~Gosia -
To nie był wyciek danych z portalu społecznościowego. To była zwykła sprzedaż danych, za które Facebook wziął sporo kasy. Nie od dziś się handluje danymi. Facebook musię się czymś wytłumaczyć więc zgonił winę na hakerów. To samo się dzieje na wielu innych portalach społecznościowych które zarabiają kasę.
---------------------------------------------------------------------
~edek -
nie mam konta, nie mam problemu Dziwię się tylko ludziom, że tak chętnie sami sprzedają swoją prywatność. Przecież te wasze zdjęcia i wpisy nie tylko znajomi oglądają. Pedofile, zboczeńcy, handlarze dziećmi itd Naprawdę tego się nie obawiacie, wrzucając do netu zdjęcie waszego ślicznego dzidziusia, albo nastoletniej córki w bikini? Przecież to niemal jak zaproszenie do zbrodnia dla co poniektórych, którzy z fb korzystają.
=======================================
Facebook został zaatakowany przez hakerów. Sprawa jest na tyle poważna, że śledztwo prowadzi FBI (Federal Bureau of Investigation).
Facebook przyznał, że w styczniu stał się obiektem ataku, lecz nie podał skąd on przyszedł. Agenci FBI nie znaleźli na razie dowodów na wyciek danych z portalu społecznościowego.
Hakerzy zainstalowali na laptopach pracowników Facebooka program szpiegowski mimo, iż w firmie tej jest specjalny wydział do zwalczania ataków hakerskich. Tym razem przestępcom udało się ominąć zabezpieczenia - wykorzystali do tego program Java (autorstwa Oracle). Gdy w Facebooku zorientowano się o zagrożeniu wyłączono z użycia zainfekowane maszyny i do teraz prowadzi się śledztwo. Oracle 1 lutego zainstalował łatkę bezpieczeństwa na Javie. Sprawa jest ważna, bowiem uderzono także w inne firmy związane z Facebookiem.
Papiery spółki (ma ok. 1 mld klientów) na wczorajszym zamknięciu w Nowym Jorku zniżkowały o 1 proc. do 28,32 dol.
Twitter także podał informację, że 2 lutego hakerzy zaatakowali firmę i próbowali wykraść dane 250 000 użytkowników. Nie wiadomo czy atak był skoordynowany z próbą w Facebooku.
30 stycznia "The New York Times" podał, że przez cztery miesiące atakowali go hakerzy z Chin. Skradli część haseł dostępu dziennikarzy i innych pracowników. To nie powiodło się hakerom atakującym agencję informacyjną Bloomberga.
Krzysztof Mrówka
Więcej: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... bi,1894036













