Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Pracownicze ogródki działkowe jak ostatnie sprzęty wynoszone z domu do lombardu
Obrazek
Rodzice mieli pracowniczy ogródek działkowy i ja, gdziekolwiek pracowałem na terenie kraju, zawsze miałem i mam ogródek. Nawet, gdy jeszcze nie założyłem rodziny, uprawiałem u nas na Śląsku ogródek pracowniczy, obdarowywałem sąsiadów i znajomych warzywami. Mógłbym górnolotnie powiedzieć, że czerpałem siłę z pracy na ziemi jak mityczny Ateusz, ale wolę zacytować naszą śląską godkę : "Chłopie, chcesz być szczęśliwy 2 godziny - wypij ćwiartkę, chcesz być szczęśliwy przez miesiąc – ożeń się, chcesz być szczęśliwy przez całe życie – to se weź działkę…"

Pracownicze ogródki działkowe to jedna ze zdobyczy tak zwanego „świata pracy” PRL. W tym miejscu wyjaśnienie młodszym pokoleniom Polaków: skrót PRL oznaczał Polską Rzeczpospolitą Ludową. Ogródki działkowe o powierzchni około 5 arów, czyli 500 metrów kwadratowych otrzymywali w dzierżawę od socjalistycznych zakładów pracy w zasadzie wszyscy chętni.

Dla działkowiczów była to zdobycz socjalna mająca wiele pozytywnych aspektów. Głównym założeniem socjalistycznego wychowania było przecież wychowanie przez pracę. Niebagatelnym czynnikiem było przejście do pracy w przemyśle milionów mieszkańców wsi. Dla chłopów, robotników w pierwszym pokoleniu, uprawa działki stanowiła łagodną, miniaturową namiastkę pracy na roli, pracy pod gołym niebem, na świeżym powietrzu. Stanowiąc w ten sposób, niejako ewolucyjną adaptację do pracy w zamkniętych fabrycznych halach. Z czasem, te miniaturowe ogródki stały się nie tylko miejscem rekreacji, ale poważnymi dostawcami warzyw i owoców dla całej rodziny działkowicza. Stały się też źródłem integracji społecznej i sąsiedzkiej, wymiany doświadczeń. Powstawały konkursy na najlepiej uprawiane i utrzymywane ogródki.

Pracownicze Ogródki Działkowe, podobnie jak wszystkie inne struktury pozarządowe w PRL, jak Hodowcy Gołębi pocztowych, Psów Rasowych miały swoje zarządy główne w Warszawie. Różnica polegała na tym, że hodowcy psów, czy też gołębi pocztowych byli ich właścicielami, natomiast działkowicze nigdy nie mieli do swych działek prawa własności. Byli i są nadal tylko dzierżawcami.

Odziedziczone po PRL Pracownicze Ogródki Działkowe zrzeszają obecnie w Polsce około 1 miliona członków. Jest to podobna ilość jak w sąsiednich Niemczech. Uprawiają według statystyki 43 400 ha ziemi. Często położone są w środku rozbudowanych miast, stanowią łakomy kąsek dla deweloperów. Przybliżone szacunki ich obecnej wartości rynkowej, tylko w największych miastach Polski to 20 miliardów złotych. Łakomy to kąsek dla spryciarzy.

Działkowicze to potężna grupa społeczna, którą dziwnym trafem ominęły przekształcenia własnościowe przewrotu ustrojowego 1989 roku. Powrót do demokracji, pożegnanie skompromitowanego socjalizmu rokowało nadzieję na uwłaszczenie całego społeczeństwa. Aż się prosiło, aby te dzierżawione od państwa niewielkie działki pielęgnowane przez 2, czy obecnie nawet przez 3 pokolenia, czyli 20 – 40, a nawet 60 lat, jedną ustawą sejmową przekształcić na własność dla dotychczasowych użytkowników. Zamiast ustawy uwłaszczeniowej w listopadzie 2013 r Sejm wysmażył szybką ustawę o LIKWIDACJI Pracowniczych Ogrodów Działkowych i przejęciu ich nadzorem właścicielskim przez Skarb Państwa. Ponieważ Skarb Państwa jest pusty i Państwo pod rządami PO jest zadłużone na około 1 bilion złotych jesteśmy nie tylko świadkami, ale niestety uczestnikami wynoszenia do lombardu ostatnich sprzętów z naszego domu.

Zamiast tej najprostszej wydałoby się formy uwłaszczenia, wybrano ustawowo inne formy uwłaszczenia społeczeństwa polskiego: najpierw była słynna obietnica pierwszego solidarnościowego prezydenta Lecha Wałęsy: „100 milionów złotych dla każdego Polaka…”. To, że nasz legendarny przywódca „Solidarności” chlapał nieodpowiedzialnie jęzorem, zdołaliśmy się przyzwyczaić… Potem zabrali się za uwłaszczenie Polaków inteligentni ekonomiści. Przypomnę młodszym pokoleniom Polaków, że minister Przekształceń Własnościowych ekonomista pan Lewandowski, obecnie szef jednej z Komisji Unii Europejskiej, wielokrotny europoseł wymyślił tzw „świadectwa udziałowe” dla każdego dorosłego Polaka. Zapłaciliśmy za te cenne świadectwa udziałowe równowartość około 2 butelek wódki.

Zamiast, jako papiery wartościowe nabrać z czasem wartości, niestety, nabrały w przysłowiową „butelkę” miliony Polaków. Po kilku latach można je było kupić w cenie 4 butelek wódki.

Powstały inne formy zawłaszczenia majątku narodowego po formalnym wydźwignięciu na niepodległość w 1989 r. Powstało wyspecjalizowane Ministerstwo Przekształceń Własnościowych, które precyzyjniej należałoby określić jako Ministerstwo Grabieży Majątku Narodowego. Pisał o tym dobrze poinformowany znany ekonomista amerykański polskiego pochodzenia prof. Kazimierz Poznański stwierdzając, że za łapówkę około 5 proc. dla polskiego urzędnika – „decydenta” można było kupić fabrykę za przysłowiową złotówkę, za 10 – 20 proc. wartości.

Fabrykę kupował zagraniczny kontrahent, lub anonimowa polska spółka – tzw „słup” z kapitałem zagranicznym. Tylko nieliczni Polacy brali udział w tym rabunku. Posługiwano się w tym procederze nośnym hasłem, że „kapitał nie ma narodowości”…Z perspektywy 2014 roku Polacy niestety przekonali się na własnej skórze, że niestety kapitał wciąż przypisany jest integralnie do interesów narodowych.

Pierwszym ministrem został wspomniany powyżej Janusz Lewandowski, który do dzisiaj nie jest rozliczony za sprzedaż za grosze jednej z najnowocześniejszych na świecie fabryk papieru i celulozy w Kwidzyniu, kupionej dla Polski przez Edwarda Gierka za około miliard dolarów.

Proceder Lewandowskiego kontynuował minister Karczmarek z SLD. Powstały Agencje Rolne Skarbu Państwa, które zagarnął pazerny PSL przejmując kilkumilionowe hektary i mienie po rozwiązanych PGR- ach. Można powiedzieć, że przekręty stały się naszym chlebem powszednim.

Naród zobojętniał na nie, jako coś naturalnego. Polacy po 1989 r przyzwyczaili się do licznych przekrętów kolejnych władz tzw III Rzeczpospolitej, nazywanych „prywatyzacją”, czyli literalnie, po polsku: grabieżą majątku narodowego wypracowanego przez 2 pokolenia Polaków.

Po „prywatyzacji” przemysłu, banków, najstarszych firm ubezpieczeniowych, milionów hektarów ziemi ornej, po PGR - ach, przyszedł obecnie czas wyprzedaży resztki mienia - lasów państwowych, obejmujących 25 % terytorium kraju. Termin tej grabieży nie tak odległy: 2016 r. Czy poseł PiS Jan Szyszko, który zebrał już około 2 miliony podpisów w obronie Lasów Państwowych, zdoła je obronić ?

Reasumując – szykuje się wcześniej, gdyż w 2014 r kolejny przekręt, dotyczący pracowniczych ogródków działkowych.

Ustawa Sejmowa wysmażona przez rząd Platformy Obywatelskiej w listopadzie 2013, po kosmetycznych poprawkach Senatu podpisanych przez marszałka Borusowicza, że nie są sprzeczne z ustawodawstwem UE, została błyskawicznie zatwierdzona przez prezydenta Komorowskiego.

W Nysie, podobnie jak w całej Polsce, mamy ogromną ilość działkowiczów. W sierpniu i wrześniu 2014 r, na walnych zebraniach działkowiczów ma się rozstrzygnąć ich status prawny. Nie wiem, czy nie jest za późno: Zachęcam nie tylko do dyskusji, ale obywatelskiego sprzeciwu ! Czy to tak dużo, że my dzierżawcy 500 metrowych płachetków polskiej ziemi nie możemy stać się jej właścicielami? Czy spryciarze i te płachetki sprzątną nam sprzed nosa…?

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/14417-prac ... o-lombardu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wkrótce decyzje w sprawie przejęcia działek
09.07.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Trwają ostatnie przygotowania do rozpoczęcia budowy małej obwodnicy Lubina. Władze miejskie czekają jeszcze na pozwolenie na budowę, które przygotowuje starostwo powiatowe. Wkrótce miasto przejmie też część terenów, gdzie obecnie znajdują się ogródki działkowe, a przez które będzie przebiegać nowa droga.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69798/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Działkowcy idą na wojnę z Rzecznikiem Praw Obywatelskich
Obrazek
Samorządy dogadały się z działkowcami. Jednak to nie koniec wojny o ogródki działkowe. Teraz wrogiem numer jeden dla miejskich ogrodników stał się Rzecznik Praw Obywatelskich. Chce on nowe przepisy o ogrodach działkowych skierować do Trybunału Konstytucyjnego - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Według gazety, samorządy odpuściły już działkowcom i nie będą protestować przeciwko ustawie o rodzinnych ogrodach działkowych. Lada dzień w tej sprawie zostanie podpisane porozumienie pomiędzy Związkiem Polskich Miast a Polskim Związkiem Działkowców.

Przepisy, które miały rozbić monopol PZD, chce jednak zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego Irena Lipowicz. Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niekonstytucyjne pozostawienie bez zmian m.in. kwestii dotyczącej majątku związku. RPO protestuje też przeciwko kilku innym zapisom ustawy.

Jej sprzeciw z oczywistych względów nie podoba się "betonowym" działkowcom. "DGP" pisze, że dla PZD stała się teraz wrogiem numer jeden. W jednym z pism sugeruje się, że Lipowicz chce zaskarżyć przepisy, by załatwić własne interesy. Są oskarżenia, nie ma jednak żadnych dowodów.

Tymczasem część działkowców, którzy chcą zrezygnować z członkostwa w PZD, narzeka że nowe przepisy są tak skomplikowane, że wyjście z dotychczasowego układu jest praktycznie niemożliwe. Przykładowo składając dokumenty o odłączenie się ze związku sąd chce, by 300 członków ogródka działkowego podpisywało się pod każdym z dokumentów.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1033695,title, ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nakażą rozbiórkę tysięcy altanek ?

Akcja „Stop rozbiórkom altan” jest już w Lubinie. Polski Związek Działkowców rozpoczął kampanię zbierania podpisów pod obywatelskim projektem uchwały, który może być nadzieją dla tysięcy działkowiczów. Powód? Murowane altanki, stojące od lat mogą być uznane za samowolę budowlana, a co za tym idzie przeznaczone do rozbiórki.


Wszystko przez decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w styczniu tego roku uznał, że za altankę działkową można uważać domek tak zwany ażurowy, lekkiej konstrukcji, służący do ochrony przed słońcem czy deszczem. Murowane domki nie wchodzą w rachubę. Tymczasem praktycznie wszystkie altanki działkowe od lat są budowane z pełnych ścian. - Od 40 lat mam altankę wymurowaną z cegły. To jest niemożliwością, by każdy działkowiec, który posiada działkę teraz rujnował altanę i stawiał altany ażurowe, tzn. cztery słupki i dach - mówi Adam Zając, prezes Ogrodów Działkowych Zagłębie w Lubinie.

Jest ryzyko, że inspektorzy nadzoru budowlanego nakażą rozebranie altanek, które nie mieszczą się w nowych wytycznych dotyczących obiektów rekreacyjno - wypoczynkowych.

- Likwidowanie altany murowanej wiąże się z kosztami. To jest nieuniknione. Ten gruz gdzieś trzeba wywieźć. Podejrzewam, że nikt z działkowców tego nie zrobi. Ludzie popierają tę inicjatywę „Stop rozbiórkom altan” - zapewnia Adam Zając.

Polski Związek Działkowców opracował obywatelski projekt ustawy, którego celem jest hasło „Stop rozbiórkom altan.”. Na początku lipca zawiadomiono o tym marszałka Sejmu. Teraz trwa akcja zbierania podpisów. Działkowcy chcą przygotować własną propozycję pojęcia altany. Projekt ustawy zostanie potraktowany poważnie, jeśli Polski Związek Działkowiczów zbierze 100 tys. podpisów. PZD ma na to trzy miesiące.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/70333/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Mała obwodnica w Lubinie powstanie do końca 2015 roku
40 działkowiczów straci swoje ogródki w związku z budową tzw. małej obwodnicy w Lubinie. Droga ma być gotowa pod koniec 2015 r.

Jeszcze w tym miesiącu Starostwo Powiatowe w Lubinie powinno wydać zgodę na budowę tzw. małej obwodnicy miasta. Władze miasta czekają na te dokumenty, ponieważ one umożliwią rozpoczęcie tej inwestycji.

Mała obwodnica Lubina będzie przebiegać przez teren ogródków działkowych przy ulicy Legnickiej i będzie przedłużeniem ulicy Leśnej.

- Droga zaczyna się na skrzyżowaniu ulic Leśnej z drogą nr 3, a kończy wlotem na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Stary Lubin - powiedział nam Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury lubińskiego magistratu.

By droga mogła powstać, część właścicieli działek zostanie wywłaszczonych. Już wiadomo, że proces ten dotyczyć będzie dokładnie 40 ogródków. Właściciele działek dostaną odszkodowania, jednak ich wysokość jeszcze nie jest znana.

- Nie wiemy, jakiej wysokości będą odszkodowania dla wywłaszczonych działkowiczów, to jest przedmiotem wycen przez biegłego - dodaje Rafał Rozmus.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i miasto otrzyma zgodę na budowę, ogłoszony zostanie przetarg na wyłonienie wykonawcy robót.

- Procedurę przetargową gmina planuje rozpocząć w połowie września, natomiast cała inwestycja potrwa do jesieni 2015 roku - informuje naczelnik wydziału infrastruktury. - Koszty budowy małej obwodnicy będą znane dopiero po rozstrzygnięciu przetargu.

Podstawowym zadaniem małej obwodnicy jest odciążenie dróg i przyspieszenie dojazdu do ścisłego centrum miasta.

Już teraz mieszkańcy największego osiedla Przylesie mogą w kilka minut obwodnicą południową dojechać na osiedle Ustronie. Po zakończeniu inwestycji bez korków i świateł dojadą do centrum.

Małą obwodnicę miasto zbuduje we współpracy z powiatem. W kwietniu br. radni powiatu przekazali ponad 6 mln zł na remonty dróg w Lubinie. Ponad połowa tej kwoty zostanie wydana na drogę przez działki.

źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/mal ... ac8,1,3,15
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zmiany prawa na działkach [PORADNIK]
Obrazek
Już od przeszło siedmiu miesięcy obowiązuje nowa ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych, ale większość działkowców jeszcze nie zdecydowała, czy chce się oddzielić od Polskiego Związku Działkowców. Tymczasem doszedł nowy kłopot - nad altanami zawisło widmo rozbiórki!

Więcej: http://wyborcza.biz/finanse/1,125887,16 ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Na działkach rosną wille. Gdzie? W atrakcyjnej części Gdańska
Obrazek
Już ponad sto czterdzieści osób mieszka na stałe na terenie ogródków działkowych "Jasień" w Gdańsku. Zajmują nielegalnie wybudowane domy, w których... zameldowali się zgodnie z prawem. Płacą też podatki za samowolę budowlaną

Do Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Jasień" w Gdańsku wjeżdża się przez bramę na pilota obok skrzynek pocztowych zawieszonych na płocie. Przy głównej asfaltowej alejce wyrosło tu już prawie osiedle domków jednorodzinnych. Różnica jest taka, że tutaj 500-metrowa działka kosztuje od 15 do 30 tysięcy złotych, a za płotem - poza terenem ogródków - co najmniej dziesięć razy tyle.

Jak to możliwe, że ludzie budują domy bez pozwolenia i to na terenach, gdzie funkcji mieszkalnych nie przewiduje plan zagospodarowania, a ustawa o ogródkach działkowych wyraźnie mówi, iż nie mogą pełnić funkcji mieszkalnych?

- Mamy piękny ogród, miłych i wspaniałych działkowców, ale nie chcę robić rozgłosu, żeby nie zaszkodzić mieszkańcom, bo ich domy nie stoją tu całkiem legalnie - przyznaje Wiesława Gawlik, prezes ROD "Jasień". - Dlatego zakończymy na tym rozmowę - kwituje.

"To tylko rejestracja pobytu"

Nowe osiedle wyrosło w atrakcyjnej okolicy, oddalonej o 10 minut jazdy samochodem od centrum Gdańska. Na "Jasieniu" są jeszcze skromne altanki i działki ogrodnicze, z których korzystają emerytowani stoczniowcy. Ale blisko jedną trzecią ogrodu zajmują już całoroczne domy jednorodzinne. Niektóre mają po trzy kondygnacje, są ocieplone i porządnie wykończone.

Z biura urządzonego w hydroforni osiedlem na co dzień zarządza "gospodarz", emerytowany stoczniowiec. Zgadza się na rozmowę, ale zastrzega sobie anonimowość.

- Mamy 140 stałych mieszkańców. Skąd to wiem? Zarząd wszystko wie - śmieje się gospodarz ogrodu.

Z danych Urzędu Miasta Gdańska wynika, że na działkach ogrodniczych w mieście zameldowały się 102 osoby, zdecydowana większość przy ulicy Kartuskiej 416, czyli w "Jasieniu".

- Te osoby musiały udowodnić, że tam znajduje się centrum ich życia i naprawdę tam przebywają - podkreślają urzędnicy.

Miasto nie zgadzało się na meldunek, lecz zostało do tego zmuszone decyzją wojewody i orzeczeniami sądów administracyjnych, które uznały, że gminy prowadzące ewidencję ludności mają obowiązek zbierać informacje o miejscu pobytu osób.

- Odmawialiśmy meldowania, lecz zostaliśmy do tego przymuszeni. Problem w tym, że alejki na terenie działek nie spełniają wymogów, by były ulicami. Są za wąskie i nie dojedzie straż pożarna ani pogotowie. Inną kwestią jest, czy tam są warunki do mieszkania i jak rozwiązano kwestię ścieków - mówi Teresa Kleger-Rudomino, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Miasta Gdańska. I dodaje, że ostatecznie i tak zameldowanie nie rodzi skutków własnościowych, to jest tylko rejestracja pobytu.

"Gdzie mi będzie lepiej?"

Więcej: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... ci.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

apel
Wrocławianin, podatnik, nie-działkowiec


Szanowni forumowicze!!!
Proszę pamiętać, że PZD i komuchy to jedno, a likwidacja działek to drugie. Proszę nie utożsamiać jednego z drugim, bo o to właśnie chodzi sk.rwysynom, którzy chcą przejąć tereny działek i na nich zarobić. Proszę sobie trochę poczytać o historii i o roli terenów zielonych w miastach - i to dużych miastach. Zarówno w aspekcie urbanistycznym jak i socjologicznym.

----------------------

Jakie kupić? Wystarczy przejść się do było ROD, przejrzeć, bo jest multum do oddania

Realista


zapłacić parę złotych składkowego za rok z góry i wziąć się do roboty, bo do oddania są oczywiście te najbardziej zapuszczone działki, za dobrze utrzymane trzeba zapłacić odstępne od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Ale gdzie tam, najlepiej wejść za darmo, nażreć się owoców, wyrwać warzywa, jeszcze na złość wysikać się na ławkę i pieprzyć farmazony o sprawiedliwości społecznej...

====================

Zieloni alarmują: Władza chce nam odebrać ogródki działkowe
- Nie damy zlikwidować ogródków działkowych w mieście! - to obiecują kandydaci Zielonych na wrocławskich radnych. Zorganizowali spotkanie, na którym - wspólnie z działkowcami - wbili symboliczną tabliczkę ,,Szanuj zieleń" przed bramą Ogrodów Działkowego "Lepsze Jutro" przy ul. Daszyńskiego we Wrocławiu.
.Obrazek
- Wbijając tę tablicę wbijamy osikowy kołek w politykę technokratycznych władz prezydenta Dutkiewicza i jego opozycji, które zgodnie chcą z naszego miasta uczynić betonową pustynię - komentował Radosław Gawlik, działacz ekologiczny, współzałożyciel Partii Zielonych, były parlamentarzysta i wiceminister ochrony środowiska, a teraz kandydat do rady miejskiej. Obrona ogródków to element programu wyborczego komitetu Zielonych.

Chcą, żeby ogrody były otrwartą przestrzenią, a nie zamkniętą enklawą dla wybranych.

- Dziś na świecie, a zwłaszcza w Europie, ogródki są cenione, jako niezastąpiony sposób na codzienny kontakt z zielenią mieszkańców wielkich miast. Jako zielone płuca, które oczyszczają powietrze miejskich aglomeracji, sposób na własne zdrowe i ekologiczne warzywa i owoce. W Niemczech, Portugalii, czy wielu innych, wysoko rozwiniętych krajach, wręcz panuje moda na ogródki - mówi Gawlik. Kandydat na radnego uważa, że obecne władze Wrocławia chcą likwidacji 99 procent ogrodów działkowych w mieście. - To około 1300 hektarów najcenniejszej, zielonej przestrzeni miasta, którą rządzący chcą zamienić w większości na cele komercyjne i deweloperskie - mówi polityk. Dodaje, że studium zagospodarowania przestrzennego gminy Wrocław przewiduje likwidację 159 ze wszystkich 160 wrocławskich ogrodów działkowych.

- Nie wierzymy w przedwyborcze obietnice dotyczące zieleni w mieście, które padają za równo z ust samego Rafała Dutkiewicza, jak i kandydatki PiS na prezydenta Wrocławia - tłumaczy Małgorzata Tracz, przewodnicząca koła partii we Wrocławiu. - Dla wielu mieszkańców, którzy nie mają samochodów, to szansa, by odpocząć na łonie przyrody. Działka jest ich jedyną pasją i radością - dodaje.

Zieloni w kampanii wyborczej poruszają kwestię, o której mówiło się we Wrocławiu od ponad roku. Faktycznie, w studium zagospodarowania Wrocławia większość terenów, na których znajdują się obecnie ogródki działkowe, przeznaczono na działalność gospodarczą lub budownictwo. Szczególnie atrakcyjne dla deweloperów są ogródki w dzielnicach: Sępolno i Biskupin, a także działki przy ulicach: Klecińskiej, Krakowskiej i Krzywoustego.

W tej sprawie wypowiadał się wtedy obecny wiceminister Stanisław Huskowski (PO). - Nie może być tak, że samorządy, do których należą te tereny, są pozbawione jakiejkolwiek władzy nad swoją własnością - stwierdzał poseł Stanisław Huskowski. - Tym bardziej że nie czerpią one z nich żadnych korzyści, bo PZD nie płaci żadnych podatków. Huskowski podkreślał, że w zamian za zabrane przez samorządy grunty w centrum działkowcy otrzymaliby inne tereny. Choć minął rok, konkretnych działań w sprawie działek ze strony miasta i decyzji jeszcze nie ma.

źródło: : http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Działkowcy się wyprowadzają

Ruszają prace nad małą obwodnicą. Działkowcy dostali kilka dni, aby zabrać swoje rzeczy, bo już w najbliższy piątek na tym terenie ma się pojawić ekipa budowlana.


Mała obwodnica połączy ulicę Leśną, od skrzyżowania z Legnicką, z ulicą Kolejową. Będzie przebiegać przez teren, gdzie obecnie znajdują się ogródki działkowe.

Na bramie ogródków działkowych na początku tygodnia pojawiła się informacja, że właściciele działek mają się spakować do 6 listopada, bo 7 rozpoczyna się rozbiórka altanek i ruszają prace.

Rzecznik prezydenta Lubina zapewnia, że wszyscy działkowcy, a jest ich w sumie 40, byli dużo wcześniej uprzedzeni, że wyprowadzka może nastąpić nagle. – Już kilka miesięcy temu działkowcy wiedzieli o tym, że zbiorą plony i będą musieli zabrać swoje rzeczy z działek – dodaje Jacek Mamiński.

Właśnie kończą się negocjacje dotyczące odszkodowań za działki. Powołany przez starostwo biegły ustala je z każdym indywidualnie. Gdy już wszystko będzie uzgodnione, lubiński urząd miejski wypłaci działkowcom odszkodowania.

Przypomnijmy, że małą obwodnicę za 8,7 mln zł wybuduje Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego z Głogowa. Kosztami budowy miasto podzieliło się po połowie ze starostwem, które wspiera tę inwestycję.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,33504,d ... dzaja.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ogrody działkowe: Projekt obywatelski ma chronić działkowców przed rozbiórką ich altan
Projektem poprawek do tego projektu - na wniosek ministra infrastruktury i rozwoju - we wtorek ma się zająć rząd.

Projekt - jak podkreślają jego autorzy - reguluje zasady wznoszenia na terenie rodzinnych ogrodów działkowych (RDO) niewielkich domków rekreacyjno-wypoczynkowych, czyli altan. Chodzi o doprecyzowanie przepisów ustawy Prawo budowlane z 1994 r. i ochronę kilkuset tysięcy obywateli.

Zgodnie z prawem pozwolenia na budowę nie wymagają altany i obiekty gospodarcze o powierzchni zabudowy nie przekraczającej 35 m kw., a wysokości: do pięciu metrów w przypadku dachów stromych lub do czterech metrów dla dachów płaskich.

W styczniu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) orzekł, że zgodnie z Prawem budowlanym altana to budowla o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianej w ogrodzie, przeznaczona do wypoczynku i ochrony przed słońcem i deszczem. Wykładnia ta spowodowała - zdaniem autorów obywatelskiego projektu - że wobec działkowca, który wzniósł na terenie ROD obiekt o wymiarach zgodnych z prawem budowlanym, ale o konstrukcji niezgodnej z definicją, orzeczono nakaz rozbiórki.

W Polsce ok. 900 tys. działkowców posiada altany. "W zdecydowanej większości przypadków są one obiektami nie odpowiadającymi definicji przyjętej przez NSA. (...) bez zmiany obecnie obowiązującego prawa zarzut dopuszczenia się samowoli budowlanej może być postawiony nawet 900 tys. działkowców" - napisano w uzasadnieniu projektu.

"Od samego początku ogrody były pomyślane jako forma wsparcia dla najuboższych warstw społeczeństwa. Tereny przeznaczone pod ogrody, nierzadko zdegradowane i mało atrakcyjne, dzielono na niewielkie skrawki ziemi i przydzielano konkretnym rodzinom, które własnym wysiłkiem zagospodarowywały działki" - przekonują autorzy regulacji.

Jak podkreślają, "w konsekwencji naturalnym stało się wyposażanie ich w niewielkie domki służące jako miejsca schronienia przed deszczem, przygotowania posiłków, przechowania narzędzi, a nierzadko również noclegów podczas kilkudniowych pobytów".

Autorzy projektu zwrócili uwagę, że ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych z 2013 r. zwiększyła dopuszczalną powierzchnię zabudowy altan w rodzinnych ogrodach działkowych na terenie miast z 25 do 35 metrów kw.

"Przedłożona nowelizacja ma więc w istocie charakter doprecyzowania dotychczasowych zapisów prawa, a nie zmiany obowiązujących rozwiązań. Proponuje się, aby do porządku prawnego obok dotychczasowego pojęcia +altany+ wprowadzić nową kategorię +altany działkowej+ - niewielkiego domu wznoszonego na terenach rodzinnych ogrodów działkowych" - podkreślono.

"Jego budowa odbywałaby się na zasadach stosowanych dotychczas do altan. (...) Definicja +altany działkowej+ zostałaby zamieszczona w ustawie z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, który to akt z założenia ma kompleksowo regulować kwestie odnoszące się do dziedziny życia, jaką jest ogrodnictwo działkowe" - dodano.

Projekt - jak podkreślają autorzy regulacji - nie spowoduje negatywnych skutków finansowych dla budżetu państwa, ani jednostek samorządu terytorialnego.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... altan.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Altany legalne. Rząd przyjął poprawki do projektu chroniącego je przed rozbiórką
Obrazek
Rządowe poprawki są wynikiem zaleceń premier Ewy Kopacz, która na spotkaniu z działkowcami w listopadzie br. obiecała, że zostaną one wspólnie opracowane przez stronę rządową i przedstawicieli działkowców - podano w komunikacie CIR.

(...) Wszystkie budynki, wybudowane przed wejściem znowelizowanego prawa w życie, które spełnią ustawowe kryteria altany – zostaną uznane za legalne. Za legalizację obiektów nie będzie pobierana opłata legalizacyjna. "W przypadku altan już objętych postępowaniami dotyczącymi wydania decyzji o nakazie rozbiórki – postępowania te będą umarzane" - zapewniło w komunikacie CIR. (...)

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... iorka.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sejm uchwalił nowelizację chroniącą altany działkowe przed rozbiórką
Projekt nowelizacji przygotował Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop rozbiórkom altan". Poprawki do niego, w konsultacji z komitetem, zaproponowały Rządowe Centrum Legislacji oraz Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

Projekt powstał, bo w styczniu 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) orzekł, że zgodnie z prawem budowlanym altana to budowla o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawiana w ogrodzie, przeznaczona do wypoczynku i ochrony przed słońcem i deszczem. Wykładnia ta spowodowała - zdaniem autorów obywatelskiego projektu - że wobec działkowca, który wzniósł obiekt o wymiarach zgodnych z prawem budowlanym, ale o konstrukcji niezgodnej z definicją, orzeczono nakaz rozbiórki.

Dlatego celem projektowanych przepisów jest zalegalizowanie obiektów budowlanych wybudowanych na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. Najczęściej chodzi o małe, murowane domki, które nie mieszczą się w definicji altany zawartej w orzeczeniu NSA. Takie obiekty - jest ich ok. 900 tys. - nie spełniają parametrów altany, czyli nie powinny znajdować się na działkach. Według prawa są one samowolą budowlaną, co dla ich właścicieli oznacza zagrożenie rozbiórką.

Według projektu nowelizacji wszystkie budynki, wybudowane przed wejściem znowelizowanego prawa w życie, które spełnią ustawowe kryteria altany - zostaną uznane za legalne. Za legalizację obiektów nie będzie pobierana opłata legalizacyjna. W przypadku altan już objętych postępowaniami dotyczącymi wydania decyzji o nakazie rozbiórki - postępowania te będą umarzane.

W przypadku wątpliwości czy budynek w ogrodzie spełnia kryteria altany, działkowiec będzie mógł wystąpić do nadzoru budowlanego z wnioskiem o wydanie zaświadczenia potwierdzającego, że domek jest altaną. Za taki wniosek nie będzie pobierana opłata skarbowa. Po otrzymaniu wniosku z odpowiednimi dokumentami, inspektor nadzoru budowlanego na miejscu sprawdzi, czy obiekt spełnia parametry przedstawione w dokumentach. Jeśli organ nadzoru budowlanego potwierdzi zgodność - działkowiec otrzyma zaświadczenie, jeśli odmówi wydania zaświadczenia - właściciel ogrodu będzie miał prawo zaskarżenia tej decyzji.

Jeśli właściciel ma już nakaz rozbiórki obiektu znajdującego się na działce, ale faktyczna rozbiórka jeszcze się nie rozpoczęła, to organ nadzoru budowlanego, który wydał taką decyzję w pierwszej instancji, ma stwierdzić jej wygaśnięcie.

źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/8 ... iorka.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Mała obwodnica powstaje na dawnych działkach

Prawie dwa miliony złotych kosztowała akcja wywłaszczenia drobnych przedsiębiorców i działkowców z ogrodów u zbiegu ulic Leśnej i Legnickiej. Rekordzista dostał ponad 16 tys. zł za działkę z murowaną altanką. Z ziemią zrównano łącznie 43 działki i niektóre budynki, bo przez ich teren przebiegać będzie tzw. mała obwodnica. Drogowa inwestycja będzie gotowa najwcześniej jesienią tego roku.


Proces wywłaszczenia właścicieli ogrodów działkowych i właścicieli drobnych firm rozpoczął się w ubr. Obliczono, że zlikwidować trzeba 43 działki. Łącznie, na wywłaszczenia i przygotowanie terenu pod budowęmałej obwodnicy, miasto wydało 1,8 mln zł. Wśród działkowców najbardziej zyskali ci, którzy przez lata zainwestowali w swoje ogrody najwięcej. Rekordzista dostał ponad 16 tys. zł.

Prace budowlane tzw. małej obwodnicy idą już pełną parą. Nowa droga połączy Przylesie z centrum miasta. - Mała obwodnica jest uzupełnieniem obwodnicy południowej. Ta druga umożliwia błyskawiczne dotarcie z Przylesia na Ustronie, ale nie rozwiązuje w całości problemu dotarcia z Przylesia do miasta. Mała obwodnica zapewni łatwiejszy i szybszy dojazd z Przylesia w kierunku centrum, ulicy Kolejowej i np. hali widowiskowo - sportowej. Mała obwodnica to tak naprawdę króciutki odcinek drogi, który nas błyskawicznie przeniesie z obrzeża do centrum miasta - mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.

Mała obwodnica ma być gotowa już jesienią.


źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72851/78/
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 2
Rejestracja: 22 wrz 2009, 19:00
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: baryła »

baryła pisze:OGRODY DZIAŁKOWE " LEŚNY "

Parking przed działkami Z.O.D " LEŚNE " przy lesie za osiedlem Przylesie "

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

baryła, Twoje fotki niechlubnie świadczą o użytkownikach tych działek. Co roku na wiosnę jest zebranie działkowiczów, więc porusz ten temat. Mam działkę w ROD ,,Dolnoślązak", ale takich widoków, jak na zaprezentowanych przez Ciebie zdjęciach, u nas nie uświadczysz.
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM