Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Za szkody spowodowane przez zamachowca zapłacą polscy ubezpieczyciele?
Obrazek
Ciężarówka, która została użyta we wczorajszym zamachu, należała do polskiej firmy transportowej i była ubezpieczona w kraju. Ciągnik ubezpieczała firma Compensa, zaś polisę na naczepę wystawiło towarzystwo ubezpieczeniowe Allianz.

Nie jest jasne, czy polskie firmy będą musiały wypłacić odszkodowanie. Ustaliliśmy, że Compensa przygotowuje oświadczenie w tej sprawie. Udało się nam także dowiedzieć, że zwykle polskie firmy mają swoich partnerów w poszczególnych krajach, gdzie są likwidowane szkody i następnie dochodzi do rozliczenia.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że niemieccy partnerzy polskich firm sprawdzają, jak wygląda sytuacja prawna. Sytuacja jest bowiem bez precedensu i w Polsce, i w Niemczech.

W tym przypadku bowiem doszło do kradzieży pojazdu, do morderstwa kierowcy i do wykorzystania samochodu do prowadzenia zamachu terrorystycznego. Nie wiadomo więc, czy polskie firmy zostaną obciążone ani jaką kwotą. Co do zasady, wysokość odszkodowania wypłacanego przez ubezpieczyciela jest ograniczana tzw. sumą gwarancyjną. W Niemczech wynosi ona – na jedno zdarzenie – 7,5 mln euro w przypadku szkód osobowych (czyli 33 mln zł) oraz 1,12 mln euro w przypadku szkód rzeczowych (blisko 5 mln zł). Łącznie więc odszkodowanie może wynieść 38 mln zł.

Jak na warunki polskie, to gigantyczne odszkodowanie z ubezpieczenia komunikacyjnego. Być może pewną ulgą dla firm będzie fakt, że obie części pojazdu ubezpieczało inne towarzystwo. Z niepotwierdzonych informacji wynika bowiem, że obaj ubezpieczyciele podzielą się kosztami po połowie.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31942- ... ieczyciele
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sprostowanie...

===============


Za straty z poniedziałkowego zamachu zapłaci Niemiecki Fundusz Gwarancyjny
Obrazek

8,67 mln euro (38 mln zł)to wysokość maksymalnego świadczenia ubezpieczeniowego za poniedziałkowy akt terrorystyczny. Odszkodowania wypłacić Niemiecki Fundusz Gwarancyjny.


Suma gwarancyjna, a więc maksymalne odszkodowanie, jakie może zostać zapłacone z powodu wypadku komunikacyjnego, wynosi 8,68 mln euro. Z tego 7,5 mln euro dla szkód poniesionych przez osoby, 1,12 mln euro za szkody majątkowe i 50 tys. euro za tzw. szkody powiązane m.in. porządkowanie po konkretnym zdarzeniu.

Zgodnie z prawem niemieckim istnieje odpowiedzialność z tytułu ochrony osób poszkodowanych. W wyniku poniedziałkowego zdarzenia doszło do zniszczenia mienia i poszkodowani zostali ludzie. Zgodnie z zasadami, odszkodowania za tego typu zdarzenia są pokrywane przez fundusz gwarancyjny. W tym przypadku chodzi o Niemiecki Fundusz Gwarancyjny – powiedział wgospodarce.pl Mariusz Wichtowski, prezes Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych.

Jak dodaje Wichtowski, z doniesień wynika, że kierowca został zamordowany i to podlega prawu karnemu. W tym przypadku winnym jest wskazywany zamachowiec. Zobowiązania z tytułu odszkodowań komunikacyjnych tego nie obejmują .

Jednocześnie dodaje, że nie ma odpowiedzialności dla właścicieli towarów, które były przewożone ciężarówką.

Odszkodowanie za to może przysługiwać tylko wtedy, jeśli ładunek miał ubezpieczenie cargo – mówi prezes PBUK.

Przypomnijmy, że ciężarówka użyta do zamachu, miała polskiego właściciela i była ubezpieczona przed polskie firmy – polską spółkę Allianza i Compensę. Jednak fakt, że sprawcą był zamachowiec, który auto ukradł i zamordował kierowcę, sprawia, że odpowiedzialność przechodzi na Niemiecki Fundusz Gwarancyjny.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31951- ... warancyjny
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Senat bez poprawek do ustawy dezubekizacyjnej. "Państwo ma obowiązek rozwiązać umowę z ubekami" – mówił senator Grzegorz Bierecki
Obrazek
Senat przyjął bez poprawek tzw. ustawę dezubekizacyjną obniżającą emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL oraz ich rodzin. Od 2017 r. świadczenia dla nich nie będą mogły być wyższe niż średnie emerytury i renty wypłacane przez ZUS. Nowelizację, która teraz trafi do prezydenta, poparło w głosowaniu 60 senatorów, nikt nie był przeciw, nikt też nie wstrzymał się od głosu. W głosowaniu nie wzięli udziału senatorowie PO. Po ogłoszeniu wyników na sali obrad rozległy się oklaski i skandowanie "precz z komuną"

„Opozycjoniści, ludzie internowani, ludzie „Solidarności” czekali na ten projekt ustawy 27 lat. Ciągle zadawano nam pytania, mnie także: panowie, kiedy kaci będą mieli większe prawa od ofiar? Dlaczego ja, jako człowiek internowany, prześladowany, mam mniejszą emeryturę niż ludzie, którzy popierali system totalitarny, albo w ogóle jej nie mam? Ludzie internowani pytali o to, dlaczego ci, którzy strzelali do górników w kopalni „Wujek”, i dlaczego ci, którzy strzelali do stoczniowców w Stoczni Gdańskiej, mają tak ogromne przywileje” – mówił senator sprawozdawca Stanisław Kogut (PiS) o zasadności wdrożenia nowych przepisów.

Powołując się na kwestie formalne, procedowanie nad ustawą usiłowali wstrzymać politycy Platformy Obywatelskiej, budząc tym samym poważne zdziwienie senatorów PiS. „Nie dziwi mnie, że w przemarszach KOD uczestniczą ludzie, którym wspomniane przywileje są zabierane, no bo przecież mają o co powalczyć. I w zasadzie nie powinno mnie też dziwić, że sami się w jakiś sposób odzywają, żeby te przywileje, nieuprawnione przywileje zostały zachowane” – mówił senator Adam Gawęda.

„Myślę, że mamy w tej Izbie troszkę do czynienia z pewnym syndromem sztokholmskim, w przypadku którego prześladowani usprawiedliwiają swoich prześladowców, współczują im – zauważył senator Grzegorz Bierecki. – Dowiedziałem się, że senatorowie PO dostali prośbę, aby nie wypowiadali się w tej debacie. Widać że następuje próba odcięcia się od roli, w którą weszli – roli obrońców ubeckich emerytur, okupantów sali sejmowej. Próbują się z tego wycofać, ale myślę że to się nie uda. To właśnie do nich na skargę, z prośbą o pomoc biegną ci „skrzywdzeni” ubecy, zapraszają ich na swoje manifestacje. Czyli swój biegnie do swego” – podkreślał senator PiS.

Grzegorz Bierecki zwrócił także uwagę na szczególnie ważny aspekt dekomunizacji i ograniczenia niesprawiedliwych przywilejów byłych pracowników komunistycznego aparatu państwowego.

„Cały czas na tej sali mówiono o emeryturach funkcjonariuszy. Jednak mamy tutaj do czynienia z nieprawidłowym nazwaniem tego świadczenia, czy też wynagrodzenia, które otrzymywali przez lata funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa i podobnych służb. Przecież jeżeli mówimy o emeryturze, to każdorazowo zakłada ona system składkowy. Ci funkcjonariusze nie odprowadzali składek” – zaznaczył Grzegorz Bierecki.

„Mówimy o zmniejszeniu wynagrodzenia, które państwo w wyniku umowy zawartej z tymi funkcjonariuszami obiecywało płacić im do końca życia. To nie jest ich emerytura. To jest wynagrodzenie za pracę w aparacie przemocy, w którym pracowali przecież po kilkanaście lat. Emeryturę otrzymuje się, kiedy jest się niezdolnym do dalszej pracy. Osiąga się wiek, który uniemożliwia dalszą pracę. Przypomnę, że ci funkcjonariusze już po 15 latach pracy w aparacie przemocy uzyskiwali takie uprawnienia” – dodał Grzegorz Bierecki.

„Taką umowę państwo nie tylko może rozwiązać, ale ma obowiązek to zrobić” – podkreślał Grzegorz Bierecki.

Głównym celem ustawy jest obniżenie emerytur i rent "za służbę na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r.. Od 1 października 2017 r. maksymalna emerytura dla tych osób nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie w ZUS. Według szacunków MSWiA obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31953- ... z-bierecki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Bogaty proboszcz płaci tylko 640 zł podatku dochodowego. Naukowiec odsłania kolejne tabu Kościoła
Obrazek
Proboszcz parafii – nawet przy wysokich dochodach – może płacić rocznie jedynie 640 zł podatku dochodowego, podczas gdy "przeciętna owieczka" musi oddać fiskusowi rocznie 2227,31 zł. To niesprawiedliwe. "Wysokość obciążeń fiskalnych osób duchownych w Polsce jest relatywnie niska i wymaga pilnego urealnienia" – pisze w analizie dotyczącej podatków osób duchownych dr Robert Zieliński, prawnik z Akademii Leona Koźmińskiego.

Zarobki księży, jako nieoficjalne i nieujawniane przez Kościół od dawna wywołują emocje. Ta praca naukowców i ekspertów od prawa podatkowego sprawi, że będzie ich jeszcze więcej. Eksperci opracowali raport na temat tego, czy podatki w Polsce są sprawiedliwe. Dr Robert Zieliński z Katedry Prawa Finansowego i Podatkowego Akademii Leona Koźmińskiego opisuje jedną z uprzywilejowanych grup zawodowych.

31 tysięcy księży katolickich posiada to, czego pozazdrościć może im każdy przedsiębiorca. Za śluby, pogrzeby, chrzty i inne posługi przyjmują od parafian pieniądze w gotówce, a opodatkowani są jedynie niewielkim podatkiem ryczałtowym. Stawki ustala co roku Ministerstwo Finansów i są one wyjątkowo atrakcyjne. W małej parafii, do tysiąca mieszkańców proboszcz płaci 420 złotych kwartalnie, w średniej do 10 tys. osób podatek wynosi 922 zł na kwartalnie, a w największych parafiach – 1505 zł.

0,84 procent podatku PIT


Jak ustalił dr Zieliński, przeciętne roczne obciążenie osoby duchownej (to nie tylko księża, ale też zakonnicy) wynosiło ok. 640,7 zł (dane Ministerstwa Finansów z 2014 r.). Od stycznia do listopada 2015 roku, osoby duchowne wpłaciły do budżetu tylko 9,5 mln zł. Co oznacza, że znaczna grupa osób duchownych wykazuje bardzo niskie dochody i może płacić wyjątkowo niskie podatki osobiste.

Parafia jak raj podatkowy


Jeżeli przyjmiemy założenie, że w parafii liczącej 5-6 tys. mieszkańców pracuje jeden proboszcz i jeden wikariusz, którzy w danym kwartale z tytułu wykonywania funkcji duszpasterskich uzyskali łącznie kwotę 120 tys. zł przychodu, to zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami zobowiązani są zapłacić zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 670 zł proboszcz, a wikariusz od 408 zł do 452 zł, w zależności od liczby mieszkańców miasta lub gminy, na terenie której znajduje się siedziba parafii. Powyższe oznacza, że kwartalny poziom obciążeń fiskalnych proboszcza wynosi 0,84%, zaś wikariusza od 1,02% do 1,13%.

Więcej: http://natemat.pl/196903,naukowiec-bada ... zl-rocznie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

polakk z usa

Czlowiek ktory roznymi sposobami utrudnia rzadzenie
i usiluje sila obalic rzad PIS,jednoczesnie apeluje
zeby PIS (zajal sie rzadzeniem).
Szczyt hipokryzji,falszu,obludy i zupelny brak logiki.


---------------------------------

Murinjo

Petru: "Apeluje, żeby Jarosław Kaczyński nie zajmował się nami"
A niby dlaczego nie> Żebyście mogli dalej kraść i robić machloje przeciwko Polsce!?
CIESZCIE SIĘ ŻE ŻYJECIE KIEDYŚ ZA ZDRADĘ NARODU BYŁA KULA W ŁEB !!!


-----------------------------

kmicic68

Petru zdenerwowany bo nie ma świeżych instrukcji z Berlina.

==============================

Petru zdenerwowany po propozycji Jarosława Kaczyńskiego. Szef .N bez szans na lidera opozycji
Obrazek
Po konferencji prezesa PiS, do dziennikarzy w Sejmie wyszedł Ryszard Petru. Wyraźnie pobudzony i zdenerwowany lider Nowoczesnej powtarzał kilka razy: apeluje, żeby Jarosław Kaczyński nie zajmował się nami. To reakcja na słowa prezesa PiS który zaproponował, żeby szef opozycji miał pewne uprawnienia.

Petru może mieć obawy, kto miałby zostać liderem opozycji.
Kaczyński nazywa to co robimy działalnością przestępczą. Dawno nie widziałem tego typu wyciągniętej ręki. Chciałem zobaczyć trochę dobrej woli ze strony prezesa PiS. Niech wycofają policje spod Sejmu. Niech zlikwidują bramki. (...) Apeluje aby PiS zajął się rządzeniem - powiedział Ryszard Petru.

Jak pan ocenia propozycję lidera opozycji? - padło pytanie.
PiS powinien się zająć sobą, a nie opozycją. My się sobą sami zajmiemy. Jak państwo widzą my z Platformą prowadzimy konsultacje jeśli chodzi o protest. Mamy apel do Jarosława Kaczyńskiego żeby się nami nie zajmował. Nie będę tego traktował poważnie - stwierdził szef Nowoczesnej.

My działamy naprawdę powściągliwie, ale apelujemy o to, by opozycja wróciła do uznawania prawa, które obowiązuje. Tutaj mamy do czynienia z łamaniem prawa karnego i działaniem o charakterze przestępczym. I te przestępstwa są akceptowane. To droga do wielkiego nieszczęścia

– mówił na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Propozycje umocnienia pozycji klubów opozycyjnych w parlamencie pozostają aktualne. Chcielibyśmy, by szef opozycji - jesteśmy przekonani, że powinna istnieć taka instytucja - miał pewne uprawnienia. My sobie to cenimy, demokracja to przecież starcie poglądów i prawa mniejszości. Np. w Wlk. Brytanii co piąte posiedzenie parlamentu ma porządek układany przez opozycję. Można przedyskutować takie rozwiązanie

– powiedział prezes PiS.

źródło: http://niezalezna.pl/91074-petru-zdener ... a-opozycji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość_01

Jest na to paragraf, na co jeszcze PiS czeka?
Zrobić z KODziarzami wreszcie porządek niech nas nie oczerniają za granicą. Może Reduta Dobrego Imienia się tym zajmie?
Do prokuratury ze zdrajcami Polski z KOD!


-----------------------------

Jurek

Nie obrażajcie więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych bo oni choć byli więźniami przede wszystkim byli ludźmi co w waszym przypadku nie ma miejsca.

-------------------------------

nie dziwi, ale przeraża


To zdjęcie należy przedstawić w Parlamencie Europejskim, gdy będą atakować Polski rząd. Niech zobaczę z jakimi wypranymi z wszelkiego poczucia przyzwoitości, z totalnymi cynikami z sieczką w głowach mamy do czynienia. żydom zapewne bardzo spodoba się ten pomysł, wyśmiewiania ofiar holokaustu przez pieprzonych kodomitów. Kodomici, kołchozowa kultura obleczona w garnitury od Armaniego.

=======================

KOD to stan umysłu. Przedstawiają się jako czekający do komory gazowej
Obrazek
KOD nie ma granic. Wykorzystuje mordowanie ludzi w obozach koncentracyjnych jako porównanie do obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Zdjęcie umieszczone na profilu KOD z Zachodniopomorskiego pokazuje mężczyzn w pasiakach. Więźniowie mają oznakowanie: KOD, PO, SLD, Razem, Nowoczesna. - Jeżeli będziemy walczyć osobno, powieszą nas razem - głosi wpis pod zdjęciem. Podpisany jest założyciel KOD: Krzysztof Łoziński.

Zdjęcie to kadr z filmu z lat 20. i przedstawia więźniów. Jednak w ten sposób ubierani byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej ubierani. Dlatego skojarzenia są jednoznaczne.

- Skandaliczne wykorzystanie tragedii historycznej Narodu Izraelskiego - pisze pod zdjęciem jeden z internautów.

Jednocześnie administrator profilu nie odcina się jednoznacznie od wpisu.
Równie dobrze mógłby Pan wyjąc z tego tekstu i przeżywać martyrologię związkowców. A na samym zdjęciu, prawdopodobnie nie ma ani jednego Żyda. Tekst w poście jest znany i ma pobudzać do refleksji, ale jego odnoszenie wyłącznie do Żydów jest trochę nadużyciem -

- pisze w komentarzu pod zdjęciem.

Internauci nie kryją oburzenia.

- Macie jakikolwiek rozum? Porównywać wasze śmieszne działanie do więźniów obozów koncentracyjnych (Juz pal licho czy żydów czy nie)? Maie wy jakąkolwiek godność?

- pyta jeden z internautów.

Jeden ze zwolenników KOD zwraca się do administratora:

Nie wymądrzaj się, tylko zdejmuj to zdjęcie, bo robisz syf całej organizacji. Jak nie zdejmiesz, zgłoszę Cię do komisji dyscyplinarnej za działanie na szkodę KOD.

Czasami jeden kretyński wpis ruinuje osiagnięcia KOD. Ja jestem zwolennikiem KOD - ale kretynów z KOD NIE !!!!


- pisze inny sympatyk KOD.

źródło: http://niezalezna.pl/91079-kod-stan-umy ... ry-gazowej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

strażnik historii

Jak najbardziej policja powinna być monitorowana. Jako instytucja społecznego zaufania tym bardziej nie ma się ona czego obawiać. W komunizmie to były i sa uprzywilejowane kasty, najlepszy przykład to capo di tutti capi RZEPLIŃSKI. Ryba psuje się od głowy.


-----------------------------

kiler51

Czego tak sie boją swoich " regulaminowych i prawem nakazanych uczciwie wykonywanych interwencji?"
Oj ! coś to śmierdzi bezprawiem, tuszowaniem , jak też chęcią uniknięcia odpowiedzialnosci gdy będą lamac prawo. Takie własnie sytuacje pokazuja filmiki video z interwencji policji. Co na to pan minister Błaszczak?


----------------------------

Zl

Ci, którzy ten pomysł promują powinni zostac wydaleni z Policji. To jest formacja, która ma działać zgodnie z prawem i służyć społeczeństwu - i wtedy będzie godna szacunku. A dla tych, którym marzy się bezkarna samowola i bycie "władzą" nie powinno byc miejsca w szeregach. Panie ministrze Błaszczak, te skandaliczne wypowiedzi nie mogą pozostac bez reakcji.

=========================

Policja kręci przy kręceniu policji
Kuriozalny pomysł, by zakazać obywatelom monitorowania pracy policji, który opisujemy dziś na krajowych stronach „Codziennej”, musi się spotkać z oburzeniem wszystkich, którym zależy nie tylko na transparentności działań mundurowych, ale i na bezpieczeństwie obywateli, a także funkcjonariuszy.

Naszym priorytetem jest m.in. zajęcie się osobami, które nagrywają policyjne interwencje. Chodzi o tych obywateli, których nie dotyczą działania policjantów, a którzy przeszkadzają funkcjonariuszom. Jest wiele krajów na świecie, gdzie podczas takiego nagrywania można odebrać telefon i podać nagrywającego do sądu za utrudnianie czynności” – opowiada w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego” Rafał Jankowski, nowy przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów woj. śląskiego.

Panu przewodniczącemu nie podoba się m.in. to, że filmy są później publikowane w internecie i często nie pokazują całego przebiegu interwencji. Zazwyczaj – uważa Jankowski – jednoznacznie wskazują na to, że policjanci albo zrobili coś źle, albo czegoś nie zrobili.

To nasze prawo

Sytuacji, w których policjanci dopuszczali się zachowań często balansujących na granicy prawa lub prawo to łamiących, znamy sporo. Od uporczywych czynności, mających na celu np. opóźnienie zmierzających na mecz kibiców czy uczestników patriotycznych wydarzeń, przez drzemki na służbie, wykorzystywanie pojazdów służbowych do prywatnych celów, łamanie przepisów drogowych, aż do brutalnych interwencji lub braku profesjonalizmu zagrażającego samym funkcjonariuszom. Dokumentują je przypadkowi uczestnicy i świadkowie zdarzeń lub „stróżowie” w typie Emila – „Łowcy radarów”, który przez lata walczy z nadużyciami związanymi z monitorowaniem przez policję kierowców przekraczających prędkość. Należy się oczywiście zgodzić, że patologii i nieprofesjonalnych zdarzeń jest dużo mniej niż jeszcze kilka lat temu. Jest to wynik poprawy jakości działań policji, ale także wzrostu świadomości samych Polaków, coraz częściej zdających sobie sprawę ze swoich uprawnień w kontaktach z funkcjonariuszami.

Jednym z takich uprawnień jest właśnie możliwość rejestrowania pracy policjanta podejmującego interwencję. Policja nie może nam tego (obecnie) zabronić. Jak pisze w serwisie Maszprawo.pl Andrzej Barabasz: „Nie ma podstaw w prawie karnym lub administracyjnym do zakazania nam przez policjanta lub strażnika miejskiego możliwości filmowania, fotografowania lub nagrywania go”. To nie podoba się jednak części mundurowych.

Jednak to bardzo dobrze, że owe filmy są publikowane. Dzięki takim filmom media miały okazję nagłośnić i doprowadzić do ukarania choćby tych funkcjonariuszy, którzy przez lata pacyfikowali uczestników Marszu Niepodległości. Dzięki takim nagraniom poznaliśmy brak wyszkolenia funkcjonariuszy, którzy na gdyńskiej plaży nie potrafili poradzić sobie z wyraźnie pobudzonym jegomościem. Filmów o podobnej treści nie brakuje. Jednak co istotne, każdy niezadowolony z takowej publikacji policjant może dochodzić swoich roszczeń na identycznych zasadach jak każdy inny obywatel.

Kasowanie i niszczenie

To jednak za mało dla części mundurowych. – Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, by takie nagrywanie było zabronione – powiada Rafał Jankowski. Cóż, gdyby policjanci zawsze zachowywali się zgodnie z prawem i profesjonalizmem, nie musieliby o nic walczyć. Cenzurowanie społecznej kontroli na pewno nie przysłuży się jednak poprawie relacji policja–społeczeństwo oraz wzrostowi profesjonalizmu. Można mieć wręcz przypuszczenia, że niestety rozzuchwali część mundurowych, którzy częściej będą bezprawnie sięgali po „prawem przewidziane środki przymusu bezpośredniego”.

Cóż, już teraz znane są wypadki, kiedy funkcjonariusze niszczyli dowody w postaci nagranych filmów i wykonanych zdjęć. Przypomnijmy – taki los spotkał Witolda Zielińskiego. Był on jednym z dziennikarzy, którzy relacjonowali protest w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej. Na antenie telewizji Republika ujawniono, że na komisariacie policja zniszczyła nagranie, którego dokonał Zieliński.

O tym, że na nic się to zdaje, nie trzeba przekonywać nikogo – dane można odzyskać. Co więcej, nie brakuje aplikacji, które dzięki połączeniu z internetem automatycznie zapisują film lub dźwięk na zewnętrznym dysku. Nie pomoże więc w zablokowaniu materiału ani zniszczenie, ani konfiskata telefonu. Podobnie jest z aplikacjami, które pozwalają na automatyczne powiadomienie o zatrzymaniu poprzez wysłanie SMS-a do określonej osoby, czy te, które nagrywają film „w tle” innych czynności telefonu, uniemożliwiając wyłączenie kamery bez jego odblokowania.

Sami się kręcą

Praca policji powinna być monitorowana, gdyż jak każde służby siłowe, policjanci są narażeni nie tylko na niebezpieczeństwo, ale również na pokusę nieuzasadnionego użycia przemocy. Z tego względu choćby w Wielkiej Brytanii powoli standardem staje się, że to sami funkcjonariusze w ramach wyposażenia otrzymują kamerę, która monitoruje ich zachowanie podczas pełnienia służby. Jak czytamy w serwisie Chip.pl, „Do 2010 roku ponad 40 regionów w Wielkiej Brytanii zaangażowanych było w próby z kamerami typu BWCs (Body-Worn Cameras). W maju 2014 r. dołączyło do nich 10 dzielnic Londynu, przy czym na początku do wyposażenia policji trafiło ok. 1000 kamer zamontowanych na ubraniach i hełmach funkcjonariuszy. Również w tym wypadku efekty były pozytywne – zmniejszona liczba skarg na policję, a także szybsze reagowanie. Obecnie planowane jest wyposażenie niemal wszystkich londyńskich umundurowanych policjantów w kamery BWCs – ok. 20 tys. funkcjonariuszy”.

– Jeśli ktoś chce kręcić filmy, to niech zostanie reżyserem kina akcji – powiada tymczasem przewodniczący Jankowski. Cóż, jak widać, takich reżyserów w Wielkiej Brytanii przybyło w ostatnich latach tysiące. I można mieć przekonanie graniczące z pewnością, że filmy, które powstają, coraz rzadziej nawiązują do takich pozycji, jak choćby opowiadający o skorumpowanym i brutalnym funkcjonariuszu „Zły policjant”.

źródło: http://niezalezna.pl/89806-policja-krec ... iu-policji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze :

Piotr1954

Głogowianie piąteczka! Tak trzymać.


------------------------

darius

Brawo chłopaki szkoda że warszawiacy śpią a kociarze robią co chcą


-------------------

vicePrezes

wyśmianie to jest najlepsza forma zwalczania KODziarstwa Pozdrawiam Głogów!!!

---------------------------------

Darek

Pierwszy raz komentuje na niezależnej . Serce rośnie brawo chłopaki Wesołych Świąt Łódź pozdrawia Głogów SZACUN!!!!!!

---------------------------------------

francik

królewski Sandomierz pozdrawia zacne miasto Głogów.potępiamy kodowców,kapusiów,esbeków i ich potomków,donosicieli i lewaków

===============================
KOD wyśmiany w Głogowie. WIDEO
Obrazek
Komitet Obrony Demokracji razem z Nowoczesną protestował w Głogowie. Kontrmanifestanci zakpili z KOD-ziarzy. Zobacz wideo!

We wtorek w Głogowie miała miejsce demonstracja KOD-u i Nowoczesnej. Zaledwie grupka kilkunastu osób. Kontrmanifestanci zebrali się znacznie liczniej. Od tej grupy można było słyszeć hasła kierowane w stronę przeciwników rządu: „Targowica”, Kapusie”, „Precz z głogowa”.

Ale to nie wszystko. Zakpiono z „ciamajdanu”. Jeden z mężczyzn niespiesznie położył się na drodze – udając rannego. Zupełnie jak Wojciech Diduszko, który miał udawać nieprzytomnego podczas piątkowych manifestacji przed Sejmem.

Później mężczyzna wydał oświadczenie, twierdzi, że „położył się na drodze jak posłowie odjechali”.

Zobacz wideo:

źródło + video: http://niezalezna.pl/91080-kod-wysmiany ... owie-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Trudno o większą kompromitację! Kopacz apeluje do Polaków: "Pokażmy, że władzy w Polsce nie można przejąć na ulicy!". WIDEO
Obrazek
Politycy Platformy Obywatelskiej coraz bardziej cierpią na poważne problemy z pamięcią. Kolejną ofiarą własnej amnezji jest była premier Ewa Kopacz, która od miesięcy nawołuje Polaków do wyjścia na ulice i odebranie władzy Prawu i Sprawiedliwości. Ciekawe, że całkiem niedawno, gdy wraz z partyjnymi kolegami rządzili „państwem teoretycznym”, zapewniała iż wyroki demokratycznych wyborów są święte.

Dajmy świadectwo temu, że Polska jest państwem prawa. Pokażmy, że władzy w Polsce nie można przejąć na ulicy, a jedynie przy urnie wyborczej!


– mówiła w listopadzie 2014 roku w specjalnym orędziu, w którym apelowała do Polaków o wzięcie udziału w drugiej turze wyborów.

Każdy ma tyle władzy, ile przyznali mu obywatele, a nie tyle, ile przyznaje sobie sam

— mówiła Ewa Kopacz, podkreślając że „wierzy z mądrość demokratycznego wyboru”.

Tak było dwa lata temu. Miesiąc temu Ewa Kopacz zupełnie inaczej śpiewała w Radiu Zet:

Tylko wyjście na ulicę może powstrzymać autorytarne rządy Prawa i Sprawiedliwości!

– przekonywała.

Co się zmieniło, że była premier tak diametralnie zmieniła zdanie? Dlaczego nawołuje dziś do wyjścia na ulice i kwestionuje demokratyczne wybory? Wałęsa mówił kiedyś o pomroczności jasnej. W tym przypadku to chyba jednak coś znacznie gorszego i zakrojonego na znacznie większą skalę. To samo schorzenie dotknęło bowiem byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Więcej + video: http://wpolityce.pl/polityka/320502-tru ... licy-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koniec z samowolką! Ziobro: Za nieprzestrzeganie wyroków TK sędziom grozi odpowiedzialność dyscyplinarna i konsekwencje prawne

Obrazek
Odpowiedzialność dyscyplinarna i konsekwencje związane z nieprzestrzeganiem przepisów prawa - to zdaniem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry grozi sędziom, którzy nie podporządkują się wyrokom wydanym przez obecny skład Trybunału Konstytucyjnego.

W czwartek w radiowej Jedynce Ziobro był proszony o komentarz do słów prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystiana Markiewicza, który w „Dzienniku Gazecie Prawnej” zapowiedział:

Z ciężkim sercem, ale muszę przyznać, że będę w swojej pracy ignorować te wyroki TK, które zostaną wydane w składzie sprzecznym z ustawą zasadniczą oraz dotychczasowym orzecznictwem sądu konstytucyjnego.

Odnosząc się do tego Ziobro powiedział, że sędziom, którzy nie podporządkują się wyrokom wydanym przez obecny skład TK grozi „odpowiedzialność dyscyplinarna i konsekwencje związane z nieprzestrzeganiem przepisów prawa, które jasno mówią, że sądy i poszczególni sędziowie są zobowiązani stosować się do obowiązującego w Polsce prawa”.

Mam nadzieję, że to jest wypowiedź nieprzemyślana sędziego, chociaż oczywiście nie powinna mieć miejsca. Są różni sędziowie w Polsce i na pewno nie należy traktować tej wypowiedzi jako reprezentatywnej dla wszystkich sędziów. A jeżeli tak pan sędzia będzie się zachowywał, to jego orzecznictwo będzie też na pewno przedmiotem oceny i będzie brał odpowiedzialność za swoje decyzje

— powiedział Ziobro. Uznał też, że niektórzy sędziowie „wchodzą w sferę polityki, walki politycznej”.

Minister nawiązał też do sprawy sędziego Krzysztofa Sobierajskiego, który w poniedziałek podał się do dymisji z funkcji prezesa sądu apelacyjnego w Krakowie. Wcześniej natychmiastowe odsunięcie go od wykonywania czynności prezesa zarządził Ziobro, w związku ze śledztwem ws. przywłaszczenia ponad 10 mln zł na szkodę SA.

Wśród podejrzanych jest pięć osób, w tym: dyrektor SA Andrzej P., główna księgowa Marta K. i dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. W czwartek Ziobro powiedział, że „z ustaleń śledztwa wychodzi, że nie jest on jedyną osobą spośród również osób, które wykonują ten szlachetny (…) z zasady zawód, która może być uwikłana w tę sprawę”.

Minister był proszony także o komentarz do pojawiających się opinii, że przygotowywana tzw. ustawa antylichwiarska uderzy nie tylko w firmy pożyczkowe, ale również w działalność banków i SKOK-ów. Ziobro powiedział, że część artykułów na ten temat, które ostatnio pojawiają się w mediach, „jest związana z PR-owskim zaangażowaniem firm, które dysponują wielkimi pieniędzmi. A robią wielkie pieniądze na Polakach, którzy często potrzebują niewielkich kwot, natomiast otrzymują je za niezwykle wysokie odsetki, które są niespotykane w innych cywilizowanych krajach UE”.

Nie można się zgodzić na to, aby Polacy byli w ten sposób grabieni przez rozmaite firmy i nie jest też prawdą, że te podmioty, które chcą prowadzić tego rodzaju działalność na polskim rynku - czy banki, czy SKOK, czy jakiekolwiek inne firmy pożyczkowe - będą pozbawione takiej możliwości. Będą mogły ją prowadzić, dalej udzielać pożyczek, ale w ramach pewnej przyzwoitości. Nie może być tak, że koszty uzyskania takiego kredytu będą w skali roku liczone rzędem kilkuset procent, a są przypadki i tysiąca procent

— powiedział Ziobro.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/320495-kon ... cje-prawne
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Piast

Wydać za darmo maczety obu frakcjom.


------------------------

monika

Niech się zagryzą, byle jeszcze przed świętami

----------------------

ivyypsilon@ivyypsilon

Jeśli PO się rozpadnie to będzie to wspaniała wiadomość dla zwykłych Polaków i tragedia dla resortowych dzieci i potomków PRLowskich dygnitarzy

===========================
UJAWNIAMY kulisy wojny w PO! Schetyna traci kontrolę nad partią. Frakcja Budki i Pomaski toczy wojnę o władzę i wpływy
Obrazek
Grzegorz Schetyna stał się zakładnikiem sejmowej ekstremy we własnych szeregach. Od kilku dni toczy się niemal otwarta wojna między szefem partii, a posłami Agnieszka Pomaską i Borysem Budką. To oni wymusili na Schetynie, by nadal okupować salę plenarną w Sejmie. Jak ustalił portal wPolityce.pl, Schetyna nie mógł też zablokować konferencji Pomaski i Budki w Sejmie, w trakcie której zaatakowali oni pomysł tzw. konfiskaty rozszerzonej, czyli odbierania majątków przestępcom ekonomicznym.

Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że sprawa zakończenia protestu była już niemal załatwiona we wtorek przedpołudniem.

Schetyna zrozumiał, że dalsze blokowanie sali nie ma sensu i sam rozpoczął mediacje z marszałkami i wicemarszałkami Sejmu, by sprawę wyciszyć i wrócić do normalnej pracy.

– mówi nam jeden z prominentnych posłów opozycji i stronnik Grzegorza Schetyny w PO.

Wiemy, że protest ma niewielki odzew społeczny, a Schetyna wie, że dalsza eskalacja sprawi, że partia będzie postrzegana jako awanturnicza. Nam to nie służy. Do uspokojenia nastrojów porozumiał się tez z Kosiniakiem - Kamyszem (szef PSL - red.), który już w poniedziałek wysyłał pojednawcze sygnały.

– dodaje nasz rozmówca.

O możliwości zakończenia blokady Sejmu dowiedzieli się także dziennikarze mediów związanych z opozycją. We wtorek taką informację podało na Twitterze Radio Zet. Natychmiast zdementowała to Agnieszka Pomaska. Jej nagła riposta nie była przypadkowa. To właśnie m.in. ona oraz Borys Budka i kilku młodszych posłów w Sejmie najbardziej optowali za kontynuowaniem strajku.

Stoją na pierwszej linii, a protest daje im „fejm”. Są przekonani, że agresja i awantura w Sejmie pozwoli im wybić się w partii. Nie boją się także Schetyny i dlatego wykorzystali ten moment, by zaznaczyć, ze ich zdanie jest ważniejsze niż Grześka.

– mówi polityk Platformy Obywatelskiej.

Co na to sam Schetyna? Na razie robi dobrą minę do złej gry. Teoretycznie popiera protest, ale rozpaczliwie szuka wyjścia z impasu. Każdy dzień protestu osłabia bowiem wizerunek PO, jako partii, która chce uchodzić za odpowiedzialną. Z informacji portalu wPolityce.pl nie zaniechał on tez kontaktów z marszałkiem i wicemarszałkami z PiS. Pytani przez nas politycy tej partii, wprost wskazują, że sytuacja Schetyny jest nie do pozazdroszczenia.

O sprawie konfliktu w PO na tle protestu w Sejmie, mówił wczoraj w wywiadzie dla wPolityce.pl Adam Bielan.

Wiem, że wielu wyborców Platformy patrzy na tę całą awanturę z niesmakiem. Zdają sobie z tego także liderzy Platformy. Nie jest też tajemnicą, że ze strony przywódców PO były próby zakończenia tego happeningu, bo on szkodzi nie tylko państwu, ale i Platformie.(…) Liderzy Platformy są dzisiaj tak naprawdę zakładnikami frakcji rewolucyjnej – kilkorga młodych posłów odsuniętych od wpływów w swojej partii, walczących o zwiększenie swojego znaczenia wewnątrz Platformy.

– mówił Bielan w rozmowie z Anną Sarzyńską z portalu wPolityce.pl.

Jak ustalił nasz portal, sprawa protestu nie jest jedyną, o jaką doszło w ostatnim czasie do kłótni w PO z udziałem Schetyny, Pomaski i Budki oraz innych polityków w partii. Schetyna nie chciał, by Platforma Obywatelska ostro atakowała pomysł resortu sprawiedliwości o tzw. konfiskacie rozszerzonej. Pomysł, by zabierać majątki skazanym oszustom i innym przestępcom gospodarczym nie spodobał się Budce i Pomasce. Zorganizowali nawet w tej sprawie konferencję prasową, ale była ona bardzo słabo akcentowana na profilach społecznościowych PO. Wszystko dlatego, ze Grzegorz Schetyna nie chciał, by partia ostro atakowała to narzędzie w walce z przestępczością.

Przykleili nam „gębę” partii wspierającej przekręty więc atak na wymiar sprawiedliwości, który chce walczyć z z przestępczością nie był dobrym pomysłem. Pomaska i Budka postawili jednak na swoim i uderzyli w konfiskatę rozszerzoną.

– mówi jeden z polityków PO i zaznacza, że i tę rozgrywkę Schetyna przegrał.

Jak zakończy się konflikt? Rozmówcy portalu wPolityce.pl twierdzą, że Pomaska i Budka mogą sobie pozwolić na niezależność, bo nawet w razie usunięcia ich z partii, zasilą oni klub .Nowoczesnej. Ryszardowi Petru przydadzą się nowi posłowie, gdyż walczy on ze Schetyną o „rząd dusz” w opozycji.

Schetyna nie może sobie pozwolić na utratę tych posłów, bo stoją za nimi młode struktury w partii. Osłabienie klubu może spowodować prawdziwą katastrofę.

– twierdzi nasz rozmówca z PO.

Sam Ryszard Petru namawia jednak do eskalacji protestu i nie chce słyszeć o jego zakończeniu. Dziś znów to potwierdził na konferencji prasowej. Znów okazało się, że na placu boju, Schetyna, pozostał sam. Warto jednak pamiętać, że może on za jakiś czas zemścić się za niesubordynację posłów. W tej kwestii potrafi być bardzo cierpliwy.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/320561-uja ... y?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Trwa zadłużeniowy koszmar rządu Beaty Szydło. Rekord Tuska (wzrost zadłużenia +70 mld zł w 1 rok) został pobity w 10 miesięcy 2016 r. (+76,2 mld zł)!
Obrazek
Październik okazał się być kolejnym miesiącem, w którym odnotowano wzrost polskiego zadłużenia (+8,04 mld zł). Licząc od stycznia do końca października bieżącego roku dług Skarbu Państwa powiększył się już o +76,199 mld zł. To oznacza, że rząd Beaty Szydło pobił tym samym zadłużeniowy rekord należący do gabinetu Donalda Tuska, który w ciągu całego 2010 roku zdołał powiększyć zadłużenie naszego kraju o +70,3 mld zł...

Według danych opublikowanych przez Ministerstwo Finansów - październik był dziewiątym miesiącem w roku, w ciągu którego odnotowano wzrost zadłużenia naszego kraju (w okresie I - X tylko w lipcu odnotowano spadek). Na koniec października łączne zadłużenie Skarbu Państwa wyniosło 910,75 mld zł, co oznaczało wzrost o 8,04 mld zł (+0,9 proc.) wobec końca września 2016 r. oraz wzrost o 76,2 mld zł (+9,1 proc.) wobec końca 2015 r.

Zdaniem resortu finansów wzrost zadłużenia od początku 2016 r. był przede wszystkim wynikiem finansowania deficytu budżetu państwa (+24,6 mld zł), finansowania deficytu budżetu środków europejskich (+8,4 mld zł), osłabienia złotego względem euro, dolara, franka i jena (+6,9 mld zł) oraz wymagalnością starych długów, na których spłatę trzeba było zaciągać nowe długi (+34,9 mld zł).

Niestety, jeśli trend wzrostu zadłużenia nie ulegnie zmianie w kolejnych odczytach za listopad i grudzień, to na koniec 2016 roku zadłużenie Skarbu Państwa może wzrosnąć o kolejne kilkanaście miliardów złotych, co w skali całego roku przełoży się na zupełnie kosmiczny rezultat 90 mld zł! Nic też nie wskazuje, aby w roku 2017 miało się pod tym względem cokolwiek zmienić. W przyjętej kilka dni temu ustawie budżetowej zapisano bowiem, że deficyt budżetowy (który, co do zasady, pokrywany jest z nowych długów) wyniesie 60 mld zł...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0349 ... Szydlo.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Podobna głupota występuje z myciem okien przed świętami Bożego Narodzenia, albo Wielkanocy. Okna myje się wtedy, gdy są brudne, a nie wtedy, gdy zbliżają się święta.

========================

Komentarz:

Czesław

Już dla większości Polaków Święta to tylko wolne. Bożkiem są galerie handlowe, a Bogiem kasa. Postaw się, a zastaw się . Głupota jest nieuleczalna.

==========================

Prof. Eugeniusz Gatnar o przedświątecznych pożyczkach: "Zastanówmy się czy pożyczka jest nam naprawdę niezbędna"
Obrazek
W pożyczaniu pieniędzy nie ma niczego złego, jednak jak wszystko - także i to należy robić z głową. O tym jak nie dać się oszukać i gdzie szukać informacji o instytucjach od których chcemy pożyczać pieniądze mówi w wywiadzie dla wGospodarce.pl prof. Eugeniusz Gatnar z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach i członka Rady Polityki Pieniężnej.

Arkady Saulski: Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, na początek więc kilka danych - Polacy w tym roku na pojedynczy prezent dla bliskich wydadzą średnio 300 złotych, z kolei według danych ReTailMeNot łącznie na Święta średnio Polacy wydadzą ok. 1600 złotych. Nie mamy jeszcze dokładnych danych na temat tego jaki procent z tych kwot to pieniądze pożyczone z banków lub firm pożyczkowych, jednak trend z ostatnich lat pokazywał, iż częściej zapożyczają się na święta osoby nie najuboższe ale średnio-zamożne. Skąd taka prawidłowość?

Prof. Eugeniusz Gatnar
: Dla Polaków Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowe, chcą je więc obchodzić w sposób maksymalnie uroczysty i bogaty. To realizacja marzeń jeszcze z PRL, kiedy panowała bieda i zawsze czegoś przed świętami brakowało. Teraz więc chcemy bogatych Świąt i wysokiej jakości prezentów. Ponadto reklamy, głównie telewizyjne, wytworzyły całkowicie świecki model obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia, który polega na kupowaniu. Warto przypomnieć, że motywy świąteczne w sklepach pojawiają się już na początku grudnia. Agresywna reklama powoduje wykreowanie potrzeb całkowicie sztucznych. Często więc wymieniamy sprawne telewizory na jeszcze nowsze, nabywamy nowe telefony, i inne niepotrzebne gadżety. I to właśnie na Święta. A dlaczego w tych danych pochodzących z banków tak mało jest osób najuboższych? Bo one np. nie mają stałych dochodów, a więc i konta bankowego i zadłużają się w firmach pożyczkowych, które działają często na pograniczu szarej strefy. A tutaj nie mamy dobrych danych statystycznych.

Przed Świętami jednak banki bombardują nas ofertami nowych kredytów i pożyczek. Okres Świąt to naprawdę takie złote żniwa dla tych instytucji?

Dla banków te produkty nie mają większego znaczenia z finansowego punktu widzenia, ponieważ te pożyczki są niewielkie co do wartości i krótkoterminowe. Jednak jest to znakomita okazja do pozyskania nowych, perspektywicznych klientów. Natomiast Święta to złote żniwa dla wspomnianych już firm pożyczkowych, nie będących bankami i pożyczających dużo drożej.

Pomówmy więc o nich - czy pożyczanie z tego typu instytucji jest bezpieczne?

To jest bardzo duży problem społeczny. Niestety, ten rynek firm pożyczkowych, wart ok. 5 mld złotych, nie jest w pełni regulowany. Działalność pożyczkowa jest bowiem działalnością gospodarczą w naszym kraju i tak naprawdę nie trzeba specjalnych licencji i zezwoleń do jej prowadzenia. Tutaj klienci są narażeni na ryzyko, dlatego NBP, Komisja Nadzoru Finansowego czy UOKiK prowadzą różne akcje, np. „Nie Daj się Nabrać”, która ma zachęcać do sprawdzenia firmy pożyczającej nam pieniądze i uważnej lektury podsuwanych nam przez nią umów.

Tego typu akcje są obecne od kilku lat - co było pierwszym impulsem do wprowadzania takich akcji w życie.

Inspiracją dla rozpoczęcia tej kampanii w 2012 roku było właśnie to co spotkało klientów oszukańczej firmy Amber Gold. Jednak zaznaczmy, iż tamta firma prowadziła działalność depozytową, na prowadzenie której potrzebna jest specjalna licencja, a oni takiej zgody nie mieli. Dlatego to było przestępstwo. Firmy pożyczkowe prowadzą działalność gospodarczą, i tu nie ma specjalnych licencji czy pozwoleń. Dlatego tych firm jest dużo i nie są szeroko znane, więc przed decyzją o wzięciu pożyczki powinno się takiego pożyczkodawcę najpierw sprawdzić, najlepiej w KNF, która prowadzi tzw. „listę ostrzeżeń publicznych”. Znajdują się na niej firmy podejrzane o naruszenie prawa, przeciwko którym toczą postępowania sądowe.

Czy Polacy tam zaglądają?

Tak, mało tego - aktywnie kontaktują się w tych sprawach z UOKiK. Jak powiedział mi prezes UOKiK Marek Niechciał, klienci są już dość wyczuleni i jak widzą nieprawidłowości w umowach, to zadają pytania. Szczególnie, że kontakt z Urzędem nie jest trudny, bowiem ma on placówki w każdym mieście wojewódzkim. Warto więc zasięgać tam rady.

To zanim skierujemy konsumentów do UOKiK pomówmy chwilę o tym na co uważać przy podpisywaniu umowy? Wciąż jesteśmy przecież zalewani reklamami o tym jak przylatuje jakiś ptak i "daje" klientowi pieniądze albo chwilę po telefonie zjawia się agent z gotówką. Ale zakładając, że mamy w ręku umowę - na co uważać?

Przede wszystkim należy uważnie sprawdzić górną granicę odsetek. Ta górna, dozwolona prawem granica to obecnie 10 proc. Natomiast firmy doliczają do tego opłaty przygotowawcze, prowizje etc. Wiele dodatkowych opłat, często tak dużo, że aż trudno je wymienić. Ale teraz jest także ustalona górna granica tych opłat - nie mogą być one wyższe niż 25 proc. całej pożyczonej kwoty. Zwróćmy więc uwagę na całkowite, realne koszty pożyczki.

A zakładając, że jesteśmy klientem który się nabrał. Co dalej? Jak możemy wyplątać się z podpisanej przez nas niekorzystnej umowy.

Jeżeli podpisaliśmy taką umowę świadomie i nie sprawdziliśmy wcześniej bazy w KNF ani nie skonsultowaliśmy się z UOKiK, to pozostaje nam tylko droga sądowa. Można też poprosić o pomoc wspomniany już UOKiK, jeżeli umowa zawiera niedozwolone klauzule, ale zasadniczo w takiej sytuacji pozostaje nam jedynie sąd.

Czyli kluczowy jest etap przed podpisaniem umowy?

Tak, wtedy należy zachować czujność, ostrożność i nieufność, potem może być za późno.

Czy zauważa pan profesor spadek liczby osób, które dają się "nabrać" na firmy pożyczkowe po tym jak chociażby NBP rozpoczęło swoje akcje informacyjne?

Ta sytuacja się faktycznie poprawiła. Ustawa o kredycie konsumenckim, która weszła w życie w marcu tego roku, wprowadziła ograniczenia wielkości oprocentowania i kosztów pożyczki oraz wymogi co do kapitału własnego tych firm. I gdy tylko weszła w życie, to z przeszło 100 działających na rynku firm pożyczkowych, ponad 20 z nich od razu zakończyło swoją działalność. A teraz Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje kolejną modyfikację, która ograniczy wielkość zabezpieczeń najwyżej do kwoty pożyczki i maksymalnych odsetek. Były przecież sprawy, gdy ktoś brał pożyczkę na 5 tys. złotych, której zabezpieczeniem było mieszkanie warte 200 tys. Wystarczyło spóźnić się ze spłatą jednej raty i taka osoba traciła mieszkanie. W tym projekcie za zaspokojenie się finansowo powyżej kwoty pożyczki i odsetek będzie groziła kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

A jaka reakcja nastąpiła ze strony innych firm pożyczkowych na zmiany prawa, tych, które nie zamknęły od razu działalności?

Tak, taka reakcja była. Działający w Polsce Związek Firm Pożyczkowych uruchomił taką listę "pozytywną" firm, które są członkami tego Związku. Firmy obecne na tej liście mają być traktowane jako uczciwe, solidne i działające zgodnie z prawem. Też można tam zaglądać i sprawdzać firmy pożyczkowe.

Podsumowując - stwórzmy takie resume dla pożyczającego przed świętami.

Przede wszystkim zastanówmy się czy pożyczka jest nam naprawdę niezbędna, czy muszę się zapożyczyć, czy może jest tak, że po prostu chcę kupić kolejny gadżet. To punkt pierwszy. Punkt drugi - starajmy się jednak pożyczać w bankach, którym można bardziej ufać niż małym firmom, działającym np. w oficynie. A jeżeli już naprawdę musimy skierować się do firmy pożyczkowej, to sprawdźmy ją. Zadzwońmy do UOKiK, sprawdźmy listę w KNF. A na końcu, gdy się zdecydujemy, przyglądajmy się umowie, zapytajmy o całkowite koszty pożyczki. Jeśli są one dla nas do spłacenia, to możemy podpisać umowę.

Na sam koniec - gdzie możemy się udać po pomoc gdy chcemy pożyczyć pieniądze z tego rodzaju firmy?

Przede wszystkim to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W każdym mieście wojewódzkim jest oddział tego Urzędu, są dostępne też telefony, można kontaktować się mailem. I też jest w internecie lista ostrzeżeń publicznych KNF.

żródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31881- ... -niezbedna
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

baja

Po inżynierach mających średnie krajowe emerytury pozostaną domy, mosty, fabryki itp, a po tych sbowcach nie zostanie nic. Nie zaszkodzi im, jeśli doświadczą tego poziomu życia, jaki zgotowali zwykłym ludziom, którzy są więcej warci niż oni.
==============

Ciekawa rozmowa. Warto obejrzeć i wysłuchać - https://www.youtube.com/watch?v=zFIxw5zbdJQ
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

wyklety

Przecież to ta sama TOTALKLIKA zrobiła z Gabriela Janowskiego medialnie ' przygłupa ' - to TOTALZŁODZIEJSTWO nie zna łżegranic

----------------------------------

tarantula


Jak to pieknie spojrzec na strone glowna portalu i nie ujrzec tej niechlujnej mordy nadprezesa Rzeplinskiego! Teraz trzeba to samo zastosowac w stosunku do kapusia Bolka i szczescie siegnie zenitu ...

-----------------------------------------

eda

Szopka jak szopka niczego sobie, tylko coś za dużo baranów.

============================
Platforma nadal okupuje Sejm. Szopka opozycji ma zaskakujące, drugie dno
Obrazek
Grzegorz Schetyna poinformował dziś, że zarząd Platformy Obywatelskiej jednogłośnie podjął decyzję o dalszym okupowaniu sali plenarnej Sejmu. Co najmniej do 11 stycznia przyszłego roku. Tymczasem Beata Mazurek ujawniła, o co tak naprawdę chodzi w szopce, którą PO w parlamencie odstawia. – Sprawa ma drugie, głębsze dno – powiedziała rzecznik Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z Polska Agencją Prasową.

– Zarząd podjął decyzję, to była decyzja jednogłośna. To byłą decyzja o pozostaniu w budynku co najmniej do 11 stycznia – oznajmił dziś w czasie konferencji prasowej Grzegorz Schetyna.
Każdy dzień, każda godzina przynosi nowe informacje, także odnośnie tego, co wydarzyło się w Sali Kolumnowej, tego zgromadzenia klubu parlamentarnego PiS, który przekształcił się później w posiedzenie Sejmu. Dzisiaj dowiadujemy się, że mieli liczyć głosy posłowie, którzy nie uczestniczyli w tym posiedzeniu. Wiele rzeczy się wydarzyło, widzimy ciągle bitwę i zamykanie niezależności, kneblowanie Trybunału Konstytucyjnego, widzimy straszenie środowiska sędziowskiego. Zostajemy tu, by pokazać to, że nie będzie na to zgody. Będziemy dawać świadectwo codziennie

– grzmiał szef totalnej opozycji.

Prawo i Sprawiedliwość z dużą pobłażliwością komentuje decyzję PO.
Jeśli Platforma woli spędzać święta w Sejmie, to jest jej wybór i jej sprawa. Nie ma absolutnie żadnych powodów ku temu, żeby odstawiać taką szopkę. Trzeba umieć się pogodzić z tym, że przegrało się wybory. To demokratyczny wybór Polaków zdecydował, że rządzi PiS

– powiedziała PAP Beata Mazurek.

Zapewniła jednocześnie, że bez względu na to jak długo posłowie opozycji będą okupować salę posiedzeń, Prawo i Sprawiedliwość zrobi „wszystko, żeby normalnie pracować, bo mamy kworum i będziemy realizować nasz program”.
Dzisiejszą rewoltę, hucpę polityczną, wywołuje tylko i wyłącznie opozycja, która uniemożliwiła prowadzenie obrad na sali parlamentarnej i realizuje scenariusz bycia opozycją totalną

– podkreśliła rzecznik PiS.

Ujawniła też bardzo ciekawą informację.
Sprawa ma drugie, głębsze dno. Z informacji, które do nas docierają wynika, że protest ma służyć wewnętrznej walce w PO i chęci przejęcia władzy w tej partii przez młodszych polityków. O tym już wspomniała posłanka Joanna Mucha

– powiedziała Beata Mazurek.

Rzecznik PiS nawiązała do słów poseł Platformy, która stwierdziła niedawno, że „w każdej partii jest tak, że część osób jest zadowolona z przywództwa, a część nie”. – Ja jestem wśród tej grupy osób, która uważa, że w szczególnie w partiach opozycyjnych przywództwo powinno przejąć młodsze pokolenie. Jestem o tym głęboko przekonana. To ten czas, ten moment, w którym młodsze pokolenie powinno wziąć na swoje barki odpowiedzialność za partię moment, w którym młodsze pokolenie powinno wziąć na swoje barki odpowiedzialność za partię – oznajmiła Mucha.

źródło: http://niezalezna.pl/91144-platforma-na ... drugie-dno
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot], Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM