Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

jack_astron

A kto za to dostanie najbardziej po kieszeni??? Szary kowalski... public debt :(


--------------------------

@januszek:

Sienkiewicz jak go podsłuchali mówił "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”. Ma rację? No chyba tak.

------------------------------

Kemal

Niech ten rząd PO-PSL odejdzie już, bo przez te 8 lat Polskę odpowiednio zniszczyli. Nigdy nie zapomnę im próbę cenzury Internetu, sławetna ACTA kiedy wyszliśmy na ulice i zablokowaliśmy te zapędy.


========================
Nie na e-zdrowie. Przez zaniedbania rządu Polska straci setki milionów złotych z unijnych środków
Spektakularna porażka rządu – tylko tak można określić losy elektronicznego systemu P1, który miał zrewolucjonizować obsługę pacjentów publicznej służby zdrowia w naszym kraju. Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, wskutek nagromadzenia się opóźnień w realizacji poszczególnych jego elementów, Polska nie zdoła projektu tego rozliczyć do końca roku przed Komisją Europejską. To zaś oznacza, że przepaść może nawet ponad 600 mln złotych, które pochodzić miały właśnie z unijnego budżetu.

Samo Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju oficjalnie tego nie przyznaje, ale urzędnicy anonimowo przyznają, że jest źle, gorzej niż się obawiano. Na pewno elektroniczne konto pacjenta, czyli pierwszy z komponentów systemu, nie ruszy 1 listopada, jak zakładał to aktualny harmonogram. To i tak był spory poślizg, gdyż według pierwotnych planów, przedstawionych Komisji Europejskiej, warta łącznie 712 mln zł platforma miała ruszyć jesienią zeszłego roku.
Obrazek
Według Dziennika Gazety Prawnej pod uwagę brane są obecnie dwie opcje. Pierwsza z nich to dokończenie prac nad P1 do końca 2017 roku, co miałoby być finansowane z budżetu. W teorii pozwoliłoby to ocalić część unijnego dofinansowania, jednak nie wiadomo, czy nowy rząd po wyborach zdecyduje się dalej wykładać pieniądze na projekt z budżetem dosłownie bez dna. Przypomnijmy, że tylko w tym roku do z publicznych pieniędzy trzeba było dołożyć aż 75 mln złotych, po tym jak po raz kolejny zerwano umowę na budowę szyny integracyjnej całego systemu. Druga oznacza niedotrzymanie i tego terminu, oraz przepadek wszystkich pieniędzy z Unii. Być może P1 powstanie, w jakiejś prowizorycznej formie, ale jakim kosztem – tego już nikt dziś powiedzieć nie potrafi.

Obecnie jedynym elementem całego systemu, który udało się skończyć, jest relatywnie najprostsza Platforma Publikacyjna. Mają na niej być gromadzone informacje o refundacji leków, o kolejkach oczekujących na świadczenia medyczne, konsultacjach społecznych dotyczących ochrony zdrowia, oraz komunikaty Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Dla pozostałych komponentów szans na rychłe ukończenie po prostu nie ma, i to nie tylko ze względu na problemy natury programistycznej, ale też brak przepisów, które miałyby określić ich kształt. Ocenia się, że do ukończenia projektu potrzebnych jest około 30 rozporządzeń. Firmy programistyczne liczyły na ich przedstawienie w ramach nowelizacji ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia już dwa lata temu – ale nic z tego nie wyszło. Jak określił to Grzegorz Siwiec ze Stowarzyszenia Twórców Oprogramowania Rynku Medycznego, bez tej ustawy jakieś tam prace nad systemem P1 trwały, ale nie można było wielu zadań porządnie wykonywać.

Z perspektywy ludzi, którzy wierzyli w P1 i nad platformą tą w dobrej wierze pracowali, to co się stało po raz kolejny pokazuje rażącą nieefektywność nadzorowanych przez administrację rządową projektów. W środowisku już nikt nie wierzy, że kiedyś doczekamy się tego systemu. Jeszcze trzy lata temu, gdy prowadziłem szkolenia, ludzie byli pełni nadziei i zainteresowani. Dziś na hasło P1 tylko się gorzko uśmiechają – dodał Grzegorz Siwiec.

źródło: http://www.dobreprogramy.pl/Nie-na-ezdr ... 67218.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ewa Kopacz dała podwyżki byłym funkcjonariuszom SB: PO przed wyborami dopieszcza najwierniejszy elektorat
Obrazek

PO przed wyborami stara się zadbać o swój najwierniejszy elektorat? Na to wygląda - Ewa Kopacz zatwierdziła podwyżki dla byłych funkcjonariuszy SB.


Premier Ewa Kopacz na kilkanaście dni przed końcem kadencji dała podwyżki dla byłych esbeków i innych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL pracujących do dziś w służbach specjalnych.

Ile dostaną eSBecy?

Przepisy zmieniono tak, by dostawali wynagrodzenie o 10 proc. większe niż dotąd. Chodzi o wzrost wynagrodzenia z tytułu wysługi lat po 35 latach służby. Co ciekawe rozporządzenie skonstruowano tak, że ta podwyżka jest dożywotnio!

By żyło się lepiej - funkcjonariuszom dawnego reżimu!

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/21387- ... -elektorat
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nasza rzecz bardzo pospolita, czyli rodaku Polaku, zastanów się głęboko, na kim chcesz postawić krzyżyk…
Obrazek
Gdyby ktoś chciał zobaczyć relacje z pobytu króla Belgów Filipa i królowej Matyldy w Polsce, powinien skorzystać z portalu… Belgian Royal Palace @MonarchieBe. Mają pecha Ich Wysokości, że głowa naszego kraju nie pochodzi z wyboru Platformy Obywatelskiej, która kocha wszystkich Polaków, z wyjątkiem tej większości wyborców, których nie kocha…

No, i jest problem: jak pokazać belgijskich gości bez gospodarzy, to jest, za przeproszeniem, prezydenta Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy? Jak pokazać, tym bardziej, że języki znają i nie trzymają się z dala od cudzoziemców? Jak ich ująć, skoro na domiar złego wyglądają reprezentacyjnie, co nijak nie pasuje do tak rozpowszechnianego, moherowego wizerunku pisowców? Gdyby nasza pierwsza dama włożyła na głowę beret z moherowej włóczki z antenką, albo choć chuścinę, zaś prezydent miał np. rozpięty rozporek, wtedy z pewnością ich foty obskoczyłyby wszystkie kanały telewizyjne i czołówki gazet tak nam życzliwych, zagranicznych koncernów medialnych w kraju i za granicą.

Niestety - szlag jasny by to trafił! – Dudowie prezencję mają bardziej okazałą niż wielcy inaczej Bronisław Komorowski z małżonką Anną, a drugi raz na taką porażkę jak w wyborach prezydenckich PO pozwolić sobie nie może. Pokazywanie pary prezydenckiej jest po prostu sprzeczne z naszą racją stanu. Byłoby laniem wody na młyn odwetowców i dostojni goście z Belgii powinni to rozumieć. Leży to również w ich interesie, bo przecież gra się toczy o Europę, w której te „pisdzielce” mogą nabruździć. Nie więc obrazki wyfiokowanych Matyldy i Agaty, np. z koncertu w Muzeum Chopinowskim, pokazuje sam sobie królewski portal Belgian Royal Palace. Polska to nie królestwo, to rzecz bardzo pospolita i biada nam, gdyby było inaczej!

„Ja się tej radykalnej wizji boję, boję się odwrócenia od Europy, boję się wojny światopoglądowej w Polsce, boję się pewnej niestabilności w polityce gospodarczej”
,

ostrzega z telewizyjnych ekranów podłokietnik premier Ewy Kopacz, Michał Kamiński. Nie wiem, czy to już delirium tremens, bo - jak ćwierkają warszawskie wróble - ponoć nieźle daje sobie w czajnik, ale może to tylko wredne plotki hejterów PiS-u, może on tak zupełnie na trzeźwo, jak wtedy, gdy pojechał wręczyć aresztowanemu w Wielkiej Brytanii Pinochetowi ryngraf Matki Boskiej, z wyrazami podziwu dla generała za zrobienie porządku w Chile. A, że nasz, polski generalissimus, który mógłby jednej nocy zrobić porządek z PiS, już nie żyje, Kamiński ma powody, żeby się bać.

Więc działa wespół w zespół, by moc Kopacz móc wzmóc. Za jego wskazaniami premier jeździ po kraju i otwiera co się da, by pokazać, że Polska pod rządami jej partii rośnie w siłę i ludziom żyje się dostatniej. Na przykład do kawałka autostrady pod Strykowem dotarła i ogłosiła, że jego otwarcie „będzie przyspieszone o cztery miesiące”. To znaczy, nastąpi… na wiosnę 2016r. Zgodnie z planem cała A1 powinna służyć kierowcom od dwóch lat, ale kto o tym pamięta. Wyznaczano kolejne terminy i zadanie zostanie wykonane przed tym ostatnim. Więc, „czego sie czepiajo”, jak mawia niezastąpiony minister rolnictwa w spółce z.oo PO-PSL Marek Sawicki?

Pani premier była też na drugim końcu Polski, w Świnoujściu, gdzie ogłosiła otwarcie de facto nadal zamkniętego gazoportu w budowie. Takie tam duperele pozostały jeszcze do skończenia, ale – proszę! – rośnie Polska w siłę? Rośnie jak na drożdżach! Do niedowiarków, którzy tego nie dostrzegają, ma dotrzeć przesłanie z nowego spotu budowniczych III RP: pani premier w pociągu, jedzie i patrzy, jak rozkwita nam Rzeczpospolita…

Niestety, jakiś wredny widz się dopatrzył się, że widniejący w tej agitce wiadukt w Mławie/Wólce wciąż jest zamknięty. I w tym przypadku wyznaczano parę terminów jego otwarcia, ale ciągle coś z nim nie tak. Teraz przyczepił się do czegoś mazowiecki inspektor nadzoru budowlanego. Według komunikatu PKP: „dodatkowe zalecenia są realizowane”. Ale przecież kiedyś będą zrealizowane i wiadukt prawie gotowy jest? Jest! Więc zdanie premier Kopacz ze spotu, że:

„Każdy widzi to za oknem. Żyjemy w pięknym kraju, który nie jest ruiną”,

ma ręce i nogi. Złośliwemu mieszkańcowi Mławy/Wólki, który rozdmuchuje całą sprawę, należałoby wypalić żelazem ślepia. Podobnie jak temu, który podrywa autorytet ministrowi spraw zagranicznych Grzegorzowi Schetynie. Szef MSZ cieszy się taką dobrą opinią, niedawno np. załatwił Dudzie w Ameryce miejsce na kolacji obok prezydenta USA Baracka Obamy i prezydenta Rosji Władimira Putina - wszyscy to w telewizji widzieli, a i on sam potwierdził, że jego „służby zadziałały” - a tu jakiś padalec znów się czepia, że radna PO Monika Krzepkowska niesłusznie wygrała konkurs na dyrektorskie stanowisko w jego biurze.

Aby pokonać innych pretendentów pani Monika powinna była wykazać się zdanym egzaminem dyplomatyczno–konsularnym, posiadać stopień dyplomatyczny i znać biegle minimum dwa języki obce. Krzepkowska nie miała żadnego doświadczenia w dyplomacji. Jakim więc cudem, nie mając ku temu kwalifikacji, „wygrała” konkurs? Takim, że rozstrzygający w MSZ uznali, iż spełnienie warunków określonych w stosownych przepisach, nie było konieczne. Sama dyrektor Krzepkowska tłumaczy, cytuję: „były wakacje i zaniedbałam to”.

Teraz czekam tylko na kropkę nad „i” Michała Kamińskiego, który słusznie oburzy się na insynuacje żądnych władzy „pisowców” wobec Schetyny, którego po prawdzie należałoby pochwalić za opiekuńczość wobec młodych; w końcu pani Monika jest od pana Grzegorza o szesnaście lat młodsza, a sprawdza mu się już od dawna, gdy lata temu, będąc jeszcze marszałkiem Sejmu zatrudnił ją na stanowisku dyrektora generalnego w swym gabinecie, podobno z pensję wyższą od uposażenia premiera. I powie ktoś, że pan minister nie dba?

Czego jeszcze przed wyborami dogrzebią się ludzie podli, źli i nieżyczliwi wobec władzy zapewniającej „wyższe płace”? Chyba już nic, a to z trzech powodów: po pierwsze, głosowanie już wkrótce, po drugie, w całej tej rządowej menażerii trudno dziś wskazać osoby, których podli, źli i nieżyczliwi by się nie czepiali, a po trzecie, istnieje realna szansa, że nieskazitelna spółka z.oo PO-PSL, wzmocniona przez równie czystą Zjednoczoną Lewicę, pozostanie u steru. Dzięki temu my wszyscy zyskamy gwarancję, że ani córka pani premier, ani sama Ewa Kopacz, ani nikt z bliskich im, odpowiedzialnych kręgów nie będzie musiał tułać się na obczyźnie.

Więc i ja, w poczuciu obywatelskiego obowiązku, apeluję, tu, z tego miejsca: rodaku Polaku, zastanów się głęboko, na kim chcesz postawić krzyżyk…!

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/268444-nas ... ic-krzyzyk
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Olek

"Gdy Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum". Te kłamstwa, oszustwa, złodziejstwa - nawet Cierpliwy i Wielkiego Miłosierdzia ma jakieś granice swojej cierpliwości i miłosierdzia.
==============================

Otwarcie gazoportu, czyli kpina z wyborców
Obrazek
W konkursie na najbardziej absurdalne pomysły kampanii uroczystość otwarcia nieczynnego gazoportu w Świnoujściu przez premier Ewę Kopacz powinna dostać grand prix z wyróżnieniem.

I to nie tylko dlatego, że pierwsze gazowce ze skroplonym błękitnym paliwem będą zawijać do Polski dopiero za ponad pół roku. Wszak gazoport czekają jeszcze skomplikowane procedury. Nawet minister Skarbu Państwa przyznał, że pełny rozruch terminalu LNG będzie możliwy w „drugim kwartale przyszłego roku".

Uroczystość, w której wzięła udział premier Ewa Kopacz, przypomina więc sytuację, w której ktoś przed wyborami otwiera kawałek autostrady. Tyle że po uroczystym przecięciu wstęg na drogę wrócą walce i buldożery, a kierowcy pojadą nią dopiero wiosną kolejnego roku. Czy to nie kpina z wyborców?

Ale największy absurd poniedziałkowego eventu polega na tym, że on wcale może nie pomóc rządowi i Platformie Obywatelskiej z jeszcze innego powodu. Przypomina bowiem opinii publicznej o wielu zaniedbaniach związanych z budową tego – kluczowego dla polskiego bezpieczeństwa – obiektu. Historia powstawania gazoportu jest bowiem historią nieudolności polskiego państwa, które z jedną z najważniejszych inwestycji spóźni się niecałe dwa lata.

Przy okazji PO przypomina obywatelom o kontrowersjach wokół kontraktu katarskiego, w którym w zamian za drogi gaz Katarczycy mieli zainwestować w nasze stocznie. Ze stoczniami nie wyszło, lecz względnie wysokie rachunki za gaz będziemy musieli płacić (od czasu jego podpisania ceny błękitnego surowca na świecie spadły wszak na łeb na szyję). Przy okazji przypomina się polskie marzenie o gazie łupkowym, które z cudownego snu zmieniło się w senny koszmar – przez lata rząd nie był w stanie stworzyć przepisów zachęcających potencjalnych inwestorów do poszukiwania złóż niekonwencjonalnego paliwa w Polsce. Efekt – liczba ważnych koncesji na poszukiwanie łupków spada z roku na rok dramatycznie. Powodem są nie tylko rozczarowujące pierwsze wyniki badań, ale również – a może przede wszystkim – niepewność inwestorów.

Dlaczego więc Platforma w kampanii organizuje event, który tak jej szkodzi? Wiele wskazuje na naprawdę niskie mniemanie o inteligencji wyborców. Oraz na zwykłą desperację. Desperacją jest bowiem sytuacja, w której córka Ewy Kopacz – by pomóc PO w kampanii – ogłasza, że wyemigruje, jeśli wygra PiS. A zdesperowani politycy zdolni są do wszystkiego.

źródło: http://www4.rp.pl/Opinie/310129863-Otwa ... orcow.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Felek


A kogo????? Wycenił żyrandol na 75 groszy.O resztę wyniesionych rzeczy też nie powinno się pytać byłego prezydenta,"bo to hańbiące"? Hrabia,hańba Komorowski herbu "Bulu i nadzieji".

=======================

Co z tym "zniknięciem" obrazów z Pałacu? Komorowski: "Nie powinno się o to pytać byłego prezydenta! To próba hańbiąca!
Obrazek
Widzę skandal gdzie indziej - skandalem jest próba wykorzystania przeciwko byłemu prezydentowi kwestii ewentualnej kradzież obrazów z jego kancelarii. I to na zasadzie - ktoś ukradł zegarek, jemu ukradli zegarek, to jest wmieszany w sprawę

— żalił się Bronisław Komorowski, który na krótkim spotkaniu z dziennikarzami odniósł się do kwestii „zniknięcia” obrazów z Pałacu Prezydenckiego.

Były prezydent był zbulwersowany sugestiami, że ktoś z jego otoczenia - lub on sam - może stać za kradzieżą.

Nigdy tego obrazu nie widziałem, gdzieś był w pomieszczeniach urzędników. (…) To czyn absolutnie niegodny. Powinna to zbadać prokuratura, kto ukradł i dlaczego. A nie powinno się o to pytać byłego prezydenta, ale prokuratora!

— irytował się Komorowski.

I dodawał:

Prezydent nie jest od pilnowania pokojów urzędników i gabinetów. Prezydent jest od zupełnie innych kwestii, więc proszę mnie o takie kwestie nie pytać. Ileż jest pomówień w internecie…

— ubolewał.

Zdaniem Komorowskiego sprawę powinna wyjaśnić prokuratura, a nie dziennikarze.

Nie sądzę, by to byli kosmici, ale konkretna osoba, która miała dostęp do pomieszczenia urzędników… Od tego jest prokuratura, a nie polityka pomówień i sugestii, by połączyć w to byłego prezydenta. To próba hańbiąca i nie w porządku

— zakończył.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/268178-co- ... a-hanbiaca
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kontrakt na śmigłowce Caracal: dostaniemy 30 proc. mniej maszyn, ale za kontrakt zapłacimy o 15 proc. więcej
Obrazek

Jako „oburzającą” i „dyskredytującą polskich negocjatorów” określili związkowcy z PZL Świdnik cenę śmigłowców Caracal. Według informacji przekazanej związkowcom przez Ministerstwa Gospodarki śmigłowce mają kosztować 13,3 mld zł.


Na konferencji prasowej w czwartek związkowcy z PZL-Świdnik rozdali dziennikarzom kopie pisma, w którym wiceminister gospodarki Arkadiusz Bąk poinformował NSZZ "Solidarność", że wartość dostawy śmigłowców to 13.347.856.087,58 zł. Podał, że 30 września tego roku rozpoczęły się negocjacje offsetowa związane z tym przetargiem.

„To cena nie tylko oburzająca, ale wręcz dyskredytująca polskich negocjatorów. Należy zapytać MON, jak ten przetarg został przygotowany, czy jego założenia były dobre, skoro cena tak drastycznie wzrosła” – powiedział przewodniczący Solidarności w PZL-Świdnik Andrzej Kuchta.

Jak dodał, związkowcy wystąpili o spotkanie z ministrem gospodarki, aby porozmawiać w sprawie offsetu.

„Mamy też nadzieję, że ministerstwo gospodarki nie zdąży wynegocjować tej umowy offsetowej do wyborów, a po wyborach sytuacja może się zmienić i ten przetarg zostanie wstrzymany” – dodał Kuchta.

Sekretarz miasta Świdnik, radny wojewódzki Artur Soboń (PiS), przypomniał, że w kwietniu tego roku MON informował posłów i opinię publiczną, że zamierza kupić 70 śmigłowców wielozadaniowych za 11,5 mld zł.

„W tej chwili wiemy już oficjalnie, że przy obniżonej liczbie śmigłowców wielozadaniowych do 50 sztuk, zapłacimy za nie 13 mld 347 mln zł” – powiedział Soboń. „Każdy dzień negocjacji oznaczał kolejne 15 mln zł dla francuskiego oferenta w tym przetargu” – dodał Soboń.

Rozdał dziennikarzom ironiczny „list gratulacyjny” do szefa MON Tomasza Siemoniaka za negocjacje cenowe śmigłowców.

W kwietniu MON do testów i ostatecznych negocjacji w sprawie śmigłowców wielozadaniowych zakwalifikowało firmę Airbus Helicopters oferującą wiropłaty H225M Caracal. Oferty PZL Świdnik, własność włosko-brytyjskiej firmy AgustaWestland i PZL Mielec należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky odrzucono ze względów formalnych: propozycji zbyt późnego rozpoczęcia dostaw w przypadku Świdnika i wersji bez wymaganego uzbrojenia.

Umowa ma zostać podpisana jeszcze w tym roku, dostawy maszyn mają się rozpocząć w 2017 r.

Zastrzeżenia wobec wyboru wyrażała opozycja; PiS złożyło w maju zawiadomienie do prokuratury o możliwości ustawienia przetargu, wątpliwości formułował też obecny prezydent Andrzej Duda. Zdaniem resortu działania PiS i związkowców to element kampanii wyborczej.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/21415- ... roc-wiecej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Merkel chce wysłać do Polski kolejne, wielotysięczne transporty islamskich imigrantów, tymczasem rząd Kopacz już teraz nie ma dla nich mieszkań
Obrazek
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała w Bundestagu, że będzie zabiegać o wprowadzenie w UE stałego i obowiązkowego mechanizmu podziału nowych uchodźców. W praktyce oznacza to, że Polska będzie musiała przyjąć kolejne fale islamskich imigrantów. Problem w tym, że rząd Ewy Kopacz już teraz nie ma dla nich mieszkań, a utrzymanie przybyszów z Syrii, Erytrei i Afganistanu planuje de facto przerzucić na gminy.

Zdaniem unijnej agencji ds. zarządzania granicami Frontex od początku tego roku do Unii Europejskiej przybyło ponad 710 tys. imigrantów. Większość z nich to mężczyźni wyznający islam. Zdecydowana większość z nich chce się dostać do Niemiec. Właśnie z tego powodu Angela Merkel zapowiedziała, iż nie odpuści dopóki w UE nie zostanie wprowadzony stały i obowiązkowy dla wszystkich państw członkowskich mechanizm podziału nowych uchodźców. W praktyce oznaczałoby to kolejne, wielotysięczne transporty imigrantów do Polski.

Problem w tym, że Ewa Kopacz obiecała Polakom, iż zgoda na przyjęcie 7 tys. imigrantów miała charakter jednorazowy i nie ma mowy o stałej procedurze przyjmowania nowych imigrantów. Poza tym, rząd już obecnie ma poważny problem ze znalezieniem mieszkań i lokali, w których będzie mógł ulokować przybyszów z Syrii, Erytrei i Afganistanu. "Rzeczpospolita" donosi, że jeśli rząd nie przekona gmin do zorganizowania imigrantom dachu nad głową, to roczny koszt wynajmu lokali na rynku komercyjnym dla wspomnianych 7 tys. osób może wynieść nawet 35 mln zł.

Liczenie na to, że gminy pomogą rządowi może być daremne. Lokalne samorządy nie kwapią się do organizowania lokali, bowiem wiedzą, że później będą musiały opłacać także koszty pobytu imigrantów w Polsce. Z informacji jakie napływają do nas z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że pieniądze UE wystarczą tylko na transport imigrantów do Polski oraz początkowy, około półroczny okres, w którym mają oni przebywać w specjalnych ośrodkach dla uchodźców. Później obowiązek ich utrzymania ma spaść na barki poszczególnych samorządów lokalnych, do których mają być rozlokowani. Te jednak nie mają na to odpowiednich środków. Utrzymanie, zapewnienie jedzenia i opieki zdrowotnej, nauka języka i pomoc w znalezieniu pierwszej pracy - to wszystko kosztuje realne pieniądze, których gminy najzwyczajniej w świecie nie mają. I należy pamiętać, że mówimy cały czas o grupie 7 tys. osób. Strach pomyśleć, co będzie jeśli Angela Merkel narzuci Polsce stały mechanizm przyjmowania nowych uchodźców.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0255 ... rantow.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

~sawer -

Kopacz w rozmowie z dziennikarzami zapewnia, że w imieniu Polski zadeklarowała pomoc przy wzmocnieniu granicy... węgiersko-syryjskiej !!!!!!!!! węgiersko-syryjskiej???? Czy ona wie gdzie żyje i gdzie jest Syria???? Kto na tych przygłupów głosuje?????????? Ludzie opamiętajcie się, nie wpuście ich do Sejmu !!!!! link

https://www.youtube.com/watch?v=kkxGFF97l20

============================

TNS: Większość Polaków negatywnie ocenia prace rządu
Obrazek
Negatywnie pracę rządu ocenia 65 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 26 proc. - to wyniki najnowszego badania TNS Polska. Działalność premier Ewy Kopacz dobrze ocenia 29 proc., źle - 61 proc. Z kolei 41 proc. mówi dobrze, a 29 proc. źle o wypełnianiu obowiązków przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-tns ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Chwalba

To skutek działania naćpanej hołoty . Lepiej unikać takich zgromadzeń .


-------------------------

Chwalba


Przede wszystkim jest to skutkiem chamstwa i braku dyscypliny wśród studentów .Jak jest tłok to tam się nie pcham , tylko czekam aż się rozluźni . No ale naćpani nie myślą .


---------------------------

BE°U

Nie dopatruję się tutaj jakiejś paniki, bo co miało by być jej powodem. Nie ma paniki bez przyczyny, nawet urojonej. Niedopuszczalne natomiast były zabawy w łączniku - jedni blokowali wyście, a drudzy napierali z przeciwnej strony, a ci co pośrodku się dusili i przewracali. Łącznik z założenia winien spełniać rolę zawsze drożnego przejścia między blokami i moim zdaniem nie powinien być przeciążany poprzez wypełnienie go po brzegi ludźmi, bo mógł się również załamać, co skutkowałoby jeszcze większą tragedią. O ciągłą drożność łącznika powinna troszczyć się wynajęta ochrona.

-----------------------------

soda

Nie ma nic głupszego jak karanie władz uczelni za to,że dorośli ludzie zachowywali się jak dzieci.Dla zabawy zbijali się w tłum,napierali.Kara powinna spaść na tych,którzy spowodowali panikę.

======================

Tragedia na otrzęsinach. Prorektor zawieszony
Obrazek
Rektor Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego (UTP) w Bydgoszczy zawiesił prorektora ds. dydaktycznych i studenckich. Ma to związek z tragicznym finałem studenckiej imprezy na uczelni; w nocy ze środy na czwartek obrażenia odniosło 11 osób, jedna zmarła.

Impreza inaugurująca działalność samorządu studenckiego w nowym roku akademickim odbywała się w budynkach dydaktycznych uczelni, a tragedia wydarzyła się w łączniku pomiędzy dwoma częściami holu. W trakcie imprezy, w ciasnym przejściu uczestnicy zaczęli się wzajemnie tratować. 24-letnia kobieta, studentka uczelni, która odniosła najpoważniejsze obrażenia zmarła w szpitalu.

Śledztwo wszczęła bydgoska prokuratura, okoliczności zdarzenia wyjaśnić ma też specjalna komisja powołana przez rektora. Jak poinformował w piątek Rzecznik UTP Mieczysław Naparty, to komisja rekomendowała zawieszenie prorektora.

To nie jest wskazanie winnego, ale wskazanie, że w pionie nadzorowanym przez prorektora nie wszystko było tak, jak powinno być. On nadzoruje pion studencki, więc ponosi formalną odpowiedzialność

— powiedział rzecznik.

Wcześniej Naparty informował, że pierwsze ustalenia komisji wskazują na liczne nieprawidłowości, do których doszło przy organizacji imprezy. Przyznał, że impreza organizowana przez samorząd studencki nie została zgłoszona policji, zaś organizatorzy bez wiedzy władz UTP pobierali opłaty za wstęp.

Zgoda władz uczelni na organizację imprezy w dwóch pomieszczeniach połączonych łącznikiem wydana została wkrótce przed jej rozpoczęciem na „usilne nalegania samorządu studenckiego”. Rzecznik potwierdził, ze zgodę tę wyraził właśnie zawieszony prorektor.

W bydgoskich szpitalach wciąż pozostają trzy poszkodowane osoby w tym dwie w ciężkim stanie. Według ustaleń policji, w imprezie brało udział ok. 1,2 tys. studentów. Według władz uczelni, w imprezie łącznie uczestniczyło ok. tysiąca osób, a jednocześnie w budynkach mogło przebywać ok. 700-800 osób.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/26861 ... zawieszony
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

autochton

Eksperci mają rację.
Ten rząd to patologia.

------------------------
Jestem ofiarą tej polityki. Dostałem mandat za przekroczenie osiedlowej uliczki poza pasami gdzie nie było ABSOLUTNIE NIKOGO (poza czającym się nieoznakowanym radiowozem). Byłem za blisko pasów. 30-40 metrów dalej by nie dostał. Zgadzam się z treścią w/w artykułu- patologia. Czuję się w tym kraju jak "Żyd za okupacji". Zanim cokolwiek zrobię to się szeroko rozglądam czy nie ma przedstawicieli "resortów siłowych".
================================
Policja karze na akord
Obrazek
Rząd za wskaźnik bezpieczeństwa na drogach przyjął liczbę mandatów. Zdaniem ekspertów to patologia.

1,68 mln – tyle wykroczeń kierowców przekraczających prędkość ujawniła w 2014 r. policja. Czasami kończyło się na pouczeniu, jednak w praktyce liczba ta odpowiada wypisanym mandatom. Z kolei liczba ujawnionych wykroczeń pieszych to 421 tys. Takie liczby znalazły się w rządowym dokumencie „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego w 2014 roku", który w ubiegłym tygodniu przyjął Sejm.

Potajemne instrukcje


Problem w tym, że rząd nie tylko podaje liczbę mandatów, ale też informuje, że udało się wykonać normę. Z planów wynikało, że w ubiegłym roku kar dla kierowców będzie 1,49 mln, a dla pieszych – 357 tys. W pierwszym przypadku wykonano więc 112,5 proc. normy, a w drugim – 117,9 proc.

– Dokument jest dowodem na to, że rząd nakłada na policję kontyngenty mandatów – uważa Łukasz Zboralski, redaktor naczelny portalu o bezpieczeństwie w ruchu drogowym brd24.pl.

Istnienie takich kontyngentów od lat podejrzewały media. W 2011 r. „Nowa Trybuna Opolska" opublikowała nagranie z udziałem naczelnika drogówki w Prudniku. – Jesteśmy na dziesiątym miejscu w województwie dzięki waszej aktywności. Jeśli chodzi o kary i wnioski, to ja nie widzę policjanta, który zejdzie ze służby bez minimum ośmiu mandatów, nie licząc pouczeń – mówił funkcjonariuszom.

Dwa lata później analogiczne nagranie z Torunia ujawniła „Gazeta Pomorska". Tam naczelnik drogówki żądał dwukrotnie większej liczby mandatów niż jego kolega z Prudnika. – Przyjmuję, k..., dolny próg mandatów: 17 na głowę, to jest najmniejszy. I nie słyszę (...), że się, k..., nie chciało! – motywował podwładnych.

Więcej: http://www4.rp.pl/Sluzby-mundurowe/3101 ... akord.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W procesie „Pro Civili” giną akty zgonów
Obrazek
W procesie afery "Pro Civili" było już wszystko: nagłe choroby, zaniki niepamięci, znikające adresy i tajemnicze samobójstwa. Teraz sędzia nie może się doszukać... aktów zgonów. Tak zamiatana jest pod dywan matka wszystkich afer z Platformą Obywatelską w tle...

Przesłuchiwanie świadków w procesie afery, która została zamieciona pod dywan ponad 15 lat temu nie należy do zadaą łatwych. Przekonać o tym można się podczas każdej rozprawy związanej z aferą „Pro Civili” (Sygn. akt nr XVIII K 180/14). Rzecz rozbija się nie tylko o trudności z przypomnieniem sobie wszystkich szczegółów (wielu świadków niewiele już dziś pamięta z tamtych czasów), chorób (jak nagłe ataki serca) ale także o sprawy nazwijmy to techniczne. Podczas wczorajszej (tj. 16 października 2015 roku) rozprawy okazało się, że jeden ze świadków pod adresem, na który wysłano mu wezwanie do sądu, nie mieszka od 8 lat. "Seryjny samobójca" sprząta

Dość kuriozalny problem w prowadzeniu procesu stanowi też brak w aktach sprawy aktów zgonu kilkunastu świadków, którzy niestety nie doczekali swojej kolejki do ponownego przesłuchania procesie afery "Pro Civili". Według Wojciecha Sumliąskiego, autora książki pt. „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” to właśnie w tej sprawie grasuje od lat tzw. „seryjny samobójca”, który ma już na sumieniu 17 osób... (na ostatniej rozprawie sędzia wyczytał listę pełną listę nazwisk).

Z kolei w sieci krąży niepotwierdzona, imienna "lista śmierci" 44 ofiar "seryjnego samobójcy" z WSI. Wśród nich postacie z pierwszych stron gazet, których nikomu nie trzeba przedstawiać jak Andrzej Lepper czy gen. Sławomir Petelicki. Ale też ludzie spoza sfery publicznej jak Grzegorz Michniewicz – niegdyś dyrektor generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, członek rady nadzorczej PKN Orlen. (jego ciało znaleziono wiszące 23 grudnia 2009 roku a więc w dniu, w którym do Polski wrócił remontowany w Rosji TU – 154, który później rozbił się w Smoleąsku. Michniewicz miał dostęp do najbardziej poufnych informacji i dokumentów w tej sprawie). Albo Michał Falzmann – kontroler NIK-u, badający sprawę FOZZ, który nagle umarł „na serce” 18 lipca 1991 r. Do grona ofiar "seryjnego samobójcy" należy też min. Jerzy Sutor, dyrektor IV Oddziału PKO BP (oskarżyciel posiłkowy w prowadzonym postępowaniu), który na owo stanowisko został powołany prosto z pozycji wartownika jednego z grójeckich banków. Sutor według prokuratury popełnił samobójstwo strzelając do siebie 3 razy z czego raz z odległości 3 metrów. Różne rzeczy

Mimo trudności z przesłuchaniem martwych świadków, sędziemu udało się jednak przesłuchać księgową fundacji „Pro Civili”, Dorotę Sankowską. Świadek pracowała tam w latach 1997-2001, a więc do momentu kiedy prezesem zarządu fundacji został Wiesław Bruździak. Sankowska trafiła tam poprzez swoją koleżankę, która poinformowała ją o brakach kadrowych w „Pro Civili” i poleciła wybrać się na spotkanie. Od tego czasu Sankowska zajmowała się rejestrem i sporządzaniem faktur, a także wykonywała przelewy oraz inne polecenia swojego bezpośredniego przełożonego – Jacka Kozikowskiego. Zdaniem Sankowskiej fundacja „Pro Civili” w ramach działalności gospodarczej zajmowała się leasingowaniem różnych rzeczy – nieruchomości, samochody, urządzenia min. słynne AXIS. Świadek zeznała, że podmioty, które zawiązywały z „Pro Civili” umowę leasingową wpłacały na konto fundacji 10 proc. wartości przedmiotu kontraktu, a po upływie okresu trwania umowy, leasingobiorca mógł ów przedmiot kontraktu wykupić. Urządzenia AXIS, według Sankowskiej po okresie leasingu nie zostały od „Pro Civili” wykupione. Była księgowa słynnej fundacji twierdzi, że zgodnie z procedurami urządzenia powinny znajdować się na stanie „Pro Civili”, ta jednak nie widziała żadnego z tym związanego protokołu. Według Sankowskiej fundacja nie miała też żadnego magazynu, gdzie mogłaby cokolwiek przechowywać. Na pytanie sędziego, czy widziała kiedykolwiek te urządzenia, świadek odpowiedziała, że nie, bo nie widziała żadnych z leasingowanych od fundacji przedmiotów. Pod specjalnym nadzorem „Bentleya”

Świadek zeznała również, że zasiadający na ławie oskarżonych ówczesny prezes fundacji Piotr P., ochrzczony przez kolegów „Bentley”, pewnego dnia polecił, aby wszystkie faktury wystawiane dla CUP WAT były przekazywane jemu, zamiast klasycznej wysyłki pocztowej. Pod specjalnym nadzorem „Bentleya” były także faktury dla firm Adar i Kiumar. Z innych poleceą Piotra P. świadek pamiętała jeszcze prośbę z lutego 1999 roku, aby wszystkie faktury do tej pory wystawiane na Wojskową Akademię Techniczną wystawiać na firmę Kiumar. Kiumar, zdaniem świadka nie płacił swoich zobowiązaą względem „Pro Civili”. Według Doroty Sankowskiej fundacja dostawała na zakup przedmiotów leasingu dostawała bardzo korzystne kredyty nawet do 80 proc. wartości. Wszystkie udzielane były przez oddziały IV i VIII PKO BP. Następne spotkanie na Sali rozpraw planowane jest na poniedziałek, 19 października. PS. Tak na marginesie... Jeśli ktoś dzisiaj starszy - w ramach kampanii wyborczej - powrotem prawicowych demonów, to niech sobie więcej poczyta o "seryjnym samobójcy" z WSI i możnym protektorze tej służby - Bronisławie Komorowskim z Platformy Obywatelskiej, który przez uwikłanie w "Pro Civili" przegrał niedawno wybory.

WIĘCEJ O AFERZE "PRO CIVILI" CZYTAJ TUTAJ: „Pro Civili” jak „Moda na sukces” – koąca nie widać... Afera „Pro Civili” znowu na wokandzie czyli sądowej farsy ciąg dalszy Bronisław Komorowski odchodzi ale zostaje „Pro Civili”... "Bentley" będzie miał w celi własną czytelnię akt Stan przedzawałowy i brak oznak życia w aferze Pro Civili Dyskretny urok „Bentleya” źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/21431- ... kty-zgonow Czytaj też : https://www.youtube.com/watch?v=CiH7IWFIZiE
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

tak

Żałosna Baba, jeszcze tylko kilka dni...

-------------------------

Trybunał na was peowcy bandyci


Ta tragikomiczna osoba uważa Polskie społeczeństwo za głupców? Niby dlaczego powstrzymywać marsz opozycji ku władzy, kiedy to się umęczonej Polsce należy. Takie są prawa demokracji. PO - won od koryta

--------------------------------

lolo

Pani Kopacz a kto rozliczy PO za przekrety przy Orlikach ????

=======================

Kopacz otwiera finały Turnieju Orlika i straszy PiS. „Tylko PO zatrzyma marsz partii Jarosława Kaczyńskiego po władzę”. ZOBACZ ZDJĘCIA
Obrazek
Ewa Kopacz wzięła udział w uroczystym otwarciu szóstych finałów Turnieju Orlika o Puchar Premiera na warszawskim Torwarze. „Tu nie będzie wygranych i przegranych. Wy wygraliście, kiedy wybraliście sport” - mówiła szefowa rządu do młodych sportowców.

Pani premier skorzystała z okazji i zaapelowała do wyborców, by nie głosowali na mniejsze partie. Szefowa rządu przekonywała także, że tylko PO może powstrzymać marsz PiS po władzę

Kilka dni temu kibicowałam polskiej drużynie, ale dzisiaj kibicuje wam i pewnie wśród was jest niejeden następca Roberta Lewandowskiego. Tu nie będzie przegranych i wygranych. Wy wygraliście wtedy, kiedy wybraliście sport

—powiedziała Kopacz. Pierwsza edycja turnieju odbyła się w 2010 roku. Biorą w nich udział dziewczęta i chłopcy w kategoriach wiekowych 10-11 lat oraz 12-13 lat. Turniej podzielony jest na 4 etapy: eliminacje gminne i wojewódzkie, finały wojewódzkie. Zwieńczeniem zmagań młodych piłkarzy jest finał ogólnopolski rozgrywany co roku na Torwarze. Premier zwróciła uwagę, że wszystkie mecze turnieju odbywają się na boiskach „Orlik”.

Mamy w Polsce już 2600 Orlików i to tam odbywały się eliminacje

—powiedziała Kopacz. W tym roku w turniejach eliminacyjnych na Orlikach zagrało 150 tys. dzieci. Łącznie w pięciu dotychczasowych edycjach turnieju wystąpiło około 700 tys. młodych ludzi z całej Polski. Po inauguracji finałów, w rozmowie z dziennikarzami, Kopacz namawiała do głosowania na PO.

Namawiam wszystkich tych, którzy chcieliby głosować na lewicę, na Nowoczesną, żeby zagłosowali na Platformę, bo tylko oni są w stanie zatrzymać PiS przed zwycięstwem

—powiedziała Kopacz. Pytana czy przygotowuje się do poniedziałkowej telewizyjnej debaty z Beatą Szydło (PiS) Kopacz odparła:

Jeszcze nie. Pewnie będę musiała trochę się przespać

*Kopacz została zapytana przez dziennikarzy także o dzisiejsze słowa liderki Zjednoczonej Lewicy, Barbary Nowackiej, która powiedziała, że jeśli jej koalicja zwycięży, córka pani premier nie będzie musiała wyjeżdżać z kraju. Wcześniej Katarzyna Kopacz-Petranyuk powiedziała, że w przypadku wygranej PiS, ona uda się na emigrację. Premier ucięła spekulacje na ten temat.8

Jedno jest pewne. Ma męża, który jest Kanadyjczykiem, a teraz też jest już również Polakiem, i zdecydowali, że będą w Polsce

—podkreśliła. Kopacz była także pytana o przygotowywany przez rząd pomysł jednorazowych dopłat do emerytur.

Te pieniądze muszą się znaleźć w budżecie. Ten budżet my konstruujemy. Gdyby ktoś miał inny pomysł, to będzie musiał nowelizować ten budżet

—powiedziała.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/268766-kop ... cz-zdjecia
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Tusk mocno się wystraszył. Tak łatwo ciepłego stołka w Radzie Europejskiej nie odda
Obrazek
Jeszcze w piątek „prezydent Europy” zapowiadał, że szefowanie Radzie Europejskiej to prawdopodobnie jego ostatnie zajęcie polityczne. Jednak z ciepłą posadką trudno mu się rozstać. Oskarżany przez europarlamentarzystów o lenistwo, niespodziewanie wypełnił swój kalendarz spotkaniami – w przyszłym tygodniu ma odbywać nawet po dwa spotkania dziennie.

W piątek pisaliśmy, że po jednej kadencji może zakończyć się polityczna kariera Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej. Nie chcą go tam, bo ma wśród europarlamentarzystów opinię lenia. Najwyraźniej z tego, że koniec brukselskiej przygody nastąpi szybciej, niż przypuszczał, zdał sobie sprawę również on sam. – Jest to prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne – oświadczył w czasie konferencji prasowej.

Łatwo poddać się jednak nie zamierza. Jeszcze tego samego dnia – choć wcześniej twierdził, że bardzo dobrze wykonuje swoje obowiązki – opublikowano przyszłotygodniowy kalendarz Tuska, wypełniony spotkaniami z europosłami.

Zgodnie z terminarzem „król Europy” odbywał będzie nawet po dwa spotkania z eurodeputowanymi dziennie. RMF FM podało, że w poniedziałek zaplanowano spotkanie z szefem liberałów Guy Verhofstadtem i szefem socjalistów Gianni Pitellą. Korespondentka radia informowała wcześniej, że Pittella czuł się urażony, iż do tej pory były premier się z nim nie spotkał, a to m.in. od europejskich socjalistów może zależeć, czy Tusk zostanie na drugą kadencję. Natomiast już we wtorek ma się spotkać z przywódcami zielonych i konserwatystów.

Ciekawe, jak długo utrzyma się taka nagła nadaktywność Donalda Tuska?

źródło: http://niezalezna.pl/72001-tusk-mocno-s ... j-nie-odda
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

PiS deklaruje: Zmiana prawa o repatriacji w ciągu pierwszych 100 dni nowego rządu i otwarcie na Polaków ze Wschodu
Obrazek
Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło zadeklarowała w sobotę, że jeśli jej partia wygra wybory, to nowy rząd doprowadzi do przyjęcia w ciągu pierwszych 100 dni swojego działania nowej ustawy repatriacyjnej.

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło wzięła udział w sobotę w Warszawie w Nadzwyczajnym Zjeździe Związku Repatriantów RP.

"My podejmiemy wszelkie działania, by razem ze Związkiem Repatriantów doprowadzić do tego, by każdy polski obywatel, każdy Polak mieszkający za granicą, który chce wrócić do swojej ojczyzny, do ojczyzny swoich przodków, miał poczucie godnego życia, miał zapewnioną przez polskie państwo wszelką pomoc, mógł tu żyć, mieszkać i bezpiecznie myśleć o swojej przyszłości" - powiedziała posłana Beata Szydło.

Podkreślała, że kwestia repatriantów jest bolesna i stanowi "nierozwiązany od lat problem". Mówiła, że otrzymała list od środowiska repatriantów z prośbą o pomoc, ale traktuje go jako prośbę do całej klasy politycznej, "by skutecznie przeprowadzić to, co jest naszym zobowiązaniem".

Zadeklarowała, że jeśli PiS wygra wybory i będzie współtworzyć nowy rząd, to będzie chciało w ciągu 100 pierwszych dni działania doprowadzić do przyjęcia ustawy repatriacyjnej.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/21437- ... ze-wschodu
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM