Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Przez lata niemieccy wydawcy przejmowali polskie media - repolonizacja jest konieczna
Obrazek
Goście programu Doroty Kani "Koniec Systemu" nie mieli wątpliwości, że repolonizacja mediów jest konieczna, bo w obecnej sytuacji wiele tytułów dba o interesy elit obcych państw, nie budując równocześnie właściwej świadomości historycznej. - Większość gazet lokalnych nie podała informacji o rocznicy wybuchu II wojny światowej - podał jako jeden z wielu przykładów Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad projektem ustawy dekoncentracyjnej w kontekście dominacji niemieckiego kapitału na polskim rynku medialnym. Sprawą repolonizacji mediów zajęli się także parlamentarzyści. Na środę, 30 listopada sejmowa komisja kultury i środków przekazu zaplanowała posiedzenie, na którym będzie przedstawiona informacja o zagranicznym kapitale na rynku medialnym w Polsce.

Temu tematowi poświęcony był wtorkowy odcinek programu "Koniec Systemu". Rozmówcami, w audycji prowadzonej przez Dorotę Kanię, byli politycy oraz publicyści.
– W Sejmie odbędzie się posiedzenie komisji kultury środków przekazu poświęcone sytuacji na rynku medialnym w aspekcie kapitału zagranicznego – podkreśliła poseł Elżbieta Kruk dodając, że ma nadzieję, iż "dojdziemy do wniosków, które sprawią, że praca nad repolonizacją mediów zostanie przyspieszona".

Uczestnicy programu na antenie Telewizji Republika przypomnieli, że polskie media stopniowo przechodziły w ręce obcego kapitału.

"Ostatnia duża koncentracja mediów na rzecz niemieckiego kapitału miała miejsce w 2015 roku podczas rządów Platformy Obywatelskiej. Wówczas UOKiK wyraził zgodę na kupno od brytyjskiej spółki udziałów w spółce Media Regionalne (właściciel 12 gazet regionalnych i 4 rozgłośni radiowych). W wyniku fuzji spółek grupa zmieniła nazwę na Polska Press Grupa, będąc tym samym częścią niemieckiego giganta".

– Sytuację trzeba zmienić, bo żadne państwo nie może sobie pozwolić na to, by inne państwo, zgodnie ze swoimi przekonaniami narzucało własne interesy – tłumaczył historyk i publicysta dr Jerzy Targalski.

Już kilka miesięcy temu na ten temat wypowiedział się również prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Uważam, że tę sprawę trzeba podjąć, być odważnym i nie dać się terroryzować. Państwa liczące się w Unii Europejskiej, a Polska z pewnością takim państwem jest, chronią swój rynek. My mamy do czynienia z sytuacją niedopuszczalną i powinniśmy zgodnie z prawem, krok po kroku, walczyć o swoje media – podkreślił J. Kaczyński.

Jeden z gości programu "Koniec Systemu" zwrócił uwagę na zagrożenia wynikające z tej sytuacji. Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, mówił o braku budowania właściwej świadomości historycznej. Przypomniał chociażby skandal z tekstem na portalu onet.pl, w którym pisano o kochankach niemieckich żołnierzy, a zilustrowano zdjęciem kobiet prowadzonych na egzekucję. Podkreślił również, że większość lokalnych tytułów, będących obecnie w niemieckich rękach, przemilczała informację o rocznicy wybuchu II wojny światowej. Podobnych przykładów jest znacznie więcej.

"Proces przejęcia polskich tytułów przez niemieckich wydawców trwał przez ostatnie 26 lat. Był on efektem zmian zaplanowanych kilka lat przed upadkiem komunizmu" - pisze Dorota Kania w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".

źródło: http://niezalezna.pl/89973-przez-lata-n ... -konieczna
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 132
Rejestracja: 13 cze 2016, 10:57
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: lubinka »

Człowiek nie ma nawet pojęcia o tym co sie dzieje w tym kraju.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Andrzejkowy cyrk Rzeplińskiego z wyborem kandydatów na l prezesa TK. Prof. Muszyński: „To przerażające, nie wiem co powiedzieć”
Obrazek
Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja zostali wybrani dziś przez Zgromadzenie Ogólne TK jako kandydaci na nowego prezesa Trybunału w sposób bezprawny - twierdzi Prof. Kamil Zaradkiewicz, który jest przekonany, że dzisiejszy wybór Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego to kolejny etap konfliktu w samym TK. Także inni konstytucjonaliści oraz sędziowie sprzeciwiają się decyzjom Zgromadzenia Ogólnego TK.

Protokół, w którym zapisano procedurę dzisiejszego wyboru sędziów zajmuje ledwie kilka stron maszynopisu, ale jest on dowodem na to, że prezes Andrzej Rzepliński bardzo spieszył się z dzisiejszymi decyzjami. Sędziów wybrano bez wymaganego kworum, czym, zdaniem wielu konstytucjonalistów, złamano prawo.

Nie było żadnego uzasadnienia dla podjęcia takiej decyzji. Nie występowała żadna siła wyższa,o której mówi Andrzej Rzepliński. Nie po raz pierwszy złamano ustawę i konstytucję.(…) To przerażające, nie wiem co powiedzieć.

– komentował w TVP Info sędzia Mariusz Muszyński, jeden z trzech sędziów TK, których prezes Andrzej Rzepliński nie chce dopuścić do orzekania w trybunale.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/317566-and ... powiedziec
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wybrane argumenty filozofów świadczące o niewinności infantylnego Józefa P.
Obrazek
Niezwykle popularny we Wrocławiu przedsiębiorca o solidarnościowej proweniencji Władysław Frasyniuk jest niezastąpiony, gdy trzeba komuś od ręki wystawić certyfikat niewinności. Tym razem list żelazny od Frasyniuka otrzymał Józef P., zatrzymany wczoraj były senator, europoseł i opozycjonista z czasów pierwszej „Solidarności”. Albowiem, jak mówią starzy solidarnościowcy, legenda legendę wspiera.

Legendzie zatem postawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym, ale według Frasyniuka jest on poza podejrzeniem, gdyż „miał infantylne podejście do pieniędzy”. Taki niby prostaczek boży, więc i filozofia Frasyniuka bardziej z bożej łaski niż z wertowania uczonych ksiąg. Niestety, nie ma jeszcze tej kategorii prawnej w kodeksie, więc póki co naród musi uwierzyć wrocławskiemu filozofowi na słowo, że infantylność wyklucza interesowność.

Jest to ciekawa historia, bo odezwało się wiele głosów oburzenia w sprawie zatrzymania infantylnego działacza i niemal wszystkie podnoszą argument nieskazitelnej legendy. Tak jakby bohaterska opozycyjność dawała także dożywotni immunitet wobec prawa. Jest to jeszcze jedno potwierdzenie, że czerskie środowiska mają silne przekonanie, iż prawo nie dotyczy ich w takim samym stopniu, co przeciętnego obywatela, a ten stopień oni sami ustalają.

Równie silny argument za nieskazitelnością Józefa P. przedstawia dyżurna filozofka warszawki Magdalena Środa: „Nigdy w to nie uwierzę, że senator Józef Pinior dał się skorumpować”. Natomiast naczelny filozof krakówka Jan Hartman dramatycznie apeluje do sumienia organów ścigania:

Wypuśćcie Piniora, dranie! Wstydu nie macie!

Z kolei filozof biłgorajski Janusz Palikot jest przekonany o spisku:

. PiS próbował sprawą Piniora przykryć ustawy: kwotę wolną od podatku, ograniczenia w demonstracjach, zmiany w edukacji.

Jak wynika z powyższego zestawienia, wszystkie argumenty za Józefem P. biorą się z wiary – albo w przyrodzoną niewinność legendy „Solidarności”, albo w teorie spiskowe. Znamienny jest też fakt, że najczystszą, żywą wiarę w niewinność legendy deklarują osoby wyznające publicznie ateizm i niezłomne trwanie przy racjonalnym światopoglądzie. Okazuje się więc, że gdy chodzi o „naszych”, to w kąt idzie racjonalizm, liczy się tylko wiara. A przecież są jeszcze niezawisłe sądy w Warszawie…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/317584-wyb ... o-jozefa-p
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Bronią układu III RP? Kolejny mini proteścik KOD, tym razem w obronie byłego senatora Józefa P. ZOBACZ ZDJĘCIA
Obrazek
Przed siedzibą Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu odbyła się pikieta Komitetu Obrony Demokracji wyrażająca poparcie dla zatrzymanego byłego senatora PO Józefa P. Józefowi P. postawiono dwa zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Co ten protest ma wspólnego z obroną demokracji? Kodziarze stają murem za Wałęsą, włączyli się do czarnego protestu, teraz bronią Józefa P. Kto będzie następny?

Kijowski próbował zagrzewać swoich działaczy do walki wpisami na Facebooku. Lider KOD uciekł się nawet do rozsiewania atmosfery grozy i

Wraca stare. CBA nad ranem wchodzi z mediami do ludzi. Niezawisłe sądy są ostatnią nadzieją. Wierzę, że Józef Pinior szybko zostanie uwolniony od zarzutów. A TVPiS będzie się smażyć w piekle za manipulacje

—napisał na FB.

Na manifestacji było więcej dziennikarzy i fotografów niż protestujących. Średnia wieku działaczy KOD była dość zaawansowana. Wygląda na to, że była to grupa osób, odpornych na fakty, która cały czas walczy o to, by było tak jak było.

Józef P. to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej „Solidarności” w latach 80. Wspólnie z Władysławem Frasyniukiem, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, ukrył należące do związku 80 mln zł. Po latach ujawniono, że pieniądze, które posłużyły „Solidarności” do podziemnej działalności, przechowywał metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz.

Józef P. po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 wiceszef Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego.

W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat z listy PO został senatorem i pracował w Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/31752 ... cz-zdjecia

Czytaj też : http://wpolityce.pl/polityka/317518-tyl ... lnoslaskie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Jacob42


Dlaczego ten "truteń" nie wykorzystał 114 dni zaległego urlopu, dochodzi mu jeszcze 26 dni za rok bieżący i ma 140 dni roboczych co stanowi prawie 6 miesięcy pensji, a więc za zaległy urlop przy jego pensji 25 tysięcy na miesiąc, stanowi kwotę 150 tys. PLN, dochodzi odprawa kilkumiesięczna, i taki człowiek działa dla osłabienia wizerunku Polski poza granicami kraju i osłabienia przemian nowego polskiego rządu. Zgroza!!!!!

===========================
Rzepliński tłumaczy się z tego, co wczoraj wyrabiał w TK: Nikt nas nie zwolni z obowiązku orzekania”
Obrazek
Andrzej Rzepliński pojawił się rano w mediach. I o dziwo przyznał, że Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego nie podjęło skutecznie uchwały o wyborze kandydatów na prezesa Trybunału. Nie mogło tego zrobić z powodu braku kworum. Rzepliński przyznał jednak, że sędziów którzy spotkali się w siedzibie TK nie powstrzymało to od wskazania potencjalnych kandydatów na stanowisko następcy prezesa. Sporo uwagi Rzepliński poświęcił również kwestii nieobecności sędziów TK i ich zwolnień lekarskich.

Wczoraj doszło do kolejnego już skandalu w Trybunale Konstytucyjnym. Na zwołanym Zgromadzeniu Ogólnym TK nie stawiła się wymagana liczba co najmniej 10 sędziów. Okazało się, że choć formalnie z powodu braku kworum posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego nie mogło się odbyć, to i tak obecni na spotkaniu przedstawiciele TK omawiali potencjalne kandydatury na następcę Rzeplińskiego. I nawet wybrali kandydatów. To Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja.

Jeśli kogoś nie zdziwił fakt, iż Andrzej Rzepliński pomimo braku kworum zdecydował się na omawianie kandydatur swojego następcy, dziś raczej może czuć się zaskoczony. Prezes TK na antenie TOK FM przyznał, że to, co działo się wczoraj w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego nie było posiedzeniem Zgromadzenia Ogólnego. Nie mogło nim być z powodu braku kworum, a co za tym idzie decyzje ws. potencjalnych kandydatów na nowego prezesa TK również nie mogą być traktowane jako uchwała Zgromadzenia.
Ja wydałem zarządzenie zgodnie z przepisami ustawy z 22 lipca celem rozpoczęcia procedury przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa trybunału. Jest to nie przywilej, nie prawo, a obowiązek Zgromadzenia Ogólnego – przedstawić kandydatów tego właśnie zgromadzenia

– zaczął opowiadać Rzepliński, lecz dalej przyznał, że nie była to uchwała ZO.
Zgromadzenie nie podjęło takiej decyzji o wyborze kandydatów, bo sędziowie obecni na początku zgromadzenia, kiedy ustalaliśmy, że trzej koledzy nie pojawią się, zdecydowali, że jako sędziowie zebrani na posiedzeniu zgromadzenia ogólnego, czyli nie zgromadzenie ogólne, proszę tego nie mylić, sędziowie konstytucyjni, w tym ja, jesteśmy świadomi, że to nie było uchwała zgromadzenia, bo nie mogła być podjęta uchwała zgromadzenia, natomiast wszystkie czynności, które przewiduje ustawa z 22 lipca, zostały wykonane, bo nikt nie może zwolnić sędziów od obowiązku, który wprost jest zapisany w konstytucji

– powiedział.

Rzepliński tłumaczył, że wystarczy nieobecność choć dwóch sędziów, by nie było „pełnego składu”. Tym pełnym składem według prezesa TK nie jest jednak 15 sędziów – a tak mówi ustawa.

Jak wyjaśniał Andrzej Rzepliński „sędziowie mają obowiązek uczestniczyć we wszystkich czynnościach Trybunału Konstytucyjnego”, i mimo nieobecności sędziów „obowiązkiem sędziów konstytucyjnych jest orzekanie i nikt nie może nas z tego obowiązku zwolnić”.

Prezes Rzepliński wyznał, że nigdy nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego. Dodał, że nie pamięta też, by którykolwiek z sędziów kiedyś z takiego zwolnienia korzystał. Niewątpliwie mówił to w kontekście 2 sędziów, którzy są na L4.
To jest bardzo delikatna rzecz. Sędziowie to są najwyższej rangi funkcjonariusze państwa polskiego, wybrani przez Sejm. I choćby z tej racji nie można ich traktować jak uczniów w szkole. Są instytucje powołane do tego [badania zwolnień lekarskich]. To dotyczy też sędziów. Ze względu na to, w jakim miejscu są i kim są, konstytucja mówi o godności urzędu sędziego, to czasami choroby się zdarzają wśród sędziów, ale przewlekłe to jest co innego, a takie jakieś nagłe przeziębienia nawet jak były, ja sam nie korzystałem z takiego zwolnienia i nie pamiętam, żeby któryś z sędziów korzystał ze zwolnienia lekarskiego

– powiedział.

Ciekawe jest, że prezes TK zaczepia sędziów będących na zwolnieniu lekarskim, a sam miał nie wykorzystać 114 dni urlopu – a do tego zobowiązuje prawo. Ale nie raz przekonaliśmy się, że Andrzej Rzepliński jest ponad to.

Co Państwowa Inspekcja Pracy mówi o zasadach wykorzystywania przez pracowników zaległego urlopu wypoczynkowego:

Więcej: http://niezalezna.pl/90044-rzeplinski-t ... zku-orzeka
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Arrinera Hussarya GT – to wyścigowe cudo stworzyli Polacy. ZDJĘCIA
Obrazek
Na parkingu Ministerstwa Rozwoju zaprezentowano polski samochód wyścigowy Arrinera Hussarya GT. To całkowicie polski projekt, zrealizowany z polskich funduszy, z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej, a większość elementów pojazdu, w tym nadwozie z włókna węglowego, powstaje w naszym kraju. To również jedyna polska marka samochodów o globalnym zasięgu. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Od czasów dwudziestolecia międzywojennego w dziedzinie przemysłu samochodowego nie zrealizowano w Polsce niczego na tak wysokim poziomie. Arrinera Hussarya to przykład polskiego samochodu wyścigowego, który może konkurować z najbardziej uznanymi i doświadczonymi markami. To także wyjątkowa wizytówka polskiej technologii i polskiego eksportu

– powiedział wicepremier Morawiecki.

Arrinera to firma, która w swoich działaniach nawiązuje do najchlubniejszych wątków historii polskiej myśli technicznej – notowana na warszawskim parkiecie, przy wsparciu polskich projektantów i inżynierów, m.in. z Politechniki Warszawskiej, stworzyła samochód wyścigowy, który na torach całego świata może ścigać się z pojazdami najbardziej znanych marek jak Ferrari czy Lamborghini.

Arrinera Hussarya GT zaprojektowana została z myślą o wyścigach, tak więc główny nacisk położono na uzyskanie optymalnej aerodynamiki, gwarantującej jak najlepsze wyniki na torach wyścigowych. Twórcy samochodu odwołują się o polskiego dziedzictwa historycznego. Hussarya GT oznaczona jest przedwojennymi lotniczymi szachownicami oraz znakami przynależności państwowej Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Sercem Arrinera Hussarya GT jest siedmiolitrowy silnik V8 od GM. Arrinera ma osiągi topowych samochodów w klasie GT3, a jednocześnie jest na poziomie cenowym kilkuletnich samochodów używanych producentów premium.

Tworząc samochód, projektanci zwracali szczególną uwagę na obniżenie wagi. Dzięki zastosowaniu specjalnej stali, używanej w motosporcie, udało się uzyskać wyjątkowo niską masę samochodu, wynoszącą 1250 kg. Cała rama przestrzenna jest zbudowana zgodnie z homologacją FIA, zapewniając najwyższy poziom bezpieczeństwa. Nadwozie Hussarya GT wykonane jest w całości z włókna węglowego, natomiast podłoga oraz niektóre elementy wnętrza z kevlaru.
Obrazek
Oficjalna światowa premiera modelu Arrinera Hussarya GT odbyła się w styczniu 2016 roku na targach samochodów wyczynowych – The Racing Car Show w Birmingham. Pierwszy raz w historii polskiej motoryzacji, samochód rodzimej produkcji brał udział w wyścigu na prestiżowej imprezie Festival of Speed w Goodwood w Wielkiej Brytanii. Montowane i testowane w hrabstwie Cambridgeshire samochody zademonstrują swoje możliwości na torach wyścigowych Europy w sezonie 2017. Pod koniec 2017 roku planowany jest debiut samochodu w ekstremalnej wersji, dopuszczonej do ruchu drogowego.

Twórcy samochodu prowadzą z polskimi uczelniami kilka programów badawczych, obejmujących między innymi doskonalenie aktywnej aerodynamiki i poprawianie bezpieczeństwa biernego supersamochodów. Prowadzone są także prace nad stworzeniem elektrycznej wersji samochodu Arrinera Hussarya oraz innych wersji z napędami alternatywnymi. Większość komponentów powstaje w Polsce natomiast montaż i testy samochodów odbywają się w Wielkiej Brytanii.

źródło + foto: http://niezalezna.pl/90068-arrinera-hus ... cy-zdjecia
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kumulacja korupcyjnych spraw. Senator PO, prezydent Gdańska, Kwaśniewscy, Sąd Najwyższy...
Obrazek
Myślę, że będą wychodziły nowe rzeczy, o których dziennikarze pisali, o których dziennikarze wiedzieli, jak na przykład kuriozalna sprawa organizacji igrzysk zimowych w Krakowie - stwierdziła Dorota Kania, dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej” i wiceszefowa portalu niezalezna.pl w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info.

- Gdyby to był totolotek, mówilibyśmy o pewnego rodzaju kumulacji. Mamy bowiem kilka dużych spraw korupcyjnych - rozpoczął dyskusję prowadzący spotkanie Michał Rachoń. I wymienił kilka spraw, o których głośno od kilku dni: zarzuty postawione Józefowi Piniorowi, śledztwo dotyczące oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska oraz historia związana z małżeństwem Kwaśniewskich i willą w Kazimierzu Dolnym.

Przypomnijmy, przedwczoraj funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego senatora i europosła PO. Prokurator przedstawił mu dwa zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw korupcyjnych, do których Józef Pinior się nie przyznał.

Ja sobie nie wyobrażam, żeby CBA nie zatrzymała człowieka, nie mając dowodów. Według nieoficjalnych informacji, jest bardzo duży materiał w tej sprawie, między innymi z podsłuchów. Natomiast ten powszechny front obrony dziwi mnie. Wszyscy chcą mówić, że to władza PiS jest zła. (...) I teraz pytanie: Czy rzeczywiście tym czarnym duchem Józefa Piniora był jego asystent Jarosław W., który - przypomnijmy - wywodzi się z ugrupowania Lecha Wałęsy? On się nie wziął znikąd. On towarzyszył cały czas panu Piniorowi w karierze politycznej. Czy jest to splot nieszczęśliwych okoliczności?

- pytała Dorota Kania.

Dyskusja dotyczyła też sprawy związanej z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem. Chodzi o niewykazanie w oświadczeniach majątkowych działacza PO dwóch zakupionych mieszkań, a także nieprawdziwych danych o zgromadzonych przez niego oszczędnościach.

Przypomnijmy sobie bardzo dobry artykuł śledczy w „Tygodniku Solidarność” autorstwa Krzysztofa Świątka - „Wszystkie mieszkania Pawła Adamowicza”. On rozkuł całą aferę, pokazał, jak to wygląda. Zaczął się wtedy krzyk, że to jest nagonka PiS-owskiego dziennikarza, PiS-owskich mediów

- stwierdziła Dorota Kania.

Krzysztof Świątek podliczył wówczas zarobki prezydenta i jego majątek i powiedział, że nijak mu nie wychodzi, żeby z ujawnionych pieniędzy Paweł Adamowicz mógł uzyskać takie dobra

- dodał Michał Rachoń.

Przypomnijmy, Sąd Rejonowy w Gdańsku, na wniosek prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Apelacyjna w Poznaniu warunkowo umorzył postępowanie przeciwko Adamowiczowi - na okres dwóch lat próby. Zasądzono też od prezydenta Gdańska świadczenia w wysokości 40 tys. zł. Dziś Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił zaskarżony wyrok.

W studiu wspomniano także o słynnej willi w Kazimierzu Dolnym związanej z małżeństwem Kwaśniewskich. Dziś prokuratura ogłosiła, że wznawia postępowanie dotyczące zdarzeń sprzed kilku lat.

Wielokrotnie pisałam o sprawie tej willi, o przyjaciółce Jolanty Kwaśniewskiej, która byłą właścicielką tej nieruchomości. Byłam w szoku jak podczas przeglądu majątku jednego ze świadków okazało się, że osoba ta ma 20 mieszkań, ileś tam domów...

- powiedziała Dorota Kania.

- Czy to znaczy, że system się rozpada? - zapytał Michał Rachoń.
Myślę, że będą wychodziły nowe rzeczy, o których dziennikarze pisali, o których dziennikarze wiedzieli, jak na przykład kuriozalna sprawa organizacji igrzysk zimowych w Krakowie. Chciałabym się też dowiedzieć, co się dzieje w sprawie inwigilacji dziennikarzy, słynnej operacji „Rodzina”. Służby wojskowe inwigilowały nas

- stwierdziła Dorota Kania.

- Przedłużone też zostało śledztwo korupcji w Sądzie Najwyższym - wspomniał prowadzący audycję w TVP Info.
Dotyczy to załatwiania za gigantyczne pieniądze korzystnych orzeczeń. Prokuratura bada sprawę

- wyjaśniła dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Będziemy się przyglądać wynikom tej kumulacji

- zakończył Michał Rachoń.

źródło: http://niezalezna.pl/90090-kumulacja-ko ... -najwyzszy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Gość

Czy rząd PiS naprawdę ma na oczach różowe okulary, i nie widzi, że obecny tzw. "wymiar sprawiedliwości" to Przestępcza Organizacja broniąca układów mafijnych? Nic nie da się zrobić w Polsce jeżeli tego się nie zmieni, tak samo jak nie zrepolonizuje się mediów. Od tego należało zacząć, ta banda dalej będzie broniła swoich kolesi gangsterów. Rozwiązać Trybunał Sprawiedliwości, bo to jedna szajka do której Polacy już nie mają zaufania, uchwalić spec ustawę aby to to szybko zmienić, nie oglądać się na butwiejącą rozsypującą się UE bo ten twór rakotwórczy czyli UE jest na rozsypce, robić swoje.
Macie nasze pełne poparcie. Jak trzeba będzie, wyrazimy je na ulicach Polski.

======================

Sąd zadecydował: były senator PO z zarzutami płatnej protekcji nie trafi do aresztu
Obrazek
Były europoseł i senator Platformy Obywatelskiej Józef Pinior nie trafi do aresztu. Zadecydował o tym dziś około godziny 23 sąd w Poznaniu, który nie przychylił się do wniosku prokuratury.

Śledczy przekonywali, że areszt był konieczny ze względu na obawę matactwa. Obrońcy byłego senatora twierdzili natomiast, że nie ma ku temu podstaw. Działaczowi opozycji z czasów PRL, byłemu europosłowi PO postawiono zarzuty płatnej protekcji i uzyskiwania korzyści - informuje poznańskie Radio Merkury.

Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że były podstawy do zatrzymania Józefa Piniora.

Działacz PO jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 40 tys. zł w zamian za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Chodzi o przestępstwo z art. 228 par. 1 kodeksu karnego. Zagrożone jest ono karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Polityk miał też dostać dodatkowo 6 tysięcy złotych.

Były senator PO czynnie angażował się w działania Komitetu Obrony Demokracji. W 2013 r. Pinior wraz z innym dawnym opozycjonistą Andrzejem Celińskim wziął udział w fecie w hotelu Hyatt zorganizowanej z okazji 90-tych urodzin Wojciecha Jaruzelskiego.

Oprócz polityka i jego asystenta w związku z zarzutami korupcyjnymi zatrzymano siedem innych osób. Dziś sąd wypuścił też na wolność zatrzymanego w tej sprawie przedsiębiorcę.

Po wyjściu z sali rozpraw Józef Pinior pokazał znak „V” i powiedział, że „w Polsce są jeszcze sądy”.

źródło: http://niezalezna.pl/90093-sad-zadecydo ... do-aresztu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Jowisz

Towarzysz były I sekretarz POPa został hucznie powitany.

-------------------------

Piotr

Ale dupowłaz z tego Budki.

=====================

Pożegnanie Rzeplińskiego w Sejmie. Brawa i okrzyki „precz z komuną”
Obrazek

W trakcie dzisiejszego bloku głosowań w Sejmie pojawił się prezes TK Andrzej Rzepliński. Gdy dostrzegli go politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, zaczęli bić mu brawo i witać go owacjami. Tymczasem politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli skandować „precz z komuną”.

Przez chwilę na sali obrad zapanowało zamieszanie związane z pojawieniem się prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Tymczasem głosami większości posłów nie wyrażono zgody na odrzucenie w I czytaniu projektu przepisów wprowadzających dwie ustawy o Trybunale: o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz o statusie sędziów TK.

Decyzją Sejmu projekt skierowano do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Projekt zakłada m.in. wprowadzenie nowego trybu wyboru prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

źródło + video: http://niezalezna.pl/90109-pozegnanie-r ... z-z-komuna
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Kazik Z


Kuriozum !!! Sąd już określił wymiar kary, nie przeprowadzając całego postępowania ? - coś niebywałego. W jakim my kraju żyjemy, nadal są równi i równiejsi ?

---------------------------------

kazio

Są równi i równiejsi! Decyzja sądu skandaliczna, a uzasadnienie to dowód na to, jak dziś działają sądy. Sądy trzeba koniecznie przewietrzyć!

-------------------------------

adwokat

Sąd na tym etapie postępowania przygotowawczego nie może orzekać co winy !!!! Takie uzasadnienie jest nikczemne!! i świadczy to o nastawieniu .Brak słów


======================

Skandaliczne uzasadnienie sędziego ws. zwolnienia Piniora! "Biorąc pod uwagę, jakich osób to dotyczy, nie byłaby to kara surowa". III RP w pigułce?
Obrazek
Poznański sąd rejonowy zdecydował wczoraj o wypuszczeniu na wolność byłego senatora Józefa Piniora, oraz dwóch innych osób, wobec których prokuratura wnioskowała o areszt. Pinior jest podejrzany o korupcję, usłyszał dwa zarzuty, grozi mu do 8 lat więzienia. Zdaniem sądu, nie ma dużego prawdopopodobieństwa, że podejrzani popełnili zarzucane im czyny. Wyjaśnienia sądu, przedstawione dziś przez rzecznika Sądu Okręgowego w Poznaniu - sędziego Aleksandra Brzozowskiego, są oburzające. III RR w pigułce?!

Podejrzani nie muszą wykazywać swojej niewinności. To organy ścigania muszą wykazać im winę

— stwierdził rzecznik poznańskiego sądu.

Posiedzenie sądu w sprawie Józefa Piniora, jego byłego asystenta Jarosława Wardęgi i biznesmena Krystiana S. trwało ponad siedem godzin. Chwilę po godz. 23 sędzia Monika Smaga-Leśniewska wypuściła podejrzanych na wolność, odrzucając wniosek prokuratury o ich aresztowanie.

Zebrane dowody muszą wskazywać na duże prawdopodobieństwo, że podejrzani popełnili zarzucane im czyny. W tej sprawie sąd uznał, że pewne prawdopodobieństwo istnieje, ale nie jest na tyle duże, by zgodnie z prawem rozważać stosowanie aresztu

— wyjaśniał dziś rzecznik poznańskiego sądu Aleksander Brzozowski.

Oto jak sąd skomentował swoją decyzję:

Nie ma obawy matactwa. To, że podejrzani nie przyznali się do winy, jest ich prawem. Nie muszą wykazywać swojej niewinności. To organy ścigania muszą wykazać im winę. Nie ma podstaw, by sądzić, że będą utrudniali śledztwo. W aktach są zabezpieczone nagrania i dokumenty, więc podejrzani nie mają nawet możliwości wpływania na nie. Także ich dotychczasowa postawa nie uzasadnia takiej obawy

— mówił sędzia Brzozowski.

Odniósł się także do surowej kary, jaka miałaby grozić podejrzanym.

Owszem, podejrzanym grozi osiem lat więzienia, ale sąd musi patrzeć nie na ustawowe, lecz realne zagrożenie karą. Sąd uznał, że nawet gdyby w przyszłości doszło do skazania podejrzanych, to w realiach tej sprawy, biorąc pod uwagę, jakich osób to dotyczy, nie byłaby to kara surowa

— powiedział Brzozowski

Tak wygląda sprawiedliwość „nadzwyczajnej kasty sędziowskiej”?

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/317782-ska ... -w-pigulce
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy Donald Tusk był premierem wszystkich Polaków, czy może tylko swoich domowników...
Obrazek
Bardzo długi nos premiera Donalda Tuska jeszcze bardziej wyciągnął się w czasie pobytu Brukseli.

Rzadko która z tego typu spraw została wyjaśniona tak dokładnie

—powiedział wczoraj Donald Tusk na wieść, że zostanie przesłuchany przez sejmową komisję śledczą w sprawie afery Amber Gold.

Warto zatem podsumować te „dokładne wyjaśnienia”, które premier głosił w roku 2012 i później, gdy afera była na czołówkach mediów.

Po pierwsze, nie wiadomo, gdzie podziała się lwia część łupu złodzieja – a było tego ponad 850 milionów - wyłudzone od 19 tysięcy Polaków. Zapewne były premier to wie, skoro zna „dokładne wyjaśnienie”. Choćby z tego powodu warto, żeby stanął przed komisją i podzielił się swoją wiedzą. Dobrze bowiem byłoby odzyskać te pieniądze i zadośćuczynić ofiarom. Przypomnieć należy „wyjaśniający” komentarz Tuska z 2012 roku, który w tym kontekście brzmi cokolwiek filozoficznie:

Największym przekleństwem w życiu ludzi są oszuści, którzy oszukują legalnie. Nie każde oszustwo jest przestępstwem.

Po drugie, żaden urzędnik państwowy ani żadna instytucja nie poniosła odpowiedzialności i nie została rozliczona za długotrwałą i notoryczną bezczynność wobec złodziejskiego procederu. Pomijając już wymiar sprawiedliwości, warto wspomnieć o roli fiskusa. Otóż w całym Trójmieście, zapewne także w bezpośredniej bliskości urzędu skarbowego, wisiały ogromne bilbordy wielkości kamienic – dosłownie! – reklamujące działalność Amber Gold. Ale urząd skarbowy tego jakoś nie zauważył i oszust latami nie płacił żadnego podatku. „Wyjaśnienie” tego zadziwiającego zjawiska przez ówczesnego premiera Tuska brzmiało następująco:

Nie mam wątpliwości, że wielu instytucjom zabrakło albo refleksu, albo determinacji. Nie mówię tu o złej woli.

Po trzecie, Amber Gold oraz siostrzana spółka OLT Express były faworytami władz samorządowych Gdańska i województwa pomorskiego. Więcej nawet, władze te brały czynny udział w popularyzowaniu (czytaj: reklamie) działalności oszusta. Prezydent Adamowicz zachwycał się innowacyjności Amber Gold, a ówczesny minister transportu Nowak (też z Gdańska), sprawujący nadzór nad lotnictwem cywilnym, udzielając koncesji, tym samym zaręczył za solidność OLT Express. W tej sprawie Donald Tusk podał „wyjaśnienie” wręcz intrygujące, chociaż dla jego partyjnych kolegów raczej kompromitujące:

Reputacja właściciela Amber Gold była powszechnie znana. Kiedy pojawił się wątek współpracy mego syna z OLT, dałem mu szczerą radę, by nie współpracować z ludźmi, którzy mają złą reputację.

Po czwarte, skoro premier uznał za stosowne ostrzec własnego syna przed oszustami, dlaczego nie podjął żadnych kroków, by ostrzec innych? W końcu był premierem wszystkich Polaków, nie tylko swoich domowników. Narzuca się więc oczywiste pytanie, czy premier Tusk wiedział, czym są służby specjalne, do czego służą i czy zdawał sobie sprawę, że jemu właśnie podlegają i może się nimi posługiwać w sprawach istotnych dla społeczeństwa? „Wyjaśnienie” Tuska znowu jest fascynujące:

Nie mogę kogoś nazwać bandytą, dopóki takiej opinii nie wyrażą organa państwowe. Nie mogę więc występować co tydzień i ostrzegać ludzi przed pewnymi instytucjami. Każdego dnia w Polsce ludzie podejmują działania nieuczciwe, ale nie są one przestępstwem.

Tak właśnie, a nie inaczej przed kilku laty premier Tusk „wyjaśniał” ludziom aferę Amber Gold i dlatego dzisiaj może cieszyć się czystym sumieniem:

Mam absolutnie nie tylko czyste sumienie, ale odnoszę wrażenie, że ktoś z bardzo złą wolą chce wmówić Polakom, że ta sprawa nie została wyjaśniona.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/317765-czy ... domownikow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~WYBORCA :

JAKO Obywatel oglądałem zeznania prokuratorów, wyjaśnienia: nie pamiętam, panowała, buta, zarozumiałość , wręcz arogancja jednym słowem prawdziwe zeznania złożyła policjanta, to bardzo dobrze, niech społeczeństwo zobaczy jakich mamy prokuratorów w Polsce, brak kontroli??, niezależność prokuratorów, jednym słowem co , chcieli to robili, układu, układziki, jest to ewidentne- celowe działanie, nie dopełnienie obowiązków GDZIE był PIP, Urząd Skarbowy, UKS policja, służby specjalne, kontrola bankowa, osoba karana zakłada bank, śmiechu to wszystko warte, na podstawie jakich dokumentów została zarejestrowana działalność gospodarcza, jednym słowem wielkie celowe oszustwo. Panie Ministrze Ziobro trzeba robić porządek w kraju, z prokuratorami, sędziami nie rozumiem jak to można być nie zależnym. Minister ma kontrole nad sobą Premiera SEJM, POZDRAWIAM


-----------------------

~vjcy do ~WYBORCA:

Polska jako państwo, powinna założyć instytucję nadzorującą obroty bieżące na rachunkach wszystkich banków w państwie w sposób dynamiczny. W dobie pieniądza elektronicznego to nie jest żaden problem. Tak samo powinny być kontrolowane przelewy zagraniczne. Zauważmy, że banki, pośrednicząc w takim procederze, jaki widzimy obecnie, są pośrednikami w kradzieży. Czyli paserami. Dlatego również część winy za kradzieże powinna przypadać bankom, które obsługiwały takich "klientów" i wyprowadzały pieniądze z Polski. Przecież w obecnym systemie prawnym, przy braku bieżącej kontroli nad kontami i przelewami, aż prosi się o celowe założenie takiego fikcyjnego banku, obsługującego mafie i przelewającego kasę za granicę. Nawet pracownicy nie muszą być świadomi, gdzie by pracowali. Bo co ta komisja ujawniła? Ano to, że z Polski można kraść pieniądze szerokim strumieniem. A czy taki państwowy nadzór byłby zły i ingerowały zbyt głęboko w życie przeciętnych obywateli? Przeciętni obywatele nie mają nic do ukrycia. Dlatego taki nadzór przypominałby obserwację płynącej wody i ingerencję tam, gdzie wypływ "wody" byłby nadużyciem.

=======================

Afera Amber Gold: pieniądze były przelewane na konta OLT Express
Na światło dzienne wychodzi coraz więcej faktów związanych z aferą Amber Gold. Prokuratura ustaliła właśnie, że co najmniej 60 mln zł wyprowadzono z kont Amber Gold i przelano na rachunek linii lotniczych OLT Express - dowiedział się Onet. Śledczy podejrzewają, że pieniądze trafiały też na zagraniczne konta Marcina P. i osób, które mogły być organizatorami tego przestępczego procederu.
Obrazek

Śledczy wzięli pod lupę przelewy wychodzące z firmy Amber Gold

Okazuje się, że pieniądze trafiały m.in. na konta linii lotniczych OLT Express
Badany jest także wątek wypływania pieniędzy za granicę

Sejmowa komisja śledcza wciąż szuka winnych, którzy zlekceważyli informacje o aferze Amber Gold, w efekcie czego prawie 20 tysięcy ludzi straciło ponad 850 mln zł oszczędności. Tymczasem prokuratura, po zmianie jej władz, intensywnie wzięła się za inne śledztwa związane z tą sprawą. Jak się dowiedzieliśmy, śledczy wzięli pod lupę każdy przelew, jaki wyszedł z konta firmy i sprawdzają, gdzie dalej rozchodziły się pieniądze.

Dokąd trafiały przelewy?


- Na razie ustaliliśmy, że od 15 grudnia 2011 roku do 30 sierpnia 2012 roku na rzecz OLT Express zostało przelanych pięć milionów 800 tysięcy dolarów oraz 43 miliony 600 tysięcy złotych. Pomimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych. Prokuratorzy przypuszczają, że nie były to wszystkie pieniądze klientów Amber Gold, które zostały wyprowadzone z kont spółki – mówi Onetowi prok. Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej.

Śledczy sprawdzają teraz, ile takich przelewów jeszcze było. Przede wszystkim zamierzają jednak ustalić, dokąd trafiały pieniądze Polaków oszukanych przez Marcina P. i jego żonę Katarzynę P.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, są poszlaki wskazujące na to, że grube miliony trafiły na zagraniczne konta szefa Amber Gold albo – jak podejrzewają prokuratorzy – na konta osób, które w rzeczywistości mogły stać za Marcinem P. i były organizatorami przestępczego procederu. Jeżeli śledczym uda się ustalić, gdzie konkretnie przelewano pieniądze, oszukani ludzie zyskają większą szansę na odzyskanie swoich oszczędności.

20 tysięcy oszukanych


Przypomnijmy, Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r. Tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości, wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P., Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r.

Jesienią tego samego roku śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Ta w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia wobec szefa Amber Gold i jego żony. W postępowaniu, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona, w latach 2009 – 2012, oszukali za pomocą tzw. piramidy finansowej w sumie blisko 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o dziesięć. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

źródło + video: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... kty/zhxtpx
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

zmiennik

Panie Prezesie Kaczyński!
Niech Panu nie przyjdzie nawet na myśl o usunięciu p.Jakiego z rządu,bo wy macie w Pisie takie ciągotki,że z powodu jednej niefortunnej wypowiedzi potraficie ludzi odsuwać ze stanowisk.
Jeszcze jedno,p.Jaki w tym gorącym czasie kiedy walczy z tą bandą czyścicieli kamienic, powinien mieć zapewnioną osobistą ochronę.

----------------------------

xaxv

Brawo dla Pana panie Patryku. Trzeba zlikwidować tą bandę kombinatorów, którzy obłowili się kosztem biednych ludzi.
I zabierać im majątki. Nic tak nie boli jak uderzenia po kieszeni.


======================
Grupy cwaniaków od reprywatyzacji będą rozliczone - za haniebny proceder
Obrazek
"Legitymizowanie szmalcowników" - to jedna z patologii pojawiających się w aferze reprywatyzacyjnej. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przedstawił w Sejmie założenia działań komisji weryfikacyjnej, która rozliczy wszystkich odpowiedzialnych za gigantyczny skandal.

O aferze reprywatyzacyjnej pisaliśmy wielokrotnie. Nie tylko o skandalicznych decyzja urzędników, ale również niesłuchanej bierności prokuratury. Dopiero po zmianie władzy wszczęto lub wznowiono wiele śledztw dotyczących przestępczych działań, które dawno temu powinny być osądzone. Nadal jednak pojawiają się nowe wątki, a znane już czekają na rozliczenie.

Oprócz działania wymiaru sprawiedliwości pojawiła się propozycja, aby posłowie, wraz z organizacjami pozarządowymi, zbadała sprawę. Dzisiaj w Sejmie trwa pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa. Chodzi o tzw. "komisję weryfikacyjną".

Podczas sejmowego wystąpienia minister Patryk Jaki wyliczał rozmaite wątki skandalu.
- Jedna z osób będąca przedstawicielem beneficjentów tego procederu, nie dość, że otrzymała zwroty na 40 milionów złotych, to jeszcze bezczelnie żąda odszkodowania - mówił Jaki.


- Doszło do najbardziej haniebnego procederu. Mianowicie czyszczenia kamienic. Dochodziło do takich sytuacji, że dorabiały się na niesłusznych przejęciach grupy cwaniaków. Likwidowano żłobki, przedszkola, wyrzucano starszych ludzi do piwnic, na bruk - przypominał wiceminister sprawiedliwości. - To było to państwo, które miało być "zieloną wyspą".

Patryk Jaki podkreślił, że nie tylko brakowało reakcji instytucji państwa, ale wręcz niektóre brały udział w haniebnym procederze.
- Nie mogła by się odbyć żadna afera reprywatyzacyjna bez stołecznego ratusza - podkreślił.

źródło: http://niezalezna.pl/90127-grupy-cwania ... y-proceder
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

zorro

Dlaczego te bandziory nie siedzą w więzieniach ??? Przecież w świetle prawa, za znęcanie się nad drugim człowiekiem, fizyczne, czy też psychiczne jest paragraf w KK !!!

--------------------------------

galinski

Nie mają tam armatki wodnej, tak jak nas polewali 13 grudnia 1982???

-------------------------------

maximus

To teraz naród powinien pokazać SB-ekom co to demonstracja przeciwników Rządu - armatki wodne, gaz łzawiący, pałki szturmowe (90) , aresztowania, bicie, itd.

======================

Ubecy wyszli na ulicę. Kto ich wziął w obronę? Ciekawe nazwiska
W zeszłym tygodniu premier i szef MSWiA zapowiedzieli ustawę dezubekizacyjną, która odbierze funkcjonariuszom komunistycznych służb horrendalne emerytury. Natychmiast odezwały się głosy oburzenia, a właściwie obrony, ubeków. Oni sami wyszli na ulicę, ale list napisało także kilku byłych szefów resortu.

- Ci, którzy byli funkcjonariuszami dostają duże emerytury, a ich ofiary emerytury na najniższym poziomie. Przywrócimy godność tym, dzięki którym mamy możliwość żyć w wolnej Polsce
– mówiła tydzień temu premier Beata Szydło podczas wspólnej konferencji z ministrem Mariuszem Błaszczakiem.

W ciągu minionych kilku dni różne osoby brały w obronę byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb. Dzisiaj odezwała grupka dawnych szefów MSW. Kilka nazwisk nie zaskakuje, bo ich partyjne pochodzenie jest jednoznaczne. Ale inne...

"Sześciu byłych ministrów spraw wewnętrznych napisało list do Mariusza Błaszczaka w sprawie nowelizacji ustawy o emeryturach funkcjonariuszy służb mundurowych. „To nękanie i zemsta polityczna, dokonywana na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, charakterystycznej dla systemów totalitarnych"" - podaje wprost.pl

Kto podpisał? Henryk Majewski, Andrzej Milczanowski, Leszek Miller, Krzysztof Janik, Ryszard Kalisz, Bartłomiej Sienkiewicz.

A jeszcze taki obrazek sprzed Sejmu:
Obrazek
źródło: http://niezalezna.pl/90130-ubecy-wyszli ... e-nazwiska
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM