
Regulamin forum
Forum ogólnosportowe... piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka, koszykówka oraz wszystkie wydarzenia sportowe.
Mecz Polska - Rosja. Trzy lata temu wygraliśmy z Rosją mecz o brąz siatkarskich ME. Pora na powtórkę
Dziś mijają dokładnie trzy lata od meczu Polska - Rosja o brązowy medal na mistrzostwach Europy siatkarzy w 2011 roku. "Biało-czerwoni" przeciwstawili się wtedy faworyzowanej "Sbornej" i wygrali 3:1. Bohaterami tego spotkania byli Jakub Jarosz i Bartosz Kurek, którzy mistrzostwa świata w Polsce oglądają przed telewizorem. Dzisiaj nadszedł czas na powtórzenie tamtego wyczynu.


Marzenia się spełniają! - jak w hymnie mundialu. Polscy siatkarze zagrają w półfinale mistrzostw świata, pokonując po drodze dwie najlepszy drużyny na świecie: Brazylię i Rosję, którą wyrzuciliśmy z turnieju. W sobotę w Katowicach o finał zagramy z Niemcami (godz. 20.15). W drugim półfinale zagrają Brazylijczycy z Francuzami.
Więcej: http://www.sport.pl/siatkowka/1,106368, ... 2_.html#MT

Komentarz:
dezel
Dzięki kibicom w hali - gwizdy w czasie hymnu Rosji zagłuszyli oklaskami. Co to za buraki gwizdały? Możemy ich nie lubić, ale szacunek dla hymnu innego państwa to pokaz naszej kultury, w której "Gość w dom, Bóg w dom". Przestałem sie wstydzić, kiedy hala ich zaklaskała.
A Kurek - spokornieje i za dwa lata wróci do kadry. Spójrzmy na Wlazłego - wrócił, już spoważniał i ciągnie grę, kiedy trzeba.
Jak tu się nie cieszyć - impreza udana, nasza drużyna dostarcza adrenaliny i wygrywa grupę śmierci? I tylko mój kardiolog sie krzywi......
===========================
MŚ w siatkówce. To nie miało się udać. A jednak. Polacy zagrają o medale!
Trener żółtodziób, grupa śmierci, brak Kurka i kilka innych kataklizmów. Sportowo te mistrzostwa - zdaniem wielu - nie mogły się udać. A jednak. Nasi siatkarze są już pewni gry o medale, a może być tylko lepiej. O finał powalczą w meczu z Niemcami w sobotę od 20:15.
Gdy trenerem polskich siatkarzy został grający jeszcze w PGE Skrze Bełchatów Francuza Stehpane Antiga, pukano się w czoło. Ja też - przyznaję bez bicia - wątpiłem w ten pomysł. Człowiek bez żadnego doświadczenia trenerskiego dostaje kadrę Polski i to w przeddzień najważniejszej imprezy w historii tej dyscypliny, mistrzostw świata rozgrywanych w naszych halach. Pomysł z księżyca. Zamiast wziąć kogoś sprawdzonego, pakujemy się w ręce wielkiej niewiadomej. Siatkarza z niezwykłą charyzmą, wzór sportowca, ale trenera z czystą kartą, który dodatkowo kadrze w pełni poświęci się dopiero w maju, na trzy miesiące przed mistrzostwami. To nie mogło się udać.
Zmiany dobre dla kadry
Czasami w szaleństwie jest jednak metoda. Polakom od lat dobrze wychodziły turnieje tuż po zmianie szkoleniowców. W roku zmiany albo w kolejnym. Tak było, gdy w 2005 roku kadrę objął Argentyńczyk Raul Lozano (srebro MŚ w 2006 roku), podobnie gdy Polaków prowadził jego rodak Daniel Castellani (mistrzostwo Europy w 2009 roku), a także Włoch Andrea Anastasi (brązowe medale Ligi Światowej i mistrzostw Europy oraz srebro w Pucharze Świata w 2011 roku). Anastasi rok później wygrał jeszcze Ligę Światową. Można więc było mieć nadzieję, że teraz będzie podobnie. Tyle tylko, że wspomniana trójka "zjadła zęby" na trenerce. Antiga nie, a turniej szykował się najtrudniejszy ze wszystkich. Presja gry u siebie mogła zabić.
Nie zabiła, a wzmocniła. I tu może właśnie przydała się charyzma Antigi. Namówił do powrotu do kadry Mariusza Wlazłego, najlepszego gracza Polaków na tych mistrzostwach. Bez niego pewnie nie byłoby awansu do półfinału. Nie bał się też postawić na Mateusza Mikę, który do tej pory nie zachwycał, a w kadrze grał epizody. Dał szanse też choćby Rafałowi Buszkowi, a do szóstki na stałe wprowadził Karola Kłosa. Odmłodzenie kadry w najważniejszym momencie? To też się udało.
Odważne decyzje
Więcej: http://www.sport.pl/siatkowka/1,106368, ... oxSlotIIMT
dezel
Dzięki kibicom w hali - gwizdy w czasie hymnu Rosji zagłuszyli oklaskami. Co to za buraki gwizdały? Możemy ich nie lubić, ale szacunek dla hymnu innego państwa to pokaz naszej kultury, w której "Gość w dom, Bóg w dom". Przestałem sie wstydzić, kiedy hala ich zaklaskała.
A Kurek - spokornieje i za dwa lata wróci do kadry. Spójrzmy na Wlazłego - wrócił, już spoważniał i ciągnie grę, kiedy trzeba.
Jak tu się nie cieszyć - impreza udana, nasza drużyna dostarcza adrenaliny i wygrywa grupę śmierci? I tylko mój kardiolog sie krzywi......
===========================
MŚ w siatkówce. To nie miało się udać. A jednak. Polacy zagrają o medale!
Gdy trenerem polskich siatkarzy został grający jeszcze w PGE Skrze Bełchatów Francuza Stehpane Antiga, pukano się w czoło. Ja też - przyznaję bez bicia - wątpiłem w ten pomysł. Człowiek bez żadnego doświadczenia trenerskiego dostaje kadrę Polski i to w przeddzień najważniejszej imprezy w historii tej dyscypliny, mistrzostw świata rozgrywanych w naszych halach. Pomysł z księżyca. Zamiast wziąć kogoś sprawdzonego, pakujemy się w ręce wielkiej niewiadomej. Siatkarza z niezwykłą charyzmą, wzór sportowca, ale trenera z czystą kartą, który dodatkowo kadrze w pełni poświęci się dopiero w maju, na trzy miesiące przed mistrzostwami. To nie mogło się udać.
Zmiany dobre dla kadry
Czasami w szaleństwie jest jednak metoda. Polakom od lat dobrze wychodziły turnieje tuż po zmianie szkoleniowców. W roku zmiany albo w kolejnym. Tak było, gdy w 2005 roku kadrę objął Argentyńczyk Raul Lozano (srebro MŚ w 2006 roku), podobnie gdy Polaków prowadził jego rodak Daniel Castellani (mistrzostwo Europy w 2009 roku), a także Włoch Andrea Anastasi (brązowe medale Ligi Światowej i mistrzostw Europy oraz srebro w Pucharze Świata w 2011 roku). Anastasi rok później wygrał jeszcze Ligę Światową. Można więc było mieć nadzieję, że teraz będzie podobnie. Tyle tylko, że wspomniana trójka "zjadła zęby" na trenerce. Antiga nie, a turniej szykował się najtrudniejszy ze wszystkich. Presja gry u siebie mogła zabić.
Nie zabiła, a wzmocniła. I tu może właśnie przydała się charyzma Antigi. Namówił do powrotu do kadry Mariusza Wlazłego, najlepszego gracza Polaków na tych mistrzostwach. Bez niego pewnie nie byłoby awansu do półfinału. Nie bał się też postawić na Mateusza Mikę, który do tej pory nie zachwycał, a w kadrze grał epizody. Dał szanse też choćby Rafałowi Buszkowi, a do szóstki na stałe wprowadził Karola Kłosa. Odmłodzenie kadry w najważniejszym momencie? To też się udało.
Odważne decyzje
Więcej: http://www.sport.pl/siatkowka/1,106368, ... oxSlotIIMT

Komentarze:
realista pzps :
Prezes Przedpełski i Stefan Antiga zachowują się jak wytrawni szachiści. Przedpełski zatrudnił Antigę choć wielu pukało się w głowę. Między innymi dzięki temu na mistrzostwach gra Wlazły który rozgrywa turniej życia.
Antiga przed mistrzostwami wykonał klasycznego szachowego gambita. Poświęcił Kurka i Bartmana dla dobra całej grupy. Już wiemy, że to się opłaciło.
I jak się czują teraz ci, którzy przed mistrzostwami szydzili z Antigi, że jest siatkarską dziewicą ?..... Zanim cokolwiek zrobił już był złym trenerem.
Krytykowano także Prezesa za niewłaściwy wybór. I znowu okazało się, że Prezes miał nosa z wyborem trenera. Tak samo jak świetnym ruchem było wystawienie Serbii do meczu otwarcia na Stadionie Narodowym. Najgroźniejszy grupowy rywal został obezwładniony miejscem w którym się znalazł, o co we Wrocławiu byłoby trudniej.
A co do losowania III fazy to ja jedyny chyba pisałem, że jest to dobre losowanie, bo wyrzucimy Rosjan z turnieju i nie zagramy z Brazylią w półfinale. Zonk się śmiał....a teraz siedzi z podkulonym ogonem i śmieje się baranim głosem.
-------------------------
~nika :
Antiga od początku miał wizje drużyny. Drużyny jako całości. Chciał stworzyć zespół działający jak jeden organizm. Widząc Polaków grających na meczach jestem pewna, że stanowią się idealnie uzupełniający kolektyw. Siatkówka jest grą zespołową i o tym Antiga doskonale wie. By wygrywać mecze nie wystarczy jeden zawodnik. Jestem więcej niż przekonana, ze Antiga będzie doskonałym trenerem polskiej drużyny. Zna mentalność Polaków i potrafi to umiejętnie wykorzystać. A wyniki na mistrzostwach mówią same za siebie. Jestem całym sercem za drużyną. A ze strony kobiecej: który trener jest bardziej przystojny od naszego?
========================
Więcej: http://eurosport.onet.pl/siatkowka/mist ... lony/2qq16
realista pzps :
Prezes Przedpełski i Stefan Antiga zachowują się jak wytrawni szachiści. Przedpełski zatrudnił Antigę choć wielu pukało się w głowę. Między innymi dzięki temu na mistrzostwach gra Wlazły który rozgrywa turniej życia.
Antiga przed mistrzostwami wykonał klasycznego szachowego gambita. Poświęcił Kurka i Bartmana dla dobra całej grupy. Już wiemy, że to się opłaciło.
I jak się czują teraz ci, którzy przed mistrzostwami szydzili z Antigi, że jest siatkarską dziewicą ?..... Zanim cokolwiek zrobił już był złym trenerem.
Krytykowano także Prezesa za niewłaściwy wybór. I znowu okazało się, że Prezes miał nosa z wyborem trenera. Tak samo jak świetnym ruchem było wystawienie Serbii do meczu otwarcia na Stadionie Narodowym. Najgroźniejszy grupowy rywal został obezwładniony miejscem w którym się znalazł, o co we Wrocławiu byłoby trudniej.
A co do losowania III fazy to ja jedyny chyba pisałem, że jest to dobre losowanie, bo wyrzucimy Rosjan z turnieju i nie zagramy z Brazylią w półfinale. Zonk się śmiał....a teraz siedzi z podkulonym ogonem i śmieje się baranim głosem.
-------------------------
~nika :
Antiga od początku miał wizje drużyny. Drużyny jako całości. Chciał stworzyć zespół działający jak jeden organizm. Widząc Polaków grających na meczach jestem pewna, że stanowią się idealnie uzupełniający kolektyw. Siatkówka jest grą zespołową i o tym Antiga doskonale wie. By wygrywać mecze nie wystarczy jeden zawodnik. Jestem więcej niż przekonana, ze Antiga będzie doskonałym trenerem polskiej drużyny. Zna mentalność Polaków i potrafi to umiejętnie wykorzystać. A wyniki na mistrzostwach mówią same za siebie. Jestem całym sercem za drużyną. A ze strony kobiecej: który trener jest bardziej przystojny od naszego?
========================
Stephane Antiga. Trener skreślony
Emocjonujemy się, doradzamy, jak z automatu strzelamy zdecydowanymi sądami. A im więcej wygłaszamy tych kategorycznych opinii, tym częściej trafiamy kulą w płot. Im mądrzejsi staramy się być - wszyscy: kibice, dziennikarze, działacze, sportowcy, tym częściej rzeczywistość płata nam figla. Trudno dziś zliczyć, ilu ludzi zdążyło skrytykować Stephane’a Antigę, zanim ten zaliczył choćby jednego seta w roli trenera, zanim przeprowadził choć jeden trening. Czy zmieściliby się w jednej hali siatkarskiej czy dla wszystkich zabrakłoby miejsca? Nim na dobre przeszedł z roli zawodnika do roli trenera, w oczach wielu już był skreślony.



MŚ siatkarzy 2014: Brazylia znów zagra w finale
Reprezentacja Brazylii - mistrzowie świata i zwycięzcy trzech ostatnich mundiali - zagra w niedzielę o kolejny tytuł. W sobotę w katowickim Spodku Canarinhos ograli rewelację turnieju, reprezentację Francji 3:2 (25:18, 23:25, 25:23, 22:25, 15:12).
Brazylijczycy byli zdecydowanym faworytem meczu, ale napotkali ze strony rywali wielki opór. Pierwszą partię Kanarkowi wygrali pewnie 25:18, korzystając z błędów i nerwów po stronie rywali. Francuzi szybko podnieśli się do walki i w drugim secie zaskoczyli mistrzów w końcówce, wygrywając partię 25:23. Trzeci set przyniósł wspaniałą walkę z obu stron, zażarte wymiany i wygraną faworyta 25:23. Selecao znaleźli się po raz drugi bliżej finału.
Brazylia prowadziła w meczu, ale w secie czwartym musiała bardzo mocno walczyć o swoje. Przesądziła znakomita gra Earvina N'gapetha, który kończył piłki w ataku, bloku i zagrywce i dał Les Bleus wygraną 25:22 i piątego seta. Tie-break był również wyrównany, ale Canarinhos nie dali sobie wydrzeć wygranej i czwartego z rzędu awansu do finału MŚ. Decydującego seta wygrali 15:12 i mogli cieszyć się z triumfu nad Francją.
W drugim półfinale w Spodku Polska stawi czoła Niemcom. Początek meczu o godzinie 20:25.
źródło: http://eurosport.onet.pl/siatkowka/mist ... nale/v0bqt

Informacje
0 użytkowników » 1 gość





