Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze;

Albatros

I ten tepak, miernota umyslowa byla prezydentem Polski, to hanba dla Polaków i Polski. "Leszek nie mógl sie uczyc w normalnej podstawówce i umieszczono go w szkole specjalnej dla uposledzonych" tak pisza dawni sasiedzi Bolka lachudry. I jak widac uposledzenie sie nie cofnelo.
---------------------------------

Robert75


Oczywiście, że Kiszczak broniłby swojego agenta. To oczywiste, taka jest praktyka służb: zaprzeczać wszystkiemu i bronić konsekwentnie do końca. Pani Kiszczakowa to też rozumie.

=======================

Nie uwierzycie, kto wspiera Wałęsę! Takiej „obrończyni”, to on jeszcze nie miał…
Obrazek
Były prezydent to jeden z największych autorytetów kodziarstwa oraz totalnej opozycji. Nikt i nic ich nie przekona, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”. Są gotowi bronić go własną piersią. Teraz do grona wspierających Wałęsę dołączyła niespodziewanie kolejna osoba. Czy KOD i PO będą zadowoleni z nowego sojusznika?

Przed kilkoma dniami zwolennicy Lecha Wałęsy zatrzęśli się z oburzenia. Wszystko przez to, że IPN poinformował, iż prowadzi postępowanie karne w sprawie złożenia przez byłego prezydenta fałszywych zeznań dotyczących dokumentów TW „Bolek”. Chodzi o jego wypowiedzi, w których zanegował m.in. autentyczność dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka.

Do obrony natychmiast ruszyli politycy totalnej opozycji.

Lech Wałęsa będzie miał pełne wsparcie Platformy Obywatelskiej. (…) Solidarność z Lechem Wałęsą dzisiaj jest nakazem chwili i PO wzywa wszystkich, by o tym pamiętać, głośno mówić i dawać świadectwo prawdzie historycznej
– oświadczył poseł PO Andrzej Halicki.

No i już jest odzew. Okazało się, że Wałęsę postanowiła wziąć w obronę… wdowa po Czesławie Kiszczaku.

Gdyby Czesław Kiszczak żył, broniłby Lecha Wałęsy. Mój mąż znał Wałęsę. Kiszczak był twórcą zmian po 1989 roku, bohaterem i patriotą, i razem z Wałęsą zmienił Polskę. Myślę, że mój mąż na pewno nie byłby za tym, aby dziś ścigać Wałęsę, ale apelowałby o to, by zostawić go w spokoju
– oznajmiła Maria Kiszczak w rozmowie z „Super Expressem”.

Nie pozostaje chyba nic innego, jak z wypiekami śledzić, kto jeszcze dołączy do grona obrońców Wałęsy.

źródło: http://niezalezna.pl/201695-nie-uwierzy ... e-nie-mial
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Anonim

Afera PSL ciagnie się jeszcze od czasów ich premiera i herszta a dotyczy BGZ i banków spółdzielczych ! Wielkie wyłudzenia pieniędzy, upadłości banków spółdzielczych które żyrowały "kredyty" na kwoty przewyższające ich sumy bilansowe a straty te szły na konto BGZ ! Państwo "umorzyło" straty w BGZ i w ten sposób mozna bylo sprzedac ten bank innemu zagranicznemu. Należy domagać się sledztwa w sprawie ustalenia pochodzenia majatku "drewnianego waldka" jaki zdobywał w tamtym okresie - trzeba zlikwidowac tzw. przedawnienie w sprawach dot. przestepstw finansowych po 1989 roku ! Na jakiej zasadzie te skurw... mogły sobie kupowac za przysłowiowa zlotowke swoje mieszkania słuzbowe np. w Alei Róż w Warszawie aby poźniej odsprzedawać je po cenach rynkowych ? Jak "drewniany waldek" wzbogacił się na likwidacji panstwowego przedsiebiorstwa ogrodniczego Mysiadło k/Warszawy i czerpał wraz z innymi zyski ze sprzedazy dzialek po jego likwidacji ?

=========================

Afery finansowe z czasów PO-PSL czekają na wyjaśnienie. 300 mld strat
Obrazek

Afera SK Banku, Amber Gold, SKOK Wołomin i VAT – na tych nielegalnych finansowych operacjach polskie państwo poniosło co najmniej 300 miliardów zł strat. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sposób wyłudzeń był bardzo podobny, a w tle są ludzie związani ze służbami specjalnymi. A także niewyjaśnione zgony, obca agentura i próby przejęcia lotniska Modlin.


Wszystkie te afery miały miejsce za rządów PO-PSL, a ich wyjaśnianie zaczęło się dopiero po dojściu do władzy PiS. I chociaż mija dwa lata od wyborów, na jaw wychodzą kolejne wątki afer, a końca śledztw w ich sprawach nie widać.

W sprawie Amber Gold pracuje komisja śledcza, niewykluczone, że zostanie powołana kolejna, dotycząca afery VAT. Do dziś nie wiadomo także, gdzie podziały się pieniądze wyłudzone z SK Banku, Amber Gold i SKOK Wołomin.

WSI w banku

Dwa lata temu media ujawniły zdjęcie, na którym stoją obok siebie Piotr P., były oficer WSI, a następnie członek władz SKOK Wołomin, oraz ówczesny prezydent Bronisław Komorowski. Zdjęcie wykonano 26 września 2011 r. w Teatrze Wielkim, po uroczystej premierze filmu „Bitwa Warszawska 1920”. SKOK Wołomin był jednym ze sponsorów filmu. W czasie, gdy odbywała się premiera, trwało już śledztwo w sprawie gigantycznej afery w tej placówce. Postępowanie zostało wszczęte w gorzowskiej Prokuraturze Okręgowej, po zawiadomieniu Głównego Inspektora Informacji Finansowej – w trakcie śledztwa okazało się, że w SKOK Wołomin dochodziło do wyłudzania kredytów i prania brudnych pieniędzy. Po wybuchu afery z wyprowadzeniem pieniędzy z tej kasy wyszło na jaw, że w wyłudzenia byli zamieszani byli żołnierze WSI, biznesmeni z podejrzaną przeszłością, notariusze, adwokaci i politycy. Obok Piotra P. podejrzanym w sprawie jest inny były oficer WSI – Krzysztof W. Gorzowska prokuratura zarzuca mu przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej i wyłudzenia na łączną kwotę ok. 100 mln zł.

Do aresztu trafili m.in. byli żołnierze WSI Piotr P. i Krzysztof W., prezes SKOK Wołomin Mariusz G. (opuścił areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 1 mln zł) oraz wiceprezesi Mateusz G. oraz Joanna P. W sumie, we wszystkich postępowaniach dotyczących SKOK Wołomin, jest 110 podejrzanych. Jeden z mechanizmów wyłudzeń pieniędzy polegał na tym, że osoby wyłudzające zaciągały pożyczki za pomocą dokumentów, w których poświadczano nieprawdę. Kolejnym wykorzystywanym mechanizmem było zawyżanie wartości nieruchomości, na które były brane pożyczki. „Gazeta Polska” dotarła do osób, które opowiedziały, jak wyglądał mechanizm wyłudzeń w SKOK Wołomin.

– Gdy zrobiono wycenę nieruchomości jednego z białostockich biznesmenów i okazało się, że nie może on wziąć kredytu, to wówczas prezes Joanna P. powiedziała osobie robiącej tę wycenę, aby ją przeprowadziła tak, by ten biznesmen mógł uzyskać pożyczkę

– mówi "Gazecie Polskiej" osoba znająca szczegóły śledztwa.

Według rozmówców "Gazety Polskiej" jednym z celów przestępczej grupy działającej w SKOK Wołomin było przejęcie po zaniżonej cenie lotniska w Modlinie, a następnie sprzedanie go z olbrzymim zyskiem zagranicznemu inwestorowi – był brany pod uwagę niemiecki kapitał.

W aferze pojawia się także nazwisko Stanisława P., współwłaściciela spółki giełdowej. Zrobiło się o nim głośno m.in. w związku z próbą przejęcia przez jego rodzinę spółki giełdowej Karen, której nazwę zmieniono na Clean & Carbon Energy. Firma próbowała kupować kopalnie w Rosji, a pośrednikiem był mieszkający w Wiedniu Andrzej Kuna, Polak z austriackim obywatelstwem. Jego partnerem w interesach jest Aleksander Żagiel – obydwaj mieli związki z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem (organizowali m.in. jego spotkanie z Janem Kulczykiem w Wiedniu w lipcu 2003 r.).

Stanisław P. na stałe mieszka w USA – tam też w niewyjaśnionych okolicznościach został zamordowany w 2015 r. jego syn, Daniel. Jego ciało znaleziono w bagażniku samochodu na Florydzie – zabójstwo wyglądało na gangsterskie porachunki.

Więcej: http://niezalezna.pl/201700-afery-finan ... -mld-strat
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Bandzior

Przy obecnych sądach nawet tak oczywista zdrada nie zostanie ukarana, ale po reformie sądownictwa będzie ciekawie )))

-------------------------------

simply@simply

Kto za to beknie ???? kto zwróci straty ???? czy to tylko czcze gadanie???? Czy Polaków można jawnie i bezkarnie okradać ?

---------------------------

skw

Prokuratura powinna sprawdzić kto zarobił na takim kontrakcie. jak RP traci to urzędnik zarabia prywatnie

====================
Chcecie dowodów, że rząd PO-PSL działał wbrew interesowi Polski? No to macie. Tajne instrukcje negocjacyjne ws. umowy gazowej
Obrazek
Oczywiście nie jedyny to dowód, ale bardzo mocny. W dodatku dotyczący gardłowej dla polskiego bezpieczeństwa sprawy. Chodzi o wyrzeczenie się polskiego interesu i daleko idące ustępstwa na rzecz Rosji w obszarze energetyki.

Piszemy o tym z Marcinem Wikłą na łamach nowego wydania „Sieci”. Chodzi o „negocjacje” (celowo w cudzysłowie, bo de facto żadnych negocjacji nie było) z rządem rosyjskim i Gazpromem w latach 2009-2010 ws. umowy gazowej.

Od dawna wiemy, czym się one zakończyły. Jak napisaliśmy w tygodniku:

Wymieńmy tylko najważniejsze: rezygnacja z ok. 1 mld zł, które był nam winny Gazprom; rezygnacja z setek milionów zysków spółki EuRoPol Gaz; szalenie niekorzystne dla Polski zmiany w strukturze organizacyjnej tej firmy (…)

Wiemy też, że tylko dzięki burzy politycznej i medialnej udało się powstrzymać plany rządu Donalda Tuska związania się z Rosją kontraktem jamalskim aż do 2037 r. (w planach był nawet rok 2045), a więc uniemożliwić faktyczne zahamowanie planów dywersyfikacyjnych.

Co wiemy nowego? Poznaliśmy wciąż niejawne instrukcje negocjacyjne rządu zatwierdzone osobiście przez Donalda Tuska (jego rząd ukrył je przed opinią publiczną). Wynika z nich, że jeszcze w lutym-marcu 2009 r., gdy dopiero przystępowano do rozmów, rządzący naszym krajem kierowali się polską racją stanu. W pierwszej instrukcji negocjacyjnej (przedstawionej przez Waldemara Pawlaka 3 lutego, a zatwierdzonej przez Tuska 6 marca) zapisano bowiem m.in.:

— że umowa będzie obejmować zagwarantowanie brakującej ilości surowca, „z ewentualną możliwością przedłużenia dostaw” i że „strona polska nie dopuści do próby zwiększenia ilości kontraktu jamalskiego, uzgodnionych Protokołem z dnia 2 lutego 2003 r. jako rozwiązania zastępującego kontrakt z RosUkrEnergo AG” Przypomnijmy: w efekcie rosyjsko-ukraińskiej „wojny gazowej” 1 stycznia 2009 r. przestał do Polski płynąć gaz w ramach kontraktu z RosUkrEnergo; ostatecznie poza uzupełnieniem braków postanowiliśmy kupić od Gazpromu dodatkowy 1 mld m3 gazu ponad polskie zapotrzebowanie);

— że „w interesie strony polskiej jest zawarcie umowy, w oparciu o którą zostanie podpisany kontrakt na dostawy gazu na lata 2009–2014, tj. do czasu, gdy nie powstaną alternatywne od kierunku wschodniego możliwości zapewnienia dostaw, jakimi są gazoport w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe […]”. To pierwszy i ostatni raz, gdy w dokumentach negocjacyjnych jest mowa o tych projektach;

— że „w przypadku podniesienia przez stronę rosyjską kwestii statutu EuRoPol Gazu SA strona polska jest zainteresowana utrzymaniem status quo w obszarze podziału kompetencji i sposobu podejmowania decyzji przez zarząd spółki […]”. Już dwa miesiące później nie była tym zainteresowana i ostatecznie zgodziła się na zmiany w statucie i utratę władzy nad spółką. Darowaliśmy też Rosjanom miliard zł długu i przyklasnęliśmy, że EuRoPol Gaz może uzyskać rocznie tylko 21 mln zł zysku. A przypomnijmy, że w samym roku 2005 EuRoPol Gaz zanotował zysk w wysokości 160 mln zł, zaś w trzech poprzednich latach odpowiednio: 918 mln, 580 mln, 367 mln. Ile na tym straciła kasa naszego państwa? Rocznie ok. 170 mln zł – średnio tyle właśnie z podatku CIT od EuRoPol Gazu wpływało rocznie w latach 2000-2006.

Kiedy te wszystkie szczytne założenia wyrzucono do kosza? Po wizycie Waldemara Pawlaka w Moskwie 7 maja 2009 r. To jeszcze nie były „negocjacje”, a „konsultacje”. I właśnie nimi wicepremier uzasadniał zmiany w instrukcji negocjacyjnej przedstawione Donaldowi Tuskowi. Po kilku tygodniach premier bez szemrania je „klepnął”.

Pawlak, Tusk i inne osoby z ówczesnego rządu oraz szefostwa PGNiG muszą dziś odpowiedzieć na pytanie: co wydarzyło się w Moskwie 7 maja 2009 r.? W jaki sposób Rosjanie „przekonali” polskiego wicepremiera do sprzeniewierzenia się interesowi jego państwa? I jakie ważkie powody kazały rządowi PO-PSL utajnić szczegóły negocjacji? O czym mieliśmy się nigdy nie dowiedzieć?

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355073-ch ... wy-gazowej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Patryk Jaki za karą śmierci i torturami dla gwałcicieli Polki w Rimini
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki uważa, że mężczyźni, którzy zgwałcili Polkę we włoskim Rimini, zasługują na śmierć. Polityk Prawa i Sprawiedliwości uważa, że karą powinny być też tortury. Czterej sprawcy brutalnego przestępstwa nie zostali jeszcze złapani.
Obrazek
W mocnych wpisach w mediach społecznościowcyh wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki opowiada się za karą śmierci dla mężczyzn, którzy w bestialski sposób zgwałcili Polkę na plaży w Rimini i ciężko pobili jej męża. Zdaniem polityka, śmierć to za mało i sprawców należałoby także torturować.

W jednym z wpisów minister Jaki przyznał także, że zawsze był zwolennikiem kary śmierci, a poprawność polityczna go nie interesuje.

Tylko jeden kraj w Europie wykonuje karę śmierci
Kara śmierci została zniesiona w Polsce 1 września 1998 r. i zastąpiona karą dożywotniego więzienia. W 2013 r. prezydent Bronisław Komorowski ratyfikował Europejską Konwencję Praw Człowieka, która znosi karę śmierci we wszystkich okolicznościach, także w czasie wojny. Ostatnią egzekucję w Polsce wykonano na mordercy Stanisławie Czabańskim 21 kwietnia 1988 r. w Krakowie.

W ostatnich latach kilkakrotnie pojawiały się postulaty przywrócenia kary śmierci. W 2004 r. Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło odpowiedni projekt nowelizacji kodeksu karnego, ale sejm go odrzucił. Według różnych sondaży mniej więcej co drugi Polak poparłby przywrócenie kary śmierci.

Jedynym krajem w Europie, który obecnie orzeka i wykonuje karę śmierci jest Białoruś. Rosja wprowadziła moratorium na egzekucje. Za jej przywróceniem opowiada się prezydent Turcji Erdogan.

Więcej: https://wiadomosci.wp.pl/minister-jaki- ... 115532417a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Dzika reprywatyzacja w stolicy. Poseł ujawnia kulisy afery. Skala złodziejstwa porażająca
Obrazek
Według posła PiS Jana Mosińskiego tzw. dzika reprywatyzacja dotyczy 4 tys. decyzji na szkodę 50 tysięcy mieszkańców Warszawy.

Ta skala złodziejstwa i pogardy tego, który kupował, w stosunku do sprzedającego jest porażająca. Szacujemy, że chciano uwłaszczyć się na majątku wartym kilka miliardów złotych

- powiedział dziś na konferencji prasowej w Kaliszu członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Jan Mosiński.

Według posła w tzw. dzikiej reprywatyzacji uczestniczyli politycy, biznesmeni, oficerowie Ludowego Wojska Polskiego, służb WSI i rosyjskich służb bezpieczeństwa.

Poseł odniósł się do sprawy kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 w Warszawie, którą komisja zajmie się podczas środowej rozprawy.

Okazało się, że Marek N. i Janusz P. zmuszali lokatorów do opuszczania mieszkań poprzez wybijanie szyb w oknach i zakaz montowania nowych, odcinanie dopływu wody i podnoszenie czynszu o kilkaset procent. Chcę zorganizować konferencję prasową z udziałem tych mieszkańców, żeby opowiedzieli, co przeżyli

- powiedział parlamentarzysta.

Zdaniem Mosińskiego za każdą decyzją kryje się dramat ludzi i tych, którzy mieli prawa do spadku, a sprzedali je za "śmieszne kwoty".

Ktoś sprzedał prawo do lokalu w kamienicy za 50 zł za metr kwadratowy, gdy tymczasem cena wynosiła 8 tys. Śledząc akta widać jak na dłoni historie wielu rodzin żydowskich, wymordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej czy też przez komunistów na Syberii. Oto pojawia się ostatni żyjący spadkobierca z 13-osobowej rodziny żydowskiej, którego grupa cwaniaków oszukała płacąc śmieszne pieniądze

- opowiadał poseł.

Jak podkreślał, nieruchomości były nabywane za rażąco niską cenę.

Wartość roszczenia wyceniano na 200 tysięcy złotych, podczas gdy nieruchomość była warta kilkanaście milionów złotych. W innym przypadku nabywca zapłacił 4 mln zł, a po 10 dniach zbywał ją za 14 mln zł

- wyliczał Mosiński.

W niektórych przypadkach zmieniano plany zagospodarowania przestrzennego.

W przypadku Chmielnej 70 obowiązywała decyzja, że zabudowa nie może być wyższa niż 30 metrów. Kiedy handlarze roszczeń nabyli tę nieruchomość, nagle zmieniono plany, w wyniku czego można było budować obiekty o wysokości 200 metrów

- powiedział poseł.

Parlamentarzysta przypomniał, że dzięki decyzji komisji weryfikacyjnej zwrócono już Skarbowi Państwa - unieważniając decyzje prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz - trzy adresy, tj. Twarda 8 i 10, Chmielna 70 i Sienna 29, "co daje w cenach wolnorynkowych kwotę około 400 mln złotych".

Mosiński twierdzi, że proceder dotyczy około 4 tys. decyzji na szkodę 50 tysięcy mieszkańców Warszawy. Przypomniał, że prezydent Warszawy uchyla się od stawiennictwa przed komisją twierdząc, że nie jest stroną postępowania.

To jest kpina z prawa

- ocenił Mosiński i podkreślił, że za nakładane na Gronkiewicz-Waltz kary za niestawiennictwo przed komisją płacą wszyscy warszawiacy.

W budżecie miasta na pokrycie kosztów wynajmowania kancelarii prawniczej zabezpieczono 200 tysięcy złotych

- dodał Jan Mosiński.

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji od początków czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. W środę odbędzie się rozprawa komisji poświęcona reprywatyzacji nieruchomości położonej przy ulicy Poznańskiej 14. Jako świadkowie zostali wezwani na rozprawę mieszkańcy kamienicy działający w stowarzyszeniu Poznańska 14.

źródło: http://niezalezna.pl/201798-dzika-repry ... porazajaca
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Kazik@Kazik.

Jak dla mnie to sytuacja, którą powinien zajać się właściwy rzecznik dyscyplinarny i właściwa miejscowo Prokuratura, dość bezprawia tej specjalnej kasty!!!

---------------------------------

tak

Właśnie ! Mamy młodych wykształconych ( choc niestety częściowo przez tych tzw. profesorów znawców collopodobnych )!!!!! Ale nie ma ludzi nie zastąpionych. Ponadto młodzi zwykle myślą świeżo !!!!

---------------------------

Steve

To wielka szansa dla rządu, który przy bojkocie (przez mafię w togach) pracy sądów, może zbudować sądownictwo od podstaw. Mam nadzieję, że z niej skorzysta.


========================

Kasta uderza w podstawy państwa! „Iustitia” w manifeście do sędziów: "Czystka! Nie obejmujcie stanowisk po zwalnianych sędziach”
Obrazek
Szokujący przykład samowoli, nieodpowiedzialności i nieuprawnionej ingerencji w sądownictwo! Stowarzyszenie sędziów „Iustitia”, znane z tego, że jeden z jego przedstawicieli porównał Jarosława Kaczyńskiego do Hitlera, „apeluje” do sędziów, by ci nie przyjmowali stanowisk funkcyjnych w sądach. „Iustitia” ostro atakuje nową ustawę o ustroju sądów powszechnych. i porównuje jej zawarte w niej rozwiązania do „czystki”, którą rzekomo chce przeprowadzić minister Zbigniew Ziobro.

Sędziowie z „Iustitii” za nic mają porządek prawny i ustalenia sejmowej większości. Dla podsycania konfliktu z rządem Prawa i Sprawiedliwości nie cofną się nawet przed manipulacją i próbą sparaliżowania pracy sądów. Stowarzyszenie opublikowało szokujący apel, który jest ordynarną próbą wywarcia presji na swoich kolegach, którzy mają dość politycznych awantur.

.>Pomimo naszych próśb i stanowisk w ostatnich dniach weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, która umożliwia Ministrowi Sprawiedliwości – Prokuratorowi Generalnemu przeprowadzenie „czystki” personalnej na stanowiskach funkcyjnych w sądach i pozbawia nas - sędziów wpływu na to, kto będzie kierował pracą sądów i wydziałów.

– pisze „Iustitia” do sędziów.

Zdaniem stowarzyszenia, „Minister Sprawiedliwości - Prokurator Generalny będzie mógł w ciągu najbliższych sześciu miesięcy odwołać bez żadnej przyczyny prezesa każdego sądu w Polsce (art. 17 ustawy zmieniającej).”

Ta nadzwyczajna procedura w sposób oczywisty narusza konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy oraz separacji władzy sądowniczej od „władzy politycznej”. Absolutnie dominującą pozycję w sądach powszechnych ma teraz polityk: Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny.

– czytamy w apelu „Iustitii”.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/355228-ka ... h-dokument
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

taegdvx

Innymi słowy, jeżeli być zgwałconą to za granicą, najlepiej przez "ciapatego", wtedy jest szum. Gwałt przez Polaka jest mniej wart :(

---------------------------

Joanna

Tak jest z większością przestępstw- nawet jak trafi do sądu to ofiara przeżywa kolejne upodlenie- to ona jest winna a nie przestępca...Wszystkim którzy tak zaciekle bronią sądów i prokuratur życzę losu ich ofiar- jesteście kompletnie pozbawieni cech ludzkich....

=======================

Polska rajem dla gwałcicieli? Większość przestępstw nie trafia nawet przed sądy
Obrazek
Zapowiadane przez ministra sprawiedliwości radykalne zaostrzenie kar za gwałty może nie przynieść efektu, bo i tak większość spraw nawet nie trafia przed sądy.

Śmierć 26-latki, która w Łodzi przez 10 dni była więziona, bita i gwałcona przez trzech oprawców, skłoniła ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę nie tylko do przypomnienia, że pracuje nad zaostrzeniem kodeksu karnego, lecz także do odwołania ze stanowiska zastępcy szefa łódzkiej prokuratury rejonowej odpowiedzialnego za nadzorowanie śledztwa w tej sprawie. Jeszcze mocniejsze zapowiedzi zmian w prawie pojawiły się po zbiorowym gwałcie na Polce, do którego doszło we włoskim kurorcie Rimini. Mimo że do przestępstwa doszło za granicą, postępowanie w sprawie jest prowadzone także przez polską prokuraturę.

Obok zaostrzenia kar za wyjątkowo brutalne zgwałcenia Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza zlikwidować przedawnienia w przypadku najcięższych przestępstw popełnionych na tle seksualnym przeciwko zdrowiu i życiu (m.in. zabójstwa w związku ze zgwałceniem zagrożonego karą dożywotniego pozbawienia wolności).

Jednak zapowiadane zmiany niekoniecznie muszą zwiększyć skuteczność karania za gwałty. – Problemem jest sito w postępowaniach policji i prokuratur, w efekcie którego do sądów trafia naprawdę skromny procent spraw związanych z przestępstwami seksualnymi – mówi nam mecenas Artur Pietryka. Zakończył on niedawno badania na temat funkcjonowania tych organów po 27 stycznia 2014 r., odkąd gwałt ścigany jest z urzędu, a nie na wniosek pokrzywdzonej osoby. – Niestety realne zmiany są niewielkie. Owszem lekko wzrósł odsetek spraw wszczynanych przez policję, ale wciąż jest niewielki. W 2015 r. śledczy potwierdzili przestępstwo w przypadku 23 proc. spraw, które trafiły na policję, a w 2016 r. w 25 proc. – mówi prawnik. Tłumaczy, że powodem jest bardzo duży odsiew w czasie prowadzenia śledztw.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... pstwa.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zemsta Dobrej Zmiany na Francuzach. Od teraz ich marki mają być w Polsce pisane po polsku [MAMY JE]
Obrazek
Minęły już w polskiej dyplomacji kiedy nasz kraj w milczeniu przyjmował połajanki z Zachodu. Kiedy więc prezydent Francji Emmanuel Macron usytuował Polskę na "marginesie Europy", riposta musiała być natychmiastowa. I bezlitosna.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, ministerstwo spraw zagranicznych zarekomendowało premier Beacie Szydło jedną z największych możliwych sankcji w polskim arsenale.

Brutalne spolszczenie francuskich marek. Do tej pory nikt nie podniósł ręki na te świętości. Dlatego materiał poniżej nie jest zalecany dla osób o delikatnych podniebieniach.

Oto kiedyś francuskie marki zbezczeszczone w ramach wstawania z kolan.
Obrazek
Więcej: http://aszdziennik.pl/120909,zemsta-dob ... ku-mamy-je
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Polska - Rosja 0:7, czyli jak ekipa Tuska dobrowolnie umorzyła Gazpromowi ponad miliard złotych długu
Obrazek
Jesienią 2009 roku Sąd Arbitrażowy w Moskwie nakazał Gazpromowi zwrócenie spółce współkontrolowanej przez polski rząd zaległego długu w wysokości 1,2 mld zł. Kwota ta wynikała z nieregulowanych od 2006 roku rachunków za transfer gazu przez Polskę na zachód Europy. Ekipa Tuska i Pawlaka podejmuje jednak zaskakującą decyzję. Na początku 2010 r. w niejasnych okolicznościach godzi się anulować Gazpromowi cały dług! Jakby tego było mało dąży do podpisania nowej, skrajnie niekorzystnej umowy gazowej, która miałaby trwać aż do 2037 roku! Tak oto "dbano" o polskie interesy...

Dlaczego Sąd Arbitrażowy w Moskwie wydał wyrok nakazujący Gazpromowi wypłacić EuRoPol Gazowi (spółce współkontrolowanej przez polski rząd) kwotę o równowartości 1,2 mld zł? Otóż w 2006 roku zarząd Gazpromu arbitralnie uznał, iż opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę są zbyt wysokie. Rosjanie zakwestionowali polskie przepisy, które wymagają, aby w taryfach za transport gazu uwzględnić niewielką dopłatę zależną od wartości majątku firmy (im większy majątek Gazpromu, tym więcej musiał płacić za transfer gazu przez Polskę). Oczywiście Sąd Arbitrażowy w takich okolicznościach nie mógł postąpić inaczej i przyznał rację polskiej spółce. Wyrok jednoznacznie wskazywał, iż Gazprom musi oddać EuRoPol Gazowi kwotę o równowartości 1,2 mld zł.

Wyrok sądu arbitrażowego zbiegł się z rozpoczęciem przez rząd Tuska negocjacji z Rosjanami na temat warunków nowej umowy gazowej, która regulowałaby zasady dostarczania do Polski błękitnego paliwa na kolejne lata. Gazprom postawił warunek: zawrzemy z wami nową umowę, ale wy umorzycie nam 1,2 mld zł długu (doniesienia medialne sugerowały, iż Rosjanie byli skłonni obniżyć cenę gazu dla Polski o 1 proc. jeśli wspomniany dług zostanie anulowany).

Zarówno premier Donald Tusk, jak i ówczesny minister skarbu Aleksander Grad wyrazili aprobatę dla tego pomysłu. Zupełnie odmiennego zdania był prezes EuRoPol Gazu S.A. - Michał Kwiatkowski, który miał powiedzieć, że dopóki pełni funkcję prezesa, nie podpisze dokumentu anulującego dług Gazpromu. Jego stanowisko poparł Jerzy Tabaka - członek zarządu spółki. Kwiatkowski wysłał nawet do ministra Grada list, w którym stwierdził, że umorzenie długu będzie stanowić złamanie polskiego prawa. Grad na list nie odpisał.

11 grudnia 2009 r. przeciwko podpisaniu nowej umowy gazowej na rosyjskich warunkach przewidujących umorzenie 1,2 mld zł długu, opowiedział się ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. 14 grudnia 2009 r. Kancelaria Prezydenta oficjalnie poinformowała, że jest przeciwna nowej umowie gazowej z Rosją.

20 stycznia 2010 r. doszło do nagłego zwrotu akcji. Tego dnia odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej EuRoPol Gazu. Efekty tego posiedzenia były takie, że najwięksi przeciwnicy umorzenia długu Gazpromu - prezes Michał Kwiatkowski oraz członek zarządu Jerzy Tabaka, zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków. P.o. prezesa został... Aleksandr Miedwiediew - wiceprezes Gazpromu i prezes spółki Gazprom-Export. Konflikt interesów wydawał się być oczywisty - Miedwiediew, będąc wiceprezesem całego Gazpromu oraz prezesem Gazprom-Export (spółka córka zajmująca się eksportowaniem rosyjskiego gazu), miał decydować o umorzeniu 1,2 mld zł wierzytelności EuRoPol Gazu w stosunku do Gazpromu.

Kancelaria prezydenta Kaczyńskiego, komentując roszady personalne w EuRoPol Gazie, poinformowała, że jeśli dojdzie do umorzenia 1,2 mld zł długu Gazpromowi, zawiadomi prokuraturę oraz zwróci się do Sejmu z wnioskiem o powołanie komisji śledczej. Obóz prezydencki stał się zatem główną przeszkodą na drodze do anulowania długów Gazpromu.

25 stycznia 2010 r. rząd Donalda Tuska poinformował publicznie, że - jako przedstawiciel Skarbu Państwa (będącego współwłaścicielem EuRoPol Gazu) - zgadza się na umorzenie Gazpromowi długu w wysokości 1,2 mld zł. 27 stycznia potwierdził to wspólny komunikat Gazpromu, PGNiG oraz EuRoPol Gazu. Problem w tym, że statut EuRoPol Gazu wymagał do umorzenia długu zgody całego zarządu, a nie tylko p.o. prezesa, którym od kilku dni był Aleksandr Miedwiediew. Tymczasem wszyscy pozostali członkowie zarządu podzielali stanowisko odsuniętego Michała Kwiatkowskiego i sprzeciwili się rezygnacji z 1,2 mld złotych.

Aby "zaradzić" temu problemowi 16 marca zorganizowano posiedzenie Rady Nadzorczej EuRoPol Gazu, na którym dokonano istotnych zmian statutowych spółki. Uchwalono m. in., że we wszystkich sprawach (w tym także w kwestii umarzania zadłużenia) zarząd EuRoPol Gazu musi podejmować decyzje jednogłośnie, jednakże w razie rozbieżności w jakiejkolwiek sprawie, spór miała rozstrzygać rada nadzorcza. Gdyby radzie nadzorczej nie udało się rozwiązać sporu, należało zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszy, czyli Gazpromu oraz kontrolowanego przez Skarb Państwa i podległego jego decyzjom - PGNiG. Ponadto obie spółki będące właścicielem EuRoPol Gazu (Gazprom i PGNiG) miały wskazać równą liczbę członków zarządu. Tydzień później zebrało się walne zgromadzenie akcjonariuszy EuRoPol Gazu, aby zatwierdzić zmiany statutu. Z uwagi jednak na fakt, że nie zostało jeszcze podpisane polsko-rosyjskie międzyrządowe porozumienie o dostawach gazu i zasadach działania EuRoPol Gazu, ogłoszono przerwę w obradach walnego zgromadzenia akcjonariuszy do 20 kwietnia. Warto zauważyć, że w tym okresie doradcy Lecha Kaczyńskiego sugerowali w mediach, że prezydent będzie wnioskował o powołanie komisji śledczej, jeżeli rząd dotrzyma słowa i 1,2 mld zł zostanie Gazpromowi umorzone.

10 kwietnia 2010 r. prezydent Lech Kaczyński wsiadł na pokład rządowego Tu154M lecącego do Smoleńska... O godz. 8:41 zginął wraz z innymi przeciwnikami umowy gazowej z Rosją.

18 kwietnia odbył się w Krakowie uroczysty pogrzeb pary prezydenckiej. Na pogrzeb przyjechał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Zgodnie z informacjami medialnymi wraz z prezydentem Rosji do Polski przyjechali także prezes i wiceprezes Gazpromu - Aleksiej Miller oraz Aleksandr Miedwiediew. Dwa dni później odbyło się ponownie Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy EuRoPol Gazu, w trakcie którego wybrano nowego prezesa zarządu. Został nim Mirosław Dobrut. Równocześnie ze stanowiska prezesa formalnie odwołano Michała Kwiatkowskiego, a ze stanowiska wiceprezesa - Jerzego Tabakę, którzy nie chcieli umarzać długów Gazpromowi. 21 kwietnia rząd Donalda Tuska ogłosił, że nowa umowa gazowa z Rosją (uwzględniająca umorzenie 1,2 mld zł długu Gazpromu) zostanie podpisana na początku maja. Tak się jednak nie stało. Do gry wkroczyła Bruksela, która widząc co się dzieje wymusiła na Polsce przeprowadzenie ponownych negocjacji z Rosjanami w sprawie umowy gazowej, tym razem z udziałem przedstawiciela Unii Europejskiej. Ostatecznie umowę podpisano 29 października 2010 r. Jej treści nie podano do publicznej wiadomości. Dzięki interwencji przedstawicieli Unii Europejskiej skrócono okres obowiązywania umowy do roku 2022 r. (pierwotnie umowa miała trwać do 2037 r.). Pewne jest także to, że Polska zrezygnowała z dochodzenia wspomnianych 1,2 miliarda zł gazpromowego długu.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0396 ... zpromu.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Polak przepłynął Bałtyk wpław. Nikt wcześniej tego nie dokonał
Obrazek

Polski pływak Sebastian Karaś jako pierwszy na świecie pokonał Bałtyk wpław. Dystans z Kołobrzegu do wyspy Bornholm przepłynął samodzielnie w ok. 28 godzin i 30 minut - poinformował Antoni Rokicki z Team Karaś.


Sebastian Karaś wystartował z kołobrzeskiej plaży niedaleko latarni morskiej w poniedziałek o godz. 19:09. Na wyspę Bornholm przypłynął we wtorek w nocy ok. 23:30

- powiedział menedżer pływaka.

Jak dodał Rokicki największą trudnością dla pływaka podczas pokonywania przeszło 100-kilometrowej trasy była niska temperatura wody w Bałtyku.

Kiedy był już bardzo blisko duńskiego brzegu, jakieś 5 – 6 km zmęczenie dało mu się we znaki. Nie poddał się jednak. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało mu się przepłynąć Bałtyk jako pierwszemu człowiekowi na świecie

- powiedział wzruszony Rokicki.

Podczas pokonywania dystansu Karasia asekurował zespół płynący tuż obok w łodzi. Nie miał on jednak żadnego kontaktu z osobami w łodzi, nie mógł też do niej wchodzić. Co ok. 40 minut podawano mu posiłki za pomocą specjalnego kija.

Sebastian Karaś to 26-letni mistrz Polski w pływaniu. W 2015 r. pobił rekord Polski przepływając 41 kilometrów kanału La Manche w 8 godzin i 48 minut. Trzykrotnie przepłynął on 20-kilometrowy dystans z Helu do Gdyni w najlepszym czasie 4 godzin i 14 minut.

W sierpniu 2016 r. Karaś podjął pierwszą próbę przepłynięcia wpław Bałtyku. Wówczas po pokonaniu 30 km w 8 godzin przerwał próbę, ze względu na niesprzyjające fale oraz chorobę morską.

źródło: http://niezalezna.pl/201930-polak-przep ... ie-dokonal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wstrząsająca relacja świadka ws. dzikiej reprywatyzacji: Czynsz z dnia na dzień wzrósł do ponad 6 tys. zł miesięcznie
Obrazek
Zeznający przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji mieszkaniec kamienicy przy ul. Poznańskiej 14ujawnił, że po przejęciu budynku od miasta, stawka czynszu była podnoszona kilka razy i nagle okazało się, że opłaty za sam tylko czynsz sięgnęły nawet ponad 6 tys. zł miesięcznie. Mężczyzna poinformował również, że osoby, które nie mogły sobie pozwolić na tak wysokie opłaty, które wyprowadzały się z kamienicy i oddawały klucze „stawały się obiektem drwin” nowych właśicieli.

Komisja weryfikacyjna zajmuje się sprawą Poznańskiej 14. Jako pierwszy przed komisją zeznawał mieszkaniec kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 Robert Migros. Jak mówił, mieszka z rodziną pod tym adresem od 1999 r.

- Kiedy kamienica przy ul. Poznańskiej 14 należała do miasta, stawka czynszu wynosiła 8 zł na metr kwadratowy, po reprywatyzacji była kilka razy podnoszona, obecny właściciel podniósł ją do 59 zł - mówiłprzed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji mieszkaniec Poznańskiej 14.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki pytał, jak zmieniła się ich sytuacja po reprywatyzacji nieruchomości. Mieszkaniec powiedział, że „sytuacja zmieniła się diametralnie”.

Przed reprywatyzacją, kiedy właścicielem kamienicy było miasto, stawka za czynsz wynosiła 8 zł za metr kwadratowy. W momencie reprywatyzacji kamienicy i odkupienia roszczeń przez mec. Roberta N. i Janusza Piecyka czynsz został podniesiony do stawki 14,70 zł.

- Od razu dostaliśmy wypowiedzenie umowy najmu ze skutkiem trzyletnim – mówił mieszkaniec kamienicy.

Później w 2015 r. stawka czynszowa został podniesiona na 25 zł.

- Tą stawkę zaskarżyliśmy do sądu jako niezasadną, sprawa toczy się dalej, ta kwestia nie została rozstrzygnięta. W międzyczasie w 2016 r. właściciel wypowiedział umowę najmu, naliczając koszt niepłacenia tej wyższej stawki i dosłownie za dwa miesiące, czy trzy, już nie pamiętam dostałem podwyżkę 59 zł, mimo tego, że ta 25 zł nie skończyła się wyrokiem sądowym - powiedział Migros.

Mówił, że obecny właściciel podniósł im stawkę czynszu do 59 zł „uważając, że nie ma godziwego zysku”. Podniesienie stawek z 8 zł do 59 zł za metr kwadratowy lokalu oznacza, że opłaty za czynsz sięgają przekraczają obecnie nawet 6 tys. zł miesięcznie.

Taki stan rzeczy zmusił wielu lokatorów do opuszczenia mieszkań.

- Osoba, która oddawała klucze od lokalu stawała się obiektem drwin – mówił świadek.

źródło: http://niezalezna.pl/201937-wstrzasajac ... iesiecznie

Czytaj też: http://niezalezna.pl/201935-komisja-bad ... dal-spadek
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

słoowianin

Brawo Pan Patryk Jaki jest godnym szacunku. Jest Pan młody człowiekiem i jest przed Panem wielka kariera polityczna. Stawiam na Pana.

---------------------------------

Anonim

Ja bym jeszcze kopniaka na rozpęd dał bo ci pełnomocnicy bandytów jeszcze próbowali stawiać opór !

------------------------

Genek

Przedstawiciel dobrej zmiany zachował się jak 100% mężczyzna i wykluczył tych pachołków bufetowej. Brawo p.ministrze.

========================

Pełnomocnicy miasta wyrzuceni z rozprawy
Obrazek
Przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Patryk Jaki wykluczył ze środowej rozprawy dot. ul. Poznańskiej 14 pełnomocników miasta. Jaki podkreślił, że nie pozwoli na „przeczołganie” mieszkańców kamienicy.

Podczas rozprawy pełnomocnicy miasta zadawali pytania jednej z mieszkanek kamienicy przy ul. Poznańskiej 14. Doszło do wymiany zdań miedzy pełnomocnikami i przewodniczącym komisji.

Jaki ocenił, że pytania pełnomocników miasta przekraczają granice.

Państwo po raz kolejny przekraczacie granice, jeszcze za publiczne pieniądze

- stwierdził Jaki i odebrał im głos.

Zwrócił uwagę pełnomocnikom, że usłyszeli na rozprawie, co przeszli mieszkańcy kamienicy.

Państwo próbujecie teraz po raz drugi przeczołgać tych ludzi, na co nie pozwolę

- powiedział Jaki.

Przewodniczący po kilkukrotnym „przywołaniu do porządku” wykluczył pełnomocników z rozprawy i ogłosił przerwę. Decyzję Jakiego podtrzymała w środowym głosowaniu komisja weryfikacyjna.

źródło: http://niezalezna.pl/201954-pelnomocnic ... z-rozprawy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gigantyczna kara dla polskiego miliardera i jego banku. Poszło o czcionkę o rozmiarze 5 i nieuczciwe triki
Obrazek
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zdecydował się ukarać jeden z największych polskich banków za stosowanie za małej czcionki oraz inne triki wprowadzające w błąd klientów. Bankowcy muszą zapłacić 1,7 mln złotych kary i dać klientom takie warunki, jakie prezentowali w reklamach.

UOKiK dostrzegł w końcu problem "drobnego druczku" nie tylko w umowach przygotowanych przez banki, ale i w reklamach. Getin Noble Bank, kontrolowany przez Leszka Czarneckiego powinien zapłacić 1,7 mln zł kary a na dodatek udzielić kredytów na zasadach, które były przedstawione w zakwestionowanych reklamach.

Urząd uznał, że stosowanie w reklamach czcionki o rozmiarze 9 to gruba przesada i nawet osoby o sokolim wzroku nie mają szans na wczytanie się w szczegółowe warunki udzielania kredytu. Na dodatek Getin przesadził również w przypadku reklam telewizyjnych – prezentował dane zbyt krótko.

Na dodatek warunki kredytu prezentowane w reklamie muszą być reprezentatywne. Co to oznacza? Muszą przedstawiać ofertę, z jakiej (weług prognoz banku) skorzysta 2/3 klientów. Nie wolno więc pisać, że oprocentowanie będzie wynosiło np. 5 proc. w skali roku, jeśli takie warunki może otrzymać jedynie niewielka, wybrana grupa klientów. Getin nie dotrzymał tego zobowiązania i UOKiK zobowiązał bank do udzielania kredytów wszystkim klientom na takich warunkach, jakie były prezentowane w reklamie.

Wyrok UOKiK-u nie jest jeszcze prawomocny, Getin zapowiada odwołanie. Bank zaniechał już jednak stosowania trików, które zakwestionował Urząd.

źródło: http://innpoland.pl/136463,gigantyczna- ... ciwe-triki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prezydent Duda: „Lubin krwią podpisał Porozumienia Sierpniowe i przez krew zrobił wielki krok ku wolnej Polsce”. WIDEO
Obrazek
Na przeciwko protestujących stała narzucona władza, mieniąca się władzą ludową. Wielu historyków, badając zbrodnię lubińską - jak trafnie to nazywamy, bo zbrodnią jest mordowanie bezbronnych ludzi - podkreśla, że była końcem PRL, końcem władzy ludowej

— powiedział w Lubinie prezydent RP Andrzej Duda.

Dlaczego? Ponieważ wy wyszliście na ulice Lubina 31 sierpnia, a potem jeszcze więcej wyszło 1 września, mimo, że wszyscy wiedzieli, że milicja zabija w Lubinie. Wyszli, żeby pokazać, że razem są przeciwko władzy pseudoludowej. I to był jej koniec

— dodał prezydent.

Kule nie były w stanie dać legitymacji tej władzy i nie były w stanie zastraszyć Polaków, Lubinian. Za to wszyscy Polacy chylą dzisiaj czoło, przed wszystkimi bohaterami tamtych dni w Lubinie. Bohaterem był każdy, kto stanął z podniesionym czołem. Jestem wdzięczny, bo śmiało można powiedzieć, że tamtego dnia Lubin krwią podpisał Porozumienia Sierpniowe i przez krew zrobił wielki krok ku wolności Polski, w której wszyscy dziś żyjemy

— podkreślił Andrzej Duda.

Za to wyrażam dziś głęboką wdzięczność. Cześć i chwała bohaterom! Niech żyje wolna Rzeczpospolita! Wielka pamięć poległym! Szczęść Boże!

— zakończył prezydent Andrzej Duda.

źródło + video: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/3556 ... lsce-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Warszawiacy

Czy inne prawo obowiazuje dla oszustki HGW i inne dla nas?Kiedy wreszcie przestanie nas okradac?Jak dlugo wladza bedzie sie z nia ceregielic i ze wszystkimi agentami z PO?Jak dlugo ?

-----------------------------------

Bandzior

Rzeczywiście prawnicy zachowywali się w sposób oburzający, karygodny. Nie szanowali prywatności pokrzywdzonych, uderzali w najbardziej bolesne punkty. Brawo za taką decyzję Panie Ministrze.

-------------------------------

Verona@Verona

KONIEC POBŁAŻLIWOŚCI DLA WIEDŹMY Z RATUSZA !!! Sankcje, sankcje sankcje !!!

=======================
Jaki: Można powiedzieć, że chcemy miastu zwrócić majątek, a przedstawiciele HGW chcą, by pozostał w rękach handlarzy roszczeń
Obrazek
Można byłoby powiedzieć, że chcemy im zwrócić majątek, a przedstawiciele miasta chcą, by nieruchomości pozostały w rękach handlarzy roszczeń

— powiedział Patryk Jaki w rozmowie z TVP Info.

Wiceminister sprawiedliwości dzielił się spostrzeżeniami i wnioskami po kolejnym posiedzeniu Komisji Weryfikacyjnej.

Prawnicy zapewne ustalali taktykę z panią prezydent. Ludzie opowiadają, że podniesiono im czynsz o 700 procent, a prawnicy pytają, dlaczego oni nie płacą długów… (…) To jest powtórne gnębienie tych ludzi. Prawnicy HGW słyszeli, co ci ludzie przeszli od czasów tzw. dzikiej reprywatyzacji, przychodzą i pytają ich o sprawy osobiste. Nie mogę pozwolić na to, by mieszkańcy Warszawy tak brutalnie gnębieni przez czyścicieli kamienic byli teraz gnębieni po raz drugi

— mówił Jaki, nawiązując do wyrzucenia przedstawicieli HGW z posiedzenia komisji.

Wiceszef resortu sprawiedliwości ocenił mianem „kuriozum” fakt, że HGW wynajęła za pieniądze podatników drogich prawników spoza ratusza.

Można byłoby powiedzieć, że chcemy im zwrócić majątek, a przedstawiciele miasta chcą, by nieruchomości pozostały w rękach handlarzy roszczeń

— ocenił Jaki.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/355534-ja ... y-roszczen
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM