Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

cholonek

To kiedy zobaczymy Trynkiewicza u Drzyzgi, a następnie w "Tańcu z Gwiazdami"?

-----------------------

lampek3

Odsiedział swoje to i wyjdzie.Podziękowania dla wszystkich przygłupów co 4 kary śmierci zamienili na 25 lat więzienia.Nie można robić teraz precedensu,bo niedługo i przeciwnicy polityczni okażą się "niebezpieczni"i trzeba będzie ich izolować(niezależnie jaka partia będzie rządzić).Polska jest słabym państwem i tyle..ciekawe jak to sobie wyobraża minister spraw wewnętrznych?Do końca życia tego zboczka będzie mu towarzyszyć policja?

----------------------------

dzystek1

po co ten cały cyrk wokół jego osoby ? brakuje śmigłowca i policjantów na koniach !


====================

Nie ma decyzji w sprawie Trynkiewicza. Posiedzenie odroczone
Obrazek
W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie odroczono posiedzenie w sprawie Mariusza Trynkiewicza, zabójcy czterech chłopców. Kolejne odbędzie się 3 marca. Jutro Trynkiewicz opuści zakład karny, jednak - jak podkreślił jego pełnomocnik - będzie znajdował się pod nadzorem policji.

Do 3 marca odroczono posiedzenie o uznanie Mariusza Trynkiewicza za osobę z zaburzeniami psychicznymi zagrażającą innym, która po odbyciu kary musi być izolowana - poinformował pełnomocnik Trynkiewicza mec. Marcin Lewandowski.

Lewandowski powiedział, że złożył wnioski dowodowe; wiadomo, że jednym z nich, który został przyjęty przez sąd, jest wniosek o przesłuchanie dwóch świadków.

"Opinie były wydawane w trybie bardzo szybkim"

Więcej: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,3496 ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

gensek

Jutro się dowiemy,że znaleziono broń automatyczną,materiały wybuchowe oraz pluton z uranem....

----------------------

Robert Rejnin

Sąd odroczył rozprawę, więc odpalono plan "B" ...

--------------------

ami_lii

No błagam was. Nic lepszego nie mogliście wymyślić? To jest tak grubymi nićmi szyte że bracia Rosjanie by się nie powstydzili.

=================

Jest wniosek o izolację Trynkiewicza. "W jego celi znaleziono pornografię z udziałem małoletnich"
- Szef zakładu karnego w Rzeszowie zawiadomił prokuraturę, że w celi Mariusza Trynkiewicza znaleziono materiały mające związek z przestępstwem, za które został skazany; jest wniosek o izolację - poinformował minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Znaleziska dokonano dzisiaj i 8 lutego.

Materiały znalezione w celi Trynkiewicza to zdjęcia, rysunki, fotomontaże itp., które mogą być oceniane jako pornografia z udziałem małoletnich.

Dyrektor zakładu karnego, w którym przebywa Trynkiewcz, informował też, że w jego celi zostały znalezione "przedmioty wyglądające na szczątki ludzkie".

"Przeszukanie odbyło się pod nieobecność Trynkiewicza"


Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Czytaj też: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dzieciec ... zalo/d8kv6
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Nawet pół milona osób mogło wyjechać z Polski w 2013 r.
W 2013 roku z Pol­ski wy­je­cha­ło ok. pół mi­lio­na osób. To ko­lej­na fala emi­gra­cji po wy­jaz­dach Po­la­ków w la­tach 2006-2007. W spra­wie alar­mu­je "Dzien­nik Ga­ze­ta Praw­na", po­wo­łu­jąc się na sza­cun­ki prof. Kry­sty­ny Iglic­kiej, de­mo­gra­fa, eko­no­mi­sty i jed­no­cze­śnie wi­ce­pre­zes Pol­ski Razem Ja­ro­sła­wa Go­wi­na.
Obrazek
"Dziennik Gazeta Prawna" pisze o szacunkach prof. Iglickiej, ale również o danych GUS. Wynika z nich, że w ubiegłym roku na stałe wymeldowało się z Polski co najmniej 36 tys. mieszkańców. Jak podaje gazeta, "gorzej było tylko w 2006 r., gdy takich osób było blisko 47 tys."

Dla "Dziennika" wypowiada się również prof. Janusz Czapiński, który wskazuje, że różnica w wyjazdach z lat 2005-2009 a obecnymi emigracjami polega na tym, że "teraz częściej wyjeżdżają całe rodziny".

Jeżeli dane prof. Iglickiej potwierdziłyby się, mogłoby się okazać, że za granicą przebywa nawet 2,7 mln Polaków. Te osoby mogłyby być obecnie zarejestrowane jako bezrobotne w Urzędzie Pracy.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nawet-po ... 13-r/65yhz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

kocurko

Czyżby próbowali się teraz wycofać z "twarzą"?
To się nie uda. Minister sprawiedliwości do dymisji. Powodów jest dużo. Nie tylko w tej sprawie.


-----------------------------------------

m.godwin

A czy przypadkiem nie ma podstaw do przedstawienia zarzutów dyrektorowi z Rzeszowa? Zawiadomienie o nieistniejącym przestępstwie, próba matactwa, wprowadzanie w błąd prokuratury, a może jeszcze coś...

-----------------------------------------

3xm

Ja bym się teraz zastanowił nad tym dyrektorem więzienia. Skoro mu się jakieś zwykłe obrazki z seksem skojarzyły to może trzeba go przebadać? I tak tak prewencyjnie wsadzić na dożywocie?

----------------------------------------

dziadekjam


W tym więzieniu rzeszowskim jest niezły rozpiździaj. Pewnie dyrektor pójdzie na wcześniejszą "zasłużoną" emeryturę.

============================

Prokuratura: Nie ma podstaw, żeby postawić Mariuszowi T. zarzuty. Podobne materiały znaleziono już w grudniu
Prokuratura w Rzeszowie poinformowała, że znalezione w celi Mariusza T. materiały nie są dowodami wskazującymi na konieczność wszczęcia postępowania. Jak zeznał dyrektor zakładu karnego, który złożył zawiadomienie, podobne materiały znaleziono w celi T. już w grudniu ubiegłego roku.

Mariusz Trynkiewicz najprawdopodobniej wyjdzie dziś na wolność. Dlaczego?:

1. W jego celi znaleziono szkice i zdjęcia chłopców. Nie jest na nich jednak przedstawione obcowanie płciowe.

2. Szkice i zdjęcia nie były w żaden sposób schowane w celi.

3. Identyczne materiały w celi T. znaleziono już w grudniu 2012 r., a nie informowano wtedy prokuratury.

- Nie ma żadnych podstaw, żeby doprowadzić Mariusza T. do prokuratury lub postawić mu zarzuty - poinformował prokurator Mucha. To właśnie tam wpłynęło wczoraj zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Trynkiewicza. Dyrektor zakładu karnego poinformował, że w celi Trynkiewicza znaleziono materiały, które można zakwalifikować jako pornografię z udziałem dzieci.

Szkice i zdjęcia, ale bez czynności seksualnych


- Materiały, które zabezpieczono podczas przeszukania, to zdjęcia i dwa szkice. Zdjęcia przedstawiają osoby najprawdopodobniej małoletnie, ale żadne ze zdjęć czy szkiców nie przedstawia czynności seksualnych w rozumieniu przepisów - powiedział prokurator. Dodał, że dyrektor zakładu karnego, w którym osadzony był T., został przesłuchany w charakterze składającego zawiadomienie. Podczas tego przesłuchania wyszły na jaw nowe fakty.

- Według dyrektora identyczne materiały zostały zabezpieczone w celi Mariusza T. jeszcze w grudniu ubiegłego roku, ale nie zawiadomiono organów ścigania. Materiały nie były specjalnie schowane, znajdowały się wśród dokumentów - powiedział prokurator. Jego zdaniem dyrektor nie potrafił wyjaśnić, dlaczego materiały nie zostały ujawnione podczas wcześniejszych przeszukań, ani dlaczego pierwsze materiały ujawniono 8 lutego, a 10 lutego znaleziono następne. Miał natomiast stwierdzić, że 8 lutego o wynikach przeszukania nie poinformował prokuratury, bo był to dzień wolny od pracy.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxSlotIIMT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zastanawiam się, co za głupek wymyślił wybudowanie nowego lotniska w odległości 25 km , od już istniejącego... :-) Ten Szczurek z Gdyni ma coś z głową nie po kolei. Mgła zdarza się wszędzie, nie tylko w Gdańsku. Ale nikt z tego powodu nie buduje nowych lotnisk !
===================
Lotnisko w Gdyni niezgodne z prawem. Miasto musi oddać 100 mln zł
Jest de­cy­zja Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej w spra­wie po­mo­cy pu­blicz­nej dla portu lot­ni­cze­go w Gdy­ni-Ko­sa­ko­wie. KE uzna­ła, że fi­nan­so­we wspar­cie na prze­kształ­ce­nie lot­ni­ska z woj­sko­we­go w cy­wil­ne jest nie­zgod­ne z unij­ny­mi za­sa­da­mi, w związ­ku z czym port lot­ni­czy bę­dzie mu­siał zwró­cić pra­wie 100 mln zło­tych. Tym­cza­sem pra­cow­ni­cy Urzę­du Mia­sta Gdyni prze­ko­nu­ją, że de­cy­zja o bu­do­wie lot­ni­ska była słusz­na i ści­ga­ją się… z gdań­ską po­go­dą.
Obrazek
O decyzji Komisja Europejska poinformowała krótko po godzinie 12. W opublikowanym komunikacie prasowym czytamy m.in., że "Komisja Europejska stwierdziła, że finansowanie publiczne przyznane przez gminy Gdynia i Kosakowo lotnisku Gdynia-Kosakowo sprawia, że beneficjent otrzymuje przewagę ekonomiczną nad konkurentami, zwłaszcza nad lotniskiem w Gdańsku. Narusza to przepisy dotyczące pomocy państwom UE".

Dalej czytamy, że budowa kolejnej infrastruktury lotniskowej w tym rejonie jest niepotrzebna. W województwie pomorskim nie ma zapotrzebowania na dwa lotniska oddalone od siebie zaledwie o 25 kilometrów. KE zaznacza także, że w takiej sytuacji nie można trwonić pieniędzy podatników. Mowa jest także o tworzeniu zbędnej konkurencji.

Tym samym port lotniczy Gdynia-Kosakowo będzie musiał zwrócić 21,8 milionów euro. To dokładnie 91,7 mln zł, które otrzymał w ramach pomocy publicznej od gmin Gdynia i Kosakowo.

Urzędnicy idą w zaparte

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/lo ... rotu/pcsqc
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Mariusz T. na wolności. Opuścił zakład karny w Rzeszowie
Obrazek
Po godz. 20 Mariusz T., zabójca czterech chłopców, opuścił Zakład Karny w Rzeszowie - dowiedziała się "Wyborcza".


Z rzeszowskiego więzienia wyjechały cztery policyjne fiaty ducato, a także nieoznakowany mitsubishi pajero oraz policyjna kia. Dziennikarzom zabroniono wyjazdu z terenu zakładu karnego.

- Mariusz T. nie przebywa już w zakładzie karnym w Rzeszowie - potwierdził po godz. 20.30 Norbert Gaweł, rzecznik rzeszowskiego więzienia. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.

Nie wiadomo, gdzie T. zamieszka. Według naszych nieoficjalnych informacji ma się zatrzymać w okolicach Śląska. - Jest bardzo zdenerwowany, boi się świata zewnętrznego - mówił dzisiaj Marcin Lewandowski, pełnomocnik T.

Mariusza T. chroni policja

Mariusz T. odsiedział 25 lat więzienia za zabójstwo czterech nastolatków. Na wolności został objęty policyjną ochroną, o czym dzisiaj po południu poinformował szef polskiej policji Marek Działoszyński. Według naszych ustaleń Mariusza T. będzie stale pilnowało 16 funkcjonariuszy. Szczegóły operacji są utajnione.

Działoszyński zapowiedział, że policja będzie chroniła Mariusza T. "ewentualną zemstą". - Ale przede wszystkim dlatego, żeby zabezpieczyć społeczeństwo przed możliwymi działaniami przestępczymi - powiedział szef policji.

Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych, dodał: - Możliwość wyjścia pana Trynkiewicza na wolność była przez policję już od dawna rozpatrywana jako możliwy scenariusz. Policja jest dobrze przygotowana do tego momentu.

Sienkiewicz stwierdził, że Mariusz T. nie jest pierwszym wielokrotnym morderca, który wychodzi na wolność po odbyciu kary ani w Polsce, ani w Europie. - Ta sytuacja pomimo swojego symbolicznego wymiaru, przybrała ostatnio rozmiary narodowej histerii - uważa szef MSW.

źródło: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,3496 ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
RICO
Nigdy nie oddałbym swego życia za TUSKOKURWIZM,który odebrał narodowi rzeczywistą wolność,godność i suwerenność.System,który upokorzył ten naród ucieczkami z kraju za chlebem,niekontrolowanym zadłużeniem i upadkiem moralnym,nie zasługuje na jakiekolwiek poświęcenie !Czym on różni się od socjalizmu ? Niczym !!! Jest tylko zdecydowanie bardziej destrukcyjny moralnie i gospodarczo!

=======================

Polacy uciekają z Polski - nie z powodu braku patriotyzmu lecz z powodu braków w portfelach
„Homo Homini” przygotowało dla gazety „Rzeczpospolita” sondaż. Pytano Polaków czy są gotowi oddać życie lub majątek za Ojczyznę. Gotowych do takiego poświęcenia jest niewielu – zaledwie 19 proc. ankietowanych. Jakoś mnie to nie dziwi. Bardziej dziwi, że ten odsetek jest aż tak wysoki.

Zdaję sobie sprawę, iż po prawej stronie rozgorzeje dyskusja i nawet jestem w stanie przewidzieć jej przebieg. Co bardziej insurekcyjnie nastawieni komentatorzy załamią ręce, zakrzykną „zdrada Panowie!” i będą biadolić jak to władza PO stworzyła narodek lemingów, jakichś prawie zdrajców, którzy nie chcą za Ojczyznę oddawać zdrowia, życia i pieniędzy (trochę zresztą rozmijając się z faktem, iż akurat pieniądze Polacy od kilku lat oddają Ojczyźnie wyjątkowo ofiarnie). Inni komentatorzy być może trzeźwo wskażą, iż to sytuacja materialna jest tu kluczowa i skoro Polska jest obecnie państwem bynajmniej nie wolnorynkowym (o takim marzeniu jak równość szans czy przejrzyste zasady ekonomicznej gry to nawet przez litość nie wspominam) to nie ma się co dziwić, iż Polacy mają ten kaganiec (bo przecież nie państwo) gdzieś.

Zacznijmy od definicji. Otóż państwo w moim przekonaniu nie jest tylko zbiorem idei i wartości, duchem unoszącym się nad powierzchnią wód czy innym, równie abstrakcyjnym pojęciem. Otóż państwo jest przede wszystkim bytem realnym, bytem politycznym, istniejącym tu i teraz, ale też istniejącym w pewnych formach w przeszłości (stąd właśnie mamy nurty, wartości oraz idee, jako dziedzictwo naszych przodków) i mającym istnieć w przyszłości – to akurat nasze zadanie. I nie, szanowny Państwo, nie jestem żadnym technokratą tylko patriotą i to w wydaniu jak sądzę dość radykalnym. Ale też, przede wszystkim, racjonalnym.
Popatrzmy w historię. Czym była Polska dla bohaterów Kampanii Wrześniowej 1939 roku, Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Powstańców Warszawskich i wielu, wielu innych bohaterów, których wspominamy, których czcimy i do których walki odwołują się na przykład nasze siły zbrojne? Co takiego sprawiło, że ci młodzi ludzie gotowi byli walczyć z niesłychanym męstwem i ginąć za Ojczyznę, nawet gdy walka zdawała się przegrana? Otóż Polska za którą walczyli, Polska odrodzona w 1918 roku, była po prostu państwem skutecznym, działającym. II RP była krajem nie pozbawionym wad, ale jednak wolnorynkowym, dającym szansę rozwoju, krajem, który miał niesamowite osiągnięcia w nauce, kulturze, ekonomii (Gdynia!). Była państwem, które wygrało z bolszewicką nawałą w roku 1920, państwem, które potrafiło docenić swoich bohaterów z powstań 1863 a nawet 1830 (pamiętajmy, że do czasów II RP dożyło według różnych szacunków od trzech do pięciu powstańców listopadowych). Kiedy o tym teraz piszę to nie umiem myśleć chłodno – gdybym miał wehikuł czasu pewnie przeniósłbym się tam i walczył u boku mego dziadka (obrońcy wybrzeża 1939 roku, rannego już w pierwszym dniu walki). To była Polska ich marzeń. Kraj silny, kraj uczciwy, kraj, który dał im szansę rozwoju. W zamian oni oddali temu krajowi życie. Cześć i Chwała Bohaterom!
Czym jest Polska obecnie? Nie, nie będę tu powielał publicystycznych zwrotów i opisów. Po co? Przytoczę dane.

Poziom bezrobocia w Polsce obecnie wynosi około 13 proc. Młodzi ludzie kończący studia wyższe (które swoją drogą niczego nie uczą) mają tylko 50 proc. szansa na znalezienie legalnego, dobrze płatnego zatrudnienia. Polska jest krajem nie-wolnorynkowym. Mimo częściowego zniesienia reglamentacji w wielu branżach wciąż panują nieformalne blokady, do obejścia których niezbędne są osobiste koneksje lub wprost pokrewieństwa – biorąc to pod uwagę gospodarka III RP jest nawet mniej produktywna niż gospodarka Królestwa Kazimierza Wielkiego. Polska kolej, w II RP słynąca z punktualności, jest obecnie w rozkładzie i stoi na niższym poziomie niż stała w zaborze rosyjskim. Przywrócenie kolei do stanu z czasów Edwarda Gierka kosztowałoby według różnych szacunków około 10 miliardów złotych. Pociąg w Polsce jedzie ze średnią prędkością 25 kilometrów na godzinę. A więc wolniej niż średnia prędkość kolei w XIX wieku. Polska armia na szczęście uczestniczy w misjach zagranicznych i ma dobrze przygotowanych do walki żołnierzy jednak jest za mała liczebnie i wymaga modernizacji – zarówno sprzętu wojsk lądowych, powietrznych jak i floty. Tymczasem przed dwoma tygodniami Sejm RP przyjął nowe specyfikacje łodzi podwodnych, które nabyć ma Polska – specyfikacje tych łodzi wskazują, iż będą one bezbronne wobec kontrataku. Za przyjęciem takich specyfikacji podobno bardzo lobbowali Rosjanie. Polacy wyjeżdżają z Polski. Nie mogąc znaleźć pracy, utrzymać rodziny często nawet na najniższym biologicznie poziomie po prostu opuszczają kraj i udają się do państw wolnorynkowych, które dają im szanse rozwoju. Ludzie, którzy w kraju niejednokrotnie byli określani jako mający dwie lewe ręce w krajach wolnorynkowych są cenionymi fachowcami. Polskie kobiety nie mogą rodzić w Polsce dzieci, bo nie mają możliwości utrzymania nawet siebie, a co dopiero dziecka. W krajach do których wyjeżdżają rodzą nawet po trzy i więcej dzieci i to nawet nie musząc korzystać z programów socjalnych. Polskie uczelnie nie promują wybitnych studentów, chętnie wypychając ich za granicę. Polscy uczeni mają większą szansę na uzyskanie grantu od rządu niemieckiego niż polskiego. Polscy przedsiębiorcy zakładając firmę modlą się by za rok mieć z czego żyć, ponieważ w systemie neo-feudalnych oligarchii trzęsących biznesem utrzymanie firmy samą jej jakością, bez koneksji towarzyskich graniczy z cudem. A nawet gdy firma się utrzyma łatwiej tym samym przedsiębiorcom sprzedać swój produkt za granicą, niż otrzymać duże zamówienie w Polsce. Wymieniam tylko czynniki życia codziennego, bo tabel długu publicznego po prostu już nawet nie chce mi się tu wklejać. I czy teraz naprawdę jesteśmy zdziwieni, że Polacy za taką Polskę nie chcą umierać? Polska jest „dobrem wspólnym wszystkich jej obywateli”. Dobrem wspólnym, a więc wymierną wartością, narzędziem, które umożliwiać ma nieskrępowany rozwój, ustalać ma jasne, przejrzyste zasady, pilnować ich przestrzegania i umożliwiać konkurencję między podmiotami, zaś produktem tej konkurencji jest z kolei większa konkurencyjność państwa na arenie międzynarodowej. Krótko mówiąc nawet konstytucyjna definicja państwa Polskiego pokazuje czym to państwo obecnie nie jest. A kultura, tradycja, wartości i symbole narodowe są konsekwencją skuteczności i przetrwania państwa.

I powiem coś jeszcze. Coś, co wcale państwa nie ucieszy. Otóż nos mi mówi, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat Polska będzie w stanie wojny z jednym z naszych dużych sąsiadów. Tak jest, powiedziałem to a Państwo się pewnie domyślają o którym sąsiedzie mówię. I jak ta wojna będzie wyglądać? O ile nic się nie zmieni mniej więcej tak jak wojna Iraku z USA w 2003 roku, kiedy to iraccy żołnierze oddawali się do niewoli tysiącami bez wystrzelenia ani jednego pocisku. Bo Polacy za taką Polskę po prostu nie będą chcieli umierać. I jakoś im się nie dziwię. Walkę podejmie garść zawodowych doborowych jednostek. O tych bohaterach przyszłe pokolenia będą się uczyć w podręcznikach historii. Wojna zakończy się w 24 godziny. Ponieważ dla Polski skończyła się dobra koniunktura międzynarodowa, a sąsiedzi odzyskali siły. Sama Polska zaś poprzez ostatnie dwie dekady stała się skarlałym niby-państwem. Boże jak chce mi się teraz ryczeć gdy to piszę.

A kultura? Wielka historia? Słyszeli Państwo o Fenicjanach? Fenicjanie także mieli wspaniałą kulturę, długą, bogatą historię i swego czasu nawet kolonie wokół Morza Śródziemnego. Dziś już nie ma Fenicjan. Historia to bezlitosna pani. To naprawdę dla Polski ostatni dzwonek. Tu nie pomoże jakiś jeden wódz, insurekcja czy inne zrywy tylko twarda, konsekwentna praca nad nami samymi i naszymi rodakami. Albo to albo czeka nas zagłada. Los narodu tułaczy. Wielka polska diaspora jakże wielkiego przecież kiedyś i dumnego narodu!

Nie pomoże wołanie pod biało-czerwony sztandar. Bo sztandaru nie ma – nie miał już go kto uszyć, bo fabrykę zamknięto, pracowników zwolniono i wyjechali oni. Teraz szyją innym inne sztandary. Można zawołać „przebudź się Polsko!”. Przebudź, bo już niedługo przebudzi nas kto inny.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/10535-pola ... portfelach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tym: Posłanka PiS może bredzić co chce, ale nie dlatego, że mieszka w burdelu
Obrazek
- Posłanka PiS może bredzić co chce, ale nie dlatego, że mieszka w burdelu, w którym wszystko wolno, tylko dlatego, że mamy wolność i demokrację - pisze o Krystynie Pawłowicz Stanisław Tym.

W swoim felietonie w najnowszym numerze "Polityki" Tym nawiązuje m.in. do sejmowej uchwały dotyczącej 25. rocznicy obrad Okrągłego Stołu. Przypomina, że PiS, co prawda uchwałę oficjalnie poparło, ale "poseł Brudziński z PiS i tak zmieszał z błotem III RP, obwiniając rząd, że 90 proc. dzieci w Polsce ma próchnicę, a pół miliona jest niedożywionych". - Naszą politykę zagraniczną nazwał "proszalnym dziadem". Wszystkie te nieszczęścia spowodował według posła właśnie Okrągły Stół - pisze Tym.

- Myślę, że Brudziński ma trochę racji - żylibyśmy sobie w Peerelu spokojnie, syte dzieci nie musiałyby chodzić do dentysty i kwitłaby przyjaźń z NRD, a nie z dzisiejszą zboczoną Europą. Bo Europa jest domem publicznym, w którym wszystko wolno "z kozą, koniem, z małpą, z drugą kobietą, dzieckiem" - poinformowała górali w Żywcu Krystyna Pawłowicz. Zapomniała, już, że Polska jest częścią Europy. Posłanka PiS może bredzić, co chce, ale nie dlatego, że mieszka w burdelu, w którym wszystko wolno, tylko dlatego, że mamy wolność i demokrację - podsumowuje.

"Trochę zimno mi się zrobiło"

Nawiązuje też do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który jako premier "kulturę podzieli na dobrą i złą", "na dobrą będzie dawać pieniądze, a na złą nie". - Nie da się pieniędzy na antypolskie "Pokłosia", nie będzie "Lodu" w Narodowym ani obrażającej uczucia religijne "Adoracji" w Centrum Sztuki Współczesnej. Zagra się adaptacje "Konrada Wallenroda", nakręci kilka wersji "W pustyni i w puszczy" i wyda wiersze klasyka Jarosława Marka Rymkiewicza. To wystarczy, by wychować nowego człowieka służącego "integracji wspólnoty" - jak w dwóch słowach określają rolę kultury Kaczyński i Sellin. Trochę zimno mi się zrobiło - kończy swój felieton Tym.

Cały tekst w najnowszym numerze tygodnika "Polityka".

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,1544 ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

bogdanheniu26

Rydzyk sprawił że odszedłem od Kościoła, nie od Boga ale Polskiego Kościoła Katolicko-Rydzykowego. Pamiętam jak 20 lat temu powstał przy Episkopacie Zespół Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja, mieli czuwać nad Rydzykiem. Dziś cały Episkopat chodzi na smyczy u Ojca Inwestora. Zaprawdę wielka jest siła Szatana.

-----------------------

dorzbi

Ten obraz Rydzyka nie jest odkrywczy,jest tylko potwierdzeniem.Dziś trafna definicja Rydzyka jest możliwa na podstawie analizy medialnych zachowań.Jego ,pozycja to obraz upadku Kościoła,to nędza hierarchów.

=======================
Obrazek

Mętne wody
- Po prawie 60 latach odszedłem od redemptorystów. Mam zamiar uprać mój habit i zapakować do plastikowej miski. Pójdę na pocztę i wyślę pakunek do braci - mówi ksiądz Jerzy Galiński

Wytknął Episkopatowi, że śpi. Rydzyka nazywa uosobieniem patologii. Polskich redemptorystów oskarża o sprzeniewierzenie się duchowi zgromadzenia. Wczoraj "Tygodnik Powszechny" opublikował jego artykuł. Pyta w nim, skąd redemptoryści mieli 68 milionów złotych, które pożyczyli fundacji Lux Veritatis. - Czy nuncjusz apostolski poinformował o tym fakcie Watykan? Czy ojcowie mieli na to zgodę papieża?

Syn kułaka

Leżał pan kiedyś w ziemniaczanych badylach? Ja leżałem. Wtedy, gdy Niemcy strzelali z myśliwca do mamy, do mnie i rodzeństwa. Szczęście, że jesienią 1939 roku badyle ziemniaczane sterczały wysoko, długie i zielone. Do samego października sterczały, bo nie znano odmian wczesnego ziemniaka. Domyśla się pan, że młody nie jestem.

Więcej: http://wyborcza.pl/duzyformat/1,136629, ... dy.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

popijajac_piwo

Czemu nie po ćwiartce na głowę? Co to, rodziny ofiar smoleńskich niby lepsze?...


========================

Poszkodowani w listopadowym pożarze gazociągu otrzymali ponad milion złotych darowizn
Obrazek
1,28 mln zł wypłacił dotąd Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Przygodzicach poszkodowanym w pożarze gazociągu w Jankowie Przygodzkim. Pochodzące z darowizn środki trafiły do 57 poszkodowanych osób, a także bliskich jednej z ofiar budowy gazociągu.

14 listopada w Jankowie Przygodzkim doszło do rozszczelnienia, a następnie pożaru gazociągu. W wyniku zdarzenia dwie osoby zginęły, a 13 zostało rannych. Kilkanaście budynków uległo też zniszczeniu. Śledztwo w sprawie zdarzenia prowadzi prokuratura.

Tomasz Wojtasik z biura prasowego urzędu gminy w Przygodzicach poinformował dziś, że pogorzelcy z Jankowa Przygodzkiego otrzymali już większość darowizn. Potrzebujących wsparli zwykli ludzie, firmy, samorządy i nadleśnictwa. Pomoc zapewnił też operator gazociągu, spółka Gaz-System.

- Rozdziałem środków pomocowych ofiarowanych na specjalne konta urzędu gminy zajął się kilkunastoosobowy zespół. Zasiadają w nim między innymi pracownicy urzędu, gminnego ośrodka pomocy społecznej, radni i sołtys Jankowa. Ofiarowane środki wypłacane są w formie zasiłków celowych z tytułu zdarzenia losowego - powiedział Wojtasik.

Oprócz pieniędzy pogorzelcy dostali m.in. żywność, odzież i środki czystości


Jak dodał, w pierwszej kolejności pomoc rzeczowa i finansowa została udzielona osobom z nieruchomości położonych w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia. Do nich trafiło 90 proc. wszystkich zebranych środków. Największe wsparcie otrzymali mieszkańcy pięciu domów - osiem rodzin, których zabudowania uległy całkowitemu lub zdecydowanemu zniszczeniu.

Poza osobami z tzw. strefy zero pomoc otrzymali też poszkodowani mieszkający w posesjach mniej poszkodowanych. W kilku przypadkach darowizny były kierowane na pomoc konkretnym osobom i rodzinom.

Poza pieniędzmi, na pomoc poszkodowanym zebrano m.in. dwie tony żywności, 690 kg odzieży, blisko tonę środków czystości, 730 kg środków higieny osobistej i porównywalną ilość koców i pościeli.

Wojtasik wyjaśnił, że każda z rodzin objętych wsparciem ma założoną kartę pomocy rzeczowej, na którą wpisywane są otrzymane dary. Do wypłaty potrzebującym z budżetu GOPS pozostało jeszcze ponad 56 tys. zł.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ilion.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

FOZZ: matka wszystkich afer
Największa afera III RP, uważana za praźródło wielu innych afer, do dziś ma niewyjaśnione tajemnice. Pisano o niej książki i setki artykułów, kręcono filmy. Politycy różnych opcji oskarżali się nawzajem o udział w aferze lub jej tuszowanie. Gigantyczne, trudne nawet do oszacowania pieniądze bezpowrotnie gdzieś wsiąkły.

Proces i wyrok

W czerwcu 1991 r. w gabinecie premiera J. K. Bieleckiego odbyła się narada na temat FOZZ. Wkrótce zeszli z tego świata dwaj jej uczestnicy: Michał Falzmann, który miał zaledwie 38 lat, zmarł na zawał serca, a prezes NIK Walerian Pańko zginął w wypadku samochodowym. Kierowca jego służbowej Lancii, Jan Budziński, umarł po paru miesiącach – za przyczynę zgonu uznano zawał. Dwaj policjanci z drogówki, którzy badali wypadek, wybrali się na ryby i utonęli. Trudno się dziwić, że ta sekwencja wydarzeń stała się pożywką dla teorii spiskowych.

Ostatecznie w 1993 r. do sądu trafił akt oskarżenia, który objął 6 osób, w tym Grzegorza Żemka, Janinę Chim, Janusza Sawickiego, Grzegorza Wójtowicza. Zwrócono go jednak prokuraturze w celu „usunięcia istotnych braków”. Zanim napisano go na nowo, minęło 5 lat. Tym razem o przywłaszczenie środków oskarżeni zostali Żemek, Chim, Zbigniew Olawa, Dariusz Przywieczerski (który zdążył już uciec do USA), Krzysztof Komornicki oraz Irena Ebbinghaus. Jak wyliczyła prokuratura, skarb państwa stracił z ich winy równowartość 334 mln nowych złotych w różnych walutach. Ale to tylko część strat – patrz wspomniany wyżej raport o Banku Handlowym.

Proces ciągnął się w sumie… 16 lat! Przerwało go powołanie orzekającej w tym procesie sędzi Barbary Piwnik na stanowisko ministra sprawiedliwości w rządzie Millera. Wywołało to spekulacje, że SLD-wska ekipa rządząca chce ukręcić łeb monstrualnej aferze, doprowadzić do przedawnienia, które miało nastąpić pod koniec 2005 r.

Po Barbarze Piwnik sprawę dostał sędzia Andrzej Kryże. Walcząc z czasem, zdołał przekopać się przez dziesiątki tomów akt i wydać wyrok. W czerwcu 2009 r. warszawski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy 9 lat dla Żemka, 6 lat dla Janiny Chim i 2,5 roku – zaocznie - dla Przywieczerskiego. Władze USA odrzuciły polski wniosek o jego ekstradycję, podobno dlatego, że podjął współpracę z tamtejszym wywiadem.

Umoczeni politycy?

W procesie FOZZ trzech świadków – Janusz Cliff Pineiro, Jerzy Klemba oraz Anatol Lawina – mówiło o transferze środków do Porozumienia Centrum, pierwszej partii braci Kaczyńskich. Wiarygodność Pineiry i Klemby może budzić wątpliwości, sami bowiem zostali później skazani za wyłudzenie 2 mln zł. Na podstawie opowieści Pineiry Jakub Kopeć napisał książkę „Po drugiej stronie lustracji”, a Witold Krasucki nakręcił dla TVP film dokumentalny „Dramat w trzech aktach”. Kaczyńscy wytoczyli Kopciowi proces o ochronę dóbr osobistych i wygrali (sąd stwierdził, że brak dowodów na jakąkolwiek bliższą znajomość między braćmi a Pineirą). Po emisji filmu Krasuckiego wystąpili do sądu i zmusili TVP do publicznych przeprosin.

Anatol Lawina, dawny działacz „Solidarności”, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w NIK i szef nieżyjącego Michała Falzmanna, zeznał m. in., że pieniądze FOZZ trafiały do Porozumienia Centrum za pośrednictwem ministra Adama Glapińskiego, biznesmena Janusza Cliffa Pineiry i płk Zenona Klameckiego z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, którym w tamtym okresie, za prezydentury Wałęsy, kierował Lech Kaczyński. Trzech pośredników wspierać miał Maciej Zalewski, współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, skazany później za konszachty z Art-B. „Jestem w stanie to udokumentować” – oświadczył przed sądem Lawina.

Bracia Kaczyńscy uznali te zeznania za kolejną próbę szkalowania polityków ich ugrupowania. „Być może chodzi o zemstę byłego pracownika zwolnionego z pracy, gdy byłem prezesem NIK” – mówił Lech Kaczyński.

Sędzia Kryże nie dał wiary zeznaniom Lawiny, Klemby i Pineiry. Został później wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PiS. Anatol Lawina zmarł w 2006 r.

Oddział Y?

Obóz PiS podkreśla, że decydującą rolę w działalności FOZZ odegrały wojskowe służby specjalne, tworząc mafię polityczno-biznesową, która oplotła swymi mackami cały kraj. Ma to być geneza słynnego układu, bezskutecznie tropionego w latach 2005-2007.

Według polityków i publicystów tej opcji, tropy prowadzą do tzw. ośrodka wiedeńskiego, rosyjskiego szpiega Władimira Ałganowa, podejrzanego o zlecenie zabójstwa gen. Papały Edwarda Mazura, a przede wszystkim do Moskwy. Zdaniem Sławomira Cenckiewicza, który kierował komisją likwidacyjną WSI – afera FOZZ była operacją elitarnego, szkolonego przez sowiecki wywiad GRU oddziału Y. Jego agentem miał być Grzegorz Żemek.

Wielu prawicowych komentatorów liczyło na to, że raport o likwidacji WSI ujawni wreszcie kulisy afery i całą sieć powiązań wokół FOZZ. Niestety, raport Macierewicza niczego w tej materii nie wyjaśnił.

źródło: http://biznes.onet.pl/fozz-matka-wszyst ... news-detal
Obrazek
Początkujący
Początkujący
Posty: 67
Rejestracja: 23 paź 2009, 11:57
Kontakt:
Początkujący
Początkujący
Platforma jak trzy pułki Trynkiewiczów?

Media w ostatnich miesiącach bardzo wiele uwagi poświęcały sprawie wyjścia na wolność Mariusza Trynkiewicza. Trynkiewicz skończył 11 lutego 2014 roku odbywanie kary 25-ciu lat pozbawienia wolności za morderstwo na tle seksualnym czterech nastoletnich chłopców.

W dniu zakończenia odsiadki przez Trynkiewicza media, oprócz newsów na temat "bestii z Piotrkowa", przekazały jeszcze jedną informację, której nie nadały już takiego rozgłosu. Otóż według prof. Krystyny Iglickiej-Okólskiej - ekonomistki, demograf i rektor Uczelni Łazarskiego - z Polski w 2013 roku mogło wyemigrować przeszło 500 tys. mieszkańców. [1]

W listopadzie 2013 roku minęła szósta rocznica objęcia rządów przez Platformę Obywatelską. Jeśli wierzyć szacunkom prof. Iglickiej, to tamtego roku przeszło pół miliona Polaków spakowało manatki i uciekło z Platfolandu przekonawszy się że "dobra zmiana" i "inteligentny rozwój" obiecywane im przez tuskową ferajnę to jedynie cwane ściemy, wymyślone na potrzeby wabienia lemingów.

Trynkiewicz zabił swoje cztery ofiary w ciągu 26-ciu dni. Gdyby jego morderczy trans utrzymywał się na tym samym poziomie i nikt by go nie powstrzymał, to przez rok czasu pozbawiłby życia około 56 osób. Aby zatem w ciągu roku zmniejszyć populację naszego kraju o 500 tys. Polaków - czyli mniej więcej o tylu ilu zdaniem Iglickiej wyemigrowało z Polski w 2013 roku - potrzebnych byłoby ponad 8 900 Trynkiewiczów. Według kategorii wojskowych 8 900 ludzi to pod względem liczebności trzy pułki.

Wyobrażam sobie reakcje oburzenia części czytelników: "Jak można porównywać rzeczy tak różne jak emigracja i morderstwo?!". Odpowiadam: pod pewnym względem można. Platforma nie ma oczywiście na rękach krwi Polaków, którzy wyjechali z Ojczyzny. Emigranci mają się z reguły nienajgorzej, często lepiej niż mieli się w Polsce. Jednak skutek demograficzny dla naszego kraju jednostkowej emigracji i zabójstwa a la Trynkiewicz jest podobny - w obu przypadkach tracimy osobę młodą, witalną, zdolną do wytwarzania, teraz lub w przyszłości, polskiego bogactwa.

Zdaniem części specjalistów nikłe są szanse na to, aby osoby pokroju Mariusza T. wyleczyły się z sadyzmu i pedofilii. Dlatego wspomniani eksperci uważają, że jedyną formą terapii skutecznie zapobiegającą popełnianiu przez takie osoby przestępstw na tle seksualnym jest osłabienie ich popędu płciowego na przykład w wyniku chemicznej kastracji.

Natomiast ja uważam za mało prawdopodobne, aby Platforma Obywatelska zmieniła swój chorobliwy sposób postrzegania i uprawiania polityki. W związku z tym jestem przekonany, że najlepszą metodą ochrony Polski przed nieszczęsnymi skutkami pomysłów, działań i zaniechań Platformy jest wyborcza kastracja tego ugrupowania.

Co kilka lat trafia do naszych rąk narzędzie, przy którego pomocy możemy ten zabieg przeprowadzić. Jest nim karta do głosowania. Od nas zależy, czy zechcemy ją roztropnie wykorzystać.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~Młody Wykrzt.PO -


O ile pamiętam Amber Gold i OLT Express wystartowały o czasie , POzdr!

----------------------

~o. Dyktatorek -


Sprzedaż cegiełek na ratowanie stoczni też się udała, emerytki sPiSały się na maybacha.

======================
PGN: Gazowy wyścig z czasem

Do końca marca strona polska, czyli PGNiG musi wskazać Katarowi miejsce dostaw gazu, tymczasem terminal w Świnoujściu nie jest gotowy - informuje "Puls Biznesu".
Obrazek
Wg harmonogramu katarskiej umowy, pierwsze tankowce z gazem mają trafić do Świnoujścia w lipcu 2014 r. Tymczasem, jak się dowiaduje gazeta, gazoport będzie gotowy najwcześniej na koniec tego roku.

Polska stara się wynegocjować z Katarem opóźnienie pierwszej dostawy gazu przynajmniej o pół roku tak, aby terminal w Świnoujściu był już gotowy. Rozważa się także ewentualność dostaw do jakiegoś portu w Europie, a jedyną sensowną opcją wydaje się Rotterdam - czytamy w gazecie.

PGNiG nie podjął jeszcze decyzji co do alternatywnego portu. Również resort skarbu stara się znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.

Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/gieldy/news/ga ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Egzotyczne podróże posłów, kosztowały krocie
Obrazek
Kancelaria Sejmu wydała w ubiegłym roku aż 3,1 mln złotych na zagraniczne podróże posłów - dowiedział się Dziennik.pl. Podróży było 270, a na każdą podatnicy wydali średnio 11,5 tys. złotych. Dokąd podróżowali polscy parlamentarzyści? Lista miejsc, które odwiedzili, jest długa - byli m.in. w Gujanie Francuskiej, Indonezji i Chinach.

Dziennik.pl przedstawia listę siedmiu najdroższych wyjazdów polskich posłów. Kwoty, które wydano na podróże, robią wrażenie!

Więcej: http://podroze.onet.pl/egzotyczne-podro ... ocie/0s0y7
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

neron13

Dowód osobisty jest reliktem XIX-wiecznej polityki nadzorowania ludności przez Jego Wieliczestwo. W tej chwili DO ma znikomą przydatność i powinien być albo użyteczny albo wycofany. Mniej funkcjonalności powoduje, że druga opcja jest rozsądniejsza. Wystarczy te nieliczne jeszcze pozostałe funkcje (wyłącznie wyborcze) zaimplementować w paszportach i dowody osobiste mogą odejść w niebyt. Nawet przyjęcie do szpitala odbywa się częściej na podstawie zaświadczeń o opłacaniu składek zdrowotnych niż jakimś dowodem osobistym. Po co utrzymywać ten archaik? Ostatnio zmieniałem (po 10 latach) DO i oprócz angażowania mnie w przymus administracyjny jego zmiany to nawet przysłowiowego psa z kulawą nogą nie interesowało, że mam nowy dowód, bo nikomu nie jest on przydatny. Ważne dane dostępowe obecnie dotyczą usług świadczonych elektronicznie, a dowód nie będzie miał ani moich danych dostępowych do miejsc, gdzie obowiązują elektroniczne zamki, ani do moich kont bankowych, ani do kont pocztowych, ani nawet do kolejnych usług elektronicznych otwieranych przez kolejne urzędy. Prawnicy, miejcie w końcu cojones na właściwym miejscu i zamiast reformować to badziewie - zlikwidujcie je!

========================

Nowy dowód osobisty niczego nie będzie dowodził
Obrazek
Nad projektem nowego dowodu osobistego pracuje zespół, w skład którego wchodzą urzędnicy resortu, eksperci z Centralnego Ośrodka Informatyki MSW, ludzie służb specjalnych i przedstawiciele spółki drukującej dokument, czyli PWPW. – Teraz wyszło na jaw, że dwa lata temu urzędnicy odebrali aplikację do obsługi dowodów osobistych, która nie obsługuje podpisu – mówi jedna z pracujących w zespole osób.

I w nowym dokumencie nie będzie danych meldunkowych (co wynika z prawa), ale też podpisu właściciela. Po co właścicielowi taki dokument?

Aplikacja ZMOKU ma służyć urzędnikom do ewidencji ludności i wydawania dowodu osobistego. Dla MSW stworzyła ją firma Sygnity za 23 mln zł. Dalsze 38 mln zł kosztował sprzęt (komputery, serwery). Do dziś nie jest używana w żadnej gminie.

Sejm kilka razy przesuwał termin wprowadzenia nowego dowodu. Za każdym razem wypadały z niego jakieś funkcjonalności. Najpierw podpis elektroniczny i dane medyczne, które mogłyby być gromadzone we wbudowanym czipie. Prawo zakazało też państwu gromadzenia i przetwarzania danych o miejscu stałego pobytu Polaków.

Konieczna jest więc modyfikacja blankietu dowodu tożsamości. Dla urzędników MSW oznacza to konieczność ogłoszenia przetargu na kolejny system do jego obsługi. Jest już tego zapowiedź w postaci ogłoszenia o dialogu technicznym.

Jak już informowaliśmy, środowiska prawnicze, np. sędziowie, są sceptyczne wobec usunięcia danych o meldunku. – Nie będzie jak zainicjować postępowania sądowego. A sąd nie będzie mógł ustalić adresu w trakcie postępowania – napisali sędziowie ze stowarzyszenia „Iustitia”. Nie jest też jasne, jak będą tworzone listy wyborców czy okręgi jednomandatowe w wyborach do Senatu.

– (Zniesienie obowiązku meldunku – red.) uwolni obywateli od uciążliwego obowiązku każdorazowej wymiany dowodu w przypadku zmiany miejsca stałego pobytu – przekonuje pion prasowy MSW. Dzięki temu uproszczone zostanie załatwianie spraw w urzędach, m.in. wniosek o dowód będziemy mogli złożyć w każdej gminie, nie tylko w miejscu zameldowania. Wniosek będziemy mogli wysłać drogą elektroniczną, nie będzie też potrzeby dostarczania danych o stanie cywilnym. Co pion prasowy mówi o braku podpisu na nowym dowodzie? – Odejście z zamieszczania podpisu wynikało z niewielkiej użyteczności tego elementu podczas identyfikacji posiadacza dowodu – argumentuje biuro prasowe.

źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/7 ... odzil.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM