Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Ja

W ramach III filaru emerytalnego wpłacałam składki przez 18 lat. Po zakończeniu okresu ubezpieczeniowego okazało się, że kwota do wypłaty - łącznie z premią i zyskami inwestycyjnymi - jest mniejsza niż suma moich składek. Z czegoś Towarzystwo musi żyć. To jest jedno wielkie oszustwo, nie dajcie się okradać !!!!! Wpłacając do banku przez tak długi okres, miałabym gwarancję kapitału i oprocentowanie. Tutaj nie masz nawet gwarancji wpłaconych przez ciebie składek.

=======================

Rząd chce zachęcać Polaków do dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Z czego?
Obrazek

Polacy odkładają rocznie średnio 2,5 mld zł na emerytury. Choć popularność służących do tego kont i pracowniczych programów emerytalnych rośnie, to rynek dobrowolnych oszczędności emerytalnych wciąż wypada słabo.


Eksperci podkreślają, że Polacy będą zmuszeni w większym stopniu przejąć ciężar oszczędzania na przyszłe emerytury, bo za kilka lat obecny system czekają poważne problemy. Dlatego rząd planuje reformę, która zakłada zlikwidowanie OFE i przeniesienie zgromadzonych w nich środków do III filaru oraz utworzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych, aby zachęcić Polaków do oszczędzania.

– Rynek dobrowolnych oszczędności emerytalnych w Polsce wygląda dosyć blado, ale widać pewne sygnały poprawy. Polacy w tej chwili odkładają średnio 2,5 mld zł rocznie w trzech produktach: pracowniczych programach emerytalnych, indywidualnych kontach emerytalnych oraz na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego. IKZE jest najbardziej dynamicznie rozwijającym się produktem w III filarze – mówi agencji Newseria Biznes Grzegorz Chłopek, prezes PTE Nationale-Nederlanden Polska.

W ramach II filaru systemu emerytalnego oszczędza 2,5 mln Polaków, którzy przesyłają swoje składki do otwartych funduszy emerytalnych. Aktualnie w OFE zgromadzonych jest prawie 140 mld zł. Na III filar składają się IKE (indywidualne konta emerytalne), IKZE (indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego) i PPE (pracownicze programy emerytalne). Według statystyk Komisji Nadzoru Finansowego w 2015 roku było 742 tys. aktywnych kont, na których Polacy oszczędzają na emeryturę w ramach III filaru (łącznie odłożonych jest w nim ponad 17 mld zł). Coraz większą popularnością cieszą się IKZE, na rzecz których w ubiegłym roku odliczenia od podstawy opodatkowania dokonało ponad 100 tys. osób, co oznacza 70-procentowy wzrost w porównaniu z 2014 rokiem.

– Sądzę, że w tym roku padnie rekord, a w 2017 roku IKZE będzie najpopularniejszym produktem w III filarze – przewiduje Grzegorz Chłopek.

Przedstawiona w połowie roku przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego propozycja reformy systemu emerytalnego zakłada między innymi przeniesienie większości składek zgromadzonych dotychczas w OFE do III filaru (103 mld zł) i przekształcenie ich w środki prywatne. Pozostała część (35 mld zł) ma trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej w ZUS.

Plan zakłada również utworzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), na które pracownik przekazywałby 2–4 proc. środków z obowiązkowej składki emerytalnej, pracodawcy dokładaliby kolejne 2–3 proc. Każdy pracownik w wieku 19–55 lat miałby domyślnie zostać przypisany do PPK i na powitanie dostać z budżetu państwa dofinansowanie w wysokości 250 zł. Według planów rządu reforma miałaby wejść w życie w 2018 roku.

Zdaniem prezesa PTE Nationale-Nederlanden zmiany zaproponowane przez rząd zmierzają w kierunku systemu, jaki obowiązuje w wielu krajach rozwiniętych, na przykład w Holandii, gdzie ważną rolę w systemie emerytalnym odgrywają właśnie dobrowolne programy pracownicze. Zwrot środków zgromadzonych w OFE na indywidualne konta emerytalne mógłby zachęcić Polaków do dobrowolnego oszczędzania.

– Plan, który został zaproponowany, wypełnia lukę drugofilarowego produktu i powinien zachęcić ludzi do wpłat dobrowolnych. Trzeba pamiętać, że obecna propozycja nie jest skierowana do wszystkich klientów – mówi Grzegorz Chłopek.

Jak podkreśla, w tym roku otwarte fundusze emerytalne radzą sobie dość dobrze, uwzględniając sytuację na warszawskiej giełdzie.

– Wynik jest pozytywny, aczkolwiek mógłby być wyższy. Mamy jeszcze dwa miesiące, by go poprawić. Natomiast warto podkreślić, że dobrowolne fundusze emerytalne, którymi PTE zarządzają od 2012 roku, radzą sobie w tym roku świetnie. Nasz fundusz dobrowolny, w którym oferujemy konta IKE i IKZE, ma stopę zwrotu przekraczającą 12 proc. od początku roku – dodaje prezes PTE Nationale-Nederlanden.

Za pięć lat szacunkowo będzie 600 tys. mniej osób w wieku produkcyjnym, za to liczba osób starszych zwiększy się o 450 tys. Dlatego eksperci podkreślają, że Polacy będę musieli w większym stopniu wziąć na siebie ciężar oszczędzania na przyszłą emeryturę.

– Polaków do dobrowolnego oszczędzania może skłonić, po pierwsze, odbudowa zaufania do rynku kapitałowego i systemu emerytalnego. Tutaj trzeba pewnej stabilności. Druga kwestia to edukacja. Polaków trzeba wyedukować i uczciwie im powiedzieć, na jakie emerytury mogą liczyć z I filaru. Problem z I filarem jest taki, że zbliża się demograficzne tsunami, które zmieni obraz społeczeństwa w 2050 roku. To oznacza, że Polacy muszą oszczędzać i muszą mieć wsparcie, najlepiej również ze strony pracodawców – mówi Grzegorz Chłopek.

Otwarte pozostaje pytanie - z czego Polacy mieliby oszczędzać. Wciąż bowiem dominujące są pensje zbyt małe by pozwalały na comiesięczne oszczędzanie.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/30691- ... re-z-czego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Za niepotrzebne wezwanie ambulansu zapłacisz nawet 1500 zł. Zobacz, kiedy możesz dzwonić po karetkę pogotowia
Obrazek
Za wprowadzenie w błąd dyspozytora medycznego i niepotrzebne wezwanie ambulansu grożą poważne konsekwencje.

Czy zapłacę za bezpodstawne wezwanie


Zdarza się osoba, która źle się czuje, nie jest pewna, czy powinna sama jechać do lekarza, czy wezwać pomoc. Czy jeśli zadzwoni po karetkę bez powodu, zapłaci karę?
TAK


Za nieuzasadnione wezwanie karetki grożą kary finansowe. Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym system ratownictwa został utworzony w celu realizacji zadań państwa polegających na zapewnieniu pomocy każdej osobie znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Według regulacji zawartych w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie ramowych procedur przyjmowania wezwań przez dyspozytora medycznego i dysponowania zespołami ratownictwa medycznego, dyspozytor przeprowadza wywiad medyczny z osobą dzwoniącą. Pozwala on przede wszystkim ustalić, czy osoba, której dotyczy powiadomienie, znajduje się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, i podjąć decyzję o wysłaniu zespołu ratownictwa medycznego (dalej ZRM), w tym lotniczego zespołu ratownictwa medycznego, albo – w razie stwierdzenia na podstawie wywiadu, że nie ma nagłego zagrożenia zdrowotnego – o odmowie. Zatem to dyspozytor medyczny podejmuje decyzję o tym, czy karetka przyjedzie. Jeśli osoba wzywająca wprowadzi go w błąd i mimo braku nagłej potrzeby pogotowie przyjedzie, może zostać ukarana. Artykuł 66 par. 1 kodeksu wykroczeń określa, że kto chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Odnosi się do sytuacji, w których wprowadzenie w błąd jest celowe.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/ ... towia.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

MASKA

Banda idiotow,nie szanujacych inteligencji przecietnego POLAKA.
Ale juz glupszym od Petru,to chyba byc nie mozna?


----------------------

koko

Śmieszna bolszewicka pseudo-telewizja z pseudo-redaktorami.
Oni jeszcze nie wyszli z PRL-u.
Od 40 lat mają chyba tych samych szefów:)


=================

Petru wypaplał, Knapik się tłumaczy, a w internecie aż huczy...
Obrazek
Posłowie Nowoczesnej mieli plan – zrobić konferencję prasową podsumowującą rok sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, w czasie której będą punktować ekipę rządzącą. Czy plan by się powiódł, już się nie dowiemy, bo do dziennikarzy postanowił przemówić Ryszard Petru. I z całej konferencji zostanie zapamiętana tylko jego jedna krótka uwaga, którą pogrążył TVN. Redaktor tej stacji, Maciej Knapik, gęsto się teraz tłumaczy. Czy ktoś mu uwierzy, to już inna sprawa...

Jak już dziś informowaliśmy, Nowoczesna zorganizowała konferencję w Sejmie. Temat: „365 dni. Czarna Księga rządów PiS”. Nie byłoby w niej nic ciekawego, gdyby nie pewne wyznanie Ryszarda Petru. Padło ono po tym, jak reporter „Faktów” TVN Maciej Knapik zapytał o planowaną przez rząd likwidację gimnazjów.

Jakoś mało powiedzieliście o edukacji. Bardzo ostro protestowaliście przeciwko zmianom w edukacji przeprowadzonym przez panią minister Zalewską. Czy pogodziliście się już z likwidacją gimnazjów?

– zapytał Knapik.
Dziękuję, panie redaktorze, za to pytanie. Liczyłem, że je pan zada. Myśmy z panem redaktorem tak się umówili (…)

– odpowiedział Petru.

W sieci natychmiast pojawiły się komentarze opatrzone hasztagiem #umówsięzKnapik…

Sam Maciej Knapik twierdzi natomiast, że lider Nowoczesnej tylko zażartował…
Podejrzewam, że poseł Ryszard Petru żartuje, nie przemyślał tego. Nie rozmawiałem z nim przed konferencją. Jego reakcja wskazuje raczej, że jest zaskoczony moim pytaniem. Dzisiaj projekt ustawy minister Anny Zalewskiej trafił do Sejmu. Posłowie Nowoczesnej na konferencji nic na ten temat nie mówili, może jeszcze o tym nie wiedzieli. Sam temat likwidacji gimnazjów jest omawiany od tygodni – stanowiska są znane, wiec zarzuty nie mają żadnego sensu

– tłumaczył reporter „Faktów” TVN w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.

Więcej: http://niezalezna.pl/89156-petru-wypapl ... e-az-huczy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Zygmunt

Powiem tak: Dobre i to, choć wszyscy wiemy, że to stanowczo za mało. Minął właśnie rok rządów PiS. Rok wyczekiwanych zmian i odcięcia się od poprzednich ekip. Zrobiono bardzo dużo. W wielu kwestiach. Niestety nadal nikt nie siedzi. Nadal nie ma zatrzymań, aresztowań, oskarżeń i wyroków. Nie ma poważnych zmian w sądownictwie, w wojsku, w policji, w ogóle w organach Państwa. Nie ma nowych, ambasadorów, konsulów, attache. Zmiany idą w takim powolnym tempie, że powoli tracę nadzieję, że w ogóle zajdą. Na razie to kosmetyka, malowanie trupa i mydlenie oczu. Nadal kibicuję i popieram. Akcje policji, CBA, CBŚ, czy postępowania prokuratorskie, to jednak nie są jeszcze, te prawdziwe, wyczekiwane zmiany. Nic, trzymam kciuki.

=====================

Generał Czempiński stanie przed sądem. Prokuratura przygotowuje akty oskarżenia
Obrazek

Najpóźniej za pół roku Prokuratura Regionalna w Katowicach ma przesłać do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Urzędu Ochrony Państwa gen. Gromosławowi Czempińskiemu oraz innym biznesmenom i prawnikom, zamieszanym w nieprawidłowości przy największych polskich prywatyzacjach: STOEN, PLL LOT i Telekomunikacji Polskiej – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.


Jedno z najpoważniejszych i najbardziej skomplikowanych postępowań prokuratorskich w Polsce wreszcie ma zostać zakończone. W kwietniu 2017 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach, po jedenastu latach śledztwa, zamierza skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko podejrzanym w sprawie nieprawidłowości i korupcji przy największych polskich prywatyzacjach – STOEN, PLL LOT i Telekomunikacji Polskiej – dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”.
– W śledztwie tym obecnie wykonywane są czynności procesowe stanowiące realizację wniosków dowodowych obrońców podejrzanych, złożonych na etapie czynności końcowego zaznajomienia stron z aktami postępowania – tłumaczy „GPC” Ireneusz Kunert z Prokuratury Regionalnej w Katowicach, który 10 marca 2006 r. rozpoczął to śledztwo. Formalnie jest ono przedłużone do 30 kwietnia 2017 r.


Na ławie oskarżonych mają zasiąść m.in. gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa, Konrad D., funkcjonariusz SB, były prezes LC Corp (spółki kontrolowanej przez miliardera Leszka Czarneckiego), biznesmen Andrzej Piechocki, prawnik Michał Tomczak oraz Jan W. i Wojciech J., byli współpracownicy nieżyjącego miliardera Jana Kulczyka.

Akta śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy największych polskich prywatyzacjach liczą bez załączników kilkaset tomów. W materiałach znajdują się m.in. tysiące dokumentów uzyskanych w ramach pomocy prawnej m.in. z Cypru, ze Szwajcarii, z Liechtensteinu i Hongkongu. Dzięki nim katowickim śledczym udało się zgromadzić informacje o zarejestrowanych w rajach podatkowych spółkach uczestniczących w polskich prywatyzacjach oraz wyciągi z zagranicznych kont bankowych, przez które przepływały podejrzane środki. Według prokuratury jedną ze spółek wykorzystywanych do nielegalnego procederu była zarejestrowana w Liechtensteinie firma Draco Corporation. To na jej konto miała wpłynąć opiewająca na milion dolarów łapówka za sprzedaż szwajcarskiemu inwestorowi narodowego przewoźnika lotniczego PLL LOT.

Ze spółką Draco związany był nie tylko mecenas Tomczak, ale również Andrzej Piechocki. Ten ostatni wraz z gen. Czempińskim brał też udział w prywatyzacji przedsiębiorstwa energetycznego STOEN. Oficjalnie spółka byłego szefa UOP (The Quest) otrzymała za doradztwo przy tej transakcji w sumie 1,2 mln euro. Pieniądze pochodziły z niemieckiego koncernu RWE, który nabył STOEN, oraz od jego doradcy firmy BRE Corporation Finance (BCF).

źródło: http://niezalezna.pl/89166-general-czem ... oskarzenia
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Na świecie węglowe szaleństwo! Ceny tego surowca biją kolejne rekordy. Ktoś podjął dobrą decyzję, aby przeczekać kryzys i nie zamykać polskich kopalni
Obrazek
Patrząc na to, co dzieje się na światowych rynkach w zakresie cen węgla, można zaryzykować stwierdzenie, że pogłoski o śmierci polskiego górnictwa były mocno przesadzone. Dobrze się stało, że nie posłuchaliśmy zagranicznych "ekspertów" i nie zamknęliśmy naszych kopalni. Cena "czarnego złota" bije właśnie kolejne rekordy. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy skoczyła z poziomu 55 do 97 USD za tonę. Ostatni raz takie wartości notowano w 2012 roku, kiedy polski sektor górniczy mógł się pochwalić zyskiem w wysokości 1,6 mld zł...

Na światowych giełdach wybuchło istne szaleństwo w zakresie węgla. Jeszcze w połowie kwietnia za 1 tonę tego surowca dostarczanego do portów Amsterdam - Rotterdam - Antwerpia (tzw. węgiel "ARA") trzeba było płacić ok. 45 dolarów. We wrześniu cena ta wzrosła do 65 dolarów, by w ciągu kolejnych dwóch miesięcy ukształtować się na poziomie 85-87 dolarów za tonę. Jeszcze wyższą cenę notuje się obecnie na giełdzie Richards Bay w RPA (tzw. węgiel "RB"). W kwietniu było to ok. 52 dolarów za tonę. Do września cena ta urosła do poziomu 70 dolarów, by w ciągu kolejnych dwóch miesięcy wystrzelić w granicę 97 dolarów za tonę.

Przypomnijmy, że w 2012 roku, kiedy ceny węgla ARA / RB kształtowały się w przedziale 90 - 100 dolarów za tonę, polski sektor górniczy przyniósł 1,6 mld zł zysku netto. Rok wcześniej, kiedy ceny ARA / RB kształtowały się na poziomie 120 - 130 dolarów za tonę, polskie kopalnie odnotowały 3,0 mld zł zysku netto!

Wygląda więc na to, że - o ile trend na światowych giełdach się utrzyma - przyszły rok powinien być przełomowym dla sektora górniczego w Polsce. Zupełnie realna jest opcja zysku na poziomie kilkuset milionów złotych. Pozytywną perspektywę można odczytać choćby po zachowaniu akcji dwóch największych spółek węglowych notowanych na warszawskiej giełdzie. Jeszcze w styczniu za 1 walor Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) na giełdzie trzeba było płacić ok. 9 zł. Teraz kosztuje on 77 zł, co oznacza wzrost o ponad 750%! Za 1 walor Bogdanki trzeba było płacić ok. 31 zł. Obecnie kosztuje on ponad 72 zł, co oznacza wzrost o ponad 130%.

Dobrze się stało, że nie posłuchaliśmy zagranicznych "ekspertów", którzy doradzali zamknięcie naszych kopalni. Ważne będzie też to, aby rozpoczynający się okres prosperity znacznie lepiej (niż ostatnio) wykorzystać...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0341 ... faktem.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

proximus

Za to ty, bolek byłeś odpowiedzialny..., he he , wobec UB !!!


----------------------

Pawel 1966.

Wszystko to co mowi Walesa jest zaprzeczeniem rzeczywistosci . To chore , ze ktos prosi go o wywiad . Nie jestem PiSowcem , tylko realnie oceniam rzeczywistosc .

------------------------------

Lysy

Bolek czegos ty sie najarał? Gdzie kupujesz to zielsko?


============================
Obsesje Wałęsy w "Newsweeku": Kaczyński, Ziobro i Macierewicz to są ludzie nieodpowiedzialni, ludzie chorzy!
Obrazek
Nie masz pomysłu na wywiad? Daj się wygadać Wałęsie. To motto przyświecało zapewne redaktorom „Newsweeka”, którzy na swoją kozetkę zaprosili właśnie byłego prezydenta. A on, niczym zdarta płyta, zagrał tę samą melodię jak zwykle. Dostało się czołowym politykom PiS, a także, co ohydne, świętej pamięci Lechowi Kaczyńskiemu. Festiwal głupich wypowiedzi b. prezydenta trwa w najlepsze.

Lech Wałęsa, niczym mąż stanu, odniósł się do wyborów w USA, by „zgrabnie” połączyć wątek amerykański z polską rzeczywistością polityczną. Były prezydent „ubolewał” nad upadkiem demokracji i groźbą rzekomej dyktatury. Oczywiście autorka wywiadu Aleksandra Pawlicka nie byłaby sobą, gdyby nie spytała o „możliwy w Polsce rozlew krwi”.

Obawiam się, że nie jest to wykluczone. Kaczyński, Ziobro, Macierewicz to są ludzie nieodpowiedzialni, ludzie chorzy. Gotowi na wszystko. Po to przecież budują swoją armię.(…) spowodują bijatyki między nami, wyślą do akcji gówniarzy, co to nazywają ich narodowcami, a w rzeczywistości to psy gończe obecnej władzy wypuszczone na polowanie na demokrację.

– bajał Wałęsa na łamach „Newsweeka”.

Podpuszczany przez Pawlicką Wałęsa przyczepił się także do Andrzeja Dudy, stwierdzając, że „on sobą nic nie reprezentuje”. Wałęsa upatruje też sondażowe sukcesy Pis w „przekupstwie wyborczym”, a patriotyzm w stylu PiS, to dla niego „średniowiecze”.

Ale Lech Wałęsa nie byłby sobą, gdyby nie uderzył w osobistą tragedię Jarosława Kaczyńskiego, czyli katastrofę smoleńską. Znów powtórzył słowa Palikota, które sugerują, że to b. premier odpowiedzialny jest za śmierć swojego brata - Lecha Kaczyńskiego.

Przymusowe ekshumacje to czyste wariactwo (…). Tyle, że Kaczyński nie cofnie się przed niczym, bo mają tak obciążone sumienie, można albo zwariować, albo popełnić samobójstwo, albo próbować je zagłuszać, narzucając innym swoją wersję historii.

– insynuował Wałęsa, a na pytanie Pawlickiej o „cel” Jarosława Kaczyńskiego, były prezydent odpowiedział:

Uśmierzenie bólu, jaki wywołuje poczucie winy za katastrofę smoleńską. (…) Przecież to była jego decyzja, aby rozpocząć kampanię prezydencką brata w Smoleńsku, zabrać na pokład samolotu całą armię ludzi. Po to, żeby było z przytupem, to była wielka odpowiedzialność. Dlatego teraz za wszelką cenę chce się tą winą podzielić z innymi. (…)zrzucić z siebie trochę tej odpowiedzialności. Odegrać się za Smoleńsk.

Najwyraźniej Lech Wałęsa oraz tygodnik Tomasza Lisa nie cofną się przed niczym, by uderzyć w formację polityczną Jarosława Kaczyńskiego. Ten wywiad potwierdza tezę, że obsesje Wałęsy i Lisa przekraczają granice zdrowego rozsądku oraz normalnego sporu politycznego. Kogo jeszcze oplują obaj panowie, by poczuć satysfakcję?

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/315413-obs ... zie-chorzy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Gość

O czym świadczą te wpadki. Świadczą o tym, że w szkole zbijał przysłowiowe bąki i niczego się nie uczył i nie nauczył. Więc rodzi się pytanie? Jak to możliwe, że odznaczając się takim intelektem ukończył SGH i do tej pory mając zaledwie niewiele ponad 40 lat zgromadził taki majątek. Resortowe plecy i układy działały i jeszcze dalej funkcjonują. Czas układom położyć kres i całe szemrane towarzystwo zapędzić do solidnej rzeczywistej pracy odpowiedniej dla ich ich możliwości intelektualnych, czyli do tzw. łopaty.

----------------------------

polka

Rysiu wyleczył mnie z jesiennej depresji hahahaha

------------------------------

Pachrusc

Wpadka jest gdy ktoś wie o czym mówi, ale trafi mu się pomyłka słowna, jeśli wie o czym mówi to na ogół połapie się o swojej wpadce. Jeśli ktoś nie wie co mówi, to nie jest wpadka bo on sam nie wie, że powiedział coś źle. W większości "wpadek" Petru nie połapał się, że mówi głupoty, jest przekonany, że mówi z sensem. To nie są wpadki, to jest taki poziom intelektualny. Jak to możliwe, że taki nieuk robi taką kasę?!
=====================

Rok z życia Petru. Internauci padają ze śmiechu. Wyliczono wpadki szefa Nowoczesnej. WIDEO
Obrazek
Wczorajszym dniem Ryszard Petru doskonale wpisał się w temat podjęty przez internautów. Nowoczesna chciała „365 dni. Czarna Księga rządów PiS”, użytkownicy sieci przedstawili swoją propozycję. Dla nich znacznie ciekawszą: „365 dni wpadek Petru”. Trudno nie zgodzić się z samym tematem, skoro przewodniczący .N na każdym kroku zaskakuje nas swoimi „możliwościami”…

Nowoczesna Ryszarda Petru zorganizowała konferencję dotyczącą 365 dni rządu Prawa i Sprawiedliwości. Przeszła on bez echa, bowiem lider .N dokonał samozaorania, a dodatkowo wsypał telewizję TVN. Ujawnił, że „umówił się z Panem redaktorem” na zadanie pytania. Później Maciej Knapik - bo to o niego chodziło - tłumaczył się, a w sieci huczało.

Internauci stworzyli swoją akcję - 365 dni wpadek Ryszarda Petru.

W jakim temacie się nie wypowie, niemal zawsze zaliczy wpadkę. Lider Nowoczesnej pieszczotliwie nazywany przez internautów – Rysiem – przez ostatni rok królował. Był postacią, o której najczęściej powstawały memy.

W sieci powstał film, ukazujący część z „mądrości” wygłaszanych przez Ryszarda Petru.

Kręcenie filiżanką w szklance bez cukru, wysyłanie chłopców do ginekologa, usuwanie aborcji, ciąża kobiety trwająca 12 miesięcy, głowa, która psuje się od góry, 15 procentowe przerwy w Sejmie, Święto Sześciu Króli, wspomnienia o „Rubikoniu”, były premier Wielkiej Brytanii David „Kamerun”, 130 parę krajów na świecie, czy obecna konstytucja mająca 225 lat – to niektóre z jego kompromitacji. Mimo obfitości blamaży, jakich się dopuścił szef Nowoczesnej, śmiemy założyć, że to tylko przedsmak tego, co Petru pokaże w następnym roku.

źródło+ video: http://niezalezna.pl/89177-rok-z-zycia- ... snej-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W "złotym okresie" rządów PO-PSL największe firmy z zagranicy odprowadzały do budżetu ponad dwa razy mniej podatku niż największe polskie firmy
Obrazek

Okazuje się, że 500 największych firm kontrolowanych przez zagraniczny kapitał, które w latach 2011-2013 działały na terytorium Polski, odprowadziło ponad dwa razy mniej podatku dochodowego niż 500 największych polskich firm. Podatek płacony przez zagraniczne podmioty był też procentowo niższy względem przychodów od podatku płaconego przez polskie firmy. Nie powinno nas to jednak dziwić - z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska była liderem w UE jeśli chodzi o drenaż środków finansowych przez zagraniczne podmioty.


Zgodnie z raportem wywiadowni gospodarczej Bisnode - w latach 2011-2013 pięćset największych spółek kontrolowanych przez zagraniczny kapitał przekazało polskiemu fiskusowi łącznie kwotę 9,5 mld zł podatku dochodowego. W roku 2011 było to 3,54 mld zł (przy 16,43 mld zł zysku), w 2012 - 3,09 mld zł (przy 17,93 mld zł zysku), a w 2013 - 2,85 mld zł (przy 19,76 mld zł zysku). W tym samym okresie 500 czołowych firm kontrolowanych przez polski kapitał zapłaciło łącznie 22,4 mld zł podatku dochodowego. W 2011 roku było to 8,59 mld zł (przy 42,35 mld zł zysku), w 2012 - 7,54 mld zł (przy 31,05 mld zł zysku), a w 2013 - 6,27 mld zł (przy 27,92 mld zł zysku).

Co jednak najistotniejsze - podatek płacony przez zagraniczne firmy stanowił 0,7 proc. ich przychodów, kiedy podatek płacony przez polskie firmy odpowiadał 0,96 proc. osiąganych przez nich przychodów.

Jak to jest możliwe? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Firmy kontrolowane przez zagraniczny kapitał robiły wiele, aby zostawić w Polsce jak najmniej zarobionych pieniędzy:

1) Sposób pierwszy to generowanie sztucznych kosztów podatkowych, tak aby na papierze ograniczyć dochód do opodatkowania przez państwo (dzięki takim "optymalizacjom" podatkowym właściciele np. zagranicznych hipermarketów istotnie ograniczają sobie wysokość podatku CIT do zapłaty polskiemu fiskusowi).

2) Sposób drugi, to stosowanie wszelkiego rodzaju opłat licencyjnych wobec spółek-córek w Polsce za możliwość wykorzystania loga, marki czy tzw. know-how zagranicznej spółki-matki. Dzięki temu działająca na terytorium Polski spółka kontrolowana przez zagraniczny kapitał wcale nie musi osiągać zysków, aby dywidendą zasilać konta swoich właścicieli. Wystarczy, że za możliwość wykorzystywania kwadraciku z takim, czy innym kolorem firma-córka w Polsce zapłaci z góry firmie-matce w Paryżu, Londynie czy Berlinie np. 200 mln zł.

3) Sposób numer trzy to udzielanie spółce-córce w Polsce zupełnie bezsensownych pożyczek przez spółkę-matkę z siedzibą zagranicą, nawet w sytuacji kiedy kondycja finansowa spółki działającej w naszym kraju jest doskonała. W ten sposób spółka-córka będzie musiała zwrócić kwotę pożyczki powiększoną o nieraz potężne odsetki. A wszystko w majestacie prawa.

I właśnie dlatego raport organizacji Global Financial Integrity (GFI) wskazywał na Polskę jako lidera w UE w zakresie drenażu środków finansowych przez zagraniczne podmioty.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0341 ... tkowej.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

qwertt


Wystarczy, że D.Tusk dostanie dożywotnią emeryturę, sume pieniędzy, jakiej nikt z nas na oczy nie widział. Za rżnięcie głupa przed publiką i robienia z gawiedźi idiotów oraz służbę na rzecz korporacji i globalistów za kilka lat swego urzedniczenia dostanie tyle pieniędzy na emeryturę, że nikt z nas o takich pieniądzach nie śnił. Dalej popierajcie Unijną demokrację rozpusty i niesprawiedliwości i jej polityków, którzy spijają miód z waszych w cięzkiej pracy wychodowanych owoców, a wam każą żywić się zgniłymi odpadami i płacić podatki na ich przywileje i bizancjum rozpusty!

-------------------------------------------

gosc

dlaczego polscy przedstawiciele w Brukseli i media polskie dla zagranicy nie rozpowszechniają informacji o tym, że jest zamieszany w aferę Amber Gold, razem z synem ?

--------------------------------
POdode

Kiedy w UE nastąpią zmiany na szczytach i uzurpatorzy POkroju Juncker, Mogerini, Szulc - kumple Tuska - pójdą w odstawkę, to przekręty w szastaniu funduszami unijnymi w czasie rządów PO-PSL muszą być zbadane.Nie POmogą ucieczki na Ukrainę, czy POd spódnicę Merkel.

=======================
Tusk już może pakować walizki? Unijna układanka jest dla niego bezwzględna
Obrazek
Czy Donald Tusk ma jeszcze jakiekolwiek szanse na reelekcję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej? Okazuje się, że unijna układanka jest bezwzględna i coraz więcej faktów wskazuje na to, że Tusk z utrzymaniem się na stanowisku może mieć ogromny problem.

Analizę aktualnej sytuacji na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w kontekście zmian we władzach struktur unijnych przeprowadził dla serwisu 300polityka.pl na antenie RDC wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki. Przekonuje on, że szanse Tuska na reelekcję praktycznie z każdym dniem maleją.

- Szanse Tuska maleją po decyzji o tym, że Steinmeier będzie kandydatem na prezydenta Niemiec [...] Wczoraj miała miejsce bardzo ważna decyzja. Uzgodnienie wspólnego, koalicyjnego kandydata CDU/CSU i SPD. A więc chadeków i socjaldemokratów na prezydenta. Będzie nim obecny szef MSZ Niemiec – mówił na antenie RDC Ryszard Czarnecki.

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego wyjaśnił również szczegóły całej unijnej układanki.

- To oznacza, że Steinmeier jest pewniakiem. Te wybory odbędą się w połowie lutego. To oznacza, że Schulz będzie szefem MSZ, to oznacza, że zwalnia stanowisko szefa PE, to oznacza, że zostanie nim ktoś z EPP. A to oznacza, że szanse Donalda Tuska maleją – mówił Ryszard Czarnecki.

Sporo emocji w ubiegłym miesiącu wywołały słowa wiceministra sprawiedliwości, który również wskazywał na malejące szanse Tuska na reelekcję. Wiceminister Patryk Jaki w rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie TVP Info odnosząc się do szans Tusk na reelekcję zwracał uwagę, że kluczowe będzie tu poparcie lub jego brak, udzielone Tuskowi przez niemieckie władze.

źródło: http://niezalezna.pl/89200-tusk-juz-moz ... ezwzgledna
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~katana :

Przestańcie już cytować i stawiać Wałęsę ja ko autorytet. Przecie każdy wie, że był tylko marionetką w rękach pewnych ludzi. To prymityw. On potrafi tylko głosować. Za, a nawet przeciw. Jak można kogoś takiego stawiać za przykład :-) ? On był i jest tylko marionetką. Nie chcem ale muszem. Tylko się pochlastać. Sprzedałbym go i kupił dziesięć razy, a on by się nawet nie zorientował w tym :-) Nie ośmieszajcie go już więcej, stawiając do za przykład !

==============================

Lech Wałęsa krytycznie o działaniach polskich władz
- Wszędzie są uwagi i pretensje, wyśmiewają nas. To jest obraz nędzy i rozpaczy, zdarzyło się nieszczęście i trzeba je przeżyć – tak Lech Wałęsa w "Kropce nad i" w TVN24 ocenił działania rządu.
Obrazek
Były prezydent stwierdził, że rząd rozdaje to, co nie jest jego. - Jakiś czas będzie można to robić, ale za chwilę skończy się rozdawanie. Wtedy zobaczymy, jaki będzie stan kraju, gdy ludzie przejrzą na oczy - dodał.

Wałęsa podkreślił, że wiele jeździ po świecie i wszędzie widzi zakłopotanie i musi się tłumaczyć i wstydzić się za władze. Polityk zaznaczył, że dla władzy "wszyscy są wrogami". W tym kontekście wymienił senatorów USA, prezydentów Francji oraz władze Niemiec. - Nie tak sobie wyobrażałem wolną, demokratyczną Polskę – dodał.

Rozmówca Moniki Olejnik surowo ocenił plan Antoniego Macierewicza dot. obrony terytorialnej. - Dziś, gdy jest taka technologia, on chce z łukami i kuszami biegać po łąkach. To jest niepoważne – powiedział Lech Wałęsa.

Zaznaczył także, iż Macierewicz, tworząc wojska obrony terytorialnej, przygotowuje sobie obronę przed demonstracjami. - Obronę przed chęcią wyrzucenia tych ludzi, kiedy przyjdzie czas, kiedy demagogia i populizm przestaną działać - przekonywał.

Kolejnym tematem poruszonym w "Kropce nad i" była sprawa wraku Tu-154M. - Ten wrak musi do nas wrócić. Nie będą go trzymać w nieskończoność. Wstydzę się, że władze nie potrafią tego załatwić. Prawdopodobnie stanie się to za kadencji tego prezydenta – mówił. Wałęsa stwierdził, że "z Rosjanami można załatwiać wszystko, tylko trzeba znaleźć klucz do tego".

Olejnik pytała także pierwszego przewodniczącego NSZZ "Solidarność" o wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA. – On musi działać zgodnie z realiami tego świata. W tym świecie nie opłaca się takie wojowanie, jakie robi Putin – mówił. Polski noblista zaznaczył, że Trump jest spoza układu. - To całkowicie nowy człowiek, stąd obawy i niebezpieczeństwa – skwitował.

- Życzę Trumpowi, aby mu się udało, aby pamiętał, że jest szefem supermocarstwa. Ten świat jest źle zarządzany, trzeba poprawić i NATO, i ONZ – powiedział były prezydent.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lech-wal ... adz/4x6jc6
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
Florek

Gierkę polityczną to Kopacz prowadzi razem z jej partyjnymi kolegami. Wygląda to tak jakby chciała obciążyć PiS za tamte wydarzenia. Nie interesuje ich jakakolwiek odpowiedzialność tylko cały czas próba dyskredytowania wszelkiej działalności rządu i granie na emocjach ludzkich niby to nie z ich winy. I to byli ludzie z ambicjami rządzenia bez odpowiedzialności za swoje czyny bo tylko kasa i prywata dla nich się liczyła a nie dobro wyborców i kraju. Oby już nigdy oni ani im podobni faryzeusze nie doszli do władzy tego należy życzyć Polsce i wszystkim Polakom.

==========================

Zapytano Kopacz o Smoleńsk. I zaczęło się wykręcanie od odpowiedzi
Obrazek
Ewa Kopacz w Radiu Zet została pytana o refleksje po sześciu latach od katastrofy smoleńskiej. Rozmowa dotyczyła tematu ekshumacji, które teraz na potrzeby śledztwa przeprowadza prokuratura. Prowadzący wielokrotnie zaznaczał, że chodzi o przemyślenia, co można było zrobić inaczej, wiedząc np., że ciała ofiar w trumnach były pozamieniane. Była premier jak ognia unikała odpowiedzi na pytanie. Kluczyła i kręciła.

Konrad Piasecki nawiązał do 83 ekshumacji, których będziemy wkrótce świadkami. W poniedziałek pierwsze z nich miały miejsce na Wawelu. Ciała śp. prezydenta i jego małżonki przewieziono po północy do Zakładu Medycyny Sądowej UJ Collegium Medicum w Krakowie. Biegli mają pobrać próbki, które zostaną wysłane do kilku cieszących się reputacją instytutów medycznych w Polsce. Tam zostaną zbadane.

Prowadzący zapytał, czy „patrząc na te 80 ekshumacji, które obserwujemy wszyscy, ofiar 10 kwietnia myśli pani, że wtedy, w kwietniu 2010 r. państwo polskie popełniło poważny błąd?”

Ewa Kopacz stwierdziła, że gdy na to patrzy, to jej żal tych ludzi, że dziś po tylu latach „funduje im się ponowne przeżycie tego samego”. Jak dodała:
Mam takie wrażenie, że w imię interesów politycznych funduje im się właśnie to ponowne przeżywanie tych ciężkich chwil.

Jednak jak wiemy, ciała ofiar w trumnach zamieniono. Wiele rodzin nie wie czy w grobach, które odwiedzają, leżą ich bliscy.

Wymiana zdań między Konradem piaseckim a Ewą Kopacz przejdzie na pewno do historii. Była premier uciekała od prostego pytania. Czy nie chciała przyznać się do błędu ekipy PO-PSL, która wówczas rządziła w kraju i służb, którymi zawiadywała?

Przedstawiamy zapis z rozmowy w Radiu Zet. Mówiąca Ewa Kopacz i zadający non stop to samo pytanie Konrad Piasecki.

Więcej: http://niezalezna.pl/89224-zapytano-kop ... odpowiedzi
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Dziadek

To ze nazwie sie GW "szmatlawcem" niczego nie zalatwia.Nalezy wyciagnac konsekwencje prawne wobec tej gadzinowki.Najlepiej milionowe grzywny.To najbardziej boli to towarzystwo.

-------------------------------------

Ala

Nie można do prokuratury z tym? Jak ktoś coś na Araba napisał to zaraz jakieś lewackie stowarzyszenie napisało donos do prok., a to ma się upiec tej szuji?

--------------------------------------

dana

Nawet szmatławiec musi w państwie prawa odpowiadać przed sądem za podżeganie do wojny, rozruchów, nienawiści, rebelii. To, ze GW zatrudnia frustratów, nie zwalnia jej od odpowiedzialności karnej.


=============================
Jak długo będziemy tolerować antypolskie pałkarstwo ziejące z Czerskiej? Czas ukrócić podżeganie do wojny domowej, zanim będzie za późno
Obrazek
Redaktorzy z Czerskiej zawsze walczyli z mową nienawiści, więc jak by się zamknęło redakcję, która stosuje ją w najobrzydliwszej wersji, będzie to ich autentyczny sukces.

Można do tego podejść ironicznie. Redaktorzy na Czerskiej zrobili sobie wewnątrzredakcyjny konkurs, kto potrafi napisać najbłyskotliwszy artykuł szaklujący Polaków, a że konkurencja wśród tamtejszych oszczerców-polakożerców podających się za dziennikarzy jest ogromna, redaktor Maziarski nie miał wyjścia i musiał się wspiąć na szczyty swoich paszkwilanckich kwalifikacji, by zdobyć laur.

Jednak sprawa nie jest tylko i wyłącznie do wyśmiania. Kto, jak kto, ale załoga redaktora Adama Michnika, to nie są ludzie marnego intelektu. To że ten intelekt oddali marnej sprawie, nie oznacza, że działają przypadkowo i bez koordynacji.

Oddajmy głos Wojciechowi Maziarskiemu (fragmenty te są cytowane w innym artykule na naszym portalu, ale może nie każdy do niego dotarł, więc dla płynności wywodu pozwolę sobie je powielić).

Pogonimy wszechpolaków, PiS-owców i całą tę prawicową hołotę, która zagraża naszej kulturze. Nie chcemy tu radiomaryjnej dziczy i fanatycznej ciemnoty spod znaku krzyża. Znajdzie się kij na Kaczyńskiego ryj. Znajdzie się komora dla Ojca Dyrektora. Wal krzyżem, kropidłem katolstwo przebrzydłe. Nie pozwolimy, by pedofilski kler obmacywał nasze dzieci i zapładniał nasze kobiety, a potem jeszcze odwracał się do nich tłustym tyłkiem i odmawiał płacenia alimentów. Nie pozwolimy, by panoszyli się tu sponsorowani przez Kreml i Watykan zdrajcy. Agenturalny rząd Beaty Szydło i Andrzej „Klęcznik” Duda muszą odejść. Won. Polska państwem bez katoli.

Niby autor transponował hasła narodowców. Ot, spryciarz. Natomiast to wezwanie nie pozostawia złudzeń.

Serdecznie zapraszam na demonstrację, w czasie której będziemy skandować „Je…ć PiS i Kaczora” i spalimy portrety Orbána, Dudy i flagę Watykanu.

Wiadomo od dawna jakich wytycznych redaktorzy z Czerskiej są heroldami. Obecnie marzy się im kodowski przewrót uliczny i obalenie demokratycznie wybranej przez obywateli władzy.

Istotnym aspektem jest fakt, że ten kubeł słownych pomyj, został chluśnięty na obchody naszego Święta Niepodległości. Dlaczego 11 listopada od lat wywołuje w redakcji gazety taki histeryczny atak? Tak ich drażni widok Polaków maszerujących z biało-czerwonymi flagami?

Wierchuszka PO rozumiała te potrzeby i organizowała burdy, wysyłając prowokatorów na trasę niepodległościowego przemarszu. Powinno to zostać dogłębnie wyjaśnione i nie wiadomo, na co PiS czeka. Haniebne czyny przeciwko narodowi nie mogą być bezkarne.

Redaktorzy z Czerskiej sami mianowali się na właścicieli Polski, i strzegą jej przed narodowcami. Czyli przed kim? Przed młodymi, normalnymi Polakami, chcącymi okazać radość, że tego, że Polska jest wolna.

To znaczy dopóki ukazują się takie pamfleciarskie pisma jak „Gazeta Wyborcza” trudno mówić o całkowitej wolności. W prawdziwie wolnej Polsce podżeganie do zamieszek i sianie nienawiści, znalazłoby natychmiastową reakcję odpowiednich organów.

Klęska, jaką dotychczas ponoszą admiratorzy KOD i farsa w jakiej stają się marionetkami, dzięki Mateuszowi Kijowskiemu, który kradnąc wszelkie symbole i fetysze, nagle zaczął czcić Romana Dmowskiego i zapowiada marsze razem z narodowcami, z pewnością nie zahamuje utrzymanków Georga Sorosa, by zdestabilizować scenę polityczną w Polsce.

Oni nie mają wyjścia. Bankructwo zagląda w oczy i furia narasta.

Jeśli jednak mamy żyć w państwie prawa, mowa nienawiści nawołująca do bezwzględnej konfrontacji nie może być tolerowana.

„Gazeta Wyborcza” drukując ordynarne inwektywy frustrata, Wojciecha Maziarskiego, stawia się bezapelacyjnie w kategorii szmatławiec.

źródło: http://wpolityce.pl/media/315568-jak-dl ... o?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Obserwator-

Trudno uwierzyć aby Wałęsa sam z własnej woli tak się kompromitował. Trudno uwierzyć, że rodzina go nie powstrzymuje. Są dwie możliwości:
1. Albo na Wałęsę maja ciężkie haki i facet nie ma wyjścia tylko służy
albo
2. Facet zatracił zdolność racjonalnego myślenia i przeniósł się już nie na inna drogę ale do innej przestrzeni.
Co on opowiada, że zwróci się do znajomych aby go oczyścili. Do jakich znajomych, tych z Florydy gdzie robił za maskotkę na salonach? Oni są tak samo oderwani od rzeczywistości jak p. Wałęsa.
Pan Wałęsa ma możliwość się oczyścić. Wyciągaj chłopie wszystkie stare legitymacje i zanieś do IPNu. Nikt na siłę nie będzie wciskał ciemnoty. Albo Pan donosił albo nie. Oczyszczenie jest proste. Każdy, kto jest czysty tak by zrobił.

============================

To chyba jedyna umowa, jakiej Wałęsa dotrzymał. Nie ujawnia się oficera prowadzącego
Obrazek
Sprawa jest jasna. Podpisując, zawierając umowę o tajności, oficer gwarantuje, że utrzyma współpracę w tajemnicy. Werbowany też podpisuje, a przynajmniej zawiera umowę o tajemnicy współpracy. Wałęsa tej umowy przestrzega i to chyba jedyna umowa, jakiej przestrzega - mówi Andrzej Gwiazda, legendarny działacz opozycji antykomunistycznej, komentując dzisiejsze doniesienia portalu niezalezna.pl.

Przypomnijmy, Lech Wałęsa nie chciał udostępnić prokuratorom materiałów do badania akt tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek. Z tego właśnie powodu nie w połowie listopada br., lecz dopiero pod koniec stycznia 2017 r. znana będzie ekspertyza grafologiczną, nad którą pracują specjaliści z krakowskiego Instytutu im. Jana Sehna. W wyniku kwerendy m.in. Kancelarii Prezydenta do Instytutu spływają dokumenty pisane przez Lecha Wałęsę. Materiał ten posłuży do badań grafologicznych. Jednak Wałęsa – jak sam przyznał – nie chce pomagać biegłym w ustaleniu prawdy.

Wałęsa nie może się oczyścić, bo przyznanie się nie działa wstecz. Być może by się oczyścił, gdyby w 1980 roku powiedział to wszystko strajkującym. Tylko wtedy można by powiedzieć, że byłby szczęśliwy, gdyby skończyło się na wywiezieniu go za bramę stoczni

- podsumowuje Andrzej Gwiazda.

Można powiedzieć, że druga strona go zdradziła, ale Wałęsa trzyma fason i mówi, że nie współpracował, czyli przestrzega zawartej 17 grudnia 1970 r. umowy.

- dodaje.

Tymczasem Lech Wałęsa ujawnił już, co zrobi, gdy ekspertyza grafologiczna wykaże, że podpis TW Bolka jest jego autorstwa:
Wtedy mam dwa wyjścia. Albo natychmiast zgłosić się do przyjaciół z zagranicy i poprosić o zrobienie takich samych badań, albo poczekać aż ta grupa odejdzie i wtedy wyjaśnić, dlaczego doszło do tego, że takie były wyroki i pociągnąć winnych do odpowiedzialności. Takie dwie możliwości rozważam, ale nie wiem jeszcze, którą wybiorę.

Andrzej Gwiazda widzi w zachowaniu byłego prezydenta pewną konsekwencję:

Wałęsa wywiązuje się z zobowiązań. Oficerowi prowadzącemu i bezpiece nie wolno zdradzać tajemnic. Oni się umówili, że dotrzymają tajemnic. To akurat pozytywny punkt Wałęsy, że dotrzymuje umowy. Chyba jedyna umowa, jakiej dotrzymał jest ta, że nie ujawnia swojego oficera prowadzącego i kontaktów z nim.

źródło: http://niezalezna.pl/89247-chyba-jedyna ... owadzacego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy"
Obrazek

Trzeba to sobie powiedzieć szczerze - rząd PiS miał w tym roku dużo szczęścia. NBP zasilił mu budżet kwotą 8 mld zł, z aukcji LTE wpadły dodatkowe 2 mld, a uszczelnianie systemu i walka z wyłudzeniami VAT dała kolejne 5-7 mld zł. W przyszłym roku tego szczęścia może jednak zabraknąć. Zysk NBP będzie niższy, aukcji LTE nie będzie, a dalsze "doszczelnianie" systemu nie wygeneruje już nowych wpływów. Co wówczas? Co zrobi rząd PiS, gdy budżet kraju na dobre przestanie się "spinać"? Czy stanie się on fiskalnie niegodziwy?


Nikt jeszcze nie wygrał z matematyką. Jeżeli od 10 odejmiemy 11, to nigdy nie wyjdzie nam wynik = 0. Realizacja obietnic wyborczych PiS to konkretne wydatki dla budżetu państwa (można powiedzieć: "dobra zmiana musi kosztować). Program 500+ czy planowane obniżenie wieku emerytalnego, to dziesiątki miliardów złotych w skali roku. W pierwszym roku rządów PiS miał wiele szczęścia. Najpierw aukcja LTE, która dała do budżetu ekstra 2 mld zł. Potem spory zastrzyk ze strony NBP, który przelał do kasy państwa blisko 8 mld zł swojego zysku. Skuteczna walka z oszustami podatkowymi (tzw. uszczelnienie) dała kolejne kilka miliardów złotych. Wiele wskazuje jednak na to, że w 2017 roku takich dużych "strzałów" zabraknie. Wydatki zostaną zaś na niezmienionym (o ile nie wyższym) poziomie...

Jak rząd PiS zamierza sobie poradzić z tym problemem? Czy znowu racje trzeba będzie przyznać francuskiemu myślicielowi politycznemu Alexisowi de Tocqueville, który stwierdził, że: "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy"? Pierwsze przesłanki "niegodziwości" rządu Beaty Szydło już możemy zaobserwować. Przypomnijmy, że pod osłoną niedawnej "aborcyjnej nawalanki" na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy przewidujący wprowadzenie od 1 stycznia 2017 roku wyższych stawek podatku VAT (z 7 na 8 proc. i z 22 na 23 proc.). Zgodnie z poprzednią ustawą podwyższone stawki podatku VAT (wprowadzone jeszcze za Tuska) miały obowiązywać do końca 2016 roku. Od początku przyszłego roku - zgodnie z obowiązującą jeszcze ustawą - stawki VAT miały powrócić do poziomów sprzed podwyżki dokonanej przez PO-PSL. Niestety ekipa Jarosława Kaczyńskiego chce utrzymać wyższy VAT przez kolejne lata (zgodnie z projektem - aż do końca 2018 roku).

Wczoraj, w cieniu ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego, Sejm - głosami posłów PiS - przyjął ustawę o podwyższeniu stawek podatku VAT. Teraz projekt ten trafi do Senatu, ale raczej oczywistym jest, że zostanie on przez senatorów zaakceptowany, a następnie podpisany przez prezydenta Dudę...

"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy". Tak, że tak.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0342 ... du-PiS.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

nie inaczej

to nie były przypadki, ani "błędy i nieprawidłowości". to było celowe działanie! winni powinni przejść program CELA+ na 30 lat. Bo korupcja jest bardzo szkodliwa dla państwa.

-------------------------------------------

joanna.rozman@joanna.rozman

Błędy i nieprawidłowości to mogą być przy wydawaniu reszty w sklepie. Amber Gold to była zorganizowana grupa przestępcza, kompletnie bezkarna. Amber Gold była osłaniana i kryta przez działających w zmowie polityków i prokuratorów .

---------------------------------------

Kolo

Bądźmy poważni, przecież tak działających organów państwa nie można nazywać Wymiarem Sprawiedliwości, tylko Przestępczą Organizacją. To jakieś szambo które wymaga pilnego oczyszczenia

================================
TOP 10 błędów i nieprawidłowości śledczych, które pozwoliły szefowi AMBER GOLD pozostawać bezkarnym
Obrazek
Sprawa Amber Gold w świetle ustaleń komisji śledczej wskazuje, że niemal cały aparat państwowy i wymiaru sprawiedliwości pośrednio lub bezpośrednio pomagał Marcinowi P., by mógł pozostać nietykalnym. Oto dziesięć największych błędów lub uchybień, jakich dopuścili się śledczy na początkowym etapie postępowania przygotowawczego przed Prokuraturą Okręgową Gdańsk-Wrzeszcz.

1) Zignorowanie doniesienia KNF do prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz

Już w grudniu 2009 r. do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku-Oliwie wpłynęło pismo Komisji Nadzoru Finansowego zawierające zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 171 ust. 1 ustawy Prawo Bankowe przez Marcina P., prezesa firmy Amber Gold, dokładnie spółki z o.o. Żaden z prokuratorów nie widział potrzeby przesłuchania urzędników KNF i zdobycia większej wiedzy związanej z doniesieniem.

2) Przydzielenie sprawy Prokurator Barbarze Kijanko

Prokurator Kijanko nie miała żadnego doświadczenia w prowadzeniu spraw gospodarczych i dotyczących przestępstw bankowych. Prokurator Kijanko podjęła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z doniesieniem Komisji Nadzoru Finansowego. W późniejszych miesiącach, gdy sąd zmusił prokuraturę do wszczęcia śledztwa, Barbara Kijanko nie wykonywała w należyty sposób poleceń sądu. Nie znalazła też czasu, by osobiście przesłuchać Marcina P., zrzucając to na barki policji. Jej działania na prawie rok pozwoliły Marcinowi P. pozostawać całkowicie bezkarnym

3) Brak nadzoru nad śledztwem

Osobą bezpośrednio kontrolującą działania prokurator Barbary Kijanko był prokurator Witold Kijanko. Z jego zeznań przed komisją śledczą wynika, że nie sprawował on należytego nadzoru nad prowadzonym przez nią postępowaniem. Zezwolił jej też, by dwukrotnie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie Amber Gold. Prokurator Niesiołowski był gwarantem podejrzanego postępowania w sprawie Marcina P. To jego bezczynność spowodowała, że w postępowaniu prokuratorskim doszło do aż tylu nieprawidłowości i uchybień. Sam Niesiołowski uznał, że sprawa Amber Gold była „pospolita”.

4) Wyznaczenie niedoświadczonej policjantki do prowadzenia dochodzenia

Zeznania Katarzyny Tomaszewskiej-Szyrajew, funkcjonariuszki komendy miejskiej w Gdańsku, która prowadziła dochodzenie pod nadzorem prokuratury, a dziś zeznawała przed komisją śledczą wynika, że nie miała ona żadnego doświadczenia w prowadzeniu spraw gospodarczych. Nigdy nie przechodziła stosownych szkoleń. Możliwe, że celowo przekazano jej tę sprawę, by mogła ona zostać zamieciona pod dywan.

5) Zignorowanie wniosków i ustaleń policjantki przez prokurator Barbarę Kijanko

Mimo braku doświadczenia i przygotowania Katarzyna Tomaszewska-Szyrajew zdawała sobie sprawę z powagi śledztwa. Wielokrotnie próbowała wpłynąć na Barbarę Kijanko, by ta w należyty sposób prowadziła postępowanie. Na próżno. Kijanko ignorowała sugestie policjantki.

6) Brak nakazu przeszukania w siedzibie Amber Gold


W 2010 roku gdański sąd nie zdecydował się na przeszukanie firmy Amber Gold, by przejąć całą dokumentację firmy. Mało tego. Sąd sugerował wręcz, by przejęcie dokumentacji „nie sparaliżowało firmy”. Marcin P. miał więc sporo czasu, by ewentualnie ukryć część dokumentacji, a co za tym idzie, dowodów w sprawie.

7) Nikt nie przeanalizował dokumentacji, przejętej w siedzibie Amber Gold


Gdy 465 umów i faktur Marcin P. dobrowolnie przekazał policjantce, prokurator Barbara Kijanko, nawet nie przeanalizowała tej dokumentacji, mimo że sąd ją do tego zobowiązał.

8) Przedłużająca się procedura powstawania opinii biegłego

Biegły, który został wyznaczony do sprawy Amber Gold najpierw, przez kilka miesięcy, nie otrzymywał dokumentacji, po to, by po jej otrzymaniu, otrzymać nakaz ich zwrotu do prokuratury. Wszystko to wydłużyło postępowanie przygotowawcze.

9) Nikt nie sprawdził, ile złota ma Amber Gold


Prowadząca postępowanie prokurator Kijanko nie sprawdziła, ile złota posiada Amber Gold w skarbcu jednego z banków. Na sugestię policjantki, by wykonać tę czynność, Kijanko wybuchnąć miała śmiechem.

10) Bezczynność Prokuratury Generalnej, bezkarność prokuratorów

Prokurator Generalny nie uznał sprawy Amber Gold za istotną, pozwalając na bezczynność prokuratury rejonowej w Gdańsku. Kiedy sprawa wyszła na jaw, przekazał sprawę do sądu dyscyplinarnego. Wszystkich prokuratorów, w tym prokurator Kijanko, uniewinniono!

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/315814-top ... -bezkarnym
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM