He,he,he.,
Dajcie mu adwokata z PO - nic mu zrobią.
=======================
Fałszywe banknoty z papieru śniadaniowego
Do legnickiego Sądu Okręgowego trafił akt oskarżenia przeciwko fałszerzowi banknotów. 30-letni Konrad B. podrabiał 50-złotówki. W sumie wyprodukował jedenaście sztuk, ale do obiegu zdążył wprowadzić sześć z nich. Fałszerstwo pieniędzy traktowane jest jako zbrodnia przeciwko podstawowym interesom gospodarczym państwa, za co grozi surowa kara.
Konrad B. produkował podrobione banknoty w domu. Miał dość oryginalną metodę. - Rzeczywiście sposób produkcji tych fałszywych banknotów był specyficzny. Pieniądze były bowiem produkowane z papieru śniadaniowego. Każda część - awers i rewers - osobno. Tak samo produkowane były zabezpieczenia banknotów. Następnie tak przygotowane części były sklejane i przycinane, a potem wypuszczane do obiegu. Po tym, gdy udało się tymi banknotami zapłacić w sklepach, widać, że były one dosyć wiarygodnie podrobione - mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Konradowi B. udało się wprowadzić do obiegu sześć fałszywych 50-złotówek, w trzech innych przypadkach kasjerzy nabrali słusznych podejrzeń. Po zatrzymaniu lubinianin trafił do aresztu. - Ten mężczyzna początkowo przyznawał się do popełnienia przestępstwa, opisując w jaki sposób te banknoty wyprodukował. Natomiast, gdy został tymczasowo aresztowany, już nie przyznał się do produkcji banknotów, a jedynie do wprowadzenia ich w obieg. Razem z nim, 15 marca został zatrzymany jego kolega, który był świadkiem, jak w jednym przypadku Konrad B. zapłacił w lokalu gastronomicznym podrobionym banknotem. Ten mężczyzna usłyszał zarzut działania wspólnie i w porozumieniu usiłowania wpuszczenia do obrotu fałszywego banknotu, ale tylko w tym jednym, konkretnym przypadku - dodaje prokurator Łukasiewicz.
Konradowi B. grozi nawet 25 pozbawienia wolności.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71850/78/

