Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Bingo

Ciekawe za co biora pieniadze nieroby, wyrzucic na zbity leb darmozjadow .Tak nam dopomoz Bog!

=======================
Projektów ustaw – 0, wniosków o przerwę 120. Tak „ciężko” pracuje w Sejmie Nowoczesna
Obrazek
Kilka dni temu informowaliśmy już, że z Sejmowej statystyki wynika, że partia Ryszarda Petru nie złożyła do tej pory ani jednego projektu ustawy. Co w takim razie robili w Sejmie posłowie Nowoczesnej? Odpowiedź jest niezwykle wymowna. Najczęściej podejmowaną przez polityków partii Petru aktywnością sejmową jest... wnioskowanie o przerwę.

Okazuje się, że podczas, gdy Nowoczesna, jako jedyny klub w Sejmie ma na swoim koncie 0 projektów ustaw bije rekordy na innym polu. Od rozpoczęcia kadencji posłowie partii Ryszarda Petru już 120 wnioskowali o przerwę w obradach.

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już o tym, jak zaledwie trzy minuty wystarczyły młodemu posłowi Prawa i Sprawiedliwości Rafałowi Weberowi, żeby ujawnić całą prawdę o Nowoczesnej. Partii pompowanej przez mainstream i pozującej przed kamerami na ekipę merytorycznych fachowców. Tymczasem sejmowa praca posłów od Petru leży odłogiem.

Pokrzykiwanie z sejmowej mównicy i pouczanie innych, „obrona demokracji” w manifestacjach KOD oraz nieustający lans w mainstreamowych mediach – tym, przede wszystkim, zajmują się posłowie Nowoczesnej. Dużo gorzej, a właściwie to fatalnie, politycy z partii Ryszarda Petru wypadają na innym polu. Jak zauważył jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, „Nowoczesna do tej pory nie złożyła w Sejmie ani jednego projektu ustawy i jest jedynym takim klubem, o tak niekorzystnej statystyce”.

źródło: http://niezalezna.pl/74257-projektow-us ... nowoczesna
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Orędzie prezydenta Niemiec bez unijnych flag. Dlaczego mainstream w Polsce milczy?!
Obrazek
Prezydent Niemiec Joachim Gauck wygłosił tradycyjne orędzie bożonarodzeniowe. W tle była tylko choinka i jedna (!) flaga: prezydencka - z czarnym orłem na żółtym tle w czerwonej obwódce. Na nic zdawało się rozglądanie za unijnym błękitem.

W swoim orędziu prezydent Niemiec Joachim Gauck ostrzegł przed zaostrzaniem dyskusji wokół kryzysu migracyjnego. Zwrócił uwagę, że trzeba znaleźć rozwiązania, które odpowiadają normom etycznym, a zarazem nie zagrażają jedności społeczeństwa. Joachim Gauck domagał się decyzji, które „uwzględniają pomyślność własnego społeczeństwa, ale nie zapominają też o potrzebach uchodźców” - podał portal dw.com.

Internauci zwrócili uwagę na brak choćby jednej unijnej flagi.

Niebywałej wścieklizny dostały media tzw. głównego nurtu, gdy w listopadzie br. premier Beata Szydło przemawiała na konferencji tylko na tle polskich flag.
Decyzja rządu Beaty Szydło, by występować przed mediami wyłącznie na tle flag biało-czerwonych, może wydawać się błahostką. Ale błahostką nie jest. Pokazuje bowiem, jak nowa ekipa traktuje ideę solidarności europejskiej nawet w sprawie symboli. I to w Polsce, której obywatele darzą UE tak wielkim poparciem.

- pisał publicysta „Gazety Wyborczej”.

Jeśli pozbycie się unijnych flag ma być częścią zapowiadanego przez PiS „wstawania Polski z kolan”, to rząd premier Beaty Szydło wybrał wyjątkowo groteskowy i odpychający sposób realizacji tego planu

- dodawał.

Niektórzy pohukiwali nawet o tym, że skoro polska premier „wstydzi się” niebieskiej flagi z gwiazdami, to może nasz kraj nie powinien korzystać z unijnych pieniędzy. Gdzie są teraz?

źródło: http://m.niezalezna.pl/74296-oredzie-pr ... sce-milczy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Najwięksi przegrani 2015
Bronisław Komorowski

Poległ z kretesem latem tego roku. Postać tak prostacka jak i tajemnicza. Polityk przez lata strzeżony medialnym kordonem przed zadawaniem mu kłopotliwych pytań. Uczestnik „afery marszałkowej”, czyli próby nielegalnego dotarcia do treści raportu o likwidacji WSI. Urząd prezydenta przejął po zamachu smoleńskim łamiąc konstytucję. Odszedł również w atmosferze skandalu ogałacając budynki, w których urzędował z mebli, dzieł sztuki, ekspresów do kawy, sokowirówek i żyrandola.

Tomasz Lis

Książkowy przykład pseudo-dziennikarstwa dworskiego. Co prawda Lis jeszcze zarobkuje w TVP, ale to, co wykonuje jest nie tyle pracą, ile wierną służbą systemowi III RP za sowite wynagrodzenie. Posuwał się niejednokrotnie do podłych kłamstw, a ostatnio udał się z donosami na Polskę do niemieckiej telewizji ARD. To nie dziwi skoro wikt i opierunek zapewnić mu mogą już tylko Niemcy i ich polskojęzyczny „Newsweek”. Pracę zaoferował mu też Michnik. Jak widać nieszczęścia lubią chodzić parami. Lis został ogłoszony „Dziennikarską hieną roku 2015”.

Piotr Kraśko

Karierowicz i resortowego dziecko. Jest wnukiem prominentnego działacza komunistycznego, Wincentego Kraśki, kierownika wydziału kultury KC PZPR oraz synem Tadeusza Kraśki, w czasach PRL wpływowego pracownika telewizji, a także radcy ambasady PRL w Sztokholmie. Z kolei macochą Piotra Kraśki jest inna dziennikarska diva PRL, Nina Terentiew. Klan Kraśków i z nimi spowinowaconych trząsł telewizją publiczną. Piotr Kraśko to sprawny fryzjerczyk służący Systemowi III RP. Najlepszym przykładem jego usługowego warsztatu była kampania wyborcza i rola schlebiającego rządzącej sitwie wazeliniarza. Wkrótce pożegna się z pracą w TVP.

Kamil Durczok

Król życia i wydawałoby się niezatapialna gwiazda TVN wyspecjalizowana w szczekaniu na wszystkich przeciwników okrągłostołowego układu. Durczoka odstrzelono za pomocą oskarżeń o mobbing i molestowanie seksualne. Jego upadek to przykład i przestroga dla wszystkich pseudo-gwiazdek wierzących, że ich kariery będą trwały aż po grób.

Ewa Kopacz

Smoleńska kłamczyni wyniesiona na stanowisko premiera dzięki bezgranicznemu oddaniu Donaldowi Tuskowi. Niewydolna intelektualnie prosta baba z Szydłowca, która niczym Nikodem Dyzma uwierzyła w swoją wielkość. Dziś pozbawiona nie tylko stanowiska szefa rządu, ale marginalizowana we własnym politycznym ugrupowaniu zjeżdża po równi pochyłej na polityczny margines.

Stefan Niesiołowski

Specjalista od bezkręgowców z profesorskim tytułem - sam niestety pozbawiony kręgosłupa moralnego. Ten były ultra-katolik, a dziś przyjaciel komunistów i lewaków z szalonego krytyka opozycji po wyborczej przegranej przeobraził się w dzikiego awanturnika atakującego demokratycznie wybraną władzę. Kończący się rok jest dla niego smutny z powodu klęski PO oraz nasilającej się choroby wymagającej natychmiastowej interwencji psychiatry.

Iwona Śledzińska-Katarasińska

Była komunistka, członkini PZPR oraz dziennikarka, pracująca za czasów PRL w „Dzienniku Łódzkim” i organie KW PZPR w Łodzi, „Głosie Robotniczym”. W 1968 roku publikowała antysemickie artykuły. Po 1989 roku postanowiła służyć kolejnemu systemowi zapewniającemu dostęp do konfitur. Należało do ROAD, UD, UW by w końcu wylądować w PO. Jako przewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu dała się poznać jako narzędzie służące dyskryminowaniu TV Trwam. Śledzińska-Katarasińska to także wieloletnia redaktorka Gazety Wyborczej. Jak to się stało, że Czerska zatrudniła antysemitkę? Odpowiedź jest prosta. Antysemitą nie jest ten, kto nie lubi Żydów, ale ten, kogo nie lubią Żydzi. Pozbawienie korzyści wynikających z przynależności do obozu władzy musi ją bardzo boleć.

Tomasz Nałęcz

Były komuch i wyjątkowo oślizły wazeliniarz władzy. Kolejną jego życiową fuchą była rola doradcy Bronka Komorowskiego i chyba trudno będzie znaleźć osobnika bardziej niż Nałęcz zrozpaczonego odsunięciem od koryta. Tym bardziej, że wraz z nim od koryta odsunięta zostanie jego małżonka, Daria Nałęcz zatrudniona, jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa.

Jarosław Kuźniar

Najlepiej dziennikarstwo Kuźniara podsumowała prof. Krystyna Pawłowicz mówiąc: „Gdybym nawet Sienkiewicza czytała na antenie, to Kuźniar stwierdziłby, że to moje poglądy. Tu nie ma nad czym dyskutować. Zero kompetencji, zero profesjonalizmu, uczciwości zawodowej ze strony Kuźniara”. Nowy amerykański właściciel TVN przesunął wielokrotnie skompromitowanego lokaja salonu III RP do pasma śniadaniowego. Dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy się odchudzają.

Tomasz Karolak

Poziom i iloraz inteligencji wyryty ma na twarzy. Jeden z najbardziej sprostytuowanych aktorów i celebrytów, który dołączył do teatrzyku objazdowego Komorowskiego podczas wyborów prezydenckich. Jego warszawski teatr dzięki rządom PO futrowany był pieniędzmi przez państwową spółkę PKN Orlen i Bank PKO BP. Karolak walczył o koryto posuwając się wraz z Tomaszem Lisem do podłego kłamliwego ataku na córkę obecnego prezydenta Andrzeja Dudy. Dziś żebrze o pieniądze gdyż brakuje mu ich na kontynuowanie działalności swojego teatru.

Kazimierz Marcinkiewicz

Upadek podwójny. Kazia porzuciła już nie tylko młoda żona Isabel, ale władzę utraciła Platforma Obywatelska, której względy zaskarbiał sobie plując na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Na co Kazio może liczyć dzisiaj? Na koryto nie ma już szans. Może liczyć jedynie na szklankę niegazowanej wody mineralnej zaserwowaną mu w podczas „Kropki nad i” u Moniki Olejnik. Kazio robi dzisiaj za błazna do wynajęcia.

Janusz Piechociński

Piechociński to kolejny pseudo ludowiec, z jakże typowym dla tego środowiska życiorysem. Kiedy Polacy coraz śmielej upominali się o wolność on w 1987 roku wstępował do ZSL, czyli przybudówki komunistycznej PZPR. Następnie uczestniczył w obradach okrągłego stołu, co zapewniło mu ćwierćwiecze ślizgania się po salonach III RP. Jak ujawniły media, jego ojciec był od lat 60. zarejestrowany, jako tajny współpracownik bezpieki w WOP-ie. Oto typowa ścieżka kariery PSL-owca. Piechociński przepadł z kretesem w wyborach i dzięki temu Witos już nie przewraca się w grobie.


Roman Giertych

Nie ma się co rozpisywać. O stanie psychicznym i emocjonalnym Giertycha niech świadczy egzotyczny taniec, czyli żałosne idiotyczne podskoki jakie odstawił ten dwumetrowy drągal podczas antyrządowego marszu KOD. Aby dodać sobie powagi Giertych mógł na tę okazję przywdziać togę adwokata. Totalny upadek i kompromitacja. Arthur Penn nakręcił kiedyś film „Mały Wielki Człowiek”. W przypadku Giertycha tytuł powinien brzmieć „Wielki mały człowieczek”.


Radosław Sikorski

Chciał dożynać watahę, a dorżnął samego siebie. Po serii publicznie wygłaszanych konfabulacji i totalnej kompromitacji zaprezentowanej na „taśmach prawdy”, Sikorski stał się ciężarem dla rządzącej Platformy. Był jak kamień przywiązany do nóg rozpaczliwie machającego rękami i chcącego zaczerpnąć powietrza topielca. A przecież miało być tak pięknie. Ten wyjątkowy bufon z rozbudowanym do granic przyzwoitości ego marzył przecież, aby zostać szefem NATO, kierować unijną dyplomacją, albo być komisarzem UE ds. energetyki. Tymczasem okazało się, że nie jest godzien nawet „jedynki” na bydgoskiej liście PO w wyborach do parlamentu. Z możliwych do objęcia funkcji pozostało mu już tylko sołtysowanie z Chobielinie.

Michał „Misiek” Kamiński


Polityczną drogę popularnego „Miśka” można w skrócie opisać słowami, Od narodowca do systemowca. Rozpoczął od Narodowego Odrodzenia Polski i hołdu złożonego Augusto Pinochetowi oraz wręczenia mu ryngrafu z Matką Boską, a kończył hołdem złożonym Systemowi III RP i Ewie Kopacz, która mianowała go sekretarzem stanu. Po wieloletniej usianej politycznymi zdradami wędrówce znowu gra w jednej drużynie ze Stefanem Niesiołowskim, z którym razem działali przed laty w ZChN. Po wyborczej klęsce znienawidzony nawet w Platformie. Odrażająca i obrzydliwa postać.

Jan Bury

Według byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika Bury to „<font color=red>[...]</font>”. Kolejny pożal się Boże ludowiec. Zamieszany w rozliczne przekręty miota się dzisiaj nocami w mokrej pościeli w obawie przed pójściem za kratki. Klęska wyborcza i utrata immunitetu to dla Burego prawdziwa życiowa katastrofa.

Monika „Stokrotka” Olejnik

Na śmietnik historii odchodzą jej kolejni pupile i idole, tacy jak Kwaśniewski, Kalisz, Komorowski, Dukaczewski, Olechowski czy Wałęsa. Z namiętnością spijała przez lata każde słowo z ich słodkich ust. Nadchodzi czas, że i sama „Stokrotka” będzie musiała odejść totalnie skompromitowana. Pamiątką jej świetności w III RP pozostanie okazała kolekcja butów. W jej przypadku sprawdza się stare i mądre powiedzenie - umarł w butach.

Adam Michnik

Kiedyś każde jego słowo traktowano niczym drogocenny klejnot owijany w bisior i pakowany w ozdobne puzderko. Dziś, aby medialnie zaistnieć musi podczas wywiadu telewizyjnego parskać, kichać i pluć na prowadzącego z nim wywiad - inaczej pies z kulawą nogą nie zainteresuje się tym upadłym pseudo-autorytetem. Michnik to przykład totalnej klęski magdalenkowego układu i zgonu uprawianej w bolszewickim stylu antypolskiej propagandy. Guru lewaków tonie wraz z jego flagowym okrętem, „Gazetą Wyborczą”.

Andrzej Rzepliński

Zwykły służalec i karierowicz salonu III RP pragnący uchodzić za prawniczego niezawisłego mędrca i sędziego. W 2005 roku startował do sejmu z list PO, a w PRL-u był aktywnym członkiem PZPR. Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego miał bronić ostatniej linii zasieków na froncie walki z polskim narodem. Niestety dla niego historia w przyspieszonym tempie napisała mu biograficzną notkę o haniebnym służalstwie dla antypolskiej sitwy.

Janusz Palikot

Poprzednik figuranta Ryszarda Petru, wytypowanego przez system do przejęcie elektoratu skompromitowanej Platformy Obywatelskiej. Tym razem Palikot przepadł w wyborach. Wyjątkowo obrzydliwa postać gotowa do największych podłości i świństw. Jego udział w kłamliwych i nieludzkich atakach na śp. Lecha Kaczyńskiego – tak przed jak i po smoleńskim zamachu - skazuje go na wieczną hańbę i infamię zaś jego rodzina chcąc uniknąć skojarzeń z tym łajdakiem będzie w przyszłości zmieniała nazwiska. Warto pamiętać, że Palikot to najbliższy przyjaciel Komorowskiego.

Leszek Miller

Karierę komucha przeobrażonego w socjaldemokratę rozpoczął od „moskiewskiej pożyczki” pochodzącej ze środków KGB. W ostatnich wyborach przepadł podobnie jak całe SLD. Prorocza okazała się ta jego wypowiedź: Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Święte słowa towarzyszu Miller.

Lech Wałęsa

Żałosny prostak, którego fałszywą legendę udało się po wielu latach mocno skorygować. Dzisiaj już bez groźby sądowego procesu można mówić otwarcie, że był płatnym agentem komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Bolek”. Po przegranych przez magdalenkową sitwę jesiennych wyborach straszy wojną domową i rozlewem krwi. Zapowiada, że ponownie stanie na czele „obrońców demokracji” - pewnie znowu jako „Bolek”. Pytanie brzmi, kto tego korpulentnego 72 latka przerzuci bezpiecznie przez płot? Przecież Jaruzelski i Kiszczak już nie żyją. Jedyna nadzieja w Henryce Krzywonos.

Grzegorz Schetyna

Kiedyś przyjaciel i prawa ręka Tuska. Dzisiaj jeden z najbardziej poniżonych przez niego prominentnych członków Platformy. Schetyna ubiega się dzisiaj o dowództwo nad rozgromioną i skompromitowaną armią PO. Nie dociera do niego jeszcze to, że zdychający system postawił już na jego formacji krzyżyk i całą miłość przerzucił na cwaniaczka i pupilka banksterów, Ryszarda Petru.

Daniel Olbrychski

Dyżurny aktor-komediant zapraszany przed kamery w celu plucia na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Jego małżonka i jednocześnie manager nie ukrywała, że w planie jest wyekspediowanie Daniela do Parlamentu Europejskiego w charakterze świetnie opłacanego posła. Niestety złapany przez policję podczas jazdy na podwójnym gazie totalnie się skompromitował – zwłaszcza swoimi kłamliwymi tłumaczeniami. Można śmiało powiedzieć, że Azja Tefałenowicz sam nabił się na pal.

Ryszard Kalisz

Jak wiemy z kultowego „Misia” – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. I właśnie takiego fajnego chłopaka media próbowały uczynić z komucha i zdeklarowanego lewaka, Kalisza. Woda sodowa do tego stopnia uderzyła mu do głowy, że próbował założyć własne ugrupowanie polityczne, a nawet planował zostać prezydentem. Dziś po Kaliszu nie ma już śladu. Ostatnio widziano go podczas marszu KOD jak kroczył ze spuszczoną głową obok księdza Lemańskiego, kolejnego wielkiego przegranego w 2015 r., dla którego szkoda w tym rankingu miejsca.

źródło: http://naszeblogi.pl/59513-najwieksi-przegrani-2015
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy my musimy uciekać się do takich akcji ? Czy nasz Rząd nie może skutecznie wspomóc tych weteranów ?
==================
Walka o weteranów
Obrazek
#walkaweterana - z takim napisem fotografują się gwiazdy. W ten sposób wspierają zbiórkę pieniędzy na leczenie weterana.

Grzegorz Sieradzki służył w wojsku 25 lat, uczestniczył w zagranicznych misjach, był m.in. w Libanie i Iraku. – Wielu osobom służył pomocą, to naprawdę dobry człowiek – wspomina kapitan Andrzej Pindor, żołnierz i weterana misji zagranicznych.

Teraz pomocy potrzebuje Grzegorz Sieradzki ze Świecia. Od miesięcy jego stan zdrowia się pogarsza, praktycznie nie rozstaje się z wózkiem inwalidzkim. – Lekarze zdiagnozowali u męża stwardnienie zanikowe boczne, chorobę układu nerwowego – opisuje jego żona Joanna Sieradzka.

Pomóc mają rehabilitacje. Weteran ćwiczy kilka razy w tygodniu. To wciąż jednak za mało. Grzegorz Sieradzki chce przejść innowacyjny zabieg w klinice w Krakowie, który pomógł już wielu osobom z podobnymi objawami. - To przeszczep komórek macierzystych metodą Whortona. Na ten zabieg oraz na rehabilitację są jednak potrzebne pieniądze – dodaje Andrzej Pindor.

To on dla swojego kolegi - weterana zorganizował akcję #walkaweterana. Z takim napisem sfotografowało się już wiele osób, gwiazd filmu i sportu. Akcję wsparli m.in. Monika Pyrek, Ola i Piotr Gruszka, Katarzyna i Cezary Żak, Marta Chodorowska, Franciszek Pieczka, Piotr Pręgowski, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Ligienza, Bartosz Topa, Jakub Wesołowski, Marcin Gortat, Łukasz Piszczek, Krzysztof Hołowczyc, Adam Małysz.

Fotografując się z kartką #walkaweterana zwracali uwagę na to, że można pomóc innemu człowiekowi. Na portalu pomagam.pl trwa zbiórka pieniędzy na operację dla Sieradzkiego. Wpłacić można dowolną kwotę. Liczy się każda złotówka zwłaszcza, że Grzegorz Sieradzki ma dla kogo żyć. Niedawno urodziła mu się córka.

W tej chwili ludzie dobrej woli wpłacili na operację Grzegorza Sieradzkiego 36 tys. zł, ale potrzeba 60 tys. zł. Pieniądze można także wpłacać na konto Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko", ul. Stawnica 33A, 77-400 Złotów, nr konta 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010, koniecznie z dopiskiem: „Grzegorz Sieradzki 583/S".

Jednocześnie stowarzyszenie FIA oraz Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca prowadzą akcję sprzedaży kalendarza z którego dochód w całości zostanie przeznaczony na cele Fundacji Wspieram Cicho i Skutecznie. W kalendarzu na rok 2016 znajdują się zdjęcia Jednostki Wojskowej Komandosów wykonane przez fotografów - Michała Szlagę oraz Ireneusza Dorożańskiego.

- Rok temu w podobnej akcji zebraliśmy na cele statutowe Fundacji „Wspieram Cicho i Skutecznie" 10 460 złotych. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rzecz podopiecznych Fundacji, członków rodzin i żołnierzy Jednostek Wojsk Specjalnych – opisuje członek zarządu Stowarzyszenia FIA, Łukasz Wójciński.

- Dzięki zeszłorocznej akcji sprzedaży Kalendarzy i przekazaniu przez Stowarzyszenie FIA znacznej kwoty na realizację celów statutowych, mogłyśmy udzielić pomocy kilku żołnierskim rodzinom. Udało się sfinansować rehabilitację dla kilkorga z naszych podopiecznych. Mamy nadzieję, że obecny projekt będzie się cieszył jeszcze większym zainteresowaniem – skomentowała Beata Tumidalska, Prezes Zarządu Fundacji „Wspieram cicho i skutecznie".

źródło: http://www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/31227 ... ranow.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dlaczego Niemcy atakują polski rząd? Bo panicznie boją się powrotu tematu reparacji wojennych! Chodzi o kwotę 845 mld USD
Obrazek
Warto się zastanowić dlaczego po wygranych przez PiS wyborach za naszą zachodnią granicą zapanowała istna histeria? Czy tylko dlatego, że rząd Beaty Szydło planuje wprowadzić podatki bankowe i od sieci handlowych, które najmocniej uderzą w niemieckie supermarkety i banki? A może władze w Berlinie (a w ślad za nimi media kontrolowane przez niemiecki kapitał) najmocniej obawiają się powrotu tematu... reparacji wojennych? Wszak w grę wchodzą roszczenia w wysokości ok. 845 mld USD!

Zdecydowana większość polskich rządów, jakie formowano po 1989 roku, była dla Berlina bardzo wygodna. Najlepszym tego przykładem było ośmiolecie rządów PO-PSL. Doprowadzono wówczas do stanu, w którym nasz kraj stał się - de facto - politycznym satelitą Niemiec. Wszelkie kluczowe decyzje, dotyczące strategicznych dziedzin funkcjonowania naszego państwa, musiały być najpierw akceptowane przez ekipę Angeli Merkel. Nie było mowy o tym, aby polski rząd mógł wprowadzić regulacje, które choćby tylko pośrednio uderzały w żywotne interesy gospodarcze naszego zachodniego sąsiada.

Sytuacja zmieniła się po 25 października, kiedy to wybory parlamentarne wygrało PiS. Nowy rząd Beaty Szydło zapowiedział szybkie wprowadzenie podatków, które istotnie odczują niemieckie firmy i banki działające na terytorium Polski. To oczywiście nie mogło się podobać politykom z Berlina. Ale czy tego w istocie boją się najmocniej...?

Przypomnijmy, że w 2004 roku, kiedy Niemcy zaczęły przebąkiwać coś o odszkodowaniach za utracone w wyniku podziałów politycznych po II wojnie światowej terytoria należące do III Rzeszy (dzisiejsze Pomorze Zachodnie, Mazury oraz Dolny Śląsk), urzędnicy Lecha Kaczyńskiego (ówczesnego prezydenta Warszawy) przygotowali wyliczenia, z których wynikało, że za samo tylko zniszczenie Warszawy Niemcy są winne Polsce równowartość dzisiejszych 45,3 mld USD. Temat roszczeń niemieckich za utracone ziemie III Rzeszy natychmiast przygasł...

Więcej: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0271 ... ennych.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Pamiętajmy!


Komitet Obrony Demokracji nawołuje do obalenia DEMOKRATYCZNIE wybranego przez Naród Polski Rządu Rzeczypospolitej!

A ten bałwan niech się najpierw rozliczy z alimentów na grube pieniądze, a nie poucza innych. Szuja :)


----------------------------

George |


Padło w Internecie pytanie - kto tych pismaków Blumsztajna i Żakowskiego uważa za autorytety. Odpowiedź jest bajecznie prosta. Blumsztajn uważa , że wybitnym autorytetem jest Żakowski a Żakowski uważa , że większym autorytetem jest Blumsztajn. I tą metodą powstało kółko wzajemnej adoracji. Do tego kółka powinni jeszcze te dwa "wielkie autorytety" zaprosić szefa Blumsztajna - Michnika. I wtedy powstałaby TRIADA - czy to nie nasuwa Szanownym Internautom jakiś azjatyckich skojarzeń. Pozwalam sobie zapytać "szanowne autorytety " czy przyznana nagroda "wybitnemu obrońcy demokracji" wystarczy na zapłacenie jego zaległych alimentów. W przeciwnym wypadku grozi mu więzienie - a wtedy podniósł by się wrzask innych "obrońców demokracji" o łamanie podstawowych praw obywatelskich. I tak się kółko wzajemnej adoracji zamyka.
---------------------
medialna szumowina

jakie to fałszywe i perfidne iż polska szumowina przez medialną szumowinę wspierana i nagradzana ...kiedy to się skończy ???
=======================

To nie żart - lider KOD Mateusz Kijowski laureatem... Nagrody Wolności
Obrazek

Mateusz Kijowski z Komitetu Obrony Demokracji został wyróżniony za swoją działalność. Za organizację antyrządowych protestów utworzono nawet dla niego specjalną nagrodę. Towarzystwo Dziennikarskie z Sewerynem Blumsztajnem i Jackiem Żakowskim na czele przyznało liderowi KOD „Nagrodę Wolności”, którą naprędce ustanowiono.


Niedawno informowaliśmy, że według portalu Futbolplus.pl przez ostatnie półtora roku lider KOD pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej. Teraz Mateusz Kijowski rzucił pracę, aby bardziej zaangażować się w KOD, choć zalega z alimentami dla trójki dzieci na... ponad 80 tys. zł. Zaległe świadczenia próbuje ściągnąć komornik.

Tymczasem Kijowski stawiany jest za wzór i wychwalany za „za godną najwyższego uznania obywatelską aktywność” przez założone w 2012 roku m.in. przez Seweryna Blumsztajna i Jacka Żakowskiego Towarzystwo Dziennikarskie. Organizacja postanowiła nawet specjalnie dla Kijowskiego ustanowić nową nagrodę, która od teraz ma być przyznawana każdego kolejnego roku.

Towarzystwo Dziennikarskie informuje, że ustanowiło swoją coroczną nagrodę - Nagrodę Wolności, która będzie przyznawana odtąd pod koniec każdego kolejnego roku decyzją członków Towarzystwa.

Jej pierwszym laureatem został Mateusz Kijowski – lider Komitetu Obrony Demokracji. Towarzystwo Dziennikarskie przyznało mu ją za godną najwyższego uznania obywatelską
aktywność, a w szczególności za zorganizowanie w niebywale krótkim czasie, ­z gronem innych wspaniałych ludzi KOD, ­ pokojowych protestów setek tysięcy Polaków w obronie
wolności i demokracji. Protestów, w których - ­co mocno trzeba podkreślić - ­zamanifestowała się z pełną mocą godność, podmiotowość i solidarność polskiego społeczeństwa – czytamy w komunikacie Towarzystwa Dziennikarskiego na Facebooku.

Oficjalne wręczenie nagrody zaplanowano na styczeń 2016 r. Dokładnego miejsca i terminu jeszcze nie podano.

Żadnej niezręczności w związku z przyznaniem nagrody właśnie Mateuszowi Kijowskiemu nie widzi członek kapituły przyznającej wyróżnienie Jacek Żakowski. Jego zdaniem lider KOD poświęcił rodzinę... wybierając „wyższą konieczność”.

- Jak jest sytuacja, którą oceniamy jako wyższą konieczność, to rodzina cierpi! I jeżeli człowiek decyduje się zapłacić tak ogromną cenę, by zrobić coś dla kraju jak pan Kijowski, to tym bardziej należy mu się szacunek i uznanie – tłumaczy w rozmowie z „Super Expressem” Jacek Żakowski z kapituły przyznającej nagrodę.

źródło: http://niezalezna.pl/74333-nie-zart-lid ... y-wolnosci
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
w

Przecież jedno nie wyklucza drugiego. A zeszmacona hiena brzmi całkiem adekwatnie do działań właściciela tego tytułu.

-------------------------

mikro08 |

Pan to oczywiście wie najlepiej gdyż bycie hieną i szmatą trenuje pan od lat tak chyba kilkanaście. Rozumiem ze można się przyzwyczaić ale co na to bliscy i dalsi znajomi. O rodzinie nie wspominam bo jabłko od jabłoni nie pada daleko. Małżonka i dzieci z tejże samej gałęzi ale jakowychś znajomych bardziej normalnych pan chyba ma ??? Nie ??? ojjjjjj
-------------------------

Bombalina |

Wszak najgorzej jest być hieną, szmatą i kanalią w jednej osobie.

========================
Tomasz Lis zakończył święta po swojemu. „Lepiej być hieną niż szmatą”
Obrazek
Chyba jednak zabolała Tomasza Lisa „Hiena Roku” od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia postanowił wrócić do sprawy i ponownie skomentować przyznanie mu antynagrody. Oczywiście w swoim dobrze znanym stylu. „Lepiej być hieną niż szmatą” – napisał. „No to żeś pan awansował...”, „Pan ma wszelkie kompetencje, by to ocenić” – odpowiedzieli Lisowi internauci.

Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, 17 grudnia, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) przyznał „Hienę Roku 2015” Tomaszowi Lisowi za „wielokrotne łamanie zasady etyki dziennikarskiej”. „(…) w szczególności w nadanym 18 maja 2015 r. programie telewizyjnym »Tomasz Lis na żywo«. Podał wtedy fałszywą informację o rzekomo dokonanym przez córkę kandydata na prezydenta kompromitującym wpisie na Twitterze, co mogło wpłynąć na wynik wyborów” – napisało w uzasadnieniu SDP.

Decyzję o przyznaniu tytułu Hieny Roku podejmuje Zarząd Główny SDP w porozumieniu z jury dorocznych nagród SDP i po zasięgnięciu opinii Rady Etyki Mediów.

Po podaniu tej informacji, Lis napisał na Twitterze: „Właśnie dostałem "Hienę Roku" od największych pisowskich wazeliniarzy z SDP. To największy honor. Nagrodę chcę odebrać osobiście”.

Więcej: http://niezalezna.pl/74317-tomasz-lis-z ... niz-szmata
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Juliś

Zobaczymy jak sobie poradzą ŁŻEMEDIA bez publicznej kasy. GW już prosi o wsparcie, jak Karnowscy. :)

--------------------

A.

O co chodzi z tym, że za każdym razem pod nazwiskiem Karnowskiego pojawia się prośba o darowiznę i numer konta? Niech się weźmie do uczciwej pracy a nie prosi non-stop o kasę!


-------------------------

WK. @WK.

Świat drży w posadach! ONZ-ety, Światowe Kongresy (wiadomo kogo), Unie Europejskie i inne, mocarstwa światowe, organizacje prawników i sędziów - słowem wszyscy maja na ustach od miesiąca Polskę i to co się u nas dzieje. I wszyscy są zatrwożeni. Aż dziw, że świat jeszcze nie reaguje politycznie - sankcjami, i militarnie. Taki obraz maluje propaganda III RP. A u nas, na prowincji, spokój. Resztki karpia zjedzone, garnki pomyte, kalorie się spala dużo chodząc. Tylko ten kwik świń odstawionych od koryta trochę przeszkadza.

========================

Pierwsza próba medialno-ulicznego zamachu stanu nie powiodła się. Mam nadzieję, że zmiana w mediach publicznych utrudni podjęcie kolejnej
Gdyby na serio czytać największe gazety i największe portale internetowe można by odnieść wrażenie, że nikomu, ale to nikomu, nie podoba się to, co robi ekipa Prawa i Sprawiedliwości. Wygrali podwójne wybory, ale zwolennika ich rzekomo nie uświadczysz! I to jest największy dowód na to, jak chora jest polska demokracja w tym wymiarze. Skala kreacji wydarzeń, manipulacji i budowania atmosfery grozy przekracza już wszelkie granice. Patrzymy na media i nie poznajemy naszego kraju, naszych emocji, naszej różnorodności. Podobnie niestety w telewizji publicznej, co dokładnie opisują Marek Pyza i Marcin Wikło w najnowszym wydaniu tygodnika „w Sieci”:
Obrazek
Jednak panowie manipulatorzy mają w swojej akcji jeden problem. Nie ma wśród nich wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają poczucie, że obietnice wyborcze są spełniane, a wysiłki nowej ekipy rzeczywiście niosą pozytywną zmianę dla Polski. Protestują ci, którzy zmiany nie chcieli i straszyli nią od lat. Ci, którzy wybrali zmianę, czują, że nowa ekipa robi dokładnie to, co obiecała i że robi to w interesie Polski i Polaków. W ogóle zwykłych ludzi w tym froncie nienawiści przeciw PiS niewielu, a jeśli już tam są, to ci, którzy informacje czerpią wyłącznie ze skażonych źródeł. Większość jednak to zdziwaczali sympatycy idei „Kościoła Latającego Potwora Spaghetti” a przede wszystkim działacze i beneficjenci układu rządzącego Polską przez ostatnie osiem lat. Miliardy jakimi obracano w tym układzie zamkniętym, fortuny i biznesy, których właściciele czują się zagrożeni, zaczynamy powoli rozpoznawać. Podobnie zresztą jak skalę wpływów niemieckich w Polsce i ich determinację by utrzymać nad Wisłą pełną kontrolę.

Więcej: http://wpolityce.pl/media/276424-pierws ... e-kolejnej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dlaczego KOD nie protestował, kiedy za PO-PSL zakładano miliony podsłuchów, inwigilowano dziennikarzy czy ograniczano swobody obywatelskie?!
Obrazek
Członkowie poprzedniej ekipy - za rządów której instalowano miliony podsłuchów, inwigilowano dziennikarzy ujawniających afery, ograniczano dostęp do informacji publicznej czy próbowano ratyfikować ACTA - twierdzą, że zwykłym Polakom grozi teraz ograniczenie ich swobód, bo rząd PiS chce przyjąć projekt ustawy stworzony przez senatorów... Platformy Obywatelskiej. Dlaczego "obrońcy demokracji", Petru, Lis i KOD siedzieli cicho, kiedy PO forsowała realne ograniczenia swobód obywatelskich? Czemu wówczas nie robili rabanu?

Przypomnijmy, że za rządów PO-PSL istotnie wzrosła liczba zakładanych podsłuchów. O ile w 2013 roku służby żądały od operatorów komórkowych szczegółowych informacji nt. rozmów telefonicznych, treści wiadomości SMS czy geolokalizacji poszczególnych osób 1,7 mln razy, to w roku 2014 zapytań tego typu było już prawie 2,2 mln. To za rządów PO-PSL przyjęto ustawę ograniczającą zwykłym Polakom dostęp do informacji publicznej oraz ustawę o ograniczeniu wolności zgromadzeń. To za rządów PO-PSL inwigilowano dziennikarzy, którzy ujawniali udeżającą w ekipę Tuska aferę podsłuchową. Też za rządów PO-PSL próbowano przeforsować niekorzystną dla zwykłych obywateli umowę ACTA.

Co ciekawe - wówczas "obrońcy demokracji" - pokroju Ryszarda Petru, Tomasza Lisa, całego KOD-u czy salonowych autorytetów - nie wrzeszczeli o końcu demokracji w Polsce. Wówczas siedzieli cicho. Nie grzmieli, nie protestowali, nie oburzali się. Łykali wszystko jak młode pelikany. Łykali, bo przy władzy byli przedstawiciele układu powstałego przy okrągłym stole.

Nie dajmy się zatem zwariować - obrona interesów wspomnianego układu, zagranicznych banków, wpływów byłych członków PZPR oraz Platformy Obywatelskiej nie jest żadną obroną demokracji! To, że okrągłostołowa ekipa, która rządziła III RP łącznie przez blisko 24 lata gra teraz nutą "zagrożenia demokracji" świadczy tylko o tym, że są autentycznie zdesperowani. Przeraża ich to, że tracą władzę, wpływy i pieniądze, że kończy się dla nich życie na koszt naszego państwa, że nie będą już mogli skutecznie działać na rzecz zagranicznych instytucji drenujących kieszenie zwykłych Polaków. Taka perspektywa ich po prostu przeraża. Stąd lament, krzyk i histeria jaką możemy obserwować w polskojęzycznych telewizjach i mediach elektronicznych.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0271 ... wobody.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

pol

Nawet jej koledzy z PO nazywali ją starą komuszką. Skleroza ją dopadła, ze była zajadłą komunistką, dla której Lenin to był wzór cnót. W PO mozna więcej takich POszukać.


------------------------

Konjo

No tak, śledzińska "AMOL" katarasińska, czyż to nie ją złapała policja,gdy kierowała autem PO pijaku? "Ja piłam Amol, nic więcej" :) Cóż,alkoholizm polega m.in. na wypieraniu i zaprzeczaniu faktom :)

-------------------------

KRECIK

Pani Iwona Śledzińska-Katarasinska posługuje się dwoma nazwiskami choć może też używać trzeciego które było pierwsze tzn,GOMÓŁKA ponieważ ojcem jej jest tow WŁADYSŁAW GOMÓŁKA pseudonim WIESŁAW
===========================

PZPR, czyli Pamięć Zawodzi Panią Redaktor (z PRL). Śledzińska-Katarasińska przez 10 lat należała do komunistycznej partii, a teraz porównuje PiS do PZPR!
Obrazek
Poseł PO Iwona Śledzińska-Katarasińska, atakując PiS za projekt ustawy medialnej, przyrównała partię Jarosława Kaczyńskiego do PZPR. Czyżby zapomniała, że sama w PRL zależała do „wiodącej siły narodu”.

Modne jest wypominanie mi dość długiego doświadczenia publicznego, a tym samym wieku i daty urodzenia, ale chcę powiedzieć tak: ja rzeczywiście pamiętam, był wydział propagandy KC PZPR, było jego ramię zbrojne – Biuro Prasy KC PZPR

— perorowała w Sejmie Śledzińska-Katarasińska.

I te dwa organy mianowały zarówno prezesów Radiokomitetu i prezesów spółek medialnych. Nie jestem pewna, czy PiS-owi chodzi o takie skojarzenia

— ironizowała.

Poseł wywołała skojarzenia niezbyt dla siebie korzystne, bo w latach 1971-1981 należała do PZPR, a jako ówczesna dziennikarka pracowała w „Głosie Robotniczym”, organie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Łodzi.

Jak można przeczytać na stronie internetowej Śledzińskie-Katarasińskiej, z „linią polityczną mediów PRL” rozstała się w 1980 r., tworząc „Solidarność” w partyjnym „Głosie Robotniczym”, ale z PZPR rozstała się dopiero 4 grudnia 1981 r., co zaowocowało „kilkudniowym internowaniem”.

Przyrównanie PiS do komunistycznej partii, dokonane przez poseł Platformy, można rzeczywiście określić skrótem PZPR - Pamięć Zawodzi Panią Redaktor (z PRL).

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/276523-pzp ... is-do-pzpr
=============

Trzeba dopowiedzieć, że Krecik, autor komentarza, ma słabą pamięć. To był Władysław Gomułka, a nie Władysław Gomółka. To tyle, tytułem sprostowania... ;-)
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Świat płaski jak ekran telewizora. Lewactwo, które zawładnęło elitami europejskimi nie może się pogodzić z utratą mediów publicznych w Polsce
Obrazek
„PiS chce, aby Polska przestała być stołem warsztatowym Niemiec” skarżą się media zaodrzańskie i wcale się im nie dziwię.

Wszystko bowiem wskazuje, że nowe władze będą dążyć do zrzucenia z Polski jarzma zagranicznych koncernów, a przede wszystkim niemieckich. Media RFN robią wszystko co mogą, żeby dopomóc opozycji PO i Nowoczesnej w uniemożliwieniu przeprowadzenia reform, na które czeka polskie społeczeństwo. Każdy pretekst jest dobry, a to Trybunał Konstytucyjny, a to ustawa medialna, która wkrótce wejdzie w życie, czy to się jakiemuś „Die Welt” podoba czy nie. Ostatnio odezwały się dwie organizacje medialne, Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich AEJ i Europejska Unia Nadawców EBU, zatroskane przejęciem mediów publicznych w Polsce przez nową władzę, zwracając uwagę na szczególne uzależnienie tych mediów od rządów, a poza tym niewygodni dla władzy dziennikarze mogą być zwalniani. No, mogą mogą, za rządów PO, PSL z poparciem SLD byli też zwalniani w mediach publicznych albo wyrzucani do firm zewnętrznych, jak jakiś ochłap. A dlaczego, bo byli niewygodni dla władzy. Ci wygodni, wytresowani w służeniu Tuskowi i jego partii zatracili resztki godności osobistej i zawodowej, wyspecjslizowani w zwalczaniu prawicowej opozycji.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/276592-swi ... h-w-polsce
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Piotr Duda: Mamy cyrk, bo Platforma nie może się pogodzić z przegraną. Im większy jazgot i kabaret opozycji, tym większe przekonanie, że rząd dobrze robi...
Obrazek

wPolityce.pl: Wokół rządu PiS słychać ostre emocje. Słyszymy o kolejnych zamachach na demokrację, o budowaniu totalitarnej władzy, o niszczeniu kolejnych zasad i ważnych przepisów. Nie wstyd Panu za partię, której „Solidarność” zaufała?

Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności”:
Oglądam ten kabaret, jaki robi opozycja. Nie wiem, czy mnie to śmieszy czy już bawi… Im większy jazgot z ław opozycji słyszę, tym jestem bardziej przekonany, że zmiany idą w dobrym kierunku. Widać, że prawica jest konsekwentna w działaniu. Co myślała sobie opozycja, PO i Nowoczesna? Że Zjednoczona Prawica wygrywając wybory będzie jedynie administrowała krajem? Jeśli tak, to się politycy opozycji grubo mylili. Po to prawica wygrała wybory, by realizować postulaty, o których mówiła w kampanii wyborczej.

To uzasadnia zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej, mediów itd.?

Żeby wprowadzać zmiany rząd musi mieć narzędzia. Dlatego to, co robi klub PiS, jest uzasadnione. Przecież większość obywateli wybrała prawicę. To, co PiS robi, jest dla mnie normalne, nie widzę niczego nadzwyczajnego. Krzyki na cały świat o łamaniu konstytucji, o tym, że w Polsce skończyła się demokracja, to jest jakaś bzdura. Ci ludzie nie pamiętają, co koalicja PO-PSL robiła przez ostatnie 8 lat?

Co robiła?

Myśmy alarmowali, że brak dialogu społecznego, że łamana jest konstytucja, art. 20 mówiący o dialogu społecznym. Wtedy jednak tych panów to nie interesowało. Tak można mówić o sprawie wieku emerytalnego, o debacie referendalnej. Czy politycy opozycji sądzą, że nie pamiętamy, że pani marszałek Kopacz i pan marszałek Borusewicz nie wpuścili przedstawiciela 3 mln Polaków, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum? Gdzie ci ludzie byli wtedy? Nie pamiętają, co się działo?

Dlaczego w Pana ocenie teraz zauważają to, co przez lata im nie przeszkadzało?


Oni nie mogą się pogodzić z tym, że przegrali wybory. Pokazują obecnie swoją siłę. Jednak to nie jest siła wynikająca z poparcia społecznego, z poparcia ludu. To jest siła medialna, którą oni posiadają w kraju i za granicą.

Na Polskę często spada krytyka również zza granicy, często ludzi z najwyższej półki.


Dziwię się, że w tym tonie wypowiadał się także Martin Schulz. On tak chętnie chce karcić Polskę, Polaków i rząd PiS-u, mówi o jakimś zamachu stanu. Ja rozmawiałem z nim w Polsce, w Sosnowcu, gdy przybył z wizytą do naszego kraju. Prosiłem go wtedy, by porozmawiał z premierem Tuskiem o braku dialogu w naszym kraju, mówiłem, że nie działa Komisja Trójstronna. Wtedy Schulz powiedział mi, że on nie może się mieszać w wewnętrzne sprawy Polski.

Teraz zmienił zdanie.

Teraz okazuje się, że Schulz jednak może się mieszać… To zaskakująca przemiana. Widać o co w tym wszystkim chodzi. To wszystko oznacza, że im większy jazgot słychać wokół rządu PiS, tym mocniej jestem przekonany, że PiS idzie w dobrym kierunku. Mamy przejaw hipokryzji do sześcianu. Teraz opozycja alarmuje, że PiS chce wyrzucać pracowników służby cywilnej, ale przecież PO chciała ustawy o racjonalizacji zatrudnienia. Rządzący chcieli wyrzucać tysiące zwykłych pracowników, w tym urzędników. Zwykłych pracowników chciano zwalniać, a nie dyrektorów czy kierowników.

PO jednak się to nie udało.


Tę ustawę zatrzymaliśmy, choć próbowano nas odsunąć choćby od konsultacji. A teraz PO chce ze związkami konsultować ustawę o służbie cywilnej. Dziś opozycja łapie się za głowę, pytając o media. Ale jak zwalniali tysiące pracowników TVP i przenosili do zewnętrznych firm to wszyscy milczeli. Myśmy protestowali, ale nikt nas nie słuchał. To, co robi teraz opozycja, to hipokryzja! Niech więc krzyczą, PiS musi być konsekwentny. Rząd musi realizować postulaty przez wzgląd na tych, którzy poparli PiS. Oni czekają na realizację postulatów partii. Protestują ci, którzy na PiS nie głosowali. Mamy cyrk, bo PO nie może się pogodzić z przegraną. Platforma liczyła, że będzie rządzić wiecznie. Niestety dla nich, nie będzie…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/276615-nas ... obrze-robi
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

gość

No patrz. Myślałem, że na zdjęciu to Śledzińska-Katarasińska, a to Władziowa Gomółkówna! Córka I sekretarza KC PZPR Władzia Gomółki, największego głupka wśród komuchów!

----------------------

An

Nie spodziewajmy się tak bardzo, że byli członkowie PZPR będą rzetelnie przedstawiać swoje stanowisko.

----------------------------------

Zakłamane chamstwo to!


Wtedy ta pijaczka zapowiadał "reformę" mediów, byle tylko wyrzucić z nich PiS... Pamiętamy tą "potrzebę" utworzenia sieci spółek radia i TV, Po przejęciu mediów przez PO tej "potrzeby" już nie było..!
=======================

Dziś "bronią" mediów, w 2007 r. przebierali nogami. Rządu jeszcze nie było, a PO już zapowiadała: "Projekt nowelizacji ustawy medialnej mamy gotowy"
Obrazek
Platforma Obywatelska dwoi się i troi broniąc mediów publicznych przez zmianami, jakie chce wprowadzić PiS. W mediach słychać, że ustawa PiS-u ma jedynie za zadanie zmienić władzę telewizji i upartyjnić ją. Tymczasem poseł PO Iwona Śledzińska-Katarasińska w 2007 roku tłumaczyła, że PO musi… zmienić władze mediów publicznych. Platforma była do tego gotowa jeszcze przed zaprzysiężeniem rządu Tuska.

20 października 2007 roku Agnieszka Kublik donosiła:

Media publiczne są teraz w całości w rękach opozycji i to częściowo pozaparlamentarnej. Dlatego Platforma już przygotowuje zmiany w prawie medialnym.

Iwona Śledzińska-Katarasińska tłumaczyła kolejne kroki PO w tej sprawie.

Projekt nowelizacji ustawy medialnej zmieniającej rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mamy już gotowy. To pierwszy krok do zmian w mediach publicznych. Nowelizacja umożliwiałaby zmianę rad nadzorczych w mediach przed końcem kadencji

— mówiła Śledzińska-Katarasińska.

Jak widać PO zmian w mediach dokonała w etapach. Najpierw odbiła media, zmieniając ich władze. Dlaczego PO wtedy się tak spieszyło?

Chcemy media publiczne i pracujących tam dziennikarzy wyzwolić spod wpływu partii politycznych. Zakończona właśnie kampania wyborcza pokazała, że władza posiadająca media nie waha się ich wykorzystać w walce politycznej

— tłumaczyła poseł PO.

Praktyka następnych lat wskazała, na czym polegało to wyzwolenie dziennikarzy spod wpływu partii politycznych - doszło do skrajnego upolitycznienia mediów publicznych i zwolnienia wszystkich, którzy nie pasowali władzy światopoglądowo.

Jednak w 2007 roku to PO tłumaczyła, że jest ofiarą mediów.

Nierównowaga w telewizji publicznej na korzyść PiS była olbrzymia. Takie media publiczne widziałem tylko na Ukrainie w czasie zwarcia między Kuczmą i Juszczenką. To naprawdę niedobra sytuacja

— tłumaczył Bogdan Borusewicz, senator PO, który wskazał na partyjne podłoże działań Platformy.

Jak widać działania PO w 2007 roku były dokładnie takie same, jak działania PiS-u obecnie. Platforma przeprowadziła zmiany w dwóch etapach, w którym pierwszy dotyczył jedynie zmian we władzach. Różnica polegała jedynie na tempie pracy Sejmu. Być może właśnie lepsza skuteczność działań PiS-u sprawia, że politycy PO są tak sfrustrowani tym, co obecnie robi PiS…

Śledzińska-Katarasińska w 2007 roku tłumaczyła różnice działań PO i wcześniejszym działaniem PiS-u.

Oni przejęli media, my chcemy je wyzwolić

— mówiła Śledzińska-Katarasińska, próbują zatuszować hipokryzję PO.

Obecnie politycy PO tuszują tę hipokryzję równie nieskutecznie…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/276623-dzi ... amy-gotowy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

dziś pytanie

Za Petru stały banki i korporacje, które płaciły, więc go pokazywali. Za Dudą stał naród polski, więc go nie pokazywali. Za ubogi? Pytanie: Czy to media publiczne, czy dom publiczny mediów?


-----------------------------

obryw

Prawda boli tych którzy z prawdą maja niewiele wspólnego czyli większość tzw. polskich MENDIÓW. A skoro prawda boli, bo ich chlaszcze jak batem, to wrzeszczą i płaczą jak barany idące na rzeź.
------------------------------

OBSERWATOR

NIE MOGĘ SKORZYSTAĆ Z LAZIENKI BO Z SEDESU MOZE WYSKOCZYĆ PETRU- TO WSI I KOMOROWSKI PROMUJE TEGO GADA I OPŁACA SONDAZOWNIE Z JEGO POPARCIEM.!!!

===============================
I to mają być media publiczne!? Petru jako lider kanapowej partii miał 6 godzin w ciągu miesiąca, głowa państwa - zaledwie 14 minut
Obrazek
Poseł PiS zwrócił uwagę podczas debaty sejmowej nad projektem ustawy medialnej, że na antenie znacznie częściej od prezydenta Dudy gościł lider niewielkiej partii Ryszard Petru.

Media publiczne powinny być mediami obiektywnymi. Jeden z liderów opozycji pan Ryszard Petru, w ciągu ostatniego miesiąca występował w tych mediach przez 6 godzin, a prezydent Rzeczypospolitej, który był w tym czasie główną postacią wielu ważnych wydarzeń był tam tylko przez 14 minut

— zauważył Sasin.

Media publiczne powinny być mediami obiektywnymi, a nie stroną, która jest bardzo mocno zaangażowana w spór polityczny. Dla polskiej demokracji jest to sprawa pierwszorzędna

— podkreślił parlamentarzysta.

Poseł PiS zwrócił uwagę, że media publiczne potrzebują reformy.

To są media, które wymagają pilnego uzdrowienia i pilnego doprowadzenia do sytuacji kiedy będą mediami, które służą obywatelom, a nie interesom tylko jednej lub dwóch partii opozycyjnych i temu żeby siać w Polsce zamęt

— zaznaczył Jacek Sasin.

Do sprawy odniósł się również Janusz Wojciechowski.

Petru, lider małej opozycji - 6 godzin, prezydent Duda 14 minut w TVP. Zapamiętamy i powiemy w Brukseli, jakich „publicznych” mediów bronią

— napisał na Twitterze europoseł.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/276688-i-t ... e-14-minut
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rozważania w Święte Dni. Najważniejszym zadaniem jest zasypanie podziałów w społeczeństwie
Obrazek
Nastały Święte Dni, czas między Bożym Narodzeniem a Trzema Królami, czas podsumowania, planów i wielu pytań. Czasem bez odpowiedzi… Taki rachunek sumienia przed Nowym Rokiem. W staropolszczyźnie okres ten nazywano Godami. W Święte Wieczory śpiewano kolędy i czytano o narodzeniu Jezusa.

Przy wigilijnym stole jest nakrycie dla niespodziewanego gościa, lecz czy zaprosimy nieznajomego? Czy podzielimy się świątecznymi potrawami z potrzebującymi gdy stukają do naszych drzwi?

Byłam dumna gdy mój syn, dwa lata temu pakował do słoików barszcz, uszka i kawałek karpia, dla menela z sąsiedztwa, którego najbliższa rodzina nie wpuszczała do domu. Do naszego mieszkania wejść nie chciał. W zeszłym roku Wigilię spędzałam w szpitalu. Opłatkiem i tradycyjnymi potrawami podzielili się ze mną nie tylko synowie ale i przyjaciele. W tym roku Haka – znajomego menela już nie ma –zmarł, nie doczekał Wigilii. W miejscu, w którym stał pod blokiem, jego koledzy przez dwa tygodnie palili znicze, żegnali przyjaciela. Kiedy przechodzę tam, cieszę się, że nie odmawiałam, gdy prosił o kupno bułki, serka, czy o poczęstowanie papierosem.

W tym roku do moich drzwi dzień przed Wigilią zapukał mężczyzna. Trzeźwy, miał łzy w oczach, prosił o jedzenie…. Stracił pracę…

W Zagłębiu zamknięto już wszystkie kopalnie. Na Śląsku kilka kolejnych przeznaczono do likwidacji. Nowy wiceminister energetyki zapowiada usypianie kopalń. Czesi i Niemcy inwestują i budują w Polsce kopalnie. Im się opłaca, a nam nie. Oni nie oplatają swoich kopalń siecią spółek pasożytniczych.

Rok 2015 był sukcesem wyborczym Polaków. Kontrola wyborów sprawiła, że już nie było 20 proc. nieważnych głosów. Ograniczono fałszerstwa. Zwyciężyli ci, którzy obiecywali reindustrializację kraju i naprawę niemal wszystkich dziedzin życia społecznego. Czy spełnią obietnice? Czasu na ratowanie Polski coraz mniej. Kolejne pokolenia nie mogą emigrować za chlebem. Udało się też nie zmarnować ruchu społecznego kontroli wyborów, zarejestrowano Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy.

Ale najważniejszym zadaniem jest zasypanie podziałów w społeczeństwie. Politycy wykopali głęboki rów. Taki podział już był w historii – w XVIII wieku – Targowica. Powinien istnieć tylko jeden podział na ludzi przyzwoitych i kanalie, które są w każdym narodzie. Trzeba pamiętać, że człowiek może się zawsze zmienić na lepsze. Lecz nie po słowach a po czynach poznacie go.

Pamiętajmy, że w Boże Narodzenie Moc truchleje. Jeśli pozwolimy Chrystusowi narodzić się w naszych sercach będzie truchlała zawsze, nie tylko w te Święte Dni.

autor: Jadwiga Chmielowska

Jadwiga Chmielowska, działaczka opozycji niepodległościowej, Członek Zarządu Regionu Śląsko -Dąbrowskiego "Solidarności" w latach 1980-81, jedna z przywódców podziemia solidarnościowego, ścigana od 13 grudnia 1981 do sierpnia 1990r listem gończym. Z wykształcenia mgr inż. elektronik, dziennikarz. Była dziennikarka TVP a obecnie publicystka, Skarbnik Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, v-ce przewodnicząca Federacji Mediów Niezależnych i Przewodnicząca Ruchu Edukacji Narodowej. Mieszka na Śląsku.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/27643 ... eczenstwie
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM