Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

ano

Teraz już nikt nie zaprzeczy, że w sądach polskich, a zwłaszcza w KRS panuje nepotyzm i kumoterstwo. Fakty są nie do przykrycia. Tylko głęboka reforma oczyści tą stajnię Augiasza.

==========================

Tak KRS promuje „swoich”, czyli syn sędziego Kieresa „lepszy” niż profesor prawa na stanowisko sędziego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu
Obrazek
Krajowa Rada Sądownictwa uznała, że profesor prawa o olbrzymim doświadczeniu naukowym i prawniczym to za „słaby” kandydat na sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Za „lepszego” KRS uznała za to słabo rozpoznawalnego radcę prawnego, ale z mocnymi rodzinnymi koneksjami, czyli syna Leona Kieresa – byłego senatora Platformy Obywatelskiej i obecnego sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

W wyścigu o fotel sędziego WSA we Wrocławiu uczestniczyło kilku prawników, ale od początku liczyło się tylko dwóch. Piotr Paweł Kieres oraz profesor Karol Kiczka. Obaj posiadali kwalifikacje, ale za Kiczką dodatkowo przemawiał argument, że jest on profesorem na Wydziale Prawa i Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie pełni funkcję dziekana. Ponadto pracował w instytucjach samorządowych i skarbowych. Ewidentnie więc, tak doświadczeniem praktycznym, jak i wiedza ogólną, przewyższał więc merytorycznie, nieznanego szerzej radcę prawnego Piotra Kieresa - syna Leona Kieresa.

Pan Karol Franciszek Kliczka jako jedyny spośród pozostałych kandydatów uzyskał więcej głosów „za” niż „”przeciw” na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

– czytamy w uchwale KRS, która decydowała o awansie obu prawników.

Mimo tych wszystkich przewag profesora, w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu zdobył jednak Piotr Kieres - syn sędziego Trybunału Konstytucyjnego i byłego senatora oraz samorządowca związanego z Platformą Obywatelską. Leon Kieres jednym z sędziów TK, którzy kwestionują działania prezes TK Julii Przyłębskiej. Czy te fakty miały wpływ na to, że upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa wybrała właśnie jego syna na prestiżowe stanowisko we Wrocławskim sadzie? Uzasadnienie KRS dla wyboru Kieresa jest iście „dyplomatyczne”.

(…) Uwzględniając jednak okoliczność, że wybrany kandydat (Kieres - red.) również również legitymuje się wieloletnim doświadczeniem praktyczny, i odpowiednim przygotowaniem do wykonywania zawodu sędziego (…), co znalazło swój wyraz w sporządzonej odnośnie kandydatury Pana Piotra Pawła Kieresa ocenie kwalifikacji. Za podstawe dokonanego wyboru uznano zatem kryterium różnicujące obu kandydatów - udzielone poparcie Kolegium WSA we Wrocławiu i Zgromadzenia Sędziów WSA we Wrocławiu..

– czytamy w uzasadnieniu KRS.

Ostatnie zdanie przytoczonego uzasadnienia tłumaczy, że to środowisko sędziowskie wolało poprzeć syna wpływowego sędziego TK, związanego wcześniej z Platformą Obywatelską, niż apolitycznego fachowca z olbrzymim doświadczeniem i tytułem profesorskim.

Krajowa Rada Sądownictwa przedstawiła swoją kandydaturę prezydentowi Andrzejowi Dudzie. To od niego, ostatecznie, zależeć będzie awans syna Leona Kieresa.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/337222-nas ... -wroclawiu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Polak

Ok. Jesli tak, to ten ktory ugosci tych cwaniaczkow powinien odpowiadac za wszelakie wystepki i zbrodnie tych swoich gosci, tak jakby zrobil to sam. Gosc zgwalci kogos? Przyjmujacy go idzie do paki razem z nim. Kradziez? Prosze bardzo. Kara rowniez dla goscinnego Pana/Pani. Odechcialo sie, co?

-----------------------------

Skandal

Witam, mam pytanie?? Gdzie są służby?? Za nakłanianie i postępowanie wbrew oficjalnemu stanowisku większości społeczeństwa, wręcz szkodliwej działalności antypaństwowej inicjatorzy tej akcji jak i uczestnicy , osoby biorące udział w tej grandzie powinny ponieść konsekwencje finansowe i prawne.

--------------------------

Tomasz

Ten, kto to wymyślił, jest albo chory psychicznie albo chce w Polsce zrobić taki burdel jaki jest w Niemczech , Francji, czy innych krajach !! Nie ma innego wytłumaczenia takiej akcji. I w Polsce NIGDY nie wolno do tego dopuścić !!

==============================
Chcą ściągać imigrantów do Polski. Kto finansuje tajemniczy projekt „Refugees Welcome Polska”?
Obrazek

A gdyby tak uchodźcy mogli dzielić mieszkania i domy z Polakami, zamiast przebywać w ośrodkach? Pomyśleliśmy o tym samym i znaleźliśmy na to sposób. Przy odrobinie szczęścia szybko znajdziemy kogoś, kto do Ciebie pasuje, i skontaktujemy Was ze sobą tak, żebyście mogli się bliżej poznać - czytamy na stronie Fundacji Ocalenie, która przygotowała specjalny formularz zachęcający do przyjmowania imigrantów do naszych prywatnych domów.


Projekt nosi nazwę „Refugees Welcome Polska” i umożliwia „zaadaptowanie” do swojego domu imigranta, który spełnia kryteria obywatela. Na stronie internetowej organizacji można zgłosić swoje mieszkanie oraz znaleźć wszystkie niezbędne informacje, dotyczące przebiegu adaptacji w swoich domu imigranta.

Udostępnienie uchodźcom prywatnego zakwaterowania ma wiele zalet dla obu stron umowy: uchodźcy mają szansę mieszkać w odpowiednich warunkach, lepiej nauczyć się języka i łatwiej dostosować do nowego otoczenia. Z kolei Ty poznasz bliżej inną kulturę i tak po ludzku pomożesz komuś w bardzo trudnej sytuacji. (…) Skontaktujemy Cię z uchodźcą, którego profil najbardziej pasuje do Twoich preferencji i Twojego mieszkania.

- czytamy na stronie programu.

Więcej: http://niezalezna.pl/97492-chca-sciagac ... ome-polska
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wiadomo przecież, że Podkarpacie opowiada się za PIS-em. PO próbowało to zmienić. Nie udało się.
==========================
Internet tarza się ze śmiechu. Na spotkaniu PO więcej posłów niż… ich fanów
Obrazek
Robią co mogą, by zachęcić Polaków do siebie. Jak widać szczucie PiS-em, ciągła krytyka obecnie rządzących nie sprzyja. Platforma zrobiła ostatnio tournée po Podkarpaciu. Gołym okiem widać, że więcej było posłów PO, którzy wysiedli z autobusu, niż chętnych na spotkania z nimi.

Opozycja zwąca się kiedyś „totalną” została wyśmiana w internecie. Przy okazji ich spotkań obywatelskich w województwie podkarpackim.

Posłowie PO odwiedzili bowiem ostatnio kilkanaście miejscowości w województwie podkarpackim. Podejmowano różne tematy dot. reformy edukacji, polskiej gospodarki, czy bieżących wydarzeń w sejmie. Jednak uwagę internautów zwróciła liczebność –podróżujących posłów, jak i chętnych na owe „Spotkania Obywatelskie”.

Na pierwszy rzut oka widać, że proporcje zostały zachwiane.

Więcej: http://niezalezna.pl/97832-internet-tar ... -ich-fanow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Najpierw widać TO, a potem resztę postaci Schetyny. Historia uśmiechu, który ma być nawet dowodem na zdradę Polski
Obrazek
Autorzy 13. odcinka "Ucha prezesa" wyłapali bezbłędnie najbardziej rozpoznawalną część wizerunku Grzegorza Schetyny. A zaraz po emisji serialu równie szybko podchwycili to w komentarzach internauci. Uśmiech Schetyny to mercedes wśród uśmiechów. Jeśli chcielibyście uśmiechać się równie mocno i elegancko, zapłacilibyście nawet 13 tys. złotych.

Lider opozycji mógłby bez trudu zagrać w reklamie pasty do zębów. A jego szeroki, piękny i szczery uśmiech za każdym razem przewija się w memach, gdy PO punktuje rządzące prawo i Sprawiedliwość. Na dodatek posłanka Krystyna Pawłowicz widziała w tym uśmiechu dowód na zdradę Polski. To wszystko nie mogło ujść uwadze Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Kreując postać "Grzegorza z opozycji" autorzy "Ucha prezesa" wyposażyli odtwórcę roli Tomasza Sapryka w nadnaturalny wręcz garnitur lśniących zębów. Schetyna tak podsumował swoją karykaturę.

Ja najlepszy w #UchoPrezesa? Nie mam takiego wrażenia Niezmiennie wygrywa Mariusz.

— Grzegorz Schetyna (@SchetynadlaPO) 25 kwietnia 2017
Obrazek
A to było tak

Metamorfoza Grzegorza Schetyny nastąpiła w 2011 roku. Rok wcześniej polityk, będący szeregowym posłem, a jeszcze wcześniej wcześniej zdymisjonowanym ministrem został wybrany na marszałka Sejmu. Ze stanowiskiem wiążą się nie tylko władza i prestiż drugiej pod względem ważności osoby w państwie, ale także pieniądze. W ciągu roku marszałek zarabia około 200 tys. złotych gołej pensji. Przysługiwało mu wówczas również 2,5 tys. złotych diety oraz 12 tys. zł złotych dodatku na prowadzenie biura poselskiego. Właśnie wtedy Schetyna zdecydował się na kosztowną inwestycje w osobisty wizerunek.
Obrazek
– Wcale nie miał niezadbanych zębów, jedynie krzywe. Przez to wyraźnie uśmiechał się półgębkiem – ocenia dr Piotr Wujec, właściciel gabinetu Endodental. – Poprawienie uzębienia, jakie widzimy na archiwalnych zdjęciach Grzegorza Schetyny, wymagałoby długiego noszenia aparatu ortodontycznego. Sądzę, że zdecydowął się na szybką odmianę. Obecnie widać rząd minimum 8 nałożonych koron. W zależności od zastosowanego materiału i technologii łączenia kosztują około 1000-1100 złotych za sztukę – ocenia ekspert.

A oto efekty.
"Musiał pan odetchnąć z ulgą, jak Donald Tusk został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej?" Mazurka i reakcja Grzegorza Schetyny pic.twitter.com/4tz5qTLopa

— Samuel Pereira (@SamPereira_) 14 marca 2017
Może i Schetyna nie nadaje się na premiera polskiego rządu, ale na pewno, na żywą reklamę polskich protetyków pic.twitter.com/0m5pYJUsZM

— pstrąg z pliszki (@pstrgzpliszki) 8 kwietnia 2017

Obrazek

– To są te uśmiechy polityków opozycji, którzy cieszą się wtedy, kiedy ktoś uderza w Polskę, uderza w polski kraj, w Polaków – grzmiał w TVN 24 rzecznik rządu Rafał Bochenek, komentując zadowoloną minę Grzegorza Schetyny po ogłoszeniu przez Komisję Europejską ultimatum dla polskiego rządu w sprawie zażegnania kryzysu konstytucyjnego.

Polityk pracuje uśmiechem

Łączny koszt poprawienia uśmiechu może wynosić nawet 10-13 tys. złotych. Warto dodać, że właściwie w każdej klinice koszt takiej usługi można rozłożyć na dogodne raty. – Nie dziwię się takiej inwestycji, polityk pracuje uśmiechem, to jeden z najważniejszych elementów jego wizerunku – komentuje dr Wujec. I zaraz dodaje, że prezes Jarosław Kaczyński praktycznie w ogóle się nie uśmiecha i traci przez to sporo uroku. Ten deficyt w ugrupowaniu rządzącej partii nadrabia za to Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. Przy każdej okazji prezentuje prawdziwie hollywoodzki uśmiech. Prawdopodobnie najszerszy w całej polskiej polityce.

Zwycięski uśmiech @Posel_Zalewska pic.twitter.com/kTiI64ICrc

— PrawoiSprawiedliwość (@pisorgpl) 4 listopada 2015

Więcej: http://natemat.pl/206907,trudno-nie-zau ... st-usmiech
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

inż.

W latach 80-tych porównywałem ofertę Stoczni Szczeci nskiej z ofertą stoczni Hundai. Z dyr.handlowym Hundai
spędziłem ok 6 godz przez 2 dni w Chinach.
Stocznia Szczecinskia była handlowo i jakością statku na
poziomie stoczni koreańskich, które były na topie w tamtym czasie.
Błędem było porównywanie Stoczni Gdańskej i Stoczni Gdynia ze Stocznią Szczecńską, którą zatopił minister z SLD - niejaki Jan Piechota.


==============================
Reaktywacja Stoczni Szczecińskiej. Sprzątanie po Tusku
Obrazek
Po ośmiu latach przerwy, w połowie tego roku, ruszy budowa pierwszej dużej jednostki w Stoczni Szczecińskiej. Będzie to jeden z dwóch promów pasażersko-samochodowych dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Są plany na budowę kilku następnych jednostek dla polskich armatorów, co jest szansą na odbudowę przemysłu stoczniowego „wygaszonego” za rządów premiera Donalda Tuska.

7 marca 2009 r., sobota, godzina 11. Do Stoczni Szczecińskiej na plac przy pochylni Odra Nowa przyszły tysiące ludzi. Nie tylko mieszkańcy Szczecina. Wielu przyjechało autokarami z całego województwa. Aut było tak dużo, że przy historycznej bramie głównej stoczni, gdzie wisi tablica upamiętniająca pomordowanych stoczniowców w grudniu 1970 r., nie było kawałka wolnego miejsca. Ale powód jest także historyczny. W Stoczni Szczecińskiej wodowany jest ostatni statek – kontenerowiec Fresco Vladimir dla rosyjskiego armatora z Władywostoku. To 673. statek wodowany w powojennym Szczecinie. I już ostatni. Zgodnie z decyzją polityczną stocznia w Szczecinie zostanie zlikwidowana.

Skorzystali Niemcy


Stało się to za sprawą tzw. specustawy stoczniowej, przyjętej przez rządy PO i PSL w marcu 2009 r. W praktyce ustawa oznaczała likwidację Stoczni Szczecińskiej Nowa, wyprzedaż jej majątku i zwolnienia grupowe pracowników. Specustawę referował szczeciński poseł Sławomir Nitras. „Tusk to syndyk Polski”, „Oddali miejsca pracy Unii na tacy” – z takimi transparentami protestowali podczas wodowania ostatniego statku związkowcy z Solidarności. Bo to Komisja Europejska zakazała pomocy finansowej polskim stoczniom. Premier Tusk na to przystał. W Szczecinie straciło pracę 4 tys. stoczniowców.

– Zniknęła pierwsza stocznia w Europie, a piąta w świecie, która rocznie sprzedawała 20 statków. Na tym upadku skorzystała konkurencja zza Odry. Podczas jednego ze spotkań pani kanclerz Angela Merkel wyraźnie powiedziała, że przemysł stoczniowy jest narodowym przemysłem niemieckim. Z kolei prezes stoczni w Wismarze stwierdził wprost, że eliminacja z rynku Stoczni Szczecińskiej uratowała Wismar

– mówi "Gazecie Polskiej" Andrzej Strzeboński, prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

Od tego czasu majątek stoczni był niszczony, dewastowany i wywożony na złom. W lipcu 2010 r. szczeciński senator Krzysztof Zaremba zabrał na teren stoczni dziennikarzy. Pokazał skalę dewastacji. Zawiadomił prokuraturę i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jednak organy ścigania nie podjęły żadnych działań. – Skierowaliśmy zawiadomienie do prokuratury i mamy nadzieję, że tym razem śledczy z uwagą zbadają sprawę upadłości stoczni – powiedział "Gazecie Polskiej" poseł Zaremba.

Odbudowa

źródło: http://niezalezna.pl/97879-reaktywacja- ... e-po-tusku
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Za "konsulting" przy dzikiej prywatyzacji z lat 1991-94 państwo płaciło zagranicznym doradcom dziesiątki milionów dolarów!
Obrazek
Dzika prywatyzacja z początku lat 90-tych to nie tylko wyprzedaż za bezcen wielu polski przedsiębiorstw. To także grube miliony dolarów, jakie polskie władze przekazywały zagranicznym firmom konsultingowym w ramach "prowizji prywatyzacyjnej" czy "doradztwa" przy sprzedaży majątku narodowego. Szacuje się, że tylko w latach 1991 - 1994 na ten cel wydano równowartość ponad 75 milionów dolarów! To sporo, jeśli uwzględnimy, że według Donalda Tuska "polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte".

Kilka dni temu przypominałem na łamach tego bloga słowa Donalda Tuska z 1993 roku, który w trakcie spotkania z wyborcami w Starachowicach powiedział: "Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane". Wskazałem wówczas, że w zdaniu tym były co najmniej dwa kłamstwa. Po pierwsze polskie przedsiębiorstwa na początku lat 90-tych XX wieku nie były "mało albo nic nie warte". Były warte fortunę, bowiem stanowiły realną konkurencję dla gospodarki państw ówczesnej EWG. Po drugie - polskie przedsiębiorstwa nie były tanio sprzedawane, bo były nic nie warte, lecz dlatego, że taka była wola rządzących wówczas polityków.

Zakładając jednak na moment, że Tusk miał rację i polskie firmy rzeczywiście były "mało albo nic nie warte", powstaje pytanie - dlaczego zatem polskie władze wynajmowały mnóstwo zagranicznych firm konsultingowych, które za grube miliony dolarów "doradzały" w procesie prywatyzacji, a niejednokrotnie brały odpowiednio wysoką "prowizję", gdy dane przedsiębiorstwo było przejmowane w ramach wyprzedaży? Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na publikację dra Ryszarda Ślązaka, który w swoich raportach zebrał wszystkie informacje na temat zagranicznych podmiotów, jakie "doradzały" przy sprzedaży polskich przedsiębiorstw. Na bazie dostępnych danych można wyliczyć, że tylko w pierwszym etapie dzikiej prywatyzacji (lata 1991 - 1994) na ten cel musieliśmy wydać równowartość ówczesnych 75 mln dolarów. To spore pieniądze zakładając, że prywatyzowane przedsiębiorstwa były - jak twierdził Tusk - "mało albo nic nie warte"...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0373 ... yzacji.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
nessuno

Jest piekielnie medialny. Mam nadzieję, że poprowadzi program o bezpieczeństwie i obronności - powiedział Tomasz Sakiewicz, szef TV Republika.

Ty,Sakiewicz. Co ty gościu wciągasz? Zmień dilera, bo to świństwo zryje ci beret do reszty.
Kruwa, dwudziestosześcioletni szczyl będzie specem od obronności kraju. No aż mi zwieracze ze śmiechu pusciły. Ptyś wielki ekspertem od obronności.


-------------------------------------

larwaon

Samozatapianie PIS trwa. Niech Gowin, Ziobro, Kaczyński podziękują swojemu koledze Maciarewiczowi ale ja akurat w tej sytuacji płakać nie będę

---------------------------------------

candelas

A teraz drogie dzieci Miś opowie wam gawędę o tym jak za Ojczyznę ginęli żołnierze z żołędzi

=============================

Telewizyjna kariera Misiewicza nabiera tempa. Dostanie swój program w TV Republika
Obrazek
Były rzecznik MON i kilkudniowy doradca Polskiej Grupy Zbrojeniowej zostanie teraz dziennikarzem. - Jest piekielnie medialny. Mam nadzieję, że poprowadzi program o bezpieczeństwie i obronności - powiedział Tomasz Sakiewicz, szef TV Republika.

Jeszcze w czwartek wirtualnemedia.pl napisały, że Misiewicz zajmie się w prawicowej telewizji pozyskiwaniem reklamodawców, a już okazuje się, że to nieaktualne informacje. Tempo rozwoju kariery byłego rzecznika MON nadal jest imponujące i dzień później redaktor naczelny stacji Tomasz Sakiewicz zdradził na antenie Polskiego Radia 24, że ma dla niego ważniejsze zadania. Misiewicz dostanie swój program. Będzie opowiadał o obronności i bezpieczeństwie kraju.

- Już pół roku temu złożyłem propozycję, aby Misiewicz darował sobie politykę bo mu to nie służy. Jest piekielnie medialny, a już na pewno znany w tych mediach. Chcemy to wykorzystać. Mam nadzieję, że będzie robił program o bezpieczeństwie i obronności - stwierdził Sakiewicz.

Misiewicz i jego polityczna kariera

Bartłomiej Misiewicz rozpoczynał polityczną działalność w wieku 17 lat jako asystent Antoniego Macierewicza - współpracował z nim m.in. gdy Macierewicz kierował parlamentarnym zespołem ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jako działacz PiS, Misiewicz m.in. był pełnomocnikiem tej partii w Piotrkowie Trybunalskim i członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej, startował bez powodzenia w wyborach parlamentarnych 2015 r. Był też zatrudniony przez biuro posłanki PiS do Parlamentu Europejskiego Beaty Gosiewskiej, przez PiS oraz w aptece "Aronia" w Łomiankach.

Kaczyński nie wytrzymał

Jego polityczna kariera nabrała tempa, kiedy został rzecznikiem prasowym szefa MON. Ostatnim stanowiskiem była posada pełnomocnika zarządu ds. komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Jak nieoficjalnie ustaliła "Rzeczpospolita", 27-latek w nowej pracy miał liczyć na wynagrodzenie sięgające nawet 50 tys. złotych. Umowę jednak rozwiązano i skończyła się także cierpliwość Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS najpierw zawiesił Misiewicza w prawach członka partii, a następnie specjalnie powołana komisja zmusiła go do ustąpienia.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~Sandi :

Znam osobiście bohatera tego materiału u muszę piwiedzieć, że facet jest prawdziwym gliniarzem i ma klasę. Ci którzy Wojtka i jemu podobnych próbują upokorzyć i wyrzucić na śmietnik historii sami tam się znajdą. Jak można tak oddanemu służbie policjantowi zarzucać działanie na rzecz państwa totalitarnego. Przecież jak on narażał swoje życie i zdrowie w walce z bandytami, to dzisiejsi decydenci siedzieli sobie w ciepełku i zastanawiali się jak tu się dorwać do koryta. Wmawianie dzisiaj społeczeństwu, że ta ustawa to element sprawiedliwości dziejowej to skrajna hipokryzja. Ona krzywdzi wielu bohaterów i Wielkich ludzi - takich jak Wojtek Mejer. Ale jestem pewien, cytując klasyka że "nadejdzie taki dzień" i w naszej ojczyźnie nastanie normalność i bohaterów będzie się traktowało z należytym szacunkiem i wdzięcznością za to co robili. A ci którzy wyrządzili im tak wielką krzywdę poniosą zasłużoną karę. Taką karę, żeby baaaaaaaaaaaaaardzo długo nikomu nie przyszło do głowy, żeby tak traktować bohaterów. Trzymaj się i noś głowę wysoko podniesioną, bo na to sobie w pełni zapracowałeś.
=========================

Wojownik
– Jednego dnia wchodziłem do pomieszczenia, gdzie gość strzelał sobie w głowę na moich oczach, a następnego przebierałem się w sprzęt płetwonurka i szukałem uciętej głowy w rowie melioracyjnym – opowiada w rozmowie z Onetem Wojciech Majer, były antyterrorysta i szef Biura Ochrony Antyterrorystycznej. Choć od zeszłego roku jest już na emeryturze, to właśnie toczy kolejną walkę. O honor i dobre imię. – Mógłbym nadal pracować. W zamian za to pozbawia się mnie szacunku – podkreśla.

Obrazek

"Przez 25 lat służby brałem udział w setkach akcji. Zatrzymywałem m.in. człowieka z Legii Cudzoziemskiej, Rosjan, którzy mieli doświadczenie bojowe z Afganistanu, czy byłego żołnierza armii izraelskiej"

Majer brał udział m.in. w słynnej strzelaninie w Magdalence, gdzie zginęło dwóch antyterrorystów, a 17 zostało rannych. "Dla nas Magdalenka jest ogromną traumą, ale wyciągnęliśmy z niej wnioski"

W 2015 roku został szefem Biura Ochrony Antyterrorystycznej. Rok później zrezygnował z tej funkcji na znak protestu przeciwko pomysłowi włączenia jednostki do CBŚP

Przez fakt, że zaczynał służbę w 1985 roku, obejmuje go dziś ustawa dezubekizacyjna. "Słyszę, że jestem złym i nikczemnym człowiekiem, bo zacząłem służbę w poprzednim ustroju. To upokarzające"

Mateusz Baczyński: Jak to się stało, że zostałeś antyterrorystą?

Wojciech Majer:
W latach 80. w milicji funkcjonowała tajemnicza struktura nazywana brygadą "tygrysa". To był wydział zabezpieczenia w warszawskiej komendzie, który realizował pierwsze zadania antyterrorystyczne związane z uwalnianiem zakładników. Jak na tamte czasy jednostka była dość nowoczesna, z dużym prestiżem i owiana aurą tajemniczości. Kilka razy można było ich zobaczyć w filmie "07 zgłoś się", innym razem ktoś napisał artykuł o tym, że "tygrysi" zjechali na linach z budynku Marriotta. To robiło wrażenie na młodych ludziach. Jednym imponowała bandytka, a innym bycie stróżami prawa w wydaniu "tygrysów".

W PRL-u taka jednostka miała dużo pracy?


Odpowiem ci tak. Kiedyś usłyszałem o takiej sytuacji, że na ulicy Grochowskiej została pobita i okradziona kobieta. Podszedł do niej jakiś człowiek i zapytał, co się stało. Ona odpowiedziała, że została napadnięta i chce iść z tym na milicję. Na co ten zapytał, czy rozpoznałaby sprawców, ona, że tak. W tym momencie dostała trzy ciosy brzytwą w twarz. Ten człowiek po prostu był w tej grupie i dosyć skutecznie zablokował jej możliwość składania zeznań. Pociął ją po oczach i po twarzy. Jeśli ktoś twierdzi, że w tamtych czasach nie było przestępczości, albo była ona mało brutalna, to jest w błędzie. Trzeba było się określić, po której stronie chce się być. Ja zawsze wolałem być po tej dobrej. Zresztą już jako dzieciak trenowałem najpierw judo, a potem karate. Notabene te treningi prowadzili ludzie wywodzący się ze służb. Przyciągali do siebie tysiące adeptów sztuki walki. I to są niby złe wzorce? Bo byli milicjantami? No przepraszam bardzo.

A jak trafiłeś do służb?

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... ik/6ltl2gd
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Marsden

Jakoś nikt się nie kwapi podać, ile pieniążków statystyczny Kowalski ''dobrowolnie'' musi dać z tytułu Konkordatu?

--------------------------------
Dorota

Na górnictwo faktycznie mało
dlatego, że pomoc dla górnictwa jest ukryta w energetyce. Energetyka wspomaga tym samym my w rachunkach


------------------------------

eMiGrant

Mi moga skoczyc. Od ponad 10 lat w UK. Tu zyje, tu pracuje i tutaj place podatki. Podkreslam - ZYJE, a nie wegetuje.

==========================
Rachunek od państwa wyższy niż rok temu. Każdy Polak zapłacił ponad 20 tys. zł. Za co najwięcej?
Emerytury, ochrona zdrowia i szkolnictwo - na te obszary idzie najwięcej pieniędzy z kieszeni każdego Polaka. 500+ to przy tym marne grosze. Forum Obywatelskiego Rozwoju jak co roku wystawiło nam rachunek od państwa. Każdy obywatel w 2016 roku zapłacił za wydatki publiczne 20 214 zł. To o 111 zł więcej niż rok wcześniej.

FOR co roku wystawia każdemu Polakowi rachunek od państwa. Uwzględnia w nim wszystkie wydatki publiczne w przeliczeniu na jednego mieszkańca. I wychodzi na to, że każdy z nas zapłacił za drogi, wojsko, służbę zdrowia, emerytury i inne państwowe wydatki 20 214 zł.

Najwięcej, bo prawie 3 tys. zł poszło na emerytury z ZUS. Portfele drenuje nam również ochrona zdrowia - na ten cel trafia z kieszeni każdego Polaka ponad 2200 zł. Z kolei 1800 zł to koszt przedszkoli i szkół.

Generalnie z roku na rok wydatki w poszczególnych kategoriach są coraz większe. Wyjątkiem jest ochrona zdrowia. Jeszcze w 2015 roku każdy Polak dokładał się do niej w kwocie 2327 zł. Zeszły rok to natomiast spadek o 120 zł. Forum Obywatelskiego Rozwoju zmieniło również strukturę niektórych wydatków, stąd są one trudne do porównania z zeszłorocznymi.

FOR już rok temu przy okazji publikacji "Rachunku od państwa" podkreślał, że wpływ na tegoroczne zestawienie będzie miał pogram Rodzina 500+. Jednak wbrew pozorom, wcale nie jest on aż tak wielkim obciążeniem dla Polaków. Każdy z nich dokłada bowiem do sztandarowego projektu PiS 448 zł rocznie. Więcej kosztuje chociażby składka do budżetu Unii Europejskiej, szkolnictwo wyższe, a niewiele mniej emerytury dla służb mundurowych, sędziów i prokuratorów.

Rachunek od państwa (w zł na osobę)
Rachunek od państwa 2016 2015 różnica
Emerytury z ZUS 2918 2853 65
Ochrona zdrowia 2207 2327 -120
Przedszkola, podstawówki, gimnazja i szkoły średnie 1846 1602 244
Pomoc społeczna, wsparcie dla bezrobotnych 1228 1098 130
Składki NFZ i PIT emerytów i rencistów 1071 967 104
Renty 989 1016 -27
Inne 909 1883 -974
Koszt obsługi długu publicznego 818 841 -23
Wojsko 735 803 -68
Dodatki do rent i emerytur, dodatki pielęgnacyjne, zasiłki chorobowe, itp. 696 612 84
Kolej i tory 581 x x
Ochrona środowiska 580 357 223
Administracja samorządowa 547 461 86
Szkolnictwo wyższe 518 700 -182
Drogi samorządowe 515 x x
Składka do budżetu UE 504 479 25
Drogi krajowe 455 320 135
Rodzina 500+ 448 x x
Emerytury żołnierzy, policjantów i pozostałych służb mundurowych, sędziów i prokuratorów 381 374 7
Policja, straż pożarna, straż graniczna, BOR, ABW, AW i CBA 364 302 62
Administracja rządowa 342 340 2
Sądy i więzienia 307 264 43
Emerytury z KRUS 291 331 -40
Kultura 249 321 -72
Rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo 216 186 30
Sport i wypoczynek 144 200 -56
Administracja ZUS, KRUS i NFZ 122 150 -28
Pozostałe wydatki na transport 87 x x
Wspieranie wybranych sektorów (w tym dotacje dla kopalń) 61 x x
Urzędy naczelnych organów władzy państwowej, kontroli i ochrony prawa oraz sądownictwa 60 58 2
Informatyka 23 x x
Źródło: Forum Obywatelskiego Rozwoju

Stosunkowo niewielkim wydatkiem jest też administracja rządowa. Do budżetów ministerialnych czy KPRM każdy z nas dokłada co roku 342 zł. To o 22 zł mniej niż kosztuje nas w sumie policja, straż pożarna i pozostałe służby. Znacznie droższe są natomiast samorządy, które oznaczają co roku 547 zł z portfela każdego Polaka.

Najmniej uciążliwe są natomiast wydatki na wspieranie polskiego górnictwa (61 zł rocznie, czyli ok. 5 zł miesięcznie), finansowanie urzędów kontroli i ochrony prawa oraz informatykę. Ta ostatnia pochłania zaledwie 23 zł rocznie.

W sumie więc w 2016 roku każdy Polak do wydatków publicznych dołożył się kwotą 20 214 zł. To o 111 zł więcej niż rok temu.

Jednak to nie jedyny koszt. Wraz z wydatkami rośnie bowiem dług publiczny. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi on już 26 257 zł. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększył się o 2046 zł.

źródło + video: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 09134.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prawie 100 tys. zł za niewykorzystany urlop? Kto zabroni wiceszefowi KRS! Kasta hojna dla swoich baronów
Obrazek
Wiceszef Krajowej Rady Sądownictwa Piotr Raczkowski może liczyć nawet na niemal 100 tys. złotych ekwiwalentu urlopowego jeśli tylko zdecyduje się przejść z Sądu Garnizonowego w Warszawie na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego - ustalił Super Express. Szokujące ekwiwalenty urlopowe to norma w środowisku sędziowskim. Przykład szedł jednak z góry. Podobny ekwiwalent został bowiem wypłacony b. prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Andrzejowi Rzeplińskiemu.

Z ustaleń gazety wynika, że sędzia Piotr Raczkowski ma 108 dni zaległego urlopu. To oznacza, że gdy zamieni warszawski sąd garnizonowy na Sąd Najwyższy, zgodnie z patologicznym prawem, otrzyma ekwiwalent. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że zgodnie z ustaleniami tygodnika „Do Rzeczy”, sędzia Raczkowski, zaczynał swoja karierę, jako…piekarz, a z jego nazwiskiem łączy się kilka obyczajowych incydentów oraz urzędowych nieprawidłowości. Sędzia Raczkowski konsekwentnie dementuje informacje pojawiające się w mediach, ale sprawa ekwiwalentu, może odbić się na jego wizerunku.

To niejedyny sędzia, którego przeszłość i awanse budzą poważne kontrowersje. Portal wPolityce.pl ujawnił, że sędzia Janusz Godyń z Izby Wojskowej Sądu Najwyższego otrzymał medal za zasługi od Krajowej Rady Sądownictwa. Kłopot w tym, że uhonorowany sędzia Godyń, w stanie wojennym skazywał na surowe wyroki opozycjonistów z „Solidarności.

Przypadki w.w. sędziów wskazują, że wśród przedstawicieli elit sędziowskich uznawane są inne i specyficzne standardy etyczne oraz moralne.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/337691-pra ... ch-baronow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Polska

mocny kandydat do Nagrody Darwina

--------------------------

Chwalba

Jak wskoczył do rzeki przy takiej temperaturze , to raczej już nie żyje . Szkoda człowieka . No ale to jego sama decyzja

-------------------------

MIC

Sam o sobie zdecydował

=====================
Trwają poszukiwania mężczyzny, który uciekł z radiowozu i wskoczył w kajdankach do rzeki
Obrazek
Wciąż trwają poszukiwania mężczyzny, który w czwartek wieczorem zbiegł policji. 29-letni mieszkaniec Radzewic koło Mosiny (woj. wielkopolskie) uciekł z policyjnego radiowozu i wskoczył do Warty. Dotąd nie odnaleziono śladów wskazujących na to, że mężczyzna w nocy wyszedł z rzeki.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział, że nocna akcja poszukiwań mężczyzny nie przyniosła rezultatów i działania są kontynuowane dziś.

W czwartek wieczorem 29-latek został zatrzymany przez policjantów do odbycia kary 1,5 roku więzienia za uprawę konopi indyjskich i posiadanie narkotyków. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że matka zatrzymanego mężczyzny poprosiła policjantów o możliwość pożegnania się z synem. Kiedy kobieta podeszła do radiowozu i gdy zostały uchylone drzwi auta, mężczyzna odepchnął matkę i rzucił się do ucieczki. W pewnym momencie wskoczył do rzeki.

W poszukiwaniach zbiega uczestniczyło w nocy łącznie ponad 120 policjantów z różnych jednostek, w tym funkcjonariusze z komisariatu wodnego, z Mosiny i z Poznania, oraz grupa kilkudziesięciu strażaków.

Do poszukiwań wykorzystywane są motorówki, dron. Na długości kilku kilometrów przeczesywane są także brzegi Warty

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/33765 ... h-do-rzeki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Mariusz

Do średniej krajowej nie powinno się wliczać zarobków prezesów i dyrektorów, którzy zarabiają wiej niż 20 tyś. złotych. Jak np. dyrektor lub prezes zarabia np. 200 tyś lub 400 tyś miesięcznie to uwzględnianie tego przy naliczaniu średniej jest kompletnym nieporozumieniem.

-----------------------------

emeryt

w dzisiejszej rzeczywistości średnie wynagrodzenie nie powinno być miarodajnym wskaźnikiem wynagrodzenia, przy takich dużych skrajnościach w wynagrodzeniach ten wskaźnik powinien zniknąć z gusowskich wyliczeń i porównań, bo niejednego pracującego może doprowadzić degrengolady

------------------------------

Robotnik

Piszę ciągle o tym,że należy podawać średnią pracowniczą i średnią kierowniczą,wtedy wyjdą kłamstwa rządzących mydlące oczy społeczeństwu,ale tak jest na rękę wszystkim rządzącym,czyli w Polsce jest dobrze, pracownik zarabia 1200 zł na rękę i w barze zjadł obiad za 12 złotych,prezes zarabia 36 000zł i w restauracji zjadł obiad za 120 złotych,GUS sumuje 12 zł + 120zł = 132zł \ 2=66zł.GUS podaje do społeczeństwa i do rządu, że przeciętny Polak zjada obiad za 66złotych,jest źle w Polsce?

========================

Gdy zarabiasz mniej niż 2 tys. zł i słyszysz, że średnia to 4,2 tys. - mit średniej krajowej
Obrazek
Dla milionów pracujących Polaków średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw za 2016 r. w wysokości 4277 zł brutto, mocno różni się od rzeczywistości. Połowa zatrudnionych nie zarabia na rękę nawet 2,5 tys. zł, a pracownicy małych firm najczęściej muszą się godzić na pensję niższą niż 2 tys. zł netto - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Średnia ma to do siebie, że jest zniekształcona w przez wartości skrajne, a w przypadku wynagrodzeń najbardziej przez te najwyższe wielkości. Publikowane co miesiąc informacje GUS o średniej krajowej dodatkowo zaburza dobór danych do próby, ponieważ obejmuje wyłącznie przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 9 osób.

Takie przedsiębiorstwa, często z udziałem kapitału zagranicznego lub publicznego, zwykle działają w dobrze prosperujących miastach i rekrutują osoby z ponadprzeciętnym wykształceniem. Zatrudnienie w nich wynosi jednak tylko 6 mln pracowników, podczas gdy według danych GUS, w Polsce na umowach pracuje niemal 13 mln ludzi, a niespełna 3 mln prowadzi działalność na własny rachunek.

Dodatkowo tylko w samej Warszawie, gdzie przeciętne wynagrodzenie brutto w 2016 r. wynosiło 5537 zł, zatrudnionych było milion osób z około 6 milionów zaliczanych do badania. W rezultacie stolica, której udział wśród gospodarstw domowych wynosi w Polsce nieco ponad 5 proc., ma więcej niż 15-procentowy wkład w krajową średnią. W Łodzi natomiast, trzecim co do wielkości mieście Polski, w sektorze przedsiębiorstw pracuje 120 tys. osób, czyli zaledwie 12 proc. tego co w Warszawie.

Małe firmy to niskie zarobki


Więcej informacji dają kwartalne raporty GUS na temat „Zatrudnienie i wynagrodzenia w gospodarce narodowej”. Praktycznie jednak są one rozszerzone przede wszystkim o sektor publiczny, zatrudniający (dane z 30 września 2016 r.) niemal 3 miliony osób z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem na poziomie 4545 zł brutto (w tym w administracji 4971 zł). Z raportów dowiadujemy się również, że średnio w całym sektorze prywatnym wynagrodzenie brutto wynosi 3880 zł. Akurat ta wartość obejmuje także miejsca pracy z mniej niż 9 pracownikami.

Co dwa lata GUS publikuje wyniki badania struktury wynagrodzeń (ostatnie za październik 2014 r. jest datowane na 11 grudnia 2015 r.). Tutaj możemy przeczytać, że przeciętne wynagrodzenie brutto w październiku 2014 r., w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób, wynosiło 4107 zł, ale już mediana tam pracujących to jedynie 3291 zł brutto. Oznaczało to, że połowa otrzymywała wynagrodzenie powyżej tej wartości, a połowa poniżej. Stanowiła ona także 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Nadal jednak, również w tym zestawieniu, nie ma informacji, jak wygląda rozkład zarobków w najmniejszych firmach.

Kluczowym elementem tego raportu jest natomiast fakt, że aż 37,1 proc. pracowników sektora prywatnego otrzymywało wynagrodzenia poniżej 2469 zł brutto. Było to więc zaledwie 60 proc. średniej krajowej. Statystyka ta cały czas nie obejmuje pracowników w firmach zatrudniających poniżej 9 osób. Szerzej dochody tych osób opisuje dopiero coroczne opracowanie GUS o mikroprzedsiębiorstwach. Według informacji za 2015 r. małe firmy dawały zatrudnienie 3,74 mln osób, w tym 1,31 mln jako pracownikom, których przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosiło 2397 zł. To 58 proc. średniej w przedsiębiorstwach mających powyżej 9 pracowników w 2015 r.

Miliony Polaków zarabiają mniej niż 2 tys.


Biorąc pod uwagę, że trendy w dochodach dla danej grupy pracowników się nie zmieniały, to dla wielu Polaków średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw za 2016 r. (4277 zł brutto) miało niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Prawdopodobnie połowa zatrudnionych otrzymała wynagrodzenie bez potrącenia podatku i składek na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne poniżej 3420 zł. Przy umowie o pracę netto było to 2450 zł. Dodatkowo około 40 proc. zatrudnionych w sektorze prywatnym nadal zarabia na rękę mniej niż 2000 zł, co jeszcze wyraźniej pokazuje różnice pomiędzy popularną średnią krajową, a faktycznymi płacami znacznej części Polaków.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... ajowa.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

dziewczyna

przecież Kierwiński to głupek, gebę ma do ujadania, do przeszkadzania, gdy ktoś madry coś mówi, taki POzagłuszacz...

-----------------------------

gosc

Ten typ wibitnie dziala mi na nerwy, jak go widze i jego
glupie, przemadrzale wypowiedzi to mam alergie!

Ciesze sie, ze sadaze PO pikuja, skoncza jak Nowoczesna.


------------------------

Tomasz

Gabinet Cieni został założony kiedyś u Sowy w W-wie ale dzięki dzielnym kelnerom został zlikwidowany, no może niezupełnie bo ostatnio Radek odbył spotkanko w Gabinecie cieni w Bilderbergu w Dreznie ale to już inna sprawa
============================
To się popisał poseł PO. Dostał proste pytanie o "gabinet cieni" Platformy i...
Obrazek
Politycy Platformy Obywatelskiej wpadli pod koniec zeszłego roku na kuriozalny pomysł i powołali "gabinet cieni". Dzisiaj poseł PO Marcin Kierwiński został zapytany kto jest szefem jednego z "resortów". Odpowiedź zdumiała. Twierdził, że takiego nie ma. To ci fachowcy...

W niedzielny poranek toczyła się dyskusja pomiędzy politykami podczas "Śniadania Radia ZET". Gośćmi audycji byli m.in. poseł Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej i wiceminister kultury, Jarosław Sellin. W pewnej chwili polityk PiS zapytał Kierwińskiego o skład powołanego jesienią przez PO "gabinetu cieni".

"Kierwiński nie odpowiedział. Zapomniał, kto wchodzi w skład mało aktywnego "gabinetu"?" - skomentował fakt24.pl, który zwrócił uwagę na znamienną wymianę zdań.

- Pół roku temu PO powołała gabinet cieni. Zapytam pana Marcina Kierwińskiego: kto jest ministrem infrastruktury w gabinecie cieni PO? - stwierdził wiceminister kultury.

- Doskonale pan wie, że nie ma ministerstwa infrastruktury, ten resort się nazywa inaczej - odpowiedział Kierwiński.

"W gabinecie premier Beaty Szydło istnieje ministerstwo infrastruktury i budownictwa. Jego szefem jest Andrzej Adamczyk. W myśl koncepcji "gabinetu cieni" PO, ministerstwo infrastruktury połączone byłoby z resortem rozwoju, a na jego czele miałby stanąć Sławomir Neumann" - tłumaczy fakt24.pl
- Kto jest z kolei ministrem zdrowia? Pytam, bo pan nie wie. Nawet politycy Platformy Obywatelskiej zapomnieli, kogo powołali na stanowiska w gabinecie cieni. Nie wiecie, bo ten gabinet nie przedstawia żadnego pomysłu - punktował Sellin. Tym razem Kierwiński milczał.

źródło: http://niezalezna.pl/97993-sie-popisal- ... latformy-i
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

ytat

"afery, które były synonimem rządów PO. Niestety teraz się o tym zapomina"
Zapomina sie , bo nie ma wyrokow, nie zostali osądzeni winni afer,
ci ludzie za takie duze przekrety powinni juz siedziec a przynajmniej powinny toczyc sie procesy.


------------------------

Trzy_Królowiec

Czy to znaczy, że odwołujemy Święto Sześciu Króli? Jeśli tak, to trochę szkoda. A, tak już było wesoło.

=========================
Przyszłość Nowoczesnej? Politycy nie mają wątpliwości: "leżącego się nie kopie"
Obrazek
- Powołano likwidatora w postaci pani Lubnauer. To nie są jednak odejścia z Nowoczesnej do PO, to są powroty - ironizował w programie "Polityczna Kawa" Tomasza Sakiewicza Marek Jakubiak, poseł Kukiz'15. Także inni goście audycji - publicysta Paweł Lisicki i europoseł Ryszard Czarnecki - nie pozostawili suchej nitki na działaniach partii Ryszarda Petru.

W najnowszych sondażach poparcie dla Nowoczesnej spadło poniżej progu wyborczego, grupa posłów już wcześniej uciekła do Platformy Obywatelskiej, a Ryszard Petru stracił jedną z funkcji.

Kłopoty Nowoczesnej były tematem rozmowy pomiędzy gośćmi "Politycznej Kawy" na antenie Telewizji Republika.

Z badań wynika, że pierwsze tąpniecie w sondażach Nowoczesnej nastąpiło w listopadzie, natomiast "Petrugalia" to przełom grudnia i stycznia. Elektorat Nowoczesnej nie miał chyba pretensji o eskapadę, ale to, że Petru zaczął się układać z PiS-em w sprawie wyjścia z pata budżetowego. Według mojej wiedzy ten sondaż był poprzedzony kilkoma pytaniami, bardzo dla PiS-u niewygodnymi, które były atakiem na PiS. Potem dopiero było pytanie, na kogo głosujesz

- zaznaczył wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.
Leżącego się nie kopie. Powołano likwidatora w postaci pani Lubnauer. To nie są jednak odejścia z Nowoczesnej do PO, to są powroty. Zachodzę w głowę, na ile Polakom starcza wspomnień w narracji. Zapomina się o podsłuchać, o aferach, które były synonimem rządów PO. Niestety teraz się o tym zapomina

- stwierdził z kolei Marek Jakubiak, poseł Kukiz'15.

źródło: http://niezalezna.pl/97992-przyszlosc-n ... -nie-kopie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

leonardo555@leonardo555

Bolek ,spuścili cie ze smyczy,czy na przepustce z psychiatryka?

--------------------------

thad@thad

Ciebie Bolek wykończyła stara Kiszczakowa!

----------------------------

pol

Bolek czyli donosiciel ,grozi że go wykończy ,groźba jest karalna.

======================
Zakamuflowana groźba Wałęsy!? "Kaczyńskiemu wydaje się, że mnie wykończył, a niedługo on zostanie wykończony, nawet wiem jak, ale nie powiem"
Obrazek

Donald Tusk to zdolny polityk, ale jest także kilku innych zdolnych, którzy uzupełnią listę chętnych do prezydentury

—zaznaczył Lech Wałęsa na antenie TVN24, odpowiadając na pytanie Moniki Olejnik, czy szef Rady Europejskiej jest dobrym kandydatem na prezydenta Polski.

Nie może tak być, aby kandydaci na posłów i ministrów nie byli badani przez lekarzy specjalistów, niektórzy z nich nie przeszliby tych badań

—dodał.

Monika Olejnik pytała byłego prezydenta o ocenę działań Antoniego Macierewicza.

Szkodzi i to straszliwie szkodzi i nie wiem, czy za chwilę nie będzie trzeba wyjść do narodu i powiedzieć: „patrioci, nie możemy pozwolić na niszczenie narodu”. Trudno, prawo jest prawem, ale naród ma też prawo do zdecydowanego wystąpienia, kiedy jest niszczony interes narodowy

—przekonywał, dodając:

Należało by już teraz wydać odezwę do narodu, że niszczony jest dorobek narodowy i trzeba tę władze zmienić, a żeby było to w sposób demokratyczny i pokojowy, to niech władza zapyta się w referendum Polaków, czy ma prawo spełniać taką władzę.

Wałęsa przekonywał, że „nauczy porządku” osoby, które mówią o Trybunale Stanu dla Donalda Tuska.

Za takie zachowanie ci ludzie staną przed sądem, a ja proszę, abym został głównym szefem aresztu i ja ich nauczę porządku

—w swoim stylu powiedział Wałęsa.

Były prezydent wyjątkowo mocno zdenerwował się, kiedy rozpoczął się temat Jarosława Kaczyńskiego.

To jest mały zawistny człowiek, to on mnie zrobił „Bolkiem”. On wykańcza wszystkich, którzy mogą być lepsi od niego. Wydaje mu się, że mnie wykończył, a teraz wydaje mu się, że wykończy Tuska, a niedługo on zostanie wykończony. Nawet wiem jak, ale nie powiem

—grzmiał wyraźnie zdenerwowany Wałęsa.

Wątek prezesa PiS pojawił się również przy okazji rozmowy o katastrofie smoleńskiej.

Kaczyński czuje, że jest głównym sprawcą tego nieszczęścia. To on zmusił brata do takich decyzji i to on za to odpowie

—zaznaczył.

Były prezydent miał też chwilę, aby wytłumaczyć, czemu według niego, nie jest „Bolkiem”.

Kiszczak zachował się jeszcze nie tak źle, bo powiedział, że nie było papierów na Wałęsę, ale nie dowiedział jeszcze połowy zdania: „ja robiłem papiery na Wałęsę, chcieliśmy abyście go wypluli, to wy mieliście zrobić mnie agentem, a nie oni”

—tłumaczył się były prezydent.

Trudno zrozumieć, dlaczego znana telewizja pozwala swojemu „ekspertowi” na nieskrępowane wypowiadanie opinii, które budzą najgorsze skojarzenia. Ot, standardy…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/337507-zak ... m?strona=1
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM