Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~tata :

Jestem ojcem trójki dzieci. Cała trójka urodziła się po zabiegach In vitro (dokladnie po ICSI). Za drugim razem urodziły się bliźniaki i przy tej kuracji korzystaliśmy ze wsparcia programu rządowego. Pewnie podeszlibyśmy do próby i bez tego ale te kilka tysięcy złotych jakie zaoszczedzilismy na pewno przydało się gdzie indziej i nie musielismy do reszty wypruwać sobie flaków by sfinansować leczenie.
Wszystkie moje maluchy są zdrowe, nie mają żadnych bruzd (te maja tylko umysłowo chorzy "eksperci") i rozwijają się bardzo dobrze :)
Po kilku latach starań, metodami naturalnymi i przezywania kolejnych zawodów, moment gdy zobaczylem córke na porodówce był jednym znajszczęśliwszych w moim życiu. Pozdrawiam i dziękuje wzystkim lekarzom, którzy do tego doprowadzili.

---------------------------

~of :

Jeśli w naszym budżecie są pieniądze na leczenie alkoholizmu i narkomanii, bez wątpienia zawinionej przez samych chorych, to tym bardziej powinny znaleźć się na leczenie bezpłodności metodą in vitro, która to bezpłodność najczęściej jest niezależna od woli i postępowania osoby bezpłodnej. Zatem pan Radziwiłł, niewątpliwie mocno płodny osobnik, niech przestanie być hipokrytą. I powie wprost, że jest to ustawa ideologiczna, wynikająca z jego poglądów. I mam nadzieję, że nikt z jego licznych dzieci nie zostanie dotknięte tym nieszczęściem.
===================

Wygaszenie programu in vitro. Cynizm, czy kwestia priorytetu?
- W służbie zdrowia jest zapaść, nie ma środków na zakup podstawowego sprzętu, a jest na in vitro, to kwestia priorytetu - komentował, na antenie TVP Info, plany wycofania refundacji na in vitro Tadeusz Cymański. Zdaniem Marka Sawickiego, postawę rządu cechuje cynizm. - W świetle nowej ustawy bogaci będą mieli dostęp do in vitro, a biedni nie - mówił, dodając, że PiS nie powinien uzasadniać wycofania się z refundacji brakiem środków. - Trzeba powiedzieć, że nie akceptujecie tego z powodów ideologicznych - podkreślił w programie "Woronicza 17".
Obrazek
Tadeusz Cymański przekonywał, że sytuacja, w której służba zdrowia boryka się z problemami finansowymi, a jednocześnie prowadzi kosztowny program refundacji in vitro, jest niedopuszczalna. Marek Sawicki kontrował, że rząd powinien jasno powiedzieć - wygaszanie programu in vitro jest wyrazem ideowych przekonań obozu Zjednoczonej Prawicy.

W podobnym tonie wypowiadał się przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, Marcin Kierwiński. - Pan minister Radziwiłł przeniósł swoje przekonania ideowe na fundamenty prawne. To rzecz niemożliwa do zaakaceptowania - mówił, dodając, ze wygaszenie programu jest "cofaniem Polski do czasów średniowiecza". Jak przekonywał Kierwiński program refundacji, który kosztuje 13 milionów złotych rocznie, przynosi realne osiągnięcia.

Tadeusz Cymański, odpowiadając Kierwińskiemu, zwrócił uwagę, że Polska demografia wymaga wsparcia finansowego. Jak przekonywał, problemem nie jest to, że Polacy nie mogą mieć dzieci, ale to, że ich na dzieci nie stać. - Program 500+ przyniesie realne korzyści - podkreślił.

Ze zdaniem Cymańskiego nie zgodził się Paweł Rabiej, reprezentujący Nowoczesną. - Państwo odcinacie możliwość posiadana dzieci, tym którzy chcą, a nie proponujecie nic w zamian - mówił. Jak dodał, państwo neutralne światopoglądowo powinno wspierać rozwój dzietności. Elżbieta Borowska (Kukiz'15) zaznaczyła z kolei, że problemy demograficzne powinny być rozwiązywane wielotorowo, nie tylko poprzez refundację in vitro oraz 500+ na dziecko, co do którego posłanka ma liczne wątpliwości. - Pary, które zaczęły program in vitro muszą, mieć prawo go dokończyć - podkreśliła.

Wygaszenie programu refundacji in vitro

Więcej : http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wygaszen ... etu/l1fk57
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Linka


Lisie, teraz twoja kolej na śmieciówkę, którą tak popierasz.
Won z narodowej TVP!!!

=============================

Lisa czas (antenowy) kończy się w TVP. Pobiegł więc na skargę do niemieckiej telewizji
Obrazek
Z Tomaszem Lisem musi być już naprawdę źle. W niemieckich mediach poskarżył się, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości dziennikarze w Polsce są prześladowani. Wspomniana została również sprawa zdjęcia z anteny programu „Tomasz Lis na Żywo”. Redaktor naczelny „Newsweeka” żalił się, że to ze względów politycznych. Nic, że decyzja została podjęta przez prezesa TVP, nomen omen wybranego na stanowisko jeszcze za rządów PO-PSL…

Lis wystąpił w niemieckiej telewizji ARD. Lamentował nad sytuacją w polskich mediach. Temat podjął prowadzący program Hans-Dieter Krause, który zarzucił nowo wybranej władzy prześladowania dziennikarzy.

Odkąd PiS doszedł do władzy, robi co w jego mocy, by usunąć wszystkie przeszkody na drodze do uzyskania absolutnego monopolu władzy. Krytyczne wywiady z politykami - tego Polacy już pewnie nie uświadczą

– stwierdził niemiecki dziennikarz.

Przypomniana została sprawa Karoliny Lewickiej z TVP. Napastliwe i aroganckie zachowanie, pytania z tezą, przerywanie gościowi – tak wyglądała jej rozmowa z ministrem Piotrem Glińskim. Jednak tym razem wystąpiła w roli pokrzywdzonej.
Lewicka pytała wicepremiera Glińskiego o wolność artystyczną. Była uparta. Domagała się odpowiedzi i została za to zawieszona. W międzyczasie wróciła na antenę. Ale to było ostrzeżenie. TVP czekają zmiany. Kto posiada media, ten posiada władzę

– powiedział Krause.

I teraz najlepsze. Tomasza Lisa przedstawiono jako dziennikarza, który „walczy z rosnącym politycznym naciskiem na media w Polsce”. Biadolił jak to ze względów politycznych jego program zostanie zdjęty z anteny telewizji publicznej.

Jednocześnie Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” zadeklarował, że jeżeli Tomasza Lisa wyrzucą z publicznej telewizji, to w „Gazecie” ma miejsce. "Zapraszamy cię, Tomku" - oświadczył.

Po pierwsze prezes TVP Janusz Daszczyński został wybrany na stanowisko za rządów Platformy, więc argument o upolitycznieniu tej decyzji jest nietrafiona.

Inna sprawa, to sam powód, z jakiego „Tomasz Lis na żywo” zostanie zakończony.

„TVP powinna być animatorem produkcji zewnętrznych i niezależnych, udostępniać swoją antenę, ale powinna dla siebie zachować segment publicystyki społeczno-politycznej. Powinna samodzielnie produkować takie programy, wykształcić własne autorytety” – mówił Janusz Daszczyński o programie Tomasza Lisa, który jest realizowany przez firmę zewnętrzną.

Naczelny „Newsweeka” przypuszczał, że PiS chce wyrzucić niemieckie media z Polski. Skarżył się też na internautów.
Życzą mi, bym zdechł na raka, albo piszą, że wyślą moje ciało do Kaliningradu. I tak jest codziennie

- mówił Lis. Tych co to piszą nazwał „hejterami”. Ten sam Tomasz Lis, który nawoływał do Majdanu w Warszawie.

źródło: http://niezalezna.pl/73662-lisa-czas-an ... -telewizji
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Elzbieta kibic |

Nie ma się co dziwić przecież kwota 2093 PLN jest netto.
A poza tym P. Krzywonos wcale nie zatrzymała tramwaju tylko jak wyjechała z zajezdni to po prostu wyłączono prąd i nie mogła dalej jechać. Ja też byłam działaczką "SOLIDARNOŚĆ"
i moja emerytura brutto wynosi 1200 PLN. Ale ja się po prostu nie zeświniłam bo inaczej też bym miała emeryturę w wysokości
tej rzekomej aktywistki


==========================

Szokujące zestawienie. Emerytura Krzywonos dwa razy wyższa od emerytury Macierewicza
Obrazek
W czasie, kiedy opowiadająca o swojej przeszłości w „Solidarności" Henryka Krzywonos co miesiąc otrzymuje emeryturę w wysokości około 6200 zł, byli aktywni opozycjoniści mają ponad dwa razy mniejsze świadczenia z ZUS. Np., zgodnie z oświadczeniem majątkowym, emerytura współzałożyciela Komitet Obrony Robotników Antoniego Macierewicza wynosi... niepełne 2500 zł.

Jak deklaruje sama Henryka Krzywonos, w 2014 r. z tytułu emerytury ona uzyskała przychód w wysokości 74 771 zł brutto emerytury. Czyli polityk PO, która wyszła na emeryturę w 2009 r. w wieku 56 lat, miesięcznie otrzymuje z ZUS-u około 6230 zł.

Pytana przez „Super Express” o swoją wysoką emeryturę Krzywonos odparła: „Nie będę się nikomu tłumaczyć. Różne rzeczy się o mnie mówiło i mówi, a ja mam to wszystko w nosie. To moja prywatna sprawa”.

Dla porównania, emerytura generalska Wojciecha Jaruzelskiego wynosiła 6000 zł. Z kolei były komunistyczny nadzorca bezpieki Czesław Kiszczak do końca życia otrzymywał 4100 zł.

Tymczasem o wiele mniejszą emeryturę otrzymują aktywni działacze antykomunistycznej opozycji. I tak współpracownik Studenckiego Komitetu Solidarności, a następnie Komitetu Obrony Robotników, poseł PiS, nauczyciel akademicki Ryszard Terlecki pobiera ok. 2424 zł emerytury. Zaś współzałożyciel KOR-u, pomysłodawca jego nazwy, obecnie szef MON-u Antoni Macierewicz, ma świadczenie w wysokości ok. 2512 zł.

źródło: http://niezalezna.pl/73653-szokujace-ze ... cierewicza
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dlaczego "demokraci" siedzieli cicho, kiedy Platforma przyjmowała antyobywatelskie ustawy czy też pod osłoną nocy zmieniała Konstytucję?
Obrazek
W ogólnopolskich mediach od dwóch tygodni trwa ostra jatka w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Petru chce wyciągać ludzi (bankierów?) na ulice, a okrągłostołowe "autorytety" coraz mocniej wyją o "zamachu na demokrację". Powstaje pytanie - gdzieście byli, kiedy PO nocą próbowała zmienić Konstytucję aby umożliwić sprzedaż Lasów Państwowych? Gdzieście byli, kiedy przyjmowali ustawy ograniczające dostęp do informacji publicznej? Gdzieście byli, gdy sejmowa niszczarka mieliła miliony podpisów pod wnioskami ustawodawczymi zwykłych obywateli?

Poniżej krótkie zestawienie działań poprzedniej ekipy rządowej, które uderzały w podstawy demokracji lub prawa obywateli. Niestety, wówczas "obrońcy demokracji" siedzieli cicho. Nie grzmieli, nie protestowali, nie oburzali się. Łykali wszystko jak młode pelikany. Czyżby dlatego, że "okrągłostołowa demokracja" jest pojęciem względnym, a tryb jej ochrony włącza się tylko wówczas, gdy zagrożone są interesy kasty ojców-założycieli III RP?

Przyjęcie ustawy ograniczającej dostęp obywateli do informacji publicznej. Więcej informacji: tutaj.

Nocne głosowanie w sprawie zmiany Konstytucji, która miała dać możliwość prywatyzacji Lasów Państwowych. Więcej informacji: tutaj.

Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, które w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny uznał za... sprzeczne z Konstytucją. Więcej informacji: tutaj.

Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń. Więcej informacji: tutaj.

Odrzucenie tzw. "Pakietu demokratycznego". Więcej informacji: tutaj.

Zmielenie w sejmowej niszczarce kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi. Więcej informacji: tutaj.

Więcej: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0266 ... III-RP.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

krakoff

Dlatego właśnie, Szanowni Obywatele, wszystkie etaty sponsorowane przez podatników powinny być publicznie przedkładane do wglądu. Każdy podatnik powinien być świadomy jak są opłacani urzędnicy z kasy obywateli, czyli nas. Ponadto nie może być różnic w wynagrodzeniach na relatywnych etatach, gdyż to objaw m.in. powszechnego nepotyzmu i podobnych alienacji w sektorze państwowym. Dorośnijcie do tego i przyjmijcie jako normę.


========================
Upublicznienie listy płac słupskiego magistratu było legalne? Jest odpowiedź GIODO

Prezydent Słupska Robert Biedroń nie złamał prawa publikując listę płac pracowników magistratu. - Niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, że udostępnienie informacji publicznej o wysokości wynagrodzenia na określonym stanowisku wprost wskazuje na konkretną osobę fizyczną - ocenia Małgorzata Kałużyńska-Jasak z Biura GIODO.

Obrazek
- Wprawdzie prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy, ale ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne lub mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską Małgorzata Kałużyńska-Jasak z Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Czego dotyczył problem? W listopadzie prezydent Słupska Robert Biedroń opublikował na stronach urzędu miejskiego informacje dotyczące zarobków urzędników oraz technicznych pracowników magistratu. Dane te pozwalały na identyfikację zarobków poszczególnych osób. Począwszy od dyrektorów poszczególnych wydziałów aż do zarobków sprzątaczek. Decyzja ta była mocno krytykowana przez opozycję, która sugerowała, że mogło dojść do naruszenia prawa.

- Zawsze w takich wypadkach konieczne jest dokonanie oceny, na ile upublicznienie wiadomości o indywidualnej wysokości wynagrodzeń jest niezbędne z punktu widzenia transparentności życia publicznego i ma znaczenie dla funkcjonowania organu. Niemniej jednak w każdym przypadku o udostępnieniu żądanych informacji, w określonym stanie faktycznym i prawnym, rozstrzyga podmiot, w którego dyspozycji informacje te się znajdują. Wyłącznie w jego gestii pozostaje ocena, czy określone informacje mieszczą się w zakresie pojęcia informacji publicznej i czy ich udostępnienie na gruncie przepisów powołanej wyżej ustawy jest prawnie dopuszczalne - dodaje Kałużyńska-Jasak.

Jak podkreślają urzędnicy przepisy regulują również, czyje zarobki muszą być z definicji jawne. Prawo nakłada taki obowiązek na osoby pełniące funkcję m.in. radnego, wójta, burmistrza, prezydenta, członka zarządu powiatu czy województwa, oraz skarbników gminy, powiatu i województwa.

Na początku listopada prezydent Słupska, Robert Biedroń, ujawnił listę płac. Wynikało z niej, że rekordzista otrzymuje co miesiąc ponad 10 tys. zł. Sprzątaczka zaś 1,7 tys. - Nie wiadomo, za co przyznawane są dodatki - uważa Robert Kujawski, radny PiS.

- Mieszkańcy w drodze dostępu do informacji publicznej starają się takie informacje uzyskiwać, muszą przechodzić drogę sądową. Ponieważ nasze zarobki są finansowane z budżetu mieszkańców powinny być jawne i ogólnodostępne - mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska.

Publikacja danych dotyczących zarobków pracowników magistratu - urzędników oraz obsługi była efektem wniosku złożonego przez jednego z mieszkańców miasta. Z zestawienia wynikało między innymi, że w urzędzie pracuje prawie 360 osób. Ich uposażenie waha się od 10 tys. zł - w wypadku Dyrektora Biura Prezydenta Miasta do 1,7 tys. - w wypadku sprzątaczki. Duże rozbieżności występują również między osobami zatrudnionymi na podobnych stanowiskach. Mocno krytykowała to lokalna opozycja.

- Mam duże wątpliwości co do danych ujawnionych przez prezydenta Słupska. Są one na tyle szczegółowe, że pozwalają na identyfikację konkretnych urzędników oraz określenie sposobu zatrudnienia - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską Robert Kujawski, wiceprzewodniczący Komisja Finansów Rady Miasta Słupsk. - Dodatkowo uderza rozwarstwienie płac. Dyrektor Biura Prezydenta zarabia prawie dwa razy więcej niż najniżej uposażony dyrektor innego działu - podkreślał radny.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019379,tit ... aid=11614d
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Histeria podszyta hipokryzją: grożą prezydentowi Dudzie, a rządy PO-PSL nie wykonały 48 orzeczeń TK!
Obrazek
Reakcję środowisk związanych z Platformą na działania PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego znamionuje gruba histeria. Dodatkowo podszyta jest ona futerkiem hipokryzji…

Wymachując konstytucją politycy Platformy, a także bliscy jej prawnicy i przedstawiciele mediów, domagają się od Andrzeja Dudy natychmiastowego wykonania werdyktu TK ws. TK. Były sędzia Jerzy Stępień, wzywając do zaprzysiężenia przez głowę państwa trzech nominatów Platformy na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez poprzedni Sejm, posuwa się nie tylko do grożenia prezydentowi Trybunałem Stanu. Sugeruje wręcz, że Andrzej Duda powinien zrzec się urzędu prezydenta.

Mam nadzieję, że jeszcze przed środową rozprawą w Trybunale wyrok zostanie ogłoszony w Dzienniku Ustaw. I tego samego dnia pan prezydent zaprzysięgnie tych trzech sędziów. (…) To jest tak proste jak konstrukcja cepa. W państwie prawa, w którym prezydent jest naprawdę strażnikiem konstytucji, nie ma innej, legalnej możliwości

— stwierdza Stępień.

Wykonanie orzeczeń TK, jak dowodzi nie tylko Stępień, jest więc dla przedstawicieli władzy państwowej powinnością. Za jej niedotrzymanie należy stawiać polityków przed Trybunał Stanu. Stępień widzi tam nie tylko Andrzeja Dudę, ale Beatę Szydło i wszystkich parlamentarzystów PiS.

Sprawdziliśmy jak ta „prosta jak konstrukcja cepa” zasada realizowana była przez samą Platformę. Rządowe Centrum Legislacji wymienia 49 niewykonanych do dziś orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Wśród nich 48 (!) przypada na okres rządów PO-PSL. Nie podjęto w ich przypadku żadnych działań legislacyjnych!

Dwa orzeczenia, dotyczące uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych oraz wojskowego wywiadu i kontrwywiadu czekają na wykonanie od siedmiu lat. Na długiej liście znajdują się też między innymi orzeczenia ws. zasady naliczania wysokości emerytur żołnierzy zawodowych, ograniczenia możliwości dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia przez osoby represjonowane za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa Polskiego, ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu, podwyższenie wieku uprawniającego do emerytury, przetwarzanie danych osobowych potencjalnych dawców szpiku, uboju rytualnego, zasad tworzenia związków zawodowych, prawa do odmowy wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z sumieniem.

CAŁA LISTA TUTAJ

Do tego zestawu, obciążającego konto rządów PO-PSL, można dołączyć jeszcze kilka orzeczeń wykonanych jedynie częściowo.

Jakoś nikt nie krzyczy, że premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz oraz cały zastęp ministrów z Platformy i PSL powinni za niewykonanie orzeczeń TK stanąć przez Trybunałem Stanu. Nikt nie oskarża ich o lekceważenie instytucji, którą sami – tak ochoczo – stawiają na piedestale praworządności. Zewsząd słychać za to pohukiwania na PiS i prezydenta Andrzeja Dudę. Oto histeria podszyta hipokryzją.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/274399-his ... k?strona=2
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Australijczycy chcą wydobywać w Polsce węgiel. Po Niemcach to kolejna nacja, która twierdzi, że to się tutaj opłaca
Obrazek
Australijska spółka wydobywcza Prairie Mining poinformowała, że w II połowie 2016 r. chce złożyć wniosek o uzyskanie koncesji na wydobycie węgla w Polsce i rozpocząć budowę zupełnie nowej kopalni w okolicach Lublina. Okazuje się, że po Niemcach, którzy już budują nową kopalnię w Orzeszu, Australijczycy to kolejna nacja, która twierdzi, że w Polsce można opłacalnie wydobywać węgiel i z zyskiem sprzedawać go na świecie.

Prairie Mining to australijska spółka wydobywcza, która od września jest notowana na giełdzie w Warszawie. Przedstawiciele spółki twierdzą, że pozyskali już finansowanie w wysokości 83 mln dolarów australijskich na rozpoczęcie inwestycji w Polsce.

Przypomnijmy, że wcześniej niemiecka firma HMS Bergbau AG pozyskała koncesję na wydobywanie węgla w okolicach Orzesza na Górnym Śląsku. Niemcy rozpoczęli już budowę kopalni, której koszt ma wynieść 150 mln euro. Wydobycie ma tam ruszyć za 2 lata. W tej niemieckiej kopalni zatrudnienie znajdzie ok. 1,5 tys. osób.

Powyższe przykłady pokazują, że jednak można. Bez czternastek, niepotrzebnych przywilejów czy rozbuchanych kosztów zarządu. Polska na węglu leży i szkoda by było, aby przedstawiciele innych państw byli beneficjentami tego dobrodziejstwa.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0267 ... wegiel.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dlaczego PO tak zaciekle walczy o kontrolę nad składem Trybunału? Może dlatego, że właściciele hipermarketów chcą zaskarżyć do TK podatek od sieci handlowych!
Obrazek
Zagraniczni właściciele sklepów wielkopowierzchniowych uważają, że planowany przez rząd Beaty Szydło podatek od sieci handlowych będzie niekonstytucyjny. Dlatego rozważana jest opcja zaskarżenia ustawy wprowadzającej taki podatek do Trybunału Konstytucyjnego, aby zbadał jej zgodność z Ustawą Zasadniczą. W grę może wchodzić nawet kilka miliardów złotych w skali roku. W tym kontekście jaśniejsze stają się motywy, dla których ekipa PO tak intensywnie walczy o zachowanie jak najszerszego wypływu na obecny skład Trybunału.

Przypomnijmy - kiedy ekipa Ewy Kopacz zorientowała się, że prawdopodobnie przegra październikowe wybory parlamentarne, w trybie ekspresowym przyjęła - niekonstytucyjną, jak się potem okazało - ustawę, która umożliwiała jej obsadzenie dodatkowych dwóch stanowisk sędziowskich w Trybunale Konstytucyjnym (mimo, iż zgodnie z kalendarzem miejsca te winny być obsadzone przez Sejm kolejnej kadencji). Możemy przypuszczać, że chodziło o to, aby większość składu TK przez jak najdłuższy okres czasu była nieprzychylna działaniom ustawodawczym PiS. Według pierwotnego planu na 15 sędziów TK - 15 miało być wybranych przez ekipę Platformy-PSL-SLD.

Tak jak się spodziewano wybory z 25 października wygrał PiS. Nie spodziewano się jednak, że zdobędzie samodzielną większość, która pozwoli mu uchylić niekonstytucyjną ustawę PO i ponownie wybrać piątkę sędziów, którzy wcześniej zostali wybrani przez ekipę Platformy z tzw. "wadą prawną" (używając języka prezydenta Dudy). W tym momencie zaczęła się jedna z najcięższych walk medialno-politycznych w historii III RP. Dla wielu niezrozumiała była postawa PO, która do samego końca broniła niekonstytucyjnego wyboru swoich sędziów. Dlaczego tak bardzo zależało im na zachowaniu jak najszerszej kontroli nad składem TK?

Odpowiedź na to pytanie może być ukryta "między wierszami" stanowiska Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) - organizacji, która skupia głównie zagraniczne sieci handlowe działające na terytorium naszego kraju. Zdaniem POHiD opodatkowanie przychodów ze sprzedaży detalicznej osiąganych przez wielkopowierzchniowe sieci handlowych może być... niekonstytucyjne. Proponowana przez rząd Szydło ustawa miałaby być sprzeczna z art. 32 Konstytucji mówiącym o zasadzie równego traktowania przez organy państwowe. Dodajmy, że w grę wchodzą miliardy złotych w skali roku, jakie budżet państwa miałby pozyskać z tytułu tego podatku, a jakie straciłyby wspomniane sieci (głównie zagraniczne).

Aby ustawa nakładająca dodatkowy podatek na wielkopowierzchniowe sieci handlowe mogła być przez TK uchylona jako sprzeczna z Konstytucją, skład Trybunału musi być jednoznacznie przeciwny działaniom PiS. Nie wykluczone, że właśnie dlatego Platformie tak zależy na zachowaniu jak najszerszego wpływu na skład TK, który w istocie może zadecydować o powodzeniu wszelkich reform proponowanych przez nową ekipę rządową.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0267 ... zie-TK.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Nie mam bielma na oczach

Za to co "odwalał" rzepliński (specjalnie z malej litery) przed kamerami głosząc już wcześniej wyroki, manipulując przy Ustawie TK, czyniąc ją w części niekonstytucyjną, powinien honorowo podać się do dymisji. Przecież sympatie dla PO i Nowoczesna widać było gołym okiem podczas relacji TV z obrad Sejmu.. Ten właśnie on jest przede-wszystkim odpowiedzialny za ośmieszania i kryzys w TK. Takie pod PO_PSL orzeczenia TK to sitwa, a nie państwo prawa, gdzie 14/15 sędziów było wybieranych z ramienia PO_PSL_SLD. Normalny i prawy człowiek tego nigdy nie zaakceptuje jako normę prawnę.

==========================

TK wydał wyrok: Prezesi zostają na stanowiskach do końca kadencji
Obrazek

PiS chciał pozbawić Andrzeja Rzeplińskiego władzy w trybunale niezgodnie z ustawą zasadniczą – taki wniosek płynie z wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt K 35/15). Pochylał się on wczoraj nad listopadową nowelizacją ustawy o TK autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości.


Jeśli prezydent ma wątpliwości natury prawnej, to powinien zapytać TK, a nie sam je rozstrzygać.

Tym orzeczeniem trybunał zakwestionował także przepis noweli, który miał stanowić podstawę prawną dla nowego Sejmu do dokonania ponownego wyboru wszystkich pięciu sędziów, którym kadencja rozpoczyna się w 2015 r. Dlatego, że skutkiem tej regulacji byłoby zwiększenie składu trybunału z 15 do 18 sędziów.

Tryb procedowania

Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/9 ... encji.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Skok na polską ziemię?! Gwałtowna wyprzedaż gruntów tuż przed powołaniem rządu PiS! Minister Jurgiel: „Prezes ANR osobiście podpisywał akty notarialne”
Obrazek
Minister rolnictwa w rządzie PiS, Krzysztof Jurgiel, ujawnia wzmożone transakcje wykupu państwowej ziemi w ostatnim momencie sprawowania władzy przez PO-PSL!

Tuż przed powołaniem rządu Prawa i Sprawiedliwości przybyło transakcji sprzedaży ziemi z Zasobu Skarbu Państwa. Zdarzało się, że prezes ANR osobiście podpisywał akty notarialne w terenowych oddziałach. Do Ministerstwa Rolnictwa wpłynęło wiele skarg na nieprawidłowości w przetargach. Postanowiłem więc odwołać prezesa i sprawdzić procedury sprzedaży i zarzuty

— relacjonuje Jurgiel w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Uważam, że polska ziemia jest sprzedawana nie tylko cudzoziemcom, ale i spekulantom. A powinna trafiać do polskiego rolnika. Najbardziej niepokojące sygnały dochodziły z Zachodniopomorskiego. Dlatego postanowiłem wstrzymać sprzedaż państwowej ziem z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych do czasu wyjaśnienia spraw

— informuje.

Minister podkreśla, że w przygotowana przez PSL i PO w poprzednim Sejmie ustawa, która miała ograniczyć sprzedaż ziemi ornej, to bubel prawny.

Wielokrotnie zwracaliśmy na to uwagę, ale nikt nas nie słuchał. Gdyby te przepisy weszły w życie, powstałby duży bałagan w obrocie ziemią. Tymczasem chodziło o zabezpieczenie ziemi przed nieformalnym wykupem przez osoby, które nie zajmują się rolnictwem. Ta ustawa tego nie zapewnia

— ocenia Jurgiel.

Jako przykład podaje to, że – wedle ustawy PO-PSL – nadal możliwe byłoby nabycie nieruchomości w wyniku jej podziału przez byłych małżonków.

W ten sposób np. były mąż cudzoziemiec mógł się stać właścicielem ziemi. Nie potrzebował już zezwolenia ministra spraw wewnętrznych

— wyjaśnia Jurgiel.

Szef resortu rolnictwa zapewnia, że w przyszłym roku wejdzie w życie nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która definitywnie przekreśli wyprzedaż polskiej ziemi w obce ręce.

Prawo nabywania gruntów rolnych państwowych oraz prywatnych mieliby wyłącznie rolnicy indywidualni osobiście prowadzący gospodarstwo rodzinne lub planujący je założyć. Gospodarstwo ma nie przekraczać 300 ha. Przez dziesięć lat od zakupu ziemi nie będzie można jej sprzedać, chyba że sąd na to zezwoli

— zapowiada Krzysztof Jurgiel.

I dodaje:

W innych państwach też są ograniczenia w obrocie ziemią. I nikt nie widzi w tym nic złego. Obrót ziemią rolną nadal będzie, ale kupi ją tylko rolnik indywidualny prowadzący gospodarstwo lub zamierzający je założyć.

Ujawniona przez ministra Jurgiela gwałtowna wyprzedaż ziemi tuż przed oddaniem władzy przez PO-PSL może świadczyć o tym, że poprzedni obóz władzy mógł przygotować nie tylko zamach na Trybunał Konstytucyjny, ale też „skok na ziemię”.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/274623-sko ... notarialne
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nowe podatki dla zwykłych ludzi to 'konieczne reformy'. Nowe podatki dla banków i hipermarketów to 'zamach na wolność gospodarczą'
Obrazek
Szacuje się, że z tytułu podwyżek podatków, do jakich doszło w latach 2008-2015, polscy podatnicy musieli zapłacić fiskusowi aż o 64 mld zł więcej. Te gigantyczne koszty "trudnych, acz koniecznych reform" musieli ponieść zwykli Polacy, bo taka była wola rządzących z PO-PSL. Nikt nie litował się wówczas nad ofiarami tego podatkowego amoku. Co innego dzisiaj, kiedy propozycje nowych podatków mają dotknąć banki i hipermarkety. Nagle niemieckie media, PO i Nowoczesna podnoszą larum, że to "zamach na wolność gospodarczą".

Z ogólnopolskich mediów mainstreamowych coraz częściej dobiega lament o tym jaki to rząd PiS jest zły, bo chce podnosić podatki bankom i sklepom wielkopowierzchniowym. Przypomnijmy, że proponowane przez ekipę Beaty Szydło zmiany mają przynieść do budżetu państwa dodatkowe 6-8 mld zł w skali roku (kasa wróci do rodzin w postaci programu "500+"). W kontekście powyższego (i dla porównania) warto przypomnieć najdonioślejsze dokonania poprzedniej ekipy rządowej. Szybki rachunek pokazuje, że niekorzystne decyzje platformianej władzy przyczyniły się do opróżnienia portfeli Polaków na gigantyczną kwotę minimum 64 mld zł! Oto szczegółowe wyliczenia:

1) Pod koniec 2010 roku platformiana ekipa zatwierdziła ustawę podnoszącą wysokość płaconego przez Polaków podatku VAT z poziomu 7 do 8 proc. oraz z 22 do 23 proc. Wyższe stawki tego podatku miały obowiązywać od 2011 do 2013 roku. Okazało się jednak, że pod koniec 2013 roku Platforma podjęła decyzję o utrzymaniu wyższych stawek VAT na lata 2014 - 2016. Szacuje się, że skumulowany obywatelski koszt podwyższenia stawek podatku VAT wyniósł za lata 2011-2015 co najmniej 20 mld zł (roczny koszt to około 4 mld zł).

2) Począwszy od 2008 roku ekipa Tuska i Kopacz utrzymywała kwotę wolną od PIT, kwoty kosztów uzyskania przychodu oraz progi podatkowe na tym samym, dziś już kuriozalnie niskim, poziomie. Nawet Trybunał Konstytucyjny uznał, że zachowanie to było sprzeczne z prawami zapewnionymi przez Konstytucję. Szacuje się, że skumulowany koszt tej operacji dla Polaków za lata 2008-2015 to około 15 mld zł.

3) Pod koniec 2011 roku Platforma przyjęła ustawę podwyższającą składkę rentową dla przedsiębiorców o 2 proc. Na skutek podwyżki składka ta wzrosła z 6 proc. do 8 proc., co przełożyło się na zwiększenie wpływów do budżetu ZUS o około 6-7 miliardów zł w skali roku. Łatwo można więc wyliczyć, że podwyżka o 1/3 płaconej przez przedsiębiorców składki rentowej to koszty szacowane na około 24 mld zł (za lata 2012 - 2015).

4) Podwyżki akcyzy, wzrost wysokości podatków lokalnych czy likwidacja ulgi budowlanej i internetowej to kolejne 5 mld zł zabranych Polakom licząc od początku 2011 roku do dziś.

W kontekście powyższego warto jeszcze przypomnieć słowa Donalda Tuska z 2007 roku wygłoszone podczas pierwszego expose: "Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony". PO zafundowała zwykłym Polakom mnóstwo podwyżek podatków, a mimo to nikt z rządu nie został przez Tuska wyrzucony. Taryfą ulgową były za to traktowane banki i sklepy wielkopowierzchniowe. Teraz, gdy w końcu ma się to zmienić, Platforma krzyczy o "zamachu na wolność gospodarczą". To bardzo dobitnie pokazuje, jak poprzednia ekipa rządowa traktowała zwykłych ludzi, a jak zagraniczne (w większości) banki i sieci handlowe.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0267 ... olakow.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W czasach PO wyroki TK publikowane były nawet po upływie 26 dni! Wtedy GW, KOD, Petru i niemieckie media nie dostawali histerii
Obrazek

Od samego rana niemieckie media, GW, KOD, Petru, PO, b. członkowie PZPR oraz obrońcy okrągłostołowego układu dostali istnego amoku. Rozwścieczyła ich informacja, że publikacja wydanego 8 dni temu wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie nastąpi dzisiaj, bowiem pojawiły się wątpliwości czy wyrok został wydany przez upoważniony do tego skład sędziowski. Co ciekawe - salon nigdy nie wpadał w furię, gdy ekipa PO publikowała wyroki TK nawet po upływie 26 dni
.

Raz jeszcze powtórzę swoją opinię sprzed kilku dni - jęk i kwik przedstawicieli okrągłostołowego establishmentu III RP, którzy od kilku tygodni bez znieczulenia odrywani są od koryta mnie nie przeraża. Zastanawiam się tylko do czego będą jeszcze zdolni? Do jakich czynów mogą się posunąć, aby w chaosie i histerii chronić swoje dotychczasowe wpływy i stan posiadania?

Od samego rana kwik znowu przybrał tony "zamachu na demokrację". Poszło o to, że rząd nie ogłosi dzisiaj wyroku TK z 3 grudnia, bowiem pojawiły się poważne wątpliwości natury procesowej o ważność tego wyroku (miał on być wydany przez niepełny skład sędziowski). Z uwagi na powyższe przedstawiciel rządu poprosił prezesa TK o dodatkowe wyjaśnienia i przedstawienie stanowiska. W odpowiedzi mogliśmy obserwować furię środowisk związanych z niemieckimi mediami, Gazetą Wyborczą, KOD, Nowoczesną, PSL, PO, b. członkami PZPR oraz obrońcami okrągłostołowego układu. Wszyscy oni zapomnieli jednak, że w czasach PO-PSL ówczesnemu rządowi zdarzało się publikować wyroki TK w ciągu kilkunastu dni od chwili wydania. Były również i dłuższe okresy - np. wyrok TK z dnia 13 marca 2013 roku został opublikowany dopiero po upływie 26 dni - tj. 8 kwietnia. To samo dotyczy wyroku z 13 czerwca 2013 roku, opublikowanego dopiero 9 lipca 2013 roku.

Tak więc, drogi salonie, relaks. Za czasów rządów PO-PSL bywało znacznie gorzej.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0268 ... ach-PO.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~jacek :

Najgorsze jest to ,że to MY płacimy za te reklamy . Wszystkie koszty związane z reklamą firmy wrzucają do kosztu produktu .I nie dość ,że przeszkadzają one nam w oglądaniu ulubionych programów ,to oprócz abonamentu ,za te reklamy płacimy MY .

=========================
Kary KRRiT dla TVN, Polsatu, TVP, TV Puls i Kuchnia+
Pięciu nadawców telewizyjnych - TVN, Polsat, TVP, TV Puls i Kuchnia+ - zostało obciążonych karami finansowymi za naruszenie przepisów dotyczących sponsorowania audycji. Wysokość kar nałożonych przez KRRiT wynosi od 180 do 60 tys. złotych.
Obrazek
"Wskazania sponsorskie będące przedmiotem decyzji o ukaraniu zawierały m.in. wartościujące wizualne i dźwiękowe określenia produktów i usług właściwe dla reklamy. Treści będące przedmiotem decyzji o ukaraniu zawierały też znaki towarowe innych podmiotów, nie będących sponsorami audycji oraz miały charakter reklamowy. Warstwa wizualna została skonstruowana według scenariusza właściwego dla reklamy, użyto również promocyjnych, wartościujących sformułowań. Doprowadziło to do sytuacji, w której zaciera się różnica między rodzajami przekazów, co mogło wprowadzać widza w błąd, co do charakteru oglądanego przekazu handlowego" - czytamy w oświadczeniu Rady.

Przewodniczący KRRiT nałożył na nadawców następujące kary: na TVN - 180 tys. zł, (po 60 tys. na TVN, TVN 24 i TVN Style), Telewizję Puls - 50 tys. zł, Telewizję Polską - 60 tys. zł, Telewizję Polsat - 60 tys. zł, ITI - 60 tys. zł.

KRRiT zaznacza, że wymierzając karę uwzględniła zakres i stopień szkodliwości naruszenia oraz możliwości finansowe nadawcy. "Przy ocenie zakresu i stopnia szkodliwości naruszenia uwzględniono m.in. fakt, że nastąpiło ono w programie ogólnodostępnym, rozpowszechnianym nieodpłatnie na obszarze całego kraju" - czytamy na stronie Rady.

źródło: http://film.onet.pl/wiadomosci/kary-krr ... nia/2expjt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
bil

zdjęcie z samego początku przejścia manifestacji. parę minut wcześniej by było jeszcze mniej. byłem, widziałem. nie manipulujcie!.

-----------------------

exactly_

A ja sobie tak myślę że Pan Jarosław Kaczyński jest tak wytrawnym politykiem , że to całe zamieszanie z TK jest celowe by w jakiś inny sposób uderzyć w układy , które do tej pory potworzyły się w Polsce i bez sprawy z TK nie byłoby to możliwe do przeforsowania (mam taką cichą nadzieję , że właśnie tak jest), a wszystkim pieniaczom niedługo mogą opaść szczęki . Powodzenia !
------------------------------

Szary

milion "obrońców demokracji" demonstrowało przed domem Kaczyńskiego!
wszyscy zmieścili się na schodach


-------------------------

liczący inaczej

Doliczyłem się 250 osób. Nie ma nawet 500. TVP pokazywała, że władze Warszawy podały, liczbę 50 000. A jak patrzyłem w ekran to widziałem jak między kolumna policjantów przechodzili wynajęci za pieniądze statyści i chodzili w jedną i w drugą stronę, tak ze 100 razy, więc jak przeszło 250 osób, przed kamerą, 100 razy to mogło wyjść góra 25 000.

-------------------------------------------

klamot14

Niech Terlikowski i inni wasi super graficy już się więcej nie bawią photoshopem. Propaganda wam nie wyszła. Ośmieszacie się pacany. Wszyscy wiedzą że było około 50.000. Jak czytam te wiadomości to naprawdę jestem za aborcją - szkoda mi was

=================================

Mainstream „policzył” ludzi na zbiórce KOD. Ile im wyszło? - internet tarza się ze śmiechu
Obrazek
W Warszawie, a także kilku innych miastach, namówieni przez Komitet Obrony Demokracji oraz polityków opozycji, dzielnie „bronili demokracji” rzekomo zagrożonej przez działania PiS i prezydenta. Mainstream zapiał z zachwytu i zaczął liczyć, ile osób zgromadziła stołeczna demonstracja. Niektórym wyszło, że nawet... kilkaset tysięcy. W sieci od razu obśmiano „matematyków”.

W sobotę Komitet Obrony Demokracji, a także PO, Nowoczesna, PSL i lewica maszerowali ramię w ramię „broniąc demokracji”. Oczywiście nie zabrakło Ryszarda Petru, Sławomira Neumanna, Barbary Nowackiej, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Hanny Gronkiewicz-Waltz. Byli również Ryszard Kalisz, prowokator „Andrzejek” Hadacz oraz Roman Giertych i ksiądz Lemański.

– Nie doszło do żadnych incydentów, ale były utrudnienia w ruchu, jak przy wszystkich tego tego typu wydarzeniach w Warszawie – powiedział portalowi niezalezna.pl Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy stołecznej policji. – Od kilku lat przyjęliśmy zasadę, że odnosimy się do działań podejmowanych przez policję, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa – incydentach, osobach zatrzymanych – natomiast o liczbie uczestników manifestacji wypowiada się ich organizator – dodał. Warto jednak zwrócić uwagę, że rzecznik KSP w swojej wypowiedzi na temat tegorocznego Marszu Niepodległości stwierdził, że była to „na pewno największa manifestacja, jaka w ostatnich latach odbyła się w Warszawie”, a niektóre media bredziły wówczas o piętnastu tysiącach uczestników...

Jak już pisaliśmy, ciekawostką jest, że chyba po raz pierwszy... zawyżono ilość uczestników wydarzenia. Dotychczas mainstreamowe przekaźniki notorycznie zaniżały liczbę osób, biorących udział w demonstracjach organizowanych przez środowiska prawicowe i patriotyczne. Teraz m.in. redaktorzy z „Wyborczej” i TVN24 – powołując się na informacje stołecznego ratusza – zgodnie twierdzą, że w sobotnim marszu szło aż 50 tys. osób. Nie wiadomo, w jaki sposób to policzono, ale uczestnicy jakoś cudownie się rozmnożyli.

Wszystkich przebił jednak portal Agory, czyli gazeta.pl. Według pracujących tam redaktorów, rzekomych „obrońców demokracji” było – uwaga! – 200 tysięcy. Być może to pomyłka, a może rzeczywiście w gazeta.pl doliczyli się takich tłumów. W każdym razie internet zatrząsł się ze śmiechu.

„Na demonstracji KOD faktycznie było 50 tysięcy ludzi. W tym 5 tys. na ulicach i 45 tys. na fejsbuku” – napisał na Twitterze jeden z internautów. „Dane policji z 12.30, ok. 5 tys., już wtedy TVP Info podawało 20 tys.” – zauważył inny, a kolejny zakpił: „Nie wiedziałem, że miliardy ludzi na całym świecie popiera KOD. Jeszcze chwila, a ludzi na globie ziemskim zabraknie dla tego dziwactwa”.

Pojawiły się też memy wyśmiewające media, które podawały bezrefleksyjnie informację o ilości uczestników marszu.

źródło + memy : http://m.niezalezna.pl/73864-mainstream ... ze-smiechu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Staszek

Ci z którymi szedł dzisiaj w pochodzie krzyczeli ''Giertych do wora a wór do jeziora"Czyżby nie wiedział że zdrajcy przez żadną ze stron nigdy nie są szanowani.Są tylko używani i wypluwani

---------------------------------

err @err

hahaha to zdjęcie i komentarz są lepsze niż nie jeden mem, Boże oni naprawdę się już skończyli:)

-------------------------------

Dno lewaków i platformiarzy.


TAKI TO POZIOM SZAMBA tej grupy POpierającej lewaków i platformiarzy. I POmyśleć,że ten człowiek udawał patriotę i nawoływał nas do popierania jego programu. Takich Judaszy za srebrniki jest wielu.


-----------------------------------

minsect @minsect

Zdumiewające... koń w czapce! Ledwo poznałem.

===================================
Żenujący występ. Mec. Giertych na manifestacji KOD: Kto nie skacze, ten jest z PiS-em, hop, hop, hop. WIDEO
Obrazek
Manifestacja „obrońców polskiej demokracji” przyciągnęła wielu znanych Polakom uczestników. Często znanych głównie z ataków na PiS.

Nic więc dziwnego, że akcja KOD przyciągnęła Romana Giertycha, mecenasa ludzi poprzedniej władzy. Internauci publikują film, pokazujący, że adwokat dobrze czuł się uczestnicząc w antyrządowej manifestacji.


Na filmie widać ulicę Wiejską, tuż przy Sejmie. Giertych stojący na chodniku trzyma megafon i krzyczy do maszerujących:

Kto nie skacze, ten jest z PiS-em, hop, hop, hop.

A po chwili skanduje:

Precz z Kaczorem! Precz z Kaczorem, dyktatorem!

Widać, że rola, jakiej się podjął, sprawia mu przyjemność. Giertych emanuje szczęściem.

ZOBACZ WIDEO

źródło + video: http://wpolityce.pl/polityka/274883-zen ... -hop-wideo
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM