Komentarz:
GURU -michnik
DO ZNUDZENIA WARTO PRZYPOMINAĆ co myśleli i myślą MĄDRZY LUDZIE o michniku. Opisał to Waldemar Łysiak w książce RZECZPOSPOLITA KŁAMCÓW - SALON :
Z.HERBERT : Jest on klasycznym przykładem kariery komunistycznego Dyzmy - To jest człowiek złej woli , kłamca i oszust intelektualny.
S.REMUSZKO (były dziennikarz gazety wyb.) : Michnik jest faryzeuszem o mentalności Kalego. Obłudy Michnika i całego tego środowiska Wyborczej nie przebije w Polsce nikt - to pewne.
G.HERLING GRUDZIŃSKI : Michnik winien pójść do dobrego psychiatry
R.A.ZIEMKIEWICZ :Michnik to leninowski pożyteczny idiota - człowiek nieopisanie szkodliwy
J.R.NOWAK :Michnik to cyniczny instrumentalny krętacz prawdziwy homo sovieticus który nigdy faktycznie nie wyzwolił się spod ducha skrajnie komunistycznej nietolerancji wobec wszystkich inaczej myślących
S.KISIELEWSKI (Kisiel) :Ten dzisiejszy Michnik to totalitarysta Demokratą jest ten kto po mojej stronie.Kto się ze mną nie zgadza jest faszystą . A tylko Michnik wie na czym polega demokracja . On jest tutaj sędzią alfą i omegą.
ŁYSIAK : opublikował esej Ministerstwo prawdy.
"-To wszystko razem co wy wiecie
Grzechem,zniszczeniem,krótko:zła zespołem
Najistotniejszym moim jest żywiołem
Słów i złudy kłam
Zmysły zmąci wam"
LECH KACZYŃSKI : Metody walki politycznej uległy znikczemnieniu ale trzeba wreszcie powiedzieć że palma pierwszeństwa należy się nie komu innemu tylko Michnikowi. On wierzy że można sie posuwać do skrajnie nikczemnych metod.
NA STRONACH KSIĄŻKI 175/204 ANI JEDNEJ POZYTYWNEJ OPINII O Michniku a wypowiadają się bardzo mądrzy ludzie.
===============================
Austriackie tournée Michnika. Obrażając i wyzywając uczył prawideł „demokracji”
Adam Michnik pojechał do Austrii by donieść, czym są rządy PiS, obwieścić czym był komunizm i dlaczego Kościół katolicki w Polsce jest szkodliwy. Na spotkaniu przed publiką porównał obecne rządy do bolszewizmu, a polityków PiS... do ludzi Stalina. Trzech profesorów współpracujących z partią Jarosława Kaczyńskiego nazwał „wariatami”, a jego samego zwyzywał od „durniów, głupków i szkodników”.
Spotkanie zorganizowane we środę w Wiedniu prowadził jego dobry znajomy pisarz i tłumacz literatury polskiej Martin Pollack. Jako syn krwawego zbrodniarza wojennego z SS, odkrył w sobie mentorskie uprawnienia w zakresie wzorców demokracji.
Michnik z kolei przedstawił się jako zawsze wierny ideałom wolności, prawie - antykomunista, antystalinista, antyputynista. Pollack, który poznał język polski studiując przed laty w Warszawie, opisał „Gazetę Wyborczą” jako ważne źródło informacji. Dla niego „najważniejsze” jeśli chodzi o wydarzenia na Ukrainie czy Białorusi.
- Europa bez „Wyborczej” jest dziś nie do pomyślenia. To bardzo znacząca gazeta – mówił moderator dyskusji.
Szef „Wyborczej” zabierając głos stwierdził, że Jarosław Kaczyński i jego aparat próbowali wmówić, że przegrana w Brukseli 27 do 1 w głosowaniu na Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, była sukcesem polskiej dyplomacji.
- To mi przypomina wiarę w bolszewików, we wszystko co powie Stalin. Zdaje sobie sprawę, że Kaczyński nie jest Stalinem, bo to nie ten gabaryt, ale wciąż mam wrażenie że on jest parodią – mówił.
Michnik stwierdził, że wielkim dokonaniem polskiej transformacji było ułożenie przez polskie władze dobrych relacji z sąsiadami.
- Ale obóz Kaczyńskiego w ciągu tego roku to dramatycznie popsuł. To wyraźnie widać w relacjach polsko-ukraińskich. To co być może Kaczyński uważa, że jest dobre dla Polski rządzonej przez jego obóz w istocie cała ta polityka skłócenia z Ukrainą to prezent dla Putina. Prezent dany za darmo. A ponieważ nie przypuszczam, że Kaczyński kierował się szczodrością czy dobrym sercem, więc muszę tego prezesa wszystkich prezesów, tego geniusza strategicznego, porównywalnego tylko z Napoleonem, Talleyrandem i Metternichem, uznać za politycznego głupca! Durnia i szkodnika! - grzmiał Michnik.
Martin Pollack poruszył temat katastrofy smoleńskiej.
- Ludzie Kaczyńskiego są wierzący, być może opętani i mogą uwierzyć w najbardziej nawet nieprawdopodobną rzecz. Tak jak w kwestii Smoleńska - zaczął Pollack.
Do dyskusji na ten temat szybko włączył się Adam Michnik.
- Było wielu komunistów, którzy wierzyli że Katyń zrobili Niemcy. Wierzę w to że Kaczyński mógł sam sobie zrobić taki brain washing, żeby uwierzyć, że tam [w Smoleńsku-red.] był zamach. Ale żaden normalny człowiek z PiS-u oczywiście nie wierzy że to był zamach. Oni tylko wierzą w to, że jeśli powiedzą, że nie wierzą, to stracą posady – mówił Michnik. - Są tacy profesorowie Krasnodębski, Zybertowicz czy Legutko. Mówi się o każdym z nich: on jest wariat. Ja powiem, że to wariat, który wie gdzie są konfitury - dodał.
Adam Michnik nie szczędził także słów krytyki dla roli jaką odgrywa w Polsce Kościół katolicki po 1989 r., i określił ją jako szkodliwą, wraz ze swoim rozmówcą wyraził nawet troskę o jego dalsze losy. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” stwierdził, że w Polsce zauważa pełzanie ku sekularyzacji.
- Kościół traci swój autorytet, kiedy przemawia językiem anatemy a nie miłosierdzia. Kościół krzyczy, gdy warto milczeć, i milczy, gdy nie wolno milczeć. [...] Widzę w środowiskach opozycyjnych, w KOD-zie, narastający klimat agresywnego antyklerykalizmu i to mnie niepokoi. Ja polemizuję z tym. Mam wrażenie, że Kościół katolicki przechodzi w Polsce najgłębszy kryzys od czasów reformacji – mówił Michnik.
Naczelny „Wyborczej” cytował również słowa swojego czeskiego kolegi:
- Przeżyliśmy bolszewizację, przeżyjemy i najazd polskich księży – miał usłyszeć w Czechach Michnik.
Podczas spotkania odczytano też tekst Michnika poświęcony sytuacji w Polsce i w Europie.
„Są nadal u nas politycy, którzy dążą do władzy autorytarnej. Brakuje kultury politycznej kultury kompromisu. My w Polsce, jak i na Węgrzech tego się nie nauczyliśmy. W państwach Europy wschodniej jest silna wola wolnościowa, ale brak tradycji demokratycznych. Demagogia i populizm mają wysokie notowania” – pisał redaktor naczelny „Wyborczej”.
Dalej było jeszcze ciekawiej:
- Tak, my jesteśmy pozamałżeńskimi dziećmi komunizmu, jego bękartami. Nasza mentalność została przez niego uformowana – przekonywał Michnik.
Sądząc po reakcji publiczności, która następowała jeszcze przed przetłumaczeniem słów Michnika na niemiecki, było wśród niej wielu Polaków. Możliwości zadawania pytań w formule spotkania jednak nie przewidziano.
Przed spotkaniem Adam Michnik udzielił wywiadu dla austriackiej gazety „der Standard”.
- Kaczyński zrobi wszystko, żeby zniszczyć naszą gazetę – przekonywał Michnik.
źródło:
http://niezalezna.pl/96254-austriackie- ... demokracji