Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Runnerrr@Runnerrr


Bywa, że mały duchem człowiek spełnia wielka rolę w historii. Tak było z Wałęsą, który obecnie zaprzepaszcza swój dar z winy niedostatku ducha i inteligencji.

--------------------------

Wuj

Widocznie Bolek ma jakieś interesujące,nowe informacje na temat katastrofy polskiego Tu-154M.Należy perzesłuchać Bolka na tę okoliczność.Bo jeśli to wymysł bolkowej wyobraźni, to jest POMÓWIENIE.

====================
Czy to już pomieszanie zmysłów? Wałęsa: "Lech Kaczyński funkcyjnie jest odpowiedzialny za ten wypadek i śmierć swoją i całego zespołu"
Obrazek
Po wszystkich kalumniach i oskarżeniach jakie na prawo i lewo rzuca Lech Wałęsa trudno sobie wyobrazić, że może on przekroczyć kolejna granice przyzwoitości. A jednak zrobił to i tuż po zakończeniu obchodów 7.rocznicy katastrofy smoleńskiej oskarża o nią braci Kaczyńskich.

Wielki czas na Prawdę o przyczynach katastrofy Smoleńskiej. Zacznijmy od końca

—zaczyna swój niegodny wpis.

Wałęsa o katastrofę smoleńską Lecha Kaczyńskiego oskarża od dawna, jednak teraz jego insynuacje idą dalej:

Zawsze kiedykolwiek pojawiały się jakieś problemy związane z lotem przychodził do Prezydenta Pilot z pytaniem co robimy w tej sytuacji. Tu było podobnie.

—zaczyna o dodaje:

Więc złą, nieodpowiedzialną, fatalną decyzje podjął Prezydent Lech Kaczyński. On funkcyjnie jest odpowiedzialny za ten wypadek i śmierć Swoją i całego zespołu. To jest końcówka tego nieszczęsnego lotu, za chwilę wcześniejsze elementy nieszczęścia wynikające ze złych nieodpowiedzialnych decyzji

—zapowiada swój kolejny wpis.

Wałęsa nie byłby sobą gdyby nie dał upustu swojej niechęci również do Jarosława Kaczyńskiego.

Od urodzenia Kaczyńskich decyzje podejmował zawsze Jarosław Lech przytakiwał, udawał grzecznego, przyjemnego, ale czekał na decyzję w każdej sprawie na Jarosława. Pokazano to nawet kiedyś publicznie

—napisał były prezydent i zapowiedział, że nastąpi ciąg dalszy jego wpisu.

Tak właśnie Wałęsa dąży do „prawdy” w sprawie wyjaśnienia wszystkich przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Poniżej oryginalny tekst napisany przez Lecha Wałęsę.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/335195-czy ... go-zespolu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

NETOPELEK

Rozciągnąć za ręce i nogi na krzyżaku i "połaskotać" elektrodami podpiętymi do akumulatora po klejnotach.
Pamięć odzyska błyskawicznie.
Jak patrzę na to co z tymi bandytami, złodziejami i aferzystami wyprawia PIS i minister Ziobro to niestety żałuję, że na nich głosowałem.

Niepełnosprawną umysłowo kobietę za kradzież dwóch cukierków za 60 GROSZY !!! ciągają po sądach.
Za to ci co kradli już nie miliony a miliardy, ustawiali wybory i przetargi, zdradzali POLSKĘ są PO-słami i mają immunitety.
PIS ma większość w Sejmie.
Prokurator wystawia akt oskarżenia i składa wniosek do Marszałka o zdjęcie immunitetu, większość PIS uchyla immunitet i natychmiast na sali sejmowej aresztowanie
i wyprowadzenie już w bransoletkach.

Już dawno powinni mieć postawione zarzuty i siedzieć przynajmniej w aresztach śledczych. Majątki przynajmniej zabezpieczone na poczet przyszłych grzywien i odszkodowań.

Za aferę podsłuchową skazani zostali ci co podsłuchiwali.
Ci co uzgadniali stanowiska i kasę z NBP są nadal bezkarni.

=========================

Jaka w sieci reakcja na zeznania Sikorskiego? "Ktoś z tak słabą pamięcią był ministrem..."
Obrazek
Jako szef MSZ nie zajmowałem się organizacją wizyty z 10 kwietnia 2010 r., ja prowadziłem politykę zagraniczną, a nie organizacyjną – zeznał dziś przed warszawskim sądem Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych. Wieloletni polityk Platformy Obywatelskie wizytę śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w skandaliczny sposób określił jako „pielgrzymkę”. Internauci nie szczędzili gorzkich słów w kierunku Sikorskiego.

Sikorski jest świadkiem w procesie Tomasza Arabskiego i innych urzędników, oskarżonych w trybie prywatnym przez część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.

Jako szef MSZ nie zajmowałem się organizacją wizyty z 10 kwietnia 2010 r., ja prowadziłem politykę zagraniczną, a nie organizacyjną – zeznał.

Na większość pytań o organizację wizyty w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku, odpowiadał, że nie ma żadnej wiedzy.

Zapewnił, że nie miał żadnej wiedzy w kwestii organizacji wizyty, gdyż "techniczne kwestie odbywają się pięć szczebli poniżej szczebla ministra spraw zagranicznych". Sikorski mówił też, że „nic mu nie wiadomo o jakimkolwiek rozdzielaniu wizyt" w Katyniu premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Zręcznym określeniem tej wizyty była "pielgrzymka"

– mówił pytany o charakter wizyty 10 kwietnia 2010 r.

Polityk zeznał, że MSZ nie było organizatorem wizyty prezydenta, a on otrzymał zaproszenie na pokład samolotu od ówczesnego szefa Kancelarii Prezydenta Władysława Stasiaka, który również zginął w katastrofie smoleńskiej.

Co takiego się stało, że nie przyjął pan zaproszenia ministra Stasiaka do samolotu? - zapytał sędzia Hubert Gąsior.

Nie było zwyczaju mojego towarzyszenia prezydentowi w jego wizytach zagranicznych, więc było to po prostu podtrzymanie tradycji

– odpowiedział Sikorski. Dodał, że nie pamięta swojego kalendarza z tamtych dni.

Tak w sieci komentowano zeznania Radosława Sikorskiego:

Radek Sikorski zeznaje w procesie Tomasza Arabskiego #ambergold pic.twitter.com/qFW9iaUHwk

— Roman_Paliwoda (@roman_paliwoda) 11 kwietnia 2017


Czyli Sikorski odpowiedzialność za organizację wizyty prezydenta w Smoleńsku zrzuca na nieżyjącego Kremera... To w jego (sowieckim) stylu.

— Rafał Ostrowski (@konserwa100) 11 kwietnia 2017


Amnezja to najbardziej rozpowszechniona zaraza wśród urzędników Tenkraju. Powinniśmy zacząć ich izolować,żeby się nie rozsiewała. #Sikorski

— Złotowłosa (@zprzymruzeniem) 11 kwietnia 2017


Ktoś wie co pod marynarka ma Sikorski ? Bo to dziwne ze tak się układa ?? pic.twitter.com/Xj9yLDU6am

— Kris (@Kriskrak197) 11 kwietnia 2017


No i wiemy co pod marynatka ma Sikorski ... To urządzenie ma go wyleczyć z ... "murzyńskości".Od teraz ma mieć prosty kręgosłup :):):) https://t.co/evS9YRLrqV

— Leszek Dąbrowa (@LeszekDabrowa) 11 kwietnia 2017


Sikorski o 10 kwietnia: "Nie była to wizyta państwowa, a na pewno nie była oficjalna". To jaka?! Zamilcz waść i dalszego wstydu oszczędź!!

— Ewelina Steczkowska (@E_Steczkowska) 11 kwietnia 2017


#10kwietnia sikorskiego nawet poprawia sad - sikorski zmienia tresc pytan hahahahahaha

— kris rash (@czaha_ha) 11 kwietnia 2017


Ciekawe czy Sikorski pamięta coś z wizyty Tuska 7.04. ? Pomyśleć, że ktoś z tak słabą pamięcią był ministrem...

— Josefina Pepi (@jpepi13) 11 kwietnia 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/96954-jaka-w-sieci ... -ministrem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A tak się lansowali przy sadzeniu drzew! Działacze KOD-u i PO posadzili 50 brzóz. Urzędnicy wykopali je, bo przeszkadzały mieszkańcom
Obrazek
Jak nie idzie, to nie idzie na całego. Wielka akcja sadzenia drzew ogłoszona przez polityków PO i działaczy KOD kończy się… wielką klapą. W Starachowicach działacze KOD-u i PO w proteście przeciw „lex Szyszko” posadzili 50 brzóz. Urzędnicy wykopali drzewka, bo przeszkadzały mieszkańcom..

Pierwszego dnia wiosny, grupa działaczy Platformy Obywatelskiej i Komitetu Obrony Demokracji posadziła w Starachowicach 50 sadzonek brzóz. Uczestnicy akcji mieli nawet zgodę prezydenta miasta na sadzenie drzewek na niewielkim skwerku należącym do gminy Starachowice,

Minęło kilkanaście dni i małe brzózki już tam nie rosną…przeszkadzały mieszkańcom i zostały usunięte przez urzędników.

W piśmie nadesłanym do magistratu mieszkańcy zwracali uwagę, że rosnące brzozy będą im przeszkadzać. Argumentowali, że drzewa mogą osiągnąć wysokość nawet 25 metrów, w związku z czym będą zasłaniać widok z okien. Oprócz tego mieszkańcy zwrócili uwagę, że przeszkadzać im będą alergeny, które mogą powodować nieżyt nosa czy zapalenie spojówek

—relacjonuje stanowisko mieszkańców pobliskich budynków serwis kielce.wyborcza.pl.

Wszystkie drzewka mozolnie sadzone przez działaczy PO i KOD zostały wykopane i przeniesione w inne miejsce.

Nie mogliśmy zlekceważyć głosu mieszkańców

—podkreśla rzeczniczka magistratu w Starachowicach.

Tyle hałasu… o nic.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/33522 ... ieszkancom
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

babcia

panie Jaki jest pan moim ulubionym Ministrem. Bede pamietac w modlitwie
---------------------

Kirchberg

to mi przypomina strajk w sądzie rejonowym w Gliwicach, gdzie sędzia prowadziła 8 lat sprawę o dział spadku, gdy przysądziła koleżance cześć majątku zaspokajając jej zachcianki zastrajkowała orzekając, że Gliwice nie są miejscem do rozpatrywania sprawy i przeniosła ją do miasta oddalonego o 300 km, a niech pozostali jeżdżą sobie
------------------------

Lech

Nadzwyczajna kasta robi sie juz zalosna w obronie swoich przywilejow.

======================

Jaki ustawia sędziów do pionu. Strajk, gdy „ludzie czekają po 15 lat na wyroki”, to absurd
Obrazek
Wiceminister sprawiedliwości nie kryje swojego zdumienia w związku z zapowiedzianą przez sędziów formą protestu. Chcą oni 20 kwietnia na pół godziny przerwać pracę, aby sprzeciwić się wprowadzanym właśnie zmianom w sądownictwie. Patryk Jaki stwierdził, że „trudno mu się z takim sposobem” protestu zgodzić, a jego forma jest dość niezręczna, skoro „ludzie czekają po 15 lat na wyroki”.

Odnosząc się do planowanego protestu sędziów., wiceminister sprawiedliwości zwraca uwagę na fakt, że obrana przez sędziów forma sprzeciwu jest nietaktowna.

- Pytanie, kogo społeczeństwo ma prosić o gest solidarności wobec ludzi, którzy czekają po 15 lat na wyrok w swojej sprawie. Przypominam, sędziowie nie są sami dla siebie, jak im się wydaje, ale przede wszystkim pełnią służbę, tak samo jak władza ustawodawcza i wykonawcza, służbę dla ludzi – mówił wiceminister Patryk Jaki.

Ponadto wiceszef resortu sprawiedliwości zwrócił uwagę, że zapowiadany przez sędziów protest jest zaskakujący, ponieważ „wprowadzane zmiany funkcjonują w innych krajach Europy Zachodniej” i nikt nie ma tam z tym żadnego problemu.

- Bo co my takiego strasznego wprowadzamy wobec sędziów? Losowanie składów sędziowskich, jawne oświadczenia majątkowego, przenosimy postępowania dyscyplinarne do innej izby? Przecież w zachodnich demokracjach to jest standard, a sędziowie mówią, że nie chcą, żeby u nas było jak na Zachodzie – mówił Patryk Jaki.

Według wiceministra sprawiedliwości to „społeczeństwo jest od tego, aby ocenić, czy władza sądownicza postępuje zgodnie ze swoimi ideałami, czy nie”.

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek, sędziowie zamierzają przerwać pracę 20 kwietnia na pół godziny, od godziny 12.00.

- Chcemy zminimalizować skutki. W tym dniu będziemy prowadzić sprawę. Przerwa będzie trwała pół godziny. Może jedynie spowodować przesunięcie rozpatrywania spraw – twierdził rzecznik KRS.

źródło: http://niezalezna.pl/96979-jaki-ustawia ... oki-absurd
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

MON znalazł Misiewiczowi ciepłą posadę w państwowej PGZ. Oto jak PiS wszedł pięknie w buty PO
Obrazek

Wygląda na to, że PiS nie wyciągnął żadnych wniosków z porażki Platformy w 2015 roku. Misiewicz stał się dla wielu symbolem nepotyzmu i usilnego promowania "swoich". Symbolem, który może przynosić tylko i wyłącznie wizerunkowe straty. Tym bardziej teraz, kiedy w cieniu kolejnej rocznicy Smoleńska Misiewicza wepchnięto cichcem do państwowej spółki odpowiedzialnej za zbrojenia. Oto przykład jak niszczyć zaufanie wyborców i ostentacyjnie pokazywać, że w butach PO partia Kaczyńskiego czuje się całkiem dobrze.


Jak donosi "Rzeczpospolita" Bartłomiej Misiewicz, który dla przeciętnego odbiorcy polskiej polityki (a to oni decydują w Polsce kto wygrywa wybory) stał się symbolem nepotyzmu i usilnego promowania "swoich", 10 kwietnia został powołany na stanowisko pełnomocnika zarządu d/s komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ). Warto dodać, że PGZ to państwowy monopolista w produkcji sprzętu dla wojska. O obsadzie zarządów decyduje minister Antoni Macierewicz, który sprawuje ministerialną kontrolę nad tą spółką.

Nie wiem czy Antoni Macierewicz nie rozumie, że jeśli ktoś jest dla partii ciężarem, to powinno się go usunąć maksymalnie głęboko, tak aby ludzie (wyborcy), go w ogóle nie widzieli? Czy też może słowa Jarosława Kaczyńskiego zupełnie nie robią na nim żadnego wrażenia? Przypomnijmy wszak, że kilka tygodni temu prezes PiS publicznie (i przytomnie) zauważył, iż "Misiewicz szkodzi nie tylko MON, ale całemu rządowi i partii".

Po tych słowach, w cieniu kolejnej rocznicy Smoleńska, Misiewicz ląduje w PGZ. To wygląda trochę tak, jakby w MON liczyli, że nikt się o tym nie dowie, że nikt tego nie będzie komentował i temat Misiewicza nie wróci na czołówki gazet i serwisów informacyjnych. Nic bardziej mylnego. Misiewicz, jako "symbol" PiS-owskiego nepotyzmu i promowania "swoich", będzie wracał zawsze, o ile uprzednio zostanie wywołany przez sam PiS/MON/Macierewicza.

W tym przypadku widać jak na dłoni, że ludzie Macierewicza jeszcze nie wyciągnęli wniosków z porażki Platformy Obywatelskiej z 2015 roku, kiedy to nepotyzm i kumoterstwo, ośmiorniczki u Sowy oraz kamieni kupa przesądziły o preferencjach umiarkowanego elektoratu (a to on, a nie partyjny "beton", decyduje o tym kto w Polsce wygrywa wybory).

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0370 ... ej-PGZ.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oni mają skłonność do pomników, a my do życia dzisiaj i jutro – 300POLITYKA u Hanny Gronkiewicz-Waltz
Obrazek
Donald Tusk

– Szef Rady Europejskiej. Mam z nim dość dobry kontakt, chociaż nie ma łatwego charakteru.

Na czym polega niełatwość tego charakteru?

– Np. że się irytuje.

Przeklinał przy pani?

– Nie, nigdy. Jak się pytam, czemu się na mnie irytujesz, to mówił: no wiesz, na ciebie mogę.

U niego widać tę złość, jak u dziecka?

– Nie, tylko irytację.

Myśli pani, że Tusk będzie w podręcznikach historii?


– W zależności od tego, kto będzie je pisał. Jak do 2031 roku będzie PiS – jak mówi Morawiecki – to na razie nie będzie. Ale potem na pewno tak. Na razie Tusk nie może dać się PiS-owi wypchnąć z Polski. Tak jak Mikołajczyk dał się wypchnąć komunistom.

Tusk ma jeszcze jakieś ambicje, chciałby mieć wpływ na polską politykę?

– Czy na politykę, to nie wiem. Ale zależy mu na Polsce – co do tego jestem przekonana. Natomiast zgodnie z powiedzeniem Wałęsy, może być sytuacja: nie chcę, ale muszę.

Więcej: http://300polityka.pl/news/2017/04/11/o ... icz-waltz/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nareszcie , bo Macierewicz robił, co chciał !,, Przytulił się" do tego Misiewicza, jak do swego syna

========================

Komentarze:

raddy

Prezesie, Antek Ci tego nie daruje!

---------------------------

mietekkowalski

Dziwna gra PiSu. Tracą poparcie przez kogoś takiego jak Misiewicz, a koleś zamiast wylecieć z hukiem idzie jeszcze dalej.


-----------------------

tetradrachma

Panie Prezesie, jest Pan mistrzem autopromocji ! Po tym dzisiejszym "numerze" motłoch będzie Pana wielbił (i SŁUSZNIE !). Skromnie, zwracam uwagę, że nie MISIEWICZ jest tu winien, a jego dobrodziej, sam kabotyn, kabotynów Antek-świr ! Jeśli, spowoduje Pan, odsunięcie tej łajzy to, przysięgam - na rany Chrystusa, że także będę Pana....wielbił !

========================
Misiewicz zawieszony w prawach członka PiS. Ostra reakcja Kaczyńskiego
Obrazek
Prezes PiS zawiesił Bartłomieja Misiewicza w prawach członka partii i powołał komisję ds. wyjaśnienia zarzutów wobec niego - podała rzeczniczka partii Beata Mazurek.

Podjęcie takich kroków Jarosław Kaczyński zapowiedział już kilka godzin wcześniej podczas spotkania z dziennikarzami. - Podjąłem też decyzję o powołaniu komisji Prawa i Sprawiedliwości ds. zbadania całej tej sprawy, zarówno tego ostatniego wydarzenia, jak i tych poprzednich - mówił wówczas Kaczyński, podkreślając że jako prezes partii ma do tego prawo.

- Mam nadzieję, że komisja będzie działała szybko i wyjaśnimy szczegóły tych wszystkich wydarzeń, które tak bulwersowały opinię publiczną w ciągu ostatnich miesięcy - zapowiedział prezes PiS.

Beata Mazurek wyjaśniła kilka godzin później na briefingu prasowym, że komisja, o której mówił Jarosław Kaczyński, będzie badać przede wszystkim kwestię zatrudnienia Misiewicza w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. - Decyzję dotyczącą zawieszenia Bartłomieja Misiewicza podjął Jarosław Kaczyński. Kto dał mu pracę, tego nie wiem - powiedziała Mazurek.

Zapytana o zarobki Misiewicza przyznała, że nie ich nie zna.

Prezes Jarosław Kaczyński, jak państwo wiecie, wszystko może, o wszystko może pytać, różnie jest z udzieleniem odpowiedzi. Natomiast z całą pewnością ma prawa do podejmowania takich, a nie innych decyzji
- oświadczyła.

Więcej + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ch.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Axaz

Wiele osób nie zna się na matematyce i nawet podstaw nie potrafią obliczać. Od profesora nauk ścisłych wymaga się jednak pewnej wiedzy. Niestety kolejny "ekspert" PO znowu błysnął niewiedzą. Jak posiadają takich ekspertów, to wcale nie dziwię się, że nie wygrali kolejnych wyborów.
------------------------

Adam

Jaruzel w 1982 (stan wojenny) roku nadał tytuły profesorów 1250 ludziom. Postbolszewicka Polska namnożyła ich drugie tyle przypomnę mamy 460 uczelni na 36 mln ludzi, gdy Niemcy mają 80 wyższych uczelni na 85 mln ludzi. Wszystkie rankingi dają najlepszej uczelni 460 miejsce na świecie. Mason z Bina'i Birt'h (Bractwo Syjonu) Hartman "profesor" jest zdania, że Polaków winno uczyć się rachowania do stu i podpisania się w dokumentach, albo nawet stawiania 3 krzyży. Matura powszechna niepotrzebna, on już ją ma. Takich Ci mamy profesorów, szkolonych, ale głąby jakich mało na świecie.

--------------------------

olo

zrzutę na łopatę dla "profesora"+wysyłkę do dziekana https://www.utoronto.ca/contacts, by przeprowadził obliczenie energii niezbędnej do zakopania podobnych drzwi na 1m. Dla uproszczenia mogą to być drzwi od jego gabinetu którymi Pan Dziekan pier..lnie, w ramach podziękowania za reklamę szkoły w świecie!

=======================

„Ekspert” PO chciał błysnąć. Artymowicz został wyśmiany przez internautów
Obrazek
Podkomisja smoleńska przedstawiła analizę dotyczącą rozpadu polskiego tupolewa, który uległ katastrofie w smoleńsku. Chodzi m.in. o drugie drzwi z lewej strony, które zostały wbite w ziemię dłuższą krawędzią na głębokość jednego metra. Według ekspertów wymagało to wielkiej energii, większej niż ta wynikająca z prędkości pionowej samolotu. „Musiała być fala uderzeniowa, która wyrwała drzwi Tu-154M”- powiedział wiceszef podkomisji smoleńskiej prof. Kazimierz Nowaczyk. Tezę komisji chciał wyśmiać Paweł Artymowicz, który działa w parlamentarnym zespole Platformy Obywatelskiej. I sam został wyśmiany przez użytkowników Twittera.

Komisja nie ma wątpliwości, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy nieopodal lotniska Siewiernyj była eksplozja.

Przewodniczący podkomisji dr Wacław Berczyński powtórzył, że drzwiom została dostarczona dodatkowa energia, impuls, który sprawił, że oderwały się od samolotu i zaczęły spadać z dodatkową prędkością. Przyznał, że to jedna z poszlak na to, że doszło do eksplozji.

Dowodzi to, iż poza tym, że drzwi się oderwały od samolotu, musiał być jakiś impuls, mówiąc kolokwialnie, czyli energia, która spowodowała, że prędkość drzwi wzrosła aż tak bardzo, dziesięciokrotnie

– mówił dr Berczyński.

Wg. Tego człowieka drzwi po wybuchu w kadłubie poruszałby się z prędkością 3,6 km/h. To prędkość mniejsza od prędkości chodu człowieka. pic.twitter.com/Jep1BIQHN9

— Polska Liderem (@PolskaLiderem) 11 kwietnia 2017

Profesor Paweł Artymowicz - astrofizyk, wykładowca Uniwersytetu w Toronto usiłował wczoraj obalić wersję podkomisji dr Berczyńskiego.

Artymowicz przedstawił wyliczenia ws. prędkości drzwi Tu-154M, które były wciśnięte w ziemię na głębokość metra. Narysował kadłub samolotu. Przeprowadził krótkie wyliczenia z których wyszło, że drzwi samolotu miały poruszać się z prędkością 1m/s, czyli... 3,6 km/h. I zaczęło się…

Wg. Tego człowieka drzwi po wybuchu w kadłubie poruszałby się z prędkością 3,6 km/h. To prędkość mniejsza od prędkości chodu człowieka.

Użytkownicy Twittera wyliczyli błędy w rozumowaniu Pawła Artymowicza.

@PolskaLiderem No i jest, na załączonym obrazku. Ok. godziny pracy, bez zagłębiania się w szczegóły. Tylko podstawowe uwagi. pic.twitter.com/7cOFshykA2

— NN (@ychttn) 11 kwietnia 2017


@LuisaVang8 @ab554 @PolskaLiderem Jeżeli tzw "profesur" nie zna wzoru na energię kinetyczną to od czego jest ten profesur. We wzorze prędkość jest podniesiona do kwadratu.

— Grzegorz Laskowski (@grzegorzl4) 11 kwietnia 2017

Więcej: http://niezalezna.pl/97023-ekspert-po-c ... nternautow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Córka Rostowskiego była "Misiewiczem" na długo przed samym Misiewiczem. Wówczas jednak mało kto się tym przejmował
Obrazek
Jedno jest pewne - nie ma i nie może być naszej zgody na chamski nepotyzm. Dlatego krytyka, jak spadła na MON za to, że dla B. Misiewicza stworzył specjalne stanowisko w Polskiej Grupy Zbrojeniowej była całkowicie zasadna i nie powinna nas dziwić. Co jednak ciekawe - zdecydowana większość mediów, które dziś słusznie krytykują wstawienie Misiewicza do PGZ, niemal zupełnie milczała, kiedy córka J. Vincenta-Rostowskiego stała się "Misiewiczem" w MSZ za rządów R. Sikorskiego. To pokazuje jak bardzo "obiektywna" była "czwarta władza" za czasów PO-PSL...

Przypomnijmy - Maya Rostowska, córka wicepremiera i ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego, w 2010 roku, jako 23-letnia dziewczyna bez zawodowego doświadczenia, znalazła zatrudnienie (bez konkursu) w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Szefem MSZ był wówczas Radosław Sikorski. Rostowska została jednym z trzech doradców w jego politycznym gabinecie.

Co ciekawe - sprawa nie wywołała nawet 1/10 emocji związanych z Bartłomiejem Misiewiczem. Większość mediów albo temat zatrudnienia Rostowskiej przemilczała, albo zaledwie o tym wzmiankowała. Mało kto traktował tę sprawę w kategoriach afery na pograniczu nepotyzmu i kumoterstwa.

Warto dodać, że po kilku miesiącach pracy w MSZ na stanowisku doradcy Sikorskiego, Rostowska wyjechała do USA. Do Polski wróciła 3 lata później, by znaleźć zatrudnienie w... Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, który podlega bezpośrednio pod Ministerstwo Spraw Zagranicznych! Sprawa znowu nie wywołała większych emocji.

Reakcja na zatrudnianie Misiewicza w PGZ oraz reakcja (a właściwie jej brak) na zatrudnianie Rostowskiej w MSZ, pokazuje, w mojej opinii, jak bardzo "obiektywne" były media za czasów PO-PSL. Zarówno jeden, jak i drugi przypadek zasługiwał na krytykę. Z jakiegoś powodu mocno oberwała tylko jedna strona.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0371 ... wiczem.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

pol

moj sasiad za 5 tys zl alimentow poszedl siedzec na 3 miesiace a tu zafajdaniec zalega zalega z 230cioma tys

--------------------------

una

Dziwne to wszystko, jak niektórzy są równiejsi wobec prawa. Kiedy zwykły obywatel ma długi to komornik bezwzględnie wchodzi mu na majątek i zajmuje co popadnie, nawet rzeczy sąsiada, a taki Kijowski bezkarny, kto za nim stoi??


-----------------------------

Po co znowu pokazujecie tego żula ?

To degenerat, szarlatan, wywrotowiec-anarchista. Do pudła go !
Założyć żula w więzieniu do jakiejś pożytecznej roboty, zmusić do roboty, niech zarabia na dzieci !

Znalazł się obrońca demokracji, patrzcie ludzie ! Znawca prawa
i komuszej demokracji !

Do więzienia !!!!!


=======================

Prokuratura zajęła się alimentami Kijowskiego. Chodzi o 230 tys. zł
Obrazek
Lider Komitetu Obrony Demokracji ma poważne kłopoty. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie „uporczywego uchylania się od płacenia alimentów na dzieci”. Okazuje się, że dług z tego tytułu w przypadku Mateusza Kijowskiego sięga aż 230 tys. zł.

Jak informuje Wirtualna Polska obecnie prowadzone jest postępowanie w sprawie, a nie przeciwko Kijowskiemu, jednak ta kwalifikacja może może się zmienić w toku prac śledczych.

Na razie wiadomo jedynie, że chodzi o „uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów na dzieci” i zadłużenie z tego tytułu w wysokości ok 230 tys. zł. Prokuratura ustali teraz w toku postępowania, czy dłużnik „nie płaci alimentów w sposób zawiniony, czy nie”.

Zgodnie z art. 209. § 1 Kodeksu karnego, z tytułu którego prowadzone jest postępowanie, liderowi KOD może grozić grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do lat 2.

„Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” - głosi art. 209. § 1 Kodeksu karnego.

źródło: http://niezalezna.pl/97077-prokuratura- ... 230-tys-zl
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość

Polacy: po pierwsze nie mają z czego oszczędzać, pół wypłaty zabiera im ZUS na swoje potrzeby, po drugie tylko skończony kretyn lokuje swoje oszczędności tak, by znowu rząd mógł je zagrabić. Dotyczy to także choćby IKE, teraz to są "pieniądze przyszłych emerytów" (jak kiedyś OFE), ale wystarczy że sąd najwyższy znowu wyda wyrok że "nie są", że są "publiczne" i ekipa u władzy znowu je skasuje.

---------------------------------

Nikki

Po skoku na OFE wiem jedno - żyję w złodziejskim kraju, dla którego jego własny obywatel to największy wróg. Setki tysięcy niedokształconych urzędasów kierowanych przez nie mniej prymitywnych politykierów okradają w pocie czoła obywateli, by potem w blasku fleszy oddać część łupu, krzycząc jakie to dobro spotyka społeczeństwo. Setki tysięcy pasożytów na państwowych posadach myśli jedynie o tym, jak nabić sobie i rodzinie kabzę. Wspiera ich w tym system chyba dla ponurego żartu zwany "wymiarem sprawiedliwości". Nawet największy dureń wie, że nie zabija się kury znoszącej złote jajka. Ale nasi superdurnie od ćwierć wieku pracują usilnie nad tym, jak skomplikować życie i zniechęcić do działania tych, którzy ich utrzymują - prowadzących działalność gospodarczą. Zresztą, po co sobie strzępić język? Durnie i tak zrobią swoje.

======================
Będzie bardzo trudno przekonać Polaków do oszczędzania na emeryturę
Obrazek
Jest duże zniechęcenie, brak wiary i zaufania do oszczędzania na emeryturę szczególnie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który przyznał że pieniądze zgromadzone w OFE nie należą do obywateli tylko do skarbu państwa. Będzie teraz bardzo trudno przekonać Polaków do ponownego oszczędzania - wynika z dyskusji podczas panelu „Przyszłość ubezpieczeń i długoterminowe oszczędzanie”, który odbył się podczas IX edycji Insurance Forum.

Większość Polaków wie i ma świadomość, że bez dodatkowych oszczędności ich emerytura wypłacana z I filaru będzie bardzo niska. Pomimo to należymy do najmniej oszczędnych Europejczyków. Stopa budżetu gospodarstwa domowego, która jest odkładana wynosi w Polsce 2 proc., na Węgrzech 5 proc., w Czechach 6 proc., a w Niemczech 10 proc.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Polacy znów będą wybierali sposób długoterminowego oszczędzania – przeniesienie 75 proc. środków z OFE na IKZE sprawi, że przed instytucjami finansowymi stoi bardzo trudne zadanie przekonania klientów, że warto odkładać z myślą o emeryturze.

W lipcu 2016 roku wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował Program Budowy Kapitału, który jest jednym z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zakłada on przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne - 75 proc. aktywów ma trafić na Indywidualne Konta Emerytalne Polaków (Środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych w 75% staną się prywatną własnością ubezpieczonych). Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że obywatele będą mogli dopłacać do IKZE swoje dobrowolne oszczędności emerytalne do tych rachunków, co ma być wspierane poprzez ulgę podatkową w PIT.

Natomiast pozostałe 25 proc. aktywów zostanie przekazane do Funduszu Rezerwy Demograficznej, zarządzanie, którym ma przejąć PFR. W OFE jest obecnie ok. 150 mld zł. Mowa więc o niebagatelnej operacji. Ministerstwo Rozwoju zapewnia, że projekt zmian zostanie wysłany do konsultacji społecznych w drugim kwartale tego roku.

Jak przyznaje Grzegorz Chłopek prezes Nationale Nederlanden PTE bez ustawowego zapisu, że środki zgromadzone na kontach emerytalnych należą do obywatela są minimalne szanse na zmianę postawy Polaków i nic raczej nie będzie w stanie ich przekonać do oszczędzania.

6 lat temu minister finansów powiedział Polakom, że rynek kapitałowy to nie jest miejsce gdzie należy oszczędzać na emeryturę, tylko politycy mogą emeryturę ci zabrać. Jeśli obecny rząd tego publicznie w jakiś sposób nie odkręci to nie da się większości Polaków pracodawców i pracowników przekonać do nowego programu oszczędzania - mówił podczas dyskusji Piotr Kamiński wiceprezydent Pracodawcy RP

Jego zdaniem większość przedsiębiorców, którzy muszą zmagać się z setkami nowych przepisów i codziennością jaka towarzyszy prowadzeniu biznesu w Polsce nie myśli w ogóle o wprowadzaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Jeśli pracodawcy nie dostaną jasnych sugestii i zachęt czy w jakikolwiek nie zostaną zmuszeni, to ani pracodawcy, ani pracownicy nie widzą potrzeby uczestniczenia w takich programach. Wszystko też zależy od wyedukowania i pokazania przedsiębiorcom w kontekście tego co mogą z tego mieć, dlaczego warto i tu widzę właśnie rolę rządu, a nie instytucji finansowych. Obecnie rozmawiając z zarządzającymi różnych firm, pytając o reformę zaproponowaną przez rząd odpowiadają, że nie widzą takiej potrzeby i bronią się przed tym jak mogą – twierdzi wiceprezydent, Pracodawcy RP.

Jak przyznaje Adam Uszpolewicz prezes Avivy wyrok Trybunału Konstytucyjnego spowodował duże zniechęcenie i brak wiary ludzi do samego tematu, a to nakłada się dodatkowo na sytuację taką którą mamy od wielu lat, Polacy nie należą do oszczędnych.

Do tego jeszcze dochodzą komplikację natury polityczno- ekonomicznej. Ciągle zmieniające się przepisy, kolejne reformy emerytalne, ilość produktów, wszystko to zniechęca Polaków do oszczędzania na emeryturę - twierdzi Uszpolewicz prezes Aviva.

-Będzie trzeba klientom uświadomić kilka trudnych praw: emerytury z pierwszego filaru będą niskie pomimo tego, że jest na ten temat powszechna wiedza nie widzimy zmiany postawy konsumentów; trzeba będzie jakoś ich przekonać, że środki te faktycznie będą do ich dyspozycji. Trzeba będzie wyjaśnić na czym będzie polegać nowy produkt – mówił Uszpolewicz.

Jego zdaniem bez wprowadzenia któregoś z modeli państw europejskich nie uda się przekonać Polaków.

Istnieją trzy proste metody: obowiązek ustawowy jak w Wielkiej Brytanii, ulgi podatkowe jak w systemie francuskim bądź trzeci wzór do zastosowania taki jak w krajach skandynawskich wiedza i świadomość. W Polsce dodatkowo powinna też być wprowadzona stabilność prawna tak, żeby Polacy mieli pewność że za kilka lat nie będzie kolejnych zmian - uważa Uszpolewicz z Avivy.

Trudność jest taka że 70 proc. Polaków zarabia poniżej średniej krajowej i naprawdę ma problem z odłożeniem - dodaje Katarzyna Iwanoska redaktor portalu Finanse od Kuchni. Trudno jest powiedzieć teraz Polakom musisz oszczędzać na emeryturę, którzy w większości wybierają czy naprawić pralkę czy kupić dziecku buty na zimę.

Nie ma rady kształcić się, zarabiać więcej szukać dodatkowej pracy i jakby z tych dodatkowych pieniędzy starać się oszczędzać - twierdzi Iwanoska. Jest jednak też bardzo duża grupa ludzi którzy dobrze zarabiają, ale żyją w świecie konsumpcjonizmu, wydają na bieżące potrzeby, nie myśląc o odkładaniu na emeryturę - uważa Iwanoska.

Jak przyznaje Marcin Łuczyński z zarządu Ubezpieczenia Pocztowe, na przykładzie programu 500 + widać,że jest potencjał do oszczędzania.

Przy wprowadzaniu 500+ dużym powodzeniem cieszyły się produkty oszczędnościowe powiązane z tym programem - twierdzi Łuczyński z Ubezpieczenia Pocztowe.

Problem systemu emerytalnego dotyczy większość krajów rozwiniętych gospodarczo, które obecnie stoją przed problemem sprostania wyzwaniom stawianym przez dokonujące się zmiany demograficzne (w tym głównie starzenie się społeczeństwa), dodatkowo jeszcze potęgowane przez silne perturbacje dotykające gospodarkę światową. Wiele krajów dostrzega duże zagrożenia związane z tymi zdarzeniami dla stabilności ich systemów emerytalnych i podejmuje próby ich reformowania. Z jakim skutkiem okaże się w przyszłości.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/35509- ... -emeryture
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jolanta Brzeska "popełniła samobójstwo" poprzez podpalenie się w środku lasu. Oto do czego była zdolna mafia reprywatyzacyjna
Obrazek
Kiedy kilka lat temu urzędnicy do spółki z sędziami w majestacie prawa zatwierdzali kolejne skandaliczne reprywatyzacje jedyną siłą, która mogła ten proceder zatrzymać, byli wówczas lokatorzy przejmowanych kamienic. Jolanta Brzeska była ich przedstawicielem. Głośno domagała się wstrzymania procesów reprywatyzacyjnych. I nie chodziło jej o pieniądze, za które "spadkobiercy" nabywali nieruchomości, lecz o ludzi, którzy z tego powodu byli wyrzucani na bruk. I właśnie dlatego Brzeska musiała dokonać samospalenia w środku lasu...

Jolanta Brzeska mieszkała w kamienicy, którą w 2006 roku przejął "przedwojenny spadkobierca". Od tego czasu zaczął się jej prywatny koszmar. Pełnomocnik nowego właściciela, niemal natychmiast po przejęciu kamienicy, jednostronnie rozwiązał umowę najmu kwaterunkowego i po raz pierwszy podniósł jej czynsz. Potem były kolejne podwyżki czynszu, aż doszło do sytuacji, w której opłata ta zaczęła znacznie przekraczać otrzymywaną przez nią emeryturę. Za zaległość w płatnościach Brzeska otrzymała w końcu nakaz eksmisji.

Takich jak ona było więcej. Razem z innymi ludźmi pokrzywdzonymi przez dziką reprywatyzację założyła Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów. Brzeska zaczęła również uczestniczyć w protestach związanych z realizacją innych wyroków eksmisyjnych. Udzielała wsparcia moralnego oraz służyła samodzielnie zdobytą wiedzą prawną. Prowadziła też rejestr spraw eksmisyjnych, ich postępu i przebiegu. Często uczestniczyła w obradach warszawskiej Rady Miasta, domagając się przyjęcia i realizacji postulatów związanych z obroną lokatorów w związku z dziką reprywatyzacją. Jedno jest pewne - była bardzo niewygodna dla mafii, która wyspecjalizowała się w "odzyskiwaniu" przedwojennych majątków Warszawy.

1 marca 2011 Jolanta Brzeska wyszła z domu. Okazało się, że już nigdy do niego nie wróciła. Sześć dni później została znaleziona martwa w Lesie Kabackim pod Warszawą. Jej ciało było spalone. Dopiero badania genetyczne potwierdziły jej tożsamość.

Szokujące w tej sprawie było postępowanie organów ścigania, które w początkowej fazie śledztwa badały hipotezę samobójstwa poprzez podpalenie siebie samej. Dopiero ekspertyza biegłych z 2013 roku ostatecznie wykluczyła tę wersję. Postępowanie w sprawie jej zgonu prokuratura umorzyła w kwietniu 2013 r. z powodu niewykrycia sprawców.

W ubiegłym roku minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro nakazał wznowienie śledztwa w sprawie zabójstwa Jolanty Brzeskiej i powierzenie go prokuraturze spoza Warszawy. Równocześnie wszczęto postępowanie wobec prokuratorów prowadzących wcześniejsze śledztwo za - tu cytat - "rażące braki i zaniechania na pierwszym etapie śledztwa związanego z wyjaśnieniem okoliczności tragicznej śmierci Jolanty Brzeskiej". Ziobro zarzucił pierwszemu śledztwu przyjęcie błędnej kwalifikacji czynu, brak planu śledztwa, zaangażowanie niedoświadczonych prokuratorów i funkcjonariuszy, niedokładne oględziny na miejscu, gdzie znaleziono zwłoki oraz nieprzeprowadzenie wielu dowodów lub badanie ich długo po zdarzeniu.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0371 ... eskiej.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Misio


Ciekawe o czym mysla rodziny tych, ktorzy ekshumacjom byli przeciwni.....


-----------------------------

prawda o @UnikalnaJ69


Może poprosić by o komentarz panią Kopacz . W tej sprawie jeszcze niejeden skandal ujrzy światło dzienne .

-------------------------------

żarty muszą się skończyć


Domagamy się ukarania winnych. To jest obowiązek państwa !!!!!!!


====================
UJAWNIAMY! Makabryczne odkrycie po ekshumacji ofiary 10/04. Oto, do czego byli zdolni Rosjanie dzięki zakazowi otwierania trumien
Obrazek
Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej przynoszą coraz bardziej szokujące doniesienia. Każda dowodzi, że absolutnie słuszną była decyzja prokuratury o otwarciu wszystkich grobów. Jednocześnie coraz boleśniej widzimy skutki zakazu otwierania trumien, jaki wydał polski rząd. Z tego właśnie powodu Rosjanie mogli pozwolić sobie na wszystko. I pozwolili.

W czasie jednej z ekshumacji przeprowadzonych w 2017 r. dokonano najbardziej bulwersującego ze wszystkich dotychczasowych odkryć. W jednej trumnie znajdowały się dwie głowy, trzy nogi i cztery miednice. Z szacunku do rodzin celowo nie podajemy, po której ekshumacji dokonano tego odkrycia.

Prokuratura nie chce odnosić się do naszych informacji. Ustaliliśmy jednak, że nie wiadomo jeszcze, szczątki których ofiar znajdowały się w jednym grobie. Wyjaśnią to dopiero trwające obecnie badania genetyczne.

To kolejny skandal, jaki wychodzi na światło dzienne w wyniku zarządzonych przez śledczych ekshumacji.

Wcześniej dowiedzieliśmy się o zamianie kolejnych dwóch ciał i licznych przypadkach odnalezienia szczątków ofiar w niewłaściwych grobach.

I znów, jak w kilku poprzednich przypadkach, nie może być mowy o pomyłce. Nie da się tego wytłumaczyć ani bałaganem, ani pośpiechem. Rosjanie musieli celowo w taki sposób złożyć szczątki ofiar do trumien.

Dlaczego mogli sobie na to pozwolić? Jak wynika z naszych informacji, przedstawiciele strony rosyjskiej byli obecni w czasie moskiewskiego spotkania Ewy Kopacz i Tomasza Arabskiego z rodzinami. Ministrowie naciskali wówczas na bliskich ofiar, by „przyłożyli się” do identyfikacji, bo trumny nie będą otwierane w Polsce. Trudno inaczej wyjaśnić przerażająco pogardliwe potraktowanie ciał polskiej elity przez Rosjan niż tym właśnie zakazem ze strony polskiego rządu.

Dodajmy, że jeszcze w listopadzie 2010 r. w czasie spotkania premiera Donalda Tuska z rodzinami w KPRM Ewa Kopacz uzasadniała zakaz otwierania trumien ustawą o pochówkach z lat 50. Myliła się. Jak wskazywały wówczas rodziny, przepisy kodeksu postępowania karnego mają pierwszeństwo nad przepisami sanitarnymi. Kopacz pozostała głucha na te argumenty i brnęła w okłamywanie bliskich ofiar tragedii z 10 kwietnia.

źródło: http://wpolityce.pl/smolensk/335691-uja ... ia-trumien
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Antysemicka Kamienica HGW

Największym "osiągnięciem"tej podłej ropuchy , jest wyrzucenie na bruk ok.40.000 lokatorów., ale jej lista szelmostw jest bardzo długa.

-------------------------------

tomek579


Ja ten list przedrę równiutko na 4 części i POWIESZĘ W KIBLU na gwoździu.


----------------------------
berberys

Szkoda, że Warszawa dopiero teraz należy do warszawiaków.Do tej pory należała do Hani i jej szambelanów, a Ci wraz z szefową kradli, co się dało. Haniu! Twój "urok" już nie działa,zresztą i urok straciłaś pokrywając się zmarszczkami i schylając się niebezpiecznie do gleby z powodu przygarbienia nabytego pod wpływem prawdy ujawnianej przez PIS i organizacje warszawskie.
\
============================
Gronkiewicz-Waltz listy pisze. W treści absurd goni absurd. Ile kosztowała cała akcja?
Obrazek
Mieszkańcy Warszawy otrzymują w ostatnich dniach list od Hanny Gronkiewicz-Waltz. „Nic o Nas, bez Nas” - grzmi już we wstępie prezydent stolicy. Dalej jest jeszcze ciekawiej.
Gronkiewicz-Waltz nawołuje do „walki o stolicę otwartą i przyjazną dla wszystkich” i żali się na rasizm i ksenofobię. Ile kosztowała ratusz cała akcja? Okazuje się, że wcale niemało.


Hanna Gronkiewicz-Waltz nie kryje swojego oburzenia na decyzję wojewody mazowieckiego, wstrzymującą uchwałę ws. refferendum. Prezydent stolicy szybko jednak przechodzi do wystawienia sobie laurki za lata rządów PO w Warszawie. Wzmianek o aferze reprywatyzacyjnej i zarzutach kierowanych przez CBA w treści listu próżno by szukać.

Prezydent Warszawy chwali się jak wielkie dokonania ma na swoim koncie. Wylicza m.in.: dokończenie I linii metra i rozpoczęcia II linii (szkoda, że w liście nie znalazły się choćby wzmianki o ogromnych opóźnieniach na budowie), budowa 4 tys. mieszkań komunalnych (danych na temat ogromnej liczby oczekujących na mieszkania oczywiście brak), 14 nowych szkół, 27 przedszkoli i 27 żłobków (informacji o liczbie szkół zlikwidowanych oczywiście w liście nie ma). W liście nie ma też informacji o tym ile osób wyrzucono na bruk w związku z reprywatyzacją. Hanna Gronkiewicz-Waltz chwali się natomiast najniższą w Polsce stopą bezrobocia, choć trend ten obserwować można w przypadku Warszawy niezależnie od ekipy rządzącej, ponieważ miasto stołeczne przyciąga kosztem innych miejscowości.

Jest jednak w liście Gronkiewicz-Waltz coś, co może wprawić czytelników w niemałe osłupienie. Prezydent stolicy w przedziwny sposób łączy proponowane zmiany w Warszawie i plany metropolii z... ksenofobizmem i rasizmem.

„Dziś jest propozycja zmiany ustroju miasta, jutro będzie propozycja zmiany Waszego życia. Nie zgadzajcie się na Warszawę ksenofobiczną i zamkniętą. Niech was nie uwiodą głosy mówiące o tym, że rasistowskie wybryki są marginesem. Walczcie o stolicę otwartą i przyjazną dla wszystkich.” - czytamy w liście.

W ramach wyjaśnienia przypominamy, że w projekcie ustawy o ustroju m.st. Warszawy, który nie jest jeszcze nawet w ogóle procedowany nie ma ani jednego zapisu odnoszącego się do ras, narodowości czy religii.

Stowarzyszenie Interesu Społecznego „Wieczyste” wyliczyło, ile mogła kosztować cała akcja i wysyłka listów.

- Koszt przesłania druku bezadresowego przez Pocztę Polską to 10 gr, a drugie tyle to koszt druku. Przy liczbie 850 tys. skrzynek pocztowych, oznacza to wydatek ok. 150-170 tys. Złotych – informuje stowarzyszenie.

Więcej: http://niezalezna.pl/97136-gronkiewicz- ... cala-akcja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prymas Polski przytomnie zauważa: Uchwały w/s objawień fatimskich powinny być w Kościele, a nie w Sejmie
Obrazek
Abp Wojciech Polak pytany o przyjętą kilka dni temu przez Sejm uchwałę o uczczeniu 100. rocznicy objawień fatimskich bardzo przytomnie zauważył: "Takie akty powinny być przyjmowane w Kościele, a nie w Sejmie, ponieważ Bóg nie domaga się żadnych deklaracji". Szkoda, że opinii prymasa Polski nie podzielała grupa posłów PiS pod przewodnictwem Anny Sobeckiej (środowisko Radia Maryja), która wystosowało do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oficjalną prośbę o uczczenie uchwałą rocznicy objawień w Fatimie.

Przypomnijmy - 7 kwietnia Sejm (głosami PiS) przyjął uchwałę w sprawie uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich. Inicjatorką przyjęcia uchwały była grupa 55 posłów pod wodzą Anny Sobeckiej z PiS, która jest wiązana ze środowiskiem Radia Maryja. Uchwała została przyjęta mimo sprzeciwu sporej części opozycji, która zarzucała, iż sprawy duchowe nie powinny być mieszane ze świeckimi.

Zgodnie z treścią uchwały: "rzadko które wydarzenie religijne odegrało tak ważną rolę w dziejach Kościoła, a nawet całego świata, jak objawienia fatimskie. (...) Z powodu wagi i doniosłości orędzia z 1917 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o jego szczególnym znaczeniu, pragnie uczcić objawienia fatimskie w ich setną rocznicę. (...) Również ze względu na obecną sytuację geopolityczną Polski przesłanie fatimskie nabiera dla naszej Ojczyzny szczególnego znaczenia".

Prymas Polski abp Wojciech Polak, pytany przez dziennikarzy Polskiego Radia o przyjętą przez PiS uchwałę, przytomnie zauważył, że "takie akty powinny być przyjmowane w Kościele, a nie w Sejmie, ponieważ Bóg nie domaga się żadnych deklaracji". I trudno się w tym względzie nie zgodzić z prymasem. Powstaje pytanie - czy PiS rzeczywiście musiał przyjąć tę uchwałę? Czy w tym względzie musiał ulec pomysłowi posłanki od o. Rydzyka?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0371 ... Fatima.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot], Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM