Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Reklamacja towaru

Post autor: NEVIL »

Reklamacja bez paragonu
Powiatowy Rzecznik Konsumentów przypomina - żaden przepis prawa nie uzależnia skuteczności złożenia reklamacji od posiadania paragonu.

Zgodnie z ustawą o sprzedaży konsumenckiej w przypadku wykrycia niezgodności towaru z umową (wady) konsument jest obowiązany zawiadomić sprzedawcę o tym fakcie oraz przedstawić właściwe żądanie (np. naprawy). Brak paragonu nie oznacza, iż nie można reklamować towaru. W takiej sytuacji powstaje jedynie trudność w udowodnieniu sprzedawcy, że dany towar został właśnie u niego zakupiony. Paragon ułatwia również określenie daty zakupu danego towaru, co może mieć wpływ na odpowiedzialność sprzedawcy. Nie pozbawia to jednak konsumenta możliwości posłużenia się innymi środkami dowodowymi, np. potwierdzeniem przelewu, wyciągiem z karty kredytowej, czy też dowodem z zeznania świadków. Czasami będzie tak, że sprzedawca w ogóle nie będzie kwestionował faktu zakupienia danego towaru właśnie u niego, a wtedy nie będzie potrzeby wykazywania tego faktu.

Warto wspomnieć, że w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa UOKiK pod numerem 2685 została wpisana klauzula o brzmieniu: do reklamowanego lub zwracanego produktu konieczne jest dołączenie paragonu. Oznacza to dla konsumenta, iż w sporze ze sprzedawcą zawsze będzie mógł się powołać na istnienie takiej klauzuli niedozwolonej, co powinno już być argumentem wystarczającym. W praktyce jednak może być różnie i czasami może się nie obejść bez drogi sądowej.

Niestety często zdarza się jednak, że sprzedawca choć nie kwestionuje, że zakup został dokonany u niego, odmawia przyjęcia reklamacji tylko ze względu na brak paragonu. Należy pamiętać, że w świetle w/w ustawy jest to bezpodstawne. Kolejny problem może się pojawić w przypadku odstąpienia od umowy - sprzedawcy odmawiają bowiem zwrotu pieniędzy, powołując się na brak paragonu. W przypadku odstąpienia od umowy (czy to w wyniku reklamacji, zakupu przez Internet lub na pokazie), powstaje obowiązek zwrotu świadczeń - kupujący ma obowiązek zwrócić zakupiony towar, zaś sprzedawca pieniądze.
Należy przypomnieć, że Paragon jest dokumentem księgowym, potwierdzeniem fiskalnym transakcji handlowej, jak również dowodem zawarcia umowy sprzedaży, nie jest natomiast świadczeniem ze strony sprzedawcy. Wobec powyższego nieprzyjęcie reklamacji bez paragonu lub wstrzymywanie się ze zwrotem pieniędzy do czasu przedstawienia paragonu, nie ma uzasadnienia prawnego, a sprzedawca ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć reklamację zgodnie z żądaniem konsumenta. Obowiązki księgowo-podatkowe sprzedawcy nie wpływają bowiem na cywilnoprawne uprawnienia kupującego.

źródło: http://otolubin.pl/news.php?id=81354
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Reklamacja nie tylko z paragonem
Kupujesz obuwie, sprzęt RTV, czy upragnioną sofę. Dostajesz paragon. Od tej chwili dmuchasz i chuchasz - i na to co kupiłeś, i na... paragon. Bo - jak informują sprzedawcy - bez paragonu o potencjalnej reklamacji możesz zapomnieć. Dlatego szukasz sposobu, aby najbliższe 24 miesiące przetrwał bez najmniejszego uszczerbku. Tyle, że... zupełnie niepotrzebnie. - Każdy inny dowód zakupu jest tak samo ważny jak paragon - tłumaczy Daniel Reck, partner z Kancelarii DurajReck & Partnerzy w Katowicach.


Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A z tym paragonem, to nie do końca prawda, że trzeba go posiadać.
======================================
Klapki rozkleiły się po miesiącu. Z okularów wypadła śrubka. Polacy reklamują towary na potęgę
Obrazek
Podeszwa buta, która odkleja się zaledwie po miesiącu noszenia, prędkość internetu inna niż podana w umowie, czy też dodatkowe opłaty do rachunku za telefon. Konsumenci codziennie spotykają się z niekompetencją, a nawet niechlujstwem ze strony przedsiębiorców. Składają więc reklamacje. Jak podał UOKiK, w ubiegłym roku rzecznicy konsumentów pomogli Polakom 443 tys. razy

Polacy podają w wątpliwość zarówno jakość towarów, jak i usług. Z jakimi problemami borykają się najczęściej? - Od wielu lat królują skargi dotyczące obuwia czy odzieży - mówi Małgorzata Cieloch, rzecznikUOKiK . W ubiegłym roku rzecznicy konsumentów udzielili aż 77 tys. porad związanych ze skargami na tego typu towary. Te bowiem kupujemy najczęściej. Są jednak najprostsze w reklamacji i zwykle dotyczą tańszych produktów.

- Latem zdarzyło mi się zareklamować aż trzy rzeczy. Dwie pary klapek, które się rozkleiły. Sklep zwrócił mi pieniądze - opowiada Sylwia Jurdel z Wrocławia. Z ostatnią skargą nie poszło jednak tak łatwo. - Miesiąc po tym, jak kupiłam okulary słoneczne za 150 zł, złamała się śrubka przytrzymująca szkło. Niestety, sklep nie uznał mi tej wady, a znajomy optyk powiedział mi, że nie da się tego naprawić, bo kawałek wkrętu został w środku - dodaje Jurdel. W takim przypadku w dochodzeniu swoich roszczeń niezbędna może okazać się porada rzecznika konsumentów.

Drogie rzeczy, większy problem

Sen z powiek polskich konsumentów spędzają także sprzęt RTV czy AGD, a nawet elementy wyposażenie domu. Pani Katarzyna Lewandowska z Wrocławia kupiła wykładzinę. Pół roku chodziła po sklepach, żeby wybrać odpowiedni odcień do sypialni. W końcu udało jej się trafić na materiał, który odpowiadał nie tylko kolorem, ale i fakturą. - Pracownicy firmy zapewniali mnie, że to porządny materiał, miękki w dotyku, ale zarazem odporny na odgniecenia - wspomina pani Katarzyna.

Po kilku miesiącach na wykładzinie pojawiły się przetarcia, w miejscach gdzie często chodzili domownicy. Kobieta postanowiła zareklamować produkt i tu zaczęły się schody. Po kilku rozmowach z pracownikami i złożeniu skargi na infolinii, wrocławianka udała się do miejskiego rzecznika praw konsumenta. - Dopiero po jego interwencji udało mi się załatwić sprawę - mówi Lewandowska. Firma zwróciła klientce połowę kwoty wartości towaru.

Usługi do wymiany

Nie tylko rzeczy mają wady. Coraz częściej reklamujemy również usługi. Według danych z UOKiK w ubiegłym roku aż 53 tys. porad dotyczyło problemów związanych z telekomunikacją. - Chodzi głównie o aktywowanie niezamówionych usług. Problemem także jest wprowadzanie w błąd przez operatora podczas zawierania umów - twierdzi Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK. Tu jednak konsumenci radzą sobie nie tylko z pomocą rzeczników. Dużą rolę odgrywają media społecznościowe. Często wystarczy, że poskarżą się na forum, a firma bardzo szybko poprosi ich o wysłanie prywatnej wiadomości z nr. klienta i opisem problemu, obiecując szybkie i precyzyjne działanie.

Każdy sposób reklamacji jest więc dobry. Świadomi konsumenci walczą o swoje prawa, a tym samym wprowadzają nowe standardy usług. Warto pamiętać o tym, zanim sami pozbawimy się tej możliwości. Wyrzucając paragon.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxSlotIMT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Reklamacja znacznie prostsza
Od grudnia każdy, kto będzie reklamował wadliwy towar, będzie mógł domagać się od razu zwrotu pieniędzy.

– Obecnie składając reklamację konsument ma prawo żądać od sprzedawcy naprawy lub wymiany towaru na nowy. Dopiero kiedy okaże się, że z różnych względów nie jest to możliwe, może żądać obniżenia ceny wadliwego produktu lub odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy. Od grudnia tego roku wszystko ulegnie zmianie i konsument od razu będzie mógł domagać się rabatu lub całkowitego zwrotu poniesionych kosztów związanych z zakupem uszkodzonego towaru – mówi Wiesława Sulima, powiatowy rzecznik konsumentów.

Ponadto wydłuży się okres, w którym przyjmuje się, że usterka mogła istnieć już w chwili sprzedaży wadliwego towaru. Dotychczas składając reklamację w terminie nie dłuższym niż pół roku od daty zakupu, można było domniemywać, że usterka istniała już od chwili sprzedaży. Od grudnia okres ten wydłużony zostanie do 12 miesięcy od daty zakupu towaru.

– Nowelizacja ustawy niesie za sobą jeszcze dwie bardzo ważne zmiany. Wydłużony zostanie okres, w którym konsument ma prawo odstąpić od umowy zawartej poza lokalem z 10 do 14 dni. Ponadto wymagane będzie uzyskanie od klienta wyraźnej zgody na wszelkie dodatkowe płatności wykraczające poza główną cenę towaru. W ten sposób zakupy dokonywane na przykład przez internet lub w domu za pośrednictwem akwizytora staną się znacznie bezpieczniejsze – dodaje Wiesława Sulima.

Wszystkie wprowadzane zmiany mają na celu ujednolicenie praw kupujących i obowiązków sprzedających w całej Unii Europejskiej.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,33013,r ... stsza.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Reklamacja towaru bez opakowania? To twoje prawo
Obrazek
Odmowa przyjęcia reklamacji przez sprzedawcę z powodu braku oryginalnego opakowania nie ma żadnego oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Poza nielicznymi kategoriami towarów, stosowanie tego typu klauzul w regulaminach sklepów jest niedozwolone.

Oznacza to, że trzymane przez nas latami pudełka po produktach elektronicznych można wyrzucić do śmieci. Często wymagany od nas – szczególnie w przypadku sprzedaży wysyłkowej – obowiązek bezpiecznego zapakowania towaru nie oznacza bowiem wykorzystania do tego celu oryginalnego pudełka. Tego typu zapisy stosowane przez przedsiębiorców mają na celu zniechęcenie poszkodowanego klienta do dochodzenia swoich praw. Należy również zaznaczyć, iż zostały one wpisane do katalogu klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Urząd Konkurencji i Konsumentów.

Jeśli chodzi o sklepy stacjonarne, towar można reklamować bez jakiegokolwiek opakowania. Sprzedawca nie ma prawa odmówić przyjęcia reklamacji z powodu braku kartonowego czy plastikowego pudła. Przedmiotem reklamacji jest bowiem wadliwy produkt, a nie jego opakowanie.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik ... prawo.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Iwona Młynarczyk

Dobry artykuł, wreszcie pewne mity obalone. Mimo wszystko, polecam jeszcze uważać na wszelkie regulaminy e-sklepów. Apel do klientów - czytajcie je! Dlaczego? Bo często sprzedawcy zamieszczają tam klauzule niedozwolone. Jeżeli to czytacie to polecam wam jakiś audyt regulaminu, bo zastawiacie pułapki na nieświadomych klientów!


---------------------------------

31.februarius

A czy można zwrócić karpia, któremu się daruje życie?!


===========================

Nie można reklamować rzeczy z wyprzedaży? Omawiamy mity dot. zakupów [PRZEDŚWIĄTECZNY PORADNIK]
Obrazek
Nadszedł przedświąteczny czas, w którym wielu z nas pada ofiarami zakupowej gorączki. Zna to chyba każdy, bez względu na to, czy nabył coś przez internet, czy w tradycyjnym sklepie. Chcąc zrobić prezent bliskim albo sobie samym, często wybieramy rzeczy bez zastanowienia, a potem mamy problem. Na jakich warunkach możemy zwrócić lub reklamować towar? Wyjaśniają to Andrzej Bućko i Michał Herde, eksperci Federacji Konsumentów.

Po 25 grudnia zmienią się przepisy w prawie konsumenckim. I to w większości na korzyść kupującego. Czy to oznacza, że rozsądniej będzie obdarować bliskich już po Bożym Narodzeniu? Niekoniecznie. Najlepiej po prostu kupować "z głową". Jeśli jednak o tym zapomnimy, nie jesteśmy bezradni. Możemy próbować zwrócić nietrafiony prezent, a sprzedawca nie może nam odmówić reklamacji towaru wadliwego - przypominają eksperci.

Sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwrot towaru. MIT


Jeżeli kupujemy w tradycyjnym sklepie i towar nie jest uszkodzony, to ewentualny zwrot lub wymiana zależy od dobrej woli sprzedawcy. Prawo mu tego nie nakazuje. Jeżeli zawrzemy umowę, tj. zapłacimy, weźmiemy towar i odejdziemy od kasy, to umowa została zawarta i klamka zapadła.

Nawet jeśli okaże się, że buty, które kupiliśmy np. dla dziecka, są za małe, też nie można ich zwrócić. Zgodnie z przepisami, jeżeli zakup został dokonany w tradycyjnym sklepie, a towar jest pełnowartościowy i nie ma wad czy niezgodności z umową, sprzedawca nie musi przyjąć go z powrotem, bez względu na powód zwrotu. W przypadku, w którym sklep przyjmuje zwroty, w regulaminie może zastrzec, że konieczne jest zachowanie paragonu. Może też zdecydować, że zwrotom nie podlegają pewne kategorie asortymentu lub towary kupione na promocji lub po przecenie.

Do reklamacji konieczne jest zachowanie paragonu. MIT


Okazanie paragonu przy reklamacji nie jest wymagane przez przepisy. Zastrzeżenia typu: "bez paragonu nie rozpatrujemy reklamacji" są bezprawne. Oczywiście bezprawne są także kartki: "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się". Sprzedawca może natomiast domagać się dowodu, że rzeczywiście zakupiliśmy daną rzecz u niego.

Najlepiej jest mieć paragon, ale może to też być potwierdzenie płatności kartą. Choć tu możemy mieć problem, jeśli płaciliśmy za większe zakupy i na żądanie sprzedawcy musimy uprawdopodobnić, jaki był tam towar. Jeśli płaciliśmy gotówką i nie mamy paragonu, a sprzedawca nie chce przyjąć danej rzeczy, można też przyprowadzić świadka, np. mamę, która potwierdzi, że wróciliśmy do domu i opowiedzieliśmy jej o zakupach w danym sklepie. Ale to będą słabsze dowody w razie ewentualnego sporu.

Prawo do reklamacji mamy w ciągu 2 lat od zakupu. PRAWDA

Jeśli w terminie 2 lat stwierdzimy usterkę, możemy złożyć reklamację. Prawo to dotyczy każdej rzeczy ruchomej - butów, samochodu czy jedzenia. Na samym początku nie mamy jednak gwarancji zwrotu pieniędzy za wadliwy produkt. Wpierw - co do zasady - możemy żądać naprawy lub wymiany. Jeżeli te nie są możliwe, nie są realizowane w terminie lub narażają klienta na znaczne niedogodności (np. zepsuły się buty trekkingowe na dzień przed wyjazdem w góry), można żądać zwrotu pieniędzy.

Nie można reklamować rzeczy z wyprzedaży. MIT

Sprzedawcy często zamieszczają informację, że w wypadku towaru kupionego na wyprzedaży, w promocji czy w ramach sezonowej obniżki nie przysługuje prawo do reklamacji. To nieprawda. Konsument ma pełne prawo do reklamacji i nie można go ograniczać. Jeśli to była końcówka serii i sklep nie może wymienić towaru, ani go naprawić, to powinien zwrócić pieniądze.

Chyba że coś było przecenione z powodu konkretnej wady - wówczas nie podlega reklamacji z powodu tej wady, ale innych, niewymienionych wcześniej, już tak. Co ciekawe, prawo do reklamacji mamy także w przypadku rzeczy używanej np. spodni w second handzie, z tym że jeśli mamy świadomość, że kupujemy przedmiot używany, czas na reklamację skraca się do roku.

Zawsze trzeba także pamiętać, że sprzedawcy nie mają prawa sprzedawać towarów po upływie daty ważności, nawet jeśli obniżą cenę. Jeśli kupimy przeterminowany towar, to mamy bezwzględne prawo do reklamacji.

Sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie reklamacji. PRAWDA

Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do reklamacji, gdyż w innym wypadku uważa się ją za uzasadnioną. Sprzedawca może jej nie uznać, bo odpowiada tylko za takie niezgodności, które - jak mówią przepisy - "tkwiły w rzeczy w chwili wydania", tzn. wynikają z błędnej konstrukcji przedmiotu, wady materiałów użytych do jego zrobienia, braków ilościowych, np. brakuje zasilacza do urządzenia elektrycznego, a wg umowy powinien on być, itd. To kwestia do zbadania, czy buty rozkleiły się, bo zostały źle zrobione, czy dlatego, że suszono je na kaloryferze, choć producent tego nie zalecał.

Nie ma przepisów dot. odwołania od decyzji sprzedawcy. PRAWDA

W wypadku odrzucenia reklamacji najlepiej zwrócić się do Federacji Konsumentów albo do powiatowego (miejskiego) rzecznika konsumentów (są przy każdym starostwie powiatowym). Dalsze postępowanie zależy bowiem od konkretnej sprawy i trudno generalnie powiedzieć, co należy zrobić.

Niektóre reklamacje są oczywiście bezzasadne, z przedsiębiorcą można też negocjować, niektóre sprawy można skierować do mediacji albo sądu polubownego, wreszcie do sądu powszechnego. Federacja rozważa wszystkie opcje i pomaga - od ewentualnych negocjacji po pomoc w procesie. Wszystko to jest oczywiście bezpłatne.

Wchodzi zasada jednokrotnej naprawy. PRAWDA

W wypadku zakupów dokonanych po 25 grudnia 2014 r. będzie zasada jednokrotnej naprawy bądź wymiany. Jeżeli po naprawie rzecz ponownie się zepsuje, możemy odstąpić od umowy i zażądać zwrotu pieniędzy, jeśli wada będzie istotna. Należy jednak pamiętać, że jeśli kupimy coś jeszcze przed świętami, to obowiązują nas obecne przepisy.

Ważne jest też to, że jeżeli wg informacji na witrynie lub na półce towar kosztuje 100 zł, a przy kasie naliczają 120 zł, to konsument ma prawo kupić tę rzecz za 100 zł. Niezgodne z prawem są także kartki informujące, że płatność kartą jest możliwa od 10 czy 20 zł. Sprzedawcy mogą natomiast legalnie obciążyć konsumenta kosztami płatności kartą, tj. dodać do rachunku, zazwyczaj ok. 1,5 - 2 proc. Nowe przepisy wprowadzą zasadę, że sprzedawca nie może nas z tej racji obciążyć kwotą wyższą niż ta, którą sam zapłacił.

Nie można zwrócić rzeczy kupionych przez internet. MIT

W tej chwili w ciągu 10 dni od daty otrzymania towaru można odstąpić od umowy. Trzeba wysłać w tej sprawie oświadczenie, że odstępuje się od umowy, najlepiej listem poleconym. W ciągu kolejnych 14 dni powinno się odesłać towar, ale niezachowanie tego terminu nie spowoduje nieważności odstąpienia. Od 25 grudnia będziemy mieć 14 dni na odstąpienie od umowy. Dodatkowo przedsiębiorca będzie miał obowiązek poinformować nas o tym prawie. Jeśli tego nie zrobi, na odstąpienie od umowy będziemy mieć dodatkowo cały rok.

Nie można zwrócić wylicytowanej rzeczy. PRAWDA

Obecnie jest tak, że jeśli kupujemy towar za oznaczoną cenę (tzw. opcja "kup teraz"), to możemy odstąpić od umowy. Jeżeli natomiast kupimy podczas aukcji, gdy ostateczna cena ustalona jest de facto przez konsumenta, to prawo odstąpienia nie obowiązuje.

Jeśli kupimy jakąś rzecz po 25 grudnia, będziemy mieli prawo do odstąpienia od umowy zarówno w wypadku aukcji, jak i kupna za oznaczoną cenę. Ale uwaga: to dotyczy kupna tylko od przedsiębiorcy, nie osoby prywatnej, która sprzedaje używane rzeczy po dziecku czy nietrafiony prezent.

Podkreślić należy, że nie można w ogóle zwracać leków. Ze względów higienicznych nie można też zwrócić towarów wyjętych z zapieczętowanego opakowania, czyli np. soczewek, smoczków czy artykułów spożywczych. Nie można też zwracać nagrań audialnych, wideo i programów komputerowych, jeżeli przyjdą do nas w opakowaniu fabrycznym i zerwiemy to opakowanie.

Bez oryginalnego pudełka nie zwróci się towaru. MIT

Przedsiębiorca absolutnie nie ma prawa żądać, żeby towar był zwrócony w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu. Jeżeli złożymy oświadczenie o odstąpieniu od umowy w terminie, to przedsiębiorca nie ma prawa go kwestionować. Nie może powiedzieć, że go nie uznaje.

Rozpakowanie towaru i wypróbowanie go jest podstawowym prawem kupującego. Jeżeli kupimy telewizor, to mamy prawo go rozpakować i podłączyć, żeby sprawdzić, czy działa. Nie należy natomiast prać w pralce czy podłączać piekarnika, bo tego nie można też zrobić w sklepie. W nowych przepisach będzie tak, że z daną rzeczą w domu będzie można zrobić to, co można zrobić i w tradycyjnym sklepie, czyli np. przymierzyć ubranie. Konsument może być natomiast obciążony kosztami używania tej rzeczy ponad miarę, czyli za zmniejszenie jej wartości.

Nie można zwrócić towarów od akwizytora. MIT

W wypadku wszystkich akwizycji, pokazów itd. mamy 10, a po zmianie przepisów 14 dni na odstąpienie od umowy. Bardzo ważną rzeczą jest również to, że jeśli po 25 grudnia przedsiębiorca nie poinformuje o tym prawie, to nie tylko przedłuży się ono o rok, ale klient nie będzie także ponosił żadnej finansowej odpowiedzialności z tytułu zużycia się towaru.

Istotne zmiany będą także dotyczyły sprzedaży przez telefon: nie będzie możliwe proste zawarcie umowy podczas rozmowy. Sprzedawca będzie musiał przesłać jej treść klientowi na trwałym nośniku, a konsument w odpowiedzi będzie musiał swoje oświadczenie również zapisać na trwałym nośniku (np. wysłać e-mail) i dopiero wówczas umowa zostanie zawarta.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... dy.html#MT
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 132
Rejestracja: 13 cze 2016, 10:57
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: lubinka »

Bez paragonu to ciężko...
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM