Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Apel do Białego Domu o poparcie dla reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce
Obrazek
Komunizm nie upadł w Polsce w 1990 roku, ponieważ komuniści skorumpowali wielu liderów ruchu Solidarności, dzieląc się z nimi władzą, dzięki czemu kontrolowali kraj, zapewniając sobie pełną bezkarność. Dopiero w 2015 roku antykomuniści przejęli władzę - po raz pierwszy od 1944 roku - brzmi fragment petycji do Białego Domu zamieszczonej na stronie petitions.whitehouse.gov.

Treść pisma, które można przesłać do administracji amerykańskiej został zamieszczony na portalu dziś rano.

Wzywamy Biały Dom do wspierania wysiłków polskiego rządu zmierzających do naprawy w sferze praw człowieka, a także rozliczenia przestępstw i aktów zdrady - w celu zapewnienia odpowiedzialności, sprawiedliwości i osiągnięcia pojednania w Polsce.

Komunizm nie upadł w Polsce w 1990 roku, ponieważ komuniści skorumpowali wielu liderów ruchu Solidarności, dzieląc się z nimi władzą, dzięki czemu kontrolowali kraj, zapewniając sobie pełną bezkarność. Dopiero w 2015 roku antykomuniści przejęli władzę - po raz pierwszy od 1944 roku.

Dzisiaj Polacy żądają wymierzenia sprawiedliwości za przestępstwa popełnione przed 2015 rokiem. Polscy Amerykanie, którzy głosowali na prezydenta Donalda Trumpa domagają się reformy skorumpowanego wymiaru sprawiedliwości, który służył interesom antypolskim

- czytamy w petycji w języku angielskim.

Można ją znaleźć na stronie https://petitions.whitehouse.gov/petiti ... ary-system

Aby do treści pisma oficjalnie odniósł się Biały Dom, należy zebrać 100 tysięcy podpisów obywateli amerykańskich. Zwracamy się - zwłaszcza do Polonii w USA - z prośbą o rozpropagowanie akcji i jej poparcie.

Więcej: http://niezalezna.pl/102761-apel-do-bia ... i-w-polsce
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wolność? Tak gnoiła prawnicza sitwa! „Kaganiec można stosować wobec psa, a nie wobec człowieka
Obrazek
Już w czasie studiów nazywano go prawniczym geniuszem, dostawał nagrody ministra, z uznaniem mówił o nim prof. Andrzej Rzepliński. A potem… zadarł z prawniczymi sitwami, naruszając ich interesy finansowe i krytykując święte krowy. Usuwany z uczelni, ścigany dyscyplinarnie, przez 10 lat walczył o to, żeby zostać prawnikiem. Jacek Bąbka, radca prawny i prezes Fundacji Badań nad Prawem będzie dziś o 21.30 gościem Piotra Lisiewicza w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika.

W programie opowie o patologiach, które przemilcza i tuszuje sędziowskie środowisko. Mecenas Bąbka jest zwolennikiem jeszcze głębszych reform, niż te przeprowadzane przez obecny rząd. Postuluje odpowiedzialność finansową sędziów za krzywdy wyrządzane przez ich ewidentnie niesłuszne wyroki.

Za swoje działania był wiele razy represjonowany i cenzurowany przez establishment, odmieniający dziś na wszystkie sposoby słowo „wolność”.
– Kaganiec można stosować wobec psa, który jest agresywny, niebezpieczny, a nie w stosunku do człowieka – odpowiada usiłującym go zastraszyć.

Lenistwo przy olbrzymich zarobkach

Więcej: http://niezalezna.pl/102779-wolnosc-tak ... -czlowieka
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Weto prezydenta dla dwóch ustaw o sądownictwie: "Zdecydowałem, że zwrócę do rozpatrzenia Sejmowi ustawę o SN i ustawę o KRS". WIDEO
Obrazek
Zdecydowałem, że zwrócę z powrotem do rozpatrzenia Sejmowi czyli zawetuję ustawę o Sądzie Najwyższym jak również ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, albowiem Sejm doprowadził do tego, że są one powiązane. Powiedziałem, że sędziowie do KRS nie mogą być wybierani zwykłą większością głosów. Na to się nie zgadzam. Jestem absolutnym zwolennikiem reformy wymiaru sprawiedliwości, ale musi być to reforma mądra

— podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Czuje jako prezydent, że ta reforma, w tej postaci poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości w Polsce nie zwiększy

— dodał prezydent.

Ustawy o SN i KRS nie staną się częścią polskiego systemu prawnego. Te ustawy muszą zostać naprawione tak, aby mogły zostać przyjęte przez wszystkich. Nie mogą one wzbudzać kontrowersji. Biorę na siebie tę odpowiedzialność, że przygotuję te ustawy. Chcę dokonać poprawy tych ustaw w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej, aby Polska była lepsza, bardziej przyjazna dla swoich obywateli, żeby była bezpieczna i taka, w której ludzie będą się dobrze czuli

— mówił Andrzej Duda.

W czasie kampanii prezydenckiej podkreślałem, że prezydent jest wybrany wyborach powszechnych przez naród. To daje mu bardzo silny mandat. Mówiłem również, że prezydent powinien służyć narodowi i polskiemu państwu. Mówiłem, że bardzo trudno te dwie służby rozerwać. Mówiłem także o sprawiedliwej, silnej Polsce, o państwie, które obroni obywatela i zapewni mu spokój i stworzy warunki do budowania zamożności. W tym elemencie wymiar sprawiedliwości odgrywa rolę podstawową

— podkreślił prezydent.

W ostatnich latach postulat reformy wymiaru sprawiedliwości powtarza się wielokrotnie. Wielu ma poczucie skrzywdzenia. Z całą pewnością wymaga naprawy i to na wielu płaszczyznach, na proceduralnej, formalnej ale także na etycznej i to w wielu przypadkach. Mówię o tym przy każdych nominacjach sędziowskich. Żeby byli etyczni i krystalicznie uczciwi, a immunitet sędziowski był tylko kwestią techniczną. Przypominam im, żeby wydawali wyroki bezstronnie i żeby pamiętali, że wymierzają wyroki wobec ludzi. To bardzo ważne. Nie tylko dla tych, którzy stanęli przed sądem, ale dla całego społeczeństwa

— mówił prezydent Duda.

Chcę dokonać poprawy tych ustaw w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej. Tak, aby polski wymiar sprawiedliwości i życie w tym zakresie w Polsce było naprawiane. Żeby Polska była lepsza, bardziej przyjazna dla swoich obywateli, a jednocześnie żeby mogła stawać się coraz silniejszym państwem, ale sprawiedliwym, bezpiecznym i takim, w którym ludzie będą się dobrze czuli. To moja odpowiedzialność jako prezydenta. Mam nadzieję, że przy pomocy ekspertów te ustawy uda się przygotować w ciągu 2 miesięcy

— poinformował prezydent Andrzej Duda.

Jak wyjaśnił, w Polsce nie ma tradycji konstytucyjnej, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę SN, nie wspominając już o pracy sędziów.

W polskiej konstytucji i polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad SN. Oczywiście miał, większy lub mniejszy nadzór nad sądami powszechnymi. Zwiększenie nadzoru nad sądami powszechnymi było zresztą znanym postulatem wszystkim tym, którzy czytali program PiS, ale nie nad SN. Nie było tam takiego postanowienia. Nie było też postanowienia, że prokurator generalny będzie decydował w przemożnym stopniu o tym, kto może być sędzią SN, a kto nie. Nie było też powiedziane, że o sposobie pracy, regułach pracy i funkcjonowaniu SN będzie w przemożnym stopniu decydował prokurator generalny poprzez ustalanie regulaminów dla tego sądu. Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie. Nie ma u nas tradycji, żeby prokurator generalny w jakikolwiek sposób mógł ingerować w prace i funkcjonowanie SN jako instytucji, nie wspomnę już o sędziach i zgadzam się z tymi wszystkimi którzy twierdzą, że tak być nie powinno i nie wolno do tego dopuścić

— wyjaśnił prezydent Andrzej Duda.

źródło + video : https://wpolityce.pl/polityka/350097-pr ... -krs-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jeszcze nie raz wszyscy na prawicy zapłaczemy, wspominając ten fatalny dzień 24 lipca. 5 wniosków po wetach
Obrazek
— 1. Skalę odwrotu prezydenta najlepiej pokazuje fakt, że zawetował on nie tylko ustawę o Sądzie Najwyższym, ale także ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, którą pośrednio przecież zaakceptował, stawiając - skutecznie - warunek wprowadzenia zasady 3/5. Dlaczego głowa państwa zdecydowała się na tak drastyczny ruch, trudno zrozumieć.

— 2. Poważnej reformy wymiaru sprawiedliwości w tej kadencji nie będzie. To fikcja, że ze światem totalnej samowładzy sądowniczej da się uzgodnić prawdziwe zmiany. Szkoda czasu. Tym samym pod znakiem zapytania staje skuteczność innych reform, które sądy III RP zwyczajnie zablokują. Ustawy mogą wejść w życie, ale finalnie nie będą miały skutków. Walka z korupcją także staje się problematyczna, bo przecież sądy regularnie wypuszczają nawet ludzi złapanych na gorącym uczynku.

— 3. Opozycja zyskuje nieformalne prawo weta, i to nie tylko wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości. Sądzi, że wystarczy odpowiednia mobilizacja swoich zwolenników, a prezydent ustąpi. Trudno odmówić racji temu myśleniu. To nieformalne prawo weta będzie rozciągane na coraz mniej istotne sprawy, a w finale ma doprowadzić do zablokowania całego projektu naprawy państwa.

— 4. Prawu i Sprawiedliwość grozi los AWS - partii spętanej niemocą i zewnętrznymi więzami, skupionej co najwyżej na bieżącym zarządzaniu. Tym samym druga kadencja staje się celem trudniejszym, ponieważ bez głębokich zmian przegrupowany system III RP będzie bardzo groźnym przeciwnikiem. Tak w wyborach parlamentarnych, jak i prezydenckich.

— 5. Jarosław Kaczyński musi przeprowadzić daleko idące zmiany. Konieczna jest konsolidacja i przeformułowanie ośrodka parlamentarno-rządowego. Nie dlatego, że trzeba iść na wojnę z Andrzejem Dudą (broń Boże!), ale dlatego, że partii rządzącej grozi dekompozycja, choćby przez orientowanie się niektórych środowisk na ośrodek prezydencki, w nadziei, że i z tego mogą być mandaty. A to będzie oznaczało prawdziwy koniec głębokich zmian w Polsce.

Decyzja prezydenta to najpoważniejszy zakręt polityczny od ostatnich wyborów. Dziś głowa państwa słyszy gromkie oklaski, ale wszyscy na prawicy - także ci dziś gromko klaszczący - jeszcze nie raz zapłaczemy wspominając ten fatalny dzień 24 lipca.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/350171-je ... -po-wetach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


W szeregi PiS wkradł się chaos, opozycja podbija stawkę, prezydent buduje markę
Obrazek
Kukiz’15 i ludowcy nie oczekują od prezydenta trzeciego weta. Deklarują współpracę i proponują nowy okrągły stół. Andrzej Duda, wetując ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, wzmocnił swoją pozycję. Mówiąc „nie” Jarosławowi Kaczyńskiemu, udowodnił, że decyzje na temat wymiaru sprawiedliwości nie mogą zapadać jedynie na linii Nowogrodzka – Aleje Ujazdowskie, gdzie mieści się siedziba ministra Ziobry.

– Bez prezydenta rząd PiS będzie jedynie administrował Polską. Nie ma szans na odrzucenie wet – mówi politolog Antoni Dudek. Od kilku tygodni Duda odchodził od wizerunku głowy państwa uzależnionej od prezesa PiS. Pierwszymi symptomami dążenia do autonomii były mniej lub bardziej ostre konflikty z ministrami Antonim Macierewiczem i Witoldem Waszczykowskim. Kolejnymi gestami były weto do ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych i krytyczna ocena ustawy o opłacie paliwowej oraz ultimatum w sprawie ustawy o KRS. Decyzja prezydenta najpewniej zapobiegnie dalszej eskalacji protestów na ulicach polskich miast.

Co będzie się działo dalej? Andrzej Duda ma trzy tygodnie na odesłanie do Sejmu weta do ustawy o SN i niepełne dwa do tej o KRS. Kiedy się nimi zajmie parlament, nie wiadomo. Wczoraj posłowie PiS byli sondowani przez klub, czy w tym lub przyszłym tygodniu mogą wziąć udział w posiedzeniu Sejmu. Co ważne, nie wiadomo, czy do tego czasu weta prezydenta wpłyną do niższej izby parlamentu. Nie ma zatem pewności, że to sondowanie posłów jest związane z reakcją na wczorajsze decyzje głowy państwa. Na korytarzach szemrano o scenariuszu, w którym dochodzi do rozwiązania Sejmu i przedterminowych wyborów. Jeden z polityków PiS spekulował z kolei, że może chodzić o złożenie wniosku o wotum zaufania dla premier Beaty Szydło. By wzmocnić morale w partii.

A jest ono niskie. Po decyzji prezydenta w szeregach PiS panowała wczoraj nerwowość. Przez cały dzień na Nowogrodzkiej trwały narady kierownictwa. Próbowano pisać scenariusze na kolejne tygodnie. Padały gorzkie słowa. Szef klubu Ryszard Terlecki powiedział na przykład, że „układ, który tak histerycznie się broni, uzyskał chwilową przewagę”.

Nie wszyscy nasi rozmówcy byli przeciwni prezydentowi. Wskazywali na niską jakość ustaw, które powstawały w resorcie sprawiedliwości. – Zbigniew Ziobro dostał zielone światło od prezesa i zrobił wszystko po swojemu – mówi jeden z naszych informatorów.

Opozycja z kolei chwali prezydenta za weta. Nawet potencjalny sojusznik PiS w Sejmie – Kukiz’15 – otwarcie deklaruje, że reformy w kształcie proponowanym przez Ziobrę nie poprze. – Partia Jarosława Kaczyńskiego musi zacząć działać inaczej. Andrzej Duda, sprawując swój mandat, zachował się jak prezydent Rzeczpospolitej, a nie polityki PiS – stwierdził wczoraj wicemarszałek Stanisław Tyszka. To ważna deklaracja. Oznacza, że szanse na to, by PiS zebrał wymaganą większość trzech piątych do odrzucenia weta, są nikłe.

Mniej optymistyczna jest Platforma Obywatelska. Jej zdaniem dwa weta Andrzeja Dudy nie załatwiają sprawy. – Brakuje jeszcze jednego. Ustawa o sądach powszechnych daje prokuratorowi generalnemu i ministrowi sprawiedliwości możliwość obsadzania stanowisk w sądach. Ta sprawa jest w zawieszeniu i jej nie zostawimy – zapowiedział Grzegorz Schetyna.

Przedstawiciele PO wręcz podbijają stawkę, zapowiadając, że będą walczyć o „rozliczenie winnych” całej sytuacji. – Nie jest tak, że jest sukces i na tym sprawa się kończy. Te projekty ustaw miały swoich autorów. Nie może być tak, że marszałkowie Sejmu i Senatu, minister Ziobro czy poseł Piotrowicz będą dalej funkcjonować w polityce. Oni muszą odejść – mówił Schetyna.

Więcej: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/105 ... -duda.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tak premier Szydło zaatakowała prezydenta Dudę
Premier Beata Szydło w czasie swojego orędzia po decyzji prezydenta o zawetowaniu dwóch ważnych ustaw PiS wymierzała Andrzejowi Dudzie cios za ciosem. - Chcemy państwa prawa, a nie państwa prawników – stwierdziła, nawiązując do wykształcenia głowy państwa.
Obrazek
W czasie swojego porannego wystąpienia Andrzej Duda podkreślał, że przed podjęciem decyzji o zawetowaniu ustaw konsultował się z wieloma prawnikami, socjologami, filozofami i innymi ekspertami. - Dyskusje z prawnikami są cenne, ale by dobrze zreformować sądy, trzeba przede wszystkim słuchać zwykłych Polaków – wytykała w orędziu Andrzejowi Dudzie premier Beata Szydło.

- PiS jako odpowiedzialna władza podjęła się przeprowadzenia reformy sądownictwa. Polacy w wyborach zaufali nam, a my dotrzymujemy słowa – mówiła dalej szefowa rządu. W czasie kampanii wyborczej Duda wielokrotnie zapowiadał reformę sądownictwa. PiS uważa, że teraz nie dotrzymał słowa danego Polakom.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/tak-premier-sz ... 913659521a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

emigrant znad Sekwany

Bardzo dobry pomysl, Panie Borowski. Popieramy nad Sekwana.
Czekamy na strone internetowa z apelem. Bedziemy rozsylac. Klub Gazety Polskiej w Paryzu pozdrawia i zapewnia o Solidarnosci w dzialaniach. Jedno jest pewne, nie mozemy dac sie sklocic ni podzielic w srodowiskach patriotycznych.
Nieprzychylni naszej Ojczyznie, a jest ich cala masa- tylko na to czekaja.
W jednosci nasza sila!!! Z Bogiem. M.W.


---------------------------------
jon

Szacunek Sz.Panie Borowski. Iście prawe rozwiązanie. Jako mający słabość do natury zjazdy w jednym miejscu Polski ograniczałbym do niezbędności i uważam, że tak właśnie czynicie Patrioci . Dostępność listy społecznego poparcia dla reform sądownictwa w internecie na tą chwile załatwi sprawę z nawiązką . Ave patriotyczna prawica i powodzenia nam .

========================
Powstaje Komitet Społeczny „Żądamy Reformy Sądów”. PODAJ DALEJ
Obrazek
Zapowiadana na niedzielę 30 lipca na godzinę 15:00 demonstracja poparcia dla rządu i reformy sądownictwa została odwołana. W rozmowie z portalem niezalezna.pl Adam Borowski wyjaśnia, że jej pomysłodawcy organizatorzy chcą wyciszyć emocje i dać czas rządzącym do pracy nad ustawami..

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl powołany zostanie "Komitet Żądamy Reformy Sądów”, który wystąpi z apelem do władz o jak najszybsze przeprowadzenie reformy sądownictwa.

- Aby wyciszyć emocje, odwołujemy demonstrację, zaplanowaną początkowo na niedzielę 30 lipca o godzinie 15:00. Chcemy dać rządzącym spokojny czas do pracy nad ustawami o KRS i SN. Choć odwołujemy demonstrację uliczną, żeby wesprzeć rządzących i pokazać, że społeczeństwo chce reformy sądownictwa, powołujemy "Komitet Żądamy Reformy Sądów”, który wystąpi z listem do pana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, pani premier Beaty Szydło, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro oraz posłów i senatorów, o to, by w jak najkrótszym czasie powstały projekty ustaw o KRS i SN. Pod listem w tej sprawie będziemy zbierać podpisy Polaków. Chcemy ich zebrać milion – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl Adam Borowski.

Skład komitetu oraz treść apelu ma zostać ogłoszona 26 lipca.

Do poparcia apelu zaprasza Komitet Społeczny „ŻĄDAMY REFORMY SĄDÓW", który tworzą Kluby „Gazety Polskiej”, działacze „Solidarności”, działacze organizacji młodzieżowych oraz byli więźniowie polityczni.

Inicjatorzy akcji zbierania podpisów wyjaśniają, że pod treścią apelu do rządzących będzie można podpisać się w sposób tradycyjny, w formie papierowej (zbierane przez różne środowiska patriotyczne), jak i w formie elektronicznej przez internet. W tym celu udostępniona ma być specjalna strona internetowa, na której będzie można wyrazić swoje poparcie dla tej inicjatywy.

źródło: http://niezalezna.pl/102939-powstaje-ko ... odaj-dalej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

R

Niech ktoś mi powie co złego jest w tym, że na SWOJEJ działce mogę wyciąć drzewo, które mi wadzi? Mam do tego pełne prawo. Jeśli natomiast państwo chce by zostało nienaruszone niech odpowiada za jego konserwacje, płaci odszkodowanie za zniszczenia dokonane przez nie oraz za ewentualne ograniczenia w dysponowaniu nieruchomością przez właściciela.

------------------------------

zgroza

odwalcie się od moich drzew na mojej działce, obecnie chce sprzedać pole 60 arów i muszę padać przed urzędnikami agencji nieruchomości po to aby pozwolili mi ją sprzedać, zgroza co te patafiany na górze z moją własnością wyczyniają, trzeba skompletować masę papierów, gdzie za każdy muszę zapłacić 20-30-50 zł, chyba po to aby było za darmo na 500+ za ******* nie się i rozmnażanie a ja własnej ziemi nie mogę sama bez błagania sprzedać. Gdzie ja mieszkam, w jakimiś patologicznym kraju.

==================================
Niechlujna zmiana: Wycinka drzew w miastach trwa w najlepsze
Obrazek
Miejscy urzędnicy nie blokują planowanych przez mieszkańców wycinek – wynika z informacji zebranych przez DGP. Nowe przepisy są więc nieskuteczne.

Nowelizacja ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2134 ze zm.), która weszła w życie 17 czerwca br., wprowadziła wymóg zgłoszenia w gminie zamiaru wycinki drzew. Była to reakcja na masowe wyręby na działkach m.in. szykowanych na sprzedaż deweloperom. Na początku roku ustawa zniosła bowiem wymóg występowania o zezwolenie na wyrąb przez osoby fizyczne. Po kilku miesiącach posłowie zdecydowali się jednak ograniczyć tę możliwość.

Przeanalizowaliśmy, jak sprawdzają się nowe przepisy po miesiącu obowiązywania. Na ponad 100 zgłoszeń w sprawie zamiaru usunięcia drzew, które wpłynęły do warszawskiego magistratu, w żadnym przypadku urzędnicy nie zakazali wyrębu. Podobnie jest w Krakowie (60 zgłoszeń), Białymstoku (31) czy Bytomiu (14).

Martwe prawo

– Sprawdzają się nasze obawy. Katalog przypadków, kiedy gmina może nie zgodzić się na usunięcie drzewa, jest wąski. Nic dziwnego, że urzędnicy nie mają możliwości zastopowania wycinki – komentuje Marek Szolc, prawnik z fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... styki.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Andy-aandy

Po raz kolejny Wałęsa potwierdza swoją kretyńską megalomianię i wręcz bolszewickie załganie... Oraz to, że sam jest psychopatą nie potrafiącym ani zamilknąć, ani przyznać do do bycia zdegenerowanym TW, czy agentem SB współpracującym ze zbrodniarzami z SB dla osiągnięcia drobnych korzyści majątkowych...

--------------------------------

Jacob42

Tym razem TW Bolek nie będzie miał przychylności sądów, poniewaz została podpisana ustawa o sądach powszechnych!

========================
Wałęsa obrażał i w końcu się doczekał. Został pozwany przez Jarosława Kaczyńskiego
Obrazek
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozwał Lecha Wałęsę. Domaga się od byłego prezydenta przeprosin m.in. za zarzut, że J. Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Na pytanie, czy przeprosi prezesa PiS, Wałęsa powiedział: „w żadnym wypadku".

Skan pozwu zamieścił dziś na portalu społecznościowym Wałęsa. PAP potwierdziła w PiS, że J. Kaczyński skierował przeciwko Wałęsie pozew o naruszenie dóbr osobistych. Według informacji, adwokaci prezesa PiS wysłali pod koniec maja wezwanie przedsądowe, zaś na początku czerwca sam pozew. Trafił on do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Zgodnie z pozwem opublikowanym przez Wałęsę, Kaczyński domaga się przeprosin za wpisy na Facebooku od czerwca do września 2016 r. Padły w nich, ze strony byłego prezydenta zarzuty, że - jak czytamy w pozwie – „Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r.".

J. Kaczyński pozywa L. Wałęsę. Chce przeprosin m.in. za wpisy o chorobie psychicznej i przyczynieniu się do kat.smoleńskiej. @RadioZET_NEWS pic.twitter.com/UCZtWQehcv

— Maciej Bąk (@MaciejBk1) 26 lipca 2017
W oświadczeniu, którego domaga się od Wałęsy Kaczyński, ma znaleźć się stwierdzenie, że były to "bezprawne i nieprawdziwe zarzuty".

Kaczyński domaga się też przeprosin za słowa Wałęsy o tym, że "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie". Prezes PiS chce też, by były prezydent przeprosił go za zarzuty wydania polecenia "wrobienia" go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.

Na pytanie, czy przeprosi prezesa PiS, Wałęsa powiedział PAP: "w żadnym wypadku", odsyłając jednocześnie do tego, co napisał na Facebooku.
Stwierdził tam:

„Wszystko, co Pan przygotował przeciw mnie na tych 15 stronach pozwu, potwierdzam, niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się przed Panem i Pańskimi agentami wyciągniętymi z komuny tłumaczył. Powtórzę uważam, że za śmierć smoleńską odpowiada Pan, bo to Pan realizował swoją obłąkaną wersje walki o władzę. To było tak jak dziś, obłąkana wersja utrzymania władzy z Panem w roli głównej" - napisał b. prezydent.

W lutym 2016 r., w wyniku przeszukania prokuratorów IPN w domu zmarłego b. szefa komunistycznego MSW gen. Czesława Kiszczaka znaleziono teczki TW "Bolka", którym miał być Lech Wałęsa.

W styczniu br. IPN podał, że z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, dotyczącej teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek" i zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976, wynika, że zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień podpisał własnoręcznie Wałęsa.

Wałęsa neguje autentyczność dokumentów znalezionych przez IPN u wdowy po Kiszczaku. By nie przegrać procesu cywilnego, pozwany musi udowodnić prawdziwość swoich słów lub też wykazać, że działał w interesie społecznym.

Więcej: http://niezalezna.pl/102961-walesa-obra ... czynskiego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zarzuty dla twórców piramidy finansowej, którzy wyłudzili ponad 35 mln zł
Obrazek
Twórcy piramidy finansowej - firmy Horcus Investment Group, którzy od około 700 osób wyłudzili ponad 35 milionów złotych, usłyszeli prokuratorskie zarzuty - poinformowało w czwartkowym komunikacie biuro prasowe Prokuratury Krajowej.

W komunikacie podano, że firma Horcus Investment Group z Warszawy od 23 grudnia 2014 roku zajmowała się emisją obligacji. Według prokuratury, osoby wchodzące w skład zarządu spółki oraz osoby faktycznie kierujące jej działalnością wprowadzały obligatariuszy w błąd co do zamiaru wypłaty odsetek oraz wykupu obligacji. Podawano także nieprawdziwe dane co do stanu majątkowego firmy oraz realizowanych przez nią inwestycji.

W rzeczywistości spółka nie była właścicielem nieruchomości wskazywanych w prospektach emisyjnych, folderach reklamowych oraz na swojej stronie internetowej. Nie realizowała ona także wskazywanych przez siebie inwestycji, w tym tzw. Willi Bieruta w Konstancinie. Takie zachowania przedstawicieli spółki wpływały na błędną ocenę obligatariuszy, co do zdolności spółki do wykonywania zobowiązań wynikających z warunków zakupu obligacji - wyjaśnia Prokuratura Krajowa.

Zdaniem śledczych obligatariusze byli wprowadzani w błąd, co do faktycznego celu, na jaki przedstawiciele firmy Horcus Investment Group otrzymywali od nich pieniądze.

Na skutek przestępczej działalności osób wchodzących w skład zarządu spółki oraz osób faktycznie kierujących jej działalnością pokrzywdzonych zostało około 700 osób - obligatariuszy. Sprawcy wyłudzili od nich łącznie 35 milionów 60 tysięcy złotych - ustalono.

Zgodnie z informacją prokuratury w środę 26 lipca br. 2017 roku - zatrzymano Roberta B., który faktycznie kierował działalnością firmy Horcus Investment Group i pełnił funkcję członka rady nadzorczej spółki. Tego samego dnia zatrzymana została także jego matka - Mirosława B., która pełniła funkcję prezesa zarządu firmy. Obojgu w środę postawiono zarzuty.

Robert B. podejrzany jest o popełnienie oszustwa znacznej wartości na szkodę około 700 osób w łącznej wysokości 35 milionów 60 tysięcy złotych i podanie nieprawdziwych danych przy emisji obligacji (...). Prokurator zarzucił mu także doprowadzenie dwóch ustalonych osób fizycznych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 200 tysięcy złotych (...) - napisano w komunikacie.

Robert B. jest też podejrzany o oszustwo przy okazji wykonywania prac budowlano-konserwatorskich w tzw. Willi Bieruta w Konstancinie - miał wprowadzić w błąd osobę prowadzącą działalność gospodarczą i nie uregulować należności wynikających z zawartej umowy w wysokości 861 tysięcy złotych. Prokurator zarzucił także Robertowi B. pranie brudnych pieniędzy oraz nie udostępnianie rocznych sprawozdań finansowych spółki Horcus Investment Group wraz z opinią biegłego rewidenta.

Zarzuty popełnienia tych przestępstw usłyszała również Mirosława B.

Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanych dzisiaj (27 lipca 2017 roku) prokurator skierował do Sądu wniosek o zastosowanie wobec nich środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania - dodano w komunikacie.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/38945- ... -35-mln-zl
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:


Tomek

Brawo komisja!
Jako zwolennik wg was "totalnej opozycji" uważam, że to bardzo dobra decyzja! Złodzieje do więzień! Działki do zwrotu!


--------------------------------

Zdumiony

Ja jestem przerażony, przecież odkręcanie tego wszystkiego będzie trwało lata! I nie mówię tu tylko o reprywatyzacji nieruchomości :(

========================
Decyzja prezydent Warszawy ws. Działki Chmielna 70 uchylona. Komisja: Rażąco naruszono prawo procesowe
Obrazek
Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. działki Chmielna 70 i odmówiła przyznania praw do niej trzem osobom, które o nie wystąpiły i je uzyskały w 2012 r. Przewodniczący komisji, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślił, że przy decyzji ws. działki Chmielna 70 rażąco naruszono prawo procesowe.

Komisja weryfikacyjna nadała decyzji wydanej uprzednio przez Hannę Gronkiewicz-Waltz klauzulę natychmiastowej wykonalności. Przewodniczący komisji podkreśla, że wydając decyzję, rażąco naruszono prawo procesowe, gdyż nieprawidłowo określono krąg spadkobierców.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki ogłosił decyzję po niejawnym posiedzeniu w sprawie słynnej działki przy Pałacu Kultury i Nauki. Ujawnienie szczegółów tej sprawy w 2016 r. zapoczątkowało wyjaśnianie afery reprywatyzacyjnej w stolicy.

Na mocy decyzji wydanej z upoważnienia prezydent stolicy w 2012 r. działka została przejęta przez osoby, które nabyły roszczenia: Janusza Piecyka, mec. Grzegorza Majewskiego i Marzenę K. (siostrę mec. Roberta N., podejrzaną o fałszywe oświadczenia majątkowe). Miasto przyznało im prawo wieczystego użytkowania działki - mimo, że w latach 50. odszkodowanie za nią dostał jej ostatni właściciel, obywatel Danii Jan Henryk Holger Martin. Po wybuchu afery zrzekli się oni swych praw do działki o wartości ok. 160 mln zł, na której można zbudować wysokościowiec.

W styczniu br. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty b. wicedyrektorowi Biura Gospodarki Nieruchomościami Ratusza Jakubowi R. i "handlarzowi roszczeń" mec. Robertowi N. (obaj są w areszcie) oraz innym trzem osobom. W zamian za decyzje o użytkowaniu wieczystym Chmielnej 70, R. miał przyjąć od N. wartą 2,5 mln zł korzyść majątkową w postaci udziału w nieruchomości w Kościelisku. W 2012 r. N. odebrał od R. decyzję o zwrocie działki - R. kilka tygodni później zrezygnował z pracy.

Po wybuchu afery w sierpniu 2016 r. prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz uznała zwrot działki za pochopny - za co odpowiedzialnością obarczyła trzech zwolnionych wtedy urzędników BGN. Twierdziła, że ukryli przed nią pismo Ministerstwa Finansów dotyczące m.in. spłacenia roszczeń obywatela Danii ws. Chmielnej 70.

źródło: http://niezalezna.pl/103027-decyzja-pre ... -prawo-pro
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gronkiewicz-Waltz nie płaciła kar – teraz zapuka do niej komornik. „Wysyłamy kary do egzekucji”
Obrazek

Naturalna konsekwencja „rażącego naruszenia prawa” administracyjnego przez prezydent Warszawy może być tylko dymisja albo utrata przez nią mandatu w wyborach – podkreśla szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Pytany w radiowej „Jedynce” o to, co czeka prezydent Warszawy za „rażące naruszenie prawa administracyjnego” wiceminister sprawiedliwości stwierdził, że w tym przypadku sprawa jest oczywista.

- Naturalną konsekwencją powinna być albo dymisja, albo zabranie tego mandatu przez ludzi w wyborach. Tak niestety działa demokracja. W postępowaniach administracyjnych nie ma twardych narzędzi, aby ukarać prezydent stolicy. "To jest kwestia ewentualnie odrębnego postępowania (...), ale to już postępowanie karne, czyli prokuratury. Z tego, co wiem prokuratura, bada działanie mafii złodziejskiej w Warszawie. Zobaczymy, co z tego będzie - oświadczył szef komisji.

Patryk Jaki przyznał, że prezydent stolicy nie zapłaciła żadnej z kar nałożonych przez komisję weryfikacyjną. Dopytywany, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna spodziewać się wizyty komornika, odpowiedział: „pewnie tak”.
- Właśnie wysyłamy te kary do egzekucji. Prezydent Warszawy nie może już uciekać od stawiennictwa przed komisją i niepłacenia kar za niestawianie się - poinformował.

Wiceminister Patryk Jaki zwraca uwagę, że komisja weryfikacyjna zaczęła przełamywać „imposybilizm III RP”.

- To znaczy takim opowiadaniem, że jak powstał gdzieś układ w Polsce, że legitymizowały to po drodze wszystkie instytucje: samorządowe, prokuratury, sąd, to nic nie da się z tym zrobić. My trochę z młodzieńczą pasją mówiliśmy: jeżeli stare instytucje nie dają rady, to powołaliśmy nową instytucję. Wszyscy mówili, że nie ma żadnych szans, że zakopie się w papierach, że nie będzie wydawała żadnych decyzji przez wiele lat. A tu się okazuje, że można. Dzięki temu zwracamy majątek narodowy, już drugi, wart ok. 200 mln zł - podkreślił szef komisji.

Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję prezydent Warszawy z 2012 r. ws. słynnej działki o przedwojennym adresie Chmielna 70. Według komisji, miasto nie mogło przekazać praw do niej trzem handlarzom roszczeń, bo ostatni właściciel dwóch trzecich działki, jako obywatel Danii, otrzymał już odszkodowanie w czasach PRL.

źródło: http://niezalezna.pl/103071-gronkiewicz ... -egzekucji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Sędzia sędziemu oka nie wykole. Te liczby porażają!
Obrazek
Co najbardziej irytuje Polaków domagających się radykalnych zmian w sądownictwie? Przewlekłość postępowań i bezkarność „nadzwyczajnej kasty”. Zapoznaliśmy się z danymi o rozstrzygnięciach postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom w latach 2011–2015. Te liczby porażają!

„Trzeba zmienić wszystko, żeby pozostało po staremu” – powiedział podczas niedawnej demonstracji w rzekomej obronie sądów były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. I to jest sedno problemu.

O przewlekłych postępowaniach dyscyplinarnych czy wręcz bezkarności sędziów pisaliśmy wielokrotnie. Janusz K. z Kościerzyny brał łapówki, został nagrany, pomimo to proces trwał latami, a zawieszony sędzia w tym czasie brał pensję. Lucynę Z.-S. z Poznania prawomocnie skazano za przestępstwo, ale dyscyplinarka trwała tak długo, że zarzuty się przedawniły i wróciła do orzekania. Paweł M. ze Szczecina wpadł na kradzieży elementu wiertarki, a jeszcze przez pół roku wydawał wyroki. Itd. itp.

Są też nowe skandale. Roman B., sędzia z Nysy, usłyszał poważne zarzuty.

„Prowadząc postępowanie sądowe, zainicjował spotkanie z matką reprezentującą małoletnią córkę i podczas tego spotkania nakłaniał ją do składania fałszywych zeznań” – podała Prokuratura Krajowa.

A co zrobił Sąd Rejonowy w Ząbkowicach? Postępowanie umorzył! Kuriozalne było zwłaszcza uzasadnienie: „kierował się zwykłym ludzkim współczuciem wobec sytuacji małoletniej i jej matki”. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję.

Z kolei prezes Sądu Rejonowego w Strzelinie nie spłacała pożyczki. Sprawa trafiła w ręce komornika, a ten w końcu zajął jej pensję. Kuriozum polega na tym, że sprawa o zapłatę przeciwko pani prezes toczyła się przed sądem, którym ona kierowała.

W demonstracjach przeciwko reformie systemu sądownictwa uczestniczyło wielu sędziów. Fakt ten nie zaskakuje. Sędziowie bronili własnych interesów. Z danych MS-u wynika, że w latach 2011–2015 wszczęto 310 postępowań dyscyplinarnych (w 2011 r. – 43; w 2012 r. – 50; w 2013 r. –75; w 2014 r. – 92; w 2015 r. – 50). Jednak karą „złożenia z urzędu”, czyli wyrzucenia sędziego za wykroczenie lub przestępstwo, zakończyło się zaledwie 12 wypadków. Zaskakuje też liczba rozstrzygnięć korzystnych dla sędziów – w ciągu 5 lat 25 razy odstąpiono od wymierzenia kary, w 31 wypadkach ich uniewinniono, a 6 spraw umorzono z powodu przedawnienia.

źródło: http://niezalezna.pl/103066-sedzia-sedz ... y-porazaja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gruppenfuhrer

No cóż, po to kowal ma kleszcze, żeby sobie rąk nie poparzył, zaś Złota Pani ma 3 marionetki, które na rozkaz atakują Polskę. My jesteśmy świnki trzy Tusk, Timmermans, Juncker.

--------------------

Piast

Panie Bronisławie, ależ oczywiście, że Targowica i to znacznie gorsza od tej z XVIII wieku, bo w pełni świadoma tego, co robi, choćby ze względu na znacznie lepszy dzisiaj dostęp do informacji.

====================
Targowica? Dziś caryca, która dba o polskie wolności i standardy, mieszka w Berlinie
Obrazek
Razi mnie w polityce używanie zbyt mocnych określeń i porównań. Dlatego odrzucało nazywanie opozycji „Targowicą”. Wprawdzie to, że odwołuje się ona do zewnętrznych ośrodków w celi obalenia demokratycznie wybranej władzy, co deklaruje wprost, tytułując swoją strategię: „ulica i zagranica”, powoduje, że dla każdego, kto ma jako takie pojęcie o historii Polski, nieść musi określone skojarzenia. Opozycja i jej propagandyści twierdzą, że występują wyłącznie o arbitraż instytucji, które musimy akceptować, gdyż tworzą one UE. Chodzi przecież tylko o wolność, którą zabiera im władza PiS. Wprawdzie przyciśnięci tak jak Magdalena Jethon nie są w stanie przypomnieć sobie jakie to wolności i w jaki sposób są im zabierane, ale nie czepiajmy się szczegółów. Magnaci, którzy zawiązywali Konfederację Targowicką również do swojej „złotej wolności” się odwoływali, a caryca Katarzyna występowała jako ich gwarantka.

Podobieństw jest znacznie więcej. Targowiczanie wolnością nazywali sobiepaństwo grupy możnowładców, którzy zawłaszczyli Rzeczpospolitą, a swoje przywileje opłacali podporządkowaniem się ościennym potęgom. Wspierała ich liczna rzesza klientów, a także zwykłej szlachty, która bała się silniejszego państwa, bo nauczyła się, że to ono stanowi zagrożenie ich wolności.

Dziś geopolityka się zmieniła, ale postawy zostały podobne. Pamiętamy przecież adres hołdowniczy szefa MSZ minionego rządu, który w Berlinie wzywał Niemcy, aby mocniej jeszcze ujęły cugle Europy. A czy Donald Tusk, który za swoje posłuszeństwo otrzymał intratną synekurę w Brukseli i pośpieszył tam nie czekając nawet, aby skończyła się jego kadencja jako szefa polskiego rządu – co powinno eliminować go z naszej polityki na zawsze – nie przypomina nam Stanisława Augusta Poniatowskiego tak hojnie gratyfikowanego przez carycę?

Naturalnie, czasy się zmieniają. Dziś caryca, która dba o polskie wolności i standardy, mieszka w Berlinie i musi być wybierana przez swój lud, ale czy z naszej perspektywy to tak wielka różnica? Wielu szlachciców wspierających Targowicę wierzyło, że szlachetna imperatorka bezinteresownie proteguje ich swobody. Władczyni Berlina nie występuje bezpośrednio, gdyż politycy niemieccy obawiają się, że mogłoby to nie zostać dobrze przyjęte w Polsce. Od tego ma Komisję Europejską, która tak się składa, że zawsze ma identyczne zdanie co Niemcy. Kiedy to one i Francja łamały dyscyplinę budżetową, KE tak ochocza w napominaniu i karaniu innych, nabierała wody w usta, kiedy kanclerz Merkel zapraszając imigrantów z Bliskiego Wschodu łamała Konwencję Dublińską i zasady Schengen, KE popierała ją w całej rozciągłości, kiedy Polacy chcą upodobnić swój wymiar sprawiedliwości do zachodnioeuropejskiego, KE stawia im ultimatum, że ma być jak było.

Kiedy więc posłowie totalnej opozycji proszą swoich patronów z UE o interwencję, nie sposób nie zadać sobie pytania: może jednak Targowica?

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/350953-ta ... w-berlinie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Julian

Wy widzicie liderów opozycji - a ja widzę Muppet show.

----------------------------

Black Caravan

Polske stac na nowa talie kart, ile mozna grac dupkami żolędnymi?

===========================
Mocny apel do Grzegorza Schetyny: takich słów "lider opozycji" się nie spodziewał
Obrazek
Jeszcze kilka dni temu Platforma Obywatelska chwaliła się w mediach społecznościowych sondażem, według którego to Grzegorz Schetyna wiedzie prym jako "lider opozycji". Tymczasem rzeczywistość okazuje się nieco bardziej złożona: - Pan powinien odejść. Ustąpić miejsca innym. Niech Pan nie trwa dłużej w próżnej pysze, że my, wolni Polacy, nie damy sobie bez Pana rady - zaapelował na Facebooku do Grzegorza Schetyny znany z nienawiści do PiS reżyser Andrzej Saramonowicz. Jego wpis poparło ponad 6 tys. osób.

Andrzej Saramonowicz, reżyser komedii "Testosteron" i "Lejdis", znany jest z infantylnych i ordynarnych komentarzy do bieżącej sytuacji politycznej, które regularnie publikuje na swoim Facebooku. Choć w jego wpisach zwykle dominują narzekania na rządy Prawa i Sprawiedliwości, tym razem dostało się szefowi Platformy Obywatelskiej, Grzegorzowi Schetynie:
Szanowny Panie Grzegorzu, ja się nigdzie z Panem nie wybieram. Ja się nigdzie z Panem nie wybieram, bo Pan się nie nadaje na lidera koalicji, która może wygrać z PiS-em.


- napisał Saramonowicz na swoim profilu.

Dalej jest już tylko ostrzej:

Pan powinien odejść. Ustąpić miejsca innym. Niech Pan nie trwa dłużej w próżnej pysze, że my, wolni Polacy, nie damy sobie bez Pana rady. Musieliśmy w przeszłości jakoś sobie poradzić bez Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka czy Jacka Kuronia, a sam Pan przyzna, że to byli politycy znacznie większego niż Pan kalibru.

[...]

Polska jest zbyt cenna, by zaspokajać Pańskie ambicje polityczne, panie Grzegorzu. Pańskie iluzje, że Pan potrafi. Pańską chęć roztrwonienia w swoich życiowych planach naszych obywatelskich marzeń o lepszy kraj.

[...]

Jestem głęboko przekonany, że Pański patriotyzm powinien się dziś objawiać w uświadomieniu sobie, że trzymając się kurczowo stołka szefa PO, Pan nie pomaga wolnej Polsce. Że Pan jej szkodzi.

Wpis reżysera poparło ponad 6 tysięcy osób. Zachęcony tak dużym odzewem Andrzej Saramonowicz wystosował więc kolejny apel, w którym pisze:

Przeszło 5 tysięcy wyborców (których proszę z całkowitą powagą potraktować zaledwie jako skromną reprezentację ludzi o podobnym poglądzie na kształt opozycji w Polsce) uznało, że nie chce walczyć z PiS-em pod Pańskim przywództwem. Bo w Pana nie wierzy. Zrobi Pan z tą wiedzą, co Pan, oczywiście, zechce, ale - proszę mi pozwolić na naprawdę życzliwą radę - najgorszym z wyborów będzie zlekceważenie tego faktu.


Cóż, a miało być tak pięknie - jeszcze kilka dni temu Platforma Obywatelska szczyciła się faktem, że to Grzegorz Schetyna bryluje w sondażach jako "lider opozycji". Jak widać - sprawa wydaje się nieco bardziej skomplikowana...

źródło: http://niezalezna.pl/103145-mocny-apel- ... spodziewal
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM