Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Rybak


Oj ludzie, ale wy głupcy! Przecież ta "inwestycja" była tylko po to, aby dziabnąć kasą z UE i Ministerstwa Gospodarki!

------------------------

madzia

Kiedy ruszy program CELA+ i KAMIENIOŁOM+ ?


============================

Ludzie Komorowskiego i niemieccy biznesmeni. Straty w milionach euro

Obrazek
Pierwszy kontrakt w szczecińskiej fabryce ST3 Offshore, budującej fundamenty do morskich farm wiatrowych, według szacunków zakończy się stratą w wysokości ok. 10 mln euro. Przyczyną są błędy w zarządzaniu i nieuzasadnione koszty dla zewnętrznych doradców i wykonawców. Fabryka miała być sztandarową inwestycją w Zachodniopomorskiem, otrzymała milionowe dotacje z Unii Europejskiej i Ministerstwa Gospodarki. W jej radzie nadzorczej zasiadał Wojciech Dąbrowski, zaufany człowiek prezydenta Bronisława Komorowskiego, były prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Budowa fabryki produkującej podstawy do morskich farm wiatrowych rozpoczęła się pod koniec grudnia 2013 r. Inwestycja realizowana była na terenie wyspy Brdowskiej, w szczecińskim porcie w bezpośrednim sąsiedztwie stoczni remontowej Gryfia. Budowa fabryki została zakończona w ubiegłym roku. Spółka ST3 Offshore zatrudnia ok. 600 osób, przy czym kadrę menedżerską stanowią głównie Niemcy.

(...) Straty w wysokości ok. 10 mln euro przyniósł także pierwszy kontrakt, który spółka ST3 Offshore zawarła z duńską firmą DONG. Na złe wyniki przedsiębiorstwa miały wpływ również koszty błędnego zarządzania. W szczególności chodzi o nieuzasadniony wydatek ponad 5 mln euro – pieniądze zostały przeznaczone na wynagrodzenia i świadczenia. Kwoty, jakie płacono niemieckim doradcom i usługodawcom często wielokrotnie przekraczały pensje prezesa firmy (12 tys. euro mies.) i jego zastępcy. Jeden z zewnętrznych konsultantów w lipcu ub.r. za pracę i usługi otrzymał 32 tys. euro. Inny Niemiec za trwające nieco ponad 2 tyg. prace zlecone otrzymał 15 tys. euro. Na liście takich wysokich wydatków na usługi doradcze i prace zlecone jest kilkadziesiąt pozycji.

Podczas gdy jeden z polskich doradców zewnętrznych dostawał 6 tys. zł mies., niemieckim pracownikom zewnętrznym płacono nawet za przejazdy do swojego domu rodzinnego. Tak zwana „kilometrówka” w wypadku jednego z nich uzbierała się do kwoty prawie 13 tys. euro. Inny otrzymywał nawet za czas przejazdu do domu stawkę godzinową w wysokości 85 euro. Dodatkowo pracownicy zewnętrzni z Niemiec mieli zapewnione mieszkania służbowe w Szczecinie na koszt spółki. (...)

Więcej: http://niezalezna.pl/90582-ludzie-komor ... onach-euro
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

cezaryczembrowski@cezaryczembrowski


Jeszcze w czasie pierwszej Solidarności Celiński był dla mnie komunistycznym "bolkiem" wciśniętym przez SB do Związku. Okazało się, że miałem rację, a tego lewackiego typka nigdy nie cierpiałem.

------------------------------

Darek


Celiński zachowywał się skandalicznie. Podnosił głos, przerywał, zrobił się purpurowy, a na koniec strzelił focha i stwierdził, że nie odpowie na pytanie. Tak to jest, kiedy brak jest argumentów.

----------------------------

hany

Celiński to opozycjonista jak ja baletnica. Gdzie wiatr zawieje i widać korzyści, to tam jak pszczoły lecą opozycjoniści z koziej wólki.

=======================
Gorąca dyskusja wokół 13 grudnia. Celiński znów orbituje, usadza go Smirnow: "Znamy się od lat, ale to, co wygadujesz, to przekracza wszelkie granice!"
Obrazek
Kondycja, w jakiej znalazł się Andrzej Celiński po przejęciu przez Prawo i Sprawiedliwość władzy w naszym kraju, nie jest do pozazdroszczenia. Były działacz „Solidarności” nie raz i nie dwa dawał świadectwo temu, że wziął dość wyraźny rozbrat z rzeczywistością…

Nie inaczej było w niedzielnej rozmowie na antenie TVP Info (program „Bez Retuszu”). Dyskusja dotyczyła historycznej daty 13 grudnia 1981 roku i próbom wykorzystywania rocznicy wprowadzenia stanu wojennego do doraźnej walki politycznej w Polsce.

Dla mnie stan wojenny, 13 grudnia, to data wyjątkowa w historii Polski. Pan mówił, że to data tragiczna. Radzę rozebrać znaczenie słowa „tragiczna”. Na ogół mówimy o tragedii wtedy, gdy nie ma dobrego rozwiązania i dobrej decyzji… (…) Nie chcę wchodzić w taką rozmowę, bo w polityce zawsze jest pytanie o alternatywę. Zwłaszcza wtedy, gdy decydują się losy narodów. Każda ofiara jest ofiarą, natomiast dla wiedzy telewidzów, przy porównaniach, warto pamiętać, że w Chile Pinocheta ofiar było 3 tysiące

— mówił Celiński.

Próbował niuansować przy okazji oceny postaci Wojciecha Jaruzelskiego, mówił coś o braku alternatywy dla wprowadzenia stanu wojennego i próbował bronić tamtych decyzji…

To nie jest program o 13 grudnia, to niestety program o 13 grudnia tego roku… Wykorzystujecie tę datę, by zohydzić protest Polaków przeciw ograniczaniu wolności przez rząd Kaczyńskiego! Mieliśmy rozmawiać o 13 grudnia 1981 roku, a nie 13 grudnia 2016 roku!

To jest rząd, który ogranicza wolność, likwidując kolejne instytucje takiej demokracji, jaka Europie dała pokój po 1945 roku!

— denerwował się pan Andrzej.

Szybko został jednak „usadzony” przez Andrzeja Smirnowa:

Znamy się od lat, ale to, co wygadujesz, to przekracza wszelkie granice!

— powiedział polityk PiS, a publiczność nagrodziła jego ripostę brawami.

Nie da się zaklaskać tego, co się w Polsce dzieje!

— odpowiadał Celiński.

Swoje dołożyła też Agnieszka Romaszewska-Guzy, który w następujący sposób zwróciła się do Celińskiego:

Nie dziwię się, że nie rządzicie. Poziom pogardy, jaki przejawiacie, nie pozwala, by rządzić całym krajem. A nie można rządzić tylko niektórymi…

— powiedziała dyrektora TV Bielsat.

Celiński zdenerwował się również, gdy Smirnow przypomniał, że Komitet Obrony Demokracji wspiera Stefan Miechnik.

Doszliśmy do języka moczarowców z 1968 roku, gratuluję Wam! Takie są fakty? Fakty są takie, że przypomina Pan prowadzeniem tego programu najgorsze czasy PRL-owskie

— bulwersował się Celińśki.

Co Ty opowiadasz takie rzeczy… To jest skandaliczne

— odpowiedział Smirnow.

Panu Andrzejowi życzymy więcej dystansu do otaczającego świata. I dużo spokoju. Na pewno się przyda.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/318996-gor ... ie-granice
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gorąco może być jutro w Warszawie...

==================

Komentarze:

Jaroszy

Naprzeciw tym szumowinom, powinna wystąpić Policja i zapewnić im doznania ze stanu wojennego, w postaci ścieżki zdrowia. Powinno im się spodobać skoro mają takie resentymenty za tymi czasami. Na Boga, zamiast zwozić ludzi z całej Polski, zacznijcie używać resortów które wam podlegają. Oni by nie mięli żadnych oporów, by przepędzić zwolenników PiS po Warszawie, gdyby to do nich należała władza, a rząd się z nimi tak cacka.


---------------------------

kop

Proponuje przygotować takie same długie pały jakie pamiętam na plecach ze stanu wojennego.

----------------------------

Polka

Esbeckie KODy chcą powrotu Donka,Bronka,bo z nimi im żyło się luksusowo,emerytury kosmiczne,dodatkowe stołki i kolejna kasiora,a stan wojenny ,to wydarzenie kulturalne ze ścieżkami zdrowia,gdzie Polacy tracili zdrowie i życie. Popatrzymy jak esbecja,która gnębiła np.Bronka ,ramię w ramię bedą iść i wrzeszczeć ,,PIS musi odejśc ".

========================

Z całej Polski przyjadą, aby stanąć naprzeciwko kodziarzom, esbekom i zomowcom
Obrazek

- Organizacyjnie wszystko już jest przygotowane, ale sytuacja zmieniła, bo do Warszawy przyjedzie znacznie więcej osób. Ludzie z całej Polski piszą i dzwonią - mówi portalowi niezalezna.pl Wojciech Woźniak ze Związku Osób Represjonowanych ze Szczecina, którzy - w 35. rocznicę stanu wojennego do stolicy - będą protestować przeciwko zakłamywaniu historii przez KOD, PO i Nowoczesną. - Chcemy uczcić pamięć ofiar, nie chcemy konfrontacji, ale nie wiem co zrobi druga strona - podkreśla.


W minionym tygodniu informowaliśmy, że będzie protest przeciwko planowanej na 13 grudnia demonstracji KOD w Warszawie, organizowany przez osoby oburzone faktem, iż "byli ubecy i esbecy próbują przekonać opinię publiczną, że to oni są pokrzywdzeni przez system".

- Byli oficerowie SB i innych zbrodniczych organizacji wzywają 13 grudnia do przewrócenia demokratycznego porządku. Oburzające jest wykorzystanie przez nich daty, która powinna być dniem pamięci o ofiarach stanu wojennego – powiedziała w sobotę podczas obchodów 80. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej Anita Czerwińska, posłanka PiS-u. – Wesprzyjmy działania Związku Osób Represjonowanych ze Szczecina, który nie chce dopuścić do sterroryzowania Warszawy przez ubeków. Bądźmy w stolicy przy Al. Jerozolimskich od godz. 16 i nie pozwólmy się zastraszyć – dodała Czerwińska.

Skontaktowaliśmy się z Wojciechem Woźniakiem ze Związku Osób Represjonowanych ze Szczecina, który przyznał, że początkowo sądził, iż do Warszawy przyjedzie kilkaset osób. To się zmieniło.

- Będzie znacznie więcej. Ludzie dzwonią i piszą z całej Polski, że jadą do Warszawy - mówi nam W. Woźniak. - Każdy docierała na własną rękę, ale spotykamy się o godzinie 16 na rogu ulicy Kruczej i Al. Jerozolimskich.

Oczywiście, nie zabraknie Klubów Gazety Polskiej, ale będą przedstawiciele różnych organizacji patriotycznych, którzy staną naprzeciwko KOD-ziarzy wspieranych przez esbeków, a nawet komunistycznych zbrodniarzy.

Organizacyjnie wszystko jest już gotowe, obyło się bez większych problemów.

- Będziemy szli z transparentami, na których znajdą się zdjęcia ofiar stanu wojennego - podkreśla Woźniak.

Jak przebiegnie protest przeciwko demonstracji KOD?

- My chcemy jedynie uczcić pamięć ofiar stanu wojennego, oddać im cześć. Nie wiemy jednak jak zachowa się druga strona - mówi portalowi niezalezna.pl Wojciech Woźniak.

Obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego zakończą się wielką manifestacją PiS-u.

źródło: http://niezalezna.pl/90597-z-calej-pols ... i-zomowcom
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Świeże pieczywo prosto z pieca w Biedronce i Lidlu? Tak naprawdę to mrożona masa, która pół roku leży w magazynach
Obrazek
"Ciepłe"; "chrupiące" i przede wszystkim: "prosto z pieca". To trzy wyrażenia-klucze, mające zachęcić klientów do kupowania pieczywa w supermarketach. Nie dajcie się jednak nabrać: w większości przypadków taki "chleb z pieca" to... specjalna, mrożona masa, która najpierw czeka pół roku w magazynie, a dopiero potem trafia do pieczenia. Świeżości w tym niewiele.

"Świeże wypieki o każdej porze" - chwali się Biedronka, w Lidlu mamy "minipiekarnię". Hasła nie kłamią: taki chleb czy ciastka faktycznie są chrupiące i ciepłe. Nie da się też ukryć, że na naszych oczach trafiają do pieca i z niego wychodzą, czyli teoretycznie są świeżo zrobione. Gdzie więc leży haczyk?

Mrożona masa

Wszystko to kwestia tego, w jaki sposób pieczywo powstaje. Wbrew temu, co po reklamach może się wydawać, taki chleb czy ciastka nie są robione własnoręcznie przez pracowników, a ciasto nie jest do nich wyrabiane na bieżąco. Wyjaśnia to piekarz Grzegorz Pellowski w rozmowie z serwisem namonciaku.pl:

Więcej: http://natemat.pl/107037,swieze-pieczyw ... -magazynie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze :

byk

Miliony Polaków na to czekały. Zabierzcie to prosowieckie truchło z Powązek. Powązki to nie miejsce dla zdrajców i bandziorów. Niech spoczywa gdzie indziej.


----------------------------

Luka

Jeżeli pan Antoni to zrobi narazi się na śmierć. Ale będzie pierwszym od którego zacznie się dekomunizacja na poważnie a nie na żarty. Czapki z głów panie Antoni.


========================

Nareszcie! Antoni Macierewicz ogłasza: Kiszczak i Jaruzelski stracą stopnie generalskie!
Obrazek
Antoni Macierewicz poinformował, że Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak stracą stopnie generalskie. Jaruzelski i Kiszczak byli architektami wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Chcę poinformować Polaków, że po raz ostatni w dniu dzisiejszym ze strony jakiegokolwiek urzędnika Ministerstwa Obrony Narodowej padło słowo „generał” przy nazwisku pana Jaruzelskiego. Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu, jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe

— powiedział Macierewicz.

O możliwości odebrania stopnia generalskiego Jaruzelskiemu i Kiszczakowi mówiło się od dawna. W zeszłym roku MON zlecił w tej sprawie ekspertyzy prawne. Chodziło o możliwość odebrania stopnia generalskiego i zdegradowania do stopnia szeregowca.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wielokrotnie zwracało się do prezydenta RP i ministra obrony narodowej o degradację Kiszczaka i Jaruzelskiego. Takiej decyzji oczekiwały również inne organizacje kombatanckie.

Każdego 13 grudnia od 1993 roku pod domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie odbywały się demonstracje przeciwników wprowadzenia stanu wojennego.

Minister obrony narodowej Antonii Macierewicz pytany dziś rano w TVP1 o „degradację” gen. Wojciecha Jaruzelskiego odpowiedział: „Ludzie, którzy popełnili zbrodnie przeciwko narodowi, powinni mieć odebrane stopnie wojskowe. To jest zupełnie oczywiste”.

Jak można sobie wyobrazić taką sytuację, że z jednej strony czcimy bohaterów takich jak Kukliński, których awansujemy do stopnia generała, ale także jak Karski, który otrzymał pośmiertnie stopnień generała kilka dni temu, a równocześnie takie stopnie szanujemy, czy też akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale także zbrodnię przeciwko narodowi

-– argumentował szef MON.

Ja wobec pana Jaruzelskiego nie używam słowa generał – dodał, oceniając, że „ten człowiek rzeczywiście (…) zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo”.

O decyzji MON poinformowano w 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON) i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.

Zmarły w listopadzie 2015 r. Kiszczak był oficerem Informacji Wojskowej, potem służył w Wojskowej Służbie Wewnętrznej; w latach 70. był szefem wywiadu oraz kontrwywiadu wojskowego. W 1981 r. został szefem MSW jako bliski współpracownik gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/319164-nar ... eneralskie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Tak pilnowali oszustów w czasach Tuska! Kurator Marcina P.: „Uwiódł mnie, był lojalny i nie pił. To ja czuję się ofiarą”. ZOBACZ FILM!
Obrazek
Kolejna kompromitacja wymiaru sprawiedliwości w czasach koalicji PO-PSL. Marek Lipski, kurator sądowy, który miał nadzorować Marcina P., skazanego wyrokami za oszustwa, nie tylko nie sprawował nad nim żadnej kontroli, ale dał się mu omotać i pozwalał na bezkarne prowadzenie działalności, która spowodowała setki milionów złotych strat dla tysięcy oszukanych klientów.

Gdyby nie fakt, że sprawa dotyczy gigantycznego przekrętu, dzisiejsze przesłuchanie Marka Lipskiego - kuratora sądowego przy Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe, mogłoby przypominać kabaretowy skecz. Niestety, zeznania Lipskiego potwierdzają fakt, że państwo polskie pozwalało Marcinowi P. na całkowita bezkarność.

Marcin P. oszukał 18 tys. ludzi, to dlaczego nie miał oszukać skromnego kuratora.(…) Ujął mnie swoim czarem.(…) Uwiódł mnie i większych ode mnie (…) Czuję się oszukanym przez Marcina P. (…)Nikt się nie spodziewał w okręgu pomorskim, że będzie taki Marcin P. Kurator nie jest wydziałem śledczym.

– stwierdził Lipski.

Wiecej + video: http://wpolityce.pl/polityka/319176-tak ... obacz-film
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Kilka tysięcy bankowców na bruk
Obrazek
Z roku na rok maleje zatrudnienie w bankach. Fuzje, znikające oddziały bankowe i rozwój bankowości elektronicznej spowodowały, że w I kwartale 2016 roku prawie 4000 osób straciło pracę w polskiej bankowości. W przyszłym roku szykują się fuzje kolejnych banków, a o to może oznaczać kolejne zwolnienia.

Obserwatorzy sektora bankowości na świecie, zauważają zwiększenie częstotliwości fuzji między bankami. W Polsce w samym roku 2016, miały miejsce dwie fuzje– Alior Bank połączył się z częścią Banku BPH, natomiast Bank BGŻ Paribas z Sygma Bankiem. Fuzje najczęściej są korzystne dla akcjonariuszy, ale nie dla pracowników banków. Po fuzji Banku BGŻ z BNP Paribas w 2015 roku, zarząd zlikwidował 700 etatów. Teraz spółka doprowadziła do fuzji z Sygma Bankiem.

W 2016 roku jedynie w czterech bankach w Polsce wzrosło zatrudnienie: ING Bank Śląski, Alior Bank, Eurobank oraz mBank - w większości jednak liczba etatów spadła. Część firm zdecydowała się nawet na grupowe zwolnienia: PKO BP (244 zwolnienia), Bank Pekao SA (630 zwolnień), Getin Noble Bank (423 zwolnienia) oraz rekordzista, Bank BGŻ BNP Paribas, który rozwiązał umowę z 711 pracownikami. Redukcje etatów są konsekwencją powtarzających się oddziałów, stanowisk i funkcji, które wynikają z fuzji dwóch placówek.

Banki wolą inwestować w internet oraz aplikacje mobilne niż w tradycyjne placówki z wysokimi kosztami stałymi za czynsz, pracowników i media, dlatego zachęcają klientów do korzystania usług online. Proponują m.in. korzystniejsze oprocentowanie lokat zakładanych przez aplikacje na smartfonie czy korzystanie z mobilnego systemu płatności BLIK. W dzisiejszych czasach istnieje większe prawdopodobieństwo, że wyjdziemy z domu zapominając portfela, niż telefonu komórkowego. Na rynku pojawiła się np. aplikacja Android Pay, która pozwala na płacenie zbliżeniowe telefonem i podpięcie wielu kart pod jedną aplikację. Przy takim rozwoju techniki coraz mniej osób korzysta z placówek oddziałowych banku a to wszystko skutkuje malejącym zapotrzebowaniem na pracowników przy „okienku”.

W całej Europie banki przechodzą trudne chwile. W Niemczech spekulowano na temat możliwości połączenia się dwóch największych banków – Deutsche Banku z Commerzbankiem. Do fuzji nie doszło, ale w obu bankach zanotowano znaczącą redukcję etatów. Deutsche Bank zwolnił 3000 pracowników, a Commerzbank 5000 osób. Jak podaje Business Insider, największy bank w Hiszpanii - Santander od początku roku skurczył się o ponad 1/4, brytyjski Barclays o 38%, a francuski Credit Agricole – 34%. Część zawirowań w sektorze bankowym na świecie, to wciąż konsekwencje wielkiego kryzysu gospodarczego z 2008 roku.

Zwolnieni pracownicy oraz tacy, którzy obawiają się utraty pracy szukają nowych ścieżek rozwoju. Wykorzystując swoje doświadczenie w bankowości, znajomość rynku kredytów oraz umiejętności analizy finansowej, szukają miejsca dla siebie m.in. na rynku pośrednictwa finansowego. Część zakłada własną działalność aby stać się partnerami biznesowymi operatorów bankowych, niektórzy wybierają etaty w takich firmach – W 2016 roku w BRS pojawiło się wiele osób, które w wyniku fuzji bankowych straciły pracę, a rok 2017 przyniesie kolejną falę zwolnień. Rozumiem pracowników banków, którzy odchodzą z oddziałów, bo sam wiele lat spędziłem w środowisku korporacji bankowych. Plusem pracy w banku jest gwarantowana pensja, ale niestety jej wysokość jest często nieproporcjonalna do włożonej pracy. Dlatego nie dziwi mnie, że najlepsi pracownicy szukają swojej szansy u nas lub naszej konkurencji. Dzięki temu poszerzają ofertę dla swoich Klientów, ale również samemu mogą decydować o karierze, zarobkach i czasie pracy. Zmieniająca się rzeczywistość obsługi Klienta w bankach będzie wymagała szczegółowej i specjalistycznej wiedzy z zakresu doradztwa kredytowego. Wykwalifikowani pracownicy banków, którzy pojawią się na rynku pośrednictwa finansowego będą szczególnie cenni dla Klientów – ich doświadczenie oraz możliwość porównania wielu ofert pozytywnie wpłynie na profesjonalizację branży. Jestem przekonany, że firma pośrednictwa finansowego, która wykorzysta potencjał zwalnianych pracowników odniesie sukces nie tylko biznesowy, ale i jakościowy – przekonuje Dariusz Józefowicz, założyciel spółki pośrednictwa finansowego BRS – Banking Retail System.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31683- ... ow-na-bruk
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Andrzej Gwiazda: KOD występuje ramię w ramię z bezpieką. "To walka trzeciego pokolenia ubeków z trzecim pokoleniem akowców"
Obrazek
KOD nie walczy o demokrację, bo jego istnienie jest dowodem na to, że w Polsce zasady demokracji są przestrzegane drobiazgowo.

– mówi Andrzej Gwiazda w rozmowie z wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Dziś 35. rocznica rozpoczęcia Stanu Wojennego. Dlaczego ta data ma takie znaczenie?

Andrzej Gwiazda:
Było to bardzo ważne wydarzenie w naszej historii. Wydarzenie, które zapoczątkowało naszą klęskę.

Czym ta klęska się objawia?

Chociażby zniszczeniem przemysłu i masową emigracją. W 1989 roku podpisano akt bezwarunkowej kapitulacji, akceptując zniszczenie całego dorobku, który wypracowaliśmy mimo komunizmu. Huty, stocznie, to punktowe przykłady katastrofy gospodarczej. Kanadyjscy ekonomiści ocenili, że 3 lata realizacji planu Balcerowicza spowodowało straty finansowe większe niż II Wojna Światowa.

Mamy jednak wolność polityczną…

Nie ma wolności bez chleba ani chleba bez wolności. Trzy miliony Polaków oceniło, że w takiej Polsce żyć nie chce. To nie jest błaha ocena. Przypomina mi to rozmowę z Polakami z Mazur, którzy opowiadali nam o tym jak wyglądała sytuacja w międzywojniu i tuż po II Wojnie Światowej. Ci ludzie byli przez cały ten okres ostoją polskości na tych ziemiach. Przechowywali polskość, walczyli o polskość i liczyli, że Polska tu wróci. Kiedy pojawiła się tam armia radziecka i ogłosiła, że jest wolna i niepodległa Polska, te ośrodki polskości były szczególnie przez bezpiekę prześladowane. Bali się ich, bo byli to ludzie, którzy potrafili się przeciwstawić. Oni uznali, że takiej Polski nie chcą i ostatni działacz na rzecz polskości tego regionu, pochodzący z okolic Złotowa, podał się za Niemca i wyjechał. Oni nie chcieli takiej Polski jaką zafundowali im komuniści. 3 miliony Polaków nie chciały takiej Polski jaką zafundował im Wałęsa. Woleli porzucić Ojczyznę niż żyć w takich warunkach i z takimi rządami.

Z okazji rocznicy stanu wojennego na ulice polskich miast wyjdzie tzw. Komitet Obrony Demokracji. Zgadza się Pan z ich postulatami?

35 lat temu był stan wojenny, a 70 lat temu wróciłem z Syberii. Wtedy komuna instalowała się w Polsce pod hasłem demokracji. Miałem wtedy 11 lat, ale komunę znałem z autopsji, dlatego wypisywaliśmy nieprzyzwoite opinie o demokracji cegłą po murach. Gdy wymordowali żołnierzy, którzy zbrojnie walczyli o niepodległość, okazało się, że nie chodzi o żadną demokrację, tylko o demokrację ludową. KOD też nie walczy o demokrację, bo jego istnienie jest dowodem na to, że w Polsce zasady demokracji są przestrzegane drobiazgowo. Oni walczą o demokrację liberalną, która może doprowadzić do tego, że trafię na Rakowiecką już nie jako gość muzeum, ale do więzienia. Do tej pory mogliśmy podejrzewać, że ich demokracja ma jedynie coś wspólnego z demokracją ludową, dziś już nie możemy. Dziś KOD występuje ramię w ramię z bezpieką. Jak mówił pan Radwański, to walka trzeciego pokolenia ubeków z trzecim pokoleniem akowców. Ta walka o niepodległość rozpoczęta w 1939 roku trwa do dzisiaj. I to jest dalszy ciąg tej walki. Oni chcą byśmy na siedzieli pod kluczem na Mokotowie.

Niejaki Mazguła mówił, że w stanie wojennym dochowano kultury.


Ci ludzie tak sobie wyobrażają kulturę – niekulturalnych się leje, a kulturalni siedzą na komendzie i chleją wódę.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/319189-nas ... em-akowcow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

czarna mamba

I ten szmaciarz ma jeszcze czelność majaczyć o jakiejś demokracji?

--------------------------------------------

miki1m

Boże przebacz, ale jak patrzę na Kijowskiego to myślę że Darwin miał sporo racji.

==============================
O tym trzeba wiedzieć. Dziadek Kijowskiego zatwierdzał stan wojenny!
Obrazek
W 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego KOD i jego zwolennicy – popierani przez byłych esbeków, ormowców oraz zomowców, a także osoby nazywające stan wojenny „kulturalnym zdarzeniem” – demonstrowali w Warszawie. Skandaliczne, że akurat tę bolesną dla Polaków datę wybrali sobie, aby protestować przeciwko obecnej władzy. Ciekawostką – o której pewnie wie niewielu, a wiedzieć warto – jest fakt, że jednym z posłów, który w Sejmie PRL zatwierdzał stan wojenny, był dziadek lidera KOD – Józef Kijowski.

Stan wojenny wprowadzono na mocy uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 roku, na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Półtora miesiąca później został on poparty przez Sejm PRL uchwałą z dnia 25 stycznia 1982 roku.

Wtedy właśnie posłowie „mając na względzie, że dla efektywnego przywracania pokoju społecznego i odbudowy życia gospodarczego kraju było niezbędne podjęcie nadzwyczajnych środków prawnych nieprzewidzianych w dotychczasowych ustawach”, uchwalili ustawę o szczególnej regulacji prawnej w okresie stanu wojennego (Dz. U. z 1982 r. Nr 3, poz. 18), którą zatwierdzili z mocą od 12 grudnia 1981 r. powyższe dekrety.

Jednym z posłów, zatwierdzającym w Sejmie stan wojenny, był Józef Kijowski, który zasiadał w parlamentarnych ławach z ramienia Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. To dziadek lidera tzw. Komitetu Obrony Demokracji – Mateusza Kijowskiego.

Więcej: http://niezalezna.pl/90691-o-tym-trzeba ... n-wojenny/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Afera Amber Gold - Suski: Marcin P. mógł mieć wysoko postawionych protektorów
Obrazek
Marcin P. mógł mieć patronów, którzy mu pomagali i ciągle są ukryci - mówił dziś w Sygnałach Dnia wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold Marek Suski (PiS).

Suski pytany był m.in. o to, czy nie uważa, iż za organizatorem Amber Gold, Marcinem P. nie stał w rzeczywistości ktoś inny. Prowadzący audycję wskazał, że od lipca prokuratura w Łodzi prowadzi odrębne śledztwo w tej sprawie, ponieważ podejrzewa, że Marcin P. i Katarzyna P. nie byli osobami kluczowymi dla afery - nie byli w stanie tej afery wymyślić.

"Mogło tak być. Mogło być jeszcze inaczej, że oni próbowali, bo Marcin P. już kilkakrotnie próbował różnych sztuczek, żeby wyciągnąć pieniądze od ludzi (...). Wygląda na to, że on miał jakichś patronów, którzy mu pomagali, i którzy wciąż są gdzieś ukryci. Był taki moment w jego karierze oszusta, gdzie przekształcił się z małego krętacza w gigantycznego oszusta. My mamy, można powiedzieć, namierzony ten moment i szukamy, co się stało w tym czasie, kiedy właśnie nastąpiła ta matamorfoza" - powiedział Suski.

Pytany, którego ze świadków mógłby wskazać jako najciekawszego, odpowiedział, że w zasadzie tylko kilku miało mniejsze znaczenie. "Wydaje się, że najszczerszym świadkiem była funkcjonariuszka policji, która wykonała swoje zadania, i która odbijała się jak od ściany od prokuratury, gdzie ją wyśmiewano, gdzie mówiła o tym, co trzeba zrobić, że trzeba sprawdzić, czy to złoto naprawdę jest w banku. A prokuratura nie widziała takiej potrzeby" - odpowiedział poseł.

"No a później oczywiście prokuratorzy, którzy nadzorowali to postępowanie, nie widzieli też powodów, żeby je przekształcić w śledztwo, albo żeby dać komuś innemu. Prokuratura Generalne nie widziała powodów, żeby przekazać to śledztwo do innej prokuratury" - wyliczał Suski.

Jego zdaniem ogólny obraz prokuratury w tej sprawie to obraz zaniechań. "Działania były pozorowane, a później postępowania dyscyplinarne zmierzały do tego, żeby uniewinnić kolegów i koleżanki. Więc można powiedzieć: obraz nędzy i rozpaczy" - ocenił poseł.

Zdaniem Suskiego są dowody na to, że gdański wymiar sprawiedliwości był na kolanach przed rządzącą partią. "A ponieważ pan P. pokazywał się z rządzącymi i przyjaźnił się w jakimś sensie - te ciągnięcie samolotu przez działaczy Platformy, praca syna premiera w firmie i współpraca pod fałszywym nazwiskiem - to też jest bardzo ciekawe, to wszystko pokazuje, że to był człowiek z ferajny, taki jakby kolega z podwórka, którego nie należy ruszać" - mówił Suski.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukano w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/31724- ... rotektorow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

edd

a potem takie złodzieje drą ryje na sabatach KODomii o zagrożeniu demokracji !!!


-----------------------------------

mafijne państwo złodziei.....

Tam, gdzie rozdawała stanowiska PO-PSL tak jest niestety, smutna ta nasza polska rzeczywistość.

======================

Korupcja w krakowskim sądzie. Zatrzymania
Obrazek
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzeja P., główną księgową Martę K., byłego dyrektora Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcina B. i dwoje biznesmenów — informuje portal tvp.info. CBA potwierdza informacje. Biuro poinformowało, że śledztwo dotyczy korupcji i niegospodarności na wielką skalę.

Wszystkie zatrzymane osoby są podejrzane o przywłaszczenie na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie kwot sięgających nawet przeszło 10 milionów złotych. Zarzuty dotyczą również czynów o charakterze korupcyjnym - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Według nieoficjalnych informacji wokół sądu stworzono sieć wielu powiązanych kapitałowo i osobowo firm, realizujących głównie fikcyjne zamówienia.

CBA potwierdza zatrzymania w sądzie.

źródło: http://niezalezna.pl/90707-korupcja-w-k ... atrzymania
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Min. Sprawiedliwości uderza w właściciela Providenta. Kurs akcji tej spółki załamał się po ogłoszeniu założeń do nowej ustawy antylichwiarskiej
Obrazek
Resort sprawiedliwości przygotował projekt nowej ustawy antylichwiarskiej. Jest on ewidentnie wymierzony w firmy pożyczkowe, które udzielają wysokooprocentowanych pożyczek (nawet kilkaset procent w skali roku). Najwięcej może stracić Provident. W ciągu tylko jednego dnia notowane na giełdzie w Londynie akcje brytyjskiego właściciela Providenta (International Personal Finance) spadły o ponad 40 proc.!

Ministerstwo Sprawiedliwości kilka dni temu opublikowało nowy projekt ustawy "antylichwiarskiej", który przewiduje zaostrzenie warunków pożyczania pieniędzy konsumentom. W uzasadnieniu dla projektu możemy przeczytać, że ma on na celu "podjęcie kompleksowych i skoordynowanych działań, zarówno na gruncie prawa karnego, jak i poprzez ingerencję w stosunki cywilnoprawne, w celu zlikwidowania patologii udzielania pożyczek o charakterze lichwiarskim".

Ministerstwo proponuje obniżenie wszystkich wskaźników określających maksymalną wysokość opłat i prowizji. Obecnie limit ten wynosi max. 25 proc. kwoty pożyczki (co w przypadku pożyczek krótkoterminowych, np. do 1 miesiąca, pozwala na osiąganie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania [RRSO] na poziomie kilkuset procent). Projekt ustawy proponuje, aby maksymalny limit wysokości opłat i prowizji wynosił zaledwie 10 proc. wysokości kredytu (co drastycznie obniży legalną stopę RRSO).

Na wieść o ogłoszeniu propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości drastycznie zareagował kurs notowanego na giełdzie w Londynie właściciela Providenta - spółki International Personal Finance (IPF). W ciągu zaledwie jednego dnia obniżył się on o ponad 40 proc.! Nie powinno nas to jednak dziwić, bowiem Polska była dla IPF - jak do tej pory - największym rynkiem sprzedaży drogich pożyczek. Perspektywa utraty sporej części przychodów musiała wpłynąć na giełdowe notowania tej brytyjskiej spółki.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0347 ... identa.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

k

Jak widać, to nie obrona demokracji, a złodziej broni złodzieja. Nie rozumiem pewnych ludzi broniących mafii na tym portalu. Czyż ono są tak ślepi że nic nie widzą, nie słyszą. Jeżeli nie są tak upośledzeni, to znaczy, że biorą czynny udział w mataczeniu i są wspólnikami.

------------------------------

Marek

O tej rozmowie wiemy, bo to była prowokacja dziennikarska. Ale czy były podobne, prawdziwe rozmowy, o których cicho? Można zakładać, że były i dlatego te śledztwa tak wyglądały.


=========================

Milewski zeznaje, a my przypominamy słynną rozmowę NAGRANIE
Obrazek
W Sejmie trwa przesłuchanie sędziego Ryszarda Milewskiego, który stawił się przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Amber Gold. W wielu pytaniach posłów pojawia się wątek prowokacji dziennikarskiej "Gazety Polskiej Codziennie". Warto więc przypomnieć słynne nagranie.

Jeszcze cztery lata temu sędzia Milewski znany był jedynie w Trójmieście, ale cztery lata temu stał "popularny" w całym kraju. To był efekt dziennikarskiej prowokacji.

"We wrześniu 2012 r. do prezesa sądu okręgowego w Gdańsku, Ryszarda Milewskiego zadzwonił Paweł Miter, podając się za asystenta szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Prezes Milewski przekazał datę posiedzenia sądu, na którym miała zapaść decyzja o dalszym areszcie prezesa Amber Gold. Ustalał z rzekomym pracownikiem kancelarii premiera również skład sędziowski gwarantując, że "jest zaufany" - informował portal niezalezna.pl w styczniu 2014 r.

Więcej + nagranie: http://niezalezna.pl/90711-milewski-zez ... e-nagranie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

gtpress

Panie Profesorze Legutko, staropolskie Bog Zaplac za podsumowanie tej calej EU w wydaniu "lewizny" slowami ze Starego Testamentu, to dobrze, to bardzo dobrze, ze Pan wskazal na WARTOSCI, o ktorych Lewacy nie maja pojecia, a przeciez powinni wiedziec o Ksiegach, w ktorych wszystko jest zapisane !!!! Dla mnie osobiscie szokiem byla twarz Pana Timmermansa, byla czerwona jak pomidor z polskiego Podlasia, gdzie "gryka jak snieg biala...."

--------------------------

gosia

Panie Profesorze - wielki szacun za Pana postawę za patriotyzm
Jestem dumna, że mamy tak wspaniałego europosła. Tym przemówieniem wbił Pan tych lewaków w fotele. Super.


-------------------------

eska

Brawo bije na stojąco dla Prof. Legutko
To jest ten moment gdzie Polak może podnieść głowę do góry
i być dumnym za granicą, ponieważ mieli nas tylko za naród śmieszny po wcześniejszych wystąpieniach komoruskich i jemu podobnych


---------------------------

czarna mamba

Lewacki onet dwukrotnie pokazał zdjecia pełnej sali dokonując jak zwykle manipulacji i okłamując własnych czytelnikow. Ale lewactwo od czasów Róży Luksemburg tak ma

==========================
1 minuta – tylko tyle czasu potrzebował prof. Legutko, żeby podważyć sens debaty o Polsce w PE
Obrazek
Zaledwie sześćdziesiąt sekund wystarczyło prof. Ryszardowi Legutko, aby w niezwykle obrazowej formie omówić zasady demokracji obowiązujące w Parlamencie Europejskim i całkowicie podważyć sens odbywającej się dziś antyrządowej debaty o Polsce.

Frans Timmermans ostro atakował polski rząd rozpoczynając debatę o Polsce w Parlamencie Europejskim. Mówił wprost, że Komisja Europejska jest obecnie w stanie konfliktu z polskim rządem. Tymczasem europoseł Zdzisław Krasnodębski na Twitterze poinformował, że w debacie bierze udział zaledwie garstka eurodeputowanych, a sala świeci pustkami.

Wystąpienie eurodeputowanego Prawa i Sprawiedliwości prof. Ryszarda Legutki wywołało w Parlamencie Europejskim spore poruszenie. Prof. Legutko nie przebierał w słowach.

Swoje wystąpienie prof. Ryszard Legutko zakończył odwołaniem się do cytatu z Pisma Świętego, a dokładnie z Księgi Przysłów (Prz 16,18):
- Przed porażką – wyniosłość, duch pyszny poprzedza upadek – zwrócił się do europosłów obecnych na sali w Parlamencie Europejskim prof. Ryszard Legutko.

Więcej + video: http://niezalezna.pl/90732-1-minuta-tyl ... olsce-w-pe
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Prof. Cenckiewicz: „Fakt, tak jak Wałęsa to Morawiecki nie 'walczył'”. Hurtowe ilości alkoholu dla internowanego Wałęsy. Szokujący dokument!
Obrazek
Wczoraj Wałęsa napadł w Sejmie na Morawieckiego mówiąc, że nie walczył i „zdezerterował”. Fakt, tak jak Wałęsa to Morawiecki nie „walczył”:)

— napisał na Twitterze prof. Sławomir Cenckiewicz odnosząc się do newsa opublikowanego na portalu wPolityce.pl.

Historyk zamieścił archiwalny dokument, którego treść jest szokująca! Wynika z niego, że Wałęsa podczas internowania korzystał z dobrodziejstw, jakie nie były dane zwykłym zjadaczom chleba. Tym sposobem na liście życzeń byłego przywódcy „Solidarności” znalazły się wszelkie rodzaje napojów wysokoprocentowych, słodycze, owoce, kawa…
O zawrót głowy może przyprawiać niemal hurtowa ilość alkoholu, w jaki zaopatrywany był internowany Wałęsa.

Możemy przeczytać m.in. o 289 (sic!) butelkach wódki, 158 butelkach wina, 238 butelkach szampana i – uwaga, uwaga – 1115 butelkach piwa.

Poniżej prezentujemy cały dokument:
Obrazek
Rzeczywiście, Morawiecki nie walczył jak Wałęsa…

źródło: http://wpolityce.pl/historia/319397-pro ... y-dokument
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM