Ile naprawdę będzie kosztował rynek i jego otoczenie?
Kolejne etapy rewitalizacji przed nami
Rewitalizacja lubińskiego rynku kosztowała miasto do tej pory 10 mln zł. Podatnicy zapłacą jednak jeszcze więcej, bo prezydent Lubina już zapowiedział przystąpienie do kolejnych etapów całej inwestycji. Na początek koło Baszty Głogowskiej ma stanąć pomnik. Jak się dowiedzieliśmy, ma to być postać anioła ze skrzydłami i mieczem. W następnym etapie miasto chce zagospodarować przyległe do rynku ulice. Czy koncepcja wyburzenia czterech punktowców, o których mówił prezydent Robert Raczyński, wciąż jest aktualna? Do kosztów, które poniosą lubinianie trzeba jeszcze doliczyć odszkodowanie dla wywłaszczonego właściciela gruntu, na którym powstał nowy, kamienny rynek.
Kilka dni temu prezydent Lubina osobiście nadzorował jakość oświetlenia głównego placu miasta, ratusza, Baszty Głogowskiej i ławeczek. Po oddaniu rynku do użytku mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali nam, że światło padające na ratusz i Basztę jest tak mocne, że po zmroku mają w mieszkaniach dyskotekę. Ostatnie testy sprawiły, że wyregulowano oświetlenie tak, by nie przeszkadzało okolicznym mieszkańcom.
- Natężenie światła jest regulowane, po godzinie 22. spada do 30 procent, a po godzinie 23. - o 50 procent.
W sumie zainstalowaliśmy 7 zestawów zasilających w płycie rynku, 28 opraw iluminacyjnych wokół ratusza, 40 opraw oświetlających drzewa, 7 opraw do oświetlenia zabytkowej baszty, 11 punktów oświetlających wieżę ratusza i basztę, 20 lamp oświetlających płytę rynku. Nowa nawierzchnia w rynku odtwarzająca średniowieczny trakt kupiecki wraz nasadzeniem 20 dorosłych drzew, małą architekturą, fontanną i oświetleniem kosztowała 10 mln zł. Wszystkie elementy architektoniczne w rynku można konfigurować w zależności od potrzeb - mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.
Na 10 milionach raczej się nie zakończy. Już wcześniej miasto zapowiedziało bowiem przystąpienie do kolejnych etapów rewitalizacji rynku. Przypomnijmy, że chodzi przede wszystkim o uporządkowanie organizacji ruchu między blokami, kościołem Matki Bożej Częstochowskiej i przylegającymi do rynku sklepami. Słynna była wypowiedź prezydenta o wyburzeniu czterech punktówców, by odsłonić wspomniany kościół, który ma uzupełniać zabudowę rynku. Czy ta koncepcja nadal jest aktualna? Wątpliwe, by w tym roku gospodarz miasta zdecydował się na taki ruch. Po pierwsze, taka inwestycja generuje potężne środki, których w budżecie nie ma. Po drugie - w roku wyborczym taka decyzja byłaby mało popularna.
Do kosztów trzeba będzie jeszcze doliczyć sumę odszkodowania poprzedniego właściciela gruntów w rynku, który został wywłaszczony na mocy specustawy. Procedurę odszkodowawczą prowadzi starostwo powiatowe i choć wysokość odszkodowania miała być już znana kilka miesięcy temu, urzędnicy starostwa nadal nie zakończyli swoich czynności w tej sprawie.
Nadal nie wiadomo, co znajdzie się na piedestale wybudowanym w okolicach Baszty Głogowskiej. Nieoficjalnie mówiono o pomniku legionisty, który ma symbolizować przypadającą w tym roku setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Jednak jak się dowiedzieliśmy, w Muzeum Historycznym powstał już projekt... skrzydlatego anioła z mieczem, którym przebija ciało smoka lub węża.
O wszystkich szczegółach zagospodarowania lubińskiego rynku prezydent Robert Raczyński ma poinformować na specjalnej konferencji prasowej.
źródło:
http://miedziowe.pl/content/view/86552/78/