Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Dzisiaj Polska, jutro Europa, a pojutrze cały Wszechświat
Obrazek

Nie mogłem nie podzielić się tą radosną informacją, choćby ze względu na tytuł:



Teka Bieńkowskiej może zostać rozszerzona o sektor kosmiczny.


Dalej jest tak samo odjazdowo i od razu zastrzegam się, że to wszystko na poważnie. Nic nie zmyślam.

Otóż tęgie głowy w Komisji Europejskiej wpadły na pomysł, żeby do kompetencji przyszłej unijnej komisarz rynku wewnętrznego Elżbiety Bieńkowskiej dorzucić „politykę kosmiczną”. Tak, tak nic a nic nie koloryzuję, dosłownie przytaczam sformułowanie władców Unii Europejskiej. Przyszedł czas i na podbój wszechświata…

Pierwotny plan zakładał, że kosmos będzie połączony z teką transportu, co było równie fascynującym pomysłem, każdy przyzna. Jednak pochodzący ze Słowacji komisarz transportu został niespodziewanie przerzucony na unię energetyczną, która co prawda nie istnieje, ale co to komu szkodzi? W związku z tym transferem, na osierocony transport została przerzucona Słowenka. Być może zdecydowało podobieństwo nazw krajów. Ale tu jest zagwozdka, bo okazuje się, iż w transportowej tece Słowenki nie ma już sektora kosmicznego, który był w tece Słowaka. Kosmos gdzieś się zapodział.

Oczywiście trzeba temu zaradzić, bo jak tu bez kosmosu żyć? Przyzwyczajeni jesteśmy, a przyzwyczajenie drugą naturą. Zatem kosmos się odnalazł w tece Bieńkowskiej. Jednak krótka jest każda radość na tym świecie i z teki naszej rodaczki dla odmiany zabrano sektor farmaceutyczny. Ale myli się, kto myśli, że farmację przydzielono do teki transportu, żeby Słowence zrekompensować utratę całego kosmosu. Niby marna ta rekompensata – jakieś farmaceutyki za cały kosmos - ale zawsze coś.

Jednak nie, sektor farmaceutyczny z jakichś tajemniczych względów będzie częściowo należał do teki rynku wewnętrznego Bieńkowskiej, a częściowo do teki zdrowia, którą dzierży komisarz z Litwy. Czyli wynika z tego, że sektor farmaceutyczny jest bardzo smacznym kąskiem, skoro jest tak wyszarpywany przez różne frakcje europejskie.

Zdrowie Europejczyków jawi się więc na kształt tego przysłowiowego postawu czerwonego sukna, z którego każdy chce wydrzeć kawałek dla siebie. Musi tak być, skoro cały kosmos stał się tylko jakimś bez mała ochłapem, zamiennikiem czy marnym ekwiwalentem rzuconym na odczepne Bieńkowskiej.

Ale jak wiadomo, nie ma tego złego, co by chociaż odrobinę na dobre nie wyszło. Sprawdza się staropolskie porzekadło. Donald Tusk wkrótce obejmie rządy nad Europą, tak przynajmniej wynika z entuzjastycznych komentarzy Gazety Wyborczej – prezydent Europy - to brzmi dumnie. Polska komisarz Elżbieta Bieńkowska będzie zarządzać polityką kosmiczną – to już brzmi po prostu monumentalnie! A myśmy niegdyś wątpili w relatywnie skromne hasło:

Polska od morza do morza, co drugi dzień wolny, co trzeci wypłata.

Oj, Polacy, ludzie małej wiary…

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/218265-dzi ... szechswiat
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

mir7

hahahahaha świetne!!! uśmiałem się:) prawdziwe... boleśnie.

----------------------

jasiek.pl

Europośle Czarnecki! Ja jako stary harcerz z okresu PRLu przypominam że najważniejsza w życiu jest pomoc logopedyczna. Zamiast sprzedajnej polityki proponuje przetrzepać na sobie temacik:
- rozwojowa niepłynność mówienia – powód do troski, nie do lęku
- integracja sensoryczna z środowiskiem wyborczym – moda czy konieczność
- ćwiczenia stymulacyjne np. na Stadionie Narodowym
- rozszerzenie diety i karmienie siebie pod okiem logopedy

Poseł Hofman dostał w Elblągu Złoty Nocnik za lanie „wody” a panu wręczam książeczkę „SZCZAW SZCZEPANA” – Materiał wyrazowo-obrazkowy do utrwalania prawidłowej wymowy głosek: sz, ż, cz, dż. za "pieprzenie bez sensu i niezrozumiale"

Pozycja zawiera materiał wyrazowo-obrazkowy do ćwiczeń i utrwalania wywołanych już głosek. Są tu między innymi krzyżówki, wykreślanki, zagadki oraz rymowanki i inne zadania ……..

===========================

Europoseł Richard Czarnecki przyjeżdża. Jak składać mu hołdy? [MACIEJEWSKA RADZI]
Obrazek

Gość w dom, Bóg w dom...i zamieszania co niemiara. Zwłaszcza jak gość jest... szyją Europy. Wprawdzie dla wrocławian podejmowanie panujących to chleb powszedni, ale takiej wizyty jak dzisiaj jeszcze nie było.


Zapowiedziana została dopiero w środę, SMS-em rozesłanym do dziennikarzy: "Uprzejmie informuję, że Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego (jedyny z Polski) Ryszard Czarnecki w najbliższy piątek i sobotę złoży wizyty we Wrocławiu, Żmigrodzie, Długołęce, Oławie, Środzie Śląskiej oraz Księżycach i Wiązowie".

Czasu mało, żeby się odpowiednio przygotować na przyjęcie Dostojnego Gościa, na szczęście można skorzystać z wzorów historycznych, bo Wrocław od średniowiecza przyjmował królów i cesarzy, żeby im następnie złożyć hołd.

Orszak

Po pierwsze, formujemy okazały orszak, który będzie eskortował Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego z lotniska. Po drugie, dekorujemy domy położone na trasie przemarszu/przejazdu. Po trzecie, przygotowujemy mowy powitalne i scenariusz homagium na Rynku.

Jeśli chodzi o dekoracje domów, to sprawa jest prosta. Kiedyś ozdabiano je zielenią, z okien wywieszano kosztowne kobierce, a wieczorne mroki rozjaśniano beczkami z płonącą smołą. Teraz wystarczy zapalić latarnie (ale już od rana, żeby było widać, jak się staramy), umaić fasady różami (królewski kwiat) i wywiesić transparenty.

Proponuję skorzystać z tekstów przygotowanych na przyjęcie króla Ferdynanda I, wizytującego Wrocław w 1527 roku, lub jego syna, cesarza Maksymiliana II, który zaszczycił miasto swoją obecnością w 1563 roku.

Może na początku transparent po łacinie, żeby podkreślić nasze przywiązanie do europejskiego uniwersalizmu: "Vivat! Regnet, Imperet! Regum Decus, Ricardus!" ("Niech żyje! Króluje, panuje! Ryszard, ozdoba wśród królów"!). Albo mocniej: "In Cives Clementia, In Hostes Robur" ("Łaskawość dla obywateli, siła dla wroga").

Potem mógłby się pojawić napis po niemiecku, żeby nawiązać do germańskiego pochodzenia imienia "Ryszard" - "ten, który jest potężny i bogaty". Na przykład: "Jenen Baum man ehrt und liebt / Der uns seinen Schatten giebt". Ponieważ jednak Ryszard Czarnecki z racji swych korzeni (tych ostatnio zapuszczonych, ciągnących soki z Prawa i Sprawiedliwości) musi walczyć z regermanizacją, to można ostatecznie wywiesić polską wersję tekstu: "Każdemu drzewu honor i miłość, które nam cień daje".

Mowa powitalna

Znacznie więcej wysiłku będzie wymagało przygotowanie mowy. To nie może być byle co, byle jak i byle gdzie, bo taki orator utrąci sobie karierę polityczną. Jeden z polskich królów wysłuchiwał kiedyś długiej i nudnej oracji burmistrza przy wtórze ryku osła, pasącego się na pobliskiej łące. Zniecierpliwiony władca zawołał: "Kiedyż ten osioł przestanie ryczeć?!". Na to burmistrz pokłonił się i odszedł, mowy nie dokończywszy. Żeby tak nie skończyć, trzeba z oracji uczynić arcydzieło, eksponujące dwie tradycyjne cechy wielkich imperatorów: virtus heroica - cnotę bohaterstwa, i virtus bellica - cnotę wojenną.

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważne są one w Brukseli, ale oczywiście nie zawadzi dorzucić jeszcze kilka atrybutów mądrego władcy - dobrze zarządzającego krajem, miłującego pokój, z ojcowską miłością traktującego poddanych.

Można ewentualnie skorzystać z kazania wygłoszonego przez pastora Zachariasa Hermanna, który w elżbietańskiej farze stanął przed obliczem "króla zimowego" Fryderyka. Król był politycznym bankrutem, bo przegrał czeskie królestwo, pozwalając cesarzowi Ferdynandowi II spuścić lanie swoim wojskom w bitwie pod Białą Górą w 1620 roku, ale pastor podejmował go jak Aleksandra Wielkiego: "Tobie dziękujemy, że Ty ze swojego najwyższego tronu na nas z łaską spoglądasz".

Składanie hołdu

Potem już trzeba przystąpić do ceremonii składania hołdu, najlepiej pod ratuszem, ale chciałabym zauważyć, że prawo do tego zaszczytu mają wszyscy mieszkańcy Dolnego Śląska, więc należałoby rozłożyć ją na kilka dni, bo się wszyscy nie uwiniemy.

No i na koniec musimy przygotować właściwą oprawę medialną wizyty. Ściągę opublikowało w 1903 roku krakowskie pismo "Liberum Veto", wystarczy lekko zmodyfikować:

"- Jaki był dzień przyjazdu Wiceprzewodniczącego? Promienny.

- Co wznosiły tłumy publiczności? Entuzjastyczne okrzyki.

- Jaki był wjazd Wiceprzewodniczącego? W całym tego słowa znaczeniu uroczysty.

- Czym się stał? Pełną szczerego zapału manifestacją.

- Jakie znaczenie miały przemówienia? Doniosłe politycznie.

- Czym była nacechowana odpowiedź Wiceprzewodniczącego? Niezwykłą łaskawością.

- Co towarzyszy Wiceprzewodniczącemu w powrocie do Brukseli? Wdzięczność narodu".

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3577 ... LokWrocTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nie wiem czy zauważyliście, ale warszawianie często używają bezpodstawnie zwrotu szalenie, szalone, nie mającego nic wspólnego z szaleństwem. Poniżej tego przykład.
=====================

Co wiemy o zatrzymanych "szpiegach"? "Szalone rozbieżności, chaos informacyjny"

Obrazek
- To jedna z bardziej tajemniczych historii, z jaką się zetknąłem - mówił w Radiu TOK FM Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej" o zatrzymaniu przez ABW oficera w MON i cywila pod zarzutem szpiegostwa. - Rozbieżności są szalone, panuje kompletny chaos informacyjny - ocenił dziennikarz.

ABW we współpracy ze służbą kontrwywiadu wojskowego zatrzymała pułkownika Ministerstwa Obrony Narodowej i cywila - prawnika jednej z warszawskich firm. - To jedna z bardziej tajemniczych historii, z jaką się zetknąłem. Dochodzą do nas sprzeczne informacje - mówił w Radiu TOK FM Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej". - Pewne w tej sprawie jest tylko to, że zatrzymano dwie osoby i mają zarzuty o szpiegostwo - dodał.

"Oba źródła pewne, ale sobie zaprzeczają"


Początkowo pojawiły się informacje, że aresztowany oficer zajmował się przetargami informatycznymi w armii i miał dostęp do informacji natowskich. Jak powiedział Czuchnowski, wśród dziennikarzy zaczęło nawet krążyć nazwisko wysokiego urzędnika MON. - Okazało się, że ten człowiek wciąż spokojnie pracuje - powiedział gość Radia TOK FM.

Wczoraj z "wiarygodnych źródeł w MON", jak stwierdził Czuchnowski, dowiedziano się, że zatrzymany to znany dziennikarzom oficer zajmujący się działalnością kulturalną. Nie miał więc dostępu do kluczowych informacji. - Oba źródła wydają się pewne i dobrze poinformowane, ale zupełnie sobie zaprzeczają - przyznał Czuchnowski.

"Kompletny chaos informacyjny"


Co więcej, sprzeczne informacje pojawiają się także na temat zatrzymanego cywila, prawnika. Według jednej wersji współpracował on z oficerem, według innej - obaj mężczyźni nie mają ze sobą nic wspólnego, choć zatrzymano ich w tym samym momencie i pod tymi samymi zarzutami. - Rozbieżności są szalone, panuje kompletny chaos informacyjny - ocenił dziennikarz.

Jak jednak sprawa znalazła się w mediach? - Nie byłbym taki pewny, czy ABW i SKW były na początku tej sprawy zainteresowane jej nagłośnieniem - zaznaczył Czuchnowski. Jego zdaniem to media wymusiły na służbach potwierdzenie domysłów. Według dziennikarza kontrolowane przecieki zawierają więcej jednoznacznych informacji i nie towarzyszą im tak skromne wypowiedzi przedstawicieli służb.

Zdaniem Czuchnowskiego wypłynięcia jakichś informacji należy się spodziewać po zakończeniu dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Zbigniew Stonoga znowu uderza: "Szanowne nieroby z fiskusa!" ZOBACZ PISMO
Tak Zbigniew Stonoga załatwia sprawy z urzędnikami.

Obrazek
Wywiad z panem Zbigniewem Stonogą można przeczytać tutaj: Zbigniew Stonoga walczy z systemem III RP: "Przed wyborami sejmowymi ujawnię kwity – kto z polityków wziął łapówkę i ile".

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/16879-zbig ... bacz-pismo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Polska przywilejami stoi
Wystąpienie Prezydenta Nowej Soli, Wadima Tyszkiewicza, na temat górników unaocznia jeden z podstawowych problemów państwa: tkwimy w PRL-owskiej koleinie specjalnych praw różnych grup zawodowych

Największy kłopot ma z tym sektor publiczny, w którym praca jest dobrze płatna i stabilna. Zatrudnienie znajduje tam ponad 3 mln obywateli, czyli – wraz z rodzinami – ok. 6 mln wyborców. Z tego 1,8 mln stanowią pracownicy samorządu.

Ale po kolei. Rolnicy zapisani do KRUS (1,3 mln osób) nie płacą podatku dochodowego, tylko rolny, a zamiast składki na ubezpieczenie zdrowotne – symboliczną składkę na KRUS.

Nauczyciele (650 tys.) korzystają z anachronicznych regulacji ustalonej w 1982 roku Karty Nauczyciela, które zawierają 18-godzinne pensum, dodatki (wiejski, motywacyjny, funkcyjny, mieszkaniowy), 3 miesiące wakacji oraz płatny urlop roczny dla poratowania zdrowia.

Górnicy (200 tys.) mają 7-godzinny dzień pracy, „czternastkę”, prawo przejścia na emeryturę wieku 50 lat przy równoczesnej możliwości kontynuowania pracy.

Policjanci (100 tys.) mogą zostać emerytami po 15 latach pracy, przysługuje im trzynastka, dodatek mundurowy i na zagospodarowanie oraz nagrody jubileuszowe.

Kolejarze
i ich rodziny mają prawo do ulg na przejazdy, premię na Dzień Kolejarza, dodatki jubileuszowe.

Prokuratorzy
dysponują większą emeryturą, dodatkami funkcyjnym i stażowym, a także immunitetem.

Żołnierze uzyskują trzynastki, wcześniejszą i wyższą emeryturę, różne dodatki.

Sędziowie – wyższą emeryturę, dłuższy urlop, immunitet. Lekarze – krótszy dzień pracy, trzynastkę.

Pielęgniarki – trzynastkę, nagrody. I tak dalej. Nie trzeba chyba dodawać, że ubezpieczenie rolników czy wysokie emerytury górników pokrywane są z pieniędzy reszty podatników: rocznie dokłada się do nich z budżetu aż kilkadziesiąt miliardów złotych.

Problem pogłębia fakt braku zbiorczej ustawy o pracownikach publicznych. Jest Karta Nauczyciela, ustawa o emeryturach górniczych, ustawa o prokuraturze, ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników, prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawa o żołnierzach zawodowych... Jedna branża równa się jedna oddzielna ustawa. Gdyby przyjąć jeden akt, który dotyczyłby całości urzędników i pracowników zatrudnionych w sferze publicznej, można zacząć zrównywać zasady wynagradzania poszczególnych grup. Jedna ustawa miałaby również większą zdolność do obrony przed wprowadzaniem kolejnych przywilejów – trzeba byłoby wówczas nadać je wszystkim. Dodatkową zaletę takiego rozwiązania stanowiłoby odnowienie etosu służby publicznej. Wszak wszystkie grupy zawodowe powinny działać w interesie dobra wspólnego i nie ma powodu, by którąkolwiek z nich uznawać za „lepszą” czy zasługującą na specjalne traktowanie.

Przywilejów nie da się dłużej utrzymać. To garb z minionego systemu, uniemożliwiający dokonywanie reform strukturalnych, finansowych i w zakresie polityk sektorowych. W sytuacji niedopinającego się budżetu państwa, problemów z zadłużeniem, kryzysu demograficznego czy konieczności sprostania wyzwaniom cywilizacyjnym trzeba wyjść z inicjatywą rozmowy na temat ograniczenia specjalnych statusów. Należy włączyć grupy interesu w struktury państwa i służby publicznej. Inaczej Polska będzie rozdzierana przez uprzywilejowanych pracowników, stale grożących walką w obronie swych sztucznie ustanowionych w PRL-u praw.

źródło: http://www.forbes.pl/polska-przywilejam ... 1,1,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

emigrant35

Niemcy taka sytuacje przewidzieli i dla swoich szybkich pociagow zrobili dodatkowe tory zeby nie kolidowaly z towarowymi pociagami, no tak znowu Niemcy

=============================

Niedługo start Pendolino. "Zmiecie pociągi towarowe z torów". Czy faktycznie?
Obrazek
W połowie grudnia mają ruszyć długo oczekiwane regularne połączenia pociągami Pendolino, ale na razie euforię PKP Intercity gaszą mnożące się problemy techniczne. Prawdziwe kłopoty mogą jednak nastąpić gdy Pendolino pojawią się już na torach. Czy faktycznie? Sprawdziliśmy.

W tym przypadku nie chodzi jednak o kłopoty z uruchomieniem nowych połączeń, lecz o ich skutki dla transportu kolejowego w Polsce. Wjazd Pendolino na tory może oznaczać, że na głównych szlakach kolejowych zabraknie miejsca dla pociągów towarowych.

PROBLEM NR 1: ZABLOKOWANE PORTY


Więcej: http://www.biztok.pl/biznes/niedlugo-st ... row_a18173
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Krzysiu

Chwała tym co walczą z bezprawiem urzędniczym w Polsce. A lista urzędasów jest bardzo długa. Nie tylko urzędnicy, ale jeszcze sędziowie, policjanty, prawnicy i rzeczoznawcy, przedłużają najprostsze sprawy w do granic absurdu wymyślając co chwile nowe problemy.


====================

Urzędnicy zniszczyli firmę, właściciel wypowiedział im wojnę. Wyrok kluczowy dla przedsiębiorców
Obrazek
Jego firma rozwijała się, była potentatem na rynku handlu metalami. Dziś stoi na skraju bankructwa, a właściciel nie ma wątpliwości. Winni są urzędnicy. Adam Gizicki już blisko dwa lata czeka na zwrot zaległego podatku. Przedsiębiorca zapowiada, że to dopiero początek jego walki z urzędniczymi absurdami.

Adam Gizicki, właściciel Korporacji Przemysłowej Polska zwyciężył przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym we Wrocławiu. Ten uznał, że odwlekanie zwrotu podatku, które trwa już blisko sześćset dni, to rażące naruszenie prawa. To z kolei oznacza, że legniczanin otrzymał broń, która jest niezbędna w walce z urzędnikami. Takie orzeczenie bowiem jest konieczne, jeśli chce się użyć ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych. Choć dokument prawny funkcjonuje już trzeci rok, to żaden z urzędników nie został z jego mocy ukarany. Adam Gizicki, którego firma stanęła na skraju bankructwa, chce to zmienić. - Czekamy na zaległe 1,5 miliona złotych plus odsetki. Przez niekompetencję urzędników nasza firma stanęła na skraju bankructwa. Tego udało się uniknąć ze względu na dobrą wolę banków. Zrobię wszystko, żeby osoby za to odpowiedzialne, poniosły konsekwencje swoich rażących zaniedbań - mówi Adam Gizicki.

Przedsiębiorca korzystny dla siebie wyrok usłyszał 24 września br. - Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu rozważa wniesienie skargi kasacyjnej - informuje Michał Karczmarek, rzecznik prasowy UKS we Wrocławiu.

Decyzja jest precedensem, na który przedsiębiorcy z całego kraju czekali od lat. - Osób takich jak ja w całej Polsce są setki. Dziesiątki firm, przez takie bandyckie działania urzędników, wieczne odwlekanie zwrotu podatków stoi na skraju bankructwa - dodaje Gizicki.

Jest to m.in. naczelnik legnickiego Urzędu Skarbowego, dyrektor i inspektor wrocławskiego Urzędu Kontroli Skarbowej. - W UKS panuje strach. Doskonale zdają sobie tam sprawę ze swoich nadużyć. Mogę nawet powiedzieć, że każdy kto wchodzi do UKS boi się, a u mnie jest na odwrót - gdy ja tam wchodzę, pracownicy UKS zaczynają się bać. Obiecałem sobie, że nie odpuszczę i słowa dotrzymam - dodaje Gizicki.

Przedsiębiorca chce w tym tygodniu złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez urzędników, którzy celowo zwlekają ze zwrotem zaległego podatku VAT.

Jak to się zaczęło?

O sprawie po raz pierwszy na łamach "Gazety Wrocławskiej" napisał we wrześniu ubiegłego roku Grzegorz Chmielowski.

Przedsiębiorcy z Legnicy alarmowali wówczas, że legnicki urząd skarbowy świadomie i celowo zwleka ze zwrotem pieniędzy, przez co przed firmami (m.in. przed KPP) stanęło widmo bankructwa.

Najpierw sprawdzono rzetelność tych firm. Niczego nie znaleziono. Zarządzono więc kontrole u ich dostawców. Kiedy okazało się, że i tam podatki są rzetelnie rozliczane, rozpoczęto sprawdzanie dostawców tych dostawców. I tak po dziś dzień.

Ponieważ sprawa nie dotyczyła jedynie Legnicy, a podobne sygnały nadchodziły z całego kraju, przedsiębiorcy sądzili że odwlekanie zwrotu pieniędzy to sposób na poprawienie stanu finansów państwa. Jeżeli tak, to na krótką metę, bo fiskus zablokował działalność firm i przez to przestały one płacić podatek dochodowy. A w grę może też wchodzić wypłata odszkodowań dla firm, które utraciły kontrahentów.

- Takie postępowanie to szkodnictwo gospodarcze organów skarbowych, akceptowane przez ministerstwo finansów - mówił już wtedy Adam Gizicki. - Przeraża nas taki brak gospodarności i krótkowzroczność. Prędzej czy później odzyskamy swoje pieniądze z odsetkami i będziemy się domagać odszkodowań. Z akt naszych spraw wynika, że nie ma podstaw do wstrzymywania zwrotu VAT-u - dodawał.

W końcu, po blisko dwóch latach, sprawa zdaje się zmierzać ku końcowi. Na finał obok legniczan czekają jeszcze dziesiątki innych biznesmenów w całym kraju.

- Walczymy, bo nie jesteśmy sami. Stworzyliśmy ruch Niepokonani 2012, który skupia osoby podobne do mnie - pokrzywdzone przez państwo. Wymieniamy się doświadczeniami, wspieramy w walce w sądach i naprawdę jesteśmy niepokonani - dodaje Adam Gizicki.

Wyrok WSA dotyczy tylko jednej ze spraw. Na rozpatrzenie czekają jeszcze dwie dotyczące rozliczeń w KPP.

Stowarzyszenie Niepokonani 2012 to ruch społeczny zainicjowany przez osoby bezprawnie pokrzywdzone przez urzędników państwowych (urzędy skarbowe, urzędy kontroli skarbowej, urzędy celne, sędziów, izby skarbowe, itp.), którzy na zlecenie swoich zwierzchników, zapominają o prawach obywatela i naszym miejscu w Unii Europejskiej. Grupa zaangażowanych osób nieustannie próbuje umacniać szacunek dla konstytucyjnych praw obywatela. Niepokonani dążą do zmian legislacyjnych, które uniemożliwią bezprawne działanie urzędników, prokuratorów i sędziów.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,t,sa.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Darecki

Hahahahaha....... Ale serio, ja nie wiem jak ten rolowany dług będzie się miał w starciu z dołowaniem ZUS-u około 2020. Przecież budżet tego nie udźwignie, czyli spłacaniu odsetek od długo (czytaj rolowaniu) i zwiększajacej sie dotacji do ZUS. To będzie jak mieszanka wybuchowa. Ale jednego nie przewidują rządzący: gremialnego bojkotu ZUS-u. Obawiam się, ze jak wielu młodych przedsiębiorców dojdzie do wniosku że wpłaty na ZUS to "droga do nikąd" to może nastąpić bojkot wpłat na ZUS. Obym się mylił !!!

===================
Wielkie kłopoty z małego procentu
Obrazek
Zaraz wyjaśnimy mechanizm rynkowy, który obniżkę stóp procentowych wiąże ze spadkiem procentów w alkoholu.

Otóż spadają stopy. Instytucje finansowe dochodzą do wniosku, że polityka zaciskania pasa ostatnich lat nie daje skutku i czas rozruszać gospodarki wzmożoną akcją kredytową. Biegniemy, więc zachęceni kolorowymi i sugestywnymi reklamami do banków, firm pożyczkowych i bierzemy ile dają. Wybiegamy z powrotem i co? Przecież nie wsadzimy tych pieniędzy na nędznie oprocentowaną lokatę, ani nie zasilimy naszego trzeciofilarowego funduszu emerytalnego (raz, że go nie mamy, a dwa dość już zaciskaliśmy pasa, robić tego nie chcemy nawet w nadziei na ciut więcej, niż głodową emeryturę) trzeba, więc konsumować.

Ale przecież ciągle w zakamarkach świadomości, z tak zwanego tyłu głowy tkwi nam ta myśl uporczywa, że kiedyś ten raj się skończy, że nawet po zrolowaniu, skonsolidowaniu, zrestrukturyzowaniu dług trzeba będzie oddać. Aby ukoić ten ból, ten lęk, który nas przenika biegniemy gdzie? No jasne, do monopolowego. I kupujemy i pijemy tzn. spożywamy. I co? I pomnóżmy ten scenariusz przez tysiąc, przez sto tysięcy, milion nawet zasilonych tanim kredytem i co? I mamy popyt. Gwałtowny, rosnący niczym himalajska lawina. I ślą sklepy, hurtownie gwałtowne prośby, ponaglające monity do producentów o zwiększenie radykalne dostaw. I co? I nic, bo niedawna zwyżka akcyzy popyt osłabiła i magazyny stoją puste, linie produkcyjne w konserwacji czekają lepszych czasów, załogi na urlopach, zarządy na Kanarach. A te żądania przychodzą niespodziewanie, więc sztaby kryzysowe u producentów główkują, jak ten popyt natychmiast zaspokoić. I co? I mają pomysł świetny - rozcieńczamy, obniżamy procent i wysyłamy, bo lud zalękniony czeka i wypije wszystko, co mu dadzą nie patrząc, co na etykiecie a i widząc nawet też wypije, bo ten lęk świadomość torturuje trzeba, więc uśpić ją, zagłuszyć i zapomnieć przynajmniej do jutra.

A dalej co? Lud pije i nic, efekt mizerny, lub wcale, więc pije więcej. Popyt wewnętrzny rośnie, gospodarka pnie się na wykresach, problemy społecznie się rozwiązują, bo pijąc słabiznę trzeźwiejemy, więc PARPA (Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) śle optymistyczne raporty do władz. Te produkują nowe dla ludu i obwieszczają, że nareszcie dotarliśmy do celu. Mamy ożywienie i lud wyzwolony z okowów uzależnienia. Zbieramy dobre noty w instytucjach finansowych, szybujemy w rankingach.

I co?...I moglibyśmy ciągnąć tak tę opowieść, aż do znudzenia, ale czas się obudzić z tego snu, który być może spowodowany był spożyciem nadmiernej ilości normalnoprocentowego alkoholu i stwierdzić, że kac, którego doświadczamy to kac gigant, bo powiększony o gigantyczną kwotę niespłacalnego długu, który właśnie w wyniku akcji obniżki stóp narósł. Akcji, która w efekcie i tak nie przyniesie upragnionych zmian, bo po raz kolejny do źle zdiagnozowanej przyczyny kryzysu zastosowano złe panaceum.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/16816-wiel ... o-procentu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

I takiego przygłupa trzymać w Rządzie ? Niech spada na szczaw i mirabelki... :-)
============================

"Sklerotyk Sikorski bredzi", "Kompromituje się". Fala krytyki po kolejnym wystąpieniu Sikorskiego
Obrazek
"Sklerotyk Sikorski, który bredzi od rzeczy. Kompromituje siebie, a przede wszystkim RP", "Konfabulant z zanikami pamięci" - ostre komentarze pojawiły się na Twitterze po tym, jak Radosław Sikorski zaprzeczył, że Tusk spotkał się z Putinem.

Marszałek Sejmu Radosław Sikorski podczas pierwszego briefingu prasowego nie odpowiedział na pytania dziennikarzy dotyczące wypowiedzi dla magazynu Politico, o czym już pisaliśmy. Godzinę temu, na drugiej konferencji prasowej, przeprosił za "niezręczność".

- W nieautoryzowanym tekście nastąpiła nadinterpretacja, mnie zawiodła też pamięć. Po sprawdzeniu okazało się, że w Moskwie nie było spotkania premier Tusk - prezydent Putin - wytłumaczył marszałek Sejmu Radosław Sikorski na dodatkowej konferencji. Tłumaczył, że do spotkania Tusk - Putin nie doszło. - Zawiodła mnie pamięć.

"To nie zła wola, tylko głupota"

Na Twitterze znów zawrzało. Joanna Senyszyn napisała, że Sikorski "nie nadaje się na żadne stanowisko". "Kompromituje siebie, a przede wszystkim RP" - dodała. W poprzednim poście skomentowała: "Nie należy dopatrywać się złej woli tam, gdzie rzecz można wyjaśnić głupotą".

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... xSlotI3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

tani_dran

No to teraz po 300 tysięcy odprawy i na kolejny stołek

-----------------------

chronoxs

Warto śledzić dalsze losy tych urzędników.
Ciekawe gdzie przejdą do pracy

--------------------------

fletniapana

ja mam wierzyć, że ustawa, której skutki to 3 bln zł była w jednej kolejce z innymi pierdołami? jeśli tak, to organizacja MF jest chora

--------------------------

diabetyczka

Urzędnikom umknęło? A po wypłatę urzędniczej pensji też przyszli rok później? Urzędnik, który myli się w tak prosty sposób nie może być urzędnikiem nawet najniższego szczebla administracji, a co dopiero ministerstwa.

========================

W resorcie finansów lecą głowy za opóźnienie ustawy o rajach
Obrazek

Wicedyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów stracił stanowisko w związku z opóźnieniem ogłoszenia ustawy o rajach podatkowych - poinformowało w środę "Wyborczą" biuro prasowe resortu finansów. Wobec dyrektor tego departamentu zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające.


- Wobec osób odpowiedzialnych za stwierdzone nieprawidłowości zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe. Zastępca Dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych został odwołany ze stanowiska. Wobec Dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające w trybie przepisów ustawy o służbie cywilnej - napisało biuro prasowe Ministerstwa w odpowiedzi na nasze pytania.

Stanowisko stracił wicedyrektor Jarosław Szatański. Postępowanie wyjaśniające dotyczy dyrektor Ewy Adamiak.

Ministerstwo Finansów poinformowało nas ponadto, że wcześniej szef resortu Mateusz Szczurek zapoznał się z ustaleniami kontroli Kancelarii Premiera w sprawie publikacji ustawy o rajach podatkowych. - Ustalenia kontroli nie zostały zakwestionowane. Minister finansów podjął działania dla poszerzenia nadzoru nad procesem legislacyjnym - poinformowało nas biuro prasowe resortu finansów.

Biuro dodało też, że "realizując ustalenia kontroli minister finansów wprowadził rozwiązania pozwalające na wzmocnienie nadzoru w zakresie procesu legislacji aktów prawnych, których inicjatorem jest jego resort". - W regulaminie organizacyjnym Ministerstwa Finansów wprowadzono dodatkowy obowiązek monitorowania terminów związanych z ostatnią, przebiegającą poza Ministerstwem Finansów, fazą prac nad projektami ministerstwa. Wprowadzono również obowiązek informowania członków kierownictwa resortu oraz departamentu prawnego o ryzyku niedotrzymania terminów w toku procesu legislacyjnego - wyjaśniło nam biuro prasowe.

We wtorek w związku z opóźnieniem publikacji ustawy o rajach do dyspozycji premier Ewy Kopacz oddali się wiceminister finansów Janusz Cichoń i szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek.

Jak było z ustawą

Ustawa była gotowa do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw w połowie września. Plan był taki, że wejdzie w życie najpóźniej z początkiem roku. Żeby tak się stało musiała być ogłoszona przed końcem września, bo w ustawie zapisano trzymiesięczny okres vacatio legis. To czas od ogłoszenia ustawy do jej wejścia w życie. Ale ustawa pojawiła się w Dzienniku Ustaw zbyt późno. W październiku. To oznacza, że tak naprawdę zaczęłaby działać dopiero od 2016 r. Tymczasem zawarte w niej przepisy mają zapobiegać nieopodatkowanemu w Polsce przerzucaniu dochodów firm do ich zagranicznych spółek córek. Aby uratować ustawę posłowie PO złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o rajach, w którym zapisali skrócenie vacatio legis. Dzięki temu ustawa o rajach wejdzie w życie najdalej z początkiem przyszłego roku, jeśli jej nowelizacja zostanie uchwalona, a potem ogłoszona w Dzienniku Ustaw przed końcem listopada. We wtorek wieczorem nowelizację przyjął Sejm. Teraz zajmie się nią Senat. Potem trafi na biurko prezydenta.

Tymczasem prokuratura, NIK i CBA badają, czy opóźnienie wynikało z urzędniczego błędu czy też było wynikiem na przykład korupcji. To drugie wydaje się jednak mało prawdopodobne, bo trudno sobie wyobrazić, że ktoś chciałby płacić za opóźnienie ustawy, które dość łatwo można naprawić.

O błędzie mówią urzędnicy z RCL. Ustawa czekała na publikację w długiej kolejce. Po drodze urzędnikom umknęło, że musi być ogłoszona w określonym terminie.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,168 ... je.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Radosław Sikorski - memy
=============================
Obrazek
Więcej: http://deser.pl/deser/51,111858,16843779.html?i=0
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

JuzioAmberBonk

Nie oszukujcie mlodego pokolenia.
W Polsce **** nie bylo komunizmu.
Byl porzadny socjalizm.
A teraz jest go w niana gospodarka rabunkowa i rzady aparatu ucisku.


-------------------------

Poznaj prawde co to jest lewica

Wpiszcie w wyszukiwarke: "komunistyczni bandyci"
Warto znac prawde przez mlode pokolenia czym jest tzw. lewica i tzw. liberalizm

============================

Komunizm ma się świetnie. W ustawie o pracownikach urzędów państwowych wciąż obowiązują zapisy z PRL
Obrazek
Treść ustawy o pracownikach urzędów państwowych i jej aktów wykonawczych kompromituje najważniejsze organy państwa. W najlepsze działają w niej urząd cenzury i przepis o nadawaniu odznaczeń 22 lipca.

W tym roku 4 czerwca obchodziliśmy 25-lecie wolnej Polski. Przez ten okres urzędnicy państwowi nie doczekali się pragmatyki na miarę nowych czasów. Nadal obowiązuje relikt PRL, czyli ustawa z 16 września 1982 r. Chociaż zdążyliśmy zapomnieć o Urzędzie Kontroli Publikacji i Widowisk (dawna cenzura), obowiązuje do dziś akt wykonawczy, który przewiduje odznakę dla jej pracownika za zasługi położone w realizacji zadań administracji państwowej. Takich przepisów zupełnie nieprzystających do III RP jest więcej.

Tekst ustawy zawiera regulacje, które są niezgodne z zasadami prawidłowej legislacji. Zawiera sprzeczności, luki i odwołuje się do aktów prawnych, które już dawno zostały uchylone. Analizując artykuł po artykule tej pragmatyki, ma się wrażenie, jakby wszyscy zapomnieli, że ustawa o pracownikach urzędów państwowych jest nadal obowiązującym aktem. Bulwersujący może być też fakt, że ten relikt PRL reguluje zasady zatrudniania urzędników obsługujących najważniejsze organy w państwie, czyli np. Sejm, Senat, prezydenta RP, Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny, rzecznika praw obywatelskich, Rządowe Centrum Legislacji itd. Ich zadaniem jest stanie na straży praworządności, czy zatem pozostawienie tego aktu w niezmienionej od lat formie nie kompromituje tych zacnych instytucji?

Organy wymienione z nazwy

W pierwotnej wersji ustawy o pracownikach urzędów państwowych (dalej: u.p.u.p.) w art. 1 była mowa, że reguluje ona obowiązki i prawa urzędników państwowych oraz innych pracowników zatrudnionych w: urzędach naczelnych, centralnych i terenowych organów administracji państwowej, Kancelarii Sejmu i Kancelarii Rady Państwa (zastąpionej później Kancelarią Prezydenta), urzędach podległych naczelnym organom władzy państwowej oraz naczelnym i centralnym organom administracji państwowej.

Gruntowną nowelizacją u.p.u.p. z 2 grudnia 1994 r. (weszła w życie 27 stycznia 1995 r.) zmieniona została treść tego przepisu w ten sposób, że wymieniono z nazwy wszystkie organy, których pracowników objęto tą regulacją. Od tego momentu co jakiś czas do tego katalogu dopisywana (lub skreślana) jest kolejna instytucja, której pracownicy mają status urzędników państwowych.

Urzędnicy państwowi stanowią jeden z trzech segmentów kadry urzędniczej. Przykładowo według stanu na koniec grudnia 2013 r. w regionalnych izbach obrachunkowych (RIO) (obowiązuje w nich omawiana ustawa) zatrudniano pracowników na 1297 etatach. Poza tym trudno znaleźć uzasadnienie dla zróżnicowania statusu prawnego, wymagań kwalifikacyjnych, systemu rekrutacji, praw i obowiązków czy zasad odpowiedzialności pomiędzy urzędnikami administracji samorządowej, rządowej i państwowej.

Przepisy dla nielicznych

Na mocy wspomnianej nowelizacji u.p.u.p. z 2 grudnia 1994 r. nawiązanie stosunku pracy z pracownikami urzędów państwowych następuje obecnie na podstawie umowy o pracę lub na podstawie powołania, jeżeli przepisy szczególne tak stanowią. Regulacja ta nie przekształciła jednak w momencie wejścia w życie noweli 27 stycznia 1995 r. stosunków pracy z mianowania w umowne stosunki pracy. Nadal więc mianowanie występuje jako podstawa zatrudnienia urzędników państwowych. Stąd ponad połowa przepisów u.p.u.p. dotyczy tych urzędników. Można przypuszczać, że obecnie ich liczba jest już niewielka. Dziwi więc to, że dla tej wąskiej grupy osób regulacja ta nadal funkcjonuje praktycznie niezmieniona od nowelizacji z 1994 r. Przez to zrozumienie zasad zatrudniania urzędników państwowych będzie niejasne bez gruntownej analizy historii zmian u.p.u.p.

Co więcej, dla tej ustawy czas jakby się zatrzymał na 1995 r. W wielu artykułach powołuje się ona na przepisy, które już dawno zostały uchylone. Przykładowo zgodnie z art. 131 ust. 3 u.p.u.p. okres pobierania świadczenia pieniężnego, o którym mowa w ust. 1, wlicza się do okresów pracy wymaganych do nabycia lub zachowania uprawnień pracowniczych oraz do okresów zatrudnienia w rozumieniu przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin – na takich warunkach, na jakich wlicza się okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych, określonych w przepisach o zatrudnieniu i bezrobociu. Pierwsza regulacja zastąpiona została ustawą z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Natomiast druga nie obowiązuje już od 1 czerwca 2004 r., kiedy weszła w życie ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Ocena za socjalistyczną postawę


Jeszcze więcej reliktów znajduje się w aktach wykonawczych do u.p.u.p., które dotąd nie zostały uchylone. Urzędnicy mianowani, którzy jeszcze pozostali w urzędach państwowych podlegają okresowym ocenom kwalifikacyjnym. Szczegółowa regulacja tej kwestii zawarta jest w rozporządzeniu Rady Ministrów z 8 listopada 1982 r. w sprawie aplikacji administracyjnej oraz ocen kwalifikacyjnych urzędników państwowych (Dz.U. nr 39, poz. 258). Zgodnie z par. 13 ust. 2 rozporządzenia w ocenie kwalifikacyjnej należy uwzględnić m.in. postawę obywatelską pracownika socjalistycznej administracji oraz przestrzeganie zasad praworządności socjalistycznej i sprawiedliwości społecznej.

Główny cenzor nada odznakę

Każdemu urzędnikowi państwowemu za osiągnięcia w pracy zawodowej może być nadana odznaka honorowa „Zasłużony Pracownik Państwowy”. Odznakę tę nadaje prezes Rady Ministrów. Tak wynika z art. 31 ust. 2 i 3 u.p.u.p. Tryb przedstawiania wniosków o nadanie odznaki, wzór odznaki oraz tryb jej wręczania i sposób noszenia określa rozporządzenie wykonawcze z 8 listopada 1982 r. (Dz.U. nr 39, poz. 262). Czytamy w nim, że wnioski o nadanie odznaki zgłaszają właściwi ministrowie, kierownicy urzędów centralnych, wojewodowie i prezydenci miast stopnia wojewódzkiego oraz w stosunku m.in. do:

●kuratorów zawodowych i komorników – minister sprawiedliwości,

●pracowników organów kontroli publikacji i widowisk – prezes Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk,

●pracowników administracyjnych, pomocniczych, technicznych i obsługi:

– Sądu Najwyższego – pierwszy prezes Sądu Najwyższego,

– innych sądów oraz biur notarialnych – minister sprawiedliwości,

– Prokuratury Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – prokurator generalny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,

– Państwowego Arbitrażu Gospodarczego – prezes Państwowego Arbitrażu Gospodarczego.

Odznakę nadaje się z okazji Święta Pracy, Święta Odrodzenia Polski, przejścia na emeryturę oraz w związku z jubileuszem pracy.

Pragmatyka urzędnicza (oraz akty wykonawcze do niej) zawiera inne kontrowersyjne rozwiązania. Wśród nich należy wymienić:

●w katalogu warunków selekcyjnych na urzędnika państwowego nie przewidziano wymogu niekaralności,

●brak regulacji dotyczących wolnego i konkurencyjnego naboru,

●wliczanie do stażu pracy przy ustalaniu wysokości dodatku za wieloletnią służbę, okresów pracy w Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz organach bezpieczeństwa państwa, w tym m.in. Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, Służbie Bezpieczeństwa MSW, Akademii Spraw Wewnętrznych, Zwiadzie Wojsk Ochrony Pogranicza, Informacji Wojskowej, Wojskowej Służbie Wewnętrznej, Głównym Urzędzie Kontroli Publikacji Prasy i Widowisk, Urzędzie do spraw Wyznań (brak przepisów lustracyjnych).

●nieokreślenie limitów wynagrodzeń w drodze rozporządzenia (przepisy płacowe ustalają kierownicy urzędów),

●ustalenie poziomu wynagrodzeń urzędników Kancelarii Prezydenta zarządzeniem, co do którego istnieją wątpliwość co do jego zgodności z konstytucją.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... z-prl.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~Czytel.

Jan Pietrzak: Nie wiem, dlaczego Radosław Sikorski właśnie teraz przypomniał sobie tę sprawę i rozmowy z 2008 roku, dlaczego wraca do tego po latach. Sądzę, że to nie jest przypadek, spodziewam się, że mamy do czynienia z premedytacją. W mojej ocenie on to zrobił, by zaszkodzić Donaldowi Tuskowi, który zabiera się do inauguracji w Europie. Najwyraźniej Sikorski chciał mu przeszkodzić. Może się okazać, że zaszkodzi całej PO. Jak w kontekście tych słów oceniać politykę wschodnią PO-PSL? Wiadomo było, że ta polityka jest całkowicie załgana, i to od początku do końca. Ludzie przy władzy są oszustami. Dokładnie tak samo, jak Putin. Rząd Tuska, Sikorski stworzyli podobny model działania jak Putin. Oni przejęli rosyjską szkołę władzy. Stosowali totalne oszustwo, zawsze i codziennie. To, że czasem im się zdarzy powiedzieć kawałek prawdy, to jest w przypadku tej władzy odstępstwo od normy.Platforma dostała przykaz, że „mordy w kubeł” i ani słowa na ten temat. Media dostały przykaz, że nic o tej sprawie mają nie mówić, bo – jak mówił Grzegorz Schetyna – już została ona zamknięta. Więc nie wolno o tym mówić w ogóle. Politycy PO uciekają przed każdym, kto próbuje im zadać pytanie w tej sprawie. Widać w praktyce znaną metodę przemilczenia. Przez najbliższy czas nie będziemy o tym nic słyszeć, żeby naród zapomniał kolejny raz, co się stało. Tak samo było z aferą taśmową, hazardową i wieloma innymi.Mam nadzieję, że to zmienią wybory. Może one rozjaśnią sytuację. Jeśli będą uczciwe. Nie wierzę bowiem, że te wybory będą uczciwe. Tym oszustom nie można wierzyć w żadnej sprawie. Każde wybory oni fałszują i lubią fałszować. Naród ma jednak pewne możliwości wyrażenia pogardy dla tego towarzystwa oszustów i złodziei. Rozmawiał Stanisław Żaryn
================

Sikorski w 2008 roku: Towarzyszyłem Tuskowi w rozmowach z Putinem
- Zawiodła mnie pamięć - po sprawdzeniu okazało się, że w Moskwie nie było dwustronnego spotkania Tusk-Putin - tłumaczył we wtorek Radosław Sikorski po aferze, jaka wybuchła w związku z jego wywiadem w "Politico".
Obrazek
Okazuje się jednak, że i tu były szef polskiego MSZ może się mylić. Jak bowiem możemy przeczytać na stronie Kremla - dokładnie 8 lutego 2008 roku premier Donald Tusk był w Moskwie, aby spotkać się z Władimirem Putinem, ówczesnym premierem Rosji Wiktorem Zubkowem, a także Dmitrijem Miedwiediewem, który był wtedy kandydatem na prezydenta. Tuskowi w podróży towarzyszyli m.in. Radosław Sikorski, a także Sławomir Nowak.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/new ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

RICO

Czyżby liczyła na unijną premię ?

-------------------------

Gość

uważaj cioto byś się nie zagalopowała

======================
Bieńkowska: Polska szybko winna przyjąć euro
Obrazek
Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i usług Elżbieta Bieńkowska uważa, że Polska "powinna równym, marszowym, dość szybkim krokiem iść w kierunku strefy euro".

Bieńkowska w czwartek, dzień po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski składu nowej Komisji Europejskiej pod kierunkiem Jean-Claude'a Junckera uczestniczyła w Krakowie "Annual Business in Małopolska Meeting" z udziałem samorządowców i przedsiębiorców.

"Uważam, że my powinniśmy równym, marszowym, dość szybkim krokiem iść w kierunku strefy euro. Oczywiście mamy doświadczenia ostatnich lat, kiedy niebycie w strefie euro było szczepionką, która w jakimś stopniu chroniła nas od tego, co się działo. Ale najważniejsze w tej chwili jest to, że strefa euro będzie się w swoim gronie bardzo wyraźnie integrować i rozmawiać ze sobą. Musimy absolutnie, jako Polska trzymać rękę na pulsie, żebyśmy nie znaleźli się poza głównym obiegiem informacji" -

powiedziała komisarz podczas spotkania.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/17034- ... zyjac-euro
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Pętla długu coraz ciaśniejsza: Rząd Kopacz zadłuża Polskę już na poczet przyszłego roku
Obrazek
Rząd Ewy Kopacz kontynuuje politykę rządu Tuska polegającą na ciągłym zadłużaniu Polski. Wczoraj Ministerstwo Finansów powiększyło zadłużenie naszego kraju o kolejne 6,06 mld zł. Według oficjalnego komunikatu kwota ta ma sfinansować przyszłoroczne potrzeby pożyczkowe rządu, bo... limity na ten rok zostały już osiągnięte.

Grabież oszczędności Polaków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych rozzuchwaliła naszych rządzących do tego stopnia, że obecnie nie czują oni żadnych oporów przed coraz szybszym pogrążaniem się w zadłużeniowej spirali pod zastaw polskiego podatnika. Limit wzrostu zadłużenia zaplanowany na cały 2014 rok miał wynieść 47,3 mld zł. Z racji tej, że został on osiągnięty już w październiku, a rząd nadal chce nas zadłużać za granicą, ekipa ministra Szczurka wpadła na pomysł, aby kolejne długi zaliczać na poczet limitu przyszłorocznego zadłużenia. w ten sposób - w majestacie prawa - można obejść wszelkie limity długu. Wszak 6,06 mld zł, mimo że pożyczone w 2014 rok, na papierze będzie widniało jako dług wchodzący w skład limitu przyszłorocznego.

W kontekście nowych długów warto wspomnieć, że prawdziwy festiwal zaciągania pożyczek dopiero przed nami. W przyszłym roku zapadalność osiągnie rekordowe 102,4 mld zł starych długów zaciągniętych w latach ubiegłych (w większości przez ekipę Tuska i Rostowskiego). W praktyce oznacza to, że trzeba będzie je najzwyczajniej w świecie oddać. Rząd Kopacz nie będzie miał na to pieniędzy, tak więc w celu pozyskania odpowiedniej ilości środków będzie musiał zaciągnąć nowe długi. Takie postępowanie (rolowanie długu) nie może pomóc, a wręcz zaszkodzi i to nie tylko finansom publicznym, ale również całej gospodarce. To przypomina zaciskanie wokół szyi grubej pętli, która zaczyna coraz mocniej uwierać. Ostatecznie ograniczy całkowicie dopływ tlenu, a wówczas wszystko bezpowrotnie runie jak domek z kart.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul4/0177 ... iejsza.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot], Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM