Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prezydent: "Konstytucja powinna chronić przed podwyższeniem wieku emerytalnego". Dlaczego obecna nie ochroniła? Zainaugurowano program "Godny wybór"
Obrazek

Poprzednia władza siłą, wbrew społeczeństwu podwyższyła wiek emerytalny. Druga dyskusja może być wokół tego. Mianowicie kwestia, jak to się stało, że konstytucja z 1997 roku nie ochroniła obywateli przed podwyższeniem wieku emerytalnego? Jak ta konstytucja była napisana, że nie obroniła Polaków przed tym? Przecież sprawa została skierowana do TK, który nawet stwierdził, że było to możliwe, co wstrząsnęło wieloma prawnikami, ale przede wszystkim obywatele fatalnie to odebrali. To dyskusja nt. przyszłości polskiej konstytucji, którą też uważam, że powinniśmy prowadzić ze społeczeństwem. Konstytucja powinna chronić przed podwyższeniem wieku emerytalnego


— podkreślił prezydent Andrzej Duda, podczas konferencji inaugurującej kampanię „Godny wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego”.

Nie ma ważnego mechanizmu odnoszącego się do życia całego społeczeństwa, jeżeli ten mechanizm nie znajduje akceptacji. To się kończy złym funkcjonowaniem państwa, próbami omijania obowiązującego prawa, szukania rozwiązań pozwalających na obejście wciskanych na silę przez władzę rozwiązań. Tak jest z tym niezwykle ważnym elementem, jakim jest kwestia zakończenia aktywności zawodowej i przejścia na emeryturę

— zwrócił uwagę prezydent.

Podkreślił, że wszyscy ekonomiści i specjaliści są zgodni co do tego, że nastąpił wzrost zamożności społeczeństwa, a co za tym idzie, następuje wzrost długości życia.

To w efekcie oznacza potencjalnie możliwość dłuższej aktywności zawodowej. Nie tyle istotny jest ustawowy wiek przejścia na emeryturę, co efektywny wiek przejścia na emeryturę. W dużej mierze ma on charakter zindywidualizowany – jest związany z człowiekiem, jego potrzebami, możliwościami, z jego osobistą wolą. To ma ogromne znaczenie

— mówił prezydent.

Dziękuję, że ten wybór został ustanowiony, że ustawa została poparta i mogłem ją podpisać. Od 1 października wybór momentu przejścia na emeryturę stanie się dla Polaków autentyczny

— przyznał Duda.

Obecna na konferencji minister Elżbieta Rafalska podkreśliła, że 1 października Polacy otrzymają wolność wyboru emerytalnego.

To nie tylko wywiązanie się z naszych obietnic wyborczych, ale wywiązanie się z deklaracji, którą złożyliśmy, kiedy PO-PSL wydłużyło wiek emerytalny. To było największe uderzenie w roczniki powojennego wyżu demograficznego, ucieczka przed wypłatą im świadczeń emerytalnych. To było uderzenie także w kobiety

— zwróciła uwagę minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Dziś rozpoczynamy naszą kampanię, która ma poinformować, uspokoić, powiedzieć, jak będą wyglądały zasady, warunki przejścia na emeryturę w wieku 60 i 65 lat. Myślę, że te informacje wzbogacą też wiedzę pozostałych osób

— mówiła Rafalska.

Przypomniała, że ustawa określa minimalny wiek,w którym przechodzimy na emeryturę i to my sami decydujemy o momencie zakończenia aktywności zawodowej. Jak podkreśliła, to nasze prawo, a nie obowiązek.

Odniosła się także do kwestii finansowania świadczeń.

Chcę uspokoić, powiedzieć, że Fundusz Ubezpieczeń Społecznych jest zabezpieczony. Są pieniądze na emerytury dla Polaków. Niezwykle ważne jest to, że nasze reformy są wprowadzane w bardzo korzystnym otoczeniu gospodarczym, mamy wzrost PKB, najniższą mierzoną stopę bezrobocia, wzrost wynagrodzeń, największą liczbę pracujących Polaków. Wprowadzenie 500+ jak i przywrócenie wieku emerytalnego odbywa się w takich warunkach, w których solidaryzm społeczny może być finansowany

— podkreśliła minister Elżbieta Rafalska.

Przypomnijmy, że od września Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie przyjmował wnioski od osób, które będą chciały skorzystać z wejścia w życie przepisów o obniżonym wieku emerytalnym

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/33928 ... odny-wybor
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dowód w komórce odpalony. Minister zrobiła sobie prezent urodzinowy
Obrazek

- Dowód w komórce ma już ponad stu użytkowników - chwali się Ministerstwo Cyfryzacji, które właśnie odpaliło pilotażowy program w kilku miastach. Akurat na 50. urodziny minister Anny Streżyńskiej. Dzięki temu nie trzeba będzie nosić przy sobie dokumentów. Wystarczy telefon.


- Dzisiaj są moje urodziny i mDokumenty to najlepszy prezent, jaki mogłam otrzymać - mówiła podczas czwartkowej konferencji szefowa resortu cyfryzacji. Te mDokumenty to usługa, dzięki której można będzie uzyskać dostęp do swych dokumentów - również potwierdzających tożsamość, takich jak np. dowód osobisty - przez telefon komórkowy. Pilotaż, który ruszył w czwartek, umożliwia korzystanie z nich w Łodzi, Koszalinie, Nowym Wiśniczu i Ełku.

Ministerstwo traktuje program przyszłościowo. Przywołuje dane, że Polacy mają już ponad 19 mln smartfonów. Korzysta z nich ponad 60 proc. obywateli. Dlatego przez komórkę będzie można zyskać dostęp do coraz większej liczby dokumentów. W pierwszym etapie - prawdopodobnie do września - będzie można korzystać z mobilnego dowodu osobistego. Do końca roku będzie jeszcze mobilne prawo jazdy, dowód rejestracyjny auta i potwierdzenie polisy OC.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 16212.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Panie Brzoska, czy zapłaci pan zaległe pensje swoim byłym listonoszom? – pytamy. I milioner tłumaczy się z afery
Obrazek
Był bohaterem rankingów najbogatszych Polaków, wizjonerem polskiego handlu internetowego, ale dziś Rafał Brzoska doświadcza wielkiej porażki. Po tym, jak pozostawił bez pensji własnych listonoszy, po nagonce internautów musiał też zrezygnować z udziału w prestiżowej konferencji. Słusznie, bo co to za bohater biznesu, skoro jego rachunki musi wyrównywać urząd pracy.

Jak powstała plama na honorze Rafała Brzoski? Najpierw listonosze InPostu pomagali biznesmenowi kruszyć monopol Poczty Polskiej. W ubiegłym roku po prawnych bojach i intrygach Poczty spółce nie udało się przystąpić do realizacji cennego kontraktu na obsługę państwowych urzędów. Brzoska, przeczuwając kłopoty, sprzedał część biznesu (wraz z pracownikami). Za zaledwie 10 tys. zł Bezpieczny List trafił do niewielkiej spółki Tenes One. Ta zaś okazała się firmą krzakiem z cypryjskim właścicielem. Wywrócił on puste kieszenie i około tysiąca osób zostało bez pracy, pensji, odpraw. Szukaj wiatru w polu – na Cyprze.

Rachunek za milionera

Pokrzywdzonych listonoszy poszukiwano przez dedykowaną stronę internetową. Uruchomił ją Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie. Ironii nie poskąpił nawet "Puls Biznesu", donosząc, że rachunek za milionera pokryje Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Więcej: http://natemat.pl/207843,panie-brzoska- ... ie-z-afery
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

emeryt

Kara polityczna.To skandal.Za PZPR nagana albo wykluczenie z partii,to kara to nagroda że nie poszło się siedzieć do więzienia.HGW powinna być sadzona i to poważnie,jako prawniczka doskonale znając prawo się zaprzedała i wzięła udział w przestępstwie.Tym bardziej powinna być sądzona za udział w złodziejstwie i oszustwie , bo była świadoma co czyni.Powinna iść siedzieć na długie lata.To nie krowa święta jak w Indiach.Jest przestępcą i aferzystka.

=======================

Gorąco wokół HGW. Prokuratorzy ocenią jej działania pod kątem karnym?
Obrazek
Hanna Gronkiewicz-Waltz wręcz skompromitowała pojęcie reprywatyzacji, bo teraz reprywatyzacja kojarzy się ze złodziejstwem, krzywdą, wysiedleniami lokatorów z budynków komunalnych – ocenił zastępca koordynatora ds. Służb Specjalnych Maciej Wąsik. Jego zdaniem, prokuratorzy będą zmuszeni ocenić działania prezydent Warszawy także pod kątem karnym.

– Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz jest odpowiedzialna na pewno w sposób polityczny za reprywatyzację, to jej polityczna odpowiedzialność – powiedział Wąsik na antenie Polskiego Radia 24. – Myślę, że prokuratorzy będą zmuszeni ocenić jej działania także pod kątem karnym, ale nie chcę nic rozstrzygać, nie chcę wywierać żadnej presji, to będzie na pewno autonomiczna decyzja prokuratorów – dodał.

Wąsik ocenił, że „nie można sobie wyobrazić, by nie było ocenione jej zachowanie, jej działanie w tym procesie, bo to ona odpowiadała i odpowiada nadal za Warszawę”.
Hanna Gronkiewicz-Waltz wręcz skompromitowała pojęcie reprywatyzacji, bo teraz reprywatyzacja kojarzy się ze złodziejstwem, krzywdą, wysiedleniami lokatorów z budynków komunalnych

– stwierdził.

Ktoś musi w końcu stanąć przy tych ludziach i powiedzieć: dosyć, koniec. Zagarnięte w sposób nieprawny majątki mają być zwrócone, (...) a ludzie powinni wrócić do swoich domów

– dodał.

Przed tygodniem weszła w życie ustawa powołująca komisję weryfikacyjną, która ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji nieruchomości. Na jej szefa został powołany wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Jak mówił, można już składać wnioski o zbadanie przez komisję konkretnych nieruchomości.

źródło: http://niezalezna.pl/98602-goraco-wokol ... tem-karnym
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dla sądu potrącony na chodniku 80-latek był za stary na zadośćuczynienie. Morderca, który siedział w zbyt małej celi dostał 264 tys. zł
Starszy mężczyzna został potrącony przez samochód na chodniku. Doznał ciężkiego złamania nogi. Był dwukrotnie hospitalizowany, a rehabilitacja po wypadku trwała 5 lat (i do dziś się nie zakończyła). Sąd odmówił mu wypłacenia 50 tys. zł zadośćuczynienia za doznane krzywdy, bowiem uznał, że "intensywność jego cierpień z powodu kalectwa jest mniejsza niż u człowieka młodego". Morderca, który siedział w zbyt małej celi dostał za to 264 tys. zł. O kuriozalnych werdyktach polskich sędziów można by niestety książkę napisać.

Ryszard Czajewicz został potrącony przez samochód, kiedy szedł po chodniku. W wyniku tego wypadku doznał ciężkiego złamania nogi (dziś ma ją o półtora cm krótszą). Był dwukrotnie hospitalizowany, a rehabilatacja po wypadku trwała 5 lat (i do dziś się nie zakończyła). Ubezpieczyciel wypłacił mu 20 tys. zł odszkodowania. Pan Ryszard uważał, że to zdecydowanie zbyt niska kwota za doznane cierpienia i stwierdzony uszczerbek na zdrowiu. Chciał dodatkowych 50 tys. zł. Odwołał się w tej sprawie do sądu.

Sąd Rejonowy w Sosnowcu zamiast 50 tys. zł, przyznał mu jedynie 10 tys. zł. Powodem miał być wiek pana Ryszard (84 lata). Zdaniem sądu "intensywność cierpień z powodu kalectwa jest większa u człowieka młodego, skazanego na rezygnację z radości życia, jaką daje zdrowie, możliwość pracy i osobistego rozwoju", a tym samym ponad 80-letni pan Ryszard nie zasługuje na godziwe zadośćuczynienie.

Czy wiek może być przesłanką dla nierównego traktowania i różnego pojmowania sprawiedliwości?

W kontekście powyższego warto przypomnieć, że Sąd Okręgowy w Warszawie miał zupełnie inne pojmowanie "intensywności cierpień" w sprawie gangstera Ryszarda Boguckiego. W lutym b.r. przyznał mu bowiem aż 264 tys. zł zadośćuczynienia za areszt ws. zabójstwa gen. Marka Papały. Bogucki usłyszał w tej sprawie zarzuty w 2003 roku. 10 lat później został uniewinniony. Co jednak istotne - w areszcie (a potem w więzieniu) przebywał już jednak od 2001 roku, kiedy to zatrzymano go za zabójstwo innej osoby. Po oczyszczeniu z zarzutów w/s Papały, Bogucki zaczął się sądzić z państwem polskim o gigantyczne odszkodowanie za niesłuszny - jego zdaniem - areszt, w którym i tak by siedział za wcześniejsze zabójstwo (!). Efekt tej batalii był taki, że sąd przyznał mu ostatecznie od Skarbu Państwa 264 tys. zł zadośćuczynienia.

Czytając powyższe historie można sobie zadać pytanie - czymże jest sprawiedliwość? W mojej ocenie to przede wszystkim poczucie, że państwo - mające uprawnienie do stosowania nakazów i zakazów pod rygorem sankcji - wykorzystuje swoje twarde przywileje, by dobro wynagrodzić, a zło ukarać. W kontekście powyższego mam jednak poważne wątpliwości, czy wymiar sprawiedliwości III RP, jako trzeci filar władzy państwowej, dla którego sprawiedliwość winna być najważniejsza, zawsze gwarantuje nam osiągnięcie tego stanu. Szczególnie, gdy zestawi się ze sobą różne wyroki w sprawach, gdzie wspólnym mianownikiem miała być właśnie wspomniana sprawiedliwość...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0376 ... -rowna.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rafał "20 groszy" Trzaskowski powinien się uczyć od Mariusza Kamińskiego, który całą swoją odprawę (130 tys. zł) przekazał osobom potrzebującym
Obrazek
Typowany na nowego prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski z PO zaliczył potężną wtopę. Przed jedną z warszawskich cukierni podeszła do niego starsza kobieta, która zbierała pieniądze na lekarstwa. Co zrobił polityk PO? Wręczył jej... 20–groszową monetę! Wszystko wskazuje na to, że Trzaskowski powinien wziąć kilka lekcji na temat tego, jak pomagać innym od Mariusza Kamińskiego. Przypomnijmy - po tym jak Tusk w 2009 r. zwolnił go z funkcji szefa CBA przysługiwała mu odprawa w wysokości 130 tys. zł. Kamiński w całości przeznaczył ją na pomoc dla potrzebujących.

Mariusz Kamiński był szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) od 3 sierpnia 2006 r. aż do 13 października 2009 r., a więc jeszcze długo po tym jak władze w Polsce przejęła ekipa Platformy Obywatelskiej (listopad 2007 r.). W ciągu niemal 2 lat zarządzania tą superspecjalną służbą do walki z korupcją, kiedy premierem był Donald Tusk, Kamińskiemu i jego ludziom udało się udaremnić wiele patologii trawiących od środka nasze państwo. Najgłośniejszą sprawą było ujawnienie tzw. afery hazardowej, kiedy przedstawiciele branży hazardu i automatów do gier próbowali wpłynąć z korzyścią dla siebie (a niekorzyścią dla państwa) na proces legislacyjny, wykorzystując do tego nieformalne związki z politykami Platformy Obywatelskiej.

Sprawy być może by nie było, gdyby Donald Tusk postanowił zdymisjonować Mariusza Kamińskiego tuż po przejęciu władzy w listopadzie 2007 roku. Zasugerował to sam Jan Kulczyk podczas nagranej przez kelnerów rozmowy z Krzysztofem Kwiatkowskim (szef NIK). Powiedział on wówczas:

"Ale tutaj trochę niepotrzebnie Donald chciał być ponad tym wszystkim i nie wyciął Kamińskiego. Przecież nie byłoby tych następnych afer."

Tusk odwołał Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA dopiero w październiku 2009 roku.

W kontekście jego zwolnienia (jak i w kontekście 20-groszowej wpadki Rafała Trzaskowskiego) należy wspomnieć o jeszcze jednym wątku - wysokiej odprawie pieniężnej, która przysługiwała Kamińskiemu za zwolnienie go przez Tuska z CBA. Warto w tej materii oddać głos samemu beneficjentowi tego świadczenia. Jego słowa najlepiej opiszą sytuację:

"Gdy premier Donald Tusk odwołał mnie z funkcji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego przysługiwało mi 130 tys. złotych odprawy. Odesłałem je z powrotem do CBA, a gdy powtórnie pojawiły się na moim koncie, przesłałem je na Caritas w związku z powodzią, która wówczas dotykała Polskę. Tak duże odprawy są po prostu nieprzyzwoite."

Słowa Kamińskiego potwierdza Caritas. W komunikacie wydanym przez Caritas Diecezji Legnickiej z 4 listopada 2010 roku możemy przeczytać:

"Caritas Diecezji Legnickiej jutro (5.11) przekaże kolejny sprzęt gospodarstwa domowego dla powodzian. W transporcie jest: 40 pralek i lodówek, 200 odkurzaczy i żelazek, 100 czajników elektrycznych. Dary trafią do powodzian z Bogatyni i Leśnej. Transport jest nietypowy, ponieważ został ufundowany z pieniędzy, które p. Mariusz Kamiński, były szef CBA, przekazał Caritas Polska. Kwota ta to wysokość rocznej pensji szefa CBA."

Wszystko wskazuje na to, że Trzaskowski powinien wziąć kilka lekcji na temat tego, jak pomagać innym od Mariusza Kamińskiego.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0376 ... skiego.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

„Moją Warszawą rządzi szajka oszustów!” Obejrzyj „Wywiad z chuliganem” Janem Pietrzakiem
Obrazek
Gdy miał 10 lat palił papierosy, pił wódkę i handlował w ruinach Warszawy amerykańskimi towarami z UNRR-y. A potem jego życie zmienił pewien strych oraz gitara. Dziecko spisywane na straty zostało autorem drugiego hymnu narodowego, jak niektórzy nazywają pieśń „Żeby Polska była Polską”. Zachęcamy do obejrzenia rozmowy z Janem Pietrzakiem, jakiej jeszcze nie było!

Dziś Jan Pietrzak walczy o zbudowanie w Warszawie Pomnika Bitwy Warszawskiej, a kłody pod nogi rzucają mu w tej sprawie warszawscy urzędnicy od Hanny Gronkiewicz-Waltz. - W Warszawie można łatwo postawić palmę albo tęczę - na złość ludziom wierzącym - pod kościołem. Można zrobić wszystko, poza postawieniem pomnika polskiego zwycięstwa. Jakiegokolwiek. Bo w Warszawie nie ma być pomników polskiego zwycięstwa – komentuje w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”.

O urzędnikach z nadania PO mówi:

Władze Warszawy są uzależnione od Moskwy. Tacy jak oni walczyli w Bitwie Warszawskiej po drugiej stronie frontu. To szajka oszustów. Są zapatrzeni tylko swoje pieniądze, ile kołków na stawiają, żeby zabukować swoje działki, które ukradli.

Oburzenie Salonu wzbudziła niedawna piosenka Pietrzaka „Szkopy i kacapy”, w której śpiewa:

Nie tylko czołgami, bombami, rakietą,
Dziś Polskę szturmują banki i markety.
Ich media tu szczują, mieszają i kłamią,
Atak propagandy jak bombowy nalot.

Rozmowę Piotra Lisiewicza z Janem Pietrzakiem, która ukazała się w Telewizji Republika i Radiu Poznań oraz jego najbardziej atakowane piosenki i monologi obejrzeć można w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej:

źródło + video : http://niezalezna.pl/98812-moja-warszaw ... ietrzakiem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Bronek

Łączę się w bulu.
=========================
Były oficer WSI trafił do aresztu. Jest podejrzany o gigantyczne wyłudzenia ze SKOK Wołomin
Obrazek
Nawet 100 mln zł mógł wyłudzić ze SKOK Wołomin Krzysztof W., były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych i były prezes fundacji Pro Civili. Mężczyzna trafił do aresztu.

RMF FM informuje, że Krzysztof W., razem z innymi byłym oficerem WSI – Piotrem P., jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyprowadzała wielkie pieniądze z wołomińskiej Społecznej Kasy.

Rozgłośnia podaje, że w przypadku Krzysztofa W. chodzi o 100 mln zł. Mężczyzna miał wyłudzić pieniądze, biorąc 32 kredyty i wykorzystując fałszywe dokumenty.

Kwota udowodnionych na dziś wyłudzeń ze SKOK Wołomin wynosi 1,01 mld zł. Majątki głównych podejrzanych zabezpieczają śledczy. To m.in. nieruchomości, konta bankowe, a także różne drogocenne przedmioty. W sumie 130 mln zł.

W śledztwie dotyczącym wołomińskiej kasy podejrzanych jest ponad 100 osób. Wyprowadzone ze SKOK pieniądze trafiły prawdopodobnie za granicę. Prokuratorzy wciąż czekają na realizację wniosków o pomoc prawną w tej sprawie i analizują dokumenty kredytowe.

RMF FM podkreśla, że przypadek SKOK Wołomin to jedna z największych afer finansowych w historii III RP.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/29667/Byly-ofi ... lomin.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Artykuł sponsorowany, czyli pisany na zamówienie... :-)

===========================

Komentarz:

dr

co wam powiem to wam powiem ale... jak na wp mówią, że hossa będzie trwała, że warto w akcje wchodzić to znaczy, że trzeba zwijać żagle i szukać bezpiecznego portu tzn konwertować póki czas do funduszy bezzpiecznych lub realizować zyski.
Od lat to zjawisko obserwuję, nigdy się nie pomyliłem. Jak analityk zachęca do akcji to uciekaj ile sił.


=============================
Fundusze pieniężne i gotówkowe. Dają zarobić jak lokata, a i tak robią furorę
Obrazek
Polacy wpłacają co miesiąc do funduszy inwestycyjnych miliardy złotych. Najwięcej pieniędzy nie trafia jednak na giełdę, która przyniosła przez ostatni rok ponad 20 proc. zysków. Upodobaliśmy sobie fundusze, które dają zarobić poniżej 2 proc. Zdaniem ekspertów to często efekt braku edukacji i strach przed utratą pieniędzy. Niekiedy jednak to element wyrafinowanej strategii.

W kwietniu klienci detaliczni powierzyli funduszom inwestycyjnym o 1,2 mld zł więcej, niż z nich wypłacili - informują Analizy Online. Saldo wpłat jest dodatnie już czwarty miesiąc z rzędu, a trzeci raz przekroczyło okrągły miliard. To oznacza, że mamy coraz więcej pieniędzy, których nie wydajemy na bieżące potrzeby, a lokujemy je z myślą o przyszłości.

Takie podejście do zarządzania domowym budżetem zasługuje na pochwałę, ale analizując szczegółowo sposób, w jaki inwestują Polacy, można mieć duże wątpliwości, czy robią to skutecznie. Okazuje się bowiem, że najwięcej pieniędzy trafia do funduszy pieniężnych i gotówkowych, które przynoszą minimalne zyski. Na dodatek w ten sposób można inwestować samemu, bez pośrednictwa instytucji finansowej, która za zarządzanie pieniędzmi klientów pobiera opłaty.

Co taki wybór mówi o Polakach jako inwestorach?

- Nakładają się na to zarówno pewne braki w edukacji inwestycyjnej, jak i awersja do ryzyka - uważa Szymon Juszczyk, zarządzający w RDM Wealth Management.

- Z jednej strony inwestorzy wybierają najbezpieczniejsze fundusze gotówkowe i pieniężne, bo często nie odrobili jeszcze strat z ostatniej bessy i boją się ponownego uszczuplenia kapitału. Z drugiej zaś strony wielu z nich nie do końca zdaje sobie sprawę, skąd biorą się wyniki funduszy akcji czy obligacji i jaki mają one związek z sytuacją gospodarczą w kraju i na świecie. W tej kwestii mamy jeszcze wiele do zrobienia - ocenia ekspert RDM WM.

Statystyki wskazują, że w kwietniu do funduszy gotówkowych i pieniężnych wpłynęło per saldo 356 mln zł. Tego typu fundusze były numerem jeden w wyborze klientów także w marcu. W zarządzanie trafiła wtedy jeszcze większa kwota - 442 mln zł.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 18286.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Jak to było ze zwożeniem ludzi na „marsz wolności”? Sprawie przyjrzy się prokuratura
Obrazek
Do warszawskiej prokuratury okręgowej trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników gminnych, którzy ze środków publicznych sfinansowali dowóz osób na „marsz wolności” organizowany przez Platformę Obywatelską. Zawiadomienie złożył poseł Prawa i Sprawiedliwości Józef Leśniak.

– Zawiadomienie dotyczy wyjaśnienia sprawy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, polegających na wydatkowaniu środków samorządowych na finansowanie autokarów wiozących uczestników organizowanego przez partie polityczne tak zwanego marszu wolności – podkreślił polityk. – Budzi to spore wątpliwości. Od tego jest niezależna prokuratura, aby sprawę tę wyjaśnić – dodał.

Na początku maja ulicami Warszawy przeszedł organizowany przez PO „marsz wolności” z udziałem środowisk opozycyjnych. W kulminacyjnym momencie, udział wzięło w nim – jak informowała stołeczna policja – około 12 tys. osób. Rzecznik KSP asp. szt. Mariusz Mrozek po zakończeniu manifestacji informował, że uczestników manifestacji przywożono do Warszawy zarówno autokarami, jak i mniejszymi busami. Jak podawał, z przygotowanych wcześniej miejsc postojowych skorzystało łącznie 196 pojazdów: 106 autokarów i 38 busów na placu Defilad oraz 28 autokarów i 24 busy przy Torwarze.

Poseł PiS zaznaczył, że podejrzenia co do wykorzystywania środków samorządowych na pokrycie kosztów dojazdu na marsz pojawiły się na podstawie doniesień medialnych.
Chodzi o to, by prokuratura sprawdziła czy mamy tutaj do czynienia z jakimś precedensem, czy z nieprawidłowościami

– stwierdził Leśniak.

źródło: http://niezalezna.pl/98861-jak-bylo-ze- ... rokuratura
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

tubiornottubi

schetyna czy ty śpisz? twoje dziewczyny kopią dołki na metr pod tobą uważaj byś nie skończył jak niejaki petrus

-------------------------------

Dyspozycje a nie wrażenia...

J. Pitera nie ma ani wrazeń ani myśli ani nic samodzielnego. Ma dyspozycje. Jej to zupełnie wystarcza.

-------------------------------

i tyle

Tak, skoro Pani premier Kopacz podjęła zobowiązanie o przyjęciu 7 tysięcy uchodźców, to powinna ich przyjąć. Np. do spółki z Panią Piterą od sławetnego śledzia.
Byle nie w moim kraju i nie za moje pieniądze.


========================

Pitera pogrąża Schetynę? "Nie miałam wrażenia, że był do końca szczery"
Obrazek

Europosłanka PO Julia Pitera powiedziała nieoczekiwanie w TVN 24, że nie miała wrażenia, aby Grzegorz Schetyna "był do końca szczery" w swojej wypowiedzi dotyczącej tego, że Polska nie powinna przyjmować uchodźców.


Przypomnijmy, że 9 maja przewodniczący PO Grzegorz Schetyna nieoczekiwanie powiedział dziennikarzowi TVP Info, że jego partia nie jest za przyjęciem uchodźców. – Jestem za tym, żeby nie przyjeżdżali do Polski – mówił. Później Schetyna powiedział, że PO jest za tym, żeby Polska, tak jak Unia Europejska angażowała się w humanitarną pomoc ofiarom wojny. – Nie będziemy przyjmować nielegalnych imigrantów. Nasz rząd musi być aktywny w Brukseli. Polska nie może być obiektem szyderstw i drwin. Tylko podmiotowy głos Polski, dobre argumenty będą powodować, że będziemy mieli wpływ na politykę europejską – wyjaśniał.

O sprawę przyjęcia imigrantów została zapytana również europosłanka PO Julia Pitera. – To jest temat, na który nie powinno się odpowiadać, bo - chcąc nie chcąc - to temat trochę bardziej skomplikowany – wyjaśniła.

Zdaniem Pitery, retoryka Prawa i Sprawiedliwości spowodowała, że temat uchodźców stał się tematem, którego "nikt nie chce ruszyć". – Zgadzam się z tym oczywiście, że nie będziemy przyjmować nielegalnych uchodźców. Jeśli chodzi o legalnych, podjęliśmy zobowiązania. Pani premier Kopacz podjęła zobowiązanie o przyjęciu 7 tysięcy uchodźców – mówiła.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/29384/Pitera-p ... czery.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tusk może sobie bimbać na prokuraturę, skoro Sławomir Nowak zrobił go Mojżeszem, a Jan Rulewski - Leninem
Obrazek
Na razie Tusk gra wielkiego człowieka tylko poirytowanego tym, że w Polsce się go czepiają, ale to tylko przygotowanie do skorzystania z immunitetu.

„Tusk porusza kołami historii. Na jego telefon słuchawkę podnosi Trump, przywódcy Chin i papież. A my go witamy bez protokołu” – powiedział Jan Rulewski, senator PO, a na Twitterze zacytował to dziennikarz Marcin Makowski. Skomentowałem to takimi słowami: „Na jego widok drzewa się kłaniają. Chmury odpływają z nieba. Ptaki śpiewają 100 lat. Cała przyroda drży. A my go witamy bez protokołu”. W słowach Jana Rulewskiego czuć lekturę „Opowiadań o Leninie” Michaiła Zoszczenki (z 1940 r., w Polsce wydanych w 1970 r., więc Rulewski mógł jej czytać jeszcze jako student), tylko bez zrozumienia, że rosyjski pisarz kpił sobie z małego Władimira Uljanowa. Na tym się początkowo nie poznano, bo nie wyobrażano sobie, że w ZSRS można było sobie robić jaja z wielkiego wodza rewolucji i całej postępowej ludzkości. Kiedy książka wyszła w Polsce stała się rarytasem, przede wszystkim w środowiskach inteligenckich, opozycyjnych wobec władzy. A politrucy i cenzorzy (oraz ambasada ZSRS) zgłupieli, bo nie mogli zrozumieć, dlaczego nadzwyczajne przygody młodego Wołodii mogą interesować, a wręcz pasjonować „inteligenckich zgniłków”. Dziś dziełko Zoszczenki jest zapomniane, a szkoda, bo zawsze warto sięgnąć po takie znakomite „kawałki” jak „O tym, jak Leninowi podarowano rybę”, „O tym, jak Lenin przestał palić”, „O tym, jak ciocia Teodozja rozmawiała z Leninem” czy „Opowieść o tym, jak Lenin się uczył”. Jan Rulewski raczej pisał o Donaldzie Tusku na poważnie, bo inne jego wypowiedzi nie wskazują na poczucie humoru w stylu Michaiła Zoszczenki. Przypominam słowa Rulewskiego i opowiadania Zoszczenki, gdyż od jakiegoś czasu budowany jest mit Tuska jako zucha Wołodii -Leninka, bez cienia dystansu i ironii z oryginału rosyjskiego pisarza. Sam Tusk ten mit zresztą dokarmia, choćby takimi przedstawieniami dla ludu, jak powitanie na Dworcu Centralnym w Warszawie – jako żywo przypominające powitania dorosłego już Lenina na stacjach w Moskwie czy Petersburgu. I to wszystko nie jest przypadkowe.

Mit Tuska, króla czy prezydenta Europy, o którego względy zabiegają prezydent Donald Trump i przewodniczący Xi Jinping, podawany bez charakterystycznego dla Zoszczenki persyflażu, jest nie tylko wyjątkowym kiczem. Przede wszystkim jest wyrazem ogromnych kompleksów, jakie mają zapatrzeni w Tuska rodzimi „europejczycy”. Musi być wielki, skoro jest „prezydentem Europy”. Kiedy się rozmawia z przeciętnymi Francuzami, Niemcami, Holendrami czy Włochami (nie wspominając o Anglikach, bo ci są wyłącznie jadowicie ironiczni), nawet tymi dobrze wykształconymi i bywałymi w świecie, nie mają pojęcia, kto aktualnie zajmuje czołowe europejskie stołki. Nie ma to dla nich większego znaczenia, gdyż są to po prostu urzędnicy, tyle że europejscy. Nie przypisują też tym ludziom jakiejś specjalnej rangi, bo ani nie są oni demokratycznie wybierani, ani nie muszą się cechować choćby śladową oryginalnością czy wyjątkową inteligencją. Nie ma też dla nich znaczenia, z jakiego kraju czołowi eurokraci pochodzą. W Brukseli ci ludzie nie są rozpoznawani, więc mogą żyć jak zwykli mieszkańcy. W Warszawie Donald Tusk, który w Brukseli jest takim zwykłym mieszkańcem, natychmiast nabiera charyzmy i wielkości, więc bywa fetowany tak jak 19 kwietnia 2017 r. na ulicach polskiej stolicy. Owszem, zajmuje formalnie ważne stanowisko, ale bez przesady, że ktoś poważny uważa je za monarszy tron.

Donald Tusk sam chucha i dmucha na swój mit wielkiego człowieka, gdyż to go przede wszystkim chroni przed ewentualną odpowiedzialnością za błędy i przewinienia z czasów siedmioletniego premierowania. Nie tyle nawet immunitet go chroni, co mit. Jak można bowiem wymagać podlegania przepisom obowiązującym przeciętnego obywatela, gdy się jest wielkim człowiekiem, gigantem Europy, z którym chcą się fotografować Donald Trump czy Xi Jinping? Na razie Tusk gra wielkiego człowieka tylko poirytowanego tym, że w Polsce się go czepiają, podczas gdy zbawia on Europę i świat. Ale to wszystko tylko przygotowanie do skorzystania z immunitetu, gdy zrobi się choćby trochę gorąco. I Tusk wyraźnie opinię publiczną do tego przygotowuje. To zrozumiałe, gdyż Donald Tusk, także we własnym mniemaniu, osiągnął już ten etap, o którym Sławomir Nowak już kilka lat temu i całkiem serio mówił, że jest poziomem Mojżesza. Jan Rulewski dorzucił do tego (nic to, że bezwiednie) Lenina. I mamy połączenie czyniące z Tuska kogoś w rodzaju odpowiednika współczesnego Zeusa. Taki ktoś z oczywistych względów nie podlega żadnym ziemskim, a tym bardziej polskim ograniczeniom. Jeśli nie stawi się w prokuraturze, każdy powinien to zrozumieć, a nawet przeprosić Donalda Tuska za naruszanie jego boskości, prorokowatości i leninowatości. Zwykłym śmiertelnikom pozostaje tylko czekać na „Opowiadania o Tusku”, ale nie tak wredne jak te Zoszczenki o Leninie, tylko pełne miłości i oddania.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/340166-tus ... ki-leninem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

I wszystko jasne - Tusk też grozi Polsce. Straszy konsekwencjami, bo nie chcemy przyjąć uchodźców
Obrazek
Donald Tusk oświadczył, że polski rząd wyłamuje się z europejskiej solidarności, nie przyjmując uchodźców w ramach programu relokacji. Dodał, że jest w stanie zrozumieć argumenty polskiego rządu, ale będzie wiązało się to z konsekwencjami. – Takie są zasady w Europie – zaznaczył szef Rady Europejskiej.

Według Donalda Tuska najważniejsze jest rozstrzygnąć co jest priorytetem.

- Czy chcemy wspólnie z Europą rozwiązywać problemy związane z migracją, a więc chronić granice, ale także pomagać tym państwom, które mają zbyt dużo uchodźców, czy też, jak to dzisiaj rząd polski proponuje, twardo wyłamywać się z europejskiej solidarności i nie przyjmować uchodźców? Oba podejścia mają swoje uzasadnienie, swoje argumenty, ale też koszty - powiedział.

Jeśli polski rząd będzie zdecydowany, właściwie jako jeden z dwóch, trzech w Europie, nie uczestniczyć w tym solidarnym poddziale obowiązków w sprawie uchodźców - to ma do tego, może nie prawo, bo mówimy tu o prawie europejskim, ale pewne argumenty, i jestem w stanie je zrozumieć - będzie się to wiązało nieuchronnie z pewnymi konsekwencjami. Takie są zasady w Europie

– dodał Donald Tusk.

W tej kwestii dziś wypowiedział się szef MSWiA. Mariusz Błaszczak stwierdził, że „dla Polski z całą pewnością byłaby gorsza zgoda na relokację uchodźców niż kary zapowiadane przez Unię Europejską”.

Komisja Europejska zagroziła wczoraj rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców. KE przypomniała, że te trzy kraje nie relokowały dotychczas ani jednej osoby.

źródło: http://niezalezna.pl/98924-i-wszystko-j ... -uchodzcow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jaki: Nie boję się starcia z Hanną Gronkiewicz-Waltz, bo wiem, że po mojej stronie stoi prawda. Doszło do gigantycznego złodziejstwa
Obrazek

Moim celem nr 1 jest przywrócenie sprawiedliwości. Grupa przestępcza ukradła miliardy złotych, a system prawniczy to legitymizował


— powiedział w programie „Jeden na Jeden” (TVN24) wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Nie boję się starcia z Hanną Gronkiewicz-Waltz, bo wiem, że po mojej stronie stoi prawda, co się stało ws. reprywatyzacji w Warszawie

— zaznaczył.

Doszło do gigantycznego złodziejstwa, co do szczegółów trzeba to wszystko wyjaśnić

— dodał przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Pani prezydent nie jest pępkiem świata. Niestawienie się przed komisją nie przerywa działania komisji

— podkreślił Jaki.

Gość TVN24 przypomniał, że za rządów PO w stolicy rozrosła się mafia reprywatyzacyjna.

Zapytany o to, czy będzie kandydował na prezydenta Warszawy, powiedział:

Absolutnie nie ma nic na rzeczy.

Jednocześnie zaznaczył:

Życie nauczyło mnie, ze niczego nie można wykluczać. (…) Zobaczymy, jak będzie. Na razie koncentruje się na pracy w komisji.

Patryk Jaki odniósł się również do postawy urzędników warszawskiego ratusza, którzy nie chcą wydać mu stosownych dokumentów.

Jeśli chcą się bawić w kotka na myszkę, to mówię, że tak się nie stanie. Jeśli nie zostaną wydane dokumenty, zwrócę się do prokuratury

— zapowiedział wiceminister sprawiedliwości.

Szef komisji weryfikacyjnej wyjaśnił, że mogą te osoby mieć postawione zarzuty niedopełnienia obowiązków.

Ze mną takiej zabawy nie będzie

— zaznaczył.

W rozmowie pojawił się również temat prof. Lecha Morawskiego.

A co Morawski zrobił złego? Chodzi o to, że wypowiedział się tak, iż pokazał, że ma poglądy polityczne?

— zapytał Patryk Jaki.

Poprzedni prezes TK w radiu nawoływał, żeby ludzie wyszli na marsz opozycji politycznej. Jest b. duża nierównowag. Jak sędzia z powołania PiS wyrazi poglądy – robi się gigantyczną awanturę, a jak to samo robi Rzepliński - to jest wszystko w porządku

— przypomniał.

Szkoda, że Rzepliński i inni sędziowie nie mieli odwagi przeprosić

— dodał wiceminister sprawiedliwości.

Odnosząc się do kolejnego przesłuchania Donalda Tusk, powiedział:

Jestem przekonany, że jeżeli chcemy mówić o silnym państwie, to wszyscy powinni być równi wobec prawa.

Bogdan Rymanowski zapytał również o możliwość przesłuchania dr. Wacława Berczyńskiego.

Jeśli prokuratura uzna, że tak powinno się stać, na pewno zostanie wezwany

— odpowiedział Patryk Jaki.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/340223-jak ... odziejstwa
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Z 3,20 na 1300 zł. Tak podrożały leki ratujące życie
Obrazek
Jedna decyzja ministerstwa zdrowia uderzyła po kieszeni 15 tys. pacjentów po przeszczepie. Pod koniec kwietnia ministerstwo przedstawiło nową listę leków refundowanych. Ceny leków immunosupresyjnych w ciągu jednego dnia wzrosły nawet o kilkaset procent. Pacjenci zażywający Ceglar, CellCept, Myfortic czy Valcyte zamiast płacić od 3,20 zł do 91 zł za opakowanie, teraz płacą od 67 zł nawet ... do 1300 zł.

25-letnia Malwina Leszczyk spod Wrocławia na nową nerkę czekała 3 lata. Gdy w kwietniu jechała na operację do szpitala przy ul. Borowskiej, jej lek kosztował 3,20 zł za opakowanie. Gdy wychodziła ze szpitala, to samo opakowanie kosztowało już 67,79 zł. - Nie poradziłabym sobie, gdyby nie pomoc moich rodziców. Podwyżki są olbrzymie. Nie wiem, co zrobią ludzie starsi czy samotne matki wychowujące dziecko po przeszczepie - zastanawia się 25-latka

(...) Tak podrożały leki immunosupresyjne dla pacjentów po przeszczepach: Ceglar (60 tab.) - stara cena: 3,20 zł, nowa cena: 1057,82 zł, Valcyte (60 tab.) - stara cena: 3,20 zł, nowa cena: 1327,15 zł, Myfortic 360 mg (120 tab.) - stara cena: 91,83 zł, nowa cena: 302,11 zł, Myfortic 180 mg (120 tab.) - stara cena: 53,76 zł, nowa cena: 158,89 zł, CellCept 500 mg (50 tab.) - stara cena: 3,20 zł, nowa cena: 67,79 zł. (...)

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/aktualno ... ,12085274/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM