Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Runnerrr @Runnerrr

Panie Pawle, liczę na Pana powodzenie w wejściu do Parlamentu z nowym ruchem. Teraz, przed II turą liczę na Pana poparcie dla ZMIANY obecnego systemu, która można osiągnąć odsuwając POkomorowskiego od wpływu na POLSKĘ. Krok po kroku - do Wolnej Polski.


-----------------------

POirytowany

Pawel logicznie myslac jak chcesz obalic system musicie poprzeć Dude i isc z nim przynajmniej do wyborow parlamentarnych -mysle ze ryzyko się oplaci a gdy nie wyjdzie będziesz podwójnym wygranym.

--------------------------

and

Głosowałem na Kukiza i zagłosuję na Dudę. Trzeba zdestabilizować do jesieni to jednowładztwo. A Dudzie nie wierzę tak samo , ale chociaż będzie stawał dęba PO.

===============================
Kukiz o referendalnej wrzutce Komorowskiego: „Błagam! Te ruchy są żenujące! Platforma już 10 lat temu miała wprowadzić JOW-y”
Obrazek
Idąc na wojnę z systemem, idę po to, żeby ten system obalić. Im wyższy wynik, tym większa szansa na jak najszybszą likwidacje obecnego systemu

— tak Paweł Kukiz skomentował uzyskanie przez siebie ponad 20 proc.głosów w wyborach prezydenckich.

W radiowych „Sygnałach dnia” odniósł się do zgłoszonej przez Bronisława Komorowskiego zapowiedzi ogólnopolskiego referendum w sprawie wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Według Kukiza, jest to kolejna obietnica, która nie zostanie spełniona.

Bronisław Komorowski jest przewidywalny, podobnie jak cała PO jest przewidywalna. Skoro Platforma nie wywiązała się ze wszystkich obietnic, które złożyła, więc przewidywalne jest również to, że Bronisław Komorowski nie wywiąże się ze złożonych obietnic. To jest dla mnie rzecz oczywista

— powiedział Kukiz.

To jest granie na czas i ściemnianie

— potwierdził opinię, którą wcześniej wyraził na Facebooku.

Te ruchy są żenujące. Miał pan prezydent 10 lat, wcześniej jako członek PO, na zmianę ordynacji wyborczej. W czasie, gdy był prezydentem mógł dawno rozpisać referendum, nawet bez zmiany ustawy o referendum, ale żeby chociaż pokazać dobrą wolę i wolną wolę. To nie jest prezydent Polaków tylko prezydent VIP-ów partyjnych z Platformy Obywatelskiej. Nie ma wątpliwości

— dodał.

Kukiz absolutnie nie ufa również, że Platforma – co ogłosiła po pierwszej turze wyborów prezydenckich – zlikwiduje finansowanie partii z budżetu.

Błagam! To już 10 lat temu miała zrobić Platforma. 10 lat temu miała wprowadzić JOW-y, zlikwidować Senat, obniżyć VAT. Wszystko zrobiła odwrotnie

— stwierdził.

Muzyk podkreślił, że przygotowuje się do wyborów parlamentarnych.

Moim celem nie było objęcie urzędu prezydenta, choć byłoby super, gdybym taki urząd objął, bo wówczas moglibyśmy przyśpieszyć zmianę konstytucji. Ale jest i tak kapitalny wynik, kapitalna pozycja

— powiedział.

Zapowiedział stworzenie ruchu społecznego, który wystartuje w wyborach parlamentarnych.

Jedna z metod jest powtórka taktyki AWS. Ale z postulatami ustrojowymi, bez wchodzenia w partiokrację, bez wchodzenia w system

— tłumaczył.

Kukiz zapewnił, że nie ma kontaktu ani ze sztabem Bronisława Komorowskiego, ani ze sztabem Andrzeja Dudy.

Nie będę głosował ani na jednego ani na drugiego kandydata. Jak słyszę pytania dziennikarzy komu przekażę głosy, to podkreślam: my nie jesteśmy partią polityczną i tym się różnimy od tych klanów, że każdy ma wolną wolę. Każdy ma swój rozsądek, każdy może ocenić prezydenturę pana Komorowskiego. I może we własnym sumieniu zrobić rachunek czy zaufać kolejnemu, czy komuś innemu, czy iść po coś nowego. To jest kwestia sumienia. Ja wiem co zrobię, ale to jest moja prywatna sprawa

— zaznaczył w „Sygnałach dnia”.

Kukiz wyjawił, że liczył w wyborach prezydenckich na uzyskanie 10 proc. głosów.

Zaskoczyła mnie determinacja. Zaskoczyło mnie to, że mimo tak zmasowanego ataku i na jednomandatowe okręgi wyborcze i na mnie osobiście, tak wielka liczba ludzi powiedziała: dość, koniec z tym systemem, koniec z łupieniem obywateli i poniżaniem, traktowanie nas z góry. To jest walka o godność, walka z neoarystokracją. To brzmi strasznie ale taka jest prawda. Wiedziałem, że tak będzie, bo pycha kroczy przed upadkiem. Mam nadzieję, że wszystko skończy się w drodze pokojowej na jesień i że ten system polegnie

— ocenił w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244174-kuk ... dzic-jow-y
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Paweł Kukiz wyśmiewa "antysystemowca" Komorowskiego. ZOBACZ FILM

Na kanale KukiziPiersi na You Tube pojawił sie film, obrazujący prawdziwy, lekceważący stosunek Bronisława Komorowskiego i polityków PO do Pawła Kukiza jako kandydata startującego w wyborach na prezydenta. "Pobudka!!! Dobrego Dnia" - napisał Kukiz na swoim profilu na Facebooku udostępnijąc poniższy film, prezentujący dużą dawkę prawdy i humoru.


"Ktoś kto idzie do wyborów, wiedząc, że nie wygra jest nie w porządku wobec wyborców" - przypomniana została wypowiedź prezydenta Komorowskiego. To, że kandydatów nazywał frustratami też mu w filmie nie oszczędzono. "Km jest pan Kukiz? - pytał w TVN natomiast poseł Niesiołowski.

Bronisław Komorowski po przegranej w I turze wyborów prezydenckich ogłosił wszem i wobec, że od zawsze wspierał JOW-y (jednomandatowe okręgi wyborcze). Do tego - uwaga! - ogłosił, że chce referendum w tej sprawie. Paweł Kukiz od dawna postulował w tej sprawie. Pisał nawet do prezydenta. Co o pomyśle Komorowskiego myśli Kukiz?

- Teraz czytam, że prezydent Komorowski od zawsze jest zwolennikiem JOW-ów :) Śmiech :) . Wkrótce opublikuję nasze petycje do prezydenta. Jakoś wówczas nie był zmianą ordynacji wyborczej szczególnie zainteresowany – napisał ostro Paweł Kukiz.

- Nie wierzcie w te referenda. To ściema i granie na czas. Lep. W ciągu 2-3 dni zamieszczę parę postów i krok po kroku wytłumaczę Wam jak oni mając całkowitą świadomość ZEROWEGO wpływu referendum na zmianę ordynacji manipulują naszymi emocjami – dodał kandydat, który startował w wyborach na prezydenta RP.

źródło + video: http://niezalezna.pl/66955-pawel-kukiz- ... obacz-film
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komorowski po 5 latach zaczął obiecywać referenda obywatelskie... wbrew swojej PO, która podpisy milionów ludzi spuszczała do tej pory w sejmowym klozecie
Obrazek
Bronisław Komorowski, dzień po przegranej w I turze wyborów prezydenckich, zapowiedział przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. JOW, zmian w ordynacji podatkowej i zmiany systemu finansowania partii politycznych. Co ciekawe - przez 5 lat bycia prezydentem nie robił w tym zakresie zupełnie nic. Jakby tego było mało wspierał swoje polityczne zaplecze, czyli Platformę Obywatelską, która w tym czasie spuściła w sejmowym klozecie ponad 7,5 milionów podpisów złożonych przez Polaków pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczo- referendalnymi. Pogarda z jaką traktowali zwykłych ludzi przekroczyła wszelkie granice. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz.


- "Zamierzam zarządzić, jak to mówi konstytucja, za zgodą Senatu ogólnopolskie referendum. Chce, by obywatele rozstrzygnęli parę istotnych kwestii, których nie rozstrzygnięto od dłuższego czasu" - powiedział wczoraj Bronisław Komorowski. Jego słowa brzmią szczególnie śmiesznie jeśli się je zestawi z "dokonaniami" jego politycznego zaplecza, czyli Platformy Obywatelskiej, która w ciągu ostatnich kilku lat spuściła w sejmowym klozecie lub zmieliła w niszczarkach kilka milionów podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczo-referendalnymi.

Szacuje się, że Platforma w trakcie swoich rządów spuściła do sejmowego klozetu już łącznie ponad 5 milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Warto w tym miejscu po krótce przypomnieć największe anty-obywatelskie działania tej ekipy: Tuż po przejęciu władzy zmielili ok. miliona podpisów w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych (J.O.W.). Nieco później do niszczarki wpadło dwa miliony podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum dot. podniesienia wieku emerytalnego. W 2011 roku Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców zebrało prawie 350 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który zakładał m.in. odstąpienie od wprowadzenia obowiązku szkolnego dla 6-latków. Projekt ten został oczywiście odrzucony głosami posłów Platformy, a wszystkie podpisy obywateli spuszczone w klozecie. To samo czekało 250 tys. podpisów pod wnioskiem o ustawę w/s pozostawienia LOTOSu w rękach Skarbu Państwa. Dwa lata później partie Tuska i Piechocińskiego odrzuciły obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego. W tym przypadku zmielonych zostało prawie milion podpisów. Pod koniec ubiegłego roku zaplecze polityczne Komorowskiego zdecydowało, że do sejmowego kosza trafi ok. 2,5 miliona podpisów w sprawie referendum dotyczącego zachowania przez Skarb Państwa własności nad Lasami Państwowymi. 300 tys. osób podpisało się pod rozpatrywanym w marcu bieżącego roku przez Sejm projektem ustawy pozostawiającym rodzicom możliwość wyboru, czy ich dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat. Decyzją Platformy "Obywatelskiej" projekt ten również trafił do kosza.

Rządząca Polską Platforma, wraz z zasiadającym od 5 lat na urzędzie Prezydenta RP Bronisławem Komorowskim, regularnie pokazywała swoją anty-obywatelskość. Wyśmiewała swoich wyborców, gardziła Polakami i pokazywała, że ma ich głęboko w d... Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem społeczeństwo ostatecznie porzuci wszelką dla nich nadzieję i już 24 maja pokaże przedstawicielowi tej partii czerwoną kartkę.

źródło:
http://niewygodne.info.pl/artykul5/0225 ... endach.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

d.kos

Bo to jest paranoja żeby mój 47 letni (ja mam 45) kolega śmiał mi się w twarz, będąc na emeryturze. Ma kupę kasy co miesiąc z emerytury (z moich podatków) i normalnie na lewo pracuje! To jest normalne? Ja mam jeszcze przynajmniej 25 lat pracy przed sobą i stargane zdrowie. On zdrowy byk. Tylko dlatego że opierdzielał się w Policji.

========================

Polaków kusi praca w służbach mundurowych
Obrazek
W ostatnich latach liczba mundurowych występujących o emeryturę spadła ponadtrzykrotnie. Do służby masowo zgłaszają się młodzi. Dlaczego? Bo w wojsku czy policji nie ma śmieciówek.

- To stała, stabilna praca, nie ma tu zwolnień grupowych. Trzeba naprawdę narozrabiać, aby kogoś wyrzucili - mówi Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ "Solidarność".

Świat 35-letnich mundurowych emerytów powoli się kończy. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zbadało niedawno, który mundurowy służył najdłużej w ostatnich latach. Wygrał strażak ze stażem... 49 lat i pięciu miesięcy. To oznacza, że przeszedł na emeryturę około siedemdziesiątki!

Dziś średnia wysługa kończących służbę w policji to 28 lat i 11 miesięcy, w Państwowej Straży Pożarnej - 27 lat i dziewięć miesięcy, a w Straży Granicznej - 25 lat i osiem miesięcy. Żołnierze? Emeryt odchodzący z wojska ma przeciętnie 46 lat (24 lata i siedem miesięcy stażu).

Mundurowi rezygnują z pracy coraz mniej chętnie. W ubiegłym roku na emeryturę odeszło 1337 strażaków, o 799 mniej niż w roku 2013. Większe wrażenie robi jednak porównanie z rokiem 2009, kiedy na odejście z pracy zdecydowało się prawie 4 tys. strażaków! Podobnie jest w policji. W 2014 r. na emeryturę odeszło 2548 funkcjonariuszy. Tymczasem sześć lat temu ze służby zrezygnowały 8433 osoby. Straż Graniczna? Przez ostatnie lata rok w rok odchodziło ze służby około tysiąca osób. W ubiegłym roku - raptem 362 strażników. A żołnierze? W rekordowym 2011 r. na emeryturę odeszło 5138 osób, w ubiegłym roku - niemal czterokrotnie mniej (1350).

Niezła pensja i cała pula dodatków

Obecnie w kraju mamy ok. 260 tys. mundurowych, z czego najwięcej policjantów (ok. 100 tys.) i żołnierzy (100 tys.).

Do pracy w policji czy wojsku zachęcają niezła pensja oraz cała pula dodatków. W wojsku średnia pensja kaprala wynosi ponad 3450 zł brutto, podporucznika 4,3 tys. zł brutto, a podpułkownika - 6,5 tys. zł brutto. Żołnierze mają też prawo do nagrody rocznej (dodatkowa pensja), dopłaty do wypoczynku dla dzieci czy tzw. mundurowego (czyli pieniędzy na służbowy uniform) - ok. 2,5 tys. zł rocznie.

Średnia płaca strażaka to ok. 4 tys. zł brutto, funkcjonariusza BOR - 4,6 tys. zł brutto.

W policji dzielnicowy dostaje średnio 3151 zł netto. To około 3,7 tys. zł brutto (policjanci i inni mundurowi nie płacą składek na ZUS, więc na rękę dostają nieco więcej). Policjanci też mają prawo do nagrody rocznej, mundurowego (1,8-3,2 tys. zł na rok), pieniędzy na remont mieszkania czy dopłat do wypoczynku.

Jak przekonuje Małgorzata Woźniak, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w zatrzymaniu doświadczonych policjantów czy żołnierzy pomóc też mają dodatkowe pieniądze za staż. Do niedawna dodatek za wysługę lat nie mógł przekroczyć 25 proc. wysokości uposażenia (po 30 latach służby). Teraz wzrósł do 35 proc. pensji (po 35 latach służby).

Więcej młodych

Do służby masowo zgłaszają się młodzi ludzie. - W niektórych miejscowościach mamy nawet 50-80 kandydatów na jedno miejsce - mówi Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej. - W pomorskiej policji w ostatnich latach średnio na jedno miejsce było dziesięciu chętnych - informuje asp. szt. Renata Legawiec z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Młodych nie wystraszyła reforma emerytalna służb mundurowych. Objęła wszystkich nowo wstępujących do służby po 1 stycznia 2013 r. Do emerytury muszą pracować minimum 25 lat, czyli o dziesięć lat dłużej niż ich starsi koledzy.

Zanim rząd wprowadził reformę, niektórzy związkowcy i politycy opozycji wieszczyli, że nikt do służby nie będzie się zgłaszał. Co się stało? Józef Partyka, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Policjantów: - Rozmawiam z młodymi i mówią, że decyduje aspekt ekonomiczny. Mają do wyboru albo pracę w cywilu na śmieciówce, albo pracę w służbach mundurowych, gdzie na starcie dostają niemałą pensję i, co ważne, od razu podpisują umowę o pracę. Dzięki temu mają możliwość wzięcia w banku kredytu hipotecznego na mieszkanie.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,179 ... #BoxBizImg
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Wyborcy Kukiza nie głosowali na Kukiza-prezydenta
Dlaczego sondaże przedwyborcze nie zdołały nawet w przybliżeniu oszacować wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich? Jak twierdzą w rozmowie z portalem Interia eksperci, wynikło to z niesamowitej dynamiki tegorocznych wyborów. Symbolem zmieniających się jak w kalejdoskopie trendów był Paweł Kukiz. Muzyk, którego poparcie początkowo szacowano na zaledwie kilka procent, ostatecznie zdobył ich aż dwadzieścia.
Obrazek

Utyskiwania na nieprecyzyjność sondaży przedwyborczych stało się już normą, choć trudno jest wymagać od ośrodków zajmujących się badaniem opinii publicznej super precyzyjnej prognozy - to jest po prostu niemożliwe.

Sondaże gonią rzeczywistość


- Przedwyborcze sondaże próbuje się zestawiać z exit poll czy wynikami wyborów, zapominając że to są innego rodzaju badania. Są obciążone dużym marginesem błędu, bo badają tak naprawdę deklaracje, których później nie jesteśmy w stanie skonfrontować. Badamy opinie, ale nie jesteśmy w stanie jej zweryfikować - tłumaczy portalowi Interia Paweł Predko z IPSOS.

Problemem jest również to, że duża część osób w takich sondażach nie udziela odpowiedzi albo nie są zdecydowani, bo do wyborów zostało jeszcze kilka dni. To jest temat, który wymaga analiz i innego rodzaju realizacji - dodaje.

- Sondaże są przybliżonym, bo przecież nie dokładnym i nie precyzyjnym obrazem. Pokazują przybliżony obraz preferencji w danym momencie, kiedy są przeprowadzane. To jakbyśmy pokazywali zdjęcie pędzącego pociągu, który za chwile jest gdzieś dalej - opisuje obrazowo w rozmowie z portalem Interia Beata Roguska z CBOS.

- Sondaże gonią rzeczywistość, a ośrodki badania opinii publicznej starają się uchwycić krystalizujące się ciągle preferencje wyborców. Widać było, że one cały czas się kształtują, wykuwały się tak naprawdę do ostatniej chwili - twierdzi.

"Pan prezydent chyba się tego nie spodziewał"


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/autor/artur-wro ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Polska płaci za tajne więzienia CIA. Ma czas do soboty
Obrazek
Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał polskiemu rządowi wypłatę odszkodowań dwóm więźniom, których prawdopodobnie przetrzymywano w więzieniu CIA w Starych Kiejkutach, do 16 maja. Jak dowiedziało się Radio Zet, Polska uruchomiła już procedury wypłaty, choć nadal nie przyznaje, że na jej terenie były więzienia CIA.

Jak dowiedziało się Radio Zet, trwa już procedura umożliwiająca wypłatę odszkodowań. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystąpiło do Ministerstwa Finansów o dostęp do specjalnej rezerwy. Jak zapewnia reprezentujący jednego z więźniów - Abd al-Rahima al-Nashiriego - adwokat Mikołaj Pietrzak, jego klient dopełnił wszelkich formalności.

Wyrok trybunału nakazuje Polsce wypłatę poszkodowanym 230 tys. euro. Jest to odszkodowanie za naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego traktowania więźniów w tajnych więzieniach CIA. Według trybunału Polska wiedziała o celach i metodach postępowania z więźniami, jakie były stosowane w jednostkach CIA na jej terenie.

Polski rząd nigdy nie przyznał, że tajne więzienia CIA działały na terytorium naszego kraju. Nadal toczy się śledztwo w tej sprawie.

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,1791 ... oboty.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Komorowski ma suflerkę. Kolejna wpadka sztabu prezydenta
Podczas drugiego spaceru po Warszawie przed drugą turą wyborów prezydenckich sztab Bronisława Komorowskiego zaliczył kolejną wpadkę. Tym razem okazało się, że nawet podczas rozmowy z niepełnosprawną kobietą, prezydentowi są suflowane właściwe gesty i słowa.
Obrazek
Po tym jak internauci nie zostawili suchej nitki na Komorowskim, który doradził "zmianę pracy i wzięcie kredytu" siostrze chłopaka, który zadał mu pytanie podczas spaceru po Warszawie, tym razem czujni obserwatorzy kampanii zauważyli suflerkę za plecami prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Suflerka podpowiada Komorowskiemu m.in. to, aby zapytał niepełnosprawną kobietę, czego brakuje osobom, które zmagają się ze swoim kalectwem. Co więcej, prezydent w pewnym momencie dostaje radę, aby przytulić kobietę na wózku. To również suflerka jest autorką pomysłu, aby zaprosić ją do Pałacu Prezydenckiego.

Ta wpadka oczywiście nie uszła uwadze internautów, a także dziennikarzom aktywnym w mediach społecznościowych.

Więcej + video: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorows ... nta/yldm32

Czytaj też + komentarze: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tyszkiew ... pis/gwc16y
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Chciał zadać pytanie prezydentowi, a został nazwany prowokatorem i aparatczykiem. Ziemowit Kossakowski: Nie mam nic wspólnego ze sztabem Andrzeja Dudy
Obrazek

Jak się okazuje nie każdy może zadać pytanie prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. A ci, których pytania będą niewygodne lub za trudne dla prezydenta (bądź jego suflerki), zostaną nazwani prowokatorami i aparatczykami. Tak właśnie stało się z Ziemowitem Kossakowskim.


Nie mam nic wspólnego ze sztabem Andrzeja Dudy. (…) Dowiedziałem się z Twittera o tym, że będzie takie spotkanie z prezydentem i postanowiłem pójść

— tłumaczył na antenie Telewizji Republika.

Kossakowski, który jest studentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim podczas wczorajszego spaceru prezydenta po Warszawie, zapytał go „Co z tym startem dla młodych?” i podkreślił, że sam będzie zmuszony wyjechać do pracy do Norwegii.

Wtedy też ubiegający się o reelekcję prezydent powiedział, że „wie jak się żyje młodym ludziom w Polsce.”

Rolą państwa jest wspomagać młodych ludzi. (…) Ja też wyjeżdżałem za granicę do pracy i tam pracowałem

— mówił Komorowski i opowiadał historie swoich dzieci.

W odpowiedzi na takie słowa na antenie Telewizji Republika Kossakowski skierował do prezydenta pytanie:

Po co obalał Pan komunę, skoro nic się od tamtego czasu w tym kraju nie zmieniło? Co się zmieniło, skoro 30 lat temu był pan zmuszony wyjeżdżać za chlebem i dziś to samo mi pan proponuje. (…) Oddali władzę dygnitarze komunistyczni swoim kolegom i spirala cały czas kręci się.

Kossakowski chciał zapytać prezydenta podczas spaceru także o jego kontakty z oficerem KGB Nikołajem Patruszewem. Jednakże od razu został odsunięty przez Biuro Ochrony Rządu.

Dziś Ziemowit Kossakowski został uznany przez sztab Bronisława Komorowskiego za prowokatora, który wysłany przez partię ma przeszkadzać w działaniach prezydenta.

Jestem zdziwiony dzisiejszą konferencją. Dowiedziałem się od znajomych, że zostałem zmieszany z błotem jako prowokator i aparatczyk

— komentował Kossakowski.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244516-chc ... rzeja-dudy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Robert Biedroń to najfajnieszy prezydent miasta w Polsce. To oficjalne
Obrazek

Prezydent Robert Biedroń znany jest z niekonwencjonalnego sposobu sprawowania swojego urzędu. Jazda rowerem po mieście, udzielanie ślubów i bezpośredni kontakt z mieszkańcami - prezydent Słupska wyraźnie stara wytyczać nowe standardy. Tym razem bawił się wspólnie ze studentami podczas słupskich Juwenaliów.


Więcej + foto: http://deser.pl/deser/56,111858,1792088 ... e_,,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy Komorowski naprawdę myśli, że Polacy to stado baranów? Kuriozalne pytanie w proponowanym przez niego referendum
Obrazek

Prezydent Komorowski planuje zapytać Polaków w referendum m.in. o to, czy chcą wprowadzenia zasady rozstrzygania sporów z fiskusem na korzyść podatnika... Równie dobrze mógł zaproponować pytanie - czy jesteś za tym, aby po zimie przychodziła wiosna albo czy chciałbyś zarabiać dwa razy więcej? Oni chyba naprawdę traktują nas jak stado baranów?


Co więcej - jeśli zapowiedziane przez Bronisława Komorowskiego referendum dojdzie do skutku 6 września, to wspomniane pytanie w kwestii wprowadzenia zasady rozstrzygania sporów na korzyść podatnika będzie już właściwie nieaktualne. Okazuje się bowiem, że w przyszłym tygodniu rząd planuje przyjąć projekt nowej ordynacji podatkowej, w której zasada rozstrzygania sporów w przypadku wątpliwości na korzyść podatnika będzie wpisana z automatu.

Tym samym bez sensu będzie dodatkowe dopytywanie się o tę kwestie w ogólnopolskim referendum. Nie dość, że odpowiedź na tak postawione pytanie jest to zupełnie oczywista, to jeszcze rząd - uprzedzając zamysły Komorowskiego - chce taką zasadę wprowadzić na stałe do porządku prawnego w Polsce. Sztabowcy "Bula" mają problem, gdyż nie wiedzą jak wyjść z tej sytuacji. Nadzieją dla nich ma być zdominowany przez Platformę Senat, który może zmienić bądź usunąć z projektu ustawy ws. referendum kłopotliwe pytanie na temat zasady rozstrzygania sporów na korzyść podatnika.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0226 ... aranow.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

jaroslaw40
-
Pamiętacie Komiksy pana Janusza Christy Kajko i Kokosz? Spojrzałem na to zdjęcie i pierwsza dama wygląda jak Hegemon zbójcerzy a pan prezydent jak kapral - najwierniejszy sługa Hegemona... :)

------------------------------------------
~Odpady -

Bronek! Ludzie nie będą na ciebie głosować, bo reprezentujesz zadufany świat PO. Twoi koledzy reprezentują świat życia na krzywkę. Wino, benzyna, żarcie, i hotele, wszystko na koszt podatników, potem nie wiedzą jak się żyje za 1000 zł! Nie potrzebujemy Twoich zdjęć z dziećmi, jamnikami i chomikami, my chcemy chleba. niestety Twoja formacja wyjadła wszystko a ludziom zostawiła odpady!

==============================

Trzeciak: Seria błędów i wpadek. Sztabowcom Komorowskiego zabrakło pokory
Seria kampanijnych błędów, wpadek oraz nagła zmiana stanowiska w sprawie referendum dotyczącego Jednomandatowych Okręgowych Wyborczych przyczyniły się do wyraźnego spadku notowań ubiegającego się o reelekcję prezydenta Bronisława Komorowskiego - wskazuje w rozmowie z Interią dr Sergiusz Trzeciak, politolog i specjalista ds. marketingu politycznego, autor książki "Drzewo kampanii wyborczej, czyli jak wygrać wybory". - To może wywołać wrażenie, że sztab wpada w panikę i robi wszystko na siłę, żeby przekonać wyborców - dodaje. W ocenie eksperta, aktywne włączenie się w kampanię dzieci prezydenta to działanie spóźnione, a o wiele większe znacznie będzie miało słowne starcie z Andrzejem Dudą.
Obrazek
Dzieci prezydenta Bronisława Komorowskiego wychodzą z cienia, pokazują się publicznie i aktywnie włączają w kampanię prezydencką . "Pewnie nas nie znacie. Nie jesteśmy celebrytami. Nasze życie jest zupełnie normalne. Pracujemy, wychowujemy dzieci, płacimy podatki, mamy kredyty. Jedyne, co jest nietypowe w naszym życiu to fakt, że nasz tata jest prezydentem" - podkreśla jedna z córek prezydenckiej pary. "My też naprawdę nie we wszystkim się z nim zgadzamy, ale znamy go i wiemy, że totalnie zależy mu na Polsce" - dodaje druga.

Dlatego zachęcają do oddania głosu na ojca: "Wybory to sprawa ważna i dlatego 24 maja pójdziemy i zagłosujemy na naszego tatę. To naprawdę jest jedyna rzecz, którą możemy zrobić razem i do tego zachęcamy" - puentują w nagranym spocie. Prezydencka małżonka podkreśla, że decyzja dzieci była autonomiczna, a sam Bronisław Komorowski nie kryje, że gest bardzo go wzruszył, zwłaszcza, że do łatwych nie należał . "Moje dzieci konsekwentnie starały się zawsze utrzymać dystans od jakiejkolwiek aktywności politycznej, chroniąc swoje własne życie, swoje własne rodziny przed nadmierną ingerencją z zewnątrz" - wyjaśniał.

"Spóźnione działania"


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport- ... gn=firefox

Czytaj też: https://www.youtube.com/watch?v=QinKXARwmVE
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

takei-butei

Nie zapominać o Misiu czcicielu Pinocheta ze sztabu wyborczego Komorowskiego. W proteście mógłbym nawet zagłosować na Millera. Są granice, których przekraczać nie wolno, zwłaszcza Prezydentowi Polski.
-----------------------
Tichy62

Do tego obrazu warto dodać atak na JOW-y w wykonaniu dziennikarzy i polityków noszący znamiona histerii. Jest to o tyle śmieszne, że system większościowy funkcjonuje od lat w wyborach na prezydentów i burmistrzów i to z niezłym skutkiem.
=========================

Kac wyborczy
Pierwszą turę wyborów prezydenckich nazwano trzęsieniem ziemi albo tsunami. Szok był nie tylko duży, ale też niespodziewany.

Z mojej dalekiej perspektywy wyniki pierwszej tury nie były aż tak niespodziewane. Szokujące są natomiast ślepota, arogancja i nieudolność polityków PO oraz sprzyjających im dziennikarzy. Zwalanie całej winy na prezydenta Komorowskiego jest w tej sytuacji żenujące.

Błąd pierwszy polegał na tym, że nie doceniono Andrzeja Dudy. Widziano w nim kukiełkę w rękach prezesa Kaczyńskiego – bez specjalnej wiedzy, inteligencji i charyzmy. Pan Duda nie jest supermenem, ale na tle innych polityków w Polsce wydaje się postacią nietuzinkową. Ma wiele cech, którymi nie może się pochwalić ani prezydent Komorowski, ani premier Kopacz, nie mówiąc już o szeregowych rzeszach ich kolegów.

Duda mówi płynnie i bez ściągawki, nie daje się wciągać w pyskówki, jest uśmiechnięty i dobrze przygotowany, rozmawia mało spięty z każdym przypadkowo spotkanym wyborcą, nawet tym krytycznym. Oczywiście powtarza pewne slogany jego partii, ale robi to w sposób bardziej elegancki niż większość jego partyjnych kolegów. Wbrew temu, co mówili politycy PO, wyborcy postrzegają Dudę jako alternatywę dla prezesa Kaczyńskiego – a nie jako jego sobowtóra.

Błąd drugi polegał na tym, że przeceniono szanse wyborcze kandydata PO. I nie chodzi tu o osobowość Bronisława Komorowskiego czy sprawność jego ekipy wyborczej. Chodzi o zdolność formacji politycznej do odnowy zapewniającej atrakcyjność w zmieniającym się otoczeniu.

PO przez wiele lat była partią władzy kontrolującą najważniejsze organy w państwie. W Europie to dziś raczej wyjątek niż reguła. Dobra passa nie trwa jednak wiecznie, a politykom PO najwyraźniej uderzyła do głowy woda sodowa. Przestano szukać nowych pomysłów na państwo i gospodarkę, tolerowano drobne oszustwa i niechlujstwo na szczycie władzy, blokowano awans młodych, przyszłościowych polityków. Po odejściu Donalda Tuska wybrano Ewę Kopacz, bo zgodziła się wziąć do rządu liderów jej skłóconych frakcji. Młodym, zdolnym ludziom – takim jak Rafał Trzaskowski – pozwolono pełnić funkcję asystenta premiera. Ale Trzaskowski ma więcej lat niż Tony Blair czy David Cameron, kiedy zostali liderami swoich partii. Obecny premier Włoch Matteo Renzi czy premier Grecji Alexis Tsipras są zaś młodsi od Trzaskowskiego.

Błąd trzeci polegał na tym, że nie doceniono opozycji pozasystemowej, czyli tej niezwiązanej z partyjnym betonem. Ruchy antypolityczne i antyelitarne są na fali w całej Europie. Wynika to z kryzysu reprezentacji parlamentarnej i jej głównych aktorów: partii politycznych.

Partie mają coraz mniej członków, coraz mniej wyrazisty program i coraz mniej lojalnego elektoratu. Internet pozwala obywatelom omijać kontrolowane przez partie kanały informacji i mobilizacji społecznej. W Polsce sukces Palikota i Korwin-Mikkego pokazał, że potencjał wyborczy różnorodnych grup protestu jest duży – i na lewicy, i na prawicy.

Tym razem rozsierdzony elektorat oddał głosy na Pawła Kukiza, który przez polityków grupy rządzącej był postrzegany jak nieobliczalny pajac typu Beppe Grillo. Nasz Grillo – tak jak ten włoski – używał internetu lepiej niż partia rządząca, potrafił zmobilizować do oddania głosu szerokie rzesze ludzi młodych, ośmieszał główne hasła propagandy sukcesu oferowanej przez rząd. Jemu chodzi nie tyle o przejęcie władzy, ile o obalenie politycznego status quo. Z tym większym zdziwieniem należy ocenić spóźnione umizgi PO do postulatów Kukiza. Ich realizacja oznacza nie tylko śmierć PO, ale tez podstawowych zasad liberalnej demokracji, które zbudowaliśmy po upadku komunizmu. Demokracja parlamentarna jest w kryzysie, ale nie znaczy to, że należy ją zastąpić demokracją plebiscytarną.

Do śpiączki PO przyczyniły się media. Media związane z PiS oczywiście prowadziły ostrą i często brudną kampanię przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu. Ich stronniczość widziano jednak jako element gry politycznej, a nie obraz rzeczywistości. Pozostałe media nie były jednak mniej stronnicze. Czy to z uwagi na przekonania, czy z uwagi na kalkulacje finansowe (reklamy od firm państwowych) – bezkrytycznie wzięły stronę ekipy rządzącej.

Pani Kopacz została przyjęta jak polska pani Thatcher, która postawi w kącie związkowców i opozycję. Pan Komorowski był przedstawiany jako symbol siły i rozsądku na miarę generała de Gaulle’a. PO była w tych mediach ostoją pokoju społecznego, uczciwości i szczodrości. Ten niebiański obraz sfer rządzących przekroczył granicę wiarygodności i z biegiem czasu stał się absurdalny.

Niestety elity w partii rządzącej w tę propagandę sukcesu uwierzyły. Zamiast myśleć o odnowie partii, ekipa rządząca dała się uśpić. Obudził je dopiero sukces wyborczy opozycji 10 maja. Wtedy stało się oczywiste, że król jest nagi.

W polityce jeden tydzień może odwrócić wszystko, ale wygląda na to, że Andrzej Duda zostanie nowym prezydentem. Prawdziwa rozgrywka odbędzie się jednak jesienią. Jeśli premierem rządu zostanie Jarosław Kaczyński, to Andrzej Duda usunie się w cień. Zdecyduje o tym Konstytucja, a nie osobowość tego czy innego przywódcy. Premier w Polsce ma więcej władzy niż prezydent.

Jeśli jednak wyborcy zdecydują się podzielić władzę w państwie i powierzyć rząd innemu ugrupowaniu niż PiS, Duda będzie chyba prezydentem dość neutralnym. Zdecyduje o tym układ polityczny, a nie partyjna przyjaźń w ramach PiS. Żyjemy w ciekawych czasach.

źródło: http://zielonka.blog.polityka.pl/2015/0 ... ?nocheck=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

To kolejny przekręt panującej nam ekipy PO. A gdzie ten bezdomny ma skorzystać z internetu ? I do tego jeszcze trzeba mieć drogi ,,podpis elektroniczny". Ci z PO są całkowicie oderwani od rzeczywistości i dlatego należy ich odpowiednio potraktować w drugiej turze wyborów prezydenckich i tych na jesieni.
=========================

Platformiane władze na "portal dla bezdomnych" wydały astronomiczne 50 mln zł! CBA wszczyna śledztwo w sprawie zmowy przetargowej!
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uruchomiło na początku ubiegłego roku portal informacyjny dla osób bezdomnych i potrzebujących pomocy społecznej (empatia.mpips.gov.pl). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na projekt "Emp@tia" wydano łącznie... 50 milionów zł! Sprawą zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), które wszczęło śledztwo dotyczące możliwej zmowy przy organizacji przetargów związanych z realizacją "Emp@tii".

Przypomnijmy - budowa portalu internetowego przeznaczonego dla osób bezdomnych i potrzebujących kosztowała polskiego podatnika blisko 50 mln zł. CBA podejrzewa, że mogło dojść do zmowy przetargowej przy tym projekcie. Innymi słowy: organizowane za publiczne pieniądze przetargi mogły być tak ustawiane, aby ich zwycięzcy brali od rządu jak najwięcej kasy za realizację zleconych zadań (ze szkodą dla podatnika of course). Podejrzenie popełnienia przestępstwa trafiło najpierw do warszawskiej prokuratury, która zdecydowała o wszczęciu śledztwa i skierowaniu go do stołecznej delegatury CBA.

W kontekście wydatku blisko 50 mln zł na platformę informacyjną "Emp@tia" warto przypomnieć słowa Donalda Tuska, wygłoszone podczas pierwszego expose: "Chciałbym, abyśmy wrócili do idei władzy skromnej, idei taniego państwa". Czy projekt "Emp@tia", którego częścią jest strona internetowa empatia.mpips.gov.pl, jest rzeczywiście na tyle ważny i strategiczny z punktu widzenia osób potrzebujących pomocy społecznej, aby wydawać na niego aż 50 mln zł (+2 mln zł na jego utrzymanie w każdym kolejnym roku)? Czy wydatek ten wpisuje się w "ideę taniego państwa", o której mówił Tusk wygłaszając swoje pierwsze expose w 2007 roku?

Na marginesie całej tej sprawy - chciałbym poznać choćby szacunkową statystykę: ile osób bezdomnych w Polsce ma dostęp do internetu? I jak wygląda to w przypadku osób utrzymujących się miesięcznie z kwoty nie przekraczającej 1000 zł? Skalę absurdu potęguje fakt, że aby skutecznie złożyć wniosek za pomocą portalu emp@tia należy mieć bezpieczny profil na E-Puap lub kosztowny bezpieczny podpis elektroniczny (sic!). Wygląda zatem na to, że platformerska władza ładnie przetrąciła nasze 50 mln zł. Komuś z pewnością żyje się lepiej...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0226 ... omnych.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Szef sztabu wyborczego Ogórek podał się do dymisji
Młodzi działacze SLD chcą tymczasem, by z funkcji ustąpił Leszek Miller.
Obrazek
W sobotę, 16 maja, odbył się krajowy zarząd SLD. Partia miała przeanalizować wynik wyborczy Magdaleny Ogórek (2,38 proc. głosów), podsumować kampanię, wyciągnąć wnioski i opracować strategię przed wyborami parlamentarnymi.

W trakcie obrad do dymisji podał się szef sztabu wyborczego Leszek Aleksandrzak. Jak przyznał: ustępuje ze względu na krytyczne oceny jego pracy i przebiegu kampanii. Aleksandrzak nie odchodzi jednak z SLD, pozostaje w partii na prawach członkowskich.

Kampanię podsumował również Leszek Miller: „Dziękujemy wszystkim, którzy oddali głos, a jednocześnie przepraszamy tych, którzy poczuli się tą kandydaturą zawiedzeni”. Zadeklarował ponadto, że partia nie poprze żadnego kandydata przed II turą wyborów.

Młodzi członkowie SLD sporządzili tymczasem list, w którym namawiają szefa partii do ustąpienia ze stanowiska. Dokument podpisało 50 działaczy partii, a szefowi SLD wręczył go osobiście poseł Marek Balt.

W liście mieli napisać: „Panie Przewodniczący, dla dobra SLD i wszystkich środowisk lewicy w Polsce domagamy się ustąpienia Pana z funkcji przewodniczącego SLD oraz zwołania Rady Krajowej SLD na dzień 30 maja br.”.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Leszek Miller odmówił, ale zaproponował dyskusję i okrągły stół całej lewicy, któremu miałby przewodzić szef OPZZ Jan Guz. Propozycja nie spotkała się z entuzjazmem zainteresowanych środowisk.

Własnej oceny kampanii i pracy SLD dokonała na blogu Magdalena Ogórek. „Gdy otrzymałam propozycję od SLD, że wesprze mnie w wyborach, podjęłam ryzyko dołączenia do grona pań, które wcześniej walczyły o prezydenturę. Nie była to dla mnie łatwa decyzja” – pisze.

I dodaje gorzko: „Z chwilą, gdy podpisałam pełnomocnictwa, nagle powstał sztab, złożony wyłącznie z ludzi, wyznaczonych przez SLD. Ani jedna osoba nie była ode mnie”. Zdaniem Ogórek winni jej porażki są działacze SLD, którzy uprawiali nie kampanię, ale „przepychanki”.

źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka ... misji.read
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

pawel-l

Pokolenie oszukane przez kapitalizm?

Kto pobiera drakońskie podatki uniemożliwiające zgromadzenie oszczędności na zakup mieszkania?
Kto ustalił VAT i inne podatki od mieszkań?
Kto utrudnił wydawanie pozwoleń budowlanych?
Kto steruje polityką pieniężną powodującą spadek wartości złotówki?
Kto steruje kreowaniem baniek kredytowych?
Kto zapewnił uprzywilejowaną pozycję bankom?
Kto roztrwonił miliardy na kopalnie, stadiony, lotniska przez co brakuje dobrze płatnych miejsc pracy?
Kto zadłuża państwo przez co stopy% są wyższe, a długoterminowe perspektywy mizerne?
Kto zabiera 20% od sprzedaży mieszkania, mimo, że cała kasa idzie do banku?

-------------------------

villamos

Przede wszystkim, Szanowne Panie, głębokie ukłony. Dawno nie czytałem tak wnikliwej, rzetelnej i wciągającej analizy szerokiego zjawiska społecznego w Polsce. Jednocześnie uniknięto łatwych przerysowań, demagogicznych przykładów z życia i efekciarstwa.

Ale to nie kapitalizm oszukuje. Nie system. Oszukują konkretni, znani z imienia i nazwiska, ludzie. Polacy. I myślę, że w emocjach opisywanej generacji najsilniejszy i trudny do oszacowania w skutkach będzie gniew w obliczu pychy.

Pychy pokolenia 40+, które się dorobiło w łatwych latach 90-tych, na długo zablokowało drogi awansu, a cały czas mówi o braniu losu w swoje ręce.
Pychy wszystkich uwłaszczonych za grosze na mieszkaniach spółdzielczych, komunalnych, pracowniczych, wojskowych, policyjnych itd., które to mieszkania tak chętnie sprzedadzą teraz po cenie rynkowej.
Pychy pracowników sprywatyzowanych zakładów, którzy za spokój dostali pakiety akcji warte nieraz kilkadziesiąt lub kilkaset tys. zł.
Pychy pracowników branż i przedsiębiorstw uzwiązkowionych, którzy za naturalne uznają wieloletnie dotowanie ich przywilejów przy jednoczesnych stratach przedsiębiorstw (dotyczy to nie tylko górników, także choćby pracowników przedsiębiorstw komunalnych).
Pychy władzy - która ustami zachęca do nie emigrowania, do rozmnażania się, a czynami świadczy zupełnie co innego. Zarówno władza centralna, jak i lokalna - przekazując środki z budżetu tam, gdzie służą one podtrzymaniu przywilejów bądź bizantyjskim budowlom. Przykładowo - nakłady centralne na służbę zdrowia vs na kolej i górnictwo. Nakłady miejskie na przedszkola vs na stadiony.
Pychy urzędników, którzy na swoich ciepłych posadkach, zamiast służyć, z chęcią uprzykrzają życie, począwszy od urzędników skarbowych kwestionujących wycenę owych drogo kupionych mieszkań i każących płacić domiar PCC z 5-letnimi odsetkami.
I na koniec - pychy ich rówieśników, którzy za biurkiem banków lub instytucji finansowych sprzedawali niekorzystne produkty, a teraz mówią "przecież taka była umowa".

=============================
Zdradzeni przez system
Klasa średnia – kredytowa. Z ciążeniem w kierunku niewolniczej. Mieli wypłynąć na szerokie wody, a wylądowali na rozfalowanym morzu pełnym raf.

Na aktualnej mapie podziałów społecznych kredytowi lokują się pomiędzy klasą posiadaczy (nie potrzebują kredytów) i pariasów (i tak ich nie dostaną). To trybiki, które służą do budowy gospodarki i państwa.

Ten główny kredyt, który mają, jest hipoteczny. Czyli na zakup mieszkania. Spłacanie mają w perspektywie nawet do siedemdziesiątki – kredyty brali na 30–40 lat, żeby raty były jak najniższe. Tak żyje w Polsce ponad 1,8 mln osób z rodzinami – czyli mniej więcej połowa roczników 1970–80.

Kredytowi to pracownicy najemni: specjaliści w branżach przeróżnych. Z pensją przeciętnie około 5 tys. na rękę – ale to wedle bankowych papierów; to, że im się np. pogorszyło, jest najbardziej strzeżoną przed bankiem tajemnicą. Mają dzieci – więcej niż średnia dla ich grupy wiekowej. Dużo pracują i mało się buntują (dane: POLITYKA INSIGHT).

Około jednej czwartej z tej grupy zadłużyła się we frankach szwajcarskich (550 tys. kredytów, 800 tys. osób podpisanych pod umowami, plus rodziny). Kredyt miał być na mieszkanie, tylko 5 na 100 w nim nie mieszka (dane KNF). Spłacać mieli w coraz bardziej stabilnym i pewnym świecie, który już tylko będzie się rozwijał. Cała Europa tak żyje – mówili bankowi analitycy, koledzy z tej samej grupy społecznej. W Skandynawii 70 proc. ma kredyt hipoteczny, we Francji i Niemczech – co trzeci. W Polsce wciąż ledwie co dziesiąty.

Zmotywowani


Więcej: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka ... uzeni.read
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot], Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM