Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


ONZ: Watykan musi usunąć z szeregów Kościoła oskarżonych o pedofilię
Ko­mi­tet ONZ do spraw Praw Dziec­ka za­żą­dał dzi­siaj, aby Wa­ty­kan pod­jął de­cy­zję o na­tych­mia­sto­wym usu­nię­ciu z sze­re­gów Ko­ścio­ła wszyst­kich du­chow­nych win­nych pe­do­fi­lii i po­dej­rza­nych o takie czyny. Po­sta­wa i linia po­stę­po­wa­nia Wa­ty­ka­nu umoż­li­wi­ła wy­ko­rzy­sta­nie dzie­siąt­ków ty­się­cy dzie­ci przez księ­ży-pe­do­fi­lów - oce­nił Ko­mi­tet
Obrazek
Przedstawiciele ONZ wyrazili ubolewanie, że Stolica Apostolska nie zdawała sobie sprawy z powagi tych przestępstw i nie przyjęła na czas niezbędnych zasad, by uporać się z tym problemem i chronić dzieci.

Komitet zażądał również, aby Watykan udostępnił swe archiwa na temat przypadków pedofilii w szeregach Kościoła oraz tych, którzy tuszowali ten skandal. Domaga się także postawienia winnych przed świeckim wymiarem sprawiedliwości.

Apel ten wystosowano w siedzibie Komitetu w Genewie, gdzie przedstawione zostały wnioski po relacji złożonej w styczniu przez przedstawicieli Stolicy Apostolskiej na temat podjętych w Kościele metod walki z pedofilią.

Media zwracają uwagę na wyjątkowo ostrą i kategoryczną ocenę działań Watykanu zawartą w raporcie, jaki Komitet ds. Praw Dziecka ogłosił w Genewie, podsumowując sprawozdanie, złożone przez delegację Stolicy Apostolskiej.

Watykan zapewnia ONZ: abp Wesołowski zostanie surowo osądzony

W ostatnich miesiącach bardzo głośno było o sprawie podejrzanego o pedofilię byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego. Ma on zostać osądzony w Watykanie "z surowością, na jaką zasługuje" - oświadczył w połowie stycznia w Genewie przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ arcybiskup Silvano Tomasi.

Stały obserwator Watykanu przy genewskiej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych był pytany o głośną na świecie sprawę byłego nuncjusza przez ekspertów z Komitetu ONZ do spraw Praw Dziecka podczas specjalnej dwustronnej narady. W jej trakcie delegacja Stolicy Apostolskiej przedstawiła sprawozdanie z tego, w jaki sposób realizuje postanowienia Konwencji o Prawach Dziecka i jakie podjęła działania w ramach walki z pedofilią.

Abp Tomasi oświadczył podczas tego spotkania - nie wymieniając początkowo nazwiska podejrzanego - że od grudnia wobec obywatela Państwa Watykańskiego prowadzone jest dochodzenie w sprawie "zbrodni seksualnych popełnionych na dzieciach poza terytorium Państwa Watykańskiego".

Było to, jak zauważa portal Vatican Insider, wyraźne odniesienie do sprawy abp. Wesołowskiego, zdymisjonowanego przez papieża Franciszka w sierpniu zeszłego roku w związku z postawionymi mu zarzutami pedofilii i wezwanego do Rzymu, gdzie prawdopodobnie nadal przebywa.

Abp Tomasi, pytany przez ekspertów ONZ z Komitetu ds. Praw Dziecka o kwestię ekstradycji, którą Watykan wyklucza, oświadczył, że zgodnie z prawodawstwem zaaprobowanym przez papieża Franciszka abp Wesołowski będzie sądzony przez wymiar sprawiedliwości Stolicy Apostolskiej jako obywatel watykański i dyplomata. Dochodzenie trwa, a polski dostojnik zostanie osądzony "z surowością, na jaką zasługuje" - podkreślił abp Tomasi.

Osobne, kanoniczne postępowanie w sprawie byłego nuncjusza prowadzi w Watykanie Kongregacja Nauki Wiary

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/onz-wat ... ilie/ge6md
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Pierwszy w Polsce pozew za pedofilię w Kościele
Marcin K. pozwał byłego duchownego Zbigniewa R., parafię św. Wojciecha, gdzie były ksiądz był proboszczem oraz Diecezję Koszaliąsko-Kołobrzeską. 26-latek domaga się przeprosin w Gazecie Wyborczej i Newsweeku, a także 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

W sprawę od początku angażuje się Helsiąska Fundacja Praw Człowieka (HFPCz). Jej wiceprezes Adam Bodnar mówił na specjalnie zwołanej z tej okazji konferencji, że sprawa ma charakter precedensowy. Do odpowiedzialności mają być pociągnięci bowiem zwierzchnicy księdza-pedofila. Chodzi o parafię i diecezję. Według Bodnara są podstawy prawne, żeby to zrobić. W kodeksie cywilnym jest artykuł 416, czyli odpowiedzialność organu za podwładnego. Natomiast władze diecezji, czyli biskup, są odpowiedzialne za sprawowanie nadzoru nad parafią i duchownymi. - W tym wypadku nie dochowano należytej kontroli ze strony diecezji - tłumaczył wiceprezes Helsiąskiej Fundacji Praw Człowieka. Z kolei adwokat Marcina K. Wojciech Dobkowski tłumaczył dziennikarzom, że sprawy przeprosin i zadośćuczynienia nie dało się inaczej załatwić. Strona kościelna - mimo próśb - nie zgodziła się na polubowne rozstrzygnięcie. Wezwanie do ugody i posiedzenie w tej sprawie odbyło się wczesną wiosną ubiegłego roku. Od początku sprawy Marcina K. wspierają również członkowie Stowarzyszenia "Nie lękajcie się", które zrzesza osoby poszkodowane przez księży-pedofilów. Prezes organizacji Marek Lisiąski powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że przez całą tę sprawę Kościół miał wielki problem z przyznaniem, iż w ogóle istnieje problem molestowania seksualnego nieletnich. Marek Lisiąski podkreślił, że osobom wykorzystanym seksualnie zależy na dialogu i rozmowie ze strona kościelną. Tymczasem jeden z biskupów nazwał swego czasu takie osoby "nie-bytami". Prezes Stowarzyszenia "Nie lękajcie się" dodał, że było spotkanie z przedstawicielami Kościoła. Duchowni powiedzieli na nim, że Kościół zacznie mówić otwarcie o pedofilii, gdy "nastąpi masa krytyczna". Lisiąski pytał w rozmowie z IAR retorycznie "kiedy taka masa nastąpi i jak to należy rozumieć". Sprawy podobne do tej z Kołobrzegu trafiły już do sądów w USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii i Niemczech. Marcin K. jako trzynastolatek padł ofiarą Zbigniewa R., ówczesnego proboszcza parafii św. Wojciecha w Kołobrzegu. We wrześniu 2012 roku sąd skazał byłego księdza za pedofilię na dwa lata więzienia. źródło: http://fakty.interia.pl/polska/news-pie ... gn=firefox Czytaj też: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,1764 ... y_.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ksiądz Wojciech G. zatrzymany w podkrakowskiej miejscowości
Na polecenie warszawskiej prokuratury okręgowej zatrzymano księdza Wojciecha G. - poinformował na twitterze rzecznik prokuratury Przemysław Nowak. Chodzi o sprawę pedofilii na Dominikanie. Oprócz zatrzymania, dokonano też przeszukania jego mieszkania.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-ksi ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Afera pedofilska w Kościele. Ksiądz-pedofil zatrzymany
Ks. Grzegorz K., były proboszcz parafii na warszawskim Tarchominie, skazany już prawomocnie za czyny o charakterze pedofilskim, został dziś zatrzymany. Ma to związek ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Wołominie.

- Został zatrzymany dzisiaj na polecenie prokuratura. Jutro będą prowadzone z nim czynności - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur.

Wołomińska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie m.in. obcowania płciowego z małoletnim, dopuszczania się wobec niego tzw. innych czynności seksualnych oraz prezentowania małoletniemu treści pornograficznych. Do czynów tych miało dochodzić w sposób ciągły od 1 stycznia 2000 r. do 7 stycznia 2003 w Radzyminie i w Otwocku Wielkim.

Śledztwo wszczęto w związku ze złożeniem przez pokrzywdzonego pisemnego zawiadomienia o przestępstwie. Wpłynęło ono do Prokuratury Rejonowej w Wołominie w październiku 2013 r. Jak wynika z zawiadomienia i przesłuchania pokrzywdzonego, sprawa dotyczy zasadniczo czynów, które ks. Grzegorz K. miał popełnić w czasie, gdy był proboszczem parafii rzymskokatolickiej w Otwocku Wielkim. Do pierwszych czynów miało też dochodzić, gdy był wikariuszem w Radzyminie.

Ks. Grzegorz K. został już prawomocnie skazany na roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata za czyny o charakterze pedofilskim wobec ministranta w Otwocku w 2001 r.

Oskarżenie w tej sprawie dotyczyło innej czynności seksualnej z osobą poniżej 15. roku życia (za co grozi nawet do 12 lat więzienia). W marcu 2013 r. Sąd Rejonowy w Otwocku skazał księdza. Obrona złożyła apelację, w której wnosiła o jego uniewinnienie. Jednak pod koniec stycznia Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oddalił apelację jako bezzasadną.

Księdza K. - poza sprawą prowadzoną przez prokuraturę w Wołominie - czeka jeszcze drugi proces za inną czynność seksualną z osobą poniżej 15. roku życia.

W październiku kuria warszawsko-praska poinformowała, że po wyroku z marca nieprawomocnie skazującym ks. K. za pedofilię otrzymał on od biskupa polecenie opuszczenia parafii na Tarchominie i wykazał całkowite posłuszeństwo i współpracę w tej sprawie. Kuria zaznaczyła, że po zakończeniu sprawy prawomocnym wyrokiem prowadzone będzie dodatkowe dochodzenie kanoniczne i wszystkie dokumenty zostaną przekazane do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, właściwej do rozstrzygania przypadków pedofilii osób duchownych.

W październiku 2013 r. Episkopat Polski przyjął trzy aneksy do zatwierdzonych w 2012 r. wytycznych co do procedur reagowania na przypadki pedofilii wśród duchownych. Zgodnie z aneksami, zgłoszenie do prokuratury przypadku pedofilii pozostawiono w gestii ofiary. Część publicystów krytykowała, że kościelnej zasadzie Zero tolerancji nie towarzyszy ujawnienie statystyk pedofilii wśród księży.

źródło: http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiado ... 97743.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ksiądz z Papieskiej Komisji: Pokonać zmowę milczenia ws. pedofilii
W sprawie pedofilii Kościół musi przezwyciężyć "dawną praktykę zmowy milczenia" i zacząć od słuchania ofiar - uważa ksiądz Humberto Miguel Yanez, współpracownik papieża Franciszka powołany przez niego do Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich.

W wypowiedzi dla włoskiej agencji Ansa argentyński jezuita z Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie zwrócił uwagę na wymóg współpracy strony kościelnej ze świeckim wymiarem sprawiedliwości.

- To jednoznaczna rekomendacja - podkreślił ksiądz Yanez. Współpracował on z kardynałem Jorge Bergoglio w latach jego posługi w Buenos Aires, a przed dwoma laty był relatorem na pierwszym w historii Kościoła wielkim ogólnoświatowym sympozjum na temat pedofilii, zorganizowanym na Uniwersytecie Gregoriańskim.

- Benedykt XVI otworzył drogę zerowej tolerancji wobec pedofilii - zauważył argentyński teolog moralny. Dodał, że Franciszek "z determinacją podąża po tej ścieżce", zaznaczając że obecny papież "nie ma żadnych wątpliwości wobec powagi pedofilii".

- Rozmawiałem z papieżem i widziałem jego prawdziwą troskę, jego determinację, by w sprawie nadużyć poszukiwano prawdy i pogłębiono zasady wskazane przez Benedykta XVI. Ma jasną wolę co do tego - oświadczył ksiądz Humberto Miguel Yanez.

Mówiąc o zadaniach powołanej przez papieża komisji do walki z pedofilią - pierwszej takiej w Watykanie - zaznaczył, że będzie ona m.in. pomagać tym episkopatom, które nie opracowały jeszcze metod postępowania wobec przypadków nadużyć. Yanez zwrócił uwagę na konieczność studiowania legislacji w każdym kraju.

Jako priorytet wskazał konieczność słuchania ofiar pedofilii. - Nie zawsze tak było. Przez zbyt długi czas czuły one niesłusznie, że są obciążone winą, której nie mają - dodał.

- Musimy przyznać, że prowadzono błędną politykę, na przykład przez nieznajomość problemu i to nie tylko wewnątrz Kościoła, lecz generalnie. Były przypadki, gdy biskupi wysyłali księży na terapię, a potem myśleli, że już są oni wyleczeni i odsyłali ich z powrotem do diecezji. Dzisiaj wiadomo, że z tej patologii nie można się wyleczyć - podkreślił ksiądz Yanez.

Jak powiedział, "w przeszłości była praktyka zmowy milczenia, a niestety mentalność nie zmienia się w ciągu 10 lat". - Trzeba czasu, ale nie możemy go też tracić - zaznaczył członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich.

W jej skład Franciszek mianował w sobotę również byłą premier i byłą ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hannę Suchocką.


źródło: http://fakty.interia.pl/religia/news-ks ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Mieszkaniec Lublina oskarża emerytowanego profesora KUL o molestowanie
Obrazek

34-latek z Lublina: "Kiedy byłem dzieckiem, ksiądz kładł się na mnie, dotykał miejsc intymnych, wkładał ręce do majtek”. Ksiądz, były wykładowca KUL: "To oszczerstwa. Nagonka na mnie”. Sprawę bada sąd metropolitalny – od strony prawno-karnej jest przedawniona.


– To był tzw. przyjaciel rodziny. Wykładowca, teolog, profesor, a przede wszystkim ksiądz. Zawsze to było w moim rodzinnym domu podkreślane, że to jest profesor i ksiądz – mówi pan Piotr, 34-latek z Lublina, który oskarża emerytowanego wykładowcę KUL, że wykorzystywał go seksualnie, kiedy był dzieckiem.

Dlaczego akurat teraz? – Dojrzałem do tego, wcześniej wstydziłem się o tym mówić. Teraz czuję, że muszę to z siebie wyrzucić. Muszę najpierw coś zamknąć, żeby zacząć coś nowego w życiu.

O sprawie pana Piotra dowiedzieliśmy się od przedstawicieli Fundacji "Nie lękajcie się”, która pomaga ofiarom przestępstw seksualnych popełnionych przez księży i zakonników.

– Dziś rozmawiałem z tym młodym człowiekiem – przyznaje Marek Lisiński, współzałożyciel fundacji, z którym rozmawialiśmy w piątek. – Jego sprawa dotyczy lat 1992–1994.

W lutym tego roku pan Piotr zwrócił się ze swoim problemem do KUL i lubelskiej kurii. Napisał m.in., że profesor "zawsze otoczony był młodzieńcami: siostrzeńcami, bratańcami, magistrantami, doktorantami – tak mówił. Dziś wiem, że był to subtelny kamuflaż”.

O swoich przeżyciach opowiedział także nam. – Pierwsze niewłaściwe zachowania księdza (tu pan Piotr podaje pełne imię i nazwisko duchownego – red.) zdarzyły się, kiedy miałem 8, może 9 lat. To było przytulanie, głaskanie, sadzanie mnie na kolonach. Bywało, że łapał mnie za krocze – opowiada 34-latek. – Robił to dyskretnie, żeby rodzice nie zauważyli. Wtedy odbierałem to jako coś normalnego. Dziwiło mnie tylko to, że moi rodzice nie zachowują się tak.

Później miało być gorzej. – Miałem wtedy 12–14 lat. To działo się na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, na działce, gdzie ksiądz profesor miał domek letniskowy. Podobnie jak moi rodzice. Doskonale pamiętam ten dom i te wyprawy na łódki, żeby "popływać” – mówi pan Piotr. Łamie mu się głos, nie może opanować drżenia rąk. – Kiedy byliśmy sam na sam kładł się na mnie, całował po szyi, łapał mnie za krocze, masturbował mnie. Później kazał mi dotykać swojego przyrodzenia. Po wszystkim usypiał.

Po dramatycznym liście 34-latka do kurii, sprawą zajmuje się sąd metropolitalny. – Robimy to, co przewidują wytyczne Konferencji Episkopatu Polski – wyjaśnia ks. dr Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie. – Nie w gestii biskupa leży jednak wydawanie wyroków. Wszystkie zebrane przez nas dokumenty i informacje zostaną wysłane do Watykanu, do Kongregacji Nauki Wiary.

Do kurii był wzywany już pan Piotr i podejrzewany ksiądz. Byli przesłuchiwani też świadkowie. – Teraz czekamy na opinię biegłego. Powinniśmy ją otrzymać w ciągu miesiąca, półtora – dodaje kanclerz lubelskiej kurii. – Do akt zostanie dołączona też opinia biskupa.

Skutkiem tego całego postępowania może być nawet wydalenie księdza ze stanu kapłańskiego. Podejrzewany o molestowanie seksualne ksiądz do niczego się nie przyznaje. – To wszystko są oszczerstwa – podkreśla emerytowany profesor KUL. – Kto za tym stoi, że pan Piotr po tylu latach to mówi? Podejmowała mnie jego rodzina. Żyliśmy jak przyjaciele. Nikt nigdy nie dał mi żadnego znaku, że popełniłem jakiś nietakt. Nigdy nie było spotkań sam na sam. Myślę, że chodzi o pieniądze.

– Nikt mnie do tego nie namawiał. To wyłącznie moja decyzja – ucina pan Piotr. – Chcę, żeby winny moich krzywd został ukarany.

Duchowny ma żal do tej rodziny. – Zranili mnie. Mam 80 lat. A to jest najwyższej rangi podłość – denerwuje się kapłan, który od 2003 r. nie pracuje już na KUL-u.
– Spodziewałam się, że taka będzie jego reakcja – mówi mama pana Piotra. – To on zdradził naszą przyjaźń, bo to on molestował nasze dziecko. My stanęliśmy w obronie naszego syna.

Pan Piotr zwrócił się o pomoc do Fundacji "Nie lękajcie się”. Mężczyzna chce wystąpić do sądu cywilnego o zadośćuczynienie od diecezji lubelskiej i KUL. – O konkretnej kwocie nie myślałem. Ale nie chcę pieniędzy dla siebie. Wskażę organizacje zajmującą się obroną praw zwierząt – deklaruje 34-latek.

– Rektor współczuje temu mężczyźnie, ale nie możemy ponosić odpowiedzialności prawnej za naganne czyny dotyczące pracownika, które nie są związane ze świadczeniem pracy – odpowiada Lidia Jaskuła, rzecznik KUL. – Rektor wyraził też przekonanie, że jeśli zarzuty się potwierdzą to sprawca poniesie odpowiedzialność.

Pierwszy, precedensowy proces o zadośćuczynienie przeciwko diecezji – w tym przypadku koszalińsko-kołobrzeskiej –i skazanemu za pedofilię księdzu ruszył w miniony piątek w Koszalinie. Od pozwanych żąda w sumie 200 tys. zł.

źródło: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /140619698
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Watykan: Karne wydalenie ze stanu duchownego abp. Wesołowskiego

Watykan zdecydował o "karnym wydaleniu ze stanu duchownego" byłego nuncjusza w Republice Dominikańskiej abp. Józefa Wesołowskiego. Takie postanowienie wydał Trybunał pierwszej instancji przy Kongregacji Nauki Wiary. Arcybiskup był oskarżany o czyny pedofilskie wobec dzieci z Dominikany
Obrazek
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że obecnie ma on dwa miesiące na złożenie odwołania. Natomiast postępowanie karne w organach Państwa Watykańskiego rozpocznie się z chwilą, kiedy orzeczenie Trybunału Kongregacji Nauki Wiary będzie miało charakter ostateczny.

Wyjaśniono, że dotychczas abp Wesołowski cieszył się względną swobodą poruszania się. Biorąc jednak pod uwagę ogłoszony obecnie wyrok podjęte zostaną wobec byłego nuncjusza środki stosowne do powagi przypadku.

źródło: http://fakty.interia.pl/religia/news-wa ... gn=firefox

Czytaj też: http://wyborcza.pl/1,75478,16229990,Arc ... wa.html#MT
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 4
Rejestracja: 08 lip 2014, 19:50
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: janek »

Nie chce się nawet wypowiadać, bo jak to ostatnio zrobiłem to mnie usuneli z innego forum! Taka jest cenzura w tym kraju, a wkleiłem tylko info. Księża katoliccy to potencjalne zboki, juz nie umiem na nich normalnie patrzeć. No sory. I ten ich ton nieomylności!
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Duchowny skazany za pedofilię został zatrzymany i doprowadzony do więzienia
Ksiądz, który mimo pra­wo­moc­ne­go wy­ro­ku za pe­do­fi­lię od­pra­wiał msze i spo­wia­dał w pa­ra­fii na Ka­szu­bach, zo­stał za­trzy­ma­ny przez po­li­cję. Wcze­śniej sąd zde­cy­do­wał, że ma być siłą do­pro­wa­dzo­ny do wię­zie­nia, bo nie sta­wił się do od­by­cia kary po­zba­wie­nia wol­no­ści.

To finał historii opisywanej przez „Tygodnik Powszechny” na początku sierpnia. Przed kilkoma dniami ksiądz skazany za pedofilię został zatrzymany przez policję w Gdańsku. Opisaliśmy historię, bo mimo prawomocnego wyroku ks. Krzysztof nadal pełnił obowiązki kapłańskie w parafii na Kaszubach.

Duchowny przez lata sprawował tzw. pomoc duszpasterską – odprawiał msze, udzielał komunii, spowiadał i brał udział w pielgrzymkach. Na stronach lokalnych gazet można znaleźć zdjęcia z tych uroczystości.

- Na polecenie Sądu Rejonowego w Kartuzach skazany został doprowadzony do Zakładu Karnego w celu odbycia kary – potwierdza Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

W styczniu tego roku ksiądz Krzysztof został prawomocnie skazany za pedofilię wobec 14-letniej Zuzanny. Ksiądz odpowiadał za dwa przestępstwa pedofilii wobec nastolatki. Został skazany za: wydarzenia podczas pielgrzymki do Niepokalanowa w maju 2005 r. oraz to, co wydarzyło się pewnej letniej nocy na plebanii księdza Krzysztofa.

Wyrok, wydany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, skończył prawie dziesięcioletni, niejawny proces. Ksiądz nigdy nie przyznał się do winy. Postępowanie toczyło się trzykrotnie w związku z uchyleniem wyroków sądów pierwszej instancji.

Przez lata toczących się procesów, po wyrokach, kuria przenosiła duchownego do kolejnych parafii.

I tak: po ujawnieniu molestowania nastolatki został usunięty z probostwa na północy Kaszub i przeniesiony poza Archidiecezję Gdańską. Kilkanaście miesięcy później wrócił do prestiżowej katedry oliwskiej, gdzie pełnił pomoc duszpasterską. Kolejne przeniesienie – do niewielkiej wioski na południu Kaszub – zbiegło się z następnym skazującym wyrokiem. Dwa lata temu, już po trzecim sądowym orzeczeniu, kuria przeniosła go do pięciotysięcznej wsi pod Gdynią.

W styczniu, po prawomocnym wyroku, choć nadal pełnił posługę kapłańską wniósł o odroczenie wykonania wyroku – 2,5 roku więzienia – z uwagi na kłopoty ze zdrowiem. Sąd nie uznał tych argumentów i zdecydował, że duchowny ma trafić do więzienia 1 sierpnia br. Ksiądz Krzysztof nie respektował jednak prawomocnego orzeczenia. Ukrywał się prawie półtora miesiąca.

- W połowie sierpnia Sąd Rejonowy w Kartuzach wydał nakaz doprowadzenia go siłą do zakładu karnego – mówi Rafał Terlecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Duchowny będzie musiał odsiedzieć dwa lata pozbawienia wolności (na poczet kary zalicza się okres tymczasowego aresztowania).

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański tłumaczył: - Ten ksiądz nie sprawuje żadnych funkcji. Jest rezydentem. Sprawuje pomoc duszpasterską u swojego kolegi. Posługę ma totalnie ograniczoną.

Metropolita nie odpowiedział na pytanie, jak przez ponad pół roku wyglądało „ograniczenie”. Zgodnie z kościelnymi przepisami oskarżony duchowny i proboszcz powinni takie ograniczenie otrzymać na piśmie od biskupa.

Molestowana przez księdza dziewczyna nie chodzi do kościoła w swojej parafii na Kaszubach, bo wstydzi się sąsiadów. Na msze św. dojeżdża wraz z rodziną do pobliskiego miasta

W związku z prawomocnym skazaniem duchowny czeka teraz na decyzję Kongregacji Nauki Wiary oraz werdykt Sądu Najwyższego (obrońcy złożyli prośbę o kasację).

źródło: http://tygodnik.onet.pl/wiara/duchowny- ... enia/q38my
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Włoska prasa: ponad 100 tys. plików w komputerach abp. Wesołowskiego. "To archiwum grozy"
Obrazek
- Aresztowany pod zarzutem pedofilii arcybiskup Józef Wesołowski miał w komputerach, w tym jednym należącym do Watykanu, tajne archiwum. Znajdowało się w nim ponad 100 tys. plików z pornografią dziecięcą, w tym 86 tys. zdjęć - ujawnił dziennik "Corriere della Sera".

Istnieją podejrzenia, że były nuncjusz na Dominikanie mógł należeć do działającej w internecie międzynarodowej sieci pedofilów - dodaje gazeta.

W komputerze arcybiskupa w siedzibie nuncjatury apostolskiej w Santo Domingo znaleziono tajne archiwum z materiałami pornograficznymi - zarówno ze zdjęciami i filmami ściągniętymi z internetu, jak i fotografiami ofiar jego pedofilskich czynów. W należącym do Watykanu urządzeniu znaleziono cztery duże zbiory plików, wśród nich ponad 86 tys. zdjęć i 130 nagrań wideo. Są tam również ślady 45 tys. wykasowanych plików.

Duchowny wymieniał materiały z pornografią dziecięcą z innymi internautami


Według gazety na zdjęciach i filmach widać upokarzanych chłopców w wieku od 13 do 17 lat w czasie aktów seksualnych uprawianych między sobą i z dorosłymi. Resztę tego "archiwum grozy" - jak nazywa je dziennik - arcybiskup przechowywał w swoim laptopie, którego używał podczas podróży.

Celem śledztwa jest teraz ustalenie wspólników Wesołowskiego - informuje "Corriere della Sera". Jest to możliwe, ponieważ eksperci informatyczni odkryli kanały przesyłania korespondencji i plików, co powinno ułatwić ustalenie tożsamości osób, z którymi arcybiskup wymieniał materiały z pornografią dziecięcą.

Z pierwszych ustaleń śledztwa, o których pisze mediolański dziennik wynika, że były nuncjusz wykorzystał dziesiątki nieletnich, ale w aktach śledztwa na razie widnieją dane trojga z nich.

Arcybiskup w chwili aresztowania: Doszło do pomyłki


Oprócz pedofilii i posiadania pornografii dziecięcej, co było podstawą aresztowania abp. Wesołowskiego we wtorek, watykański wymiar sprawiedliwości postawił mu też zarzut, iż jako "wysoki rangą przedstawiciel hierarchii kościelnej dopuścił się ciężkiego naruszenia swych obowiązków instytucjonalnych, przez co wyrządził szkodę wizerunkowi Państwa Watykańskiego i Stolicy Apostolskiej" - ujawniła gazeta.

Według jej relacji abp Wesołowski w chwili aresztowania chciał od razu złożyć wyjaśnienia i zapewnić, że "doszło do pomyłki". Wyjaśniono mu, że może to uczynić dopiero w obecności swego adwokata.

W najbliższych dniach abp Wesołowski ma zostać przesłuchany


"Corriere della Sera" twierdzi, że decyzja o aresztowaniu Wesołowskiego to rezultat współpracy watykańskich śledczych z wymiarem sprawiedliwości Dominikany.

W najbliższych dniach abp Wesołowski ma zostać przesłuchany. Zapadnie też decyzja, czy będzie sądzony w trybie natychmiastowym i uproszczonym, co przewidują międzynarodowe traktaty dotyczące przemocy wobec nieletnich.

Watykan poinformował też, że proces osadzonego w areszcie domowym polskiego duchownego rozpocznie się na przełomie roku.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... xSlotI3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

saint_just

Związek brata i siostry jako skutek nieświadomości pokrewieństwa nie podpada nawet pod kwalifikację łamania tabu - bo tego dokonuje się świadomie. Jest po prostu wypadkiem, zbiegiem okoliczności , który może dotknąć także największych konserwatywnych rygorystów moralnych, czy katolickich.

Dlatego zestawienia można dokonywać tylko w stos. do aktu świadomego kazirodztwa. Otóż taki wybór dokonany za obustronną zgodą, a więc nie związany z niczyją nawet najmniejszą krzywdą w ogóle nie podlega wartościowaniu moralnemu.To ich sprawa. Muszą być tylko dostatecznie odporni na presję i ostracyzm otoczenia oraz ewentualny konflikt wewnętrzny z własnymi , wpojonymi w wyniku wychowania przesądami, lękami oraz kulturowymi i religijnymi imprintami.

Jednym słowem muszą potrafić mieć w dupie moralistów i wszelkie tabu i umieć być wolnym.

Dlatego porównywanie kazirodztwa z pedofilią będącą aktem seksualnej przemocy dorosłego dokonanej na dziecku wydaje się grubym nieporozumieniem.

========================
Frankenstein II
Obrazek
Gdybym miała ocenić, co jest gorsze - biskup, który latami seksualnie wykorzystywał i krzywdził bezbronnych chłopców, lubując się dodatkowo w oglądaniu pornografii dziecięcej, czy kazirodczy związek brata i siostry, którzy nie wiedząc o pokrewieństwie, urodzili i wychowali własne dzieci - powiedziałabym, że gorszy jest biskup pedofil. Bo za główne kryterium zła uważam ludzką krzywdę, a nie łamanie tabu.

Zapewne przypadek biskupów pedofilów jest równie rzadki jak przypadek kazirodczych związków brata i siostry, tylko nie wiem, dlaczego ten drugi wywołuje tak straszne oburzenie wśród prawicy, a ten pierwszy jest przemilczany i traktowany jako coś nieistotnego.

"Afera kazirodcza" pojawiła się niemal w tym samym momencie, gdy prasa ujawniła, że na watykańskim laptopie biskupa Wesołowskiego odnaleziono dziesiątki tysięcy filmów z dziecięcą pornografią. Biskup przebywa w areszcie domowym (dlaczego nie w zwykłym?), a Kościół w Polsce nabrał wody w usta.

Wydaje mi się, że za chwilę będziemy mieli podobną sytuację jak z aferą o kryptonimie "ideologia gender". Wybuchła ona dokładnie wtedy, gdy w mediach pojawiło się wiele informacji o pedofilii księży. Kościół, zamiast zatroszczyć się o moralne oczyszczenie, poszedł za głosem Machiavellego i nie tylko odpowiedział atakiem na oskarżenia, ale nawet wymyślił i puścił w ruch wymyślonego wroga. Frankensteina genderystę. Dziś jego potencjał stracił na impecie. "Gender" to trudne słowo i mimo histerycznie powtarzanych ostrzeżeń nie trzyma się pamięci wiernych. Ale mamy coś nowego, równie przerażającego: zagrożenie kazirodztwem, czyli Frankenstein II.

Okazja do jego ożywienia nadarzyła się sama. Jan Hartman dokonał niefortunnego wpisu, gdzie wieszczył upadek kazirodczego tabu. I zaczęło się powszechne straszenie, zaklinanie, okazywanie śmiertelnego oburzenia. Chętnych do wzięcia udziału w nowym spektaklu pojawiło się wielu i najczęściej są to ci sami, którzy nie mają nic do powiedzenia w żadnej merytorycznej sprawie. Hofman, Gowin, Sadurska Sam prezes też się oburzył.

Zwłaszcza że sprawa medialnie obiecująca. Dwa lata temu coś o kazirodztwie na uniwersyteckiej konferencji mówiła profesor Fuszara, dziś pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Dymisja! Do piekła z nią! I to szybko! Gowin obwieszcza światu, że ten, kto naukowo zajmuje się problemem kazirodztwa, bełkocze i uprawia pseudonaukę. Prawdziwą nauką jest bowiem Gowinowa wiedza o tym, jak ożywić politycznego Frankensteina II i uciułać trochę głosów wyborców. Nie uciuła, ale co się przeleci przez media - to jego. Nawet Giertych, który pomału dochodzi do rozumu po latach wszechpolsko-młodzieńczej bezrozumności, postanowił zabrać głos (z prof. Fuszarą nie musi się przecież liczyć, nie jest jego klientką) i potępić.

Zastanawiam się, ile czasu Frankenstein II będzie jeszcze stanowił pretekst do zaistnienia w mediach różnych osobników, dla których polityka jest rodzajem cyrku, gdzie ludzi bawią dzikie zwierzęta, akrobaci, klauni i potwory.

Kazirodztwo nie jest zagrożeniem dla żadnego społeczeństwa. To mocno zakorzenione tabu, którego nikt nie chce łamać, choć dyskusja o nim, zwłaszcza w przestrzeni akademickiej, tabu być nie może. Zagrożeniem poważnym są natomiast ignorancja, polityczny cynizm i hucpa.

źródło: http://wyborcza.pl/1,75968,16767102,Fra ... html#CukGW
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Papież Franciszek przeprasza Hiszpana molestowanego przez księży. Jego interwencja odnosi błyskawiczny skutek
Obrazek

W Hiszpanii trwa śledztwo w sprawie seksualnych nadużyć księży z Grenady. Ofiara bezskutecznie skarżyła się w archidiecezji - dopiero osobista interwencja papieża i skarga pokrzywdzonego do prokuratury uruchomiły dochodzenie do prawdy.


10 sierpnia tego roku 24-letni młody profesor katolickiej organizacji Opus Dei jechał samochodem, gdy zadzwoniła jego komórka:

- Czy rozmawiam z panem Danielem?

- Tak, a kto mówi?

- Dzień dobry, tu ojciec Jorge.

- Nie znam nikogo takiego. To chyba pomyłka.

- No, jestem papież Franciszek.

Rozmówca zaniemówił, a papież kontynuował: - Proszę się uspokoić, synu. Przeczytałem twój list kilka razy z wielkim wzburzeniem i bólem. Chcę cię przeprosić w imieniu całego Kościoła Chrystusowego za ten ciężki grzech i ciężkie przestępstwa, jakich padłeś ofiarą. Wybacz, synu, wszystko, co wycierpiałeś. Zajmujemy się rozwiązaniem tej sprawy. Sam to zrobię dla ciebie, twojej rodziny i dla wszystkich ofiar przestępstw księży.

Księża z Romanones nie grzeszą

Telefon, który młodego Hiszpana wprawił w osłupienie, był odpowiedzią na jego list skierowany do papieża. Skarżył się w nim na bezczynność władz archidiecezji w Grenadzie w sprawie skargi, którą do niej napisał. Opowiadał w niej, że jako młody chłopiec, od 13. roku życia do pełnoletności, był systematyczne wykorzystywany seksualnie przez grupę księży diecezjalnych.

Ich krąg, zwany Romanones, urządzał w prywatnych posiadłościach w Grenadzie, willach w nadmorskiej Salobrenii i w miejscowości Pinos Puente pod Sierra Nevadą spotkania, podczas których czterej księża i jedna osoba świecka wykorzystywali go seksualnie. Pisał, że ofiarą księży był co najmniej jeszcze jeden chłopiec, ministrant, oraz że księża wykorzystywali jako przynętę pewną dziewczynę. W trakcie spotkań dbali nadal o "katolickie wychowywanie" młodych ludzi - tłumaczyli, że to, co robią, nie jest grzechem.

Osobisty list do papieża


Więcej: http://wyborcza.pl/1,75477,17000353,Pap ... BoxSlotIMT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ksiądz skazany za pedofilię na 7 lat więzienia
Na siedem lat więzienia skazał za pedofilię byłego proboszcza parafii z okolic Rawy Mazowieckiej sąd odwoławczy w Łodzi. W pierwszej instancji wobec 50-letniego księdza Sławomira S. zapadł wyrok 8,5 roku więzienia; obrona chciała jego uchylenia.
Na ogłoszenie wyroku przyjechało autokarem kilkudziesięciu mieszkańców miejscowości, w której S. był proboszczem, aby zademonstrować poparcie dla niego.


Według oskarżenia duchowny dopuścił się przestępstw seksualnych wobec pięciu chłopców w wieku 13-15 lat. Rawski sąd rejonowy w grudniu 2013 roku po niejawnym procesie skazał księdza na 8,5 roku więzienia, zakazał mu kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich oraz prowadzenia zajęć edukacyjnych z dziećmi.

Od nieprawomocnego wyroku odwołała się obrona, która w pierwszej instancji wnosiła o uniewinnienie. Trzej obrońcy oskarżonego chcieli uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Podkreślali, że ksiądz od początku nie przyznawał się do winy. Podważali wiarygodność jednego z pokrzywdzonych, który - ich zdaniem - pomówił księdza.

Oskarżony duchowny został doprowadzony do łódzkiego sądu okręgowego z aresztu. Rozprawa przed sądem odwoławczym także odbywała się za zamkniętymi drzwiami. Sąd przesłuchał we wtorek dodatkowo jednego świadka. Ostatecznie zmniejszył księdzu karę z 8,5 do 7 lat więzienia. Zniósł także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych. Uzasadnienie wyroku, który jest już prawomocny, było niejawne.

Obrońca księdza mecenas Maria Wentland-Walkiewicz powiedziała, że będzie wnosić kasację do Sądu Najwyższego. - Z pewnością będziemy w tej sprawie pisać kasację dlatego, że do końca uzasadnienie sądu nie było dla nas satysfakcjonujące, a w szczególności kwestia przesądzania winy skazanego - dodała. Zapowiedziała też, że obrona będzie ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie księdza, który przebywa w areszcie prawie dwa lata i osiem miesięcy.

Byli parafianie księdza nie wierzą w jego winę; uważają, że został pomówiony przez kilku byłych ministrantów. - To bardzo uczynny człowiek, serdeczny, przyjmował nas bardzo serdecznie, każdemu pomógł, radził w chorobie. Bronimy go, bo na to zasługuje i jesteśmy z nim - mówili.

Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu, jakie złożył jeden z pokrzywdzonych, który obecnie jest już dorosły. Ksiądz - wówczas proboszcz parafii w okolicach Rawy Mazowieckiej - został zatrzymany na początku kwietnia 2012 r. i usłyszał pierwsze zarzuty. W miarę postępów śledztwa prokuratura zarzuciła mu kolejne przestępstwa.

Ostatecznie rawska prokuratura oskarżyła 50-letniego proboszcza o popełnienie przestępstw o charakterze seksualnym wobec pięciu chłopców, którzy mieli od 13 do 15 lat. Zarzuty dotyczą lat 2002-2009. Zdaniem śledczych, duchowny w pewien sposób uzależniał chłopców od siebie, płacąc im za wykonanie drobnych prac, pożyczając pieniądze, doładowując telefony komórkowe.

Dowodami w tej sprawie - według prokuratury - są głównie zeznania pokrzywdzonych i świadków, którzy wcześniej słyszeli ich relacje. Prokuratura dysponuje też zeznaniami świadków, wobec których oskarżony również miał dopuścić się tego typu zachowań seksualnych, ale osoby te miały wówczas już ukończone 15 lat.

Pokrzywdzony, który złożył zawiadomienie, został przesłuchany w obecności psychologa, który uznał jego zeznania za wiarygodne. Jak ustalono, na jego szkodę w latach 2007-08 oskarżony dopuścił się wielokrotnie przestępstw seksualnych. 50-letni duchowny był badany przez biegłych psychiatrów i seksuologa, którzy uznali, że jest poczytalny i może ponosić odpowiedzialność karną.

Po wyroku w pierwszej instancji na stronie internetowej diecezji łowickiej pojawiło się oświadczenie rzecznika diecezji ks. Piotra Karpińskiego, w którym władze diecezji przeprosiły i wyraziły współczucie ofiarom działań księdza. Podkreślono w nim m.in., że czyny, za które ksiądz został skazany, nigdy nie powinny mieć miejsca. Władze diecezji zwróciły uwagę, że nigdy też nie znajdą odpowiednich słów, by wyrazić ubolewanie i zażenowanie spowodowane tą sytuacją. Nade wszystko przepraszamy i wyrażamy głębokie współczucie ofiarom działań księdza i wszystkim dotkniętym tą sprawą - napisano w oświadczeniu.

Przypomniano, że natychmiast po pojawieniu się zarzutów wobec księdza został on odsunięty od pracy duszpasterskiej i odwołany z funkcji proboszcza. O sprawie została poinformowana również watykańska Kongregacja Nauki Wiary.

źródło: http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiado ... 69814.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ofiara księdza: Miał wahadełko, rodzice byli zafascynowani
Obrazek
- Miał wahadełko, wyciągał przede mną rękę i machał. Jeśli wahadełko pląsało w poprzek, to było źle, jeśli w przeciwnym kierunku, to dobrze. Mówił, że mam dobrą energię i jestem medium. że mogę mu leczyć wrzody, wyrostek robaczkowy, prostatę - opowiada Piotr. O dwukrotnie zgwałcenie oskarża księdza profesora KUL, dziś już emeryta.

34-letni Piotr 14 listopada złożył w Prokuraturze Rejonowej w Lublinie zawiadomienie dotyczące 81-letniego dziś księdza profesora, w przeszłości znanego wykładowcy KUL. Piotr po raz pierwszy miał styczność z duchownym w 1986 roku. Ksiądz regularnie spotykał się też z samym chłopcem. W latach 80. duchowny miał wielokrotnie dotykać i przytulać oraz całować wtedy ucznia podstawówki. Do gwałtów doszło zaś dwukrotnie: w 1993 roku oraz w 1994 roku. Na poparcie swoich zeznań w prokuraturze Piotr pokazał też opinie biegłego seksuologa, że nie konfabuluje. Jest druzgocąca dla duchownego.

Więcej: http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724, ... owani.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

stan-1

Ciekawe jak Terlikowski to przetłumaczy? Myślę, że naszych kieckowych to nie dotyczy.

----------------------------

observerpl

Za późno, pedofile piastują już stanowiska biskupie i arcybiskupie... KK to zwyczajna patologia, należy rozwiązać korpo-sektę watykańską.

======================

Papież Franciszek w liście do duchownych: trzeba zrobić wszystko, by wykorzenić pedofilię w Kościele
Obrazek
Papież Franciszek wyraził przekonanie, że trzeba zrobić wszystko, by wykorzenić z Kościoła plagę pedofilii i rozpocząć proces pojednania oraz leczenia jej ofiar. Przestrzegł też przed wszelkimi próbami uniknięcia skandalu w imię innych pobudek.

Watykan rozpowszechnił treść listu Franciszka do przewodniczących episkopatów i przełożonych zakonów, w którym papież poprosił ich o pełną współpracę z powołaną przez niego w marcu 2014 roku Komisją ds. Ochrony Nieletnich. Zasiada w niej m.in. była premier i była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka. Zadaniem Komisji jest przygotowanie propozycji i inicjatyw w celu poprawy norm oraz procedur na rzecz ochrony nieletnich oraz dorosłych niepełnosprawnych przed seksualnym wykorzystywaniem, a także kroków w ramach prewencji.

Wkrótce ruszą prace Komisji ds. Ochrony Nieletnich

Papież podkreślił, że w skład tej komisji powołał osoby o najwyższych kwalifikacjach, znane z zaangażowania na tym polu. Następnie nawiązał do swego lipcowego spotkania z grupą ofiar pedofilii z kilku krajów i dodał, że utwierdziło go ono w przekonaniu, iż "należy dalej czynić wszystko, co możliwe, by wykorzenić z Kościoła plagę seksualnych nadużyć wobec nieletnich i otworzyć drogę pojednania i leczenia tych, którzy zostali wykorzystani".

Franciszek dodał, że za kilka dni Komisja zbierze się po raz pierwszy w pełnym składzie, reprezentującym wszystkie kontynenty.

"Nie szczędzić wysiłków, by chronić dzieci"

"Rodziny muszą wiedzieć, że Kościół nie szczędzi wysiłków, by chronić ich dzieci i że mają one prawo zwrócić się do niego z pełnym zaufaniem, ponieważ jest bezpiecznym domem" - napisał papież. Następnie podkreślił: "Nie można zatem dawać pierwszeństwa innym względom jakiejkolwiek natury, jak na przykład pragnienie uniknięcia skandalu, gdyż nie ma absolutnie miejsca w posłudze duszpasterskiej dla tych, którzy wykorzystują nieletnich".

Do episkopatów i przełożonych zgromadzeń zakonnych zaapelował o realizację postanowień i wskazówek Kongregacji Nauki Wiary z 2011 roku, która przedstawiła wytyczne w sprawie traktowania przypadków pedofilii. Zadaniem biskupów i przełożonych, dodał papież, jest zapewnienie bezpieczeństwa nieletnim i niepełnosprawnym, bezbronnym dorosłym w parafiach i w innych placówkach kościelnych.

"Szczególna odpowiedzialność Kościoła"

Franciszek polecił, aby wyrazem obowiązku Kościoła, by okazać współczucie ofiarom wykorzystywania i ich rodzinom, było przygotowanie przez diecezje i instytuty życia konsekrowanego oraz stowarzyszenia życia apostolskiego programów pomocy duszpasterskiej. Powinna ona, jak wskazał, obejmować pomoc psychologiczną i duchową.

Papież dodał, że duszpasterze i przełożeni wspólnot zakonnych powinni być gotowi spotkać się z ofiarami i ich bliskimi po to, by ich "wysłuchać i prosić o przebaczenie".

Na zakończenie listu Franciszek przypomniał o szczególnej odpowiedzialności ludzi Kościoła za nieletnich i bezbronnych dorosłych. Musimy - podkreślił - "wielkodusznie i skrupulatnie wypełniać nasz obowiązek pokornego uznania i naprawienia niesprawiedliwości z przeszłości i być zawsze wierni zadaniu ochrony tych, których Jezus kocha najbardziej".

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxNewsLink
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM