Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Audyt rządów PO-PSL: Złoty Mercedes za pieniądze podatników, 1800 złotych za godzinę pracy - ujawniono kolejne patologie
Obrazek
Minister Skarbu Państwa Dawid Jackiewicz podczas dramatycznego wystąpienia w Sejmie podsumował 8 lat rządów PO-PSL po dokonanym przez rząd premier Beaty Szydło wymienił "siedem grzechów głównych" rządów Platformy i Ludowców.

Jakie to grzechy?

Pazerność, niegospodarność, rozrzutność, łamanie procedur i działanie na szkodę interesu państwa. Skala Waszej pazerności była i jest porażająca. Pomimo formalnego ograniczenia co do ustawy kominowej, prezes grupy Lotos zarabiał rocznie 1,5 mln złotych, bo było to możliwe przy dorabianiu w spółkach z zależnych. Prezes Orleniu za rok 2015 uzyskał 6,5 mln złotych łącznie z odprawą. Prezes PZU otrzymał prawie 3,3 mln złotych, podobnie prezes Enei. Prezesom oferowano odprawy przekraczające granice zdrowego rozsądku odprawy. Zakończyliśmy ten okres patologii.

Jak zarabiano za pieniądze podatników?

stawki za godzinę od wynajmowanych przez ministerstwa kancelarii prawnych. Mowa jest nawet o 1800 złotych za godzinę

209 mln za doradztwo w dwa lata w jednej ze spółek skarbu państwa

złoty Mercedes jako wymaganie od prezesa jednej ze spółek Skarbu Państwa

A to tylko kilka wymienionych patologii.

Warto zapoznać się z pozostałymi w nagraniu:

źródło + video: http://wgospodarce.pl/opinie/25527-audy ... -patologie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Porażający audyt 8-lecia rządów PO-PSL! Teraz wiemy dlaczego oni tak bardzo chcą żeby "znowu było tak, jak było"
Obrazek
Ujawniony wczoraj audyt 8-lecia rządów koalicji PO-PSL pokazał nam gigantyczną skalę marnotrawstwa i patologii jakie trawiły nasz kraj, a których symbolem stał się złoty Mercedes. Teraz nie powinno nas już dziwić, że sympatycy poprzedniej ekipy chcieli żeby znów "było tak, jak było", aby bezkarnie można było "kręcić lody" i inne wałki. Dostaliśmy też odpowiedź dlaczego wycie z powodu utraty władzy było do tej pory aż tak przeraźliwe. Oni po prostu bali się dnia takiego jak wczoraj, kiedy cały syf wypłynie na powierzchnie!

Długo trzeba było czekać na zapowiadany przez obecną ekipę rządową audyt z 8-lecia działalności PO-PSL. Gdy już się jednak pojawił, to poraził skalą marnotrawstwa oraz ujawnionych patologii. - "Osiem ostatnich lat to czas, kiedy politycy partii rządzącej za nic nie brali odpowiedzialności, także tej politycznej (...) Platforma i PSL nie rządziły państwem. To było trwanie i czerpanie z władzy profitów. Od czasu do czasu, żeby przykryć tę flautę, na którą sprowadziliście Polskę, wymyślaliście świecidełka, jak walka z dopalaczami, zielona wyspa, czy Polskie Inwestycje Rozwojowe - błyskotki medialne, które nic za sobą nie niosły oprócz pudrowania rzeczywistości (...) Przez osiem lat budowaliście państwo teoretyczne, które było silne wobec słabych, ale słabe wobec silnych. Państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą" - mówiła premier Beata Szydło, podczas wygłaszania wstępu do głównych zagadnień audytu. I trudno się z nią tutaj nie zgodzić. Szczególnie, gdy dowiadujemy się o tym, iż w spółkach Skarbu Państwa setki milionów złotych były wydawane na "doradztwo" zaprzyjaźnionych z władzą firemek, a menadżerowie tychże życzyli sobie złotych Mercedesów...

Wspomniany "złoty Mercedes" będzie od teraz symbolem marnotrawstwa i patologii jakie ogarnęły nasz kraj w ciągu 8 lat rządów PO-PSL. Wyśmiewaliśmy swego czasu Bronisława Komorowskiego, kiedy przebąkiwał coś o "złotym wieku". Tymczasem on mówił wówczas prawdę - Polska Platformy Obywatelskiej i PSL-u przeżywała wówczas swój "złoty wiek". Problem dla nich w tym, że to już się skończyło, cała "republika kolesi" rypła w gruzach, a syf wypłyną na powierzchnie. Stąd też przeraźliwe wycie i prośby o interwencje zagranicy, kiedy się zorientowali, że to już ich prawdziwy koniec.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0301 ... k-bylo.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

obserwator

Po tobie " Boluś " tez należało zrobić taki audyt i " puścić cię w skarpetkach " to byś dopiero wyskakiwał oknem... hahaha !!!!!!!!!!!!

----------------------------------------------

Polski Polak

Czy to aby nie są groźby karalne. Wstyd, że ten człowiek był Prezydentem Polski. Co cukrzyca robi z człowieka?

--------------------------------------------

abc

Należy jak najszybciej odtajnić cały zbiór zastrzeżony IPN. Cała ta mafia bolków i miłośników kod-u stopnieje jak zjełczały smalec na patelni.


==========================
To już otwarte groźby? Wałęsa do PiS: "Poddajecie się, albo będziecie z okien wyskakiwać!"
Obrazek
Przyzwyczailiśmy się, że kolejne słowa i wypowiedzi Lecha Wałęsy należy traktować z przymrużeniem oka, ale niestety, były prezydent brnie w coraz ostrzejsze słowa, a nawet ostrzeżenia i groźby dla polityków PiS.

Ja ostrzegam ich, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie! Powiem tak: paru ludzi zaaresztujecie, ale wy prawie wszyscy będziecie aresztowani w swoim czasie

— powiedział Wałęsa w rozmowie z tvn24 Biznes i Świat.

Zdaniem byłego prezydenta audyt przedstawiony przez PiS jest „sfingowany, a jego większość to kłamstwa” - wszystko to ma „ubliżać Polsce”.

Oni bez przerwy szukają wrogów, w stylu sowieckim. Musi być zawsze wróg, żeby można było rządzić. Trzeba walczyć i to główna ich dominacja. Ale kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie! Ja ich ostrzegam!

— dodawał.

Kiedy przestanie działać populizm, wtedy jest wasz koniec, i to koniec albo demokratyczny, przez referendum poddajecie się, albo będziecie po prostu z okien wyskakiwać

— powiedział Lech Wałęsa. Były prezydent skierował te słowa do Prawa i Sprawiedliwości.

Wałęsa wracał też do przekazu, że Jarosław Kaczyński „jest tchórzliwy i strachliwy”. Były prezydent mówił, że dziś nie można obalić władzy PiS, bo „byłoby to nieprzygotowane jak Powstanie Warszawskie”.

Nacisk tłumu będzie taki, że zostanie skok z okna! (…) Ja, stary człowiek, włączę się w odpowiednim czasie w odpowiednie miejsce. Ja bym musiał podejmować decyzje: koniec zabawy, a ja nie chcę. Niech to młodzi wszystko zrobią. Jak to będzie wszystko OK, to ja mogę się w ogóle nie pojawić. Ja tylko jak będę czuł, że jestem potrzebny i jak oni mnie też poproszą

— tłumaczył.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/292761-to- ... wyskakiwac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

sof@sof

"Każdy, kto świadomie przeżył ostatnie osiem lat wie, że rządy PO-PSL były największym nieszczęściem, jakie dotknęło Polaków od czasu magdalenkowego szalbierstwa. Nie tylko z uwagi na rozliczne akty zaprzaństwa, zamach smoleński i skutki zbliżenia z kremlowskimi bandytami, ale z powodu ogromu przestępstw, afer i pospolitych niegodziwości, jakich dopuszczali się przedstawiciele tego reżimu. Przez długie osiem lat mój kraj był pustoszony przez grupę regresywnych, prymitywnych typów, powiązanych wspólnotą kłamstwa i nienawiści, a niemal każdy dzień przynosił wiedzę o kolejnych aktach podłości i nadużywania prawa. Nie były to pojedyncze incydenty, ale planowe i konsekwentne działania mające na celu represjonowanie obywateli i budowę państwa policyjnego." - Aleksander Ścios - http://bezdekretu.blogspot.com/

=======================
Krzysztof Feusette w "Salonie Dziennikarskim": Platforma jest po ciężkim knockdownie. "Widzę ten audyt, jako swego rodzaju zobowiązanie na przyszłość"
Obrazek
Goście „Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3” dyskutowali o audycie rządów PO-PSL zaprezentowanym przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Gośćmi Jacka Karnowskiego byli Teresa Bochwic, ks. Henryk Zieliński, Piotr Zaremba i Krzysztof Feusette.

Można mieć różne zastrzeżenia do formy. Przygotowywano to dość pospiesznie. Pamiętam, że w czasach rządów PO, PiS przygotowywał takie audyty i były one jednym dokumentem w formie papierowej

– mówił Piotr Zaremba.

Część wystąpień była bardzo precyzyjna. Byłem pełen podziwu dla ministra Ziobry, który bardzo precyzyjnie przedstawił krytykę zapaści wymiaru sprawiedliwości. Uczciwie jednak mówiąc, część tych wystąpień była chyba robiona na kolanie. Chociażby to minister edukacji, która koncentrowała się na drobiazgach, a zapomniała o najbardziej podstawowej przewinie Platformy czyli o ruinie programów szkolnych

– dodał Zaremba.

Zastępca redaktora naczelnego „wSieci” zwrócił szczególną uwagę na wystąpienie Mariusza Kamińskiego.

Obraz jest taki jakie było państwo Platformy. Dla mnie clue było oczywiście wystąpienie ministra koordynatora Kamińskiego. Postawił bardzo ciężkie zarzuty służbom specjalnym z czasów PO. To jednak zarzut wprowadzania różnych form typowych dla państwa policyjnego. Chodzi tu o inwigilowanie manifestantów, podsłuchiwanie dziennikarzy. I ta najstraszniejsza historia, która powinna być oddzielnie wyjaśniona, czyli historia z obywatelem rosyjskim, który miał być wydany służbom rosyjskim. Jeżeli to prawda, to jest to po prostu zdrada

– powiedział Zaremba i dodał:

Mariuszowi Kamińskiemu ufam jak mało komu. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. On by nie „popłynął”, nie opowiedziałby historii zmyślonej.

Krzysztof Feusette z „wSieci” powiedział:

Zgadzam się, że można by było ten audyt przeprowadzić sprawniej. Ale trochę, by to przypominało ocenę walki bokserskiej, w której jeden bokser leży na deskach i jest reanimowany, a obserwatorzy zajmują się tym czy można go było załatwić jeszcze szybciej

– powiedział.

Platforma jest po ciężkim knockdownie. Miny mieli nietęgie. Warto jednak zaznaczyć, że PiS miał ciężkie zadanie, jak taką masę liczbowych danych – mówiąc kolokwialnie – sprzedać społeczeństwu. Stąd się wzięła ta liczba 340 miliardów, która ma być symbolem tego audytu. Trochę zabrakło mi, by każdy wiedział skąd się wzięły te miliardy. Strzał w PO był dość mocny i celny. Historia człowieka, o którym wspomniał Piotr Zaremba, była porażająca. To działania na granicy zdrady i nie mam złudzeń, że takie historie jeszcze będą wypływać

– stwierdził Feusette.

Dziennikarz przypomniał sondaż „Gazety Wyborczej”, w którym opozycja uzyskuje większe poparcie niż rząd.

PiS-owi udało się dokonać próby podziału opozycji, która na siłę chce się teraz sklejać. Są nawet przeprowadzane sondaże, w których podobno wygrywa ten front PO-Nowoczesna-PSL-SLD, czyli opozycja pt. „wszyscy bez Kukiza”. PiS musi działać tak, by te sztuczne więzi między PO-Nowoczesną pokazywać. Tu Nowoczesna dostaje pytanie – co teraz? Co teraz panowie z Nowoczesnej, obrońcy demokracji, z waszym ewentualnym przyszłym koalicjantem, skoro jest on tak umoczony

– powiedział.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/292890-krz ... c?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Czy w Polsce zaczną upadać galerie handlowe?
Obrazek
Wyraźnie spada dynamika przyrostu centrów handlowych. Nowych obiektów będzie coraz mniej, a te, które już istnieją, muszą inwestować w nowe rozwiązania. W innym wypadku stracą klientów, a najsłabsze galerie będą musiały zniknąć.

Garść liczb: całkowita powierzchnia centrów handlowych w Polsce przekroczyła 10 mln m2. Według różnych szacunków tzw. nowoczesnej powierzchni handlowej jest jeszcze więcej – firma doradcza JLL szacuje, że jest jej ok. 13 mln m2. Liczby te przekładają się na ponad 480 różnych obiektów – tradycyjnych galerii handlowych, parków handlowych i centrów wyprzedażowych (tzw. centra outletowe).

A to nie koniec, bo w budowie są kolejne. Z szacunków firmy Colliers International wynika, że pod koniec pierwszego kwartału 2016 r. w budowie było 600 tys. m2 z planowaną datą otwarcia do końca 2017 r., a aż 60 proc. z tej powierzchni powinno trafić na rynek w okresie od kwietnia do grudnia 2016 r. Ale te 600 tys. m2 oznacza też spadek rocznej podaży o blisko połowę w stosunku do 2015 r. Bo centrów jest już tyle, że rynek powoli zaczyna się nasycać.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/25653- ... e-handlowe
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kiedy cała UE skupiona jest na walce o demokrację w Polsce, Niemcy podpisują z Rosjanami kolejną umowę w/s Nord Stream!
Obrazek
Nasz zachodni sąsiad ogłosił w ostatni piątek, że udzielił zgody rosyjskiemu Gazpromowi na jeszcze większe wykorzystanie gazociągu OPAL (lądowej odnogi Nord Streamu), który biegnie od Bałtyku, wzdłuż granicy z Polską, aż do Czech. Gazociąg ten został zbudowany przez Niemców, by ominąć Polskę jako kraj tranzytowy dla przesyłu gazu na zachód i południe Europy. I co? - I nic! Cała Bruksela skupiona jest bowiem na "walce o polską demokrację", a nie na jakimś rosyjsko-niemieckim układzie.

Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci poinformowała w ostatni piątek, że wydała rosyjskiemu Gazpromowi zgodę na większe wykorzystanie przepustowości gazociągu OPAL, czyli lądowej części Nord Streamu. Gazociąg ten biegnie od plaż Bałtyku, wzdłuż granicy z Polską, aż do Czech. Dalej łączy się z gazociągami biegnącymi do Austrii, jak i na zachód Europy (do Francji). OPAL wybudowano kilka lat temu, jako element projektu "Nord Stream", tak aby ominąć Polskę i Ukrainę, jako kraje tranzytowe dla przesyłu rosyjskiego gazu.

Do tej pory Gazprom mógł użytkować jedynie 50 proc. przepustowości OPALU. Zgoda Niemców na wykorzystywanie przez Gazprom do 100 proc. przepustowości, będzie równoznaczna z automatycznym zmniejszeniem roli Polski i Ukrainy, jako państw tranzytowych. Tym samym zmaterializuje się największe ryzyko płynące dla Polski z faktu powstania Nord Stream. Rosja będzie mogła stosować "energetyczny szantaż" bez konsekwencji zagrożenia dostaw na zachód Europy. Niedostarczenie gazu do Polski nie będzie bowiem oznaczać braku dostaw do Niemiec, Austrii czy Francji. A wszystko to za zgodą i w porozumieniu z rządem federalnym w Berlinie i brukselskimi eurokratami, którzy w ostatnich miesiącach wydają się być zaślepieni walką o polską demokrację.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0302 ... Stream.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Prof. Kieżun: Cała akcja KOD jest finansowana i przygotowywana, a ludzie są ogłupiani. Balcerowicz był wysłannikiem Sorosa. NASZ WYWIAD
Obrazek
Jeśli chodzi o przyczyny krytyki PiS - sprawa jest zupełnie jasna - są w tej chwili dwie podstawowe decyzje rządu dotyczące opodatkowania supermarketów i banków, co uderza w światowy kapitał

— mówi prof. Witold Kieżun w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Panie profesorze, nie ma chyba dnia, w którym Leszek Balcerowicz nie krytykowałby gospodarczych ruchów rządu Beaty Szydło i PiS. W jakich kategoriach widzi Pan tę krytykę? Merytorycznych? Ambicjonalnych?

Prof. Witold Kieżun, ekonomista: Ależ sprawa jest bardzo prosta. Leszek Balcerowicz był wysłannikiem Sorosa, który u zarania III RP przysłał do Polski Sachsa, którego program na polskiej ziemi realizował Balcerowicz. Głównym założeniem tego programu było opanowanie gospodarki przez kapitał światowy. Pyta Pan o przyczyny krytyki - sprawa jest zupełnie jasna - są w tej chwili dwie podstawowe decyzje rządu dotyczące opodatkowania supermarketów i banków, co uderza w światowy kapitał.

Sam Leszek Balcerowicz - którego finansów i tego, na jakich zasadach funkcjonuje FOR nigdy nie prześwietlono - pojechał na Ukrainę, bo tam sytuacja jest taka, że parę miejscowych osób przejęło możliwość dorobienia się. I w tej chwili uznano tam, że sami nie dadzą rady i chcą, by wszedł tam kapitał zagraniczny. Zaproszono Balcerowicza, choć mam wrażenie, że to zaproszenie było sugerowane na zasadzie: przyjmijcie go, on wam pokaże, w jaki sposób to zrobić.

Ta cała akcja, która jest u nas - demonstracje KOD, manifestacje i pikiety - musi przecież kolosalnie kosztować. Proszę zwrócić uwagę na prostą sprawę: ich sztandary są nowiusieńkie, świetnie przygotowane. Nie jest to robione metodą chałupniczą - to wszystko musi kosztować duże pieniądze. Soros jest jednym z najbogatszych ludzi świata i choć działa przez współpracowników, a nie osobiście, to budowa trwa i oddziałuje także w Polsce. Polska dziś usiłuje się uwolnić z tego strasznego wyzysku i chce nacjonalizować gospodarkę. To w tym kierunku idziemy wyraźnie - w związku z tym jest olbrzymi atak. Muszę powiedzieć, że przewidywałem taki atak - byłem pewny, że on będzie. Chodzi o to, by odpowiednio się przeciwstawić i nie robić głupstw. Tutaj cały szereg posunięć nowego rządu był niewłaściwy, można było to wszystko trochę inaczej zrobić. Nie zmienia to jednak faktu, że cała akcja KOD jest finansowana i przygotowywana, a ludzie są ogłupiani. Inna rzecz, że wciąż jest olbrzymia masa ludzi, która rządziła i była tak czy inaczej związana z Platformą Obywatelską.

Mówi Pan o błędach ekipy rządowej. Wskaże Pan przykłady?

Choćby jeśli chodzi o ten spór wokół Trybunału Konstytucyjnego… Trzeba było zawczasu zrobić światowy huk, że Platforma nielegalnie mianowała dwóch swoich przedstawicieli. A przy tym przypominać, że cały ten TK to tak naprawdę przedstawiciele jednej partii. Inny błąd dotyczył ustawy o supermarketach i podatku obrotowym, który zrobiono dla całego handlu, a potem się wycofywano. To musi być lepiej przygotowywane.

Odnoszę wrażenie, że podziela Pan pogląd, według którego atak w nowy rząd pojawił się z powodu nadepnięcia na odcisk pewnym środowiskom. Jak powinien zachować się rząd? Przeczekać atak? Przygotować kontrę?

Nie ulega wątpliwości, że trzeba liczyć się w dalszym ciągu z bardzo ostrą walką i w związku z tym trzeba stworzyć przewagę prasową, medialną. To podstawowa spraw: wyzbycie się tej propagandy. Przykładem jest sytuacja, w której wciąż niemal 100% prasy terenowej jest w rękach niemieckich. Choć to również problem szerszy - od wielu lat czytuję „Rzeczpospolitą”, która w obecnej chwili zrobiła się wyraźnie antyrządowa i zatraciła swój obiektywizm.

Jest dużo do zrobienia, z tym, że wszystkie decyzje w tej chwili trzeba przygotować profesjonalnie i merytorycznie. Tutaj widzę za dużo pośpiechu i chaosu, z czego potem wynikają dodatkowe problemy. Także zmiany na stanowiskach kierowniczych nie zawsze są merytoryczne.

Jest Pan optymistą, patrząc na „dobrą zmianę” w wykonaniu PiS?

Uważam, że trzeba się ciągle bić i być konsekwentnym - ale i być bardziej ostrożnym. Cały dowcip polega na tym, że cały nasz system demokratyczny jest o tyle niebezpieczny, że co cztery lata zmienia się w nim kadra kierownicza w olbrzymiej większości ministerstw i urzędów. Konkretnie proponuję nie czteroletni, ale ośmioletni system. Cztery lata to za mało.

Częściowo trzeba też zmienić system ordynacji wyborczej - tak, by do Sejmu wchodzili ludzie niezwiązani z partią, ale mający duży poziom intelektualny i ich wybór był takim potwierdzeniem patriotyzmu. Polska zginęła dzięki wprowadzeniu demokracji szlacheckiej - wystarczyło 300 lat, by z najpotężniejszego kraju Europy przeistoczyć się w kraj pod rozbiorami. Trzeba być ostrożnym.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/293093-pro ... asz-wywiad
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
rzyt

Skala kłamstwa powinna mieć jednostkę 1 Kopacz.

-----------------------------

gaga

utrzymanek konkubiny, ale idol kod, jaki lider taki i kod


-----------------------

ziutek

Panie redaktorze ! Jaka,,królowa,, jaka,,księżniczka,, ! toż to zwykły kłamliwy BABSZTYL ,nie wiedzieć czemu wywindowany tak wysoko

----------------------------

ptaszyna@ptaszyna

Należy podchodzić do sprawy pozytywnie. Pani Ewa Kopacz to twarz Platformy Obywatelskiej. Nic dodać, nic ująć.

========================
Pełniejszy portret Ewy Kopacz. Była premier potwierdziła, że zasługuje na tytuł Królowej Kłamstwa
Obrazek
Ewa Kopacz swoją najnowszą wypowiedzią podtrzymuje opinię, że zasługuje na niekwestionowany tytuł „Królowej Kłamstwa”. To, co zrobiła ostatnio było czystą groteską na granicy absurdu. A mimo to nie przeszkadzało jej i brnęła dalej w oczywiste kłamstwo.

Otóż, kilka dni temu w rozmowie z dziennikarzem, próbowała przekonać go, że do tej pory nie wiedziała o tym, iż lider KOD Mateusz Kijowski zalega z płaceniem alimentów. Kiedy więc dziennikarz zapytał, czy to w porządku, że przywódcą ludzi walczących o demokrację jest człowiekiem, który zalega z alimentami na trójkę dzieci w wysokości 80 tys. zł, udawała zaskoczoną i twierdziła, że nie miała o tym pojęcia. Tymczasem wiadomo, że sprawa ta została nagłośniona przez media w grudniu ubiegłego roku. Od tamtej pory była wielokrotnie powtarzana przez wszystkie media liberalno-prawicowe i większość lewicowych, sprzyjających obecnej opozycji.

Zarzut ten - podnoszono często – dyskwalifikuje Kijowskiego. Jest oczywiste, że ze względu na jego niskie morale, nie powinien być akceptowany jako przywódca ruchu społecznego w obronie demokracji. A ponadto, jego brak odpowiedzialności jako rodzica, obniża rangę przedsięwzięcia, którym kieruje. Może się zdarzyć, i pewnie tak jest, że jakaś część Polaków nie wie nawet, kim jest Mateusz Kijowski, czym jest KOD. A wśród tych, którzy wiedzą o jego roli społeczno-politycznej, jest jakaś część nie znających jego kłopotów alimentacyjnych. Tak, to możliwe. Niemożliwe jest jednak, aby o tym, że zalega z płaceniem alimentów, nie wiedział zawodowy polityk. I to jeden z liderów partii blisko współpracującej z ruchem utworzonym przez Kijowskiego. Najpierw więc Ewa Kopacz twierdziła, że to dla niej „nowy fakt”.

Aby jakoś wybrnąć z tego kłamstwa, by uciec od zrozumiałych w takiej sytuacji i oczekiwanych od niej słów nagany skierowanych pod adresem Kijowskiego, wyrazów potępienia go jako ojca, zaczęła podnosić jego zasługi:

Pan Kijowski wyzwolił w ludziach olbrzymią, pozytywną energię. W tej perspektywie oceniam przywódcę KOD. Zapytana przez dziennikarza powtórnie, czy problem z alimentami jej nie przeszkadza, zastosowała kolejny kłamliwy wybieg. - Na podstawie szczątkowych informacji, nie znając ich do końca, nie będę oceniać prywatnych spraw Kijowskiego

— mówiła.

Nie ona jedna w tej partii jest bez kręgosłupa moralnego. Nie ona jedna kłamała i nadal to robi. To jej druga natura, od której nie potrafi żyć. Przypomnę jedno z kłamstw najbardziej bolesne, związane z katastrofą smoleńską.

Trzy dni po katastrofie smoleńskiej mówiła:

Polscy patomorfolodzy ręka w rękę z patomorfologami rosyjskimi. Pracujemy jak jedna wspólna rodzina. Gdyby polscy lekarze nie robili sekcji zwłok, to jaka byłaby ich rola?

Połowa stycznia 2011 r.:

Polscy lekarze nie byli biegłymi uprawnionymi do robienia sekcji zwłok.

Po tym, jak kręciła sprawie smoleńskiej, nazwałem ją „Królową Kłamstwa”. To nie były najostrzejsze słowa. Znany polityk PiS i świetny felietonista Janusz Wojciechowski pisał: - Ewa Kopacz jest „księżniczką cynizmu, królową obłudy i arcymistrzynią kłamstwa”.

Tak, to z pewnością pełniejszy jej portret.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/293175-pel ... ewy-kopacz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

gosc

dzisiaj chyba borygo piles na zdrowie

----------------------

leonardo555@leonardo555

oooooooooooooooooo,misiek ale ty schudłeś od tej gorzały.W stan twojego umysłu nie będę wnikał.

--------------------------

antybłazen

Biedny sprzedawczyk ciągle by chciał coś powiedzieć. Żałosny typ.
===========================
„Misia” Kamińskiego ponosi fantazja: „Platforma najlepsze lata ma przed sobą. Istotą jest treść opery, którą napisał i śpiewa Kaczyński”
Obrazek
Michał Kamiński, zwany „Misiem”, wytrwale realizuje przekaz Platformy i Nowoczesnej, wedle którego bilans półrocza rządów PiS, należy porównywać do działań Putina. Porusza też inne wątki, w których ponosi go fantazja.

Całe podsumowanie odbyło się w stylu putinowskim

— ogłosił w Radiu Gdańsk.

Kamiński najwyraźniej zapomniał o propagandowych szopkach z wyjazdowymi posiedzeniami rządu Ewy Kopacz, organizowanych podczas kampanii wyborczej. Gdy mu to wypomniano, wił się jak piskorz.

W naszym wykonaniu nie było takiej propagandy. Podczas wyjazdów rozwiązywaliśmy konkretne problemy. Zajmowaliśmy się realnymi sprawami. A wczoraj oglądaliśmy po prostu spektakl i chwalenie się poszczególnych ministrów. Jednak odstawianie raz na jakiś czas takiej szopki nie jest największym problemem. Jest nim między innymi niszczenie wizerunku Polski

— stwierdził.

Odnosił się do tego, że Platforma nie wzięła udziału w spotkaniu u marszałka Sejmu, którego celem było rozwiązanie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Mamy tu do czynienia z grą Jarosława Kaczyńskiego. W sprawie TK nie są najważniejsze spotkania, tylko wola do kompromisu. A to ma tylko prezes Prawa i Sprawiedliwości

— rzucił.

Czyżby Kamiński przyznał, że w sprawie TK tylko PiS wykazuje wolę kompromisu?! Chyba jednak nie, bo dalej perorował:

Od niego [Jarosława Kaczyńskiego] musi zacząć się rozwiązanie tego problemu. To tak, jakby podpalacz negocjował ze strażakami warunki pożaru. Takie rozmowy już były i nic nie dały. Nawet taki wytrawny polityk jak Ryszard Petru widział światełko w tunelu. Okazało się, że było inaczej. Istotą jest treść opery, którą napisał i śpiewa Jarosław Kaczyński.

Kamiński mówił też o tym, czy Donald Tusk pozostanie na stanowisku szefa Rady Europejskiej, czy raczej wróci do Polski, by ratować Platformę.

Nie sądzę, żeby Platformę trzeba było ratować. W PO jest dużo sił, to wielobarwna wielonurtowa partia o silnych osobowościach. Myślę, że Platforma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i najlepsze lata ma przed sobą. Nie przypuszczam, żeby była dziś potrzebna jakaś zagraniczna reanimacja PO

— uznał.

Donald Tusk przydałby się w polskiej polityce, ale to jego decyzja

— zastrzegł.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/293343-mis ... -kaczynski
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kolejny kuriozalny pomysł UE: Żywność z Polski będzie mogła być znaczona jako "gorszej kategorii"!
Obrazek
Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie tzw. "etykiet środowiskowych" dla żywności. Określałyby one jaki wpływ na środowisko miało wyprodukowanie danego produktu. Przenosząc to z języka eurokratów na polski - żywność wyprodukowana w naszym kraju mogłaby być oznaczana jako ta "gorsza" tylko dlatego, że do jej produkcji użyto energii elektrycznej z polskich elektrowni węglowych, a nie francuskich atomowych czy niemieckich wiatrowych. Absurd w czystej postaci!

Komisja Europejska poinformowała, że pracuje nad wprowadzeniem tzw. etykiet środowiskowych na żywności. Miałyby one określać konsumentom, jaki wpływ na środowisko miało wyprodukowanie danego produktu spożywczego. Problem w tym, że eurokraci chcą, aby informacje na etykietach powstawały według metodyki LCA ("Life Cycle Assessment), a to oznacza, że wpływ na środowisko danego produktu spożywczego byłby badany począwszy od momentu pozyskania surowca do jego wytworzenia (w tym energii elektrycznej), a skończywszy na jego całkowitej utylizacji.

Co to oznacza dla żywności produkowanej w Polsce? - Nie wykluczone, że etykiety środowiskowe dla produktów żywnościowych z Polski będą gorsze niż dla produktów pochodzących z Niemiec czy Francji. Problem w tym, że energia elektryczna (która jest potrzebna niemal na każdym etapie produkcji czegokolwiek przetworzonego) w naszym kraju jest w 90 proc. wytwarzana przez elektrownie węglowe, czyli takie które w odróżnieniu od elektrowni atomowych czy wiatrowych, emitują do atmosfery CO2. A to może być powodem oznaczenia przez UE produktu spożywczego z Polski zniechęcającym do zakupu kolorem czerwony, zamiast neutralnym błękitnym czy zielonym.

W kontekście powyższego trudno nie zgodzić się z opinią publicysty Rafała Ziemkiewicza, który na wieść o nowym pomyśle Komisji Europejskiej napisał na swoim twitterze:

"Jak nie tą, to inną metodą. Wciąż próbują słabszych wydymać. Na tym właśnie polega Wspólnota Europejska"

Niestety, statystyczny konsument z UE widząc czerwoną etykietę produktu z Polski i zieloną etykietę takiego samego produktu, ale wyprodukowanego we Francji, wybierze ten drugi. Tak się robi biznes...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0302 ... ysl-UE.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Udział banków zagranicznych wśród 10 największych banków: Francja 5%, Niemcy 8%, Wlk. Brytania 15%, Polska... 60%
Obrazek
- "W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki" - stwierdził swego czasu Józef Oleksy w trakcie potajemnie nagrywanej rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym. Niestety, były premier z ramienia SLD miał wiele racji. Dzika prywatyzacja z lat 90-tych i początku dwutysięcznych doprowadziła do sytuacji, w której banki zostały sprzedane za niewielką część swojej wartości. To jest też powodem tego, że banki kontrolowane przez polski kapitał stanowią mniejszość.

W latach 2008 - 2015 działające na terytorium naszego kraju banki wygenerowały łącznie ponad 106 mld zł zysku netto. Żadna inna gałąź polskiej gospodarki nie miała tak gigantycznych zysków w ciągu ostatnich lat jak sektor bankowy właśnie. Należy także podkreślić, że ponad 60 proc. działających w Polsce banków (w tym większość z czołowej 20-tki największych banków) jest kontrolowana przez zagraniczny kapitał. Sytuacja ta jest niestety charakterystyczna dla państw neo-kolonialnych. Głównym efektem takiego statusu własnościowego jest fakt, że co roku gigantyczne pieniądze opuszczają nasz kraj w postaci dywidend, różnego rodzaju opłat licencyjnych czy kosztów obsługi "pożyczek", które banki-matki nakazują zaciągać swoim bankom-córkom z krajów neo-kolonialnych. Taki transfer pieniędzy powoduje, że Polsce znacznie trudniej dogonić pod względem kapitałowym rozwinięte kraje Europy Zachodniej. O konsekwencjach przewagi kapitału zagranicznego nad krajowym dobrze pisze Marcin Malinowski na łamach NowyObywatel.pl. Głównymi zagrożeniami wynikającymi z tego faktu są:

# Drenaż zysku za granicę, zamiast krajowych reinwestycji.
# Brak zainteresowania tworzeniem produktów kredytowych wspomagających rozwój polskich przedsiębiorstw, zdolnych konkurować np. z ważnymi klientami banku-matki z kraju jego pochodzenia.
# Uniemożliwianie wytworzenia się silnych polskich grup bankowych, zdolnych do zagranicznej ekspansji.
# Ryzyko używania oszczędności Polaków do finansowania ważnych inwestycji, np. infrastruktury energetycznej, dróg, itd. w kraju banku-matki zamiast w Polsce.
# Ryzyko zmów kartelowych.
# Ryzyko użycia polskich oszczędności do rozwiązywania problemów finansowych i bilansowych banku-matki.

Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby proporcja własnościowa banków w Polsce wynosiła 2:1 na rzecz polskiego kapitału. Niestety - jak to określił swego czasu Józef Oleksy - "w całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki". Dzika i nieprzemyślana prywatyzacja polskiego sektora bankowego z lat 90-tych dziś przynosi bardzo wymierne skutki.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0303 ... apital.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

k.cris

żenada ,żeby mężczyzna , poseł tak jęczał obrażał jak robil to Schetyna bez dumy bez charyzmy kapeć nie polityk

--------------------------

arg

Czy "Polska" w mniemaniu pana Grzegorza miała oznaczać jego samego, czy też całe jego ugrupowanie? Bo nie życzę sobie, żeby nazwą mojego kraju ktoś taki jak on wycierał sobie gębę!

------------------------------

jagna

.....Nie za wszystko odpowiadam, bo byłem w rządzie na samym początku i na samym końcu... czyli parafrazując Leszka, jako facet, ani dobrze nie zaczął ani też dobrze nie skończył...;))))))

===================================
"Polska się za panią wstydzi", czyli za kogo wstydzą się Polacy i czy na pewno za premier Szydło?
Obrazek
Byłem przekonany, że po 1989 roku nikt z nas nie będzie mógł tego powiedzieć, ale Polska się za panią wstydzi

— wypalił z mównicy sejmowej lider opozycji Grzegorz Schetyna.

Chociaż akurat w kwestii tego, kto jest liderem opozycji zgodności po stronie samej opozycji nie ma. Grzegorz Schetyna z billboardów, jednoosobowo zapowiada obronienie Polski, a Ryszard Petru w BBC mianuje się liderem opozycji właśnie. Co więcej, na wszelki wypadek, Schetyna kopie już dołki pod KOD-em, żeby czasem na lidera opozycji nie wyrósł Mateusz Kijowski. I tak o Komitecie mówi Schetyna w rozmowie z „DGP”:

KOD to nie jest partia polityczna. Tych ludzi łączy aktywna niechęć do PiS-u. Ale jeśli zaczną pisać program, to okaże się, że między nimi są różnice nie do pogodzenia. Tam są ludzie, którzy głosowali na różne partie i trudno z nich zrobić jedną formację, nawet jeśli liderzy będą tego chcieli.

Wróćmy jednak do wątku ważniejszego, czyli do tego za kogo wstydzą się Polacy. Schetyna jest pewny, że za premier Szydło. Pytanie tylko skąd to wie? Jakąś sondę może szef PO przeprowadził? Telefoniczną chociażby? Po ulicach chodził i pytał? Bo jak na razie wszystkie sondaże dają wciąż większość Prawu i Sprawiedliwości. Co więcej, mam wrażenie, że w ostatnich wyborach, przy urnach Polacy wyraźnie powiedzieli, że wstydzą się za Bronisława Komorowskiego i Ewę Kopacz, za rząd PO i PSL, a także za Grzegorza Schetynę, który w tym rządzie bywał, choć dziś, jak może, próbuje się od niego odcinać:

Nie za wszystko odpowiadam, bo byłem w rządzie na samym początku i na samym końcu

— mówi szef PO w rozmowie z „DGP”.

I wreszcie dlaczego Grzegorz Schetyna przemawia w imieniu większości Polaków, skoro ci, w wyborach, odebrali mu prawo występowania w ich imieniu? Dlatego, że do Warszawy przyjechało 55 tys. demonstrantów? Przyjechało. I trzeba także tę grupę niezadowolonych szanować, bo oni mają prawo swoje niezadowolenia manifestować. Ale 55 tysięcy większości nie czyni, a stwierdzenie, że Polska wstydzi się za premier Szydło pozostaje w kategorii political fiction albo raczej political dream Grzegorza Schetyny.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/293636-pol ... ier-szydlo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość 2
Dobrze będzie jeśli ustawa zahamuje tę plagę jaką są wiatraki. Są opłacalne ale tylko dla cwanych inwestorów ale nie dla społeczeństwa które za to płaci

----------------------------------

Gośćvanda

Brawo Szydło! Nawet krajobrazowo mamy tego dość. Nie można przyrody przeliczać tylko na złotowki, a wiatraki sa powaznym zagrozeniem dla człowieka .

-------------------------------

Gość
Działki pod wiatraki były rodzajem waluty dla swoich za przysługi. Nie kłuło w oczy,można było spokojnie czekać na dogodne wiatry, a energetyka i przesyły to domena różnych dziwnych służb nie tylko polskich. Stąd ten boom na niemiecki szrot i spore zyski.

=============================

Czy „ustawa wiatrakowa” zabije polski rynek energii wiatrowej?
Obrazek
Sejm uchwalił w piątek ustawę o inwestycjach dotyczących elektrowni wiatrowych wraz z przepisem, by wiatraki stawiano w odległości od domów nie mniejszej niż 10-krotność wysokości tych instalacji. Za ustawą głosowało 239 posłów, przeciw było 147, wstrzymało się 16. Projekt był autorstwa posłów PiS.

Zdaniem autorów ustawa przyczyni się do uregulowania zasad lokalizowania elektrowni wiatrowych na terytorium Polski.

W projekcie największe kontrowersje wzbudził zapis, że farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych niż 10-krotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce to 1,5-2 km. Zdaniem klubów opozycyjnych przyjęcie tego przepisu doprowadzi do całkowitego zahamowania rozwoju energetyki wiatrowej.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/25859- ... -wiatrowej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Krzysztof1

Wydaje książkę pomimo tego co już dzisiaj Wiemy na jego temat. Ten to ma tupet.


----------------------------

Piotr58

Mówi wam coś nazwisko MAZOWIECKI - gruba kreska !!! teraz płacimy rachunki !!!


------------------------

marek.stobiecki@@markoski

Żałosne. Walczący z komuną opozycjoniści muszą przekrzykiwać tłum który w ogóle ma w dupie ich walkę a kapuś podpisuje spokojnie książki. Dopóki instytucjonalnie się tego nie załatwi to nikogo to nie będzie obchodzić. Starszy grzeczny Pan chodzi spokojnie i pełna kultura. Kto Pamięta Borowskiego i Jeglińskiego? O co im chodzi i o co walczą? Kogo to obchodzi?

========================

Turowski zmuszony do ucieczki. Były opozycjonista pyta: "Ile donosów napisałeś na papieża?". "Co robiłeś 13 maja 1981 r. w Rzymie i 10 kwietnia 2010 r. w Siewiernym?". WIDEO
Obrazek
Na Warszawskich Targach Książki promował swoje książki Tomasz Turowski, eks jezuita i agent wywiadu PRL w Watykanie, w czasie kiedy papieżem był Jan Paweł II.

Opozycjoniści, Piotr Jegliński (Editions Spotkania), którego eks jezuita rozpracowywał w Paryżu i Adam Borowski postanowili przypomnieć Turowskiemu o jego niechlubnej przeszłości. Podczas gdy autor podpisywał książki zapytali go, m. in. co robił 13 maja 1981 r., kiedy miał miejsce zamach na papieża Jana Pawła II i 10 kwietnia 2010 r. w Siewiernym, gdy doszło do katastrofy smoleńskiej.

Wyraźnie zdenerwowany Turowski nie odpowiedział na żadne z pytań i wyszedł ze spotkania…

W maju 1981 r. Turowski był duchownym zakonu jezuitów i przebywał w Rzymie. Natomiast w kwietniu 2010 r. przygotowywał loty do Smoleńska, 7 i 10 kwietnia.

To jest PRL-owski oficer wywiadu, który był w służbie reżimu komunistycznego w Polsce i w służbie Kremla. Działał na szkodę państwa polskiego tak jak cały system, jak SB, jak służba wywiadu. Wysługiwał się pośrednio sowieckim okupantom, bo Polska nie była niepodległa, czyli był zdrajcą narodu polskiego

— tak Turowskiego ocenia historyk, prof. Bogdan Musiał z UKSW.

CZYTAJ: Wszystkie twarze Tomasza Turowskiego, czyli od agenta wywiadu PRL do godności dyplomaty w III RP. Jan Pospieszalski i jego goście ujawniają nowe fakty

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/293819-tyl ... rnym-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Hipokryzja Niemców! Oficjalnie popierają sankcję na Rosję. Pod stołem robią z Moskwą gigantyczne interesy
Obrazek
Pomimo sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję po agresji na wschodnią Ukrainę i Krym, rząd w Berlinie aktywnie wspiera wielomiliardowe interesy z Rosją w sektorze energetycznym. Niemieckie spółki (Wintershall, BASF, E.on) realizują wraz z Rosjanami gigantyczne kontrakty, które mają wpływ na gospodarki obu krajów. Po czym kanclerz Angela Merkel wychodzi na forum UE i głośno popiera nałożone na Rosję sankcje w związku z agresją na Ukrainie. Hipokryzja LEVEL HARD!

Politycy z Niemiec często oskarżają Polskę o sprzyjanie Putinowi. Dowodem na to ma być np. niechęć polskiego rządu wobec planów przyjmowania islamskich imigrantów na masową skalę oraz brak automatycznego akceptowania wszystkich decyzji podejmowanych przez Brukselę. Powiem krótko - niech się pukną w głowę i odpowiedzą sobie na trzy proste pytania: kto przez ostatnie lata realizował gigantyczne kontrakty biznesowe z Putinem? Kto zgodził się na budowę Nord Streamu? Kto sprzeciwiał rozlokowaniu wojsk NATO w Polsce? Odpowiedź na każde z tych pytań jest oczywista - to Niemcy swoimi decyzjami wspierali reżim Putina, tak jak żaden inny naród w Europie.

Przypomnijmy, że w listopadzie 2014 r. (już po aneksji Krymu przez Rosję) doszło w Moskwie do zamkniętego spotkania przedstawicieli niemieckiego biznesu z rosyjskimi władzami. Ogólnikowe oficjalne komunikaty głosiły wówczas, że "doszło do wymiany poglądów na temat stanu i perspektyw współpracy dwustronnej w sferze handlu i inwestycji, zaś minister Ławrow przestawiło rosyjską ocenę stosunków z Ukrainą, Niemcami, Unią i NATO". W praktyce mogło dojść do nowego paktu Ribbentrop-Mołotow w wersji gospodarczej. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele największych niemieckich firm, które prowadzą swoje biznesy w Rosji, m.in.: Siemensa, Daimlera, Metro AG czy Winterhall Holding (na terytorium Rosji działa obecnie około 5000 niemieckich firm). Po stronie rosyjskiej zasiedli m.in. wicepremier Igor Szuwałow i szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.

Na realne efekty powyższego spotkania nie trzeba było długo czekać. Niemcy - wbrew Polsce i innym państwom Europy Środkowo-Wschodniej - zgodziły się na rozpoczęcie budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream. Posypały się także nowe, warte grube miliardy euro kontrakty biznesowe. Wisienką na torcie by sprzeciw rządu federalnego w Berlinie w/s rozmieszczenia na terytorium Polski wojsk i infrastruktury NATO...

Niemcy wznowiły swój polityczno-gospodarczy taniec z Moskwą. Historia uczy, że podobne alianse z przeszłości kończyły się dla nas tragicznie. Miliony Polaków musiało zginąć, dostać się do niewoli lub zostać wysiedlona, gdy Berlin z Moskwą odnajdywały wspólny język. Czy tym razem będzie podobnie?

źródło : http://niewygodne.info.pl/artykul7/0303 ... l-HARD.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM