Skandal w Finlandii. Minister przepił fortunę
Teoretycznie sprawa jest stara, ponieważ dotyczy ostatniego weekendu igrzysk olimpijskich w Soczi. Tymczasem dopiero w ostatnich dniach opinia publiczna dowiedziała się o zachowaniu fińskiego ministra sportu i kultury Paavo Arhinmaekiego. Okazało się bowiem, że polityk upił się do nieprzytomności z reprezentacją hokejową swojego kraju, po tym jak ta odniosła sukces zdobywając brązowy medal olimpijski.
Jak informuje fiński dziennik Ilta-Sanomat, Arhinmaeki, który jest wielkim entuzjastą hokeja na lodzie, a przede wszystkim klubu Jokerit Helsinki, upił się tak mocno, że do pokoju wnieśli go nieprzytomnego trzej hokeiści. Sam przyznał gazecie, że tego dnia intensywnie spożywał alkohol. Na jaw wychodzą szczegóły owej imprezy. Polityk jest z całą pewnością "skończony".
W sieci pojawił się skan rachunku wystawionego przez restaurację "Wujek Wania", w której minister pił ze sportowcami. Zapłacił... ponad 223 tysiące dolarów (667 tysięcy złotych), a jak widać na paragonie, został on wystawiony na fińskie ministerstwo sportu, czyli na podatnika. Nietrudno sobie wyobrazić reakcję miejscowego społeczeństwa, sprawa została wszak nagłośniona medialnie.
Ponad 13 tysięcy dolarów (40 tysięcy złotych) kosztowała jedna tylko butelka burgundu Henri Jayer Richebourg. To alkohol z 1978 roku, tylko dla bogatych smakoszy. Oprócz spirytualiów na miejsce imprezy zamówiono także dwie luksusowe prostytutki, Arhinmaeki żądał w agencji towarzyskiej, by były to blondynki. Słowo ciałem się stało - dosłownie i w przenośni. Każda z pań kosztowała ponad 2 tysiące dolarów za godzinę.
Nic jednak nie jest w stanie przebić ostatniej pozycji z paragonu. Otóż minister zamówił sobie z Finlandii (przypomnijmy, że mówimy o imprezie w Soczi) 26 puszek piwa Karjala. Zostały one na prośbę ministra dostarczone helikopterem. Cena? 192 tysiące dolarów (580 tysięcy złotych). Zapłaci fiński podatnik, wszak był to oficjalny wydatek na "kulturę i sport".
Arhinmaeki ma obecnie poważne kłopoty. Na żadne poparcie w narodzie nie może już liczyć, jego kariera polityczna jest skończona. Prawdopodobnie będzie musiał także pokryć koszt swojej fantazji, nawet jak na bogatą Finlandię bardzo duży. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że pomimo ogromnej niegospodarności i często głupoty polskich polityków z różnych partii, tak ekstremalnego przypadku jak Finowie nigdy się nie doczekaliśmy.
źródło:
http://sport.wp.pl/kat,1715,title,Skand ... omosc.html