Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Czasy minione

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~Smal :

Nie żaden Kinder Biovital - tylko BISEPTOL sprzedawało się w Rumunii.
Spotkałem Polaków, którzy mieli w bagażnikach po kilkanaście tysięcy listków tego specyfiku. Rumuni uważali to za tzw. "antybejbi". Za pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży kupowało się dolary.
W Bułgarii sprzedawało się radiomagnetofony, a na Ukrainie parasolki składane, za które dostawało się 30 rubli za szt.
Jeździłem wielokrotnie - to wiem

=====================

Szabłowski: rzuciliśmy się na wolność jak szczerbaty na suchary

Czy Po­la­cy prze­szli już pro­ces trans­for­ma­cji? Co zy­ska­li­śmy, a co stra­ci­li­śmy, żyjąc w ka­pi­ta­li­zmie? Co wspól­ne­go z Pol­ską ma "kur­czak na hor­mo­nach" i jak z per­spek­ty­wy dziec­ka wy­glą­dał upa­dek ko­mu­ni­zmu? O tym w roz­mo­wie z One­tem mówi Wi­told Sza­błow­ski, re­por­ter i autor książ­ki "Tań­czą­ce niedź­wie­dzie" - re­por­ter­skiej me­ta­fo­ry na­szych 25 lat wol­no­ści.

Obrazek
Tańczące niedźwiedzie były najpopularniejsze w Bułgarii. To tam na początku XXI wieku obrońcy praw zwierząt ostatniego zabrali Cyganom. Ale książka Witolda Szabłowskiego tylko z pozoru jest o niedźwiedziach. Ta opowieść jest niezwykłą metaforą naszych 25 lat wychodzenia z komunizmu.

Jakimi Polakami byliśmy w latach 90.? Co wspólnego z transformacją ma kolorowy piórnik w kształcie autobusu? Dlaczego Polacy sprzedawali w Rumunii Kinder Biovital i który z polityków jest "starym upartym niedźwiednikiem"?

Aleksandra Parzyszek/Onet: Pamiętasz czas wyborów w 1989 roku?

Witold Szabłowski*
: Miałem 9 lat... Nic nie pamiętam. To jest problem polskiej transformacji: przeszła tak, że nawet tego nie zauważyliśmy. Pamiętam chyba jakieś migawki w telewizji z okrągłego stołu... Ale wtedy, jeśli już coś oglądałem, to raczej westerny i "Kobrę". Pamiętam za to jedno wydarzenie z 1990 roku: jestem w sanatorium dla dzieci chorujących na astmę, mamy akurat jakiś konkurs plastyczny, wbiegam do sali, gdzie siedzą wszyscy rodzice i oglądają "Wiadomości", a tam akurat wynoszą sztandar PZPR. Byłem dzieckiem w miarę zorientowanym politycznie, więc wiedziałem, co to jest PZPR, potrafiłem powiedzieć, jak się nazywa pierwszy sekretarz, nawet potrafiłem wymienić sekretarzy po kolei. I pamiętam swoje zdziwienie: ale jak to?! PZPR wynoszą?! O co chodzi?! Ale wtedy konkurs plastyczny był dużo ważniejszy i na tym się skupiłem.

Byłeś dzieckiem, więc ciężko było zauważyć ten moment początku transformacji.


Ale dzieci dużo wiedzą, rozumieją! Podejrzewam, że wiedzę na ten temat wpajał mi dziadek, który był nauczycielem. Pewnie on mnie nauczył nazwisk tych wszystkich sekretarzy. Pamiętam, że były też wyliczanki, wierszyki z podtekstem politycznym. Mówiło się wtedy np. "chcesz cukierka, idź do Gierka".

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... hary/znp1e
Obrazek

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM