Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Gość

Fakt autentyczny - człowiek lat pracy 20 , w ramach restrukturyzacji - likwidacja jago stanowiska pracy na poczcie ( bez likwidacji placówki ) - na Śląsku, i propozycja pracy w Warszawie .

==================

Okropna fikcja kodeksu pracy
Obrazek
Kodeks Pracy, stale aktualizowany tak, by pracownicy mieli coraz mniej praw w stosunku do pracodawców, ku cichemu żalowi tych ostatnich zachował jednak kilka dawnych przepisów. Jednym z nich jest prawo pracownika do otrzymania w razie zwolnienia odprawy – przeciętnie trzymiesięcznej.

Biorąc pod uwagę gigantyczne odprawy dla zmieniających się prezesów względnie dyrektorów danych firm pieniądze przeznaczone dla kilku „zbędnych” pracowników, którzy zarabiali minimum socjalne, to przysłowiowy pikuś, jednak i te usiłuje się zaoszczędzić. Bo jeszcze zabraknie na benzynę dla dyrektorskiego lexusa, zarejestrowanego na firmę.

Nasze ojcowskie państwo przewidziało takie rozwiązanie i w swej nieskończonej dobroci dało możliwość wymigania się. Trzeba do tego tylko być firmą, mającą filie we więcej niż jednym mieści. Wtedy zamiast normalnego wypowiedzenia daje się „zmieniające”. Jednym słowem „likwidujemy Pana/Pani stanowisko w Warszawie, ale oferujemy podobne w Grudziądzu”. Pechowy pracownik nie może przyjąć tej oferty, bo razem z rodziną mieszka w Warszawie, zatem odprawy płacić mu już nie trzeba. To działa nawet wtedy, gdy likwidacji ulega cała filia, a więc de facto dotychczasowe miejsce pracy. Ktoś, kto sumiennie pracował X lat, zostaje więc zwolniony bez odprawy, którą można przeznaczyć na potrzeby zakładu. Sciślej mówiąc, tych co nim rządzą.Wilk syty i dziewica ocalona.

A że odprawę w wysokości kilkuset tysięcy dostaje dyrektor, który teoretycznie przepracował na swym stanowisku trzy miesiące, w tym dwa był na zwolnieniu lekarskim i śmigał na nartach w Alpach, sam się zwolnił i ni cholery nie robił, gdy jeszcze był? To co? Jemu się przecież należy!

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/17052-okro ... eksu-pracy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

5 podstawowych praw, jakie przysługują pracownikowi w Polsce
Obrazek
Każdej osobie zatrudnionej na umowie o pracę w Polsce przysługują pewne podstawowe uprawnienia, w tym wynagrodzenie w określonej wysokości czy możliwość skorzystania z urlopu wypoczynkowego. Za ich łamanie pracodawcy grozi kara grzywny, a w skrajanych przypadkach nawet kara ograniczenia wolności.


Kodeks pracy wyraźnie określa zakres obowiązków pracownika, ale przyznaje mu także szereg praw.

1. Tylko obowiązki wynikające z umowy

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... olsce.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kraj pracujących nędzarzy: Pracuj na sitwę ponad siły i nie podskakuj
Belgowie jak widać, nie chcą tyrać na swoją sitwę do 67 lat, w Polsce coraz wyraźniej zaczyna się mówić i to całkiem głośno, że o 67-cio letnim wieku emerytalnym trzeba pomału zapomnieć na rzecz jego dalszego podniesienia. Niewykluczone więc, że po wyborach, zwłaszcza parlamentarnych, jeśli wygra je obecna koalicja, PO-PSL, może pojawić się propozycja podniesienia wieku emerytalnego, np. do 71 lat na wzór Szwecji.

Nie wiadomo też czy to wielkie plamy na Słońcu czy fakt, że do Brukseli na dłużej zawitał były premier Donald Tusk, ale ponad 100 tysięcy Belgów, w tym małym kraju wyszło na ulicę w gwałtownym proteście, przeciwko planom oszczędnościowym swego liberalnego rządu. Pracujący w Belgii sprzeciwiają się w ten sposób podniesieniu wieku emerytalnego z 65 do 67 lat, wstrzymaniu indeksacji płac, zamrożeniu płac, niższym dodatkom socjalnym na rodzinę i dziecko, droższej edukacji, transportowi publicznemu i wyższym cenom energii, a więc przeciwko wszystkiemu temu, co u nas już rząd PO-PSL skutecznie wprowadził bez żadnych protestów.

Więcej: http://wgospodarce.pl/opinie/17195-kraj ... -podskakuj
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Gdy rozmowa kwalifikacyjna przestaje "się kleić"
Obrazek
Wielokrotnie nasi klienci, osoby ze stanowisk menedżerskich albo wysoko eksperckich dzielą się z nami obiekcjami po nieudanych w ich odczuciu rozmowach rekrutacyjnych. Często przedmiotem naszych dyskusji są spotkania z head-hunterami, w których brakowało nici porozumienia. Czasem nasi klienci wychodząc ze spotkania z rekruterem czują, że nie poszło ono najlepiej mimo tego, że tak bardzo im zależało i tak bardzo się starali. Oczywiście przyczyny takiej sytuacji mogą być różne, choć warto zawczasu przygotować się na taką sytuację, wiedząc jakie powody mogą utrudnić nawiązanie relacji w rozmowie z rekruterem.

Jednym z najczęstszych powodów, że rozmowa nie przebiegała w atmosferze porozumienia może być fakt, że konsultant nie rozumiał zagadnień merytorycznych lub specyfiki branży, która jest specjalizacją kandydata. Dzieje się tak, bo kandydaci często zapominają, że rekruter nie jest ekspertem (a przynajmniej nie musi być) jego specjalizacji biznesowej. Kiedy kandydat zaczyna mówić specyficznym, branżowym językiem i jego rozmówca nie rozumie wielu sformułowań naturalne jest to, że się „wyłącza”, uznając, że nie wypada dopytywać o coś co brzmi naturalnie, ekspercko. Warto przypominać sobie, że specjalizacją konsultanta jest prowadzenie procesu rekrutacyjnego, ocena kandydatów, a te działania niejednokrotnie prowadzone są bez znajomości specyfiki pracy w danym sektorze albo na danym stanowisku. Radą na taką sytuację jest po pierwsze sprawdzenie, czy rozmówca zna się na tej branży – tutaj wystarczy zapoznać się z profilem konsultanta, w którym opisuje swoje doświadczenie. Jeśli rekrutował już na podobne do naszego stanowiska, wtedy łatwiej będzie o nić porozumienia. Gdy mamy wątpliwości, czy rozmówca nas rozumie, warto delikatnie to sprawdzać, weryfikować. Może to być sformułowanie takie jak: „Nie wiem, czy zna Pani specyfikę tego segmentu…”, „Może przybliżę te zagadnienia…”, „Może łatwiej będzie zrozumieć jeśli wyjaśnię…”.

Rekruter często wyrabia sobie opinię na temat kandydata na podstawie ogólnego wrażenia po tym, czy o swojej zawodowej specjalizacji potrafi mówić w sposób zrozumiały dla laików, zwracając uwagę na najważniejsze zagadnienia.

Więcej: http://www.praca.egospodarka.pl/117565, ... ,46,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Moja_jest_racja

To o czym pisza jest rowniez prawdziwe w Irlandii. Osobiscie bardzo podoba mi sie wypowiedz pana Bogdana: w Polsce odczuwalne jest to, że jesteś tylko "robolem"
Moja "kariera" w Irlandii zaczynala sie ponad 10 lat temu od zmywaka, poprzez bar, prace fizyczna, prace w call centre, team leader CC po Operations Manager w CC wiec wiem o co temu panu chodzi. W polsce bardzo odczuwalna jest kastowosc i pogarda dla ludzi wykonujacych prace uchodzaca za gorsza lub mniej platna. Jeszcze jak pracowalem na zmywaku to poznalem wielu czlonkow lokalnego klubu golfowego w tym naprawde bogatych ludzi. Wieczorami przesiadywali w knajpie, w ktorej pracowalem i po pracy czesto zostawalem na piwko i rozmowe z nimi. Nigdy nie dali mi odczuc, ze jako "zmywak" a do tego obcokrajowcem jestem kims gorszym. Ze strony Polski... coz ile drwin i beki bylo na tym forum z ludzi jadacych na wyspy pracowac na zmywaku. Polska = zero szacunku dla drugiego czlowieka, zero szacunku do wykonywanej pracy.


----------------------

sztucznamgla

to oczywista oczywistość, że zarabia się dużo... ale...

Norwegia to także drogi kraj

ceny są tragiczne

40PLN za kg pomidorów dloa przykładu, chleb tam gdzie byłem jeden w miare w normalnej cenie, cała reszta ok 20PLN za bochenek

poza duzymi miastami (czyli wszędzie) w sklepach jest nedza nie wybór - po prostu tragicznie niezrozumiale nie ma niczego oprócz podstawowych produktów

jesli ktoś pije alkohol to ma problem - piwo kilkadziesiat złotych, te bardziej oprocentowane TYLKO w specjalnych sklepach - bardzo mnie ubawiło to, że tam gdzie byłem (ja nie pije) ci w potrezbie musieli jeździć kilkadziesiąt kilometrów... niestety sklep monopolowy spalił się a nastepny był ponad 100km dalej :)))))

kraj piekny, ale drogi tragiczne (oprócz jednej czy dwóch), nie dość tego - jak w Szwecji wszyscy jeżdżą przepisowo, to tam panuje jakieś szalenstwo (dosłownie w górach TIRy ponad 130km/h), a poza tym byłem BARDZO zaskoczony, że jest tam sporo śmieci w lasach i na poboczach - powtarzam śmieci (puszki, butelki, papierosy)

do tego jak ktos wspomniał klimat raczej na survival :))) ja byłem w lecie ale i tak wieczorami było zimno, do tego po długim dniu w lecie przychodzi dłuuuuga noc w zimie :)))

ale co kto lubi

================================

Jak żyją Polacy w Norwegii? "Nigdy nie płakałam w poduszkę"
Obrazek
Polacy są w Norwegii najliczniejszą mniejszością. Wyjeżdżają do Skandynawii po pieniądze i lepsze warunki życia. - W Norwegii pracuje się inaczej - nie ma mobbingu, krzyku, pośpiechu. Pod warunkiem że w danym zakładzie nie ma wielu Polaków, bo jeśli są, przenoszą polskie przyzwyczajenia - twierdzi Jarosław, były gdyński stoczniowiec.


43-letni Jarosław z Gdyni jeszcze dziesięć lat temu pracował w branży stoczniowej w Polsce. Dziś kilkanaście razy w roku korzysta z połączeń lotniczych między Gdańskiem a Alesund. Pracuje w małej miejscowości Sovik. W poniedziałkowy poranek czeka na samolot na gdańskim lotnisku.

- Po upadku Stoczni Gdynia wszystko się rozsypało, a Norwegia to finansowo zupełnie inny świat - mówi Jarosław. - Miałem odpowiednie kwalifikacje, znalezienie tam pracy nie było problemem. W mojej branży chyba nikt nie zarabia mniej niż 10 tys. zł, mimo że podatki są wysokie.

Pracuje od poniedziałku do piątku. Soboty i niedziele ma wolne, ale po pracy w wiosce nie ma co robić, a dni na zewnątrz są szare.

- Dobrze, że jest Skype, wieczorami można porozmawiać z rodziną - mówi. Co kilka tygodni wraca do domu i zostaje na 2-3 tygodnie. - Lata mijają, do takiej pracy da się przyzwyczaić. W Norwegii pracuje się inaczej - nie ma mobbingu, krzyku, pośpiechu. Pod warunkiem że w danym zakładzie nie ma wielu Polaków, bo jeśli są, przenoszą polskie przyzwyczajenia.

Oficjalnie - 90 tys.

Więcej: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... cyzje.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
filut69

Od roku jestem bezrobotnym. Myślę ,że mój obecny zawód ma wielką przyszłość.


--------------------------------

s0ap

Szkoda że na liście nie ma "urzędnika"...


----------------------------------

distepfano

Najlepiej być prostytutką ( damską lub męską ), bowiem w tym zawodzie starym jak świat nadal technika - technika przemysłowa nie zdziała cudów.
Cuda w tym fachu zdziałać może tu jedynie technika czyli sposób uzyskiwania rozkoszy cielesnych


-------------------------------------

lilo150


jak zniknie komornik pójdę się urżnąć:)


================================

Za 10 lat co czwarty listonosz może stracić pracę. Zobacz zawody, które nieubłaganie przegrywają z techniką
Listonosz
Obrazek
Do 2022 r. może ich ubyć o: 28 proc.

Mediana miesięcznych zarobków: 2272 zł brutto

Zestawienie zaczynamy od profesji, która w najbliższych latach może najbardziej ucierpieć na rozwoju technologicznym. Wysyłanie wiadomości mailowo oraz komunikacja online jest już dla wielu z nas codziennością. Czy ludzie jeszcze listy piszą? Coraz mniej i to nieubłaganie wiąże się ze spadkiem zatrudnienia.

Co więcej, kilkakrotnie pisaliśmy o pomysłach Amazona, czy polskiego InPostu o zaangażowaniu dronów w proces dostarczania paczek. Według portalu CareerCast do 2022 r. co czwarty obecny listonosz może być już zbędny.

Więcej: http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/56, ... z_,,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Mariusz

Nie do końca prawda. Wystarczy się ciężko uczyć i pracować na studiach a praca sama się o was upomni Dobry kierunek też ma znaczenie. Ale co innego jak ktoś wybiera martwe humanistyczne kierunki po których ciężko o prace...Swoją drogą wielu gardzi pracą fizyczną a fachowców brak.
Dla chcącego nic trudnego. Pracuję w banku mam 29 lat i świetne stanowisko. Jestem po SGH i mam świetne perspektywy a zarabiam wg mojej oceny zupełnie dobrze bo więcej niż prezydent:) Tak więc wszystko jest w zasięgu .jeśli się tylko dobrze pogłówkuje. I wcale nie trzeba mieć pleców.


============================

Kariera według młodych Polaków? Liczą się tylko znajomości i grube portfele rodziców
Obrazek

Starość we wszystko wierzy, wiek średni wątpi, młodość wszystko wie – mawiał Oscar Wilde. Polscy młodzi wiedzą dzisiaj głównie to, że w karierze najbardziej pomogą im znajomości i grube portfele rodziców. Pozbawionych tych atrybutów czeka równia pochyła.


W ocenie Wiesława Myśliwskiego, pisarza i dwukrotnego laureata Nagrody Literackiej Nike, „młodość, to stan nieważkości, jedyny w całym życiu; młodość ma prawo chcieć czego nie ma, a nawet co jest niemożliwe”. Wydaje się, że dzisiaj w przypadku polskiej młodzieży wspomniany stan nieważkości może potrwać znacznie dłużej, a żądanie tego, co niemożliwe, na stałe wpisało się w ich codzienną rzeczywistość.Według Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia Polaków w wieku 15–24 lata wynosiła w III kwartale 2014 r. 23,1 proc. Poziom był identyczny jak w II kwartale 2014 r. i o 3,6 pkt proc. niższy niż w III kwartale 2013 r. Ostatni raz co najmniej tak głęboki spadek stopy kwartału na kwartał miał miejsce sześć lat temu. Teoretycznie jest zatem lepiej. Choć wciąż fatalnie. W tym kontekście nie dziwi, że niemal połowa Polaków (49 proc.) uważa, że w połowie lat 90. młodzież miała znacznie większe szanse na osiągnięcie sukcesu w życiu niż obecnie. Takie ustalenia przynosi niedawny sondaż CBOS „O szansach młodych w III RP” (badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 19–25 sierpnia 2014 r. na liczącej 980 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski).

– Młodzi ludzie zostali oszukani przez polską transformację. Pokazano im perspektywę, której nie ma i nigdy nie było, fizycznie nie istniała. Czeka ich bunt albo marazm. Stawiam raczej na to drugie – mówi prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. – W tle wszelkich problemów młodych w ostatnich latach kryje się brak pracy zgodnej z umiejętnościami i aspiracjami. Dzieje się tak jednak także dlatego, że aspiracje są wysokie, a umiejętności niskie. Ale to nie zawsze ich wina – raczej efekt błędów transformacji, która zamiast dać im lepsze życie, da wegetację na marginesie – tłumaczy ekspert.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... zicow.html
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 9
Rejestracja: 20 gru 2014, 15:06
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: rejka7 »

U mnie nikt nie chwali się tym, ile zarabia. Nie wiem czym jest to uwarunkowane, ale nikt nie mówi głośno o swoim wynagrodzeniu. Może to i lepiej, bo dzięki temu nikt nie jest zazdrosny o pensję współpracownika.
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 3
Rejestracja: 22 gru 2014, 19:03
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: mutka6 »

Jakby nie patrzeć, pracodawcy jest nie na rękę fakt, że pracownicy chwalą się swoimi wynagrodzeniami. Chodzi chociażby o to, że pracownicy mogą to wykorzystywać przeciwko pracodawcy. Pewnie dlatego Twój pracodawca chce wprowadzić taki zapis.
Na czym polega psychologiczna pomoc- http://www.pracownia-psychoterapia.pl/o-mnie.html
Bywalec
Bywalec
Posty: 261
Rejestracja: 28 lip 2014, 12:44
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: olubin »

Wydaję mi się, że jeśli ekipa pracowników nie jest ze sobą bardzo zżyta to w ogóle niezręcznie byłoby się pytać o to kto ile zarabia.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Grozi Ci zwolnienie z pracy? - 6 symptomów
Obrazek

To, że sytuacja na rynku pracy znacznie się poprawiła oraz obserwujemy spadek tendencji zwolnień, nie oznacza, że możesz odetchnąć z ulgą. Założenie, że groźba zwolnienia już Cię nie dosięgnie jest mylna. Jeżeli źle zinterpretujesz sytuację firmy, możesz niemile się zaskoczyć i przypłacić za to utratą posady.


Poniżej przedstawiamy 6 znaków, które mogą świadczyć o tym, że zostaniesz zwolniony z pracy nawet w gospodarce, która wydaje się, że jest stabilna:

Spółka nie zarabia pieniędzy, a wręcz generuje straty, a jej udział w rynku spada lub zachowuje stagnacje
Twoi współpracownicy zaczęli Cię unikać lub są znacznie mniej przychylni niż kiedyś
Wiele rzeczy jest wykonywanych w tajemnicy
Twój szef nie docenia Twojej pracy i wydaje negatywne opinie o niej
Już dawno nie otrzymałeś pożyczki, ani awansu
Wielu dobrych fachowców zamierza odejść z Twojej firmy

Wszystkie powyższe czynniki są niezależne od Ciebie i niewiele jesteś w stanie zmienić. Masz wpływ jedynie na rzeczy, które Cię bezpośrednio dotyczą. Zatem co zrobić, jeżeli pracujesz w firmie, w której zauważasz niektóre lub co gorsza wszystkie z tych oznak?

Najlepszą obroną jest dobry atak!

Jeżeli jesteś fanem piłki nożnej to na pewno słyszałeś kiedyś stare dobre powiedzenie, że najlepszą obroną jest atak. W tym przypadku można to przełożyć na pracę. Jeżeli chowasz głowę w piasek i masz nadzieję, że w ten sposób zachowasz swoją pracę w firmie - wybrałeś najgorsze z możliwych rozwiązań.

Oto kilka kroków do przygotowania dobrej obrony:

Upewnij się, że Twoje CV jest aktualne. Nie czekaj, aż zostaniesz zwolniony z pracy, bo wtedy może być już za późno. Zacznij działać wcześniej i nie trać czasu. Sprawdź, czy w Twoim życiorysie uwzględniłeś to, co najważniejsze. Nie zapomnij pochwalić się również najważniejszymi projektami – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Zacznij gromadzić dokumentację zawierającą, konkretne przykłady i sposoby Twojej skuteczności.
Skoncentruj się głównie na danych liczbowych. Są bardziej przejrzyste i wiarygodne. Warto więc wpisać taką informacje do CV np. że byłeś częścią grupy, która zapobiegła stracie lub wygenerowała zysk dla firmy w wysokości X złotych.

Zbadaj jakie są możliwości rozwoju Twojej kariery w innych firmach. Ale uwaga! Nie daj się przyłapać na tym nikomu z Twojej firmy, w której aktualnie pracujesz. Może to być powód do zwolnienia Cię. Nie ułatwiaj im wyboru – przestrzega Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl

Skontaktuj się ze specjalistą w danym obszarze wiedzy, który pomoże Ci w dokonaniu najlepszego wyboru i wskaże drogi realizacji celów.

Bądź wyczulony na wszelkie znaki ostrzegawcze lub inne negatywne symptomy, które dostrzegasz w relacji z szefem lub współpracownikami. Pamiętaj, że jeżeli firma przechodzi kryzys - wszyscy są narażeni na utratę pracy, a każdy pretekst, nawet najmniejsze uchybienie jest zagrożeniem dla pracownika.

źródło: http://www.praca.egospodarka.pl/119197, ... ,46,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy można przeżyć za pensję minimalną w Polsce? Tak, pod warunkiem, że jest się koniem

Od 1 stycznia obowiązuje nowa stawka płacy minimalnej - 1750 zł brutto, co na rękę daje 1350 zł. Czy można za tyle przeżyć? Można, pod warunkiem, że jest się koniem. W przypadku ludzi jest to raczej wegetacja - pisze w komentarzu Mira Suchodolska.

Obrazek
Płatki owsiane na wodzie. Na śniadanie z cukrem, na obiad z solą, a na kolację wytrawne. To pomysł jednego z forów, na którym toczyła się dyskusja o tym, jak przeżyć za 1350 zł miesięcznie. Jak widać można, pod warunkiem, że jest się koniem. W przypadku ludzi jest to raczej wegetacja. Od 1 stycznia obowiązuje nowa stawka płacy minimalnej - 1750 zł brutto, co na rękę daje właśnie 1350 zł.

Przyzwyczailiśmy się - także w tej gazecie - narzekać raczej na wysokie koszty pracy w Polsce, jednak dziś jest już jasne, że tak elastycznego rynku pracy (jakie ładne sformułowanie, równie trafne jak to mówiące o wygaszaniu kopalń) nie ma nawet w Chinach.

Doszliśmy do ściany. Przepaść pomiędzy dobrze zarabiającymi a tymi najgorzej uposażonymi pracownikami (bo nie wspominam tu o właścicielach) jest chyba głębsza niż Rów Mariański. Porównajmy sobie takiego prezesa bankrutującej spółki węglowej, który zarabia 80 tys. miesięcznie, z kasjerką otrzymującą pensję minimalną. Zaraz jakaś mądrala zacznie bredzić o odpowiedzialności i takich sprawach. Otóż właśnie, kasjerce musi zgadzać się na koniec dniówki kasa, a tamtemu niekoniecznie.

O, słyszę już następnego, który krzyczy coś o populizmie i socjalizmie, przeciwstawiając je niewidzialnej ręce rynku. Tak, tak, pewnie, dlatego Niemcy podniosły płacę minimalną do 8,5 euro za godzinę. I dlatego 21 stanów USA w tym roku robi to samo. A miasto Seattle już w zeszłym podniosło najniższą godzinówkę do 15 dolarów (55,5 zł). Kto bogatemu zabroni?

Ostatnie dane: 5 proc. najbogatszych dysponuje 80 proc. majątku na ziemi. Ale niektórzy rozumieją, że pracownik zbyt nisko opłacany padnie. I sami podwyższają to minimum. Na przykład do 2 tys. zł brutto, jak w Tesco. Inaczej na kasy musieliby przyjąć konia.

źródło: http://praca.interia.pl/news-czy-mozna- ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


To będzie kraj także dla starszych ludzi
Obrazek
Obecne młode pokolenia wychowały się w warunkach względnego dobrobytu, który był zastany, z czego wynika oczekiwanie, że im się on należy w dalszej części życia. Wcześniejsze pokolenia musiały do tego dobrobytu dochodzić ciężką pracą i są dalej gotowe płacić podobną cenę za jego utrzymanie. Rozmowa z Jackiem Zimnickim konsultantem kariery w programach outplacementowych Lee Hecht Harrison DBM Polska

Marta Piątkowska: "Dla pracodawcy jest już pani stara. Starość w tym przypadku oznacza brak dopasowania do bieżących wymagań technologicznych, posiadanie przyzwyczajeń i pewien stopień wypalenia. Reasumując, on myśli, że pani się już nic nie chce". Te słowa usłyszała od doradcy zawodowego moja 55-letnia znajoma szukająca pracy. Osoba aktywna zawodowo od 30 lat. Absolwentka politechniki znająca biegle język angielski oraz korzystająca z komputera od kilkunastu lat. Co pan na to?


Jacek Zimnicki: Miała pecha spotkać na swojej drodze kogoś, kto uwierzył w najczęściej powielane stereotypy na temat pracowników w średnim wieku.

Skąd one się wzięły?

- Część pracodawców nadal pamięta czasy transformacji ustrojowej, kiedy oczywistym wyborem rekrutacyjnym byli kandydaci młodzi, którzy nie mieli nawyków pracy poprzedniego systemu. Jak łatwo policzyć, dzisiejsi 50-latkowie, szczególnie ci, którzy rozpoczynali swoje kariery zawodowe po ukończeniu studiów, zdobywali pierwsze doświadczenia już w realiach rodzącej się gospodarki kapitalistycznej. Dlatego w stosunku do wielu kandydatów z tej grupy wiekowej obawa przed mentalnością poprzedniej epoki jest obecnie zupełnie nieadekwatna.

Zresztą nawet jeśli ktoś rozpoczął pracę jeszcze w czasach PRL-u, a następnie przepracował kolejne 25 lat w warunkach gospodarczo i organizacyjnie całkowicie odmiennych, obawa ta wydaje się również nieuzasadniona. Jasną wskazówką dla pracodawcy na temat mentalności kandydata może być to, w jakiej kulturze organizacyjnej funkcjonował przez ostatnie 10 lat, nie zaś to, kiedy dokładnie rozpoczynał pierwszą pracę.

Co jeszcze?

Więcej: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,904 ... BoxBizLink
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Trend: pożegnanie z kadrową, czyli komputery już rządzą korporacyjnym HR
Obrazek
Dawny dział personalny z budzącą postrach kadrową i „panią Zosią”, którą dawało się obłaskawić miłym słowem to już przeszłość. W korporacjach nie mamy już ludzi, ale "zasoby ludzkie", nad którymi rządy przejmują systemy komputerowe, często operujące w obszarze IT i „chmury”. I nie chodzi o obsługę wynagrodzeń i administrację dokumentacji pracowniczej, bo to już standard, ale wskazywanie, kto z zatrudnionych do jakich zadań się nadaje, w kogo inwestować i szkolić, a kogo eliminować, kto z jaką wydajnością realizuje plany i projekty, a kto odstaje...

Zarządzanie kadrami może być tańsze i bardziej efektywne dzięki nowoczesnym systemom IT. Oprogramowanie jest wykorzystywane już nie tylko do zarządzania płacami, urlopami i innymi procesami administracyjnymi, lecz także do badania kompetencji, identyfikacji talentów, wspierania indywidualnego rozwoju pracowników, szkoleń oraz budowania ścieżek kariery. Dla firm to szansa na znacznie bardziej efektywne wydatki – pisze autor materiału w agencji informacyjnej Newseria Biznes.

Widzimy bardzo silne powiązanie między dwoma obszarami: realizacją strategii biznesowej firmy i obszarem HR [zasobów ludzkich – red.] poprzez wybieranie właściwych osób do realizacji właściwych zadań we właściwy sposób, przy zapewnieniu pracownikom właściwego rozwoju. Musimy pamiętać o tym, że największą wartością w firmie są ludzie, to dzięki nim niektóre z firm realizują założone cele i osiągają sukces ‒ przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Beata Bartkiewicz, HCM senior sales executive w SAP Polska.

Popularność systemów zapewniających elastyczność w zarządzaniu kadrami jest coraz większa. Jak podkreśla Bartkiewicz, zainteresowane są przede wszystkim duże organizacje posiadające ogólnokrajową sieć sprzedaży i złożoną strukturę organizacyjną. Należą do nich m.in. banki oraz towarzystwa ubezpieczeniowe. Tylko z systemu SAP korzysta w Polsce już ponad milion pracowników, a liczba ta cały czas wzrasta.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/18889- ... acyjnym-hr
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

35 dni urlopu wypoczynkowego od 2015 r.
35 dni urlopu wypoczynkowego zamiast 26 dni przewiduje przygotowywana unijna dyrektywa - tak twierdzi Gazeta Wrocławska. 35 dni urlopu wypoczynkowego ma obowiązywać od 2015 r. w krajach, w których wiek emerytalny wynosi 67 lat. Jak wiadomo, w Polsce wiek emerytalny został podniesiony.

35 zamiast 26 dni urlopu

Nie 26 dni, a aż 35 dni w roku - tak długi może być już od przyszłego roku urlop wypoczynkowy w Polsce - informuje „Gazeta Wrocławska”. Czy rzeczywiście już w 2015 r. wszyscy pracownicy w Polsce będą mieli do wykorzystania aż 35 dni urlopowych?

Według informacji gazety, taki zapis znajdzie się w przygotowywanej właśnie unijnej dyrektywie. Mówi ona, że pracownikom będzie przysługiwało 35 dni urlopu, jeśli wiek emerytalny w danym kraju członkowskim wynosi 67 lat.

Wiek emerytalny podniesiono nie tylko w Polsce, również w Danii, Holandii czy Hiszpanii. Dlatego unijni urzędnicy postanowili wynagrodzić dodatkowe lata pracy urlopem. Tam, gdzie pracuje się do 67 roku życia, ma być 35 dni urlopu rocznie, a w krajach z progiem emerytalnym 68 lat – 37 dni urlopu.

Według gazety, obrady Komisji Europejskiej w tej sprawie mają się odbyć jeszcze w tym roku, możliwe, że dyrektywa wejdzie w życie już w 2015 r.

źródło: http://kadry.infor.pl/wiadomosci/697203 ... bloczki-rc
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM