zabójstwa? gdzie są odpowiednie służby żeby się tym zająć?


-------------------------------

Alek58

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, Jakiś durny człowieczek napisał i opublikował słowa "rzeki spłyną krwią" i za to ma iść do więzienia? W kraju, w którym ani jednemu komunistycznemu zbrodniarzowi nie spadł z głowy ani jeden włos? W kraju w którym nie zmyka się politycznych złodziei a lodziarka III RP słyszy wyrok, że jest winna ale może iść do domu bo policja ją złapała w niewłaściwy sposób?

======================

Rzeki spłyną krwią". 27-latek zatrzymany za nawoływania do zabójstwa
Obrazek
"Rzeki spłyną krwią tych, którzy uśmiercili naszych braci" – miał napisać Michał M. komentując śmierć jednego z kolegów, który zginął postrzelony przez policję. Teraz 27-latek odpowie za nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa za pośrednictwem sieci internet, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Michał M. napisał wspominane zdanie ("Rzeki spłyną krwią tych, którzy uśmiercili naszych braci") na profilu stowarzyszenia kibiców. Był to komentarz 27-latka do wydarzeń z 15 grudnia ubiegłego roku, kiedy w starciu antyterrorystów z pseudokibicami, w wyniku szarpaniny, jeden z pseudokibiców został postrzelony i zmarł.

Tego dnia funkcjonariusze z Krakowa zatrzymywali osoby podejrzane o działania w ramach tzw. gangu porywaczy. Jeden z pseudokibiców w trakcie zatrzymania zaatakował policjanta i próbował wyrwać mu broń, wtedy został postrzelony i pomimo udzielonej mu pomocy zmarł.

Michał M. skomentował te wydarzenia i właśnie za ten komentarz usłyszał dzisiaj zarzuty w krakowskiej prokuraturze. Funkcjonariusze KWP w Krakowie, na polecenie Prokuratury Okręgowej w Krakowie, dokonali zatrzymania Michała M. Na wniosek prokuratury, sąd zastosował od dzisiaj wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres 1 miesiąca.

Jak podaje krakowska prokuratura, podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania była obawa matactwa oraz że podejrzany popełni przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/52174/Rzeki-sp ... jstwa.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

mini@mini

Idzie Grześ przez wieś, farmazony plecie! tak się Polskę budowało, nie kradliśmy przecie. Kaczor tak się na mnie uwziął! jam porządny taki. Trzeba dać znać do Brukseli! pomóżcie!!! Chłopaki!!! Ale Donald nie pomoże bo sam w strachu żyje. Jean-Claude czubek buta czyści, chyba go użyje. A tu jeszcze oliwkowi aut i chat żądają, Las smoleński w ślepa patrzy. Amber Gold badają. Donald już Ci nie pomoże Zdradziecki nierobie. Cela plus dla ciebie kmiocie I podobnym tobie.

=========================
„Kanapki” na kampanię Gawłowskiego, fundacyjne faktury na bułki Krajewskiej i dziesiątki szokujących afer. Paniczny strach PO przed PiS jest w pełni zrozumiały. Cela+ czeka
Obrazek
Łapówki, układy, kolesiostwo i bezdenna arogancja. Politycy Platformy żyli w przekonaniu o własnej nietykalności. Ci sami, którzy dziś nazywają się totalną opozycją, przez lata byli totalną władzą. Bezczelną, bezwzględną i bezkrytyczną. Czas przekrętów minął. Panika sięga więc zenitu. Skąd ten strach?

Nagrania z „Sowy i przyjaciół” czy zeznania przed komisją Amber Gold nie pozostawiają złudzeń. Politycy Platformy doskonale wiedzieli co robią. Doprowadzili państwo do stanu, które najcelniej opisał jeden z ich ministrów - „ch.. dupa i kamieni kupa”. Państwo teoretyczne ze swoim bezobjawowym patriotyzmem miało trwać wiecznie. Kręcono więc lody, zbijano majątki na fundacjach, handlowano kamienicami, bujano się na vatowskich karuzelach i zawierzono wiecznej bezkarności. Jakże bolesna musiała być dla upapranych sumień polityczna zmiana. Wygrana Prawa i Sprawiedliwości była piorunem, który nie tylko spadł z bezchmurnego nieba, ale który pali do dziś. Wielkie afery trafiły pod lupy komisji śledczych. Mniejsze każdego dnia wychodzą na światło dzienne.

Nie ma tygodnia bez kompromitujących doniesień.
Politycy byłej koalicji rządzącej muszą trwać w permanentnym stresie bojowym, skoro niemal każdego dnia na jaw wychodzą ich brudne gry. Stąd te hasła rozpisane na głosy jak w partyturze: „demontaż państwa demokratycznego”, „polityczna nagonka”, „partyjna zemsta”.

Hasła hasłami, a rzeczywistość mówi nam bardzo wiele. Poseł Gawłowski przyjmował drogie zegarki i alkohole od wicedyrektora IMGiW, zainteresowanego utrzymaniem posady własnej i swojego kochana. Chętnie przyjmował też łapówki. „Kanapki” (grube pliki banknotów) przeznaczał na finansowanie swojej kampanii wyborczej..

Z kolei senator PO Maciej Grubski otrzymał zarzut ujawniania znajomemu tajnych informacji nt. Przetargu dla wojska. W oświadczeniach majątkowych zaniżył też stan swojego konta o ponad 100 tys. zł.

Dzisiejszy dzień rzucił ciekawe światło na posłankę Platformy Ligię Krajewską, która usłyszała prokuratorskie zarzuty przywłaszczenia sobie 320 tys. zł od założonej przez siebie Fundacji Szkoły Społecznej w Warszawie. Okazuje się, że Krajewska finansowała za pośrednictwem fundacji własne zakupy – alkohol, papierosy, kosmetyki. Miała też zakupić sobie serwis obiadowy i meble robione na wymiar, a nawet żelazko, telewizor i wiertarkę.

Krajewska zrobiła z fundacji prywatny folwark. Jeden z ostatnich rachunków opiewał na papierosy i bułki. Kupiła je dla siebie samej. Potrafiła się połaszczyć nawet na drobne kwoty i czuła się bezkarnie

– mówi osoba, znająca kulisy śledztwa. Trzeba przyznać, że osobliwe te zapędy polityków PO. Prezydent Komorowski też wynosił z prezydenckich obiektów co tylko się dało…

Trzy prokuratorskie sprawy w dwa tygodnie. W takim tempie wyjaśniania nieprawidłowości, Platforma straci struktury, zanim ruszy z kampanią. Nie dziwię się więc, że wpada w totalną histerię. Zanim więc zaleje przekaz medialny swoją rytualną arią prześladowanej niewinności, przypomnijmy kilka kluczowych afer, których realne rozliczenie dopiero przed nami:

Afera taśmowa, która pokazała, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”

Afera Amber Gold – usilnie zamiatana pod dywan

Afera reprywatyzacyjna

Afera stoczniowa – czyli doprowadzenie polskich stoczni do upadku Afera hazardowa

Próba doprowadzenia LOT do upadłości

Afera autostradowa, która doprowadziła polskie firmy do upadłości

Afera stadionowa

Afera wyciągowa

Skok na OFE i ograbienie Polaków z połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w funduszach (153 mld zł)

Afera z KGHM

Afera z Elewarrem

Afera stanowiskowa - Platforma wzięła 140 tysięcy stanowisk, PSL - 60 tysięcy!

Skandal z budową gazoportu w Świnoujściu i dostawami gazu z Kataru

Afera atomowa – Sam wybór lokalizacji trwał kilka lat, projekt budowy elektrowni atomowych pochłaniał ogromne pieniądze, które przeznaczano na tajemnicze cele. Jednym z nich jest przekazania 11 mln zł dla klubu sportowego

Podwyższenie podatku VAT do 23 proc. Na artykuły dziecięce wzrósł drastycznie z 8 do 23 proc.

Gigantyczne zadłużenie kraju - z 530 mld zł do blisko 1 bln zł

Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców

Podniesienie akcyzy na paliwo

Wprowadzenie nowego podatku paliwowego - tzw. opłaty zapasowej

Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)

Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego

Nałożenie na Lasy Państwowe gigantycznego haraczu - podatek od przychodu, a nie dochodu, co miało wzbogacić budżet państwa o 800 mln zł

Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego

Podjęcie prac nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego

Podjęcie prac nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego

Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej

Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń

Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych

Podpisanie z Rosją fatalnej umowy gazowej, na mocy której mieliśmy najdroższy gaz w Europie

Zatajenie raportu obnażającego nieprawidłowości ZUS

Wyprzedaż majątku narodowego za prawie 60 mld zł – pozbywanie się spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów

Osłabianie bezpieczeństwa i ograniczenie potencjału militarnego

Przyjęcie ustawy o „bratniej pomocy” - tzw. ustawa 1066, pozwalająca na obecność w Polsce zagranicznych służb i funkcjonariuszy

Prowadzenie polityki zagranicznej, która uzależniała Polskę od silnych państw i osłabiała jej suwerenność

Kilkuletni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego

Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO

Masowa inwigilacja obywateli

Potężne osłabienie publicznej służby zdrowia

Wydłużenie obowiązku pracy o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn, pomimo protestów i wniosku o referendum ws. wieku emerytalnego

Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla 6-latków, pomimo sprzeciwu społecznego

Ponad 2 mln Polaków żyło w skrajnej biedzie, w tym aż 700 tys. dzieci

To tylko część grzechów poprzedniego rządu. PO i PSL mają ich na politycznym sumieniu bardzo wiele. Histeryczna panika nie dziwi ani trochę. Zwłaszcza, że obywatele czekają na rozliczenia i wdrożenie przez PiS programu Cela+.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/375256-ka ... cela-czeka
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Nie ma równych i równiejszych! Komisja ds. reprywatyzacji nie odpuści Gronkiewicz-Waltz
Obrazek

Ta niedziela w domu prezydent Warszawy nie będzie spokojna. - Z pewnością Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie w przyszłości wzywana na przesłuchania przed komisją weryfikacyjną - zapowiedział dziś zdecydowanie członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Sebastian Kaleta.

Kaleta w Radiu Zet podkreślił, że brak takich wezwań prezydent stolicy byłby sygnałem "do wszystkich obywateli, że są równi i równiejsi i niektórzy konsekwentnie łamiąc prawo mogą uniknąć konsekwencji".

Dodał, że "z pewnością w przyszłości Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie dalej wzywana".

Odniósł się równocześnie do projektu nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej. Nowe przepisy są po pierwszym czytaniu w sejmowej komisji. Przewidują m.in. zwiększenie kar grzywny do 10 tys. zł za pierwsze niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną i do 30 tys. zł za kolejne, a także możliwość zatrzymania i doprowadzenia na rozprawy świadków decyzją prokuratora okręgowego. Komisja weryfikacyjna ma też uzyskać możliwość nałożenia kary grzywny do 1 mln zł na osoby, które dopuściła się pozaprawnych działań wobec danej nieruchomości, chodzi tutaj o proceder tzw. "czyszczenia kamienic".

Kaleta zaznaczył, że nie chciałby, by prezydent Warszawy po wejściu w życie nowelizacji została doprowadzona na przesłuchanie decyzją prokuratura. "Chciałbym, żeby Hanna Gronkiewicz-Waltz miała odwagę by zetknąć się z trudnymi pytaniami, które już powstały po kilku miesiącach pracy komisji. Miała odwagę w końcu przed wszystkimi Polakami pokazać, że Platforma Obywatelska - której była przez wiele lat wiceprzewodniczącą - jest partią transparentną" - powiedział.

Dodał, że "Hanna Gronkiewicz-Waltz nie uznaje komisji, ale uznają ją sądy administracyjne, wszelkie urzędy, do których komisja się zwraca". Według Kalety komisję uznaje też mąż prezydent stolicy - Andrzej Waltz, na co dowodem ma być to, że zadeklarował zwrot pieniędzy uzyskanych z transakcji za kamienicę przy ul. Noakowskiego 16. 22 grudnia ub.r. komisja weryfikacyjna uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. tej nieruchomości została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też beneficjentów reprywatyzacji do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł; z czego Waltz oraz córka Dominika Waltz-Komierowska (również zadeklarowała zwrot)zostali zobowiązani do zwrotu każde po 1 mln 87 tys. zł. Obydwoje poinformowali jednocześnie, że zamierzają odwołać się od decyzji komisji.

Dotychczas prezydent stolicy nie stawiła się ani razu przed komisją, która wzywała ją wcześniej, jako stronę swych postępowań. Komisja dotychczas nałożyła na nią łącznie 40 tys. zł grzywien za nieusprawiedliwione niestawiennictwa. Prezydent stolicy odmawia stawiennictwa przed komisją jako strona postępowań, argumentując, że komisja jest niekonstytucyjna. Komisja oddala wnioski Gronkiewicz-Waltz o uchylanie tych grzywien, od czego odwołuje się ona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

źródło: http://niezalezna.pl/213451-nie-ma-rown ... wicz-waltz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

alfa

Rezydent, to lekarz bez specjalizacji, średni wiek rezyd. =37 lat- z wywiadu w PR24 w dn. 06.01/1, pytam,coś ty robił baranie do tej pory, że nie masz specjalizacji, za co chcesz dużą kasę niedouku?

----------------------------

Crocop

Lekarze w Polsce w wiekszosci sa niedouczeni,aroganccy i butni.Dla wiekszosci z nich liczy sie tylko kasa a nie pacjent.Dopoki ten zawod nie bedzie tak jak powolaniem to zadna kasa nic tu nie da!!

---------------------------

m

Panie ministrze, proszę nie wznawiać tych "rozmów o kasie". Niech jadą do Las Vegas. Polska to nie kasyno.


=======================
Rezydenci postawili warunek - najpierw załatwmy sprawę pieniędzy. Oczywiście pieniędzy dla nich
Obrazek
Piątkowe rozmowy ministra zdrowia i lekarzy rezydentów, które odbyły się pod patronatem rzecznika Praw Pacjenta zakończyły się po kilku godzinach bez zawarcia jakiegokolwiek porozumienia.

Rezydenci wyszli z rozmów i dziennikarzom powiedzieli, „że są bardzo rozczarowani, a ich zdaniem minister Radziwiłł był do tego spotkania kompletnie nieprzygotowany”.

Z kolei minister zdrowia powiedział „chciałem, żeby porozumienie, które podpiszemy w obecności rzecznika Praw Pacjenta było gwarantem, że sprawy będą widziane przez pryzmat dobra pacjenta”.

Niestety jak stwierdził minister Radziwiłł „z prawdziwym żalem przyjąłem do wiadomości fakt, iż od początku rozmów rezydenci chcieli rozmawiać wyłącznie na temat pieniędzy”.

I przecież nie chodziło tylko o wzrost środków na ochronę zdrowia, bo to załatwia ustawa o finansowaniu ochrony zdrowia, która niedawno weszła w życie, ale o ich wynagrodzenia, które przecież od stycznia wzrosły już drugi raz z rzędu i wynoszą od 3,6 tys. zł do 4,7 tys. zł (wcześniej podczas rządów PO-PSL przez 8 lat nie były podnoszone wcale).

Przypomnijmy, że istotą znowelizowanej ustawy jest zwiększenie środków publicznych na finansowanie ochrony zdrowia w Polsce z 4,5% PKB w roku 2015 do 6% PKB w roku 2025, a więc o 1,5 % PKB w ciągu najbliższych 8 lat.

I tak już od następnego roku ten poziom finansowania ma urosnąć do 4, 67% PKB; w roku 2019 – 4,86% PKB; w 2020 roku – 5,03% PKB; w 2021 roku -5,22% PKB; w 2022 roku-5,41% PKB; w 2023 roku -5,6% PKB, w 2024 roku -5,8% PKB i wreszcie w roku 2025 -6% PKB, a więc chodzi o coroczny wzrost finansowania ochrony zdrowia o około -0,2% PKB z roku bieżącego.

Przypomnijmy także, że 1% PKB w warunkach roku 2018 wyniesie ponad 20 mld zł, więc już w tym roku dodatkowe środki przeznaczone na ochronę zdrowia, osiągną kwotę przynajmniej 4 mld zł.

Wejście tej ustawy w życie oznacza, że od 1 stycznia tego roku przez najbliższe 10 lat (do roku 2028), do systemu ochrony zdrowia trafi dodatkowo wręcz astronomiczna kwota blisko 550 mld zł.

To dofinansowanie ochrony zdrowia na tak ogromną skalę odbędzie się to bez podnoszenia składki na ubezpieczenia społeczne obciążającej ubezpieczonych, a także bez podwyższania podatków.

Dodatkowe środki na ochronę zdrowia będą zwiększane corocznie według schematu zawartego w znowelizowanej ustawie, przy czym cele, na które będą wydatkowane na początku każdego roku, określi minister zdrowia.

Należy także przypomnieć, że ze względu na dobrą sytuację budżetu państwa w 2017 roku minister finansów zaproponował jego nowelizację, która została przeprowadzona przez Parlament w listopadzie tego roku.

W wyniku tej nowelizacji dodatkowe środki w wysokości 3 mld zł przeznaczono na zakupy w ochronie zdrowia, będą to dodatkowe świadczenia dotyczące wszczepiania endoprotez, operacji zaćmy, wydatki związane z onkologią, około 1,5 mld zł zostanie przeznaczone na zapłatę za tzw. nadwykonania, pozostała część środków na dodatkowe zakupy sprzętu medycznego w porozumieniu z organami prowadzącymi placówki ochrony zdrowia (głównie jednostkami samorządu terytorialnego). Minister zdrowia w porozumieniu z prezesem NFZ zdecydował także na wykorzystanie środków z funduszu zapasowego tego Funduszu w kwocie 0,76 mld zł na zakup dodatkowych świadczeń zdrowotnych w tych obszarach, w których są najdłuższe kolejki.

Jak poinformował minister Radziwiłł sumarycznie te dodatkowe środki z nowelizacji budżetu państwa i funduszu zapasowego przeznaczone na ochronę zdrowia, spowodują, że wszystkie wydatki publiczne na ten cel już w roku 2017 przekroczą 90 mld zł i wyniosą 4,7% PKB.

I w takiej sytuacji lekarze rezydenci (młodzi ludzie na początku swojej lekarskiej drogi), wychodzą z rozmów, bo chcą rozmawiać tylko o pieniądzach, oczywiście pieniądzach dla nich.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375262-re ... y-dla-nich
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM