Źródło: info.onet.pl
"Gazeta Wyborcza" zastanawia się, co się dzieje z listami, których adresatem jest Pan Bóg. Polacy nadają ich rocznie kilkanaście. Razem z innymi przesyłkami niedoręczalnymi listy trafiają do Urzędu Pocztowego w Koluszkach.
No wlasnie, Holandia... a tam Rydzka i jego TV&Radia nie ma i o wiele lepszy sposób niż niszczenie czegoś takiego, "Radio Maryja" mogło by się postarać i zabierać te listy i chociaż na antenie radiowej czytać, jeśli nie mają miejsca na antenie TV.Gdy udaje się ustalić dane autora, jest on mu zwracany, a poczta może zażądać za to od niego zapłaty. Przesyłki anonimowe są niszczone. Nadawcami są głównie osoby starsze i chore, często pacjenci hospicjów.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że w Holandii postanowiono inaczej rozwiązać tę sytuację. Listy do Boga nie trafią kosza, a do jednej z telewizji chrześcijańskiej. Będą czytane na antenie, a osoby w studiu oraz telewidzowie będą się modlić za ich nadawców.


