Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Gdy się obejrzy załączone do artykułu video, to trudno się oprzeć wrażeniu, że facet miał coś nierówno ,,pod sufitem" :-)

=======================

Kim był "Saszko Biały", zabity lider Prawego Sektora?
Obrazek

W Równem na Wołyniu zastrzelono lidera Prawego Sektora na zachodniej Ukrainie Ołeksandra Muzyczko, znanego jako "Saszko Biały". Naraził się i Rosjanom i poprzednim i obecnym władzom Ukrainy.


Według doniesień ukraińskiego MSZ Ołeksandr Muzyczko, działacz UNA-UNSO (skrajnie nacjonalistycznej partii ukraińskiej) i Prawego Sektora, zmarł od ran postrzałowych, które otrzymał podczas zatrzymywania go przez wydział zwalczania przestępczości zorganizowanej i milicyjny oddział specjalny "Sokił".

Według przedstawiciela MSW Władimira Jewdokimowa "Saszko Biały" wyskoczył przez okno kawiarni, gdzie próbowano go zatrzymać i próbował uciekać, ostrzeliwując się. W czasie strzelaniny Muzyczkę postrzelono w nogę, ale strzały nie ucichły. Ostatecznie, wskutek wymiany ognia, Biłyj został śmiertelnie raniony. Według doniesień agencji Interfax ranny zmarł w areszcie.

Polityk gangster

O urodzonym w 1962 roku Muzyczko pierwszy raz zrobiło się głośno w 1995 roku, gdy będąc politykiem nacjonalistycznej młodzieżówki, ciężko pobił innego mężczyznę. Jednak już wcześniej, w roku 1994 brał udział w pierwszej wojnie czeczeńskiej, dowodząc ochotniczym oddziałem UNA-UNSO "Wiking". W tym czasie był także m.in. osobistym ochroniarzem prezydenta Czeczenii gen. Dżochara Dudajewa. Za wojenne zasługi został nagrodzony najwyższym odznaczeniem Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, orderem "Bohater Narodu", którym własnoręcznie udekorował go Dudajew.

Mimo że Muzyczko przyrzekł walczyć z "komunistami, Żydami i Rosjanami tak długo, jak długo płynie krew w jego żyłach", nie miał też oporów w eliminowaniu swoich ukraińskich konkurentów. W 1997 roku urządził w Kijowie zamach na Oleha Bisa, członka UNA-UNSO. Wtedy sprawę zamknięto bez wyroku, ale w 2003 roku udowodniono mu, że w 1999 roku jako członek grupy przestępczej porwał w Równem miejscowego biznesmena, domagając się od niego 1000 dolarów. Muzyczko został skazany na 3,5 roku więzienia.

Po wyjściu z więzienia znów próbował swoich sił w polityce. W 2012 roku został kandydatem do Rady Najwyższej Ukrainy w Równem, ale zajął szóste miejsce i nie dostał się do parlamentu. Porażka nie wypaliła w nim jednak politycznych ambicji i w 2013 roku zajął się koordynacją nacjonalistycznego Prawego Sektora.

Brać przykład z Mosadu

Wraz z wybuchem protestów na Ukrainie znów nasilił swoją działalność. 27 lutego 2014 roku zaatakował prokuratora obwodu rowieńskiego w jego biurze i groził ministrowi spraw wewnętrznych Ukrainy Arsenowi Awakowowi, że "zabije go jak psa". Dwa dni wcześniej, 25 lutego, w wojskowym uniformie i z kałasznikowem w dłoni zakłócił sesję rady miejskiej w Równem. 28 lutego ukraińskie służby wystawiły za nim list gończy.

źródło + video: http://wyborcza.pl/1,76842,15682159,Kim ... SlotII2img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ewakuacja ukraińskich wojskowych z Krymu, wizyta Sikorskiego na Ukrainie, przemówienie Obamy w Brukseli [PODSUMOWANIE DNIA]
Obrazek

Dziś rozpoczęła się ewakuacja ukraińskich wojskowych i ich rodzin z Krymu - poinformował szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji. Do Kijowa i Odessy z zapowiadaną wcześniej wizytą udał się Radosław Sikorski. Szef polskiego MSZ spotkał się z premierem Ukrainy Arsenijem Jaceniukiem. Przemówienie, w którym m.in. padły zapewnienia "pełnego wsparcia dla władz Ukrainy", wygłosił w Brukseli prezydent USA Barack Obama. Oto podsumowanie najważniejszych wydarzeń ws. Ukrainy.

1. Ukraińscy żołnierze ewakuują się z Krymu

Ewakuacja ukraińskich wojskowych i członków ich rodzin z Krymu rozpoczęła się dzisiaj - poinformował szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej generał Walerij Gierasimow. Dodał, że ukraińscy wojskowi opuszczą zaanektowany przez Rosję półwysep koleją, bez broni.

Od dziś w głównych węzłach kolejowych - Sewastopolu, Symferopolu, Eupatorii, Teodozji i Kerczu - będą podstawiane wagony pasażerskie z miejscami do leżenia, które następnie będą doczepiane do pociągów jadących na Ukrainę - powiedział Gierasimow, cytowany przez agencję Interfax.

Generał poinformował, że we wszystkich 193 jednostkach wojskowych Sił Zbrojnych Ukrainy, które stacjonowały na Krymie, podniesiono już flagi Federacji Rosyjskiej. Według oficjalnych danych służbę na Krymie pełniło 18,8 tys. ukraińskich wojskowych.

2. Sikorski w Kijowie i Odessie

Radosław Sikorski odwiedził dziś Kijów i Odessę. Spotkał się m.in. z premierem Arsenijem Jaceniukiem i gubernatorem obwodu odeskiego Wołodymyrem Nemirowskim.

Sikorski rozmawiał z Jaceniukiem o reformach, jakie Ukraina musi przeprowadzić, by dostać od MFW kredyt na ratowanie gospodarki. Mowa o 15 mld dolarów. Zarówno Jaceniuk, jak i przedstawiciele MFW są zadowoleni z rozmów. Oznacza to, że prawdopodobnie kredyt zostanie wkrótce przyznany.

- Gubernator Nemirowski w szczery do bólu sposób opisał sytuację w regionie - powiedział Sikorski podczas wizyty w Odessie. Kiedy dziennikarze pytali, o co dokładnie chodzi, szef MSZ nie chciał odpowiedzieć, co może świadczyć o tym, że sytuacja w mieście jest trudna.

- Przejeżdżaliśmy dziś koło mikromiasteczka namiotowego, ewidentnie ma tu miejsce spór polityczny. Mam nadzieję, że nie powtórzy się tu scenariusz krymski - mówił Sikorski. Szef MSZ złożył też w Odessie wieniec pod tablicą upamiętniającą prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

3. Obama wygłosił przemówienie po szczycie UE-USA

- Rosyjskie władze podważyły oczywistą do niedawna zasadę, że granic w Europie nie można zmieniać siłą - powiedział w Brukseli prezydent USA Barack Obama. Apelował o jedność Zachodu w obliczu kryzysu na Ukrainie i obronę wspólnych wartości.

Dla Obamy wydarzenia te są "chwilą próby dla Europy, Stanów Zjednoczonych i międzynarodowego porządku, który budowaliśmy od pokoleń". Zatoczył szeroki krąg przez historię Europy, gdzie - jak przypomniał - narodziły się przyświecające dziś demokratycznemu światu idee, przez dekady wystawiane na próbę wskutek wojen i rywalizacji dwóch bloków.

- Rywalizacja, która trwała przez dekady, zakończyła się ostatecznie zwycięstwem tych ideałów, nie dzięki czołgom i rakietom, ale dzięki temu, że nasze ideały trafiły do serc Węgrów, którzy wywołali rewolucję, do Polaków w stoczniach, którzy trwali w "Solidarności". Do Czechów, którzy przeprowadzili +aksamitną rewolucję+ bez jednego wystrzału, i do mieszkańców wschodniego Berlina, którzy przeszli obok strażników i w końcu zburzyli ten mur" - mówił Obama.

"Rosyjskie przywództwo podważa prawdy, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się oczywiste: że w XXI wieku granice w Europie nie mogą być wyznaczane na nowo siłą, że prawo międzynarodowe się liczy, a ludzie i narody mogą same podejmować decyzje w sprawie swojej przyszłości" - podkreślił Obama.

Amerykański prezydent zapowiedział też coraz ostrzejsze sankcje wobec Rosji, jeśli ta będzie podążać szlakiem swoich dotychczasowych działań na Ukrainie.

- Wszyscy musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądał świat, który po sobie pozostawimy. Nadzieja powinna przezwyciężyć strach, a wolność tyranię - mówił Obama.

4. Hagel: Rosja zwiększa liczbę żołnierzy na granicy z Ukrainą

Minister obrony USA Chuck Hagel powiedział, że Rosja kontynuuje zwiększanie liczby żołnierzy wzdłuż granicy z Ukrainą. Zaapelował do Moskwy, by przestrzegała zobowiązania do nieprzekraczania granicy.

Hagel podkreślił na konferencji prasowej, że w miniony czwartek otrzymał zapewnienie od ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, że Rosja nie ma zamiaru koncentrowania wojsk na granicy z Ukrainą. Oświadczył, że wyraził wówczas nadzieję, że Rosjanie dotrzymają słowa.

5. Czterej porwani ukraińscy oficerowie już na wolności

Turczynow: Czterej wojskowi przywódcy, którzy zostali uprowadzeni na Krymie, już jutro mogą dotrzeć do Kijowa.

- W czasie ostatnich szturmów i prowokacji bezprawnie zostali zatrzymani zastępca przywódcy marynarki wojennej, generał brygady Woronczenko, pułkownik Mamczur, przywódca batalionu Delatyński oraz jego zastępca Łomtiew - powiedział dziś p.o. prezydent Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

- Dzięki podjętym przez Ukrainę działaniom ww. są właśnie wypuszczani na wolność i spodziewam się, że już jutro zobaczymy ich w Kijowie - dodał Turczynow.

6. "Marynarka wojenna Ukrainy ma już tylko 10 okrętów"


Tylko dziesięć okrętów pozostało marynarce wojennej Ukrainy po zajęciu przez Federację Rosyjską Krymu, gdzie znajdowały się główne siły ukraińskiej floty. W ostatnich tygodniach Rosjanie przejęli aż 51 jednostek pływających dotychczas pod ukraińską banderą - donosi PAP.

"Lista okrętów Morskich Sił Zbrojnych Ukrainy, na których podniesiono rosyjską banderę, jest szokująca. W składzie naszej floty pozostało dziesięć jednostek. Okupantom oddaliśmy aż 51" - napisał Dmytro Tymczuk, koordynator grupy "Informacyjny Opór", która monitoruje sytuację na okupowanym Krymie.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxSlotIIMT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Rezydencję Julii Tymoszenko w kijowskiej Konczy-Zaspie odwiedzili aktywiści z Majdanu.


Chcieli zobaczyć w jakich warunkach żyje była premier.

"Blisko godzinę czekaliśmy na progu domu. Tymoszenko wiedziała, po co przyszliśmy i zrobiła nam półgodzinną wycieczkę" - opowiadają działacze w rozmowie z Espreso.tv.

Powierzchnia działki, na której stoi dom, to według aktywistów około 1 hektara. Sama willa ma dwa piętra i ponad 10 pokoi. "Widzieliśmy kuchnię, przedpokój i salon. Do sypialni, łazienki i na drugie piętro nie zostaliśmy wpuszczeni. Ogólne wrażenie: bogato i gustownie" - relacjonowali.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxSlotIIMT
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 1
Rejestracja: 28 mar 2014, 22:57
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: gadulec808 »

Mam nadzieję, że niedługo sytuacja na Ukrainie się uspokoi. :-)
Salon fryzjerski Wroclaw, strzyżenie w przystępnej cenie.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Temat nie o Ukrainie, ale w kontekście tego tematu.
=====================

Ogromne wpływy Rosjan w Europie. Pakt Niemcy-Rosja jest faktem
Obrazek
Rosjanie, a w szczególności podporządkowany Kremlowi Gazprom, mają w Europie ogromne wpływy biznesowe. Skala powiązań i zależności jest porażająca. Jako przykład warto przytoczyć historię założonej w 1997 roku organizacji European Business Congress (EBC) z siedzibą Berlinie.

European Business Congress (EBC) została założona w 1997 roku jako pozarządowa, międzynarodowa organizacja non-profit, działająca wg przepisów prawa niemieckiego, z siedzibą w Berlinie. Statutowym celem EBC jest "rozwój współpracy gospodarczej między krajami OBWE" oraz "budowanie dialogu pomiędzy prywatnym biznesem a polityką w duchu otwartości i zaufania". Brzmi enigmatycznie? Sformułowanie to wyjaśni się nieco, jeśli sprawdzimy kogo znajdziemy wśród 137 członków zrzeszonych w EBC. Przede wszystkim są tam firmy rosyjskie z Gazpromem (wraz ze spółkami zależnymi) i wszystkimi czołowymi rosyjskimi bankami. Drugą, pod względem liczebności, jest reprezentacja firm z Niemiec. Znajdziemy tam potentatów gospodarki naszego zachodniego sąsiada, takich jak: Deutsche Bank, Commerzbank, E.ON, RuhrGas, Bauer, Daimler, Siemens czy Wintershall/BASF. Jest też czołówka firm francuskich: Bank Paribas, Gaz de France Suez, Societe Generale czy Total. Na liście członków EBC znaleźć można też firmy ze Szwajcarii, Włoch czy Wlk. Brytanii. Wszystkie one w duchu "otwartości i zaufania" budują "dialog" między biznesem a polityką, a tak właściwie - między Rosją a Zachodem. Znamienne jest to, że do EBC nie należy żadna polska firma. Znamienne jest to, że prezesem EBC jest... szef Gazpromu Aleksiej Miller. Znamienne jest też w końcu to, że to EBC stworzyło i rozpropagowało koncepcje budowy Gazociągu Północnego (Nord Stream), a następnie Gazociągu Południowego (South Stream).

Firmy z Europy Zachodniej, a szczególnie z Niemiec, prowadzą doskonałą współpracę z firmami rosyjskimi, a w szczególności z kontrolowanym przez Kreml Gazpromem. To też tłumaczy brak reakcji Zachodu i Unii Europejskiej na siłową aneksję Krymu do Federacji Rosyjskiej. Łączą ich wspólne interesy i dążenie do maksymalizacji zysków. Chyba nie musze dopowiadać czyim kosztem to się odbywa?

Czytaj więcej: Gazprom dzieli i rządzi z Berlina. Rosyjskie lobby w Europie (BiznesAlert.pl)

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul2/0112 ... uropie.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kanclerz Merkel przyzwala na nowe projekty gazowe z Rosją
Z jednej strony Niemcy chcą się bardziej uniezależnić od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Z drugiej, rząd RFN akceptuje nowe, miliardowe projekty, zwiększające tę zależność. Jest przeciw, a nawet za.
Obrazek
Szefowa niemieckiego rządu zapowiedziała kilka dni temu, że ze względu na kryzys krymski należy dokładnie przeanalizować całą niemiecką politykę energetyczną. Ale jednocześnie za jej przyzwoleniem zależność Niemiec od dostaw surowców energetycznych z Rosji będzie rosła.

Jak podaje "Spiegel", Urząd Kanclerski i ministerstwo gospodarki w Berlinie uzgodniły, że nie będą stawiać weta wobec planowanych, niemiecko-rosyjskich, miliardowych projektów na polu energetyki.

Interes rzecz święta

Jak zaznaczono, wewnętrzne analizy pozwoliły stwierdzić, że przypieczętowana w ubiegły piątek - 28 marca - umowa o przejęciu przez rosyjskiego oligarchę Michaiła Fridmana córki koncernu energetycznego RWE Dea nie budzi zastrzeżeń. Kontynuowana ma być także współpraca córki koncernu BASF Wintershall z państwowym rosyjskim koncernem Gazprom.

Obecny kryzys w stosunkach UE z Rosją, wywołany sytuacją na Ukrainie, Hiszpania postrzega jako okazję do zareklamowania swojego modelu energetycznego i pokazania, że może pomóc Unii zmniejszyć jej zależność gazową od Rosji - donosi "Financial Times". czytaj więcej

Nie ma powodów, by wstrzymywać już postanowioną sprzedaż największego niemieckiego zbiornika gazu ziemnego czy większość niemiecko-rosyjskich transakcji w handlu gazem - zaznaczyło ministerstwo gospodarki w Berlinie.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-zamieszk ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Mieszkańcy Krymu zostali bez pieniędzy. Sytuacja jest dramatyczna
Obrazek
Czy zajęcie Krymu opłaci się Kremlowi - nie wiadomo. Na pewno nie opłaca się mieszkańcom półwyspu, którzy zostali odcięci od swoich oszczędności. Sytuacja wydaje się być dramatyczna, bo co trzeci mieszkaniec półwyspu nie ma dostępu do swoich pieniędzy. Jak długo to potrwa? I czy uda się odzyskać zamrożoną gotówkę?

„Jeśli dzwonisz z Krymu, przepraszamy, czekamy na odgórną decyzję, abyśmy mogli wznowić działalność na Krymie. O wszelkich decyzjach powiadomimy cię przez SMS”, oświadcza suchym, mechanicznym głosem automatyczna sekretarka na gorącej linii Privat Banku.

Ale o spokój trudno, gdy w największym banku na Krymie są zamrożone pensje i oszczędności co trzeciego mieszkańca półwyspu. Ponad dwa tygodnie temu przed oddziałami banków (nie tylko Privat Banku) i bankomatami ustawiały się kilkudziesięcioosobowe kolejki. Zaniepokojeni sytuacją na Krymie dyrektorzy zwiększyli limit dziennych transakcji i wypłat gotówkowych, a klienci zrozumieli, że może to być ostatni dzwonek, by odzyskać pieniądze. Nie mylili się: już kilka dni później znalezienie działającego bankomatu graniczyło z cudem. Po prostu zabrakło w nich pieniędzy.

- Wszystkie oszczędności mam w Privat Banku. Nie mogę ani ich wypłacić, ani przelać na inne konto, ani zapłacić kartą w sklepie - denerwuje się Dima. W teorii może wsiąść w pociąg i pojechać chociażby do sąsiadującego z Krymem obwodu chersońskiego, żeby wypłacić pieniądze. W praktyce nic mu to nie da. - Banki i bankomaty na Ukrainie nie obsługują kart z Krymu - wyjaśnia.

Niepokój klientów pogłębiają też informacje na stronie internetowej banku. Prawie tydzień temu Privat Bank poinformował, że Olga Hłynina z „Manpower” została oddelegowana, by pomagać jego pracownikom w znalezieniu pracy na Ukrainie. Ilu z prawie 1,7 tysięcy pracowników skorzysta z oferty? I komu przyjdzie wtedy obsługiwać konta klientów?

„Mamy nadzieję, że polityczna zimna wojna między Rosją a Ukrainą nie doprowadzi do konfrontacji na rynku bankowym, na której ucierpieliby przede wszystkim klienci”, informował na swojej stronie internetowej na początku marca Privat Bank. Kreml z kolei uspokaja: dla osób, które posiadają zamrożone konta, powstanie fundusz gwarancyjny. Kiedy? Nie wiadomo. Tym bardziej, że wydatków będzie sporo, m.in. na utworzenie linii energetycznej z półwyspem i budowę elektrowni gazowej. A fundusz gwarancyjny pożre kolejne miliardy rubli z rosyjskiego budżetu.

Nadzieje bankierów są więc póki co płonne. Widać to za każdym razem, gdy ustawiamy się pod bankomatem, żeby zrobić zdjęcie. Jak na zawołanie zbiega się kilka osób. Interesuje je tylko jedno. „Działa?”, pytają niecierpliwie. A później tylko zawieszają ciężkie westchnienie ponad maszyną, kręcą głową i odchodzą.(jks)

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Ukraina: Zatrzymano 12 podejrzanych o udział w zabijaniu demonstrantów na Majdanie
Obrazek
Zatrzymano 12 byłych członków oddziałów specjalnych milicji Berkut, podejrzanych o udział w zabijaniu pokojowych demonstrantów 20 lutego na kijowskim Majdanie - poinformował rzecznik Prokuratury Generalnej Ukrainy Wasyl Zorja.

Rzecznik podkreślił, że wśród zatrzymanych jest dowódca "czarnej kompanii" Berkutu, który wydawał broń palną, by milicjanci strzelali do demonstrantów.

Wcześniej o zatrzymaniu dziewięciu przedstawicieli oddziałów Berkutu powiadomił prokurator generalny Ukrainy Ołeh Machnicki. Powiedział, że podjęto kroki w celu zatrzymania kolejnych czterech podejrzanych i są prowadzone czynności śledcze, aby ustalić tożsamość następnych.

Zastępca prokuratora generalnego Ołeksij Bahaniec dodał, że zasadniczo Berkut nie otrzymywał broni palnej, a jedynie funkcjonariusze jego "czarnej kompanii". - Ich zadaniem było - tak twierdzą, ale my im do końca nie wierzymy - odpowiadanie ogniem na ataki manifestantów oraz umożliwienie zasadniczym siłom Berkutu, które były nieuzbrojone, wycofanie się ulicą Instytucką w okolice ulicy Bankowej w centrum Kijowa - powiedział Bahaniec.

Ranni nadal w szpitalach


W krwawych starciach przeciwników ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z siłami bezpieczeństwa, do których doszło w Kijowie między 18 a 20 lutego, zginęły 103 osoby, a ponad 1500 odniosło obrażenia. Według danych ukraińskiego ministerstwa zdrowia w kijowskich szpitalach nadal przebywa 128 osób rannych podczas starć.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

calli.zbanowali


Zwykli bandyci, kryminaliści, faszystowski pomiot i agenturalna swołocz - miejmy nadzieję, że Rosja zrobi z nimi szybko porządek tak, jak zrobiła z ich dziadkami z UPA i SS-Galizien.

--------------------

e50504

No to jak to jest? Z tego co wyczytałem na Gazecie.pl, radykalna prawica w Polsce to są najgorszej maści faszyści (co akurat często sprawdza się w praktyce). Nie rozumiem w takim razie, skąd uwielbienie dla radykalnej prawicy na Ukrainie.

Wszystko wskazuje na to, że w tej sytuacji zastosujemy model amerykański, czyli sojusze z największymi szumowinami tego świata (Arabia Saudyjska i Pakistan) w celu osiągnięcia krótkofalowych zysków, nie martwiąc się przy tym co będzie jutro. Trzymałoby się to kupy, gdyby nie mały szczegół, a mianowicie USA skutecznie działa w ten sposób na swoją korzyść. My zaś działamy na korzyść nie wiadomo kogo, nic z tego nie mamy i robimy z siebie kompletnych idiotów.


=========================
Obrazek

Mówi się o nich, że są neonazistami, którzy chcą mordować Rosjan, a Polakom odebrać ich ziemię. Nazywa radykałami lub - dla odmiany - zbyt zachowawczymi i oskarża o kolaborowanie z poprzednią władzą. W jeszcze innej wersji to prowokatorzy działający na zlecenie Rosji. Mało która grupa budzi dziś na Ukrainie tak duże emocje jak Prawy Sektor. Sprawdźmy, co rzeczywiście kryje się pod czerwono-czarnymi flagami.

Stali się twarzami ukraińskiej rewolucji, choć stanowili jedną z mniej licznych grup na Majdanie. Fakty o nich trzeba wyłuskiwać spomiędzy nacjonalistycznej propagandy i rosyjskiej dezinformacji. Kim jest grupa, która zaczynała jako zamaskowana bojówka atakująca milicję z koktajlami Mołotowa, a dziś tworzy partię polityczną i wystawia kandydata na prezydenta? I czy my, Polacy, mamy powody, żeby obawiać się Prawego Sektora?

1. Skąd się wziął Prawy Sektor

Prawy Sektor dziś jest zarejestrowaną partią polityczną. Ale wszystko zaczęło się 1 grudnia ubiegłego roku na ulicach Kijowa. W nocy specjalne oddziały milicji Berkut brutalnie rozbiły pokojowy protest na Majdanie, atakując śpiących demonstrantów i usuwając z placu Niepodległości namioty. Następnego dnia tłum ruszył na ul. Bankową, gdzie mieści się siedziba prezydenta. Doszło do zamieszek, które opozycyjni liderzy próbowali przypisać "prowokatorom".

- To ludzie, którzy są przeciwni wszystkim partiom. Szczerze nienawidzą władzy, przede wszystkim Janukowycza. Byłem pod siedzibą prezydenta i rozmawiałem z nimi. Tłumaczyli, że wyszli 1 grudnia, żeby zemścić się za pobicie ludzi w nocy. Ale to jest niewygodne dla opozycji, więc nazwali ich prowokatorami - opisywał tę sytuację w rozmowie z Gazeta.pl Rostysław Szaposznikow, dziennikarz, który uciekł z Ukrainy do Polski przed aresztowaniem.

To właśnie ci ludzie - młodzi, radykalnie nastawieni i przeciwni całej rządzącej elicie, a rekrutujący się przede wszystkim w kręgów nacjonalistycznych szybko stali bardzo widoczni na Majdanie. Już po kilku dniach od zamieszek na Bankowej zaczęli występować jako Prawy Sektor, a czarno-czerwone transparenty z tą nazwą coraz częściej wisiały nad rozstawionymi na placu Niepodległości namiotami.

Po raz kolejny znaleźli się na pierwszym planie wydarzeń 19 stycznia, gdy powiązani z Prawym Sektorem zamaskowani młodzi ludzie z koktajlami Mołotowa, pałkami i łańcuchami zaatakowali kordon milicji na ul. Hruszewskiego. Sprowokowało to wielodniowe starcia na ulicach miasta, których bilansem były pierwsze ofiary śmiertelne oraz kilkuset rannych. Po tym, jak świat obiegły zdjęcia płonących funkcjonariuszy milicji, Majdan ostatecznie stracił legitymację do nazywania się pokojowym protestem.

2. Ludzie Prawego Sektora

Prawy Sektor ogłosił, że zostaje partią polityczną dopiero 22 marca. Wcześniej był niehierarchiczną i bardzo zróżnicowaną organizacją, która miała jednoczyć pod swoimi skrzydłami różne ugrupowania nacjonalistyczne. Podczas protestów na Majdanie swoje siły połączyły Socjalistyczno-Narodowe Zgromadzenie, Tryzub im. Stepana Bandery, Biały Młot, UNA-UNSO i Wola. Bardzo szybko na lidera ruchu wyrósł Dmytro Jarosz, który dziś jest oficjalnym szefem partii i jej kandydatem w wyborach prezydenckich. Kim jest?

To 43-letni działacz polityczny, jeden z założycieli Tryzuba. 12 marca Sąd Rejonowy w Moskwie wydał zaocznie nakaz aresztowania w związku z prowadzonym przeciwko niemu śledztwie. Jarosz oskarżany jest o publiczne nawoływanie sił antyrosyjskich do ekstremistycznych akcji i terroru na terytorium Rosji. Rosja wysłała też za nim międzynarodowy list gończy.

Z Jaroszem ściśle współpracują Andrij Tarasenko i Andrij Stempickyj - obaj wywodzą się ze środowiska związanego z Tryzubem. Podczas protestów na Majdanie do grona liderów dołączył też Władysław Horanin - szef Białego Młota. Z przywódcami nacjonalistów blisko związany był też Ołeksandr Muzyczko, znany pod pseudonimem "Saszko Biłyj", który został zastrzelony przez milicję podczas próby aresztowania. Funkcjonariusze próbowali go zatrzymać podczas specjalnej akcji wymierzonej w przestępczość zorganizowaną. To jeden z wielu zarzutów o powiązania Prawego Sektora ze światem przestępczym, choć sami nacjonaliści przedstawiają to raczej jako walkę o wpływy polityczne.

3. Co z tym Banderą?

Z polskiej strony najczęściej padające zarzuty wobec Prawego Sektora dotyczą czarno-czerwonych flag, portretów Stepana Bandery oraz jawnego odwoływania się do tradycji OUN-UPA. Sami nacjonaliści podsycają jeszcze te nastroje zakłamywaniem historii i pojawiającymi się gdzieniegdzie wypowiedziami o tym, że na Wołyniu do żadnej zbrodni na narodzie polskim nie doszło. W akceptacji ich działalności nie pomagają też takie wywiady, jak ten, którego Andrij Tarasenko udzielił "Rzeczpospolitej". "Bandera zalecał radykalne metody, ale przecież z okupantem należy walczyć wszystkimi metodami", "sprawiedliwość nakazywałaby, żeby Przemyśl i kilkanaście innych powiatów wróciło do Ukrainy", "chcemy tego, co nasze" - to tylko kilka cytatów z rozmowy.

Z powodów taktycznych jednak Prawy Sektor widzi w Polsce sojusznika, dlatego bardzo szybko zaczął tonować nastroje. Wywiad z Tarasenką został określony mianem "zmanipulowanego i prowokacyjnego", a organizacja wydała w odpowiedzi specjalne oświadczenie. "Rozumiemy, że Bandera nie stanie się bohaterem dla Polaków, tak jak dla nas nie stanie się nim Piłsudski. Szanujemy prawo Polaków do posiadania własnych bohaterów i mamy nadzieję na to, że oni będą uznawać nasze prawo" - czytamy w oświadczeniu, które jednocześnie dementuje jakiekolwiek pretensje terytorialne nacjonalistów do ziem leżących w granicach Polski. W oświadczeniu nazwano też wydarzenia na Wołyniu "wspólną tragedią obu narodów" i zaznaczono, że oba kraje mają dziś wspólnego wroga: "moskiewski imperializm i demoliberalną dyktaturę".

4. Kolaboracja z reżimem?


Przywiązanie do tradycji nacjonalistycznych, gloryfikacja UPA i Stepana Bandery mogą być negatywnie odbierane przez wschód Ukrainy, ale na zachodzie kraju i w kręgach opozycyjnych są uważane za zupełnie naturalne. Czerwono-czarne flagi to sztandary, pod którymi na wojnę z władzą Janukowycza chętnie szli nawet ludzie, którym daleko do radykalizmu Prawego Sektora. Warto podkreślić, że symbolika banderowska jest dziś na Ukrainie po prostu modna i często przyjmowana dość bezrefleksyjnie, jako znak orientacji antyrosyjskiej.

Jednak to, co może naprawdę pogrążyć Prawy Sektor w oczach ludzi, którzy przez kilka miesięcy protestowali na Majdanie, to kontakty jego liderów z Wiktorem Janukowyczem i coraz głośniej formułowane oskarżenia o "kolaborację z reżimem". Duży materiał na ten temat opublikowała "Ukraińska Prawda". "Jeden z mitów o Prawym Sektorze to ich niechęć do jakichkolwiek negocjacji z reżimem Wiktora Janukowycza" - napisał Mustafa Najem. "Tymczasem wiadomo o przynajmniej dwóch spotkaniach jego przedstawicieli z władzą. Oba miały miejsce podczas największego kryzysu na Majdanie" - zaznacza. Ma na myśli spotkanie reprezentantów Prawego Sektora z ówczesnym szefem SBU Jakymenką oraz Dmytra Jarosza, który 20 lutego odwiedził Wiktora Janukowycza. Informacje o tym drugim spotkaniu zostały ujawnione już po ucieczce Janukowycza z Kijowa, gdy w ręce dziennikarzy wpadły notatki szefa prezydenckiej ochrony, który skrupulatnie zapisywał wszystkich gości.

Samo to nie byłoby jeszcze niczym podejrzanym, gdyby nie fakt, że Jarosz początkowo zaprzeczył, że był u Janukowycza. Przyznał się dopiero skonfrontowany z dokumentami. W toku dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez "Ukraińską Prawdę" zaczęły też wychodzić na jaw kolejne niewygodne fakty. Na przykład taki, że Prawy Sektor negocjował z władzą odblokowanie ul. Hruszewskiego w zamian za odpowiednią sumę pieniędzy. "Czy Jarosz uścisnął Janukowyczowi rękę po tym, jak na Majdanie zginęli ludzie?" - pyta w swoim tekście Najem, zostawiając to bez odpowiedzi.

5. Czego chce Prawy Sektor?

Choć Prawy Sektor oficjalnie jest już partią, która zapowiedziała udział we wszystkich planowanych na Ukrainie wyborach, znacznie więcej mówi się o zamieszkach z ich udziałem, strzelaninach i atakach na władzę, niż o programie politycznym. Czego właściwie chce Prawy Sektor i jaką ma wizję Ukrainy?

Organizacja kieruje się założeniami ukraińskiego nacjonalizmu z interpretacji Stepana Bandery. Dmytro Jarosz, choć wspierał Majdan, który występował pod szyldem integracji z UE, jest przeciwnikiem wstąpienia do Unii. Nie zgadza się też na akces do NATO. Domaga się także nacjonalizacji kluczowych dla gospodarki przedsiębiorstw oraz znacznej rozbudowy armii. Wśród postulatów pojawia się także pełna lustracja i rozliczenie przedstawicieli poprzedniej władzy. Tak jak wszyscy inni politycy Dmytro Jarosz zapowiada też radykalną walkę z korupcją.


Bardzo jasne jest też stanowisko Prawego Sektora odnośnie do sytuacji na Krymie. Partia stanowczo domaga się zwrotu anektowanego przez Rosję terytorium. - Jeśli but żołnierza rosyjskiego stąpnie na naszą ziemię, zrobimy wszystko, by okupant zapłacił za to wysoką cenę - pisał w odezwie po referendum na Krymie Dmytro Jarosz. Partia nie wyklucza konfliktu zbrojnego, jeśli dojdzie do intensyfikacji działań rosyjskich.

6. Komu radykałowie są na rękę?

Prawy Sektor oskarżany jest jednocześnie o sprzyjanie Rosji i o reprezentowanie ultranacjonalistycznych środowisk. Nie zabrakło też wspomnianych już zarzutów o niejasnych powiązaniach z otoczeniem Wiktora Janukowycza. Kto rzeczywiście zyskuje na działalności ukraińskich radykałów?

Rosja. Nie ulega wątpliwości, że niezależnie od rzeczywistych powiązań ukraińskich nacjonalistów z Rosją i obecności rosyjskiej agentury w tym środowisku (podkreślmy - nie ma na to dowodów), radykalizm Prawego Sektora jest niezwykle korzystny dla Rosji. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że gdyby Prawy Sektor nie powstał, Rosja musiałaby go wymyślić. Nikt lepiej nie uosabia "banderowskiego i faszystowskiego środowiska, które stanowi śmiertelne zagrożenie dla rosyjskojęzycznej ludności", o którym od dawna mówią rosyjskie media. Zdjęcia płonących od koktajli Mołotowa młodych milicjantów czy lidera Prawego Sektora grożącego prokuratorowi śmiercią stały się sztandarowymi ilustracjami do relacji z wydarzeń na Ukrainie.

Partia Swoboda. Przed powstaniem Prawego Sektora Swoboda uchodziła za najbardziej radykalną siłę na ukraińskiej scenie politycznej. Ołeh Tiahnybok, który został jednym z trzech liderów protestów na Majdanie, długo musiał pracować nad zmianą wizerunku ugrupowania oskarżanego o antysemityzm, szowinizm, a nawet sympatie faszystowskie. Przypominano, jak w początkach swojego istnienia Socjal-Narodowa Partia Ukrainy, z której wyrosła Swoboda, głosiła odrębność rasową Ukrainy, a poza OUN-UPA czciła też dywizję Waffen SS "Galizien". W ich retoryce nie brakowało też wówczas oskarżeń pod adresem Żydów i masonów.
Teraz na tle radykałów z Prawego Sektora Swoboda wydaje się partią o umiarkowanych postulatach. To zwiększa jej szanse na wysoki wynik w najbliższych wyborach parlamentarnych.

7. Co dalej?

Sondaże nie pozostawiają złudzeń - Dmytro Jarosz w wyborach prezydenckich może liczyć na niespełna jeden procent poparcia. Prawdopodobnie w wyborach parlamentarnych Prawy Sektor także nie odnotuje znaczących sukcesów. Nowej partii nacjonalistycznej pozostanie więc rola opozycji wobec wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Zresztą już teraz Prawy Sektor zapowiada, że będzie patrzył nowej władzy na ręce. A w przysiędze, jaką składają jego członkowie jest mowa o wyjściu na Majdan, jeśli znów będzie taka potrzeba.

Radykalne hasła mają szansę trafić do młodych. Ukraina pogrąża się w kryzysie, a gospodarka jest w katastrofalnym stanie. To warunki, w których poparcie dla skrajnych ugrupowań wzrasta. Dla tych, którzy rzucili wszystko, żeby przez wiele tygodni marznąć na Majdanie, hasła o zbliżeniu z Unią Europejską i budowie nowoczesnego państwa szybko staną się niewystarczające. Szczególnie, gdy na czele państwa staną politycy, którzy już mieli swoją szansę, tak jak Petro Poroszenko czy Julia Tymoszenko.

Może się okazać, że w tej sytuacji jedyną atrakcyjną alternatywą dla młodych stanie się właśnie radykalny Prawy Sektor ze swoimi rewolucyjnymi postulatami i zmilitaryzowanym wizerunkiem. Chyba, że nowa władza przeciągnie nacjonalistów na swoją stronę barykady, proponując im mniej eksponowane, ale atrakcyjne posady w rządzie. Wówczas Prawy Sektor straci rewolucyjny rozpęd i stanie się częścią politycznego głównego nurtu.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ca.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~tomi -

Tak im pomagaja ,że podwoili stawke na gaz i chca podziału Ukrainy.Boże chroń nas od takiej pomocy.....

===============

Putin: Rosja subsydiuje Ukrainę, choć nie uznaje legitymacji jej władz

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył w środę, że choć Rosja nie uznaje obecnych władz Ukrainy za prawowite, to nadal subsydiuje jej gospodarkę miliardami dolarów.


Putin powiedział to podczas specjalnej narady z członkami rządu, poświęconej współpracy gospodarczej z Ukrainą, w tym w sferze gazowej.

- Nasi partnerzy w Europie uznają legitymację obecnych władz w Kijowie, ale niczego nie robią, by wesprzeć Ukrainę. Ani jednego dolara, ani jednego euro. Federacja Rosyjska nie uznaje obecnych władz Ukrainy za prawowite, jednak nadal udziela jej pomocy gospodarczej, subsydiuje jej gospodarkę setkami milionów, miliardami dolarów - oznajmił prezydent.

Putin podkreślił, że "sytuacja ta nie może trwać w nieskończoność". Zauważył zarazem, że "działać trzeba bardzo ostrożnie, bez burzenia tego, co jeszcze zostało".


źródło: http://fakty.interia.pl/raport-zamieszk ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~ppm

Po kradzieży Krymu nie ma mowy o ukraińskim długu. To Rosja powinna wypłacić Ukrainie wiele miliardów, albo przez 10 lat słać gaz za darmo.
========
Putin pisze o ukraińskim długu. "Zalegają ponad dwa miliardy dolarów"
Władimir Putin poinformował europejskich odbiorców rosyjskiego gazu o długach Ukrainy. Prezydent Rosji w specjalnym liście określił sytuację jako krytyczną. Wczoraj gospodarz Kremla rozmawiał na ten temat z ministrami gabinetu Dmitrija Miedwiediewa. Według Moskwy Ukraina jest winna koncernowi Gazprom 2,238 mld dolarów. Kijów nie płaci za dostawy gazu od wielu miesięcy.

Zgodnie z wczorajszym poleceniem Władimira Putina, wkrótce dostawy gazu dla Ukrainy będą odbywały się na zasadzie przedpłat. - Ile zapłacą, tyle dostaną - oświadczył prezydent Rosji. Uznał jednak, że zanim Gazprom przejdzie na taki system rozliczeń, powinny zostać przeprowadzone rosyjsko-ukraińskie konsultacje.

Na początku kwietnia premier Dmitrij Miedwiediew polecił prezesowi Gazpromu Aleksiejowi Millerowi, aby ustalił dla Ukrainy cenę gazu, która nie uwzględnia żadnych zniżek i preferencji. Tak więc cena błękitnego paliwa dla odbiorców na Ukrainie z 268,5 dolara wzrosła do 485 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

Kryzys gazowy między Moskwą a Kijowem jest niebezpieczny dla odbiorców w krajach Unii Europejskiej, bowiem część surowca płynie tranzytem przez ukraińskie terytorium. Stąd dzisiejszy list Władimira Putina do przedstawicieli krajów, które kupują rosyjski gaz.

źródło: http://gospodarka.dziennik.pl/news/arty ... =nextclick
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Separatyści zajmują komisariaty milicji w kolejnych miastach na wschodzie Ukrainy
Obrazek
"Przyjaciele! Zaczęło się wyzwolenie południowo-wschodniej Ukrainy! Mam nadzieję, że bardzo szybko obwody ługański, charkowski, doniecki, dniepropietrowski, zaporoski, chersoński, mikołajowski i odeski utworzą 20-milionową Federację Ukraińską, która wejdzie do państwa sojuszniczego Białorusi i Rosji!" - napisał na swoim Facebooku wicepremier prorosyjskiego rządu Krymu Rustam Temirgalijew.

Prorosyjscy separatyści zajęli miejski komisariat milicji w mieście Krasnyj Łyman na północy obwodu donieckiego na wschodniej Ukrainie i wdarli się do obwodowej komendantury milicji w samym Doniecku - podał portal "Nowosti Donbassa".

Komendant donieckiej milicji Kostiantyn Pożydajew oświadczył, że w związku z sytuacją podaje się do dymisji. Powiedział, że odchodzi ze stanowiska zmuszony do tego przez protestujących - przekazała agencja Interfax-Ukraina.

"Nowosti Donbassa" opublikowały zdjęcia, z których wynika, że w Słowiańsku w obwodzie donieckim, gdzie wcześniej tzw. Ludowa Milicja Donbasu przejęła budynek komisariatu milicji, w akcji separatystów uczestniczyły te same uzbrojone osoby, które wcześniej brały udział w rosyjskiej aneksji Krymu.


Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/lbid,7021,title ... aid=11289a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

UE wzywa Rosję do wycofania wojsk. Oświadczenie Ashton
UE wezwała w niedzielę Rosję do zaprzestania wszelkich działań mających na celu destabilizację Ukrainy, samą zaś Ukrainę zachęca do tego, aby nadal wykazywała umiarkowanie w operacjach mających na celu przywracanie funkcjonowania jej lokalnych władz.
Obrazek

(...) "Apeluję do Rosji o złagodzenie napięć"

Wcześniej do Rosji zaapelował sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. "Jestem skrajnie zaniepokojony nową eskalacją napięcia i przemocą na wschodzie Ukrainy" - napisał szef NATO w komunikacie.

Rasmussen potępił "ponowne pojawienie się zamaskowanych ludzi w rosyjskich mundurach bez odznaczeń, tak jak podczas aneksji Krymu".

"Apeluję do Rosji o złagodzenie napięć i wycofanie bardzo licznych oddziałów, zwłaszcza sił specjalnych obecnych w strefach blisko granicy" z Ukrainą - czytamy w komunikacie.

"Każda nowa ingerencja militarna, obojętnie pod jakim pretekstem, spowoduje konsekwencje w postaci izolacji Rosji na arenie międzynarodowej" - ostrzegł.

Rząd ukraiński, obawiając się rozpadu kraju, rozpoczął w niedzielę w Słowiańsku we wschodniej części Ukrainy operację "antyterrorystyczną" przeciwko prorosyjskim separatystom - poinformował minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. (...)


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-zamieszk ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ukraina: Rozpoczyna się akcja antyterrorystyczna z użyciem armii
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) rozpoczyna szeroką akcję antyterrorystyczną, w której zostaną użyte także siły zbrojne - oświadczył w niedzielę pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

Obrazek
Turczynow przekazał, że decyzję tę podjęła Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w związku z działaniami prorosyjskich separatystów na wschodzie kraju, gdzie zajmowane są siedziby instytucji państwowych.

Pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy dał prorosyjskim separatystom na wschodzie kraju czas na złożenie broni do poniedziałku i oświadczył, że jeśli to uczynią, to obejmie ich amnestia.

- Ludzie, którzy nie strzelali do naszych milicjantów i którzy złożą broń oraz opuszczą okupowane budynki administracyjne do poniedziałku rano, zgodnie z podpisanym przeze mnie dekretem otrzymują gwarancje, że unikną kary - ogłosił Turczynow w posłaniu do narodu.

Wcześniej sekretarz generalny NATO wezwał Rosję do wycofania się ze wschodniej Ukrainy. Anders Fogh Rasmussen napisał w specjalnym oświadczeniu o spirali przemocy i o prorosyjskich separatystach, którzy próbują doprowadzić do destabilizacji sytuacji na Ukrainie, będącej suwerennym krajem. "Ponowne pojawienie się mężczyzn z rosyjską bronią, w identycznych mundurach bez insygniów, w jakie byli ubrani rosyjscy żołnierze nielegalnie zajmujący Krym, oznacza poważne pogorszenie sytuacji" - napisał sekretarz generalny NATO.

źródło: http://fakty.interia.pl/raport-zamieszk ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Ultimatum do 8:00 czasu polskiego. Opublikowano dekret o operacji antyterrorystycznej
Obrazek
Administracja prezydenta Ukrainy opublikowała dekrety pełniącego obowiązki szefa państwa Ołeksandra Turczynowa, które m.in. wprowadzają w życie decyzję o rozpoczęciu operacji antyterrorystycznej przeciwko siłom prorosyjskim na wschodzie kraju.

Ultimatum na złożenie przez nich broni, które Turczynow wysunął wcześniej w niedzielę, będzie obowiązywało do godz. 9 rano (ósma czasu polskiego) w poniedziałek. Jeśli opuszczą oni zajmowane budynki państwowe, unikną kary. Amnestia nie dotyczy tych, którzy podczas swoich akcji ranili bądź zabili obywateli Ukrainy, jak stało się z zastrzelonym oficerem Służby Bezpieczeństwa w Słowiańsku w obwodzie donieckim.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/lbid,7061,title ... azywo.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM