Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Gdzie był hejt salonu i grzanie tematu, kiedy kolumna Komorowskiego zderzyła się z autem prywatnej osoby raniąc przy tym jej dziecko?
Dlaczego, kiedy Tusk pędził przez Polskę po 180 km/h, a samochody z kolumny Komorowskiego zderzały się z autem prywatnej osoby (raniąc jej dziecko) lub wpadały na drzewo (kierowca pod wpływem alkoholu) redaktorzy salonowych mediów nie robili o tym kilkuminutowych materiałów w głównych serwisach informacyjnych przez kilka dni z rzędu? Gdzie byli hejterzy życzący politykom śmierci i cierpienia? Dlaczego znani celebryci nie wyrażali wówczas swojego oburzenia dla pędzących rządowych limuzyn?

Ostatnie wypadki drogowe z udziałem Antoniego Macierewicza oraz Beaty Szydło wywołały gigantyczną falę pogardy i hejtu po stronie polityków i sympatyków totalnej opozycji oraz sporej części celebrytów. Życzeń śmierci czy kalectwa lub żałowania, że rządowa limuzyna nie wpadła pod TIR-a, było co nie miara. Umysły części społeczeństwa owładnęły idee bliskie średniowiecznej myśli plemienno-azjatyckiej. Dużą odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą polityczni hejterzy oraz media salonowe, które nagłaśniały większość zupełnie niesprawdzonych (i najczęściej nieprawdziwych) informacji na temat ostatnich wydarzeń, podgrzewając emocje i atmosferę.

Przy mediach salonowych na chwile bym się jeszcze zatrzymał. W kontekście ostatnich wypadków warto odnotować, że media te niemal całkowicie wyciszały incydenty drogowe z udziałem samochodów VIP za poprzedniej władzy. W 2015 roku odnotowano 24 kolizje/wypadki z udziałem samochodów BOR. W 2014 takich incydentów było 26, w tym wypadek samochodu z kolumny prezydenta Komorowskiego, który zderzył się z autem prywatnej osoby. Na miejsce zdarzenia wezwano karetkę pogotowia, ponieważ trzeba było udzielić pomocy dziecku, które podróżowało autem osobowym. W kolei w 2012 r. w okolicach Budy Ruskiej na Podlasiu (prezydent Komorowski miał tam prywatną działkę) funkcjonariusze BOR rozbili rządowe auto na drzewie. Okazało się, że kierowali pojazdem pod wpływem alkoholu.

Żadne z tych wydarzeń nie przebiło się szerzej do publicznej wiadomości. Powód był prosty - redaktorzy salonowych mediów, by nie zaszkodzić wizerunkowi ówczesnej władzy, nie robili z tych wypadków praktycznie żadnych relacji. Główne serwisy informacyjne milczały na ten temat.

Pamiętajmy o tym dzisiaj, kiedy TVN i inne podobne mu media, urządzają kilkudniowy serial nt. okoliczności wypadku w jakim uczestniczyła rządowa limuzyna...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0359 ... ach-PO.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Po publikacjach wPolityce.pl: Prokuratura wznawia śledztwo w sprawie przekrętu wartego miliard złotych! Czy przesłucha Hannę Gronkiewicz-Waltz?
Obrazek
To może być przełom w wyjaśnianiu afery, związanej z najdroższym terenem w stolicy. Mowa o decyzji śledczych, którzy chcą wznowić śledztwo dotyczące nieruchomości na warszawskiej Saskiej Kępie o wartości niemal miliarda złotych. O nowych informacjach w sprawie szokujących działań biznesmenów i urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz, dotyczących tego terenu, portal wPolityce.pl informował już w grudniu ubiegłego roku. Śledczy mają sprawdzić czy nie doszło do usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez spółkę, którą reaktywowano pod koniec lat 90., tylko po to, by przejęła 32 ha niezwykle wartościowej ziemi. Spółka ta nie miała prawa przejąć tę nieruchomość.

W grudniu ujawniliśmy, że wart prawie miliard złotych teren w rejonie ul. Kinowej, Alei Stanów Zjednoczonych i Alei Waszyngtona omal nie padł łupem reprywatyzacyjnych cwaniaków. Dzięki zaangażowaniu Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, sąd uznał, że umowa sprzedaży praw i roszczeń do tej nieruchomości jest nieważna. To był przełom w tej szeroko opisywanej przez media sprawie. Oznaczał, że teren może wrócić do miasta.

Tymczasem portal wPolityce.pl ustalił, że Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz podlegli jej urzędnicy chcieli, by ziemia została przekazana podejrzanej spółce! Mało tego, ratusz zaskarżył decyzję sądu administracyjnego, który zadecydował o odebraniu spółce praw do terenu. Doszło do tego, że urzędnicy prezydent Warszawy, ręka w rękę z biznesmenami walczyli więc z prokuraturą w sądzie o to, by wart miliard złotych grunt,…nie wrócił do miasta. Hanna Gronkiewicz-Waltz nawet wynajęła w tym celu renomowaną kancelarię prawniczą.


Na jaw wyszły też kolejne informacje, dotyczące sprawy zaangażowania się urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz w interesy spółki „Nowe Dzielnice” oraz „Projekt S.”. Portal wPolityce.pl ustalił, że ratusz już w czerwcu 2008 roku wiedział, że spółka „Nowe Dzielnice”, która w 2003 roku otrzymała decyzję o użytkowaniu wieczystym gruntów wartych ówcześnie 143 mln, złotych (obecnie wartość tej nieruchomości może wynieść nawet miliard złotych), niekoniecznie miała do tego prawo. Mało tego. Prokuratorzy poinformowali Hannę Gronkiewicz-Waltz, że to roszczenie mogło być spłacone już w latach 60., a reaktywacja przedwojennej spółki „Nowe Dzielnice”, mogła odbyć się z naruszeniem przepisów.

Prokuratura poinformowała pełnomocnika ratusza o tych faktach w czerwcu 2008 roku, ale to nie powstrzymało urzędników od złożenia w listopadzie 2008 roku kasacji od decyzji sądu, który uznał, za sprawą działań Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, że sprawa przekazania działki podejrzanej spółce jest nieważna.

– mówił nasz informator.

Wznowienie śledztwa może wyjaśnić nie tylko kwestię reaktywowania spółki „Nowe Dzielnice”, ale także kwestie działań urzędników warszawskiego ratusza, w tym dziwacznej skargi kasacyjnej, która mogła utrudnić powrót gruntów do miasta.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/327327-po- ... wicz-waltz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Joanna Kopcińska: Zapytamy Marcina P. o ustalenia "wSieci". "Naturalnym wydaje się też przesłuchanie obu Tusków..."
Obrazek
Jaką wiedzę miał Donald Tusk? To jemu podlegały i KNF, i słuzby specjalne. Co on wiedział? Kiedy się dowiedział? Dlaczego tak trudno było przedstawicielom KNF dotrzeć do premiera? Na te pytania musimy uzyskać odpowiedzi

— mówi w rozmowie z wPolityce.pl Joanna Kopcińska.

wPolityce.pl: Pani poseł, najnowszy numer tygodnika „wSieci” przynosi nowe ustalenia związane z kulisami afery Amber Gold. Czy informacje dotyczące na przykład zeznań Marcina P. są dla Pani zaskoczeniem?

Joanna Kopcińska, Prawo i Sprawiedliwość, członkini komisji śledczej ds. Amber Gold:
Panie redaktorze, powtórzę coś, co powiedziałam podczas jednego z przesłuchań naszej komisji śledczej. Wydawało mi sie, że po przesłuchaniach prokuratorów niewiele jest mnie w stanie zaskoczyc. Kolejne przesłuchania - członków KNF - pokazały, że się myliłam. Podobnie jest z artykułem „wSieci”.

Komisja Nadzoru Finansowego zrobiła ws. Amber Gold wiele, to ona jako pierwsza - jeśli nie jedyna - zareagowała na doniesienia mediów, wiadomo, jakie podjęła kroki. Ale pytamy cały czas, czy zrobiła wszystko, co możliwe. Badamy choćby wątek porozumienia z ABW - być może trzeba było skorzystać z tego porozumienia wcześniej. Do tego dochodzi zaangażowanie ze strony Ministerstwa Finansów (a raczej brak zaangażowania…). Trzeba bowiem wiedzieć, że przedstawiciel tego ministerstwa zasiada w KNF, a resort finansów mimo to pozostał bierny, choć miał ogromne możliwości działań, w tym operacyjnych (dochody, przepływy…). Idźmy dalej - kontrola skarbowa. Jeżeli urzędnicy KNF twierdzą, że powszechną wiedzą było to, że coś nie działa, że ta firma pozostaje odporna na działanie państwa, to czy wykorzystano wszystkie możliwości, by temu zapobiec? Będziemy pytać dalej.

Na 21 lutego zaplanowaliśmy przesłuchanie b. przewodniczącego KNF, ale już z wcześniejszego przesłuchania Stanisława Kluzy wynika, że zarówno premier, jak i jego kancelaria nie szukali kontaktu w tej sprawie. Jeśi przez 2,5 roku przewodniczący stara się, by dostać do premiera, to wiadomo, że coś nie zadziałało.

Jak Pani to tłumaczy?

Będziemy o to pytać. Naturalnym wydaje się przesłuchanie Donalda Tuska…

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/327389-nas ... obu-tuskow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


KOD miał wiele kont bankowych. Zebrano miliony, ale gdzie są rozliczenia ze zbiórek?
Obrazek
Im więcej dokumentów finansowych Komitetu Obrony Demokracji zostaje przeanalizowanych, tych ciekawsze "kwiatki" wychodzą na jaw. Teraz ujawniono raport, który wskazuje na nieprawidłowości finansowe w ogólnopolskich strukturach KOD.

Do raportu „Co wiemy o finansach KOD” dotarł tygodnik „Do Rzeczy”. Dokument został opublikowany na zamkniętym forum KOD na Facebooku. Pod jego ustaleniami podpisały się osoby z tzw. Zespół dobrych usług na rzecz KOD. W jego skład weszli m.in. Danuta Kuroń, Halina Flis-Kuczyńska, Piotr Niemczyk. Według nich, dokument stanowi „wiedzę zebraną dla członków i osób wspierających KOD, przekazaną na ręce Mateusza Kijowskiego”.

Najwięcej zastrzeżeń budzą zbiórki publiczne.

„31 października 2016 roku Komitet Społeczny złożył do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji sprawozdanie z zebranych do puszek w okresie od 15 grudnia 2015 do 30 września 2016 roku pieniędzy. Podano w nim sumę zebranych środków – 1 094 754,70 zł oraz koszty organizacji zbiórki – 787, 61 zł. Ustawowy termin przekazania do MAiC informacji końcowej o wydatkowaniu tych pieniędzy jeszcze nie minął, ale informacje cząstkowe adresowane do opinii publicznej, a przede wszystkim Zarządu Stowarzyszenia, powinny się ukazywać sukcesywnie. Nie jest także dostępna informacja, czy zbierano pieniądze do puszek i ile zebrano w listopadzie i grudniu 2016”

– napisano w dokumencie.

Ostatnią formą pozyskiwania funduszy, którą wymienia raport, były darowizny na konto Komitetu Społecznego założone w banku Zachodnim WBK. Do tej pory nie ujawniono wielkości wpłat ani informacji o wykorzystaniu przekazanych tam pieniędzy - podkreśla portal tvp.info

Jednocześnie członkowie KOD wpłacali składki, które gromadzono na rachunku bankowym w Volkswagen Bank, gdzie od 1 kwietnia do 30 listopada 2016 roku zaksięgowano wpływy w wysokości 246 545, 86 zł.

Natomiast na konto KOD w Idea Banku przelewano darowizny od osób fizycznych oraz pieniądze ze zbiórek przelewanych przez odziały regionalne. Tam zgromadzono 461 756, 09 zł.

"Łatwo wyliczyć, biorąc pod uwagę jedynie ujawnione przychody, że Komitet Obrony Demokracji obracał do 30 listopada kwotą ponad 2 mln zł. W dużej mierze nierozliczonych i nieodpowiednio nadzorowanych" - podkreśla tvp.info

źródło: http://niezalezna.pl/93844-kod-mial-wie ... ze-zbiorek
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Budka z Sową w tarapatach. Będzie kara za bajdurzenie przed kamerami?
Obrazek
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość skierował do sejmowej komisji etyki wniosek o wyciągniecie konsekwencji wobec posłów Borysa Budki z PO oraz Marka Sowy z Nowoczesnej. PiS zarzuca posłom świadome kłamstwo oraz manipulację w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło.

Według szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, wykorzystywanie przez posłów wypadku, w którym poszkodowani zostali premier polskiego rządu i funkcjonariusze BOR, do próby obarczenia odpowiedzialnością funkcjonariuszy, jest manipulacją.

W sobotę posłowie Borys Budka i Marek Sowa na miejscu wypadku rządowej limuzyny w Oświęcimiu oświadczyli przed kamerami, że zapewnią kierowcy fiata, który uczestniczył w wypadku premier Beaty Szydło, „najlepszą ochronę prawną w tym zderzeniu państwa z obywatelem”. – To sprawa dziwna, że w ciągu kilku godzin wydano na młodego człowieka wyrok – twierdzili.

Rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń podał w sobotę, że zarzut spowodowania wypadku usłyszał 21-letni kierowca fiata seicento, który doprowadził do zderzenia z samochodem, w którym jechała premier Beaty Szydło. Mężczyzna przyznał się do winy.

Budka relacjonując spotkanie z 21-letnim kierowcą ocenił, że „został on pozostawiony wczoraj samemu sobie”, „został przesłuchany bez adwokata” oraz otrzymał protokół bez załącznika z zeznaniami”. – Mówi on, że absolutnie nie przyznał się od winy i twierdzi, że nie słyszał sygnałów dźwiękowych – oznajmił poseł.

Ryszard Terlecki w rozmowie z PAP podkreślił, że „rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie podał, że według dotychczasowych ustaleń kolumna rządowa z panią premier Beatą Szydło w chwili wypadku poruszała się zgodnie z obowiązującymi przepisami”. Jak dodał, według rzecznika kierowca samochodu seicento, któremu postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które podpisał.

W świetle tych faktów wystąpienie posłów Borysa Budki i Marka Sowy na niedzielnej konferencji prasowej, którzy poinformowali, że kierowca seicento nie przyznał się do sprawstwa wypadku, jest świadomym kłamstwem i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd

– oświadczył Terlecki.

Takie zachowanie jest sprzeczne z zasadami etyki poselskiej. Wykorzystywanie przez wymienionych posłów PO i Nowoczesnej wypadku, w którym poszkodowani zostali premier polskiego rządu i funkcjonariusze BOR, do próby obarczenia odpowiedzialnością tych funkcjonariuszy, jest manipulacją, niegodną osób, wykonujących mandat posła

– dodał wicemarszałek Sejmu.

Jak wyjaśnił, w związku z tym wniosek o wyciągniecie konsekwencji w tej sprawie Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość kieruje do Sejmowej Komisji Etyki Poselskiej.

źródło: http://niezalezna.pl/93854-budka-z-sowa ... d-kamerami
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~wiesia

I dobrze że jest po jasnej stronie.


----------------------------------------

Korniszon

Brawo pani Ogórek, po co siedzieć w domu i się kisić. A tak z przyjemnością możemy pani posłuchać normalnych wypowiedzi, bo od Żakowskich, Sierakowskich czy innych meneli mediów już nas głowa boli!!!

--------------------------------------

~paweł

nie często się trafia w przyrodzie aby być piękna a jednocześnie mądrą kobieta


-----------------------------------------

Krajan

Ogórek jest bardzo kobieca, delikatna, do tego wykształcona, świadoma i kochająca swój kraj.


===============================
Od kandydatki SLD do obrończyni PiS. Magdalena Ogórek robi oszałamiającą karierę w TVP i to jeszcze nie koniec
Magdalena Ogórek, była kandydatka SLD na prezydenta, robi zawrotną karierę w TVP. Jako "lewicowa publicystka" bardziej skupia się na krytykowaniu opozycji i mainstreamowych mediów, niż na promowaniu lewicowych ideałów. Dla obozu władzy taka "nawrócona" na PiS postać jest na wagę złota.
Obrazek
W sobotę Magdalena Ogórek zadebiutowała w roli prowadzącej "Studia Polska". To połączenie "Sprawy dla reportera" i polsatowskiego "Państwa w państwie". Wcześniej program prowadził duet Maciej Pawlicki - Katarzyna Matuszewska, ale odsunięto ich po tym, jak Pawlicki spreparował informację o zatrzymaniu "posła Nowoczesnej Ryszarda P. za szpiegostwo na rzecz Rosji".

Nowa rola Ogórek

Pierwszy odcinek programu pod nowym dowództwem był poświęcony komornikom, pełen "trudnych i dramatycznych historii" (jak zapowiadała Ogórek). Schemat standardowy: kilka osób, które miały pecha trafić na nieuczciwych komorników, a także kilkoro przedstawicieli zawodu, którzy służyli za kozły ofiarne. Bo wiadomo, że historia pani Bożeny bardziej podziała na świadomość widzów, niż 8 milionów spraw, które przeprowadzono bez komplikacji.

Magdalena Ogórek w roli prowadzącej starała się pokazać jako stojąca po stronie obywateli. Dokładnie tak, jak w kampanii wyborczej w 2015 roku. Zresztą kilkakrotnie odwoływała się do niej w trakcie programu, choć nie wspominając, z ramienia jakiej partii startowała. Ten fakt pominął też współprowadzący Jacek Łęski, który na początku powiedział, że Ogórek "to osoba, której nie trzeba przedstawiać".

"Publicystka"

Rzeczywiście, widzowie TVP coraz lepiej znają Magdalenę Ogórek. Po klęsce kosztownej kampanii wyborczej straciła jakąkolwiek szansę na karierę polityczną. Zajęła się więc odszukiwaniem zabytków sztuki sakralnej, a jej ustalenia ukazywały się w "Do Rzeczy".

Była kandydatka do najwyższego urzędu w państwie zaczęła się też pojawiać w TVP w roli komentatorki. Choć startowała z ramienia SLD, nie krytykowała prawicowego rządu PiS, ale raczej skupiała się na podszczypywaniu opozycji. Wizyty były więc coraz częstsze, a prawicowe media coraz bardziej ekstatycznie je relacjonowały.

Bo partie polityczne i sympatyzujące z nimi media uwielbiają nawróconych. Stąd w mediach krytycznych wobec PiS często można spotkać Romana Giertycha czy Michała Kamińskiego, a w mediach związanych z rządzącymi od czasu do czasu pojawia się Magdalena Ogórek czy Aleksandra Jakubowska (pomimo ciążących na niej prawomocnych wyroków, m.in. za korupcję i prowadzenie w stanie nietrzeźwości).

Być może dlatego Jakubowska musi się zadowolić wideoblogiem na YouTube, a Ogórek robi karierę w TVP. Bo po wielu wizytach w charakterze gościa, zaczęła się pojawiać na antenie jako gospodarz. Dołączyła do zespołu "W tyle wizji", odpowiedzi TVP na "Szkło kontaktowe". Ogórek prowadzi programy m.in. z Łukaszem Warzechą czy Rafałem Ziemkiewiczem. Ale trudno doszukać się między nimi jakichś nieporozumień czy sporów o sprawy fundamentalne.

Po stronie PiS

Angaż w programie dostała kilka tygodni po tym, jak ostro skrytykowała Czarny Protest. Kilkadziesiąt tysięcy osób nazwała "komitetem wzajemnej adoracji". Milcząca w kampanii wyborczej kandydatka, po jej zakończeniu skupiła się na sztuce. Nawet gdy zaczęła pojawiać się w TVP INFO i komentować sprawy polityczne, jej twitterowa aktywność ograniczała się do udostępniania reprodukcji dzieł sztuki i filmiku z koncertu Nickelback.

Z czasem Ogórek zmieniała profil aktywności, a przede wszystkim jej skalę. "Publicystka" intensywnie dyskutuje z internautami, polemizuje z krytykami (zarówno swoimi, jak i z krytykami Dobrej Zmiany), a przede wszystkim recenzuje politycznych i ideowych przeciwników PiS.

Kiedy aparat medialny obrał sobie na cel konstytucjonalistę prof. Marka Chmaja, Ogórek wyjęła z archiwów wywiad, w którym prawnik przyznaje, że "nigdy nie było mu po drodze z PiS". Z kolei gdy skrytykował ją Tomasz Lis, napisała na niego skargę do centrali koncernu Ringer Axel Springer, do którego należy "Newsweek Polska". Ostro uderza też w Adama Michnika, choć jego aktywność publicystyczna jest dzisiaj szczątkowa.

Ogórek doskonale wyczuwa, w które nuty trzeba uderzyć, by podziałać na widzów TVP i sympatyków Dobrej Zmiany. A to oznacza, że nie tylko może być pewna swojego miejsca na antenie, ale wręcz może liczyć na poszerzenie zakresu swojej obecności w mediach narodowych. Jej debiut w "Studiu Polska" obejrzało ponad 650 tysięcy widzów, co według TVP jest jednym z najlepszych wyników programów od początku roku.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,143754,titl ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W 2013-2015 celowo nie zmieniali prawa, by możliwe były miliardowe wyłudzenia VAT?! Prokuratura zbada czy doszło do urzędniczego przestępstwa
Obrazek
Komisja Europejska nie ma wątpliwości - z powodu procederu wyłudzania VAT Polska co roku traciła dziesiątki miliardów złotych. Do podobnych wniosków doszła NIK, której kontrolerzy stwierdzili, że w latach 2013-2015 dochodziło w naszym kraju do masowego wprowadzania do obiegu faktur VAT dokumentujących czynności fikcyjne, tylko po to, aby wyłudzić zwrot tego podatku. Teraz okazuje się, że częściowo może za to odpowiadać aparat administracyjno-urzędniczy rządu PO-PSL, którego opieszałość w dokonywaniu zmian w prawie mogła pomagać w wyłudzeniach VAT.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadzi śledztwo w/s działania na szkodę interesu publicznego przez funkcjonariuszy publicznych poprzez wstrzymywanie zmian w prawie, które uniemożliwiłyby wyłudzanie VAT na handlu elektroniką. Chodzi o okres od 2013 (kiedy problem został zdiagnozowany) do lipca 2015 r. (kiedy to zmiany legislacyjne uderzające w mafię wyłudzającą VAT weszły w życie).

Przedstawiciele branży handlującej artykułami elektronicznymi już w 2013 r. informowali Ministerstwo Finansów, że rośnie problem z nieuczciwymi handlarzami, którzy generują faktury dokumentujące fikcyjny handel wewnątrzwspólnotowy, za które przysługuje zwrot podatku VAT. Szczególnie chodziło o handel smartfonami. Efekt był taki, że Polska na kilka miesięcy stała się światowym liderem eksportu tych urządzeń, mimo iż na terytorium naszego kraju nie znajdowała się ani jedna fabryka produkująca smartfony.

Do wyłudzania pieniędzy przestępcy wykorzystywali unijną regulację dotyczącą tzw. eksportu wewnątrzwspólnotowego. Jeśli oszust z państwa "A" eksportuje do państwa "B" swój towar, który będzie dalej sprzedawany w państwie "B", to może on żądać od urzędu skarbowego z państwa "A" zwrotu podatku VAT wskazanego na fakturze. Wykorzystując ten mechanizm podatkowi oszuści tworzą zorganizowane, wielopoziomowe struktury organizacyjne w różnych państwach, aby poprzez wystawianie fikcyjnych faktur pozorować przepływ towarów między krajami UE. Oczywiście żadnego przepływu towarów nie ma, a zapłata za fikcyjne faktury krąży między rachunkami bankowymi należącymi do tej samej grupy przestępczej. To jednak wystarczy, aby zwrócić się do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT wskazanego na fakturze dokumentującej rzekomy eksport wewnątrzwspólnotowy.

Rozwiązaniem w przypadku fikcyjnego handlu elektroniką było wprowadzenie w życie mechanizmu "odwróconego VAT". I tutaj pojawiły się wątpliwości prokuratury, której śledczy zaczęli badać, czy około 1,5-roczny okres procedowania wspomnianego mechanizmu, nie trwał przypadkiem zbyt długo? Jeśli tak, to kto za tym stał i dlaczego nie można było wprowadzić "odwróconego VAT" na handel elektroniką szybciej, by uniknąć wielomiliardowych strat Skarbu Państwa?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0359 ... ii-VAT.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Roman

tak się przyzwyczaili za czasów POmuchów do złodziejstwa, że przestać nie mogą, biedaczki

-----------------------

eba


Taki złodziej pierwszą rzeczą jaką robi, to legitymację wyciąga i immunitetem się zasłania. Hańba do potęgi.

----------------------

black mamba bite

Ta specjalna kasta ludzi to przestępcza mafia. Do dzieła panie Ziobro, tylko opcja zerowa i budowa od początku polskiego wymiaru sprawiedliwości może oczyścić tę zatęchłą stajnię augiasza

=======================

Szczecin: Kolejny sędzia okradł sklep
Obrazek
Paweł M. sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie ukradł z supermarketu elementy wiertarki wartości 95 złotych. Złapała go ochrona. Kilka dni temu został zawieszony i toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne przez Sąd Dyscyplinarny w Gdańsku.

Rewelacje te podał dzisiejszy dziennik „Fakt”. Do zdarzenia doszło 30 czerwca ubiegłego roku w szczecińskim markecie Leroy Merlin. Na dziwne zachowanie mężczyzny zwróciła uwagę ochrona. Nie miał koszyka i kręcił się po sklepie. Przez cały czas był obserwowany przez kamery ochrony. W pewnym momencie schował do kieszeni elementy wkrętarki i wyszedł ze sklepu. Wtedy błyskawicznie został zatrzymany przez ochronę marketu.

Gdy Paweł M. dowiedział się dlaczego jest zatrzymany, natychmiast wyciągnął legitymację sędziowską i oznajmił, że jest chroniony przez immunitet. Wezwano policję. Sędzia musiał oddać ukradziony towar i został ukarany mandatem w wysokości 100 złotych. Wartość elementów wkrętarki do 95 złotych i 29 groszy.

Policja przekazała informacje w tej sprawie prezesowi Sądu Okręgowego w Szczecinie a ten sprawę skierował do rzecznika dyscyplinarnego.

Sąd dyscyplinarny postawił Pawłowi M. zarzut „uchybienie godności urzędu przez popełnienie wykroczenie.” 8 lutego sędzia został zawieszony na miesiąc. Sprawę rozprawtuje Sąd Dyscyplinarny w Gdańsku.

źródło: http://niezalezna.pl/93866-szczecin-kol ... radl-sklep
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Osiem lat przestępczego eldorado. Jak gangsterzy po wyjściu z więzień pomnażali swoje majątki
Obrazek
Dla grup przestępczych, dla różnego rodzaju ludzi, którzy wyprowadzali na olbrzymią skalę pieniądze skarbu państwa, ostatnie osiem lat to było olbrzymie eldorado. Ostatnio wiele emocji budzi zatrzymanie czołówki gangu pruszkowskiego, najgroźniejszych przestępców, którzy przez wiele lat trzęśli Polską, a także kulisy tej sprawy. Co faktycznie gangsterzy zaczęli robić po wyjściu z więzień i w czym prokuratura dopatrzyła się tego, że jednak nie zostali zresocjalizowani skutecznie? Z Bogdanem Święczkowskim, prokuratorem krajowym, rozmawia Piotr Nisztor.

Jeśli chodzi o sprawy gospodarcze – czy mafia paliwowa była tą działalnością, na której ci dawni gangsterzy z Pruszkowa dorobili się ogromnych pieniędzy?


Ja bym powiedział, że to były raczej wyłudzenia VAT‑u, a towar nie był aż tak ważny. Jeżeli państwo zwrócą uwagę na to, jak w tej chwili funkcjonuje mafia związana z wyłudzaniem VAT‑u i przestępstwami karuzelowymi, to paliwa nie są głównym przedmiotem tych fikcyjnych transakcji. Był czas, kiedy to była elektronika, były domy czy różnego rodzaju materiały, takie jak stal itd. Nie ma znaczenia, jaki to jest towar, byle łańcuszek fikcyjnych działań był realizowany, byleby pieniądze były zwracane i wyłudzane.

Ktoś jednak przez jakiś czas ten biznes tolerował. Przecież nie jest tak, że oni od wczoraj czy od roku zaczęli robić interesy. Jak to wyglądało wcześniej? Oni wyszli kilka lat temu z więzień i zaczęli robić biznes.

Jeszcze jako szef ABW w latach 2006–2007 razem z ówczesną minister finansów panią Zytą Gilowską oraz oczywiście ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą powołaliśmy specjalny zespół międzyresortowy do tego, aby wyeliminować przestępczość związaną z wyłudzaniem VAT‑u czy podatku akcyzowego. Były przygotowane konkretne rozwiązania. Niestety w 2007 r. doszło do upadku rządu i wszystkie postulaty zostały odłożone w kąt.

Jak się okazuje, grupy przestępcze przez kolejne siedem lat odzyskały swoje wpływy.

Więcej: http://niezalezna.pl/93857-osiem-lat-pr ... je-majatki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

bob pop

Na "czołem żołnierze" misia, całe wojsko powinno odpowiedzieć - my nie czołem z byle wołem


---------------------------

nonseans

Ale przecież to jest całkowite upokarzanie osób uczestniczących w uroczystości. Czy w tym kraju nie ma już ani jednego żołnierza z jakimś szczątkowym kręgosłupem moralnym i honorem, a sami przebierańcy, którzy bawią się w wojnę? To jest wstyd dla armii, podejmować z honorami takiego Dyzmę i nazywać go ministrem.

======================
"Żołnierze oddali honory Misiewiczowi tylko raz". Kolejne nagranie pokazuje, że było inaczej
Obrazek
Jeszcze kilka dni temu Antoni Macierewicz przekonywał, że żołnierze tylko raz meldowali się rzecznikowi MON. - Taki wypadek nigdy więcej się nie powtórzył - mówił. Nowe wideo z udziałem Misiewicza dowodzi, że minister się mylił.

- Na to, by oficerowie meldowali się temu młodemu człowiekowi czy tytułowali go ministrem, nie może być zgody - mówił 6 lutego w rozmowie z "Do Rzeczy" Jarosław Kaczyński. Wcześniej prezes PiS stwierdził, że Misiewicz jest dla rządu „wizerunkowym problemem”.

Antoni Macierewicz zareagował wtedy niemal natychmiast - jeszcze tego samego dnia szef MON przekonywał, że oddanie honorów jego podwładnemu podczas obchodów 96. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą było jednorazowym incydentem.

- Jest niedopuszczalne, żeby oficerowie wojska polskiego meldowali się komukolwiek poza ustalonymi prawnie osobami. Takie wypadki nie mają miejsca. Taki wypadek miał raz miejsce, blisko rok temu i nigdy więcej się nie powtórzył. Podzielam opinię, że było to niedopuszczalne, naganne, tak zostało przeze mnie potraktowane - mówił na konferencji prasowej. Jak dodał, przywoływanie jednostkowego wydarzenia przez media jest „niesolidnością”.
Tymczasem pojawiło się kolejne nagranie, które pokazuje, że było inaczej. Do podobnej sytuacji doszło 17 maja 2016 roku podczas święta 1. Batalionu Czołgów im. płk. Józefa Koczwary - rzecznik MON był tytułowany ministrem i przez osobę zapowiadającą gościa, i przez żołnierzy. Ci przywitali też Misiewicza honorowym salutem, a na jego słowa "Czołem żołnierze!" odpowiedzieli gromkim "Czołem panie ministrze!". Jako pierwszy wideo opisał portal tvn24.pl.

Więcej + video : http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e.html#MT2
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Świadek koronny „Masa” ujawnia: Zapłaciliśmy ludziom Wałęsy za ułaskawienie „Słowika”
Obrazek

- Wałęsa podpisał ułaskawienie Andrzeja Z. ps. „Słowik”. I jako prezydent powinien wiedzieć, co podpisuje – powiedział Jarosław Sokołowski, "Masa", który był gościem programu "Koniec Systemu", w rozmowie z Dorota Kanią.


W programie Doroty Kania słynny świadek koronny "Masa", czyli Jarosław Sokołowski ujawnia kulisy ułaskawienia gangstera o pseudonimie "Słowik".

Nigdy nie zapadł wyrok w związku z ułaskawieniem przez prezydenta Lecha Wałęsę Andrzeja Z. ps. Słowik. Pan był wówczas we władzach gangu pruszkowskiego – jak ta sprawa wyglądała naprawdę?

- Na początku lat 90. Słowik był poszukiwany listem gończym, ale wówczas policja zachowywała się tak, jakby go nie było. Czerwone światło zapaliło się nam dopiero wtedy, gdy u „Dziada”, czyli Henryka Niewiadomskiego (szefa gangu wołomińskiego, konkurencyjnego dla „Pruszkowa” – przyp. red.), policja zatrzymała „Słowika” i „Oczkę” (Marka M., przywódcę szczecińskiego półświatka – przyp. red.). Po trzech dniach wyszli z aresztu, bo „Słowik” podał inne dane niż te, które były w liście gończym. Ale już było zagrożenie, że w końcu pójdzie siedzieć. A to byłoby dla nas fatalne, bo wtedy był przecież znaczącym graczem w „Pruszkowie”. Najpierw zweryfikowaliśmy system gangsterski, żeby już więcej nie było takich wpadek, ale trzeba też coś było zrobić ze „Słowikiem”.

- Czyli co?

Ułaskawienie. Załatwił to przez Kancelarię Prezydenta Lecha Wałęsy pewien mecenas, którego nie chcę wspominać. Zostało to klepnięte, suma była „wyświetlona” od samego początku, przekazaliśmy pieniądze, a później było tak, jak zeznałem w prokuraturze: bawiliśmy się i wznosiliśmy toasty.

- W zeznaniach padają nazwiska m.in. Mieczysława Wachowskiego i Lecha Wałęsy. Mówił Pan też, że bywaliście w siedzibie prezydenta.


Wałęsa chodził po Belwederze, widział nas grających z ochroną w ping-ponga i niby na nas prychał. Ale to były żarty – mieliśmy tam układy i mieliśmy swoje wtyki. Nie wiem, czy ktoś Wałęsie podsunął to ułaskawienie, ale je podpisał. I jako prezydent powinien wiedzieć, co podpisuje.

- Jaka sumę zapłaciliście za ułaskawienie „Słowika” ?

Sto pięćdziesiąt tysięcy dolarów.

Więcej + video: http://niezalezna.pl/93916-swiadek-koro ... ie-slowika
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

KODziarze zwierają szyki? Przeciwko prezydentowi Dudzie demonstrowało ich... dziewięcioro
Komitet Obrony Demokracji ma coraz większe problemy z frekwencją swoich sympatyków na organizowanych ostatnio wszelkiego rodzaju pikietach i demonstracjach. Przeciwko prezydentowi Andrzejowie Dudzie w Siedlcach protestowało dokładnie... dziewięć osób.

Prezydent Andrzej Duda 11 lutego w Siedlcach wziął udział w uroczystym otwarciu ronda im. Zbigniewa Romaszewskiego, opozycjonisty z czasów PRL, wieloletniego senatora i wicemarszałka Senatu. Złożył również wieniec pod pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tym mieście, odwiedził Muzeum Diecezjalne i spotkał się z kadrowiczami Pogoni Lwów.
- Bardzo dziękuję za ten gest pamięci, jakim jest nadanie temu rondu imienia pana marszałka Zbigniewa Romaszewskiego - mówił prezydent w Siedlcach.

>> Siedlce. Uroczyste otwarcie ronda im. Z. Romaszewskiego, legendarnego działacza opozycji antykomunistycznej.

>> https://t.co/hX1AMBqex6 pic.twitter.com/PR5zSjxFrl

— KancelariaPrezydenta (@prezydentpl) February 11, 2017

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl w trakcie uroczystości otwarcia ronda działacze KOD zorganizowali swoją pikietę. Frekwencja jednak nie dopisała. W demonstracji wzięło udział jedynie 9 osób. Członkowie Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów Ruch Kontroli Władzy przywitali KODZiarzy stosownym transparentem:
Obrazek
Więcej: http://niezalezna.pl/93928-kodziarze-zw ... iewiecioro
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Histeria bez granic! Zebrali pieniądze na nowe seicento dla "pokrzywdzonego" 21- latka. Będzie zrzutka na pendrive'y i wkrętarki dla sędziów?
Obrazek

Poziom absurdu po raz kolejny został przekroczony. Pod hasłem „Nowe Seicento dla 21-latka” internauci zbierają pieniądze na nowy samochód dla 21-latka oskarżonego ws. wypadku z premier Szydło. Bo przecież wielu to w nim widzi najbardziej poszkodowanego, chociaż cały czas toczy się śledztwo i nie wiadomo jaki będzie jego wynik.


Celem tej akcji jest uzbieranie kwoty potrzebnej na zakup nowego auta marki Fiat Seicento. Auto, ktore zostalo uszkodzone to rocznik 98-2000 wg ustalen Klubu Milosnikow Fiata Seicento. Ceny takiego auta wahaja sie od 3500 zl do 5000zl, w zaleznosci od przebiegu i jego stanu. Zalezy mi aby mlody chlopak mogl kupic auto w pelni sprawne bez podejrzanej historii, ukrytych wad itp.

—czytamy na stronie pomagam.pl (pisownia oryginalna)

Histeria osiągnęła tak wysoki poziom, przy dużej pomocy totalnej opozycji, że część internautów, przejęta losem 21-latka, któremu postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, zdecydowała się przeprowadzić zbiórkę środków na nowy samochód dla chłopaka. Przypomnijmy. Posłowie Borys Budka z Prawa i Sprawiedliwości oraz Marek Sowa z Nowoczesnej zapowiedzieli pomoc prawną dla 21-latka.

Przy calym naglosnieniu sprawy ciezko bedzie mu odzyskac wrak auta, jak obecnie rzadzacym wrak samolotu. To bedzie niewatpliwie dluga i trudna droga. W ten sposob chcialbym mu ja ulatwic i zapewnic choc troche spokoju oraz ograniczyc jego wydatki. Nie jest to zawrotna kwota, kazda zlotowka to wyraz solidarnosci z poszkodowanym, na ktora nie moze liczyc w tak ogromnym stopniu jak premier Beata Szydlo czy pracownicy BOR

—piszę organizator uciekając się do wyjątkowo obrzydliwej insynuacji.(pisownia oryginalna)

Dla chłopaka uzbierano już ponad 67 tysięcy zlotych.

Interanuci komentują zbiórkę i twierdzą, że to histeria bez granic!


żródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/32767 ... la-sedziow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:


~mc :

...jeżeli pokazuje się patologię w sądach to od razu odzywa się hasło: To jest zamach na niezawisłość sądów. Może by tak cofnąć się do tyłu i sprawdzić dlaczego śledzctwo w sprawie prywatyzacji KrakChemii ciagnęło się tak długo że się przedawniło a główny macher od tego dilu Lewandowski ( nie mylić z Robertem ) jest niewinny i bryluje w Brukseli zamiast dostać w czapę lub 25 lat we Wronkach !!!

===================

Areszt dla Arkadiusz Ł. ps. Hoss. Wszczęto śledztwo w sprawie sędzi
Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez sędzię warszawskiego sądu rejonowego, która rozpatrywała wniosek o areszt dla Arkadiusza Ł. ps. Hoss
Obrazek
Z analizy prokuratorów PK, jak wcześniej mówił minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro, wynikało m.in., że sąd przekroczył termin 24 godz., które ma na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę.

– Wydział Spraw Wewnętrznych wszczął postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – poinformowała rzeczniczka prokuratury krajowej prokurator Ewa Bialik. Dodała, że podstawą był zarówno artykuł 231 artykuł 1 Kodeksu karnego, ale także z artykuł 189 paragraf 1, który mówi o karalności osób pozbawiających wolności.

Zgodnie z pierwszym z nich funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Artykuł 189 mówi natomiast o nielegalnym pozbawieniu wolności, za co grozi do pięciu lat więzienia.

Bialik zaznaczyła, że śledztwo prowadzone jest w sprawie. Arkadiusz Ł. "Hoss" został zatrzymany na początku lutego, usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych.

Prokuratura wnioskowała o jego aresztowanie do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Ten zdecydował jednak o nieuwzględnieniu wniosku. Orzekł natomiast poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Wyłudził 1,5 mln złotych

"Hoss" usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł. Prokuratura Krajowa informowała w ub. tygodniu, że dodatkowo jest on także podejrzany o szereg oszustw popełnionych metodą "na wnuczka" na szkodę starszych osób zamieszkałych w Niemczech, Szwajcarii i Austrii, na łączną kwotę stanowiącą równowartość prawie 1,5 mln złotych.

Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie zdecydowało w ub. tygodniu, że zwróci się do rzecznika dyscyplinarnego o ustalenie, czy doszło do przewinienia dyscyplinarnego podczas rozpatrywania wniosku o tymczasowy areszt dla Arkadiusza Ł. Prokurator generalny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział w ub. tygodniu śledztwo ws. przekroczenia przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w sprawie "Hossa" terminu 24 godz., które ma sąd na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/areszt-d ... zi/0mz3v3l
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot], Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM