Dziurawy problem wsi

Chodzi o gminną drogę relacji Gogołowice – Miłoradzice. – Od Miłoradzic do początku wsi ta droga jest naprawdę w porządku. Równa nawierzchnia, po której dobrze się jeździ. Ale dalej to jakaś granda! Ogromne i głębokie dziury co kawałek – opowiada radna Wanda Dobrzyńska.
W imieniu mieszkańców radna przesłała pismo do urzędu gminy. Z prośbą o gruntowną przebudowę tej trasy. – I pani wójt odpisała nam, że w ubiegłym roku wypełniono ubytki mieszanką mineralno-bitumiczną i dziur już nie ma. No jak to nie ma? – nie może uwierzyć radna Dobrzyńska. – Przecież ludzie codziennie muszą jeździć slalomem, żeby je wymijać – dodaje, wskazując na uszkodzoną nawierzchnię.
Wieś zorganizowała wczoraj nawet zebranie w tej sprawie. Mieszkańcy zapowiedzieli, że będą szukać pomocy w ogólnopolskich mediach. – Chcemy żeby ktoś w końcu porządnie naprawił tę drogę, a nie tylko łatał dziury, które po mrozach i większych ulewach znów się pojawiają. Kiedy na trasie na Wrocław jest wypadek, u nas ruch jest większy. Ludzie traktują tę drogę jako objazd. Tylko czekać, aż dojdzie do nieszczęścia – tłumaczą.
– Takie łatanie dziur to wyrzucanie pieniędzy podatnika w błoto. To jest zwykłe marnotrawstwo, bo droga naprawiona jest tylko na chwilę. Nie mówię o samych Gogołowicach, bo wszędzie stosuje się podobne praktyki. Lepiej zrobić coś raz a dobrze, inaczej jest to nieekonomiczne – dodaje radna.
Rzecznik gminy Janusz Łucki dziś już zupełnie inaczej przedstawia tę sprawę. – Wiosną, na przełomie marca i kwietnia będzie robiony przegląd dróg gminnych. Jeśli we wskazanej drodze będą jakieś ubytki, na pewno będzie to naprawione – zapewnia.
Dodaje też, że drogi gminne robione są dla pojazdów do 8 ton, przez co nie są tak utwardzone jak na przykład drogi krajowe. – Takie są wytyczne i to jest niezależne od nas. A jeśli jeżdżą po niej cięższe pojazdy ciężarowe, droga szybciej niszczeje – uzupełnia.
źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,29242,d ... m_wsi.html

