Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

krowa@krowa

Bełkot pana Schetyny wynika z jego bezradności.

----------------------

Bulbi

Skoro Najwyższy totalnie odebrał rozum opozycji, nie tylko Grzesiowi, to trzyma nasza stronę. Jedyne czego się obawiam żeby nas znowu nie posłał na ołtarz ofiarny


======================

Kpina! W Święto Wojska Polskiego Grzegorz Schetyna mówi o państwie teoretycznym PiS. Riposta internautów: "POlityczny hiPOkryta"
Obrazek

Kolejne wypowiedzi lidera Platformy Obywatelskiej pokazują jak błądzą i gubią się w zeznaniach oponenci Prawa i Sprawiedliwości. Wystarczy przypomnieć słynne słowa o „państwie teoretycznym”… Sięgnął po nie Grzegorz Schetyna, by uderzyć w PiS. To jakaś kpina!.


W Święto Wojska Polskiego Grzegorz Schetyna postanowił zaatakować PiS. A mógł milczeć.

Dziś zamiast defilady #WOT powinny pomagać poszkodowanym ludziom. Wstyd dla @MON_GOV_PL i @BeataSzydlo. To jest państwo teoretyczne

—napisał na Twitterze szef Platformy Obywatelskiej.

Nie wiedział co pisze… i jaka spotka go riposta ze strony internautów.

gospodarzami w terenie są samorządy (opanowane przez PO i PSL), i to na nich spoczywa główny obowiązek niesienia pomocy.

aktyw PO na plażę wciskać propagandę to pojechał ale żeby z pomocą ruszyć do poszkodowanych to chętnych brak i tylko pouczać potrafią

Przypomnijmy:

Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.

—mówił Bartłomiej Sienkiewicz - minister spraw wewnętrznych w rządzie Platformy Obywatelskiej.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/353264-kp ... -hipokryta
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sprzedali duży polski bank za bezcen. Sprawa trafiła do sądu, a ten... umorzył postępowanie!
Obrazek
Prywatyzacja Banku Śląskiego, to przykład jak nie powinna wyglądać sprzedaż majątku należącego do Skarbu Państwa. Rząd SLD w 1994 r. podjął decyzję o sprzedaży pakietu kontrolnego akcji tego banku holenderskiemu ING. Ustalono wówczas, że za 1 akcję Holendrzy będą musieli zapłacić 0,5 mln starych zł (dzisiejsze 50 zł). Kilka tygodni później akcje Banku Śląskiego debiutują na giełdzie w Warszawie. W dniu debiutu za 1 akcję trzeba było zapłacić - uwaga - 6,75 mln zł (dzisiejsze 675 zł)! Ta ponad 13-krotna przebitka pokazuje, że rządzący sprzedali Holendrom Bank Śląski za bezcen.

Prywatyzacja Banku Śląskiego to afera na miarę FOZZ! - krzyczeli politycy z prawej strony w latach 90-tych. O co chodzi? - O to, że Bank Śląski został sprzedany poniżej swojej wartości, a przy okazji bardzo wąska grupa osób w ciągu zaledwie jednego dnia stała się ówczesnymi miliarderami.

Jak to możliwe? Otóż kierowane przez Marka Borowskiego Ministerstwo Finansów ustaliło, że cena emisyjna za 1 akcję wyniesie zaledwie 0,5 mln starych zł (dzisiejsze 50 zł). I to zarówno dla giełdowych graczy, jak i dla inwestora strategicznego, którym wybrano holenderski bank ING (kupił on wówczas od Skarbu Państwa 30 proc. akcji Banku Śląskiego za łączną kwotę 56 mln USD). Problem polega na tym, że wspomniane 0,5 mln starych zł za 1 akcję to zdecydowanie zbyt niska cena, o czym przesądził pierwszy dzień handlu akcjami Banku Śląskiego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W dniu debiutu na warszawskim parkiecie cena akcji tego banku osiągnęła poziom 6,75 mln starych złotych (675 zł) i była 13,5 razy wyższa od ceny, za którą rząd sprzedał pakiet kontrolny nad bankiem Holendrom. Innymi słowy - ING zapłaciło 56 mln USD za coś, co było warte 600 mln USD.

Wiele osób nie miało wątpliwości, że Bank Śląski można było sprzedać znacznie drożej, gdyby nie uparto się przy inwestorze strategicznym, a do udziału w podejmowaniu decyzji nie dopuszczono osób materialnie zainteresowanych minimalizacją ceny emisyjnej, czyli zarządu banku. Zarzuty te w części uznała Najwyższa Izba Kontroli. W swoim raporcie kontrolerzy NIK stwierdzili, że operację prywatyzacji Banku Śląskiego przeprowadzono źle, a przyczyniły się do tego decyzje podejmowane przez zarząd banku, Komisję Papierów Wartościowych, zarząd giełdy, ministrów finansów i urzędników z tego resortu.

- "To wielka wpadka tych, którzy przygotowywali prospekt i wycenę akcji" - ocenił ówczesny minister prywatyzacji Wiesław Kaczmarek. "Wielka wpadka" za którą nikt nie poniósł odpowiedzialności. Co prawda prokuratura postawiła trzem osobom (w tym jednemu urzędnikowi w randze wiceministra) zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Jednak po kilku latach procesu sąd umorzył w tej sprawie postępowanie. Jakby tego było mało - doradzający w prywatyzacji francuski bank Paribas, za sprzedaż Banku Śląskiego po zaniżonej cenie otrzymał od polskiego państwa wynagrodzenie w wysokości 1,7 mln USD...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0373 ... bezcen.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Tomasz68

No i prosze , za czasow PO/PSL mozna bylo zostac "profesorem" bez matury. Karabin i fallus - no to trzeba miec chora wyobraznie. Nawet Freud by sie zlapal za glowe !!!

-----------------------------------


Anonim

"Pozbawiony treści semantycznej intelektualny bełkot" - cyt. prof. R. Legutko

------------------------------

Anonim krys

Ta babina musi sie leczyc! bo jeszcze troche to bedzie niebezpieczna

============================

Środa napisała tekst o wojsku. I rozbawiła bredniami cały internet. A jedno zdanie to jest...
Obrazek
Magdalena Środa oburzyła się z powodu wojskowej defilady, która odbyła się z okazji Święta Wojska Polskiego. „Nie ma chyba nic bardziej obnażającego militarno-nekrofilny charkater patriarchalnych społeczeństw jak defilady” - stwierdziła feministka i zaczęła wyliczać, z czym kojarzą jej się czołgi oraz karabiny. Ona tak na serio? Niestety tak. Internauci mają już niezły ubaw.

Prawdziwą burzę w internecie wywołał wpis Magdaleny Środy. Tym razem feministka oburza się na organizację defilady w Święto Wojska Polskiego. A wszystko przez te „pokraczne czołgi i falliczne karabiny”. Choć brzmi to jak kiepski żart, niestety nim nie jest...


W swoim wpisie Magdalena Środa przekonuje, że defilady to istne zło i manifestacja „militarno-nekrofilnego charkateu patriarchalnych społeczeństw”. Dalej jest jeszcze ciekawiej.

- Pokraczne czołgi, falliczne karabiny, sztywni chłopcy w sztywnych mundurach, kretyński krok defiladowy... Budzi to z jednej strony moją odrazę, tak jak budzi ją każda przemoc, śmierć i zniszczenie, z drugiej strony ma to w sobie wiele komizmu: dorośli faceci na trybunach prężą pierś, zachwyceni swymi chłopczykami i bronią do zabijania – napisała na Facebooku Magdalena Środa.

Więcej: http://niezalezna.pl/200945-sroda-napis ... ie-to-jest
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

kot z kosmosu

Gdyby Wałęsa był godnym człowiekiem a nie Bolkiem - zdrajcą na na sowieckim żołdzie ,można by z nim dyskutować a tak to pan Cejrowski wsparł tą kreaturę rozmawiając z nim .

----------------------------

bos

Jutro będzie komentarz bolka- "nigdy nie rozmawiałem z Cejrowskim ,nie wiem kto to jest a na jarmarku to byłem jak dzieciaki były małe i chciały bym im korkowce kupił"

-----------------------------

alex

TW Bolek wsrod ludzi... ze tez go nie wstyd pokazywac sie publicznie! Odebrac chuliganowi nazwe gdanskiego lotniska. To jest lotnisko Anny Walentynowicz, lotnisko Solidarnosci, a nie lotnisko tajniaka SB !

---------------------------

Anonimzenek

Był bohaterem, został zerem. Do końca życia TW Bolek, kłamca, oszust i konfident sprzedający swoich kolegów robotników w Stoczni.

=========================
Podchodzi Wałęsa do Cejrowskiego... O czym rozmawiali? ZOBACZ FILM
Zdjęcie opublikowane na Facebooku przez Lecha Wałęsę z Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku wywołało ogromne zamieszanie w mediach. Na fotografii widać Wałęsę stojącego obok Wojciecha Cejrowskiego, przy jego stoisku. Do całej sprawy odniósł się sam Cejrowski i w krótkim filmie wyjaśnił, czego dotyczyła rozmowa.

Zaczęło się od tego zdjęcia, które Wałęsa wrzucił na swój profil na Facebooku.

Zasypywany pytaniami o spotkanie z Wałęsą, Wojciech Cejrowski potwierdził, że faktycznie miało ono miejsce.

- Tak, wiem, był u mnie na stoisku Lech Wałęsa (TW Bolek). I nic na ten temat nie napisałam. Był w sobotę rano, potem stałem na tym stoisku do g. 18. potem zwijałem stoisko około godziny, potem jechałem do domu około godziny, potem miałem gości, a potem była niedziela, kiedy nie pracuję (nawet mój sklep internetowy jest nieczynny w niedziele) – napisał na Facebooku Cejrowski obiecując, że niebawem odniesie się do całej sprawy i nagra film, w którym zrelacjonuje przebieg „spotkania”.

Jak zapowiedział, tak zrobił. Z filmu opublikowanego przez Cejrowskiego w serwisie YouTube dowiadujemy się, że wymiana zdań była dość krótka:

- Było tak: Stoję na jarmarku dominikańskim, podpisuję ludziom książki. Nagle znikąd podchodzi Wałęsa. Macha na mnie kijem narciarskim i woła na mnie: „Proszę pana, pan nie ma racji, że ja popieram Kwaśniewskiego. Jak ja bym mógł, to bym go zamordował”. Na to ja odpowiedziałem Wałęsie: „Ale proszę pana, pan go zapraszał do domu na imieniny”. Po tych słowach Wałęsa odszedł.

źródło+ video: http://niezalezna.pl/200962-podchodzi-w ... obacz-film
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze;

ml

a jak jaśnie Pan więzień "poskarży" się, że od roku nie miał seksu, to sąd w Szczecinie dostarczy mu nastolatkę??? W jakim szambie my żyjemy? Kto miesza tym g..nem?

------------------------

sedziowie oszaleli ?

PANIE ZIOBRO - poddac sedziego karze finansowej w takiej samej wysokości jakie przyznał odszkodowanie temu z wyrokiem , . . . . te sądy sie wygłupiaja , sedziom odwala całkowicie .. .. .. Następna sprawa temu weganowi podawać na przemian kasze z tłuszczem tzn z olejem i ziemniaki z olejem do tego kapusta na surowo , albo marchew , a śniadania i kolacje chleb i pomidor lub ogorek i na życzenie margaryna i dżem a zupa z brukwi. Jak spowodował przekroczenie to nie myslał o tym co go spotka , nie ma sie co cackać , niech sie cieszy ze wogóle dostaje jeść - wariacje na całego - a sądy ustawić na baczność by nie marnotrawiły pieniedzy na więźniów

============================
Po takich wyrokach krew się burzy! Kasa dla więźnia, bo nie było... diety wegańskiej
Obrazek
Więźniowie siedzący w celach nudzą się i różne pisma ślą do sądów. Także pozwy, w których żądają odszkodowań za wszelkie "niedogodności". Ale żeby przyznawać odszkodowanie, bo jedzenie nie pasuje? Taki wyrok właśnie zapadł w Szczecinie.

O zdumiewającym orzeczeniu napisała "Rzeczpospolita". Nie podano gdzie odsiaduje wyrok niezadowolony skazaniec, ale w Zachodniopomorskiem jest mało miejscowości na "N", w których działają zakłady karne. I można się domyślić.

A na czym problem polegał, że więzień aż pozwał dyrekcję "kryminału".

"Stwierdził, że więzienie nie zapewniło mu odpowiedniej diety, zgodnej z jego poglądami. Mężczyzna jest bowiem weganinem. Argumentował, że w związku z tym był narażony na głód oraz szykany" - podaje fakt24.pl

W ten sposób miały zostać naruszone jego dobra osobiste i zażądał ogromnego odszkodowania - 100 tysięcy zł.

Początkowo jego pozew został odrzucony, bo sąd stwierdził, że "prawo do spożywania posiłków nie zawierających produktów pochodzenia zwierzęcego i odzwierzęcego, nie mieściło się w katalogu dóbr osobistych wynikających w art. 23 k.c".

Przestępca przebywający w zakładzie karnym odwołał się jednak od niekorzystnego wyroku. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. I ten przyznał rację... więźniowi!

Jak ustaliła "Rzeczpospolita" przyznano mu odszkodowanie - 10 tysięcy złotych.

źródło: http://niezalezna.pl/200987-po-takich-w ... weganskiej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

popieram Kaczyńskiego i PiS@nauczycielka

III RP była mafią tworzącą iluzję państwa. Złodzieje i oszuści opanowali sądy, spółki skarbu państwa, samorządy traktując je jako skarbnicę dochodów własnych. Jest to niemała część społeczeństwa (ok. 20 %).

Dlaczego nadal jest tajny Aneks do Raportu o WSI? Dlaczego nie możemy się dowiedzieć o grzechach transformacji po okrągłym stole i grubej kresce? Czy teraz szykuje się kolejny deal z betonem komunistycznych służb? Czy będzie stół i kreska bis?


========================
Załatwił fortunę Rzeplińskiemu, trybunał płacił za jego orzeczenia, nie złożył oświadczenia majątkowego! TOP 10 wpadek sędziego Biernata
Obrazek
Mimo, że Stanisław Biernat jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, to wciąż słuchać o nim sporo. Raz atakuje legalne kierownictwo TK, innym razem uderza w TVP. Zawsze na pierwszej linii walki z rządem, wspierany przez zaprzyjaźnione media, lansuje się przed opinią publiczną. Ostatnie kompromitacje sędziego Biernata związane z niezłożeniem przez niego oświadczenia majątkowego na koniec kadencji, to nie jedyne wpadki sędziego Biernata. Było ich znacznie więcej.

1. Jak sędzia Biernat w ostatniej chwili wypłacił Rzeplińskiemu 200 tys. zł

To się nazywał pośpiech! Z informacji, które jako pierwszy ujawnił nasz portal wynika, że były wiceprezes TK Stanisław Biernat wypłacił odchodzącemu z urzędu Andrzejowi Rzeplińskiemu ponad 200 tys. złotych odprawy i ekwiwalentu urlopowego. Stało się to rankiem 19 grudnia 2016 roku, czyli na dobę przed możliwością zakwestionowania wypłaty odprawy przez nową prezes TK Julię Przyłębską. 20 grudnia wchodziły też w życie przepisy, które utrudniłyby Rzeplińskiego możliwości podjęcia tak gigantycznej odprawy. Biernat, wydał decyzję o wypłacie pieniędzy już 8 grudnia, czyli na 11 dni przed zakończeniem kariery prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Decyzja wydana została zbyt wcześnie, gdyż Rzepliński miał przed sobą jeszcze kilkanaście dni pracy. Przelew na ogromną kwotę został wykonany rankiem 19 grudnia, czyli w niemal ostatniej chwili. 20 grudnia prezydent Duda powierzył Julii Przyłębskiej pełnienie obowiązków prezesa TK, a sprawa odpraw dla prezesów i olbrzymich ekwiwalentów urlopowych budziła liczne kontrowersje nawet w samym środowisku sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

2. Za pieniądze TK pisano orzeczenia i analizy prawne do wyroków dla sędziego Stanisława Biernata.

Za co sędzia Biernat inkasował swoje wynagrodzenia za czasów prezesury prof. Rzeplińskiego w Trybunale Konstytucyjnym? Portal wPolityce.pl dotarł do umów, z których wynika, że sędziowie Stanisław Biernat i sędzia Sławomira Wronkowska mogli wyręczać się w pracy zewnętrznymi fachowcami, którzy pisali za nich orzeczenia i analizy prawne dotyczące orzeczeń, które sędziowie prezentowali następnie jako własne. W sumie na wszystkie umowy wydano ponad 33 tysiące złotych. Sprawa bulwersuje najbardziej w kontekście faktu, że umowy podpisywane były z wykonawcami na wykonywanie pracy, którą powinni podjąć się sami sędziowie, których dotyczyły konkretne, prowadzone przez nich sprawy. Z informacji portalu wPolityce.pl wynika, że po tym, jak sędzia Julia Przyłębska została prezesem TK, a sędzia Mariusz Muszyński jej pełnomocnikiem, zrezygnowano z podpisywania podobnych umów. Wczoraj media informowały o rzekomej „aferze”, czyli przedłużeniu umów dla pracowników zewnętrznych TK, którzy zajmują się odsiewaniem tysięcy wadliwych wniosków i skarg, które trafiają do trybunału.

3. Kolacje dla sędziów z naszej kieszeni, to „długa tradycja”.

Po tym, gdy portal wPolityce.pl ujawnił szokujący zwyczaj finansowania pożegnalnych kolacji dla kończących kadencję sędziów TK, sędzia Stanisław Biernat stwierdził że to „tradycja”, a w wydawaniu dziesiątków tysięcy złotych na przyjemności sowicie opłacanych sędziów nie widzi nic zdrożnego.

Uroczyste żegnanie sędziów kończących dziewięcioletnią kadencję jest zwyczajem trybunalskim, znacznie starszym, niż prezesura Andrzeja Rzeplińskiego. (…) Dla oceny wysokości ujawnionych kwot warto podać, że dotyczą one: okresu sześciu lat; pożegnania siedmiorga sędziów; poczęstunków po uroczystościach w Trybunale, każdorazowo z udziałem około 100 osób.

– twierdził sędzia Biernat.

4. Jak sędzia Biernat „zapomniał” o złożeniu oświadczenia majątkowego.

Kto jak kto, ale sędzia Trybunału Konstytucyjnego powinien znać się na przepisach, które określają zakres obowiązków dla sędziego! TVP ujawniło niedawno,że Stanisław Biernat nie złożył oświadczenia majątkowego, gdy w czerwcu żegnał się z wiceprezesurą TK. Tuż po tym materiale sędzia wskazywał, że „oświadczenia majątkowe, wymagane od sędziów w 2017 r., złożył w sekretariacie prezesa Trybunału Konstytucyjnego w ustawowym terminie”, czyli przed 30 marca 2017 r. W kolejnym oświadczeniu przyznał jednak Dopiero później zorientowałem się, że chodzi o oświadczenie, które powinienem był złożyć na koniec kadencji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, czyli 26 czerwca 2017 br.

Tego obowiązku rzeczywiście nie dopełniłem wskutek przeoczenia. Uczynię to w najbliższym czasie.

— zapowiedział prof. Biernat.

5. Przymusowy urlop Biernata.

Stanisław Biernat podobnie jak Andrzej Rzepliński nagminnie nie wykorzystywali urlopów wypoczynkowych. Z tego względu przysługiwały im olbrzymie ekwiwalentu urlopowe. 150 tys. zł. otrzymał z tego tytułu były prezes TK. Nowa prezes trybunału Julia Przyłębska, w trosce o finanse TK, przymusowo skierowała Stanisława Biernata na urlop wypoczynkow. Biernat ostro zaatakował prezes Przyłebską.

**Przeszkadzanie sędziemu w wykonywaniu tego zadania przez prezesa Trybunału jest czymś niezwykłym.

— pisał Biernat w liście do prezes TK. i celowo pojawiał się w gmachu Trybunału Konstytucyjnego, by pokazać swój „opór” i wykazać, że do pracy jednak przychodzi.

Nic z tego, urlop został wykorzystany i nie było już potrzeby wypłacania Stanisławowi Biernatowi ekwiwalentu.

6. Sędzia Biernat listy pisze.

Listowne polemiki z Julią Przyłębska były ulubioną formą kontaktu Stanisława Biernata. Treść jego korespondencji do swojej szefowej jakoś zawsze znajdowała miejsce na łamach mediów związanych z opozycją i zaciekle atakujących prezes Julię Przyłebską. Oczywiście Biernat nie byłby sobą, gdyby nie okazywał w swojej korespondencji lekceważenia urzędu prezesa TK.

Dziękuję za Pani list z 24 marca, w którym informuje mnie Pani, że odebrała moją wcześniejszą korespondencję z przykrością i smutkiem. Być może źródłem tych uczuć jest okoliczność, że nie przeczytała Pani dokładnie moich poprzednich pism.

– napisał Stanisław Biernat w jednym z listów, dodając że „postara się wyjaśnić swoje argumenty najprościej jak potrafi”.

7. Na pomoc do zaprzyjaźnionych mediów.

Redakcja „Gazety Wyborczej” i inne opozycyjne media były ulubionymi, na łamach których Stanisław Biernat, toczył polemikę z prezes Julią Przyłębską. Analizując liczne przykłady wywiadów i wypowiedzi udzielonych Biernatowi można było pomyśleć, że jest on jedynym „gwarantem”

Siedem lat mojej kadencji to było bardzo owocnych nie tylko dla mnie, ale także – jak sądzę – dla całego Trybunału, natomiast dwa ostatnie lata to było zmaganie się z próbami, na końcu skutecznymi, zniszczenia tej instytucji.(…) Zapewniam jednak, że nie o koszty chodziło, tylko o akcję obrzydzania Trybunału społeczeństwu. I to się częściowo udało.

– mówił w lipcu tego roku na łamach „GW”.

8. Stanisław Biernat o nagonce na sędziego Lecha Morawskiego.

Były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego był jednym z filarów szokującej nagonki na Śp. prof. Lecha Morawskiego - sędziego TK. Biernat szczególnie ochoczo atakował Morawskiego, gdy jeszcze w trakcie prezesury prof. Rzeplińskiego, nie chciał uznać legalności wyboru prof. Morawskiego na członka trybunału. Ostro atakował też Lecha Morawskiego, gdy media zmanipulowały jego słowa w Oxfordzie.

Z ubolewaniem stwierdzam, że w swoim oświadczeniu, p. S. Biernat, zawarł stwierdzenia nieprawdziwe i wypaczające sens mojego wystąpienia na konferencji naukowej w Oxfordzie. Treść mojego wystąpienia jest opublikowana na stronie internetowej Trybunału, a nagranie panelu, na którym je wygłosiłem, dostępne jest w internecie i każdy może się z nim zapoznać.

– pisał Lech Morawski w swoim oświadczeniu, na dwa miesiące przed swoją śmiercią w lipcu tego roku.

9. Sędzia na „tropie” polityków w Trybunale Konstytucyjnym.

Stanisław Biernat za „bulwersujące” uznał rzekome wizyty polityków Prawa i Sorawiedliwoci w Trybunale Konstytucyjnym. Mimo, że do spotkań polityków Platformy Obywatelskiej z prof. Rzeplińskim dochodziło często, a w Sejmie Rzepliński publicznie „doradzał” ludziom Schetyny w trakcie debat, Biernat, podobne kontakty atakował na łamach prasy. Spotkało się to z trafną ripostą TK.

Trybunał Konstytucyjny przypomina, że współdziałanie i komunikowanie się konstytucyjnych organów władzy stanowi jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa, co exlpicite wynika z preambuły Konstytucji RP

— podkreślono w oświadczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które zamknęło tę kuriozalną dyskusję.

10. Jak Stanisława Biernata wybierano na sędziego.

Już same kulisy powołania Stanisława Biernata na wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego budzi sporo wątpliwości. Portal w Polityce.pl dotarł do informacji i analiz, z których wynika, że wybór Andrzeja Rzeplińskiego na prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a także jego zastępcy Stanisława Biernata mógł zostać dokonany z naruszeniem prawa. Powołanie obu na stanowiska było jedną z pierwszych decyzji Bronisława Komorowskiego, jako prezydenta po katastrofie smoleńskiej. Obaj prezesi, zgodnie z obowiązującym ówcześnie prawem musieli zostać wybrani przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK w formie uchwały. Tej jednak nie podjęto. Mimo to Komorowski powołał obu na stanowiska.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/353575-za ... a?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

yjn6u5

Od dawien dawna wszyscy wiedzą,że w PR i TVP są zatrudnieni tylko DYREKTORZY i oni sami siebie wynagradzają wg własnych "potrzeb".TO BANDA POSPOLITYCH ZŁODZIEJASZKÓW OKRADAJĄCYCH SPOŁECZEŃSTWO !!!

--------------------------------------

prezes

...chory kraj ...państwowa firma tyle płaci na etacie,kiedy większość Polaków zarabia na rękę około 2000 zł miesięcznie....to jest chore..zrozumiałbym jeżeli byłaby to firma prywatna ale nie państwowa...

========================
Zarobki w Polskim Radiu. Ile dostawali pracownicy, prezes i kadra kierownicza?
Obrazek
Prawie 32 tysiące złotych brutto zarabiał w 2016 roku prezes Polskiego Radia. Niewiele mniej, bo 30,1 tysiąca, dostawał członek zarządu. Redaktorzy i wydawcy mogli liczyć średnio na 8,9 tysiąca. Spółce nie można zarzucić, że płaciła pracownikom ponad swoje możliwości, bo rok zamknęła na delikatnym plusie.

Informację o zarobkach brutto pracowników PR podał serwis press.pl. Powołuje się on na wyniki finansowe zgłoszone do Krajowego Rejestru Sądowego. Jak wynika z danych Polskiego Radia, dyrektorzy-redaktorzy naczelni dostawali średnio 17,9 tys. zł brutto, a ich zastępcy 13,9 tys.

Kierownicy redakcji mogli liczyć na 9,8 tys., ich zastępcy na 8,6 tys., a publicyści na 7,8 tys. Z kolei komentatorzy zarabiali 9 tys. zł, a rzecznik prasowy - 11,9 tys. zł (wszystkie kwoty brutto).

Prezes zarządu, którym w ubiegłym roku była Barbara Stanisławczyk, dostawał 31,9 tys. zł brutto. To więcej niż prezes TVP Jacek Kurski, który - według informacji money.pl - inkasował niecałe 26 tys. zł brutto. W połowie tego roku przeszedł jednak na kontrakt menedżerski, który oznacza dla niego podwyżkę do 31 tys.

Trzeba pamiętać, że zarobki podane przez Polskie Radio to zarobki uśrednione. To znaczy że pensje na danym stanowisku się między sobą różniły.

Mimo że kwoty są duże i znacznie przewyższają średnią krajową, to firmę było stać na takie wypłaty. Przy przychodach 289 mln zł (z czego wpływy z abonamentu wyniosły 186 mln zł), spółka miała 2,47 miliona zysku.

źródło: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 55753.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Brazylia za 1000 zł, Wietnam za 200 zł – egzotyka dla dusigroszy. Zobacz, jak za półdarmo spędzić urlop w raju
Obrazek
Nowy Jork za 623zł, Tokio za 799zł, Brazylia za 1247zł, Dubaj z Pragi za niecały tysiąc, a Malediwy z Europy za niewiele ponad tysiąc. Nawet w pięciogwiazdkowym hotelu można przenocować za 180 zł. Zaświeciły się oczy?

A to tylko niektóre i na prędce wyszukane tanie oferty, jakie można upolować w internecie. Wszystkie loty oczywiście w dwie strony, a w cenie doby hotelowej wliczone śniadanie. Co więcej – o czym zaraz się przekonacie – to i tak nie najtaniej. Trudno więc nie wierzyć tym, którzy przekonują, że podróże wcale nie muszą rujnować naszych kieszeni. Najważniejsze to chcieć odkleić się od kanapy, zapomnieć o biurach podróży, mieć odrobinę cierpliwości oraz… refleksu. Reszta pójdzie jak z płatka.

Więcej: http://natemat.pl/174731,kazdego-stac-n ... o-udowodni
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Jan Stępień

A kiedy zostaną opodatkowane kościoły i dochody księży w tym ojciec Rydzyk? Te darowizny trzeba traktować jak tacki w kościele i po co czekać na kolejny rozkaz ministra. Czy do tego trzeba genialnego umysłu ministra? No i tym sposobem Morawieckiemu znowu PKB skoczy do góry. Polacy niczego się nie nauczyli. Zapłaciliśmy wysoką cenę za wolność ufając bezwzględnie Balcerowiczowi a zaprzepaściliśmy szansę rozwoju gospodarczego powierzając finanse państwowe Rostowskiemu. Teraz znowu bezwzględnie ufamy szkolonemu agentowi finansjery światowej za oceanem Morawieckiemu Kiedyś krzyczeliśmy gdy nas zbyt mocno dojono teraz nawet nie mamy siły skomleć.
O take Polske walczyli.
Socjalizm był zły kapitalizm też nie dobry.
A obrońcom biednych i udręczonych żyje się wyśmienicie.
W PRL jak kotlet na stołówce zdrożał o złotówkę (Radom 76)
to pół Polski strajkowało i nie bało się reżimu.
A dzisiaj łby spuszczone i wszystko bierze się na klatę.
To zasługa między innymi Solidarności.
Więcej na sklave.aktualnosci

===========================
Kolejny cios. Na nawałnicach i tragedii może zarobić skarbówka. Będzie ściągała podatki z tego co uzbierano
Obrazek
Wydaje się, że w przypadku zniszczeń po nawałnicach na północy Polski rząd już bardziej nie może się skompromitować. A jednak. Tym razem urzędy skarbowe opodatkują... pomoc dla poszkodowanych. Zatrzymać to może minister finansów. Jak na razie, nic w tej sprawie jednak nie zrobił.

Po ostatnich nawałnicach, które zniszczyły nie tylko lasy i drogi, ale także dobytek życia wielu ludzi, byliśmy świadkami ogromnej życzliwości i solidarności Polaków z poszkodowanymi. Z całego kraju napłynęła i pomoc rzeczowa, i pieniądze potrzebne na sprzątanie i odbudowę zniszczeń. Jednak mimo tragedii, swoja pracę skrupulatnie wykonują urzędu skarbowe, które zaczną... ściągać podatki od darowizn.

Poszkodowani będą musieli zapłacić podatek od pomocy jaką dostali po przejściu nawałnicy. •
Wydaje się, że w przypadku zniszczeń po nawałnicach na północy Polski rząd już bardziej nie może się skompromitować. A jednak. Tym razem urzędy skarbowe opodatkują... pomoc dla poszkodowanych. Zatrzymać to może minister finansów. Jak na razie, nic w tej sprawie jednak nie zrobił.

Istnieją zwolnienia z opodatkowania pomocy w przypadkach zdarzeń losowych (do wartości 2280 złotych). Takie zwolnienia dotyczą także pomocy materialnej. Tutaj kwota wolna od opodatkowania zależy od tego, czy i w jaki sposób darczyńca jest spokrewniony z obdarowanym. Przy założeniu, że jest to firma czy obca osoba, kwota wolna wynosi 4902 zł. Jeżeli ta kwota zostanie przekroczona, obdarowany musi zapłacić podatek (od 12 do 20%, zależnie od kwoty pomocy). Co prawda, podatnik może zwrócić się do naczelnika urzędu skarbowego o odroczenie spłaty podatku lub jego umorzenie, jednak wszystkie takie decyzje są rozpatrywane indywidualnie.

Problem mógłby rozwiązać minister Mateusz Morawiecki, który jedną decyzją może wstrzymać pobieranie podatku w przypadku poszkodowanych przez nawałnice. Jednak jak na razie urzędy skarbowe takiej decyzji nie otrzymały, więc podatki te będą ściągać.

A pomoc nadal jest potrzebna. Zeszłej nocy nad Rytlem i okolicami przeszła kolejna ulewa. Sołectwo apeluje o plandeki, którymi można przykryć domy z zerwanymi i uszkodzonymi dachami.

źródło: http://natemat.pl/215305,kolejny-cios-n ... -uzbierano
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

P


Biedroń w swoim ateizmie jest bardziej szczery niż większość polityków w swoim katolicyzmie. On (nie interesuje mnie jego prywatne życie) działa narzecz ludzi bez gornolotnych haseł Działa a nie gada

------------------------------

P

Biedroń ma zasady. Jest homo a ma zasady temu ludzie na niego zagłosowali. To pokazuje, że w Polsce jest popyt mimo wszystko na zasady i ludzi charakternych. Polacy mają dość haseł bez czynów

-----------------------------

Wiktor

Chyba Biedroń po raz pierwszy przyznam ci rację ,Budka to po prostu brzydal na dodatek źle wychowany i prostak a agresorki Gasiuk nie chciałoby nawet 95%myślących hetero a co dopiero ty Biedroń

========================
Biedroń rozwiewa wątpliwości. Wspólna partia z Budką i Gasiuk-Pihowicz? "To byłoby nie do zniesienia przez takiego faceta jak ja"
Obrazek
Robert Biedroń w rozmowie z portalem natemat.pl pytany był o jego start w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Nie, to nie ma sensu. Już wiele razy sondaże dawały wielu ludziom świetne wyniki i kończyło się to niezbyt dobrze

—powiedział prezydent Słupska.

Ale w tym wszystko kompletnie nie o to chodzi. Próbuje się wykreować wizerunek Biedronia jako alternatywy dla Dudy czy kogoś innego, tylko że nie słucha się samego zainteresowanego. Ja mam jakieś swoje marzenia polityczne, ale to nie są marzenia związane z jakąś prezydenturą. A jeśli już, to z prezydenturą Słupska i to tyle

—podkreślił.

Polityk stwierdził, że bardzo kibicuje Razem, Inicjatywie Polskiej czy SLD i „ma nadzieję, że to jakoś okrzepnie i znajdą się w parlamencie”.

Dzisiaj tego nie ma. Ich nie ma teraz w debacie publicznej. Tęsknię za tym, bo te wartości to także moje wartości. Trzeba wymyślić coś, żeby wrócili. I to niekoniecznie zjednoczeni, jako jedna partia, bo na razie połączenie jest niemożliwe. Ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że w Sejmie jest i Razem, i SLD, i Barbara Nowacka.

—dodał.

Biedroń stwierdził, że trzeba wymyślić, jak przekonywać ludzi do zakładania oddolnych inicjatyw, do organizowania się, do budowy społeczeństwa obywatelskiego tak, „aby nie dopuścić do popełnienia takiego błędu jak z poprzednich wyborów”.


Prezydent Słupska pytany był o to, czy dogadałby się politycznie z Kamilą Gasiuk-Pihowicz i Borysem Budką?

Ja ich znam i w wielu sprawach na pewno byłbym w stanie się porozumieć. Tylko po co? Borys Budka i Kamila Gasiuk-Pihowicz to zupełnie inne osoby pod względem poglądów politycznych. Dzisiaj łączy nas to, że razem występujemy przeciwko PiS-owi, ale to jest za mało, żeby rozmawiać o jakiejś partii politycznej

—stwierdził.

Dodał, że nie wyobraża sobie z nimi jednej partii.

To byłoby nie do zniesienia przez takiego faceta jak ja. Ja po prostu mam inne wartości i inny światopogląd. Nie byłbym w stanie, tak jak Donald Tusk, stworzyć partii politycznej jako wydmuszki ideowej i udawać, że nas nic nie dzieli

—powiedział.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/353901-bi ... eta-jak-ja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Lepiej późno, niż wcale.

=================

Komentarze:

macias


A dlaczego "dobry" rzad nie zniesie w ogole podatku od darowizn? Przeciez darowizny nie spadaja z nieba, sa pieniedzmi, ktore juz zostaly opodatkowane. Wiec min.Morawiecki to taki sam laskawca, jak dresiarze, ktorzy uratowali babcie. Przestali ja kopac

---------------------------------

marek8840

Uczciwa i sprawiedliwa decyzja władzy.Każdego mógł spotkać taki los.

----------------------------

GlosRozsadku

K..wa , podatek od darowizny , co za komuna .

======================
Poszkodowani w nawałnicach będą zwolnieni z podatku
Obrazek
MF wyda rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku od darowizn dla poszkodowanych w nawałnicach

Będzie rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku z tytułu darowizn dla poszkodowanych w nawałnicach - poinformowało Ministerstwo Finansów.

"Informujemy, że decyzją wicepremiera Mateusza Morawieckiego zostanie wydane rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku z tytułu darowizn dla poszkodowanych w nawałnicach" - podkreślił Naczelnik Wydziału Prasowego Biura Komunikacji i Promocji MF Paweł Jurek.

Jurek podkreślił , że rozporządzenie zostanie wydane jak najszybciej. "W takim terminie, żeby nie było żadnych wątpliwości, że nie należy tutaj żadnego podatku od tych darowizn odprowadzać" - zaznaczył.

W wyniku nawałnic, które przeszły nad Polską pod koniec ubiegłego tygodnia, zginęło sześć osób, a 55 zostało rannych, w tym 16 strażaków. W całym kraju wiatr uszkodził lub zerwał dachy z ponad 4,5 tys. budynków, z czego ponad 3,5 tys. to budynki mieszkalne.

źródło: http://niezalezna.pl/201181-poszkodowan ... -z-podatku
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Urzędnicy prezydent Warszawy podpytują blogerkę o kryzysy w social-mediach. Blogerka wystawia rachunek - 7380 PLN!
Obrazek
Oto kolejny przykład na to, jak w Warszawie wydawane są pieniądze podatników. Użytkownik twittera o nicku Antyleft_ ujawnił najnowszą umowę, jaką Biuro Marketingu warszawskiego magistratu podpisało z blogerką Moniką Czaplicką. Zakresem umowy jest "przeprowadzenie konsultacji w zakresie kryzysów w mediach społecznościowych" (sic!). Za wspomniane konsultacje blogerka wystawiła fakturę w wysokości... 7.380,00 PLN. Koszty oczywiście przerzucone na podatników.

Użytkownik twittera o nicku Antyleft_ ma wyraźnie upodobanie do śledzenia i ujawniania umów jakie zawierają urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Kilkanaście dni temu wyśledził, że Biuro Prawne stołecznego magistratu wynajęło prestiżową kancelaria prawną do reprezentowania prezydent Warszawy przed Komisją Weryfikacyjną. Oczywiście nic za darmo. Kancelaria wystawiła fakturę - 86,1 tys. zł. Kwota do opłacenia przez podatników.

Teraz Antyleft_ znalazł kolejną "perełkę". Biuro Marketingu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy zawarło umowę o "konsultację z blogerką Moniką Czaplicką w zakresie kryzysów w mediach społecznościowych". Jestem niezmiernie ciekawy, jak wygląda to "konsultowanie", szczególnie, że faktura blogerki opiewa na kwotę 7380 zł.

Co ciekawe - Antyleft_ spróbował zapytać o to samą blogerkę. Zadał jej następujące pytanie: "Może Pani przybliżyć szczegóły tych konsultacji? Są to konsultacje stacjonarne/online? Ile osób w nich uczestniczy?" Pani Monika Czaplicka odpowiedziała: "Nie mam przy sobie umowy, a nie wiem ile informacji mogę podać publicznie. Najlepiej poprosić o informację Urząd Miasta".

Hanna Gronkiewicz-Waltz przynajmniej politycznie odpowiada za nieprawidłowości, do jakich dopuszczali się urzędnicy podległego jej magistratu w zakresie reprywatyzacji. Szkoda, że koszty ogarnięcia wynikających z tego konsekwencji (prawnicy z renomowanej kancelarii, a teraz blogerka doradzająca jak opanować kryzys wizerunkowy w mediach społecznościowych) przerzucane są na barki (a raczej kieszenie) podatników.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0394 ... ogerki.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Co dalej z masłem? Wzrost produkcji w Nowej Zelandii może doprowadzić do spadku cen
Obrazek
Ceny masła na giełdach mogą ustabilizować się jesienią - powiedziała dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. Dodała, że masło drożeje z powodu dużego popytu na światowym rynku, głównie przez Chiny. W Polsce w ciągu roku podrożało o ponad 70 proc.

Maliszewska zaznaczyła, że masło drożeje od marca. Obecnie masło w bloku kosztuje ok. 2 tys. 230 zł za 100 kg. Zdaniem dyrektor cena jest wysoka.

Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej 13 sierpnia masło w blokach kosztowało średnio 2 tys. 355 zł/100 kg, czyli o 1,5 więcej niż tydzień wcześniej. Natomiast 30 lipca cena 100-kg bloku masła wynosiła 2 tys. 230 zł.

Prognozuje się, że od września - października ceny masła będę powoli spadać, bo wtedy ruszy duża produkcja w Nowej Zelandii.

Na światowych giełdach widać już lekki spadek cen o ok. 1,5 proc. - zaznaczyła.

Wyjaśniła, że w poprzednim roku w Nowej Zelandii odnotowano anomalie pogodowe i w efekcie produkcja spadła. W tym roku podaż produktów mleczarskich będzie tam dość duża, a to może spowodować zatrzymanie albo nawet niewielki spadek cen. Nowa Zelandia jest czołowym producentem mleka, masła i serów.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/39718- ... spadku-cen
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Unijni biurokraci zabierają się za polskie rodziny. Chodzi o urlop macierzyński. Jest stanowcza reakcja rządu
Obrazek
Unia Europejska, pomimo fali krytyki w tej sprawie ze strony Sejmu i Senatu, nadal forsuje absurdalną dyrektywę, która oznacza skrócenie w Polsce urlopu macierzyńskiego. W ostrych słowach, do skandalicznych unijnych przepisów odniosła się minister Elżbieta Rafalska. Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej na lansowanej dyrektywie nie zostawia suchej nitki.

Z informacji do których dotarł „Super Express” wynika, że najprawdopodobniej tuż po wakacjach „UE będzie chciała przeforsować skandaliczną dyrektywę, której skutkiem będzie w Polsce skrócenie urlopu macierzyńskiego z roku do ośmiu miesięcy”.

Projekt unijnej dyrektywy ws. równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów zakłada m.in., że ojcowie będą musieli wykorzystać przynajmniej 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Jeśli tego nie zrobią, urlop przepadnie, nie będzie mógł być przeniesiony na drugiego rodzica. Projekt zakłada także wprowadzenie urlopu opiekuńczego. Zgodnie z nim każdy pracownik mógłby wykorzystać pięć dni w roku do opieki nad chorym lub niesamodzielnym rodzicem, dzieckiem albo małżonkiem. W tej sytuacji przysługiwałoby mu wynagrodzenie w wysokości co najmniej zasiłku chorobowego. Negatywne stanowisko do projektu dyrektywy zajął w czerwcu Sejm i Senat.

Według minister Elżbiety Rafalskiej polskie rozwiązania ws. urlopów rodzicielskich są dużo lepsze niż te proponowane w unijnej dyrektywie.

- Obligatoryjność urlopu w wymiarze 4 miesięcy to jest coś, czego nie akceptujemy na tym etapie. Mówimy, że nasze regulacje, nasze długie urlopy, nasze rozwiązania są dobre, zdają egzamin. Polskie rozwiązania są lepsze i nie chcemy ingerencji prawa unijnego w nasze krajowe regulacje – podkreśla szefowa MRPiPS.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśla również, że projekt unijnej dyrektywy negatywnie ocenił jej resort.

- Nasze regulacje krajowe oceniamy wysoko, jako dobre. Mamy jedne z najdłuższych urlopów. Dajemy prawo wyboru, kto będzie sprawował opiekę (nad dzieckiem). Po wprowadzeniu unijnej propozycji niewykorzystany urlop przepadałby. Sytuacja, w której mama nie mogłaby wykorzystać urlopu niewykorzystanego, z różnych powodów, przez ojca, uderzałaby w dziecko. Miałoby ono krótszy okres opieki ze strony rodziców. To rodzice powinni decydować o tym, które z nich opiekuje się dzieckiem - podkreśla minister Rafalska.

Tymczasem jeszcze w czerwcu wiceminister Stanisław Szwed odnosząc się do budzącej ogromne kontrowersje dyrektywy unijnej nie wykluczał, że ws. projektu należałoby skorzystać z wszczęcia procedury „żółtej kartki”.

„Żółta kartka” od parlamentów narodowych oznacza, że Komisja Europejska podda swój projekt ponownej analizie i może podjąć decyzję o podtrzymaniu, zmianie lub wycofaniu projektu. Komisja musi uzasadnić swoją decyzję.

źródło: http://niezalezna.pl/201299-unijni-biur ... kcja-rzadu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Janek

konsument ma obowiązek to wszystko studiować, a może kelner go będzie z tego jeszcze odpytywał?... Żyjemy w coraz mniej śmiesznym matrixie, gdzie absurd goni absurd. Nie zdziwię się, jeśli ktoś zaraz wymyśli, ze te wszystkie informacje powinny być dostępne on line, a konsument będzie musiał się zalogować na jakimś tam portalu przy pomocy ściągniętej w tym celu specjalnej aplikacji na smartfona, po uzyskaniu kodów dostępu, PIN-ów, loginów i haseł, zapoznać się szczegółowo, ze składem poszczególnych potraw, zalogować się, wypełnić ankietę, sprawdzić, wysłać maila, otrzymać SMS z kodem aktywacyjnym, podpisać wynik elektronicznym podpisem, uzyskać potwierdzenie mailem, wydrukować sprawdzić, zgłosić to kierownikowi sali, który przekaże do kierownika restauracji informację (oczywiście drogą elektroniczną), ze danym konsument zapoznał się szczegółowo ze składem poszczególnych pozycji w menu, jeszcze tylko podpis, pieczątka, jeszcze jeden SMS, sprawdzenie kodów i hasło do końcowego wydruku "świadectwa zapoznania się z ze składem menu" i już można będzie zamówić kotleta i piwo! Hurra!!!..

----------------------------

Bolo

Lipa

===========================

W restauracji musisz wiedzieć co jesz. Właściciele często zapominają o tych informacjach
Od 13 grudnia 2014 roku lokale gastronomiczne zobowiązane są informować konsumentów o składzie serwowanych potraw i zawartych w nich alergenach. Pomimo upływu znacznego okresu czasu wydaje się, że tylko część restauratorów dostosowała się do wymogów prawa.

Skomponowanie odpowiedniego menu jest wymagającym zadaniem. Jednak wielokrotnie restauratorzy skupiają się nad atrakcyjnym marketingowo opisem potraw, nie zawsze pamiętając o ciążących na nich obowiązkach informacyjnych związanych z koniecznością podawania w odpowiedni sposób składu potraw i wskazania alergenów. Dodatkowo nikt nie chce, aby menu miało ono formę grubego biuletynu, który jest mało przystępny dla korzystających z niego gości.

Od 13 grudnia 2014 roku obowiązuje Rozrządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1169/2011 nakazujące informowanie konsumentów o składzie potraw podawanych w restauracjach, w tym przede wszystkim zawartych w nich alergenach. Kwestie zawarte w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1169/2011 doprecyzowuje obowiązujące od 9 stycznia 2015 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych.

Informacja o składzie potraw podawanych w lokalu gastronomicznym, w tym o zawartych w nich alergenach, obowiązkowo ma mieć formę pisemną oraz nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Oznacza to, że powyższe dane powinny mieć formę materialną, a nie tylko być udostępniane „na życzenie konsumenta” ustnie przez obsługę restauracji. Zdarza się widzieć w menu właśnie taką informację, co niestety przy obecnym stanie prawnym nie jest prawidłową praktyką.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/akademia ... racja.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM