Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Szokujące liczby! Polskę zaleje fala 90 tys. imigrantów?! Każdy azylant ma prawo sprowadzić współmałżonków, dzieci, rodziców, dziadków…
Obrazek
Ponad 12 tys. imigrantów, do przyjęcia których - wedle nieoficjalnych doniesień – ma nakłaniać nas Komisja Europejska – to tylko początek gigantycznej fali przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu mogącej zalać Polskę. Wkrótce może ich być u nas nawet 90 tys.!

Jak to możliwe? To konsekwencja unijnych, a także polskich uregulowań stanowiących, że każdy azylant ma prawo do sprowadzenia swoich współmałżonków, dzieci, rodziców czy dziadków. Skoro Unia narzuca nam przyjęcie 12 tys. 908 osób, to rachunek jest przerażający…

Według unijnych statystyk ok. 80 proc. uchodźców to mężczyźni. Jak podaje RMF FM, unijni eksperci szacują, że za azylantem przyjedzie około sześciu osób. Do Polski może więc trafić ok. 90 tys. osób

— podaje „Super Express”.

Gazeta podkreśla, że wedle planów szefa KE, Jean-Claude’a Junckera, przyjęcie imigrantów ma być obowiązkiem, z którego m.in. Polskę zwolni tylko żywioł, nadzwyczajna sytuacja. A przypadku sprzeciwu kraj będzie musiał wpłacić do unijnego funduszu wysoką karę, ok. 345 mln zł.

Jak Polska poradzi sobie z ogromnym napływem uciekinierów? Nawet Kościół nie liczy na cud…

Na przykład Caritas, który w imieniu Kościoła rzymskokatolickiego ma się zająć pomocą, może przyjąć na razie tylko 500 osób uciekających przed wojną. Gdzie trafią pozostali? W 11 ośrodkach Urzędu ds. Cudzoziemców też jest tylko ok. 500 wolnych miejsc

— ostrzega „SE”.

Rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców, Ewa Piechota, deklaruje, że w sytuacji kryzysowej może powstać jeszcze ok. 2 tys. miejsc.

Możemy też stworzyć obóz na byłym poligonie w Nowej Dębi

— dodaje desperacko.

To wciąż mało. Ma do nas trafić przecież prawie 90 tys. osób. To więcej niż Lubin czy Jelenia Góra mają mieszkańców!

— alarmuje „SE”.

Sprawy materialne - jak zapewnienie im dachu nad głową, pracy, opieki medycznej, miejsc w szkołach itp. - to jeszcze nie wszystko. Ogromnym problemem byłaby asymilacja muzułmańskich w większości imigrantów, niepomiernie wzrosłaby groźba rozprzestrzeniania się terroryzmu.

Czy rząd PO-PSL, zdający się bezkrytycznie wypełniać imigracyjne dyrektywy Brukseli, bierze to pod uwagę? Ewentualna zgoda Ewy Kopacz na wielki napływ imigrantów do Polski, na co kompletnie nie jesteśmy przygotowani, nie będzie wyrazem solidarności, lecz braku wyobraźni i karygodnej nieodpowiedzialności!

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/264916-szo ... w-dziadkow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Eksperci przyznają: Prywatyzacja PKP Energetyki jest fatalnym błędem. Dlaczego zatem rząd Ewy Kopacz nadal usilnie dąży do jej sprzedaży?
Obrazek

Eksperci rynku kolejowego nie mają wątpliwości - prywatyzacja PKP Energetyki przez rząd Ewy Kopacz "jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego". Firma ta jest monopolistą w zakresie dostarczania energii elektrycznej krajowym przewoźnikom kolejowym. Posiada strategiczną pod tym względem infrastrukturę. Dzięki temu zawsze będzie przynosiła spore zyski. Tymczasem rząd chce się jej pozbyć sprzedając w 100 proc. prywatnej firmie z zagranicy. To tak jakby sprzedać przysłowiową kurę znoszącą złote jaja.


Przypomnijmy - PKP Energetyka to czwarty największy sprzedawca energii w Polsce. Spółka ta odpowiada za 5,3 proc. krajowej sprzedaży energii i zatrudnia ok. 7 tys. pracowników. Co jednak najważniejsze - ma ona monopol (infrastrukturę) na dostarczanie energii elektrycznej wszystkim działającym w Polsce podmiotom kolejowym, dzięki czemu przynosi co roku spore zyski. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku rząd Ewy Kopacz podjął decyzję, aby ją sprzedać. Po kilku miesiącach negocjacji umowę przedwstępną w zakresie sprzedaży PKP Energetyki podpisano z funduszem private equity CVC Capital Partners. Ustalona cena sprzedaży to 1,965 mld zł, która po korekcie o przejmowane przez CVC długi spółki, została pomniejszona do 1,41 mld zł.

Eksperci nie mają wątpliwości - sprzedaż PKP Energetyki prywatnemu funduszowi "jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego". Przekładając tę sytuację na transport drogowy, to tak jakby rząd za pośrednictwem GDDKiA sprzedał na wyłączność jakiejś prywatnej firmie z zagranicy prawa do wszystkich dróg krajowych w Polsce. Janusz Zubrzycki, dyrektor zarządzający w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, w wypowiedzi dla portalu Rynek-Kolejowy.pl stwierdził, że taki właściciel będzie mógł "zrobić ze spółką to co zechce i niekoniecznie będzie się kierował interesem polskiej kolei, w rozumieniu sprawnego funkcjonowania PKP PLK (zarządca torów kolejowych w Polsce). Nie trudno jest sobie wyobrazić sytuację dwukrotnego wzrostu cen. W końcu będzie to monopolista prywatny".

Mimo ostrej krytyki rząd Ewy Kopacz nie zmienia swojego stanowiska i nadal dąży do podpisania ostatecznej umowy sprzedaży z CVC Capital Partners. Od wczoraj jest już o krok bliżej do sfinalizowania tej transakcji. Komisja Europejska wydała bowiem formalną zgodę na przejęcie PKP Energetyki przez CVC Capital Partners.

Czy rządowi uda się sprywatyzować tę strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego spółkę jeszcze przed wyborami i zmianą władzy? Najbliższe tygodnie będą w tej mierze kluczowe.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0247 ... getyki.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Susza odsłoniła dąb, który jest starszy niż Polska! Przez wieki leżał pod wodą
Obrazek

Urósł przed chrztem Polski. Później przez wieki leżał pod wodą. Odsłoniła go tegoroczna susza.


Ponad tysiącletni dąb odnalazł się w stawie rolnika ze wsi Wielkie Walichnowy z gminie Gniew. I nikt nie spodziewał się, że pień starego drzewa okaże się tak niezwykłym znaleziskiem.

Olbrzymie drzewo znaleziono w prywatnym stawie - z racji suszy zbiornik częściowo wysechł, a pod warstwą mułu zaczęła majaczyć sylwetka powalonego drzewa. Rolnik, do którego należy teren, wydobył znalezisko. Nie było to łatwe, bo z racji wielkości trzeba było użyć w całej akcji trzech olbrzymich traktorów

—informuje portal tch.pl.

Rolnik przypuszczał, że jego znalezisko może być tzw. czarnym dębem, czyli cennym surowcem stolarskim, zaczął więc szukać pomocy. Próbki drzewa trafiły w końcu Centrum Datowań Bezwzględnych w Krakowie.

Profesor Marek Krąpiec stwierdził, że dąb pochodzi z 933 albo 934 roku. Kiedy pojechałem do znalazcy z tą informacją, poprosiłem żeby z żoną usiedli, bo nikt nie spodziewał się takiego odkrycia. To naprawdę robi wrażenie, bo przypomnę, że chrzest Polski był w 966 roku. Drzewo jest więc starsze od naszego kraju!

—mówił miejscowy radny, Mariusz Śledź w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Wykopany pień liczy 30 metrów długości, a w obwodzie ma 3 metry. Co się z nim stanie? Na razie nie wiadomo. Rolnik i pomagający mu radny liczą na to, że prastary dąb pozostanie w Wielkich Walichnowach jako atrakcja turystyczna.

źródło: http://wpolityce.pl/lifestyle/265057-su ... l-pod-woda
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A najciekawsze jest to, że za komuny przed rokiem 1989, rodziło się więcej dzieci niż obecnie, mimo braku zakazu aborcji. Mówi Wam to coś ?
=========================

Komentarze:

kowalskyy49

Kaja Godek urodziła niepełnosprawne dziecko i twierdzi, że jest z tego powodu szczęśliwa. Jest dokładnie na odwrót, czuje się bardzo nieszczęśliwa i tym co uważa za nieszczęście chce obdzielić cały świat.

-------------------------

kornick77

barbarzyństwem jest pokazywanie Wróbel bez czarnego kwadratu na tym, gdzie normalny człowiek ma twarz

---------------------

oakara

Panią Gondek i te nawiedzone posłanki należy pilnie wysłać na obserwację psychiatryczną, bo nie może być tak, aby ludzie o wypaczonych umysłach mieli narzucać swoją wizję zdrowej części społeczeństwa.

==================

Tak oderwani od rzeczywistości są nasi posłowie. W Sejmie o aborcji [MOCNE CYTATY]
Obrazek
W czwartek Sejm z inicjatywy obywatelskiej obradował nad zmianami w prawie dotyczącymi aborcji. Już w pierwszych minutach posłowie pokrzykiwali, a sprawozdawczyni ustawy kłóciła się z wicemarszałkiem Jerzym Wenderlichem. Padło wiele zaskakujących porównań, a wicemarszałek musiał wielokrotnie przerywać wypowiedzi zebranych posłów. - Nawet w Auschwitz Birkenau więźniom nadawano numery obozowe i prowadzono ich dokładną ewidencję - mówiła Kaja Godek - przedstawicielka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.

Więcej + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

PO łasi się do obywateli przed październikowymi wyborami... :-)
==========================

Komentarze:

clash67

Jadą na Dudę, że naobiecywał, ale takiej kiełbachy wyborczej w życiu nie widziałem !!! I po mercedesie jeszcze pani premier poprosimy!


----------------------

rabingoldblatt

Przepraszam a gdzie PO była ostatnie 8 lat??

W kiblu się zatrzasnęła??

Składać takie obietnice na 6 tygodni przed porażką w wyborach to raczej majaczenie wariata a nie realna oferta. Brzmi cudownie ale ile ja się juz tego gowna nasłuchałem??

A jak się ma 3x15?

Nie dawajcie mi minusów mendialne bojówki PO - wy raczej rozgladajcie sie za nową robotą, bo obecny was pan od koryta za chwilę odpadnie

--------------------------

calmy

Ja poproszę jeszcze Polskę od morza do morza i tytuł miss Polski dla każdej dziewoi w każdej gminie.
PO oszalało ze strachu.


====================

Nieoficjalnie: PO ogłosi wielką reformę finansową. Chodzi o likwidację składek na ZUS i NFZ
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarli dziennikarze, wynika, że na jutrzejszej konwencji programowej Platforma Obywatelska ma ogłosić likwidację składek na ZUS i NFZ. Po "wielkiej reformie finansowej państwa", świadczenia te miałyby być finansowane z budżetu państwa.

Obrazek
TVN24 informuje również o planowanym ograniczeniu przywilejów związkowych. "Etaty związkowe mają być opłacane ze składek członków" - czytamy.

Informacje niezależnie od siebie podały "Gazeta Wyborcza", TVN24 i "Wiadomości" TVP1. Doniesienia częściowo potwierdził doradca Ewy Kopacz Sławomir Nitras.

Szef klubu PO Rafał Grupiński powiedział, że w programie partii będą "pozytywne niespodzianki" - Mam nadzieję, że dzięki naszemu programowi w następnych latach to Platforma będzie odpowiadała za Polskę - stwierdził, ale jednocześnie podkreślił, że PO "nie będzie rozdawała worków z pieniędzmi".

Wzrost płacy minimalnej i obniżka podatków

Podczas ogólnokrajowej konwencji programowa PO premier Ewa Kopacz ma przedstawić propozycje m.in. zmian w podatkach, walki z bezrobociem, wsparcia dla młodych i dla przedsiębiorców.

Wśród propozycji programowych znalazły się m.in.: wzrost płacy minimalnej w ciągu kolejnych czterech lat, skuteczne rozwiązanie problemu umów "śmieciowych", wprowadzenie budżetów obywatelskich na każdym szczeblu samorządu oraz zmiany w programach mieszkaniowych. - Nigdy nie będziemy obiecywać rzeczy niemożliwych, tylko po to, żeby zdobyć wasze głosy w nadchodzących wyborach. Nie będziemy obiecywać rozwiązań za miliardy złotych, których nie zobaczymy w projektach budżetu, bo tak rozumiem odpowiedzialność za kraj - mówiła w czerwcu premier Ewa Kopacz.

Na początku lipca Kopacz zapowiedziała, że w programie Platformy znajdą się też propozycje zmian w podatkach. - Zapowiedziałam prezentację naszego programu i to będzie już niebawem. Powiem wtedy, jakie podatki czego będą dotyczyć. To będzie jeden z elementów naszego programu wyborczego - mówiła szefowa PO.

Minister finansów Mateusz Szczurek poinformował, że jego resort ma już skonstruowaną propozycję obniżek podatków. - To jest najprzyjemniejsza rzecz, jaką może zrobić minister finansów - powiedział Szczurek; nie podał jednak żadnych szczegółów.

"Bardzo pozytywne, duże zaskoczenie"

Rzeczniczka sztabu wyborczego PO Joanna Mucha przekonywała, że program Platformy, to będzie "bardzo pozytywne, duże zaskoczenie". - Ten program na pewno nie przejdzie bez echa, jest pełen dobrych koncepcji - oceniła. Jak dodała, w programie będzie postawiony nacisk m.in. na jakość pracy młodych ludzi oraz pomysły gospodarcze. Zapewniła, że program PO nie niesie za sobą - w przeciwieństwie do obietnic PiS - "gigantycznych" skutków dla budżetu państwa.

Poseł PO Mariusz Witczak zapewnił, że program PO będzie zawierał "dobre nowiny dla Polek i Polaków". "To będzie odpowiedzialny i realistyczny program" - podkreślił.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zapobiegliwa dr Ewa: Kopacz od pół roku przygotowuje się do oddania władzy! Na odprawy ma pójść 14 mln zł!
Premier Ewa Kopacz mami wyborców kolejnymi obietnicami, ale od dawna sama już nie wierzy, że Platforma po wyborach nadal będzie rządzić Polską. Od połowy roku po cichu przygotowuje się do oddania władzy!

Ta myśl najwyraźniej towarzyszy jej nie od wczoraj, a co najmniej od kilku miesięcy. W projekcie budżetu państwa na kolejny rok znalazły się bowiem pieniądze na odprawy dla najważniejszych polityków rządzącej koalicji, na co zarezerwowano ponad 14 mln zł!

— ujawnia „Super Express”.

Gazeta przypomina, że prace nad budżetem państwa na dobre ruszyły w połowie roku, klęsce Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Wtedy Kopacz realnie zaczęła liczyć się z oddaniem władzy w ręce PiS.

Wśród budżetowych zapisów znalazła się pozycja zabezpieczająca interesy prominentów Platformy Obywatelskiej. To tzw. rezerwa przeznaczona m.in. na wypłaty wynagrodzeń dla osób odwołanych z kierowniczych stanowisk państwowych. Jej wysokość w zeszłym roku wynosiła raptem kilka milionów złotych. Teraz zwiększyła się trzykrotnie - aż do 14 mln zł!

— opisuje „SE”.

Gazeta podkreśla, że po zmianie rządu trzymiesięczne odprawy przysługiwać będą nie tylko ministrom i ich zastępcom, ale także kilkudziesięciu innym notablom z obozu PO-PSL, m.in. szefom urzędów centralnych czy wojewodom.

Rząd, rezerwując w budżecie fundusze na odchodne dla obecnych dygnitarzy, pracuje na to, by Ewa Kopacz przeszła do historii jako „zapobiegliwa dr Ewa”. Szkoda, że ta zapobiegliwość nie dotyczy wszystkich Polaków…


źródło: http://wpolityce.pl/polityka/265017-zap ... -14-mln-zl
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Posłom większe pensje do wypłaty, a Polakom wyższy ZUS do zapłaty. Zobacz jak w 2016 r. urosną składki ZUS (dla nas) i pensje (dla posłów)
Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska potwierdziła, że od przyszłego roku zarobki posłów wzrosną o około 500 zł. W tym samym czasie zwykli ludzie i przedsiębiorcy będą musieli się zadowolić podwyżkami... obowiązkowych składek na ZUS. Wszak w naturze musi występować równowaga i jeśli ktoś zarabia więcej, to ktoś inny musi zarabiać mniej.

Pismo w sprawie podwyżek dla posłów i senatorów jeszcze pod koniec lipca miał wysłać do Kancelarii Sejmu minister finansów Mateusz Szczurek. Miało z niego wynika, że pensje parlamentarzystów wzrosną od przyszłego roku o około 5 proc. (czyli ok. 500 zł). Dlaczego taka podwyżka? - To efekt zatwierdzonego przez rząd Ewy Kopacz ogólnego odmrożenia płac w 2016 r. dla pracowników budżetówki. Należy zauważyć, że zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, uposażenie posła jest równe wynagrodzeniu, jakie na podstawie innych przepisów otrzymuje podsekretarz stanu w Kancelarii Premiera. Jeżeli zatem przewidziane są podwyżki dla podsekretarzy stanu, to automatycznie ma po przełożenie na pensje posłów i senatorów.

Zwykli ludzie i przedsiębiorcy w tym samym czasie też będą mogli liczyć na podwyżki. Problem w tym, że będą to podwyżki obowiązkowych składek do ZUS. Już teraz wiadomo, że comiesięczna danina na rzecz ZUS przekroczy w przyszłym roku barierę 1100 zł. Oficjalnie, nowe wartości składek ZUS zostaną opublikowane dopiero w grudniu, wystarczy jednak zajrzeć do nowej ustawy budżetowej, gdzie określono prognozowane przeciętne wynagrodzenie miesięczne na 2016 rok, które stanowi podstawę wymiaru dla składek ZUS. Zgodnie z wyliczeniami portalu zus.pox.pl począwszy od przyszłego roku składki emerytalna, rentowa, chorobowa, wypadkowa oraz składka na Fundusz Pracy wzrosną łącznie o 19,70 zł miesięcznie (+2,4 proc.), co w skali roku będzie się równało dodatkowym kosztom w wysokości 236,40 zł. Jeśli do tego doliczymy szacunkowy wzrost odrębnie wyliczanej składki zdrowotnej (jej nową wysokość poznamy dopiero w styczniu przyszłego roku), to wyjdzie nam, że łączna wartość składek ZUS w 2016 roku wyniesie ok. 1120 zł miesięcznie. By żyło się lepiej!

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0247 ... wyzsze.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Platforma przez 8 lat regularnie podnosiła podatki. Tylko idiota uwierzy, że w 9. roku rządów nagle zaczną je obniżać
Obrazek
W 2007 roku Tusk obiecał stworzenie z Polski "zielonej wyspy", bezkompromisową walkę z biurokracją i obniżenie podatków (3 x 15 proc.). Kolejne lata pokazały, że zielona wyspa była raczej szaro-zgnita, a w dodatku co chwila targana aferami i przekrętami, biurokracja rozrosła się o kolejne 43 tys. etatów, a zamiast 3 x 15 proc. ekipa Tuska zafundowała nam kilkanaście podwyżek podatków i innych danin publicznych. W takich okolicznościach trzeba być idiotą, aby uwierzyć w najnowsze (totalnie odjechane) obietnice dotyczące obniżenia podatków, serwowane przez Ewę Kopacz.

W ciągu 8 ostatnich lat przekonałem się, że ekipa Platformy Obywatelskiej raczej na miękko podchodziła do swoich przedwyborczych obietnic, a najczęściej po prostu je olewała (tym samym olewała swoich wyborców). - "Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony" - w ten sposób Donald Tusk zachęcał Polaków w 2007 roku do głosowania na swoich ludzi, którzy po przejęciu władzy mieli stopniowo obniżać podatki zwykłym ludziom i tym samym sprawiać, by "żyło się lepiej". To było 8 lat temu, czyli dość dawno temu. Co się wydarzyło w tym czasie? Czy Platforma rzeczywiście obniżyła podatki, zrealizowała postulat 3 x 15% czy też odchudziła biurokrację?

Przypomnijmy zatem, że póki co żadna z przedwyborczych obietnic PO, które dotyczyły podatków czy biurokracji, nie została zrealizowana. Ekipa Tuska, Komorowskiego i Kopacz podniosła nam stawkę VAT, akcyzę na paliwa, składkę rentową, podatki lokalne, zlikwidowała ulgi, zamroziła progi oraz kwotę wolną. Szacuje się, że dorzucanie nowych obciążeń publiczno-prawnych w latach 2008 - 2015 kosztowało nas wszystkich dodatkowe 60-70 miliardów złotych! To oznacza, że każdy dorosły Polak musiał wyłożyć z własnej kieszeni średnio o 2,0 - 2,5 tys. zł więcej, aniżeli w sytuacji, gdy do wspomnianych podwyżek by nie doszło. Jakby tego było mało - według oficjalnych statystyk od końca 2008 roku do końca 2014 roku liczba urzędniczych etatów wzrosła w naszym kraju o 43 tys. Średnie zarobki urzędników również wzrosły z poziomu 3527 zł (w 2008 roku) do 4798 zł (2014 rok). Tak więc walka z biurokracją szła, jak widać, na całego.

Pół biedy, gdyby rosnące koszty utrzymania armii urzędników miały przełożenie na przyjazne prawo, jasne i czytelne procedury oraz transparentność działań władzy. Niestety tutaj również rządy Platformy przyczyniły się jedynie do pogłębienia kryzysu. Odwołajmy się do Globalnego Rankingu Konkurencyjności za 2014 rok tworzonego przez World Economic Forum. W kategorii "Czas potrzebny do założenia własnej działalności gospodarczej" zajęliśmy odległe 111. miejsce na świecie, natomiast w rankingu mierzącym przejrzystość i transparentność działań rządu zajęliśmy 110. miejsce na świecie. Bardziej transparentne i przejrzyste władze funkcjonują w takich krajach jak Gabon, Uganda, Mongolia, Albania, Ukraina czy Rosja.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat politycy pokroju Ewy Kopacz wielokrotnie pokazywali w jakim miejscu i jak głęboko mają interes zwykłych ludzi, którzy ich utrzymują. Mam poważne wątpliwości, aby cokolwiek w tej kwestii miało się zmienić, gdyby Platforma Obywatelska miała rządzić przez kolejne 4 lata. Widmo utraty władzy skłania tych polityków do serwowania fantastycznymi obietnicami. Na szczęście mamy jednak poważny, bo aż 8-letni, bagaż negatywnych doświadczeń, który skutecznie neutralizuje każde wypowiedziane przez funkcjonariuszy PO słowo.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0248 ... odatki.htm
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 162
Rejestracja: 23 cze 2015, 13:47
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: Zloty »

W żadną zielona wyspę już nie wierzę.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dni poradnictwa ZUS w Pompano Beach? Urzędnicy ZUS polecieli doradzać jak otrzymać polską emeryturę na słoneczne plaże Florydy?!
Obrazek

MSZ i ZUS wymyśliły swego inicjatywę "Dni Poradnictwa". Polega ona na tym, że urzędnicy ZUS organizują spotkania informacyjne dla Polaków mieszkających za granicą, które dotyczą możliwości ubiegania się o renty i emerytury w Polsce. Idea słuszna i chwalebna pod jednym warunkiem - spotkania organizowane są w największych skupiskach Polonii za granicą. Niestety, okazało się, że "Dni poradnictwa" zorganizowano także w turystycznych kurortach Clearwater i Pompano Beach na Florydzie w USA.


"Dni poradnictwa" ZUS co do zasady organizowane były w miejscach, gdzie liczba Polaków i Polonii jest całkiem spora. Urzędnicy jeździli doradzać w sprawie możliwości ubiegania się o renty i emerytury do takich miast jak: Lwów, Sztokholm, Oslo, Dublin, Ottawa, Montreal czy Nowy Jork. Niestety wśród miejscowości, w których zorganizowano "Dni poradnictwa" znalazły się także i takie, gdzie skupiska Polonii są raczej śladowe. Były to Clearwater i Pompano Beach na Florydzie w USA. To zaś co łączy oba ww. miasta, to atrakcyjność pod względem turystycznym i piękne plaże...

W kontekście powyższych wycieczek na Florydę i związanych z nimi wydatków warto przypomnieć, że w tym roku na wypłatę świadczeń emerytalno-rentowych ZUS-owi zabraknie aż 52,4 mld zł. Niestety ZUS będzie potrzebował coraz większych ilości pieniędzy na wypłatę świadczeń, bowiem coraz więcej ludzi będzie przechodziło na emerytury, a to - bez poważnych zmian systemowych - najprostsza droga do bankructwa całego kraju. W obliczu tak dramatycznych informacji organizowanie wycieczek na plaże Florydy wydaje się być jeszcze bardziej pozbawione sensu.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0248 ... -Beach.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

ANTYsalon

Stu lat życia w zdrowiu i spokoju Panie Januszu


-------------------------

mn

Dobrze, że mamy artystów z zasadami a nie tylko takich co uprawiają artystyczną prostytucję

-----------------------------

rudyLIS @rudyLIS

SIARA ma trafne riposty , jest THE BEST ! Nic dodać nic ująć .

=====================================
Janusz "Siara" Rewiński o atakach na prezydenta: "Kocmołuch" jest wściekły, że ktoś ma klasę i potrafi to pokazać. NASZ WYWIAD
Obrazek
Widziałem tam dwóch gentlemanów siedzących naprzeciwko siebie. Dwóch gentlemanów, którzy wyglądali jak bracia.

— mówi Janusz Rewiński w rozmowie z wPolityce.pl, komentując wizytę Andrzeja Dudy w Londynie.

Do słynnego aktora dzwonimy w dzień jego 66. urodzin.

wPolityce.pl: Jak Pan ocenia pierwszy miesiąc prezydentury Andrzeja Dudy? Czy Polacy czekali na taką prezydenturę, na takiego prezydenta?

Janusz Rewiński: Wątpię, by Polacy byli dobrze poinformowani o pierwszych krokach, o pierwszych tygodniach pracy pana prezydenta Andrzeja Dudy. Takie informacje rzetelnie są przekazywane przez was i Telewizję Republika. Ogólnopolskie media robią coś niebywałego. Niestety widzę na co pozwalają sobie ci dziennikarze. Dziwi mnie, że otoczenie pana prezydenta nie reaguje na to bardziej zdecydowanie. Gdzie jest ta gwardia prezydencka, która powinna go bronić przed takimi numerami? Pewnie istnieje jakaś strategia, ale potrzeba odpowiedzi na te szarpaniny, na nieinformowanie. Obecny prezydent jest bardzo elegancki i wytworny, a te kocmołuchowate głowy będą z nim walczyć do końca.

Z czego biorą się te ataki na nowego prezydenta?


Oni tak są zaprogramowani. Ci, którzy im płacą, wymagają od nich takiego zachowania. Wymagają tego, co jest im na rękę. Chodzi o to by zniszczyć autorytet, żeby nie było tego państwa i naszego kraju. To wszystko składa się na ich postawę. Trudno się dziwić, skoro media są w rękach tych, a nie innych. Są przekonani, że skoro nie podbili naszego kraju bronią, to podbiją go ekonomicznie. Orły z dwoma i trzema głowami dalej budują sobie łączność pomiędzy dwoma zaborami. W skrócie można powiedzieć, że chcą stworzyć sobie państwo tranzytowe, „Hände hoch land”.

Śledził Pan wizytę Andrzej Dudy w Londynie?

Przeglądałem zdjęcia na państwa portalu. Widziałem tam Andrzej Dudę i Davida Camerona, dwóch gentelmanów siedzących naprzeciwko siebie. Dwóch gentlemanów, którzy wyglądali jak bracia. Nie dostrzegam też żadnego rozdźwięku wizerunkowego chociażby pomiędzy Księżną Yorku, a naszą panią prezydentową. To piękna i budująca sytuacja. Można powiedzieć, że nareszcie.

Ale to strasznie drażni „kocmołucha”. „Kocmołuch” jest wściekły, że w naszym kraju są ludzie, którzy mają klasę i potrafią to pokazać. A do tego społeczeństwo postawiło właśnie na nich. Nie wybrało przaśnego „kocmołucha”, który pasuje do wyobrażeń naszych sąsiadów. W tych wyobrażeniach tacy właśnie powinniśmy być. Niedouczeni, na furmance, z awansu społecznego, wyciągnięci na zasadzie - teraz ty będziesz panem, a ty panią. To ich boli.

A wy, nie poddawajcie się i pamiętajcie słowa tego gentlemana, który dziś leży w Watykanie: „Ducha nie gaście!”.

Rozmawiał Tomasz Karpowicz

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/265529-jan ... asz-wywiad
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W 2016 roku Polska będzie musiała wpłacić do budżetu UE aż 9,24 mld zł. Nie mamy na to pieniędzy, więc trzeba będzie zwiększyć zadłużenie
Obrazek
Dramat jaki w przyszłym roku dotknie polskie finanse publiczne (według planu rządu Ewy Kopacz deficyt budżetowy osiągnie rekordowy, nienotowany nigdy wcześniej poziom 54,6 mld zł) w dużej mierze będzie wynikał z obowiązku wpłaty przez nasz kraj największej w historii składki do budżetu UE (która wyniesie aż 9,24 mld zł) oraz kosztów obsługi długu (32 mld zł). Drenaż kapitału z Polski będzie zatem trwał w najlepsze, a rządzący - aby zapewnić niezbędne do tego środki finansowe - będą najpierw musieli zaciągnąć odpowiednio wysokie pożyczki.

Tak źle pod względem finansowym nie było jeszcze nigdy! Rząd Ewy Kopacz zaplanował, że w przyszłym roku deficyt budżetowy (czyli różnica między dochodami państwa, a jego wydatkami) wyniesie 54,6 mld zł. Rekordowy, najwyższy w historii deficyt przełoży się także na rekordowo wysokie potrzeby pożyczkowe brutto. Okazuje się, że aby związać koniec z końcem trzeba będzie pożyczyć gigantyczną kwotę 180 mld zł. Większość z tych pieniędzy pójdzie na rolowanie starych długów. Całkowite zadłużenie kraju (potrzeby pożyczkowe netto) ma się powiększyć o 73 mld zł. Spłata odsetek od długów zaciągniętych przez ekipę Tuska & Kopacz pochłonie kolejne 32 mld zł.

Okazuje się, że tak wielki deficyt, a w konsekwencji - potrzeby pożyczkowe, w istotnej części wynikają z konieczności zapłaty do unijnego budżetu największej w historii składki członkowskiej, która w przyszłym roku wyniesie aż 9,24 mld zł. Polska nie ma na to pieniędzy, tak więc rządzący będą musieli, na ten usankcjonowany instytucjonalnie drenaż kapitału, pożyczyć środki. Prawdopodobnie zrobią to u zagranicznych wierzycieli. W praktyce będzie to oznaczało, że środki, które zostaną wydrenowane, będą najpierw pożyczone z zagranicy. Za tą operację zapłacimy podwójnie - najpierw wspomnianym drenażem, a potem koniecznością zwrotu pożyczonych pieniędzy wraz z należnymi odsetkami..

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0248 ... udzetu.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Odlot funkcjonariuszki z Platformy: "Nasze podatki będą tak dramatycznie proste, że nie da się ich wyjaśnić podatnikom"
Obrazek
Jedna z czołowych funkcjonariuszek Platformy Obywatelskiej - Joanna Mucha - podczas występu w "Kropce nad i" w TVN, o nowym programie gospodarczo-podatkowym swojej partii wypowiedziała się w sposób następujący: "Proponujemy bardzo innowacyjny system podatkowy. Będzie on dramatycznie prosty dla użytkownika i dla pracodawcy, i dla pracownika. Natomiast jest on dość skomplikowany, by wyjaśnić, o co w nim chodzi". Jednym słowem - Odlot.

Przypomnijmy, że w ostatni weekend Platforma Obywatelska zaproponowała wprowadzenie w naszym kraju istnej rewolucji podatkowej. Jej przedstawiciele poinformowali, że po 8 latach rządów stworzyli plan, który co do zasady ma skutkować obniżką fiskalnych obciążeń dla większości Polaków. Jednym z jego elementów ma być zlikwidowanie składek ZUS i przerzucenie ich wysokości na wyższe stawki podatku dochodowego PIT. Problem w tym, że czołowi funkcjonariusze PO do końca sami nie wiedzą jak w praktyce te zmiany mają wyglądać. Janusz Lewandowski, szef Rady Gospodarczej przy premier Kopacz oraz jeden z gospodarczych "frontmanów" Platformy Obywatelskiej, zapytany na oficjalnej konferencji prasowej o wyliczenia dotyczące obciążeń podatkowych dla poszczególnych podatników w związku z proponowanymi przez PO zmianami w zasadach płacenia PIT i ZUS, udzielił następującej odpowiedzi: "To jest algorytm, który, no..., trwają dyskusje, eee... co do jego, co do jego, do pokazania tej, tej całej maszynerii".

W podobnym do Lewandowskiego duchu wypowiedziała inna funkcjonariuszka PO - Joanna Mucha. W trakcie występu w programie "Kropka nad i" w TVN, o nowym programie gospodarczo-podatkowym swojej partii wyraziła się w sposób następujący:

"Proponujemy bardzo innowacyjny system podatkowy. Będzie on dramatycznie prosty dla użytkownika i dla pracodawcy, i dla pracownika. Natomiast jest on dość skomplikowany, by wyjaśnić, o co w nim chodzi."

Jak dla mnie totalny odlot. Jako ktoś, kto regularnie płaci podatki jestem żywo zainteresowany tym, jak nowe obciążenia fiskalne mają wyglądać. Tłumaczenie, że nowy system podatkowy będzie zbyt skomplikowany, aby go wyjaśnić, zupełnie do mnie nie przemawia. Tym samym cała idea podatkowej rewolucji automatycznie się kompromituje.

Pani Mucho - skoro twierdzi pani, że propozycji nowych podatków nie da się wyjaśnić podatnikom, to może uda się pani wyjaśnić sprawę "dotacji" w wysokości 6 mln zł przy organizacji koncertu Madonny na Stadionie Narodowym? Była pani wówczas ministrem sportu i zakładam, że musiała pani wiedzieć coś więcej na ten temat. Może kwestia ta nie będzie dla Polaków aż tak skomplikowana, jak proponowany przez was nowy system podatkowy?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0248 ... udzetu.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Zabraknie prądu w Polsce? „To największe przestępstwo Platformy Obywatelskiej”
W lecie w Polsce zabrakło prądu. Piotr Naimski ocenia, że polska strefa energetyczna została po ośmiu latach rządów PO zostawiona w opłakanym stanie. - Co jest największym błędem i przestępstwem Platformy? To nic nie robienie - powiedział w rozmowie niezależnej poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Naimski. Dodał, że niedługo może dojść do tego, że polska gospodarka uzależniona będzie od monopolu dostaw energii z zewnątrz.

Po ośmiu latach rządów Platforma Obywatelska jeśli chodzi o strefę energetyczną zostawiła nam gruzy. Jeśli miałbym powiedzieć co jest największym błędem i przestępstwem Platformy, to powiedziałbym –nic nie robienie. I tak po ośmiu latach wszystko zaczyna się rozpadać. Są inwestycje, które trzeba rozwiązywać błyskawicznie, one w tej chwili są skumulowane. Wszystko się w tej chwili się zbiera i każdy rząd, który będzie musiał przejąć odpowiedzialność po 25 października będzie miał w dziedzinie energetyki bardzo trudne zadanie

- powiedział Piotr Naimski w rozmowie niezależnej.

Były wiceminister gospodarki ocenił, że jest to związane z problemami z inwestycjami w samej energetyce (m.in. opóźniona budowa elektrowni), niektóre projekty są zaniechane.

Więcej: http://niezalezna.pl/71020-zabraknie-pr ... watelskiej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

215 mld zł poszło z dymem. W szarej strefie boom: "14 zł za paczkę fajek? Tylko frajer tyle płaci
Obrazek
Szara strefa w Polsce to potężny biznes. I wielkie pieniądze, które co roku przechodzą urzędnikom koło nosa. Firma doradcza EY właśnie policzyła, ile nielegalne interesy kosztowały budżet w zeszłym roku. Okazało się, że przez 12 miesięcy przez restrykcyjne i absurdalne przepisy, jak twierdzą jedni, albo przez nieudolne egzekwowanie prawa przez państwo, jak uważają inni, do budżetu nie wpłynęło 215 mld zł. Sporo.

Praca na czarno, lewe papierosy i alkohol – to właśnie tutaj najczęściej uprawiana jest samowolka. Co na to Polacy? Blisko 40 proc. deklaruje, że z chęcią przymyka na to oko. Zapytaliśmy osoby, które z szarą sferą są za pan brat, dlaczego decydują się na balansowanie na granicy prawa.

Komu pracę na czarno?

Słupki bezrobocia lecą w Polsce w dół, coraz więcej osób ma pracę, ale rekordowo niska stopa bezrobocia jest również zasługą boomu w szarej strefie. To właśnie tam, zamiast do urzędu pracy, trafiają osoby, którym nie uśmiecha się czekanie na wakat. Co przez nich przemawia? Czasem górę bierze chęć cwaniakowania, czasem chęć zarabiania, a jeszcze kiedy indziej padają ofiarami szefa-wyzyskiwacza.

Arek ma 24 lata i mieszka we Wrocławiu. Niedawno w sieci zamieścił ogłoszenie o tym, że szuka pracy. Nie owijał w bawełnę i napisał w ogłoszeniu, że nie interesuje go legalne zatrudnienie: "Najlepiej gdyby dało rade pracować bez umowy". Nie podał więcej szczegółów, nadmienił tylko, że "nie chce, żeby utrzymywała go kobieta".

Jak nam opowiada, następnego dnia rozdzwoniły się telefony, a na jego skrzynkę mailową zaczęły napływać wiadomości z propozycjami. – Nie spodziewałem się aż takiego odzewu, ale prace znalazłem od ręki. W budowlance. Tam dużo osób woli dostawać pieniądze pod stołem. Wiadomo – chodzi o kasę. Nie opłaca się inaczej, bo jak mają mi zabrać za to, za tamto, składki, podatki, to ja dziękuję pięknie – mówi otwarcie.

Więcej: http://natemat.pl/154849,215-mld-zl-pos ... refie-boom
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM