Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Wy pisowskie mordy". Uderzono dziennikarza TVP podczas spotkania z Michnikiem
Obrazek

Podczas spotkania z redaktorem naczelnym "Gazety Wyborczej" Adamem Michnikiem uderzono dziennikarza TVP, a także zniszczono kamerę. Ekipa realizowała materiał dotyczący historii "Gazety Wyborczej". Nagranie z zajścia pokazano we wczorajszym "Magazynie Śledczym" Anity Gargas.

– Realizujemy film dokumentalny na temat Gazety Wyborczej. W poniedziałek akredytowana przez nas ekipa pojechała do Gorzowa na spotkanie z redaktorem naczelnym Adamem Michnikiem – wyjaśniła Anita Gargas, która dodała, że w tej sprawie zawiadomiono już prokuraturę o popełnieniu przestępstwa.

Swoją wersję zajścia przedstawił również KOD, który był organizatorem spotkania:

"Nasz gość spotkania wyraźnie i głośno odmówił udzielania wywiadu, dla przedstawiającego się młodego człowieka, jako TVP mimo tego redaktor uporczywie nalegał, jednocześnie drugi z panów „redaktorów” nagrywał całe zajście. W tej sytuacji panowie redaktorzy TVP zostali poinformowani przez organizatora, aby zakończyli swoją „zabawę” w redaktorów i wyłączyli kamerę, gdyż spotkanie zostało zakończone przez organizatora i od tego momentu osoby przebywające w towarzystwie red. A. Michnika, są osobami prywatnymi i nie życzą sobie filmowania, próbując jednocześnie uniemożliwiać nagrywanie zakrywając obiektyw kamery. Niestety doszło do przepychanek, gdyż „redaktorzy” utrudniając wyjście pozostałych osób ze sali stojąc w przejściu do wyjścia ciągle nagrywali uporczywie zadając swoje pytania przygotowane na kartce formatu A4" – czytamy we wpisie na Facebooku.

Więcej + video: https://dorzeczy.pl/kraj/31193/Wy-pisow ... ikiem.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jacek Świat: To barbarzyństwo. Ktoś powinien ponieść odpowiedzialność. "Tu już nie można mówić o pomyłce, o jakimś niechlujstwie"
Obrazek

Szokuje skala barbarzyństwa, nawet my zainteresowani nie zdawaliśmy sobie sprawy jak wielka jest to skala - tak poseł PiS Jacek Świat, mąż Aleksandry Natalli-Świat, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, skomentował w rozmowie z PAP środową konferencję prokuratury ws. ekshumacji.

Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek poinformował w czwartek, że podczas dotychczasowych ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, w 9 przypadkach znaleziono części ciał innych osób; w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób.

Jacek Świat w rozmowie z PAP podkreślił, że informacje zaprezentowane przez prok. Pasionka nie są dla niego zaskoczeniem.

Co szokuje, to może skala tego - nazwijmy wprost -barbarzyństwa. Do tej pory, nawet my zainteresowani tą całą historią, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wielka jest to skala

— powiedział.

Tu już nie można mówić o pomyłce, o jakimś niechlujstwie, a trzeba mówić o metodycznym, zaplanowanym barbarzyństwie, wynikającym może z kompleksów rosyjskich, z jakiejś chęci upokorzenia nas, z chęci takiego symbolicznego odegrania się na Polakach, bo jak to inaczej nazwać?

— dodał poseł PiS.

Świat ocenił, że szokujące są dla niego komentarze ws. ekshumacji niektórych z polityków opozycji.

W tej sprawie dla mnie osobiście jeszcze bardziej szokujące jest zachowanie wielu ludzi, którzy wobec tak jednoznacznego obrazu wielkiej hańby, wielkiego skandalu udają, że nic się nie stało, czy próbują kontratakować, objaśniać to barbarzyństwo, wystarczy popatrzeć, jakie w ostatnich dniach czy po tej konferencji z ostatnich godzin, były komentarze polityków Platformy

— mówił poseł PiS.

To jest dopiero szokujące, że ze strony ludzi, którzy wówczas rządzili, którzy dopuścili do tego barbarzyństwa nie padło słowo przepraszam, nie ma żadnej iskierki choćby poczucia winy, poczucia współodpowiedzialności za to, co się wydarzyło

— podkreślił.

Według posła, w związku z wydarzeniami po 10 kwietnia 2010 r. należałoby poważnie zastanowić się nad odpowiedzialnością karną wobec niektórych osób.

Począwszy od premiera, który do tego barbarzyństwa dopuścił i jego najbliższych współpracowników, aż po ludzi z komisji badania wypadków lotniczych, którzy przedstawili nam oficjalnie stek bzdur i kłamstw jako oficjalny państwowy raport

— dodał Świat.

Prok. Pasionek podkreślił w czwartek, że podstawową kwestią w badaniach po ekshumacjach będzie ustalenie przyczyn i mechanizmu zgonu. Jak dodał zakończenie czynności związanych z ekshumacją planowane jest w kwietniu 2018 r.

Na początku tygodnia Prokuratura Krajowa potwierdziła medialne doniesienia, że w trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego i gen. Włodzimierza Potasińskiego znajdowały się szczątki innych ofiar katastrofy. Wcześniej zespół prokuratorów wyjaśniających okoliczności katastrofy smoleńskiej informował, że podczas przeprowadzanych obecnie ekshumacji stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał.

źródło: http://wpolityce.pl/smolensk/342437-jac ... chlujstwie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
ro

Brawo Młodzieńcze! Wierzę, że tacy jak Ty przejmą władzę w Polsce, ale czeka Was trudne zadanie: zaprowadzić pokój w naszym kraju. My chyba już nie potrafimy.

----------------------------------------------------

oko


DOBRA ZMIANA!Takich młodych ludzi nam potrzeba, to jest przyszłość naszego kraju.Jeśli tacy będą rządzący naszym krajem mamy pewność, że przy nich POLSKA NIE ZGINIE!

---------------------------------------------

Polka

I to jest prawda, ale nie daj Boże, by ta hałastra, szumowiny sejmowe znów doszła do władzy. Nie daj Boże. Młodzi więcej wiedzą, i zdają sobie sprawę, że ponowne rzady PO to zguba dla Polski.


====================================

Platforma dawno nie zebrała takich batów. WIDEO z tym wystąpieniem trzeba zobaczyć!
Obrazek
W Dzień Dziecka w sejmie zasiada młodzież. W tym roku to już 23. raz, gdy możemy oglądać sesję Sejmu Dzieci i Młodzieży. Tegorocznym hasłem przewodnim jest przestrzeń publiczna wolna od totalitaryzmów. Jeden z młodych parlamentarzystów miał wyjątkowo mocne wystąpienie – po trochu dostało się wszystkim ugrupowaniom, jednak zdecydowanie najmocniej skrytykowana została Platforma Obywatelska. Nagranie z wystąpieniem zyskuje popularność w sieci.

Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej – to hasło przewodnie tegorocznego Sejmu Dzieci i Młodzieży, który dziś – w Dniu Dziecka – zebrał się w siedzibie parlamentu. Jest to jego XXIII sesja.

Młodych ludzi przywitał marszałek sejmu Marek Kuchciński.
Jesteście w miejscu wyjątkowym dla kształtu polskiej przestrzeni publicznej. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wpływa bowiem na to, co nas otacza, co do nas przemawia i co na nas, na każdego z nas wpływa. Władza w wolnej Polsce należy do narodu, tak mówiliśmy już za czasów Konstytucji 3 Maja, którego jednym z obowiązków jest uwolnienie pamięci społecznej od wszelkich pozostałości totalitarnego zniewolenia

– przypomniał marszałek.

Następnie Kuchciński przekazał głos marszałkowi Sejmu Dzieci i Młodzieży Mikołajowi Wolaninowi. Uderzając trzy razy laską marszałkowską, otworzył on obrady izby i powitał gości specjalnych, wśród których są: wiceminister edukacji Marzena Machałek, rzecznik praw dziecka Marek Michalak i prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek.

Sejm Dzieci i Młodzieży liczy 460 posłów. Organizacja izby wzorowana jest na procedurach obowiązujących w prawdziwym Sejmie, co ma przybliżać uczestnikom zasady polskiego parlamentaryzmu. Debata plenarna oraz poprzedzające ją prace komisji odbywają się według wcześniej uchwalonej ordynacji wyborczej oraz Regulaminu Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Jeden z młodych posłów mówił o uchwale, nad którą dziś debatują.
Napisana niejasnym językiem, jest bardzo kontrowersyjna, gdyż każda partia, która dojdzie do władzy może uznawać za bohatera narodowego kogoś innego. Dziś, gdy rządzi PiS, bohaterami będą Armia Krajowa, Żołnierze Wyklęci i tak dalej. Ale gdy do władzy ponownie dojdzie Platforma Obywatelska – a głęboko wierzę, że tak się nie stanie…

– powiedział Krzysztof Białek. Na sali zaczęto bić brawa.
...bohaterami będą towarzysze Michnik i Wałęsa

– dokończył.

Na sali plenarnej znów rozległy się brawa.

Zobacz wideo:
#DzieńDziecka#Sejm
Hej Platformo to chyba do was
Krzysztof Białk:
- gdy do władzy dojdzie PO, a głęboko wierze, że tak się nie stanie... pic.twitter.com/zw1vwXbIVg

— PikuśPOL (@pikus_pol) 1 czerwca 2017

Polska to pierwszy kraj w Europie, który zorganizował tego typu przedsięwzięcie. Obecnie podobne dziecięco-młodzieżowe parlamenty działają m.in. w Portugalii, Francji, Wielkiej Brytanii, Finlandii i Czechach.

Organizatorem XXIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży jest Kancelaria Sejmu. Współorganizatorami są Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ośrodek Rozwoju Edukacji oraz Instytut Pamięci Narodowej.

źródło: http://niezalezna.pl/99810-platforma-da ... a-zobaczyc
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Na tym zdjęciu wygląda jak dobry wojak Szwejk , z filmu pod tym samym tytułem... :-)
==========================
Dowódca WOT: Mój żołnierz stanie naprzeciwko każdego zagrożenia [WYWIAD RIGAMONTI]
Obrazek


Jeśli doszłoby do konfliktu, to całemu społeczeństwu trzeba dać narzędzia – umiejętności i zasoby w postaci broni – żeby mogło walkę prowadzić, żeby nie musiało jak kiedyś budować Armii Krajowej pod lufami wroga, Niemców i Sowietów - powiedział Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Minister obrony Antoni Macierewicz mówił, że żołnierze WOT będą tak przeszkoleni, by byli w stanie stawić czoła rosyjskiemu specnazowi.

Powiedział, ale…

Jakie ale?

Powiedział. Zdradzę pani tajemnicę – kiedy się walczy, to na początku, do pewnego momentu, nie wiadomo nawet, kim jest przeciwnik, czasami człowiek się zastanawia, czy to swoi do niego nie walą. Dlatego w Afganistanie i Iraku, gdy tylko zaczynała się wymiana ognia, to wołaliśmy przez radio: kto strzela! Jak odpowiadała cisza, znaczy wróg. A z wrogiem trzeba walczyć. Nieważne, z jakiej jest formacji. Jak z drugiej strony jest żołnierz specnazu, to znaczy, że mój żołnierz ma rzucić broń i uciec?

Minister mówił o stopniu wyszkolenia.

A ja dodam, że żołnierz stanie naprzeciwko każdego zagrożenia.

Więcej: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/104 ... azowi.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Całe WIDEO z narady w Moskwie. Kopacz, Putin, Arabski…
Obrazek
13 kwietnia 2010 roku – trzy dni po katastrofie smoleńskiej – w Moskwie odbyło się międzyrządowe spotkanie polsko-rosyjskie. – Pracujemy jak jedna wspólna rodzina i powiem szczerze, że po raz pierwszy jestem świadkiem tak dobrej współpracy – zapewniała wtedy Ewa Kopacz. Jako jedyni zamieszczamy pełny zapis wideo z narady.

To właśnie w czasie tego spotkania przedstawiono wniosek krajów UE i „innych państw europejskich” oferujących pomoc w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Organy śledcze Unii Europejskiej oraz innych państw europejskich wyraziły gotowość uczestnictwa w pracach komisji technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba

– mówiła Tatiana Anodina, szefowa rosyjskiej komisji MAK. Wniosek ten nie został jednak rozpatrzony, ponieważ – jak przekonywała Anodina – „nie ma wątpliwości co do obiektywności MAK”.

Ewa Kopacz, ówczesna minister zdrowia i przedstawiciel polskiego rządu, nawet nie oponowała, a zamiast twardo negocjować, mówiła o fantastycznej współpracy oraz rozpływała się nad gościnnością, profesjonalizmem i doskonałym tempem pracy Rosjan.
Pracujemy jak jedna wspólna rodzina i powiem szczerze, że po raz pierwszy jestem świadkiem tak dobrej współpracy i uzupełniania się w tej pracy nawzajem

– opowiadała m.in. Kopacz.

Spotkaniu w Moskwie przewodniczył premier Władimir Putin, a obecni byli, oprócz przedstawicieli prokuratorów z Polski (Krzysztofa Parulskiego) i Rosji (Aleksandra Bastrykina), również m.in. szef kancelarii premiera Donalda Tuska – Tomasz Arabski, podsekretarz stanu w MSZ – Jacek Najder, akredytowany polskiego rządu przy MAK – Edmund Klich i ambasador Polski w Rosji – Jerzy Bahr oraz Sergei Ivanov – wicepremier w rządzie Putina (i jego przyjaciel z KGB) oraz szefowa rosyjskiej komisji MAK – Tatiana Anodina.

Poniżej nagranie (część pierwsza, wkrótce pod tym samym linkiem reszta materiału):

źródło + video: http://niezalezna.pl/99834-tylko-u-nas- ... in-arabski
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

stańczyk

Czy przeprosi ? - Jest na to bardzo prosty sposób !
Wysoki sąd powinien mu zasądzić 500 tysięcy odszkodowania za
znieważenie i zniesławienie.
- A wtedy to on sam będzie zabiegał i prosił aby mu tylko zezwolono przeprosić panią minister!

- Powinno także powstać ciało ,ludzie wybrani ze społeczeństwa którzy by dbali o dobre imię ludzi sprawujących władzę w kraju
i to oni powinni składać pozwy do sądu o ukaranie takiej a takiej osoby ,mimo że osoba taka nawet nie chciała by tego robić. Nie może tak być aby taki Lis czy Niesiołowski w sposób skandaliczny wypowiadali się publicznie o Prezydencie czy o pani Premier i z tego nawet nie byli pociągnięci do odpowiedzialności ?!

-----------------------------------

Polka

A ja prosze Pana Boga by zesłał bolesną karę dla podłego, głupawego Bolka, konfidenta, który niszczył ludziom życie. Panie Boże czekam aż zrobisz z tym potworem porządek.


------------------------------

Ja

Jak tam wnuczek wyszedł z mamra? Dziadek kiedyś sztachetą na wsi się posługiwał a wnuczek nożykiem. To jest wychowanie...

========================

Co za prostactwo! Wałęsa przeprosi za swój chamski wpis?
Obrazek
Lech Wałęsa skrytykował na swoim facebookowym profilu obchody Dnia Dziecka w sejmie. Jednak na tym nie zakończył. Były prezydent w wyjątkowo prostacki sposób zaatakował minister edukacji Annę Zalewską. – Wpis na Facebooku pana Lecha Wałęsy jest niedopuszczalny i skandaliczny. Taka wypowiedź byłego prezydenta nie licuje z powagą urzędu, który piastował – skomentował skandaliczny wpis rzecznik rządu Rafał Bochenek.

„Mędrzec Europy” swoim zachowaniem pogrąża się coraz bardziej. Atakuje obecnie rządzących sięgając po coraz paskudniejsze zwroty. Oto odnosząc się do obchodów Dnia Dziecka w sejmie napisał (pisownia oryginalna):

Ten spektakl w sejmie na dzień dziecka jest totalną pomyłką. Dzieci nie mają dojrzałej świadomości i wyrobionych poglądów. Toteż można nimi manipulować. I właśnie do tego dochodzi w naszym sejmie. Co takie dziecko może wiedzieć o Lechu Wałęsie? A skandowanie „precz z komuną” przypomina mi filmy archiwalne, kiedy niemieckie przedszkolaki hajcowały na cześć Hitlera. Tyle samo wiedziały co robią co nasze dzieci dziś w sejmie. Wstyd – gdzie jest minister edukacji ta krowa?! Edukować a nie manipulować i nakazywać dzieciom robić rzeczy, o których nie mają pojęcia.

Haniebne zachowanie Wałęsy skomentował rzecznik rządu.

Wpis na Facebooku pana Lecha Wałęsy jest niedopuszczalny i skandaliczny. Taka wypowiedź byłego prezydenta nie licuje z powagą urzędu, który piastował. Pan Lech Wałęsa powinien jak najszybciej przeprosić panią minister Annę Zalewską za te obraźliwe słowa

– powiedział Rafał Bochenek.

Do wpisu Wałęsy na Twitterze odniosła się też szefowa gabinetu politycznego premier Elżbieta Witek.
Te słowa miały zranić Minister Zalewską, a w rezultacie Lech Wałęsa tym wpisem sam sobie wystawił świadectwo

– podkreśliła.

źródło: http://niezalezna.pl/99878-co-za-prosta ... amski-wpis
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

varan

Trzeba przewietrzyc te prof"elity" bo sie troche zasiedzialy na swoich stolkach! Moze zbyt obrosli w dostatek I wladze której miec nie opowinni? Moze nalezy malo zmienic by wszytko uleglo zmianie?

---------------------------------------------

Albert777@Albert777

Sprawdziłem podręczniki S. Waltosia i L. Gardockiego. Mam je w domu. Obaj autorzy piszą, że prezydenckie prawo łaski można stosować również do orzeczeń nieprawomocnych.

--------------------------------

az

Panie prezydencie,Polacy dumni są z Pana,z Pani premier i z Pana M.Kamińskiego! Nie przejmować się sowiecką kastą!

==========================
Profesorowie zapomnieli co pisali o ułaskawieniach? Prezydent obnaża hipokryzję: "Sytuacja śmieszno-straszna (…) zaczynają wypierać się własnych poglądów"
Obrazek

Prezydent Andrzej Duda osobiście odniósł się do dziwnej amnezji naukowców, którzy najpierw pisali prace naukowe, z których wynikało, że prezydent mógł ułaskawić Mariusza Kamińskiego bez wyroku prawomocnego, a teraz wycofują się ze swoich własnych słów”.


Sytuacja robi się śmieszno-straszna. Niektórzy zaczynają wypierać się własnych poglądów;-)

– napisał w żartobliwy sposób prezydent Andrzej Duda na twitterze.

Mowa jest o liście publikacji, w których znani przedstawiciele środowiska naukowego prawników wskazywali na możliwość stosowania przez Prezydenta RP prawa łaski w postaci indywidualnej abolicji. Od rana nieprzychylne prezydentowi media, prezentowały „stanowiska” wymienionych w liście naukowców. Wielu z nich odcinało się od decyzji prezydenta, jednocześnie wypierając się swoich własnych poglądów.

Dzięki sprytnej manipulacji próbowano skompromitować kancelarie prezydenta. Media bowiem tak przedstawiały sprawę, jakby kancelaria, bez zgody zainteresowanych, prezentowała zdanie profesorów w konkretnej sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. To bzdura. Na stronach kancelarii znalazły się naukowe publikacje, dotyczące abolicji indywidualnej, jako bezwzględnej prerogatywy prezydenckiej.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/342620-pro ... h-pogladow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Politycy PO wzięli kasę od podatników za udział w partyjnym "Marszu Wolności"!
Obrazek
Potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia, że platformiani działacze będący urzędnikami wykorzystywali publiczne pieniądze na dojazd i pobyt w Warszawie w celu uczestnictwa w partyjnym "Marszu Wolności". Po informacjach o tym, jak 30 autokarów zostało wynajętych przez "władze samorządowe" teraz okazało się, że urzędnikom będącym członkami PO wypłacano diety za udział we wspomnianym marszu! Wygląda na to, że każda okazja do wyciągnięcia publicznej kasy jest dobra...

Jak informuje lokalne TwojeRadio.fm - trzem działaczom Platformy Obywatelskiej i jednemu bezpartyjnemu urzędnikowi zatrudnionym w starostwie w Goleniowie, wypłacono diety za udział w zorganizowanym 6 maja w Warszawie przez PO "Marszu Wolności". Kwoty nie są duże - chodzi o 30 zł / os. Kontrowersje budzi jednak sam fakt, że władze samorządowe w ogóle zdecydowały się pokryć ze środków publicznych część kosztów udziału wspomnianych urzędników w imprezie, która miała czysto polityczy (partyjny) charakter i odbyła się w sobotę.

Pisałem o tym przy okazji "30 autokarów" sponsorowanych przez władze samorządowe, ale nie zaszkodzi powtórzyć. Wyobraźmy sobie wzburzenie środowiska "Wyborczej" i żółte paski na TVN-ie, gdyby okazało się, że na miesięcznice smoleńską czy inną PiS-owską imprezę, samorządy rządzone przez partię Kaczyńskiego (1) wystawiają dla swoich działaczy autobusy, które dowożą ich do Warszawy, a następnie (2) wypłacają im z środków publicznych diety na pokrycie kosztów pobytu w Warszawie. Przecież taki temat byłby wałkowany co najmniej przez tydzień!

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0380 ... lnosci.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

komentarze:

asad

pani grzybowska napisala to, co ja tez mysle , bedzie sprawdzian dla polaczkow wybory samorzadowe czy sa madrzy czy glupcami i dalej chca by mafia ich okradala

-------------------------------

jacek

głupoty i łajdactwa lewackiego są ogromne A u nas trzeba zniszczyć tvn wyborczą i inne lewackie gadzinówy Wyborcza już zdycha ale tvn nie bardzo chyba To sa antypolskie ścierwa


============================
Zasoby głupoty opozycji są na wyczerpaniu. Okazuje się, że rozum zaczyna dochodzić do głosu
Obrazek
Skąd się wzięło w Platformie Obywatelskiej, PSL - u i Nowoczesnej tylu głupich ludzi? I ci ludzie rządzili Polską przez 8 lat. Jak to możliwe, czy Polacy są tak głupi, że po doświadczeniach z pierwszą kadencją rządów koalicji PO/PSL zagłosowali na nią po raz drugi?

Czyli w swej większości wyborczej wyrazili poparcie dla postkomuny liberalno-lewackiej czyli chęć, żeby było tak jak było. I było, a nawet było jeszcze gorzej. Zepchnięte na margines polityki przez polityków partii rządzących i ziejące nienawiścią media mainstreamowe, Prawo i Sprawiedliwość wykorzystało głupotę i korupcję owych Europejczyków z wielkich miast i małych miasteczek, wykazując krok po kroku niski poziom inteligencji i słabiutkie morale wykształciuchów, które wyróżniły się na tle innych europejskich elit opłotkową pazernością, chłopsko-robotniczym pochodzeniem i ciężkim kompleksem niższości wobec Zachodu.

Ich leczenie się z kompleksów wiązało się z pogardą dla narodowych tradycji, chrześcijańskich wartości i przede wszystkim do zwykłych obywateli. Wspieraną przez gremia brukselskie, równie głupie jak nasza obecna opozycja totalna, a chwilami jeszcze głupsze, że wymienię Timmermansa, Junckera, Tuska czy Verhofstadta. Głupota brukselska nie wzięła się sama z siebie, ale z poprawności politycznej, zaordynowanej i finansowo wspieranej przez Amerykanina pochodzenia żydowsko-węgierskiego George’a Sorosa.

Dzięki jego fundacjom NGO pogłębiła się i utrwaliła głupota europejskiego establishmentu, w tym polskiego, który w walce z normalnością wykorzystuje zdemoralizowane gremia naukowo - kulturalno - medialne. Zwraca uwagę zaślepienie tych elit i funkcjonowanie w życiu społecznym z klapkami na oczach, co wyraża się brakiem rzeczowych i logicznych argumentów na obronę głoszonej ideologii. Wystarczy przytoczyć wypowiedzi różnych naszych prominentów oraz celebrytów, one niczym się od siebie nie różnią.

Wszystko co robi rząd jest „polityczne”, a wybór Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ jest politycznie wykorzystywany przez PiS. Pogrążone w bezradności media ( różne Lisy itp.)usiłują w swej nieograniczonej głupocie wcisnąć obywatelom, że to żaden sukces, bo wybrano też Peru, Kuwejt, Gwineę Równikową i Wybrzeże Kości Słoniowej. Po prostu Trzeci Świat. Więc nie ma się czym chwalić -podkreślają propagandziści multikulti, a jak się okazuje, zwyczajni rasiści. Trzeba być nieuleczalnym głupcem, żeby używać takich argumentów do walki o powrót do władzy.

Przejawem skrajnej głupoty była opowieść księdza Błaszczyka sprzed 7 lat, jak to po katastrofie smoleńskiej ciała ofiar owijano w Moskwie w jedwabne całuny, co musiał teraz, w obliczu wstrząsających faktów z prowadzonej ekshumacji ofiar, sprostować, stwierdzając, że ani Ewy Kopacz ani jego nie dopuszczono do ciał ofiar, które to ciała były brudne i zbrukane i wrzucone do foliowych worków na śmieci. Co kierowało tym księdzem, że posunął się do tak ordynarnych kłamstw? Strach przed władzą III RP, sprzyjanie Platformie aż do utraty godności, czy zwykła głupota? Wszystko naraz, ale głupota odegrała rolę główną, zwłaszcza te jedwabne całuny. I teraz ksiądz wszystko odszczekał, ale to nic nie pomoże, bo wyszedł na głupka.

Przykłady głupoty poprzedniej władzy można przytaczać w nieskończoność. Ale szczytem głupoty było jej przekonanie, że „nie ma z kim przegrać” i że wszystkie przekręty, straszliwa korupcja ujdzie jej na sucho, więcej - nie ujrzy światła dziennego. Zaś PO będzie rządzić trzecią kadencję. Ale przegrała z Prawem i Sprawiedliwością, to znaczy z narodem, który w międzyczasie zmądrzał, czego elity III RP nie zauważyły, przekonane, że są razem z ich sędziami „wyższą kastą”, a postkomunistyczna konstytucja gwarantuje im niczym nie zmąconą władzę. No to się opozycja przejechała na własnej głupocie. I nic jej nie pomoże, nawet Soros, bo on też jest w odwrocie. I to wcale nie z głupoty, ale z pychy. Z przekonania, że stworzy nowy świat bez narodów i różnic płci. Dzięki głupocie europejskiego establishmentu, którą systematycznie wykorzystywał do walki z rozumem.

Lecz okazuje się, że rozum zaczyna dochodzić do głosu, widzi to także Soros i bardzo się martwi kryzysem Unii Europejskiej i złym przykładem płynącym z Węgier, Polski czy USA. Co oznacza, że zasoby głupoty Zachodu są na wyczerpaniu. Naszej opozycji tym bardziej.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/342684-zas ... c-do-glosu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

zigzaur
Oj, tam.
30 kwietnia roku 1945 zapomniano wypisać akt zgonu Adolfa Hitlera. Po prostu, w rozgardiaszu zapomniano. W roku 1955 musiał odbyć się proces o uznanie za zmarłego. Ordnung muss sein!


----------------------------------

mickas02

A Panstwo ma wspomagac obywatela - ja sie pytam w czym wspomaga?!

-----------------------------

Piwo Jasne

Polak umiera i rodzi się tylko wtedy jak mu władza każe .

============================

Spłonął w wypadku, ale według urzędników ciągle żyje. Dramat rodziny trwa od 3 tygodni
Obrazek
Mężczyzna, który trzy tygodnie temu zmarł w wypadku, nie może być pochowany. Powód? W świetle prawa nic mu się nie stało.

48-letni Janusz Łukasik, mieszkaniec Siedlec koło Kielc był kierowcą ciężarówki. Dwa tygodnie temu na trasie koło Piotrkowa doszło do wypadku. Na jego pas ruchu wjechał TIR, w wyniku zderzenia mężczyzna zginął na miejscu.

Podobno ciało taty zupełnie się spaliło i pracownicy prokuratury stwierdzili, że nie da się go zidentyfikować, ponieważ jechał z kolegą i nie wiadomo, który to który.
- mówi Mateusz Łukasik, w rozmowie z serwisem Echo Dnia, który jako pierwszy opisał sprawę.

Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Kielcach śledczy nie mogą wydać aktu zgonu rodzinie pana Janusza, ponieważ dopóki nie są znane wyniki badań, nie można stwierdzić, że to na pewno on uczestniczył w wypadku.

Rodzina zmarłego twierdzi, że zgłosiła na policję, aby pobrano próbki DNA spopielonych zwłok. - Niestety do dziś nie mamy wyników badań - mówią.

Dopóki prokuratura nie wyda aktu zgonu, rodzina nie może pochować pana Janusza. Nie należy się jej też odszkodowanie, a żona zmarłego nadal opłaca abonament telefoniczny zmarłego męża.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... &a=65&c=61
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

mamusiu

Brak komentarzy oznacza, że obywatele na razie rechoczą i kulają się ze śmiechu.

-----------------------------------
ef2000

W Kolumbii walka z narkotykami to tez fikcja bo ogromne dochody z handlu nimi maja skorumpowana wladza. Tu jest podobnie.

=============================

Państwo nie umie walczyć z dopalaczami. NIK krytykuje
Obrazek

Mimo zamykania sklepów z dopalaczami i prób ograniczania dostępności do tych specyfików, w dłuższej perspektywie walka z tym zjawiskiem okazała się nieskuteczna - wskazuje NIK. W 2011 r. liczba zatruć wynosiła 176, w 2015 r. - ponad 7 tys. Według wstępnych danych ubiegły rok zakończył się liczbą 4,3 tys.


Najwyższa Izba Kontroli wykazała, że mimo akcji przeprowadzonych po fali zatruć dopalaczami w 2010 r., kiedy zamykano sklepy i wycofywano z obrotu te szkodliwe produkty, nie doszło do trwałego ograniczenia dostępności takich substancji.

Kontrolerzy uznali, że uprawnienia Państwowej Inspekcji Sanitarnej, na którą nałożono obowiązek przeciwdziałania wytwarzaniu i wprowadzaniu do obrotu dopalaczy, były nieadekwatne w stosunku do wyzwań, jakie przed inspekcją postawił ustawodawca. "Prawo i organy państwa nie nadążały za dynamicznymi zmianami na rynku sprzedaży dopalaczy, polegającymi głównie na przeniesieniu ich dystrybucji ze stacjonarnych sklepów do internetu, a także do sprzedaży bezpośredniej (dealerskiej)" - podkreślono.

Zaczęło się 10 lat temu


Izba wskazała, że rynek dopalaczy w Polsce rozwijał się dynamicznie od 2007 r. Wówczas działało ok. 50 sklepów oferujących te środki. W latach 2009-10 liczba punktów wzrosła do 1,4 tys. "Nagły wzrost liczby zatruć dopalaczami, szczególnie w okresie wakacji w 2010 r., spowodował zaniepokojenie władz państwowych i społeczeństwa" - przypomniano.

Wtedy też organy państwa podjęły zdecydowane działania, w wyniku których zamykano sklepy z dopalaczami, czym ograniczono dostęp do takich specyfików. Zmieniono także prawo. Inspektoraty sanitarne dostały uprawnienia, które miały pomóc w zwalczaniu tego zjawiska.

"NIK wskazuje, że walka z tym niebezpiecznym zjawiskiem okazała się w dłuższej perspektywie nieskuteczna. Nie udało się na stałe wyeliminować problemu dopalaczy" - podkreślono w raporcie.

Kontrolerzy przyznają, że w 2010 r., czyli po zmasowanej akcji wymierzonej w handlarzy dopalaczami, liczba osób zatrutych dopalaczami w 2011 r. spadła z 562 do 176, ale już w kolejnych latach - mimo przeprowadzania kontroli przez inspekcje sanitarne - systematycznie rosła. W 2015 zgłoszeń było już ponad 7 tys. Według wstępnych danych za ubiegły rok liczba zgłoszonych zatruć wyniosła ponad 4,3 tys.

Nowe prawo nieskuteczne

Jak czytamy w raporcie, rozwiązania prawne nakładające na Państwową Inspekcję Sanitarną obowiązek przeciwdziałania wytwarzaniu i wprowadzaniu do obrotu dopalaczy - przy zastosowaniu norm prawa administracyjnego - nie były skuteczne. Barierą okazała się m.in. długotrwała i obwarowana licznymi wymogami procedura administracyjna. Jako przykład podano sprawę prowadzoną przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi, gdzie od daty przeprowadzania kontroli u handlarza dopalaczami do ostatniej czynności upłynęły blisko cztery lata.

"Oprócz tego handlarze dopalaczami mieli możliwość obchodzenia i lekceważenia wydawanych decyzji administracyjnych dotyczących zakazu prowadzenia działalności. Z chwilą podjęcia czynności przez Państwową Inspekcję Sanitarną kończyli działalność, a następnie otwierali kolejną pod zmienioną nazwą" - zaznaczono.

Przepisy nie nadążały też za dynamicznymi zmianami na rynku. Inspekcja sanitarna nie miała skutecznych narzędzi, by przeciwdziałać sprzedaży dopalaczy przez internet. Takimi specyfikami handlowano za pośrednictwem polskojęzycznych domen internetowych zarejestrowanych poza granicami kraju.

Izba zwróciła jednak uwagę, że mimo wszystkich trudności, także finansowych, inspektorzy sanitarni w latach 2011-16 przeprowadzili blisko 5 tys. kontroli, w wyniku których zabezpieczono nieco ponad 200 tys. produktów. Wydano też ponad 1,7 tys. decyzji dotyczących wstrzymania wprowadzenia do obrotu podejrzanych produktów.

Kar się nie boją

W raporcie wykazano, że w walce z dopalaczami nie pomogły też nakładane kary. Ich skuteczność - jak podkreślono - była "bardzo niska", co w ocenie kontrolerów skutkowało "rzeczywistą bezkarnością podmiotów zajmujących się tym nielegalnym procederem".

"Inspektorzy objęci kontrolą NIK nałożyli kary w wysokości 13 mln zł, z czego wyegzekwowano zaledwie niespełna 5 proc. (0,6 mln zł). Łącznie w całym kraju organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w latach 2010-2016 wymierzyły blisko 65 mln zł kar, jednak do budżetu państwa wpłynęło zaledwie 1,8 mln zł (3 proc.)" - wskazano.

W walce nie pomógł też przyjęty w Polsce model budowania katalogu substancji kontrolowanych, oparty na dopisywaniu do listy substancji zabronionych kolejnych szkodliwych związków wykrytych w dopalaczach. "Producenci środków psychoaktywnych są bowiem w stanie szybko zmodyfikować ich skład, tak aby substancje zawarte w dopalaczu nie znajdowały się na liście substancji zabronionych i 'wymknęły się' spod zakazu sprzedaży. W ten sposób organy państwa pozostają nieustannie o krok za podmiotami wytwarzającymi i wprowadzającymi dopalacze do obrotu" - zauważa NIK.

Zdaniem kontrolerów, procedura definiowania zabronionych środków nie musi polegać na wskazywaniu całych wzorów substancji, ale np. tylko ich rdzenia. W ten sposób nawet dopisywanie do rdzenia dodatkowych składników nadal definiowałoby środek jako zabroniony. Rozwiązaniem może być także określenie, że zabronione są substancje o podobnym działaniu lub składzie, do tych znajdujących się w katalogu substancji kontrolowanych.

Izba oceniła, że konieczne jest opracowanie nowych, kompleksowych rozwiązań, które pozwoliłyby skuteczniej walczyć ze zjawiskiem dopalaczy. NIK zaproponowała m.in., by w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii pojęcie "środek zastępczy" zdefiniować tak, by wytwarzanie, wprowadzanie do obrotu i przywóz substancji, określanych aktualnie jako środki zastępcze oraz nowe substancje psychoaktywne, podlegało odpowiedzialności karnej.

Zdaniem Izby powinien też zostać opracowany i wdrożony jednolity system wczesnego ostrzegania i adekwatnego reagowania w sytuacji pojawiania się na rynku nowych, nieznanych substancji.

źródło: http://www.money.pl/gospodarka/unia-eur ... 29206.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Stracona szansa POlityków

Obrazek
Miniony tydzień przyniósł kolejne, szokujące informacje związane z ekshumacją ofiar katastrofy smoleńskiej, które ostatecznie zwieńczyła konferencja prokuratury. Być może była to też jedna z ostatnich (ostatnia?) okazji, aby politycy Platformy Obywatelskiej uderzyli się w pierś i powiedzieli „przepraszam”. Zamiast tego mieliśmy jednak do czynienia z histerycznym atakiem. Strach przed przyznaniem się do oczywistych błędów ponownie okazał się silniejszy od zwykłej przyzwoitości i wyższych wartości.

Wydawać by się mogło, że po ostatnich doniesieniach medialnych dot. skandalicznych zaniedbań przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, politycy PO po prostu przeproszą. Stało się jednak inaczej. Po raz kolejny wygrał partyjny interes oraz logika „ani kroku wstecz”.

Zamiast uderzenia się w pierś, byliśmy świadkami żenujących tłumaczeń. Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna stwierdził na przykład, że są to „celowe działanie propagandy PiS i mediów narodowych, które wpisują to w scenariusz przykrywania bardzo tragicznej i złej dla PiS historii Igora Stachowiaka". Pomijam już, że pierwsze szokujące informacje ujawnił "Fakt", a więc gazeta, która bynajmniej nie jest częścią "mediów narodowych". Jednak argument, jakoby ekshumacje miałyby "przykryć" śmierć Igora Stachowiaka jest co najmniej skandaliczny.

Najgorsze w całej sprawie jest to, że niestety można się było tego spodziewać. Już w 2012 roku ujawniono, że w głowie śp. Anny Walentynowicz, legendy "Solidarności" znaleziono rękaw marynarki, kawałki materiałów i gumowe rękawice. Nikt nie mógł więc powiedzieć, że był to przypadek. Już wtedy widać było, w jaki sposób Rosjanie traktowali ciała ofiar katastrofy smoleńskiej. Obecne informacje tylko to potwierdzają. Rosjanie potraktowali je po prostu niemal jak śmieci, które rzuca się do czarnych plastikowych worków i wiąże sznurkiem. Opowieści Ewy Kopacz mówiące o tym, że polscy i rosyjscy specjaliści pracowali "ramię w ramię", jak "jedna wielka rodzina" można więc włożyć między bajki.

Można było przewidzieć, że tego typu informacje wywołają szok. Zwłaszcza, jak przez ostatnie lata podtrzymywano przemysł pogardy, który uruchomiono już tuż po 10 kwietnia 2010 roku. Wystarczy przypomnieć jak bardzo szydzono z tych, którzy głośno mówili o potrzebie ekshumacji. Wystarczy przypomnieć haniebne słowa o "wykopkach", "nekrofilii", "polityce na trumnach". Nic dziwnego, że tak bardzo obawiano się podważenia oficjalnej narracji, że "państwo zdało egzamin".

Być może politycy PO spodziewali się, że Polacy zapomną i zmęczą się tematem Smoleńska. Czyniono zresztą wiele, aby tak się stało. Jeżeli jednak faktycznie tak uważali – tym gorzej. Wiadomo było, że prędzej, czy później polityczny klimat się zmieni, a do władzy dojdą ludzie, którzy wyjaśnienie przyczyn katastrofy wzięli za punkt honoru. Tego dobrze pojętego honoru.

Niestety po ujawnieniu kolejnych, skandalicznych informacji politycy PO nie stanęli na wysokości zadania. Nagle ich nie było. Tak chętnie komentujący wszystko w mediach społecznościowych i tradycyjnych – przycichli. Szukano desperackiej linii obrony i w końcu ją znaleziono. Usłyszeliśmy więc, że Ewie Kopacz należało się tak naprawdę "narodowe dziękuje", bo pojechała do Smoleńska tak naprawdę jako...wolontariuszka. Sławomir Neumann "błysnął" i stwierdził, że być może lepszym rozwiązaniem byłaby zbiorowa mogiła ofiar katastrofy. W obronę opozycji zaangażowali się nawet niektórzy dziennikarze. Pytanie tylko: po co? Jeśli takie traktowanie szczątków ciał polskiej elity, wkładanie ich do worków na śmieci przewiązanych sznurem, nie jest dla bezczeszczeniem zwłok, to co nim jest? Warto przypomnieć tu słowa osoby, na którą tak chętnie się przecież powołują. Tak, "warto być przyzwoitym".

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/31432/Stracona ... tykow.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Policja na meczu przebrana za fotoreporterów. "Nie udawajcie dziennikarzy!"
Obrazek
"Stanowczo sprzeciwiamy się używaniu emblematów identyfikujących dziennikarzy do działań policyjnych. Policja dysponuje odblaskowymi kamizelkami z napisem „POLICJA” i nie ma żadnego powodu, by podczas działań na stadionie lub w każdym innym miejscu udawała dziennikarzy" - czytamy w oświadczeniu Press Club Polska.

Piątkowy mecz Ruch Chorzów - Górnik Łęczna zabezpieczała policja. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kilku z funkcjonariuszy nie było w strojach cywilnych w kamizelkach, które podczas takich imprez sportowych noszą fotoreporterzy. Sprawa wyszła na jaw, kiedy po zakończeniu spotkania część z kibiców kibice wbiegła na murawę i interweniować musieli policjanci.

Przeciwko takiemu postępowaniu sprzeciwia się Press Club Polska. W opublikowanym dziś oświadczeniu organizacja podkreśliła, że dla postronnych obserwatorów wyglądało to, jakby czynności te wykonywali fotoreporterzy. "Dla oceny tej sytuacji nie ma znaczenia, kto wystąpił z inicjatywą użycia kamizelek FOTO i MEDIA - organizator meczu czy policja" – dodano.

"Dziennikarz na stadionie, demonstracji, czy innym publicznym miejscu, w którym zazwyczaj używa kamizelek z napisem „FOTO”, „MEDIA”, „PRASA” jest niezaangażowanym w wydarzenie obserwatorem dokumentującym jego przebieg, by następnie przekazać relację odbiorcom. To jasny sygnał dla innych uczestników, czego mogą się spodziewać ze strony takiej osoby (m.in. rejestrowania dźwięku i obrazu, zbierania informacji w celu późniejszej publikacji, ale także ochrony tajemnicy źródła informacji). Zadania i uprawnienia policjanta w takich sytuacjach są z natury rzeczy odmienne. Dlatego powinien występować jako policjant, nie dziennikarz." – podkreślono w oświadczeniu Press Club Polska.

źródło + video: https://dorzeczy.pl/kraj/31445/Policja- ... karzy.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

sarmata

Za tą wojną stoją organizacje finansowane przez Sorosa. To oni chcą przyjmować terrorystów dla niepoznaki nazywanych uchodźcami.

------------------------------

Artur Nuzik

Na szczescie jak do tej pory nie mamy jeszcze problemu z ta wojna ale musimy juz dzis myslec jak temu zapobiegac! I jak dla nas na dzien dzisiejszy najwazniejsze jest nie wpuszczac muslimow ,zadnych korytarzy,zamknac granice,nie pozwalac na budowe zadnych meczetow,inwigilowac imamow i nagrywac ich modly! Mamy tego talatajstwa jak do tej pory okolo 25tys i nie pozwolmy na wiecej. W malej liczbie mozna ch kontrolowac ! A przede wszystkim odciac im kase plynaca przez NGO ktore tak Glinski bronil! Tam jest dopiero pralnia pieniedzy i wsparcie sorosa na zniszczenie naszej cywilizacji!

============================

Jarosław Kaczyński o zamachu w Londynie. Jeszcze nikt tak tego nie nazwał
Obrazek
– Jest prowadzona przeciwko Europie wojna i na to trzeba odpowiedzieć właściwymi metodami: politycznymi, ale jeśli będzie trzeba, także innymi – powiedział Jarosław Kaczyński, odnosząc się do sobotniego zamachu terrorystycznego w Londynie. Jak dodał, Polska powinna strzec tego spokoju, który ma.

– Albo Europa, tutaj zacytuję panią premier, wstanie z kolan i zacznie na poważnie rozważać przeciwdziałanie, ale to oznacza odrzucenie przede wszystkim poprawności politycznej, albo tego rodzaju wydarzenia będą się powtarzać i sposób życia Europejczyków będzie się zmieniał w najgorszą możliwą stronę, w najgorszym możliwym kierunku – powiedział prezes PiS, poproszony o komentarz do zamachu terrorystycznego w Londynie.

Unia Europejska ma tutaj mniej do powiedzenia, ja raczej myślę o państwach Unii Europejskiej

– odpowiedział Kaczyński, pytany przez dziennikarzy, jak w tej sytuacji powinna się zachować UE.

Te państwa powinny po prostu rozpoznać zagrożenie. Bo ono tkwi wewnątrz Europy, ale są też zagrożenia zewnętrzne. Trzeba rozpocząć z nimi walkę i to twardą walkę. Jest prowadzona przeciwko Europie wojna i na to trzeba odpowiedzieć właściwymi metodami: politycznymi, ale jeśli będzie trzeba, także innymi

– podkreślił prezes PiS, dodając, że Polska powinna przede wszystkim strzec tego spokoju, który ma.

Nie zgadzać się na narzucanie nam czegokolwiek i oczywiście wzmacniać siły, które nas w tej sprawie ubezpieczają. Mamy przecież takie siły. One nie są tak bardzo rozbudowane jak gdzie indziej, bo u nas na szczęście takich wydarzeń nie było

– powiedział Kaczyński, dodając, że musimy się z nimi jednak liczyć.

Im będziemy silniejsi, tym będzie lepiej. Musimy rozbudowywać nasze siły zbrojne. Musimy pamiętać, że to jest nowy rodzaj wojny, ale to jest wojna

– powiedział Kaczyński.

Londyńska policja metropolitalna poinformowała w niedzielę po południu o zatrzymaniu dwunastu osób powiązanych z sobotnim zamachem terrorystycznym na moście London Bridge i targu Borough Market. Zginęło w nim co najmniej siedem osób, a 48 zostało rannych.

źródło: http://niezalezna.pl/99979-jaroslaw-kac ... nie-nazwal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

POL

Pan milczanowski zawsze był związany ze służbami okupanta sowieckiego tylko dobrze się z ty krył.
Teraz już nie musi się kamuflować co miał do zdobienia zrobił i spija teraz profity, gdyż zdrajcy w POLSCE nadal są bezkarni


------------------------------------

krakuskolonia

Milczanowski byl takze ubeckim tw dzialajacym w "podziemiu" na zlecenie sb! Dlatego chronil i chroni mocodawcow, ktorzy Maja go reku podobnie jak bolka ps. Walesa! Takich szpicli bylo w solidarnosci widele wiecej. do nich nalezal takze niestety kuron! Jak widac kazdy ma swoja cene!

=============================
Milczanowski na wiecach KOD. Jest reakcja „Solidarności”
Obrazek

„Szanowny Andrzeju, znaliśmy się z więzień Potulic i Braniewa w latach 1982-83. Byłeś jednym z najbardziej wrogo ustosunkowany do ustroju komunistycznego, w tym SB. Razem prowadziliśmy głodówki (…). Dziś słyszymy jak na zebraniu w Szczecinie stajesz w obronie byłych funkcjonariszy SB i nawołujesz ich do walki swoje wysokie emerytury i proponujesz im ostre formy protestu przeciw rządowi“ - zwrócili się w liście otwartym do Andrzeja Milczanowskiego jego byli koledzy z opozycji z czasów PRL.


Milczanowski, prawnik, w czasach PRL działacz solidarnościowego podziemia, członek władz krajowych konspiracyjnej „Solidarności”, wziął dziś udział w wiecu KOD w swoim rodzinnym mieście.

Po wyborach w czerwcu 1989 r. uzyskaliśmy nadzieję na demokracje wolność i niepodległość. Dzisiaj PiS prowadzi pozorną walkę z nie istniejącą „komuną” i niszczy nasze państwo, zawłaszczając jego kolejne instytucje – cytuje dzisiejsze wystąpienie Milczanowskiego portal szczecin.wyborcza.pl. - Dyktatura Kaczyńskiego dokonuje zamachu na niezawisłość sądów. Musimy się temu sprzeciwić. Nie możemy pozwolić, aby niszczyli to, co z takim trudem wywalczyliśmy. Musimy cały czas wyrażać nasz sprzeciw – dodał.

Tegoż dnia, na serię ostatnich wypowiedzi Milczanowskiego podczas wieców KOD-u zareagowali jego byli koledzy z antykomunistycznego podziemia - Stanisław Fudakowski, Andrzej Osipów i Czesław Nowak. W imieniu byłych więźniów i działaczy Solidarności z lat 1980-89, zrzeszonych w stowarzyszeniu Godność z Gdańska, skierowali oni do Milczanowskiego list otwarty, do którego dotarł portal niezalezna.pl. Autorzy powołują się nim m.in. na ostatnie wystąpienia byłego działacza antykomunistycznego na wiecu KOD-u w Warszawie i spotkanie z byłymi funkcjonariuszami SB z Pomorza Zachodniego, „którym po 27 latach od transformacji ustrojowej rząd PiS obniżył świadczenia emerytalne”.

„Szanowny Andrzeju - znaliśmy się z więzień Potulic i Braniewa w latach 1982-83. Byłeś jednym z najbardziej wrogo ustosunkowany do ustroju komunistycznego, w tym SB. Razem prowadziliśmy głodówki o umożliwienie nam udziału w niedzielnych mszach świętych, a także każdego 13 dnia miesiąca. Mówiłeś wówczas do kolegów, że w Polsce zrobiłbyś porządek gdybyś na 48 godzin został ministrem spraw wewnętrznych. I oto na początku transformacji ustrojowej zostałeś szefem UOP, a następnie szefem MSW. Przekonywałeś nas, że należy przenieś do UOP i Policji tych funkcjonariuszy SB, którzy nie inwigilowali opozycji i Kościoła, bo Polskę trzeba ochraniać przed przestępcami i szpiegami. Obiecywałeś, że ich usuniesz ze struktur UOP i Policji po 5 latach. Okazało się, że do UOP przyjęty został na polecenie Jacka Kuronia jego dawny ,,opiekun“ płk SB Lesiak ze swoim zespołem, którego aprobowanym przez Ciebie zadaniem była inwigilacja prawicy“

- wspominają w liście byli koledzy byłego szefa MSW.

Jako byli więźniowie spotkaliśmy się z Tobą, wówczas ministrem, w sali Akwen i już wtedy doszło do ostrej wymiany zdań. Prezydent Lech Wałęsa i większość współpracowników wywodzących się ze służb komunistycznych miało na Ciebie ogromny wpływ, bo nie tylko wydałeś z zasobów SB dokumenty ,,Bolka“ dla Lecha Wałęsy. Przez 5 lat, kiedy współpracowałeś z Lechem Wałęsą, ani razu nie upomnieliście się o naprawienie krzywd wyrządzonych szarym żołnierzom Solidarności, między innymi Twoim kolegom z czasów stanu wojennego. Twój serdeczny kolega Antoni Grabarczyk, zmarły przed 10 laty na skutek ciężkiego pobicia na Kurkowej 21 lipca 1982 r. (odbita i później martwa nerka), otrzymał po przejściu na emeryturę 1800 zł. Pobierał ją tylko 2 lata. Przesiedział w więzieniu ponad 3 lata, w tym z Tobą w Potulicach i Braniewie. Andrzej Michałowski, którego znasz z więzienia z Potulic, a także z podziemia, bowiem ukrywał się i nadzorował podziemne drukarnie na Wybrzeżu, był członkiem RKK. We wrześniu 1985 roku aresztowany ponownie na rok. Otrzymał po przejściu na emeryturą 860 zł. Kiedy przed sądem upomniał się o odszkodowanie za okres pracy w podziemiu, gdy się ukrywał, ponieważ był poszukiwany listem gończym, Sąd Okręgowy odrzucił wniosek

- dodają byli opozycjoniści.

Przytaczamy te dwa przykłady, bo tych kolegów znałeś bardzo dobrze. Powiedz nam Andrzeju, czy Ty lub Lech Wałęsa, stanęliście w obronie tych dwóch dzielnych żołnierzy solidarnoścowego podziemia? Wielu innych bohaterskich działaczy ma podobne emerytury czy renty.
Dziś słyszymy jak na zebraniu w Szczecinie stajesz w obronie byłych funkcjonariuszy SB i nawołujesz ich do walki swoje wysokie emerytury i proponujesz im ostre formy protestu przeciw rządowi. Twoja obecna postawa musi budzić sprzeciw Twoich dawnych kolegów ze stowarzyszeń kombatanckich i Solidarności ze Szczecina. Twoje słowa ,,Wy państwo nie macie dwóch-trzech lat! Państwo macie siedem miesięcy czasu! I do tego czasu, wóz albo przewóz!“ Gdybyś te słowa wypowiedział za czasów komuny na zebraniu związkowym, ci ludzie, którym dziś to doradzasz ostre protesty na granicy łamania prawa, wsadzili by Cię do więzienia“

- zauważają dawni koledzy Milczanowskiego

Szanowny Andrzeju! Ty się już dawno odciąłeś od takich ludzi jak my. Przed paru laty wybrałeś za przyjaciół funkcjonariuszy służb komunistycznych

- podsumowują.

źródło: http://niezalezna.pl/99985-milczanowski ... lidarnosci
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM