Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

grzegorz

TO nie obywatele tylko Konfident Alkocholik i Złodziej

---------------------------

Bambo

Po przecczytaniu tego "pisma", zalecane jest niezwłoczne zażywanie tabletek przeciwbUlowych!


========================
Oni tak na poważnie? „My, obywatelki, My, obywatele” - czyli Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski napisali list. Powiało grozą
Obrazek
Byli prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski oraz sympatyzujący z opozycją totalną politycy i działacze wystosowali odezwę do narodu. List pod znamiennym tytułem „My, obywatelki, My, obywatele” opublikowała na swoich łamach „Gazeta Wyborcza”.

Odezwa została podpisana m.in. przez Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego, Bronisława Komorowskiego, Władysława Frasyniuka, Leszka Balcerowicza, Włodzimierza Cimoszewicza, Aleksandra Halla, Jana Lityńskiego, Pawła Kasprzaka, Krzysztofa Łozińskiego, Jerzego Stępnia, Andrzeja Rzeplińskiego, Magdalenę Środę.

- W obliczu zagrożeń wynikających z serii antydemokratycznych i niekonstytucyjnych decyzji rządu PiS stajemy w obronie podstawowych wolności należnych każdemu człowiekowi i obywatelowi RP [...] Walczymy o utrzymanie wartości demokratycznego państwa prawa oraz konstytucji nagminnie łamanych przez naczelne organy władzy. Nie godzimy się na odebranie nam podstawowych swobód obywatelskich i wolności zgromadzeń – czytamy w odezwie.

Dalej robi się jeszcze ciekawiej, bowiem sygnatariusze listu przekonują nawet, że są rzekomo... obrońcami wartości chrześcijańskich.

- Sprzeciwiamy się wyprowadzeniu Polski z Unii Europejskiej. Będąc obywatelami Rzeczypospolitej, zarówno wierzącymi w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i niepodzielającymi tej wiary, stajemy w obronie wartości chrześcijańskich zawłaszczonych w cynicznej grze politycznej – czytamy.

Sygnatariusze odezwy biorą też na swój sztandar walkę z falą agresji i nietolerancji, która rzekomo zalewa Polskę i według nich jest... podsycana przez PiS. W rzeczywistości autorom listu „My, obywatelki, My, obywatele” chodzi o decyzje rządu ws. imigrantów.

- Stajemy w obronie ofiar wojny uciekających przed śmiercią i szukających nadziei w krajach demokratycznych. Historia Polski jest historią ludzkiej solidarności i tymi wartościami będziemy się kierować wobec rodzin dotkniętych tragizmem wojny – zapowiadają sygnatariusze odezwy.

Dalej Frasyniuk, Wałęsa, Komorowski, Kwaśniewski, Cimoszewicz, Balcerowicz, Rzepliński i inni deklarują walkę w imieniu... dzieci i ich dzieci, którym „należy się prawo do wolnej, demokratycznej i nowoczesnej ojczyzny na miarę XXI wieku”.

- My, Obywatele, bez względu na różnice między nami, bez względu na szyld partyjny, stajemy w obronie naszych praw [...] Walczymy, gdyż przegrana bitwa o Sąd Najwyższy da początek niczym nieskrępowanej samowoli i dyktaturze obecnej władzy. Stajemy wspólnie przeciw Kaczyńskiemu, gdyż przeszłe pokolenia nie wybaczą nam grzechu zaniechania i tchórzostwa - napisali autorzy oświadczenia.

źródło: http://niezalezna.pl/102516-oni-tak-na- ... i-napisali
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Oko

Zwierają szyki a powinni zawrzeć paszcze.

--------------------------

102552

"Jestem przekonany, że nas jest więcej niż ich"
No...
Pokazaliśmy to pod sejmem. Jeszcze tylko 995 500 protestujących i BĘDZIEMY MIELI okrągły MILION!


========================

Schetyna i Petru zwierają szeregi
Obrazek
Dalszą „wspólną walkę w obronie niezależności sądownictwa”, m.in. „intensywne wysiłki nad spowolnieniem w Sejmie prac” nad projektem PiS nowej ustawy o Sądzie Najwyższym zadeklarowali dziś Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru.

Walczymy razem z przewodniczącym Schetyną, PO z Nowoczesną - powiedział Petru. Zadeklarował, że posłowie obu klubów będą podejmować „wszelkie działania”, by spowolnić dalsze prace nad projektem PiS ustawy o Sądzie Najwyższym.

Pytany czy jest jakiś plan „b” obu formacji na wypadek uchwalenia tej ustawy, szef Nowoczesnej zapowiedział, że jeżeli PiS będzie podczas prac nad nią łamać prawo, m.in. regulamin Sejmu, wówczas PO i Nowoczesna będą „reagować adekwatnie”.

Potem będziemy apelować do prezydenta Andrzeja Dudy o weto, ale też bardzo prosimy Polaków o aktywność na ulicach. Internet, ulica i parlament - te trzy miejsca muszą ze sobą współdziałać, wtedy będziemy bardziej skuteczni

- mówił do zwolenników „totalnej opozycji” Petru.

Jestem przekonany, że nas jest więcej niż ich, tylko musimy się zorganizować i współdziałać w słusznej sprawie, wszyscy razem w polskich miastach, miasteczkach, na wsiach, w internecie i tu w Sejmie

- dodał polityk Nowoczesnej.

Schetyna przypomniał, że PO i Nowoczesna powołały zespół koordynacyjny, który spotyka się dwa razy dziennie i ustala wspólne aktywności w Sejmie. Zapowiedział „bardzo intensywne” wspólne prace nad ustawą o SN na sali plenarnej Sejmu.
Dzisiaj najważniejsza jest obrona polskiej wolności, demokracji i polskiego parlamentaryzmu, dlatego jesteśmy razem i będziemy tą współpracę zacieśniać

- zadeklarował.

źródło: http://niezalezna.pl/102552-schetyna-i- ... ja-szeregi

A to video z pewnym oszołomem z PO : https://www.youtube.com/watch?v=7hLJ1TG57L4
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jarosław Kaczyński miał powody do okazania emocji. Teraz czeka nas prawdopodobnie wojna totalna
Obrazek
Wczorajsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, w którym dał ponieść się emocjom i nazwał totalną opozycję „kanaliami”, którzy „wycierają sobie zdradzieckie mordy” jego śp. bratem było politycznie bardzo szkodliwe. Jednocześnie jednak, z czysto ludzkiego punktu widzenia, całkiem zrozumiałe.

Trudno bowiem nie pamiętać, a Jarosław Kaczyński z pewnością o tym pamięta, jak traktowany był jego brat przez dzisiejszych „obrońców demokracji”. Lecha Kaczyńskiego nazywano bezceremonialnie chamem i kartoflem. Publicznie oddawano ordery, które przyznawał za zasługi w opozycji, kpiono sobie nawet, że nie został postrzelony przez rosyjskiego snajpera podczas pamiętnej wizyty w Gruzji w 2008 roku. Janusz Palikot, wtedy poseł PO, sugerował, że ówczesny prezydent jest alkoholikiem. Mieliśmy wreszcie regularne boje o samolot, którego rząd Tuska nie chciał udostępniać prezydentowi na jego zagraniczne wizyty. Wojna z Lechem Kaczyńskim doprowadziła pośrednio do tragedii, gdy Donald Tusk zgodził się na rozdzielenie wizyty w Katyniu i podjął własną dyplomatyczną grę z Władimirem Putinem. A po tragicznej śmierci prezydenta w Smoleńsku oddał śledztwo w sprawie katastrofy Rosjanom. W tym czasie hołota na Krakowskim Przedmieściu oddawała mocz na znicze płonące ku pamięci ofiar.

To tylko niektóre przykłady ówczesnego politycznego zbydlęcenia. Kto chce zadać sobie trudu i znaleźć ich więcej, może poszperać w internecie. Dziś mamy kontynuację tamtej taktyki, prowokacje i wyzwiska weszły do codziennego arsenału totalnej opozycji. Można wręcz powiedzieć, że Jarosław Kaczyński wyjątkowo długo wytrzymywał tę falę bezprzykładnej nienawiści. Aż w końcu nie wytrzymał.

Oczywiście powoduje to określone konsekwencje. Opozycja zyskuje paliwo do kolejnych ataków, Kaczyński okazał wszak chwilę słabości, wypowiedział słowa, których polityk publicznie wypowiadać nie powinien. I nie chodzi tu o prostacki hejt w stylu Tomasza Lisa, który nazywa szefa PiS „chamidłem” lecz o zmasowaną falę donosów, która ruszyła wczoraj za granicę, aby poinformować europejską opinię publiczną o słowach Kaczyńskiego. Pikanterii dodaje tu zwłaszcza donos Michała Boniego, pod koniec komunizmu zarejestrowanego przez SB jako TW „Znak”. W tych donosach Kaczyński jawi się jako opętany dyktator, który nie toleruje istnienia opozycji. Prawda jest dokładnie odwrotna, to dzisiejsza opozycja nie toleruje jakiejkolwiek innej niż własna wizji państwa, jednak ten przekaz nie może się przebić, a emocjonalne wystąpienie prezesa PiS jeszcze bardziej to utrudnia.

Wczoraj w Sejmie Jarosław Kaczyński ujawnił w emocjach swój stosunek do totalnej opozycji. Ma wszelkie powody, aby tak o niej myśleć. To – jeśliby szukać porównania – stosunek inteligenta, który atakowany bezpardonowo przez nieokrzesanych tupeciarzy, zawiesza w emocjach zasady dobrego wychowania i próbuje dotrzeć do prostaków ich własnym językiem. Każdemu to się zdarza. Przy czym zwykle niesie to za sobą konsekwencje.

Jakie będą te konsekwencje? Z jednej strony opozycja będzie starała się przedstawiać prezesa PiS jako człowieka nieobliczalnego, któremu emocje odebrały zdolność kierowania państwem. Z drugiej strony możemy mieć niemal absolutną pewność, że wojna między prawicą a obozem III RP wejdzie w kolejną fazę. Doprowadzony do ostateczności Jarosław Kaczyński utwierdził się wczoraj w przekonaniu, że nie istnieje żadna droga pośrodku, a jedyną szansą na dokończenie reformy państwa jest całkowita marginalizacja totalnej opozycji. Obym się mylił, ale dziś wszystko wskazuje na to, że w tej wojnie nie będzie brania jeńców.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/349521-ja ... na-totalna
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jak Niemcy pozbywają się resztki polskich udziałowców z polskich (już tylko terytorialnie) cukrowni
Obrazek


W wyniku prywatyzacji niemiecki kapitał przejął kontrolę nad większością cukrowni zlokalizowanych na terytorium naszego kraju. Spółki Pfeifer & Langen Polska, Suedzucker Polska i Nordzucker Polska konkurują dziś już tylko z Krajową Spółką Cukrową, czyli jedynym państwowym graczem w branży, który jakimś cudem uniknął prywatyzacji. Produkcja cukru rośnie z roku na rok i przynosi coraz większe zyski. W takich okolicznościach kuszące jest posiadanie nie tylko większościowego, ale całego pakietu akcji danej spółki. Aby to osiągnąć trzeba jednak najpierw "wycisnąć" mniejszościowych akcjonariuszy.

Związek Producentów Cukru w Polsce ocenia, że kampania cukrownicza 2016/2017 zakończyła się wielkim sukcesem. Produkcja cukru wzrosła o 44 proc. Wyprodukowano 2 mln ton cukru (wzrost o 620 tys. ton w porównaniu z sezonem 2016/2017). Zbliżająca się kampania 2017/2018 ma być według danych Związku Producentów Cukru jeszcze lepsza. Szacuje się, że powierzchnia upraw buraka cukrowego zwiększy się z 203 do 220 tys. ha., a sama produkcja cukru wzrośnie prawdopodobnie o ok. 11 proc. - do 2,2 mln ton.

W takich okolicznościach biznesowo kuszące jest posiadanie nie tylko większościowego, ale całego pakietu akcji danej spółki (z zyskami nie trzeba się z nikim dzielić). W wyniku procesów prywatyzacyjnych z lat 90-tych ubiegłego wieku niemiecki kapitał przejął kontrolę nad większością cukrowni zlokalizowanych na terytorium naszego kraju. Efekt jest taki, że Krajowa Spółka Cukrowa, tj. jedyny państwowy gracz w branży cukrowniczej, który jakimś cudem unikną prywatyzacji, musi dziś konkurować z trzema kontrolowanymi przez Niemców podmiotami: Suedzucker Polska, Nordzucker Polska i Pfeifer & Langen Polska.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0389 ... wniach.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

za

Miejsce szczerbatego wesołka w cyrku a nie w Sejmie. To żenada jak on się zachowuje. Żadnego wychowania. Kto go wybrał do Sejmu.
--------------------------

feniks

Na co Ci przyszło Scyrbaty?! Nikt Cię nie chce. Zrób ze sobą porządek.

-------------------------

Jerzy

Powoli, bardzo powoli, kropla drąży kamień. Powstała pierwsza rysa, jeszcze niewielka, ale zawsze to rysa na monolicie targowicy. To kwestia czasu, a wściekłe psy nie mogąc ugryźć Władzy rzucą się na siebie nawzajem. Barbarzyńcy długo nie wytrzymają a wtedy los ich liderów będzie przesądzony, barbarzyńska tłuszcza jest żądna koryta i krwi. Nieudolność (w ich mniemaniu) ich liderów szybko podzieli barbarzyńską totalną opozycję. Będziemy jeszcze świadkami niezłego kabaretu, będzie ubaw jak totalni rzucą się sobie do gardeł.
Ot takie moje przewidywania, oby się spełniły, tak nam dopomóż Bóg.
Niech żyje Wielka Polska !


============================
Szczerbie zrzedła mina. Wyszedł do KODu a tam... "Żenada! Zdrajca! Hańba!"
Obrazek

Po burzliwych nocnych obradach sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba wyszedł do protestującego przed Sejmem KODu. Zapewne liczył na ciepłe przyjęcie, może nawet oklaski... a tam? Usłyszał parę słów gorzkiej prawdy. Poseł nie potrafił nawet ukryć swojego zdziwienia.


Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka odrzuciła wnioski PO, PSL i Nowoczesnej o odrzucenie projektu ustawy o SN w całości. O 23.30 komisja przeszła do procedowania poszczególnych poprawek. Po tym jak wszystkie zaproponowane przez "totalnych" poprawki zostały odrzucone posłowie opozycji otoczyli stół prezydialny, zaczęli krzyczeć, wyrywać przewodniczącemu komisji mikrofon, rzucać pomiętymi kartkami i gasić światło.

Poseł Michał Szczerba, który był organizatorem grudniowego puczu, po zakończonych obradach wyszedł do KODziarzy protestujących pod Sejmem i zaczął majaczyć coś o nielegalnym posiedzeniu komisji.

Zapewne liczył, że wspierający opozycję KOD przyjmie jego słowa gromkimi oklaskami. Nawet nie umiał ukryć zdziwienia po tym co usłyszał.

- Nie macie żadnej siły. Żenada! - krzyknął ktoś z tłumu.

- Panie pośle Wasza siła stoi za barierką, przed którą Pan stoi. To jest Wasza jedyna siła - powiedział inny uczestnik manifestacji.

- Pan robi żenadę teraz
- dodała inna osoba z tłumu.

- Nie macie żadnej siły. Większość ma PiS. A Wasze gadanie nie ma żadnej siły. - słyszymy na nagraniu.

Zakrzyczany przez tłum Szczerba ostatecznie przesunął się w inne miejsce.

Żenada, zdrajca, hańba. Tak pod #Sejm KOD krzyczy do...Szczerby #ZamachLipcowy #Ciamajdan2
Prośba o #RT @antyKOD @KOW_z_KOD @pikus_pol pic.twitter.com/zJLQzBvVq1

— Pająk Pafnucy (@_bryli_) 20 lipca 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/102595-szczerbie-z ... ajca-hanba
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

32

Mam nadzieję, że te palety są jakoś przymocowane do dachu - oby przy silnych wichurach się nie wywróciły.

-----------------------------

tomuś

Brawo! To jest podejście! Jesteście super! Pszczoły to dar dla człowieka i dla świata!

=========================

Pszczoły na dachu Ministerstwa Środowiska
Obrazek
Na dachu Ministerstwa Środowiska, z inicjatywy Sławomira Mazurka, wiceministra środowiska, zainstalowano sześć uli. - Rola, jaką pszczoły odgrywają w ekosystemie, jest nieoceniona. Dlatego warto podejmować wszelkie inicjatywy, które przyczyniają się do ochrony tych owadów i stwarzają im nowe miejsca do bytowania – podkreśla wiceminister.

Tereny zurbanizowane zajmują coraz większą powierzchnię nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach. Miasta, rozrastając się, zaczynają tym samym stanowić ważne miejsce bytowania różnych gatunków zwierząt i owadów, w tym pszczół.

Inicjatywa Ministerstwa Środowiska wpisuje się w trend miejskich ogrodów i innych drobnych, zielonych przestrzeni, które możemy udostępnić pszczołom. Każdy z nas może podjąć podobne działania, sadząc rośliny i zioła w domowych ogródkach czy na balkonach. To doskonały sposób, by pomóc pszczołom, a jednocześnie pokazać swoją troskę o środowisko naturalne

– podkreśla wiceminister Mazurek.

Pszczelarstwo w mieście staje się coraz bardziej popularne. Ule montuje się m.in. na dachach urzędów, teatrów czy hoteli. Inicjatywy takie spotkamy na całym świecie, m.in. w Londynie, Sztokholmie czy w Nowym Jorku.

Pszczoły mają bardzo duże znaczenie nie tylko dla rolnictwa, ale także dla zachowania równowagi w przyrodzie i ochrony bioróżnorodności. Odgrywają również istotną rolę w obszarze leśnictwa, gdyż przyczyniają się do zwiększenia ilości zdrowych nasion potrzebnych przy odnowieniu lasu. Działalność człowieka powoduje jednak, że gatunek ten jest coraz bardziej zagrożony. Wpływ na to mają przede wszystkim takie czynniki, jak: utrata naturalnych siedlisk, choroby, czy wykorzystywanie na masową skalę środków owadobójczych.

Na całym świecie może żyć około 20-30 tys. gatunków pszczół, natomiast w Polsce stwierdzono ich około 450. W miastach bytują one głównie w parkach, skwerach czy przydomowych ogródkach.
Obrazek
źródło: http://niezalezna.pl/102616-pszczoly-na ... srodowiska
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
RYSK

ten gość zdecydowanie madrzejszy od dudy,ktory zawierzył WSIokowi kukizkowi

--------------------------------

anka


Układ został złamany! Mam nadzieję, że znajdzie się w Sejmie 3/5 uczciwych posłów. Ostatnio nawróciła się posłanka Możdżanowska. Wkrótce dołączą następni. Bądźmy dobrej myśli i módlmy się za Polskę!

=============================
Wiceminister Warchoł: Ultimatum prezydenta ws. 3/5 nie pomaga, a wręcz utrudnia reformę wymiaru sprawiedliwości
Obrazek
Bez zdecydowanej reformy nie ma możliwości odsunięcia ludzi skompromitowanych, przywiązanych do fruktów i władztwa nad sądownictwem

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

wPolityce.pl: Panie ministrze, co – w kilku podstawowych wymiarach – oznacza przyjęcie przez Sejm ustawy o Sądzie Najwyższym? To kluczowy projekt przy reformie wymiaru sprawiedliwości, jaki naszkicował obóz rządzący.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości:
Nie naprawimy sądownictwa, jeśli nie zreformujemy także najważniejszego z sądów w Polsce. Jeśli nie przyjmiemy rozwiązań, które doprowadzą do tego, że stanowiska sędziowskie będą rzeczywiście pełnić ludzie o najwyższych etycznych i moralnych kwalifikacjach. Polacy mają już dość gorszących afer z udziałem sędziów, których często nie spotykają konsekwencje nawet za tak banalne przewinienia, jak łamanie przepisów drogowych. Stąd powołanie w ramach Sądu Najwyższego autonomicznej Izby Dyscyplinarnej. Ma ona stać na straży uczciwości sędziów i innych zawodów prawniczych: prokuratorów, komorników czy notariuszy.

Panie ministrze, gdy obserwuje Pan gorącą atmosferę w Sejmie przy ustawach reformujących wymiar sprawiedliwości, gdy patrzy Pan na komisję sejmową, gdzie emocje sięgają zenitu, mikrofony są wyrywane, to nie ma Pan poczucia, że idzie to wszystko za szybko, zbyt nerwowo?


Byłem na sali, gdzie obradowała - do pierwszej w nocy – komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Byłem świadkiem tego, co urządziła opozycja - brutalnej próby obstrukcji obrad, bez żadnych merytorycznych, rzeczowych argumentów. To właśnie taka postawa polityków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wymusiła procedowanie w takim tempie – ale cały czas zgodnie z regulaminem. Nie można dawać się zastraszyć tego typu sztuczkom. Przejrzałem te setki poprawek zgłoszonych przez Nowoczesną – jedna mówiła o tym, by zmienić tytuł ustawy na „podporządkowanie Sądu Najwyższego większości parlamentarnej”. To jest poważne? Nad tym mieliśmy dyskutować? A przykładów takich bzdur było wiele więcej. Te poprawki nie miały nic wspólnego z argumentacją merytoryczną.

A nad każdą z nich wypadałoby poświęcić, jak rozumiemy, przynajmniej 20-30 minut.


Wydłużyłoby to proces uchwalania prawa o długie godziny, dni, czy nawet tygodnie jałowej dyskusji o tym, jak na przykład ma wyglądać tytuł ustawy.

Nie miejmy złudzeń – chodziło o blokadę procesu legislacyjnego, co posłowie opozycji przyznawali wprost.


Posłowie Nowoczesnej poprosili na przykład o przerwę, by… móc zapoznać się ze swoimi poprawkami. To absurdalne.

No dobrze, ale były na pewno również poprawki merytoryczne, odnoszące się do konkretnych zapisów projektu.

Ale nawet one świadczyły o nieznajomości ustawy i nie dało się rozmawiać o istocie projektu. Podam przykład, który dobrze obrazuje, na czym polegał problem. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa argumentował, że chcemy złożyć sędziego z urzędu. To nieprawda. Złożenie sędziego z urzędu wymaga rozwiązań konstytucyjnych i nie można tego zrobić zwykłą ustawą. My nie składamy sędziów z urzędu, tylko przenosimy sędziów ze stanu czynnego w stan spoczynku.

Może mielibyśmy więcej czasu, by to wszystko omówić, odnieść się do mniej lub bardziej absurdalnych poprawek, gdyby projekt ustawy wyszedł z ministerstwa i przeszedł przez konsultacje społeczne, a nie był uchwalony w trybie poselskim?

Pamiętajmy, jak wyglądało procedowanie ustawy w sprawie KRS, która była zgłoszona w trybie rządowym. Było tak samo. Demagogiczne ataki zamiast merytorycznej dyskusji. W efekcie wszystko się bez powodu opóźniało. Jestem pewien, że opozycja sięgnęła by po te same narzędzia – awantury i obstrukcję, niezależnie, czy byłby to projekt rządowy czy poselski.

Mówi Pan, że reforma sądownictwa ma pewien poślizg. Czy decyzja pana prezydenta – o swoistym ultimatum i warunku większości 3/5 przy wyborze sędziów do KRS nie jest jeszcze jednym czynnikiem, który zwiększy ten poślizg?

Jestem bardzo zmartwiony tą poprawką. Ona nam na pewno nie pomaga, a wręcz bardzo utrudnia reformę wymiaru sprawiedliwości. A Polacy przecież bardzo na nią liczą. Obiecywał ją nie tylko PiS, ale również Prezydent Andrzej Duda, a był to przecież wiodący temat jego kampanii wyborczej.

Poprawka tworzy przy tym tworzy nową rzeczywistość polityczną. Wymaganie większości 3/5 spowodowało we Włoszech (przy wyborze członków Trybunału Konstytucyjnego) wymusiło aż 32 głosowania, by dojść do kompromisu. Nie obawia się Pan takiego klinczu w Polsce przy KRS?

Tak jak powiedziałem, wymóg 3/5 sprawia, że sytuacja robi się bardzo trudna z reformą. Analizujemy ją. A przecież chcielibyśmy zreformować skutecznie, a nie tylko udawać, że reformujemy.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/349740-na ... iedliwosci
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

anka

Dziwne, że SN bada, czy Prezydent RP mógł kogoś ułaskawić, gdy prawo łaski jest jednoosobową decyzją Prezydenta. Jaki przepis pozwala SN na kontrolę tej decyzji? Prezydent odpowiada tylko przed TS.

---------------------------------

Pol

Przed nami tyle fascynujących procesów.Tych związanych z amber gold,tych związanych z reprywatyzacją,tych związanych z aferą marszałkową,że o kradzieży z pałacu prez. nie wspomnę.Ktoś to musi osądzić

---------------------------

styks

Banda kolesi. Mafia, która nie ma kodeksu honorowego. Lepsza jest włoska, bo posługuje się swoistym kodeksem honorowym.

=======================
Uniewinniali Sawicką i uznali przedawnienie sprawy Przemyka. Kim są sędziowie SN, którzy zajmą się w sierpniu ułaskawieniem M. Kamińskiego
Obrazek
9 sierpnia Sąd Najwyższy znów chce zbadać kasację ws. Mariusza Kamińskiego i innych byłych szefów CBA. Mimo, że prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego, SN chce za wszelką cenę zdezawuować konstytucyjną prerogatywę prezydenta. Skąd więc pomysł tej medialnej ustawki? Może odpowiedzią na to pytanie będą fakty, dotyczące składu sędziowskiego, który w sierpniu zajmie się sprawą Mariusza Kamińskiego. Jak ustalił portal wPolityce.pl, wśród trójki sędziów Sądu Najwyższego, którzy rozpatrywać będą tę sprawę, wcześniej doprowadzili do uniewinnienia Beaty Sawickiej, uchylali kary dla sędziego oskarżanego za związki z przestępcami oraz uznali sprawę zabójstwa Grzegorza Przemyka za ostatecznie przedawnioną. Tacy ludzie orzekają dziś w Sądzie Najwyższym!

Przewodniczącym składu, który rozpatrywać będzie sprawę prezydenckiego ułaskawienia Mariusza Kamińskiego jest SNN Andrzej Stępka. W 2014 roku Stępka był w składzie orzekającym, który utrzymał wyrok uniewinniający dla byłej posłanki Platformy Obywatelskiej Beaty Sawickiej oraz burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego w głośnej sprawie korupcyjnej.

Demokratyczne państwo nie może testować uczciwości obywateli i ich podatności na popełnienie przestępstwa. (…) Agent nie może kreować sytuacji mocnych więzów emocjonalnych i osobistych z osobą prowokowaną. Nie może nagrywać z nią rozmów w innych miejscach niż publiczne, np. w aucie, jak było w tej sprawie.

– uzasadniał wyrok sędzia Andrzej Stępka.

To jednak nie koniec kontrowersyjnych decyzji składów sędziowskich, w których zasiadał sędzia Andrzej Stępka. W 2016 r. Sąd Najwyższy, z Andrzejem Stępką w składzie orzekającym, uchylił – i tak niewielką - karę sędziemu wojskowemu oskarżonemu o popełnienie 20 czynów nielicujących z powagą swego urzędu. Jak informował portal kancelaria.lex.pl sędzia L. w stanie spoczynku stanął przed sądem dyscyplinarnym obwiniony o popełnienie 20 czynów nie licujących z powagą swego urzędu. Rzecznik dyscyplinarny sądownictwa wojskowego major Andrzej Wilczewski zarzucił ppłk L. , że od 14 lipca 2011 roku do 16 sierpnia 2013 r. skierował do Prokuratora Generalnego, Naczelnej Prokuratury Wojskowej, ministra sprawiedliwości i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez kilka osób. Należały do nich zarówno prezes sądu wojskowego, jak i pracownik sekretariatu oraz prokurator wojskowy. Chodziło o najcięższe przestępstwa, takie jak np. udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.

Sąd I instancji Sąd Apelacyjny w Krakowie 13 maja 2015 r. uznał ppłk. L. winnego popełnionych czynów, które naruszyły godność sędziego i zaszkodziły wizerunkowi wymiaru sprawiedliwości. Sąd wymierzył obwinionemu karę w postaci zawieszenia podwyższania uposażenia na trzy lata.

W październiku 2016 r. Sąd Najwyższy, pomimo tego, że po raz kolejny (sprawa L. także wcześniej trafiała na wokandę SN) uznał argumentację sądu I instancji i dostrzegł u obwinionego „cyniczne wykorzystywanie możliwości unikania stawiennictwa oraz niepoddawanie się badaniom biegłych” i ignorowanie procedur sądowych, uchylił wyrok o karze. Karę uchylono, chociaż Sąd Najwyższy potwierdził, że sędzia L. nie miał podstaw do składania doniesień o popełnieniu przestępstwa, a działania te podejmował wobec każdego, „kto stanął na jego drodze i mu się naraził”. Orzeczenie Sądu Najwyższego uzasadniał sędzia Andrzej Stępka.

Z kolei w 2014 r. Sąd Najwyższy, z Andrzejem Stępką w składzie orzekającym, orzekł, że bycie konfidentem SB „nie kwalifikuje się jako współpraca z organami służb bezpieczeństwa PRL”, gdy osoba, na którą donoszono, wiedziała o relacjach konfidenta z SB. Chodziło o kandydata do Sejmu RP Janusz G., który złożył oświadczenie, że nie był świadomym i tajnym współpracownikiem Służby bezpieczeństwa PRL.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację. Ale w październiku 2014 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu II instancji. „Kontakty z SB polegające na przekazywaniu informacji o osobach, które wiedziały o takich relacjach, nie kwalifikuje się jako współpraca z organami służb bezpieczeństwa PRL” – powiedział sędzia Andrzej Stępka w uzasadnieniu wyroku.*

– czytamy na portalu lex.pl.

Kolejna sprawa z sędzią Andrzejem Stępką zasiadającym w składzie sędziowskim to historia, w której SN wymierzył sędziemu Sądu Okręgowego z Sieradza Jackowi K. karę nagany za przewinienie służbowe polegając na przewlekłym pisaniu uzasadnień do wyroków. Opóźnienia były rażące, ponieważ wynosiły od 7 miesięcy do nawet 476 dni. Na skutek zwłoki Skarb Państwa musiał wypłacić odszkodowania osobom, które oczekiwały na uzasadnienie wyroków karnych i nie mogły ich zaskarżyć przez ponad rok.

Kolejnym sędzią, który decydował będzie 9 sierpnia o sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego to SSN Małgorzata Gierszon i sędzia Piotr Mirek. W lipcu 2010 r. Sąd Najwyższy, w którego składzie orzekającym znajdowali się sędziowie Gierszon oraz Mirek, uznał, że sprawa śmierci Grzegorza Przemyka jest ostatecznie przedawniona. Sąd oddalił kasację od prawomocnego wyroku, który z powodu przedawnienia umorzył sprawę byłego zomowca Ireneusza K., oskarżonego o śmiertelne pobicie maturzysty. Sąd Najwyższy uznał kasację ówczesnego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego za bezzasadną. Kwiatkowski uważał, że czyn, który popełnił Ireneusz K., nie przedawnia się, dlatego chciał, żeby umorzenie uchylono, a sprawa wróciła do sądu II instancji. Sąd Najwyższy nie uznał jego argumentacji.

Autorytet wymiaru sprawiedliwości, autorytet prawa, buduje się na jego uczciwym respektowaniu i stosowaniu.

– mówiła sędzia Małgorzata Gierszon, uzasadniając wyrok.

Sędzia Piotr Mirek orzekał tez w sprawie kontrowersyjnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. W 2013 r. detektyw został uznany za winnego prania brudnych pieniędzy. Sąd Apelacyjny w Katowicach, który orzekał w tej sprawie skazał Rutkowskiego na karę 1,5 roku więzienia oraz grzywnę w wysokości 90 tys. zł. Rutkowski nie trafił jednak do wiezienia, gdyż skład sędziowski, w którym orzekał ówcześnie sędzia Mirek uznał, że zalicza 9 miesięcy tymczasowego aresztu na poczet kary. Uznał również, że z powodu przedawnienia należy umorzyć zarzut udziału detektywa w zorganizowanej grupie przestępczej.

Analizując wyroki i orzeczenia sędziów, którzy 9 sierpnia zajmą się sprawa Mariusza Kamińskiego trudno nie odnieść wrażenia, że działania Sądu Najwyższego mają charakter czysto polityczny i propagandowy. Ludzie pokroju sędziego Mirka czy sędzi Gierszon nie mają moralnego prawa orzekać w sprawie byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/349461-uj ... aminskiego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


KODziarze zdolni do wszystkiego. Pod barierkami pod Sejmem usadzili dzieci
Obrazek
Jak nisko trzeba upaść, by wykorzystywać dzieci do rozgrywek politycznych? Wystarczy przyjść i zobaczyć manifestujących przed Sejmem RP. Niektórzy sympatycy tzw. Komitetu Obrony Demokracji wzięli ze sobą dzieci. Użytkownicy sieci są oburzeni, a KOD-ziarze jeszcze się tym chwalą na swoim profilu na Twitterze. Obłęd…

To nie pierwsza taka akcja. „Strzelba wycelowana w kaczkę i hasło „Wolna Polska bez kaczora!!!” – z takim kartonem paradowała dwójka kilkuletnich dziewczynek w czasie manifestacji tak zwanego Komitetu Obrony Demokracji – pisaliśmy na niezalezna.pl.

PO do swojej brudnej gry włączyła również wizerunek dzieci. Haniebnym spotem chcieli uderzyć w Jarosława Kaczyńskiego.

Kodziarstwo, grupka nazywająca siebie „obywatelami RP” i totalna opozycja protestują przed Sejmem Rzeczpospolitej. Ostatnio kładli się oni wzdłuż barierek, które rozstawiono wokół terenu Izby i uderzali w nie stopami. W nocy policja zmuszona była usunąć osoby siedzące i blokujące ul. Wiejską i Górnośląską.

Do protestu niektórzy z KODziarzy włączyli swoje dzieci. Usadzili maluchy pod barierkami i przykleili obok nich tekturę z napisem: „Kaczorku stan wojenny też nam zrobisz?”. Inni przywozili swoje niepełnosprawne dzieci na wózkach inwalidzkich.

Internauci są oburzeni takim zachowaniem protestujących.


Gratuluję głupoty. #3razyweto #ObrońmyDemokracje https://t.co/TCX4eiM6Hi pic.twitter.com/KbZGVtDwEb

— Sycylia (@sycylia6_) 20 lipca 2017


Jedni z #KOD do swoich celów na wózkach inwalidzkich przywożą głośniki, inni niepełnosprawne dzieci... Byle tylko się pokazać... pic.twitter.com/NRCNqVgIVD

— KOW z KOD (@KOW_z_KOD) 16 lipca 2017


Po raz kolejny "troskliwe" za-#KOD-owane matki do własnych, chorych celów przyprowadziły ze sobą niepełnosprawne dzieci... Taki sort. pic.twitter.com/qK3qr57T4j

— KOW z KOD (@KOW_z_KOD) 8 lipca 2017


Biedne te dzieci. Zapikselujcie chociaż twarze, przecież te smyki nie są winne że mają rodziców idiotów.

— Tupac Amaru (@TupacAmaruXXV) 20 lipca 2017


Zostawili dzieci pod opieką Policji, aby za chwilę krzyczeć że Policja jest kaczystowska :D
Czyli bardzo dziwne zaufanie do władz :D

— Tom Plus (@Tompluspl) 20 lipca 2017


"Rodzice". Żenua.

— TeEm (@tomekm_pl) 20 lipca 2017


Zaraz zaczną sobie dzieci do tarcz przywiązywać Polska tradycja spod Cedyni jak mawiał beneficjent nepotyzmu, syn znanego PRLowskiego aktora

— von Mistont (@von_Mistont) 20 lipca 2017


Rzecznik Praw Dziecka powinien się tym zainteresować.

— Diamentowa (@Diamentowa3) 20 lipca 2017


Szkoda tylko, że nieświadome dzieci biorą w tym udział.

— Podpatrywacz (@Zadrzykiecka) 20 lipca 2017


Lewactwo lubi się dziećmi zasłaniać ...

— Wąsaty Janusz (@WasatyJanusz) 16 lipca 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/102648-kodziarze-z ... ili-dzieci
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~livia :

A ja pisałam bardzo dawno temu że brak lustracji odbije się czkawką wszystkim ... trzeba to było zrobic dawno temu zaraz na samym początku a nie malowac grubą kreskę ... błąd ... nigdy nie przechodzi się do nowego bez rozliczenia dokładnego starego ... na lustrację zawsze jest czas i pora ... nawet teraz po oczyszczeniu szafy Kiszczaka ... jak nie zrobiło się to kiedyś to trzeba to zrobic teraz zaraz ... wywalic wszystkie papierzyska na stół i w internet niech każdy kto ma wolę czyta i sam decyduje co z tą wiedzą zrobi ...przywrócic prokuratora Witkowskiego do dokończenia śledztwa w sprawie śmierci ks. Jerzego Popiełuszki ... lepiej późno niż wcale.

----------------------------

~Rabin hud

: Wszystko pięknie, tylko jak dyskutować w Sejmie z totalna opozycja skaczaca po krzesłach I wprowadzajaca przemoc fizyczna. Gdzie ich propozycje zmiany kulejacego sadownictwa? wWiadomo że nie może zostać jak jest. Nie bo nie, 1300 poprawek? To dziecinada. Gdzie PROGRAM???? Słuchajac Tych przemówień liderów opozycji o końcu demokracji, powrocie prl I grożacemu każdemu obywatelowi więzieniu zastanawiam się czy to kabaret czy komedia? No I krytykowane pomysły PiS jak 500+ czy walka z przekrętami VAT wypaliły. Czemu reforma sadów i sposobu wybierania SN na wzór europejski ( przez aktualnie wybranych demokratycznie polityków, a nie klikę kolesiów z branży) ma się nie udać?

================================

Polska 2017. Krok w tył albo zemsta, która nas zabije
Obrazek
- Póki wojna polsko-polska jedynie podgrzewała atmosferę sporu i obniżała jakość debaty publicznej, można było wierzyć, że uspokojenie przyjdzie z czasem. Gorszący zamach na sądownictwo jest jednak przekroczeniem wszelkich granic - piszą Witold Jurasz i Janusz Schwertner.

Sprzeciwiamy się zamachowi na niezależność sądów, ale nie możemy zaakceptować sytuacji, gdy większość afer nie została rozliczona

Atmosfera ciągłej walki prędzej czy później znajdzie odzwierciedlenie również w wynikach gospodarczych

W sporze PiS i opozycji Polaków stawia się przed fałszywą alternatywą - albo mamy poprzeć sanację tego, co było w Polsce złe, albo też broniąc tych zasad, mamy udawać, że nie było w Polsce nieprawości i występku


Jeśli za wzór przyjąć system "ojczyzny demokracji", to zapewne w USA nikt nie zrozumiałby, że polityk może przerwać kadencję sędziego Sądu Najwyższego. Oczywiście, obywatel USA nie zrozumiałby również tego, że sędziowie wybierają się sami, bo istotą demokracji jest równoważenie i kontrolowanie się przez władze ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Taki system wymaga dojrzałości, ale nie damy sobie wmówić, że nas na taką dojrzałość nie stać.

Sądy nie mogą podlegać innym władzom, ale nie godzimy się też na to, by były ponad prawem. Sądy nie tylko nie zapobiegły np. aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie, ale wręcz się do niej przyczyniły. Sprzeciwiamy się zamachowi na niezależność sądów, ale nie możemy zaakceptować sytuacji, gdy większość poważnych afer w historii Polski po 1989 nie została rozliczona, podobnie jak większość sędziów będących stalinowskimi zbrodniarzami.

To temat na poważną dyskusję. Tylko w jaki sposób ją prowadzić, skoro obecny obóz przejmuje sądy w czasie nocnych awantur, całkowicie lekceważąc nie tylko opozycję, ale wszystkich obywateli? Czy założenie, że sądy będą sprawniejsze i uczciwsze, bo będą czuły oddech ministra Zbigniewa Ziobry, wytrzymuje zderzenie ze zdrowym rozsądkiem?

WCIĄŻ TOCZY SIĘ WOJNA

Ponad ćwierć wieku po odzyskaniu pełnej suwerenności i odnalezieniu własnego miejsca w strukturach świata zachodniego, wokół Polski gromadzą się ciemne chmury. Unia Europejska znajduje się w kryzysie.

NATO, które jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, przechodzi wstrząsy, związane z wynikami wyborów wśród najpotężniejszych państw Sojuszu. Równocześnie Rosja zeszła z drogi ku demokracji i prowadzi coraz bardziej konfrontacyjną i agresywną politykę zagraniczną. Zaledwie kilkaset kilometrów od naszej wschodniej granicy, na Ukrainie, wciąż toczy się wojna.

A u nas? Elity polityczne rozpętały polsko-polską zimną wojnę domową, której temperatura przekracza już wszystko, co pamiętamy od czasów odzyskania suwerenności. Życie polityczne bliższe jest standardom państw III Świata, a nie Europy. Nienawiść, pieniactwo i absolutny brak kultury dialogu stały się siłą napędową polskiej polityki.

Sęk w tym, że Polska, aby na trwałe zakotwiczyć w świecie demokracji i dobrobytu, nie może stać się "chorym człowiekiem Europy".

ROZWIJAĆ SIĘ SZYBCIEJ


Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... je/2c16fcp
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Niech ten Romaszewski nie robi z siebie klauna. Do cyrku może by się nadał... :usmiech: Zresztą ten Sejm jest takim wielkim cyrkiem, więc może dobrze trafił.

==================

Prof. Maliszewski: "Większość ludzi oczekuje zmian w sądownictwie. Tego nie widać w TV. Oni milczą albo wypowiadają się tylko w sondażach"
Obrazek
Pomimo tego, że protesty opozycji są bardzo widoczne i odbywają się w dużych miastach, to trzeba pamiętać, że ci wyborcy są mniejszością. Natomiast większość, która popiera zmiany w sądownictwie, teraz milczy. Dla wielu Polaków najważniejsze są kwestie socjalne i gospodarcze. PiS realizuje swoje obietnice wyborcze, bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie, wzrastają dochody budżetowe, ukrócono proceder karuzel VAT. Dla wielu Polaków to sprawne państwo, solidne podstawy społeczno-gospodarcze, są kluczowe. Ludzie oczekują, że sukcesy na polu społeczno-gospodarczym przeniosą się też na pole sądownictwa.

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl psycholog społeczny i specjalista ds. marketingu politycznego prof. UKSW Norbert Maliszewski.

wPolityce.pl: Od kilku dni mamy do czynienia ze zdecydowanymi protestami opozycji przeciwko reformie sądownictwa. Z jednej strony politycy opozycyjni posuwają się do takich działań, jak wyrywanie mikrofonu przewodniczącemu komisji czy nawet ataku fizycznego na posłów jak Pan Lenz, a z drugiej strony protestujący przeciwko zmianom kopią w barierki czy śpiewają „Mury” Kaczmarskiego. O czym to według Pana świadczy?

Prof. Norbert Maliszewski:
W społeczeństwie widzimy silną polaryzację. Mieszkańcom mniejszych miejscowości zmiany w sądownictwie się podobają, dlatego że mają służyć zwiększeniu sprawności instytucji sądowniczych. Natomiast wyborcy liberalni z dużych miast, kierują się bardzo kategoryczną narracją, mówiącą o tym, że wolność została utracona. Wzbudza to u nich bardzo silne emocje i to jest bardzo widoczne.

Pana zdaniem to nakręcanie emocji ma sprawić wrażenie, że ogół Polaków jest przeciwko proponowanym zmianom w sądownictwie?

Opozycja buduje kilka narracji. Pierwsza jest taka, że to jest koniec demokracji, koniec wolności. To przekonuje wyborców liberalnych z dużych miast. Wyborców, wśród których opozycja zawsze miała poparcie, a partia rządząca raczej nie. Natomiast chodzi o to, że te protesty są widoczne i działa takie przekonanie, że jeżeli coś jest widoczne, to protestuje cała Polska. Tak nie jest. Trzeba pamiętać o tym, że Ci wyborcy liberalni są mniejszością. Takie skrajne emocje, nie tylko skrajne słowa, typu „upadek demokracji”, ale także zachowania podczas tych protestów, mają podkreślić kategoryczność tych zmian. Co więcej, politycy opozycji starają się przekonywać, że te zmiany będą dotyczyć każdej osoby, że wolność jest odbierana każdej osobie. Efekt jest taki, że opozycji udaje się przekonywać liberalnych wyborców z dużych miast do takiej kategorycznej narracji o końcu demokracji. Udaje się to dzięki słowom, a także protestom i gestom np. Jana Rulewskiego, który dzisiaj przyszedł do Senatu w stroju więziennym.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/349827-na ... -sondazach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

To dowód na to, że uroda nie idzie w parze z rozumem... :-)

==========================

Himalaje absurdu zdobyte! Celebrytka zaprosiła na protest przeciwko Polsce. W Berlinie!
Obrazek
Ustawia się kolejka celebrytów, którzy zabierają głos w sprawie reformy sądowej w Polsce. Modelka Anja Rubik napisała na Facebooku, że „Polska stacza się w ramiona skrajnie prawicowego, nacjonalistycznego i autorytarnego reżimu. Oznacza to, że w Polsce, jednym z krajów Unii Europejskiej prawa słabszych oraz mniejszości nie będą już chronione”. „Jak już Anja Rubik się wkurzyła to należy wstrzymać reformę” – ironizują internauci.

Modelka napisała swoją „odezwę” przebywając w Berlinie. I skierowała ja do mieszkańców... niemieckiej stolicy.

Nakreśliła niemieckim odbiorcom jaka „straszna przyszłość” czeka teraz Polskę.
Każdy, kto stanie na drodze klerykalnego, agresywnego reżimu, będzie w tym starciu bez szans. To straszna wiadomość dla milionów polskich kobiet, a także mniejszości seksualnych, religijnych czy narodowych. To zamach na polską kulturę i wolne media. To zabicie wolności w narodzie, który tak wiele poświęcił, by ją odzyskać

– napisała.

Na koniec zaprosiła odbiorców do wzięcia udziału w proteście pod ambasadą Polski w Berlinie. Spęd ma się odbyć dzisiaj.

Anja Rubik: "Polska stacza się w ramiona skrajnie prawicowego, nacjonalistycznego i AUTORYTARNEGO REŻIMU" - Pudelek. Tak się robi politykę.

— ŁysyCham® (@LysyCham) 21 lipca 2017


Po Paulinie Młynarskiej i Karolinie K. Piotrowskiej w obronie PO-wolnych sądów zabrała głos Anja Rubik. Trudno pozostać nieprzekonanym.

— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) 21 lipca 2017


Podobno Kayah nie wystąpi na inaugarycyjnym posiedzeniu #SądNajwyższy w nowym składzie

— Marek Wolf (@gruppenf_wolf) 21 lipca 2017


A wypowiedziała się w sprawie #HGW? Bo chyba mi umknęło i chyba nie było jej nawet na scenie wczoraj po pałacem

— Aleksandra Filipczyk (@OlaFi85) 21 lipca 2017


Kurde jak już Anja Rubik się wkurzyła to należy wstrzymać reformę

— Dawid Kret (@dawid_kret) 21 lipca 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/102677-himalaje-ab ... w-berlinie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Minister podsumował „króla Europy” i jego rozdęte ego w kilku celnych zdaniach
Obrazek
Donald Tusk wszystko rozpatruje, całe zmiany w państwie, tylko z uwagi na swoją osobę; nie jest aż tak ważny, jak sądzi - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Szef RE mówił wcześniej, że słyszał, iż to on jest jednym z powodów zmian w sądownictwie. Minister podkreślił też, że zmiany w przepisach regulujących funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości to po prostu realizacja programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.

- Słyszałem wiele komentarzy, że jestem jednym z powodów, dla których PiS tak bardzo chce mieć polityczny nadzór nad sądami i prokuraturą, bo od tego zaczęli - powiedział dziś szef Rady Europejskiej w TVN24. Jak zauważył, „to nie jest niczym przyjemnym, że jest się jednym z celów ataków, ludzi ogarniętych złą emocją i budujących sobie instrumenty”.

Odpowiadając na te słowa w TVP, minister sprawiedliwości stwierdził:
To jest taki kolejny przykład, że pan premier Tusk ma bardzo duże ego i wszystko rozpatruje – całe zmiany w państwie, zmiany ustroju, jeżeli są podejmowane, to tylko z uwagi na jego osobę. Wszystko inne nie ma znaczenia.

- Chciałbym powiedzieć panu premierowi, że on nie jest aż tak ważny, jak sądzi, przynajmniej mogę to powiedzieć o sobie i moim środowisku - powiedział Ziobro.
Jeżeli Donald Tusk nic nie zrobił, to ja bym go prosił, żeby nie przeszkadzał i dał nam szansę zrobić to, co proponujemy

- mówił minister sprawiedliwości podczas senackiej debaty nad nową ustawą o SN.

Zbigniew Ziobro odniósł się w ten sposób do słów przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który powiedział, że proponowane przez PiS zmiany w sądownictwie to nie „leczenie dżumy cholerą”, a „leczenie grypy cholerą”.
To jest pewien postęp w publicznych wypowiedziach pana premiera Donalda Tuska, ale ja bym spytał, co zrobił, żeby tą grypę wyleczyć w czasie, kiedy wiele mógł (...). Więc jeżeli nie zrobił, to ja bym go prosił, żeby nie przeszkadzał i dał nam szansę zrobić to, co my proponujemy

- powiedział.

Zdaniem ministra, rząd PO-PSL miał osiem lat, aby zaproponować zmiany w wymiarze sprawiedliwości.

Mieliście też swojego prezydenta. Mieliście przytłaczającą większość. Mogliście zmienić wszystko. Mogliście poprawić ten wymiar sprawiedliwości"

- powiedział Ziobro, zwracając się do polityków PO.

Jak podkreślił, PiS „chce zmienić system, aby skończyć właśnie z myśleniem w kategoriach tej po trosze symbolicznej, ale jakże wymownej już nazwy, „nadzwyczajnej kasty”.
Zmiany w sądownictwie są elementem reformy wymiaru sprawiedliwości, do którego zobowiązał się nasz rząd

- mówił dziś w Senacie Zbigniew Ziobro.

Reforma wymiaru sprawiedliwości, w tym sądownictwa była naszym wyborczym zobowiązaniem; nie rzucaliśmy słów na wiatr

- stwierdził.

Sprawny, profesjonalny, działający uczciwie wymiar sprawiedliwości jest marzeniem wielu Polaków. Niestety, póki co jest marzeniem, które nasze ugrupowanie PIS i Zjednoczonej Prawicy zobowiązało się w swoim programie zrealizować

- powiedział minister.

Minister przypomniał, ze zrealizowany już został inny element, do którego zobowiązał się rząd PiS. Była to reforma prokuratury i połączenie na nowo urzędu Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.
Polacy zobaczyli dobrą zmianę

- stwierdził.

Podał przykład mieszkańców Warszawy, którzy „byli wyrzucani ze swoich domów przez czyścicieli kamienic”.
Dzisiaj prokuratura prowadzi już ponad 150 śledztw, które doprowadziły do zatrzymania procederu wyrzucania setek ludzi z kamienic. Ludzie wreszcie poczuli się bezpiecznie

- powiedział Ziobro.

Jak dodał, dziś w aresztach znajduje się grupa „wpływowych adwokatów i biznesmenów, którzy poprzednio czuli się bezkarnie”.

Dziś w Senacie trwa debata nad uchwaloną w czwartek przez Sejm ustawą o Sądzie Najwyższym, która m.in. umożliwia przeniesienie w stan spoczynku wszystkich obecnych sędziów SN. Na podpis prezydenta oczekują z kolei jeszcze dwie ustawy dotyczące sądownictwa - o Krajowej Radzie Sądownictwa i o ustroju sądów powszechnych.

źródło: http://niezalezna.pl/102699-minister-po ... h-zdaniach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Młodzi, wykształceni, z dużych ośrodków… Ortograficzne wpadki demonstrantów
Obrazek
W sieci furorę robi zdjęcie przedstawiające ludzi chcących doradzić Andrzejowi Dudzie. Mogliby być doradcami, ale prezydenta Komorowskiego. Skąd taki wniosek? Wystarczy spojrzeć na to, co nabazgrali na kartkach. Organizatorzy protestów muszą być dumni.

Przeciwnicy wymiaru sprawiedliwości demonstrują w Warszawie. Robiąc sztuczny tłum, przemieszczają się to pod Sejm RP, to pod Sąd Najwyższy, to pod Pałac Prezydencki. Usiłują zaistnieć. Jedni siadają na jezdniach, blokując drogi, inni kładą się przed parlamentem. Jeszcze inni wyciągają transparenty.

Pojawiają się też wulgarne hasła skierowane do prezydenta Andrzeja Dudy.

Elity przemówiły Do PAD "Wetuj ku..."!

Via @MarcinBosacki #3xWeto pic.twitter.com/HLBt5s69Ds

— Sycylia (@sycylia6_) 20 lipca 2017

Nie wszędzie ludzie z chęcią przybywają, by protestować. Bywa i tak, że pojawia się tylko garstka niezadowolonych bądź jeden demonstrant.

Taki jeden sprawiedliwy znalazł się w Sierpcu, protestuje sam.Dołączcie do niego.#3xWeto Podaj dalej!!! pic.twitter.com/NAdqjDaySA

— Elżbieta Gapińska (@gapinska_e) 21 lipca 2017

W internecie zamieszczono zdjęcie ludzi, którzy domagają się, by prezydent zawetował ustawy o SN i KRS.

Patrząc na te „rewelacje” przypomina nam się Bronisław Komorowski. Jego językowe wpadki pamięta każdy. Kompromitował nie tylko urząd prezydenta RP, ale i nasz kraj. Z jego radosnej twórczości śmiała się cała Polska.

Były prezydent przyznał niedawno, że ściągał na maturze. Użytkownicy sieci ocenili, że to wiele by tłumaczyło.

Kiedyś pisaliśmy, że jedynym jego naukowym osiągnięciem jest magisterka, którą pisał wspólnie z żoną Anną i teściem.

Dziś internauci nabijają się z demonstrujących: „Bull Komorowski to drukował”.

ehh
i omg
wiecej takich, myslałem ze tylko jeden przypadek :D pic.twitter.com/mHE6EWZuOt

— Radosław (@bogdan607) 22 lipca 2017

oj tam ,oj tam ,znów Ruskie zrobili błędy jak na nagrobkach na Ukrainie

— Piotr Antoni (@malyy5) 22 lipca 2017

Bull Komorowski to drukował

— Dariusz Chosinski (@DariuszFirma) 22 lipca 2017

Młodzi, wykształceni, z dużych ośrodków...

— Piotr (@PiotrK_one) 22 lipca 2017

"rządam' reformy szkolnictwai

— belferka66 (@belfer66) 22 lipca 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/102718-mlodzi-wyks ... onstrantow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


MAMY PRAWO naprawiać państwo polskie. Nie dajmy sobie wmówić, że to jakiś skandal. Czy prawo do uczciwych sądów mają tylko ludzie Zachodu?
Obrazek
Jeśli tym razem się nie uda, to nie mam wątpliwości, że na prawdziwą reformę wymiaru sprawiedliwości poczekamy bardzo długo. Może za jedno, dwa pokolenia znowu ktoś spróbuje? Nie wcześniej. Bo do realnych i nieformalnych immunitetów sądownictwa dojdzie immunitet wynikający z bieżącej batalii.

Są bitwy, z których należy się wycofać. Ale są też bitwy, które - jeśli nie są wygrane - są klęską znacznie większą niż ich pierwotny wymiar. Tak jest w tym przypadku. Zatrzymanie reformy wymiaru sprawiedliwości, niezależnie z jakiej przyczyny, będzie oznaczało załamanie się dynamiki zmian, dynamiki naprawy państwa.

Z Brukseli poucza nas Donald Tusk. Ciekawe, czy pouczał by jakiekolwiek państwo zachodnie, które chciałoby uporządkować kulawe, a często wręcz brudne - w socjologicznym sensie - instytucje? Wschód ma być na wieki skazany na bylejakość i brak nadziei. Najwyższe standardy są wyłącznie dla Zachodu.

A przecież MAMY PRAWO naprawiać państwo polskie. Nie dajmy sobie wmówić, że to jakaś zbrodnia, jakiś skandal. Co więcej: MAMY PRAWO naprawiać nasze państwo w sposób radykalny. Zwłaszcza tam, gdzie konstytucja jasno stwierdza, że ustrój sądów reguluje USTAWA.

Zwolennicy opozycji wychodzący na ulice, w umiarkowanej zresztą liczbie kilkudziesięciu tysięcy osób w całym kraju, nie mają prawa weta wobec projektu naprawy państwa.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/349904-ma ... ie-zachodu
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM