Komentarz:
nollet91
Od kiedy Krym jest ukraiński?, Od kiedy choćby jeden centymetr ziemi rosyjskiej jest własnością Ukrainy? Ukraina, to nacja, która mieszkała na ziemiach rosyjskich i polskich jako mniejszość narodowa, tak samo jak Żydzi. W 1920 roku tej ukraińskiej mniejszości Lenin nadał rangę republiki Rosji radzieckiej, a potem nazwał ten twór socjalistyczną republikę Ukrainy w państwie ZSRR. Ukraina wschodnia w państwie ZSRR była odpowiednikiem województwa , tworząc granice województwa! Nikt nie zwracał uwagi na to, kto na tych terenach mieszka, jakiej nacji jest więcej, a mieszkańcom było wszystko jedno jak nazywa się województwo w którym mieszkają, bo nadal mieszkali w państwie ZSRR! W naszym kraju- II RP, zachodnia Ukraina nie miała zakreślonych terenów do zamieszkania do których miałaby prawo własności, była tylko mniejszością narodową , mniejszością o takiej samej wielkości jak Żydzi! 11 grudnia 1991 roku Rosja wyszła ze struktur ZSRR, rozpadło się państwo o nazwie ZSRR, dotychczasowe republiki uzyskały statut państwa z terenami, które zajmowały jako republiki! To rozwiązanie postawione zostało na głowie! Granice województwa ( republik ZSRR) ustanowiono wg przemysłowych potrzeb województwa. To Rosja utworzyła Rosję radziecką a potem ZSRR na swoich ziemiach. W roku 1917 roku obszar Rosji to 23,600 mln km kwadratowych. Po rozpadzie ZSRR , Rosja straciła obszar 6 mln kilometrów kwadratowych na rzecz byłych województw, które przekształciły się w państwa! Za czasów cara były mniejszościami narodowymi zamieszkałymi na terenach Rosji! Ani Ukraina ani żadna mniejszość narodowa nie wniosła do powstałego państwa ZSRR ani kawałka swojej ziemi! Wcale nie jestem fanem Rosji, ale nie potrafię pluć na Naród za zbrodnie wspólnego kata ZSRR czasów Stalina, który najbardziej ucierpiał. Urodziłem się we Lwowie, stoję już nad grobem, mój czas się kończy, nigdy nie umiałem i nadal nie umiem być podłym szmatą i opluwać ofiary naszego wspólnego kata. Wstyd mi jak czytam, Rosjanie zamordowali w Katyniu 15000- 18000 Polaków. Kogo zamordowali Rosjanie? To nie Rosjanie zamordowali. To zamordował ZSRR Stalina! W nazistowskich obozach zagłady Polacy zamordowali ok 5 mln ludzi!? To taka sama prawda jak Rosjanie zabili miliony ludzi. Nauczmy się uczciwości w ocenie. ZSRR to nie Rosjanie, to ZSRR. W składzie tego państwa było 16 republik. Wiemy że rozkaz mordowania wydawał Stalin- był Gruzinem! Kto strzelał w Katyniu w tył głowy Polakom?, nie wiemy na pewno! Mogli strzelać Estończycy, Łotysze, Ukraińcy, Rosjanie a nawet Polacy!! Natomiast 160000 Polaków na Wołyniu zamordowali banderowcy, zamordowała nasza mniejszość narodowa czasów II RP! Ta ukraińska mniejszość narodowa mieszkająca z nami od ponad 4 wieków zamordowała od lutego do lipca 1943 roku 160000 Polaków i tej zbrodni , nie da się przypisać ani ZSRR, ani Stalinowi, ani Rosji! Oni nie strzelali w tył głowy, wyrywali nam oczy, podrzynali gardła, rozpruwali brzuchy, zbijali kijami , młotkami, siekierami, widłami, przecinali na pół piłą do drzewa , dzieciom rozbijali główki, wybierali mózg i wrzucali do studni. Brzemiennym matkom wydzierali płód! To zrobili zachodni Ukraińcy, ich bękarty rządzą w Kijowie, mordują wschodnią Ukrainę, W Odessie zaprezentowali swoje ludobójcze zdolności mordując niewinnych ludzi, paląc ich, w brzuchy leżących ludzi wbijali kołki! Wykorzystali prawo o którym publicznie powiedział Ashton, szefowa spraw zagranicznych UE. cyt „monopol na zabijanie ma tylko rząd” Dla tych ludobójców z majdanu bohaterami Ukrainy są sprawcy mordu Polaków na Wołyniu i nie tylko na Wołyniu, dziś stoją pomniki Bandery, jest flaga Bandery, Jest godło Tryzub, w naszym Lwowie jest pomnik ku czci ukraińskiej organizacji SS-Galizen . Mieszkają na naszych ziemiach, na ziemiach Słowaków, Rumunów, Węgrów , którym Stalin odebrał ziemie i osiedlił na nich hordy ukraińskie, w zamian te hordy opluwają Stalina choć wszystko mu zawdzięczają!
=======================
Zachód nie może zapominać o Krymie
Gdy sytuacja na Ukrainie ewoluowała od kryzysu wewnętrznego do międzynarodowego, zachodni dyplomaci skupili się na naciskaniu na Rosję, by zaprzestała eskalacji napięcia.
Wówczas istniała realna obawa, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Ale teraz Zachód powinien nadal wyrażać oburzenie zbrojnym przejęciem Półwyspu Krymskiego przez Rosję. Unia Europejska i Stany Zjednoczone muszą dążyć do rozwiązania kwestii Krymu, za wszelką cenę.
Gdy były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz uciekł z kraju pod koniec lutego, a władzę w Kijowie objął proeuropejski rząd, Rosja szybko przejęła Krym.
"Małe zielone ludziki" (tak Ukraińcy nazywali mężczyzn w mundurach bez insygniów. Władimir Putin potwierdził później, że byli to rosyjscy żołnierze) w kilka dni zajęły strategiczne punkty na półwyspie. Zorganizowano nielegalne referendum (którego wyniki są wątpliwe) i Rosja formalnie przyłączyła Krym.
Zachód nie może zapominać o Krymie
Niezależnie od historycznych żądań Rosji, przejęcie półwyspu to najbardziej rażący przykład zagrabienia cudzej ziemi w Europie po 1945 roku.
Zachód przestał interesować się Krymem, gdy uzbrojeni separatyści, przy pomocy "zielonych ludzików", zaczęli przejmować budynki rządowe we wschodniej Ukrainie. Walki w ostatnich tygodniach są bardzo krwawe i brutalne. Dlatego sprawa Krymu zeszła na drugi plan.
Amerykański i europejski nacisk na powstrzymanie eskalacji konfliktu na Ukrainie jest całkowicie zrozumiały. Ale wynegocjowanie zawieszenia broni, przywrócenie kontroli rządu ukraińskiego i stabilizacja na wschodzie - co wymaga czasu - nie może oznaczać całkowitego powrotu do "normalności". Zachód nie może zapominać o Krymie.
Niestety, scenariusz, w którym Ukraina odzyskuje zwierzchnictwo nad półwyspem, wydaje się - przynajmniej w najbliższej przyszłości - nieprawdopodobny.
Władzom w Kijowie brakuje argumentów, które zmusiłyby Rosję do zwrotu Krymu. A Władimir Putin ma bardzo dużo powodów, by nie oddać półwyspu.
"Traktować Rosję jak okupanta"
To nie znaczy, że Stany Zjednoczone, Unia Europejska czy jakikolwiek inny kraj, może akceptować to, co zrobiła Rosja.
Zachód powinien traktować Krym jak nielegalnie okupowane terytorium, a Rosję jak okupanta. Dopóki Kijów nie zdecyduje inaczej.
Co to oznacza w praktyce? Oto kilka przykładów.
Stany Zjednoczone i państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny kontynuować, w nieskończoność, politykę nie przyznawania wiz tym mieszkańcom Krymu, którzy posługując się rosyjskimi paszportami ubiegają się o nie w Moskwie.
Należy informować takich ludzi, że o wizy należy aplikować tylko w Kijowie, z ukraińskim paszportem.
Dyplomaci amerykańscy i Unii Europejskiej powinni zachęcać inne kraje, by przyjęły podobną taktykę, podkreślając fakt, że nikt na świecie nie może akceptować siłowej zmiany granic.
Zachód nie powinien tolerować rosyjskiej jurysdykcji na Krymie, zgodne z decyzją Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, które wezwało państwa do nieuznawania zmiany statusu Krymu.
USA i UE po stronie Kijowa
Na przykład, obecnie zarówno Ukraina jaki i Rosją twierdzą, że kontrolują przestrzeń powietrzną nad Krymem. Większość dużych linii lotniczych będzie omijało to terytorium ze względów bezpieczeństwa. Rządy zachodnie powinny nalegać na swoje linie lotnicze, by współpracowały z ukraińską kontrolą ruchu lotniczego i odmawiały odpraw na głównych lotniskach Krymu w Symferopolu i Sewastopolu.
Statki już zaczęły usuwać Jałtę i inne krymskie porty ze swoich tras przez Morze Czarne. Zachodnie władze morskie muszą wymagać, by statki pływające pod ich banderą wpływały do portów na Krymie tylko za zgodą rządu ukraińskiego.
Rządy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej nie mogą pozostawiać wątpliwości, że stoją po stronie Kijowa.
Wiele firm będzie miało wątpliwości, co do słuszności takich inwestycji, obawiając się niebezpieczeństwa i wplątania w ukraińsko - rosyjskie roszczenia jurysdykcyjne.
Na przykład, rosyjska firma Chernomornaftogaz potrzebuje zachodniej technologii i partnerów do wydobywania ropy naftowej i gazu ziemnego znajdującego się najprawdopodobniej pod szelfem Morza Czarnego, niedaleko Krymu.
Urzędnicy amerykańscy i Unia Europejska muszą przypominać swoim firmom energetycznym, że na Chernomornaftogaz zostały nałożone sankcje. Współpraca z tą firmą jest więc narażona na kary, a także międzynarodowe procesy sądowe.
Rosja ukradła Krym
Waszyngton i Unia Europejska powinny zapewnić Kijów, że sądy amerykańskie i europejskie są otwarte na współpracę z ukraińskim rządem w sprawie bezprawnego zajęcia Krymu przez Kreml. Zachód ma obowiązek zaoferować Ukrainie pomoc prawną.
Rosja ukradła Krym używając siły wojskowej. Wielu nie wierzyło, że do takich działań może dojść w Europie, w XXI wieku.
Politycy amerykańscy i europejscy powinni wspierać roszczenia Ukrainy dotyczące suwerenności Krymu. Trzeba ponosić polityczne i ekonomiczne koszty - w tym kontynuować nakładanie sankcji gospodarczych - tak długo, jak długo Moskwa będzie okupować Krym.
źródło:
http://fakty.interia.pl/new-york-times/ ... gn=firefox