Komentarze:
ga.1.2
Tylko dziewic na tym marszu zabraklo Pawlowicz nie miala czasu a innej nie znalezli
--------------------------
homo_lupus
"stop seksualizacji naszych dzieci"
Słusznie.
Wystarczy nie posyłać ich na lekcje religii. Powaga - nie kpię. Wyimek z jasełek przygotowanych przez wielebną siostrę zakonną dla klas I-III szkoły podstawowej (dialog dwojga dzieci 8-10 lat wpleciony w przedstawienie):
"- czy wiesz, co się stało z Marysią?
- nie, nie wiem, nie widziałam od dawna
- Marysia dokonała aborcji, a potem popełniła samobójstwo".
Jeśli dodać do tego pedofilów w sutannach i ich protektorów, to naprawdę jedynym sposobem obrony dzieci przed seksualizacja jest trzymanie ich z daleka od wszelkich sutann i habitów.
--------------------------
inc0
DZIEWICE SĄ OK!!!! PRAWO PIERWSZEJ NOCY DLA KSIĘDZA JEST OK!!!!
-------------------------------
cozano
Gdy przedstawiciele tego i podobnych marszow dorwa sie do wladzy, to moze sie okazac, ze Iran jest bardzo liberalnym krajem przy Polsce.
====================
"Hej, hej, hej - dziewice są okej". Marsz Życia w Krakowie
"Nie pozwól nikomu rządzić w twoim domu" " Stop seksualizacji naszych dzieci". "Stop gender", "Stop aborcji", "Hej, hej, hej - dziewice są okej" - pod takimi hasłami szli uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny, który w niedzielę przemaszerował przez Kraków.
Na czele orkiestra dęta z gminy Zielonki. Za nią - według danych policji - szło 1,5 tys. osób z flagami: biało-czerwonymi i papieskimi. Znanych polityków brak. Tylko na jednym z transparentów Prawicy Rzeczpospolitej Polskiej powiewa podobizna Marka Jurka. Na innych czytamy hasła: "Rodzina Bogiem, silna", "Tak dla życia i rodzin", "Stop aborcji", "Stop gender".
Krytyka niebieskiej karty
- Jesteśmy tutaj, żeby dać świadectwo prawdzie, że rodzina to mężczyzna i kobieta i że taką rodzinę trzeba wspierać - informuje krótko Piotr Podlecki z Akademii Obrońców Życia, jednego z organizatorów marszu.
Nie podoba mu się, że państwo nie wspiera rodzin wielodzietnych, nie zwalnia ich z podatków, za to ingeruje w rodzinę. Krytykuje tzw. niebieską kartę - dokument, który policja, ale również lekarze i nauczyciele mogą zakładać rodzinom podejrzewanym o przemoc domową. "Niebieska karta" wielu uczestnikom marszu jawi się jako źródło samego zła. Wielu pytanych, co trzeba zmienić w polityce rodzinnej państwa, mówi właśnie o niej.
- Jakiś szkolny pedagog do spółki z nauczycielem pod byle pretekstem mogą odebrać rodzinie dziecko. To niedopuszczalne - uważa Iwona, uczestniczka marszu, matka dwójki dzieci.
Nie dopuszcza do siebie ewentualności, że ten pedagog i nauczyciel mogą uratować dziecko od domowej przemocy. Jako pierwsi zauważyć, że gdy przebiera się na wuefie, ma siniaki na całym ciele lub stało się nagle markotne. I zainterweniować.
- Markotne? Każdy ma prawo czasem być markotny i to nie powód, by wchodzić z butami do czyjegoś domu - mówi Iwona.
Dziewice i smoki
"Nie pozwól nikomu rządzić w swoim domu" - to hasło było przez uczestników marszu skandowane wielokrotnie.
Inne? "Mniejsze podatki dla ojca i matki" oraz "Hej, hej, hej - dziewice są okej". To ostatnie hasło nabrało niezamierzonego komizmu, gdy marsz dotarł na Rynek Główny, na którym trwały ostatnie przygotowania do corocznej Parady Smoków.
- Bądźcie dumni z dziewictwa! Miłość fizyczna tylko po ślubie - krzyczał do mikrofonu Podlewski.
I wyjaśniał: - Jesteśmy tutaj, by pokazać, że nie stłamsiła nas antyrodzinna polityka panująca w Polsce! Krzyczcie głośno, by usłyszano nas w Warszawie! Krzyczcie, by nasz głos dotarł do Brukseli - namawiał Podlewski.
A tłum zaczął skandować: "Stop gender!"
Przed wyborami
Marsz przeszedł przez ul. Floriańską, Rynek Główny, ul. Franciszkańską pod Oknem Papieskim, gdzie oddano hołd Janowi Pawłowi II, a zakończył się w Parku im. H. Jordana piknikiem rodzinnym.
W całym kraju w niedzielę przeszło 130 podobnych marszów. - Są okazją do wyrażenia swojego przywiązania do wartości rodzinnych i szacunku dla życia ludzkiego. Kontekstem tegorocznych są jesienne wybory samorządowe, stąd hasło "Rodzina obywatelska. Rodzina - wspólnota - samorząd". Imprezę wyróżnia jej afirmatywny charakter, ponieważ Marsze to przede wszystkim święto rodzin, stanowiące okazję do tego, by publicznie wyrazić radość z posiadania rodziny. To również sposobność, by spotkać osoby, z którymi dzielimy te same wartości" - napisali organizatorzy na stronie internetowej marszu.
źródło:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt