Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Olej@Olej

Uwierzę jak główna odpowiedzialna, pani Hania zatańczy walc na dwa klawisze, w Sztumie lub we Wronkach

--------------------------------

tubiornottubi

Panie Ministrze uda się jeśli w komisji nie będzie komuchów już teraz wiemy że ci tam zasiadający z opozycji totalitarnej będą robić krecią robotę Dlatego cala Polska musi patrzeć im na ręce

=========================

Jaki zapowiada ciężką pracę w komisji weryfikacyjnej: "Zrobimy wszystko, żeby ci złodzieje przekonali się, że państwo nie zawsze musi być pobite i pokonane"
Obrazek

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji podjęłaby już pierwsze decyzje, gdyby Sejm wybrał skutecznie posła Nowoczesnej, który ma brać udział w jej pracach - powiedział w poniedziałek przewodniczący komisji, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.


W poniedziałek odbyło się pierwsze, robocze spotkanie członków komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Nie podjęto żadnych ustaleń - do czasu wyboru ostatniego członka komisji. Sejm ma go wybrać na najbliższym posiedzeniu.

Jaki zadeklarował w TVP Info, gdyby komisja działała w pełnym składzie, podjęłaby już pierwsze decyzje - „kilka co najmniej”.

Jesteśmy dobrze przygotowani, do tego, aby uzasadnić pozostałym członkom komisji co najmniej kilka decyzji, które trzeba wszcząć i w związku z tym wstrzymać obrót nieruchomościami w kilku sprawach

— powiedział szef komisji.

Musimy znów poczekać dwa tygodnie, już mnie to męczy, ponieważ ludzie czekają

— podkreślił.

Ale niestety nie ma wyjścia - musimy poczekać, ale za dwa tygodnie obiecuję, że wciśniemy pedał gazu i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby ci wszyscy złodzieje przekonali się, że państwo nie zawsze musi być pobite i pokonane, że Polska ma swoją wartość i Polska może zwyciężać

— zadeklarował.

Jaki podkreślił, że komisja powstała po to, by przełamać „imposybilizm” zgodnie z którym „coś tam było, jakieś złodziejstwo, ale już nic nie da się zrobić, bo to kilka razy zostało sprzedane, bo już były decyzje sądu i przykro nam - stało się”.

My jesteśmy zdeterminowani do tego, aby utworzyć nową instytucję, nieznaną jeszcze w III Rzeczpospolitej i aby udowodnić tym wszystkim złodziejom i cwaniakom, że to nie będzie zawsze tak, że grupy przestępcze będą wygrywały i będą biły Polskę

— podkreślił.

Jesteśmy przekonani, że Polska może też wychodzić zwycięsko nawet z takich bitew, które wydawałoby się, że z góry są przegrane, ponieważ za grupę przestępczą stoją ważni prawnicy, tam gdzieś w tle są sady i wydaje się, że są tak silni, że nie da się nic zrobić

— podkreślił Jaki w rozmowie telewizyjnej.

W jego ocenie komisja będzie próba sił „pomiędzy Polską, a grupą przestępczą”.

No niestety, do tej pory w sprawie reprywatyzacji grupa przestępcza po prostu wygrywała

— dodał.

W jego opinii jeśli w przypadku Warszawy takie narzędzie, jak komisja, okaże się skuteczne, to zostanie rozszerzone na inne miasta. Jaki ma przekonanie, że komisja jest zgodna z konstytucja, a czy okaże się skuteczna, zależy od tego, czy jej decyzje utrzymają się w wyższych instancjach.

Jakie jest polskie sądownictwo to wiemy, ale jestem dobrej wiary, że zbierzemy na tyle mocne dowody, na tyle silne będą merytorycznie to decyzję, że żaden sędzia nie będzie miał odwagi przed opinią publiczną potem powiedzieć, że podjęliśmy złą decyzję

— mówił wiceminister.

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji, jako organ administracji, ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

W czwartek Sejm wybrał siedmiu członków komisji. Są to zgłoszeni przez PiS - komornik Łukasz Kondratko, poseł Jan Mosiński, poseł Paweł Lisiecki i prawnik Sebastian Kaleta (rzecznik resortu sprawiedliwości); przez PO - poseł Robert Kropiwnicki; przez Kukiz‘15 - prawnik Adam Zieliński i przez PSL - radca prawny Bartłomiej Opaliński. Potrzebnej większości nie uzyskał kandydat N poseł Jerzy Meysztowicz, któremu sejmowa komisja odmówiła pozytywnej rekomendacji, gdy się okazało, że członek rodziny posła ubiega się o zwrot nieruchomości w stolicy. Procedura wyboru na wakat w komisji będzie powtórzona.

Komisja może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną (uznać słuszność zwrotu nieruchomości), albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość. Będzie też mogła uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał, wraz z wiążącymi wskazaniami co do dalszego postępowania.

Komisja może stwierdzać wydanie decyzji reprywatyzacyjnej z naruszeniem prawa, jeśli wywołała ona nieodwracalne skutki prawne. Wtedy komisja może nałożyć na osobę, która skorzystała na wydaniu decyzji, obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości odpowiadającej wartości bezprawnie przejętej nieruchomości. Można od tego odstąpić w zależności od „stopnia przyczynienia się przez osobę, na rzecz której decyzja reprywatyzacyjna została wydana, (…) do wydania tej decyzji”.

Komisja może wstrzymywać postępowania innych organów, np. sądów oraz wpisywać w księgach wieczystych ostrzeżenia o toczącym się postępowaniu. Może też przyznawać od miasta Warszawy odszkodowania lub zadośćuczynienia lokatorom, jeśli nieprawidłowości reprywatyzacyjne spowodowały pogorszenie ich sytuacji materialnej.

Trwa 175 postępowań prokuratorskich ws. stołecznej reprywatyzacji.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/341956-jak ... i-pokonane
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wydatki na obronność rzędu 2 proc. PKB to nadal fikcja! Statystyki MON są sztucznie zawyżane przez koszty wojskowych emerytur
Obrazek
Polska jako jedno z nielicznych państw NATO wydaje minimum 2 proc. PKB na obronność? Często słyszymy to z ust polityków różnych opcji. Niestety jest to fikcja. Statystyki dotyczące wydatków na obronność są bowiem sztucznie zawyżane kosztami wypłat emerytur dla blisko 120 tys. byłych wojskowych. Gdyby nie ten zabieg zahaczający o "kreatywną księgowość", wydatki naszego kraju na armię i obronność spadłyby do poziomu zaledwie 1,7 proc. PKB, a Polska nie mogłaby stawiać się w jednej linii z USA i Wlk. Brytanią, jako państwo wzorowo wypełniające zobowiązania NATO.

W ubiegłorocznym budżecie na obronę narodową zapisano kwotę 35,4 mld zł, co mniej więcej miało odpowiadać 2 procentom polskiego PKB. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że limit wydatków na obronność wymagany przez NATO został spełniony. Co więcej - nasi politycy (nieważne z której opcji) uwielbiają się tym chwalić na arenie międzynarodowej, stawiając Polskę w jednym szeregu z USA i Wlk. Brytanią. Rzeczywistość wcale nie jest jednak tak kolorowa.

Okazuje się bowiem, że do wydatków na wojsko nasz kraj wlicza również wojskowe emerytury, które otrzymuje ok. 120 tys. osób. Szacuje się, że w skali roku pochłaniają one ok. 5 miliardów złotych. To oznacza, że nasze realne wydatki na obronność za ubiegły rok były znacznie niższe niż wspomniane 35,4 mld zł i stanowiły zaledwie ok. 1,7 proc. PKB.

Powstaje pytanie: czy, któreś z państw, jakie - przynajmniej nominalnie - wydaje minimum 2 proc. swojego PKB na obronność (były to USA, Wlk. Brytania, Grecja i Estonia), do wydatków tych zalicza również koszty świadczeń emerytalnych dla byłych wojskowych? Śmiem twierdzić, że taka konstrukcja (ocierająca się o specyficzną "kreatywną księgowość") funkcjonuje jedynie w naszym kraju. Niestety nic nie wskazuje na to, aby minister Antonii Macierewicz miałby w najbliższym czasie zakazać jej stosowania przy wyliczaniu oficjalnych statystyk nt. wydatków pro-obronnych.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0379 ... fikcja.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

PKN Orlen i PGNiG dowierciły się do nowego złoża gazu
Obrazek
PKN Orlen i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo odkryły nowe złoże gazu ziemnego na koncesji Kórnik - Środa Wlkp. - poinformowało PGNiG. Po raz pierwszy w zachodniej Polsce geolodzy zastosowali technologię wierceń horyzontalnych w znajdującym się tam piaskowcu, a wydobycie gazu ziemnego z tej lokalizacji rozpocznie się wkrótce

Wykorzystanie metody wierceń horyzontalnych przyniosło bardzo pozytywne rezultaty. Po raz pierwszy została ona zastosowana w skałach piaskowca w tej części Polski. Pozwala to spodziewać się odkrycia kolejnych złóż gazu na tym terenie. Rośnie potencjał Wielkopolski w zakresie powiększania zasobów gazu ziemnego w kraju - powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak, cytowany w komunikacie.

Obecnie prowadzone są testy przepływu gazu, które pozwolą na oszacowanie zasobów złoża.Otwór został wykonany we współpracy z zespołem segmentu wydobycia w Grupie Orlen. Na koncesji tej PGNiG jest operatorem i posiada 51 proc. udziałów, Grupa Orlen posiada pozostałych 49 proc. Nowo odkryte złoże znajduje się w okolicy eksploatowanych już wspólnie przez PGNiG i PKN Orlen złóż: Radlin, Lisewo, Winna Góra, podano także.

Otwór zlokalizowany na koncesji Kórnik - Środa Wlkp. osiągnął głębokość ponad 3650 m, a całkowita jego długość wyniosła 4500 m, w tym ponad 400 metrów odcinka poziomego wierconego w złożu gazu. Wstępne testy złożowe pokazują, że nagromadzenie węglowodorów jest komercyjne, a więc z otworu Miłosław-5K/H prowadzone będzie wydobycie gazu ziemnego - czytamy w komunikacie. Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 79,55 mld zł w 2016 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.

PGNiG jest obecne na warszawskiej giełdzie od 2005 r. Grupa zajmuje się wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju, importem gazu ziemnego do Polski, magazynowaniem gazu w podziemnych magazynach gazu, dystrybucją paliw gazowych, a także zagospodarowaniem złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju i za granicą oraz świadczeniem usług geologicznych, geofizycznych i poszukiwawczych w Polsce i za granicą.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/36981- ... zloza-gazu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

marek

Ale jest instrukcja jak należy chować platformiarzy.
Do trumny ładować łopatą po trzech zbiorowy grób na wysypisku śmieci.
dla nich to normalne to są ich standardy rodzinne.
Warto to wiedzieć bo prą do wojny domowej i trzeba będzie im zapewnić to i owo


------------------------

Stiopa

Dla każdego przytomnego człowieka powinno być jasne, że kobieta- jaszczurka od pierwszego dnia z premedytacją nie mówiła słowa prawdy i miała za to obiecany fotel premiera. Ponieważ działając w zmowie nie dopełniła obowiązków i świadczyła nieprawdę nt. przebiegu zdarzeń powinna stanąć przed sądem i ponieść surową karę. W zasadzie z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że tak właśnie się stanie. Pod jednym warunkiem: ona nie może wyjechać z kraju bo po prostu nam ucieknie. I jeśli Państwo nie domyślają się gdzie, to podpowiem: do Kanady. Nie mamy z Kanadą umowy ekstradycyjnej o ile mi wiadomo.

=========================
Kopacz wezwana na przesłuchanie! Chodzi o nieprzeprowadzenie sekcji zwłok ofiar Smoleńska
Obrazek
Była premier i minister zdrowia Ewa Kopacz została wezwana na przesłuchanie w charakterze świadka, w śledztwie dotyczącym m.in. nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

W tej samej sprawie prokuratorzy wezwali na przesłuchanie w lipcu szefa Rady Europejskiej i byłego premiera Donalda Tuska, przesłuchany został też były szef MSZ Radosław Sikorski.

Prokuratura Krajowa nie ujawnia żadnych szczegółów, m.in. dotyczących terminu planowanego przesłuchania Kopacz.

Jak sprecyzowała rzecznik PK Ewa Bialik, chodzi o postępowanie prowadzone przez zespół nr. 1 Prokuratury Krajowej w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i utrudnianie postępowania polegające m.in. na nieprzeprowadzeniu sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

źródło:
http://niezalezna.pl/99701-kopacz-wezwa ... -smolenska
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Dante

Myslalem, ze to Tusk juz mial dosyc ukrywania sie w brukselce, no ale i wiek sie nie zgadza i brak odwagi, zeby sie przyznac do wszystkich zarzucanych mu czynow.

--------------------------

Haluśka

"Błądzić jest rzeczą ludzką", lecz nie każdy zdobędzie się na taki akt skruchy. Jeszcze będą z niego ludzie!

============================

Poprosił, by go aresztowano
Obrazek
Do sklepu w Świnoujściu przyszedł 27-latek i poprosił sprzedawcę, by wezwał policję. Okazało się, że był poszukiwany dwoma listami gończymi i chciał się oddać w ręce wymiaru sprawiedliwości.

27-latek powiedział, że jest poszukiwany dwoma listami gończymi i chce, aby go aresztowano. Pracownik sklepu zadzwonił na komendę policji w Świnoujściu i przekazał mu nietypową prośbę.

Po przyjeździe funkcjonariuszy potwierdziło się, że mieszkaniec odległego o około 100 kilometrów Świdwina jest poszukiwany listami gończymi za kradzieże.

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna powiedział, że ma już dość ukrywania się, chce odbyć karę i poukładać sobie życie. Na kilkanaście miesięcy trafił do więzienia.

źródło: http://niezalezna.pl/99698-poprosil-go-aresztowano
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jaki: Prace komisji możliwe bez przesłuchania prezydent stolicy
Obrazek
Szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy Patryk Jaki powiedział, że wyobraża sobie prace komisji bez przesłuchania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Komisja będzie pracowała na dokumentach, które były wytwarzane m.in. w siedzibie m.st. Warszawy" - dodał.

Pytany na briefingu przed pierwszym roboczym spotkaniu komisji weryfikacyjnym ds. reprywatyzacji o zapowiedzi Gronkiewicz-Waltz, że nie stawi się przed komisją, Jaki odparł: "Nie chciałbym sięgać nigdy do środków przymusu, raczej będę to taktować jako ostateczność".

"Zachęcam panią prezydent do tego, aby się nie bała, tylko stawiła czoło wezwaniu i pokazała, że tak jak mówiła wielokrotnie, jest niewinna i nic nie wiedziała o tym, co działo się w Warszawie ws. reprywatyzacji" - oświadczył szef komisji. Dodał, że jedyny powód takich zapowiedzi prezydent stolicy, który przychodzi mu na myśl, to "jest po prostu strach przed zadaniem szczegółowych pytań".

Podkreślił, że jeśli dana osoba nie stawia się, nie wstrzymuje to działań komisji, a to że świadek lub strona nie stawia się, to "działa na jego niekorzyść".

"Wiem, że będzie bardzo wielu ludzi, którzy będą chcieli utrudniać naszą pracę; którzy będą nam przeszkadzali, ale chcę powiedzieć, że nic z tego nie będzie" - powiedział Jaki.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/104 ... awna.pl%29
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

...

to jest bardzo interesujące : "jest członkiem rady nadzorczej w toruńskiej spółce Hotel 1231. Mimo tego nie uzyskuje z tego tytułu dochodów". Taka zapracowana osoba i za darmo pracuje w spółce???
------------------------------

emerytka

To bardzo ciekawe jakie banki dają pożyczki zwykły śmiertelnik jest wypłacalny, jak chce kupić mieszkanie na kredyt to jest prześwietlany do każdego grosza. Każdego kredytu a posłów to nie obowiązuje. Jakie mają diety i jeszcze ma długi . Jak tacy Polską rządzą i robią ustawy to wiadomo dlaczego Polska tak wygląda. Takich posłów wyrzucić z sejmu i senatu.
======================

Najbardziej zadłużona posłanka. Ma długi w ZUS, urzędzie skarbowym, SKOK, bankach
Obrazek
18 mln 554 tys. 53 zł i 15 groszy wynoszą wszystkie długi posłanki Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk - wynika z oświadczenia majątkowego, które przeanalizował money.pl. Polityk PiS ma problemy ze spłacaniem kredytów, pożyczek, opłacaniem podatków oraz składek na ZUS. Co gorsza jej zadłużenie cały czas rośnie.

Z najnowszego oświadczenia majątkowego Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk wynika, że na koncie ma 235 tys. zł. Oznacza to, że gotówka, którą dysponowała posłanka jeszcze przed rokiem stopniała o 265 tys. zł.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 27036.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

@217.99.253.* 94.254.141.*


Wykonywane jest jedynie to, co nie zostało zrobione mimo rygorów prawnych w 2010 roku. Zobaczymy jeszcze, co wyniknie w toku dalszych ekshumacji. Szydzenie nie pomoże- POwcy są skończeni na zawsze.

-----------------------------------

RobertEdwardLee@RobertEdwardLee


dane zawarte w systemach nawigacyjnych TAWS (system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi) i FMS (system zarządzania lotem komputer pokładowy) oraz dane z wysokościomierza barycznego WBE?SWS zapisane w skrzynce parametrów lotu. Okazało się, że przeczą one wersji komisji Millera: samolot przed ostatecznym upadkiem na ziemię nigdy nie zszedł poniżej wysokości 18 m nad ziemią

-------------------------------------

An

Bezcenna bezwstydna poza Kopaczowej w czasie wystąpienia Andrzeja Dudy - wówczas posła. Zero skruchy.

======================

Czy to wszystko, co Platforma robiła i mówiła w związku z tragedią smoleńską, to był tylko teatr? Czy grali pod scenariusz?
Obrazek
Tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS-a z instrukcją na temat tego jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Tak się składa, że poznałem treść tego SMS-a. Brzmiał on tak: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił”. Donaldowi Tuskowi i jego współpracownikom od początku nie chodziło o to jak zostaną potraktowani Polacy. Chodziło o ochronę własnych posad -

— mówił w 2011 roku nieżyjący już generał Sławomir Petelicki, w wywiadzie, który pojawił się na krótko na portalu Wprost.pl (później został zdjęty; kluczowe fragmenty opublikował portal wPolityce.pl).

Albo zadbamy o jednolity przekaz, który nie sprzyja budowaniu mitów i podejrzeń, albo sami sobie ukręcimy bicz na własne plecy -

— przekonywał członków swojej komisji w kwietniu 2010 Jerzy Miller.

To jest tło, na którym należy widzieć działania i słowa Ewy Kopacz, jej zwierzchników i podwładnych, związane z ciałami i szczątkami ofiar tragedii smoleńskiej. A więc jej pamiętne zapewnienia z trybuny sejmowej, wygłoszone 28 kwietnia 2010 roku:

Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy, wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku, na głębokości ponad jednego metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny, każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie”.

Przywołane tło każe postawić pytanie: czy to był teatr? Czy to wszystko, co ówczesna władza robiła i mówiła w związku z tragedią smoleńską, było tylko nieudolną próbą ogarnięcia trudnej sytuacji, czy też mieliśmy do czynienia z odgrywaniem rozpisanych wcześniej ról?

Sprawa barbarzyńskiego potraktowania szczątków polskiej elity jest tu ważnym tropem. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia ze słowami zgodnymi ze scenariuszem, a z drugiej z niepodważalnymi faktami, o których wiemy dzięki ekshumacjom podjętym jesienią ub. roku. Król jest nagi.

W tym kontekście zdumiewa histeryczny sprzeciw Platformy i jej zaplecza wokół ekshumacji. Dlaczego tak mocno protestowali? Przecież podczas śledztw ekshumacje nie są niczym wyjątkowym, to w sumie dość standardowa procedura. Dziś wygląda na to, że zwyczajnie obawiali się nie tyle takich czy innych ustaleń co do przyczyn tragedii, ale po prostu obnażenia niebywałego stopnia zakłamania poprzedniej ekipy w tej sprawie.

Ewa Kopacz zagrała swoją rolę dobrze. Jej przemówienie zasługuje na aktorskie uznanie. I jednocześnie na bardzo surową ocenę przez państwo polskie. Bo przecież była w Smoleńsku jako minister, a nie jako aktor.

Więcej + video: http://wpolityce.pl/smolensk/342135-czy ... scenariusz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

kkj


I ktoś powie że nie wolno wrzucać wszystkich do jednego wora. Władza deprawuje a władza absolutna, absolutnie, zwłaszcza jak wiedzieli że są bezkarni. Pod latarnią zawsze najciemniej.


-----------------------------------

pestka0411

...unikalna "kasta"nadzwyczajnych ludzikow...

========================
Fikcyjne zlecenia i podział zysków. Tak "dorabiali" pracownicy Sądu Apelacyjnego w Krakowie. CBA zatrzymała kolejne osoby podejrzane o korupcję
Obrazek

Rzeszowska delegatura CBA zatrzymała kolejne pięć osób ws. korupcji w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Wśród zatrzymanych są: wicedyrektor Sądu Apelacyjnego i specjalista ds. zamówień.


W marcu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Jarosława B., przedsiębiorcę z województwa mazowieckiego działającego w branży doradztwa i organizowania szkoleń.

W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, iż Jarosław B. otrzymywał fikcyjne zlecenie, za które dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie i podlegli mu pracownicy wypłacali mu pieniądze. Zlecenie nie były realizowane, a wystawiane faktury poświadczały nieprawdę. Częścią z uzyskanej nielegalnie gotówki biznesmen dzielił się z pracownikami Sądu Apelacyjnego.

W śledztwie dotyczącym domniemanej korupcji w SA w Krakowie zarzuty usłyszało dotychczas dziewięć osób. Są to: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., główna księgowa SA w Krakowie Marta K., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz dwie osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu - Katarzyna N. i Jarosław T.

Według Prokuratury Krajowej, wystawiali oni na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu w celu uzyskania nienależnych środków pieniężnych.

Zarzuty dotyczą również czynów o charakterze korupcyjnym. Według śledczych, grupa działała co najmniej od stycznia 2013 roku do listopada 2016 roku w Krakowie oraz w innych miejscowościach.

źródło: http://wpolityce.pl/kryminal/342160-fik ... o-korupcje
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Na biura europosłów co roku z kasy Unii idzie 40 mln euro. Rekordzista z PSL ma ich... 13
Obrazek
Na biura europosłów co roku z kasy Unii idzie 40 mln euro. Ale to, od kogo je wynajmują, jest tajemnicą. Część płaci własnej partii, rodzinie lub samemu sobie. Rekordzista, Czesław Siekierski z PSL, ma w Polsce aż 13 miejsc do kontaktu z wyborcami. Jarosław Kalinowski ma ich skromne dziesięć.

Pieniądze, których nikt nie kontroluje


Posłowie do Parlamentu Europejskiego dostają co roku 40 mln euro na działalność biur w swoich krajach. Ale nad tym, w jaki sposób wydają te publiczne pieniądze, nikt nie ma kontroli. Fundusze na wynajem biur znikają jak w czarnej dziurze.

Blisko 50 dziennikarzy z 28 państw Europy skrzyknęło się, żeby prześwietlić wydatki polityków na krajowe biura Parlamentu Europejskiego. Jako MEPs Project przez kilka miesięcy sprawdzaliśmy, do czyjej kieszeni trafia 40 mln euro. Czego się dowiedzieliśmy? Że biura ponad jednej trzeciej eurodeputowanych nie istnieją lub nie można ich znaleźć. Wielu wynajmuje pomieszczenia od swoich własnych partii politycznych, a niektórzy nawet wynajmują je od samych siebie. Znaczna liczba posłów w ogóle nie odpowiedziała na pytania o krajowe biura — spośród 51 europosłów z Polski informacji (najczęściej niepełnej) udzieliło czworo: Adam Gierek, Krystyna Łybacka, Bogusław Liberadzki i Jan Olbrycht.

Każdy członek Parlamentu Europejskiego otrzymuje co miesiąc 4342 euro na finansowanie biur we własnym kraju. Zwyczajowo posłowie mają po dwa, trzy, czasem cztery biura. Ale biur co najmniej 174 eurodeputowanych nie udało nam się odnaleźć: nie mają adresów a sami politycy nie chcą ich zdradzać (przypomnijmy: biura mają służyć do kontaktu z obywatelami). Jedynie 130 z 748 obecnych parlamentarzystów odpowiedziało na pytanie, ile i komu płaci za wynajem biur. Z polskich posłów zrobił to jedynie Jan Olbrycht z PO — tym samym wyrwał się przed szereg i złamał partyjną dyscyplinę. Dlaczego? Olbrycht odpisał nam na pytania zaraz po ich wysłaniu, na początku marca. Z informacji „Newsweeka” wynika, że politycy PO na specjalnej naradzie w kwietniu zdecydowali, że nie odpowiedzą na pytania tygodnika. Według eurodeputowanego Tadeusza Zwiefki — „z uwagi na ochronę danych osobowych”.

Rekordzistą jeśli chodzi o ilość miejsc, w których można się z nim kontaktować, jest PSL— owski eurodeputowany Czesław Siekierski - podaje aż 13 adresów. Stanisław Ożóg z PiS ma aż pięć biur. Ryszard Czarnecki z PiS — sześć. Przebija ich Jarosław Kalinowski z PSL - ma dziesięć biur. Podobnie Andrzej Grzyb z PO — również dziesięć.

Więcej: http://www.newsweek.pl/swiat/polityka/a ... _Section_1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
l
wywlec toto z sejmu na taczce!! takiego zaklamanca we wspolczesnej polsce chyba nie ma co ona robi jeszcze w sejmie paszoł won lewacto antypolskie!

------------------------------------------------

kat


Ta podla i zaklamana kobieta powinna stracic imunitet NATYCHMIAST!

--------------------------------------------------

A

Nie mozna przejsc nad tym do porzadku dziennego.
Nalezy zarzucic jej klamstwo. Potem ukarac i wsadzic do pierdla. Niech sobie w pierdlu opowiada ze byla tam jako wolontariusz.

Nie wdawac sie w dyskusje, karac, karac, karac,

====================================

Kopacz widowiskowo pogrąża siebie i PO. Internauci ostro o „wolontariuszce”
Obrazek

„Ewa Kopacz mówi, że do Smoleńska pojechała jako wolontariuszka. To znaczy, że nie było tam wówczas przedstawiciela polskiego rządu?“, „Tak, w Moskwie byli wolontariusze. Rosyjskie studentki psychologii, które przyszły pomóc rodzinom. Pani Kopacz była przedstawicielem rządu“ – w ten sposób użytkownicy Twittera komentują dzisiejsze przesłuchanie byłej minister zdrowia i byłej premier Ewy Kopacz w zw. z ekshumacjami ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.


Portal Niezalezna.pl jako pierwszy poinformował dzisiaj, że w Prokuraturze Krajowej odbywa się przesłuchanie Ewy Kopacz, która jako minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej, była obecna w Smoleńsku w czasie, gdy identyfikowano ciała ofiar katastrofy smoleńskiej.

W jak skandaliczny sposób zostało to przeprowadzone, wychodzi na jaw dopiero teraz, po ekshumacji ofiar.

Przesłuchanie Kopacz trwało 4 godziny.

Dziś z rana PO „uruchomiło” nową narrację, odnośni roli Ewy Kopacz w Smoleńsku. Jak oświadczył, goszczący w TVP Info senator PO Waldemar Sługocki, polityk pojechała do Moskwy w 2010 r. jako... wolontariuszka. Tę samą wersję podtrzymywała była premier po wyjściu z prokuratury. – Ja tam nie pojechałam na wizytę dwustronną, na zaproszenie minister zdrowia, bo ja tam nie wykonywałam czynności związanych z ministerstwem zdrowia. Pojechałam opiekować się rodzinami, które tam były, na moją własną prośbę i za zgodą premiera. I taka była moja funkcja, i taka była moja rola. Żadnej innej roli tam nie pełniłam – opowiadała dziennikarzom.

Więcej: http://niezalezna.pl/99772-kopacz-widow ... ntariuszce
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Każdy inwestor giełdowy wie, kim jest Roman Karkosik. Czy ten symbol zniknie z parkietu?
Obrazek
Ponad 2,5 mld zł jest wart pakiet akcji spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, które w swoich rękach skupił Roman Karkosik. Jego wyjście z polskiego parkietu oznaczałoby koniec epoki.

Miliarderowi, który jest jednym z najważniejszych graczy w polskim przemyśle, od dawna nie było po drodze z urzędnikami Komisji Nadzoru Finansowego. Najnowsza odsłona konfliktu to prokuratorski zarzut manipulowania kursem akcji spółki Krezus w 2012 r.

Miliarderowi, który jest jednym z najważniejszych graczy w polskim przemyśle, od dawna nie było po drodze z urzędnikami Komisji Nadzoru Finansowego. Najnowsza odsłona konfliktu to prokuratorski zarzut manipulowania kursem akcji spółki Krezus w 2012 r.

Komisja Nadzoru Finansowego, która składa doniesienia do prokuratury w przypadkach, gdy podejrzewa manipulacje giełdowe, już wcześniej próbowała dobrać się do Romana Karkosika. Bezskutecznie.

Więcej: http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/a ... 27539.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

aja -cek

kłamią rano
kłamią w południe
łżą wieczorem
w piątek w świątek i w niedzielę
ta banda polityków PO dobrała się w korcu maku
Jeden przez drugiego łżą bez mrugnięcia powieką
Przyglądam się tym ich wypowiedziom i powiem, że jestem pod wrażeniem
czy to tfu.SSk, czy to Kopaczowa, czy to schetyna czy kierwiński czy nitras czy budka czy ....
jeden w drugiego mogą walczyć o palmę pierwszeństwa w łgarstwie, w pogardzie, w cynizmie


========================
Bezczelne KŁAMSTWO Kopacz! ZOBACZ oświadczenie ministerstwa z 2010 roku
Obrazek
Platforma Obywatelska i Ewa Kopacz próbowali narzucić nową narrację – była minister zdrowia w rządzie PO-PSL nie pojechała po katastrofie smoleńskiej do Rosji jako szefowa resortu, a jako… wolontariuszka. Tymczasem portal Niezalezna.pl odnalazł oficjalny komunikat Ministerstwa Zdrowia z kwietnia 2010 roku. Poinformowano tam wprost, że Kopacz „wraz z delegacją rządową wyjechała do Moskwy, by koordynować działania związane z identyfikacją ciał ofiar sobotniej katastrofy i wraz z grupą psychologów wspierać rodziny tragicznie zmarłych”.

Dziś z rana – jeszcze przed przesłuchaniem byłej premier – PO „uruchomiła” nową narrację, odnośni roli Ewy Kopacz w Smoleńsku. Jak oświadczył goszczący w TVP Info senator PO Waldemar Sługocki, polityk pojechała do Moskwy w 2010 r. jako... wolontariuszka.

Tę samą wersję podtrzymywała była premier po wyjściu z prokuratury.

Ja tam nie pojechałam na wizytę dwustronną, na zaproszenie minister zdrowia, bo ja tam nie wykonywałam czynności związanych z ministerstwem zdrowia. Pojechałam opiekować się rodzinami, które tam były, na moją własną prośbę i za zgodą premiera. I taka była moja funkcja, i taka była moja rola. Żadnej innej roli tam nie pełniłam

– opowiadała dziennikarzom.

To kłamstwo! Jak głosi komunikat Ministerstwa Zdrowia z 12 kwietnia 2010 roku, Ewa Kopacz udała się do Rosji właśnie w celu wykonywania zadań ściśle związanych z pełnioną funkcją!

Minister Zdrowia Ewa Kopacz wraz z delegacją rządową wyjechała do Moskwy, by koordynować działania związane z identyfikacją ciał ofiar sobotniej katastrofy i wraz z grupą psychologów wspierać rodziny tragicznie zmarłych.

W niedzielę, 11 kwietnia 2010 roku, minister zdrowia Ewa Kopacz poleciała do Moskwy, gdzie wraz z rządową delegacją koordynuje proces identyfikacji zwłok oraz pomaga rodzinom ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Procedura identyfikacji zwłok jest skomplikowana, ale przebiega zgodnie z harmonogramem. Rozpoczyna się od rozmów z rodzinami w obecności minister Ewy Kopacz, psychologów, prokuratora i przedstawiciela polskiej ambasady w Rosji. Najpierw zadawane są pytania, potem przedstawiane są zdjęcia i przedmioty należące do ofiar katastrofy, a na koniec rodzina decyduje czy chce osobiście zidentyfikować ciało

– brzmi komunikat, pod którym podpisał się Piotr Olechno, ówczesny rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Więcej: http://niezalezna.pl/99792-bezczelne-kl ... -2010-roku
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Szokujące wyniki ekshumacji. W trumnie najmłodszej ofiary katastrofy smoleńskiej były szczątki sześciu osób
Obrazek
W trumnie stewardesy Natalii Januszko – najmłodszej ofiary katastrofy smoleńskiej znaleziono szczątki łącznie sześciu osób – podał „Super Express”. Wcześniej pisano nieoficjalnie, że podczas ekshumacji w trumnie znajdowały się trzy dłonie.

Kolejny skandal związany z ofiarami katastrofy smoleńskiej. To doskonale pokazuje z jednej strony jak traktowano szczątki zmarłych, oraz jaki bałagan panował w Smoleńsku po katastrofie.

Podczas ekshumacji w grobie stewardesy Natalii Januszko na warszawskich Powązkach znaleziono szczątki pięciu innych osób.
W trumnie znaleziono szczątki pięciu innych osób. To były m.in. część kończyny, fragmenty dłoni i organów wewnętrznych

– powiedział tabloidowi śledczy, który pracuje przy sprawie.

Grzegorz Januszko, ojciec stewardesy, wspominał ostatnio, jak zareagował na doniesienia medialne o trzech dłoniach w trumnie jego córki.
Nie mogę wskazać konkretnego momentu, w którym doszedłem do wniosku, że coś jest nie tak. Od samego początku wydawało się to dziwne. Nasza córka była przywieziona w ostatniej grupie z Moskwy i myśmy się łudzili, że ponieważ mieli tam dodatkowe dwa tygodnie, żeby przebadać szczątki, to w tamtych trumnach będzie jakiś porządek

– mówił w programie „Gość Wiadomości” ojciec stewardesy.

Dwa dni temu poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Świat w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" ujawnił, że w grobie jego żony Aleksandry Natalii-Świat pochowane są szczątki kilku osób.
– W trumnie mojej żony również wykryto szczątki innych osób. To nie jest zwykła pomyłka i zwykłe niechlujstwo. To celowe działanie by nas upokorzyć

– powiedział poseł.

Wcześniej ujawniono, że w trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego śledczy odnaleźli szczątki jego i czterech innych ofiar katastrofy smoleńskiej, a w trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego znajdowało się łącznie osiem ciał.

źródło: http://niezalezna.pl/99796-szokujace-wy ... -szczatki-
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Za to, że Mariusz Kamiński walczył z patologiami III RP sędziowie uznali, że nie można wobec niego stosować konstytucji III RP
Obrazek
Mariusz Kamiński, za to, że zarządzane przez niego CBA przeprowadzało skuteczne prowokacje korupcyjne wobec sprzedajnych urzędników, został skazany na 3 lata bezwzględnego więzienia. Prezydent Andrzej Duda zastosował wobec niego prawo łaski. Obecny skład Sądu Najwyższego uchwalił, że tak nie można. Inny skład mógłby uznać inaczej, tym bardziej, że opinie doktryny na to wskazywały. Ta sytuacja najdosadniej chyba pokazuje, że obecną Konstytucję można interpretować, jak komu wygodnie. A to poważny argument za tym, aby ją zmienić.

Za co Mariusz Kamiński otrzymał wyrok 3 lat bezwzględnego więzienia? Otóż miał zlecić przeprowadzenie skutecznej prowokacji korupcyjnej wobec dwóch urzędników, którzy za łapówkę załatwiali w Ministerstwie Rolnictwa odrolnienie określonych gruntów. Na podstawie tej prowokacji urzędnicy ci zostali następnie oskarżeni i skazani wyrokiem sądu na więzienie jako winni umyślnego przestępstwa przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za zobowiązanie przeprowadzenia odrolnienia określonych gruntów. Nie przeszkodziło to jednak prokuratorowi z Radomia do skierowania przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu i jego podwładnym aktu oskarżenia do sądu (wrzesień 2010 r.). Co ciekawe - Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście - do którego akt oskarżenia trafił - uznał, że zarzuty stawiane Kamińskiemu są bzdurne i pozbawione sensu. 20 czerwca 2012 r. uwzględnił wnioski obrońców Kamińskiego i jego ludzi, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawomocnego umorzenia postępowania z powodu nie stwierdzenia znamion czynów zabronionych.

Powyższe postanowienie Sądu Rejonowego, na skutek zażalenia złożonego przez prokuratora, zostało jednak uchylone przez sąd okręgowy, co skutkowało koniecznością przeprowadzenia rozprawy. W marcu 2015 r. Mariusz Kamiński został przez sąd I instancji uznany za winnego przekroczenia uprawnień i nieprawomocnie skazany na karę 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności tylko dlatego, że zlecił i nadzorował przeprowadzenie skutecznej prowokacji korupcyjnej.

Prezydent Andrzej Duda postanowił wykorzystać swoją konstytucyjną prerogatywę i w listopadzie 2015 r. zastosował wobec Mariusza Kamińskiego akt łaski. Art. 139 Konstytucji stanowi jasno: "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu". Doktryna prawnicza wskazuje, że już sama tylko interpretacja literalna tego przepisu wystarcza do wniosku, że prawo łaski można stosować wobec nieprawomocnie skazanych, stosując klasyczne rozumowanie a fortiori a majore ad minus, czyli jeśli wolno więcej (zastosować łaskę wobec skazanego prawomocnie) to tym bardziej wolno mniej, czyli zastosować łaskę wobec skazanego nieprawomocnie. Prof. Stanisław Waltoś z Uniwersytetu Jagiellońskiego wskazywał, że: "prezydent może skorzystać z prawa łaski w każdej sprawie o przestępstwo i o wykroczenie, również jeszcze przed prawomocnym skazaniem, mimo, że praktyka nie zna, jak na razie, wyjątków od ułaskawienia dopiero po uprawomocnieniu się wyroku skazującego; mówiąc inaczej, dopuszczalne jest ułaskawienie w postaci abolicji indywidualnej, skoro konstytucja nie czyni tu żadnych restrykcji".

W marcu 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie uchylił wyrok Sądu Rejonowego skazujący Kamińskiego na 3 lata więzienia i umorzył całe postępowanie. Od tej decyzji kasacje do Sądu Najwyższego złożyli oskarżyciele posiłkowi z tamtego procesu. Wnosili m.in. o zwrot całej sprawy sądowi odwoławczemu - z argumentacją, że "istotą prawa łaski jest całkowite lub częściowe uwolnienie skazanego od skutków karnych prawomocnego wyroku sądu". Trzech sędziów Sądu Najwyższego, którzy rozpatrywali kasację, zadało pytanie prawne poszerzonemu składowi SN - czy prezydent mógł w przypadku Mariusza Kamińskiego zastosować prawo łaski przewidziane art. 139 Konstytucji?

Wczorajsza uchwała Sądu Najwyższego kategorycznie zabrania stosowania prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego. Powód? Od wyroku 3 lat więzienia, mógł się bowiem odwołać prokurator (mógł chcieć jeszcze wyższego wyroku, mimo że w akcie oskarżenia wnioskował o łagodniejszy wyrok dla Kamińskiego). Dlatego też - zdaniem sędziów z SN - należało z zastosowaniem art. 139 Konstytucji poczekać aż do formalnego uprawomocnienia się wyroku skazującego.

Powyższa sytuacja pokazuje, że aktualną Konstytucję można interpretować jak komu wygodnie. To dość poważny argument, aby myśleć o jej zmianie.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0380 ... ytucji.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM