A oto, jak działa nasza policja.
===================
Komentarze:
krzych.korab
Policja doskonale zna numery samochodów nie podlegających kontroli.
----------------------
smith81
zapewne konieczna będzie ekspertyza super fachowców na którą trzeba będzie poczekać ze 3 miesiące. oczywiście ekspertyza tylko potwierdzi to co już wszyscy wiemy...nic się przecież nie stało więc luzik największy. statystyki się naprostuje jakimś pijanym rowerzystą, dzieciakiem bez legitymacji albo ułomnym co weźmie batonik za złotówkę. to tylko Polska
----------------------
Szalony rajd opla ulicami Gdańska. Policja ma kłopoty z ustaleniem, kto kierował... [WIDEO]
W piątkowy wieczór opel corsa mknie ulicami Gdańska. Jedzie bez świateł, wyprzedza w niedozwolonym miejscu, kierowca rozmawia przez telefon, przekracza prędkość i przejeżdża na czerwonym świetle. Wszystko rejestruje samochodową kamerą jeden z kierowców. Powiadamia policję, ale ta mimo wszczętego postępowania nie może ustalić, kto siedział za kierownicą opla.
Nagranie trwa niecałe 7 minut. Jest piątek, 26 września, godz. 21.01. Pan Paweł jedzie ul. Słowackiego w kierunku Moreny. Zatrzymuje się na czerwonym świetle na rondzie de La Salle. Widzi, jak z przeciwka zjeżdża biały opel corsa. Jedzie bez włączonych świateł. Skręca w Potokową i znika.
"Dużo jeżdżę, wiele widzę, więc reaguję"
- To było bardzo dziwne i od razu zwróciło moją uwagę - opowiada nam pan Paweł. - Dużo jeżdżę po kraju i widziałem już naprawdę sporo sytuacji na drodze, z jazdą wężykiem włącznie. Zawsze w takich sytuacjach staram się reagować - podkreśla.
Gdy panu Pawłowi zapala się zielone światło, rusza za oplem, który jedzie w stronę Rakoczego bez świateł i z pewnością większą niż maksymalna dopuszczalna prędkością. Na światłach przed Brętowem kierowca opla omija czerwone światło, skręcając w prawo, po czym robi nawrotkę i wyjeżdża po drugiej stronie skrzyżowania. Chwilę później, kilkaset metrów przed budowanym wiaduktem PKM, włącza światła.
W tym czasie pan Paweł próbuje już dodzwonić się na policję.
- Kiedyś dwukrotnie korzystałem z numeru 112, ale za każdym razem osoba, która przyjmowała zgłoszenie, zadawała mnóstwo zbędnych pytań. Tu trzeba było działać szybko i skutecznie, więc od razu wykręciłem 997 - mówi pan Paweł.
Dyżurny podnosi słuchawkę, gdy opel przejeżdża na czerwonym świetle skrzyżowanie na ul. Rakoczego. Pan Paweł, co słychać w tle nagrania, mówi funkcjonariuszowi, że jedzie za dziwnie zachowującym się kierowcą. Po chwili go dogania i podaje numery z tablicy rejestracyjnej.
Nieporadna interwencja policji
Jak się okazuje, za kierownicą siedzi... kobieta. Na kolejnych światłach, tuż przy skrzyżowaniu Rakoczego z Jaśkową Doliną, pan Paweł dostrzega, że rozmawia przez telefon. Nie przeszkadza to jej jednak, by na krótkim odcinku Rakoczego w kierunku Nowolipia rozpędzić swoje auto do 120 km/h.
W tym czasie z posterunku przy Nowych Ogrodach w kierunku uciekającego opla i pana Pawła wyjeżdża nieoznakowany radiowóz.
Gdy corsa skręca w Kartuską, policyjny opel insignia przejeżdża na sygnale, ale... mija obu kierowców i jedzie dalej. Jak tłumaczyli się potem policjanci, nie zauważyli obu pojazdów, mimo że pan Paweł, mijając pędzący radiowóz, migał długimi światłami.
Spłoszona widokiem policjantów kobieta postanawia zniknąć im z pola widzenia i skręca w wąską jednokierunkową uliczkę bez wyjazdu. Pan Paweł ustawia się przodem do wracających na sygnale policjantów i - po raz kolejny - światłami daje im znać, gdzie stoi. Tym razem policjanci już go nie przeoczyli. Gdy wysiadają z auta, nagranie się urywa.
- Dyżurny poprosił mnie, bym zaczekał na policjantów, ale ci odesłali mnie do domu. Dopiero później odebrałem od nich telefon z pytaniem, czy byłbym w stanie rozpoznać kierowcę, bo policjanci zatrzymali trzy kobiety, w dodatku każda była pod wpływem alkoholu i żadna nie chciała się przyznać do prowadzenia auta - opowiada pan Paweł.
Jak mówią policjanci, autor nagrania zostanie przesłuchany w charakterze świadka.
Kierowca odpowie za wykroczenia
Co ciekawe, choć pan Paweł informował policjantów, że dysponuje nagraniem całego pościgu, ci nie zainteresowali się filmem. Materiał jako dowód w sprawie trafił na komendę dopiero wtedy, gdy znalezione w internecie wideo wysłaliśmy na adres rzecznika.
Na razie wiadomo tylko tyle, że auto nie było kradzione. Postępowanie jest w toku, dlatego policja nie ujawnia, kim jest właściciel auta, czy to on prowadził lub czy osoba siedząca za kierownicą była pod wpływem alkoholu czy środków odurzających.
- Trwają czynności sprawdzające - mówi nam Aleksandra Siewert, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Film jest analizowany pod kątem popełnionych wykroczeń drogowych, zajmują się tym nasi funkcjonariusze z wydziału ds. przestępstw w ruchu drogowym i wykroczeń. Ustalane są okoliczności tego zdarzenia oraz trwają ustalenia, kim był kierowca.
Po ustaleniu, kim była kierująca lub kierujący, osoba ta odpowie za szereg popełnionych wykroczeń, m.in. jazdę bez świateł mijania, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, przejazd na czerwonym świetle, przekroczenie prędkości czy rozmawianie przez telefon komórkowy w trakcie jazdy.
Wideo pana Pawła na portalu Youtube.pl znajdziesz TUTAJ
źródło + video:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt