Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


HGW powinna szukać adwokata. Ujawniono fakt, który pogrąża ją całkowicie
Obrazek
Prokuratura Regionalna we Wrocławiu przejęła śledztwa dotyczące skandali reprywatyzacyjnych w Warszawie. Będzie dziewięć postępowań, a zajmie się nimi aż pięciu prokuratorów. Na jaw wychodzą kolejne kwestie. Żona jednego z prawników, który przejął Chmielną 70, pracowała w warszawskim ratuszu. To nie wszystko. Była urzędniczką Biura Gospodarki Nieruchomościami – właśnie tego, które zajmuje się zwrotami.

„Zreprywatyzowana” działka, przez którą może się wywrócić kariera Hanny Gronkiewicz-Waltz (Chmielna 70), ma już wpis prokuratorski w księdze wieczystej świadczący o możliwości popełnienia przestępstwa – pisaliśmy parę dni temu.

Działka może być warta nawet 160 mln zł. Wrocławska prokuratura prowadząca sprawę nieprawidłowości przy warszawskich „reprywatyzacjach” złożyła w Sądzie Rejonowym Warszawa-Mokotów X Wydział Ksiąg Wieczystych wniosek o wpisanie ostrzeżenia o „niezgodności treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym”.

Początkowo aferami związanymi z przekazywaniem stołecznych nieruchomości ze złamaniem procedur miała się zajmować Prokuratura Okręgowa w Warszawie, ale decyzją Prokuratury Krajowej sprawa trafiła do Wrocławia. Chodziło o dziewięć śledztw. „Postępowania te dotyczą m.in. nieruchomości przy ul. Chmielnej 70 (obecnie plac Defilad 1), Kazimierzowskiej 34 i siedmiu innych” – można było się dowiedzieć z oficjalnego komunikatu sprzed tygodnia.

Grzegorz Majewski razem z dwoma osobami przejął działkę na placu Defilad. Żona Majewskiego – Katarzyna – pracowała w ratuszu w Biurze Gospodarki Nieruchomościami (BGN) – ujawniło tvnwarszawa.tvn24.pl.

Ta właśnie jednostka zajmuje się zwrotami.

Katarzyna Majewska przyszła do BGN w 2011 roku. Początkowo na zastępstwo, później jednak wygrała konkurs i zatrudniono ją na stałe.

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk tłumaczył, że nie wiedział, że Majewska była żoną Grzegorza Majewskiego, dla którego Robert Nowaczyk odzyskał działkę.

Ta informacja dotarła do nas od państwa. Nie mieliśmy takiej wiedzy wcześniej, zresztą nie możemy i nie mamy narzędzi, żeby zweryfikować, kto jest z kim w związku małżeńskim. To by wykraczało poza przepisy prawa pracy, takich pytań zadawać nie możemy

– mówił w rozmowie z TVN24 Bartosz Milczarczyk.

Ciekawe jest również oświadczenie Majewskiej, w którym miała podać, czy ktoś z jej bliskich ma roszczenia do nieruchomości należących do miasta. Napisała, że „nie jest w stanie ustalić tych informacji". Nadal pracowała w ratuszu.

Być może wtedy dyrektor BGN powinien sprawdzić, co znaczy to sformułowanie. Być może ze strony dyrektora BGN zabrakło podejrzliwości czy próby zrozumienia całej sytuacji

– tłumaczył dalej rzecznik ratusza.

Dodał, ze w zaistniałej sytuacji wicedyrektor BGN i sekretarz miasta spotkali się z urzędniczką. Prezydent miasta zadecydowała o wypowiedzeniu Majewskiej umowy o pracę.

Milczarczyk dodał, że Majewska bezpośrednio nie zajmowała się zwrotami. Przyznał jednak, że miała wgląd w akta.

źródło: http://niezalezna.pl/85395-hgw-powinna- ... calkowicie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Smutna dekada Stolicy
Prezydent Warszawy, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, po ujawnieniu afery reprywatyzacyjnej przeżywa trudne chwile. Niezasadne zwroty kamienic, stanowiące podstawę do działania dla organów ścigania, mogą stać się gwoździem do trumny dla PO. Ale to nie wszystko.

Hanna Gronkiewicz-Waltz już kilka miesięcy temu przyjęła postawę obronną, głosząc, że „PiS zamierza polityków PO wsadzać do więzień”. Jednak skala, łagodnie mówiąc, nieprawidłowości ujawnionych w aferze reprywatyzacyjnej jest tak wielka, że nawet duże ośrodki medialne związane z opozycją nie próbują bronić tej przegranej sprawy. Śmieszne tłumaczenia i wyjaśnienia afery przez jej uczestników pokazują co najwyżej brak kompetencji włodarzy Warszawy. Analiza dekady rządów Platformy w stolicy pokazuje, że mamy do czynienia z mieszaniną braku profesjonalizmu i złych intencji. Przy tej okazji warto przypomnieć niektóre działania najważniejszych stołecznych urzędników.

Druga linia metra

Więcej: http://niezalezna.pl/85409-smutna-dekada-stolicy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


HGW prowadzi „grę w kretyna” w sprawie tzw. reprywatyzacji. Tu wszyscy wszystko wiedzieli
Obrazek
Złote interesy były możliwe tylko dlatego, że wszyscy ważni ludzie decydujący o „reprywatyzacji” byli częścią tego samego towarzystwa, świadczącego sobie przysługi.

W sprawie złodziejskiej tzw. reprywatyzacji w Warszawie wszyscy zainteresowani próbują robić z ludzi idiotów. Najnowsza odsłona „gry w kretyna” polega na tym, że ponoć ani Hanna Gronkiewicz-Waltz, ani nikt ważny w ratuszu nie wiedzieli, że pracująca w Biurze Gospodarki Nieruchomościami Katarzyna Majewska jest żoną Grzegorza Majewskiego. Dlatego nikomu się nie skojarzyło, co łączy z ratuszem dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej, który najpierw nabył roszczenia reprywatyzacyjne, m.in. do działki „Chmielna 70”, a potem stał się współwłaścicielem tego gruntu. „Gra w kretyna” polega na tym, że dziekan ORA w Warszawie to nie jest byle kto, lecz osoba powszechnie znana, a już na pewno znana profesor prawa z Uniwersytetu Warszawskiego Hannie Gronkiewicz-Waltz. W tych kręgach towarzyskich wszyscy się znają i doskonale wiedzą, kto jest czyją żoną, kto jest z kim zaprzyjaźniony i jakie prowadzi interesy. Opowiadanie, że prezydent Warszawy dopiero pod koniec sierpnia 2016 r. dokonała sensacyjnego odkrycia o tym, co łączy pana Majewskiego z panią Majewską jest robieniem ludziom wody z mózgu.

Ekipa prawników, która „odzyskiwała” działki i kamienice to osoby doskonale znane w warszawskim towarzystwie, bardzo ustosunkowane i mające świetne relacje z kim trzeba - tak na poziomie Sejmu, jak i warszawskiego samorządu. I dzięki temu specjalnemu towarzyskiemu usytuowaniu oraz wyjątkowym relacjom ci ludzie mogli robić to, co robili, czyli „odzyskiwać” bardzo cenne nieruchomości. Tu nic nie jest przypadkowe, a więc także to, kogo ci ludzie reprezentowali albo kto za ich pośrednictwem nabywał na przykład mieszkania w „odzyskiwanych” kamienicach, bo się „przypadkowo” dowiedział o takiej okazji. Ta ekipa prawników dlatego była tak skuteczna, że była znakomicie ustosunkowana i pomagała ważnym ludziom polskiej polityki (krajowej i lokalnej). Opowieści dziwnej treści, jakoby nikt nic nie wiedział i nikogo nie znał, są tak bezczelne i infantylne, że aż dziw, iż ktoś może wciskać taki kit. Wszyscy się doskonale znali i prawie wszystko o sobie wiedzieli, bo to to samo towarzystwo, ta sama „spółdzielnia samopomocy”. Wmawianie czegoś innego jest robieniem z ludzi idiotów.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/306786-hgw ... i?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Depesza@Depesza

Milczenie Senatu Uniwersytetu Warszawskiego w sprawie profesor "wykładowcy " uprawiającego HUCPĘ , czyli Hanny Gronkiewicz Waltz głośno wołającej "Łapaj złodzieja " TO NIE MOJA RĘKA, wiele mówi i zrozumiałe jest teraz dlaczego w rankingu światowych uczelni tenże Uniwersytet Warszawski jest na szarym końcu.

---------------------------------------

Waldi

Dlaczego tak wymalowała się i wygląda jak kukła, albo diwa uliczna?


------------------------------------

PA

Gdy rano w drzwi załomocą to Hanka sobie palnie w łeb i będzie robić za świętą , jak Blida.

===============================
W zaparte! HGW: Nie biorę pod uwagę możliwości podania się do dymisji! "Myślę, że przede wszystkim elity powinny się bić w piersi..."
Obrazek

Nie biorę pod uwagę możliwości podania się do dymisji


— powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Dodała, że sprawę nieprawidłowości reprywatyzacyjnych chce wyjaśnić do końca.

Nie biorę pod uwagę możliwości podania się do dymisji, ponieważ chcę tę sprawę wyjaśnić do końca i jestem osobą, która jest tym najbardziej zainteresowana

— powiedziała Gronkiewicz-Waltz pytana, czy bierze pod uwagę podanie się do dymisji.

Dopytywana, w jaki sposób będzie się bronić na zwołanej na godz. 16 nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy ws. reprywatyzacji, odpowiedziała:

Myślę, że przede wszystkim elity powinny się bić w piersi. Do dziś dnia przez 30 lat prawie nie uchwalono ustawy reprywatyzacyjnej i to jest problem, który my mamy jako samorządowcy.

Wiceszefowa PO powiedział także, że czuje wsparcie swojej partii.

Wcześniej szef Platformy Grzegorz Schetyna powiedział, że nie ma wariantu rezygnacji prezydent Warszawy z urzędu. Dodał, że nie może dopuścić, aby w wyniku decyzji administracyjnej Warszawa trafiła w ręce PiS.

Nie mogę dopuścić do tego, aby rezygnacja pani Gronkiewicz-Waltz oddała Warszawę w ręce PiS-u i to nie w wyniku wyborów, których PiS nigdy w Warszawie nie wygra - głęboko w to wierzę - tylko decyzji administracyjnej

— powiedział Schetyna.

Premier Beata Szydło pytana dzisiaj, czy Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji, powiedziała:

Powinna wiedzieć, jak się zachować. Jako polityk ponosi pełną odpowiedzialność za to, co działo się w Warszawie przez dziesięć lat.

Dzisiaj po południu na wniosek Gronkiewicz-Waltz odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Warszawy ws. reprywatyzacji. Prezydent Warszawy ma przedstawić informację m.in. nt. zwrotów nieruchomości w latach 1990-2016. Być może powołana zostanie komisja ds. reprywatyzacji.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/306803-w-z ... c-w-piersi
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

dex

Nie zapominajcie również o tym jak Gronkowiec wyprzedawał grunty po ursusie koledze Bula, bylemu funkcjonariuszowi WSI. Przez zaniżenie wartości nieruchomości miasto straciło kilkanaście mln zł

------------------------------

stary dziad

Wyobrażacie sobie jej powrót do domu. Można publicznie robić dobrą minę, można zachowywać twarz pokerzysty, ale po zamknięciu drzwi puszczają zwieracze, zwłaszcza mózgowe. HGW jest trupem i o tym wie

---------------------------

koko

Hanka Grabi Warszawe wyglada dzisiaj jak "Upior w Operze"Cala spocona- <font color=red>[...]</font> botox jej sie rozpuscil.Chytra baba, ja na jej miejscu bym chyba zwiala gdzie pieprz.Blida miala wiecej honoru-pif paf !

=========================

Kpiny z HGW! Internet i media bez litości dla prezydent Warszawy i Platformy Obywatelskiej! GALERIA
Obrazek
Szopka, w którą Hanna Gronkiewicz-Waltz zamieniła wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej w Warszawie uruchomiła pomysłowość użytkowników internetu. W sieci rozmnożyły się memy i żarty z prezydent stolicy. Ostro atakują Hannę Gronkiewicz–Waltz nawet media, które wcześniej ją wspierały.

„Hanka, teraz możesz iść na ośmiorniczki z Sikorskim”, „oto taczki dla HGW” i zdjęcia z osobliwą mimiką Hanny Gronkiewicz-Waltz zalały polski internet. Najbardziej złośliwi okazali się jak zwykle twitterowicze, którzy nie zostawili na HGW suchej nitki!

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/306877-kpi ... ej-galeria
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Program 500+ rozniósł w pył firmy lichwiarskie żerujące na biedzie i ludzkim nieszczęściu
Obrazek
Program 500+ można różnie oceniać. Jednym z jego niewątpliwie pozytywnych aspektów jest twarde uderzenie w rynek firm pożyczkowych, które swoją ofertę kierowały do uboższych ludzi proponując im różnego rodzaju "chwilówki" na lichwiarskie oprocentowanie sięgające nieraz 1500-2000% (RRSO). Tylko w II kwartale tego roku działalność musiało zakończyło aż 21 tego typu podmiotów. I to jest dobra informacja.

Więcej: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0326 ... arskie.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tak powinna wyglądać "dobra zmiana"! Zlikwidować samowolę fiskusa i ukrócić możliwość wydawania tysięcy różnych interpretacji podatkowych. Proste?
Obrazek

Mateusz Morawiecki chce zawalczyć z jedną z największych patologii polskiego systemu podatkowego — wydawaniem przez urzędników organów skarbowych różniących się, a często sprzecznych ze sobą, interpretacji podatkowych dotyczących takich samych spraw. Ta rewolucyjna zmiana miałaby ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorców oraz zwiększyć ich bezpieczeństwo w relacjach z fiskusem. Kierunek zmiany bardzo dobry, tylko czy mu się uda? Wszak opór idzie ze strony samego fiskusa...


Jedną z największych patologii polskiego systemu podatkowego jest obecnie możliwość wydawania różnych interpretacji podatkowych w takich samych sprawach przez różne urzędy skarbowe. Istotnie utrudnia to prowadzenie biznesu w naszym kraju, gdyż nigdy nie można mieć pewności jak dany urzędnik do sprawy podejdzie. Jeden może wydać korzystną decyzję, ale w sąsiednim powiecie decyzja urzędnika może być inna. Na marginesie warto zauważyć, że od 2003 roku, tj. od momentu, kiedy w Polsce zaczęły obowiązywać indywidualne interpretacje podatkowe, wydano ich łącznie ponad 300 tys.!

Minister rozwoju Mateusz Morawiecki chce to zmienić. Chce by polscy przedsiębiorcy mogli powoływać się i posługiwać interpretacjami podatkowymi wydanymi przez fiskusa innym podmiotom, jeżeli nie uległy one zmianie i dotyczą takich samych stanów faktycznych. Prosta idea, a może przynieść wiele korzyści i znacząco ułatwić prowadzenie biznesu.

Niestety, pomysł Morawieckiego już napotyka opór i to nie byle kogo, bo samego fiskusa. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów twierdzą, że jego wprowadzenie w życie mogłoby mieć negatywne skutki dla budżetu kraju (czytaj: więcej korzystnych dla podatników interpretacji mogłoby być w wykorzystanych w praktyce).

W podatkowym świecie idealnym takie coś jak interpretacja organu skarbowego nie powinna mieć w ogóle racji bytu. Prawo podatkowe winno być bowiem na tyle proste i jasne, by nie musiało być interpretowane przez urzędników. Niestety, nie żyjemy w świecie idealnym, mnogość ustaw i przepisów generuje wiele "pól szarości", kiedy nie wiadomo jak się zachować. Przedsiębiorcy, zamiast skupiać się na rozwoju swojego biznesu, nieraz toczą z fiskusem krwawą i męczącą walkę o każdą złotówkę. Stąd propozycja, która wychodzi z kręgu władzy i dotyczy uproszczenia tego stanu rzeczy, musi być postrzegana pozytywnie. Pytanie - czy Morawieckiemu starczy sił i poparcia innych politycznych VIP-ów, aby te niewątpliwie korzystne zmiany przeforsować?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0326 ... zmiana.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

„Trzy dni pił, jadł, palił i mnie gwałcił". A oni wciąż chcą pomników sowieckich gwałcicieli w Polsce
Obrazek
Wieloletnia tresura Polaków w kulcie „wyboru przyszłości”, grubej kreski musiała przynieść namacalne efekty. Roześmiane ubeckie gęby nakryte markowym kaszkietem mówią więcej o III RP niż największe elaboraty.

Masowa ofiara nie ma twarzy. Dlatego jej losem przejmujemy się na pokaz. Czytając o masowych historycznych mordach, wypadkach czy zamachach terrorystycznych najczęściej wzruszamy ramionami, mówiąc, że świat jest okropny. Banalne wynurzenia zastępują jakąkolwiek głębszą refleksję. Na dodatek zbanalizowana i spłycona wiedza historyczna młodego pokolenia pogłębia znieczulicę na nasze narodowe krzywdy.

Tylko tak mogę sobie wytłumaczyć obojętność mas na debatę o przenoszeniu sowieckich monumentów stojących na polskiej ziemi, tudzież zmianie nazw ulic, które wciąż noszą nazwiska najgorszych zbrodniarzy komunistycznych. Wczoraj przypatrywałem się wielkiej debacie organizowanej przez publiczne media pod olsztyńskim Pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, pierwotnie nazwanym Pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej autorstwa Xawerego Dunikowskiego. Debata została wywołana akcją moich kolegów Wojciecha Kozioła i Władysława Kałudzińskiego (internowanych w stanie wojennym), którzy dwa tygodnie temu kolorując na czerwono zdobiącą pomnik sowiecką swastykę, starali się uzmysłowić olsztyniakom mroczny absurd istnienia tego monumentu w ścisłym centrum miasta.

Więcej: http://wpolityce.pl/kultura/306935-trzy ... i-w-polsce
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Cała Polska wybiera pseudonim konspiracyjny dla Mateusza Kijowskiego!
Obrazek

Świętą rację mieli ci starożytni Polacy, którzy wymyślili porzekadło, że jabłko pada niedaleko od jabłoni. Europoseł Jarosław Wałęsa, latorośl starego Wałęsy, wypowiedział się merytorycznie w Dzienniku Bałtyckim na temat swojego pojmowania rzeczywistości: „ Bo mimo zawieszenia się w prawach członka partii przez cały czas byłem zaangażowany w działalność partii”. Piękna, modelowa bzdura, wręcz na miarę plusów dodatnich i plusów ujemnych. Pleść podobne brednie w tak młodym wieku oznacza, że ów początkujący mędrzec europejski może prześcignąć starego, co do tej pory wydawało się niemożliwe.

Wspominam o tym, gdyż jest to wypowiedź symboliczna dla całej dzisiejszej opozycji, która błąka się po scenie politycznej niczym gromadka pijanych dzieci we mgle - gdyby w jednej frazie ująć ich aktywność. Weźmy takiego lidera KOD, który właśnie zasugerował, że będzie budował państwo podziemne:

Pamiętajmy co robiła Polska podziemna, kiedy nie było państwa wolnego - budowała państwo podziemne.

Cóż to oznacza w ludzkim języku, po odarciu owych słów z durnej egzaltacji, która charakteryzuje zbiorową mentalność towarzyszy broni Mateusza Kijowskiego? Otóż znaczy wyłącznie tyle, że od teraz będzie on latał po telewizjach jako głęboko zakonspirowany przywódca państwa podziemnego. Musi tylko dobrać sobie jakiś atrakcyjny pseudonim. I wierzcie ludzie, że redaktor Morozowski z TVN będzie go traktował stosownie do tej roli, z całą namaszczoną powagą, adekwatną do miary błazeństwa.

W tym kontekście jest oczywiste, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie poda się do dymisji, bo w końcu stwierdzenie, że nie miała pojęcia o złodziejskim procederze (nie wiedzieć czemu zwanym reprywatyzacją) brzmi całkiem znośnie w relacji do wynurzeń Kijowskiego i młodego Wałęsy. Poza tym HG-W deklaruje, że chce dogłębnie zbadać aferę reprywatyzacyjną, a nie ma lepszego stanowiska do badania tej afery niż prezydentura Warszawy. A skoro przez bez mała dziesięć lat na tym stanowisku nic o aferze nie wiedziała, więc to gwarantuje jej bezstronność. Może także liczyć na pomoc męża, który dobrodziejstwa reprywatyzacji poznał u samego aferalnego źródła, odzyskując udział w pożydowskiej kamienicy. Czyż to nie jest właściwa rekomendacja do zgłębiania kwestii aferalnych?

Podobnie jak z HG-W może być z warszawskim środowiskiem adwokackim, które przecież wcale nie musiało wiedzieć, że dziekan ich Okręgowej Izby Adwokackiej nabywa roszczenia reprywatyzacyjne, podczas gdy jego żona pracuje w stołecznym biurze, które zajmuje się właśnie reprywatyzacją. Owszem, warszawscy adwokaci się znają, razem studiowali, robili aplikację, spotykają się w sądach i kancelariach, uczestniczą w życiu towarzyskim, nawet plotkują sobie niewinnie czasami, ale o tym akurat się nigdy nie zgadali przez te wszystkie lata.

Dlatego nie można robić zarzutu warszawskim adwokatom, że nie reagowali na dwuznaczność sytuacji, w jakiej znalazł się ich szef. Tak się po prostu sprawy miały i nic człowieku nie poradzisz. Ba, może tak być, że sam dziekan nie wiedział, gdzie jego własna żona pracuje! Zalatany jest niemożliwie i zarobiony, strzegąc etyki zawodowej środowiska, więc mogło mu umknąć. Zresztą może powołać się na precedens prezesa Rzeplińskiego, który również niebywale skrupulatnie monitorował w parlamencie ustawę o TK, a jednakowoż umknęła mu niekonstytucyjna poprawka posła Kropiwnickiego. Taka sytuacja.

Zabawne w tym wszystkim jest tylko to, że wszyscy ci ludzie naprawdę mają się za polityków, strażników prawa i obrońców demokracji.

PS. Proszę zgłaszać propozycje stosownego pseudonimu dla Mateusza Kijowskiego, bo „Alimenciarz” już nie wypada dla Pierwszego Partyzanta III RP. Potrzeba czegoś groźnego, co mimowolnie budzi szacunek i lęk przeciwników. Może dla odmiany coś w indiańskiej poetyce…Szalony Kucyk?

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/307075-cal ... ijowskiego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze :

Marta

Bolek czegoś ty się znowu nażarł? Bo we łbie już ci się całkiem popieprzyło. Jesteś rzezimieszkiem wiejskim, pochodzisz z patologicznej rodziny i wychowałeś patologię. Syn ma pomroczność jasną, córka pseudo baletnica, wnuk nożownik. Tfu - skażone geny, parszywe geny.

---------------------------------------------

PRZYJACIEL

Drodzy współ czytelnicy "Niezależnej" proponuję zbiórkę pieniędzy na leczenie psychiatryczne BOLKA , może dało by się załatwić mu jakiś dożywotni turnusik w Tworkach, Kobierzynie , albo innym pensjonaciku bez klamek?

--------------------------------------------

www

Sąd międzynarodowy ? Pewnie same Bolki komunistyczne w tym "sądzie". Odebrać kapusiowi Nobla !

===============================
Wałęsa grozi prezydentowi Dudzie: "oddam Pana pod sąd międzynarodowy"
Obrazek

"Wzywam, więc Pana albo Pan mnie przeprosi publicznie za publiczne obrażania ze złamaniem Prawa albo oddam Pana pod Sąd międzynarodowy" - takie słowa (pisownia oryginalna) Lech Wałęsa skierował do prezydenta Andrzeja Dudy na Facebooku.

Lech Wałęsa wciąż przeżywa to, że Andrzej Duda podał mu rękę w czasie mszy z okazji 36. rocznicy Porozumień Sierpniowych. I oczywiście wciąż łączy wszystko ze swoją przeszłością, nie mogąc najwyraźniej przeboleć prawdy o swojej długo ukrywanej działalności.

Oto wpis Wałęsy - oczywiście z zachowaniem niepowtarzalnej pisowni byłego prezydenta:

Panie prezydencie Duda.

Pan przysięgał, że będzie Pan stał na straży prawa dopowiadając Tak Mi Dopomóż BÓG. Rzekomo Pan jest prawnikiem.
Wzywam, więc Pana albo Pan mnie przeprosi publicznie za publiczne obrażania ze złamaniem Prawa albo oddam Pana pod Sąd międzynarodowy. Posiadam wszystkie możliwe wyroki sadowe i zaświadczenia instytucji, że nie współpracowałem ze służbami. Wyroki są ostateczne minęły wszelkie terminy do ich podważania.

Lech Wałęsa niestety nie sprecyzował, pod jaki międzynarodowy sąd chce oddać prezydenta Dudę. Nie byłby jednak sobą, gdy nie wspomniał o Sławomirze Cenckiewiczu:

Powołuje się Pan na książkę Cenckiewicza. Cenckiewicz powinien odpowiadać z urzędu i nie tylko za karygodne łamanie prawa i zasad. Był pracownikiem Państwowym, kiedy pisał tego gniota za podatników pieniądze. Znał wyrok sądu znał zaświadczenie instytucji, w której pracował i napisał książkę i głosił odwrotne stanowisko. To jest nieprawdopodobne nie mogłoby się zdarzyć w państwie PRAWA. Nie miałem nic wspólnego ze współpracą Poderwaliście mi autorytet Poniżyliście mnie wobec świata. Lech Wałęsa.

źródło : http://niezalezna.pl/85521-walesa-grozi ... zynarodowy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Najdroższe jaja w Warszawie kosztują 20 złotych. Znoszą je kury, które jedzą według faz księżyca i słuchają Mozarta
Obrazek
Jajko Aurum kosztuje 20 złotych za sztukę. Niestety, udało mi się tylko zapisać na listę rezerwową. Jajko z płatkiem złota spożywczego będę mógł kupić tylko wtedy, jeśli jakiś klient zrezygnuje. Na pocieszenie wziąłem kilka tańszych – Grotek S po 5 złotych i Succedere o smaku dyni po 2,80 za sztukę. Ale czegóż się nie robi dla szczęścia kur.

– Na wszystko nie ma pieniędzy, to chociaż sobie popatrzę – mówi Pani Janina. Kiedy dochodzi do stoiska Braci Grotek, patrzy na ceny i liczy w pamięci. Stara się dociec, czy ceny, które widzi, dotyczą sześciu czy za dziesięciu jajek. Nijak nie daje się porównać tego z cenami jajek dwa stragany dalej. Po chwili pani Janina rozumie. Trafiła do trochę innego świata.

Więcej: http://innpoland.pl/128585,najdrozsze-j ... ja-mozarta
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obrazek

Bieszczady już parę lat temu stały się synonimem spokojnego, prostego życia w szczęściu i harmonii ze światem. Każdy zmęczony mieszczuch, w chwilach kryzysu, chociaż raz wpadł w zadumę nad memem znalezionym w sieci: "A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady"... Wygląda na to, że wybór miejsca, by urzeczywistnić tęsknoty zmęczonego mieszczucha, nie był przypadkowy. Według znawców regionu, Bieszczady to stan umysłu, nie obszar na mapie.


Tak przedstawiane są w filmach, zdjęciach i opisach. Jako miejsce tajemnicze, nieodkryte, wciągające i hipnotyzujące. Tutaj powietrze mocniej pachnie, gwiazdy mocniej świecą, jedzenie bardziej smakuje, a historie bardziej łapią za serce. Dlaczego? To tajemnica, choć faktem jest, że każdą z nich wypełnia miłość do tego miejsca…

Bieszczady dzikie

"Najbardziej fascynująca w bieszczadzkiej przyrodzie jest jej niezwykła żywotność. Czasami mam wrażenie jakby była tak dzika, że zupełnie niezniszczalna" – pisze o Bieszczadach Adam Wajrak, pisarz, dziennikarz, miłośnik i obrońca przyrody. Według niego są dwa symbole tych gór – buki i wilki. Buki to główny składnik bieszczadzkich lasów. To drzewa, którym Bieszczady zawdzięczają żywy zielony kolor latem i wiosną, a złocisty jesienią. Są nieśmiertelne. Potrafią przetrwać najtrudniejsze warunki, mają bardzo twarde drewno i strzelistą, monumentalną posturę. To prawdziwi twardziele w atlasie drzew. Dzięki ich mocarności Bieszczady są zielone nawet tam, gdzie wydawałoby się, że nie wyrośnie żadne drzewo. Na kamiennych zboczach, urwiskach, w dolinach – poskręcane, zniekształcone walką o przetrwanie – nadają górom niepowtarzalnego charakteru. Są też domem dla sów, o których Wajrak pisze: „sowy są prawdziwymi duchami bieszczadzkich lasów. Jest coś niesamowitego w widoku wielkiego ptaka, który – jak to przystało na sowę – bezszelestnie lata między wielkimi drzewami.”
Buki kończą się dopiero tam, gdzie zaczynają połoniny, za które wszyscy kochamy Bieszczady. Alpejskie łąki, pełne kolorów i zapachów. Najpopularniejsze to Połonina Caryńska oraz Połonina Wetlińska, a wśród najpiękniejszych wymieniane są również Bukowe Berdo, czyli Połonina Dźwiniacka oraz Połonina Bukowska. To one gwarantują bajeczne krajobrazy, kiedy zawędrujemy już naprawdę wysoko. I dają okazję, by wylegiwać się chwilę w górskim słońcu, którego w Bieszczadach nie brakuje. „Gdy w całym kraju – bywa – plucha, tu można liczyć na śnieg i słońce” – pisze o Bieszczadach podróżniczka, Elżbieta Dzikowska.

Więcej: http://natemat.pl/188727,jesli-gory-to- ... ach-polski
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

„Państwa numer został wylosowany z bazy?” Jeśli uważasz, że call center kłamie, możesz to sprawdzić.
Obrazek
Kolejna rozmowa odebrana od telemarketera z pewnością potrafi zepsuć dzień. Nowe oferta telekomunikacyjna, telewizyjna, „niezwykle potrzebne ubezpieczenie” ale i „atrakcyjna” propozycja zakupu garnków czy pościeli powinna też zaniepokoić konsumenta. Często Polacy sami rozdają swoje dane wielu firmom. Jeśli jednak nie dajemy wiary w „magiczne losowanie z bazy numerów” – warto sprawdzić kto i w jakim celu przetwarza nasze dane.

Obowiązująca od 25 grudnia 2014 r. nowelizacja ustawy Prawo telekomunikacyjne przyniosła długo oczekiwane zmiany, jako że obecnie wymagana jest zgoda na używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego (art. 172 ust. 1 Prawa telekomunikacyjnego), a zgoda wyrażona przez abonenta lub użytkownika końcowego nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści, a także może być w każdym czasie wycofana, w sposób prosty i wolny od opłat (art. 174 pkt 1 Prawa telekomunikacyjnego).
Regulacja ta ma w swoim założeniu chronić konsumentów przed niechcianymi telefonami telemarketerów.

Klient wnosi sprzeciw, dane należy zapomnieć

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/telekomu ... prawa.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

I.

Zarząd PO domniemywa się, że warszawiacy zechcą się pozbyć mega złodziejki nieruchomości ze stanowiska prezydenta swojego miasta. Odkryli Amerykę!

-----------------------------

G-W

"Wzywanie do dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz za sprawę, która nie jest jeszcze wyjaśniona" - Neumann próbuje sugerować, że HGW nie wie, co się w Ratuszu działo, że jest nieświadoma swoich akcji sprzeciwu poddania się kontroli przez lata sprawowania władzy w stolicy. Przecież jak sprawa zostanie wyjaśniona (mam nadzieję, że nie przy pomocy 'rozgrzanych', zaprzyjaźnionych prawników) to bufetowa zostanie wyprowadzona w bransoletkach. Widać, że trwanie na pozycjach ma dla PO najbardziej zasadnicze znaczenie. Każdy dzień, kaźda godzina, każda sekunda...

======================

Nawet Platforma nie wierzy już w sukces HGW: referendum w Warszawie byłoby przegrane
Obrazek
Choć do tej pory politycy Platformy Obywatelskiej starali się w mediach przekonywać, że stoją murem za Hanną Gronkiewicz-Waltz, teraz coraz częściej pojawiają się wątpliwości, co do jej dalszej politycznej kariery pod partyjnym szyldem. Szef klubu PO Sławomir Neumann jest przekonany, że biorąc pod uwagę panujące obecnie w stolicy nastroje społeczne, gdyby zdecydowano się na zarządzenie referendum w Warszawie, są „olbrzymie szanse, że referendum byłoby przez Gronkiewicz-Waltz przegrane”.

Co ciekawe szef klubu PO zdradza, że w przypadku linii obrony przyjętej przez Hannę Gronkiewicz-Waltz u szczytów partii toczyły się żywiołowe dyskusje. Pytany o to, czy to władze Platformy sugerowały prezydent stolicy dyscyplinarne zwolnienie swoich zastępców odpowiada, że rozmawiano o różnych możliwych scenariuszach.

- To była jedna z naszych rozmów. Sens jest taki, by pokazać warszawiakom nowy początek. Część tych osób jest odpowiedzialna za nadzór, za pracę w sprawach reprywatyzacyjnych. Albo pokazujemy nowy początek i wszystko na stół, albo udajemy ze nic nie ma. Platforma jest zdeterminowana, żeby wyjaśnić sprawę reprywatyzacji w Warszawie. Tylko platformie zależy na wyjaśnieniu te sprawy. Wzywanie do dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz za sprawę, która nie jest jeszcze wyjaśniona, w której nie ma żadnego dowodu na to, że prezydent zrobiła coś niezgodnego z prawem, to jest zapraszanie komisarza z PiS-u do Warszawy – tłumaczył na antenie TOK FM Sławomir Neumann.

Jednocześnie Neumann nie ma złudzeń, że gdyby zapadła decyzja o zarządzeniu referendum ws. Odwołania Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska, jego wynik najprawdopodobniej oznaczałby dla prezydent stolicy prawdziwą klęskę.

- Nie wiem, jaki byłby wynik referendum w Warszawie. Nie ma dzisiaj do niego powodu. Emocje, które budują różne środowiska, ruchy miejskie, cała opozycja, dają olbrzymie szanse, że takie referendum byłoby przez HGW przegrane – twierdzi Neumann na antenie TOK FM.

źródło: http://niezalezna.pl/85588-nawet-platfo ... -przegrane
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rząd Szydło przestał stosować naczelny trik księgowy Rostowskiego, dzięki któremu PO ukryła ponad 45 mld zł deficytu!
Obrazek
Dlaczego deficyt budżetowy w przyszłym roku ma osiągnąć rekordowy poziom ok. 60 mld zł? Okazuje się, że rząd PiS przestał stosować naczelny trik księgowy wymyślony przez Jana Vincenta Rostowskiego polegający na przekazywaniu do ZUS tzw. "pożyczek" (zamiast dotacji), które w papierach księgowych nie są traktowane jako wydatki (jak jest w przypadku dotacji), ale jako rozchód formalnie nie mający wpływu na deficyt. Na przestrzeni kilku lat ekipie PO udało się w ten sposób ukryć ponad 45 mld zł deficytu!

Przypomnijmy - od kiedy ekipa Platformy Obywatelskiej i PSL zaczęła demolować nasze państwo gigantycznym deficytem budżetowym (w 2009 roku sięgnął on 7,5 proc. PKB, by rok później wynieść rekordowe 7,8 proc. PKB), Jan Vincet Rostowski zaczął intensywnie myśleć nad trikami i sztuczkami księgowymi, które na papierze mogłyby ten deficyt zmniejszyć. W ten sposób narodził się pomysł udzielania z budżetu państwa dla ZUS "pożyczek" (na wypłatę bieżących emerytur), zamiast dotychczasowych dotacji. Różnica polegała na tym, że pieniądze przekazywane do ZUS jako "pożyczki" w bilansach księgowych przedstawianych unijnym kontrolerom nie są traktowane jako wydatki (tak jak w przypadku standardowych dotacji), lecz jako rozchód formalnie nie mający wpływu na deficyt.

Na przestrzeni kilku lat ekipie Platformy i PSL udało się ukryć w ten sposób deficyt w wysokości 45,3 mld złotych (tyle "pożyczek" z budżetu państwa trafiło na wypłaty świadczeń przez ZUS). Najgorszy był pod tym względem rok 2013, kiedy rząd Tuska "pożyczył" Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych aż 12 mld zł. Oczywiście ani jedna złotówka z tych "pożyczonych" pieniędzy nie została przez ZUS zwrócona po dziś dzień. Były to bowiem w istocie klasyczne dotacje, które na papierze nazwano "pożyczkami", aby ukryć przez społeczeństwem i kontrolerami z Brukseli rzeczywistą wysokość deficytu budżetowego. Takie oto triki księgowe stosowała ekipa Tuska. Rząd Szydło odszedł od tej praktyki. Zero ściemy w tej kwestii powoduje, że nominalny deficyt budżetowy w 2017 roku nagle urośnie o 5-7 mld zł (tyle średniorocznie poprzednia ekipa rządowa "pożyczała" ZUS-owi) i osiągnie najwyższy w historii poziom ok. 60 mld zł.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0326 ... skiego.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM