Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


W Agencji Wywiadu praca wre, pomimo święta. „Trwa gorączkowe niszczenie dokumentów”
Obrazek
Gorączkowe niszczenie dokumentów w Agencji Wywiadu – poinformował wczoraj dziennikarz zajmujący się działalnością służb specjalnych, Witold Gadowski. Nawet w świąteczny dzień... Warto pamiętać, że jak informowaliśmy wcześniej, minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska wydała specjalne zarządzenie, którego celem jest zniszczenie na olbrzymią skalę dokumentów związanych z katastrofą smoleńską. Dziennikarz niezalezna.pl skontaktował się z Agencją Wywiadu, ale na ważne pytania nie uzyskał odpowiedzi.

O niszczeniu dokumentów w AW pisała na początku września „Gazeta Polska”.

Będzie się ono odbywało zgodnie z prawem – takie możliwości daje ustawa o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, która została uchwalona dzięki głosom PO i PSL a podpisał ją, dziesięć dni od momentu zatwierdzenia jej przez Sejm, prezydent Bronisław Komorowski.

Niszczenie dokumentów w ministerstwie spraw wewnętrznych i w instytucjach mu podległych, w tym m.in. policji i Straży Granicznej. Zarządzenie weszło w życie 1 listopada i już miało być egzekwowane. Jak napisał na Facebooku Witold Gadowski „mimo święta trwa gorączkowe niszczenie dokumentów”.
„Wiadomość wieczorna: W Agencji Wywiadu, pomimo święta, trwa gorączkowe niszczenie dokumentów. Trzeba będzie odtwarzać te dotyczące Amber Gold i podsłuchiwania opozycji za pomocą amerykańskiego sprzętu. Niszczą też stenogramy nagrań rozmów polityków. Ciekawe czy Hunia Hunia (gen. Maciej Hunia, szef Agencji Wywiadu - red.) będzie usiłował wyjechać z Polski?” – napisał Gadowski.

Więcej: http://niezalezna.pl/72516-w-agencji-wy ... dokumentow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dlaczego ekipa PO skróciła okresy przedawnień dla niektórych przestępstw? Czy chodziło o umorzenie afery Art-B i sprawy mafii paliwowej?
Obrazek
Przypomnijmy, że 1 lipca weszła w życie przyjęta przez ekipę PO nowelizacja kodeksu karnego, która skróciła aż o pięć lat okresy przedawnień dla niektórych przestępstw. Skorzystał na tym Andrzej Gąsiorowski - współzałożyciel spółki Art-B. Stawiane mu przez prokuraturę zarzuty przywłaszczenia 71,7 mln zł uległy przyspieszonemu przedawnieniu. Co gorsze - za chwile, dzięki decyzji posłów PO, przedawnieniu ulegną także zarzuty wobec członków mafii paliwowej! Czy taki był rzeczywisty cel tej nowelizacji?!

Koalicja rządowa PO-PSL w lutym b.r. postanowiła znowelizować przepisy kodeksu karnego dotyczące okresu przedawnień. Mimo krytyki ze strony ekspertów z dziedziny prawa karnego, zmienione zostało brzmienie art. 102 K.K. Zgodnie z jego znowelizowaną treścią skróceniu do pięciu lat uległ dodatkowy okres przedawnienia, który doliczany jest do podstawowego po tym, jak sprawca usłyszy prokuratorskie zarzuty. Na zmianie kodeksu karnego skorzystał m.in. Andrzej Gąsiorowski - współzałożyciel spółki Art-B, która na początku lat 90-tych dokonała przewału na 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł). Stawiane mu przez prokuraturę zarzuty przywłaszczenie ze szkodą spółki ponad 71,7 mln zł musiały ulec przyspieszonemu przedawnieniu.

Ale to nie koniec listy beneficjentów zmiany przeforsowanej przez Platformę Obywatelską i zatwierdzonej podpisem przez byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Okazuje się, że już niebawem przedawnieniu ulec mogą zarzuty stawiane przez organy ścigania wobec członków mafii paliwowej! Pierwotnie miały one ulec przedawnieniu dopiero w 2022 roku. Wejście w życie znowelizowanej wersji kodeksu karnego spowodowało jednak skrócenie do 2017 roku okresów przedawnienia dla przestępstwa popełnionych przez członków mafii paliwowej. Z uwagi na fakt, że większość spraw toczy się jeszcze przed sądami pierwszej instancji, jest mało prawdopodobne aby można było je prawomocnie zakończyć przed 2017 r. Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, w wywiadzie udzielonym "Gazecie Prawnej", potwierdza: - "Niewątpliwie może dojść do przedawnienia kilku spraw mafii paliwowej, które toczą się przed sądami. Dotyczy to głównie przypadków, gdy stawiano zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Miały one ulec przedawnieniu w 2022 r., ale stanie się to 5 lat wcześniej, czyli w 2017 r."

Czyżby zatem głównym powodem nowelizacji kodeksu karnego, dokonanej przez ekipę Platformy Obywatelskiej, była chęć pomocy mafiosom i aferzystom?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0258 ... fiosom.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Jowita

Pani Wielowiejska i rzeczona między innymi jej "wyższość moralna", to sprzeczność sama w sobie. To samo dotyczy Lisa, który w swojej pracy dziennikarskiej, z morale nigdy nie miał, nie ma i mieć nie będzie nic wspólnego.
Ech ! Ludziom upadłych moralnie, szkoda poświęcać czasu i więcej słów...


-----------------------------------

zawisza

Nowy sposób umoralniania znależli sobie dziennikarze tacy jak:Dominiczka czy Tomaszek. Teraz znowu chcą wyprzedzać bieg zdarzeń poprzez wrzucenie do jednego wora wszystkich innych dziennikarzy. Perfidia okraszona cynizmem! Nie dajmy się nabrać tym bezczelnym manipulantom. Nie dośc że nie mamy swoich gazet(wszystkie prawie niemieckie).To jeszcze cały czas jątrzą opłacani przez dziwnych udziałowców pismacy pokroju tej pani od Michnika!


------------------------------------

OMEN |

Taa... Od tego zwycięstwa PiS-u, to Lisowi we łbie się PO-przestawiało. Równie dobrze o śmierć tej kobiety, mógłby oskarżyć pustą flaszkę PO wódce...

-------------------------------------
q |

Perfidia i zakłamanie Lisa polega na tym, że udziela denatce " szlachetnego wsparcia" po śmierci. Kiedy jeszcze żyła, żadnego wsparcia jej nie udzielił. A smród z lisiej nory jak zwykle ohydny.

===========================

Portal Lisa w obronie jazdy po alkoholu. Za śmierć wiceminister wini... dziennikarzy
Obrazek

W piątek zmarła wiceminister sprawiedliwości Monika Zbrojewska. Tydzień przed śmiercią została zatrzymana za prowadzenie samochodu z 2 promilami alkoholu we krwi. Mimo, że nie ma żadnych informacji o samobójstwie, i ani prokuratura, ani policja nie prowadzą żadnych działań w tym kierunku - portal Lisa już znalazł winnych śmierci. "To był prawdziwy lincz czy tylko krytyka pijanego polityka, której Monika Zbrojewska nie wytrzymała?" - pyta.


Zaczęła dziennikarka "Gazety Wyborczej". - Wszyscy samokrytycznie powinniśmy zadać sobie pytanie, czy śmierć Moniki Zbrojewskiej nie jest efektem nagonki medialnej, także tu na T[witterze] - napisała wczoraj Dominika Wielowieyska. - Wszyscy jesteśmy szybcy w demonstrowaniu swojej wyższości moralnej z chwilą gdy komuś powinie się noga - dodała.

Szybko dołączył do niej Konrad Piasecki z TVN. - Naprawdę Drogi Twitterze, warto czasem się zatrzymać, zanim napisze się ostry komentarz - napisał, udostępniając screeny komentarzy innych dziennikarzy, którzy krytycznie odnosili się do zatrzymanej za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości wiceminister.

O krok dalej poszedł portal Tomasza Lisa, który na "jedynce" opublikował tekst, w których jako winnych śmierci polityk wskazuje internautów i dziennikarzy.

Może miała depresję? Może miała problemy? Od momentu, gdy wsiadła pijana za kierownicę, jej życie w ciągu kilku dni kompletnie wywróciło się do góry nogami. I zakończyło tak szybko, że wielu wciąż nie może wyjść z szoku. Zaczął się czas rozliczeń, wytykania błędów. Czy ta historia musiała się tak zakończyć?

- pyta Katarzyna Zuchowicz z portalu natemat.pl.

Kolejne pytania, nad którymi "można się nad tym zastanawiać", to coraz dalej idąca insynuacja. "Czy kwestia wyborów przyspieszyła wydanie na nią wyroku? Może gdyby w takim stanie wsiadła za kierownicę w innym czasie, nie spadłaby na nią taka lawina krytyki i jadu? Może nie byłoby takiego pastwienia się nad nią?" - ciągnie wątek autorka tekstu.

Portal Lisa nawet nie próbuje choćby sprawdzić, jakie mogły być okoliczności śmierci, sugerując samobójstwo i to spowodowane krytyką działań wiceminister. Tymczasem, jak pisze dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie", wiele wskazuje na to, że prawniczka z Łodzi była ciężko chora jeszcze przed przyłapaniem na jeździe na "podwójnym gazie", bądź w ciężkim stanie trafiła do szpitala, po zatrzymaniu. Faktem jest, że policja nie mogła postawić jej zarzutów, ponieważ prawniczka z Łodzi nie przyszła na przesłuchanie, przedstawiając zwolnienie lekarskie. Jak wynika z nieoficjalnych informacji: w środę, dwa dni przed śmiercią, trafiła do szpitala na oddział intensywnej terapii.

Jak pisze „Dziennik Łódzki” – odwołana wiceminister czekała na operację. „Codzienna” skontaktowała się z łódzka policją i prokuraturą: przedstawiciele obu tych instytucji informują jedynie, że nie jest prowadzone żadne postępowanie, ani śledztwo w sprawie jej śmierci.

Pojawia się coraz więcej informacji, sugerujących, że kierownictwo wiedziało o chorobie kobiety, jednak nie zrobiło nic w tej sprawie. "Fakt" opisywał incydent z kwietnia br. , gdy w Domu Aplikanta w Krakowie Monika Zbrojewska prowadziła zajęcia ze studentami. - Zameldowała się w hoteliku adwokackim, ale rano na zajęcia nie dotarła - pisze tabloid, dodając, że wiceminister miała zostać znaleziona w stanie upojenia alkoholowego.

Jej przełożony, minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL zaprzecza, by cokolwiek wiedział o problemach podwładnej. – Nigdy nie informowała mnie o jakichkolwiek prywatnych problemach. Być może gdyby to zrobiła, to byłoby inaczej. Po odwołaniu próbowaliśmy rozmawiać z panią wiceminister. Nie było to możliwe – zapewnił Borys Budka w rozmowie z jedną z rozgłośni radiowych.

źródło: http://niezalezna.pl/72530-portal-lisa- ... iennikarzy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie OFE. Jeśli cofnie reformę, budżet będzie w opałach
Obrazek
We wtorek Trybunał Konstytucyjny zajmie się sprawą kontrowersyjnej reformy OFE. W środę 4 listopada poznamy wyrok. Najważniejszy punkt: czy transfer ponad 150 mld zł z OFE do ZUS był zgodny konstytucją. Rządowi Platformy Obywatelskiej ten demontaż emerytalny pozwolił na obniżenie długu publicznego. - Nie obędzie się bez konsekwencji - mówi money.pl ekonomista prof. Witold Orłowski.

Trybunał będzie rozpatrywał połączone skargi byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego i byłej Rzecznik Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz. Ich wątpliwości wzbudziły zapisy zakazujące reklamy OFE, faworyzowanie ZUS przy dokonywaniu wyboru przez przyszłych emerytów i ograniczenie swobody inwestowania środków przez fundusze. Ale najwięcej kontrowersji wzbudziło przeniesienie obligacji Skarbu Państwa z OFE na subkonta ZUS - w sumie 153,15 mld zł.

Wielki "przelew" został wysłany 4 lutego 2014 roku. Aktywa OFE w ciągu jednego dnia spadły o połowę i z niemal 300 mld zł na koniec 2013 roku skurczyły się do zaledwie 150 mld zł. OFE liczą, że Trybunał odwróci niekorzystną dla nich decyzję.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 44778.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nowe iPady na nową kadencję Sejmu. Poprzednie trafią do teczek posłów lub zostaną zniszczone
Zmiana rządu okazuje się być także okazją do wymiany tabletów, które posłowie otrzymali w 2012 roku. W ramach przetargu wartego 1,5 mln złotych wszystkich 460 posłów otrzymało iPady, co miało poskutkować znacznym oszczędnościami na drukowaniu dokumentów. Jak donosi Rzeczpospolita, z końcem kadencji sejmu politycy otrzymali możliwość kupna urządzenia za wielokrotnie niższą cenę. Jeżeli zaś się na to nie zdecydują, iPady zostaną zniszczone.

O cenie, za jaką posłowie będą mogli kupić używanego przez siebie od trzech lat iPada, ma decydować firma zajmująca się oceną uczynionych przez ten czas zniszczeń. W zależności od ich stopnia, wartość urządzenia jest szacowana w okolicach 300 złotych. Nietrudno obliczyć, że w stosunku do pierwotnej ceny, posłowie mogą kupić nabyć iPada na niezwykle atrakcyjnych warunkach, bo wydając dziesięć razy mniej, niż zrobiła to Kancelaria Sejmu.
Obrazek
Nic dziwnego zatem, że tylko jeden na dziesięciu posłów nie zdecydował się na zakup. W ich przypadku iPady zostaną zniszczone, oczywiście w trosce o bezpieczeństwo danych. Jasnym bowiem jest, że oprócz swojego przeznaczenia, tj. możliwości zapoznawania się z dokumentami bez konieczności ich drukowania, tablety służyły posłom na dziesiątki innych sposobów, również do przechowywania wrażliwych danych.

Trzeba przyznać, że pomysł na ochronę danych w postaci sprzedaży urządzeń osobom, z których część nie będzie już nawet zasiadać w sejmowych ławach, jest dość oryginalny. Byłych posłów oczywiście nie można posądzać o wolę publikacji jakichkolwiek niejawnych informacji, niemniej do wycieku mogłoby dojść na przykład w wyniku ich pomyłki czy kradzieży. Szczególnie biorąc pod uwagę, że jedyną gwarancją bezpieczeństwa danych na tabletach, które nie zostały wykupione, ma być zniszczenie urządzenia.

Inną opinię w tej sprawie ma poseł Maks Kraczkowski. W wypowiedzi dla Rzeczypospolitej stwierdził on bowiem, że utylizacja nie jest konieczna, a tablety mogłyby zostać wykorzystane na przykład w czytelni sejmowej biblioteki. Zwraca on także na uwagę, że nierzadko posłowie używali do przechowywania swoich danych cyberschowków, zarówno celowo, jak i nieświadomie synchronizując dane z usługą i iCloud. Niezależnie od słuszności podobnych praktyk, Kancelaria Sejmu także w tej kadencji zleci zakup kolejnych iPadów.

źródło: http://www.dobreprogramy.pl/Nowe-iPady- ... 67851.html
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 149
Rejestracja: 01 paź 2015, 12:13
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: krastin »

Kto bogatemu zabroni.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Wojciech Matus

Nikt nie przebije lewicy w umiejętności zaglądaniu do portfela innych ludzi.

Nadal czekam aż partia Razem przekaże na jakiś cel charytatywny 75% dotacji którą otrzymała z budżetu. Skoro uważają, że w niektórych wypadkach moralnie uzasadnione jest takie opodatkowanie dochodu to niech sami dadzą dobry przykład i wyzbędą się 3/4 otrzymanej sumy pieniężne

-----------------------


Mariusz Wojciechowski

Zgadzam się zapracowala na tą nagrodę swoją ciężką pracą jak by chcieli jej zabrać 70% to lepiej zmienić kraj
------------------------------

Krzysztof Mazur


Może zmieniłaby sobie miejsce zamieszkania i nic nie zapłaciła.

======================

Piotr Szumlewicz chciałby 70 proc. podatku od nagrody Agnieszki Radwańskiej

Obrazek
Mówi się "nic tak nie boli jak sukces sąsiada". Tu raczej jednak chodzi o zdobycie kapitału politycznego "na cudzych plecach". Piotr Szumlewicz w swym wpisie na facebooku zasugerował, że gdyby spełniły się jego obietnice wyborcze, to Radwańska musiałaby zapłacić 70 proc. podatku od WTA Finals.

Związany z lewicą Piotr Szumlewicz oraz liberalny ekonomista Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha starli się... w internecie. Owocem była dyskusja na temat podatków we współczesnym państwie. Pretekstem stał się fakt, że Agnieszka Radwańska za zwycięstwo z Singapuru zainkasuje 2,5 mln złotych.

Robert Gwiazdowski we wpisie na Twitterze odniósł się do postulatów partii Razem, zakładających 75 proc. podatku od dochodów najbogatszych. Ekonomista zażartował więc, że lewica chciałaby pieniędzy tenisistki.

Na ripostę nie trzeba było długo czekać. Zgodnie z zasadą uderz w stół, nożyce się odezwą Szumlewicz szybko policzył ile Radwańska wygrałaby gdyby było wprowadzone 70 proc. podatku od najbogatszych co postulowała Zjednoczona Lewica. Z 2,5 mln Agnieszce pozostałoby zaledwie 600 tys. Na pocieszenie Szumlewicz dodał, że część pieniędzy byłaby przecież redystrybuowana: budowane byłyby przedszkola, place zabaw i wypłacane byłyby pensje urzędnikom. Nie wiemy tylko, co na ten temat może sądzić sama Radwańska.

źródło: http://natemat.pl/160573,piotr-szumlewi ... adwanskiej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Paweł Maćkowski ·
Uniwersytet Opolski


Wprowadzając OFE w sytuacji chronicznie występujących w Polsce deficytów budżetowych neoliberałowie świadomie działali na szkodę finansów publicznych a więc polskiego państwa. Konieczność pokrywania ubytku w ZUS spowodowanego transferem składki do OFE przyczyniła się do lawinowego wzrostu zadłużenia publicznego w Polsce. Od 1999 r. do końca 2013 r. OFE było przyczyną przyrostu niemal połowy polskiego długu publicznego (ponad 300 mld zł). Tak szybki wzrost zadłużenia poważnie zwiększył ryzyko niewypłacalności państwa. Okazało się, że np. w 2010 r. ciężar wynikający dla finansów publicznych z tytułu istnienia OFE wyniósł aż niemal 40 mld zł (w tym 23 mld zł to dług zaciągnięty na pokrycie ubytku składki a około 17 mld zł to odsetki od całego długu spowodowanego istnieniem OFE). Gdyby nie zmiany w OFE przeprowadzone w 2011 r. oraz w 2014 r., to mogłoby okazać się, że Polska nie byłaby już w stanie pożyczyć na rynku krajowym i rynkach międzynarodowych takich gigantycznych pieniędzy, by dalej realizować absurdalny i irracjonalny proces gromadzenia w OFE za te pożyczone pieniądze środków na przyszłe emerytury.

=============================
Forsy nie ma, złodzieje uciekli. Dlaczego wyrok w sprawie OFE to już niepotrzebne ględzenie leśnych dziadków
Obrazek
Reforma emerytalna podważyła zaufanie Polaków do państwa - twierdził w skardze Rzecznik Praw Obywatelskich. Działania polityków okazały się jednak zgodne z prawem.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że "reforma emerytalna" i przejęcie środków z OFE do ZUS w roku było zgodne z konstytucją. Po dwóch latach inny wyrok i tak nie miał sensu.

Pieniądze z OFE już się rozpłynęły. Sprawcy zamieszania Tusk i Rostowski ulotnili się do innych systemów emerytalnych. ZUS jak był dziurą bez dna tak i będzie. Obywatelom zostały bezwartościowe ZUScoiny.

Nie mamy pańskich pieniędzy i co pan nam zrobi?

Co stało się z 153 mld zł z OFE, które w lutym 2014 roku dostał ZUS jako realne pieniądze? Dziś otrzymałem lakoniczną informację z gabinetu prezesa: „ze środków tych 134 mld stanowiły obligacje Skarbu Państwa, tego samego dnia zostały przekazane do Ministerstwa Finansów. Pozostałe 19 mld zł, z których większość stanowiły obligacje Krajowego Funduszu Drogowego, trafiły na specjalnie wydzielony rachunek Funduszu Rezerwy Demograficznej. Po ich wykupie środki te trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych”.

Obligacje Skarbu Państwa zostały umorzone co oznacza, że nikt nie będzie ich spłacał. Mam znajomego, który zbiera przedwojenne obligacje skarbu państwa. Ponieważ nie istnieje już rząd, który je spłaciłby stare pożyczki z sentymentu oprawia je w ramki i wiesza w gabinecie. To samo możecie zrobić z pismami z Otwartych Funduszy Emerytalnych informującymi o saldzie zgromadzonych środków. To były realne złotówki, które z naszych pensji trafiały na konto w OFE. Miałem na koncie 100 tys. zł dziś mam 49 tys. ponad połowa emerytalnych oszczędności ulotniła się bezpowrotnie.

ZUS nadal jest piramidą


Aby jakoś zamaskować kradzież oszczędności emerytalnych ZUS zaksięgował je na naszych wirtualnych kontach. „Co niezwykle istotne: każda złotówka z tych 153 mld zł została zapisana na subkontach klientów w ZUS i stanowi podstawę do wypłaty przyszłej emerytury” - podkreśla Radosław Milczarski z ZUS.

Więcej: http://natemat.pl/160747,forsy-nie-ma-z ... h-dziadkow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gdzie pochowają Czesława Kiszczaka? „Pogrzeb na Powązkach to byłby skandal i hańba”
Obrazek
Żona Czesława Kiszczaka – jeszcze za jego życia – zapowiadała, że mąż zostanie pochowany na Powązkach. Czy teraz, po jego śmierci, rzeczywiście do tego dojdzie? – Mam nadzieję, że do tego skandalu i hańby jednak nie dojdzie. Byłby to policzek dla wielu Polaków – zaznaczył w rozmowie z portalem niezalezna.pl Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka”. Także Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, nie wyobraża sobie, że Kiszczak mógłby zostać pochowany z honorami państwowymi.

W czwartek zmarł Czesław Kiszczak, były komunistyczny premier i szef zbrodniczej bezpieki, który kierował MSW podczas wprowadzenia stanu wojennego i pacyfikacji protestów w kopalniach „Manifest Lipcowy” oraz „Wujek”. Jego żona – jeszcze przed śmiercią Kiszczaka – w swojej książce oraz w wywiadach zapowiadała, że jej mąż zostanie pochowany na Powązkach. – Tak. Pochowam go na Powązkach, bo gdzie indziej? Całe życie był wojskowym i służył temu krajowi – oświadczyła w rozmowie z „Faktem”.

Więcej: http://niezalezna.pl/72650-gdzie-pochow ... al-i-hanba

Czytaj też: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pogrzeb- ... row/b8hzdd
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

niedajsięnabrać


Zaczyna się bankowy lobbing. Za Platformy banki w Polsce miały jak w raju, za nowego rządu może być trudniej. Zaczyna się więc bankowy PR, będą artykuły o tym jakie to banki są wspaniałe i pomocne.
Pewnie też zakulisowy lobbing, bo może da się decydentów po prostu przekupić.

Aby się nie nabrać na bankowe słodzenie, warto poGoogleować nieco, na przykład hasła "polisolokaty" albo "nabici w mBank" albo "pozew zbiorowy bank", "nabici we franki"...

Żeby mieć pełen obraz, może by warto nie skupić się na samych dywidendach, ale także na opłatach za rózne "szkolenia", "znaki firmowe", "konsultacje" i różne inne fees-y które płyną do zagranicznej centrali, banków-matek.
Warto sprawdzić po jakich cenach kupowane są w bankach-matkach różne instrumenty finansowe, czy aby na pewno po rynkowych, czy może mamy tzw. transfer pricing?

====================

Zyski banków trafiają z Polski do Włoch, USA a nawet Japonii. W sumie 2,5 mld zł
Obrazek
W ciągu piętnastu lat aż 60 mld zł z zysków banków trafiło do kieszeni inwestorów. W ostatnich latach większość pieniędzy popłynęła za granicę, nawet do tak egzotycznych zakątków świata jak Japonia. Czy to "chciwi, zagraniczni bankierzy", czy normalna praktyka? Czy pomysł PiS dotyczący repolonizacji banków ma sens?

W tym roku z banków działających w Polsce prawie 2,5 mld zł wypłynęło za granicę - wynika z ostatniego raportu Komisji Nadzoru Finansowego. To jedna szósta zysków wypracowanych przez sektor bankowy w 2014 roku. Najwięcej, bo ponad 1,3 mld zł, poszło na konta we Włoszech. Spore kwoty trafiły też w ręce inwestorów z USA i Holandii. Co ciekawe, kilkanaście milionów złotych uciekło do Japonii.

Więcej: http://www.money.pl/banki/raporty/artyk ... 46972.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Platforma zmieniła prawo i wywołała plagę kradzieży. Nikt nie wie jak z tym walczyć!
Obrazek
Złodzieje muszą być wdzięczni ekipie Platformy! Przypomnijmy, że w 2013 r. partia Tuska przeforsowała w Sejmie nowelizację Kodeksu Wykroczeń, zgodnie z którą przestępstwem staje się dopiero rabunek mienia o wartości co najmniej 1/4 wysokości wynagrodzenia minimalnego (obecnie = 437 zł). Kradzież mienia o niższej wartości jest tylko wykroczeniem. Efekt? - Złodzieje poczuli się bezkarni. Zaczęli kraść z kalkulatorem w ręku, tak by nie przekroczyć kwoty granicznej, a liczba drobnych kradzieży wzrosła aż o 56 tys.!

Okazuje się, że dzięki nowelizacji Kodeksu Wykroczeń przeforsowanemu przez Platformę Obywatelską w 2013 roku, winni kradzieży mienia do wysokości 437 zł (czytaj - winni wykroczenia) podlegają jedynie finansowej karze grzywny (kara za taką kradzież jest porównywalna z mandatem za np. nieprawidłowe parkowanie) i nie zostają wpisani do Krajowego Rejestru Karnego. Jeśli skradzione mienie przekracza wartość 437 zł, to kradzież staje się automatycznie przestępstwem. Zamiast grzywny grozi wówczas więzienie oraz obligatoryjny wpis do Krajowego Rejestru Karnego (osobie skazanej trudniej znaleźć pracę).

Przed nowelizacją Kodeksu Wykroczeń kradzieżą traktowaną jako przestępstwo była kradzież mienia o wartości wyższej niż 250 zł. Poniżej tej kwoty było to tylko wykroczenie. Po zmianie przepisów wartość mienia, kwalifikującą kradzież jako przestępstwo została powiązana z wysokością 1/4 wynagrodzenia minimalnego, co w praktyce rozochociło drobnych złodziei. Markowe trunki, kosmetyki czy drobny sprzęt RTV - te towary najczęściej padają łupem złodziei, którzy pilnują, by wartość skradzionego towaru nie przekroczyła 437 zł (wspomniana 1/4 wynagrodzenia minimalnego). Drobni sklepikarze i detaliści są załamani. Coraz częściej są bowiem okradani przez złodziei z kalkulatorem w ręku, którzy wiedzą, że gdy wyniosą towar do określonej wartości i zostaną złapani, to praktycznie są bezkarni, bo co najwyżej grozi im grzywna (której i tak nikt nie wyegzekwuje). Co gorsze - w przyszłym roku, z uwagi na wzrost płacy minimalnej, limit wartości skradzionego mienia, po przekroczeniu którego kradzież z wykroczenia staje się przestępstwem, urośnie jeszcze bardziej - do poziomu 462 zł (tj. 1/4 płacy minimalnej, która od 1 stycznia 2016 roku wyniesie 1850 zł).

Problem by nie istniał, gdyby ekipa PO nie przeprowadziła nowelizacji Kodeksu Wykroczeń. Niestety ich niekompetencja sprawiła, że nawet w takich kwestiach jak ustalanie sankcji za drobne kradzieże, potrafili jedynie partolić.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0259 ... dziezy.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Biurokracja w Polsce ma się dobrze.
====================

Komentarz:

gilzzy

Właśnie takich mamy urzędników. Niby sprawa o grosze ale jak to mówią grosz do grosza. Ile takich spraw jest w skali kraju? Najczęściej pewnie ludzie jednak płacą bo mało i takim sposobem urzędy maja dodatkowe pieniądze. Druga sprawa to koszt wyjaśnienia sprawy powinien ponieść urzędnik, który wystawił fakturę.


=======================

Biurokracja w pigułce, czyli jak mieszkaniec walczył z gminą o... 4,31 zł
Obrazek

16 miesięcy mieszkaniec podkieleckiej gminy próbował ustalić, za co urząd wystawił mu fakturę. Na 4,31 zł. Urzędnicy szukali i szukali, o pomoc poprosili nawet skarbówkę, aż w końcu się poddali. Wyjaśnienie sprawy kosztowało gminę kilkanaście razy tyle.

- Trudno bronić stanowiska przegranego, ale musieliśmy wyjaśnić tę sprawę - przyznaje Zbigniew Zagdański, od wakacji sekretarz gminy Masłów. - Długo to trwało, rozumiem zniecierpliwienie - mówi z kolei wójt Tomasz Lato. Prosi, aby podkreślić, że sprawa ma swój początek za poprzedniej kadencji samorządu. On sam jest wójtem od niespełna roku. A początek tej historii sięga czerwca ubiegłego.

- Otrzymałem z urzędu gminy fakturę VAT, która miała stanowić rzekomą opłatę w związku z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej - relacjonuje Piotr Kapuściński, mieszkaniec podkieleckiej gminy Masłów, społecznik prowadzący lokalnego bloga.

Mieszkaniec: za co ta faktura?

Więcej: http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,4726 ... ts=true#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Setki milionów złotych wpompowano w program e-zdrowie, a on nadal nie działa! Prokuratura wszczęła śledztwo
Program e-zdrowie miał zapewnić każdemu pacjentowi w Polsce dostęp do historii leczenia, realizowanie recepty za pomocą SMS czy możliwość umawiania się przez internet na wizyty u lekarza specjalisty. Niestety wiele wskazuje na to, że program ten to przysłowiowa studnia bez dna, która pochłania setki milionów złotych, a efektów brak. Do prokuratury właśnie wpłynęły zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami przy jego realizacji.

Mimo setek milionów złotych wpompowanych w program e-zdrowie, pojawiły się poważne opóźnienia w jego realizacji. Już teraz wiadomo, że nie uda się go ukończyć zgodnie z harmonogramem (wszystko miało hulać do listopada przyszłego roku). Audyt wewnętrzny Ministerstwa Zdrowia wykazał poważne nieprawidłowości, szczególnie w kwestii organizowanych przetargów. Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły już dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności (np. jeden z przetargów wygrała firma, która chciała za wykonanie danej usługi aż 6-krotnie więcej niż przewidywały szacunki Ministerstwa Zdrowia).

Cały projekt miał wg wstępnych planów kosztować 712 mln zł. Aż 85 proc. kosztów miało być sfinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Jak na razie udało się rozliczyć w ten sposób około 400 mln zł. Reszta jest jednak zagrożona, bo Komisja Europejska, widząc tak wielkie opóźnienia i nieprawidłowości, nie przekaże już ani jednej złotówki.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0259 ... ez-dna.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Mirek

Oto jak kanalia żakowskij wychwala zbrodniarzy komunistycznych! Takie szumowiny komunistyczne powinni być odsunięci od życia publicznego, osądzeni i ukarani. patologią jest istnienie w mediach takich

---------------------------------

wernyhora

Tego zdrajcę Polski i mordercę Polaków powinno się pochować z honorami ale pod murem kremlowskim. Na początku konduktu powinien iść Żakowski z sierpem i młotem.

---------------------------------

Elza @Elza

Żakowski, pokazujesz kim jesteś i skâd się wywodzisz! Morderca ma być pochowany z honorami?! Ty nie jesteś normalny, Żakowski!

=======================
Żakowski upomina się o pochówek Kiszczaka: „Mimo wszystko pogrzeb z honorami”
Obrazek
W obliczu śmierci generała Czesława Kiszczaka mówić możemy o nawróconym grzeszniku, który zaczął od stalinowskiej informacji wojskowej i służby totalitaryzmowi, a skończył jako człowiek, który umożliwił zmianę systemu w Polsce

— twierdzi dziennikarz „Wyborczej” Jacek Żakowski, podsumowując życie komunistycznego zbrodniarza na łamach „Super Expressu”.

Żakowski podkreśla pozytywną rolę Kiszczaka w okresie transformacji. Wyliczając zasługi, pisze że „był w stanie usiąść do rozmówi ze stroną opozycyjną, rozpocząć dialog, zawrzeć porozumienie”. Jego zasługą jest także – według Żakowskiego – to, że w sposób bezkrwawy powstała III RP.

Jeśli chodzi o okres wcześniejszy, jestem przekonany, że na przykład zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki miało miejsce przeciwko Kiszczakowi, a nie z jego inspiracji

— pisze dalej Żakowski.

Stał się symbolem i nie był sprawiedliwie oceniany. Żył z piętnem człowieka, który wprowadził stan wojenny, co było faktem, ale też żył bez przyznania mu zasługi, jaką było przypilnowanie czy umożliwienie pokojowego przejścia do nowego systemu, bo to przecież on kontrolował resorty siłowe i wystarczyła chwila nieuwagi albo odrobina złej woli, żeby to przejście nie przebiegło bezkrwawo, co nam się udało

— dodaje Żakowski.

Swoją ciepłą myśl wobec Kiszczaka rozwija jeszcze bardziej w swojej wypowiedzi dla portalu Onet.pl.

Zdaniem Żakowskiego, Kiszczak „wiele nagrzeszył”, ale „pod koniec swojej politycznej kariery zrobił bardzo dużo dobrego”.

Przecież to był właśnie ten człowiek, który trzymał broń i mógł kopnąć w stolik demokratyzacji i ten proces albo zatrzymać, cofnąć albo skąpać w krwi. I to, ze tego nie zrobił, to jest moim zdaniem jego historyczna zasługa

— powiedział Żakowski, zachęcając by zastosować wobec Kiszczaka „przypowieść o nawróconym grzeszniku”.

Mimo wszystko pogrzeb z honorami. Bo też bardzo mało jest takich osób, które mają pogrzeb z honorami a nie mają nic na sumieniu. Trzeba bilans liczyć zawsze

— mówi dziennikarz GW. Twierdzi też, że takim osobom jak Kiszczak przysługuje „trybunał historii”.

Nawet gdyby Kiszczak spędził rok czy dwa w więzieniu, to przecież nie przywróciłoby to życia górnikom z Wujka ani wolności milionom Polaków, którzy żyli w PRL-u

— skwitował Żakowski.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/270912-zak ... z-honorami
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Marszałek polny

Coś mi się wydaje, że będzie z tego dym. Siemoniak będzie oczywiście udawał cwaną gapę i wypuści zaraz Sońtę z jakimś komentarzem w stylu E..tam.. Sretam! Ale jak się Antoś Policmajster dobierze do kwitów w MON to już nie będzie fajnie. Takie na przykład materiały ze spotkania Siemoniaka i Kupieckiego z szefem RTN mogą być ciekawe.....

----------------------------

Marszałek polny


A ja myślę, że połowa MONu biega po mieście z kwitami i próbuje cos ugrać. Nieprzypadkowo te rewelacje wychodzą teraz, kiedy zbliża się widmo Macieresku. Faktem jest, że tak źle jak teraz to dawno nie było. Za te harce z firmami i kompletny brak umowy w sprawie tarczy w agendzie dwustronnej PL-USA powinien być sąd polowy. Tłumaczenia, że Amerykanie nie chcą już umowy ws tarczy są po prostu śmieszne. Jakoś inni potrafią z Amerykanami negocjować Żydzi, Niemcy, Saudowie. Czesi się nawet postawili, gdy doszli do wniosku, że to dla nich opłacalne. Wszyscy tylko nie my. Te nasze - pożal się Boże - oficjalne delegacje z Kierownictwa MON wyglądające jak wycieczka upośledzonych z Pcimia Dolnego dostają wzwodu, gdy im Amerykanie dadzą po długopisie w dowód uznania. Potem wracają do kraju i pieprzą do tych wykupionych przez zagraniczny kapitał przekaziorów jak to Amerykanom zależy na naszym bezpieczeństwie. A jedyny ich faktyczny udział w temacie to narobić firm w kraju, które jak gąski wypasą się przy realizacji kontraktu na dostawy uzbrojenia albo wkręcić się Amerykanom w dupsko i jak Sikorski dostać teraz robotę za oceanem. Amerykanie i tak wystawią za to końcową fakturę budżetowi, bo oni potrafią liczyć i ten scenariusz mają przećwiczony. Wystarczy, że zobaczą takich szmaciarzy przy stole. To jest właśnie prawdziwy offset w wykonaniu Platformy i "ekspertów" z MON! Mam nadzieję, że Macierewicz zdąży ich zaje..ać serią z kałacha polskiej produkcji. Czego mu szczerze życzę!

=======================

BEZBRONNA POLSKA: Siły Zbrojne RP na tarczy - odsłaniamy kulisy przeciwlotniczego przetargu stulecia
Obrazek

Czy polskie i amerykańskie think tanki brały udział w ostrym lobbowaniu podczas rozstrzygania tzw. przetargu stulecia, czyli zakupu na potrzeby polskiej armii tarczy antyrakietowej? W tle miliardy złotych, najważniejsze osoby w państwie i co najmniej dziwne sekwencje wydarzeń.


Wielkie poruszenie, wyrazy uznania ale też stek obelg i inwektyw pod adresem redakcji wgospodarce.pl, wywołał artykuł „BEZBRONNA POLSKA: komu się opłaca wciskanie złomu Siłom Zbrojnym RP?”. Przypomnijmy, że dotyczył tragicznej sytuacji w polskiej armii i korupcji w strukturach MON.

Wesoła gromadka MON

Najbardziej radykalni w swoich ocenach byli Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej i Marcin Zaborowskim, do niedawna szef PISM podlegającego MSZ, aktualnie jeden z szefów CEPA (think tanku lobbującego m.in. na rzecz amerykańskiego koncernu zbrojeniowego Raytheon). Obaj zgodnym chórem usiłowali zdeprecjonować treść publikacji na Twitterze.

„Głównie bzdury. Nawet wybór polskiego samolotu LOT z Nowego Jorku (nie latają z Waszyngtonu) może być podejrzany
– komentował minister Siemoniak, odnosząc się do fragmentu o części nieoficjalnej jego wizyty w USA w sprawie zakupu tarczy antyrakietowej.

Szkoda, że pan minister nie odniósł się tak konkretnie do clou artykułu, czyli korupcji przy zamówieniach dla armii. Tak na marginesie i a'propos „wyboru polskiego samolotu LOT z Nowego Jorku” (chodzi o drugi dzień polskiej delegacji z Tomaszem Siemoniakiem na czele, który negocjował w Waszyngtonie zakup patriotów dla Polski – przyp. red.). Otóż, panie ministrze, warto by wszyscy wiedzieli, że drugi dzień rządowej delegacji to nie był to typowy lot Waszyngton - Warszawa z transferem w Nowym Jorku. Z naszych ustaleń wynika, że przyjechaliście panowie pociągiem do Nowego Jorku ok. 12:00, a wylecieliście o 22:30.

W tym czasie z wojskowej delegacji przeobraziliście się w wesołą gromadkę turystów. Świetnie się bawiliście zwiedzając Manhattan i pożerając ok. 16:00 pyszny lunch (przypomnieć menu?) na koszt polskiego podatnika. Potem były zakupy, przy okazji których płk Lech Drab, dyrektor Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych MON wcielił się w rolę „zakupowego frontmana” Ewy Kopacz i usiłował zrealizować listę życzeń pani premier, przekazaną wojskowej delegacji pod pana dowództwem, panie ministrze. W tym przypadku nie chodzi o „podejrzany” wybór samolotu lecz o żenujący poziom reprezentacji naszego kraju za granicą przez najwyższych rangą urzędników państwowych, do których pan – jeszcze - się zalicza.

Mistrzowie walki o nieswoje cz. 2.


Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/21699- ... u-stulecia
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM