Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

MMMM

No po prostu BOLEK. Tuman nad tumany. Zapomnial ze w wyborach przeciw Kwachowi dostal 1% glosow. Czytaj BOLEK (jak umiesz), czytaj, co o tobie, durniu, ludzie pisza.

-------------------------------

Zastanawiam się, kiedy Matka Boska z klapy marynarki Wałęsy wkurzy się i strzeli go w pysk... ta lewacka świnia mordechaj nawet nie wie co to buźnierstwo

---------------------------

AdamZet@AdamZet

co napiszą za 100 lat o Lechu Wałęsie w podręczniku historii." Napiszą to samo co o Bierucie, Gomułce, Jaruzelskim, Kiszczaku. Że niewykształcony agent służb powiązanych ze wschodem. Bierut 5 klas szkoły podstawowej, Gomułka samouk, Jaruzelski mała matura, Kiszczak 7 klas szkoły podstawowej, Wałęsa niby zawodówka.

============================
Wałęsa w swoim stylu: "Walentynowicz? Gwiazda? Miałem więcej kłopotów z nimi niż z bezpieką!". I dodaje: "Nie wiedziałem, że nie można podpisać"
Obrazek
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego! Oni wymyślają fanaberię i niewiarygodne rzeczy! Walczyłem czysto i uczciwie; ludzie mi uwierzą. Oni myślą, że byli lepsi? A co dokonał Gwiazda? Dopóki był ze mną, to był wielką gwiazdą… Wszystkich największych wrogów ustawiono w IPN! Gwiazda, Wyszkowski - po co oni tam poszli? By dopasowali dokumenty, które mogą mnie oskarżać!

— powiedział Lech Wałęsa w rozmowie z tvn24 („Fakty po Faktach”).
Były prezydent odnosił się do próśb części opinii publicznej (w tym Krzysztofa Wyszkowskiego) o przeprosiny.

To chory człowiek, defetysta, mitoman. To, co on wymyśla - to podłe kłamstwo! Oni nie mogą uwierzyć, że elektryk mógł tego dokonać, że mógł doprowadzić sprawy do końca…

— zaznaczył.

Jak mówił Wałęsa, „Kaczyńscy od początku szukali kwitów, by hakami szantażować”, a Czesław Kiszczak „niczego nie trzymał w domu”.

Przyjdzie czas wyjaśnień. Wszystkie te dokumenty są pozbierane z różnych teczek i włożone do jednej. Naiwną kobietę zastraszyli, że zabiorą jej pieniądze i dała się wrobić…

— podkreślił były lider „Solidarności”, odnosząc się do wdowy po Czesławie Kiszczaku.

Ja się przygotowałem do rozgrywki z komunizmem. Chciałem tylko, żebyście mnie słuchali. (…) Wiedziałem, jak trzeba robić. To ja przesądzałem, ja się uparłem ws. pomnika

— dodawał.

Na zarzut, że to on chciał skończyć strajk w stoczni, Wałęsa nazwał Andrzeja Gwiazdę mianem „durnia”.

Gdyby tak się nie ułożył los, ponieważ nie mieliśmy tam większości, było wielu agentów, to by nas przegłosowano

— stwierdził.

Dopytywany, dlaczego nie oddał hołdu Andrzejowi Gwieździe czy Annie Walentynowicz w czasach swojej prezydentury, Wałęsa uznał, że „nie miał czasu”, a w „bezpeckich papierach” widać, że Gwiazda „rozwalał Solidarność”.

Miałem więcej kłopotów z nimi niż z bezpieką!

— podsumował były szef „S”.

Wałęsa był też pytany o swoją współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, na co wskazują dokumenty.

Nie wiedziałem, że nie można podpisać. Podpisałem sznurówki, pasek… Nie chcieli mnie w tamtym czasie, mieli lepszych na kablowanie

— ocenił.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355691-wa ... a-podpisac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

elf

po przeczytaniu stwierdzam ze Wałęsa to tragiczna postać - od dzisiaj współczuje mu
======================

Andrzej Kołodziej dla "Sieci": "Celiński w 1981 roku prosił mnie, żebym nie rozgłaszał, iż Wałęsa był agentem..."
Obrazek
O tym, że Wałęsa był agentem, powiedziałem w lipcu 1981 r., rezygnując z funkcji jego zastępcy w Gdańsku

– mówi Andrzej Kołodziej w rozmowie z Jaromirem Kwiatkowskim na łamach tygodnika „Sieci”.

Andrzej Kołodziej, który działaczem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, sygnatariuszem Porozumień Sierpniowych i jednym z liderów Solidarności Walczącej, opowiada o postaci Lecha Wałęsy:

Od ponad 30 lat wiem, że był tajnym współpracownikiem SB. To, co mówił na ten temat w sferze prywatnej, to jego problem, ale że kłamał przed prokuratorem IPN, zeznając jako świadek, jest naruszeniem prawa i powinien ponieść konsekwencje z tego tytułu. Poza tym czekam na chwilę, w której Wałęsa stanie przed Trybunałem Stanu i poniesie odpowiedzialność za zdradę stanu, bo jego próba oddania części polskiego terytorium we władanie służb sowieckich i sowieckiej armii, co próbował zrobić podczas podpisywania w 1992 r. traktatu z Rosją, była nie tylko rzeczą skandaliczną, lecz wręcz zdradą stanu. Mam nadzieję, że również ta sprawa trafi kiedyś do właściwych instancji

– mówi Kołodziej.

Wałęsa jest prostym, wręcz prymitywnym, człowiekiem – zawsze taki był. Jego otoczenie nim manipuluje, gra nim jak marionetką. Został wyniesiony na piedestał, przywykł do splendoru. Obecnie wielu, łącznie z nim, z tego piedestału spada, tracą oparcie. Stąd bierze się głęboka frustracja Wałęsy, z którą nie może sobie dać rady

– dodaje.

Od kiedy Kołodziej wie o agenturalnej działalności Lecha Wałęsy?

Już po Sierpniu, kiedy się dowiedziałem, że sypał ludzi w 1970 r. i współpracował z milicją oraz bezpieką, stwierdziłem, że Wałęsa potrzebuje wsparcia SB. Dopiero wtedy czuje się mocny

– twierdzi legendarny opozycjonista.

Kołodziej przekonuje, że to niekoniecznie Wałęsa musiał stanąć na czele strajku. W „Solidarności” nie brakowało wyjątkowych postawi.

Na jego miejscu mógł wtedy stanąć zupełnie inny człowiek. Mogli to być Ania Walentynowicz, Andrzej Gwiazda…

— mówi Kołodziej.

Kołodziej nigdy nie ukrywał, że wie o agenturalnej pracy Wałęsy.

O tym, że Wałęsa był agentem, powiedziałem w lipcu 1981 r., rezygnując z funkcji jego zastępcy w Gdańsku. Ludzie nie bardzo chcieli w to uwierzyć. Gwiazdowie wcześniej mi obiecali, że gdy to ogłoszę, to mnie poprą. Niestety miesiąc przed I Zjazdem „Solidarności” Joanna Gwiazdowa powiedziała mi, że nie mogą mnie poprzeć, bo mogłoby to zaszkodzić Andrzejowi, który zamierza kandydować na przewodniczącego Związku

-– twierdzi opozycjonista.

Później nikt tej sprawy nie chciał kontynuować. W 1992 r. temat agenturalności Wałęsy podjął Kornel Morawiecki (po obaleniu rządu Jana Olszewskiego), a z grona ludzi „Solidarności” jedynie Ania Walentynowicz mówiła o tym

-– dodaje.

Kołodziej opisuje też ciekawe zdarzenie ze stycznia 1981 roku.

W styczniu 1981 r. Celiński, w imieniu doradców Mazowieckiego i Geremka, prosił mnie, żebym nie rozgłaszał, iż Wałęsa był agentem. Dodał, że mają na niego dokumenty i że dzięki temu Wałęsa robi tak, jak oni chcą. Mówił też, że Wałęsa jest między młotem a kowadłem. Przyznałem, że rzeczywiście, bo tymi samymi dokumentami szantażowali go doradcy, Kiszczak i agenturalna część episkopatu, czyli Orszulik. Już wtedy Wałęsa nie był w stanie się wymknąć

— mówi.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355664-an ... yl-agentem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jedną z pierwszych decyzji Pawlaka w rządzie PO-PSL było anulowanie 461 mln zł kary dla dostawcy rosyjskiej ropy do Polski
Obrazek
Mało kto już pamięta, że jedną z pierwszych istotnych decyzji Waldemara Pawlaka, po tym jak został powołany na stanowisko ministra gospodarki w rządzie Tuska, było anulowanie gigantycznej kary 461 mln zł dla spółki J&S, która odpowiadała za dostawy rosyjskiej ropy do polskich rafinerii. Kara została nałożona w 2007 r. przez prezesa Agencji Rezerw Materiałowych za to, że J&S nie gwarantowała odpowiednich rezerw paliwowych dla Polski. Pawlak podjął decyzję o jej uchyleniu w zaledwie miesiąc po powołaniu go do rządu.

Historia J&S jest niesamowita. Ta niewielka spółka założona w 1993 roku na Cyprze przez dwóch Ukraińców z polskimi paszportami, w III RP w dość krótkim czasie stała się kluczowym pośrednikiem w zakupach rosyjskiej ropy naftowej do polskich rafinerii. Według medialnych doniesień w szczytowym momencie J&S odpowiadała za dostawę ok. 70 proc. ropy do zakładów petrochemicznych w Płocku i Gdańsku.

- "Czy to normalne, by dostawy ropy dla 40-milionowego kraju zależały od dwóch Ukraińców z polskim obywatelstwem, którzy mają spółkę na Cyprze?" - takie pytanie w 2001 roku zadała "Gazeta Wyborcza", w obszernym artykule na temat historii powstania J&S. O tym może jednak innym razem. Dzisiaj chciałbym przypomnieć o sprawie 461,6 mln zł kary, jaką w październiku 2007 roku prezes Agencji Rezerw Materiałowych (ARM) nałożył na J&S. Powód? - Według ARM spółka J&S, jako strategiczny podmiot specjalizujący się w imporcie paliw na polski rynek, nie przechowywała wymaganych w tym przypadku przez prawo odpowiednio dużych, obowiązkowych zapasów paliwa. W efekcie powstawało ryzyko, że w momencie kryzysowym w krótkim okresie czasu Polsce mogłoby zabraknąć paliwa.

W tym samym październiku 2007 roku odbywają się w Polsce wybory parlamentarne do Sejmu, które wygrywa Platforma Obywatelska. Tworzy ona rząd koalicyjny z PSL. Dzięki temu ówczesny lider ludowców Waldemar Pawlak trafia do rządu - obejmuje stanowisko ministra gospodarki.

Jaka jest jedna z jego pierwszych ważnych decyzji na stanowisku ministra? Już 14 grudnia, a więc w miesiąc po tym jak został zaprzysiężony do rządu, Pawlak decyduje się uchylić karę nałożoną na J&S przez prezesa ARM. Z informacji do jakich dotarł dziennik "Rzeczpospolita" wynikało, iż głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa Agencji Rezerw Materiałowych, ale nie w jej imieniu (sic!).

Niedługo później ARM ponownie wszczęło postępowanie wobec J&S. W efekcie powyższego wiosną 2008 roku na spółkę znowu nałożono karę - tym razem 452 mln zł. J&S odwołała się od tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie. A ten pod koniec 2008 r. karę... uchylił. Sędziowie nie zajmowali się jednak istotą zarzutów (przypomnijmy - te dotyczyły kwestii niezapewnienia wymaganych przez prawo rezerw paliw), a skupili się na kwestiach formalnych. W toku postępowania uznali, że kontrola ARM w J&S odbyła się 1 sierpnia 2007 r., jednak protokół z kontroli sporządzono następnego dnia i w późniejszych decyzjach podawano tę właśnie niewłaściwą datę stwierdzenia niedoborów paliwa. To miało być powodem uchylenia całej decyzji o nałożeniu kary. Skargi kasacyjne złożone do Naczelnego Sądu Administracyjnego nic nie dały.

W efekcie powyższego spółka J&S nie tylko odzyskała kwotę 452 mln zł, ale również na całej tej sprawie nieźle zarobiła. Okazało się bowiem, że budżet kraju musiał zwrócić na konta J&S kwotę nałożonej kary powiększoną o odsetki w wysokości 80 mln zł!

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0396 ... dla-JS.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

hanysgornoslaski

Kiedy się patrzy i słucha Biernata to wrażenie jest jedno: burak odciągnięty siłą od wideł po 3 klasach podstawówki socjalistycznej. On nie mógł samodzielnie pisać czegokolwiek, bo prawdopodobnie nie potrafi gramotnie pisać

----------------------------

karpinskig

Placenie innym osobom za pisanie orzeczen Trybunalu Konstytucyjnego i sedziowie to zamawiali? Pogonic te holote.

----------------------------------------

Anonim

A prymas w kazaniu na Jasnej Górze broni jeszcze "ładu konstytucyjnego"w Polsce. Kazanie pełne frazesów ale wyrażnie stojące po stronie opozycji, tak to wszyscy zrozumieli.Biedni katolicy, będą mieli takiego prymasa przez długie lata, bo człowiek młody, ale niestety całkowicie oderwany od rzeczywistości. Każe przyjmować uchoďźców.Dziwny człowiek, a chodząc na cywila krzyż, który powinien wyć widoczny na piersiach chowa do kieszonki koszuli!


==========================
Wielki skandal w Trybunale Konstytucyjnym! Sędzia Biernat ogłaszał wyroki, ale pisał je ktoś inny?
Obrazek
Osoby niebędące sędziami pisały w 2015 r. projekty orzeczeń Trybunału na podstawie umów o dzieło - informuje "Rzeczpospolita" i dodaje: "w sprawach tych sędzią sprawozdawcą był ówczesny wiceprezes TK Stanisław Biernat".

Gazeta dotarła do pięciu umów o dzieło, w których w 2015 r. zlecono przygotowanie "projektu orzeczenia". Wykonawcy za swoją pracę otrzymywali 4-10 tys. zł.

W sprawach tych sędzią sprawozdawcą był ówczesny wiceprezes TK Stanisław Biernat. Była też jeszcze przynajmniej jedna umowa innego sędziego.

Wykonawcami nie byli asystenci sędziego, ale inni pracownicy Trybunału, a raz osoba z zewnątrz. Świadczy o tym rachunek wypłaty honorarium w wysokości 4 tys. zł dla prawnika z Instytutu Nauk Prawnych PAN. Do kopii tego rachunku dotarła "Rzeczpospolita".

Jak informuje "Rzeczpospolita", "umowy o dzieło" zobowiązywały wykonawcę do zebrania materiałów i przygotowania projektu orzeczenia wraz z analizą prawną i wnioskami do konkretnej sprawy w ścisłym kontakcie z jej sprawozdawcą.

Biernat potwierdził, że korzystał z pomocy innych prawników, ale zapewnia "te osoby nie przygotowywały projektów rozstrzygnięć ani uzasadnień, ale zbierały materiały i dokonywały analiz prawnych".

Były prezes Trybunału Andrzej Rzeplińskie przekonuje, że nie ma nic nadzwyczajnego w takich praktykach, choć sam z nich nie korzystał. Inni prawnicy jednak mają inne zdanie.

– Powierzenie czynności orzeczniczych asystentowi, a tym bardziej osobie z zewnątrz, nie da się pogodzić z niezawisłością sędziowską – powiedział "Rz" prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu .

– Jeśli sędzia zamawia napisanie orzeczenia, to ktoś inny staje się sędzią w mojej sprawie – podkreśla mec. Andrzej Michałowski.

źródło: http://niezalezna.pl/202083-wielki-skan ... -ktos-inny
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Rodak

Róbcie swoje panowie z Komisji Weryfikacyjnej i nie przejmujcie sie ujadaniem kundli.

---------------------------

Na co czekaja?

Zakuc w bransolety te kur...iozalna bufetowa... i doprowadzic sila przed komisje. Zapewnic jej cieniste miejsce dozywotnio!

----------------------

wPotylicy@wPotylicy

PANIE PATRYKU — JEST PAN NIEKWESTIONOWANYM BOHATEREM TEGO GABINETU — PROSZĘ SWOBODNIE KORZYSTAĆ Z NASZEGO POPARCIA

=======================
Gronkiewicz-Waltz próbuje uderzyć w Jakiego. Chce wykluczenia go z prac Komisji Weryfikacyjnej. Jaki: "To najlepsza recenzja mojej pracy"
Obrazek
Do Komisji Weryfikacyjnej trafił wniosek o wyłączenie jej przewodniczącego Patryka Jakiego z prac Komisji ze względu na ich rzekome upolitycznienie i brak bezstronności. Złożenie wniosku zapowiedział wcześniej wiceprezydent Warszawy Witold Pahl, a podpisała go Warszawa Hanna Gronkiewicz-Waltz. Trudno się dziwić, że prezydent m.st. Warszawy robi co może, aby wykluczyć przewodniczącego Jakiego z prac Komisji, która z każdym kolejnym analizowanym przypadkiem reprywatyzacyjnym odsłania patologie jakie miały miejsce w Warszawie, pod okiem ratusza.

W pierwszej kolejności za naruszające obowiązek zachowania bezstronności należy wskazać zachowanie Przewodniczącego podczas rozprawy w dniu 30 sierpnia 2017 r., podczas której powołuje się na art. 96 k.p.a. Przewodniczący wykluczył z udziału w rozprawie dwóch profesjonalnych pełnomocników reprezentujących Prezydent m.st. Warszawy, pomimo że nie zachodziły ku temu żadne obiektywne przesłanki

—czytamy w uzasadnieniu wniosku.

Przypomnijmy, że podczas ostatniego posiedzenia Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji doszło do wykluczenia prawników reprezentujących m.st. Warszawę. Patryk Jaki argumentował swoją decyzję „gnębieniem świadków” przez prawników.

Kolejnym argumentem za wykluczeniem Jakiego z prac Komisji ma być jego uprzedzenie wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Poważne wątpliwości co do zachowania bezstronności przez Przewodniczącego w postępowaniach przed Komisją budzą publiczne wypowiedzi Patryka Jakiego kierowane pod adresem Prezydenta m.st. Warszawy

—czytamy.

We wniosku przytoczona została wypowiedz Jakiego dla „Sygnałów Dnia” w Polskim Radiu.

Nie oszukujmy się, w sprawie reprywatyzacji jakoś tak dziwnym przypadkiem akurat dorobiło się wiele rodzin polityków Platformy Obywatelskiej. Żadnej innej, tylko PO. (…) W ogole tą sprawą nie musiałbym się zajmować, gdyby ta mafia nie urosła pod skrzydłami prezydent Warszawy

—mówił Jaki w wywiadzie, co zostało przywołane we wniosku podpisanym przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Do całej sprawy odniósł sie Patryk Jaki. Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej… podziękował wnioskodawcom.

Z punktu formalnego wniosek nie wpłynął, ale jak wpłynie, to Komisja się nim zajmie. Jeżeli wniosek składają osoby odpowiedzialne za te oszustwa, to jest to najlepsza recenzja mojej pracy


—zaznaczył Jaki.

Kuriozalny wniosek Hanny Gronkiewicz–Waltz jest jednocześnie bezczelny. Sama prezydent Warszawy konsekwentnie bowiem unika stawiennictwa przed Komisją Weryfikacyjną. Woli wysyłać na rozprawy, sowicie opłacanych z naszych podatków, prawników. Wczoraj Społeczna Rada przy Komisji Weryfikacyjnej domagała się, by to policja doprowadziła Hannę Gronkiewicz-Waltz przed oblicze Komisji. Czy tego boi sie prezydent Warszawy, pragnąc wykluczyć z prac Komisji jej przewodniczącego? Medialna ustawka Hanny Gronkiewicz-Waltz jest bardzo jasna.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355763-gr ... ojej-pracy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

komentarz:

Hania

Dostrzegam, że sprawy idą w dobrym kierunku; HGW zamknęła buzię.

===================
Jaki odpowiada HGW: Przewodniczący nie musiałby robić nic, gdyby kompetentny prezydent stolicy nie przekazał wrażliwych danych
Obrazek
Co dałoby wyłączenie jawności już po ujawnieniu danych wrażliwych przez pełnomocników Hanny Gronkiewicz-Waltz? - tak szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki polemizuje z prezydent stolicy nt. przebiegu środowej rozprawy komisji ws. Poznańskiej 14.

Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej poinformował o przekazaniu wrażliwych danych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z wPolsce.pl.

Komisja weryfikacyjna poinformowała w piątek, że do prokuratury trafi zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydent Warszawy i pełnomocników miasta ws. ujawnienia danych wrażliwych podczas ostatniej rozprawy komisji.

Do sprawy w piątek na Twitterze odniosła się Gronkiewicz-Waltz. Napisała, że gdyby na rozprawie komisji ujawniono dane wrażliwe, kompetentny przewodniczący wyłączyłby jawność albo uchylił pytanie.

P. Jaki nie zrobił ani jednego, ani drugiego

— napisała prezydent stolicy.

Jaki odpowiedział, że nie musiałby robić nic, gdyby prezydent Warszawy nie przekazała danych wrażliwych swoim pełnomocnikom.

Nie wierzę. Przewodniczący nie musiałby robić nic, gdyby kompetentny prezydent stolicy nie przekazał wrażliwych danych swoim pełnomocnikom. Po wtóre: co daje wyłączenie jawności już … po ujawnieniu na żywo danych wrażliwych przez Pani pełnomocników? #żelaznalogika

— odpisał Jaki na Twitterze.

Jak poinformowano w piątkowym komunikacie komisji, ewentualne przestępstwo mogło „polegać na nieuprawnionym udostępnieniu i wykorzystaniu danych osobowych, w tym tzw. danych wrażliwych, świadków, w wyniku czego doszło do przestępstw opisanych w Ustawie o ochronie danych osobowych oraz Kodeksie karnym”.

W tej samej sprawie komisja weryfikacyjna skieruje wniosek do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych

— dodano.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355831-ja ... ych-danych
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Witek

Róża Thun działa w amoku. Potrzebna jej porada lekarza psychiatry. A nam potrzebna jest ustawa o banicji. Dlaczego jawni zdrajcy naszej ojczyzny mają być bezkarni?


------------------------

ADL

Co może zrobić zwykły obywatel, jak ja, żeby bronić Polski i jej dobrego imienia przez szczujnią pokroju rozy tfu thun? Może ktoś zapodać krótką i na temat instrukcję?

---------------------------

Anonim

pod prokuratora babę .. porządnie ukarać by wiecej słowa przeciw Polsce nie wypowiedziała .. by zaczeła mysleć ... albo w jakis sposób odebrac jej mandat


===========================

Minister o słowach Róży Thun: To zdrada
Obrazek

Szef urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Józef Kasprzyk odniósł się do słów eurodeputowanej Róży Thun, która twierdzi, że Polska żądając reparacji od Niemiec chce im urządzić drugie Aushwitz. - To zdrada - mówi minister.


Eurodeputowana z ramienia Platformy Obywatelskiej Róża Thun, w programie "Bez Retuszu" na antenie TVP Info stwierdziła, że grupa ludzi w Polsce, chce zrobić kolejne Auschwitz, ale tym razem Niemcom.

O komentarz do tych słów został poproszony przez reporterkę portalu niezalezna.pl minister Jan Józef Kasprzyk.

Ja tych słów nie rozumiem i oczywiście one powinny być opatrzone w każdym normalnym komentarzu oburzeniem, bo są skandaliczne

- powiedział Kasprzyk.

Można zrozumieć, że w interesie Niemiec działają Niemcy i to jest rzecz oczywista, ale w interesie Niemiec jeżeli działają Polacy, a zwłaszcza reprezentanci Polski, również w strukturach europejskich, to jest to absolutnie skandaliczne. Jest to rzecz, która wymaga najwyższego napiętnowania. (...) To jest zdrada

- dodał polityk.

źródło: http://niezalezna.pl/202146-minister-o- ... -to-zdrada
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Ble

Zmieńcie kraj na przyjazny i z perspektywami dla młodych ludzi to zaczną wracać masowo z emigracji.

-------------------------------

gość


Co się dziwić jak w tym kraju nie ma perspektyw na przyszłość, i wszyscy młodzi wyjeżdżają, poprzednie rządy same do tego doprowadziły, a obecny podtrzymuje tradycję hahaha, i tak to właśnie wygląda, stary już nie wyjedzie tylko liczy na jałmużną z ZUSu i oby na sam chleb starczyło.

--------------------------------

kris3000


Jedni mają 28.000zł inni 2000zł na miesiąc. Średnia w Warszawie niby wychodzi 5000zł . Co chwila ktoś się mnie pyta dlaczego nie mam dzieci skoro tak wysoka średnia w Warszawie. Odpowiedź - BO MNIE NIE STAĆ

============================
Polska krajem starych ludzi. Demograficzna bomba tyka
Obrazek
Przybędzie ludzi starych, ubędzie młodych. Niektóre gminy prawie się wyludnią. Taki obraz Polski A.D. 2030 rysuje Główny Urząd Statystyczny. A to oznacza jedno - nasz kraj powoli wymiera.

Polskie społeczeństwo starzeje się bardzo szybko, o czym świadczą najnowsze prognozy demograficzne GUS. Pod koniec 2016 r. w zaledwie 107 gminach 20 proc. mieszkańców miało 65 albo więcej lat. To zaledwie 4 proc. spośród wszystkich 2478 gmin w Polsce. To znaczy, że w zaledwie co 25. gminie osoby starsze stanowiły więcej niż jedną piątą społeczeństwa. Tymczasem za 13 lat sytuacja diametralnie się zmieni.

- W 2030 r. gminy z udziałem osób starszych przekraczającym 20 proc. będą stanowiły już prawie dwie trzecie wszystkich gmin w Polsce - alarmuje GUS.

To oznacza, że co najmniej jedna piąta mieszkańców ok. 66 proc. gmin w Polsce będzie w wieku 65 i więcej lat. Zmiany te najpełniej obrazują poniższe ilustracje.

Gminy, w których odsetek ludności w wieku 65 lat i więcej przekraczał pod koniec 2016 r. 20 proc.

Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 60801.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

zj

p.Sthur,jeśli sie panu nie podoba w Polsce (a moze) to prosze zabrać swojego tatusia (jabłko spada blisko jabłoni),i won do siebie.Kasy z Polski wydoiliscie wystarczajaco,dalej niech was rabini wspomagają.

--------------------------

Marek

Niedouczony pajac z dużego miasta, usiłujący wypowiadać się w tematach o których nie ma pojęcia! Pożyteczny idiota na usługach wrogich Polsce ośrodków i przez nie finansowany!

-------------------------

maximus

Dlaczego te wszystkie " celebryty " maja założone ciemne okulary w pochmurne dni, we wnętrzach budynków ? Nie mogą spojrzeć ludziom prosto w oczy ? Mają przepite ślepia ? Czy to w ramach kultu dla Jaruzelskiego ?

---------------------------

Anonim

Niektórym się wydaję, że jeżeli są śmieszni to także mądrzy.

-------------------------------

Jurek

W czasach siermiężnej komuny kiedy także rak mógł być rybą nie może dziwić, że byle miernota stawał się aktorem. Na bezrybiu stary Stuhr został aktorem. Mierny ale aktor. A jak aktor to i artysta. No i takim to sposobem mamy „artystyczną”, kolejną po sędziowskiej - kastę. Jakże by mógł synuś tzw. artysty - aktora być gorszy ?. Dziób ma niewyparzony toteż uważa się za lepszego od pozostałych i za uprzywilejowanego do głoszenia tych „swoich jedynie słusznych mądrości”. Wszyscy spoza jego kasty nie widzą w nim żadnych talentów, którym warto przyklasnąć i je podziwiać. On czy podobna jemu paniusia Janda nie mają widzom i słuchaczom nic do zaoferowania poza krzykliwym spazmem, bełkotem i mądrościami niskiego lotu. Jednym słowem mimo, iż nie ma już bezrybia, Maciej Stuhr to nadal rak czyli ryba.

=========================

Stuhr w wywiadzie zaatakował PiS. I szybko musiał się ze swoich słów tłumaczyć
Maciej Stuhr, zdeklarowany przeciwnik obecnej władzy udzielił wywiadu jednemu z magazynów dla mężczyzn, w którym po raz kolejny straszy Polaków rządami Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, ugrupowanie rządzące próbuje podporządkować sobie świat polskiej sztuki. – Władza myśli, że to się jej uda, choć żadnej władzy nie wyszło. Nawet Stalinowi czy Hitlerowi – oznajmił Stuhr. Kiedy o jego słowach zrobiło się głośno, zaczął się z nich tłumaczyć.

Maciej Stuhr nie stroni od politycznego zaangażowania, które przeważnie ogranicza się do krytykowania strony rządzącej w postach na Facebooku. Tym razem aktor udzielił wywiadu dedykowanego mężczyznom magazynowi "Esquire", w którym również nie mógł się powstrzymać od politycznych komentarzy. Jak sam zresztą stwierdził, "milczenie jest współudziałem w zbrodni". Aktor obawia się też, że ze względu na jego aktywność "publicystyczną" PiS zemści się, blokując finansowanie przez PISF produkcji z jego udziałem:

Co będzie z finansowaniem kolejnych filmów, nie wiadomo
– obawia się Stuhr. Szybko jednak dodaje, że tak naprawdę, dzięki jego zaradności, nieprzewidywalne rządy PiS-u są mu niestraszne.

Niech mnie odsuną. Na razie pracuję jak wół i przez kilka lat to się nie zmieni. Kontrakty mam już podpisane
– pochwalił się aktor. Maciej Stuhr dodał też, że jego zdaniem PiS pragnie ograniczyć w Polsce swobodę środowisk twórczych.

Władza myśli, że to się jej uda, choć żadnej władzy nie wyszło. Nawet Stalinowi czy Hitlerowi
– oświadczył magazynowi "Esquire" Stuhr.

Jego wywiad odbił się szerokim echem na Twitterze:

Po fali negatywnych komentarzy, która przetoczyła się przez media społecznościowe, Maciej Stuhr zaczął tłumaczyć się ze swoich słów. Że niby źle je zinterpretowano…

(…) z fragmentu „Dziś polityka po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat chce zaplanować, jak ma wyglądać sztuka. Władza myśli, że to się jej uda, choć żadnej to nie wyszło. Nawet Stalinowi czy Hitlerowi” absolutnie NIE wynika, że porównałem PiS do Hitlera i Stalina. Jest to błąd logiczny lub nadużycie i nadinterpretacja moich słów
– oświadczył aktor.

Więcej: http://niezalezna.pl/202235-stuhr-w-wyw ... -tlumaczyc
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze;

wrrr

Prawda boli co?? a nalozenie na Polske sankcji jaka pan proponowal to w czyjej niby obronie pan jest?

--------------------------

duch


Budka, ty sie doigrasz gamoniu!!


---------------------------

niuniek

Ech ... Durny ten Budka durny jak stodoła! To już moje budki dla ptaków i rodzinki jeża są BARDZIEJ mądre niż ten LIDER platformy oszustów! Chociaż cóż można wymagać od głupka z wodogłowiem

=====================

Budka chce pozwać Beatę Szydło za wywiad dla "Sieci"! "Nie może być zgody, by premier rządu bezkarnie obrażała tysiące Polaków"
Obrazek
Borys Budka i Tomasz Siemoniak oburzeni wywiadem Beaty Szydło dla tygodnika „Sieci”. Były minister obrony narodowej zaatakował polską premier nazywając ją żałosną marionetką. Budka zapowiedział, że będzie namawiał władze swoje partii do podjęcia kroków prawnych.

Tomasz Siemoniak, myląc nasz portal z tygodnikiem „Sieci”, stwierdził, że premier Szydło w rozmowie z braćmi Jackiem i Michałem Karnowskimi uznała, że Platforma Obywatelska działa w interesie Niemiec. Przy okazji, obraził Beatę Szydło.

Sugerowanie przez premier Szydło, że PO działa w interesie Niemiec (wywiad dla wpolityce.pl) absolutnie haniebne. Żałosna marionetka!

— napisał Siemoniak.

Partyjnemu koledze odpowiedział Borys Budka. Były minister sprawiedliwości w rządzie PO zapowiedział, że będzie namawiał zarząd partii do złożenia pozwu przeciwko polskiej premier.

Będę namawiał zarząd PO do złożenia pozwu przeciwko Beacie Szydło. Nie może być zgody, by premier rządu bezkarnie obrażała tysiące Polaków

— napisał Budka na Twitterze.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/355983-bu ... ce-polakow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Anonim

Albo z niego.jest taki tłuk albo nikczemna kanalia

-----------------------

Anonim

Ja sądzę że jedno i drugie.

========================

To mógł powiedzieć tylko ktoś z Platformy! Szczerba… świętuje napaść Niemiec na Polskę
Obrazek
Przedstawiciele totalnej opozycji nie kryją, że chcą przejąć władzę przy pomocy „ulicy i zagranicy”. Swój plan realizują nie tylko biegając na skargę do Brukseli, ale wręcz zachęcając unijnych urzędników do nakładania sankcji na własny kraj. Poseł PO Michał Szczerba już tak zapędził się w tej retoryce, że postanowił – uwaga, on naprawdę tak powiedział – „świętować napaść Niemiec na Polskę”.

Szczerba był gościem audycji w Polskim Radiu 24. Podczas rozmowy poseł Plarformy Obywatelskiej zarzucił partii rządzącej szerzenie antyniemieckiej i antyeuropejskiej narracji.

Nawiązał również do tematu reparacji za krzywdy wyrządzone Polsce przez Niemców w czasie II wojny światowej.

Są fakty i emocje. Emocje odgrzewane są 1 sierpnia, albo 1 września, gdy świętujemy napad Niemiec na Polskę…
– wypalił Michał Szczerba.

Polityka postanowił poprawić prowadzący audycję Sławomir Jastrzębowski.

Obchodzimy, a nie świętujemy…
– poprawił posła PO.

Szczerba brnął jednak dalej.

Świętujemy w tym znaczeniu, że to dzień uroczysty, gdy wspominamy ten tragiczny dzień w naszej historii
– tłumaczył swoje słowa polityk PO.

Wypowiedź Szczerby nie umknęła uwadze internautów.

Więcej: http://niezalezna.pl/202306-to-mogl-pow ... -na-polske
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


KAS rozbija mafię paliwową - ukradliby 15,4 mln zł
Funkcjonariusze KAS zlikwidowali grupę przestępczą, wprowadzającą do obrotu nielegalne paliwa. Straty Skarbu Państwa z tytułu przestępczej działalności szacowane są na kwotę co najmniej 15,4 mln zł. W ciągu 3 miesięcy firma mogła wprowadzić do obrotu nawet 6 mln litrów nielegalnego paliwa

Funkcjonariusze Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego zlikwidowali nielegalną działalność, polegającą na zmianie przeznaczenia oleju opałowego oraz wprowadzania go do obrotu jako oleju napędowego na wielką skalę. Akcję przeprowadzono szybko i sprawnie - działania operacyjne prowadzone były w dniach 29.08-01.09.2017r. na terenie województw łódzkiego i mazowieckiego. Funkcjonariuszy Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego wsparli funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Zgorzelcu.
Obrazek
Funkcjonariusze KAS ustalili, że jedna z firm z siedzibą w Płocku sprowadza z Niemiec znaczne ilości oleju opałowego, który miał trafiać na Litwę i Łotwę. Okazało się, że deklarowane transporty nie opuszczają kraju i na terenie bazy paliwowej w woj. łódzkim olej opałowy zamieniany jest w olej napędowy.

Miejsce odbarwiania oleju opałowego zlokalizowane było na terenie powiatu piotrkowskiego. Po wejściu na teren odbarwialni funkcjonariusze na gorącym uczynku zatrzymali 4 mężczyzn. Na miejscu zabezpieczono linię technologiczną do odbarwiania oleju opałowego, środki chemiczne oraz substancje wzbogacające.

Podobne działania podjęto w 8 innych miejscach na terenie województw łódzkiego i mazowieckiego.

To kolejny przykład skuteczności walki jaką wytoczyliśmy mafii paliwowej. Rozbudowana analityka i możliwość prowadzenia szerokich działań operacyjnych pozwoliła nam na rozbicie kolejnej grupy przestępczej. Nasze ustalenia potwierdziły się i zlikwidowaliśmy proceder, który przynosił olbrzymie straty budżetowi państwa – powiedział podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, zastępca Szefa KAS mł. insp. Piotr Walczak.

W działaniach prowadzonych pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim zaangażowanych było 110 funkcjonariuszy KAS i Placówki Straży Granicznej. Szacuje się, że od czerwca do sierpnia br. firma mogła wprowadzić do nielegalnego obrotu zawartość ponad 200 cystern z olejem opałowym, czyli ponad 6 mln litrów.

W wyniku prowadzonych działań, Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim przedstawiła 15 osobom zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym właścicielce firmy transportowej oraz jej mężowi przedstawiono zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Łącznie w wyniku działań funkcjonariusze zajęli blisko 600 tys. litrów paliwa, ciągniki siodłowe i cysterny o łącznej wartości 5 mln zł.

Jako dowody w sprawie zabezpieczono również dokumentację księgową, ponad 100 szt. sprzętu elektronicznego (komputery, laptopy, monitoring, telefony komórkowe) oraz 200 tys. zł w gotówce na poczet grożących kar.

Ogółem, wartość zabezpieczonego mienia to ponad 6 mln zł.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie z tytułu akcyzy i opłaty paliwowej na kwotę co najmniej 15,4 mln zł.

Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/40115- ... 154-mln-zl
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 3
Rejestracja: 04 wrz 2017, 15:59
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: oahu »

Najbardziej dziwi mnie sytuacja, że komisja skupia się q na Warszawie tylko, a co z pozostałymi miastami jak Lublin, Kraków, Wrocław, Katowice?
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

sztucznypolak

Bombki!
A proce, kapiszony i korkowce?


-------------------------

wnuczek_akowca

Autosan, Gulfstreamy, węgiel z przykopalnianych zwałów, krówki ciagotki, bombki choinkowe i wydatki reprezentacyjne z limitem "wg potrzeb".

--------------------

Krystyna Tina

Czyżby WOT strzelało by z krówek do Polaków drugiego sortu? Jak na Antoniego to wyjątkowe naboje ale aż tonę słodyczy, kto to przełknie? Widać, ze po utracie Misiewicza - Antoniemu zabrakło słodkości i zaszalał z krówkami i bombkami z niespodzianką! Całe MON zatka się krówkami-ciągotkami i oby Antoni też, to nie będzie szalał swoimi przemowami.

========================

Tona aromatycznych krówek i bombki ze słodką niespodzianką. Nietypowe zamówienie MON
Obrazek
Aromatyczne krówki ciągutki oraz bombki choinkowe wypełnione śliwkami w czekoladzie - m.in. o taki asortyment już wkrótce wzbogaci się arsenał MON. Zadaniem słodkości będzie promowanie resortu Macierewicza.

Tak przynajmniej wynika z informacji, które można znaleźć na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej. Szczegóły zawartego tam zamówienia na "wykonanie i dostawę materiałów promocyjnych" opisało m.in. RMF FM.

W jaki sposób resort Macierewicza chce promować swoją działalność? Na długiej liście przedmiotów znalazły się m.in. ryngraf z orłem z godła polski, kalendarz na 2018 rok, monety pamiątkowe, długopisy metalowe, stalowe kubki czy - standardowo - pendrive'y. Naszą uwagę przykuły jednak wymienione w zamówieniu słodycze.

Kategorię tę otwierają krówki - MON chce ich zamówić przeszło tonę. Zgodnie z życzeniem zamawiającego, mają to być "aromatyczne ciągutki o smaku mlecznym, zawinięte w podkładkę parafinowaną oraz etykietę z nadrukiem reklamowym i napisem WOJSKO POLSKIE". Koszt - ponad 18 tysięcy złotych.

Bombki z niespodzianką


To jednak nie koniec słodkich niespodzianek. Ministerstwo chce też zamówić cukierki w zestawach. Łącznie - 4 tysiące sztuk "aromatycznych krówek o ciągnącej się konsystencji, smaku mlecznym, zawiniętych w parafinową owijkę opatrzoną etykietą w kolorze granatowym i napisem Ministerstwo Obrony Narodowej". Za to resort jest gotowy zapłacić w sumie prawie 80 tysięcy złotych.

A do tego bombki na zamówienie - choinkowe, wykonane z metalu, o średnicy 11 centymetrów. Również w liczbie czterech tysięcy. Jak czytamy, mają być one zarówno gotowe do powieszenia na świątecznym drzewku, jak i do postawienia np. na biurku. I co najważniejsze: mają w sobie skrywać 11 śliwek w czekoladzie.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ianka.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Stare długi Tuska znowu dają o sobie znać. W 2018 r. trzeba będzie zaciągnąć rekordową pożyczkę, aby je zrolować
Obrazek
Zgodnie z ogłoszonym przez rząd Beaty Szydło wstępnym planem budżetu, nasze państwo będzie musiało w przyszłym roku pożyczyć rekordową kwotę 181,7 mld zł. Na bieżące wydatki pójdzie nieco ponad 63,3 mld zł (głównie na pokrycie deficytu budżetowego oraz zapłatę składki do UE). Pozostałe 118,4 mld zł będzie przeznaczone na rolowanie starych długów. Innymi słowy - aby spłacić wymagalne zadłużenie zaciągnięte jeszcze za czasów Tuska, ekipa Szydło będzie musiała zaciągnąć zupełnie nowe (i rekordowo wysokie) długi.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nie raz ostrzegała zwykłych Polaków, aby pod żadnym pozorem nie rolowali długów, czyli nie brali nowych, większych pożyczek w celu spłaty starych i wymagalnych. Niestety, tak jak głęboko gdzieś rady te miała ekipa Tuska, tak i ekipa Szydło zachowuje się dokładnie tak samo.

Ogłoszony pod koniec sierpnia wstępny projekt ustawy budżetowej na rok 2018 zakłada, że Polska będzie musiała zaciągnąć rekordową kwotę 181,7 mld zł nowych pożyczek. Według planu jedynie 63,3 mld zł mają iść na bieżące wydatki związane głównie z finansowaniem dziury budżetowej (w przyszłym roku deficyt budżetowy ma wynieść 41,492 mld zł) oraz składki do UE (ok. 15,460 mld zł). Reszta - tj. 118,4 mld zł - ma być przeznaczona na tzw. rolowanie starych długów, których termin wymagalności (tj. spłaty) przypada w ciągu 2018 roku. W praktyce oznacza to, że rząd Szydło, aby spłacić stare długi (uruchomione głównie w czasach, kiedy rządził Tusk) będzie zaciągał nowe i to jeszcze większe pożyczki.

Powyższe pokazuje w jak złym stanie znajdują się wciąż finanse naszego państwa. Pocieszające jest oczywiście to, że jesteśmy wypłacalni, nasza wiarygodność kredytowa jest coraz lepsza, a koszty pożyczania pieniędzy per saldo coraz niższe. Niemniej trzeba pamiętać, że obecnie jesteśmy w okresie prosperity, który nie będzie trwał wiecznie. Za rok, może dwa sytuacja pod tym względem może wyglądać zupełnie inaczej, a wówczas koszt rolowania starych długów może się okazać zabójczy dla naszego państwa.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0397 ... e-znac.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot], Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM